Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Uzależnienia: Pytania do specjalistów

Czy piwo jest zdrowe?

Witam! Mój mąż ma 27 lat. Nie awanturuje się, nie pije w pracy, nie jest agresywny. Czasami drażni go, gdy mu zwracam uwagę, że ma wypić jedno piwo, a nie trzy. Jeśli wypija trzy, cztery piwa jednorazowo dziennie po pracy... Witam! Mój mąż ma 27 lat. Nie awanturuje się, nie pije w pracy, nie jest agresywny. Czasami drażni go, gdy mu zwracam uwagę, że ma wypić jedno piwo, a nie trzy. Jeśli wypija trzy, cztery piwa jednorazowo dziennie po pracy czy to już jest alkoholizm? Czy jego uzasadnienie typu "bo oglądam mecz" i mam ochotę sobie wypić jest pozytywnym uzasadnieniem? Może tak pić nadal dla "ochoty"? Czy ma to wpływ na organizm i może mu zaszkodzić, jeżeli będzie kontynuował ten "rytuał"? W sumie zastanawiam się czy piwo jest zdrowe - nie ma chyba jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie prawda? Strasznie mnie to denerwuje, że mąż tak spędza czas i ciągle marnuje swoje zdrowie, ale on nie uważa, że jest uzależniony. Można tak pić codziennie? Dla mnie to już jest alkoholizm, ale chce się upewnić. Z góry serdecznie dziękuję za odpowiedź i bardzo dziękuję.
odpowiada 3 ekspertów:
Lek. Marta Hat
Lek. Marta Hat
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Jak zmniejszyć stężenie THC we krwi?

Tydzień temu byłem w Holandii i zapaliłem marihuanę, po powrocie dostałem propozycję pracy i muszę wykonać badania toksykologiczne, czy jest jakiś skuteczny sposób na pozbycie się jej z krwi? Paliłem 28.01.11 r. Słyszałem, że kwasek cytrynowy pomaga, jak państwo radzą?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Palenie marihuany - skutki

Jadę na wakacje na Jamajkę. Gdybym zapalił tam trawkę, prosto z krzaka, to czy coś by mi się stało? Czytałem, że dealerzy sprzedają z różnymi "dodatkami", dlatego się trochę boję.
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Zażywanie dopalaczy - czy mogło to mieć wpływ na moje problemy ze wzrokiem?

Witam. Od pewnego czasu z moim wzrokiem dzieje się coś niedobrego. Jak patrzę na niebo (szczególnie jasne kolory) to widzę tak jakby mrugające plamki, szybko znikają i zaraz pojawiają się drugie, są ich setki; i gdy patrzę na słońce, to...

Witam. Od pewnego czasu z moim wzrokiem dzieje się coś niedobrego. Jak patrzę na niebo (szczególnie jasne kolory) to widzę tak jakby mrugające plamki, szybko znikają i zaraz pojawiają się drugie, są ich setki; i gdy patrzę na słońce, to zaraz jak spojrzę w jakiś cień to pojawia się taka biała plama (w kształcie słońca). Co się dzieje ze mną? Dodam, że brałem kiedyś dopalacze.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak zapobiegać utracie świadomości podczas picia wódki?

Witam! Mam 25 lat i od jakiegoś czasu (około roku) mam problem, a mianowicie podczas picia wódki tracę świadomość i na drugi dzień mało co pamiętam, robię wtedy różne rzeczy, których muszę się dowiadywać od znajomych i po których mam...

Witam! Mam 25 lat i od jakiegoś czasu (około roku) mam problem, a mianowicie podczas picia wódki tracę świadomość i na drugi dzień mało co pamiętam, robię wtedy różne rzeczy, których muszę się dowiadywać od znajomych i po których mam kaca moralnego. Chciałem się dowiedzieć dlaczego tak się dzieje i co robić żeby temu zapobiec?

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy samobójstwo będzie jedynym i najlepszym rozwiązaniem?

Mam na imię Michał i mam 20 lat. Mój problem polega na tym, że nie potrafię teraz przestać myśleć o niczym innym jak o śmierci, tylko takie widzę rozwiązanie, a wszystko jest spowodowane moją głupotą i tym, że nie potrafię...

Mam na imię Michał i mam 20 lat. Mój problem polega na tym, że nie potrafię teraz przestać myśleć o niczym innym jak o śmierci, tylko takie widzę rozwiązanie, a wszystko jest spowodowane moją głupotą i tym, że nie potrafię dotrzymać danej obietnicy, a głownie chodzi o to, że od wakacji paliłem trawę, chociaż mojej dziewczynie się to nie podobało i nawet nic o tym nie wiedziała - przez pól roku udało mi się to ukrywać, ale w końcu wszystkiego się dowiedziała od dziewczyny kolegi, dała mi drugą szansę wierząc, że przestanę. Udało mi się to na jakiś czas, później znowu zacząłem palić i ja oszukiwać. Dostawała wiadomości z kont fikcyjnych, że palę, no i tym razem ze mną zerwała. Nie byliśmy ze sobą przez 2 tyg., bo miałem jej udowodnić, że potrafię z tym skończyć i ona jest dla mnie ważniejsza - zaczęła mi robić testy i przestałem palić, nie paliłem przez około 2 miesiące, nie paliłem, miała mi znowu robić test, a że jechałem ostatnio z kolesiami samochodem i jarali to się też nawdychałem - przyznałem się do tego i powiedziałem, żeby nie była zdziwiona jeżeli wyjdzie pozytywnym zaczęliśmy się kłócić, ona zaczęła mieć wątpliwości czy nie palę znowu i niestety po tych kłótniach nie mogłem już wytrzymać i powiedziałem chłopakom, że może się skusze znowu - to jakoś wyszło i się dowiedziała, że chcę palić, zaczęliśmy się kłócić, a po wszystkim pojechałem zapalić. Zerwała ze mną jak jej o tym powiedziałem, że jestem zjarany, byliśmy razem 11 miesięcy :(. Teraz to już się skończyło i nie mam nic. Powiedziała, że mnie nienawidzi, brzydzi się mną i nie chce mnie znać i widzieć - moje życie już nie ma sensu, nie mam dla kogo żyć nie mam po co! Ciągle myślę jak tu ze sobą skończyć tak, żeby było bezboleśnie i jak najszybciej, ale boję się trochę tego, co będzie po tym - pomocy!

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy moja mama jest uzależniona od alkoholu?

Witam! Mam 18 lat, od kilku miesięcy zauważyłam, że moja mama popija sobie wieczorami. Niestety dzieje się to codziennie, najgorsze jest to, że ukrywa się, wychodzi na chwilę, potem przychodzi i nic się nie odzywa albo udaje, że nic się...

Witam! Mam 18 lat, od kilku miesięcy zauważyłam, że moja mama popija sobie wieczorami. Niestety dzieje się to codziennie, najgorsze jest to, że ukrywa się, wychodzi na chwilę, potem przychodzi i nic się nie odzywa albo udaje, że nic się nie stało, aczkolwiek jest w błędzie, bo widzę to. Chowa alkohol, bo chodziłam za nią, sprawdzałam ile jest w butelce, czy coś ubyło i zawsze jest coraz mniej. Wiem, że alkoholizm może się zacząć od codziennego piwkowania i dlatego jestem zaniepokojona tym, że zaczęła się ukrywać. Nie chce na razie z nią porozmawiać nie wiedząc jak jest, zaczęłam po prostu tylko chować butelki z alkoholem. Nie wiem czy dobrze robię? Proszę o pomoc    

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Twarde narkotyki - jak rozpoznać, że ktoś je zażywał?

Ostatnio mój mąż wrócił do domu w dziwnym stanie, tzn. miał duże źrenice, zgrzytał zębami i robiła mu się piana na ustach. Pił piwo i prawdopodobnie palił marihuanę - nie wiem tylko, czy sądząc po takich objawach zażywał czegoś więcej?...

Ostatnio mój mąż wrócił do domu w dziwnym stanie, tzn. miał duże źrenice, zgrzytał zębami i robiła mu się piana na ustach. Pił piwo i prawdopodobnie palił marihuanę - nie wiem tylko, czy sądząc po takich objawach zażywał czegoś więcej? Co robić w takiej sytuacji?? Proszę o pomoc, niedawno urodziła się nasza córeczka!!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Jak mogę pomóc przyjaciółkom, które biorą narkotyki?

Moje dwie najlepsze przyjaciółki chcą być emo. Wynika z tego, że emo się tną i biorą narkotyki. Właśnie dowiedziałam się, że moje przyjaciółki biorą narkotyki. Próbowałam je przekonać, że można być też emo bez żadnego cięcia i brania tych świństw,...

Moje dwie najlepsze przyjaciółki chcą być emo. Wynika z tego, że emo się tną i biorą narkotyki. Właśnie dowiedziałam się, że moje przyjaciółki biorą narkotyki. Próbowałam je przekonać, że można być też emo bez żadnego cięcia i brania tych świństw, ale nie dało rady. Nie chcą mnie słuchać. Boję się o ich stan zdrowia. Jak mogę im pomóc? Jak je przekonać, aby tego nie robiły? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Testy na obecność marihuany: po jakim czasie substancja THC nie zostanie wykryta?

Mój chłopak pali marihuanę. Twierdzi, że w każdej chwili może ją rzucić. Miał zrobić testy i zrobił, tylko za każdym razem od 2 miesięcy wychodzą pozytywne. On pali od 15 roku życia i nie mam pojęcia, po jakim najdłuższym czasie marihuana nie powinna wyjść?

Czy to alkoholizm?

Witam. Mam ogromny problem:( Mam chłopaka, jesteśmy razem 5 lat. Od niecałych 2 lat mój chłopak mieszka w Anglii, ja dojechałam do niego 4 miesiące później i od tej pory zaczął się mój koszmar:( Mój chłopak zmienił się nie do...

Witam. Mam ogromny problem:( Mam chłopaka, jesteśmy razem 5 lat. Od niecałych 2 lat mój chłopak mieszka w Anglii, ja dojechałam do niego 4 miesiące później i od tej pory zaczął się mój koszmar:( Mój chłopak zmienił się nie do poznania. Kończył pracę o 2 w nocy. Gdy wracał po pracy, prawie codziennie popijał to piwko, to dwa, czasami więcej. Strasznie mnie to denerwowało, ale po jakimś czasie przymknęłam na to oko, bo każdy mi radził, żebym mu dała spokój, że po pracy zasłużył i takie tam. Ale od pewnego czasu wraca do tomu coraz to później, często bardzo pijany. W sumie to weekend zaczyna od środy, a czasami to nawet cały tydzień pije po pracy (tylko zaznaczam, że wódki nie pije tylko same piwka). Często ostatnio płacze, rozmawiamy dużo codziennie, zawsze obiecuje że się zmieni, że już nie będzie pił, ale to tylko obietnice, bo tak naprawdę nic z tym nie robi:( Mam już tego dość. Codziennie to samo, codziennie przeprasza..., obiecuje..., nie potrafię już tak dalej żyć. Nie wiem czy jest alkoholikiem, czy nie wydaje mi się, że tak:( Nie wiem co mam robić. Z jednej strony myślę sobie - jestem taka młoda, nie chce mieć życia zwalonego. Myślałam, żeby od niego odejść, ale błagał, żebym nie odchodziła, że bedzie jeszcze gorzej, ale muszę też myśleć o sobie. Nie chce codziennie płakać, nie mam juź sił;(...Pomocy!!!

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy mając matkę alkoholiczkę powinnam się leczyć?

Dzień dobry, chciałabym prosić o radę. Jestem 19-letnią dziewczyną z domu, gdzie jeden z rodziców, a konkretnie mama, jest alkoholikiem. Niestety w naszym domu ciągle panowały i panują kłótnie. Od maleńkości zajmowała się mną starsza siostra. Teraz jest...

Dzień dobry, chciałabym prosić o radę. Jestem 19-letnią dziewczyną z domu, gdzie jeden z rodziców, a konkretnie mama, jest alkoholikiem. Niestety w naszym domu ciągle panowały i panują kłótnie. Od maleńkości zajmowała się mną starsza siostra. Teraz jest tak, że rodzice kłócą się o każdej porze dnia i nocy o wszystko. Próbowaliśmy kilkanaście lat temu zgłosić ten problem, ale nic z tego nie wyszło, gdyż mama wyprosiła nas o szansę. Teraz jest coraz gorzej... nie ma w domu żadnych wartości. Na święta nawet się nie przygotowują. Ja w domu czułam się jak sprzątaczka, nikt nie doceniał moje trudu i do tego nie mam żadnego wsparcia od strony rodziców. Ojciec, nie wiem z jakich przyczyn, życzy mi jak najgorzej, ponieważ ja to sobie w życiu nie poradzę "bo jestem nerwowa, bo jestem wredna i wymagająca" a on znowu jest taki, że pracuje aż nad to i nie dostaje całego wynagrodzenia. Przyjmuje zasadę, aby było "mało wiele". Teraz, mimo próśb, nikt nie ma odwagi zgłosić tych hałasów, sąsiedzi ze względu na to, że długo mieszkamy w tym budynku też tego nam nie zrobią.

Prosiłam, krzyczałam, płakałam, miałam problemy z sercem, ale mama tylko powtarza mi, że mam nie ingerować w jej życie. Martwiłam się o jej zdrowie, ponieważ ma poważnie chorą wątrobę. Jestem teraz przed maturą, w domu ciągle nadsłuchuję w nocy czy nie ma hałasów, ciągle słyszę czego to nie zrobiłam i że nie zdam, ciężko wybłagać pieniądze na lekarstwo, lekarza czy inne potrzebne rzeczy. Mam problemy z nauką, ponieważ choruję na niedoczynność tarczycy i mam problemy z pamięcią, koncentracją. Mam problemy z spostrzeganiem siebie. Czuję się gorsza, że mam same problemy, nie mam normalnego domu, świąt, zasad, wsparcia, zrozumienia. Myślę, że jestem głupia, nie zdam matury, bo gorzej radzę sobie w szkole niż przyjaciółka i mój chłopak. Mam chłopaka od 3 lat, wspiera mnie bardzo i namówił mnie abym zamieszkała u siostry. Siostra oczywiście chętnie bierze mnie na noc, teraz mogę nawet się do niej przenieść, pomoże mi do czasu aż skończę szkołę, znajdę pracę. Wtedy chciałabym uczyć się dalej, dokładać się jej do czynszu, pomagać do momentu aż się nie usamodzielnię całkowicie.

Mam ostatnio często napady złości. Gdy lekko się zdenerwuję cała drżę. Wpadam w szał, tłukę rękoma i nogami o wszystko, sprawiam sobie ból, krzyczę. Gdy się uspokoję czuję się jakby cała energia ze mnie uleciała. Męczą mnie te ataki złości, mój chłopak aż boi się kłótni i sprzeczek. Niestety nie umiem nad tym panować. Dodam też, że często mam bezsenność - zdarzyło mi się mieć tydzień bezsenności w miesiącu przez co nie szłam do szkoły i tak w kółko, problem za problemem. Chciałabym teraz zacząć nowe życie. Nie wiem tylko, czy zostawić dom - będę tęskniła za świeżo wyremontowanym pokoikiem i pieskiem, którego na pewno będę odwiedzać, bo przywiązany jest do taty i ze mną nie chciałaby się wyprowadzić. Przepraszam, że się tak rozpisałam, ale jestem strasznie uczuciowa i chciałabym w końcu normalnie zacząć żyć. Pozdrawiam serdecznie

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Objawy uzależnienia - marihuana

Witam. Kiedy miałem 15 lat popalałem sobie trawkę z kolegami. To było naprawdę okazyjnie. Później ostro się wkręciłem. Od ok. 16 roku życia zacząłem palić dzień w dzień, przed szkołą, po szkole, obracałem się w towarzystwie, które też paliło. Cały...

Witam. Kiedy miałem 15 lat popalałem sobie trawkę z kolegami. To było naprawdę okazyjnie. Później ostro się wkręciłem. Od ok. 16 roku życia zacząłem palić dzień w dzień, przed szkołą, po szkole, obracałem się w towarzystwie, które też paliło. Cały czas się o tym gadało, wszystko kręciło się wokół trawki. Mimo tego, że byliśmy świadomi tego, że mamy wyjebane na wszystko i że to przez trawkę jaraliśmy, nie wiem jak udało mi się zdać matuę. Dostałem się na studia. Teraz jestem 2 drugim roku (może nie jestem taki głupi, jak cały czas mi sie wydaje:)) Miałem też epizody z prochami, ale pobawiłem się kilka razy i stwierdziłem, że to nie dla mnie. Zawsze miałem moralniaka, jak waliłem po nosie.

No więc jarałem przez 4 lata. Najdłuższa przerwa miesiąc, ale w tamtym roku, w sierpniu, zaczęło się ze mną dziać coś dziwnego. Nie wiedziałem co mi jest. Wkręcałem sobie, że jestem poważnie chory, bałem się sam nie wiem czego. Masz ochotę się gdzieś schować, myślisz, że sytuacja jest bez wyjścia. Miałem ataki paniki, byłem 3 razy u Pani psycholog (bardzo miła kobieta), rozmawiałem z nią o tych atakach i o lękach, ale mimo tego, że wiedziałem od czego to (albo się domyślałem) nie powiedziałem jej o tym, że dużo palę. Dość szybko zacząłem kontrolować te ataki, bo wiedziałem, że to tylko moja psychika. Nie paliłem 3 miesiące, ale później znowu zacząłem jarać (mam tak, że jak raz zapalę, to już poźniej jaram kilka tygodni, dzień w dzień, ciągi tak jak alkoholik).

I znowu zrobiło mi się to samo, co w sierpniu, tylko, że potrafiłem już w jakimś stopniu to kontrolować. Nie dezorganizowało mi to życia aż tak mocno, więc postanowiłem jarać tylko w weekendy, ale to nie działa. Zdałem sobie sprawę, że moje życie jest podporządkowane trawce, że np. jak mam coś tam robić i nie zapalę, to to nie ma wtedy sensu. Chciałbym z tym skończyć na tę chwilę. Nie chcę iść do psychologa, chcę sobie poradzić sam. Jak nie będę dawał rady, to wtedy pójdę. Te stany mimo, że mogę je kontrolować są uciążliwe. Chciałbym żyć normalnie, bez uzależnień. A wszyscy, którzy mówią, że maryśka nie szkodzi są dla mnie ograniczeni i chyba nie chcą tego wiedzieć.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

W trakcie leczenia w całodobowym ośrodku wystąpiły urojenia i zazdrość. Czy mąż ma tam wracać?

Witam, mój maż jest alkoholikiem, leczy się obecnie w całodobowym ośrodku, jednak często chce wracać i zrezygnować z leczenia. Powód – zazdrość. Przyjmuje neuroleptyk, ale odkąd jest w ośrodku choroba się nasiliła, a urojenia zazdrości wracają. Co robić?    
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Moja matka jest alkoholiczką: jak jej pomóc?

Witam. Moja mama już od 2 lat ma problem z alkoholem. Oczywiście się tego wypiera, uważa, że nigdy nie jest pijana. Piszę tutaj, ponieważ nie wiem, jak jej pomóc, a mam tylko ją. Mama ma chorą trzustkę i około...

Witam. Moja mama już od 2 lat ma problem z alkoholem. Oczywiście się tego wypiera, uważa, że nigdy nie jest pijana. Piszę tutaj, ponieważ nie wiem, jak jej pomóc, a mam tylko ją. Mama ma chorą trzustkę i około dwa razy w roku trafia do szpitala z silnym zapaleniem. Za każdym razem lekarz powtarza, że jej stan jest ciężki i bezwzględnie powinna zaprzestać pić alkohol. Tak więc po każdym wyjściu ze szpitala przez tydzień nie pije, zastrzega, że tak już zostanie, że wódka tyle jej zniszczyła. W zeszłym roku musiałyśmy się przeprowadzić. Mieszkałyśmy z dziadkami, jednak babcia miała dosyć męczenia się z mamą i musiałyśmy się wynieść. Złożyłam wniosek o przymusowe leczenie dla niej, jednak gdy dostała wezwanie, to nagadała komisji takich rzeczy, że kolejnego wezwania nie było.

Muszę dodać, że mama po alkoholu staje się agresywna i często dochodzi do rękoczynów. Nie mam wsparcia w rodzinie, bo wszyscy ją przekreślili, a mi zależy na tym, żeby przestała pić. Ostatnio przez 2 tygodnie nie piła, podczas tego okresu przysięgała, że już nie wypije, że widzi jakie szkody wódka zrobiła w jej życiu. No i kilka dni temu wróciła pijana. Na moje pytanie dlaczego znowu zaczęła pić odpowiedziała "Nie jestem pijana". Kilkakrotnie powtórzyłam jej to pytanie, udzielała takich samych odpowiedzi. Nie wiem, co mam robić, rozmowa na nią nie działa, wyrzucanie alkoholu też nie, a nie wiem czy jest sens pisać ponownie wniosek o leczenie, ponieważ za pierwszym razem zrobiła niezłą awanturę. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Uzależnienie od heroiny: jak pomóc mojemu chłopakowi?

Drogi lekarzu. Piszę do Państwa, bo już nie wiem co mam robić, jak mam się zachowywać... Jestem w związku z byłym narkomanem, który brał narkotyki przez ok. 13 lat i po wyjściu z więzienia w tamtym roku po 3-miesięcznej przerwie...

Drogi lekarzu. Piszę do Państwa, bo już nie wiem co mam robić, jak mam się zachowywać... Jestem w związku z byłym narkomanem, który brał narkotyki przez ok. 13 lat i po wyjściu z więzienia w tamtym roku po 3-miesięcznej przerwie zaczęliśmy znowu na nowo... szło niesamowicie pięknie przez 4 miesiące, normalnie miód a nie życie... wszystko do przodu! On zaczął robić zawód, ja szkołę... Codziennie po szkole do domu, żadnych kolegów - tylko ja i moja córeczka (2,5 roku, z innego związku). Nagle zaszłam w ciążę i bardzo chcieliśmy tego dziecka, ale gdy moja mama przyjechała tak mi zepsuła głowę, że usunęłam, a on runął... Do dzisiaj nie wiem, co ja najlepszego narobiłam! Pan Bóg mnie ukaże za to, już wiem, ale mój chłopak jest takim wrażliwym człowiekiem.

Proszę, pomóżcie mi - co mam zrobić, żeby mu pomóc? On nie zasługuje na to, żeby się zabijać, ta heroina go męczy, nie sprawia mu to nic dobrego - cały czas mi to mówi. Boję się, że któregoś dnia nie przyjdzie do domu, a ja stracę mężczyznę mojego życia i to na dodatek moja wina, bo usunęłam dziecko... Zastanawiam się, czy znowu nie zajść w ciążę... Już nawet zerwałam kontakt z moją mamą, bo strasznie mną manipulowała, ale chyba chciała dobrze - biorąc pod uwagę, że mam już dziecko, żyję na socjalu w Niemczech i w ogóle. Ach, jestem załamana!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Czy badanie krwi wykryje obecność tabletki gwałtu?

Moja znajoma podejrzewa, że ktoś jej dorzucił do napoju tabletkę gwałtu - na szczęście do niczego nie doszło, ale czeka na wyniki krwi i zastanawiam się ile takie świństwo w krwi wytrzymuje, czy da się to jakoś udowodnić, że ktoś...

Moja znajoma podejrzewa, że ktoś jej dorzucił do napoju tabletkę gwałtu - na szczęście do niczego nie doszło, ale czeka na wyniki krwi i zastanawiam się ile takie świństwo w krwi wytrzymuje, czy da się to jakoś udowodnić, że ktoś jej podał środek narkotyczny, jeżeli minął już tydzień od całego zamieszania?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Czy mogę pomóc przyjacielowi, który nie radzi sobie z alkoholem?

Dwa lata temu zmarła mama od mojego przyjaciela i od tego czasu on zamkną się w sobie. Od tego czasu co dziennie pije, trzęsie się, strasznie schudł, dostał padaczki alkoholowej. On ma dopiero 21lat i całe życie przed nim,...

Dwa lata temu zmarła mama od mojego przyjaciela i od tego czasu on zamkną się w sobie. Od tego czasu co dziennie pije, trzęsie się, strasznie schudł, dostał padaczki alkoholowej. On ma dopiero 21lat i całe życie przed nim, a jeśli on będzie dalej pił to jego przyszłość widzę w czarnych barwach. W jego rodzinie nie dzieje się dobrze i nie ma do kogo z nich się zwrócić, a to tylko pogarsza jego stan. Był raz na AA ale nie chce tam chodzić, bo ludzie nie byli dla niego tam za mili nawet z nim nie pogadali tylko od razu mu gadali o jego wieku i o tym, że oddają go na odwyk zamknięty, a on tego nie zniesie. Wczoraj z nim rozmawiałam, czy sobie uświadamia, że jest alkoholikiem i potrzebuje pomocy on mówił, że wie ale co ma robić i tak nie ma dla kogo trzeźwieć, a gdy pije przynajmniej lepiej się czuje i nie myśli o tym co go spotyka w życiu. On naprawdę potrzebuje pomocy i kontaktu z odpowiednimi osobami które go wysłuchają i porozmawiają z nim.    

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Uzależnienie od marihuany - jak zerwać z tym nałogiem?

Witam, mam 22 lata i jestem studentem. Palę marihuanę nałogowo od 4,5 roku, już 2 raz spadłem o rok na uczelni. Już nieraz próbowałem rzucić, ale to niestety na max 2 miesiące. Cały czas uważam, że nie jestem uzależniony -...

Witam, mam 22 lata i jestem studentem. Palę marihuanę nałogowo od 4,5 roku, już 2 raz spadłem o rok na uczelni. Już nieraz próbowałem rzucić, ale to niestety na max 2 miesiące. Cały czas uważam, że nie jestem uzależniony - są momenty, kiedy palę 2 tygodnie całymi dniami, po czym nagle przychodzi moment, kiedy ograniczam, chodzę na imprezy, mówię sobie, że się ogarniam i tak w kółko. Zauważyłem, że od czasu jak palę nałogowo, coraz częściej mam jakieś schizy: że się marnuję, że sobie nie radzę w życiu, że inni się uczą, rozwijają się, a ja utknąłem w miejscu. Mam poczucie niższości, choć z drugiej strony jakoś sobie z tym radzę dzięki mojemu dość silnemu charakterowi i wrodzonej pewności siebie, jednak z biegiem czasu zaczynam przegrywać z Mary Jane.

Myślę, że jestem dość oczytanym człowiekiem, w miarę inteligentnym, dlatego się nie poddaję i wiem, że jest to moja główna przeszkoda w życiu, która mnie napotkała - z którą muszę walczyć i to jak najszybciej, żeby nie było za późno. Dzisiaj postanowiłem kolejny raz rzucić - najaralem się ostatni raz. Podczas tej ostatniej fazy miałem już wyrzuty sumienia, że to zrobiłem, zresztą miałem je coraz częściej - kiedy zapaliłem było mi fajnie przez 30 minut, a później walczyłem z własnym sumieniem. Wkurza mnie już to, że co chwilę się wykręcam znajomym, rodzicom tylko po to, aby zajarać. Te zmyślane historie, wydawanie kasy, wkręcanie jakichś bajek dla tego bucha - świadom jestem, że czasami zachowuję się jak jakiś filmowy narkus, który robi wszystko, aby tylko dostarczyć dawkę. Gdybyście na mnie spojrzeli nigdy byście nie pomyśleli, że mogę mieć problem z MJ - dobrze ubrany, studiuje na Politechnice, z dobrego domu, kontaktowy, lubiany, a jednak i takich ludzi ten problem dopada... Pytanie: czy powinienem się zgłosić do jakiegoś psychiatry? Boję się tego, choć wiem, że to zwykły lekarz. Co mam zrobić, żeby sobie pomóc? Jak to zrobić, aby w końcu wbić sobie raz a dobrze do głowy, że to moje ulubione THC mnie niszczy?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jestem alkoholikiem, mam zdiagnozowaną depresję, czy przysługuje mi renta?

Mam 37 lat. Od sześciu lat leczę się z alkoholizmu, od 6- ciu miesięcy biorę leki antydepresyjne. Mam swoją firmę, którą faktycznie prowadzi żona - ja jestem tylko od podpisów. Czy w takim przypadku mogę ubiegać się o...

Mam 37 lat. Od sześciu lat leczę się z alkoholizmu, od 6- ciu miesięcy biorę leki antydepresyjne. Mam swoją firmę, którą faktycznie prowadzi żona - ja jestem tylko od podpisów. Czy w takim przypadku mogę ubiegać się o przyznanie mi stopnia niepełnosprawności? A jeśli tak to jak to zrobić, od czego zacząć?    

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Patronaty