Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 4 5

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

ADHD: Pytania do specjalistów

Mój synek jest nadpobudliwy i agresywny: czy to ADHD?

Mój synek ma 6 lat. Od września chodzi do zerówki. Byłam wzywana już kilka razy. Synek nie umie chodzić, tylko biega lub skacze. Skacze i biega, gdzie się da i ile się da. Jest nie do zamęczenia. Ma problemy z...

Mój synek ma 6 lat. Od września chodzi do zerówki. Byłam wzywana już kilka razy. Synek nie umie chodzić, tylko biega lub skacze. Skacze i biega, gdzie się da i ile się da. Jest nie do zamęczenia. Ma problemy z zasypianiem. Od momentu położenia do łóżka do zaśnięcia mija zazwyczaj ok. 1,5 godziny bez względu na porę - czy jest około 20, czy 22. Jest agresywny w stosunku do młodszej (2-letniej) siostry i dzieci w szkole. Zapisanie zeszytu 8 linijkami szlaczków zajmuje mu ok. godziny. Jest strasznie gadatliwy i do tego głośny. Wokół niego jest zawsze szum i... bałagan. Nie zawsze taki był. Jak się urodził, był spokojnym dzieckiem, miał troszkę kolki, ale już po skończeniu miesiąca potrafił spać w nocy 8 godzin. Potrafił się skupić, nauczyć wierszyka. Teraz nauka wierszyka zajmuje mu wieczność. Boję się, czy to nie ADHD. Zapisaliśmy go na basen, ale po 2 miesiącach instruktor powiedział, że synek jest zbyt pobudzony, żeby się nauczył pływać. Przez godzinę potrafi skakać w basenie bez przerwy, po czym wychodzi z basenu i biegnie (nie idzie) do domu. W domu biega, ściga się, skacze i tak od rana do wieczora. Czy można gdzieś zdiagnozować ADHD?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Czy moje dziecko może być chore na ADHD?

Witam! Mój 8-letni synek ma problemy z koncentracją i wielkimi pokładami energii. Cały czas jest w ruchu. W szkole chce wszystko zrobić szybko, a za tym idzie jego niedokładność. Przeszkadza w lekcjach, bo wiecznie ma coś do powiedzenia. Zamiast chodzić...

Witam! Mój 8-letni synek ma problemy z koncentracją i wielkimi pokładami energii. Cały czas jest w ruchu. W szkole chce wszystko zrobić szybko, a za tym idzie jego niedokładność. Przeszkadza w lekcjach, bo wiecznie ma coś do powiedzenia. Zamiast chodzić to biega. Nudzi go wiele rzeczy. Zawsze robi to co inni, nie posiada własnej osobowości, nie robi tego, co chce, tylko naśladuje inne dzieci i nie jest ważne, czy robią coś złego, czy dobrego. Używa słów, których znaczenia nie zna, bo inni tak mówią. Nie koncentruje się na lekcjach, chociaż ma dobre oceny, ale jego zachowanie jest okropne. Nie wiemy z mężem, jak mu pomóc. Za każdym razem rozmawiamy i tłumaczymy mu jak ma postępować i co zrobił źle, ale nie przynosi to efektów. Problem trwa już od 2 lat. Myśleliśmy, że to minie, ale problem się pogłębia. Gdzie mamy szukać pomocy?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Autoagresja u 13-miesięcznego dziecka?

Witam, mój Syn ma 13 miesięcy. Dziś byliśmy na szczepieniu i zapytałam Panią Doktor o pewną niepokojącą mnie rzecz. Mianowicie mój syn ma ataki... czasem jest zły i ściska piąstki, tak, że rączki Mu się trzęsą, albo wali mocno...

Witam, mój Syn ma 13 miesięcy. Dziś byliśmy na szczepieniu i zapytałam Panią Doktor o pewną niepokojącą mnie rzecz. Mianowicie mój syn ma ataki... czasem jest zły i ściska piąstki, tak, że rączki Mu się trzęsą, albo wali mocno w szafkę lub podłogę. Czasem jest spokojny, siedzi na podłodze, patrzy na mnie i uderza lżej tyłem głosy w ścianę lub szafkę. Sprawdza moją reakcję?? Nie wiem. Zabawek kolegom nie wyrywa, owszem jak ktoś się czymś bawi, to się ciekawi zabawką, ale na siłę nie zabiera, jak jest ze mną i się bawi, to potrafi rzucać wszystkimi ciężkimi zabawkami. Dodam, że od urodzenia był bardzo głośnym dzieckiem, dużo płakał - wymagał dużo uwagi. Śpi odkąd skończył 2,5 miesiąca całe noce.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Synek zrobił się nerwowy i złośliwy, co robić?

Proszę o pomoc. Nie wiem z mężem jak postępować z starszym synkiem (4 latka), od dłuższego czasu synek zaczął być złośliwy, nerwowy, zazdrosny o wszystkich i o wszystko i do pełnego załamania zaczął bić młodszego brata, który też zaczyna...

Proszę o pomoc. Nie wiem z mężem jak postępować z starszym synkiem (4 latka), od dłuższego czasu synek zaczął być złośliwy, nerwowy, zazdrosny o wszystkich i o wszystko i do pełnego załamania zaczął bić młodszego brata, który też zaczyna naśladować jego zachowanie. Mąż od trzech miesięcy przebywa za granicą, przyjeżdża tylko na dwa weekendy w miesiącu i on sam jest przerażony tym co się dzieje z dzieckiem. Staram się bawić z dwoma na raz, ale gdy coś zrobię nie po myśli starszego syna, ten zaraz w pada w paniczny płacz krzyk i tupanie nogami, i nawet przytulaniem i tłumaczeniem nie ma żadnych efektów, zdarza się nawet, że z tych nerwów wymiotuje. Bawiliśmy się ostatnio w rysowanie, rysowaliśmy domek, słoneczko, chmurki, a ten się zdenerwował, bo słoneczko było nie po jego myśli, wziął czarą kredkę i pomazał cały rysunek, przy czym jego płacz i krzyk był tak głośny i bolesny dla moich uszu, wstałam pocałowałam go w czółko i poszłam do innego pokoju płakać, bo już nie wiem, co mam robić.

Młodszy brat podniesie jakiś samochodzik czy nawet klocek to starszy zaraz mu wyrywa i zaczyna bić wszystkim czym popadnie, bez zwracania uwagi na to, co do niego się mówi, nawet zaczęliśmy chować mu zabawkę, o którą się pokłócą, próbowaliśmy tłumaczyć, później przytulaliśmy go, żeby się uspokoił, aż w końcu stanęliśmy na dawaniu kary i czasami dostanie klapsa na pupę. Wiemy, że to nie jest sposób, ale łapiemy się wszystkiego co możemy. Proszę, pomóżcie!      

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Brak koncentracji u 11 latka: Jak sobie z tym poradzić?

Mój syn ma problem z nauczeniem się na klasówkę kilku reguł, a jeżeli już uda mu się to zapamiętać, to za kilka dni i tak tego nie pamięta. Zapomina co zadane na lekcji, na sprawdzianie nie potrafi odpowiedzieć, bo już...

Mój syn ma problem z nauczeniem się na klasówkę kilku reguł, a jeżeli już uda mu się to zapamiętać, to za kilka dni i tak tego nie pamięta. Zapomina co zadane na lekcji, na sprawdzianie nie potrafi odpowiedzieć, bo już nie pamięta. Jak siadamy do odrabiania lekcji to rozprasza jego uwagę ołówek, gumka lub cokolwiek co leży w zasięgu ręki. Bardzo niszczy różne przedmioty np: okładki od książek są podarte, długopisy, ołówki, gumki są obgryzione albo połamane. Szybko się denerwuje i zniechęca, i z góry zakłada, że on czegoś nie potrafi zrobić. Niestety według mojej obserwacji, jest uzależniony od gier komputerowych, jak widzi włączony komputer to zaraz by chciał grać. Mamy ustalone zasady, że może grać w gry tylko w soboty i niedzielę, ale mój syn jak tylko może je omija. Jak pomóc takiemu dziecku?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dziecko jest nadpobudliwe - jak mogę mu pomóc?

Witam, mam 2-letnią córkę i mam problem, bo się budzi w nocy i potrafi płakać ze 2 godziny i w dzień też ma napady histerii, chce np. koc, ja jej dam, a ona nie i płacze. Mieszkam w bloku...

Witam, mam 2-letnią córkę i mam problem, bo się budzi w nocy i potrafi płakać ze 2 godziny i w dzień też ma napady histerii, chce np. koc, ja jej dam, a ona nie i płacze. Mieszkam w bloku z rodzeństwem i rodzicami, wychowuję córkę sama, a moje kochane dziecko stawia cały dom na nogi, a sąsiedzi patrzą na mnie, jakbym robiła krzywdę córce, potrafią nawet zaczepić i pytać co się dzieje, że ona tak płacze. Pomocy, jak mogę pomóc córce i mi, bo nie wiem, co mam robić.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Ośmiolatek z ADD?

Witam. Mój drugoklasista ma problem. Zaburzenia uwagi. Jego samoocena jest fatalna, słyszał w szkole od kolegi, że jest najgorszy i tak o sobie myśli. Syn ma ogromne problemy z koncentracją uwagi, co rzutuje na wyniki w nauce, przy tym b....

Witam. Mój drugoklasista ma problem. Zaburzenia uwagi. Jego samoocena jest fatalna, słyszał w szkole od kolegi, że jest najgorszy i tak o sobie myśli. Syn ma ogromne problemy z koncentracją uwagi, co rzutuje na wyniki w nauce, przy tym b. wolne tempo pracy. Zanim wyjmie pióro dzieci kończą pierwsze ćwiczenie. Pani go przywołuje, ale widzę, że zaczyna tracić cierpliwość i na niego pokrzykuje. Sama o tym mówi. Przy odrabianiu lekcji w domu, podobnie jak w szkole często ucieka myślami, nawet w trakcie pisania wyrazu w połowie "zawiesza się". Patrzy na mnie i nie słyszy, mówię do niego kilkakrotnie i w końcu doczekam się : "A!!". Nie wiem, czy jest nad ruchliwy, ponieważ są dni, kiedy lekcje odrabia spokojnie (fizycznie), a są takie, kiedy ręce błądzą szukając zajęcia, a nogi majdają pod stołem lub kręci się na krześle. Nie jest dyslektykiem, choć raczej będzie dysortografem.

Jest dzieckiem spokojnym, grzecznym, kulturalnym, unika dzieci głośnych, przebojowych, jest wrażliwy i niestety ma bujną wyobraźnię (smucił się pół dnia w szkole, bo słyszał samochód na sygnale i stwierdził, że to karetka jedzie po mnie, bo mnie samochód potrącił), nie jest pogodny i radosny. Niestety. Najświeższa opinia z poradni jest z grudnia. Jasno nie powiedziano mi, że syn ma ADD, choć taka sugestia padła. Właściwie żadnej konkretnej porady nie otrzymałam. Przykro mi, ale mam fatalną opinię na temat państwowej PPP. Myślałam, że dostanę jasne i konkretne wskazówki jakie ćwiczenia z synem robić, bo, że puzzle, planszówki wiem sama. Działam bezładnie, podsuwam dziecku różne ćwiczenia, które kupuję na "czuja", korzystamy z puusów, logico piccolo. Ja czuję się zagubiona, co dopiero dziecko. Ostatnio zapytany o najszczęśliwszy dzień w życiu powiedział, że takiego nie było, a on jest nieszczęśliwy. Dodam, że mamy spokojny dom, syn ma swój pokój, miejsce do nauki, no i ukochanego psa, chodzi na zbiórki zuchów i lubi to, chodził na szachy. Pytanie zasadnicze: Jak pomóc dziecku? Czy ADD stwierdza się na podstawie innych testów niż zwykła diagnoza? Jak powinno być traktowane w szkole dziecko z ADD w diagnozie? Dziękuję za cierpliwość w czytaniu, choć to jeszcze nie wszystko, co chciałam napisać. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Katarzyna Bodziacka-Kulik
Mgr Katarzyna Bodziacka-Kulik

Dlaczego mój synek uderza głową w inne przedmioty?

Jestem mamą 2-letniego synka. Do roku miałam aniołka, żadnych problemów. Po ukończeniu roczku zaczął uderzać główką na każde słowa: „nie”, „nie wolno” lub jak coś nie było po jego myśli. Jednak na początku uderzał we mnie lub w rzeczy miękkie,...

Jestem mamą 2-letniego synka. Do roku miałam aniołka, żadnych problemów. Po ukończeniu roczku zaczął uderzać główką na każde słowa: „nie”, „nie wolno” lub jak coś nie było po jego myśli. Jednak na początku uderzał we mnie lub w rzeczy miękkie, nie myślałam, że to przerodzi się w uderzanie głową z całej siły w rzeczy twarde, co oczywiście kończyło się wielkim guzem i przeraźliwym płaczem. Przeraziło mnie to bardzo, więc zaczęłam po prostu przytrzymywać mu tę główkę, żeby nie zrobił sobie krzywdy, ale on wybuchał taką agresją, bił, kopał, gryzł, wyrywał mi włosy, wszystko co możliwe albo rzucał czym popadnie. Czasami traciłam cierpliwość, krzyczałam, co nie przynosiło prawie wcale efektu. Po takim wybuchu agresji uspokajał się przez przytulenie, ale tylko jak on sam chciał. Ja nie miałam na niego żadnego wpływu, niczym nie mogłam mu odwrócić uwagi, czy czymś zająć, czy też sama przytulić i uspokoić. Oczywiście, jeśli było to wywołane jakimś zakazem, byłam konsekwentna i nie dawałam mu do zrozumienia, że takim zachowaniem wymusi wszystko, co chce. Potem każdy radził, nie zwracaj uwagi, on przestanie i tak też robiłam, było w miarę dobrze, ale kolejna zmiana opiekunki niestety wszystko zepsuła.

Dodam, że synek od 5 miesiąca był z moją mamą, potem z opiekunką, na dzień dzisiejszy to już trzecia opiekunka. Na żadną nie mogę powiedzieć nic złego. Nie wiem, czy jest to wywołane brakiem rodziców, czy częsta zmiana niań, czy brakiem konsekwencji nas wszystkich. Jestem po wizycie u neurologa, od 2 tygodni podaję lek wyciszający. Jest mała zmiana, ale nadal uderza główką i jest bardzo nerwowy. Czekam teraz na wizytę u psychologa, ale czy ktoś potrafi wyjaśnić, dlaczego moje dziecko tak się krzywdzi? Przecież nigdy czegoś takiego się go nie uczyło, skąd takie zachowanie. Dodam też, że mój mąż jest bardzo nerwowym człowiekiem, przy tym jeszcze stresująca praca, rzadko jest w domu. Zauważyłam, że przy mężu częściej się zdarza napad furii, może dlatego, że nie jest zawsze konsekwentny i myśli, że szybciej u męża coś wymusi.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Co jest powodem tylu trudności i dziwnego zachowania mojego dziecka?

Witam! Mieszkam we Francji od trzech lat wraz z moim narzeczonym i jego dziećmi z poprzedniego małżeństwa. Dzieci tydzień mieszkają z nami, tydzień z matką i tak na przemian (w 70% rozbitych rodzin taki został przyjęty "system" w tym kraju)....

Witam! Mieszkam we Francji od trzech lat wraz z moim narzeczonym i jego dziećmi z poprzedniego małżeństwa. Dzieci tydzień mieszkają z nami, tydzień z matką i tak na przemian (w 70% rozbitych rodzin taki został przyjęty "system" w tym kraju). Martwię się zachowaniem syna, ma 9 lat, w listopadzie skończy 10 lat. Syn ma ciągle huśtawkę nastrojów, z rozjuszonego wesołego chłopaka w ciągu kilku minut staje się osowiały, smutny albo bardzo agresywny. Nie potrafi się skupić na jednej czynności czy zabawie przez dłuższy czas. Jest niechlujny, nie dba o higienę, kiedy się go prosi o cokolwiek robi to z wielką niechęcią - zazwyczaj jest potem obrażony. Ma wielkie problemy z nauką, trzeba mu poświęcać bardzo wiele czasu przy odrabianiu lekcji, co przynosi mizerne efekty, bo zazwyczaj na drugi dzień zapomina czego się nauczył.

Jego pismo jest praktycznie nieczytelne. Nie potrafi prawidłowo trzymać długopisu czy posługiwać się nożyczkami. Wszelkie zabawy manualne omija szerokim łukiem. Jest bardzo niezdarny, często przewraca się na prostej drodze, potyka o krzesła itd. Nie cierpi uprawiać żadnego sportu, chociaż powinien, bo ma problemy z nadwagą, ciągle jest głodny, potrafi zjeść tyle samo co narzeczony, a nieraz i więcej, warzywa są jego największym wrogiem pod każdą postacią. Strasznie dziwnie biega, tułów i głowa jest pochylona do przodu, a ręce pozostają w bezruchu, szybko się męczy. Oddychając, charczy - tu akurat lekarz stwierdził, że to nic takiego i niczego nie zalecił. Jego zachowanie często przypomina zachowanie 5-latka, a nie 9-latka, nie zna się na zegarku, nie potrafi zawiązywać butów, nie kojarzy dni tygodnia, często histeryzuje z byle błahostki (płacze, krzyczy jakby go ze skóry obdzierali). Bardzo proszę o poradę, kocham te dzieci jak własne, one mnie również. Dziękuję z góry za odpowiedź.   

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Mam poważny problem z maluszkiem: Co robić?

Moje dziecko ma 2,5 roku. Nie chce mówić, tylko mamama bababa. Nie reaguje jak do niego mówię, żeby coś podał czy zrobił. Niekiedy słucha i jak się krzyknie to wie, że nie wolno, ale wychowanie przecież na krzyku nie polega,...

Moje dziecko ma 2,5 roku. Nie chce mówić, tylko mamama bababa. Nie reaguje jak do niego mówię, żeby coś podał czy zrobił. Niekiedy słucha i jak się krzyknie to wie, że nie wolno, ale wychowanie przecież na krzyku nie polega, bo będzie się bało, a nie będzie widzieć dlaczego. Jak się złości to albo gryzie albo szczypie, albo rzuca rzeczami. Przykładowo, uczymy go mówić ciocia, to bije po twarzy, kto akurat jest pod ręką, bo nie potrafi tego powiedzieć. Od niedawna uczę go siadać na nocnik i zaczynają się kłopoty, bo ze złości przewraca nocnik, jakby chciał powiedzieć, że nie chce. Jeśli jest na dworze i jakieś dziecko chce go poczęstować paluszkami to nie weźmie tylko wyrzuci. Chodzimy na zajęcia rytmiki już kilka miesięcy. Wszystkie dzieci są prawie w jednym wieku, a tylko on nie chce dać obcej pani czy dziecku rączki podczas tańczenia w kółeczku.

Moim dzieckiem zajmuje się moja mama, bo ja chodzę do pracy. Nieraz naje się wstydu, gdy Dawid jak coś nie jest tak, kładzie się na ziemi płacze i krzyczy. Na pewno popełniłam dużo błędów wychowawczych. Chcę to zmienić. Jeździmy z mężem od psychologa do psychologa dziecięcego. Każdy mówi, że z nim wszystko w porządku, ale widzę, że jest inaczej. Dodam, że moja dziecko było szczepione na meningokoki i pneumokoki i inne szczepionki skojarzone płatne. Piszę o tym, bo słyszałam, że to też może mieć wpływ rozwój dziecka.    

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Jak poradzić sobie z półtorarocznym nadpobudliwym dzieckiem?

Witam. Zwracam się z prośbą o radę. Mam dwóch synów, jeden ma niespełna 3 lata, a drugi półtora roku. Mam problem z drugim dzieckiem, maluch urodził się po przez cesarskie cięcie, niecały miesiąc przez terminem, dostał 10 punktów w skali...

Witam. Zwracam się z prośbą o radę. Mam dwóch synów, jeden ma niespełna 3 lata, a drugi półtora roku. Mam problem z drugim dzieckiem, maluch urodził się po przez cesarskie cięcie, niecały miesiąc przez terminem, dostał 10 punktów w skali Apgar. Synek jednak od urodzenia jest bardzo nerwowym, płaczliwym dzieckiem. Bardzo źle znosił ząbkowanie (wysoka temperatura, brak łaknienia i snu) do 7 miesiąca był usypiany w wózku, bo spał bardzo niespokojnie. Zasypiał wyłącznie w domu, nie było mowy, żeby zdrzemnął się u babci, nawet jak przy nim byłam, jak ze zmęczenia usnął, budził się po chwili i histeryzował, nie dopuszczał też nikogo z rodziny do siebie, tylko mi się pozwalał nosić na rękach.

Zaczął siedzieć w wieku 10 miesięcy i dość szybko chodził (miał niecały rok), jednak cały czas szybko się złości, a odkąd skończył rok zaczął przejawiać agresję i autoagresję, a dokładnie ze złości walił głową w podłogę lub ścianę. Słyszałam, że to normalne u małych dzieci, zresztą starszemu synowi też się zdarzało walenie głową w tym wieku, ale z tego wyrósł. Myślałam, że z młodszym synem też tak będzie jednak problem ten narasta, maluch ma półtora roku i np: na każde powiedzenie "Adaś, nie wolno" zaczyna z całej siły walić głową w co tylko się da, jak mu się coś w zabawie nie uda, zaczyna bić się po twarzy albo zupełnie przestaje się kontrolować, wpada w histerię i próbuje się na siłę okaleczyć. Zdarza się, że się bawimy, a jemu się coś nie spodoba i zaraz się kładzie i wali głową (ma całe czoło w siniakach).

Jest bardzo zazdrosny o brata i męża, nie pozwala mi ich przytulać. Byliśmy u neurologa, który stwierdził, że maluch ma dobry rozwój psychoruchowy (rozumie co się do niego mówi), ale lekarz stwierdził, że jest nadpobudliwy i zupełnie rozchwiany emocjonalnie, ma też trochę opóźnioną mowę, mówi wyłącznie "meme", nie potrafi naśladować zwierzątek. Dostaliśmy skierowanie na badania podstawowe i na EEG. Zastanawia mnie jedna rzecz: maluch chodzi do żłobka od października i bardzo się bałam, że problem walenia głową będzie tam obecny, jednak maluch jest tam zupełnie grzeczny, a nawet jak się złości, to po prostu krzyczy bądź płacze, ale nigdy nie zdarzyło się, żeby uderzył główką. Raz była sytuacja, że pogryzł dzieci, poza tym słucha się opiekunek i nie ma z nim większego problemu... Wystarczy, że wróci ze żłobka i problem wraca, kiedy zdarza się, że zostaje z innymi osobami też wali głową, czasami rzadziej. Nie wiem, co mam zrobić. Zapisałam go na badania, ale trzeba czekać na wolny termin, a ja jestem strasznie zmęczona i czuję, że sobie nie radzę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Jak pomóc 16-letniej dziewczynie z ADHD?

Córka ma już 16 lat, jako rodzice zaniedbali tę chorobę, nie lecząc jej. W obecnym momencie ich rodzina się rozpada. Dziewczyna wpada w szał. Ucieka z domu, pije alkohol i pali papierosy. Jest bardzo agresywna i mówi, że nie...

Córka ma już 16 lat, jako rodzice zaniedbali tę chorobę, nie lecząc jej. W obecnym momencie ich rodzina się rozpada. Dziewczyna wpada w szał. Ucieka z domu, pije alkohol i pali papierosy. Jest bardzo agresywna i mówi, że nie może się uspokoić. Chciałabym im pomóc, a zwłaszcza tej dziewczynie. Co mam zrobić? Wydaje mi się, że używki jeszcze bardziej to pogorszyły.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Jakie badania powinnam przeprowadzić u najmłodszego syna i do jakiego specjalisty się udać?

Moje dziecko ma skończone 3 lata i 3 miesiące. Jest to chłopak. Najmłodszy z rodzeństwa, ma siostrę o rok starszą i brata o 5 lat starszego. Od września ubiegłego roku chodzi do przedszkola integracyjnego. Panie w przedszkolu skarżą się, że...

Moje dziecko ma skończone 3 lata i 3 miesiące. Jest to chłopak. Najmłodszy z rodzeństwa, ma siostrę o rok starszą i brata o 5 lat starszego. Od września ubiegłego roku chodzi do przedszkola integracyjnego. Panie w przedszkolu skarżą się, że jest bardzo ruchliwy, że je zamęcza swoją ruchliwością, że bije dzieci, nie słucha poleceń. Na zakazy nie reaguje albo reaguje złością - kopanie, plucie. Mieliśmy rozmowę z dyrektorem szkoły i panią psycholog, która badała syna. Pani psycholog z testów stwierdziła, że syn bardzo dobrze kojarzy, ale nie umiał np. nazwać, że kubek to kubek, tylko powiedział - „kakałko”, a na koszyk powiedział „piknik”. Że nie ma wyczucia czasu, przeszły - przyszły, że nie ma ciągłości. Miał np. 5 obrazków i o każdym mówił oddzielnie, a nie łączył jeden z drugim.

Kazano nam zrobić badania na robaki, TSH i EEG mózgu, aby stwierdzić, czy jego agresywność jest wynikiem naszych błędów wychowawczych, czy też wynikiem innych czynników - jakichś zaburzeń. Pani psycholog stwierdziła także, że z rysunków wywnioskowała, że chłopcy są daleko od nas, a dziewczynka jest przy nas. Bardzo się tym przejęłam, tym bardziej, że starszy syn chodzi do 2 klasy szkoły podstawowej i też są z nim problemy. Jest bardzo inteligentny, ponad wiek, ale ma trudności z czytaniem i pisaniem. Rozmawialiśmy z psychologiem i ona powiedziała, że jest w szoku, że tak inteligentne dziecko nie umie czytać i pisać - mąż odrabia z nim lekcje 2-3 godziny dziennie. Ten problem z uczeniem się u starszego też nam zasygnalizowano w tym samym przedszkolu, ale nie robiliśmy innych badań. Z dziewczynką nie mamy większych problemów. Pragnę zaznaczyć, że dzieci przyszły na świat przez cesarkę, może to ma jakieś znaczenie? Może my nie potrafimy wychowywać dzieci, jesteśmy za bardzo pobłażliwi? Starszy syn jest zarejestrowany w Poradni Psychologicznej dla dzieci. Martwię się co z młodszym?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Nadpobudliwe i nieśpiące 1,5-roczne dziecko - co robić?

Witam, jestem mamą 20-miesięcznej dziewczynki, która od urodzenia zwyczajnie nie śpi i jest bardzo nadpobudliwa. Ja jestem już wykończona i tak zrezygnowana, że nie mam już siły nawet być złą, ale odechciało mi się macierzyństwa. Moje dziecko, odkąd się urodziło,...

Witam, jestem mamą 20-miesięcznej dziewczynki, która od urodzenia zwyczajnie nie śpi i jest bardzo nadpobudliwa. Ja jestem już wykończona i tak zrezygnowana, że nie mam już siły nawet być złą, ale odechciało mi się macierzyństwa. Moje dziecko, odkąd się urodziło, nie przespało jeszcze żadnej nocy od początku do końca, budzi się bez przerwy. Zauważyłam, że największy problem sprawia jej zaśnięcie. Jako noworodek potrafiła spać jedynie przy „cycku”, żadna siła nie dała jej oderwać, nawet jak zasnęła, a ja odłożyłam ją do łóżeczka, to od razu się budziła i darła. Bo moje dziecko nie płakało, tylko się przeraźliwie darło, tak jakby jej się największa krzywda działa - żadne znane mi dziecko nie potrafi tak głośno się drzeć. To jest taki wrzask, że aż wszystkim w uszach świdruje i po prostu sprawia ból. Próbowaliśmy wszystkiego, noszenia, bujania, odkurzacza, płyt z muzyką uspokajającą. Jednak zawsze zanim zasnęła, mijała jakaś godzina. Do tej pory tak jest. Z tą różnicą, że nie wydziera się, tylko najpierw wygłupia, a potem, jak powiem jej, że pora spać i wszystkie jej koleżanki śpią, i dotrze to do niej, że jest pora spania, to strasznie się kręci, z boku na bok przewraca. Chodzi po łóżeczku, widzę, jak się męczy. Położona sama do łóżeczka, nie ma szansy, żeby zasnęła, od razu wybiega z pokoju z przeraźliwym płaczem.

Wszelkie zmiany przychodzą nam bardzo ciężko, dopiero od tygodnia śpi sama, ale zawsze muszę z nią leżeć, żeby zasnęła. Wcześniej spała ze mną - próbowałam wszystkiego, żeby nauczyć ją spać samą, jednak nie dałam rady, dopiero teraz - wytłumaczyłam jej i powiesiłam w całym pokoju obrazki z ulubioną bajką. Ogólnie ona nigdy nie jest śpiąca. Ma bardzo dużo energii, nie potrafi usiedzieć w miejscu. Nie mogę jej wziąć na kolana. Zwiewa mi, jak chcę ją ubrać, zmienić pieluchę. A najgorsze, że nie potrafi bawić się zabawkami. Wszystko ją nudzi, w ciągu dnia pobawi się zabawkami łącznie może z 15 min. Ale są to zawsze bardzo krótkie chwile. Jest bardzo inteligentna, dobrze wie, co do czego służy. Zabawki są dla niej nudne, ona cały czas wymyśla sobie coś takiego, żeby było ekscytujące - np. wejdzie na parapet i próbuje otworzyć okno, postawi sobie krzesełko na stoliku i usiądzie na nim, umyje laptopa szczotką do mycia butelek, całą w płynie do mycia naczyń, albo biega za mną po domu, bo chce mi język odgryźć... Nie wiem skąd ona czerpie pomysły?

Na chwilę obecną już nic nie mogę zrobić w domu, bo cały czas za nią chodzę, ona w przeciągu 3 sekund potrafi sobie zrobić krzywdę i tylko czeka, żebym na nią nie patrzyła. Bardzo się boję o nią, bo już jest poparzona i ma blizny na rączce. Strasznie szybko się denerwuje. Jak chciała usiąść, to łapała się drążków od maty i darła. Jak chciała raczkować, to leżała na podłodze, prężyła się, próbowała raczkować i darła się. I tak jest ze wszystkim. Teraz się wkurza, bo nie umie dobrze mówić. Więc też się drze. Drze się, jak rozmawiam z kimś, a nie interesuję się nią - w tym sensie, że tylko na nią patrzę, ale nie rozmawiam. Teraz doszła faza wymuszania i jak czegoś nie dostanie, to się kładzie na ziemi. Skończyłam psychologię, więc sporo mechanizmów znam i jakoś sobie radzę z uspokojeniem jej. Ale problem w tym, że stanowczość i powtarzalne schematy powinny przynieść efekty, a u mnie nie przynoszą żadnych, cały czas robi to samo, cały czas próbuje, bo może za którymś razem nie zauważę albo jej pozwolę dla świętego spokoju. Poza tym moje dziecko nie chciało smoczka, tzn. ja ciągle próbowałam jej go dać i w 3 miesiącu wzięła i ssała do 7 miesiąca, i sama sobie odstawiła, już więcej nie wzięła. Zęby to na pewno nie są, bo przy zębach było jeszcze gorzej. Wstydziłam się wtedy na ulicę wyjść z nią, bo ludzie tylko się oglądali i nieprzyjemne rzeczy mówili.

Obecnie w nocy coraz mniej pije, wcześniej było tak, że budziła się co 2 godz. i musiała wypić butlę z mlekiem, bo inaczej się darła. Ja powolutku zmniejszyłam ilość mleka do jednego do spania, poza tym w nocy dostaje jeszcze 2 butle z sokiem, herbatki czy wody nie tknie. Poza tym była strasznym niejadkiem, dopiero od miesiąca zaczęła lepiej jeść. Nie wiem, jak mam ją wyciszyć. Co zrobić, żeby zaczęła spać, żeby łatwiej usypiała, żeby posiedziała w miejscu chociaż chwilę, żeby była spokojniejsza? Co mogę jeszcze dodać, nie wiem, czy takie rzeczy mają wpływ, ale w 6 miesiącu ciąży miałam wypadek samochodowy, poza siniakami i pokaleczeniami, większych obrażeń nie doznałam. Niemniej jednak był to ogromny stres. Bardzo proszę o radę. Nie mogę iść do lekarza, bo mieszkam za granicą i na tyle nie znam języka, żeby z psychologiem rozmawiać, a lekarze pierwszego kontaktu bagatelizują sprawę. W Polsce zgłaszałam problem do pediatry, ale dostałam genialną receptę - wietrzyć pokój. Tutaj, gdzie mieszkam teraz, lekarze mówią, że wszystko jest okey, jest taką fajną, otwartą i żywą dziewczynką. Dodam, że nie zauważyłam korelacji pomiędzy wietrzeniem, spacerami a zmianą zachowania. Raz tylko była spokojniejsza, kiedy byliśmy na urodzinach 2-latki i było mnóstwo dzieci. Wyganiała się, wyszalała ze wszystkimi i bez szemrania usnęła w samochodzie. Czytałam wpisy na waszej stronie o nieśpiących dzieciach, ale to jest pikuś w porównaniu do tego, co ja mam. Już naprawdę nie wiem, jak sobie radzić.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Czy mam ADHD? Czy ze mną wszystko jest dobrze?

Witam, mam 20 lat. Już od małego miałem dużo więcej energii niż moi rówieśnicy, miewałem napady, które mnie pobudzały dawały mi wtedy nazywałem to "nadludzką siłą". Miałem wtedy dużo więcej energii, dużo więcej siły i ogólnie wszystko mi się wyostrzało,...

Witam, mam 20 lat. Już od małego miałem dużo więcej energii niż moi rówieśnicy, miewałem napady, które mnie pobudzały dawały mi wtedy nazywałem to "nadludzką siłą". Miałem wtedy dużo więcej energii, dużo więcej siły i ogólnie wszystko mi się wyostrzało, mogłem nad tym kontrolować, trwało to nie dłużej jak 30 minut, miałem to często, przynajmniej z 5 razy na tydzień. Teraz jak już jestem starszy uspokoiło się to, ale dalej mam podobne napady siły, na szczęście wykorzystuję to w pracy. Czy coś ze mną jest nie tak?? Czy może mam jakaś odmianę ADHD?? A i jeszcze nie raz mam tak, że gdy patrzę na przyjaciół bądź znajomych to wyobrażam sobie jak im robię krzywdę, albo jak zabijam ludzi.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nadpobudliwość u mojego dziecka - jaka jest przyczyna takiego zachowania?

Mój synek ma 14 miesięcy i jest bardzo nerwowy, kiedy nie pozwolę mu na coś, przeważnie kładzie się na ziemi, tupie nogami i płacze, czasem nawet uderza głową w ziemię albo w ścianę, boję się o Niego, żeby nie zrobił...

Mój synek ma 14 miesięcy i jest bardzo nerwowy, kiedy nie pozwolę mu na coś, przeważnie kładzie się na ziemi, tupie nogami i płacze, czasem nawet uderza głową w ziemię albo w ścianę, boję się o Niego, żeby nie zrobił sobie krzywdy. Staram się nie reagować na to, to znaczy, kiedy zaczyna się rzucać i wymusza płacz. Wkładam go do łóżeczka, żeby się uspokoił, kiedy się uspokoi, to biorę go na ręce i mocno przytulam, tłumacząc przy tym, że nie może tak robić, bo zrobi sobie krzywdę. Nigdy go nie biłam, nie krzyczę na niego, tylko tłumaczę mu, że nie może danej rzeczy robić, czasem kiedy trzymam go na rękach i nie zrobię tego, na co Kevinek ma ochotę, zaczyna mocno uderzać mnie swoją głową lub gryźć. Sama nie wiem, co mam zrobić, żeby oduczyć go takiego tupania i uderzania głową w podłogę. Nie wiem do końca, jak na to reagować, często chcę mi się płakać w takiej sytuacji, bo jestem bezradna. Poświęcam Kevinkowi bardzo dużo czasu, czytam mu bajki, słuchamy razem muzyki, bawimy się. Muszę dodać, że Kevinek prawie cały czas spędza ze mną, mimo tego, że mieszkam z teściami, to oni pracują, mąż pracuje za granicą, naprawdę daje mu dużo miłości i nie wiem, jaka jest przyczyna takiego zachowania. Proszę odpisać, dać mi jakieś rady, bo naprawdę nie wiem, co mam robić w takiej sytuacji.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Mam ADHD - gdzie znajdę pomoc?

Witam, po przeczytaniu paru artykułów stwierdziłem, że mam ADHD, już dłużej nie mogę, prawie wszystkie objawy mi się zgadzają i dłużej tak nie mogę żyć, rodzice się śmieją, że wymyślam, a zawsze miałem problemy z nauką itp. Mam 23...

Witam, po przeczytaniu paru artykułów stwierdziłem, że mam ADHD, już dłużej nie mogę, prawie wszystkie objawy mi się zgadzają i dłużej tak nie mogę żyć, rodzice się śmieją, że wymyślam, a zawsze miałem problemy z nauką itp. Mam 23 lata, chciałbym podjąć się leczenia, ale nie wiem, gdzie na Podkarpaciu znajdę poradnię. Pomóżcie!

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus

Już nie wiem, jak mam sobie z tym wszystkim radzić

Mój syn ma 12 i pół roku. Od momentu przekroczenia progu przedszkola pojawiły się problemy. Wojtek nie lubił już przedtem rysować, malować, mimo zachęt czynionych przeze mnie, celem naturalnego przygotowania do nauki, wyrobienia nawyków potrzebnych w szkole, całkowita niechęć, wręcz...

Mój syn ma 12 i pół roku. Od momentu przekroczenia progu przedszkola pojawiły się problemy. Wojtek nie lubił już przedtem rysować, malować, mimo zachęt czynionych przeze mnie, celem naturalnego przygotowania do nauki, wyrobienia nawyków potrzebnych w szkole, całkowita niechęć, wręcz odmowa pracy, a przymuszany do tego w końcu zaczął reagować złością.. i w zasadzie tak jest do dziś, mimo że jest już w 6 klasie. Nie tylko pisanie szło mu źle, brak współpracy z grupą, zerowe kontakty z rówieśnikami i dalsza odmowa robienia czegokolwiek. Do dziś najczęściej zmuszony zapisze temat lekcji, nie pismem, tylko wybazgrolonymi literkami, nie trzymającymi się nawet linii..

Poziom koncentracji - bliski zeru, na lekcjach często wstaje, chodzi, albo puka czymś, sprawia czasem wrażenie nieobecnego, jakby był w swoim świecie, wyśmiewany przez kolegów reaguje złością, często agresją, czuje się niepotrzebny, gorszy. Przez te kilka lat przeszliśmy drogę przez psychologów, pedagogów i psychiatrów. Zdiagnozowany jako zespół nadpobudliwości psychoruchowej, leczony różnymi specyfikami, które działały tylko otumaniająco lub nasennie, a były i takie, które bardzo go pobudzały, co prowadziło do wybuchów agresji. Terapie, terapie i terapie, i nic. Tylko troszkę było lepiej, kiedy otrzymaliśmy nauczanie indywidualne na terenie szkoły.

Od września Wojtek uczęszcza już normalnie na zajęcia i jest tragedia. Odrzucony przez rówieśników z tragicznymi wynikami w nauce. Przepychany z roku na rok do następnej klasy. On nie daje rady i ja też. Nauczyciele żądają, bym coś zrobiła, zarzucają mi nieudolność wychowawczą. Jakiś czas temu psycholog zwrócił moją uwagę na zespół Aspergera. Gdyż wg niego wiele cech jest zbieżnych z moim synem, zapytałam o to lekarza psychiatrę, ale to zignorował. Dużo sobie poczytałam i mam duże wątpliwości co do ADHD zdiagnozowanego u syna. Gdzie szukać pomocy, ośrodka/lekarza, który mógłby zdiagnozować mojego syna? W tej chwili zostałam sama w tej walce. Lekarze zawiedli, psychologowie też. Tylko ja mam poczucie winy, że zawiodłam, że już nie wiem co dalej. Mieszkam w woj. kujawsko-pomorskim w okolicach Inowrocławia.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy coś poważnego dzieje się z moim synem, czy ja tylko przesadzam?

Syn ma 12 lat, od początku było z nim coś nie tak, zawsze był trochę inny niż jego rówieśnicy, nie rozwijał się harmonijnie i z opóźnieniem do rówieśników. Ale dla mnie był po prostu wyjątkowy, taki jedyny w swoim rodzaju....

Syn ma 12 lat, od początku było z nim coś nie tak, zawsze był trochę inny niż jego rówieśnicy, nie rozwijał się harmonijnie i z opóźnieniem do rówieśników. Ale dla mnie był po prostu wyjątkowy, taki jedyny w swoim rodzaju. Problemy zaczęły się w przedszkolu, ciągle słyszałam, że jest niegrzeczny i niewychowany, a On był po prostu kochany, nie miałam większych problemów, zawsze umiałam sobie z nim poradzić, znajdowałam różne ciekawe porady i książki, i z nich czerpałam wiedzę, jak powinnam pomóc mojemu dziecku zrozumieć świat. Nigdy nie bałam się psychologów i poradni, od małego jeździłam z nim na terapie i było coraz lepiej. Jest dzieckiem na diecie bezglutenowej i to Go chyba uratowało przed cofnięciem się w rozwoju. Najbardziej nie radzi sobie z takimi prostymi rzeczami dnia codziennego, to znaczy ze zrozumieniem ich. I trudno jest niekiedy wytłumaczyć Mu te zasady, normy społeczne, po prostu nie potrafi ich czasem zrozumieć, ale nie wszystkie.

Bardzo nie lubi zmian, okropnie boi się zastrzyków i ma takie swoje pedantyczne nawyki. Proszę mi podpowiedzieć, gdzie powinnam się zgłosić w celu postawienia prawidłowej diagnozy. Najbardziej uciążliwe jest jego wyłączanie się na lekcjach i w domu, tak jakby na chwilę stracił kontakt z rzeczywistością lub gdy na lekcji pani tłumaczy temat, a On robi origami z papieru, ale słucha tego, co się mówi. Czy coś poważnego dzieje się z moim synem, czy ja tylko przesadzam? Ponadto u mojego syna podejrzewa się ZA lub FAS, był na obserwacji w ośrodku terapii i leczenia nerwic. Nie postawiono żadnej diagnozy, raczej wykluczając ZA. Ale w zaleceniach jest dalsza terapia psychologiczna i kontynuacja leczenia u psychiatry. Po co?

odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Magdalena Kowalska
Lek. Magdalena Kowalska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Gdzie w Warszawie przeprowadza się badania osób dorosłych pod kątem ADHD?

Witam. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że mam ADHD. Podejrzewa to m.in. moja nowa psychoterapeutka. Owa pani poleciła mi znaleźć takie miejsce, gdzie będzie można to zdiagnozować. Niestety pomimo mojej zaradności i kreatywności nie jestem w stanie znaleźć takiej placówki. Wszędzie,...

Witam. Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że mam ADHD. Podejrzewa to m.in. moja nowa psychoterapeutka. Owa pani poleciła mi znaleźć takie miejsce, gdzie będzie można to zdiagnozować. Niestety pomimo mojej zaradności i kreatywności nie jestem w stanie znaleźć takiej placówki. Wszędzie, gdzie dzwonię, nie wykonują takich badań. Czy istnieje jakaś publiczna placówka w Warszawie, do której mogę się zgłosić w celu przebadania na ADHD? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Patronaty