Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Konflikty w związku: Pytania do specjalistów

Rozstanie z mężem po urodzeniu dziecka - czy sobie poradzę?

Witam serdecznie. W moim 10 letnim związku nie jest najlepiej przez ostatnie kilka lat.. Bywało różnie raz dobrze raz źle, więcej jest przykrych dni niż tych weselszych, nawet narodziny córeczki nic nie zmieniło. Mąż ciągle nie ma humoru.. Jest marudny... Witam serdecznie. W moim 10 letnim związku nie jest najlepiej przez ostatnie kilka lat.. Bywało różnie raz dobrze raz źle, więcej jest przykrych dni niż tych weselszych, nawet narodziny córeczki nic nie zmieniło. Mąż ciągle nie ma humoru.. Jest marudny i męczący a powodów do tego nie ma, po prostu taki już jest.. Nie chcę się już dłużej męczyć i jestem zdecydowana na rozwód, tylko bardzo mnie męczy przyszłość moja i mojego dziecka.. Aktualnie mieszkamy w Niemcach, mam do kogo wrócic, do moich rodziców, jestem ambitna i szybko znajdę pracę tylko że mam tylko 4 lata przepracowane a co z emerytura? Z remontem nowego mieszkania... Czy poradzimy sobie we dwie... Naprawdę nie wiem co robić..
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co robić, kiedy mąż prowokuje awantury?

Witam trafiłam na to forum po kolejnej awanturze . Tym razem była u nas policja. Pierwszy raz. Jesteśmy małżeństwem ponad 20 lat , mamy dwoje dzieci .Jeden syn jest już dorosły i to On mnie wspiera i pomaga podczas awantur.... Witam trafiłam na to forum po kolejnej awanturze . Tym razem była u nas policja. Pierwszy raz. Jesteśmy małżeństwem ponad 20 lat , mamy dwoje dzieci .Jeden syn jest już dorosły i to On mnie wspiera i pomaga podczas awantur. Mąż dużo pije , sprawdza mnie kontroluje . Posadza o zdrady wmawia różne rzeczy . Szuka na stronach porno podobnych osób i mówi ze to ja . Ze nagrywam filmy porno i na tym zarabiam . Wypomina mi np ze jak miałam 15 lat , spotykając się z nim umowilam się do kina z kolega . Budzi po kilka razy w nocy wyzywając albo pyta dlaczego go zdradziłam ( chociaż nigdy to nie miało miejsca ) on często noe wraca do domu po pracy właściwie co dzień .. mimo ze pracuje od 8-16 wraca 23 albo później zdarza się ze rano . A mi praktycznie nie wolno wychodzić nigdzie . Każde moje wyjście np. Do mojej rodziny kończy się awantura . Mąż nie robi w domu kompletnie nic. Twierdzi ze po to ma dzieci żeby mu sprzątały .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zapomnieć o swoim byłym?

Byłam z facetem ponad dwa lata. Ten związek był dosyć burzliwy, bo ja jestem dosyć nerwowa osoba i upartą. A on znowu był dumny i nie do końca w pewnych kwestiach mogliśmy znaleźć wspólny język. Jednak widziałam jego starania i... Byłam z facetem ponad dwa lata. Ten związek był dosyć burzliwy, bo ja jestem dosyć nerwowa osoba i upartą. A on znowu był dumny i nie do końca w pewnych kwestiach mogliśmy znaleźć wspólny język. Jednak widziałam jego starania i to jak o mnie walczył za każdym razem kiedy była kłótnia i kazalam mu spadać z mojego życia, delikatnie mówiąc. Od samego początku związku czułam się od niego gorsza, czułam że nie dorastam mu do pięt. On student... zawsze miał zorganizowane życie. A ja byłam taka szarą myszką przy nim. Takie miałam myślenie. Mimo że zapewniał mnie że moje wykształcenie nie jest dla niego istotne. Klocilismy się dosyć często, nawet o pierdoły. O pierdole potrafiłam się przyczepić. Nie wiem co się ze mną wtedy działo bo w poprzednim związku tak nie miałam. Czasami aż tak potrafił mnie wkurzyć że aż gotowała się we mnie. Kiedy konczylamn związek on za mną biegał i prosił mnie żebym go nie zostawiała... W lutym zaszłam w ciążę... wpadliśmy... Nie mogłam sobie z tym poradzić... usunelam dziecko... On tego nie chciał mimo to pomógł mi to zrobić bo strasznie płakałam i chyba wpadłam w jakaś depresje... Później się zaczęło wszystko psuć... kłótnie były tak częste... O byle co... ciągle zrywalam... On koniec końców stwierdził że przestał mnie kochać... A ja? Ja po czasie uświadomiłam sobie kogo straciłam... I ile dla mnie robił... Jeszcze w kwietniu próbowałam jakoś to scalic, naprawić... Ale nie dałam rady... zaraz po mnie znalazł sobie kogoś innego... A ja zostałam sama bez nikogo bo nasz związek wyglądał tak że mieliśmy tylko siebie i odciekosmy się od znajomych... Teraz on ma nową dziewczynę... A ja nie wiem jak mam sobie poradzić ze swoją psychiką... mam myśli samobójcze... Nie daje rady wstawać z łóżka... Nie chce być na tym świecie... Nie mogę o nim zapomnieć...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Zanik kontaktów intymnych po porodzie

Dzień dobry. Postanowiłem napisać w tym miejscu o swoim problemie aby zasięgnąć informacji o frustrującym mnie już od dłuższego czasu problemie. Mam 40 lat moja partnerka 38. Jesteśmy rodzicami 1.5 rocznych Bliźniaków. Problem dotyczy sexu... A raczej jego braku... Partnerka... Dzień dobry. Postanowiłem napisać w tym miejscu o swoim problemie aby zasięgnąć informacji o frustrującym mnie już od dłuższego czasu problemie. Mam 40 lat moja partnerka 38. Jesteśmy rodzicami 1.5 rocznych Bliźniaków. Problem dotyczy sexu... A raczej jego braku... Partnerka przed zajściem w ciążę była dość aktywna na tej płaszczyźnie... Od czasu gdy zaszła w ciążę nasze życie intymne zupełnie umarło. Cielesność oraz to co Scala związek oraz zbliża ludzi umarło. Partnerka nie wykazuje żadnej aktywności w tej sferze. Dodam że żadne z przesłanek typu... Zmian w ciele partnerki uciążliwości po porodzie zupełnie nie występują... Moja frustracja sytuacja... Kilka razy sięgała już zenitu co sprowadzalo się do podjęcia rozmowy, która kończyła się bez jakiegokolwiek podania przyczyny czy też powodów zaistniałej sytuacji... Po rozmowie nastepowala chwilowa poprawa jednakże z upływem czasu wszytko wraca do normy... Dodam że problemy z płaszczyzny finansów zupełnie nas nie dotyczą... Stać nas na wiele... Partnerka w swoich wypowiedziach stawia mi co róż nowe wyzwania i gradienty do spełnienia aby była szczęśliwa... Jednakże zł spełnianie ich nic nie zmienia... Braj jakiegokolwiek zainteresowania potrzebami Mojej osoby oraz zupełna obojętność, brak jakiejkolwiek inicjacji sytuacji jak i brak poświęcenia czasu dla Nas samych... Odbija się na atmosferze dnia, wieczoru... Zupełnie nie rozmawiamy już ze sobą... Oddalenie jest już tak dalekie, iż ciężko to nazwać Związkiem Kobiety i Mężczyzny a raczej przechodzi w związek platoniczny... Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak pokonać kryzys w związku i odbudować relacje z partnerem?

Witam, mam problem z chłopakiem. Mianowicie byliśmy razem rok i 4 miesiące, a od jakiegoś roku mieszkaliśmy razem.(warto dodać że przeprowadził się dla mnie na 2 koniec Polski) Na początku było super, byliśmy bardzo zakochani i praktycznie nierozlaczni. Jakieś 2-3... Witam, mam problem z chłopakiem. Mianowicie byliśmy razem rok i 4 miesiące, a od jakiegoś roku mieszkaliśmy razem.(warto dodać że przeprowadził się dla mnie na 2 koniec Polski) Na początku było super, byliśmy bardzo zakochani i praktycznie nierozlaczni. Jakieś 2-3 miesiące temu coś zaczęło się psuć, weszła rutyna, problemy itp. Pomyślałam że to tylko krysyz i że to przejdzie. 3 tygodnie temu wyprowadził się i teraz wyjeżdża do mamy za granicę do pracy,a ja czuję się jakby przede mną uciekł... Nie potrafię sobie wybaczyć że odszedł, cały czas się dręcze tym że nie zrobiłam wszytkiego.. Ja wciaz go kocham i codzienne myślę jak do niego wrócić, pomocy!! Czy coś z tego będzie??
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Przez swój charakter niszczę związek - co mam zrobić?

Jestem że swoim narzeczonym ponad 4 lata razem, nie mieszkamy razem (on chce po ślubie). Od pewnego czasu zaczęło się między nami nie najlepiej układać. Powodem tego jest mój paskudny charakter. Często chce żeby było po mojemu, jestem dość nerwowa... Jestem że swoim narzeczonym ponad 4 lata razem, nie mieszkamy razem (on chce po ślubie). Od pewnego czasu zaczęło się między nami nie najlepiej układać. Powodem tego jest mój paskudny charakter. Często chce żeby było po mojemu, jestem dość nerwowa osoba i mam problem z panowaniem nad swoimi emocjami. Przykładów jest wiele ale chyba najlepszym będzie ostatnia sytuacja. W listopadzie mieliśmy jechać wspólnie do spa nad morzem. Dwa dni przed wyjazdem narzeczony oznajmij mi że on nie da rady jechać bo ma sporo spraw do załatwienia w swojej firmie. Po usłyszeniu tego nie wiem co we mnie wystąpiło ale zaczelam go wyzywac od najgorszych. Jednocześnie w głowie już sobie układałam jak można pogodzić te dwie sprawy wyjazd i jego praca. Po tej awanturze już nie chciał nawet słuchać jakie mam alternatywne rozwiązania. Wkoncu pojechaliśmy w wyznaczonym wcześniej terminie. Minęło trzy tygodnie od tego wyjazdu a on nadal pamieta te przykre słowa które do niego powiedziałam i które go mocno zabolały. Ja sobie zdaje sprawę że to co mu powiedziałam było pod wpływem złych emocji. Narzeczony oznajmij mi że jestem zmęczony tym związkiem i że potrzebuję odpoczynku od niego. Ja nie chcę się rozstawać bo bardzo go kocham. Cały czas mam ochotę dzwonić do nieco, być blisko niego. Boję się że go stracę i nie wiem jak wtedy sobie poradzę. Co mam zrobić żeby odbudować ta relacje i go nie stracić?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Zmiana zachowania partnera po samotnej podróży

Proszę o pomoc. W związku z moim facetem byłam kilka lat, właściwie związek bardzo udany, wspólne pasje poglądy dużo miłości. Wspierałam to motywowalam i wiedzialam że bardzo się kochamy. Zawsze jego marzeniem było wyjechać w daleką podróż. Ja nie mogłam.... Proszę o pomoc. W związku z moim facetem byłam kilka lat, właściwie związek bardzo udany, wspólne pasje poglądy dużo miłości. Wspierałam to motywowalam i wiedzialam że bardzo się kochamy. Zawsze jego marzeniem było wyjechać w daleką podróż. Ja nie mogłam. Więc przekonalam go żeby poleciał sam. Chcialam jego szczęścia żeby spełnił swoje marzenie. Wrócił oświadczył mi się i zachowywal się tak jakby kochał mnie bardziej niż wcześniej. Ale coś się w nim zmieniło. Nagle poczuł jakby mógł przenosić góry, kiedy opowiadal o swoich nowych wielkich wizjach widziałam szaleństwo w jego oczach. Pomysły odrealnione nielogiczne. Kiedy starałam się mu coś wytłumaczyć dla jego dobra uważał że stopuje go. Coś mu się udało ale ja zmeczona własnymi problemami nie zareagowałam dość chłodno ale cieszyłam się. Zaczęliśmy rozmawiać. Ale wszystko jakoś dziwnie się potoczyło. Kłótnia jego oskarżenia i w ciągu godziny od jego słów że jestem dla niego wszystkim odszedł. Boję się o niego, nie wiem czy ta podróż mogła tak zmienić poważnego człowieka w kogoś kto nie myśli logicznie ma oblakane oczy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Jadwiga Samolińska
Mgr Jadwiga Samolińska

Jak pielęgnować związek i okazywać uczucia drugiej osobie?

Witam Mam problem z dziewczyna i glównie chyba z mojego powodu. Od lutego mamy dziecko i od tego zaczelo sie psuc. Ona twierdzi ze nie pokazuje ze mi na niej zalezy i ciagle sa o to klotnie.jesli chodzi czy ja... Witam Mam problem z dziewczyna i glównie chyba z mojego powodu. Od lutego mamy dziecko i od tego zaczelo sie psuc. Ona twierdzi ze nie pokazuje ze mi na niej zalezy i ciagle sa o to klotnie.jesli chodzi czy ja kocham to tak kocham. Ona twierdzi ze po stosunku jestem zupelnie inny ,inaczej sie zachowuje czyli gorzej ja nawet tego nie potrafie dostrzec. Nie wiem co sie dzieje ze mna. Mam pytanie czy wizyta u psychologa by mogla mi pomoc? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co zrobić jeśli mąż mnie dręczy?

Witam, mój mąż jest wiecznie niezadowolony z tego co robię - mówi to nie tylko mi, ale też przy rodzinie i znajomych. Jeśli tylko coś jest nie po jego myśli albo powiem mu np, że coś zrobił źle wyzywa mnie... Witam, mój mąż jest wiecznie niezadowolony z tego co robię - mówi to nie tylko mi, ale też przy rodzinie i znajomych. Jeśli tylko coś jest nie po jego myśli albo powiem mu np, że coś zrobił źle wyzywa mnie od pomylonych i chorych psychicznie. Setki razy mi powtarza i ośmiesza mnie publicznie, że nie potrafię gotować, zająć się domem ani dzieckiem, a do pracy u niego w kilkuosobowej firmie się też nie nadaję. Tu dodam, że mam ok 13 lat doświadczenia w pracy na stanowiskach specjalistycznych i imanagerskich w korporacjach a on twierdzi ze cudem tam pracowałam. Ostatnio wpadła na mnie pani w sklepie i mnie ochrzaniła jeszcze a mój mąż na cały sklep to skomentował, że to moja wina, bo stałam „na środku”. Wszystko co robię on krytykuje, uważa mnie za głupią w każdej dziedzinie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Mój chłopak jeździ sam do matki - czy to normalne?

Witam. Mam problem ze swoim chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 10 miesiecy. On mieszka u mnie. On ma 3 letniego syna. Jego syn na codzien mieszka z matka.Ja też mam dzieci. Problem polega na tym że on zabiera swojego syna co... Witam. Mam problem ze swoim chłopakiem. Jesteśmy ze sobą 10 miesiecy. On mieszka u mnie. On ma 3 letniego syna. Jego syn na codzien mieszka z matka.Ja też mam dzieci. Problem polega na tym że on zabiera swojego syna co weekend do domu swojej matki. Ja zostaje na 3 dni sama ze swoimi dziećmi. Rozmawiam z nim że jego syn powinien byc w naszym domu a do jego matki powinnismy jezdzić razem np. W sobotę na caly dzien. On nie chce zrezygnować z tych weekendów u matki. Moje propozycje na rozwiązanie tego problemu też nie są przez niego akceptowane. Czy to jest normalne że on jeździ do swojej matki sam?

Jak dojść do porozumienia z partnerem?

Dzień dobry. Moj problem dotyczy samej siebie. Mam partnera kilka lat starszego ode mnie, jestem z nim od kilku miesiecy. Mial wczesniej dziewczyne, ale zapewnia ze nawet sie z nia nie calowal i ze nie doszlo do zadnego zblizenia, tym... Dzień dobry. Moj problem dotyczy samej siebie. Mam partnera kilka lat starszego ode mnie, jestem z nim od kilku miesiecy. Mial wczesniej dziewczyne, ale zapewnia ze nawet sie z nia nie calowal i ze nie doszlo do zadnego zblizenia, tym barfziwj do seksu. Jednak nie umiem mu uwierzyć, caly czas sie o to kłócimy raz chcial ze mna zerwac przez moje podejrzenia. Jednak chcialabym mu uwierzyc i nie ranic go i samej siebie. Nie mam z nikim o tym porozmawiać, rozmawialam z partnerem o tym wiele razy ale on mowi caly czas to samo ze nigdy nie doszlo do zblizenia miedzy nim a jego dziewczyną. Jest bardzo niesmialy, tak jak ja, poznalismy sie przez internet a gdy probuje rozmawiac o sprawach typu seks robi sie czerwony. Chcialabym juz nie ranic mojego partnera chcialabym mu uwierzyc w to, ze jest prawiczkiem. Nie wiem co robic. Moj problem jest bardzo dziwny. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak spróbować zawalczyć o swój związek?

Witam serdecznie mam taki problem bylem z dziewczyna prawie dwa lata dodam jeszcze ze jestem od nie ok 7 lat starszy na poczatku bylo pieknie tzn klocilismy sie duzo ale bylo widac ze jej mega zalezy po jakims czasie zamieszkalismy... Witam serdecznie mam taki problem bylem z dziewczyna prawie dwa lata dodam jeszcze ze jestem od nie ok 7 lat starszy na poczatku bylo pieknie tzn klocilismy sie duzo ale bylo widac ze jej mega zalezy po jakims czasie zamieszkalismy razem ona przyjechala na studia do miejscowosci w ktorej mieszkam duzo sie klocikismy poniewaz oboje mamy trudne charaktery natomiast zawsze sie godzilismy. Przez ostatnie ok 4 miesiace dodam jeszcze ze sie zareczylismy zaczelo sie wszsytko totalnie psuc bylem o nia mega zadrosny co powodowal fakt iz zaczela wedlug mnie coraz bardziej olewac nasz zwiazek natomiast po kazdej duzej klotni jakos sie godzilismy mowila ze mnie kocha nad zycie i tak w kolko niestety ostatnio poklocilismy sie bardzo ostro kiedy bylismy w jej rodzinnych stronach wrocilem do siebe i mi napisala w nocy ze to definitywnie koniec zablokowala po czym dwa dni pozniej przyjechala z rodzicami i zabrala swoje rzeczy. Dodam jeszvzw ze od dluzszego czasu zauwazylem ze jej mama strasznie probuje zakonczyc nasz zwiazek i pomimo tego ze udawala strasznie mila dla mnie to w rzeczywistosci strasznie zle nam zyczyla. Dodam jeszcze ze bylem jej pierwszym powaznym partnerem w kazdym aspekcie. Nie wiem co robic poniewaz strasznie ja kocham wiem ze ne bylem idealem ale ona tez nie. Twierdzi ze nie chce mnie znac i zelebym o nia nie pytal wspolnych znajomych ale ciezko mi z tym. Co robic w takiej sytuacji odpuscic.i czekac az sama sie odezwie czy juz raczej to koniec. Dziekuje i licze na szybka odpowiedz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pielęgnować swój związek z mężczyzną?

Witam,mam 30 lat i jestem wdową od czterech lat... było ciężko, bardzo....Ale podnioslam się chociaż czasami są chwile tęsknoty... od 9 miesięcy spotykam się z mężczyzną... trzy pierwsze miesiące byly trudne ale on mi pomógł i byl wpatrzony we mnie... Witam,mam 30 lat i jestem wdową od czterech lat... było ciężko, bardzo....Ale podnioslam się chociaż czasami są chwile tęsknoty... od 9 miesięcy spotykam się z mężczyzną... trzy pierwsze miesiące byly trudne ale on mi pomógł i byl wpatrzony we mnie jak w obrazek... wszystko rozkwiatalo... było pięknie, zrozumialam że życie może być kolorowe... wspólne wakacje itd. Ale zaczęła sier rutyna.. wiadomo... nie wiem co się ze mną dzieje.. o wszystko się czepiam a to źle szklankę otworzył a to pije piwo a to wychodzi do kolegi... on jest czlowiekiem dobrym ale i wybuchowym i nerwowym...( też po przejściach, rodzice osobno.) kłótnie co miesiąc... ty jesteś taki a ty taka... mial sie wprowadzic zaimprezowal... kocham go zależy mi ale czy warto? Chciałam go przetrzymać żeby zrozumiał że kiedy mial byc to wybral ich..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak poprawić relacje męża z moją córka z poprzedniego małżeństwa?

Z mojego pierwszego malzenstwa mam dorosla corke, moje jedyne dziecko. Moj drugi maz, z ktorym jestesmy razem 20 lat, pomagal mi zawsze w wychowywaniu corki. Jednak od pewnego czasu dochodzi do sytuacji, w ktorych ja musze dokonywac wyboru albo albo.... Z mojego pierwszego malzenstwa mam dorosla corke, moje jedyne dziecko. Moj drugi maz, z ktorym jestesmy razem 20 lat, pomagal mi zawsze w wychowywaniu corki. Jednak od pewnego czasu dochodzi do sytuacji, w ktorych ja musze dokonywac wyboru albo albo. Moj mąż nie cierpi psow a moja corka i ja je uwielbiamy. Corka poznala chlopaka, ktory ma malego pieska. Zapytala ostatnio czy mogliby razem z chlopakiem i jego pieskiem przyjechac do nas na kilka dni, bysmy poznali chlopaka. Moj mąż stwierdzil ze najwyzej na 1 dzien ze wzgledu na psa. Bez psa moga przyjechac na jak dlugo chca. Mojej corce zrobilo sie bardzo nieprzyjemnie i zrezygnowala z przyjazdu. Mnie opadly race, jest mi strasznie przykro, ze moj mąż nie potrafi zrozumiec, jakie to dla mnie wazne aby dac mojej corce poczucie, ze do mamy moze zawsze przyjechac i nasz dom jest jej domem, co sam podkresla. Zwlaszcza ze ja zawsze staralam sie byc druga mama dla jego wlasnych doroslych dzieci i bylam dla nich tolerancyjna i wyrozumiala. Nawet jak mi sie cos nie podobalo w ich wyborach czy zachowaniu, nie wtracalam sie a wspieralam. Moj mąż tez jest generalnie taki sam, z wyjatkiem tej psiej obsesji, ktora zawsze konfrontuje go z moja corka. Co moge zrobic, aby moc byc nadal z mezem a jednoczesnie nie stracic dobrego kontaktu z corka. Zaznaczam, ze dyskusji na temat psow mamy zaliczonych w przeszlosci bardzo wiele i zadna nie doprowadzala do rozsadnych kompromisow czy zblizenia stanowisk. Nie wierze tez, zeby moj maz zmienil kiedykolwiek zdanie na ten temat. Czy mam prawo konfrontowac go z moimi zyczeniami i wymuszac w takich sytuacjach swoja wole?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak dogadać się z chłopakiem?

Jestem z chłopakiem 6 lat z małymi przerwami jego zachowanie i odnoszę ie się do mnie zaniepokoilo mnie potrafi cały tydzień do mnie nie dzwonić a jak już rozmawiamy przez tel to są to praktycznie sekundy ostatnio zaczęliśmy rozmowę co... Jestem z chłopakiem 6 lat z małymi przerwami jego zachowanie i odnoszę ie się do mnie zaniepokoilo mnie potrafi cały tydzień do mnie nie dzwonić a jak już rozmawiamy przez tel to są to praktycznie sekundy ostatnio zaczęliśmy rozmowę co dalej z naszym związkiem i powiedział mi że ja nie chcę odejść od niego. Nie w i em co mam myśleć o tym ciągle ogląda się za innymi i mówi o nich widzę że mu na mnie nie zależy a ja nadal w to brne czy to może być przez to że boję się samotności i ciągnie ten związek na siłę proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mam zrobić, aby mąż zaczął mnie lepiej traktować?

Witam. Mam problem z mężem który źle mnie traktuje wyzywa poniża nie potrafi że mną rozmawiać. Mamy dwójkę dzieci jeden syn prawie 4 lata drugi 3 miesiące. Ja go kocham robię wszystko żeby tylko było dobrze ale on nie rozumie... Witam. Mam problem z mężem który źle mnie traktuje wyzywa poniża nie potrafi że mną rozmawiać. Mamy dwójkę dzieci jeden syn prawie 4 lata drugi 3 miesiące. Ja go kocham robię wszystko żeby tylko było dobrze ale on nie rozumie tego wiecznie mówi że jestem plociuch że tylko go wkurzam itp nie mogę nigdzie wyjść sama on nie zajmuje się dziećmi tylko ja... Czasem mam już serdecznie dość przychodzą mi do głowy różne myśli że wyjdę nie wrócę albo popełnie samobójstwo ale szkoda mi dzieci tylko one mnie trzymają przy życiu czasem z tych nerw wyrzywam się na starszym krzyczę czasem zdarza mi się krzyczeć i na młodszego poprostu nie daje rady. Proszę o pomoc co mam zrobić żeby mąż zaczął mnie dobrze traktować i żebym swoich nerw nie przenosila na dzieci pomocy
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak poprawić swoje relacje z mężem?

Witam, Długo zastanawiałam się jak w kilku zdaniach streścić moje pytanie, i opisać moją sytuacje i problem z mężem, Jesteśmy docierającym sie młodym małżeństwem mamy małego synkiem, Kłótnie nasze zaczęły sie po narodzinach dziecka, i narastają . Moją opowiescią chciała... Witam, Długo zastanawiałam się jak w kilku zdaniach streścić moje pytanie, i opisać moją sytuacje i problem z mężem, Jesteśmy docierającym sie młodym małżeństwem mamy małego synkiem, Kłótnie nasze zaczęły sie po narodzinach dziecka, i narastają . Moją opowiescią chciała bym naswietlic sylwetkę mojego meza i uzyskac odpowiedz na pytanie JAK mam postępować z mężem aby odzyskać siły w małżeństwie 50 na 50 jak mam odzyskać szacunek do mojej osoby jako matki, i zony, bo na razie maż się bardzo zmienił , przy każdej sposobności umniejsza moją role w naszym małżeństwie, czy to w zartach czy w kłótniach uważna się za cytuje "zajebistego" ze ja nie jestem poukładana, nie trzymam sie postanowień, zarabiam grosze „nie to co on”, ze wszystko on robi sama ja sie do niczego nie nadaje ze on to wszystko robi dla nas dla rodziny a ja go nie wspieram, Mój maż i nasze małżeństwo osiągnęło stadium którym najpierw maż przed ślubem twierdził ze rodzina jest najważniejsza ze pieniądze nie są mu potrzebne ze on oddaje mi wszystkie pieniądze iż to wszystko dla mnie itp. Po przez obecną sytuacje gdzie w kłótni maż twierdzi ze wszystko co zrobił , zrobił i zarobił SAM, ze ja nic nie robie i ze do niczego się nie nadaje! Wygląda to następująco: Ja wychowuje synka, miedzy czasie zajmuje sie domem (mieszkamy jeszcze u moich rodziców zbieramy na budowę) mąż dużo pracuje prowadzi firmę. Od poniedziałku do piątku kiedy kontaktujemy się z mężem telefonicznie ( mąż często zleca mi papierkowe zadania związane z jego firmą) obwinia mnie że, nic nie robię, że źle robię, ze źle zarządzam swoim czasem, że go nie wspieram ( a przecież on najwięcej wkłada do budżetu domowego), dzwoni i pyta sie o jakiś jego pomysł a kiedy wyrażam swoja opinie nie zawsze chwalącą jego koncepcje, wścieka się ze go nie wspieram albo uważna ze jestem beznadziejna i się nie znam, (natomiast podczas weekendów, maż obwinia mnie ze nie dbam o niego ze nie pomyślałam o śniadaniu, ze nie posprzątane w domu, jak sie gdzies pakujemy to awantura ze za długo pakuję ze źle, ze czegos nie zabrałam, ze nie zajmuje się dzieckiem a przecież on ma weekend, i jest zmęczony itp, Generalnie cały czas narzeka i mnie obwinia o WSZYSTKO, a dziwne bo przed narodzinami dziecka i przed ślubem, wychwalał mnie pod niebiosa za samo moje istnienie i spędzanie czasu razem. Kolejnym dopalaczem gniewu jest moja rodzina, Mąż bardzo często wyładowuj na mnie swoje nie zadowolenie ze moj tato jest nie poukładany ze nie pracuje w sposób dokładny ze za często jeździ do mojej siostry i tam pomaga zamiast być z nami i pomagać nam przy dziecku itp Trochę to brzmi ( dochodze do wniosku)tak jak by moj maż miał żal a raczej jest wkurzony ze on nie jest jedynym i idealnym zięciem w oczach mojego taty, i ze moj tato nie robi tego co mój mąż powie. dlatego tez moj maz umniejsza osobe mojego ojca w naszych a w zasadzie jego rozmowach bo ja juz sie (dla swietego spokoju) nie odzywam ani nie bronie (bo krzyczy ze stoję po ojca stronie), ani nie potępiam ,bo to tylko przedłuża negatywny i toksyczny monolog. . Prószę mnie nie zrozumieć źle, nie jestem bita, ale czuje jak bym buła katowana psychicznie, ze nasze relacje z mężem sprowadzają sie do tego ze albo zrobie zupełnie wszystkie zadania zlecone od męża albo dostane bure i wykład ze jestem beznadziejna ze nic nie robie i sie lenie i złe zażądam czasem,!!! To jest jakis obłęd bardzo proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy zachowanie mojego męża świadczy o przemocy psychicznej?

Witam jestem matka dwóch maluchów( 1 i 2 latka). Właśnie zamieszkalismy i teściów . Cały dzień zajmuje się dziećmi . Mąż pracuje od rana do nocy. Powtarza mi że jestem od pilnowania dzieci bo nic innego nie robię . .^... Witam jestem matka dwóch maluchów( 1 i 2 latka). Właśnie zamieszkalismy i teściów . Cały dzień zajmuje się dziećmi . Mąż pracuje od rana do nocy. Powtarza mi że jestem od pilnowania dzieci bo nic innego nie robię . .^ każda chciałaby być na twoim miejscu - masz tylko zajmować się dziećmi. Nie pomaga mi przy nich ani w domu. Proszę rodzinę o pomoc nawet przy zwykłym kapaniu czy usypianiu żeby zajęli się tym czasie drugim dzieckiem. Ale on twierdzi że ja nic więcej nie robię. Nigdy nie powiedziałam że sobie nie daje rady ale on cały czas powtarza mi że nie umiem się nimi zajmować i ze mam dość dzieci.. jak chce gdzieś jechać sama to ona zawsze jedzie za mnie. Albo mówi to ^ jedźcie ^ . Jak raz wyszłam z domu to pisał ze mam w dupie dzieci i ze się nimi nie interesuje... bywa tak że wraca nad ranem (on może) teścia opowiada ze obiadów nie gotuję Nie Piore ze na spacery nie wychodzę... znajomi już nie przyjezdzaj przy każdym opowiada na mnie jak najgorzej . Oni nie chca już tego słuchać mowia to głośno. ... do domu przychodzi się wyspać. Czy to można nazwać przemocą?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może oznaczać dziwne zachowanie mojej byłej dziewczyny?

Witam . Byłem w związku 4 lata oświadczyłem się dwa tygodnie temu dziewczyna zemna zerwala jej powód to że ma 22 lata i chce się jeszcze wybawić byłem w szoku że dopiero teraz mi to powiedziała, próbowałem jakoś żeby wróciła... Witam . Byłem w związku 4 lata oświadczyłem się dwa tygodnie temu dziewczyna zemna zerwala jej powód to że ma 22 lata i chce się jeszcze wybawić byłem w szoku że dopiero teraz mi to powiedziała, próbowałem jakoś żeby wróciła do mnie bo ją strasznie kocham i ciągle o niej myślę ale powiedziała że to definitywny koniec i mam do niej nie pisać i nie dzwonić później zablokowała mnie na Facebooku i instagramie . Najdziwniejsze jest to że za bardzo skumplowała sie z moją siostrą teraz nagle są przyjaciółki razem wynajely sobie kawalerkę i razem mieszkają od 2 tygodni czy jest coś na rzeczy ze tak się stało?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy walczyć o swoją drugą połowę?

Czy walczyc o drugą polowe. Kiedyś bylo inaczej. Jesteśmy 2 lata po ślubie.znamy się 8 lat.mieszkalismy wcześniej przed ślubem.wszystko było ok .dogadywalismy się.spędzaliśmy razem czas.gdy pojawilo sie dziecko.wiadomo wszystko się zmieniło.doszlo wiecej obowiazkow i doszły problemy.mąż twierdzi że ja mam... Czy walczyc o drugą polowe. Kiedyś bylo inaczej. Jesteśmy 2 lata po ślubie.znamy się 8 lat.mieszkalismy wcześniej przed ślubem.wszystko było ok .dogadywalismy się.spędzaliśmy razem czas.gdy pojawilo sie dziecko.wiadomo wszystko się zmieniło.doszlo wiecej obowiazkow i doszły problemy.mąż twierdzi że ja mam wychowywac dziecko bo to jest moj obowiazek.a byla wspolnie podjeta decyzja o powiekszeniu rodziny.b.tego chcelismy dziecka. Jednak teraz jest strasznie.ja juz nie daje rady psychicznie fizycznie.maz mi nie pomaga .czasami pomoze ale sporadycznie. W nocy wstawal razem ze mna robil mleko dziecku .a od pewnego czasu juz w ogole tego nie robi. Bo stwierdzil ze dziecko inaczej sie zachowuje w nocy niz w dzien .np ze jest bardziej płaczliwe itd itp. Wszystko jest na mojej głowie. Z natury jestem pedantka.moj mąż nie przykuwa uwagi do czystości .. Wiec się kłócimy. Klocimy sie o głupoty. I nie tylko. Czasami sie zastanawiam ze tak naprawde go nie znam... Zwaracam mu uwage to on krzyczy atakuje słownie. Oddalilismy sie od siebie.nie sypiamy razem w łóżku. Po prostu nie mam juz siły. Zeby walczyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty