Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 2 9

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Drżenie rąk utrudniające normalne funkcjonowanie

Dzień dobry! Mam problem z drżącymi palcami, ostatnio zauważyłem, że troszeczkę zaczyna mi się trząść głową, gdy trzymam ją nieruchomo. Szczególnie przeszkadzają mi trzepiące się palce. Jestem kucharzem i w mojej pracy mi to bardzo przeszkadza. Jest to bardzo widoczne...

Dzień dobry! Mam problem z drżącymi palcami, ostatnio zauważyłem, że troszeczkę zaczyna mi się trząść głową, gdy trzymam ją nieruchomo. Szczególnie przeszkadzają mi trzepiące się palce. Jestem kucharzem i w mojej pracy mi to bardzo przeszkadza. Jest to bardzo widoczne dla innych. Mam też problemy z wypiciem dwóch pierwszych kieliszków wódki. Jak piję 3 to już mi ręce nie drżą. Zaznaczę, że piję alkohol bardzo rzadko - rzadziej niż raz w miesiącu. Nie piję kawy w filiżance, bo boję się, że ją wyleję. Jak mogę sobie pomóc?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Drętwienie stóp i uczucie zimna

Witam serdecznie! Córka miała dość nieswoiste objawy. Ma 16 lat. Trzy miesiące temu zaczęło się od uczucia przemarzniętych stóp. Później zaczęły drętwieć stopy, za kilka dni łydki, pośladki i trochę okolice krocza. Następnie (trwało to kilka dni) uczucie chwiejnych nóg...

Witam serdecznie!

Córka miała dość nieswoiste objawy. Ma 16 lat. Trzy miesiące temu zaczęło się od uczucia przemarzniętych stóp. Później zaczęły drętwieć stopy, za kilka dni łydki, pośladki i trochę okolice krocza. Następnie (trwało to kilka dni) uczucie chwiejnych nóg (najbardziej po wstaniu z łóżka). Badania, które wykonaliśmy to: badanie ogólne moczu, morfologia, glukoza, pierwiastki i CPR - wszystko w normie; RTG kręgosłupa lędźwiowego: dyskretna prawowypukła skolioza w odcinku lędźwiowym kręgosłupa. Córka miała również wykonane USG jamy brzusznej, wizyta u neurologa i kardiologa. Wykonałam również badanie ELISA w kierunku boreliozy (wynik ujemny). Następnie wykonany został RM kręgosłupa lędźwiowo-krzyżowego. Wynik: cechy niewielkiej, centralnej podwięzadłowej przepukliny jądra miażdżystego na poziomie L5-S1 co wraz z wypukloną tarczą międzykręgową powoduje ucisk nadoponowego tłuszczu i stycznie, centralnie modelowanie worka oponowego.

Córka do dzisiejszego dnia ma niewielkie uczucie zdrętwiałych stóp (szczególnie palców). Czy tak długo utrzymujące się drętwienie (trzy miesiące) może być spowodowane przepukliną. Córka od dzieciństwa skarżyła się na bóle mięśni, ale zawsze po zrobieniu badań wynikało, że jest zdrowa, a bóle mięśni spowodowane były tym, że córka rośnie. Bardzo proszę o odpowiedź, ponieważ nie chciałabym czegoś zaniedbać.

Serdecznie pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Złe samopoczucie, zmęczenie i ospałość

Witam, od dłuższego czasu mam problemy związane z tym, że po przebudzeniu mam katar oraz kaszel, jestem również cały czas zmęczona, śpię normalnie (8-9 godzin dziennie). Ale nie tylko to mi dolega, na co dzień mam nudności, jestem ospała, nic...

Witam, od dłuższego czasu mam problemy związane z tym, że po przebudzeniu mam katar oraz kaszel, jestem również cały czas zmęczona, śpię normalnie (8-9 godzin dziennie). Ale nie tylko to mi dolega, na co dzień mam nudności, jestem ospała, nic mi się nie chcę, nawet nie chce mi się żyć. Doszło również do tego, że popołudniu, gdy położę się na drzemkę to po przebudzeniu mam wrażenie, że moje ciało dalej pozostaje w śnie i czasami boję się zemdleć. Codziennie zmagam się również z zimnymi, spoconymi kończynami, kołataniem serca, połączone z jego przyspieszeniem. Chciałam się zapytać co może być przyczyną takiego złego samopoczucia oraz jakie badania powinnam wykonać?

Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Neurologia Depresja

Długotrwała gorączka i silny ból głowy

Dzień dobry! Mój problem polega na tym, że od 3 tygodni gorączkuję (do 39 st). Gorączka połączona jest z silnym bólem głowy, który od kilku dni nasilił się z tyłu głowy, po obu stronach szyi. Poza tymi objawami nie mam...

Dzień dobry! Mój problem polega na tym, że od 3 tygodni gorączkuję (do 39 st). Gorączka połączona jest z silnym bólem głowy, który od kilku dni nasilił się z tyłu głowy, po obu stronach szyi. Poza tymi objawami nie mam żadnych innych dolegliwości. Przedstawię badania które zostały przeprowadzone 1. EKG serca - w normie. 2. TK głowy - struktury mózgowia prawidłowe, ogólne badanie neurologiczne w porządku. 3. Badanie laryngologiczne nie wykazują żadnych zmian ani nieprawidłowości. 4. RTG klatki piersiowej bez zmian ogniskowych. 5. Wyniki krwi: OB 32; CRP 90,2 mg/l; Próby wątrobowe w normie; Wyniki morfologii wszystkie w normie; sód, potas w normie; Prokalcytonina 0,05ng/ml czyli też w normie. 6. Wyniki moczu: Nabłonki-wielokątne - 3-5 w polu widz. Leukocyty - 0-2 w polu widzenia; Erytrocyty - wyługowane 5-7-9 w polu widzenia; Inne - bakterie - dosyć liczne.

Od początku zażywam stale co najmniej dwa razy dziennie Ibuprom na zmianę z Paracetamolem, a od 4 dni dodatkowo zażywam antybiotyk Forcid 1000 z osłoną Multilac. (Bez ewidentnej poprawy stanu zdrowia jak do tej pory.) Bardzo proszę o przeanalizowanie tego, co opisałam i pomoc w zdiagnozowaniu dolegliwości, ponieważ jak do tej pory wszyscy lekarze rozkładają ręce mówiąc, no coś jest nie tak, tylko co? Może ktoś z Państwa będzie w stanie podsunąć jakąś radę, co może być przyczyną? Pozdrawiam serdecznie i z niecierpliwością czekam na odpowiedź. 

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Lęk przed depresją i samotność

Witam! Mam 21 lat. Mój problem polega na tym, że główną przyczyną mojego złego samopoczucia jest lęk przed depresją. Nie jest jednak to jedyną przyczyną, składa się na to wiele rzeczy. Tak na prawdę sam nie wiem, czego w...

Witam! Mam 21 lat. Mój problem polega na tym, że główną przyczyną mojego złego samopoczucia jest lęk przed depresją. Nie jest jednak to jedyną przyczyną, składa się na to wiele rzeczy. Tak na prawdę sam nie wiem, czego w życiu chcę, uczę się zaocznie w liceum, a wiadomo, jak to jest zaocznie. Raz na dwa tygodnie i tyle. Nie pracuję, siedzę w domu i nic nie robię. Do tego utrata wielu bliskich osób w krótkim czasie, w tym przyjaciół. Zawsze byłem i jestem skryty, do tego samotny. Do tego dwa miesiące temu miałem nagły skok ciśnienia, które wynosiło 160 na 110. Bardzo się przestraszyłem, kazałem wezwać do siebie pogotowie i od tamtej pory mam na tym punkcie obsesję, wciąż mierzę ciśnienie. To wszystko zaczęło się, gdy skończyłem naukę dzienną. Ten strach o przyszłość i ciągła bezczynność. Dodam, że gdy jakiś czas temu wraz z kolegą podjąłem tymczasową pracę, czułem się dużo, dużo lepiej. Byłem na wizycie u psychologa, który dał mi do zrozumienia, by wziąć się w garść i zacząć coś z tym życiem robić, ale samemu jakoś tak ciężko.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Neurologia Depresja

Ciężka depresja na emigracji

Witam! Jestem trzydziestokilkuletnią kobietą. Cierpię na straszną depresję, z którą nie potrafię sobie poradzić. Wychowałam się w rodzinie zastępczej, rodzice nie żyją. Rodzina biologiczna nie interesowała się mną nigdy. Jestem więc zupełnie sama. Kilka lat temu wyjechałam do Anglii, jak...

Witam!

Jestem trzydziestokilkuletnią kobietą. Cierpię na straszną depresję, z którą nie potrafię sobie poradzić. Wychowałam się w rodzinie zastępczej, rodzice nie żyją. Rodzina biologiczna nie interesowała się mną nigdy. Jestem więc zupełnie sama. Kilka lat temu wyjechałam do Anglii, jak sądząc po lepsze życie. Niestety nie potrafię się tu odnaleźć, czuję się wyobcowana i samotna, mimo ogromnych prób zintegrowania się, wychodzenia do ludzi. Czuję coraz większe różnice kulturowe, które nie pozwalają mi do końca być sobą. Marzę o powrocie do Polski, ale to powoduje u mnie tylko ataki paniki. Nie wiem jak sobie poradzę, nie mam tam nikogo, przyjaciele pozakładali rodziny i zajęci są swoim życiem, ja nie mam tam nic ani mieszkania, ani meldunku. Oszczędności mam bardzo niewiele, jako że próbowałam tu normalnie żyć, wychodzić do kina na siłownię do ludzi generalnie. To pochłaniało moje zarobki. Teraz czuję się w kropce.

Próbowałam terapii tutaj, ale oprócz ogromnych kosztów nie zyskałam na tym nic. Angielscy terapeuci, miałam wrażenie, że nie rozumieją mnie do końca, nie pojmują moich dylematów, sytuacji w Polsce, czego mogę się obawiać, nie rozumieją czemu nie potrafię się tu odnaleźć. Trudno im zresztą mówić czemu nie podoba mi się tak wiele rzeczy w tym kraju. To wydaje mi się nie na miejscu. Dostałam leki antydepresyjne, które jakoś mnie trzymają przy życiu, choć to raczej wegetacja i walka z każdym dniem niż życie. Nie wiem co robić, jestem zdesperowana.

Chcę wrócić, ale wydaje mi się, że nie dam rady, że w Polsce w obcym mieście znów od zera, będzie mi znów niesamowicie ciężko finansowo i też emocjonalnie odnaleźć się wśród ludzi, gdzie większość w moim wieku ma rodziny i zupełnie inne problemy, inny świat. Przeraża mnie życie na stancji z dwudziestoparolatkami, w pracy za 1600 zł. Tam również nie będzie mnie stać na psychologa, na terapię, brak meldunku z tego co się orientuję nie pozwoli mi skorzystać z opieki lekarskiej. Jestem załamana. Chcę ze sobą skończyć, ale nie potrafię. Chciałabym żyć, ale normalnie nie tak. To jest koszmar, z którego nie potrafię znaleźć wyjścia.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Neurologia Depresja

Uczucie jazdy na karuzeli

Witam! Mam 36 lat, jestem kobietą. Od tygodnia mam dziwne uczucie, jakbym cały czas jeździła na karuzeli (nie mylić z zawrotami głowy), przy każdym ruchu głowy mam takie uczucie (ciągłe przyśpieszanie jak na karuzeli), od czasu do czasu boli...

Witam!

Mam 36 lat, jestem kobietą. Od tygodnia mam dziwne uczucie, jakbym cały czas jeździła na karuzeli (nie mylić z zawrotami głowy), przy każdym ruchu głowy mam takie uczucie (ciągłe przyśpieszanie jak na karuzeli), od czasu do czasu boli mnie głowa. Stan nie do zniesienia, tracę niekiedy równowagę - zakręci mi się w głowie, jestem tym bardzo zmęczona. Leki typu Ibuprom nic nie pomagają. Na jutro jestem umówiona na rezonans magnetyczny głowy. Co to może być? Czy zaburzenia błędnika wyjdą na rezonansie? Czy są jakieś inne leki, które do czasu diagnozy mogą mi pomóc? Do jakiego lekarza specjalisty się udać? Do rodzinnego nie chcę iść, bo nie za dużo mi poradzi. Czekam na pilną odpowiedź. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

Jednostronny ból głowy

Witam! Mam 30 lat. Od pewnego czasu budzę się z bólem głowy jednostronnym. Ból utrzymuje się przez cały dzień i nie pomagają żadne tabletki przeciwbólowe. Następnego dnia budzę się i głowa boli, ale z drugiej strony. Takie bóle zdarzają się...

Witam!

Mam 30 lat. Od pewnego czasu budzę się z bólem głowy jednostronnym. Ból utrzymuje się przez cały dzień i nie pomagają żadne tabletki przeciwbólowe. Następnego dnia budzę się i głowa boli, ale z drugiej strony. Takie bóle zdarzają się 2-3 razy w miesiącu. Przy ostatnim ataku bólu poczułam się słabo jakbym zaraz miała zemdleć. Zimny pot oblał mnie po plecach, a mąż stwierdził, że na twarzy zrobiłam się bardzo blada. Aby uchronić mnie przed omdleniem ułożył mnie na łóżku i uniósł mi nogi do góry. Leżąc w takiej pozycji przez chwilę wszystko przeszło. Nie wiemy jakie mogą być przyczyny takich zasłabnięć.

Przypominam sobie, że w wieku dojrzewania miałam takie objawy (zrobiono mi zdjęcie czaszki oraz EEG, ale nic nie wykazało), a także występowały w trakcie ciąży. Obecnie jestem dorosłą kobietą i o dojrzewaniu raczej nie ma mowy, ciążę także wykluczam. Proszę o pomoc. Jakie mogą być przyczyny moich zasłabnięć? Dodam, iż ciśnienie krwi po takim ataku to 130 na 80.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Czy ograniczony zakres słów u dwulatki to oznaka autyzmu?

Witam! Kasia ma 2 latka, urodziła się z obniżonym napięciem mięśniowym i asymetrią, od 3 miesiąca jest rehabilitowana metodą NDT bobath. Wszystkie etapy rozwoju motorycznego przeszła tylko z miesięcznym opóźnieniem, od 10 miesiąca raczkowała, chodzić zaczęła w 13 miesiącu. Początkowo...

Witam! Kasia ma 2 latka, urodziła się z obniżonym napięciem mięśniowym i asymetrią, od 3 miesiąca jest rehabilitowana metodą NDT bobath. Wszystkie etapy rozwoju motorycznego przeszła tylko z miesięcznym opóźnieniem, od 10 miesiąca raczkowała, chodzić zaczęła w 13 miesiącu. Początkowo chód był bardzo niestabilny, zresztą motoryka duża nie była mocną stroną. Od małego był dobry kontakt z Kasią. Niestety bardzo stresuje mnie brak mowy u Kasi. Mówi tylko pojedyncze słówka: mama, tata, baba, daj, tam, tu, tak, nie, ma to magi, ka to ketchup, kam to chyba chodź, gam tak określa bajki w tv, naśladuje i nazywa zwierzątka - ka to kaczka, ko to kura, mu - krowa, hau - piesek itp. Czy to nie jest objaw autyzmu?

Kaśka zawsze była bardzo uczuciowym dzieckiem, dawała buzi i się przytulała. Martwią mnie jednak ostatnie poczynania, Kaśka często się zawiesza, czasem trzeba 2 razy powiedzieć, żeby zwróciła uwagę, uwielbia też się kręcić, co często robi, wykonuje też tzw. synkinezje (ruchy języka). W kontaktach z dziećmi jest raczej nieśmiała, nie inicjuje kontaktu, gdy dziecko do niej podchodzi, ona chowa rączki - przyciąga do siebie. Wciągana do zabawy trochę się bawi, a potem szuka swojego zajęcia, znów obserwuje, troszkę się pobawi i wraca do swoich zajęć. Z obcymi ma kontakt wzrokowy, często się uśmiecha, wskazuje paluszkiem na rzeczy lub osoby, o które pytamy, gdy czegoś chce również pokazuje paluszkiem. Wykonuje wszystkie polecenia, przynieś, podaj, chodź, skacz itd. Wciągam ją w tzw. codzienność, Kasia wiesza ze mną pranie, przynosi naczynia do zmywarki itp. Jeśli chodzi o jej zabawę to uwielbia prace plastyczne, malowanie farbami, pisakami, kredkami, lepienie z masy solnej, choć tutaj ma pewne opory - często dotyka tylko paluszkami.

Dziewczynka uczęszcza ze względu na obniżone napięcie na rehabilitację, basen i hipoterapię - co uwielbia. Lubi też oglądać książeczki, wskazuje paluszkiem na rzeczy, o które pytamy lub sama opowiada, lubi też niestety oglądać tv - bajki, na których się śmieje czy też wykonuje takie same ruchy jak bohaterowie bajek. Wiem, że tv może być za dużo u Kasi, jest to efekt tego, że jak była mała to była strasznym niejadkiem i jedynie jadła przy tv. Cały czas chodzi mi po głowie ten autyzm, ten brak mowy i inne zachowania (kręcenie się w kółko). Proszę o odpowiedź czy coś w tym kierunku robić, bo chyba oszaleję. :((

odpowiada 3 ekspertów:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Neurologia Autyzm

Interpretacja wyniku badania EEG u dwudziestolatki

Proszę o ocenę wyniku EEG: Zapis średnio napięciowy. Rytm podstawowy alfa o częstotliwości 10 (Hz?- nie mogłam się doczytać), RZ obecne. Nieliczne fale ostre złożone symetrycznie. W czasie i po HV widoczne grupy fal ostrych, wysokonapięciowych i synchronicznych z...

Proszę o ocenę wyniku EEG: Zapis średnio napięciowy. Rytm podstawowy alfa o częstotliwości 10 (Hz?- nie mogłam się doczytać), RZ obecne. Nieliczne fale ostre złożone symetrycznie. W czasie i po HV widoczne grupy fal ostrych, wysokonapięciowych i synchronicznych z tendencją do uogólniania się. Zapis nieprawidłowy - w czasie i po HV widoczne napadowe wyładowania fal ostrych i wolnych.

Mam 24 lata, po raz pierwszy nieprawidłowe badanie EEG miałam w wieku 11 lat (jednak lekarz stwierdzili, że nie wymaga to leczenia). Rok później miałam uraz głowy (krwiak plus trepanacja czaszki), ponieważ bolała mnie głowa, neurolog przepisywał mi Depakine Chrono 300, ponieważ jednak potem bóle głowy ustąpiły i nie wróciły do dziś od wielu lat nie biorę Depakiny. Nigdy nie miałam także jakichkolwiek napadów (które można by zaobserwować). Badanie to zrobiłam kontrolnie. Jestem w trakcie kursu na prawo jazdy i zastanawiam się czy to badanie ma znaczenie (skoro nigdy nie miałam żadnych napadów) i jak bardzo jest ono nieprawidłowe?

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko

Jaka jest przyczyna silnych bólów głowy?

Mam 15 lat. Opiszę całą sytuację od początku. Najpierw w listopadzie wylądowałam w szpitalu z powodu silnego bólu głowy. Miałam badania. Wszystkie wyszły dobrze. Dostałam tabletki. Jak lekarz stwierdził, jest to z powodu przemęczenia, przejmowania się itd. Zaproponował nawet psychologa...

Mam 15 lat. Opiszę całą sytuację od początku. Najpierw w listopadzie wylądowałam w szpitalu z powodu silnego bólu głowy. Miałam badania. Wszystkie wyszły dobrze. Dostałam tabletki. Jak lekarz stwierdził, jest to z powodu przemęczenia, przejmowania się itd. Zaproponował nawet psychologa, ale brałam tabletki i wszystko było dobrze. Potem po ok. 2 miesiacach zaczął się ból w klatce piersiowej. Myślałam, że to skutek uboczny po tych tabletkach jednak okazało się, że nie. Wystraszyłam się, że to serce i też wylądowałam w szpitalu 2 razy. Miałam też rozmaite badania, wszystkie dobre. Lekarze powiedzieli, że to nerwica.

Zaczęłam chodzić do psychologa i do psychiatry. Dostałam tabletki łagodne na uspokojenie. Wkrótce ten ból zaczął mijać w klatce, ale przeniósł się na plecy potem na lewą rękę, na szyję, z tyłu głowy (to właśnie z powodu tego bólu z tyłu trafiłam wcześniej pierwszy raz do szpitala). Potem znów wrócił na dół, ale był słabszy już. Ale tak naprawdę każdego dnia coś mnie bolało. Moja psycholog mówi, że to ból na podłożu psychicznym i ja też już chyba w to wierzę. W połowie stycznia ćwicząc na wf kolega przewrócił mnie w ten sposób, że upadłam na głowę z lewej strony (ta kość nad uchem, czaszka) na podłogę. Miałam też siniaka na biodrze, ale w głowę znacznie słabiej się raczej uderzyłam. Na początku bolało mnie w tym miejscu, a potem ból przeniósł się z tyłu. Na nast. dzień cała głowa mnie bolała. Poszłam do lekarza, tam sprawdził czy nie mam wstrząsu mózgu, opukał mnie tymi narzędziami. Powiedział, że wszystko jest dobrze. A mnie cały czas ta głowa boli. Tylko ze raz z przodu pulsowała (tak jak się ma katar, zatoki mam zdrowe) potem z tyłu, potem z tylu z prawej strony. Tylko raz mnie przez pół dnia w ogóle nie bolała.

A ostatnio czuję (chyba śmiesznie to zabrzmi), że coś mi skrzypi w głowię jakby czaszka (z prawej strony) jak np. zacisnę zęby, czuję jakby mi też w niej coś biło (z tyłu), a ostatnio jak się położyłam spać, to czułam jakby mi się jakaś obręcz na niej zaciskała. Chciałam zasnąć, a nagle się zrywałam, przestraszona tego ucisku. Cały czas jakieś to nowe objawy. Psycholog twierdzi, że ten ból po prostu wędruje, najpierw był w klatce piersiowej, a teraz przewędrował na głowę. Ale ja się cały czas boję, że to od tego uderzenia i już sobie wkręcam różne rzeczy. Czy psycholog ma rację? A wracając do tego bólu głowy, boli mnie nawet ucho prawe, raz jakby gałka oczna i szyja z prawej. Chciałam iść zrobić morfologię krwi, ale moja mama mi nie pozwala, bo ona też twierdzi, że to jest ból nerwicowy. Czy od takiego uderzenia może się coś stać z głową?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Nawrót myśli samobójczych u piętnastolatki

Witam! Na początek powiem, że mam 15 lat. W tamtym roku w marcu miałam myśli samobójcze, które po jakimś czasie zniknęły. Niestety to znów wróciło. Do tego wczoraj połknęłam około 40 tabletek Engystol, nie zauważyłam, że to leki homeopatyczne....

Witam! Na początek powiem, że mam 15 lat. W tamtym roku w marcu miałam myśli samobójcze, które po jakimś czasie zniknęły. Niestety to znów wróciło. Do tego wczoraj połknęłam około 40 tabletek Engystol, nie zauważyłam, że to leki homeopatyczne. Mam pytanie. Czy to co zrobiłam to była próba samobójcza (chciałam umrzeć, to miałam na celu), ale nic mi po proszkach szczególnego nie było, nie byłam w szpitalu, rodzice nic nie wiedzą.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Wątpliwości dotyczące dystymii

Witam! Na początku chciałbym prosić o wybaczenie mi chaotyzmu wypowiedzi, od czasu zachorowania mam problem z zorganizowaniem takich rzeczy, choć na piśmie przychodzi mi to łatwiej. Na wszelki wypadek chciałbym także zaznaczyć, że w żadnym wypadku nie mam zamiaru leczyć...

Witam!

Na początku chciałbym prosić o wybaczenie mi chaotyzmu wypowiedzi, od czasu zachorowania mam problem z zorganizowaniem takich rzeczy, choć na piśmie przychodzi mi to łatwiej. Na wszelki wypadek chciałbym także zaznaczyć, że w żadnym wypadku nie mam zamiaru leczyć się na własną rękę, wszystko odbywa się pod kontrolą lekarza. A więc mam zdiagnozowaną przewlekłą dystymię (trwającą już nieprzerwanie 4 lata). Brałem różne leki ale żaden nie pomógł.

Przez ten rok bezskutecznego leczenia naszły mnie pewne wątpliwości, którymi chciałbym się podzielić z lekarzem i dowiedzieć się jak wyglądają one ze strony profesjonalisty. Nie chcę by zostało to uznane za zarozumiałość czy brak zaufania do wiedzy lekarzy gdyż tak nie jest, po prostu doszedłem do pewnych spostrzeżeń i ciekawi mnie na ile, jeśli w ogóle, zgodne są one z medyczną literaturą i doświadczeniem lekarzy. Otóż z tego co mi wiadomo uważa się, że za depresję (również dystymię) odpowiedzialny jest niedobór neuroprzekaźników w synapsach mózgu: serotoniny, noradrenaliny i dopaminy. Bardzo upraszczając funkcje tych transmiterów, można powiedzieć, że niedobór serotoniny powoduje obniżenie nastroju, noradrenaliny - zmęczenie a dopaminy - niemożność przeżywania radości (anhedonia). Najczęściej wymieniane objawy depresji i dystymii to właśnie obniżenie nastroju, zmęczenie i anhedonia. Jak wiemy większość leków antydepresyjnych nastawione jest na zwiększanie poziomu przede wszystkim serotoniny, rzadziej noradrenaliny.

A gdzie w antydepresyjnej farmakoterapii zajmuje miejsce dopamina? Leki, które działają na ten neuroprzekaźnik, najczęściej zwiększają jego poziom w niewielkim stopniu i to jako efekt dodatkowy, mniej ważny, co w praktyce jest działaniem zdecydowanie za słabym a co za tym idzie w ogóle nie odczuwalnym. Rozumiem, że chodzi tu o zachowanie równowagi między serotoniną a dopaminą w razie dużego zwiększenia poziomu tego pierwszego neuromediatora ale i w tym przypadku pomijane jest znaczenie dopaminy w depresji. Istnieją leki, które zwiększają głównie poziom dopaminy lecz jest ich dość mało i są rzadko przepisywane, szczególnie w depresji. Słowa zarówno dopamina, jak i anhedonia są częściej używane przy schizofrenii niż przy depresji. Dlaczego więc piszę o dopaminie? Otóż w mojej dystymii brak jest smutku, obniżenia nastroju - zdarza się ono jedynie sporadycznie. Najlepszym określeniem na mój stan jest słowo apatia. Objawy mojej choroby to zmęczenie psychiczne i fizyczne, brak motywacji a przede wszystkim anhedonia, za czym idzie też oziębłość seksualna (ale nie impotencja) i zmniejszenie apetytu. Proszę zauważyć, że obniżenie nastroju nie jest tym samym co anhedonia. Obniżenie nastroju jest to przygnębienie i płaczliwość. W moim wypadku nie odczuwam przygnębienia i nie płaczę, nie potrafię natomiast odczuwać radości i satysfakcji, przyjemność odczuwam w minimalnym stopniu przy bardzo niewielu zajęciach. Dla przykładu, będąc w parku rozrywki i mając możliwość korzystania z atrakcji czuję się tak samo jak wtedy, gdy jadę rano do pracy. Oczywiście kiedyś tak nie było.

Wspomniane przeze mnie zmniejszenie apetytu nie wiąże się z jadłowstrętem, a raczej z tym, że jedzenie nie smakuje mi tak dobrze jak kiedyś, w związku z czym nie czuję większej potrzeby spożywania pokarmu (jadam dwa niewielkie posiłki dziennie), podobnie jest np. z muzyką - brzmi gorzej niż kiedyś i nie wywołuje już emocji. Do większości rzeczy podchodzę całkiem obojętnie. Moja uczuciowość jest spłycona, mam tendencję do zamykania się w sobie i to nie przez przygnębienie a raczej swego rodzaju uczucie niemocy podczas kontaktu z ludźmi a także trudności w rozmowie i rozkojarzenie, które nie pozwala mi dobrać odpowiednich słów w rozmowie. Wydaje mi się, że obniżenie nastroju jest mylone z anhedonią z prostego powodu - ludzie w stanie przygnębienia są skoncentrowani tylko na rozpaczaniu dlatego nie szukają przyjemności. Ja natomiast mimo braku przygnębienia mam problem z jej odczuwaniem. Nie jest to znudzenie jakie dotyka wiele osób, jest to dla mnie poważny problem i ciężki stan, proszę mi wierzyć.

Wspomniałem również o chorobliwym braku motywacji, a jak wiadomo odczuwanie przyjemności jest z nią ściśle powiązane. Mam na myśli tzw. układ nagrody, w którym przecież kluczową rolę odgrywa dopamina, nie serotonina. Podobnie jak w przypadku jedzenia, mój deficyt motywacji wiąże się z tym, że często nie widzę potrzeby zrobienia czegoś gdyż wiem, że nie da mi to przyjemności ani satysfakcji. Kolejną istotną rzeczą wydaje mi się to, że pewien mój znajomy, doświadczając zejścia po kokainie skarżył się na taki stan jak mój (choć mniej nasilony gdyż dawka narkotyku była mała, a znajomy brał pierwszy raz). Jak wiadomo zażycie kokainy powoduje zmniejszenie wychwytu zwrotnego dopaminy (i noradrenaliny) po czym jednak następuje wyczerpanie jej zapasów powodując charakterystyczne objawy. Obecność takich objawów zarówno u mnie jak i u człowieka na zejściu po kokainie może również świadczyć o tym, że to właśnie tego neuroprzekaźnika brakuje w mojej chorobie. Zastanawiam się dlaczego więc lekarze uparcie przepisują mi leki zwiększające poziom serotoniny, mimo że żaden z nich na mnie mnie nie działał.

Jednak raz jako jeden z leków został mi przepisany neuroleptyk w dawce stosowanej do leczenia objawów negatywnych schizofrenii, jednak z mojej własnej winy i nieostrożności nie mogłem kontynuować leczenia nim. Jednak skoro przepisany mi został taki lek, czy może to świadczyć o istnieniu typu depresji/dystymii, w której główną rolę odgrywa dopamina? Jeśli tak to czy biorąc pod uwagę to wszystko co wyżej napisałem mogę cierpieć właśnie na taki typ dystymii i powinienem być leczony preparatami podnoszącymi poziom dopaminy? A może wygląda to na inną chorobę albo jest jakoś związane ze schizofrenią (choć nie mam omamów ani urojeń)? Czy mogłoby tu pomóc zdiagnozowanie aktywności mózgu (np. PET)? Czy powinienem podzielić się tymi spostrzeżeniami z moim psychiatrą przy najbliższej wizycie? Co Pan/Pani o tym wszystkim sądzi? Bardzo proszę o poradę.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Neurologia Depresja

Skok ciśnienia i ostry ból głowy

Witam serdecznie! Proszę o radę. Dziś w godzinach popołudniowych nagle złapał mnie gwałtowny i ostry ból głowy, pierwszy raz w życiu taki. Zmierzyłam ciśnienie 154/91. Wcześniej głowa nie bolała. Mam stwierdzone neurologicznie migreny i napięciowe bóle głowy. Badania krwi i...

Witam serdecznie! Proszę o radę. Dziś w godzinach popołudniowych nagle złapał mnie gwałtowny i ostry ból głowy, pierwszy raz w życiu taki. Zmierzyłam ciśnienie 154/91. Wcześniej głowa nie bolała. Mam stwierdzone neurologicznie migreny i napięciowe bóle głowy. Badania krwi i krzepnięcia krwi mam w normie, miałam robiony tomograf głowy miesiąc temu - wszystko w porządku. USG Doppler tętnic szyjnych wszystko dobrze. Nie mam nadciśnienia, miażdżycy ani cukrzycy. Wystraszyłam się, ponieważ pierwszy raz miałam taki ból. Byłam sama w domu, więc wezwałam karetkę, bo nie wiedziałam co robić. Bardzo się bałam, że to wylew. Przyjechało pogotowie, zbadali mnie, ciśnienie 120/80, wszystko dobrze. Usłyszałam, że najprawdopodobniej zmiana pogodowa tak zadziałała.

Mam pytanie, czy coś takiego jest groźne? Mam ciśnieniomierz elektroniczny przedramienny, choć pani z pogotowia poradziła kupić zegarowy, który oni mają. Ale skoro za każdym razem jak mierzę ciśnienie w normie, to chyba nie mam nadciśnienia? Gdyby było coś nie tak to, mimo że nie jest tak dokładny, nie wskazywałby ciągle optymalnego ciśnienia prawda? Czy taki jednorazowy skok ciśnienia może być niebezpieczny i grozi udarem bądź wylewem? Serdecznie pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dotyczy: Neurologia Migrena

Jak pomóc partnerce, która nie chce leczyć się z depresji?

Witam, sam leczę się z powodu zaburzeń osobowości, agresji i depresji. Moja dziewczyna od dawna cierpi na przewlekłą depresję, ale za chiny nie chce się leczyć. Woli się zabić (trzy próby zakończone hospitalizacją). Nie wiem, jak ją nakłonić do...

Witam, sam leczę się z powodu zaburzeń osobowości, agresji i depresji. Moja dziewczyna od dawna cierpi na przewlekłą depresję, ale za chiny nie chce się leczyć. Woli się zabić (trzy próby zakończone hospitalizacją). Nie wiem, jak ją nakłonić do leczenia, choć czasem mówi o tym, żeby iść z nią do zakładu zamkniętego i sfingować coś takiego, aby ją tam zamknęli. Nie mogę się na to zdobyć, a w żadnej innej opcji się nie zgadza. Jestem na skraju wytrzymałości, wcześniej się kłóciliśmy, teraz już nie, ale ledwo się trzymam. Dziś nagle zmienił jej się nastrój - poprosiła, abym poczytał o depresji. Czytałem na głos i prychałem przy połowie rzeczy, ponieważ są nierealne dla mnie - sam próbowałem się już zabić i raczej nie dam rady zachować pozytywnego nastawienia ani zorganizować jej czasu.

Ciągle prosi o zmianę, ale sama robi wszystko, żeby nic nie zmienić. Ma do mnie żal, że jak sam szedłem do psychiatry powiedziałem, że mam dobry nastrój, nie dostałem leków i jej ich nie dałem. Dziewczyna ma też problem z matką, która jej od urodzenia nienawidzi i skrajną potrzebę planowości i zaliczania studiów na 5, choć jak sama mówi nie chce studiować.

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Neurologia Depresja

Jak pomóc wnukowi, który ma stale złe samopoczucie?

Witam, mój 16-letni wnuk skarży się na złe samopoczucie. Stale mówi, że coś mu dolega, coś boli. Robiliśmy różne badania. Wyniki są dobre. Skarżył się na bóle kości, mięśni, robiliśmy wyniki pod tym kierunkiem i też są dobre. Robiliśmy wyniki...

Witam, mój 16-letni wnuk skarży się na złe samopoczucie. Stale mówi, że coś mu dolega, coś boli. Robiliśmy różne badania. Wyniki są dobre. Skarżył się na bóle kości, mięśni, robiliśmy wyniki pod tym kierunkiem i też są dobre. Robiliśmy wyniki pod kątem tarczycy, też jest ok. Wnuk jest od 4,3 miesięcy odczulany, poza tym od czasu do czasu bierze leki na alergię. Wnuk po zakończeniu lekcji przychodzi do mnie na obiad, wtedy zaczyna lamentować, często płacze, mówi że nie cierpi siebie i swojego organizmu, mówi, że pewnie ma jakąś chorobę, której żaden lekarz nie może wykryć. Już dwa razy po przyjściu ze szkoły płakał, bijąc się po głowie, nogach. Przy tym był po prostu wściekły. Gdy go jakoś wyciszam, np. po 3 czy 4 minutach staje się normalnym dzieckiem. Jest bardzo skryty, więc nie chce mi nic powiedzieć co go jeszcze gnębi.

Muszę jeszcze nadmienić, że córka - jego mama - straciła pracę, też ma depresję i chodzi do psychologa. Sytuacja rodzinna jest katastrofalna. Niedawno dowiedziałam się od córki, że zięć jest alkoholikiem. Mój wnuk nienawidzi ojca. Ojciec go nie szanuje i odwrotnie. Dziś jako dziadkowie byliśmy z wnukiem u psychologa. To była pierwsza rozmowa. Jestem zrozpaczona. W tej sytuacji nie możemy liczyć na rodziców mojego wnuka. Co mamy robić?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Neurologia Depresja

Brak czucia w palcach

Witam! Mam ścierpnięte palce w prawej ręce i brak czucia. Wypadają mi przedmioty, nie jestem w stanie rozpoznać przedmiotu, który trzymam w ręce, np. klucza do drzwi. Zaczęło się to 8 lat temu od swędzenia koło kciuka i utraty czucia...

Witam!

Mam ścierpnięte palce w prawej ręce i brak czucia. Wypadają mi przedmioty, nie jestem w stanie rozpoznać przedmiotu, który trzymam w ręce, np. klucza do drzwi. Zaczęło się to 8 lat temu od swędzenia koło kciuka i utraty czucia w opuszkach palców. Zaczyna się podobnie z lewa ręką. EMG wyszło pozytywnie, zespół cieśni wykluczony. Nasila się to po zapaleniu papierosa. Ostry przykurcz palców. Choroby naczyniowe, tarczyca borelioza, cukrzyca wykluczone. Badania krwi w zakresie pełnym w normie. Co może być przyczyną?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Ból i częste zawroty głowy

Witam, mam 16 lat i od 3 lat dokuczają mi mdłości. Miałam robione pełne badanie krwi, razem już nawet z pasożytami i moczem - wszystko jest idealnie. Brałam leki na helikobakterię, wrzody i nadkwasowość i nic mi nie pomogło. Mdłości...

Witam, mam 16 lat i od 3 lat dokuczają mi mdłości. Miałam robione pełne badanie krwi, razem już nawet z pasożytami i moczem - wszystko jest idealnie. Brałam leki na helikobakterię, wrzody i nadkwasowość i nic mi nie pomogło. Mdłości mam non stop bez ustanku czasem tylko bardziej czy mniej, od dzieciństwa prawie cały czas boli mnie głowa. Zauważyłam, że mdłości jakby nasilają się z bólem głowy, często mi się kręci w głowie, mam czarno przed oczami jak wstaję i drażnią mnie niektóre zapachy. Miesiączki przechodzę dość boleśnie (nie jestem w stanie żyć w tym czasie normalnie), z reguły mam niskie ciśnienie i dość dużo stresu związane ze szkołą (chodzę do psychologa, ale prawdopodobnie wyklucza to nerwice itp.).

Pragnę dodać, że robiłam badania mózgu i głowy, nie mam żadnego guza ani nic. Już naprawdę nie wiem od czego to może być. Bardzo chciałabym się poczuć normalnie, dlatego proszę o pomoc jakie badanie powinnam jeszcze zrobić. Z góry dziękuję. :)

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Joanna Gładczak
Lek. Joanna Gładczak

Czy mogę stosować lek na odtrucie organizmu?

Brałem narkotyki przez około 5 lat i przez to cierpię na dystymię. Moje objawy to: anhedonia, obojętność emocjonalna, apatia, derealizacja, problemy z pamięcią, koncentracją, myśleniem. Od 2-3 lat biorę lek Sulpiryd. Ostatnio czytałem na forach, że lek o nazwie...

Brałem narkotyki przez około 5 lat i przez to cierpię na dystymię. Moje objawy to: anhedonia, obojętność emocjonalna, apatia, derealizacja, problemy z pamięcią, koncentracją, myśleniem. Od 2-3 lat biorę lek Sulpiryd. Ostatnio czytałem na forach, że lek o nazwie Nootropil jest dobry na odtrucie organizmu po narkotykach. No i związku z tym mam pytanie, czy w moim przypadku taki lek by był dobry i czy mogę go brać razem z Sulpirydem?

odpowiada 2 ekspertów:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Mrowienie ręki i głowy

Witam! Mam pytanie od jakiegoś czasu mam mrowienia, szczególnie lewej ręki i lewej części głowy, czasami nawet lekko lewej stopy, bardzo rzadko dotyczy to prawej ręki. Te mrowienia sie nasilają jak zegnę rękę i szczególnie w nocy (ręka robi się...

Witam!

Mam pytanie od jakiegoś czasu mam mrowienia, szczególnie lewej ręki i lewej części głowy, czasami nawet lekko lewej stopy, bardzo rzadko dotyczy to prawej ręki. Te mrowienia sie nasilają jak zegnę rękę i szczególnie w nocy (ręka robi się zimna). Te mrowienia pojawiają się i znikają. Mam stwierdzoną nerwicę (czasami bóle okołosercowe, byłem u kardiologa - czekam na badanie holterowskie), serce w porządku, badania krwi w porządku, ciśnienie mam mniej więcej stale normalne, natomiast tętno jednego dnia mam normalne w granicach 75, innym razem spada mi do 60 paru, a jeszcze innym razem mam ponad 100 bez przyczyny. Dzisiaj doszedł ból w okolicach tricepsa lewej reki, mam też czasami dziwne uczucie po lewej stronie głowy, jakby delikatny ucisk (szczególnie nasilał się po polprazolu (brałem przez długi czas polprazol teraz już nie).

Jestem miesiąc po fundoplikacji, biorę wapń i magnez, co to jest? Miałem prześwietlenie kręgosłupa lędźwiowego - nic nie wykazało, czy to ma jakiś związek z kręgosłupem. Kiedyś ważyłem 74 kg, ale po stwierdzeniu przepukliny żołądkowo-przełykowej i lekkiej diecie plus kilkumiesięcznemu braniu polprazolu w ciągu pół roku straciłem 10 kg. Moje mięśnie kręgosłupa są teraz słabiutkie i zaczęło się to razem ze spadkiem wagi. Neurolog posprawdzał wszelkie odruchy - wszystko ok. Co to jest, jakie badania zrobić, do kogo się zwrócić? Czy to nerwica czy kręgosłup, proszę doradźcie do kogo pójść?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Stawski
Lek. Tomasz Stawski
Patronaty