Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

Zły stan po zjedzeniu ciastka z marihuaną

Zły stan po zjedzeniu ciastka z marihuaną Jestem kobietą w wieku 21 lat. 4 dni temu zjadłam ciasto z marihuaną. Na początku wszystko było dobrze, nie odczuwałam nic. Po około godzinie zaczęłam odczuwać rozluźnienie i ogólną poprawę nastroju. W pewnym... Zły stan po zjedzeniu ciastka z marihuaną Jestem kobietą w wieku 21 lat. 4 dni temu zjadłam ciasto z marihuaną. Na początku wszystko było dobrze, nie odczuwałam nic. Po około godzinie zaczęłam odczuwać rozluźnienie i ogólną poprawę nastroju. W pewnym momencie nagle nastąpiło uderzenie - nie wiedziałam co się dzieje, czułam się jakbym za chwilę miała zemdleć, świat stał się nierealny, wydawało mi się, że jestem tutaj pierwszy raz, wystąpiły wymioty, biegunka, nie ogarniałam rzeczywistości. Bardzo się bałam, czułam ogromny lęk, niepokój, serce waliło mi jak oszalałe, czułam drętwienie kończyn, mrowienie ust, języka. Od tamtego czasu minęły 4 dni, nadal czasami mam uczucie derealizacji, występują lęki, niepokój. Muszę dodać, że mam stwierdzoną depresję, odbywałam terapię, która wcześniej zniwelowała u mnie lęki i mam problem z kompulsjami. Czy te objawy, które towarzyszą mi teraz kiedykolwiek ustąpią? Jeśli tak, to kiedy? Moja pamięć i koncentracja jest pogorszona, czy to kiedykolwiek wróci do stanu sprzed tego wydarzenia? Czy to jednorazowe zjedzenie marihuany mogło doprowadzić do rozwoju jakiejś choroby czy zaburzenia psychicznego lub pogłębienia mojego stanu? Czy THC mogło uszkodzić trwałe mój układ nerwowy lub mózg?? Bardzo proszę o pomoc, nie daję sobie już z tym rady.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Zmiana w zachowaniu 82-letniego ojca

Mój tata ma 82 lata, jeszcze niedawno wszystko było w porządku poza problemów z pamięcią. Natomiast teraz zaczął robić się agresywny w stosunku do mojej matki a jego żonym zawsze odnosił się do niej z szacunkiem, był miły. Teraz nie... Mój tata ma 82 lata, jeszcze niedawno wszystko było w porządku poza problemów z pamięcią. Natomiast teraz zaczął robić się agresywny w stosunku do mojej matki a jego żonym zawsze odnosił się do niej z szacunkiem, był miły. Teraz nie dość, że stał się agresywny, to jeszcze cały czas mówi o jakiś kobietach, które rzekomo znajdują się w jego domu. Cytuję: "wszystkie wyglądają tak samo, mają takie same głosy i mają te same ubrania". Wspomnę też, że kłopoty z pamięcią dotyczą świeżych wydarzeń, natomiast te które były kilkadziesiąt lat temu, za czasów jego nauki na studiach, czy nawet w szkole pamięta doskonale. Problem jest w tym, że nie chce on iść do lekarza, dlatego pytam się was czy wiecie co to może być i czy mam go siłą zaciągnąć do lekarza, może są jakieś leki, które by to zahamowały ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy objawy somatyczne nerwicy mogą trwać ponad 20 lat, pomimo leczenia?

Czy objawy somatyczne nerwicy mogą trwać ponad 20 lat, pomimo leczenia?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co znaczą moje objawy po zażyciu marihuany?

Witam, mam 19 lat i dwa dni temu postanowiłem zapalić marihuane wziąłem dużą ilosc. Bylo to pierwszy raz w takiej ilosci, wczesniej ostatnio rok temu wziąłem. W trakcie zaczęła się panika i strasznie nieprzyjemne stany, mocne przemyślenia. Dzisiaj po dwóch... Witam, mam 19 lat i dwa dni temu postanowiłem zapalić marihuane wziąłem dużą ilosc. Bylo to pierwszy raz w takiej ilosci, wczesniej ostatnio rok temu wziąłem. W trakcie zaczęła się panika i strasznie nieprzyjemne stany, mocne przemyślenia. Dzisiaj po dwóch dniach te stany lękowe są odczuwalne, choc zdecydowanie mniejsze i pojawiła się depresja. Czy moge coś na to zaradzić, może wynika to z niewyspania? Proszę o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy jestem uzależniona od seksu?

Witam, mam 19 lat i ciągle chce mi się seksu. Mam chłopaka, ma 26 lat i w łóżku jest mi z nim cudownie ale on nie chce seksu w takiej częstotliwości co ja. Ja mogę robić to codziennie po... Witam, mam 19 lat i ciągle chce mi się seksu. Mam chłopaka, ma 26 lat i w łóżku jest mi z nim cudownie ale on nie chce seksu w takiej częstotliwości co ja. Ja mogę robić to codziennie po kilka razy dziennie i nawet jeśli to robimy ja ciągle chcę więcej, ciągle myślę o seksie, o różnych pozycjach, fetyszach i wyobrażam sobie ciągle seks z moim chłopakiem a także z innymi w akcie desperacji. Czuję się bardzo pożądana i uwielbiam się tak czuć a seks daje mi cudowne doznania i sama myśl bardzo mnie podnieca ale nie mogę tego robić tak często ze względu na mojego chłopaka. Dodam jeszcze, że przez pewien czas myśleliśmy czy nie zrobić trójkącika z jakimś obcym chłopakiem (mój chłopak sam to zaproponował lecz temat ucichł bo on boi się, że będzie mi się bardziej podobało z kimś innym i że będzie zazdrosny, rozumiem to ale wyobrażam sobie często właśnie takie sytuacje). Nie wiem czy to normalne, czy to hormony czy już coś poważniejszego jak uzależnienie? Proszę o odpowiedź bo bardzo mnie to męczy :(
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy to właściwe, żeby zmieniać terapeutę w czasie trwania psychoterapii grupowej?

Psychoterapeuta odchodzi z grupy po 3 miesiącach jej prowadzenia a trwającej 7 miesięcy .Wchodzi nowy terapeuta. Czy to dobrze dla grupy ??? Bardzo proszę o rozwinięcie tematu ponieważ uważam że to nie jest dobre dla mnie jak i dla innych... Psychoterapeuta odchodzi z grupy po 3 miesiącach jej prowadzenia a trwającej 7 miesięcy .Wchodzi nowy terapeuta. Czy to dobrze dla grupy ??? Bardzo proszę o rozwinięcie tematu ponieważ uważam że to nie jest dobre dla mnie jak i dla innych członków grupy aby zmieniać terapeutę z którym mamy bardzo dobry kontakt .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak przełamać strach przed badaniem lekarskim?

Dzień dobry, mam pewien problem, z którym już nie potrafię sobie poradzić sama... Głównie chodzi o bilans, mam taką kartkę do wypełnienia przez lekarza rodzinnego. A ja tak straszliwie się boję. Od zawsze nienawidziłam, kiedy ktoś mnie dotykał, zwłaszcza jeśli... Dzień dobry, mam pewien problem, z którym już nie potrafię sobie poradzić sama... Głównie chodzi o bilans, mam taką kartkę do wypełnienia przez lekarza rodzinnego. A ja tak straszliwie się boję. Od zawsze nienawidziłam, kiedy ktoś mnie dotykał, zwłaszcza jeśli jest to jakiś lekarz. Od kilku lat nikt nie jest w stanie mnie dotknąć, tak szybko, odruchowo i automatycznie się odsuwam. "Koleżanka" z klasy powiedziała, że zachowuję się, jakbym została zgwałcona; ale nigdy nie spotkało mnie coś tak okropnego. Niewyobrażalnie, panicznie boję się badania: zwykłego, stetoskopem. Nie pozwoliłabym lekarce się dotknąć. Ani nie rozebrałabym się do badania, nigdy!, przed nikim. Wiem, że mogłaby przez ubranie, ale ja bym tego nie wytrzymała, uciekłabym stamtąd. To byłaby dla mnie ogromna trauma, zabiłabym się, gdyby tak się stało i naprawdę nikt mnie nie rozumie, że tak bardzo cierpię (już próbowałam się zabić, dlatego to NIE są słowa rzucone na wiatr). Boże, czemu ja tak bardzo cierpię? Nie mogę oddychać, tak bardzo to boli... Czuję jakby wtedy przepływał przez moje ciało prąd o bardzo silnym natężeniu i przecinał je na mikroskopijne kawałki. Teraz będą Święta, trochę czasu jeszcze, i dlatego czuję się odrobinę bezpieczniej, jeśli w ogóle można tak powiedzieć... Błagam, żeby ktoś mi pomógł... Może to jakaś choroba, chociaż podejrzenia? Ja jestem jakaś nienormalna. Najbardziej boję się tego: co zrobiłaby ta lekarka, gdybym nie pozwoliła jej się dotknąć? Czy to jest konieczne? Mogłaby wtedy zrobić mi coś na siłę? Bardzo proszę chociaż postarać się odpowiedzieć na to ostatnie pytanie, bo to jest dla mnie najważniejsze.

Jak zatrzymać piramidę agresji w związku?

Kiedy mam rację, próbuję do niej przekonać męża, ale dla niego to obojętne lub uważa że sam ma rację. Ja wtedy zaczynam krzyczeć żeby dotarło do niego ze ja mam rację i żeby mi ją przyznał. Mąż nienawidzi krzyku i... Kiedy mam rację, próbuję do niej przekonać męża, ale dla niego to obojętne lub uważa że sam ma rację. Ja wtedy zaczynam krzyczeć żeby dotarło do niego ze ja mam rację i żeby mi ją przyznał. Mąż nienawidzi krzyku i wtedy się obraża co mnie jeszcze bardziej denerwuje i krzyk narasta. W skrajnych przypadkach mąż nie wytrzymuje i podnosi na mnie rękę. Jak zatrzymać taką piramide działań? Najlepiej by było powiedzieć swoje zdanie i zająć się tym co mamy do zrobienia, ale ja tak nie potrafię. Nie potrafię zostawić tematy kiedy jest on niedokończony, dopóki mąż nie przyzna mi racji bądź nie przeprosi. A nie przeprosi bo nie uważa by miał za co. I to ja wychodzę na psychopatke bo nie umiem panować nad emocjami. Wynika to z niskiej samooceny i z relacji rodzinnych których właściwie nie było. Nie było rozmów, przytulania, wspierania i teraz to czego nie mialam w domu wymuszam na partnerze, a jak on mi tego nie daje to mam głębokie poczucie swojej beznadziejnosci. Wiem skąd to wszystko się bierze, pytanie co zrobic żeby nie doprowadzać do skrajnych sytuacji, bo w końcu się pozabijamy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Gdzie można kupic lek Sativex na depresję?

Gdzie można kupic lek Sativex na depresje, bo leki nie pomagają?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Gdzie szukać pomocy przy nawrocie schizofrenii?

Po 16 latach mam nawrot schizofrenii. Nie sa to objawy wytworcze, ale negatywne, w tym depresja. Ten nawrot jest spowodowany tym, ze przez tydzien bez zgody lekarz bralam nizdza dawke leku. Strasznie tego zaluje, gdyz moje zycie leglo w... Po 16 latach mam nawrot schizofrenii. Nie sa to objawy wytworcze, ale negatywne, w tym depresja. Ten nawrot jest spowodowany tym, ze przez tydzien bez zgody lekarz bralam nizdza dawke leku. Strasznie tego zaluje, gdyz moje zycie leglo w gruzach, a nie jestem juz mloda (50 lat). Mam juz ustawione leki przez psychiatre, ale to dopiero poczatek, a moj nastroj jest po prostu tragiczny. Najbardziej dokucza mi depresja i zaburzenia funkcji poznawczych. Czy jest dla mnie nadzieja? Do tej pory pracowalam, ale chyba wobec tej sytuacji strace ja. Pisze ten post, z zapytaniem glownie czy jest dla mnie nadzieja, i gdzie szukac tej nadziei.

Jak poradzić sobie z nadmierną nerwowością?

Jestem bardzo nerwowa. Nie umiem sobie z tym poradzić. Zaczyna mnie to przerać..
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Dziecinne zachowania u 30-latka

Witam. Chciałam poradzić się kogoś na temat mojego syna. Ma on 30 lat i jest samotny. Mieszka nadal z nami w domu rodzinnym. Ma wiele talentów, choć nie może znaleźć sobie pracy, ponieważ zawsze znajduje się jakieś „ale” tzn. praca... Witam. Chciałam poradzić się kogoś na temat mojego syna. Ma on 30 lat i jest samotny. Mieszka nadal z nami w domu rodzinnym. Ma wiele talentów, choć nie może znaleźć sobie pracy, ponieważ zawsze znajduje się jakieś „ale” tzn. praca jest zbyt mało płatna, godziny pracy są nieodpowiednie, 8h w pozycji siedzącej to dla niego zbyt długo. Jeżeli chodzi o obowiązki domowe to robi co musi, ale nic ponad stan. Pieniądze wydaje na różne przyjemności czy też wycieczki. Jego znajomi są w wieku moich najmłodszych córek (tj.16-18l). Natomiast zachowuje się dziecinniej od nich. Cieszy się na myśl o Mikołaju i prezentach, zastanawia się czy zwierzęta zaczynają mówić w święta itp. Dodatkowo wścieka się o nic nie znaczące rzeczy, potrafi rzucać różnymi przedmiotami i krzyczeć, aby zwrócić na siebie uwagę. Czy to zachowanie jest normalne? Czy przejdzie jeszcze z wiekiem? Może przejdzie, gdy nareszcie spotka swoją życiową wybrankę? Może powinnam udać się z nim do specjalisty? Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak pomóc mamie nadużywającej alkoholu?

Witam. Mam problem z moją mamą. Otóż od kilku miesięcy naduzywa alkoholu. Nie mam pojęcia jak mogę jej pomóc. Próbowaliśmy razem z siostrą i reszta rodziny z nią rozmawiać ale ona twierdzi że nie pije a w momencie gdy... Witam. Mam problem z moją mamą. Otóż od kilku miesięcy naduzywa alkoholu. Nie mam pojęcia jak mogę jej pomóc. Próbowaliśmy razem z siostrą i reszta rodziny z nią rozmawiać ale ona twierdzi że nie pije a w momencie gdy jest trzrzwa przysięga wszystkim ze juz tego nie zrobi bo jej na nas zależy. Wiem że do tego wszystkiego przyczynił się mój ojciec który całe życie nas ponizal i często bił. Do niedawna w mamie było jeszcze dużo życia ale w pewnym momencie coś puścił i od tamtej pory pojawił się w jej życiu alkohol. Od ponad roku przedłuża zwolnienie lekarskie które dostawała od lekarza rodzinnego pod pretekstem iż ma depresję. Nie rozumiem w jaki sposób lekarz rodzinny może wystawiać przez tak długi czas takie zwolnienia. Ostatnio przestała już brać zwolnienia i dostała wiadomość że jeśli nie wróci do pracy to zostanie zwolniona dyscyplinarne. Próbowaliśmy już wszystkich sposobów aby jej pomóc. Teraz powiedziałem jej ze nie zobaczy już nigdy swoich wnuków ani dzieci ale nic to nie pomogło. Proszę o jakieś wskazówki i porady. Gdzie mogę się udać i z kim porozmawiać abym mógł jej pomóc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy w zaburzeniu schizotypowym F21 istnieje ryzyko wystąpienia psychozy?

Czy w zaburzenia schizotypowym F21 istnieje ryzyko wystąpienia psychozy?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pozbyć się lęku przed petardami?

Witam mam 24 lata i od dziecka boję się panicznie petard i fajerwerków. Ogarnia mnie wtedy nieokielznana histeria, płacz i krzyk. Jak mam przetrwać sylwestra? Czuję się dziwnie gdy mój płacz ustaje. Tak jakbym nie była wtedy sobą i się... Witam mam 24 lata i od dziecka boję się panicznie petard i fajerwerków. Ogarnia mnie wtedy nieokielznana histeria, płacz i krzyk. Jak mam przetrwać sylwestra? Czuję się dziwnie gdy mój płacz ustaje. Tak jakbym nie była wtedy sobą i się sama sobie dziwię swojego zachowania. Moja rodzina mnie nie rozumie i się nasmiewa ze mnie.

Jak poradzić sobie z problemami natury osobowościowej?

Od roku zmagam się z wieloma trudnościami, które rzutują na mój nastrój, samoocenę i nastawienie do świata. Po megadole, zamknięciu na ludzi, potężnym kryzysie, przychodzi chwilowa ulga,. Więc gdzie tkwi problem? Ta ulga jest coraz krótsza, a ciężar zmagań coraz... Od roku zmagam się z wieloma trudnościami, które rzutują na mój nastrój, samoocenę i nastawienie do świata. Po megadole, zamknięciu na ludzi, potężnym kryzysie, przychodzi chwilowa ulga,. Więc gdzie tkwi problem? Ta ulga jest coraz krótsza, a ciężar zmagań coraz większy. Czasem wydaje mi się, że jestem osobą, która sama siebie ocenia najsurowiej, bierze na siebie winę i odpowiedzialność za wszystko co dzieje się wokół. Nie chcę szukać pomocy u psychologa, bo jakoś sobie radzę, bo nie raz udowodniłam, że jestem w stanie z tego się wyrwać, ale... to jest coraz trudniejsze. Czy jest jakiś domowy sposób, żeby sobie pomóc? Czy jest szansa, że poradzę sobie sama?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Iga Borkowska
Mgr Iga Borkowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Omamy węchowe i myśli samobójcze przy depresji

Wiem. Jestem chora na depresję i mam omamy węchowe i słyszę głosy, cały czas myśli samobójstwie. Boję się pójść do lekarza bo nie chcę trafić do szpitala psychiatrycznego. Czy to minie samo. Depresję leczę długo ,ale głosy i omamy... Wiem. Jestem chora na depresję i mam omamy węchowe i słyszę głosy, cały czas myśli samobójstwie. Boję się pójść do lekarza bo nie chcę trafić do szpitala psychiatrycznego. Czy to minie samo. Depresję leczę długo ,ale głosy i omamy węchowe mam od niedawna. Bardzo zależy mi na pomocy , bardzo się boję.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zaufać mojemu chłopakowi?

Witam. Mam dziwna sprawę, nie daje mi spokoju do dzis. Jestem z noim partnerem juz 2 lata, jednak kilka miesiecy temu dowiedziałam sie, ze ma osobną kartę do telefonu, mam na mysli ze mial osobny numer telefonu, używał z tego... Witam. Mam dziwna sprawę, nie daje mi spokoju do dzis. Jestem z noim partnerem juz 2 lata, jednak kilka miesiecy temu dowiedziałam sie, ze ma osobną kartę do telefonu, mam na mysli ze mial osobny numer telefonu, używał z tego innego numeru whatsappa. Gdy sie zapytalam dlaczeho, mowil ze to byl whatsapp jego mamy. Nie wiem dlaczego zalozyl osobnego whatsappa i do kogo tam pisal, nie daje mi to spokoju, nie umiem mu zaufac od tej pory, mysle ze pisal tam z jakas dziewczyną ale oczywiscie bie mam zadnych dowodow, to tylko moje przypuszczenia. Z tego powodu bie ufam mu, mam mysli samobojcze bo bie chce sie z nim rozstawac ale jednak wciaz mi to siedzi w glowie, nie wiem do kogo pisal z tamtego konta. Bardzo go kocham i chcialabym zeby cos sie zmienilo chcialabym mu zaufac jednak ta sprawa byla bardzo dziwna. Prosze o pomoc jak zaufac partnerowi, codziennie od tamtego czasu placze i mam mysli samobojcze bo nie umiem zyc bez niego ale boje sie ze mnie zdradzał. Dziękuję z gory za przeczytanie całej mojej historii.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Iga Borkowska
Mgr Iga Borkowska

Czy będę mógł dalej kontynuować terapię u mojego psychologa?

Bardzo proszę o pomoc, bo już nie wiem, co mam zrobić. Zapisałam się na nfz do psychologa. Po kolejnej wizycie zalecił spotkanie u psychiatry. Mój psycholog jest w trakcie szkolenia na psychoterapię. Czy to oznacza, że on już nie... Bardzo proszę o pomoc, bo już nie wiem, co mam zrobić. Zapisałam się na nfz do psychologa. Po kolejnej wizycie zalecił spotkanie u psychiatry. Mój psycholog jest w trakcie szkolenia na psychoterapię. Czy to oznacza, że on już nie będzie ze mną pracował? Psychiatra, którego dostałam nie jest psychoterapeutą. Nic już z tego nie rozumiem... Wiem, że powinnam zapytać o to psychologa, ale do wizyty mam miesiąc i na samą myśl, że skończę wizyty u psychologa dostaję mdłości. Za dużo już powiedziałam...

Co stosować na depresję?

CO STOSOWAC NA DEPRESJE JESLI NIE POMAGA NAJWIEKSZA DAWKA 200MG ZOLOFTU?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Patronaty