Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Uzależnienia: Pytania do specjalistów

Operacja na serce i dopalacze - czy moje objawy są powiązane?

4 lata temu miałam operację na serce, taki zabieg zamykający tętnice. Mam 17 lat i przez ponad miesiąc zażywałam regularnie dopalacze i jarałam trawkę itp. Teraz mam jakby zapaści klatki piersiowej, nagle skacze mi tętno i się uspokaja zaraz, odczuwam...

4 lata temu miałam operację na serce, taki zabieg zamykający tętnice. Mam 17 lat i przez ponad miesiąc zażywałam regularnie dopalacze i jarałam trawkę itp. Teraz mam jakby zapaści klatki piersiowej, nagle skacze mi tętno i się uspokaja zaraz, odczuwam kłucia, duszności w klatce itp. - może ktoś wyjaśnić co się dzieje? Prócz porady o wizytę u lekarza, którą zapewne jak wszyscy dostanę. Z góry dzięki.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

To skutki zażywania amfetaminy czy depresja?

Mam taki problem, że przez parę lat przyjmowałem amfetaminę i czuję, że ze mną dzieje się coś nie tak. Po prostu prawie do wszystkiego muszę się zmuszać i straciłem dawne zainteresowania. Nadmieniam, że już nie biorę tego gów*a od 6...

Mam taki problem, że przez parę lat przyjmowałem amfetaminę i czuję, że ze mną dzieje się coś nie tak. Po prostu prawie do wszystkiego muszę się zmuszać i straciłem dawne zainteresowania. Nadmieniam, że już nie biorę tego gów*a od 6 miesięcy. Po tych 6 miesiącach zauważyłem lekką poprawę. Wiem, że to jest od amfetaminy i zastanawiam się czy mi powrócą moje dawne zainteresowania i czy nie będę musiał się zmuszać, np. do sprzątania. A może to jakaś depresja? Proszę o jakąś poradę w tej sprawie.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Co zrobić gdy mój chłopak jest uzależniony od palenia marihuany?

Mój chłopak od niedawna pali... twierdzi, że sprawia mu to przyjemność, bo może odłączyć się od rzeczywistości i przestać myśleć o kłopotach. Traktuje palenie jako przyjemność. Nie pali z kolegami, pali tylko przy mnie lub jak przebywa sam. Od kilku...

Mój chłopak od niedawna pali... twierdzi, że sprawia mu to przyjemność, bo może odłączyć się od rzeczywistości i przestać myśleć o kłopotach. Traktuje palenie jako przyjemność. Nie pali z kolegami, pali tylko przy mnie lub jak przebywa sam. Od kilku dni zauważył u siebie problem sam z tym nałogiem. Wiem doskonale, że rozmowy nic nie dają... nawet gdy odejdę od niego on i tak będzie to robił. Chce w jakiś sposób mu pomóc, przemówić mu, że jest to źle to słyszę: "nie masz dobrych argumentów". Pewnego dnia, podczas rozmowy, stwierdził, że jak ja zapalę z nim i to mi się nie będzie podobało, to on z tego zrezygnuje i podjęłam się tego – przyznam, że nie jest to miły stan! Wręcz teraz jeszcze bardziej się o niego obawiam i nie chcę go zostawić samego z tym. Powoli zauważam w jego zachowaniu rożne zmiany, w wymowie, kłopoty z nauką... Chciałam nakłonić go do rozmowy ze specjalistą, ale powiedział, że nigdzie nie pójdzie. Proszę powiedzcie, co mam zrobić, jak zmienić jego zdanie o tym? W jaki sposób nakierować go, by to zostawił?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Po dopalaczu mam wrażenie, że zaraz zemdleję i czuję jak mi serce bardzo bije - co robić?

Witam. Potrzebuję pomocy... Dokładnie chodzi o to, że paliłem 3 miesiące temu dopalacze i coś mi się stało takiego, że zasłabłem i cały czas się źle czuję - ciężko mi się oddycha, nie mogę się skopić, mam lęki, boję...

Witam. Potrzebuję pomocy... Dokładnie chodzi o to, że paliłem 3 miesiące temu dopalacze i coś mi się stało takiego, że zasłabłem i cały czas się źle czuję - ciężko mi się oddycha, nie mogę się skopić, mam lęki, boję się wszystkiego, mam wrażenie, że zaraz zemdleję i czuję jak mi serce bardzo bije, a wcale tak nie jest... Bardzo bym prosił o kontakt do jakiegoś specjalisty od dopalaczy. Pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Boję się o swoje zdrowie, bo spróbowałem dopalacza. Słusznie?

Witam, mam 16 lat i na wakacjach zdążyło mi się spróbować dopalacza. Był to niemiły 6-godzinny stan. Po zażyciu tego dopalacza przyszły do mnie jakby lęki. Od tamtego czasu zazwyczaj na wieczór myślę ze mam coś z sercem....

Witam, mam 16 lat i na wakacjach zdążyło mi się spróbować dopalacza. Był to niemiły 6-godzinny stan. Po zażyciu tego dopalacza przyszły do mnie jakby lęki. Od tamtego czasu zazwyczaj na wieczór myślę ze mam coś z sercem. Jest to jakby uraz po tym dopalaczu. Podobnie jak marta1 mam duszności, myślę, że jestem psychicznie chory. Czasami mam jakby takie zapaści w klatce piersiowej. Nie wiem co z tym zrobić, czy iść do lekarza czy coś? Próbowałem brać leki uspokajające, lecz to pomogło tylko na ok. tydzień. Proszę o pomoc:-)

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Czy już jestem uzależniona od marihuany?

Od prawie 2 lat przebywam w Holandii. Na początku byłam przeciwna ogólnodostępnej marihuanie, ale później wszystko się zmieniło. Pół roku temu zmarła moja mama i od tego czasu palę codziennie. Jestem wykończona psychicznie i fizycznie, nie mam na nic...

Od prawie 2 lat przebywam w Holandii. Na początku byłam przeciwna ogólnodostępnej marihuanie, ale później wszystko się zmieniło. Pół roku temu zmarła moja mama i od tego czasu palę codziennie. Jestem wykończona psychicznie i fizycznie, nie mam na nic ochoty, nic mnie nie cieszy, nic mi się nie chce... Wszystko robię jak robot. Chciałabym coś zmienić, ale nie wiem jak. Jestem tutaj zupełnie sama, nie mam z kim o tym porozmawiać, a nawet jakbym miała to się wstydzę.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Oboje rodzice piją - czy mogę sobie jakoś pomóc?

Mam 15 lat, w swoim życiu przeżyłam wiele. Najdotkliwszą dla mnie rzeczą jest to, że rodzice piją... Często, jak miałam kilka lat, widziałam jak po pijaku tata bije mamę, wrzeszczy na nią, wyzywa od najgorszych. Ja tego nie rozumiałam,...

Mam 15 lat, w swoim życiu przeżyłam wiele. Najdotkliwszą dla mnie rzeczą jest to, że rodzice piją... Często, jak miałam kilka lat, widziałam jak po pijaku tata bije mamę, wrzeszczy na nią, wyzywa od najgorszych. Ja tego nie rozumiałam, moja starsza o 10 lat siostra zawsze reagowała. Mama często mówiła, że się wyprowadzi, pytała się mnie z kim bym została - z nią czy z tatą. Często widziałam jak chodzą pijani po domu, jak prawie zabijają się schodząc na dół - już nie mogłam tego wytrzymać, ale siedziałam w pokoju, zamknięta, myśląc, że ten koszmar się w końcu kiedyś skończy! Przez jakieś pół roku nie było tak źle, ale kilka dni temu, mama przyszła do mnie (była trzeźwa, bo do pracy szła) i powiedziała, że tata chce ją uderzyć, gdy przyszedł, wrzeszczałam do niego żeby przestał, żeby nie przy dziecku (przy mnie) i wyszedł...

Ja tego psychicznie nie wytrzymuję, cały czas płaczę gdy o tym pomyślę. Mam myśli samobójcze, np. co by było gdyby mnie zabrakło tutaj. W nocy myślę sobie jak to zrobić, pociąć się, wbiec na trasę pod samochody, skoczyć z wysokości... Zostałam z tym wszystkim sama, siostra się wyprowadziła, jedynie na kogo mogę teraz liczyć to moja przyjaciółka - gdyby nie ona, to nie miałabym dla kogo żyć i już pewnie bym nie pisała tego listu. Proszę o pomoc, bo nie wiem czy mam coś robić, czy żyć dalej z tym i czekać aż w końcu będę mogła się stąd wyprowadzić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Słyszę głos, który mamawiał mnie, bym zrobiła sobie krzywdę - czego to są objawy?

Mam bardzo poważny problem. Podczas ostatnich miesięcy dużo imprezowałam - piłam duże ilości alkoholu, zażywałam niektóre substancje odurzające, np. marihuana, dxm i jednokrotnie LSD i amfetaminę. Od ok. półtorej miesiąca znacznie się uspokoiłam. Od roku mam...

Mam bardzo poważny problem. Podczas ostatnich miesięcy dużo imprezowałam - piłam duże ilości alkoholu, zażywałam niektóre substancje odurzające, np. marihuana, dxm i jednokrotnie LSD i amfetaminę. Od ok. półtorej miesiąca znacznie się uspokoiłam. Od roku mam partnera, który daje mi poczucie spełnienia i spokoju, jednakże od ok. 3 tygodni zaczęłam odczuwać stany lękowe. Zupełnie irracjonalne. Nagle zaczynam się bać, trząść oraz płakać. Jest to strach zupełnie obezwładniający, lecz nie wiadomo przed czym. Zaczęłam również słyszeć głos. Jeden - gruby, męski nawołujący mnie po imieniu, gdy jestem sama. Niestety bez względu na to czy odpowiadam mu w myślach, czy na głos on nie słyszy mnie. Kiedy się ostatnio upiłam i pokłóciłam z bliskimi namawiał mnie, abym wyrządziła sobie krzywdę… Byłam u psychologa i psychiatry, ale oni sami nie wiedzą, co może mi dolegać. Tymczasowo szukam innego specjalisty, ale chciałabym poznać czyjąś opinię jak najszybciej, gdyż zaczyna mnie to wszystko powoli już przerastać.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Czy to depresja po dopalaczach?

Witam, mój kolega zapalił dopalacz i po 3 tyg. wróciła mu faza tak samo jak po zapaleniu - teraz się boi codziennie, że mu to powróci. Czy to jest depresja?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Brat narkoman - jak mu pomóc?

Witam. Mój brat od kilku lat jest uzależniony od marihuany i alkoholu. Odurza się prawie każdego dnia. Wszystko zaczęło się kilka lat temu po śmierci ojca. Jakieś 8 lat temu. Obecnie brat ma 21 lat. Z roku na rok...

Witam. Mój brat od kilku lat jest uzależniony od marihuany i alkoholu. Odurza się prawie każdego dnia. Wszystko zaczęło się kilka lat temu po śmierci ojca. Jakieś 8 lat temu. Obecnie brat ma 21 lat. Z roku na rok jest coraz gorzej. Wcześniej przyprowadzałam go do domu i zawsze mnie słuchał. To ja byłam jak matka i ciągle go wzywałam, żeby wracał do domu i skończył z tym. Mama nigdy nie miała siły, na wszystko mu pozwalała. On mnie przez to nienawidzi, za to pilnowanie. Ostatnio tak się naćpał, że chciał mnie uderzyć. Uratował mnie jego kolega, a wszystko zaczęło się od tego jak zwróciłam mu uwagę na ulicy, ponieważ zaczepiał ludzi, chciał bić wszystkich, zataczał się. Kazałam mu iść do domu, ale zaczął mi tylko ubliżać i chciał mnie bić.

Mam już dość mieszkania z nim pod jednym dachem. Pożycza on od mamy pieniądze, mama zostaje bez grosza. Mam już dość. Proszę o pomoc, co mogę zrobić w tej sprawie, czy mogę to gdzieś zgłosić? Dodam, że brat ma kuratora, a do tego wyrok w zawieszeniu za posiadanie narkotyków lub pobicie, nie wiem dokładnie. Szkoły średniej też nie skończył. Ja obecnie studiuję, próbuje skupić się na nauce, a nie wiecznym pilnowaniu brata i myśleniu czy dziś wróci cały do domu. Proszę o pomoc - czy jest jakiś sposób, żeby poszedł się leczyć? Moim zdaniem potrzebuje on również psychologa, ponieważ mama nigdy z nami nie miała dobrego kontaktu i nie potrafiła rozmawiać. Ja z nim nie rozmawiam, nienawidzi mnie. Ostatnim razem zdemolował swój pokój, spakował się i wyszedł na noc. Wrócił na drugi dzień jak wytrzeźwiał. Ratujcie.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Co mogło spowodować taki stan po marihuanie?

Witam! Ostatnio miałam bardzo dziwny stan po marihuanie. Paliłam już wcześniej i wszystko było okej. Ostatnio, gdy zapaliłam zaczęło mi bardzo szybko bić serce, kręciło mi się w głowie, bolała mnie głowa i cały czas czułam się jakbym miała...

Witam! Ostatnio miałam bardzo dziwny stan po marihuanie. Paliłam już wcześniej i wszystko było okej. Ostatnio, gdy zapaliłam zaczęło mi bardzo szybko bić serce, kręciło mi się w głowie, bolała mnie głowa i cały czas czułam się jakbym miała zemdleć. Było mi zimno i byłam blada. Nie wiedziałam też czy to, co się dzieje działo się naprawdę. Wszystko wydawało mi się nierealne, zdawało mi się, że ludzie, których widzę tak naprawdę nie istnieją, że wszystko to sobie wymyślam. Cały czas musiałam się kogoś trzymać i z kimś rozmawiać, bo inaczej traciłam kontakt z rzeczywistością. Bałam się, że to wszystko zniknie. Poza tym czas strasznie mi się dłużył. Zdawało mi się, że krótka podróż autobusem trwała parę godzin. Bałam się i panikowałam. Nie byłam w ogóle głodna jak normalnie po trawce, miałam ściśnięte gardło. Byłam też strasznie zmęczona. Panicznie się czegoś bałam, nie wiem nawet czego. Mam pytanie: co spowodowało ten stan? I czy może się on powtórzyć? Ciężko jest mi się powstrzymywać od palenia marihuany, ponieważ dotychczas bardzo to lubiłam, ale boję się, że znowu będę się tak czuła.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Czy marihuana uszkodziła mi pamięć?

Witam serdecznie, marihuanę w życiu paliłem czterokrotnie, w przeciągu 3 miesięcy. 3 razy były to tylko 2-4 wdechy marihuany. I teraz pytanie: czy mogło to uszkodzić trwale moją pamięć? Dziś np. nie pamiętałem, co jest stolicą Egiptu, a całoroczny egzamin...

Witam serdecznie, marihuanę w życiu paliłem czterokrotnie, w przeciągu 3 miesięcy. 3 razy były to tylko 2-4 wdechy marihuany. I teraz pytanie: czy mogło to uszkodzić trwale moją pamięć? Dziś np. nie pamiętałem, co jest stolicą Egiptu, a całoroczny egzamin powtórzeniowy z matematyki poszedł mi bardzo słabo (co prawda nie przygotowywałem się do niego). Czy to kwestia tego, że w pierwszym wypadku nie używam na co dzień tej wiedzy, a w drugim, że natężenie materiału w liceum jest dość duże? Czy to kwestia uszkodzenia pamięci? Np. oglądając film nie pamiętam nazwisk wszystkich bohaterów.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Jestem DDA. Jak żyć, jak wyrwać się z tego obłędu?

Mam 22 lat. Pochodzę z rodziny rozbitej, kiedy miałam 11 lat matka wyjechała za granicę do pracy. Ja i moja starsza siostra zostałyśmy z ojcem alkoholikiem, który pił odkąd pamiętam. Było ciężko, brak pieniędzy, awantury. Później rozwód. Zostałyśmy same z...

Mam 22 lat. Pochodzę z rodziny rozbitej, kiedy miałam 11 lat matka wyjechała za granicę do pracy. Ja i moja starsza siostra zostałyśmy z ojcem alkoholikiem, który pił odkąd pamiętam. Było ciężko, brak pieniędzy, awantury. Później rozwód. Zostałyśmy same z ojcem już na stale, matka osiedliła się za granica. Miałyśmy z nią tylko kontakt tel. i to rzadko, przyjeżdżała też rzadko. Ojciec zabraniał nam spotkań z nią, kiedy dowiadywał się, że przyjechała i że się z nią spotykałyśmy, wyzywał nas i wyganiał z domu, najczęściej mnie. Obecnie mieszkam z chłopakiem (on też pochodzi z patologicznego domu). Ojciec pije dalej. Ogólnie rzecz biorąc niby wszytko jest już ok, bo uwolniłam się od tej patologii, jednak jestem świadoma tego, że jestem DDA. Nie chcę terapii, chciałabym sobie pomóc sama. Czy jest to możliwe?

Jestem osoba bardzo skomplikowaną. Kiedyś byłam nieśmiała. Jednak przyszedł taki okres, że postanowiłam to w sobie zmienić i udało mi się. Owszem, mam chwile niepewności, ale nie tak jak kiedyś. Piszę tu, bo mam, że sobą problemy. Czasami czuję jakby było we mnie kilka osób, często się zawieszam, odpływam gdzieś daleko. Kiedy mam doła - płaczę, patrzę się w jeden punkt, a później się śmieje. Czuje się jakaś inna, ciężko mi znaleźć prawdziwą przyjaciółkę. Miałam już kilka takich pseudo. Mam skłonności do skrajnych zachowań, np. kiedy mam doła potrafię nawet płakać w metrze. Często mam ochotę rzucić wszytko i pobyć sama, pozbierać myśli, czuję, że jest mi to potrzebne - chciałabym zatrzymać czas, zresetować się, zacząć od nowa. Mam poczucie niższości, czuję się beznadziejna za to, że kiedyś byłam nieśmiałą, szarą myszką. Nie czuję się normalna - wiem, że coś jest nie tak. I mam tego potwierdzenie, bo niektórzy mówią mi, że mam popalone w głowie. Czuję, że moje życie to jakiś film. Często robię coś pod wpływem impulsu, np. powiem coś, czego nie powinnam mówić, ale mowię to, mimo że wiem, że będę miała problemy. Tak jakby sama sobie utrudniam życie. Zdarza mi się, że mówię do siebie na ty, np. „ale ty jesteś głupia” itp., jakby mówiła do mnie jakaś inna osoba. Jestem pesymistką, często wyolbrzymiam.

Mam żal do rodziców, że zniszczyli mi dzieciństwo, zawsze czułam się gorsza przez nich i do tej pory tak jest. Nie umiem się odwrócić od matki za to, że nas zostawiła, bo ja sobie to tłumaczę inaczej, chyba na własne potrzeby. Wszyscy twierdza, że tak zrobiła, a ja widzę plusy tej sytuacji, bo pomagała nam materialnie i gdyby nie ona, to byłoby bardzo źle. Mimo to mam żal, mam bardzo wielki żal do nich i często płączę z tego powodu. Tak naprawdę sama nie wiem jaka jestem, nie czuję samej siebie. To dziwne uczucie. Źle mi :((. Chciałbym stracić pamięć i zacząć od nowa. Jestem taka młoda, a czuje się jak stara baba. Nie mam w sobie tej radości młodzieńczej, jestem znudzona życiem. Zadaję sobie pyt: jaki to wszystko ma sens, to nasze przeżywanie problemów, depresje i w ogóle, skoro kiedyś nas zakopią? To pędzenie Bóg wie za czym, ten jeden wielki wyścig szczurów? Chciałabym swoje życie przeżyć inaczej, lepiej, ale brak mi motywacji - chcę to zmienić :( a po chwili to olewam i tak w kółko. Czuję taką dziwną pustkę, gdziekolwiek jestem mam wrażenie, że to nie ci ludzie, że to nie to miejsce, że powinnam szukać dalej. A tym czasem stoję w miejscu. Od roku mieszkam z chłopakiem i sama nie wiem co dalej. Jak żyć, jak wyrwać się z tego obłędu?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Czy jestem chora, czy to tylko moje wymysły?

Witam, mam 23 lata, od jakiegoś czasu czuję się dziwnie. W zasadzie podobne objawy miałam już dawno, takie jak: napady lęku, przed tym co za chwilę się stanie, miałam wrażenie że zaraz „padnę”, zemdleję, robiło mi się gorąco, czułam tak...

Witam, mam 23 lata, od jakiegoś czasu czuję się dziwnie. W zasadzie podobne objawy miałam już dawno, takie jak: napady lęku, przed tym co za chwilę się stanie, miałam wrażenie że zaraz „padnę”, zemdleję, robiło mi się gorąco, czułam tak jakby odbierało mi władzę w nogach, rękach, miałam problemu z jedzeniem, nie zawsze, ale często dochodziło do sytuacji, że bardzo głodna czekałam na posiłek a w momencie, kiedy już zaczynałam go jeść nawet najmniejszy kęs dosłownie puchł mi w ustach i nie mogłam normalnie zjeść. Byłam u lekarza rodzinnego, który powiedział, że to początek depresji spowodowanej niezadowoleniem z życia. To było ponad rok temu. Objawy przez ten czas raczej znikły same, może dlatego, że zerwałam z chłopakiem, który bardzo mnie stresował. Nie stosowałam żadnych leków.

Od kilku dni jednak mam to samo, najczęściej dzieje się to jak jadę samochodem, napada mnie lęk, że zaraz po prostu stracę panowanie nad sobą i nad samochodem, boję się że przez to spowoduję jakiś wypadek. Dochodzi jeszcze do tego lęk o osoby, które wiozę. Czuję jak serce zaczyna bić mi tak szybko, robi mi się gorąco. Staram się jakoś sama odwrócić od tego swoją uwagę, ale nie zawsze mi się to udaje. Co mi jest? Dodam jeszcze, że przez wiele lat regularnie (raz w tygodniu) zażywałam amfetaminę. Czy to ma coś z tym wspólnego? Bardzo proszę o odpowiedź. Z jednej strony panicznie boję się, że to początek jakiejś choroby psychicznej, z drugiej strony chciałabym w końcu czuć się dobrze. Przecież jestem młoda. Powinnam się cieszyć, jednak nie potrafię, gdyż cały czas boję się, że ten lęk znowu wróci i mnie sparaliżuje.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Rozchorowałam się po dopalaczu - co robić?

Witam. Mam 23 lata i od 4 miesięcy zaczęłam chorować. Zaczęło się wszystko od używki z dopalaczy, która wzięłam jednorazowo - zaczęło mnie kołatać serce i nie mogłam łykać duszności. Po jakimś czasie wróciło złe samopoczucie, 2 dni przed okresem...

Witam. Mam 23 lata i od 4 miesięcy zaczęłam chorować. Zaczęło się wszystko od używki z dopalaczy, która wzięłam jednorazowo - zaczęło mnie kołatać serce i nie mogłam łykać duszności. Po jakimś czasie wróciło złe samopoczucie, 2 dni przed okresem omdlenia - kiedy przyjechała karetka podwyższone bicie serca i objawy jak po opalaniu, gdy za długo się leży na słońcu, podwyższona temp. ciała, chociaż wcale się nie opalałam. Zrobiłam badania - nic nie wyszło z badań krwi, a problemy z połykaniem nie minęły. Stwierdzono nerwicę. Udałam się do innego lekarza, dostałam skierowanie do laryngologa i mam usunąć migdały - czy to może być przyczyna moich dolegliwości? Następnie robiłam EKG - wyszło niedokrwienie sera nie dostałam skierowania do kardiologa już naprawdę nie wiem co myśleć - czy flora bakteryjna uszkodziła serce? Mam drętwienie nogi lewej, palców w lewej ręce. Mam uczucie jakby w żyłach przechodził mnie prąd w lewej nodze, uczucie napływu gorąca w uszach, częste wysypki, bóle stawów, gdy szybko podniosę głowę - dudnienie w uszach, jakby przyspieszone bicie serca. Co robić dalej? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Bez pamięci, bez nastroju - czy neurolog albo psychiatra mogliby pomóc?

Zacząłem palić w około 14 roku życia i dopóki robiłem to stosunkowo rzadko, wszystko było w porządku. Nie zauważałem jednak, że z czasem palę coraz więcej, by w końcu palić cały czas. Pewnego dnia stwierdziłem, że muszę to przerwać, bo...

Zacząłem palić w około 14 roku życia i dopóki robiłem to stosunkowo rzadko, wszystko było w porządku. Nie zauważałem jednak, że z czasem palę coraz więcej, by w końcu palić cały czas. Pewnego dnia stwierdziłem, że muszę to przerwać, bo odurzam się do nieprzytomności tylko po to, żeby znieczulić swój podły nastrój. Zanim zacząłem palić miałem wręcz fotograficzną pamięć, zapamiętywałem wszystko co się wokół mnie działo. Potrafiłem patrzeć na siebie z dystansem i przede wszystkim myślałem.

W wieku 15 lat, czyli po odstawieniu marihuany moja pamięć to może 5% poprzedniej, 0% koncentracji, brak jakichkolwiek myśli, depresja, bezsenność. Miałem nadzieję, że mój stan otępienia minie, ale tak się nie stało. Ciężko jest wyobrazić sobie stan po utracie pamięci osobie, która tego nie doświadczyła. Kiedyś dziwiłem się wszystkim, dlaczego mają problemy z zapamiętaniem różnych rzeczy, bo ja pamiętałem niemal wszystko, mój mózg działał jak doskonały samouczący się program. Zaraz po odstawieniu palenia nie byłem nawet w stanie z nikim porozmawiać o tym, bo jak zaczynałem coś mówić to w połowie zdania zapominałem o czym mówiłem. To samo ze słuchaniem - nie mogłem się skoncentrować na tyle, żeby pod koniec czyjejś wypowiedzi pamiętać o czym on mówi, więc nie pamiętałem o czym ja mówię i o czym mówią inni, po takiej wymianie zdań i braku myśli w ogóle rozmowa się kończyła. To był tylko przykład na to jaki wpływ na życie może mieć, aż tak zła pamięć.

Po dłuższym czasie niepalenia mój stan się nie poprawił. Przestałem spotykać się z ludźmi, bo nie miałem o czym z nimi rozmawiać. Bycie samym również było nie do zniesienia, ponieważ towarzyszyło mi ogromne poczucie pustki i to nie z powodu odstawienia narkotyku, tylko stanu kompletnego otępienia, niemożności myślenia, bo nie miałem żadnych myśli. Ciągle myślałem, że mi ten stan przejdzie, ale tak się nie stało. Swoje przygnębienie byłem w stanie jedynie rozpuścić w alkoholu. Tym sposobem dotarłem do wieku lat 19, kiedy znalazłem się w szpitalu z powodu zatoru w żyle głównej ręki.

Dzisiaj mam 31 lat. Jestem w stanie formułować myśli, ale pamięć i pustka w głowie pozostały prawie bez zmian. Pewnie wszyscy będą zdziwieni dlaczego nie byłem jeszcze u lekarza. Sam nie wiem dlaczego, chyba myślałem, że nie będzie w stanie mi pomóc. Proszę powiedzieć czy są jakieś leki na poprawę pracy mózgu i na pamięć? Może mój stan jest związany z krążeniem krwi w mózgu? W mojej rodzinie były bardzo częste przypadki udarów, miażdżycy i w ogóle chorób związanych z krążeniem. Czy mam udać się do neurologa czy do psychiatry? Mam obawy czy ten drugi będzie w stanie mi pomóc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Alkohol, narkotyki, mysli samobójcze - co robić?

7 lat temu próbowałem popełnić samobójstwo. Gdy wyszedłem z zakładu w miarę wszystko wróciło: narkotyki, alkohol - to była rzecz powszednia, brało się, później były wyrzuty sumienia, problemy się pogłębiały, z małego problemu robił się mega problem. Próbowałem...

7 lat temu próbowałem popełnić samobójstwo. Gdy wyszedłem z zakładu w miarę wszystko wróciło: narkotyki, alkohol - to była rzecz powszednia, brało się, później były wyrzuty sumienia, problemy się pogłębiały, z małego problemu robił się mega problem. Próbowałem skończyć z narkotykami i mi się chyba udało, choć alkohol dalej jest. W międzyczasie miałem depresję chyba - tak matka mi mówiła - nie chciałem iść do psychologa, po prostu nie lubię - matka sama poszła, przepisali mi jakieś leki - wszystko po czasie przeszło. Teraz znów wróciły myśli samobójcze, jakaś bezradność, tak się jeszcze nie czułem - co robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Co mam zrobić? Mój chłopak pali marihuanę.

Dzień dobry :) Od pół roku chodzę z chłopakiem. Nazywa się P. i niestety jest on uzależniony od palenia marihuany. Bardzo mi na nim zależy, dlatego nie wiem co mam zrobić. Wiele razy mi już obiecywał, że z tym...

Dzień dobry :) Od pół roku chodzę z chłopakiem. Nazywa się P. i niestety jest on uzależniony od palenia marihuany. Bardzo mi na nim zależy, dlatego nie wiem co mam zrobić. Wiele razy mi już obiecywał, że z tym skończy, że tego chce itd., tylko jak na razie nie przynosi to skutków. Nie pali przez kilka dni, a później wszystko zaczyna się od nowa. Po paleniu zazwyczaj jest zły na cały świat i oczywiście wtedy dochodzi miedzy nami do kłótni, to ja jestem obwiniana za wszystko. Na drugi dzień zawsze mnie za to przeprasza i znowu wszystko jest dobrze. Ja już nie wiem, co mam zrobić - zdaję sobie sprawę z tego, że jestem całkowicie niekonsekwentna w tym co robię, wiem, że powinnam po prostu z nim zerwać, a ja nadal toleruję to, jak on się wobec mnie zachowuje. Ale ja po prostu nie potrafię zakończyć tego związku, bo strasznie mi na nim zależny i biorę także pod uwagę to, że gdy P. nie pali jest nam dobrze ze sobą i też widzę, że mu zależy, zmienia się to gdy on sięga po marihuanę. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy on faktycznie jest uzależniony? Co mam dalej robić?

Witam. Chciałam opisać problem jaki mam z partnerem i zapytać czy moje przypuszczenia, że jest uzależniony są prawidłowe. Gdy nie pije potrafi nie pić przez cały tydzień i czeka do soboty, żeby po pracy sobie wypić piwo, ale gdy np....

Witam. Chciałam opisać problem jaki mam z partnerem i zapytać czy moje przypuszczenia, że jest uzależniony są prawidłowe. Gdy nie pije potrafi nie pić przez cały tydzień i czeka do soboty, żeby po pracy sobie wypić piwo, ale gdy np. wypije drinka to ciągnie go, żeby wypić kolejnego i kolejnego i później może pić tak wieczorami przez cały tydzień. Nie potrafi odmówić, gdy ktoś proponuje, żeby się napić, a jak już zaczyna pić - nie umie skończyć. Nie wypije jednego piwa, tylko musi wypić tyle, żeby już nie być w stanie pić. Trwa to już długo, tłumaczę mu, że jest chory, jednak on nie dopuszcza tej myśli do siebie lub dopuszcza, ale tylko wtedy jak pije przez pewien okres i nie potrafi skończyć. Jak mu mówię na trzeźwo, że jest chory, żeby poddał się leczeniu, to on mnie wyśmiewa i mówi, że nie idzie na leczenie, bo on jest zdrowy. Zaproponowałam mu żeby wszczepił sobie E***, ale on nie wyrzeknie się alkoholu.

Teraz urodziła się nam córka i rozumiem - pępkowe itp., ale dziecko ma już 5 tygodni, a przez ostatnie 2 tygodnie wracał po pracy bardzo pijany każdego dnia i nie obchodziło go dziecko. Wstawał w południe, kąpał się i szedł do pracy, potem wracał pijany i tak przez kolejne dni. Dałam mu ostatnią szansę, bo nie chcę by dziecko się w taki sposób wychowywało, jednak on ma to gdzieś - woli się napić niż zająć się dzieckiem. Dodam, że jesteśmy w Londynie i poprosiłam go o wybór: albo my albo leczenie. Nie poskutkowało. Powiedziałam, że wracam do Polski z dzieckiem i nadal się tym nie przejmuje, woli pić, myśli, że tego nie zrobię. Proszę mi powiedzieć co robię źle, czy on faktycznie jest uzależniony i co mam dalej robić - zachęcać go do podjęcia leczenia, czy co? Proszę o odpowiedź, bo sama sobie nie radzę.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy dam radę uwolnić się od uzależnienia i żyć normalnie?

Witam, mam 30 lat, jestem facetem i mam problem. Moja przygoda z amfetaminą trwa od 2001 r. w więzieniu - tak, tak, właśnie tam - 23 godziny w celi i 1 godzina spaceru mnie zmieniły, w sumie byłem tam 5...

Witam, mam 30 lat, jestem facetem i mam problem. Moja przygoda z amfetaminą trwa od 2001 r. w więzieniu - tak, tak, właśnie tam - 23 godziny w celi i 1 godzina spaceru mnie zmieniły, w sumie byłem tam 5 lat. Na początku brałem raz na miesiąc, potem raz na tydzień, a potem dożylnie. Gdy opuściłem ZK brałem jeszcze około 3 miesięcy, wtedy zdecydowałem, że muszę opuścić Polskę - wyjechałem do UK. Już w pierwszym tygodniu po odstawieniu ostry ból nerek i szpital - dostałem leki, ból ustał. Tutaj poznałem żonę i zaczęła się moja przygoda z siłownią oraz sterydami - po trzech miesiącach miałem ciężkie drętwienie dłoni z wielkim bólem, który ciągną się aż do mięśni najszerszych grzbietu, operacja na zespół cieśni nadgarstka nie pomogła.

Kilka miesięcy temu moja kochana żonka zachorowała. Świat je... mi w gruz, powróciłem do alkoholu i amfy, po pierwszym ćpanku cholernie bolało mnie prawe płuco, a gdy się schylałem lub wstawałem to bardzo powoli, bo serce nie nadążało i raz niemal padłem. Przy podawaniu sobie dożylnie czasami krew była tak gęsta, że krzepła już w strzykawce. Czasami drętwieje mi lewa stopa, kłuje serce, boli brzuch, a ostatnio prawa skroń tak dość ostro, że dzień jest do kitu. Miałem ciężkie duszności i przytyka mi się lewe ucho po ćpaniu oraz boli prawe oko. Myśli samobójcze cały czas, ale mam żonkę i śliczną 3-letnią córeczkę, bo inaczej odwagi by mi nie brakło. Jestem obecnie załamany i na zejściu po 2 dniach. Tym razem sam sobie nie poradzę, żona jest w Polsce i nie wie, że mój problem powrócił, nie chcę jej dobijać.

Zapomniałem dodać, że powróciłem do papierosów - około 20 na dzień, jak piję to nie liczę, nie potrafię się pozbierać, piję często, 3-4 razy w tygodniu - tak jest teraz od pół roku. Nie mogę wrócić do Polski, bo muszę zarobić na dom. Mieszkam tutaj w małej wiosce i wizyta u lekarza mogła by się dla mnie źle zakończyć, po prostu zwolnieniem z pracy, bo tu się wszyscy znają. Proszę abyście mnie bardziej uświadomili jakie szkody to gó...o mi robi jak się odżywiać? Jak oczyścić organizm? Gdy ćpam to praktycznie się nie nawadniam, o jedzeniu mogę zapomnieć. Teraz jestem odwodniony, w sumie straciłem ponad 20 kilo! Proszę, pomóżcie!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Patronaty