Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Relacje z partnerem: Pytania do specjalistów

Czy powinnam dać chłopakowi drugą szansę?

5 miesiecy temu rozstałam sie z chłopakiem.On wielokrotnie w sposob czasem nie miły probowal sie ze mna kontaktować. Mam wrażenie jak by był sfrustrowany tym co sie stało.Sa momenty ze kontaktuje sie ze mna dzwoni i pisze jak jest pod... 5 miesiecy temu rozstałam sie z chłopakiem.On wielokrotnie w sposob czasem nie miły probowal sie ze mna kontaktować. Mam wrażenie jak by był sfrustrowany tym co sie stało.Sa momenty ze kontaktuje sie ze mna dzwoni i pisze jak jest pod wpływem.Swieta i sylwestra spedzilismy osobno.Teraz kiedy wrocila szara rzeczywistosc ponownie sie odezwal byl pod wplywem dzwonil 9 razy i napisal 14 smsow ze on mnie nadal kocha mnie i moja corke ze nie moze bez nas żyć pisal bym z nim porozmawiala zaraz po wiadomosci dzwonil napisal tak Przepraszam Cie za wszystkie moje krzywdy prosze jak jeszcze jest nadzieja porozmawiaj ze mna. Zrobie wszytsko by byc z wami ze tylko moje slowo i sie spakuje i przyjedzie nawet ze rzuci prace tylko bym sie odezwala.Nie odebralam i nie odpisywalam bo bylo to o 1 w nocy.Na drugi dzien po godz 15 napisalam mu ze jesli chce rozmawiac to wolala bym zeby byl na trzezwo i zeby dzsonil o przyzwoitej porze. Nie odpisal na tego smsa i sie zazwyczaj nie odzywa na trzeźwo. Powodem naszego rozstania byly jego klamstwa lewe konta pisanie do kobiet. Czy zeczywiscie to co pisal jest prawda i dlaczego nie zadzsoni kiedy jest trzeźwy.Nie wiem co mam myslec o tym. Ja sie pierwsza nie odezwe. Prosze o jakies wyjaśnienia co zrobic czy to aby nie jest z jego str manipulacja zeby z kims pogadac bo nie mial w danej chwili z kim. Nie wiem czy mu wierzyc bo jak wypije mowi ze kocha itd a jak trzezwy nie zadzwoni nie pisze.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Dlaczego żona nie chce, żebym dotykał jej piersi?

witam mam problem małżeński żona nie chce bym dotykał i widział jej piersi 22 lat małżeństwa brakuje mi ich mocno zawsze zasypiajac lubiłem trzymać jej piersi w dłoni po drugim dziecku po okresie karmienia są bardzo mamusie ja nadal je... witam mam problem małżeński żona nie chce bym dotykał i widział jej piersi 22 lat małżeństwa brakuje mi ich mocno zawsze zasypiajac lubiłem trzymać jej piersi w dłoni po drugim dziecku po okresie karmienia są bardzo mamusie ja nadal je kocham mocno jak żonę ale ona mówi że ich nie nawidzi chciałbym jej pomóc operacja odpada co mogę zrobić jest śliczna kobieta mi nie przeszkadza rozmiar piersi nie lubiłem dużych wolę małe kupiłem jej krem powiększający nie che go użyć mówi że to nie działa ch ialem go wmasować wg instrukcji nie pozwala straciłem piersi żony tęsknię kocham je całować nie wolno co mogę na powiększenie kupić to się stało po karmieniu
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mam jeszcze walczyć o ten związek, jeśli partner jest hazardzistą?

Witam, od 4 lat jestem w zwiazku z hazardzista, jestem wspoluzalezniona. Nasze relecja wisi na wlosku, bardzo pilnie potrzebuje pomocy specjalisty, poniewaz jestem na skraju wyczerpania, nawet nie potrafie juz logicznie myslec, nie mam sily I mocy ciagle kontrolowac, pilnowac,... Witam, od 4 lat jestem w zwiazku z hazardzista, jestem wspoluzalezniona. Nasze relecja wisi na wlosku, bardzo pilnie potrzebuje pomocy specjalisty, poniewaz jestem na skraju wyczerpania, nawet nie potrafie juz logicznie myslec, nie mam sily I mocy ciagle kontrolowac, pilnowac, sprawdzac, krzyczec, pojawil sie u nas totalny brak zaufania. Kocham go calym sercem, on oddal mi sie w 100 % rowniez, aczkolowiek uzaleznienie ciagle wygrywa, bije sie z myslami, czy mam go zostawic, czy walczyc I pielegnowac z wiazek. On ma czesto lepsze I gorsze dni, jest w ciaglu, odcielam go od pieniedzy, trzymam cala jego gotowke, nie wiem, czy dobrze robie, bo pilnuje go jak dziecko, czego mam juz dosc. Otwarcie mowi o leczeniu, ale nie ma pieniedzy na osrodek, dlugow ma wiecej, niz woosw na glowie, bije sie z myslami, czy mam jeszcze walczyc o ten zwiazek. Kochamy sie, ale choroba jego wygrywa. POMOCY dodoam, ze mieszkamy w UK i jestem sama jak plaec bez rodziny .
odpowiada 3 ekspertów:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Mgr Ewa Wójcik
Mgr Ewa Wójcik
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Problem w relacjach z partnerem w czasie ciąży

Witam, mawia się, że szewc bez butów chodzi... Z wykształcenia jestem psychologiem obecnie z 5 -letnim stażem zawodowym, pracuję z dziećmi. Wyszłam za mąż za rozwodnika, starszego ponad 10 lat, z bagażem doświadczeń, z dziećmi z poprzedniego związku... Rozpad rodziny... Witam, mawia się, że szewc bez butów chodzi... Z wykształcenia jestem psychologiem obecnie z 5 -letnim stażem zawodowym, pracuję z dziećmi. Wyszłam za mąż za rozwodnika, starszego ponad 10 lat, z bagażem doświadczeń, z dziećmi z poprzedniego związku... Rozpad rodziny z winy byłej żony. Mamy ślub cywilny, obecnie jestem w 4 miesiącu ciąży, początkowa euforia męża z powodu dziecka przeradza się w złość skierowaną w moją stronę (bardzo chciał tego dziecka), z powodu problemów dorastających dzieci ma bardzo częsty kontakt z byłą żoną (moim zdaniem relacje są bardzo dobre, wcześniej prawie nie rozmawiali...). Wiem, że chce dziecka, będzie dobrym ojcem ale... czasem czuję się zbędna, wyobrażam sobie, że jak urodzę, weźmie dziecko na ręce, a ja będę jak niepotrzebny mebel w mieszkaniu, nie umiem też z nim rozmawiać o byłej żonie o ich ociepleniu stosunków... Nie chcę się denerwować w ciąży, czuję się niepewnie, nie wiem, czego się spodziewać, a dla niego kolejne dziecko to nic nowego... Nie umiemy rozmawiać, on od razu na mnie krzyczy, ja płaczę... Ze strony mojej rodziny wsparcie jest zerowe, od lat nie mamy kontaktu. Czuję się zagubiona, obawiam się depresji w ciąży i depresji poporodowej...
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy moje relacje z partnerem są jeszcze do odratowania?

Jestem z facetem 2 lata. Kocham go i bardzo mnie pociąga fizycznie. Na początku naszego związku jak u większości par było cudnie, motyle w brzuchu, namiętne zblizenia prawie przy każdym spotkaniu. Nie zawsze było idealnie czasem nie mogliśmy się dopasować... Jestem z facetem 2 lata. Kocham go i bardzo mnie pociąga fizycznie. Na początku naszego związku jak u większości par było cudnie, motyle w brzuchu, namiętne zblizenia prawie przy każdym spotkaniu. Nie zawsze było idealnie czasem nie mogliśmy się dopasować nie wychodziły nam orgazmy, ale chcieliśmy się siebie uczyć i ciągle było nam mało. Po kilku miesiącach najwieksze szaleństwo się uspokoiło. Jestem świadoma, że okres początków i wielkiej namiętności w każdym związku z czasem przemija, ale mimo to nadal pozostała między nami całkiem fajna chemia i pożądanie. Uwielbiałam to jak na mnie patrzył i rozbierał mnie wzrokiem, jak szeptał, że zaraz się we mnie wgryzie, albo zerwie ze mnie wszystko. Przez półtora roku było ok pod względem chęci na seks. Robiliśmy to średnio 3-4 razy w tygodniu, nie zawsze miałam orgazm, u niego też bywało różnie, ale zawsze sobie jakoś pomagaliśmy i rozmawialiśmy o tym i było spoko, on nadal miał na mnie ochotę. Jednak od pół roku. Mój facet całkiem zmienił podejście do seksu. Po prostu stracił chęć... I nie chodzi o to, że mnie nie kocha. Nadal jest mega czuły, co chwilę mnie całuje chce się tulić, często powtarza, że pięknie wyglądam i że mnie bardzo kocha i jestem jego szczęściem i to się nie zmieniło. Zniknęła jednak namiętność po jego stronie. Mogę leżeć nawet nago obok niego a on się tylko poprzytula i pójdzie spać. Często poprzez masaż wprowadzaliśmy się w atmosfere sensualności i prawie zawsze kończyło się na seksie. Teraz jak pytam czy mnie pomasuje, to owszem robi mi masaż, prawi często przy tym komplementy, ze mam cudne ciałko, ale unika miejsc intymnych, żeby nie iść dalej. Kiedy ja go miziam to słabo reaguje, czesto też od razu wcześniej zaznacza, że jest zmęczony albo coś go boli. Z 3-4 razy na tydzień zrobiło się raz na miesiąc... Kiedy już dochodzi do zbliżenia zwykle dlatego, że mój facet widzi, że jestem sfrustrowana i że mi tego brakuje to mam wrażenie że musi się strasznie gimnastykować i po prostu odgrywa scenę aby mnie zaspokoić. Sobie co chwila musi pomagać ręką często w ogóle nie może dojść, nawet jak próbuje go zaspokoić różnymi innymi sposobami niż stosunek... Oboje nie jesteśmy bogami seksu ale dla mnie to już naprawdę robi się strasznie trudne i czuję się sfrustrowana i odtrącona mimo całej pozostałej czułości, której nie brakuje w naszym związku. W pozostałych sferach dobrze się dogadujemy uwielbiamy, ze sobą rozmawiać i żartować. Facet wydaje się być nadal mną zywo zainteresowany, pod każdym względem.... oprócz seksu... Kiedyś jak kilka dni z rzędu nic nie robiliśmy to sam się dopytywał czy coś się nie stało... teraz unika tematu. Jestem kobietą uważaną za bardzo atrakcyjną, dbam o siebie, ale czasem się też zasnatanawiam czy to ze mną nie jest coś nie tak... Podpytywałam kiedyś, to ciągle zasłania się tym, że meczy go jego praca. Tą samą pracę i te same problemy miał też rok temu, a jednak było inaczej. Nie wiem czy jest to kwestia tego, że może coś go zraziło za którymś razem gdy nie udało nam się idealnie zgrać i nawzajem doprowadzić do orgazmu, czy to coś innego, depresja? A może faktycznie jakieś przemęczenie? Choć nie sądzę bo trwa to już pół roku i nic się nie zmienia. Wątpię żeby dalsze rozmowy coś tu wniosły. Przecież nie zacznie nagle czuć porzadania bo kolejny raz o tym pogadamy. Widzę, że jemu jest dobrze tak jak jest. Nie wiem czy zadowala się sam ze sobą, ale widziałam kiedyś u niego na kompie, że ogląda porno, nie jest to jakiś wielki problem bo wiem, że każdy to czasem robi, kobiety też i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Wiem też, że mnie nie zdradza, każdą wolną chwilę poa pracą spedza ze mną. Zastanawiam się czy taka sytuacja jest jeszcze do odratowania, czuję, że jak tak dalej pójdzie to ja w końcu nie wytrzymam w takim związku... nie mogę się dopraszać o seks i oglądać jak się trudzi żeby mnie zaspokoić zamiast widzieć, że sam tego chce tak jak kiedyś...
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Co oznacza zachowanie mojego chłopaka i innej dziewczyny?

Witam! Jestem w zwiazku z chłopakiem już od 3 miesięcy jednak cierpię przez pewna dziewczynę. Zaczęło się od tego że mój facet na studiach (chodzimy na ten sam kierunek) przysiadl się do niej bo nie było miejsca i tak zaczęła... Witam! Jestem w zwiazku z chłopakiem już od 3 miesięcy jednak cierpię przez pewna dziewczynę. Zaczęło się od tego że mój facet na studiach (chodzimy na ten sam kierunek) przysiadl się do niej bo nie było miejsca i tak zaczęła się ich znajomość. Ona jest bardzo słodka więc zwraca tym uwagę. Często moj facet patrzył jak wchodzi do uczelni i zawsze witał się z nią ale nie miałam nic przeciwko do czasu jak ona zaczęła go zagadywac, siadać obok niego i czasem zachwycać się nim. Później powiedziała że ma narzeczonego i trochę mi ulzylo jednak cały czas się tak zachowywała i co gorsza mój facet zaczął do niej często gadać, łapać ja za włosy, zachwycajac się ze ma takie długie a ona tym bardziej przez to do niego chodziła. Nawet mój chłopak mi powiedział że woli kobiet o długich włosach a ja mam do ramion. Potem było gorzej, jego zachowanie przy niej stawało się bardziej energiczne i któregoś dnia powiedział mi że jest ładna. Nie wytrzymałam i się zapytałem czy ona Ci się podoba na co on ze ładna jest ale nic więcej. Powiedziałam mu że jej zachowanie, dorosłej dziewczyny jest głupie jako ze bawi się w słodka. Często zauważyłam że ona patrzy się na mnie lub na niego długo a on jej zawsze wtedy odmachuje. Jednak po tym jak mu powiedziałam to wszystko się skończyło, ona podchodzila ale on nic i myślałam że będzie okej ale byłam głupia parę dni temu przysiadla się do niego a on ja chwycił za wlosy. Powiedziałam mu ze sobie tego nie życzę a on na to że mam jakieś urojenia i to nic nie znaczy po prostu ja lubi. Później zauważyłam że patrzy sie w jej stronę, zagaduje on ja a ona patrzy się na mnie często i nie wiem dlaczego albo czasem się przekomazamy z partnerem a ona mówi że nie rozumie w zwiazku czegos takiego. Przez to wszystko nienawidzę jej i źle mi z tym, przez nią tracą zaufanie do partnera,popadam w paranoję. On mówi mi że mnie kocha, całuje mnie, przytula i wiele innych rzeczy. Ona jest bardzo mała nie ma kształtów a ja nie uważam się za piękność ale mam biust mam tyłek jestem zgrabna i nie aż tak niska. Co mam z tym zrobić jak to się powtaza ? Co oznacza jej zachowanie a zwłaszcza co oznacza mojego chłopaka zachowanie ? Czy mam to zakończyć ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Czy mój najbliższy słusznie odsuwa mnie od siebie?

Witam. Mój najbliższy trochę "oszalał". Wczoraj był u psychiatry, od którego dostał perazyne i hydroksyzynę. Dodam, że słyszy głosy od prawie dziesięciu lat, ale radzi sobie dobrze w życiu codziennym. To była jego pierwsza wizyta u lekarza. Ani trochę nie... Witam. Mój najbliższy trochę "oszalał". Wczoraj był u psychiatry, od którego dostał perazyne i hydroksyzynę. Dodam, że słyszy głosy od prawie dziesięciu lat, ale radzi sobie dobrze w życiu codziennym. To była jego pierwsza wizyta u lekarza. Ani trochę nie wierzy w to, że jego stan się poprawi. Twierdzi, że mu się coś przestawiło. Strasznie cierpi i odsuwa się ode mnie krzywdząc mnie i mówiąc mi, że to dla mojego dobra. Twierdzi, że już nigdy nie będzie z nim lepiej i uważa, że to koniec całego dobra i z nim i między nami. Nie przyjmuje do wiadomości żadnych pozytywnych informacji. Uroił sobie, że mam złe zdanie o nim i w ogóle nie reaguje na moje dobre wypowiedzi na jego temat, ani na informację, że to jego choroba tak twierdzi, a nie ja. Jego stan jest tragiczny. Wczoraj przyjął pierwszą dawkę peryzyny, stwierdził, że to nic nie da, jednak szybko poszedł spać. Czy ten lek pomoże mu się ogarnąć w najbliższym czasie? Jakie wsparcie mogę mu dać w takim przypadku? Czy w psychiatrii takie zjawisko jak opisane "przestawienie czegoś w umyśle", naprawi się pod wpływem leków i czasu? Chciałabym, by był takim samym człowiekiem jak kiedyś. Czy mam mu wierzyć, jeśli mówi, że nie będzie z nim lepiej?
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Brak ochoty na zbliżenie u chłopaka

Mój chłopak, 21lat, od dłuższego czasu zauważyłam że ma coraz mniej ochoty na zbliżenia. Jeszcze niedawno wszystko wydawało się raczej normalnym zachowaniem i nie trzeba było wiele. Teraz nawet nie spojrzy w sytuacjach które miałyby za zadanie kusić co kiedyś... Mój chłopak, 21lat, od dłuższego czasu zauważyłam że ma coraz mniej ochoty na zbliżenia. Jeszcze niedawno wszystko wydawało się raczej normalnym zachowaniem i nie trzeba było wiele. Teraz nawet nie spojrzy w sytuacjach które miałyby za zadanie kusić co kiedyś skutkowało. Teraz po prostu zasypia. Rozmawiając powiedział że po prostu nie ma ochoty na seks (inne zbliżenie może być, ale jeśli chodzi o niego tylko ja jako kobieta też mam swoje potrzeby. Co może wpływać o co może chodzić z tym brakiem chęci?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Beata Wańczyk-Dręczewska
Lek. Beata Wańczyk-Dręczewska

Gdzie mogę otrzymać pomoc jeśli partner znęca się nade mną?

Witam. Chciałabym sięgnąć porady w sprawie związku. Jestem z partnerem 5 lat. Mamy 3 letnie dziecko i oczywiście mieszkamy razem. Prawdę mówiąc chyba od dawna jesteśmy razem z przyzwyczajenia.. ale od jakiegoś czasu partner zupełnie mnie nie szanuje. Traktuje mnie... Witam. Chciałabym sięgnąć porady w sprawie związku. Jestem z partnerem 5 lat. Mamy 3 letnie dziecko i oczywiście mieszkamy razem. Prawdę mówiąc chyba od dawna jesteśmy razem z przyzwyczajenia.. ale od jakiegoś czasu partner zupełnie mnie nie szanuje. Traktuje mnie jak śmiecia. Potrafi przyczepić się o cokolwiek , częściej niż swoje imię słyszę od niego "zamknij r*j" codziennie mnie przezywa, czasami zastrasza. O wyrzucaniu z domu nie wspomnę. Nie dam rady słuchać tych wyzwisk. Najgorsze jest to, że nie mogę.prscowac w tygodniu i pracuje tylko w weekendy wtedy też po powrocie z pracy ma.pretensje nawet o to że butow nie ściągnęłam na przedpokoju. Jestem wrakiem człowieka codziennie chce mi się płakać na to wszystko. Chciałabym uciec z dzieckiem ale domy samotnych matek nas nie przyjmą bo już pytałam. Nie mam blisko rodziny. Do mamy nie mogę wrócić bo sama żyje w opłakanych warunkach. Czy mogę gdzieś dostać pomoc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to dobra metoda na poprawę jakości związku?

Witam, Mam pytanie! Chciałem popracować nad związkiem i wymyśliem taki ćwiczenie. Wpisujemy co nam sie w sobie nie podoba i jakie zachowania bysmy chcieli zmienkc. Następnie zastanawiamy sie co sie da zmienic a co nie i czy jestwsmy w stanie to zaakceptowac i byc dalej razem. Co Państwo o tym sądzicie? Pozdrawiam!
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Mąż pracuje a ja nie - co robić?

gdzie moge znalesc pomoc gdyz bardzo mi zalezy na mojej rodzinie maz zarabia sporo ale ja siedze w domu dgyz nie mialam co zrobic z dziecmi obecnie chodza do przedszkola i szkoly ale i tak cieszko znalesc parace na 1... gdzie moge znalesc pomoc gdyz bardzo mi zalezy na mojej rodzinie maz zarabia sporo ale ja siedze w domu dgyz nie mialam co zrobic z dziecmi obecnie chodza do przedszkola i szkoly ale i tak cieszko znalesc parace na 1 zmiane maz pracuje od 8 do 18 lub 19 szczerze nie jest nigdy zadowolony twierdi ze nic nie robie obecnie od 1 stycznia malo co rozmawiamy zdazylo sie ze mnie na oczach dzieci uderzyl przed meze mam male dlugi bardzo bym chciala ze tego wyjsc bez jego wiedzy wtedy moze bede rtoche szpokojniejsza gdyz tez zdaza mi sie ze krzycze na dzeci maz twierdzi ze jestem nieudacznikiem zyciowym...moze cos w tym jest nieosiagnelam nic w zyciu niby mam skonczona szkole mature zawod opiekuna srodowiskowego teraz koncze kosmetologie ale siedze nadal w domu mam 33 lata i rzadnych perpektyw na zycie chce isc do lekarza bo chyba nie ummiem dysponowac kasa niby sie staram ale jakos nie wychodzi i z tad te dlugi prosze doradzcie mi co mam zrobic jak ulozyc zycie aby bylo chochiasz dobrze
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Czy mogę uratować związek z dziewczyną?

Witam pisze z zapytaniem o pomoc mianowicie trzy lata temu miałem związek z pewną dziewczyną, nasz związek trwał nie cały rok lecz promlem tkwi tym że choć minęły 3 lata od rozpadu związku dalej ją kocham i nie myśle o... Witam pisze z zapytaniem o pomoc mianowicie trzy lata temu miałem związek z pewną dziewczyną, nasz związek trwał nie cały rok lecz promlem tkwi tym że choć minęły 3 lata od rozpadu związku dalej ją kocham i nie myśle o niczym innym są chwile że doprowadzają mnie wspomnienia do płaczu a to mnie dobija, żadne inne dziewczyny mi sie nie podobają nie pociągają ale tylko ona spełnia wszystkie moje oczekiwania.Co mam zrobić ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Żona odmawia mi seksu - co robić?

witam jestem w związku 13 lat 12 uprawiany seks żona ani raz nie doświadczyła że mną orgazmu mam wczesny wytrysk mamy dwoje dzieci od drugiego porodu praktycznie jest na zasadzie włóż szybko skończ i daj mi spokój rozumiałem zmęczenie żony... witam jestem w związku 13 lat 12 uprawiany seks żona ani raz nie doświadczyła że mną orgazmu mam wczesny wytrysk mamy dwoje dzieci od drugiego porodu praktycznie jest na zasadzie włóż szybko skończ i daj mi spokój rozumiałem zmęczenie żony niechęć seksu ok teraz gdy jest już dwa lata od urodzenia syna nie ma wcale żona mnie zbywa ja nie wytrzymuje napięcia sekdualnego nerwowy bolą mnie jądra napatrze się na nią to jeszcze bardziej jakbym stał po kolana w wodzie i nie mógł się jej napić dosłownie. nie zdradził em i nigdy tego nie zrobię ona o tym wie a każe mi iść ze zrobić ręką nie wiem podejrzewać o zdradę z jej strony może na wyrost powodem jest to że szybko kończę nie wytrzymam bez seksu kocham ją i pragnę z nią się kochać jak dawniej byłem u psychologa miałem cital nie pomogło teraz pije koktajl z selera naciow ego czy będę mógł dłużej nie wiem jak namówić żonę do seksu nie mogie się doczekać kiedy się zgodzi na tą chwilę lubię kiedy zakłada koronkowa bieliznę a teraz spi już w spodniach jestem załamany nie chce słuchać jak proszę o coś z tym związane nie chce się nawet przytulić uważam że dzieci w niczym nie przeszkadzają pomagam jej dużo w kuchni żeby była wupoczeta a każde położenie się do łóżka odwraca się plecami i pozwala nawet dotknąć przytulić ma do mnie wstręt czy to koniec nas kupuje jej prezenty kwiaty nic nie pomaga ja ręką nie chce żadna przyjemność chce jej jest boska pytam nie chcesz ze mną żyć to powiedz nie czujesz nic powiedz nie bój się uszami je to jak się dowiedzieć prawdy jestem też mocno zazdrosny tyle lat ja to drażni ja nie umiem inaczej ma tak seksi ciało na samą myśl mogę skończyć tak było często co mam robić pragnę z nią być do śmierci potrzebuje seksu
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Wszystko mnie denerwuje - dlaczego?

Witam, od jakiegoś czasu wszystko mnie denerwuje. Wiem, że jest to związane z sytuacją w domu. Mąż nadużywa alkoholu, czesto mnie wyzywa i obraża. Jestem silną osobą, ale ta sytualcja sprawiła, że nie radzę sobię z nerwami. Często płaczę, krzyczę... Witam, od jakiegoś czasu wszystko mnie denerwuje. Wiem, że jest to związane z sytuacją w domu. Mąż nadużywa alkoholu, czesto mnie wyzywa i obraża. Jestem silną osobą, ale ta sytualcja sprawiła, że nie radzę sobię z nerwami. Często płaczę, krzyczę o byle co. Próbuję się uspokoić ze względu na dzieci, 5letniego syna i roczną córkę. Mam wrażenie, że tylko one trzymają mnie przy życiu. Zawsze byłam osobą uśmiechniętą i otwartą, a teraz jest dokładnie odwrotnie. Do jakiego lekarza powinnam się udać? Jak sobie z tym wszystkim poradzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sylwia Wysocka-Sollich
Mgr Sylwia Wysocka-Sollich

Jak poprawić swoje relacje z chłopakiem?

Ta historia jest długa, ale postaram się napisać to w skrócie. Poznałam chłopaka, odrazu mi się spodobał, było dobrze, ale z czasem były z mojej strony niepewności, ale dalej mówiłam ze go kocham, chociaż nie byłam tego pewna. Chciałam imprezować,... Ta historia jest długa, ale postaram się napisać to w skrócie. Poznałam chłopaka, odrazu mi się spodobał, było dobrze, ale z czasem były z mojej strony niepewności, ale dalej mówiłam ze go kocham, chociaż nie byłam tego pewna. Chciałam imprezować, czułam ze nie byłam gotowa na związek, pewnego dnia powiedziałam ze go kocham a calowalam się z innym chłopakiem, dla mnie to zdrada, po tamtej sytuacji stwierdziłam ze nie mogę go ranić i zerwalam z nim kontakt, ale nie powiedziałam mu przez co. Po 2 miesiącach zrozumniałem ze jednak go kocham, tak czy siak narobiłam już sporo głupot których już niestety nie naprawie. Napisałam do niego bo byłam tego pewna, spotkaliśmy się i z czasem byliśmy razem, nie powiedziałam mu bo bałam się ze mnie zostawi i to był błąd. Codziennie płakałam, nie wiedziałam jak mu to powiedzieć. Dowiedział się teraz o wszystkim, zostawił mnie, ja ciagle się starałam i dalej staram. Powiedział ze mnie kocha, ze chciałby wrócić ale boi się ze znów go zawiodę, aktualnie nie mamy kontaktu, pare dni temu napisał ze widzi ze się staram i ze go kocham. Napisał tez ze nie daje mi pewności ze wróci, ze nie wie czy chce ze mną zerwać kontakt czy nie, bo jak piszemy to boi się ze znów zrobię coś przez co będzie mu przykro, a jak nie będziemy go utrzymywać to będzie miał to gdzieś. Żałuje tego wszystkiego bardzo, nie radze sobie z tym ze go nie ma, z tym ze robiłam te głupoty, ze nie mogłam postawić na niego, ze nie wiedziałam czego chce...
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak poradzić sobie z przeszłością mojej dziewczyny?

Mam na imię Piotr i jestem ze sporo młodszą ode mnie dziewczyną. Nie potrafię poradzić sobie z wiedzą w której posiadanie wszedłem w zasadzie przypadkiem: moja dziewczyna była kiedyś z inną kobietą. Była to miłość "internetowa" i jedna noc zbliżenia.... Mam na imię Piotr i jestem ze sporo młodszą ode mnie dziewczyną. Nie potrafię poradzić sobie z wiedzą w której posiadanie wszedłem w zasadzie przypadkiem: moja dziewczyna była kiedyś z inną kobietą. Była to miłość "internetowa" i jedna noc zbliżenia. Zanim związałem się z nią, ona informowała mnie że miała romans z jakimś tam chłopakiem przez internet i nic więcej. Prawdę wykryłem sam. Twierdzi, że nie szuka już tego typu zbliżeń i reszta naszego życia jest ok....ciężko mi...mam wrażenie niekiedy, że jestem tylko jakąś "wersją zastępczą" miłości. Dodam, że pożycie układa się wzorowo i...jestem jej pierwszym mężczyzną...pomóżcie mi, jak to wszystko upakować w głowie...cierpię.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy to dobra metoda na budowę związku?

Dzien dobry! Bardzo mi zależy na tym, żeby zbudować fajny związek i znalazłem takie rozwiązanie dla problem tego ze tłumimy czasem w sobie jakieś słowa, zdania itp. " dwa razy w tyg w tygodniu mówić sobie co nas bolało lub... Dzien dobry! Bardzo mi zależy na tym, żeby zbudować fajny związek i znalazłem takie rozwiązanie dla problem tego ze tłumimy czasem w sobie jakieś słowa, zdania itp. " dwa razy w tyg w tygodniu mówić sobie co nas bolało lub co nam nie pasowało w danym tygodniu w tym co druga osoba zrobila i czego nie przegadalismy a o. Co byly jakies klotnie lub nie powiedział ktoś swoich odczuć czy opinii. Co Państwo sądzicie i takim pomyślę? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak bardziej ufać swojemu partnerowi?

Jestem w związku z chłopakiem, którego kocham i on niby twierdzi, że mnie też. Ale w ostatnim czasie jest coraz gorzej. I chciałabym to naprawić. On twierdzi, że też chcę. Ale wygląda to tak jakby robił wszystko żeby było tylko... Jestem w związku z chłopakiem, którego kocham i on niby twierdzi, że mnie też. Ale w ostatnim czasie jest coraz gorzej. I chciałabym to naprawić. On twierdzi, że też chcę. Ale wygląda to tak jakby robił wszystko żeby było tylko gorzej. Zaczęło się kilka miesięcy temu gdy odnowił kontakt ze swoją "przyjaciółką". Przy każdej możliwości do niej jechał nawet nadrabiając kilometrów. Apogeum nastało jak szanowna koleżanka uznała, że musi się z nim spotkać w wigilię. Owszem mój luby poświęcił całą noc, aby dojechać do przyjaciółki na śniadanie. Twierdził, że spędzi u niej godzine i bd jechał do domu. Oczywiście spędził ich tam 5. Podobno zasnął u niej na kanapie. Uwierzyłam. Chociaż już nie wiem co jest prawdą, bo gdy powiedziałam w końcu jak mnie to boli to kłamał mi prosto w oczy. Potrafi pisać jej jak wspaniała z niej dziewczyna. Potrafi pisać do nie o 4 w nocy a mi wmawic i opowiadać historie, że piszę z jakimś kumplem i cala historie jak się dogaduje żeby się spotkać. Gdy wyszło na jaw przepraszał itp. Uznał ze ograniczy znajomość. Jedyne co zrobił do tylko do niej pisał. I znów kłamał ze nie. Chce mu ufać ale nie wiem jak. Mam wrażenie ze nawet jak się do mnie przytula to robi to po to, aby wszystko zamieść pod dywan. Najgorsze jest to, że wiem, że on nigdy nie poświęci jej dla mnie. Ze będzie kłamał ze tylko ja utrzymać przy sobie. A przynajmniej tak czuję i on zachowuje się jakby tak było. Nie zrobił żadnego kroku żeby coś z nią zrobić. Mam wrażenie ze tylko leci do niej i opowiada jaka to ja pewnie jestem w tym wszystkim zła i okropna bo się czepiam a ona go pociesza bo jest z kimś tak chujowym. Chce mu ufać i nie sprawdzać ale jak? Nie mam pojęcia. 24/7 mam ja w głowie nawet do kibla chodzi z telefonem. Po co? Kto wie. Może fizycznie nigdy by mnie nie zdradził bo go znam. Ale psychicznie? Czuję się oszukana. Kocham go i chce z nim być i chce by wszystko było znów dobrze. Ale czy on tego chce? Ja już sama nie wiem w co wierze. Co mam zrobić? Raczej 20 szczera rozmowa nie wchodzi w grę. Nigdy nic nie powiedział. I nie wiem czy kiedyś powiedział co czuje na prawdę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak dojść do porozumienia z mężem?

Witam serdecznie, przez 20 lat mąż znęcał się nade mną fizycznie, psychicznie i nad naszym najstarszym synem psychicznie. Dzieci były świadkami przemocy d naszym domu. Założyliśmy mu w czerwcu 2017 r. mu sprawę karną lecz mąż mając podsłuchy w naszym... Witam serdecznie, przez 20 lat mąż znęcał się nade mną fizycznie, psychicznie i nad naszym najstarszym synem psychicznie. Dzieci były świadkami przemocy d naszym domu. Założyliśmy mu w czerwcu 2017 r. mu sprawę karną lecz mąż mając podsłuchy w naszym domu nas uprzedził i założył mi sprawę o pobicie, co było wierutnym kłamstwem. Ja 60kg kobieta pobiłam wówczas ważącego 140kg męża. Obie sprawy umorzono, odwołałam się, prokuratura nie uwzględniła zażalenia. Nie wiem co mam dalej robić, wyprowadziłam się z trójka dzieci z końcem maja 2017 r. z naszego 160m domu do małego 38m mieszkania z powodu pobicia. Nie możemy się swobodnie tam przeprowadzić ponieważ mąż wymienił tam zamki, pozakładał rolety antywłamaniowe w oknach i w drzwiach. Świat dzieci uległ w gruzach, tam miały swoje pokoje, swoją przestrzeń. Oba mieszkania są naszą własnością - moją i męża, proszę go o zamianę lecz on się na to nie zgadza. A gdzie dobro jego dzieci. Proszę o pomoc. Joanna
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy warto za wszelką cenę walczyć o miłość?

Czy warto walczyć o miłość? Po sześciu latach związku rozstaliśmy się z chłopakiem. W tym czasie były zarówno radosne jak i smutne momenty. Było między nami różnie. Mój chłopak nie potrafił zaakceptować moich służbowych wyjazdów zarówno delegacji jak i integracyjnych.... Czy warto walczyć o miłość? Po sześciu latach związku rozstaliśmy się z chłopakiem. W tym czasie były zarówno radosne jak i smutne momenty. Było między nami różnie. Mój chłopak nie potrafił zaakceptować moich służbowych wyjazdów zarówno delegacji jak i integracyjnych. Ja w tamtym momencie nie potrafiłam z nich zrezygnować. Chciałam zwiedzać świat. Już 1,5 roku nie jesteśmy razem. Zrozumiałam wiele spraw. Zmieniłam się, zmieniłam podejście do życia. Zrozumiałam jak bardzo go kocham. On jest z inną kobietą. Ja również mam kogoś. Nie potrafię jednak być szczęśliwa. Cały czas myślę o byłym. Czasem piszemy ze sobą. Wspominamy wspólne chwile, fantazjujemy. Nie raz z nim rozmawiałam na temat powrotu. Twierdzi, że za dużo się spraw nawarstwiło. Ostatnio również zaczął pisać. Znów była to dla mnie iskierka nadziei, że może jednak zmienił zdanie. Napisałam mu o moich emocjach, uczuciach, że nasze rozmowy nie są mi obojętne. Nie odniósł się do mojego wyznania. Zmienił temat. Czy warto jeszcze walczyć? Jak to zrobić? Jak uporać się z taką miłością?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty