Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Seksuologia: Pytania do specjalistów

Pionowy wzwód

Mój problem wygląda tak. Jestem nastolatkiem i odkąd pamiętam mój penis we wzwodzie był taki sam - stoi pionowo i jest bardzo sztywny. Gdy chce go odchylić, boli. Co z tym zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Pierwszy raz a ciąża

Witam! 3 tygodnie temu próbowaliśmy współżyć z moim partnerem. Wszedł we mnie z 5-6 cm. Strasznie cierpiałam. Były to dni płodne. Dopiero podczas 3 próby założył prezerwatywę. Czy mogę być w ciąży? To był mój 1 stosunek (jeśli można to w ogóle tak nazwać).
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Łukasz Kowalski
Lek. Łukasz Kowalski

Problem z podnieceniem seksualnym, erekcją u 25-latka

Witam, mam 25 lat i chyba bardzo skomplikowany problem. Dotyczy braku podniecenia, zaburzeń erekcji. Postaram się go opisać, proszę o radę. 3 miesiące temu poznałem dziewczynę ,w której zakochałem się, jednocześnie zdając sobie sprawę z problemów, jakie mam. Od...

Witam, mam 25 lat i chyba bardzo skomplikowany problem. Dotyczy braku podniecenia, zaburzeń erekcji. Postaram się go opisać, proszę o radę. 3 miesiące temu poznałem dziewczynę ,w której zakochałem się, jednocześnie zdając sobie sprawę z problemów, jakie mam. Od 3 miesięcy utrzymuję abstynencję od alkoholu, papierosów i marihuany. W ciągu ostatnich 4 lat wypaliłem bardzo dużo marihuany – ostatnie 2 lata przed zaprzestaniem paliłem codziennie. Nadużywałem również regularnie alkoholu. Papierosy – również w nadmiarze – paliłem 3,5 roku. Kiedy poznałem swoją teraźniejszą dziewczynę, zdałem sobie sprawę (wiem, że późno) z tego, że moje dotychczasowe życie seksualne było zbudowane wokół używek. Moja była partnerka, z którą byłem w 2,5-letnim związku do października zeszłego roku, nie podniecała mnie seksualnie, lecz regularnie kochaliśmy się pod wpływem substancji psychoaktywnych (tylko po alkoholu lub marihuanie) – to one sprawiały wzrost libido u mnie i chęć ''kochania się''. Nie miałem problemów z osiąganiem erekcji. Około 3-4 lata temu, kiedy rozpocząłem współżycie, nie miałem problemu z osmaganiem erekcji w sposób spontaniczny, myśląc lub fantazjując na temat kobiet, bez używek. Moje kontakty seksualne z kobietami były pełne temperamentu, lecz obecne w łóżku były już marihuana i alkohol. Dalej cofając się w przeszłość, mogę powiedzieć, że popęd był bardzo duży, dużo masturbacji, brak jakichkolwiek zaburzeń. W ciągu ostatnich kilku miesięcy nie doświadczyłem erekcji w spontaniczny sposób, tzn. bez prób masturbacji, w nie mechaniczny sposób. Brak erekcji dziennych i podniecenia. Erekcje nocne i poranne sporadycznie są. Na początku mojej znajomości z obecną partnerką obecne były jeszcze marihuana i alkohol i czułem podniecenie związane z jej osobą. Po ok. 3 nieudanej próbie kontaktu fizycznego udałem się do psychiatry-seksuologa, który przepisał mi viagrę. Byłem zdesperowany, a wg tego właśnie specjalisty problem polegał na ''przełamaniu się'', które miało nastąpić po kilku udanych stosunkach z użyciem tabletki. Dwukrotnie skorzystałem z pigułki, lecz będąc trzeźwy (po raz pierwszy od lat) w sytuacji intymnej, nie czułem się podniecony. Erekcja była, lecz po nałożeniu prezerwatywy trąciłem ją, być może z obawy, która powstała po pierwszych próbach. Po viagrze doznawałem bólu w klatce piersiowej przez czas ok. tygodnia i myślę, że jestem uczulony na któryś ze składników. Poza tym, skoro nie czuję się podniecony, nie mam fantazji erotycznych to nie ma to i tak sensu. Swą obecną partnerkę doprowadzam do orgazmu pieszczotami, które ćwiczyłem przez lata do perfekcji. Mam wrażenie, że nadal mam temperament, brakuje bodźców działających na mnie – z drugiej strony one też się już pojawiały, lecz nie osiągałem erekcji nawet półpełnej... Moje życie totalnie się zawaliło w ciągu ostatnich 3 miesięcy. Nagłe zdanie sobie sprawy z tego, jak było do tej pory, teraz niemoc, o którą nie podejrzewałem się jeszcze niedawno, doprowadziły mnie do zwątpienia w siebie i obsesyjnych myśli związanych z niemocą seksualną. Teraz nawet masturbując się podczas prób ''bodźcowania'' się filmami chociażby, zauważyłem, że doświadczam erekcji bardzo powoli i gdy jest już pełna i przestanę się masturbować, tracę ją.  Zdaję sobie sprawę z tego, jaki duży wpływ na mnie miały używki w przeszłości, ale najbardziej zastanawia mnie to, czy mogę w jakikolwiek sposób odwrócić to, co się obecnie dzieje. Dodam, że wykonałem mnóstwo badań lekarskich i mam świetne wyniki. Używam suplementów diety, ćwiczę i zdrowo się odżywiam. Byłem już na wizycie u seksuologa-psychologa, następną mam jutro. Martwi mnie fakt, że nie stać mnie na zbyt wiele wizyt i, że tak długo jak się płaci, specjalista będzie podtrzymywał mnie w nadziei itp. Ja niestety nie potrafię w tej chwili ufać w ''będzie dobrze''. Chciałbym zapytać, czy możliwe jest dojście do zbliżonej sprawności psycho-fizycznej jak w przeszłości? Czy można całkowicie wyleczyć zaburzenia erekcji i oziębłość, która mi zdaje się również dolega. Czy jest jakakolwiek szansa na odzyskanie czegoś, czego w tej chwili po prostu nie ma...? Czy możliwe jest odzyskanie podniecenia, erekcji? Czy możliwa jest regeneracja organizmu w przypadku 25-letniego faceta...? Proszę o pomoc i tylko poważne komentarze. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Dlaczego mojemu mężowi skurczyły się jądra i penis?

Od 4 lat mąż pracuje zagranicą, nasze współżycie było rewelacyjne, ciągle się kochaliśmy, jak wracał do domu. Od kilku miesięcy, mąż nie może się podniecić, nawet gdy go dotykam, skurczyły mu się jądra i znacznie zmalał penis. Nie może oddawać... Od 4 lat mąż pracuje zagranicą, nasze współżycie było rewelacyjne, ciągle się kochaliśmy, jak wracał do domu. Od kilku miesięcy, mąż nie może się podniecić, nawet gdy go dotykam, skurczyły mu się jądra i znacznie zmalał penis. Nie może oddawać moczu na stojąco, bo nie ma za co chwycić. Mąż ma astmę oskrzelową, ale nie bierze żadnych leków. Do tego za uszami powiększają mu się węzły chłonne, bardzo schudł, choć ma apetyt. W pracy ma duży stres. Gdybym nie dotykała penisa, pomyślałabym, że ma kochankę. Problem jest bardzo poważny, co mam robić? Nasze życie seksualne było rewelacyjne, mąż ciągle chciał się kochać, a teraz jest smutny, mówi, że nie mysli o seksie, a jak pomyśli, to wszytko go boli. Nie staje mu penis w ogóle, on nic nie czuje. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Czy masturbacja może powodować jakieś choroby?

Czy masturbowanie się ma jakieś negatywne konsekwencje? Chodzi mi o możliwość wystąpienia chorób lub jakichś niepożądanych objawów. Dodam, że nie masturbuję się zbyt często. Zwykle staram się w miarę możliwości zaspokoić swoje potrzeby seksualne poprzez stosunek.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Łukasz Dubielecki
Lek. Łukasz Dubielecki

Czemu mój penis nie może wejść do pochwy mojej dziewczyny?

Gdy chcemy współżyć i wydaje mi się, że jest odpowiednia chwila, by go wsadzić, to wchodzi tylko parę centymetrów i dziewczynę zaczyna boleć. Czym jest to spowodowane??? (Nasz pierwszy raz był niedawno i wszedł, ale bardzo bolalo, więc skończyliśmy to... Gdy chcemy współżyć i wydaje mi się, że jest odpowiednia chwila, by go wsadzić, to wchodzi tylko parę centymetrów i dziewczynę zaczyna boleć. Czym jest to spowodowane??? (Nasz pierwszy raz był niedawno i wszedł, ale bardzo bolalo, więc skończyliśmy to robić). Robiliśmy to już parę razy i nadal nie może wejść zupełnie. Nie wiem, o co chodzi, co mam robić???
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Stosunek z dziewicą - jak się zachować?

Moja kobieta jest starsza pół roku i jest jeszcze dziewicą, co rzadko się dziś zdarza. Pierwszy raz spotykam się z dziewicą i mam wątpliwości, gdyż może czuć dyskomfort podczas stosunku. Co zrobić, żeby czuła się komfortowo?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy jest sens wizyty u seksuologa?

Jesteśmy małżeństwem od 20 lat, kocham swoją żonę. Niestety w naszym związku sex to nuda. Moja żona preferuje jedynie dwie pozycje tzw. po Bożemu i na jeźdźca. W ciągu tych minionych lat, często próbowałem rozmawiać z nią na temat uatrakcyjnienia...

Jesteśmy małżeństwem od 20 lat, kocham swoją żonę. Niestety w naszym związku sex to nuda. Moja żona preferuje jedynie dwie pozycje tzw. po Bożemu i na jeźdźca. W ciągu tych minionych lat, często próbowałem rozmawiać z nią na temat uatrakcyjnienia naszego współżycia, lecz niestety bez jakiejkolwiek zmiany. Proponowałem seksowną bieliznę, proponowałem sex francuski, wszystko na nic. Abym nie był posądzony o to, że chcę żonie na siłę włożyć penisa do ust, chciałbym dodać, że proponowałem bym to tylko Ja był w takim rodzaju seksu aktywny, jeśli ona nie czuje się na siłach. Nie widzę żadnych perspektyw, bym mógł coś zmienić. Proszę o radę. Co może zmienić wizyta u seksuologa? Nie chce, by żona zaczęła mnie postrzegać jak jakiegoś dewianta, ale też mam już dosyć tej nudy w naszej sypialni. Wydawać mi się zaczyna, że nasz seks to najczystsza w świecie prokreacja, albo też moja żona czeka z rozłożonymi nogami, bym skończył jak najszybciej. Proszę też nie posądzać mnie, że się nie staram, jeśli chodzi o grę wstępną, nastrój. Ja naprawdę robię co mogę, tak mi się przynajmniej wydaje. Pomysł seksuologa zrodził się już dawno, lecz nie mam odwagi zapoznać z nim mojej żony. Poza tym nie wiem, co takiego może jej powiedzieć, żeby w naszej alkowie coś się zmieniło?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Nie potrafię rozwiązać kilkuletniego problemu

Mam 22 lata. Od kilku lat mam ten sam problem. Dotyczy on mojej orientacji seksualnej. Nie potrafię się z nią pogodzić, ponieważ jest ona homoseksualna. Ten problem zdominował moje życie i nie potrafię o nim nie myśleć. Na ogół dążę...

Mam 22 lata. Od kilku lat mam ten sam problem. Dotyczy on mojej orientacji seksualnej. Nie potrafię się z nią pogodzić, ponieważ jest ona homoseksualna. Ten problem zdominował moje życie i nie potrafię o nim nie myśleć. Na ogół dążę do tego, by zmienić orientację, ale nie udaje mi się to. Przez ten problem jestem ciągle smutna i często mam napady płaczu. Czasem uświadamiam sobie, że może trzeba by coś z tym zrobić, może zaakceptować, jednak taka myśl ginie po paru godzinach. Nie czuję się przynależna do całego środowiska homoseksualnego, nie wyglądam jak lesbijka, jestem zupełnie dziewczęcą osobą. Ten problem był powodem moich dwóch prób samobójczych. Kilka lat chodziłam do różnych psychologów, a potem do psychiatrów. Każdy miał inne pomysły. Jedni mówili, że to nerwica natręctw i że wcale nie jestem lesbijką, inni wmawiali mi, że muszę zaakceptować siebie, że mam depresję albo zaburzenia osobowości. Brałam różne leki na depresję, jednak one pomagają tylko trochę. Na początku czuję się dobrze i wtedy nie myślę o problemie, jednak po paru miesiącach wszystko się zawala i znów mi się to przypomina. Wtedy lekarz przepisuje inny lek lub każe zwiększyć dawkę. Obecnie zażywam F*** oraz doraźnie H***. Nie lubię brać tych leków, ponieważ od nich tyję i jestem otępiała. Jednak gdy przestaję brać leki, wpadam w straszny nastrój i nie mogę przestać płakać. Jestem osobą wycofaną z życia towarzyskiego. Wolę siedzieć w domu, rysować i malować. Mam jednego znajomego. Czuję się bardzo samotnie i czasem chciałabym poznać jakąś lesbijkę, żeby chociaż porozmawiać o tym, co czuję. Jednak jest to niemożliwe, bo to środowisko nie jest dla mnie przyjazne. Czasem podoba mi się jakaś dziewczyna i zawsze czuję z tego powodu wyrzuty sumienia. Nie potrafię się kontrolować i sprawiać, żeby nie odczuwać tych rzeczy. Chciałabym być osobą aseksualną, żeby nikt mi się nie podobał. Czuję, że wtedy byłabym wreszcie szczęśliwa i mogłabym odetchnąć. Czuję również, że ten problem jakby rośnie i sprawia mi coraz więcej bólu. Gdy na przykład natrafię przypadkowo na jakiś film, w którym jest wątek homoseksualny, w gazecie znajdę artykuł o takiej tematyce, zobaczę jakąś lesbijkę itp., to strasznie się denerwuję, a często zaczynam płakać. Mogę nawet do końca dnia być smutna. Ciągle powtarzam sobie, że muszę się zmienić, ale nie potrafię. To jest poza moimi możliwościami. Czasem zastanawiam się, czy jest to może homofobia. Moje napady smutku martwią moją rodzinę. Nie chcę sprawiać im przykrości. Właściwie to straciłam już nadzieję, że będzie lepiej. Jednak nie chcę cierpieć do końca życia. Będę wdzięczna za jakąkolwiek odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Dziecko a seksualność dorosłych

Mężczyzna, 36 lat. Mój problem jest bardzo złożony. W sumie to mam już pustkę w głowie, sam nie wiem, czy powinienem poddać się jakiemuś leczeniu (?), gdzie tkwi błąd w realizacji związku (?) i w jakim kierunku teraz iść... (?),...

Mężczyzna, 36 lat. Mój problem jest bardzo złożony. W sumie to mam już pustkę w głowie, sam nie wiem, czy powinienem poddać się jakiemuś leczeniu (?), gdzie tkwi błąd w realizacji związku (?) i w jakim kierunku teraz iść... (?), czy drugi mój związek też może się tak zakończyć (?), czy ja jestem jakimś dewiantem (?). Od początku... Na studiach poznałem moją byłą żonę, oboje mieszkaliśmy w akademiku, po pół rocznej znajomości zamieszkaliśmy razem i tak było 4 lata, aż do zakończenia studiów. W międzyczasie przypadkiem trafiliśmy w szufladzie na taką gazetę z opowiadaniami erotycznymi i ogłoszeniami, co nas oboje bardzo zaciekawiło. Dużo o tym rozmawialiśmy, aż któregoś dnia zdecydowaliśmy się na eksperymenty seksualne z innymi. Obojgu nam się to bardzo podobało, stało się tak, że jeszcze więcej o tym rozmawialiśmy i co jakiś czas praktykowaliśmy takie zabawy (raz na miesiąc lub dwa miesiące). Tutaj muszę powiedzieć, że moja była żona miała bardzo tradycyjnych rodziców z dużymi wymogami co do "porządności" swojej córki, natomiast moi rodzice raczej byli zupełnie obojętni na moje zachowania, z tym, że o tych seksualnych na pewno nigdy nie rozmawialiśmy. Studia skończyliśmy, ponieważ znaliśmy się parę lat i kochaliśmy się bardzo, wyznaczenie daty ślubu było tylko formalnością i nie odwlekaliśmy tego. Po ślubie nic się nie zmieniło w naszej seksualności, dalej praktykowaliśmy to, co w czasie studiów, czyli spotykaliśmy się z innymi - mieliśmy 2 takie stałe znajome pary przyjaciół. Mieszkaliśmy z teściami w domu piętrowym, na górze. Przyznam, że mojej osobie ciągły kontakt z teściami nieco przeszkadzał, ale jakoś to znosiłem. Trzy lata po ślubie moja żona zaszła w ciąże (ze mną) i tutaj wszystko się zaczęło chrzanić. Po urodzeniu dziecka miała całkowitą niechęć do seksu, zamieszkała w osobnym pokoju, spała z dzieckiem. Starałem się to rozumieć, ale po czasie nabrała ochoty na seks, ale nie ze mną, tzn. może spała ze mną, ale bardzo... sporadycznie. Po rozmowie z nią, wyraziłem zgodę na to, żeby spotykała się z innymi mężczyznami sam na sam, ale dałem warunek - że raz na jakiś czas, no i może egoistycznie, chciałem, żeby mi potem opowiadała, co robiła z nimi. Ona zaczęła się spotykać i na początku to akceptowałem, W NASZYM ZWIĄZKU NIE BYŁO ZAZDROŚCI, kochałem ją dalej mocno. Stało się jednak tak, że te spotkania zaczęły być coraz częstsze, a w końcu codzienne. Wtedy to zaczęliśmy się kłócić! Do akcji za każdym razem wkraczała teściowa i to zaogniało sytuacje. Nie mogąc znieść teściowej, ja wyprowadziłem się do naszego mieszkania, które remontowaliśmy i miałem nadzieję, że żona za mną przyjdzie. Nie przyszła! Stało się tak, że nie zostałem wpuszczany do jej domu, była wzywana policja, kiedy chciałem syna odwiedzić, a jak poszedłem wyznaczyć przez sąd kontakty z dzieckiem, po ogłoszeniu postanowienia sądu żona nigdy nie pozwoliła mi zobaczyć mojego syna. Została założona rozprawa rozwodowa, w sądzie wylądowały zdjęcia z naszego pożycia przed ślubem, ale oczywiście tylko te ze mną, bowiem komputer z nimi został w jej domu, a ja już niczego więcej nie dostałem. W sądzie powiedziała, że jestem maniakiem seksualnym i rozwodzi się ze mną z tego powodu, choć wiem, że jej chodziło po prostu o to, że nie pozwalałem jej tak często samej się spotykać z innymi - to miało być od czasu do czasu, a ja uważałem, że jako małżeństwo możemy się tak bawić wspólnie. I teraz uwaga: sprawa opieki nad dzieckiem trafiła do RODK, tam przedstawiła swoją wersję wydarzeń, pokazywała zdjęcia, niby moje rozmowy gg, notatki z numerami telefonów, które razem zbieraliśmy, ale ja zapisywałem. Więc osoby tam nie miały wątpliwości i sporządziły opinię, że mój syn, 4 lat,a ma zaburzenia somatyczne i nerwicę seksualną. Ponieważ ja dziecka do wizyty w RODK, 1,5 roku, nie widziałem, po tym, co przeczytałem, powiadomiłem prokuraturę o tym, że dziecko ma nerwicę seksualną, a ja nie wiem skąd (miałem świadomość jakie życie lubi moja żona i bałem się, czy nie trafiła na kogoś kto krzywdzi moje dziecko). Moja żona natomiast zaczęła opowiadać na prokuraturze, że pokazywałem dziecku filmy pornograficzne, demonstrowałem mu jak się onanizowałem, rozpijałem go alkoholem... Został powołany biegły, przesłuchanie sfilmowano, dziecko zaprzeczało wszystkiemu, ale on uznał, że dziecko było narażone na bodźce seksualne i że to ja jestem sprawcą. Wszystko dlatego, że ja mówiłem otwarcie, że takie życie z żoną prowadziliśmy, że bywaliśmy z dzieckiem na plaży naturystycznej (nie w sensie seksualnym!!!), natomiast ona wszystkiemu zaprzeczała. W tej chwili biegła seksuolog wypowiedziała się, że dziecko nie mogło mieć nerwicy seksualnej, bo dzieci w tym wieku nie mają takich zaburzeń, ale stwierdziła że dziecko może mieć problem z osobowością seksualną, bo na to wskazują biegli RODK. Ja teraz nie wiem już sam, czy tryb życia jaki prowadziłem z żoną (już teraz po rozwodzie) może rzeczywiście rzutować na osobowości dziecka, jak wtedy miało ono niecałe 3 lata i NIGDY NIE BYŁO ŚWIADKIEM JAKICHKOLWIEK ZACHOWAŃ SEKSUALNYCH moich i mojej żony? Czy ja, prowadząc takie życie z moją żoną, robiłem coś złego? Teraz mam partnerkę (znacznie młodsza), jestem z nią 3 lata, mieszkamy razem, na początku nie zależało mi na niej, powiedziałem jej, że mam taki styl życia (swingers) i zapytałem, czy jej to odpowiada? Okazało się, że odpowiada. Tak żyjemy, kochamy się, jest między nami mocna więź emocjonalna, mamy taki układ, że spotykamy się z parami lub singlami, (singielki w ogóle nie wchodzą w grę, ponieważ ja nie mam takiej potrzeby, a ona jest zazdrosna o mnie, co do singli to mi to nie przeszkadza, a może nawet podoba mi się to, pod warunkiem, że mam nad tym kontrolę). I teraz ja nie wiem, czy to, że tak żyjemy i tak jest nam bardzo dobrze, to jest dobre? Czy gdy zaplanujemy dziecko, sytuacja powtórzy się jak w poprzednim związku? Czy to, że dopuszczam seks z innymi, świadczy o moich jakiś dewiacjach? Czy mam się leczyć z tego? Jest mi z moją partnerką bardzo dobrze, ale czy ja jestem zagrożeniem dla psychiki mojego dziecka (z dzieckiem nie mam żadnego kontaktu, bo była żona wyjechała z nim do Nieniec i słuch o niej zaginął - toczy się tylko rozprawa karna, gdzie jestem oskarżony o poddawanie dziecka bodźcom seksualnym, choć materiał dowodowy mówi coś innego, ale zeznania byłej żony, teścia i teściowej są podstawowym dowodem przeciwko mnie, do tego RODK potwierdziło bez badań, że mogło tak być). Nie chcę się leczyć ze swojej seksualności, jest mi i mojej obecnej partnerce dobrze teraz, ale może to potrzebne, bo biegli zrobili mi z mózgu taką mieszankę, że teraz już naprawdę nie wiem? Uważam, że mój syn nigdy nie musi się o moim stylu życia dowiedzieć, o ile była żona mu nie powie i będę musiał mu stosownie do wieku wytłumaczyć... ZATEM PROSZĘ O DIAGNOZĘ, CZY JESTEM JAKIŚ MANIAKIEM SEKSUALNYM, OSOBĄ NIEBEZPIECZNĄ DLA DZIECKA CZY TEŻ NIE? (PS Diagnoza tylko dla mnie, żeby wiedzieć co robić).

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Przezroczysty, lepki, ciągliwy płyn wydobywający się z penisa po wytrysku

Po odbytej masturbacji, około pół godziny później zauważyłem, że u ujścia cewki jest trochę przezroczystego, lepkiego, ciągliwego płynu. Co to może być?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Brak czucia penisa, brak przyjemności

Mam problem. Przez 2 dni uprawiałem seks. Nie czuję penisa, jak uprawiam seks, stoi penis, ale nie czuję go w pochwie. Czy to wina masturbacji, jaką robiłem przez 8 lat? Partnerka była zdziwiona, że robiliśmy to po 3 godziny, a... Mam problem. Przez 2 dni uprawiałem seks. Nie czuję penisa, jak uprawiam seks, stoi penis, ale nie czuję go w pochwie. Czy to wina masturbacji, jaką robiłem przez 8 lat? Partnerka była zdziwiona, że robiliśmy to po 3 godziny, a ja nie dochodziłem do przyjemności orgazmu. Powiedziałem jej jaki mam problem, że nie czuję penisa nawet w dotyku :( Da się coś z tym zrobić, wyleczyć?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Problem z erekcją i brak porannych wzwodów

Witam ponownie, dziękuję za odpowiedź na moje pytanie (link : http://portal.abczdrowie.pl/pytania/problem-z-erekcja-ciag-dalszy). Jednak mam kolejne pytania. Byłem u seksuologa spytać o test iniekcji do ciał jamistych tej substancji, o której Pan mówił, i seksuolog na to, że test ten podawany jest...

Witam ponownie, dziękuję za odpowiedź na moje pytanie (link : http://portal.abczdrowie.pl/pytania/problem-z-erekcja-ciag-dalszy). Jednak mam kolejne pytania. Byłem u seksuologa spytać o test iniekcji do ciał jamistych tej substancji, o której Pan mówił, i seksuolog na to, że test ten podawany jest naprawdę w szczególnie złych przypadkach i raczej u osób zdecydowanie starszych. Według seksuologa moja erekcja byłaby OK po tym leku, stąd nie widzi on takiej potrzeby, tym bardziej, że doppler z grudnia pokazał, że moje ciała jamiste, struktura prącia i osłona biaława ciał jamistych są OK, a światło w tętnicach też jest, więc spytam może tak... Gdyby po podaniu tego leku było naprawdę OK z erekcją (bo tak chyba można powiedzieć), to czy można powiedzieć, że wtedy to kwestia zbyt długiej, częstej, intensywnej masturbacji... i członek jest przebodźcowany, i trzeba zaprzestać z masturbacji, i wspomóc się tabletkami, by znów przyzwyczaić członka do odpowiednich bodźców? Jeżeli tak, to na jaki czas, lub inaczej, po jakim czasie zauważę choćby lekka poprawę...? Dodam, że problemy mam od połowy września, masturbowałem się przez ten czas, a poranne erekcje są naprawdę rzadkie i slabie.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Coraz słabszy wzwód po stosowaniu sterydów

Witam, mam 23 lata i od jakichś 2 lat mam coraz większe problemy z wzwodem. Jest coraz gorzej, penis już nie stoi tak jak kiedyś, że nie było można go zgiąć w żadną stronę, a teraz mogę nim kręcić na...

Witam, mam 23 lata i od jakichś 2 lat mam coraz większe problemy z wzwodem. Jest coraz gorzej, penis już nie stoi tak jak kiedyś, że nie było można go zgiąć w żadną stronę, a teraz mogę nim kręcić na wszystkie strony i wyginać penis. W ciągu dnia w ogóle nie stoi, podczas stosunku często flaczeje do tego stopnia, że nie nadaje się do włożenia. Podejrzewam, że przyczyną są odbijające się skutki brania sterydów sprzed 3 lat, gdyż wcześniej nie miałem takich problemów. Nie jest na pewno to spowodowane stresem, alkoholem czy paleniem, bo są mi obce. Masturbacja też odpada. Proszę o pomoc, co powinienem zrobić, by poprawić wzwód, by był tak sztywny jak dawniej.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Zaburzenia wzwodu po zapaleniu układu moczowego

Witam, od jakiegoś czasu mam problem z wzwodem. Miałem zapalenie układu moczowego. Brałem leki. Z oddawaniem moczu nie mam problemu już, ale wzwód jest słaby. Czy to może być przyczyną to zapalenie? Co mam robić?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Łukasz Dubielecki
Lek. Łukasz Dubielecki

Jakie mogą być przyczyny braku ochoty na seks?

Witam! Mam 29 lat, prawie 13 lat w związku, 5-letniego synka i zero ochoty na seks. Pomocy, to niszczy mój związek!
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Powłoczka na pochwie

Witam! Mam 22 lata, regularnie chodzĘ do ginekologa, cytologia w porządku, nie mam również stanu zapalnego. Na następny dzień po współżyciu z chłopakiem wewnetrzna część pochwy pokryła się jaŚniejszym nalotem... Ciężko to opisać, tak jakby pochwa miała dodatkowa powłoczkę...

Witam! Mam 22 lata, regularnie chodzĘ do ginekologa, cytologia w porządku, nie mam również stanu zapalnego. Na następny dzień po współżyciu z chłopakiem wewnetrzna część pochwy pokryła się jaŚniejszym nalotem... Ciężko to opisać, tak jakby pochwa miała dodatkowa powłoczkę - nie boli mnie to, jak próbowałam to usunąć, ta powłoczka się z trudem usuwała, była biała, a pochwa w tych miejscach robiła się zaczerwieniona, ale nie bolała. Czy to możliwe, żebym miała uczulenie na żel intymny używany podczas stosunku? Dziękuję za rzetelną odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Orientacja seksualna - jak wygląda jej przebieg?, jak się kształtuje?

Mam 18 lat i nie miałem jeszcze dziewczyny. Uważam się za osobę heteroseksualną, lecz rzadko odczuwam mniejsze zainteresowanie płcią przeciwną. Czy takie czynniki jak dziewczyna mają na to wpływ? Czytałem, ze w okresie między 12. a 18. rokiem życia dochodzi... Mam 18 lat i nie miałem jeszcze dziewczyny. Uważam się za osobę heteroseksualną, lecz rzadko odczuwam mniejsze zainteresowanie płcią przeciwną. Czy takie czynniki jak dziewczyna mają na to wpływ? Czytałem, ze w okresie między 12. a 18. rokiem życia dochodzi do osiągnięcia dojrzałości biologicznej, emocjonalnej, poznawczej, społecznej i seksualnej. Czy to oznacza, że moja orientacja jest sinusoidalna (raz odczuwam większe zainteresowanie własną płcią, a niekiedy przeciwną).
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jestem transseksualistą, gdzie szukać pomocy?

Ze mną jest problem. Od kilku lat czuję się "nie w swoim ciele". Według tego uważam się za osobę transseksualną. Od tych kilku lat boję się powiedzieć rodzicom o tym. Co mam z sobą zrobić? Jestem m/k, mam 18 lat....

Ze mną jest problem. Od kilku lat czuję się "nie w swoim ciele". Według tego uważam się za osobę transseksualną. Od tych kilku lat boję się powiedzieć rodzicom o tym. Co mam z sobą zrobić? Jestem m/k, mam 18 lat. Chcę, żeby rodzice mnie wspierali, tylko jak im to powiedzieć? No i mieszkam na Śląsku, do jakich lekarzy się wybrać?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co powoduje brak ochoty na seks?

Witam! Mam 29 lat, prawie 13 lat w związku, 5-letniego synka i zero ochoty na seks. Pomocy, to niszczy mój związek!!!
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Patronaty