Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Histeria: Pytania do specjalistów

Jakie mogę być przyczyny kłopotów ze snem u 16-miesięcznego dziecka?

Dobry wieczór, Mamy 16 miesięcznego synka, od zawsze źle sypial ale od ostatnich dwóch tygodni jest jakaś masakra. Mały budzi sie codziennie po kilka razy w nocy, z ogromnym płaczem, wygina się wpada w histerie, u mnie na rękach... Dobry wieczór, Mamy 16 miesięcznego synka, od zawsze źle sypial ale od ostatnich dwóch tygodni jest jakaś masakra. Mały budzi sie codziennie po kilka razy w nocy, z ogromnym płaczem, wygina się wpada w histerie, u mnie na rękach nie uspalaja się się ogóle tylko u narzeczonej ale. Też trochę czasu musi minąć. Nie ma jeszcze wszystkich zębów, więc podalismy mu nurofen myśląc że to ból, ale nic nie pomaga. W ciągu dnia też jest strasznie marudny, już nie wiemy co maymy robić
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Co zrobić, aby pójście do przedszkola nie wiązało się dla dziecka że stresem?

Mój syn 24 m od września idzie do małego przedszkola. Nie wiem jak mu pomóc, aby rozstanie z mama było jak najmniej stresujacym przeżyciem. Zwłaszcza że synek był tylko że mną do tej pory. Sprawa jest o tyle trudna, ze... Mój syn 24 m od września idzie do małego przedszkola. Nie wiem jak mu pomóc, aby rozstanie z mama było jak najmniej stresujacym przeżyciem. Zwłaszcza że synek był tylko że mną do tej pory. Sprawa jest o tyle trudna, ze synek tk typ wrażliwca, boi się nowych miejsc i osób, reaguje na nie histeria. Wczoraj krótką wizyta w przedszkolu skończyła się na wejściu, gdyż synek wpadł właśnie w straszna histerię. Nie za bardzo chce się bawić z innymi dziećmi na placach. Co robić????

Jak rozstać się z partnerem, który mnie szantażuje?

Od 4 lat jestem w związku z którego wielokrotnie próbowałam wyjść poniewaz on mnie nie szanuje zdarzalo sie ze podczas kłótni mnie uderzyl itp. Zawsze gdy próbuje to skończyć on dostaję histerii szantazuje grozi ze sie zabije albo mnie obraza... Od 4 lat jestem w związku z którego wielokrotnie próbowałam wyjść poniewaz on mnie nie szanuje zdarzalo sie ze podczas kłótni mnie uderzyl itp. Zawsze gdy próbuje to skończyć on dostaję histerii szantazuje grozi ze sie zabije albo mnie obraza albo placze i obiecuję ze sie zmieni raz mówił że był u psychologa i ze ma cyklofrenie. Myślę że mógł to wymyśleć chociaż była sytuacja że chciał mnie udusić zaczynam się go coraz bardziej obawiać niewiem jak mam mu wytlumaczyc ze to nie ma sensu on robi wszystko żebym z nim była A ja juz nie mam sił juz nad sobą nie panuje nawet jak jest dobrze potrafię wybuchnąć gniewem i mam wrażenie ze to nienawidzę ale z 2 strony mi to żal i nie chce żeby cierpiał przezemnie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy taka nerwowość i ataki paniki mogą mieć podłoże psychiczne?

Witam. Zauważyłam ostatnio że jestem bardzo nerwowa, łatwo się denerwuje, czasami wpadam aż w histerie/panikę, bardzo łatwo mnie wyprowadzić z równowagi i rzadko ale zdarza się że nie chce nic robić, bo to bez sensu, bo i... Witam. Zauważyłam ostatnio że jestem bardzo nerwowa, łatwo się denerwuje, czasami wpadam aż w histerie/panikę, bardzo łatwo mnie wyprowadzić z równowagi i rzadko ale zdarza się że nie chce nic robić, bo to bez sensu, bo i tak się nie uda, bo po co. Zaczęłam się zastanawiać czy to normalne czy to może mieć jakieś podłoże psychiczne. Dodam tylko że 3 i pół roku temu urodziłam pierwsze dziecko, mam niedoczynność tarczycy (leczoną, wyniki dobre) i zażywam tabletki antykoncepcyjne ale nie współżyje (rozważałam czy to może być od hormonów). Wyniki morfologii i moczu dobre. Na witaminy i minerały nie miałam robionych badań, ale codziennie zażywam Vitotal Dla Koniet lub Centrum.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Toksyczny związek z żoną, która jest fanatyczką religijna i histeryczką

Witam, Od kilku lat tkwię w toksycznym związku, moja żona jest fanatyczką religijną, a do tego histeryczką. Nie dogadujemy się, oboje byliśmy w tej religii, ale ja z niej wyszedłem, bo nosi znamiona sekty. Bardzo źle czułem się psychicznie gdy... Witam, Od kilku lat tkwię w toksycznym związku, moja żona jest fanatyczką religijną, a do tego histeryczką. Nie dogadujemy się, oboje byliśmy w tej religii, ale ja z niej wyszedłem, bo nosi znamiona sekty. Bardzo źle czułem się psychicznie gdy w niej byłem , miewałem stany depresyjne i próbowałem sobie pomóc sięgając cześto po alkohol. W końcu zrozumiałem, że nie chce i nie mogę tak żyć. Znalazłem w internecie dowody na to, że to sekta, że okłamują ludzi itp. Próbowałem delikatnie porozmawiać z Żoną, przedstawić racjonalne dowody i powody, ona absolutnie nie chciała mnie słuchać, krzyczała mi swoje, a potem zatykała uszy, uciekała , zamykała się w pokoju i krzyczała do mnie , żebym nawet nie próbował jej odciągnąć, nie potrafiłem i nie potrafie do niej dotrzeć. Gdy odchodziłem od tej religii, szantażowała mnie emocjonalnie, straszyła, że ma stany zawałowe, szantażowała samobójstwem, mdlała itp. Bardzo się wtedy przestraszyłem, ale postawiłem na swoim i odszedłem. Do dziś ona ciągle namawia mnie do swojej religii,. Nie chce do tego wracać.Próbuje z nią rozmawiać, ale jak grochem o ścianę. Ciągle mnie kontroluje i ocenia przez pryzmat nakazów i zakazów tej religii ( a jest ich dużo) Gdy chciałem spotkać się na święta z rodziną, której nie mam n a codzień, trzy dni robiła mi sceny jak poprzednio- krzyczała, płakała, ale słuchać nie chciała. Chciałem żeby jechała ze mną , ale była zła , że wogóle chce jechać. Nie mogę normalnie żyć i funkcjonować, robić tego co chce , bo na każdym kroku jest jakiś zakaz- nakaz religijny, i ona zaraz robi sceny i ma pretensje. Mam dość, psychicznie jestem na skraju załamania nerwowego. Żeby nie było kłótni i było normalnie, muszę "być posłuszny" robić tak jak ona chce wtedy jest spokój... Chce się wyprowadzić, bo ja nigdy nie wrócę do tej religii, a ona twierdzi, że nigdy nie odejdzie i jak pisałem wcześniej nie mogę do niej dotrzeć, każda próba rozmowy na poziomie dwojga dorosłych ludzi kończy się jej histerią- wykrzykuje mi swoje, a potem reaguje jak dziecko, zatyka uszy, zamyka się w pokoju i krzyczy, płacze- histeryzuje. Podjąłem już decyzje o wyprowadzce, próbowałem jej to powiedzieć,-że skoro razem nam nie po drodze, to może powinniśmy żyć osobno, że może powinna znaleźć kogoś, kto będzie czuł i myślał tak jak ona, bo pomiędzy nami nie ma zgodności, ale do niej to nie dociera- Powiedziała mi , że ona wierzy, że ja wróce do tej religii i że ona sobie tego nie wyobraża żebym ja odszedł od niej.... Mój problem polega na tym, że z jednej strony che jej powiedzieć o wyprowadzce, ale boje się, że znowu zrobi mi straszne jazdy, będzie szantażować samobójstwem, zawałem, że nie pozwoli mi odejść i będzie robiła wszystko , żeby mnie zatrzymać, że nie cofnie się przed niczym itp. Z drugiej strony myślę, że lepiej było by wyprowadzić się pod jej nieobecność i zostawić list w którym wszystko wyjaśniam. Tu z kolei boje się, że to będzie nie fair i zaskoczę ją do tego stopnia, że faktycznie sobie coś zrobi albo nie wytrzyma emocjonalnie. Proszę o poradę / pomoc, nie wiem co robić, jak tą sprawę załatwić

Chciałem prosić o poradę psychologiczną

Dzień dobry, Chciałem prosić o poradę psychologiczną. Problem, który opiszę dotyczy moich rodziców, z którymi relację mogę określić jako "toksyczną". Mam 25 lat, obecnie mieszkam u babci ( mamą mojej mamy) od ponad roku. Sytuacja w domu zmusiła mnie do... Dzień dobry, Chciałem prosić o poradę psychologiczną. Problem, który opiszę dotyczy moich rodziców, z którymi relację mogę określić jako "toksyczną". Mam 25 lat, obecnie mieszkam u babci ( mamą mojej mamy) od ponad roku. Sytuacja w domu zmusiła mnie do wyprowadzki, natomiast sytuacja po przeprowadzce jeszcze się pogorszyła. Jeśli chodzi o moją mamę - praktycznie od dziecka choruje na cukrzycę. Od jakichś dwóch lat zdrowie zmusiło ją do rezygnacji z pracy. Całe życie pracowała w banku i nagła niemożność pracy sprawiła, że stała się jednym wielkim kłębkiem nerwów. Dodatkowo przez całe życie patrzy na innych ludzi, zazdrości im, próbuje wpłynąć na moje decyzje w oparciu o to co powiedzą inni, poniekąd próbuje realizować swoje niespełnione marzenia przeze mnie, narzucając mi swoje racje. Sytuacja stała się naprawdę uciążliwa dla mnie. Stan do jakiego doprowadziła się moja mama bywał drastyczny: napady paniki, rozpacz, histeria, egoizm, wyzywanie moich bliskich. Taka "chora" próba uświadomienia mi, że jestem wszystkiemu winny. Dodatkowo fakt, że mieszkam z babcią a nie z nią spowodował jej nienawiść do swojej matki, którą również obwinia, za to że "przygarnęła mnie do siebie". Dodatkowo postawa ojca jest bierna. Nie radzi sobie z problemem i również on zaczyna obwiniać mnie o wszystko, napędzany tym czym żyje matka. Proszę o poradę jak mam zachowywać się w takiej sytuacji. Dodam, że bardzo zle odbija sie to na moim zyciu. Przejąłem poniekąd lęk i myślenie, którego za wszelką cenę próbuję się pozbyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Czy jestem w toksycznym związku?

Dzień dobry, Ostatnio i czytałam się na temat toksycznych związków i zaczęłam zastanawiać się czy mój taki nie jest. Jestem ze starszym od siebie partnerem. To dobry człowiek po przejściach, zakochaliśmy się w sobie dość szybko. Sprzeczamy się dość często,... Dzień dobry, Ostatnio i czytałam się na temat toksycznych związków i zaczęłam zastanawiać się czy mój taki nie jest. Jestem ze starszym od siebie partnerem. To dobry człowiek po przejściach, zakochaliśmy się w sobie dość szybko. Sprzeczamy się dość często, na wiele rzeczy mamy taki sam pogląd, różnimy się temperamentem. Mamy niestety spore problemy finansowe ( ja ledwo co złapię jakiś staż), partner obecnie szuka pracy i niestety ma długi. Partner ma wadę, której nie cierpię - mianowicie lubi sobie wypić ( nie jest alkoholikiem, nie jeździ po pijanemu, nie chodzi na kacu do pracy). Piwko niecodziennie, ale czasem dwa na dzień i to czego naprawdę nie cierpię czyli wódeczka np w sobotę. Nie każdą oczywiście, ale najgorzej, że często po prostu mnie nie uprzedza o tym. Bywa, że czekam na niego, a on sobie siedzi sobie z kieliszkiem i nawet nie odbierze. I to jest w zasadzie jedyna rzecz, która nam psuje relacje. Ja jako osoba nerwowa czasem zanim jeszcze taka sytuacja się wydarzy uprzedzania fakty i już wydzwaniam z płaczem i awanturą, a potem okazuje się, że partnerowi nawet nie wpadło do głowy się napić i właśnie się do mnie wybierał. Ja muszę mieć go od razu i najlepiej codziennie, zaraz odbieram to jako brak miłości i zaangażowania. Zaraz jest płacz i histeria i wmawianie sobie takich rzeczy. Tyle razy go prosiłam a on ciągle, chociaż ostatnio mniej. Troszkę zagubilam obiektywizm, czy to toksyczna relacja czy po prostu problem w związku i trzeba trochę odpuścić?

Dziwne zachowanie synka najbliższej przyjaciółki

Witam serdecznie, Postanowiłam zadać pytanie odnośnie zachowania synka najbliższej przyjaciółki, po to, aby spróbować Jej pomoc i zrozumieć przyczynę zachowania Jej Synka. Syn przyjaciółki ma prawie 5 lat i niestety, od jakiegoś roku, Jego zachowanie zaczyna znacząco odbiegać od zachowania... Witam serdecznie, Postanowiłam zadać pytanie odnośnie zachowania synka najbliższej przyjaciółki, po to, aby spróbować Jej pomoc i zrozumieć przyczynę zachowania Jej Synka. Syn przyjaciółki ma prawie 5 lat i niestety, od jakiegoś roku, Jego zachowanie zaczyna znacząco odbiegać od zachowania rówieśników (w tym mojej 5-letniej córy). Chłopczyk sprawia wrażenie jakby nie rozumiał wydawanych Mu poleceń czy prostych pytań kierowanych w Jego kierunku. Na pytania zadawane przez Mamę (lub kogokolwiek innego) odpowiada zazwyczaj jednym słowem, często stawiając Siebie w trzeciej osobie (nie mówi "jestem głodny" tylko "Mateusz jest głodny"). Rozwój Jego mowy jest na poziomie 3 letniego dziecka, początkowo zrzucalysny to na karb dwujęzycznego środowiska (rodzice rozmawiają po angielsku, w przedszkolu jest opieka dwujęzyczna - angielska i niemiecka), mały uczęszcza na dodatkowe zajęcia wspomagające mowę, ale postęp jest nieznaczny. Jego wymowa jest bardzo niewyraźna, posługuje się prostymi zdaniami. Na pytania zaczynające się oś "dlaczego" zazwyczaj nie udziela żadnej odpowiedzi. Mały zaczął mówić dosyć późno, proste zdania zaczął używać po skończeniu 4 lat. Na zadawane pytania odpowiada, natomiast nigdy sam nie zaczyna nic opowiadać (np. co robił w przedszkolu itp.). Jeżeli zobaczy samolot lub pociąg reaguje bardzo emocjonalnie krzycząc "Mama, samolot!", czasami wielokrotnie. Kwestia mowy nie jest jednak największym problemem. Mały potrafi wpaść w istna furię kiedy inne dzieci "wyprzedza" Go w zabawie. Wystarczy, ze córka wyprzedzi Go na hulajnodze lub inne dziecko wejdzie przed Nim na zjeżdżalnię, wówczas Mały zaczyna krzyczeć w niebogłosy i bardzo ciężko jest Go uspokoić. Krzyczy "ja jestem pierwszy! Ja wygrałem!", a tłumaczenie, ze nikt się nie ścigał zazwyczaj nic nie pomaga. W takich sytuacjach zazwyczaj bardzo mocno zaciska piąstki i aż cały się trzęsie. W przedszkolu ma Swój "ulubiony" samochód, którego nie pozwala używać żadnemu innemu dziecku. W środkach publicznego transportu zawsze musi siedzieć na tym samym miejscu (koło okna) inaczej atak histerii jest gwarantowany. Na placu zabaw pozostawiony sam Sobie (przetestowaliśmy kilkakrotnie) nie interesuje się, gdzie jest Jego Mama przez dobre 10-15 minut. Nie rozpoczyna zabawy z innymi dziećmi, zazwyczaj zajmuje się sam Sobą (bawi się albo samochodami, pociągani, samolotami albo dinozaurami), rysowaniem, pisaniem, grami planszowymi, wycinaniem jest zupełnie niezainteresowany. W gry planszowe zawsze musi wygrywać, inaczej wpada w histerie. Jego Mama czasami "wymusza" na Nim uczestnictwo w powyższych aktywnościach, ale droga do tego jest bardzo ciężka i okupiona krokodylimi łzami. Jeżeli coś przeskrobie i Jego Mama poprosi aby przeprosił zawsze to robi, ale widać, ze jest to tylko powtarzana formuła, bez zrozumienia dlaczego musiał przeprosić. Dosyc często naśladuje odgłosy (zazwyczaj zwierząt), również w miejscach publicznych, i czasami bardzo głośno. Poproszony, żeby przestał, zazwyczaj nie słucha. Mały jest bardzo pozytywnym dzieckiem, dużo się śmieje, uwielbia małe dzieci, ale tylko do momentu, kiedy może się bawić w Swoje ulubione zabawy. Bardzo ciężko przekonać Go do wykonywania jakichkolwiek poleceń, a żeby skłonić Go do reakcji trzeba kilkakrotnie wywołać Jego imię. Kontakt wzrokowy jest, ale czasami trzeba kilkakrotnie się do Niego zwrócić. Jego Mama bardzo często musi powtarzać "popatrz na mnie, rozumiesz, co do Ciebie mówię?"...przepraszam za długi post, ale chciałam jak najlepiej opisać sytuację. Dodam jeszcze, ze Mały był diagnozowany pod kątem autyzmu, który został wykluczony (przez jednego lekarza).
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Jak reagować podczas napadów gniewu i histerii u partnerki?

Dzień dobry. Jestem tuż po dwudziestce, moja dziewczyna zaraz przed. Jesteśmy razem już ponad dwa lata. Od dawna zmagamy się z napadami histerii mojej dziewczyny. Właściwie prawie od początku. Współżyjemy też prawie od początku. Ja wcześniej byłem w związku, który... Dzień dobry. Jestem tuż po dwudziestce, moja dziewczyna zaraz przed. Jesteśmy razem już ponad dwa lata. Od dawna zmagamy się z napadami histerii mojej dziewczyny. Właściwie prawie od początku. Współżyjemy też prawie od początku. Ja wcześniej byłem w związku, który wyglądał bardzo dziwnie, a ona nie miała nikogo. Te tematy są dla niej, jak się okazało bardzo ważne. Nie wchodząc w szczegóły chodzi o to, że moja aktualna dziewczyna czuje się oszukana tym, że nie mówiłem jej prawdy przez długi czas. Późno dowiedziała się o moim współżyciu z poprzednią dziewczyną. Właściwie była to wzajemna masturbacja i stąd nieporozumienia. W dodatku wszelkie informacje wychodziły powoli bo widząc jej złe reakcje zatajałem i niedomawiałem szczegółów i różnych aspektów tego co działo się w poprzednim związku. Wzbudziło to w niej poczucie bycia gorszą. Teraz pojawiły się u mnie problemy z potencją(a raczej ich nasilenie). Jestem już umówiony do lekarza ale pewnie to potrwa. Zepsuty romantyczny wieczór w bardzo ważny dzień przelał czarę goryczy i moja dziewczyna wylądowała na izbie przyjęć w szpitalu psychiatrycznym (z własnej woli bo nie mogła już wytrzymać). Dostała leki uspokajające i diagnozę, że to zaburzenia adaptacyjne. Wybieramy się do Poradni Zdrowia Psychicznego. Docierając do pytania. Jak mam sobie z tym radzić? Jak się zachowywać podczas jej napadów gniewu i histerii. Jestem niejako źródłem problemu. Dla mnie to jasne, że nie bez powodu jest na mnie zła i wciąż nie wzbudzam jej zaufania. Nie potrafimy się rozstać, za bardzo nam zależy, więc musimy nauczyć się z tym żyć stopniowo wzbudzając zaufanie. Tak myślę. To się nie uda jeśli jej ataki będą wytrącały mnie z równowagi. Jak powinienem o tym myśleć, co do niej mówić aby łagodzić napady, odsuwać kierunek jej gniewu od mojej osoby, tak żeby mnie to nie dotykało. Czy oprócz lekarza seksuologa udać się gdzieś jeszcze? Czy jej diagnoza też na pewno jest trafna czy są inne możliwości i udać się jeszcze raz do lekarza psychiatry na spokojnie a nie w trakcie skumulowanego bólu, cierpienia i zmęczenia?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Jak rozmawiać z córką po odejściu jej partnera?

Moja córka ma 34 lata i 3 lata temu poznała dużo starszego pana.sex był jej obcy.za 1 razem nie wyszlo-byl ból i za 2 razem też nie wyszło.pan zostawił ją z tego powodu.jak poprosiłam żeby poszła do seksuologa to dostała histerii.co robić?jak rozmawiać? Matka
odpowiada 1 ekspert:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski

Co zrobić w przypadku lęku przed ludźmi u mojego syna?

Witam mam synka 2,5 lat boi się panicznie ludzi i dzieci do 1,5 roku było wszystko ok a teraz nie można z nim wyjść nigdzie gdzie są ludzie nawet do sklepu bo wpada w histerię i placze

Jak radzić sobie z moimi lękami i zazdrością?

Mam ogromny problem ze swoją psychiką, mam chłopaka i jestem z nim bardzo szczęśliwa, jednak od pady tygodni bardzo „męczy” mnie swoje zachowanie, którego nie jestem w stanie opanować. Mam ogromne lęki, wpadam w histerie i jestem chorobliwie zazdrosna -... Mam ogromny problem ze swoją psychiką, mam chłopaka i jestem z nim bardzo szczęśliwa, jednak od pady tygodni bardzo „męczy” mnie swoje zachowanie, którego nie jestem w stanie opanować. Mam ogromne lęki, wpadam w histerie i jestem chorobliwie zazdrosna - totalnie nie mam o co. Boje się o wszystko i to tak dosłownie, boje się ze chłopak mnie zostawi, bardzo często płacze, a przy tym bardzo się denerwuje i robie mu sceny zazdrości. Dodam ze mieliśmy z chłopakiem przerwę miesiąc i gdy wróciliśmy do siebie ten koszmar się zaczął. Wiem, ze przez moje zachowanie zniechęcam go do siebie, ale ja już nie wiem co mam zrobić, nie radze sobie z tym...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak pozbyć się lęku przed petardami?

Witam mam 24 lata i od dziecka boję się panicznie petard i fajerwerków. Ogarnia mnie wtedy nieokielznana histeria, płacz i krzyk. Jak mam przetrwać sylwestra? Czuję się dziwnie gdy mój płacz ustaje. Tak jakbym nie była wtedy sobą i się... Witam mam 24 lata i od dziecka boję się panicznie petard i fajerwerków. Ogarnia mnie wtedy nieokielznana histeria, płacz i krzyk. Jak mam przetrwać sylwestra? Czuję się dziwnie gdy mój płacz ustaje. Tak jakbym nie była wtedy sobą i się sama sobie dziwię swojego zachowania. Moja rodzina mnie nie rozumie i się nasmiewa ze mnie.

Płacz i histeria dziecka w przedszkolu - co robić?

Dziewczynka 3-letnia uczęszcza do przedszkola od połowy października. Do dnia dzisiejszego(koniec lutego) non stop płacze w przedszkolu z malutkimi przerwami. Płacz przeradza się w ogromną histerię,wychowawczyni nie odstąpi na krok,wręcz wchodzi jej na twarz. Nie stoi obok, musi być na... Dziewczynka 3-letnia uczęszcza do przedszkola od połowy października. Do dnia dzisiejszego(koniec lutego) non stop płacze w przedszkolu z malutkimi przerwami. Płacz przeradza się w ogromną histerię,wychowawczyni nie odstąpi na krok,wręcz wchodzi jej na twarz. Nie stoi obok, musi być na przeciwko prawie wchodząc na wychowawczynię. Odpycha dzieci,które podchodzą do Pani. Chce mieć ją na wyłączność czego nie da się zrobić przy grupie 22 osób. Inne dzieci czują się pokrzywdzone i odtrącone,ponieważ dziewczynka absorbuje całą uwagę. Ciągły płacz,krzyk sprawia,że dzieci zatykają uszy i płaczą. Z rozmowy z rodzicem wynika,że dziecko w domu nie odstępuje matki na krok, chodzi z nią nawet do toalety. Nie zostaje z dziadkami ani ojcem. Płacz wtedy jest taki jak w przedszkolu. Dziewczynka często podczas płaczu skarży się na ból brzuszka,nic nie je w przedszkolu, zaczęło bardzo obgryzać paznokcie. Dopiero jak wchodzi matka dziecko zmienia się nie do poznania. Rozmowy z matką nie skutkują. Uważa"że dziewczynka musi być w przedszkolu i koniec. Dodam,że matka nie pracuje. Proszę o poradę,co w takiej sytuacji można jeszcze zrobić oprócz podpowiedzi mamie kontaktu z psychologiem,ponieważ do niego nie pójdzie. Takie rozmowy już były. Martwi mnie stan dziecka. Od połowy października nie ma poprawy. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Dlaczego małe dziecko wpada w histerię?

Witam serdecznie, mój syn 3,5 l od stycznia uczęszcza do przedszkola , martwi mnie bardzo ze zawsze jak po niego przychodzę wpada w okropna histerie , rzuca zabawkami , kładzie się na podłogę , nie chce się ubrać , jestem... Witam serdecznie, mój syn 3,5 l od stycznia uczęszcza do przedszkola , martwi mnie bardzo ze zawsze jak po niego przychodzę wpada w okropna histerie , rzuca zabawkami , kładzie się na podłogę , nie chce się ubrać , jestem tum faktem bardzo przerażona ponieważ Panie patrzą na mnie jak na wyrodna matkę bo przecież jak to możliwe ze dziecko na mój widok tak się zachowuje . Ogólnie syn zrobił się bardzo nerwowy , nie radzi sobie w grupie , nie potrafi się bawić z innymi dziećmi . Bardzo się tym martwię , czekamy na konsultacje z psychologiem . Zaznaczę jeszcze ze mieszkamy w uk i dziecko dopiero zaczyna uczyć się języka angielskiego ( w domu mówimy po polsku ) . Bardzo proszę specjalistów o pomoc i z góry bardzo dziękuje .
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Niepokojące objawy przypominające autyzm u 10-miesięcznego synka

Witam jestem mamą 10 miesięcznego synka, u ktorego zauwazylam niepokojace dla mnie objawy przypominające autyzm. 1. Moj syn jest tak zainteresowany wszystkim dookola ze bardzo ciężko reaguje na swoje imie, oraz ciezko o kontakt wzrokowy 2.jak jest podekscytowany macha... Witam jestem mamą 10 miesięcznego synka, u ktorego zauwazylam niepokojace dla mnie objawy przypominające autyzm. 1. Moj syn jest tak zainteresowany wszystkim dookola ze bardzo ciężko reaguje na swoje imie, oraz ciezko o kontakt wzrokowy 2.jak jest podekscytowany macha raczkami 3.Majac okolo 8-9 miesiaca gaworzyl (bubu i baba) nagle przestal jedynie co robi to "bziumka" 4.nie jest zainteresowany jakimkolwiek nasladowaniem. 5. Nie cieszy sie na moj i meza widok. Dodam, ze syn od 6 mz ogladal dosc sporo bajek na tv. Gdy mu wlaczam ulubiona piosenke ma usmiech od ucha do ucha, jak mu pokaze jego ulubiona zabawke rowniez ma usmiech od ucha do ucha. Lubi sie bawic ze mna oraz z mezem. Dodam ze niechcacy podczas zabawy kiedys bardzo mocno przestraszylam mojego synka, ktory wpadl w histerie i ciezko go bylo uspokoic.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Czy zachowanie 2-latka jest prawidłowe?

Witam. Martwi mnie zachowanie mojego syna. Syn ma 2 lata i 3 miesiące. Od małego był dzieckiem bardzo spokojnym. Po ukończeniu 3 miesięcy zauważyłam, iż syn ma skierowana główkę tylko w jedną stronę, podczas snu wycięty był w literę C.... Witam. Martwi mnie zachowanie mojego syna. Syn ma 2 lata i 3 miesiące. Od małego był dzieckiem bardzo spokojnym. Po ukończeniu 3 miesięcy zauważyłam, iż syn ma skierowana główkę tylko w jedną stronę, podczas snu wycięty był w literę C. Okazało się, iż syn ma asymetrie ulozeniowa, obniżone napięcie mięśniowe oraz był bardzo wiotki. Szybka rehabilitacja przyniosła natychmiastowe efekty. Podczas rehabilitacji synek bardzo współpracował. Syn zaczął chodzić gdy miał 10 i pol miesiąca. Bardzo też szybko zaczął mówić. Obecnie zaczyna mówić zdania. Bardzo dużo rozumie I wie. Tzn umie powiedzieć jak ma na imię, nazwisko, ile lat, gdzie się urodził, jak nazywają się dziadkowie itp. Gdy skończył 14 miesięcy panicznie bał się dzieci tzn. mniej więcej do 3 roku życia. Dziecko nie musiało się odzywać by syn wpadł w histerię. Przed ukończeniem 2 roku gdy syn dosyć sporo zaczął mówić, lęk troszeczkę się uspokoił do tego stopnia, iż chętnie chodzi na plac zabaw, minie inne dzieci. Problem pojawia się gdy to my chcemy do kogoś pójść kto ma małe dziecko lub ktoś z dzieckiem chce przyjść do nas. Tyle ile przebywamy z tymi osobami dziecko placze. Boi się obcych miejsc. Nie możemy do nikogo pójść bo to kończy się histeria. Jakiś czas był problem sklepow. Każde wejście do sklepu kończyło się histeria. Z czasem konsekwentnie tłumaczyłam, że musimy kupić bułki, mleko bo coś musi jeść. Udało nam się przezwyciężyć problem dużych sklepów Ale małe sklepiki nadal budzą w nim duży lęk. Małe sklepiki I mieszkania. Widzę, że idziemy pomału do przodu Ale martwi mnie zachowanie syna. Z jednej strony jest bardzo mądrym dzieckiem A z drugiej bardzo wyleknionym. Bardzo dużo poświęcam mu czasu gdyż tata pracuje w delegacji Ale przyznam, iż jest to nurtujące gdyż ani my ani nikt inny nie może nas odwiedzić lub my kogoś. Syn rozumie co znaczy nie wolno, że może zrobić sobie krzywdę. Rozróżnia praktycznie wszystkie literki cyferki I alfabet. Bardzo lubi rysować kleić ciastolina. Chce wspomóc jego rozwój i pomoc mu z przezwyciężaniem leków. Nie wiem czy to przejściowa fobia ? Lęk? Czy powinnam zgłosić się do specjalisty?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Problem z karmieniem 4,5-miesięcznej córki

Mam problem z moją 4,5 miesięczną córką, która bardzo krzyczy i zanosi się podczas próby karmienia (od urodzenia jest na mm), wyrywa butelkę z buzi i wrzeszczy, jak wkładam ją do buzi spowrotem, jest nadal krzyk i jeden wielki wrzask... Mam problem z moją 4,5 miesięczną córką, która bardzo krzyczy i zanosi się podczas próby karmienia (od urodzenia jest na mm), wyrywa butelkę z buzi i wrzeszczy, jak wkładam ją do buzi spowrotem, jest nadal krzyk i jeden wielki wrzask jakby ją ktoś ze skóry obdzierał. W nocy budzi się na jedzenie i je spokojnie a w ciągu dnia jest dramat. Jak podaję jej wodę to nie płacze, tylko przy mleku jest histeria. Nie widzę żeby miała napuchnięte dziąsła, gorączki też nie ma.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bartłomiej Grochot
Lek. Bartłomiej Grochot

Lęki, histeria i załamania nerwowe a marihuana i alkohol

Witam przestałem palić marihuanę 3 miesiące temu. Używałem tez inne używki kokaine Alkochol.... Mam straszne leki załamania nerwowe histerię itp. Nie zarzywam żadnych leków staram się sam sobie z tym poradzić. Ale brak mi motywacji i energi nie potrafię sie skoncentrować myśleć logicznie. Naj bardziej odbija się to na mojim zwiazku. Nie wiem co robić....
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Diana Kupczyńska
Dr n. med. Diana Kupczyńska
Mgr Małgorzata Mróz
Mgr Małgorzata Mróz

Konflikt w związku o przeszłość partnera

Dzień dobry, mam problem. Jestem w związku z mężczyzną starszym o 10 lat. Kiedy go poznałam powiedział mi, że ma dwóch synów - każde z inną partnerką, ten drugi nie wie czy jest jego i zamierza to sprawdzić. Byłam w... Dzień dobry, mam problem. Jestem w związku z mężczyzną starszym o 10 lat. Kiedy go poznałam powiedział mi, że ma dwóch synów - każde z inną partnerką, ten drugi nie wie czy jest jego i zamierza to sprawdzić. Byłam w szoku (on miał 37 lat i nie wyglądał, rozrywkowy, taki troszkę niedorosły) ale pomyślałam, że nie mogę skreślać nikogo o przeszłość - to rozdział zamknięty. Kontaktuje się z synem, z jego matką też niestety, no bo o syna. Oni mieszkają za granicą, ona wyszła teraz za mąż. Zdradziła go, stosowała przemoc, a druga kobieta przypuszczalnie wrobiła go w dziecko. Jesteśmy razem dwa lata. Jeszcze w zeszłym zauważyła, że mój partner pisze z tą pierwszą byłą nie tylko o synu. Wysyłała mu zdjęcie sukienki do ślubu, komentowała jego posty, mnie (że jestem ładna, i że mu gratuluje), kiedy spotkali się przypadkiem (po naszej kłótni) pisała potem do niego, czemu był smutny. Wszystko mi to pokazywał, czasem chwalił się synem. Jego mama też pisała z tą kobietą o mnie, wszystko niby przyjaźnie, ale zaczynało mnie to złoscić. Zaczęłam udawać, że jej nie ma i że tego syna też nie ma. Z partnerem zaczęły się kłótnie, takie normalne jak u wszystkich ( o to, że niechętnie z nim wychodzę, ja złościłam się, że że on np ma zwyczaj codziennego piwa itd) Partner był za młodu metalowcem, ta jego była też. Syn taki sam. Zaczęłam wszystko analizować, porównywać się, zakazałam mu z nią kontaktów. Odmówił, bo syn - kazałam mu wybierać między nim, a mną, krzczyć że go nienawidzę, że kocha go bardziej, a n aszego dziecka nie pokochałby. Złapałam się na myślach, że chciałabym aby jej cos się stało, żałować, że urodzila to dziecko. Wpadłam w histerię, działy się cuda. Porozmawialiśmy, wytłumaczuł mi wszystko, zapewnił o uczuciu - wierzę mu. Ale kilka dni temu znalazłam stary komentarz pod fotką sprzed ilus lat o niej ,,że byla muzą' jego. I od nowa. Kazałam mu usunąć, on wpadł w złosc, że go osaczam i że robię to samo co ona kiedyś. A ja już nie mogę. Nie chcę żeby ona istniała w jego życiu. Chcę tylko kontaktów na temat syna, a po smierci mamy partnera ona złożyla mu kondolencję. Usłyszałam, że ma klasę i ważne było dla niego dobre słowo od niej. Boli mnie to strasznie, nie mogę się pogodzić z tym. On czasem mija się z prawdą, nie w dużych rzeczach. Ale raz mi mowi, że ją kochał, raz że nie. A jeśli ten drugi syn jest jego naprawdę? To oznacza, że go nie kocha, bo nie jest tamtym, jego ukochanym. Kiedyś normalnie rozmawialiśmy, teraz on nazwał mnie już wariatką kilka razy. Zapewnia o miłości, ale ja już nie daję rady. Nie wierzę w jego słowa.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Patronaty