Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy mogę jeszcze zastosować jakieś leczenie?

Witam Odkąd zapaliłem marichuanę i zachorowałem minęło 15 lat. To jak by było wczoraj. Zapaliłem i coś mi siadło na mozg. Chciałem zadzwonić na pogotowie ale marichuana nie legalna (pytania skąd ją mam, skąd miałem pieniądze na to, donos do... Witam Odkąd zapaliłem marichuanę i zachorowałem minęło 15 lat. To jak by było wczoraj. Zapaliłem i coś mi siadło na mozg. Chciałem zadzwonić na pogotowie ale marichuana nie legalna (pytania skąd ją mam, skąd miałem pieniądze na to, donos do szkoły i dyscyplina rodzinna jednak zniechęca do wzajemnej współpracy z lekarzami), więc nie zadzwoniłem i się męczyłem tak z tym 2 miesiące. W końcu z moim stanem było bardzo źle i poszedłem do psychiatry. Przez 15 lat biorę psychotropy. Bylem 10 razy w rożnych zakładach psychiatrycznych w których wyżywienie to 2 kromki chleba, kostka masła i zupa z pęcakiem albo szmacianka. Przez te 15 lat wnikałem w to co mogło by się ze mną stać, czy faktycznie marichuana jest zła. Wszystkie myśli jak np. ze jestem osama bin laden, i ciągle o śmierci albo jakieś dziwne nastroje czy tematy których nie ma odpowiedzi czy poczucie winy o coś czego nie zrobiłem lekarze stwierdzili że to ostre shizy i zdiagnozowali shizofrenie paranoidalną. I jest coś co jest nie opisane w książkach. Samoistny ruch ciała... jest to taki ruch że nie chcesz tak ruszać a jednak się tak rusza jak np jazda rowerem w łóżku. Jak demon. Czasami były takie sytuacje że widziałem jak przez judasza w drzwiach. I oczywiście te negatywne myśli niczym z piekła. I miałem dość. Podciąłem żyły. I znów psychiatryk. Widziałem ludzi tak pociętych nawet pół krtani co niektórzy sobie wycieli i żyją. Kiedyś szedłem ulicą w nocy i ruch był jak w Rzymie. Chciałem przejść przez ulice. W ciągu sekundy nie było żywej duszy. Ludzie zamiast pomóc śmieją się w oczy bo myślą że jestem wariat. Nie wysypiam się. Od tego co napisałem doszedłem do wniosku że nikt mi nie chce mówić istotnej rzeczy i poniekąd jest to sytuacja jak z Aushwitz. Robiłem wszystkie badania i nic. Czasem czuje się tak na umyśle że jakby wiał ogień z piekła. Pewna bliska mi osoba powiedziała że to dar o Boga. Opisuje to bardzo wierząco ale prawie w ogóle nie wierze w Boga. I po 15 latach dalej myślę że to czynnik zewnętrzny. I moje pytanie jest czy coś się robi w tym kierunku czy mam umrzeć na ulicy? Bo nie chce dożywotnio siedzieć w szpitalu.
odpowiada 1 ekspert:
 Marek Kubiszewski
Marek Kubiszewski

Czy jest jeszcze jakaś szansa dla naszego związku?

Witam, około miesiąc temu mój partner zakończył nasz ponad 6 letni związek po prostu uciekając z domu. Spakował najpotrzebniejsze rzeczy i zakomunikował, ze potrzebuje czasu bo chce być sam. Nasz związek przeszedł już poważny kryzys jednak wtedy oboje zgodnie chcieliśmy... Witam, około miesiąc temu mój partner zakończył nasz ponad 6 letni związek po prostu uciekając z domu. Spakował najpotrzebniejsze rzeczy i zakomunikował, ze potrzebuje czasu bo chce być sam. Nasz związek przeszedł już poważny kryzys jednak wtedy oboje zgodnie chcieliśmy być mimo tego razem i poskładaliśmy to w całość. Przez dwa lata było naprawdę super, jednak on twierdzi, ze on od pewnego czasu czuł się źle w związku chociaż mi tego nie okazywał. W momencie kiedy mój partner " uciekł" postanowiłam, ze nie będę się z nim kontaktować aby sobie to przemyślał na spokojnie, miał wrócić we wtorek jednak tego nie zrobił więc próbowałam się z nim skontaktować, jednak nie odpowiadał na moje telefony i smsy. Zaczełam dosłownie bobmardować go wiadomościami żeby się określił bo ja nie zniosę takiej niepewności wiec we wiadomości oznajmił mi że nie widzi wspólnej przyszłości i myśli ze to koniec. Przeprosił mnie i prosił abym mu wybaczyła ale tak wg niego będzie lepiej. Mieszkaliśmy wspólnie, jednak nie oddał mi jeszcze klucza od mieszkania i nie zabrał wszystkich swoich rzeczy, zabiera ukradkiem po kilka rzeczy pod moją nieobecność. Nie kontaktuje się ze mną wcale, ja tez tego nie robię. Niby wiem, że to koniec jednak w głowie zostaje mi nutka nadziei , ze jednak wróci..... Czy jest jeszcze szansa dla Nas?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak się wyciszyć po nauce?

Dzień dobry, Zazwyczaj śpię krótko albo wcale z powodu przygotowywania się do zaliczeń na studiach. Dodatkowo ciężko trenuję 4-6 razy w tygodniu. Przez to chodzę cały czas zmęczona i żeby dawać radę dalej robić to co robię i nie zasypiać... Dzień dobry, Zazwyczaj śpię krótko albo wcale z powodu przygotowywania się do zaliczeń na studiach. Dodatkowo ciężko trenuję 4-6 razy w tygodniu. Przez to chodzę cały czas zmęczona i żeby dawać radę dalej robić to co robię i nie zasypiać na zajęciach, piję różnorodne herbaty i łykam tabletki z kofeiną oraz tauryną. W czasie przygotowywania się do ważniejszych zaliczeń jestem w stanie wypić w czasie kilkunastu godzin po 2 kubki yerba mate, zielonej herbaty i czarnej herbaty (ok 3 gramy każdej) oraz połknąć 1500 mg tauryny i 200-300 mg kofeiny. To sprawia, że często kiedy mam czas odpocząć i chciałabym się wcześniej położyć spać nie mogę zasnąć, choć czuję zmęczenie organizmu. Kiedy uda mi się usnąć, to często się wybudzam. Nie jestem w stanie zmienić swoich nawyków żywieniowych o których napisałam powyżej. Proszę o polecenie leków/suplementów, które będę mogła zażyć po tak intensywnej nauce, które mnie uspokoją i pozwolą się wyspać. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychologia Herbata

Jak radzić sobie z obsesją?

Dzień dobry mam stwierdzone zaburzenia obsesyjno kompulsywne, miałam bardzo ciezki miesiąc ponieważ bałam się że mam guza w śliniance przez ten stres mój stan psychiczny bardzo się pogorszył częste ataki paniki, ból w kościach, bezsenność teraz czuję dziwne... Dzień dobry mam stwierdzone zaburzenia obsesyjno kompulsywne, miałam bardzo ciezki miesiąc ponieważ bałam się że mam guza w śliniance przez ten stres mój stan psychiczny bardzo się pogorszył częste ataki paniki, ból w kościach, bezsenność teraz czuję dziwne uczucie zimna na głowie takie drętwienie rozlewające się w różne miejsca raz to odrętwienie jest z tyłu a raz czoło w różnych miejscach to zimno czuje również w uchu i czasem w innych częściach ciała gdy jestem zajęta i robię coś to tego nie czuję wtedy nagle mi przechodzi gdy usiądę i nic nie robię co wymaga szczególnej uwagi to wraca czy to może być spowodowane zabrudzeniami?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co mogą znaczyć te ataki agresji, których później nie pamiętam?

Witam, Co jakiś czas gdy cos mnie zdenerwuje dostaje ataku agresji, ale okazuje się, ze tego nie pamietam tylko dowiaduje się od osoby w stronę której to było skierowane. Od razu po zajsciu zachowuję sie zupełnie normalnie tak jak przed. Wie ktoś jaki moze być tego powód?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak mogę zwalczyć moje złe samopoczucie?

Witam, Mam 19 lat i jakieś dziwne problemy ze sobą. Już od gimnazjum stawiałam sobie za wysokie cele i musiałam mieć najlepsze oceny bo myślałm, że jeśli nie będę mieć paska to tata nie będzie mnie kochał i że muszę... Witam, Mam 19 lat i jakieś dziwne problemy ze sobą. Już od gimnazjum stawiałam sobie za wysokie cele i musiałam mieć najlepsze oceny bo myślałm, że jeśli nie będę mieć paska to tata nie będzie mnie kochał i że muszę się dobrze uczyć bo on płaci za korepetycje z angielskiego. Oczywiście nie miałam tego paska i często wpadałam w agresję, dużo z tego okresu w moim życiu nie pamiętam co też wydaje mi się dziwne bo przecież to było raptem kilka lat temu. Kojarzę, że już wtedy zaczęłam sobie czasem robić krzywdę i "cięłam się" nożyczkami albo wbijałam cyrkiel. W liceum było lepiej i myślałam, że wydoroślalam chociaż dalej niezbyt akceptowałam siebie i moja samoocena była bardzo niska. W liceum wymyśliłam, że pójdę na prawo chociaż jestem nieśmiała i raczej nie mam cech odpowiednich do wykonywania zawodów prawniczych, no ale wzięłam sobie cztery rozszerzone przedmioty i dostałam się na to prawo bo maturę napisałam bardzo dobrze i nagle coś pękło. Poszłam na studia i kompletnie nie mogę się pozbierać od tego co zaczęło się w październiku. Byłam u lekarza psychiatry i stwierdził, że to zaburzenia adaptacyjne, natomiast terapeutka, że to nerwica. Biorę jakieś leki i trochę jest poprawy, ale niestety nie na tyle żebym czuła się dużo lepiej. Aktualnie jestem na urlopie dziekańskim, a to przez to, iż nie mogłam się uczyć, nie mogłam nic zapamiętać co skutkowało niezaliczonymi przedmiotami, jadłam jakieś śmieciowe jedzenie a czasem nawet nie jadłam bo nie miałam siły iść do sklepu, opuszczałam zajęcia, przestałam sprzątać właściwie to jak tylko mogłam to leżałam w łóżku i coś oglądałam albo starałam się spać, w nocy miałam też probelmy ze snem. Wzięłam ten urlop dziekański bo I tak te studia w takim stanie nie miały sesnu. Niestety nie wiem co robić bo większość tych dolegliwości utrzymuje się nadal, owszem mam więcej siły więc posprzątam w domu, postaram się pouczyć niemieckiego czy angielskiego, ale resztę dnia jestem zmęczona. Śpię w ciągu dnia, mniej jem, nic mnie nie cieszy, nie mam już marzeń ani zainteresowań, czuję że wegetuje. Doszło też samookaleczanie i myśli samobójcze. Właściwie to bardzo lubię temat śmierci, interesuje się historią i uwielbiam dowiadywać się o tortuarch trochę mnie to przeraża. Moja rodzina chyba niezbyt mnie rozumie I czuję, że jestem po prostu z tym sama I tak jestem dorosła, ale po prostu nie potrafię być z tym sama. Nie wiem jak mam się zebrać żeby zdobyć siły na pracę ponieważ jak nie pójdę do pracy to chyba przestaną się do mnie odzywać. Eh to wszystko mnie tak bardzo dobija i czuję się jak małe dziecko a przecież jestem dorosła. Inni bardzo by chcieli dostać się na ten uniwerek na ten kierunek a ja po prostu to zawaliłam. Czuję, że nic mnie już w życiu dobrego nie spotka. Tylko, że przecież inni mają gorzej więc dlaczego narzekam. Sama nie wiem dlaczego to wszystko piszę, ale nie wiem co robić żeby poczuć się jakoś lepiej...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co może znaczyć takie zachowanie mężczyzny po wypadku?

O czym świadczą takie zachowania[,u mężczyzny po 50 r.z.],który jest po wypadku i od tamtego czasu występuje : Izolacja od domowników, brak dbałości o higienę osobistą,alkoholizm,rutynowe czynności ( posiłki.,oglądanie tv)?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Dlaczego mam problemy z porannym wstawaniem?

Od kilku lat mam problem z wstawaniem rano, koncentracją, brakiem energii i motywacji do pracy czy nauki oraz z podejmowaniem decyzji. Ostatnio prawie nie jem, bo nawet do tego nie mam siły. Czuję wewnątrz, że chciałabym w końcu iść do... Od kilku lat mam problem z wstawaniem rano, koncentracją, brakiem energii i motywacji do pracy czy nauki oraz z podejmowaniem decyzji. Ostatnio prawie nie jem, bo nawet do tego nie mam siły. Czuję wewnątrz, że chciałabym w końcu iść do pracy czy na studia, ale jak chwilę dłużej o tym pomyślę- popadam w panikę, że nie dam rady. Co to może być i co mogę z tym zrobić? Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co myśleć o takim zachowaniu partnera?

Witam. Moja sprawa dotyczy kwestii psychologiczno uczuciowej. Otóż jakiś czas temu poznałam mężczyznę. Mieszka 7 km ode mnie, zaczepił mnie na facebooku i znajomość się rozwinęła. Niestety zachowanie tego mężczyzny jest dziwne - totalna huśtawka uczuciowa - raz jest zauroczony,... Witam. Moja sprawa dotyczy kwestii psychologiczno uczuciowej. Otóż jakiś czas temu poznałam mężczyznę. Mieszka 7 km ode mnie, zaczepił mnie na facebooku i znajomość się rozwinęła. Niestety zachowanie tego mężczyzny jest dziwne - totalna huśtawka uczuciowa - raz jest zauroczony, raz się izoluje i tak w kółko. Dodam, że nie narzucam się. Nakreślę trochę jego osobowość: 26 lat, pracujący, mieszka w domu rodzinnym z matką, ojciec zmarł gdy miał lat 7, ma trójkę sporo starszego rodzeństwa, które już ułożyło sobie życie. Zapytany o to czy długo jest sam odpowiedział nieśmiało, że długo dodając, że miał tam jakieś epizody, ale to były kobiety, które chciały się tylko nim pobawić i on na takie ma tylko jedną nazwę (domyślam się, że niecenzuralną). Wspominał kiedyś, że dużo przeszedł i ma dużo za skórą. Nie pije także nawet kropli alkoholu, jak mówi ma nadzieję, że już zawsze tak zostanie. Często gdy coś powiedziałam na jego temat pojawiały się aluzje typu "nie analizuj mnie" "i tak mnie nie rozgryziesz" itp. Nerwowo reaguje gdy pytam czy wszystko ok, uważa, że to dziwne. Widać po nim brak podejścia do kobiety i być może jakieś kompleksy (wyśmiewa rolników, choć sam pochodzi ze wsi, mówi, że nie planuje przyszłości w swojej miejscowości). Często mówi o tym, że chodzi na siłownię i robi formę. Nie jest rozrywkowy, ale lubi chodzić po górach. Czuć niechęć do okazywania słabości i uczuć. Stąd moje pytanie - skąd takie zachowanie, takie huśtawki i z czego ono wynika, czy to kwestia psychiki, oraz czy z takim człowiekiem można stworzyć poważną relację? Z góry przepraszam za długość i dziękuje za odpowiedzi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy potrzebuję konsulatacji psychologicznej?

Czy poradzę sobie z tym sama? Jak tak to jak mogę sobie z tym poradzić? Witam. Jestem dziewczyną, która za niedługo kończy 18 lat. Od wielu lat męczę się z ogromnym stresem wywołanym przez szkołę oraz rówieśników. Od małego żyłam... Czy poradzę sobie z tym sama? Jak tak to jak mogę sobie z tym poradzić? Witam. Jestem dziewczyną, która za niedługo kończy 18 lat. Od wielu lat męczę się z ogromnym stresem wywołanym przez szkołę oraz rówieśników. Od małego żyłam z różnymi lękami tu przed ogniem,tu przed połknięciem leków. Ale już od paru lat utrzymuje się w mojej głowie jeden lęk. Boję się każdego dnia że zwymiotuje, cały czas o tym myślę, po czym od razu histeryzuje i mam myśli a co sie stanie jak zwymiotuje... Nie wiem co z tym zrobić, czy da się z tym w jakikolwiek sposób poradzić samemu? Czy przy takim czymś jest potrzebna wizyta u psychologa?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak mogę sobie poradzić z tą nieprzyjemną sytuacją?

Mój problem polega na tym że ostatnio zamartwiam się i myślę że nie potrzebnie zorczarowaniem gdzie moja przyjaciółka pisała do mojego byłego chłopaka do którego dalej coś czuję to nie było zwykle pisanie może też ale z kolei pisali o... Mój problem polega na tym że ostatnio zamartwiam się i myślę że nie potrzebnie zorczarowaniem gdzie moja przyjaciółka pisała do mojego byłego chłopaka do którego dalej coś czuję to nie było zwykle pisanie może też ale z kolei pisali o sprośnych sprawach ciaglo się to tydzień a pisali o tym 3 dni, bardzo to przeżyłam nie potrafię sobie e z tym naturalnie poradzić po mimo że nie jestem z tych chłopakiem a dalej coś do niego czuje po mimo że in ja zablokował ona go też ale teraz przychodzą mi niespokojne myśli przez tą sytuację jestem nie spokojna mam straszne myśli że to znowu się powtórzy, że mnie oklamuja i dalej piszą że sobą cały czas mam niespokojne myślenie nerwuje się stresuję nie potrafię już zaufać po mimo że to moja przyjaciółka a nie powoedziala mi prawdy dopiero ten chłopak o czym ona mu pisała i on grał w jej gierkę nie umiem sobie z tym poradzić od od tej sytuacji czuję niepokój dręczą mnie myśli że dalej gdzieś tam mają kontakt a przecież nie mogę sprawdzać im komórki a powinnam wierzyć a nie potrafię już nie wiem jak sobie mam poradzić że złym myśleniem przez to
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy warto jeszcze zawalczyć o ten związek?

Czy warto ratować związek gdy partnerka powiedziała mi że coś się wypaliło i że raczej nic już do mnie nie czuje. Zaznaczę że związek trwał 14 lat i że mamy 13 letniego syna .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Do jakiego lekarza udać się z nerwicą natręctw?

Do jakiego lekarza się udać z nerwicą natręctw(wydaje mi się że o to chodzi)
odpowiada 3 ekspertów:
Dr n. med. Diana Kupczyńska
Dr n. med. Diana Kupczyńska
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak jeszcze leczyć depresję u 9-letniej dziewczynki?

Jestem mamą 9-cio letniej dziewczynki, bardzo mądrej, rozumie wszystko i dobrze radzi sobie w szkole, od ponad roku leczymy się z depresji u specjalisty lecz od kilku miesięcy leki przestały działać i nasze życie to koszmar. Histerię praktycznie bez powodu,... Jestem mamą 9-cio letniej dziewczynki, bardzo mądrej, rozumie wszystko i dobrze radzi sobie w szkole, od ponad roku leczymy się z depresji u specjalisty lecz od kilku miesięcy leki przestały działać i nasze życie to koszmar. Histerię praktycznie bez powodu, płacz na cały dom i krzyki ratunku jak bym się nad nią znęcała. Szukam pomocy bo już sobie nie radzę z tą sytuacją
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak sobie poradzić z częstymi wizytami rodziny?

Witam. Mam zagmatwaną sytuację małżeńską i rodzinną jednocześnie. Jestesmy małżeństwem 12 lat i mamy dwójkę dzieci. Mieszkamy w mieszkaniu po dziadkach ale z jeszcze żyjąca moja babcią. Babcia ma 88 lat i wymaga opieki na codzień, co za tym idzie... Witam. Mam zagmatwaną sytuację małżeńską i rodzinną jednocześnie. Jestesmy małżeństwem 12 lat i mamy dwójkę dzieci. Mieszkamy w mieszkaniu po dziadkach ale z jeszcze żyjąca moja babcią. Babcia ma 88 lat i wymaga opieki na codzień, co za tym idzie nie ma opcji wyprowadzki. Póki babcia była samodzielna i w miarę nie schorowana żyło nam się dość dobrze pod jednym dachem. Od 2 lat sytuacja uległa zmianie. Babcia podupadła na zdrowiu, a nas codziennie zaczęły odwiedzać córki babci (moja mama i ciocia) bez zapowiedzi, bez uprzedzenia. Wpadają ją odwiedzić. Do nich dochodzą pozostałe wnuczki ze swoimi rodzinami, jej rodzeństwo itd. Każdy wpada ją odwiedzić kiedy chce i kiedy ma czas. Dodam że mieszkanie jest małe i jest jak na dworcu. Jedni wchodzą, drudzy wychodzą. A w tym wszystkim my. Nie mogę porozumieć się z mężem którego codzienny widok teściowej doprowadza do ostrych awantur. Ja jestem rozdarta. To moja rodzina, lubię ich choć wizyty są uciążliwe. Męża rozumiem bo gdyby jego rodzina sobie tak wpadała też bym się złościła. Niestety ja potrafię przetrawic w sobie złość, opanować się i zachować twarz. Mąż nie bardzo. Zarzuca mi jednostronność, wie że nie ma opcji wyprowadzki bo widzi stan babci. Nie przejmuje się moimi uczuciami. Wciąż nadaje i obraża moja rodzinę w tym używając strasznych słów na moich rodziców. Jestem totalnie bez wyjścia. A psychicznie wysiadam. Jak sobie poradzić z wizytami rodziny której nie mogę zabronić odwiedzać wspólnej babci, matki, siostry. Jak wymóc na mężu opanowanie i zachowanie klasy. Jak mu przetłumaczyć że mają prawo ją odwiedzać? Co robić? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak zwalczyć tą niską samoocenę?

Witam serdecznie. Chciałabym prosić o pomoc i wsparcie bo jestem załamana i nie radzę sobie z obecną sytuacją .W tym roku kończe 38 lat ukończyłam 2 kierunki studiów, mam ukończonych bardzo dużo szkoleń gdyż od zawsze stawiałam na rozwój i... Witam serdecznie. Chciałabym prosić o pomoc i wsparcie bo jestem załamana i nie radzę sobie z obecną sytuacją .W tym roku kończe 38 lat ukończyłam 2 kierunki studiów, mam ukończonych bardzo dużo szkoleń gdyż od zawsze stawiałam na rozwój i doświadczenie zawodowe i nadal podnoszę kwalifikację. Pracowałam na stażach i umowach tzw śmieciowych. Aktualnie mam problemy z pracą , szukam robię wszystko co w mojej mocy ale bez skutku.Mimo tego iż czuję się jak zero resztkami sił walczę .Czuję się strasznie jak totalne zero co nic nie osiągnęło.Słyszę tylko w kółko porównywania mnie do innych i najgorsze że czynią to rodzice , wszyscy są lepsi ode mnie bo pracują, mają poukładane życie osobiste i zawodowe a ja nie mam nic ani pracy ani dzieci. Mam chłopaka i razem chcemy jakoś żyć . Ciągle słyszę że mi się nic nie uda, nic z tego nie będzie( z mojego związku i planów na przyszłość) jak mówię że chce mieć dziecko to słyszę że nie będę miała bo jestem już za stara, podobno nie mam instynktu, nie mam pieniędzy, nie stać mnie na dziecko, a ja w głębi serca marzę o tym by zostac mamą i móc przytulić w końcu do serca ten największy skarb-dziecko, a dopiero niedawno bo niecałe 2 lata temu poznałam chłopaka z którym się rozumiemy i patrzymy w podobnym kierunku. Rodzicom on się nie podoba i wypowiedzi na jego temat są bardzo negatywne.Mam na sobie presję bo ciągle mówią zobaczymy jak Ty będziesz żyła, będziesz biedna zobaczysz nic Ci się nie uda , nic z tej Twojej firmy nie będzie, nie wypali itp. Twierdzą że Wpędzę się tylko w lata i albo zostanę panną z dzieckiem i wróce do nich z płaczem. i prośbą o pomoc bo z tego związku nic nie będzie ich zdaniem Słyszę że nic nie znaczę bo nie mam pracy jestem nikim. Nie spełniam ich oczekiwań i mówią że ich zawiodłam oni myśleli że ktoś inny będzie moim partnerem.Czuję się fatalnie, jestem na dnie.Piszę teksty (wiersze piosenki i to jest moja pasja. Jestem zmęczona tym życiem w poczuciu beznadziei .Czasem myślę że lepiej by było już nie być na tym świecie. Wieczne porównania do innych ludzi ta ma to ten ma tamto a Ty nie masz. Inne dziewczyny się poustawiały i są cwane a Ty o masz nic.Jestem zmęczona i żyję w ciagłym stresie.Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak można zapanować nad stresem?

Witam. Nie wiem od czego zacząć Nie wiem co się dzieje Nie radzę sobie Ogarnia mnie stres na którym nie potrafię zapanować Czuję Lęk....strach...paniję
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Stres Psychologia

Czy powinniśmy udać się z synem do jakiegoś specjalisty?

Witam Jestem mama 2latka (dokładnie 2lata i m-c)mam pytanie dotyczące jego zachowania.Syn urodził zdrowy,przez cały czas wszystko ok.Lubił naśladować,trochę powtarzać,dosyć szybko mówił tata,mama.Kiedy wróciłam do pracy jak miał 14m-cy zauważyłam że to czego się nauczył zanika.Teraz czasami coś powie ale... Witam Jestem mama 2latka (dokładnie 2lata i m-c)mam pytanie dotyczące jego zachowania.Syn urodził zdrowy,przez cały czas wszystko ok.Lubił naśladować,trochę powtarzać,dosyć szybko mówił tata,mama.Kiedy wróciłam do pracy jak miał 14m-cy zauważyłam że to czego się nauczył zanika.Teraz czasami coś powie ale rzadko,więcej po swojemu,lubi piosenki i naśladuje co np.tam robią.Mie lubi tez nowych sytuacji,nowych miejsc,aczkolwiek to nie było od zawsze.Moze to tak trwa z 3 miesiące.Jeśli ktoś przychodzi do nas to nie zwraca na ta osobę uwagi jeśli idziemy do kogoś potrzebuje chwili by się przyzwyczaić ,ale płacząc oczywiście .Na ta chwile toleruje tylko mnie.Mama jest lekiem na całe zło.Niny nie reaguje jak się mu daje polecenie ale to tez nie zawsze,nie wiem od czego to zależy.Mąż mówi ze coś jest nie tak i powinnismy udać się do jakiegoś specjalisty.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak mogę pozbyć się takich tików?

Witam, mam 23 lata. W młodości miałem problemy z rodzicami gdzie rodzice doprowadzali mnie do granic cierpliwości. Strasznie się denerwowałem na tyle, że byłem agresywny, przeklinałem i miałem ochotę kogoś uderzyć. Po jakimś czasie dostałem nerwicę i miałem paniczne lęki... Witam, mam 23 lata. W młodości miałem problemy z rodzicami gdzie rodzice doprowadzali mnie do granic cierpliwości. Strasznie się denerwowałem na tyle, że byłem agresywny, przeklinałem i miałem ochotę kogoś uderzyć. Po jakimś czasie dostałem nerwicę i miałem paniczne lęki przed satanizmem i kościołem (nie mam pojęcia skąd się wzięly lęki przed takimi rzeczami). Poszedłem do szkolnego psychologa i mi trochę pomógł a także mój przyjaciel i sam też z tym walczyłem i mi przeszło ale od kiedy pamiętam mam tiki nerwowe, które charakteryzyją się ruszaniem ramionami, chrząkaniem lub zaciskaniem zębów, tiki się nasiliły od kiedy zacząłem mieć problemy rodzinne. Co jakiś czas tiki mi się zmienią tak jakby się aktualizowały na nowe i robię coś innego. Nie wiem jak się z tego wyleczyć, bo przez to mam problem ze znalezieniem pracy i mam zaniżoną samoocenę. Chce się tego pozbyć i nie wiem jak. Bardzo proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
 Marek Kubiszewski
Marek Kubiszewski

Gdzie się udać z tymi objawami nerwicy?

Witam. Mam 23 lata. Od dłuższego czasu podejrzewam u siebie nerwice. Idąc do lekarza dostałam tylko lek Persen forte i magnez, bo lekarka stwierdziła że nie ma co się więcej truć jakimiś lekami... Od dłuższego czasu wszystko mnie... Witam. Mam 23 lata. Od dłuższego czasu podejrzewam u siebie nerwice. Idąc do lekarza dostałam tylko lek Persen forte i magnez, bo lekarka stwierdziła że nie ma co się więcej truć jakimiś lekami... Od dłuższego czasu wszystko mnie denerwuje, dobija.. .najbardziej zaczęło się jak zaszłam w ciążę (zamiast wsparcia od bliski bardziej było dobijanie) i po śmierci dziadka, który był dla mnie bardzo bardzo ważną osobą. Miewam częste bóle głowy, bóle łydek i jak już się zdenerwuje to boli mnie żołądek.. Często mam uczucie takiej jakby kulki w gardle i pieczenie w klatce (w przypadkach silnego zdenerwowania). Jak kładę się spać lub rano po przebudzeniu czuje jakby się we mnie wszystko trzęsło po prostu... Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze, np. taki jakby lęk że zaraz zemdleje i mam zawroty głowy (np. stojąc w kolejce w sklepie, zaraz robi mi się duszno itd.).. Był moment gdzie bolała mnie aż całą szczęka bo zaciskałam w nocy zęby i też bolały mnie mięśnie twarzy. Czasami też dochodzi ból karku i głowy tak nad karkiem.. Proszę o poradę co to może być i gdzie się udać, bo na prawdę z dnia na dzień jest coraz gorzej zwłaszcza, że dużo się dzieje w moim życiu w ostatnim czasie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty