Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Leki: Pytania do specjalistów

Chroniczne zmęczenie i wynik morfologii

Mam 54 lata. Od kilku miesięcy czułam zmęczenie. Zgłosiłam się do lekarza, chciałam porozmawiać o tym i miałam pod kolanami ciemne plamy. Dostałam Lioton 1000 i pod jednym kolanem zniknęło. Poprosiłam lekarza rodzinnego o skierowanie na wykonanie podstawowych badań morfologicznych...

Mam 54 lata. Od kilku miesięcy czułam zmęczenie. Zgłosiłam się do lekarza, chciałam porozmawiać o tym i miałam pod kolanami ciemne plamy. Dostałam Lioton 1000 i pod jednym kolanem zniknęło. Poprosiłam lekarza rodzinnego o skierowanie na wykonanie podstawowych badań morfologicznych i moczu. Wyniki muszę powtórzyć za miesiąc, ale na dzień dzisiejszy niepokoję się, bo nie wszystkie wyniki są prawidłowe. Oto wyniki: krwinki białe WBC - 9,00, krwinki czerwone RBC 5,45; hemoglobina 15,20; hematokryt 0,46; MCH 27,90; MCHC 33,2; MCV 84,0; płytki krwi 529; % limfocytów 29,3; % pozostałych WBC 1,3; % neutrocytów 69,4, liczba limfocytow 2,6; liczba pozostałych WBC 0,2; liczba neutrocytów 6,2; RDW-CV 13,8; RDW-SD 37,6; PDW10,6; P-LCR 20,3; cholesterol całkowity 197; Glukoza 88 Wyniki z moczu: Barwa - żółta; przejrzystość - lekko mętny, ciężar właściwy 1,020 g/ml; pH 5,0; leukocyty ujemny; azotyny - ujemny, białko - ujemny, glukoza w normie; ciała ketonowe ujemny; urobilinogen w normie, bilirubina ujemny; erytrocyty ujemny, Osad: nabłonki płaskie 4wpw, leukocyty 1 wpw, bakterie poj. wpw składniki miner. szczawiany wapnia poj. wpw.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dotyczy: Badanie krwi Leki

Zapalenie oskrzeli i nadreaktywność oskrzeli

Syn ma 16 lat. Pierwszy skurcz krtani dostał 9 lipca. Byliśmy przerażeni, ponieważ syn nie mógł oddychać. Charczał z trudem wciągając powietrze do płuc. Od trzech dni pojawia się to codziennie rano. Przed pierwszym atakiem syn był chory na...

Syn ma 16 lat. Pierwszy skurcz krtani dostał 9 lipca. Byliśmy przerażeni, ponieważ syn nie mógł oddychać. Charczał z trudem wciągając powietrze do płuc. Od trzech dni pojawia się to codziennie rano. Przed pierwszym atakiem syn był chory na zapalenie tchawicy. Natomiast w dzień pierwszego ataku został w szpitalu, gdzie stwierdzono, że gardło rozpulchnione, nieżytowe, nad płucami zaostrzony szmer pęcherzykowy, furczenia w górnych partiach, w dolnych zaś rzężenia średnio i drobnobańkowe. Rozpoznano zapalenie oskrzeli. W wdrożonym leczeniu uzyskano poprawną ewolucję zmian osłuchowych, z jednoczesnym, wyciszeniem kaszlu. Wypis do domu w stanie dobrym z zaleceniem kontynuacji leczenia w warunkach ambulatoryjnych. Dnia 18 lipca szukając pomocy byliśmy z synem u laryngologa, który stwierdził po zrobieniu i obejrzeniu zdjęcia, że nie ma zmian chorobowych. Proszę o poradę jak mogę pomóc synowi podczas ataku oraz co może być przyczyną? Stosowane leki: Zinat, Flonidan, Sinupret, Atrovent N, Miflonide.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Pikul
Lek. Magdalena Pikul

Ataki drgawek i ogólne osłabienie

Witam! Bardzo proszę o pomoc. Od paru dni mam następujące objawy "ataków" w takiej kolejności: - robi mi się słabo; - uczucie zimna, drżenie, szybsze bicie serca; - potem robią się zimne, lodowate ręce i nogi, tylko klatka piersiowa robi... Witam! Bardzo proszę o pomoc. Od paru dni mam następujące objawy "ataków" w takiej kolejności: - robi mi się słabo; - uczucie zimna, drżenie, szybsze bicie serca; - potem robią się zimne, lodowate ręce i nogi, tylko klatka piersiowa robi się ciepła; - drgawki całego ciała; - po 5-15 minutach spokój (płacz); - zawsze po takim ataku mam gorączkę i jestem bardzo osłabiony. Trochę cieplejsze ręce, ale wciąż bardzo zimne i nie można zmierzyć ciśnienia w nadgarstku. Po ataku mam ogromny apetyt i pije dużo wody. Byłem w szpitalu na oddziale kardiologicznym, zrobili mi badania: - krwi - w normie; - usg brzucha - w normie; - echo serca - wszystko w normie; - dopplera tętnicy szyjnej - wszystko ok. W chwili przyjęcia miałem wysoki cukier (wieczorem). Rano się ustabilizował. Potem wypisano mnie ze szpitala z diagnozą nerwicy i przepisano lek cloranxen. Zanim zacznę brać ten lek chciałbym wysłuchać opinii, Ten lek wygląda na dosyć silny. Moje ataki niestety nadal występują. Wydaje mi się, że mogą być spowodowane zmianą ciśnienia.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Pęknięcia i pomarszczony żołądź penisa

Witam! Mam 17 lat. Mój problem polega na tym, że na żołędziu penisa mam pęknięcia, a na napletku jakieś grudki. Te objawy występują tylko na górnej części penisa, tej którą obejmuje zdjęcie. Z tym problemem byłem u dermatologa, powiedział... Witam! Mam 17 lat. Mój problem polega na tym, że na żołędziu penisa mam pęknięcia, a na napletku jakieś grudki. Te objawy występują tylko na górnej części penisa, tej którą obejmuje zdjęcie. Z tym problemem byłem u dermatologa, powiedział że to nic groźnego i przepisał mi krem Linomag, stosowałem 2 tyg. lecz mi nie pomógł. Wygląda to nieestetycznie i chciałbym się tego pozbyć. Dodam, że wcześniej miałem grzybicę i stosowałem Clotrimazol, pomógł mi. Dołączam zdjęcie: [http://www.bankfotek.pl/view/1287647]
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dotyczy: Dermatologia Leki

Ból w łydce promieniujący do stawu skokowego

Mam obecnie 73 lata. Od ponad roku (czyli od 1 czerwca 2011) codziennie chodzę przez 1 godz. Gdy zaczynałem ważyłem 100 kg przy wzroście 175, obecnie ważę ok. 87 kg. Niestety, od kilku dni zaczęła boleć mnie lewa noga –...

Mam obecnie 73 lata. Od ponad roku (czyli od 1 czerwca 2011) codziennie chodzę przez 1 godz. Gdy zaczynałem ważyłem 100 kg przy wzroście 175, obecnie ważę ok. 87 kg. Niestety, od kilku dni zaczęła boleć mnie lewa noga – konkretnie łydka (ból promieniuje w dół do stawu skokowego). Bez bólu mogę iść tylko ok. 15 minut. Potem muszę odpocząć. Dodam jeszcze, że od ponad 10 lat leczę z dobrym skutkiem (140/90) nadciśnienie tętnicze, zażywając Co-Prestarium 5mg+5mg. Proszę o opinię. Józef W.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Niedomoga lutealna i hiperprolaktynemia a starania o dziecko

Witam! Mam 27 lat. Od grudnia staramy się o dziecko. Tabletki odstawiłam we wrześniu 2011 roku. Moje cykle są regularne, co 29-30 dni, ale w trakcie 3 poprzednich miałam brązowe plamienia przed miesiączką. Lekarz po zbadaniu prolaktyny z krwi (wynik...

Witam! Mam 27 lat. Od grudnia staramy się o dziecko. Tabletki odstawiłam we wrześniu 2011 roku. Moje cykle są regularne, co 29-30 dni, ale w trakcie 3 poprzednich miałam brązowe plamienia przed miesiączką. Lekarz po zbadaniu prolaktyny z krwi (wynik 590) przepisał mi Dostinex pół tabletki przez 6 tyg., ale to niestety nie pomogło. Zmieniłam lekarza, bo poprzedni co chwilę umawiał mnie na prywatne wizyty, które kosztowały 200 zł, ale efektów nie widziałam. Poszłam do innego lekarza, zabronił brać mi Dostinex, ale na plamienia przepisał luteinę 50 i kazał brać od 15 do 25 d.c. Brałam luteinę wg zaleceń, w 25 d.c miałam różowe, delikatne plamienie. Minęło 5 dni, nie mam miesiączki tylko delikatne brudzenie na brązowo - nie można tego nazwać nawet plamieniem. Test ciążowy jest negatywny. Proszę o poradę, bo mój lekarz jest na urlopie. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aneta Zwierzchowska
Lek. Aneta Zwierzchowska

Wahania nastroju podczas stosowania plastrów antykoncepcyjnych

Witam! Mam problem z wahaniem nastroju, mam niecałe 20 lat, ważę niecałe 50kg. Od około roku stosuję plastry antykoncepcyjne Evra, od miesiąca przeszłam na tabletki Microgynon, bo prosiłam lekarza żeby coś mi zmienił, bo może biorę za "mocne" hormony i...

Witam! Mam problem z wahaniem nastroju, mam niecałe 20 lat, ważę niecałe 50kg. Od około roku stosuję plastry antykoncepcyjne Evra, od miesiąca przeszłam na tabletki Microgynon, bo prosiłam lekarza żeby coś mi zmienił, bo może biorę za "mocne" hormony i opuściłam jeden okres z powodu wakacji za granicą (uzgadniałam z lekarzem) i teraz kontynuuję 3 tygodnie z tabletkami. Moje wahania nastroju zaczęły się niemal od pierwszego plastra, czyli od początku. Jestem bardzo drażliwa, agresywna, krzyczę, płaczę, nie wiem często o co mi chodzi i jeszcze bardziej wzmaga to u mnie poczucie bezsilności i znowu płaczę. Kłócę się z partnerem praktycznie codziennie, zawsze znajdę powód, wystarczy dosłownie chwila, żebym wybuchła. Czasem jest zupełnie na odwrót, przypływ uczuć, tęsknoty. Ostatnio ogólnie źle się czuję, bóle głowy, otępiałość. Myślę teraz o odstawieniu antykoncepcji i zatrzymaniu się na prezerwatywach. Proszę o poradę co mogę zrobić w takiej sytuacji, oprócz spirali i takich rzeczy, wrócić do tabletek? Jeśli tak to jakich i po jakim czasie od przerwy i czy w ogóle warto ją robić? Proszę, bo czuję się kompletnie zagubiona i bezsilna. Ola

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aneta Zwierzchowska
Lek. Aneta Zwierzchowska

Nawrót choroby psychiatrycznej a leczenie farmakologiczne

Chciałbym zadać pytanie psychiatrze. Od 2,5 roku leczę się psychiatrycznie. W styczniu 2010 roku trafiłem do szpitala, rozpoznano u mnie zespół paranoidalny. Z tym, że nie miałem żadnych objawów wywurczych. Miałem sytuację stresową, wziąłem Hydroxyzynę i dwa Perseny,... Chciałbym zadać pytanie psychiatrze. Od 2,5 roku leczę się psychiatrycznie. W styczniu 2010 roku trafiłem do szpitala, rozpoznano u mnie zespół paranoidalny. Z tym, że nie miałem żadnych objawów wywurczych. Miałem sytuację stresową, wziąłem Hydroxyzynę i dwa Perseny, dostałem obrzęku twarzy, nieprzerwanie bolała mnie głowa, nie mogłem spać, były obawy o własne zdrowie. W szpitalu dostałem lek Zolafren 10mg. Wyszedłem ze szpitala po miesiącu. Po pół roku Zolafren został zmniejszony na 5mg i na dzień dostałem Abilify. Po roku czasu zmieniłem lekarza pani doktor chciała mi się bliżej przyjrzeć ponieważ byłem mało aktywny w ciągu dnia, więc trafiłem do szpitala, w którym pracowała pani doktor. Pani doktor zmieniła mi diagnozę na zaburzenia schizotypowe f21. Dostałem Solian 400 mg i Zolafren 5mg, wyszedłem po miesiącu. Po 8 miesiącach pani doktor odstawiał mi Sloian i brałem tylko Zolafren 5mg. Po odstawieniu Sloianu poczułem znaczną poprawę, byłem aktywniejszy, wszystkiego mi sie chciało. Z każdym miesiącem czułem się coraz lepiej. Miesiąc temu pani doktor zmniejszyła mi Zolafren z 5mg na 2,5 mg i dała doraźnie Sedam 0,3 gdybym miał jakiś stres. Krócej śpię, bo przesypiam 7 max 8 godzin. W dzień trochę jestem zdenerwowany, ale nie codziennie stresuję sie trochę, bo szukam pracy i coś nie wychodzi. Pani doktor jest teraz na urlopie telefon ma wyłączony. Moje pytanie jest takie czy mam brać sobie ten Sedam co dzień, jeśli tak to pół tabletki czy cała? Czy on uzależnia? Czy wrócić do 5 mg Zolafrenu? Przez miesiąc schudłem 5 kilo prawie. Jestem aktywniejszy. Nie czuję żadnych lęków, głowa mnie nie boli. Czy te 7-8 godzin jest dla mnie wystarczające? Czy powinienem wziąć jakiś inny lek na dzień? Czy coś dodatkowego na noc? Czy grozi mi nawrót choroby, jeżeli przez miesiąc nic złego się nie stało? Proszę o wyczerpującą odpowiedź i z góry dziękuję.:)
odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
 Magdalena Mroczek
Magdalena Mroczek

Diagnostyka zwiotczałych mięśni w nodze u nastolatka

Witam! Mój problem dotyczy 19-latka. Od sierpnia 2011r. syna zaczęła boleć noga prawa a szczególnie udo, ale też promieniuje czasami niżej. Najczęściej ból nasila się nocą, ale w dzień głównie po większym wysiłku też powraca. Mięśnie chorej nogi różnią się... Witam! Mój problem dotyczy 19-latka. Od sierpnia 2011r. syna zaczęła boleć noga prawa a szczególnie udo, ale też promieniuje czasami niżej. Najczęściej ból nasila się nocą, ale w dzień głównie po większym wysiłku też powraca. Mięśnie chorej nogi różnią się od zdrowej, są zwiotczałe. Syn od zeszłego roku jeździ od szpitala do szpitala, miał robione badania na boreliozę, prześwietloną nogę, rezonans uda, prześwietlony kręgosłup, badanie nerwów. Lekarz neurolog powiedział, że z jego strony jest wszystko zdrowe, ale noga nadal boli. W tej chwili przyjmuje leki Gabapetin Teva 600mg, Pabi-Dexamethason 1mg. I te nic nie pomagają. Proszę może Wy mi coś podpowiecie, jakie badania inne wykonać, a może to nie problem neurologiczny?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Prawdopodobieństwo ciąży pozamacicznej

Witam, ostatnią miesiączkę miałam 25.05.2012. Mam PCO i brałam bromergon, metformax i potem primolut na wywołanie okresu, bo test okazał się negatywny. Gdy po primolut nor nie dostałam okresu zrobiłam testy ciążowe (3 szt.) były pozytywne. Po konsultacji z lekarzem...

Witam, ostatnią miesiączkę miałam 25.05.2012. Mam PCO i brałam bromergon, metformax i potem primolut na wywołanie okresu, bo test okazał się negatywny. Gdy po primolut nor nie dostałam okresu zrobiłam testy ciążowe (3 szt.) były pozytywne. Po konsultacji z lekarzem odstawiłam leki. U lekarza byliśmy 17.07.2012 i stwierdził, że jest pęcherzyk ciążowy bez echa zarodka wielkości 4,9mm i że nie może ustalić wieku ciąży, bo według ostatniej miesiączki ciąża powinna być mniejsza. Pęcherzyk widoczny i okrągły z tego co pytałam znajdował się w jamie macicy. Kazał zrobić betaHCG i progesteron. Badania z 18.07.2012 beta HCG -1654 mIU/ml progesteron 5,69 ng/ml. Badanie powtórzyłam dziś, tj. 24.07.2012 beta HCG -5584,00 mIU/ml progesteron 5,3 ng/ml. Dziś zasugerował, że może to być ciąża pozamaciczna, ale bez sensu jest powtarzanie na razie badań. Proszę o odpowiedź, czy te wyniki mogą świadczyć o ciąży pozamacicznej i czy jeśli nie jest to ciąża pozamaciczna to ma ona szansę się utrzymać. Dodam, że od 6 dni biorę duphaston 2x1 i kwas foliowy.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Nauka dziecka picia z kubka

Witam! Moja córka ma 2 lata i 8 miesięcy, mój problem polega na tym, że nie pije ona z niczego innego prócz butelki ze smoczkiem. Podejmowałam wcześniej próby różnego rodzaju kubeczków, nigdy z żadnego nie umiała się napić i...

Witam! Moja córka ma 2 lata i 8 miesięcy, mój problem polega na tym, że nie pije ona z niczego innego prócz butelki ze smoczkiem. Podejmowałam wcześniej próby różnego rodzaju kubeczków, nigdy z żadnego nie umiała się napić i nie chciała, więc wracała butelka. Teraz jednak wiem, że jest już najwyższa pora i zawzięłam się. Porozmawiałam z córką, wytłumaczyłam że jest już dużą dziewczynką i po tych rozmowach córka zgodziła się na kubek ze słomką. Poszłyśmy do sklepu, wybrałyśmy, kupiłyśmy. Butelkę powiedziałam że wyrzuciłam. I tu zaczyna się problem. Lenka jest grzeczną, ułożoną dziewczynką. Ona nie robiła mi histerii, nie żądała butelki, nie tupała nogami - ona po prostu przestała pic. W praktyce wygląda to tak, że stawiam jej ten kubek ze słomką (z ulubionym piciem żeby zachęcić), ona go nie chce brać do rąk, bierze dopiero po wielu namowach, popije parę mini-łyczków i odstawia. Nic nie pomaga obietnica nagrody, chwalenie jak jej dobrze idzie itp. W końcu ja się denerwuję i sama jej podtykam tę słomkę albo się napije, albo nie. Jak się napije to jest to tak mała ilość, że bez sensu. Albo robi wymówki: "od tego picia boli mnie brzuszek", "ale ja już się napiłam przecież" itp. Im bardziej namawiam ją do picia tym bardziej się denerwuje, płacze, krzyczy. Często kończy się to moim nerwem. W końcu odwodni się albo inne dolegliwości jakieś. Ta sytuacja trwa już ponad tydzień, ja twardo nie wracam do butelki, bo myślałam, że parę dni buntu i zacznie pic, ale mam wrażenie, że z dnia na dzień jest coraz gorzej, w sumie ilość jaką wypije samego picia to ok. 50 ml na dzień! Boję się, że ona poprzestawiała sobie w główce i ma takie uprzedzenie, że nie czuje nawet pragnienia. Przecież napiłaby się gdyby ją suszyło. Kilka dni temu w nocy miała dolegliwości brzuszne, płakała, prosiła zanieść się do kibelka na kupkę, ale nic nie mogła zrobić, w końcu pomógł espumisan. Wiem, że to perystaltyka jej szwankuje przez małą podaż płynów, to moja wina.... Wcześniej wypijała około pół litra, wyglądało to tak że mówiła że chce pić, ja jej podawałam butelką, wypijała duszkiem całą albo mniej, i tak do następnego razu. Sama nigdy nie chciała trzymać butelki, zawsze to ja jej podawałam. Teraz pije jeszcze mleko rano i wieczorem (około szklanki) z butelki ze smoczkiem oczywiście, bo nie mam pojęcia w jaki inny sposób mogłabym jej podać. Budzi się głodna, od razu domaga się mleczka, wypija w 5 min. (ja trzymam butlę, przytulamy się) i od razu robi się jej dobry humor. Boję się, że jak i mleko podam jej w kubku to przestanie pić nawet mleko. Dodam, że chciałam uczyć ją pić ze zwykłego kubka, bez słomki, ale jak próbuję to moja córka ucieka, nie chce nawet wziąć go do ust i spróbować. Próbowaliśmy sposobem, jedliśmy razem śniadanie, każdy miał herbatkę w kubku i ona też, ale nie chciała nas naśladować, kończyło się to krzykliwym protestem... Nie mam już sił, jest to dla mnie taki problem, że wiecznie tylko o tym myślę. Mam wyrzuty sumienia, że nie dałam jej kubka jak skończyła pół roku, wiem że sama sobie zawiniłam, ale już teraz nic nie zmienię. To moje pierwsze dziecko, jakoś przeoczyłam tę sprawę. Poza tą jedną sprawą rozwój mojej córki uważam za rewelacyjny. Jest bardzo mądra, logiczna. Bardzo grzeczna, spokojna. Mówi pięknie wyraźnie od półtora roku, zna bardzo dużo słów, łatwo zapamiętuje. Ząbki ma śliczne. Nigdy nie była chora. Smoczek do ssania odrzuciła rok temu. W pampersy przestała sikać z dnia na dzień pół roku temu (tylko w nocy ma pieluchę, bo nie wiem jak ją nauczyć żeby trzymała). Chce różne rzeczy, robi sama, niestety łatwo się zniechęca, po jednej nieudanej próbie porzuca czynność. Co robić, wierzyć że w końcu przełamie się, nie wiem. Boję się, że w końcu doprowadzę ją do jakiejś choroby. Ania Proszę nie publikowac nigdzie mojego maila.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dr n. med. Jolanta Uchman
Dr n. med. Jolanta Uchman

Tyreotoksykoza, czyli nadmiar hormonów tarczycy w organizmie

Dzień dobry! Na wstępie zaznaczę, że choroby tarczycy w mojej rodzinie są znane, choruje mama oraz brat. Lekarz rodzinny stwierdził u mnie typowe objawy niedoczynności tarczycy: uczucie zimna mimo ubrania na cebulkę (w pracy koc pod biurkiem na nogach),... Dzień dobry! Na wstępie zaznaczę, że choroby tarczycy w mojej rodzinie są znane, choruje mama oraz brat. Lekarz rodzinny stwierdził u mnie typowe objawy niedoczynności tarczycy: uczucie zimna mimo ubrania na cebulkę (w pracy koc pod biurkiem na nogach), ciągła senność (wstaję rano skrajnie zmęczona), przyrost masy ciała w przeciągu kilku miesięcy o 10kg, problem ze zrzuceniem nadwagi i przede wszystkim kołatanie serca (szczególnie w nocy – spałam prawie na siedząco). Pierwsze wyniki ( z października 2011): TSH – 3,15 uIU/ml Ft3 – 3,73 pg/ml Ft4 – 16,65 pmol/l P/c anty TPO – 210,4 IU/ml USG tarczycy: Wymiary płata prawego: 1,5x2,0x4,9cm wymiary płata lewego: 1,7x2,0x4,0cm. Tarczyca położona typowo, bez zmian ogniskowych, jednorodna, nie uwidoczniono powiększonych węzłów chłonnych. Po tym prowadzono u mnie EUTHYROX 25mg. Po pół roku wyniki (z marca 2012): TSH – 2,84 uIU/ml (ale nie wiedziałam, że przed badaniem nie wolno przyjmować leku, więc wyniki nie do końca wiarygodne) Ft3 – 3,27 pg/ml Ft4 – 16,35 pmol/l P/c anty TPO – 199,6 IU/ml Podwyższono dawkę EUTHYROXU do 37,5 mg. Samopoczucie bez zmian – poza kołataniem serca, które występowało sporadycznie. Po czym po miesiącu podwyższono dawkę do 50 mg EUTHYROXU ze względu na planowaną ciążę. Wyniki z maja 2012r: TSH – 3,07 uIU/ml (wynik miarodajny – bez przyjęcia rano leku) FT4 – 1,42 pg/ml Samopoczucie fatalne, senność, zmęczenie kołatanie serca. Podwyższono dawkę do 62,5mg. Wyniki z czerwca 2012: TSH – 0,935 iIU/ml F – 1,75 pg/ml P/c anty TPO – 172,9 IU/ml Kołatanie serca sporadyczne, senność trochę mniejsza. Wydawało się, że tarczyca została ustabilizowana. Wyniki z lipca 2012 (szybkie męczenie się, potliwość, kołatanie serca, uderzenia gorąca, senność i przede wszystkim podejrzenie ciąży): TSH – 0,051 uIU/ml (badanie wykonano dwukrotnie) FT4 – 2,58pg/ml Bardzo proszę o poradę, co robić dalej. Niestety sezon urlopowy w pełni i problem jest z dostaniem się do endokrynologa. Dziś, pierwszy dzień obniżyłam sobie dawkę znów do 50 mg. Nie wiem, czy to prawidłowe rozwiązanie. Obawiam się samoingerencji w leczenie. Ale bardzo się boję nieustabilizowanej, jak się okazuje tarczycy, gdyż mogę być w ciąży. Test ciążowy wyszedł pozytywnie, ale lekarz ginekolog nie potwierdził jeszcze ciąży. Ostatnią miesiączkę miałam 24 czerwca, cykle 30-dniowe, więc to dopiero 28 dzień cyklu. Bardzo proszę o pomoc. Dziękuję i pozdrawiam! Iwona
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Powiększona wątroba u dziecka

Witam! Mój syn ma niespełna 3 lata, zrobiliśmy mu profilaktycznie badania krwi, z badań wynika CRP 14.6 mg/L (norma 0.0-5.0), WBC 7.73 (norma 6.00-17.50) RBC 4.4 (norma 4.5-5.8) HGB 10.9 (norma 11.5-15.5) hct 33% 9norma 38-54) MCV 76 fl 9norma... Witam! Mój syn ma niespełna 3 lata, zrobiliśmy mu profilaktycznie badania krwi, z badań wynika CRP 14.6 mg/L (norma 0.0-5.0), WBC 7.73 (norma 6.00-17.50) RBC 4.4 (norma 4.5-5.8) HGB 10.9 (norma 11.5-15.5) hct 33% 9norma 38-54) MCV 76 fl 9norma 81-96) mch 25 9norma 27-31) plt 424 (norma155-366) mpv 5.3 (norma 6.9-10.6) rozmaz automatyczny mono 5.8% (norma 4.4-12.7) baso 0.12 9norma 0.00-0.08) lymph 3.58 norma 1.09-2.99 żelazo 30 (norma 59-158) P odczas badania Pan dr wyczuł u niego powiększoną wątrobę. Byliśmy na prześwietleniu i wynik jest następujący: wątroba o prawidłowej echostrukturze bez zmian, dolny brzeg prawego płata w linii środkowo-obojczykowej wystaje spod łuku żebrowego około 4 cm, pęcherzyk żółciowy cienkościenny bez złogów pżw, trzustka i śledziona w normie. Obie nerki prawidłowo położone o prawidłowej echostrukturze i wielkości przestrzeń wokół dużych naczyń wolna, pęcherz moczowy gładkościenny, nie widać pogrubienia ścian jelitowych i płynu, w jamie brzusznej liczne drobne węzły chłonne krezkowe w śródbrzuszu owalne oddzielne do 10 mm. Próby wątrobowe ALAT 18 (norma 5-41) aspat 36 (NORMA 2-59). Dziecko nie przejawia żadnej choroby, jest wesołe, chociaż zauważyłam, iż bardziej senne. Ma bardzo podkrążone oczy. Oddaliśmy kał do badań na Lamblie, pasożyty oraz posiew, jednak czekamy na wyniki podczas oddawania jednego z kału, kolor wzbudził mój niepokój, ponieważ był bardzo zielony, podchodzący pod kolor srebrny bez krwi ani śluzu, konsystencja bardzo tłusta i zbita. Robiliśmy również badanie w kierunku mononukleozy, wynik okazał się negatywny. Cały czas przechodzi infekcje, tzn. ma katar rano lejący, popołudniu zielony. Kaszle, jednakże podczas badania nie stwierdzono żadnych zmian ani szmerów w oskrzelach. Podaję mu witaminę C, Eurespal 3 razy dziennie po 6 ml oraz witaminy na odporność w syropie. Pani dr odstawiła mi jak na razie całkiem żelazo, twierdząc iż być może ma robaki lub pasożyty i nie jest wskazane do momentu wyniku kału. Nie skarży się na żaden ból brzucha, tak jak wspominałam, nie widać po dziecku żadnej choroby, jedynie podkrążone oczy. Nadmienię iż na przełomie kwietnia przechodził ospę wietrzną, dość silną. Po całkowitym wyzdrowieniu nie miał żadnych objawów choroby bez kataru i infekcji, pojawiła sie ona dopiero 2 tyg. temu i do dziś się utrzymuje. Zaczyna mnie to martwić, więc proszę państwa o poradę z waszej strony, co mogłabym zrobić i ewentualnie gdzie się udać, aby mi ktoś pomógł. Proszę napisać czy nie jest to początkiem białaczki. Pytam, gdyż usłyszałam rownież prawdopodobną diagnozę.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Uczucie nierównego bicia serca

Witam! Mam 44 lata. Od dłuższego czasu, czyli około 15 lat mam szybsze bicie serca 85-100/minutę. Zaczeło się to od nadczynności tarczycy. Biorę cały czas 10mg proplanololu.Od 5 lat mam Hashimoto, biorę 100 mg eutyroksu i cały czas czyli przez...

Witam! Mam 44 lata. Od dłuższego czasu, czyli około 15 lat mam szybsze bicie serca 85-100/minutę. Zaczeło się to od nadczynności tarczycy. Biorę cały czas 10mg proplanololu.Od 5 lat mam Hashimoto, biorę 100 mg eutyroksu i cały czas czyli przez jakieś 10 lat używam kilka razy na dzień kropelek do nosa, Xylorin podobno uszkadzają serce - mam wieczny katar. Najbardziej martwi mnie to, iż od jakiegoś czasu mam wrażenie, że mi się na sekundę zatrzymuje serce, kilka razy w ciągu godziny. Nie jest mi przy tym słabo. Elektrolity, hormony tarczycy mam w normie. Nie wiem czy to może być blok zatokowo-przedsionkowy czy coś w tym stylu. Czy to jest groźne - nie mogę się zmusić żeby iść do lekarza, mam z tym straszny problem. Recepty na leki sobie załatwiam u znajomych.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Refundacja leku przeciwdepresyjnego

Witam! Jestem osobą z natury depresyjną. Od sześciu lat (od momentu przejścia na emeryturę) zażywam Asentrę (lub Asertin) 50 mg i wydaje mi się, że mi pomaga. Lek przepisał mi lekarz rodzinny. Żeby skorzystać z refundacji muszę mieć receptę od...

Witam! Jestem osobą z natury depresyjną. Od sześciu lat (od momentu przejścia na emeryturę) zażywam Asentrę (lub Asertin) 50 mg i wydaje mi się, że mi pomaga. Lek przepisał mi lekarz rodzinny. Żeby skorzystać z refundacji muszę mieć receptę od lekarza psychiatry. Po kilku miesiącach oczekiwania byłam u psychiatry, który nie przepisał mi leku, ponieważ, cytuję "nie jest Pani moją pacjentką, jeśli lek pani pomaga,to proszę się leczyć dalej u lekarza rodzinnego". Po wizycie nie mogę dojść do siebie. Dlaczego nie mogę skorzystać z refundacji leku, który mi pomaga? Dlaczego lekarz tej specjalności jest pozbawiony empatii? Proszę o komentarz.

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Nadmierna masturbacja męża

Mój mąż nałogowo się masturbuje. Nałogowo ogląda masę świńskich filmików, czyta obrzydliwe fora a potem uprawia samogwałt. Czasami, gdy się o tym dowiedziałam - przepraszał, mówił, że nie chce tego robić i tłumaczył: że stres, że nie mieliśmy czasu na...

Mój mąż nałogowo się masturbuje. Nałogowo ogląda masę świńskich filmików, czyta obrzydliwe fora a potem uprawia samogwałt. Czasami, gdy się o tym dowiedziałam - przepraszał, mówił, że nie chce tego robić i tłumaczył: że stres, że nie mieliśmy czasu na seks itp. Choć czułam się z tym bardzo źle, starałam się zrozumieć jego powody i "zadośćuczynić mu" braki, bo nie należę do zimnych i nielubiących poszaleć żon. Staram się też spełniać jego oczekiwania (jeśli o nich powie) np. na seks oralny a nawet uprzedzać jego ochoty i np. zaprosić go pod prysznic. Czasami nawet wydaje mi się (kiedy jest między nami dobrze) - że to ja jestem bardziej zainteresowana nim i tym. I powiedzmy, że w powyższej sytuacji nie byłoby nic niezwykłego (bo wiem, że to się zdarza, no i lepsza masturbacja niż skoki w bok) gdyby nie fakt, że mój mąż częściej wybiera swoją rękę niż mnie. Ostatecznie okazało się to na wczasach (gdzie myślałam, że było między nami super) - tam też nie omieszkał tego robić. Oczywiście znów tłumaczył, że też się stresował, ponieważ w któryś wieczór na balkonie nam nie wyszło (gdzie kilka dni wcześniej na tym samym balkonie wzdychał z rozkoszy)... Problem jest w tym, że gdy sam się zaspakaja to potem jest zimny wobec mnie, nerwowy (mówi, że ma wyrzuty sumienia) - co prowadzi do kłótni i obojętności a to do okresów bez seksu i w konsekwencji znów do masturbacji... W tym wszystkim przeraża mnie najbardziej fakt, że on to robi nawet gdy jest między nami dobrze. Do tego dochodzi kolejny problem (wynikający - jak się tłumaczy - znów ze stresu) - objadanie się słodyczami i to w ukryciu! (Jednocześnie chodząc na kosztowne wizyty do dietetyka, którego też oszukuje). To również nakręca błędne koło poczucia winy, następnie napięcia - co skutkuje oglądaniem pornosów i masturbacją - dalej oziębłością wobec mnie - dalej kłótniami (o sprawy codzienne oraz o to ukryte życie męża) itd., itd... Ja w tym wszystkim czuję się kompletnie bezradna, bo cokolwiek robię i tak jest źle, a mąż oszukuje mnie i potrafi kłamać patrząc prosto w oczy. Kompletnie nie wiem co mam robić albo czego nie robić, bo choć staram się go rozumieć i pomóc (zaspakajaniem seksualnym - by uprzedzić masturbację i przygotowywaniem smacznych, lekkich posiłków - by uprzedzić jedzenie słodyczy w ukryciu) to jednak psychicznie mnie to wykańcza. A pogodzenie się z tym (ciekawe jak) i udawanie, że nic nie wiem albo, że to nie jest dla mnie problem - nie załatwi sprawy, bo to trwa już zbyt wiele lat (może 7-8 z krótkimi przerwami). To wszystko powoduje, że żyję w przerażającym odczuciu wiecznego oszukiwania, okłamywania mnie przez męża, nie wierzę mu kompletnie, nie śpię, mam nerwicę żołądkową, a nocami wyję z płaczu opłakując zrujnowane zaufanie - podstawę, fundament każdego związku (które kiedyś dawało mi spokój i poczucie stabilizacji w małżeństwie). Zaczynam popadać w paranoję - i o niczym innym nie myślę tylko o tym co on robi, gdy go nie ma przy mnie. I nie jest dla mnie żadnym pocieszeniem, że lepsza masturbacja niż kochanka, czy lepsze słodycze niż alkohol. Tak - to wiem, ale to nie znaczy, że nasze małżeństwo jest normalne, szczęśliwe, i że tak mogę i możemy żyć dalej. Ja już nie mam sił, nie wiem co robić. Tak logicznie myśląc to przydałoby się nam kilka różnych terapii. • Tylko, że na terapii małżeńskiej już jesteśmy - z powodu narastających konfliktów małżeńskich (tylko, że mąż nie przyznaje się do tych rzeczy, więc zastanawiam się czy taka terapia w ogóle ma sens i czy Instytut Psychoterapii i Ustawień Systemowych i nasz pan psychoterapeuta: trener i psychoterapeuta terapii Gestalt (oczywiście nie umniejszając jego umiejętności) - to odpowiednie miejsce i odpowiednia osoba do naszych problemów). • Do dietetyka, jak mówiłam mąż też chodzi (i oszukuje). • Leczy się też na depresję - farmakologicznie (Asertin i Propranolol WZF) - prawie dwa lata i mówi, że to działa tylko niestety jakoś TE jego i nasze problemy wcale nie słabną tylko rosną (czego owocem było kiedyś stwierdzenie mojego męża, że ma już odpowiedni poziom hormonów szczęścia we krwi i ja nie jestem mu już do szczęścia potrzebna). • A seksuolog? - choć pewnie najodpowiedniejszy sama nie wiem czy to już nie za dużo (nie wspominając o kwestii finansowej). W tym cały samonakręcającym się kole obłędu, które nieuchronnie prowadzi do dna, mimo wszystko staram się jakoś żyć i chronić naszą pięcioletnią córeczkę, ale powoli zaczyna brakować mi sił. Mam poczucie, że moje małżeństwo to jedna wielka porażka. Nienawidzę siebie (bo on często powtarza, że to ja go stresuję, czepiam się i prowokuję kłótnie) i nienawidzę jego za to wszystko. Choć jednocześnie kocham go i marzę by było tak jak dawno, dawno temu (przed ok. 10 laty gdy było między nami cudownie). Co mam robić? Co jeszcze robić? Co zmienić? Co mówić a czego nie? Co myśleć? Jak sobie z tym wszystkim radzić? Gdzie pójść? Błagam o pomoc. Anka

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dolegliwości o charakterze upławów po stosunku

Witam! Ponad 2 tyg. temu po stosunku (dodam, że członek był głęboko, głębiej niż zawsze z powodu innej pozycji) odczuwałam dwudniowy ból jakby w okolicy jajników. W kolejną noc nie było możliwości włożenia członka - czułam ból. Po ustaniu...

Witam! Ponad 2 tyg. temu po stosunku (dodam, że członek był głęboko, głębiej niż zawsze z powodu innej pozycji) odczuwałam dwudniowy ból jakby w okolicy jajników. W kolejną noc nie było możliwości włożenia członka - czułam ból. Po ustaniu bólu pojawiły sie upławy ciemnobrązowe, bez zapachu. Udałam się do ginekologa i otrzymałam leki dopochwowe, jak i antybiotyk doustny (ponoć bakteriobójcze). Stosuję leki wg wskazań, ale nieprzerwanie pojawiają się ciemne upławy. Czuję czasem lekki ból w podbrzuszu - dokładnie taki sam jak przed menstruacją, aczkolwiek jej nie mam (choć cykle mam regularne i już powinnam go mieć 2 dni temu). W lutym miałam usg dopochwowe jak i cytologię. Wyniki były dobre a USG nie wykazało nic. Lekarz stwierdził, iż "jest czyściutko". Proszę mi powiedzieć, dlaczego tak długo mam ciemne upławy (2 tyg.) oraz czego może być to wynik? Robiłam test ciążowy, ale nie wyszedł pozytywny. Czy okres może się opóźnić przez stosowanie metronidazolu? Jestem bardzo zaniepokojona, a wizytę u lekarza mam dopiero za tydzień. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Ugryzienie przez kleszcza w ciąży a ryzyko zarażenia płodu boreliozą

Witam! Jestem w 6 tygodniu ciąży. 2 tyg temu ugryzł mnie kleszcz i był wczepiony w skórę ok. 3 doby. Przypadkiem dotknęłam tego miejsca i sam odpadł opity krwią. Natychmiast zdałam sobie sprawę z zagrożenia. Udałam się po 3...

Witam! Jestem w 6 tygodniu ciąży. 2 tyg temu ugryzł mnie kleszcz i był wczepiony w skórę ok. 3 doby. Przypadkiem dotknęłam tego miejsca i sam odpadł opity krwią. Natychmiast zdałam sobie sprawę z zagrożenia. Udałam się po 3 dniach do lekarza do szpitala zakaźnego. Zalecono mi oczekiwanie na wynik przeciwciał IGM lub prewencyjne włączenie antybiotyku Duomox. Wstrzymałam się aż do 8. dnia od ugryzienia, kiedy to zaczęłam odczuwać drętwienie kończyn głównie górnych. pojawiło się mocne mrowienie w prawej ręce do tego stopnia, że nie mogłam rozprostować palców. Ponadto zaczęło być mi zimno, miałam dreszcze. Bardzo mnie ten fakt zaniepokoił. Po kilku dniach zażywania antybiotyku objawy zaczęły ustępować, jednak cały czas odczuwam delikatne drętwienie (dziś mija tydzień antybiotykoterapii). Lekarz zalecił mi jeszcze branie duomoxu przez trzy kolejne tygodnie, a następnie wykonanie przeciwciał i testu Western bloot. jestem załamana i odchodzę od zmysłów. Martwię się o dziecko, które jest zagrożone antybiotykiem i chorobą oraz sobą. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie mogę przyjąć tetracykliny w ciąży, która pewnie lepiej pomogłaby mi zwalczyć chorobę zanim krętki borelii przedostaną się do całego organizmu. Boję się, że po zakończeniu leczenia amoksycykliną choroba za jakiś czas wróci i będzie postępować a wtedy ani ja, ani dziecko nie będzie zdrowe. Ponadto przeczytałam, że dziecko może dziedziczyć tę chorobę i może ona negatywnie wpłynąć na płód. Proszę o informacje rzetelne dotyczące tej choroby, a konkretnie mojego przypadku. Pozdrawiam, Karolina

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Bolesne miesiączki i spadek lipido podczas stosowania tabletek antykoncepcyjnych

Dzień dobry! Mam na imię Anna, mam 23 lata. Mam problem z miesiączkami i bólem jajników, ale może napiszę od początku. Przez około 5 lat przyjmowałam tabletki antykoncepcyjne "Yasmin", ale za bardzo wpływały na libido i nastroje, więc postanowiłam...

Dzień dobry! Mam na imię Anna, mam 23 lata. Mam problem z miesiączkami i bólem jajników, ale może napiszę od początku. Przez około 5 lat przyjmowałam tabletki antykoncepcyjne "Yasmin", ale za bardzo wpływały na libido i nastroje, więc postanowiłam je odstawić w styczniu tego roku. Od tamtej pory zaczęły się bardzo bolesne miesiączki, z każdym miesiącem coraz silniejsze, do tego stopnia, że zdarzyło mi się nie kontrolować potrzeb fizjologicznych. Byłam z tym u lekarza, ale tu w Anglii trudno dostać się do innego lekarza niż rodzinny, więc przepisywali mi tabletki na ból, po których wymiotowałam, a ból i tak nie znikał. Dostałam też tabletki o nazwie "Tranexamic Acid", które też niewiele wniosły. W maju tego roku zdecydowałam się na wizytę u polskiego lekarza, który zrobił USG dopochwowe i powiedział, że nie widzi nic co mogłoby go zaniepokoić. Ale niestety od tamtej pory bóle są bardzo silne. Od około 2 miesięcy mam ból w prawym podbrzuszu, tak jakby szczypanie, uciskanie, kłucie i po prawej stronie, pomiędzy pachwiną a wzgórkiem łonowym zauważyłam wypuklenie. W najbliższym czasie nie będę miała możliwości spotkać się z lekarzem w Polsce, ale jeśli po moim opisie stwierdzą Państwo, że może być to coś niepokojącego, postaram się przycisnąć rodzinnego lekarza o skierowanie, chociaż na USG. Chciałabym dowiedzieć się jeszcze czy w przeciągu 2 miesięcy (od ostatniego USG) mogło się coś rozwinąć? Czy mogły na to wpłynąć tabletki antykoncepcyjne, które przyjmowałam? Slyszałam dobre i złe opinie na temat hormonów i nie wiem teraz, co mam myśleć o przyjmowaniu tych tabletek. Dałam się namówić też mojej doktor i zaczęłam przyjmować "Cerazette", bo zapewniała mnie, że ból zniknie, ale nie widzę żadnej poprawy. Bardzo proszę o odpowiedzi na moje pytania, bo naprawdę mnie to martwi, a nie chcę szukać odpowiedzi na śmiesznych forach internetowych. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Problemy ze snem dziecka

Witam! Jestem mamą 3 chłopców. Najmłodszy - Kacperek ma 8 miesięcy. To właśnie jego dotyczy moje pytanie. Kacper jest zdrowym, pogodnym, dobrze rozwijającym się dzieckiem. Jedyny mój problem to jego niespokojny sen w nocy. Kładzie się spać (a raczej jest...

Witam! Jestem mamą 3 chłopców. Najmłodszy - Kacperek ma 8 miesięcy. To właśnie jego dotyczy moje pytanie. Kacper jest zdrowym, pogodnym, dobrze rozwijającym się dzieckiem. Jedyny mój problem to jego niespokojny sen w nocy. Kładzie się spać (a raczej jest usypiany na rękach) około 20:30. Warunki do spania ma znakomite: własne, wygodne łóżeczko, lekko zacienione miejsce, w sypialni z rodzicami. Niestety od kilku miesięcy wstaję do niego nawet kilkanaście razy w nocy. Jestem już wyczerpana i fizycznie i psychicznie. Ze starszymi dziećmi nie miałam takiego problemu. Też wstawałam do nich w nocy, gdy byli w tym wieku, ale raz, dostawali butelkę z mlekiem i nadal spali. Kacperka dokarmiam jeszcze piersią i w nocy przystawiam go do piersi albo biorę do siebie do łóżka - wtedy zasypia. Odkładam go do łóżeczka (bo ja nie potrafię spać razem z nim) i po jakimś czasie powtórka. Po prostu zaczyna się wiercić i się budzi. Dodam, że w maju Kacperek chorował na ostre odmiedniczkowe zapalenie nerek, ale jesteśmy pod stałą kontrolą nefrologa i teraz wszystko jest dobrze. Najpierw myślałam, że taki niespokojny sen był spowodowany bólem nerek - jeszcze przed rozpoznaniem choroby zdarzało się, że wstawałam do niego po 6 razy w nocy. Teraz jest jeszcze gorzej a teoretycznie jest zdrowy. Lekarz pediatra przepisał mu Diphergan, lek uspokajający, dałam mu wczoraj na noc 1/2 łyżeczki, ale to nic nie pomogło. Zrobię jeszcze badania pod kątem robaków, ale czy to może być tym spowodowane? Co robić? Kacperek nie ma jeszcze ząbków i myślałam, że może stąd ten niespokojny sen, ale czy zęby wyrzynają się przez kilka miesięcy? Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź. M.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys
Patronaty