Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 3 4

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

ADHD: Pytania do specjalistów

ADHD w szkole podstawowej

U mojego syna są podejrzenia ADHD, jest w trakcie diagnozy. Chodzi do czwartej klasy szkoły podstawowej i miewa sytuacje, kiedy nie radzi sobie z emocjami i wpada w agresję, obecnie zażywa leki wyciszające (C*****). Mimo to pedagog w...

U mojego syna są podejrzenia ADHD, jest w trakcie diagnozy. Chodzi do czwartej klasy szkoły podstawowej i miewa sytuacje, kiedy nie radzi sobie z emocjami i wpada w agresję, obecnie zażywa leki wyciszające (C*****). Mimo to pedagog w szkole zapowiedziała, że jeśli syn wpadnie w atak agresji, to wezwie pogotowie, żeby go zabrało do szpitala na obserwację, czy może tak postąpić bez zgody rodziców?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Moja 8-letnia córeczka prawdopodobnie ma ADHD. Jak mogę jej pomóc?

Moja 8-letnia córeczka ma prawdopodobnie ADHD (jest w trakcie diagnostyki). Nie lubi chodzić do szkoły, gdyż nie potrafi zaprzyjaźnić się z żadnym z dzieci. Z jej opowiadania wynika, że jest kozłem ofiarnym grupy. Uczy się bardzo dobrze, bierze udział w...

Moja 8-letnia córeczka ma prawdopodobnie ADHD (jest w trakcie diagnostyki). Nie lubi chodzić do szkoły, gdyż nie potrafi zaprzyjaźnić się z żadnym z dzieci. Z jej opowiadania wynika, że jest kozłem ofiarnym grupy. Uczy się bardzo dobrze, bierze udział w konkursach. W pierwszej klasie był podobny problem. Często dzieci oskarżały ją o czyny, których nie zrobiła. Wychowawczyni twierdzi, że córka szybko się złości, płacze, dąsa, jest bardzo głośna i dzieci odsuwają się od niej. Rozmawiałam z nią o tym, ale nie poprawiło to relacji z rówieśnikami. Dziś płakała, że chce się przenieść do innej klasy, bo dzieci nie zapraszają jej na urodziny - wczoraj jedna z dziewczynek zaprosiła wszystkie osoby z klasy i głośno powiedziała, że nie zaprosi mojej córki. Proszę o wskazanie mi, co jeszcze mogłabym zrobić? Może faktycznie ją przenieść, skoro stała się kozłem ofiarnym? A jeśli to niczego nie zmieni?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

ADHD, autyzm czy powikłania związane ze skomplikowanym porodem - co wpływa na nadpobudliwość mojego dziecka?

Jestem mamą 26-miesięcznego chłopca, którego zachowanie mnie niepokoi. Synek urodził się po ciężkim porodzie przy pomocy vaccuum extractor w 40. tyg. ciąży. Otrzymał 5 pkt. w skali Apgar (0 pkt. za napięcie mięśniowe) z pogrubiałymi splotami naczyniastymi w główce,...

Jestem mamą 26-miesięcznego chłopca, którego zachowanie mnie niepokoi. Synek urodził się po ciężkim porodzie przy pomocy vaccuum extractor w 40. tyg. ciąży. Otrzymał 5 pkt. w skali Apgar (0 pkt. za napięcie mięśniowe) z pogrubiałymi splotami naczyniastymi w główce, ale bez zmian ogniskowych w mózgu. Szybko wrócił jednak do zdrowia i kilkukrotne USG główki do końca pierwszego roku życia nie wykazało żadnych niepokojących zmian. Jako niemowlę był nadzwyczaj ruchliwy, bardzo płaczliwy i wymagał ciągłej obecności osób trzecich. Nie przepadał za "lulaniem", ale chciał być noszony na rękach i lubił jak się do niego nieustannie mówiło. Nigdy nie bawił się sam, a gdy tracił z pola widzenia rodziców, zaczynał płakać. Bardzo nieufnie traktował obce osoby i obecność gości. Pobyt na obcym terenie kończył się płaczem. Z drugiej strony, gdy widział osoby znane, to bardzo dużo się śmiał, bawił, itp. Dosyć późno zaczął siedzieć (9 miesiąc) ale dwa miesiące później już chodził i od tego czasu rozwój fizyczny zaczął przebiegać prawidłowo.

Mój syn jest bardzo sprawny, niezwykle dobrze radzi sobie na placu zabaw (choć jest ostrożny), szybko biega, skacze, itd. Prawie nigdy nie choruje. Niepokoi mnie jednak wiele kwestii:

1. Synek nigdy dobrze nie śpi. Bardzo często budzi się w nocy, płacze, wpada w histerię i ciężko go uspokoić. Nie wie, czego chce. Każe się wkładać do łóżeczka i za chwilę wyjmować z niego, a przy tym ciągle płacze. Czasem po 10 minutach krzyku, na pytanie - czy chce się położyć, odpowiada spokojnie, że tak, kładzie się i jak gdyby nigdy nic natychmiast zasypia. Od kilku miesięcy zasypia nam sam w łóżeczku, ale na palcach dwóch rąk jestem w stanie policzyć całkowicie przespane noce.

2. Nie potrafi skupić na niczym uwagi. Gdy przynosi książeczkę ogląda ją w 10 sekund, nie słucha, gdy próbuję czytać, coś wyjaśnić, szybko i sprawnie pokazuje wszystkie przedmioty o które proszę, jednak z niecierpliwością przerzuca na następną stronę. Podobnie z zabawkami. Nigdy nie bawi się niczym dłużej niż minutę, gdy przyniesie piłkę, rzuci ją kilka razy i biegnie po coś innego. Wchodzi i wychodzi z piaskownicy, i to uważa za zabawę, bo nie interesuje go robienie babek. Uwielbia zabawy z tatą, gdy go podrzuca, przerzuca, robi koziołki, przewroty, ale nie potrafi sam zainicjować i wymyślić żadnego zajęcia. Nie chce naśladować innych odgłosów, np.: zwierząt. Gdy ogląda bajkę (ma 3 ulubione i żadnej innej nie akceptuje), ciągle fika koziołki na łóżku i niemal nigdy nie siedzi spokojnie na miejscu. Nie możemy odzwyczaić go od pieluch, gdyż nie potrafi usiedzieć na nocniku dłużej niż kilka sekund. Co ważne, nie lubi przebywać sam. Chce bym była w pomieszczeniu, choć i tak potem się ze mną nie bawi. 

3. Bardzo mało mówi. Jego mowa ogranicza się do kilku wyrazów, takich jak: mama, tata, baba, dzidzi, tu, tam, to, te, dziadzia, itp. Jedyne słowa które łączy, to: "mama tu", gdy chce, żebym do niego przyszła. W pozostałych przypadkach ogranicza sie do pierwszych liter bądź własnego słownika (np.: mówi "chr" na chrupki albo "pupu" na picie).

4. Nadmiernie okazuje emocje. Synek bardzo marudzi, jęczy, nader szybko się denerwuje i płacze. Potrafi wpaść w histerię, gdy coś mu upadnie bądź nie uda mu sie połączyć za pierwszym razem klocków. Rzuca nimi na podłogę i chwyta coś innego, przy czym nie wraca niemal nigdy do poprzedniej zabawy. Często chodzi znudzony nawet na placach zabaw, a w sytuacji, gdy nie dośpi, niemal nie przestaje zawodzić. Jego nastroje są bardzo zmienne. Płacze, a po chwili śmieje się do rozpuku. Jest uważany za bardzo marudne, ale pogodne i roześmiane dziecko, bo bardzo często się śmieje. Potrafi nadzwyczaj głośno i mocno okazywać swoje zadowolenie. Skacze z radości, bije brawo.

5. Uwielbia powtarzać czynności i układać rzeczy obok siebie. Samochodziki ustawia obok siebie na parkingu, łyżki na stole, otwiera po kolei szuflady, itp. Uwielbia, gdy jest czegoś dużo i można to ułożyć. Ogląda z zachwytem bajkę, w której często liczą po angielsku i niemal od dwóch miesięcy przelicza wszystko, łącznie z deskami na zjeżdżalni. Zasypia z liczydłem w ręku i gdy się budzi to ponownie wszystko liczy. Nawet gdy maluje, to są to kolorowe kreski lub kropki, które potem przelicza. Lubi zabawy, w których powtarza się różne czynności. Nawet wieczorny rytuał zasypiania i kąpieli musi uwzględniać następujące po sobie takie same czynności. Nie lubi nowych miejsc. Długo trwa okres adaptacyjny nowego otoczenia i obcych osób.

6. Najbardziej niepokoi mnie to, że zupełnie ignoruje inne dzieci. Nigdy się z nimi nie bawi. Zawsze stoi z boku i zajmuje się czymś innym bądź ciągnie rodziców do zabawy. Często chodzimy na place zabaw, a Filip nigdy nie wykazuje zainteresowania innymi dziećmi, wręcz usuwa im się z drogi, gdy np.: stoją za nim w kolejce do zjeżdżalni. Gdy urodził nam się drugi syn (Filip miał wtedy 23 miesiące) zaakceptowal go, jednak teraz raczej ignoruje. Czasem poda mu zabawkę lub po prostu pocałuje, ale ogólnie traktuje go jak powetrze. Gdy widzi więcej niż kilka osób w jednym pomieszczeniu wpada w popłoch i nie wie, co ze sobą zrobić. Wizyta w przedszkolu (jednodniowa) zakończyła się płaczem, gdy mała dziewczynka chciała go przytulić. Nie wejdzie do basenu, w którym siedzi jego młodsza kuzynka, bo na jej widok zaczyna płakać. Z drugiej strony, uwielbia być przytulanym i całowanym przez rodziców lub osoby, które akceptuje. Często skłania mnie, bym kogoś pocałowała, np.: męża lub babcię i wtedy tryska z niego radość. Potrafi przerwać zabawę tylko po to, by kogoś ucałować i uśmiechnąć się do niego, po chwili wraca do wykonywanej czynności. Odczytuje też emocje innych, kiedy wszyscy się śmieją, on też się przyłącza do śmiechu bądź denerwuje się, gdy inni się denerwują (np.: zaczyna płakać, gdy płacze jego brat).

Większość osób przypisuje te zachowania ciężkiemu przebiegowi porodu lub buntowi dwulatka, jednak zaczynamy się z mężem martwić, czy nie kryje się za tym coś więcej. Dziecko nie wykazuje typowych zachowań, o których czytam: nie jest agresywne, nie bije dzieci, lubi się przytulać, nie chodzi na palcach, nie kręci się w kółko, itp., a jednak znajduje w wypowiedziach wielu osób cechy podobne do cech mojego dziecka. Bardzo proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Czy rodzic dziecka z ADHD może żądać od wychowawcy pokazania uprawnień?

Czy rodzic dziecka z ADHD może żądać od wychowawcy prowadzącego klasę integracyjną okazania dokumentów stwierdzających, ze posiada on odpowiednie kwalifikacje (ukończył specjalne kursy i szkolenia) do nauczania dziecka z orzeczeniem ADHD? Dziecko z orzeczeniem rozpoczęło naukę w pierwszej klasie i...

Czy rodzic dziecka z ADHD może żądać od wychowawcy prowadzącego klasę integracyjną okazania dokumentów stwierdzających, ze posiada on odpowiednie kwalifikacje (ukończył specjalne kursy i szkolenia) do nauczania dziecka z orzeczeniem ADHD? Dziecko z orzeczeniem rozpoczęło naukę w pierwszej klasie i od razu zaczęły się jego i moje kłopoty. Dyrekcja Szkoły odmówiła możliwości korzystania ze szkolnej stołówki i świetlicy, konieczne były moje interwencje. Następny krok Dyrekcji to zmuszanie mnie (groźba usunięcia mojego dziecka ze szkoły, mimo, że jest to rejon), do podpisania umowy (uczeń- rodzic- szkoła), której treści niestety nie akceptuję w całości. Na skutek przebywania w tej szkole dziecko stało się bardzo nerwowe, przestraszone i krnąbrne (ciągle ucieka z klasy), nasiliły się jego działania opozycyjno-buntownicze w szkole, w bardzo niepokojący dla mnie sposób - ponieważ bezczelnie odnosi się do niektórych nauczycieli.

Zaznaczam, że w domu, dziecko takich zachowań nie przejawia, prosi mnie tylko codziennie, żebym nie posyłała go do szkoły. Najbardziej jednak niepokoi mnie fakt, ze dziecko w ogóle nie pracuje na lekcjach, od początku roku szkolnego cały (lub co najmniej 90 %) tzw. obowiązkowy program nauczania realizuję z dzieckiem sama w domu, wieczorami po pracy. Jestem załamana, to jest dopiero pierwsza klasa, nie wiem jak długo to wytrzymam. Kiedy dziecko odrabia ze mną ćwiczenia, pisze bardzo starannie, ze szkoły zaś przynosi w zeszytach jakieś pojedyncze wyrazy nabazgrane, tak, że tworzą ledwo czytelne kulfony. Dyrekcja szkoły dąży do tego, żebym wystąpiła o nauczanie indywidualne. itd...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Jak ADHD zmienia życie

Witam! Jestem dziewczyną w wieku 14 lat i od dawna czuję się inna, a to dlatego, że z reguły jestem odtrącana przez społeczeństwo. Ludzie udają, że mnie lubią, lecz za moimi plecami oczerniają - może dlatego, że moja matka jest...

Witam!

Jestem dziewczyną w wieku 14 lat i od dawna czuję się inna, a to dlatego, że z reguły jestem odtrącana przez społeczeństwo. Ludzie udają, że mnie lubią, lecz za moimi plecami oczerniają - może dlatego, że moja matka jest prezesem stowarzyszenia - strasznie jest mi przykro z tego powodu. Chcę być miła, ale działam impulsywnie, nie potrafię pohamować mojego chamskiego języka. Kiedy starsi się do mnie rzucają, ja im odpyskowuję, ale tylko dlatego, że chce mieć takie same prawa! Wiek tu nie powinien się liczyć! Czy starszy, czy młodszy to i tak człowiek.

Mam dziwne przeczucia, że ludzie mnie obserwują, jakbym była w ukrytej kamerze. Moje poczucie humoru jest baaaardzo specyficzne, denerwuje mnie to kiedy ktoś nie zrozumie o co mi chodzi (np. w żartach). Często mam ochotę na zrobienie czegoś naprawdę głupiego takiego jak; śmierć, pocięcie się, pobicie kogoś, przeklinanie, krzyczenie itd. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze nieszczęśliwa miłość.. Kocham się w chłopaku od 2 lat i niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że on mnie nigdy nie polubi tak jak bym chciała, ponieważ nawet nie złożył mi życzeń na urodziny - a to przecież robią nawet znajomi.

Podejrzewam, że mam ADHD. Sprawdziłam u Was temat o nazwie "Jak rozpoznać ADHD u dziecka?" dużo rzeczy się zgadza. Kiedy doszłam do końca oniemiałam, poczułam jakby ulgę, ponieważ teraz wiem, że to nie moja wina, że zachowuję się w "inny" sposób. Chciałabym się upewnić czy to prawda, ale moja matka na pewno nie pójdzie ze mną z tym do lekarza, tylko mnie wyśmieje, albo zignoruje. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże.

Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Czy to ADHD? Czy coś innego?

Witam, jestem mamą 3-letniego synka. Zdecydowałam się szukać pomocy dla mojego dziecka i tak trafiłam tutaj. Moje dziecko rozwija się, jak myślę, normalnie. Niepokoi mnie jego zachowanie w domu, co mogłoby wskazywać na objawy ADHD. Jednak po konsultacji z...

Witam,

jestem mamą 3-letniego synka. Zdecydowałam się szukać pomocy dla mojego dziecka i tak trafiłam tutaj. Moje dziecko rozwija się, jak myślę, normalnie. Niepokoi mnie jego zachowanie w domu, co mogłoby wskazywać na objawy ADHD. Jednak po konsultacji z opiekunkami w przedszkolu dochodzę do wniosku, iż zachowanie tam jest zupełnie odmienne od tego w domu. A mianowicie w domu: nie wykonuje poleceń, nie słucha tego co się do niego mówi, wszędzie go pełno, bardzo złośliwy, bije swojego młodszego braciszka i starszą (!) siostrzenicę, na mnie oraz męża i resztę rodziny też podnosi rękę, najlepsza zabawa to rzucanie po całym pokoju zabawkami, rzadko kiedy zajmie się zabawą najczęściej coś dewastuje. Bardzo ciężko jest mi uczyć go czegokolwiek np. oduczenie siusiania w pieluchy, nie przyjmuje tego do wiadomości, system kar też na nic się nie zdaje. Do tego dochodzi zaburzony sen oraz problemy z łaknieniem. I to wszystko mam miejsce w domu. W przedszkolu jak to panie mawiają nie ma z dzieckiem kłopotu - je sam wszystko co jest na talerzu i bawi się z dziećmi, nie używając przy tym przemocy. Zwracam się o pomoc, gdyż wiem, że nie tylko ja się tym męczę, ale zwłaszcza mój synek, który jakby miał dwie twarze: z jednej strony bardzo wrażliwy chłopczyk, a z drugiej agresywny i trudny w zachowaniu. Mam wrażenie jakby tym wszystkim chciał nam coś powiedzieć lub zwraca na siebie uwagę.

Bardzo proszę o wskazówkę jak dziecku można pomóc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Odczuwam agresję - czy to objaw ADHD?

Bawię się czym popadnie na lekcji. Mam częste napady agresji. Nie potrafię grać zespołowo (koszę ludzi) lub jak mnie skoszą to biję. Jak mi dokucza jakiś starszy kolega to nieważne, że sobie nie poradzę - dostaję "białej gorączki" i już!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Nie jestem w stanie nad sobą zapanować. Czy przyczyną może być ADHD?

Dobry wieczór! Jestem dwudziestopięcioletnim mężczyzną. Od zawsze miałem kłopoty z koncentracją. Nawet gdy robię coś, co sam sobie wyznaczyłem wcześniej za cel, to trudno mi się na tym skoncentrować. Z wiekiem jest to coraz bardziej uciążliwe i przez to mam...

Dobry wieczór!

Jestem dwudziestopięcioletnim mężczyzną. Od zawsze miałem kłopoty z koncentracją. Nawet gdy robię coś, co sam sobie wyznaczyłem wcześniej za cel, to trudno mi się na tym skoncentrować. Z wiekiem jest to coraz bardziej uciążliwe i przez to mam coraz mniej czasu dla siebie. Bywa, że po prostu gapię się w ułożony plan albo program, który sam napisałem i po prostu nie dociera do mnie, co się tam znajduje, chociaż wiem, że wykonanie tego jest łatwe. Bardzo szybko nudzą mi się zajęcia. Jeżeli jest coś, co idzie mi coraz lepiej, to automatycznie odbiegam od tego myślami i zapominam się w "fantazjowaniu". Przykładowo, ostatnio zacząłem uczyć się pisania lewą ręką i już po paru dniach, gdy lepiej mi to wychodziło, coraz łatwiej odbiegałem od tego myślami. Moja lewa ręka robiła to sama, automatycznie. Podobnie jest z innymi czynnościami, które nie wymagają myślenia. Wystarczy, że tylko czuję w ręku trzymane przedmioty i już tracę kontrolę nad tym, co sam wykonuję, rzeczy te robię po prostu bezwiednie.

Kolejna sprawa to muzyka, którą usłyszę. Gdy jakiś "kawałek'' wpadnie mi w ucho, trudno mi przestać odgrywać go w myślach. Nawet teraz, gdy piszę ten tekst, to podświadomie gra mi "w tle” pewien utwór. Muzyka towarzyszy mi też w ww. stanach znudzenia - ciało robi jedno, umysł jest daleko a muzyczka gra. Co do wykonywanych czynności, to właściwie nie jest ważna ich forma. Nieistotne czy są to prace domowe, czy ćwiczenia fizyczne, bardzo szybko mi się nudzą (obojętnie czy włączę sobie radio czy nie) i znowu jestem za ,,siódmą górą i rzeką''.

Zauważyłem także, że często popełniam błędy w prostych rzeczach, a mimo to jestem w stanie zrozumieć skomplikowane zadania i pojęcia. Przykładowo, kiedy piszę jakiś tekst, dopiero po czasie widzę, że w którymś słowie brakuje litery, ale kiedy tylko zrozumiem pewne zaawansowane rzeczy z matematyki, to już z łatwością przychodzi mi rozwiązywanie ich. Tyle tylko, że czasami na początku popełnię właśnie taki mały błąd, a później całe rozwiązanie jest błędne. Zdarza mi się, że podczas takich seansów, gdy naprawdę potrafię się zapomnieć, wymyślam dość rozbudowane i rozgałęzione historie o wielu scenariuszach i zakończeniach. Oczywiście, przydaje się to do przewidywania pewnych zachowań i zdarzeń w życiu, ale jest to bardzo uciążliwe i męczące.

Poza tym nienawidzę teorii bez praktyki. Gdy nie ma potrzeby w danym momencie wykorzystywania czegoś, to bardzo szybko zapominam teorię i później zajmuje mi więcej czasu przypomnienie sobie, jak coś mam zrobić. Przykład, nauka języka przez parę lat w szkole - teraz poszła w las. Sam nauczyłem się więcej w domu, ale gdy tylko przestawałem, słowa i zwroty uciekały. Od urodzenia mam wadę serca (podejrzewam, że po ojcu - jemu też trudno wstać z łóżka i szybko się męczy). Mamie powiedzieli, że to coś z aortą. Czytałem o zwężeniu łuku aorty oraz zastawki aortalnej i według mnie jest to bardzo prawdopodobne. Serce nie może przetoczyć dostatecznej ilości krwi i uciska płuca, a to wywołuje duszności. Nasilało się to szczególnie na lekcjach WF-u. Przykładowo, sześćdziesiąt przysiadów i dwadzieścia pompek dają w efekcie duszności przez parę minut, spocenie oraz czasami zawroty głowy. Moje ciśnienie jest średnio o dwadzieścia jednostek za małe, zarówno skurczowe jak i rozkurczowe. Tętno czasami spada mi poniżej sześćdziesięciu. Pomiary wykonuję trzy razy dziennie od lipca zeszłego roku. Nie trzymam się ustalonych pór dnia, żeby losowość wprowadziła wiarygodniejsze wyniki.

Duży wpływ mają też na mnie zmiany pogody. Upał - chęć do działania, ale i rozdrażnienie; mróz i zima - osłabienie, czasami leci mi krew z nosa (chociaż teraz tylko co parę miesięcy, gdy byłem dzieckiem, to byle co sprawiało, że od razu leciała ciurkiem). Gdy jest pochmurno, jestem senny. Naprawdę przerażają mnie moje huśtawki nastroju podczas senności albo osłabienia. Jestem wtedy jakby na krawędzi - mam przytępione czucie wszystkiego oraz ogromne trudności, żeby się ruszyć z krzesła. Staram się wtedy zdenerwować, bo to mi podnosi ciśnienie na pewien czas, ale szybko to mija i jestem jeszcze bardziej zmęczony. Przez to staję się agresywny i do głosu dochodzi moje skrajnie radykalne "ja". Drażnią mnie wtedy błahe sprawy i niektórzy ludzie. Udaje mi się to tłumić tylko dlatego, że zdaję sobie sprawę, że inni też mają swoje problemy - czasami większe niż moje. Nie wiem jednak, czy nie nadejdzie w końcu moment, w którym naprawdę nie zapanuję nad sobą i zrobię coś złego. Parę razy zdarzyło mi się "rozedrzeć” na osoby z towarzystwa, gdy nie rozumieli mojego sprzeciwu, ale boję się, że kiedyś mogę uderzyć kogoś bez zastanowienia. Z drugiej jednak strony, podczas takich stanów "bez uczuć”, gdy wszystko dookoła nie istnieje (szczególnie nocami), dobrze wykonuje mi się zadania, z którymi normalnie miałbym problem na długi czas.

Następna sprawa dotyczy kłopotów z czytaniem. Tutaj znowu schemat "automatyzacji”. Szybko nauczyłem się czytać, ale im lepiej mi szło, tym szybciej i niedokładniej to robiłem, aż w końcu nauczyłem się "skakać” po tekście i wyławiać tylko pojedyncze słowa, tego co mnie interesuje. Jest to bardzo kłopotliwe, gdy chcę czytać jakąś interesującą mnie książkę albo artykuł - widzę wtedy jakby nieostro, tzn. widzę, że jest kawałek akapitu, jakieś słowa, ale trudno mi się skupić na konkretnych literach. Próbowałem już różnych rzeczy ku rozwojowi osobistemu. Od początku roku, zacząłem ćwiczyć żonglowanie, ale nie minęło wiele czasu, a robiłem to już beznamiętnie - bujając przy tym w obłokach. Czytałem też swego czasu o mapach myśli, jednak stwierdziłem, że tradycyjna lista hierarchiczna jest dla mnie najlepsza.

Jeżeli chodzi o odżywianie, to nie jem chipsów i innych "fast foodów”. Codziennie herbata z cytryną, jakieś owoce, chude mięso i warzywa. Kaszy, makaronu, ryżu ogólnie jem więcej niż ziemniaków. Jestem człowiekiem, który lubi porządek i organizację, ponieważ zdaję sobie sprawę, że rzeczy te, podobnie jak dobry plan, stanowią o sukcesie. Lubię nowe wyzwania i jestem indywidualistą, ale mogę pracować w grupie jedynie wtedy, gdy widzę zaangażowanie innych i czuję dobrą atmosferę. Interesuję się wieloma dziedzinami nauki, także psychologią od niedawna - w nadziei, że znajdę wreszcie "lek na całe zło'':D Niemniej jednak, na nic to, gdy czasami dopadają mnie opisane wyżej nastroje albo rozkojarzenia - wtedy nawet z ułożonego planu niewiele daje się zrealizować i przedkłada się on na pozostałe dni, reorganizując je.

Moje pytania i wątpliwości:

1) Czy opisane powyżej problemy mogą być symptomami ADHD?

2) Czy stany te mogą być spowodowane niedokrwieniem mózgu/złym stanem krążenia?

3) Czy może oba te czynniki są kluczowe i wzmacniają się nawzajem?

4) Jak mogę ćwiczyć koncentrację, żeby nie rozkojarzyć się za szybko i aby takie ćwiczenia ciągle przykuwały moją uwagę. Co mam w sobie zmienić, jeśli jest to możliwe, żeby koncentracja nie była czymś trudnym?

Byłbym wdzięczny za udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Problemy z koncentracją u 10-latka

Witam. Mój syn ma 10 lat i ma problemy z koncetracją. Nie może się skupić na nauce. Jest ruchliwy, zapomina o zadaniach. Przed sprawdzianem umie, a na drugi dzień sprawdzian pisze na jedynkę lub dwójkę. Na lekcji nawet papierek...

Witam. Mój syn ma 10 lat i ma problemy z koncetracją. Nie może się skupić na nauce. Jest ruchliwy, zapomina o zadaniach. Przed sprawdzianem umie, a na drugi dzień sprawdzian pisze na jedynkę lub dwójkę. Na lekcji nawet papierek potrafi gryźć, jak gumę do żucia, albo coś ma w ręce i się bawi. Czasami kartkówkę, na przykład z matematyki, potrafi napisać na piątkę, a innego dnia na jedynkę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to może być AADD?

Witam! Mam osiemnaście lat, mężczyzna. Ostatnio zaczęło mnie zastanawiać czy moje zachowanie może wynikać z posiadania AADD/ADHD. Jestem osobą zupełnie niezorganizowaną, która wszystko zapisuje na rękach, nawet to, że ma coś zapisane. Głównym moim problemem jest to,...

Witam! Mam osiemnaście lat, mężczyzna. Ostatnio zaczęło mnie zastanawiać czy moje zachowanie może wynikać z posiadania AADD/ADHD. Jestem osobą zupełnie niezorganizowaną, która wszystko zapisuje na rękach, nawet to, że ma coś zapisane. Głównym moim problemem jest to, że ja muszę ciągle coś robić, kiedy jadę zbyt długo tramwajem, dochodzi do takiego momentu, że (nie wiem czemu) wysiadam i resztę drogi pokonuję na nogach lub biegnę jak opętany. Niezależnie od tego czy się gdzieś umówię, czy też nie - spieszy mi się, chodzę szybko i denerwuję się, kiedy idzie ktoś przede mną, kogo nie mogę wyprzedzić (zdarza mi się popchnąć tego kogoś). Nie mam większych problemów z nauką, jednak są momenty, kiedy czytam książkę i zaczyna mi ona tak przeszkadzać, że muszę ją natychmiast oddać do biblioteki i już nigdy do niej nie wracam. Nie potrafię myśleć poważnie o poważnych sprawach, to mi gdzieś ucieka, bardziej zastanawiam się nad problemami typu: "czy TO leży równo na biurku?" i czasem budzę się w środku nocy, żeby poprawić.

Mam duże problemy w kontaktach z innymi ludźmi, kłócenie się sprawia mi wielką satysfakcję. Niestety, ciężko jest mi się zebrać i pogodzić, dlatego też niektóre kontakty urywają mi się zupełnie bez powodów. Oczywiście nigdy nie jest to moja wina! Łatwo jest mi nawiązać nowe znajomości, jednak szybko mi się to nudzi, muszę zmieniać otoczenie. Nie liczę się z konsekwencjami, nie odbieram ważnych telefonów, nie przychodzę czasem na umówione spotkania. Coraz trudniej jest mi to wszystko "ogarnąć", dlatego piszę tutaj z zapytaniem, co mam zrobić...? - taka sytuacja trwa już parę lat. Może oszczędźmy sobie odpowiedzi typu: "proszę się uspokoić", bo słyszę to już od wielu wielu osób, ja się uspokajam w kilka minut, żeby za jakiś czas znowu wybuchnąć w najmniej spodziewanym momencie.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Czy mam objawy ADHD lub depresji?

Witam! Jestem dziewczyną w wieku 14 lat i od dawna czuje się inna, a to dlatego, że z reguły jestem odtrącana przez społeczeństwo, albo z tego powodu, że mogę mieć ADHD. Ludzie udają, że mnie lubią, lecz za moimi plecami...

Witam! Jestem dziewczyną w wieku 14 lat i od dawna czuje się inna, a to dlatego, że z reguły jestem odtrącana przez społeczeństwo, albo z tego powodu, że mogę mieć ADHD. Ludzie udają, że mnie lubią, lecz za moimi plecami oczerniają - może dlatego, że moja matka jest prezesem stowarzyszenia - strasznie jest mi przykro z tego powodu. Chcę być miła, ale działam impulsywnie, nie potrafię pohamować mojego chamskiego języka. Kiedy starsi się do mnie rzucają, ja im pyskuję, ale tylko dlatego, że chcę mieć takie same prawa! Wiek tu nie powinien się liczyć! Czy starszy, czy młodszy, to i tak człowiek. Mam dziwne przeczucia, że ludzie mnie obserwują, jakbym była w ukrytej kamerze.

Moje poczucie humoru jest baaaardzo specyficzne, denerwuje mnie to, kiedy ktoś nie zrozumie o co mi chodzi (np. w żartach). Często mam ochotę na zrobienie czegoś naprawdę głupiego, takiego jak śmierć, pocięcie się, pobicie kogoś, przeklinanie, krzyczenie itd. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze nieszczęśliwa miłość. Kocham się w chłopaku od 2 lat i niedawno zdałam sobie sprawę z tego, że on mnie nigdy nie polubi tak jak bym chciała, ponieważ nawet nie złożył mi życzeń na urodziny - a to przecież robią nawet znajomi.

PODEJRZEWAM, że mam ADHD. Sprawdziłam u Was temat o nazwie "Jak rozpoznać ADHD u dziecka?", dużo rzeczy się zgadza. Kiedy doszłam do końca, oniemiałam, poczułam jakby ulgę, ponieważ teraz wiem, że to nie moja wina, że zachowuję się w "inny" sposób. Chciałabym się upewnić, czy to prawda, ale moja matka na pewno nie pójdzie ze mną z tym do lekarza, tylko mnie wyśmieje albo zignoruje. Podejrzewam również, że mam depresję. W jednej chwili uśmiecham się, a w drugiej płaczę. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże.

Mam brata z ADHD, który doprowadza mnie do szału. Co robić?

Mam problem. Mam 17 lat. Strasznie łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. Mam brata (7 lat) z ADHD takim niewielkim, ale jednak. On doprowadza mnie do szału, ja coś mówię, a on skacze, wrzeszczy, po prostu zwariować można! Wtedy ja krzyczę...

Mam problem. Mam 17 lat. Strasznie łatwo wyprowadzić mnie z równowagi. Mam brata (7 lat) z ADHD takim niewielkim, ale jednak. On doprowadza mnie do szału, ja coś mówię, a on skacze, wrzeszczy, po prostu zwariować można! Wtedy ja krzyczę na niego i zazwyczaj uderzam go w twarz, na co on reaguje bardzo źle. Wtedy krzyczy z całej siły, to jest jak z jakiegoś horroru. Dzisiaj tak mnie wkurzył, że myślałam, że po prostu zwariuję, naprawdę. Zaczęłam się drzeć jak opętana, wybiegłam z domu. Wróciłam po kilku minutach i płakałam przez godzinę. Potem wróciła mama i musiała nas uspokajać, ale ja tak nie chcę. Kocham Janka i naprawdę chciałabym potrafić sobie z nim radzić. Wiem, że to nie jego wina, że jest jaki jest, mimo to mógłby się starać i trochę mi pomagać. Dodam jeszcze, że mam wrażenie, że on jest pozbawiony uczuć. On prawie nigdy nie płacze, on się nerwowo śmieje, albo boi, że mu coś zrobię. Nienawidzę siebie za to, a jego w tych momentach też. Co robić?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak rozwiązać problem z odrabianiem lekcji?

Witam, proszę o podpowiedź i o pomoc w poniższej sprawie. Mój wnuk ma 9 lat. Jest uczniem 3 klasy. Bardzo nie lubi odrabiać lekcji. Problem polega na tym, że ma zadane np. dosłownie kilka zdań do napisania z języka polskiego,...

Witam, proszę o podpowiedź i o pomoc w poniższej sprawie. Mój wnuk ma 9 lat. Jest uczniem 3 klasy. Bardzo nie lubi odrabiać lekcji. Problem polega na tym, że ma zadane np. dosłownie kilka zdań do napisania z języka polskiego, a czas, który zajmuje mu napisanie tych zdań to około 2 godziny. Usiądzie przy biurku, a następnie już po 2 minutach chce pić, jeść, pomimo, że pół godziny temu zjadł obiad. Odchodzi od lekcji, aby się pobawić się z pieskiem, obejrzeć bajkę w telewizji, skacze i robi wszystko, aby nie zajmować się nauką. Nie pomagają tłumaczenia typu - odrobisz zadaną lekcję, będziesz mógł obejrzeć bajeczkę czy pobawić się z pieskiem, pójść na spacer itd. Odpowiedź wnuka brzmi - "nie chcę mi się odrabiać lekcji, jestem zmęczony, po co ta Pani tyle zadaje?" Przy tym krzyczy głośno, płacze.  Cyt. - "no po co, powiedz mi po co jest tyle zadane". Takie zdania powtarza po kilka razy. A następnie mówi, że nie umie napisać, choć jestem pewna, że doskonale wie. W efekcie zanim napisze zadane lekcje mija 4 do 5 godzin. Zwracam się z prośbą o pomoc - jak rozwiązać ten problem, aby dziecko chętnie się uczyło i nie przeżywało takich emocji przy lekcjach? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Dziecko z ADHD - jak sobie z nim radzić?

Witam serdecznie, mój syn ma 7 lat i chodzi do 1 klasy. Ma stwierdzone adhd. Od początku roku w szkole daje w kość, w domu zresztą też. Ciągłe skargi doprowadzają mnie do depresji, próbowałam po dobroci, karą i...

Witam serdecznie, mój syn ma 7 lat i chodzi do 1 klasy. Ma stwierdzone adhd. Od początku roku w szkole daje w kość, w domu zresztą też. Ciągłe skargi doprowadzają mnie do depresji, próbowałam po dobroci, karą i nie wiem jak jeszcze można i nic. Najgorsza jest agresja, nie radzi sobie nic a nic, ja też boję się, że z brakiem koncentracji źle będzie się uczył. Dziś drugi dzień jest na leku mxxx, mam nadzieję, że zadziała. Nie wiem co mam jeszcze zrobić, pomocy.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Przyczyny agresji u dziecka

Witam, właśnie wróciłam ze szkoły mojego 13 letniego syna... pobił kolegę, była policja - dyrektor oświadczył, że jeszcze jedno wezwanie policji i kieruje sprawę do sądu rodzinnego. Od wielu lat poszukiwałam przyczyn jego agresji, niestety słyszałam - matka pielęgniarka się...

Witam, właśnie wróciłam ze szkoły mojego 13 letniego syna... pobił kolegę, była policja - dyrektor oświadczył, że jeszcze jedno wezwanie policji i kieruje sprawę do sądu rodzinnego. Od wielu lat poszukiwałam przyczyn jego agresji, niestety słyszałam - matka pielęgniarka się nudzi i wymyśla dziecku choroby. Od niedawna Damian bierze leki, dobrze, że trafiliśmy do doświadczonego psychiatry, nie wiem co los przyniesie - właśnie uciekł ze szkoły, wykrzykując, że nie chce mu się żyć! Nie mam juz siły!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Specjalista od AADD z Poznania lub okolic

Witam, proszę o pomoc, gdzie mogę się udać w sprawie porady i ewentualnego leczenia, bądź wsparcia dla mnie w okolicach Poznania. Mam 25 lat, zawsze miałem bardzo dobre i celujące wyniki w nauce i bardzo dobre wyniki w sportach, byłem...

Witam, proszę o pomoc, gdzie mogę się udać w sprawie porady i ewentualnego leczenia, bądź wsparcia dla mnie w okolicach Poznania. Mam 25 lat, zawsze miałem bardzo dobre i celujące wyniki w nauce i bardzo dobre wyniki w sportach, byłem aktywny, no i zdecydowanie nadpobudliwy, gadatliwy - ogólnie do ok 16-17 roku życia wykazywałem większość objawów dla ADHD, zachowując przy tym zdolności do nauki. Problemy zaczęły się w małym stopniu w liceum, jednakże maturę zaliczyłem na tyle dobrze, że bez problemu dostałem się na Mechatronikę na Politechnice Poz. Na studiach zaczęły się większe problemy, uczyłem się bardzo dobrze dopóki coś mnie interesowało, jednak gdy mnie znudziło, kompletnie zostawiałem dany temat. Nie byłem w stanie niczego zrobić w wyznaczonym terminie, zdając sobie sprawę, że wystarczy przysiąść nad danym projektem, który nie był trudny jakieś 2 dni i go zaliczyć - jeśli ten mnie nie interesował nabierałem do działania takiej awersji i odkładałem pracę w nieskończoność, przez co efektem był spadek o 3 lata na studiach i zaniechanie ich całkowicie (nie chodzi tu tylko o jeden projekt - projekt był przykładem).

W miedzyczasie pracowałem w kilku miejscach, założyłem też kilka biznesów zawsze osiągając początkowo bardzo wysokie wyniki i awansując niespotykanie szybko, ale to wszystko do czasu, aż nie przestawałem widzieć w danym działaniu sensu na dłuższa metę. Do całości trzeba dodać problemy z dogadywaniem się z najbliższymi, jednak (co jakoś nie odpowiada temu co wyczytałem na temat AADD) posiadam bardzo dużo znajomych - myślę, że wynika to z mojej gadatliwości. Problemem AADD zainteresowałem się już kilka lat temu, jednak ostatecznie temat jakoś się rozmył i nie spotkałem się nawet z żadnym lekarzem. Ostatni jednak pojawił się problem związany z depresją - sam sobie wydaje się leniwy i nie mogę tego przełamać w sobie, czuję czasami, że mógłbym góry przenosić, gdybym tylko miał siłę wyjść z tego marazmu i zacząć działać. Proszę o pomoc i wskazanie, gdzie w okolicach Poznania mógłbym dostać fachową poradę i jak przebiegałby proces leczenia. Zdaje sobie sprawę, że osoby z AADD mają wiele problemów, ale wiem, że jak uda mi się wyuczyć pewne zachowania, bądź zwalczyć pewne nawyki i wyselekcjonować te dobre cechy jak kreatywność i szybkość myślenia, to będę mógł wrócić do formy działania jaką miałem w młodości, ale już w dorosłym świecie. Potrzebuję jednak do tego przewodnika. Z góry dziękuję za pomoc i czekam na kontakt. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Moje dziecko jest nadpobudliwe. Co robić?

Mam problem z wychowaniem mojej trzyletniej córki. Jest nadpobudliwa, nie słucha, gdy do niej mówię. Nie potrafi mówić (co najbardziej mnie dręczy). Gdy jej coś nie odpowiada zaczyna bić pięściami po fotelu. Nie wiem jak mam już reagować, bo...

Mam problem z wychowaniem mojej trzyletniej córki. Jest nadpobudliwa, nie słucha, gdy do niej mówię. Nie potrafi mówić (co najbardziej mnie dręczy). Gdy jej coś nie odpowiada zaczyna bić pięściami po fotelu. Nie wiem jak mam już reagować, bo nic nie pomaga. Nie reaguje na to, co do niej mówię. Nie chcę jej bić, ale czasem ja już psychicznie nie wytrzymuję. Nie wiem, gdzie i do kogo się z tym zgłosić.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

ADHD u 14-miesięcznego dziecka

Witam, jestem mamą 14-miesięcznego Artusia. Synek od małego jest bardzo ruchliwy. Jak nauczył się chodzić, to cały czas biega, rzadko odpoczywa i w ogóle się nie męczy. Interesuje się czymś tylko na chwilkę, najdłużej około 5 minut, a potem szybko...

Witam, jestem mamą 14-miesięcznego Artusia. Synek od małego jest bardzo ruchliwy. Jak nauczył się chodzić, to cały czas biega, rzadko odpoczywa i w ogóle się nie męczy. Interesuje się czymś tylko na chwilkę, najdłużej około 5 minut, a potem szybko biegnie w inne miejsce. Mam krzesełko do karmienia, w którym rzadko siedzi, ponieważ minutę po wsadzeniu zaraz z niego ucieka, nawet obiad jemy w biegu. Nie ma takiej rzeczy, która zainteresowała by go na dłuższą chwilę. Boję się, że to nie jest zwykła ciekawość świata. Proszę o poradę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Jak dostać się do wojska z ADHD

Witam, mam pytanie dotyczące tego, jak się dostać do wojska. Z racji tego, że w pierwszej klasie podstawówki rzekomo stwierdzono u mnie ADHD, zastanawiam się, czy nie będzie mi to przeszkadzać w wykonywaniu zawodu, jaki wykonywać chciałbym. Od zawsze... Witam, mam pytanie dotyczące tego, jak się dostać do wojska. Z racji tego, że w pierwszej klasie podstawówki rzekomo stwierdzono u mnie ADHD, zastanawiam się, czy nie będzie mi to przeszkadzać w wykonywaniu zawodu, jaki wykonywać chciałbym. Od zawsze chciałem iść do wojska lub do policji. Zaraz po gimnazjum chcę iść do szkoły wojskowej, ale nie wiem, czy jest sens, skoro z tym "schorzeniem" mogą mnie potem nie przyjąć. Dlatego chcę się dowiedzieć, czy z ADHD mam w ogóle szansę dostać się do wojska lub policji. Jeśli tak, to jak dostać się do wojska ze stwierdzonym ADHD, czy jest to standardowa droga, czy powinienem podjąć jakieś inne kroki? Może powinienem dodatkowo zdobyć jakieś zaświadczenia, że jestem zdolny pełnić obowiązki w wojsku? Boję się też, że ADHD mnie wykluczy i nie będę mógł wykonywać pewnych zawodów. Bardzo proszę o informację, czy stwierdzone ADHD jest ograniczeniem możliwości zawodowych i przede wszystkim, jak dostać się do wojska z ADHD. Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

ADHD u dorosłych - gdzie szukać pomocy?

Witam! Chciałabym się dowiedzieć, gdzie można uzyskać wsparcie w diagnozowaniu i leczeniu ADHD u osób dorosłych. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Patronaty