Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Relacje z partnerem: Pytania do specjalistów

Problem z bliską mi osobą - co robić?

Witam.Mam problem z bardzo bliską mi osobą.Całe życie ta osoba była skryta mało rozmawiała była nie ufna wręcz bała się ludzi wiele razy pytałam się co się takiego stało że jest taki nie inny ale ciaglenie zbywal naduzywal alkochol byl... Witam.Mam problem z bardzo bliską mi osobą.Całe życie ta osoba była skryta mało rozmawiała była nie ufna wręcz bała się ludzi wiele razy pytałam się co się takiego stało że jest taki nie inny ale ciaglenie zbywal naduzywal alkochol byl na leczeniu alkocholowym .Od 7 miesiecy przestal pic i podja prace zmusil sie wrecz gdyz samo przebywanie w miejscu gdzie bylo wiecej niz jedna osoba wpadal w panike trzasl sie mial uczucie ze go obserwuja zle o nim mowia.Wielokrotnie prosilam zeby mi powiedzial co sie stalo ale on unikal tematu az do momentu kiedy zaczal bez zadnych przyczyn plakac zamyslac sie bacz sie i itp byl przerazony bial burze mysli w glowie i banka pekla.Usiadl i spokojnie zaczelam go prosic zeby mi powiedzial co sie stalo w jego dziecinstwie podejzewalam ze to jest cos strasznego ale nie chcialam wyprzedzac faktow tylko spokojnie czekalam az sam powie w pewnym momencie on powiedzial ze w pracy go wyzywal kolega ze on jest pedalem i zaczal podniesionym glosem mowic bylem pedalem ale tego nie chcialem to oni mi to zrobili zaczelam go uspakajac zlapalam za reke i zadalam pytanie czy zostales zgwalcony on odpowiedzial ze tak przez kilku starszych od siebie chlopakow kiedy mial osiem lat.Staralam sie mu wytlumaczyc ze to nie jest homoseksualizm ze on stal sie ofiara pedofili i nie jego wina jest to co sie stalo chcialam zeby porozmawial z lekarzem ale stanowczo odmowil polozyl mi glowe na ramieniu i do ucha szeptem mowil nazwiska tych ktozy mu to zrobili mowil ze musi sie wydostac z worka do ktorego byl wlozony duzo czasu zajelo mi zeby uwiezyl ze moze wstac wyjsc ze juz w tym worku nie jest z jego psychika stalo sie cos okropnego mowi dziwne rzeczy placze smieje sie albo mysli ciagle podaje mu leki ale widze ze one nie bardzo mu pomagaja co mam zrobic on do szpitala nie chce isc jestem jedyna osoba ktorej ufa twierdzi ze nie wytrzyma beze mnie blagam co mam zrobic przysieglam mu ze nikomu o tym nie powiem ale musze szukac ratunku dla niego boje sie bardzo sie boje .Przepraszam za bledy ale jestem zdenerwowana
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Zmiana w zachowaniu 82-letniego ojca

Mój tata ma 82 lata, jeszcze niedawno wszystko było w porządku poza problemów z pamięcią. Natomiast teraz zaczął robić się agresywny w stosunku do mojej matki a jego żonym zawsze odnosił się do niej z szacunkiem, był miły. Teraz nie... Mój tata ma 82 lata, jeszcze niedawno wszystko było w porządku poza problemów z pamięcią. Natomiast teraz zaczął robić się agresywny w stosunku do mojej matki a jego żonym zawsze odnosił się do niej z szacunkiem, był miły. Teraz nie dość, że stał się agresywny, to jeszcze cały czas mówi o jakiś kobietach, które rzekomo znajdują się w jego domu. Cytuję: "wszystkie wyglądają tak samo, mają takie same głosy i mają te same ubrania". Wspomnę też, że kłopoty z pamięcią dotyczą świeżych wydarzeń, natomiast te które były kilkadziesiąt lat temu, za czasów jego nauki na studiach, czy nawet w szkole pamięta doskonale. Problem jest w tym, że nie chce on iść do lekarza, dlatego pytam się was czy wiecie co to może być i czy mam go siłą zaciągnąć do lekarza, może są jakieś leki, które by to zahamowały ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy warto związać się z chłopakiem, który będzie miał dziecko?

Nie wiem co robić jestem rozdarta. Byłam z chłopakiem 4msc. Ale znaliśmy się już od dawna. Tydzień temu powiedział mi że będzie miał dziecko. Oczywiście wpadka owoc nakrapianej imprezy.ktora wydarzyła się tydzień przed tym zanim oficjalnie byliśmy razem. Zerwałam Z... Nie wiem co robić jestem rozdarta. Byłam z chłopakiem 4msc. Ale znaliśmy się już od dawna. Tydzień temu powiedział mi że będzie miał dziecko. Oczywiście wpadka owoc nakrapianej imprezy.ktora wydarzyła się tydzień przed tym zanim oficjalnie byliśmy razem. Zerwałam Z nim odrazu wszelkie kontakty ponieważ nie wyobrażam sobie być młoda "macocha". Tym bardziej że musi wziąść odpowiedzialność za swoją lekkomyślność.On próbuje i stara na wszelkie sposoby nawiązać ze mną kontat ja też tęsknię. Wiem że dziecko to nie przeszkoda. Tym bardziej że om nie kocha tej kobiety. Nie wiem jak postąpić bo to nie jest tak że jest problem A ja go zostawiam. Tylko pytanie czy warto w to wchodzić. Nie wiem czy z nim zostać czy też nie..
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy powinienem zerwać z dziewczyną jeśli nie jest szczęśliwa?

Jestem z dziewczyną ponad pół roku. Nasza miłość jest piękna, super wyjścia, spontaniczny sex w dziwnych miejscach. Jednak ona jest bardzo uczuciowa. Powiedziała mi, że mnie kocha ale nie jest do końca ze mną szczęśliwa. Nie wiem czy urwać z... Jestem z dziewczyną ponad pół roku. Nasza miłość jest piękna, super wyjścia, spontaniczny sex w dziwnych miejscach. Jednak ona jest bardzo uczuciowa. Powiedziała mi, że mnie kocha ale nie jest do końca ze mną szczęśliwa. Nie wiem czy urwać z nią kontakt, sam ją kocham a więc ciężko. Z innej strony gdy pojawia się temat związku to ona mówi swoje zdanie: ja już podjęłam decyzje i jej nie zmienię? ciągle mamy ze sobą kontakt i telefoniczny i smsowy. Wygląda to jakbyśmy nie mogli żyć bez siebie ale także ona nie chciała być w związku. Powiedziała mi co jej nie pasowało. Faktycznie głupio mi, jednak nie można o tym porozmawiać tylko trzeba zrywać?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie z problemem miłosnym?

Problem miłosny. Mam 19 lat, jestem z chlopakiem prawie 3 lata. (on też ma 19) Kocham go jak członka rodziny, chce dla niego jak najlepiej jednak nie mogę wytrzymać z nim już psychicznie. Nie szanuje mnie, wyklina, krzyczy, zawsze się... Problem miłosny. Mam 19 lat, jestem z chlopakiem prawie 3 lata. (on też ma 19) Kocham go jak członka rodziny, chce dla niego jak najlepiej jednak nie mogę wytrzymać z nim już psychicznie. Nie szanuje mnie, wyklina, krzyczy, zawsze się do czegoś przyczepi, awanturuje się o byle co, twierdzi że każda kłótnia jest przeze mnie, że jestem wszystkiemu winna i nie tylko ja twierdzę iż to nie prawda. Zawsze jestem ta zła... Mówi że ciągle jestem przeciwko niemu z czym się kompletnie nie zgadzam :/ Kocha mnie to widać. Czasami na prawdę potrafi być człowiekiem takiego, jakiego kiedys pokochałam :( Jest cholernie zazdrosny. Kiedy się upije, jest jeszcze gorzej.. Jest po tym agresywny jak nie jeden mężczyzna. Nie raz sprawiał że płakałam, praktycznie po każdej imprezie. Nie wiem już co mam robić, kocham go co prawda, ale jestem osobą bardzo wrażliwa i nie moge już tak wytrzymać. Boję się z nim zerwać bo grozi, że popełni wtedy samobójstwo. Mówił tak już niejednokrotnie i to w pełni powaznie. Proszę o poradę jak postępować z taką osobą.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak mieć większe zaufanie do swojej partnerki?

Witam mam taki problem caly czas mysle ze zdradza mnie moja ukochana caly czas jej wmawiam zdrady zabraniam kontaktu z kolezankami tak jak bym wogole jej nie ufal mysle o czyms np moze byla u kolezanki i tam jest jej... Witam mam taki problem caly czas mysle ze zdradza mnie moja ukochana caly czas jej wmawiam zdrady zabraniam kontaktu z kolezankami tak jak bym wogole jej nie ufal mysle o czyms np moze byla u kolezanki i tam jest jej byly i cos robili ze soba zdradzila mnie ogolnie lecze sie w poradni zdrowia psychicznego cpalem amfe palilem trawe lsdi dopalacze ale trzy razy teraz juz jestem kilka miesiecy bez narkotykow niechodze na zadna terapie lekarz przepisal citabax i perazin te leki mnie zamulaja tak ze nie da rady fukncjonowac normalnie lekarz mowi mi ze to nie cukierki zeby zmieniac odrazu lekki biore juz troche totalna porazka nic mi nie pomagaja chce podjac sie terapi mam coreczke z obecna pertnerka chce to wszystko ulozyc prosze powiedziec da sie to wyleczyc wszystko jest szansa ja chce byc normalnym ufajacym facetem a nie meczenikiem :((
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy mąż mnie zdradził?

Przejrzałam z ciekawosci telefon mojego prawie narzeczonego w tym roku mamy sie zaręczyć. Otworzylam jedena wiadomość i zonaczylam ze pisal z kabieta o ciąży zeby zrobila tesy ciazowy to juz oznaczalo ze mnie zdrazil .Co mam zrobić z tym ? Prosze o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak zatrzymać piramidę agresji w związku?

Kiedy mam rację, próbuję do niej przekonać męża, ale dla niego to obojętne lub uważa że sam ma rację. Ja wtedy zaczynam krzyczeć żeby dotarło do niego ze ja mam rację i żeby mi ją przyznał. Mąż nienawidzi krzyku i... Kiedy mam rację, próbuję do niej przekonać męża, ale dla niego to obojętne lub uważa że sam ma rację. Ja wtedy zaczynam krzyczeć żeby dotarło do niego ze ja mam rację i żeby mi ją przyznał. Mąż nienawidzi krzyku i wtedy się obraża co mnie jeszcze bardziej denerwuje i krzyk narasta. W skrajnych przypadkach mąż nie wytrzymuje i podnosi na mnie rękę. Jak zatrzymać taką piramide działań? Najlepiej by było powiedzieć swoje zdanie i zająć się tym co mamy do zrobienia, ale ja tak nie potrafię. Nie potrafię zostawić tematy kiedy jest on niedokończony, dopóki mąż nie przyzna mi racji bądź nie przeprosi. A nie przeprosi bo nie uważa by miał za co. I to ja wychodzę na psychopatke bo nie umiem panować nad emocjami. Wynika to z niskiej samooceny i z relacji rodzinnych których właściwie nie było. Nie było rozmów, przytulania, wspierania i teraz to czego nie mialam w domu wymuszam na partnerze, a jak on mi tego nie daje to mam głębokie poczucie swojej beznadziejnosci. Wiem skąd to wszystko się bierze, pytanie co zrobic żeby nie doprowadzać do skrajnych sytuacji, bo w końcu się pozabijamy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak odbudować relację, którą popsułam?

Jestem że swoim narzeczonym ponad 4 lata razem, nie mieszkamy razem (on chce po ślubie). Od pewnego czasu zaczęło się między nami nie najlepiej układać. Powodem tego jest mój paskudny charakter. Często chce żeby było po mojemu, jestem dość nerwowa... Jestem że swoim narzeczonym ponad 4 lata razem, nie mieszkamy razem (on chce po ślubie). Od pewnego czasu zaczęło się między nami nie najlepiej układać. Powodem tego jest mój paskudny charakter. Często chce żeby było po mojemu, jestem dość nerwowa osoba i mam problem z panowaniem nad swoimi emocjami. Przykładów jest wiele ale chyba najlepszym będzie ostatnia sytuacja. W listopadzie mieliśmy jechać wspólnie do spa nad morzem. Dwa dni przed wyjazdem narzeczony oznajmij mi że on nie da rady jechać bo ma sporo spraw do załatwienia w swojej firmie. Po usłyszeniu tego nie wiem co we mnie wystąpiło ale zaczelam go wyzywac od najgorszych. Jednocześnie w głowie już sobie układałam jak można pogodzić te dwie sprawy wyjazd i jego praca. Po tej awanturze już nie chciał nawet słuchać jakie mam alternatywne rozwiązania. Wkoncu pojechaliśmy w wyznaczonym wcześniej terminie. Minęło trzy tygodnie od tego wyjazdu a on nadal pamieta te przykre słowa które do niego powiedziałam i które go mocno zabolały. Ja sobie zdaje sprawę że to co mu powiedziałam było pod wpływem złych emocji. Narzeczony oznajmij mi że jestem zmęczony tym związkiem i że potrzebuję odpoczynku od niego. Ja nie chcę się rozstawać bo bardzo go kocham. Cały czas mam ochotę dzwonić do nieco, być blisko niego. Boję się że go stracę i nie wiem jak wtedy sobie poradzę. Co mam zrobić żeby odbudować ta relacje i go nie stracić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak bronić się przed rozpadem mojej rodziny?

Dzień dobry, jestem 22 lata po ślubie, dwójka szczęśliwych dzieci. Pare lat temu, zwykle za moją namową braliśmy z żoną udział w terapii małżeńskiej. Kilka dni temu, 2 dni przed przyjazdem jej rodziców do nas na wizytę, oraz 2 dni... Dzień dobry, jestem 22 lata po ślubie, dwójka szczęśliwych dzieci. Pare lat temu, zwykle za moją namową braliśmy z żoną udział w terapii małżeńskiej. Kilka dni temu, 2 dni przed przyjazdem jej rodziców do nas na wizytę, oraz 2 dni po zakupie wakacji dla całej rodziny, żona oznajmiła mi że nie jest zainteresowana dalszym małżeństwem i że mam się wyprowadzić z domu. Jej żądania w ciągu jednej doby rozwinęły się w dyskusje na temat praw do dzieci, podziału majątku i wszystkiego z czym się wiąże rozwód. Najgłówniejszym żądaniem było jednak chęć rozwodu i data mojej wyprowadzki z domu która próbowała ze mnie wymusic. Żona w przeszłości używała szantażu wyrzucenia mnie z naszego domu jako argumentu w sprzeczkach. Tym razem argument wydaje się być bardzo konkretnie osadzony w planie. Moja żona jest jedynaczka i w przeszłości miała problemy z ustawieniem granic pomiędzy swoją rodzina - rodzice a naszą rodzina. Żona nie była zainteresowana terapia małżeńska, jako powód na rozwód z jej strony podała - moja wielka gębę i zachowania apodyktyczne. Moja definicja apodyktycznego zachowania to jest posiadanie opinii i wyrażanie jej. Żona przechodziła ostatnio trudniejszy okres po zabiegu chirurgicznym ale poza interakcjami ze mna wydaje się być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Po pierwszym szoku jestem obecnie w stanie dopuścić do myśli fakt ze jesteśmy na ścieżce do rozwodu chociaż przez wiele lat to ja próbowałem ciągnąć nasz związek w kierunku terapii. Pytanie - co może spowodować tak nagła zmianę zachowania w człowieku. Jako pracujący rodzice życie mieliśmy zajęte ale zwracałem uwagę na higienę psychiczna żony tzn wypady weekendowe z koleżankami i branie na siebie weekendowych obowiązków jako rodzic. Finansowo jesteśmy stabilni. Poza zaburzeniami snu i wszystkim co jest związane ze stresem rozpadu związku w domu w którym na dodatek mieszkają jeszcze rodzice żony czuje się oszukany, upodlony i przerażony lekceważącym podejściem do przyszłości naszych dzieci. 4 dni po oświadczeniu mi swojej decyzji urodziny miał nasz syn. Po tychże urodzonach zostało mi oświadczone że mogę brać udział we wspólnej Wigilii bo się potrafiłem/potrafiliśmy zachować. Rodzice żony oczywiście traktują ja jako nieomylna i najlepsza córkę która ma prawo do najpodlejszych zachowań w stosunku mnie. Nie potrafili również uszanować mojego prawa do opieki nad dziećmi. Tworzą układ rodzinny w którym to oni teraz próbują być rodzina dominująca, włączając w to moje dzieci i wykluczając mnie. Poza prawnymi środkami które są drogie i ostateczne, w jaki sposób bronić się przed rozpadem rodziny od środka, przy pomocy najazdu rodziców żony? Co może powodować tego rodzaju zachowania? Mieszkamy za granica wiec pobyt teściów zawsze był bolesny i trwał zwykle pare miesięcy. Dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Czy można kochać dwie osoby na raz?

Kochanie dwóch osób na raz? Byłam z chłopakiem dwa lata rozstaliśmy się, ponieważ się nam nie układało.. Obwiniam za to siebie, ponieważ zdradziłam go. On w późniejszym czasie był z inną, aby zrobić mi na złość wróciliśmy do siebie, lecz... Kochanie dwóch osób na raz? Byłam z chłopakiem dwa lata rozstaliśmy się, ponieważ się nam nie układało.. Obwiniam za to siebie, ponieważ zdradziłam go. On w późniejszym czasie był z inną, aby zrobić mi na złość wróciliśmy do siebie, lecz pod koniec września powiedzieliśmy sobie koniec. Nie mieliśmy kontaktu przez około 2 msc przez ten czas zdążyłam kogoś poznać i zaczęłam żywić do niego uczucie. Wydaje mi się, że zaczęłam kochać tą drugą osobę, lecz pojawił się mój były wtedy wszystko wróciło 2x mocniej będąc z nową osobą cały czas myślałam o tej 1. Gdy stara miłość znów zawitała nie mogę przestać o nim myśleć, lecz chciałabym walczyć o tą nową.. Aby zacząć nowy rozdział. Spotkałam się wczoraj z byłym i spędziliśmy razem noc.. Mam straszne wyrzuty sumienia, ponieważ powiedzielismy sobie, że za sobą tęsknimy i on wciąż mnie kocha, ale balby się wrócić, bo myśli że znów bym go zdradziła.. Nie wiem co robić jestem absolutnie rozschwiana emocjonalnie. Mam do siebie ogromne pretensję i myślę, że jestem do niczego.. Co mam robić?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Jak odzyskać dziewczynę, którą straciłem przez zazdrość?

Witam Jak odzyskać dziewczynę która się straciło poprzez zazdrość agresję i ciągła walkę o nią. Dziewczyna z którą byłem miała problem alkoholiwy. Upijała się do nieprzytomności. Na początku znajomości nie zauważyłem problemu i wszystko było w porządku. Później jak zaczęła... Witam Jak odzyskać dziewczynę która się straciło poprzez zazdrość agresję i ciągła walkę o nią. Dziewczyna z którą byłem miała problem alkoholiwy. Upijała się do nieprzytomności. Na początku znajomości nie zauważyłem problemu i wszystko było w porządku. Później jak zaczęła pić doprowadzało mniej to do straszniej furii i przez to kłóciliśmy się i szarpaliśmy. Załatwiłem jej odtrucia ale to pomagało na 1,5 tygodnia. Doszło w końcu do sytuacji że się pobiliśmy uderzyłem ją po tym jak dostałem od niej w twarz kilka razy. Po tym wszystkim się wyprowadziłem od niej a ona przestała się do mnie odzywać. Powiedziała swojej rodzinie że jestem damskim bokserem. Zamieszkał u niej przyjaciel który się w nie podkochuje od 10 lat ale ona twierdzi że nic go z nim nie łączy. Próbowałem wszystkiego kwiatu prośbę o rozmowę i największa głupotę pobiłem się z jej przyjacielem. Nie rozumiem jej w ciężkich chwilach kiedy przechodziła detoks byłem przy niej byłem przy niej kiedy zaczynała znów pić i próbowałem ją od tego odciągnąć. Głównie rozmowa i wylewaniem alkoholu, po którym dochodziło do ciężkich kłótni i awantura w których była agresja nerwy. Proszę o pomoc. Moją wadą jest agresja z którą sobie nie radzą ciężkiej sytuacji i zazdrość o tego przyjaciela.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Problemy w relacji z mężem

WitAm jestem mężatka od 10lat mam dwóch synów 9 lat i 4 lata Mąż uzaleznil mnie od siebie nie mamy pomocy rodziców tesciowa jest chora Mąż przy dzieciach obraża mnie jeśli coś mu się nie podoba Ty szmato kurek idiotko... WitAm jestem mężatka od 10lat mam dwóch synów 9 lat i 4 lata Mąż uzaleznil mnie od siebie nie mamy pomocy rodziców tesciowa jest chora Mąż przy dzieciach obraża mnie jeśli coś mu się nie podoba Ty szmato kurek idiotko nie mówię ze jestem święta oklamalam fo i stąd zaufanie jego jest małe do tego parę razy uderzył mnie syn bardzo to przeżywa lecz mąż uważa że to moja winą ze tak jest ze jestem n ieudacznikiem życiowym zaczynam w to wierzyć bo czego nie zrobię coś jest nie tak muszę prosić męża i piniadze gdyż niby za duzo tracę proszę poradzić mi gdzie mogę zadzwonić bo moja psychika już siada czasem chce odejść albo sobie coś zrobić ale są dzieci
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Mąż i jego rodzice dręczą mnie psychicznie - co robić?

Witam, Żyję w toksycznym związku, w którym nie tylko mąż, ale także jego rodzice dręczą mnie psychicznie (dodam, że teściowie nie mieszkają razem z nami, to jednak czują się w naszym domu, bardziej u siebie, niż ja - na co... Witam, Żyję w toksycznym związku, w którym nie tylko mąż, ale także jego rodzice dręczą mnie psychicznie (dodam, że teściowie nie mieszkają razem z nami, to jednak czują się w naszym domu, bardziej u siebie, niż ja - na co mój mąż pozwala, tłumacząc, że to przecież jego rodzice - a dom jest jego, dostał go od babci, więc przecież oni mają do niego większe prawo nić ja). Sytuacja trwa od ponad 10 lat. Cała moja rodzina została ponad 400 km stąd (po ślubie przeprowadziłam się do męża, zostawiając dobrą pracę, rodzinę, przyjaciół - wszystko). A teraz słyszę na każdym kroku, że nic tutaj nie mam (mimo, iż remont domu który miał przed ślubem mój mąż, robiliśmy wspólnie) i że nikt mnie tutaj nie trzyma...że jestem nieporadna i "gdybym miała odrobinę godności to dawno bym się wyniosła, tylko że nie mam gdzie (bo moja rodzina na pewno mnie nie przyjmie) a sama sobie nigdy nie dam rady - i nawet gdybym się chciała wynieść, to na pewno wrócę z podkulonym ogonem". Każde swoje zachowanie w stosunku do mnie (choćby było najgorsze) tłumaczą, że to moja wina,że jestem wariatką, której nawet własna matka nie kochała, oni są normalni i nie mają sobie nic do zarzucenia. Chciałabym poszukać pomocy u specjalisty (bo mój stan psychiczny, skutecznie pogarszany przez lata tego utwierdzania w przekonaniu, że jestem nikim, na pewno tego wymaga - ale bardzo się boję, że będzie to dla nich argument w sądzie, aby odebrać mi dziecko...) Czy taka konsultacja - nawet gdyby okazało się, że mój stan wymagałby np. konsultacji nie tylko z psychologiem, a być może nawet z psychiatrą, może być argumentem użytym przeciwko mnie? I czy można w jakiś sposób można zobligować tę drugą stronę, aby takiej konsultacji (psychologicznej, bądź psychiatrycznej) zasięgnęła?? Czy nie jest to możliwe, aby jakakolwiek instytucja zmusiła oprawcę do konsultacji lekarskiej?? (Dodam, że wielokrotnie proponowałam mężowi abyśmy oboje poszli do specjalisty - ale i od niego, i od teściów, ciągle słyszę, że to tylko ze mną jest problem, i to tylko ja powinnam pójść się leczyć. Oni są dla mnie za dobrzy.) Z góry bardzo serdecznie dziękuję za odp. Pozdrawiam A.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak zaufać mojemu chłopakowi?

Witam. Mam dziwna sprawę, nie daje mi spokoju do dzis. Jestem z noim partnerem juz 2 lata, jednak kilka miesiecy temu dowiedziałam sie, ze ma osobną kartę do telefonu, mam na mysli ze mial osobny numer telefonu, używał z tego... Witam. Mam dziwna sprawę, nie daje mi spokoju do dzis. Jestem z noim partnerem juz 2 lata, jednak kilka miesiecy temu dowiedziałam sie, ze ma osobną kartę do telefonu, mam na mysli ze mial osobny numer telefonu, używał z tego innego numeru whatsappa. Gdy sie zapytalam dlaczeho, mowil ze to byl whatsapp jego mamy. Nie wiem dlaczego zalozyl osobnego whatsappa i do kogo tam pisal, nie daje mi to spokoju, nie umiem mu zaufac od tej pory, mysle ze pisal tam z jakas dziewczyną ale oczywiscie bie mam zadnych dowodow, to tylko moje przypuszczenia. Z tego powodu bie ufam mu, mam mysli samobojcze bo bie chce sie z nim rozstawac ale jednak wciaz mi to siedzi w glowie, nie wiem do kogo pisal z tamtego konta. Bardzo go kocham i chcialabym zeby cos sie zmienilo chcialabym mu zaufac jednak ta sprawa byla bardzo dziwna. Prosze o pomoc jak zaufac partnerowi, codziennie od tamtego czasu placze i mam mysli samobojcze bo nie umiem zyc bez niego ale boje sie ze mnie zdradzał. Dziękuję z gory za przeczytanie całej mojej historii.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Iga Borkowska
Mgr Iga Borkowska

Brak erekcji u 35-latka - co robić?

Witam mój problem jest taki że nie mam w ogóle erekcji zadowalam Zone w inny sposób podnieca mnie ale nie odczuwam tego mam 35 lat
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Od 3 lat nie uprawiamy seksu z żoną - co robić?

Zona nie uprawia ze mna seksu od 3 lat... jestesmy razem 5 lat. Mieliśmy od początku problem z seksem bo po stosunku zona dostawala infekcji pochwy... po 2 latach okazalo sie ze bylem zarazony bakteriami nie majac pojecia o... Zona nie uprawia ze mna seksu od 3 lat... jestesmy razem 5 lat. Mieliśmy od początku problem z seksem bo po stosunku zona dostawala infekcji pochwy... po 2 latach okazalo sie ze bylem zarazony bakteriami nie majac pojecia o tym. Podjąłem kurację... i do dzis nie wiadomo czy wszystko ok. Zona zaszla w ciążę. W obawie przed potencjalnymi infekcjami zrezygnowalizmy ze współżycia do porodu corki. Do dzis seksu nie uprawiamy. Zero pieszczot. W międzyczasie wzielismy slub a małżeństwo do dziś nie skonsumowane. Myślałem ze zona ciagle obawia sie infekcji ale rozmawiac o tym nie chce i zbywa mnie ze kiedys sie jej odwidzi. Poświęciła sie dziecku i nie dba o moje potrzeby. Wzialem na siebie zabawy z corka sprzątanie a ona wiecznie zmeczona i chora. Mam tego dość. Zrobiłem nawet solidna awanturę ze od 3 lat nie ma seksu ani nawet pieszczot. Zona nie zrozumiala problemu. Ale po 2 tygodniach wyszla z inucjatywa seksu oralnego. Myślałem ze powoli wracamy na dobry tor ale... od pol roku nic sie nie dzieje. Mam dosc wymowek i dosc pornografi i onanizmu. Kocham zone ale nasz zwiazek wyglada jak mieszkanie dwljki przyjaciol z dzieckiem. Dla mojej zony nawet zrzucilem 25 kilo aby byc atrakcyjniejszy. Powiedziala ze to nic nie znaczy bo kocha mnie i grubego i chudego... co robic???
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Córka boi się opuszczenia przez chłopaka

Witam.Moja 28letnia corka dwa lata temu dostala dom.Mieszka w nim z chlopakiem.Gdy on pracuje daleko lecz ma wrocic do domu np.po paru dniach nie ma duzego problemu.Lecz gdy chlopak by powiedzial ze odchodzi i corka ma swiadomosc ze kazdej nocy... Witam.Moja 28letnia corka dwa lata temu dostala dom.Mieszka w nim z chlopakiem.Gdy on pracuje daleko lecz ma wrocic do domu np.po paru dniach nie ma duzego problemu.Lecz gdy chlopak by powiedzial ze odchodzi i corka ma swiadomosc ze kazdej nocy byla by sama bardzo sie boi.Raz nawet miala napad paniki i wtedy bala sie zejsc po schodach zeby otworzyc mi drzwi.Przez cale zycie zawsze mieszkala z kims.Skad sie wzial ten lek?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dziwne zachowanie matki po alkoholu

Witam Gdy moi rodzice wypiją to nic sie nie dzieje dopóki tata nie pójdzie spać. Mama wtedy nabija sobie do głowy różne głupoty np. że tata ją zdradza, że my jej nie doceniamy, mówi wtedy żale do innych osób jakie... Witam Gdy moi rodzice wypiją to nic sie nie dzieje dopóki tata nie pójdzie spać. Mama wtedy nabija sobie do głowy różne głupoty np. że tata ją zdradza, że my jej nie doceniamy, mówi wtedy żale do innych osób jakie ma a przede wszystkim mówi o dziadkach (rodzicach taty). Budzi tate i niby z nim rozmawia ale wychodzą z tego kłótnie. Następnego dnia rano nie wiem czy nie pamieta co mówiła, czy udaję że nie pamięta. Nie wiem co z tym zrobić, mówiłam to oczywiście jej ale jak wypije i jest juz pijana to i tak to się dzieje. Czy to są już jakieś zaburzenia psychiczne?

Czy walczyć o swoją drugą połowę?

Czy walczyc o drugą polowe. Kiedyś bylo inaczej. Jesteśmy 2 lata po ślubie.znamy się 8 lat.mieszkalismy wcześniej przed ślubem.wszystko było ok .dogadywalismy się.spędzaliśmy razem czas.gdy pojawilo sie dziecko.wiadomo wszystko się zmieniło.doszlo wiecej obowiazkow i doszły problemy.mąż twierdzi że ja mam... Czy walczyc o drugą polowe. Kiedyś bylo inaczej. Jesteśmy 2 lata po ślubie.znamy się 8 lat.mieszkalismy wcześniej przed ślubem.wszystko było ok .dogadywalismy się.spędzaliśmy razem czas.gdy pojawilo sie dziecko.wiadomo wszystko się zmieniło.doszlo wiecej obowiazkow i doszły problemy.mąż twierdzi że ja mam wychowywac dziecko bo to jest moj obowiazek.a byla wspolnie podjeta decyzja o powiekszeniu rodziny.b.tego chcelismy dziecka. Jednak teraz jest strasznie.ja juz nie daje rady psychicznie fizycznie.maz mi nie pomaga .czasami pomoze ale sporadycznie. W nocy wstawal razem ze mna robil mleko dziecku .a od pewnego czasu juz w ogole tego nie robi. Bo stwierdzil ze dziecko inaczej sie zachowuje w nocy niz w dzien .np ze jest bardziej płaczliwe itd itp. Wszystko jest na mojej głowie. Z natury jestem pedantka.moj mąż nie przykuwa uwagi do czystości .. Wiec się kłócimy. Klocimy sie o głupoty. I nie tylko. Czasami sie zastanawiam ze tak naprawde go nie znam... Zwaracam mu uwage to on krzyczy atakuje słownie. Oddalilismy sie od siebie.nie sypiamy razem w łóżku. Po prostu nie mam juz siły. Zeby walczyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty