Jak otworzyć się przed lekarzem?

Mam 21 lat, od kilku miesięcy nie radzę sobie z życiem, nie widzę żadnego sensu... Byłam u psychiatry, było to około pół roku temu, ale nic mi nie pomagały tabletki, tzn. mi się tak wydawało, a poza tym miałam wrażenie, że pani doktor mnie nie zrozumiała do końca, bo nie potrafiłam się przed nią otworzyć, powiedzieć jej, jakie mam problemy, z czym sobie nie radzę, wstydziłam się... Mam też próbę samobójczą za sobą, zażyłam tabletki, które miałam od tej pani doktor, ale skończyło się na tym, że na drugi dzień nadal żyłam, tylko czułam się jakbym miała kaca... W sumie to chyba nie miało być samobójstwo, chyba po prostu chciałam pokazać innym, żeby w końcu ktoś zauważył, że sobie nie radzę z tym wszystkim, z życiem ;((( Ale do dzisiaj nikt o tym nie wie, co wtedy zrobiłam ;( Ciągle chce mi się płakać ;( Nie mogę znaleźć pracy, chciałam też wyjechać do innego miasta, tam gdzie studiuję zaocznie, i tam szukać pracy, ale nie potrafię się odważyć, mam wrażenie, że mi się nie uda:( Ciągle patrzę w przeszłość, wtedy, kiedy wszystko było normalne, kiedy życie było kolorowe i cały czas żyję przeszłością, i nie potrafię iść do przodu, nie radzę sobie z życiem... I nie mam odwagi opowiedzieć pani doktor tego wszystkiego, bo wydaje mi się, że przecież są ludzie, którzy mają naprawdę poważne problemy, ciężkie choroby czy inne nieszczęścia, z którymi sobie nie radzą, a moje przy takich wydają się błahe... Nie wiem już co robić, czasami myślę, żeby znowu coś sobie zrobić, że w ten sposób może ktoś mi pomoże...
KOBIETA, 21 LAT ponad rok temu

Nerwica - kiedy warto udać się do specjalisty?

Lek. Jan Karol Cichecki
60 poziom zaufania

Witam,

z tego, co Pani pisze, widzę, że o pewnych uczuciach trudno jest Pani mówić. Chciałbym jednak zauważyć, że zdecydowała się Pani opisać swoje emocje, obawy, opowiedzieć o tym, co Panią boli. Taką trudnością w Pani przypadku wydaje mi się uczucie skrępowania, towarzyszące rozmowie z lekarzem. Utrudnia ono porozumienie i uzyskanie odpowiedniej pomocy i porady.
Jest to jednak uczucie naturalne - zawsze trudniej nam mówić o rzeczach osobistych niż o tych, które nie mają dla nas znaczenia.

Polecałbym skontaktowanie się z Panią Doktor. Rozumiem, że może być to dla Pani trudna decyzja, jednak myślę również, że otwarta rozmowa o Pani wątpliwościach mogłaby wiele wyjaśnić. Jako lekarz, chciałbym tylko zaznaczyć, że obowiązuje nas tajemnica zawodowa. Wiem również z własnego doświadczenia klinicznego, że sprawy, które pacjenci często postrzegają jako błahe i nieistotne, wcale takimi nie muszą być. Przede wszystkim są to rzeczy ważne dla Pani, a przecież lekarz jest w trakcie Pani wizyty właśnie i wyłącznie dla Pani. Wszystko, co Panią, jako pacjentkę dotyczy, jest istotne dla Pani procesu leczenia.

Myślę, że dobrym pomysłem mogłaby również być rozmowa z psychologiem o tych właśnie uczuciach - wstydzie i skrępowaniu. Psychiatrzy często współpracują z psychologami i terapeutami w zespołach leczniczych i może taka forma pomocy byłaby dla Pani najodpowiedniejsza. Wydaje mi się, że mogłyby Pani pomóc regularne rozmowy z psychoterapeutą bądź psychiatrą zorientowanym psychoterapeutycznie. Wydaje mi się, że dostrzega Pani spore trudności uniemożliwiające różnego rodzaju aktywności (np. wyjazd). Terapia mogłaby pomóc Pani w przełamaniu tych barier.

Jeszcze raz chciałbym pogratulować tej otwartości i podziękować za zaufanie, które okazała Pani, pisząc na naszym portalu.

Pozdrawiam serdecznie.

Pracuje jako psychiatra na Oddziale Klinicznym Szpitala Nowowiejskiego w Warszawie.
0
redakcja abczdrowie Odpowiedź udzielona automatycznie

Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych użytkowników.
Poniżej znajdziesz do nich odnośniki:

Patronaty