Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

O czym świadczą moje objawy? Mam nerwicę?

Mam 28 lat i jestem kobietą. Ostatnio źle się czuję, mam zawroty głowy, nudności, żołądek mnie boli, mam problemy z zasłonięciem, czuję taki niepokój, cała w środku się trzęsę, boję się zostać sama w domu wieczorem, nogi z nerwów mi...

Mam 28 lat i jestem kobietą. Ostatnio źle się czuję, mam zawroty głowy, nudności, żołądek mnie boli, mam problemy z zasłonięciem, czuję taki niepokój, cała w środku się trzęsę, boję się zostać sama w domu wieczorem, nogi z nerwów mi się uginają nawet jak idę na zakupy to mam taki lęk - najlepiej jak ktoś poszedłby ze mną. Wszystkiego co nowe się boję. Co mi dolega? Czy to nerwica? kuken

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy można samemu leczyć depresję?

Wydaje mi się, że mam depresję - nie chce mi się wychodzić z domu, a wcześniej prawie nigdy nie było mnie w domu, płacze codziennie, nawet parę razy dziennie czasami. Nie wiem co mam robić ! :(
odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy nerwica natręctw jest dziedziczna?

Witam. Planuje zajść w ciąże, ale mam pewne wątpliwości co do bezpieczeństwa dzidziusia. Czy nerwica natręctw jest dziedziczna? W jakim stopniu nn u matki może zagrażać płodowi lub też rozwijaniu się płodu, szczególnie w pierwszym miesiącu, kiedy kształtują się wszystkie komórki nerwowe? Serdecznie pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Anna Bernatowska
Mgr Anna Bernatowska

To depresja czy lenistwo?

Witam. Jestem 17-nastoletnią dziewczyną i coraz bardziej zastanawiam się czy to normalne, że osoba w moim wieku czasami nie ma chęci do życia, jest ciągle zmęczona (bóle głowy, ogólne złe samopoczucie). Codziennie jak wracam po szkolę...

Witam. Jestem 17-nastoletnią dziewczyną i coraz bardziej zastanawiam się czy to normalne, że osoba w moim wieku czasami nie ma chęci do życia, jest ciągle zmęczona (bóle głowy, ogólne złe samopoczucie). Codziennie jak wracam po szkolę śpię po 3-4 godziny nawet jak chcę zamiast spać np. pouczyć się to nie mogę się skupić, moja nauka odbywa się dopiero w godzinach nocnych tzn. 20-24. Ogólnie w szkole jestem osobą przebojową uznawaną za wulkan energii i poczucia humoru, jednak tak naprawdę nie jest. Czuję, że czasami poprzez moje „głośne” zachowanie ukrywam jakąś cześć swojego charakteru przed innymi, tą część która pojawia się dopiero kiedy nie jestem otoczona kręgiem osób. Do tego jestem niesamowicie nerwowa, potrafię się tak zdenerwować na sprawdzianie, że wywołuje to u mnie potliwość dłoni (czego się bardzo wstydzę), nie jestem wstanie zebrać myśli, czasami umiem coś zrobić na spokojnie w domu, a w szkolę to samo zadanie sprawia mi dużą trudność. Mam kłopoty z uczuciami - bardzo przejmuje się zdaniem innych i tym jakimi uczuciami jestem obdarzana, choć na co dzień raczej pokazuję to, że nie obchodzi mnie to zupełnie i najważniejsze to co ja myślę o swojej osobie, a raczej jestem uznawana za osobę pewną siebie. Mam grono przyjaciół, z którymi spotykam się przeważnie w weekendy - wtedy jakoś jest lepiej w towarzystwie jestem otwarta, śmieje się jednak kiedy wracam do domu wszystko raptownie mija, wahania nastrojów to u mnie codzienność pobadam w skrajności z czystej radości do czystego smutku. Kiedy ludzie pytają mnie się dlaczego jestem smutna lub zdenerwowana nie umiem odpowiedzieć, zawsze wymiguje się tym, że ktoś mnie zdenerwował i kończę temat. Robiłam wszelkie testy pozwalające samodzielnie zdiagnozować depresję i we wszystkich wyszło mi, że ją posiadam, lecz podchodziłam do tej pory do tego z przymrużeniem oka. Czasami zastanawiam się czy to nie jest po prostu zwykłe lenistwo, ale kiedy wezmę się już w garść to znowu na czymś polegnę, a wtedy jest jeszcze gorzej - mam wyrzuty sumienia, że inni umieją jakoś sobie poradzić, a ja nie i wtedy marzę tylko, żeby położyć się w łóżku i zasnąć, być z dala od tych, którym się udaje i być z dala od problemu, który będę i tak musiała rozwiązać, jednak wolę zostawić go na kiedy indziej. Dziękuję z góry za odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Depresja? Nerwica? Co się ze mną dzieje?

Mam siedemnaście lat (za pół roku osiemnaście). Z natury jestem osobą bardzo emocjonalną i odkąd pamiętam wszystko bardzo przeżywałam i brałam do siebie, jednak od września tego roku moja psychika jest zniszczona do granic wytrzymałości: jestem zmęczona (mogłabym spać całymi...

Mam siedemnaście lat (za pół roku osiemnaście). Z natury jestem osobą bardzo emocjonalną i odkąd pamiętam wszystko bardzo przeżywałam i brałam do siebie, jednak od września tego roku moja psychika jest zniszczona do granic wytrzymałości: jestem zmęczona (mogłabym spać całymi dniami), bez przerwy chce mi się płakać, nie potrafię się skoncentrować, coraz częściej bywa, że jestem zła i wszystko jest na „nie”, nie odczuwam radości życia. Wewnątrz mnie panuje pustka emocjonalna. Od niedawna miewam lęki, np. że ktoś przebywa w moim pokoju. Całymi dniami mogłabym leżeć w łóżku i gapić się w sufit. Nie mam ochoty na kontakty z innymi ludźmi. Ból głowy, pleców i brzucha - stał się moją codziennością. Stale nad wszystkim rozmyślam, wszystko kalkuluję i analizuję. Miewam myśli samobójcze, bo po co żyć jeśli to życie nie niesie za sobą nic treściwego. Jest również wiele innych sytuacji/objawów, których nie sposób wymienić. Zastanawiam się czy to depresja? Rozmyślałam nawet nad wizytą u specjalisty, lecz boję się, że lekarz powiadomi rodziców, a tego nie chcę, a chyba tylko to mnie zatrzymuję. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Niepokój, problemy z koncentracją - czy to mogą być objawy dystymii?

Witam, wykryto u mnie dystymię - to najgorsze ponoć co może być. Mam pytanko do Ekspertów odnośnie tego, bo biorę leki przeciwdepresyjne, ale nie za bardzo mi one pomagają i chodzi o to, że mam straszne wzmożenie emocjonalne - ciężko...

Witam, wykryto u mnie dystymię - to najgorsze ponoć co może być. Mam pytanko do Ekspertów odnośnie tego, bo biorę leki przeciwdepresyjne, ale nie za bardzo mi one pomagają i chodzi o to, że mam straszne wzmożenie emocjonalne - ciężko mi się jest skupić na czymś, mam same pustki w głowie, zaburzenia koncentracji - czy to mogą być neuroprzekaźniki? Aha i to jeszcze, że mam straszne pobudzenie psychoruchowe, że nie umiem w miejscu odpocząć. Czy to może być wszystko w dystymii? Bo właśnie słyszałem tak, że dystymicy nie potrafią wypoczywać. Może mi pan coś doradzi, jakieś leki albo coś? Pozdrawiam;)

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Problemy w domu, szkole - jak sobie z tym poradzić?

Witam! Mam 13 lat, od pewnego czasu nie radzę sobie z problemami w szkole i w domu, w harcerstwie. Mój rodzice średnio się dogadują. Ciągle się o coś kłócą, o jakieś głupie rzeczy np. że mój tata się na...

Witam! Mam 13 lat, od pewnego czasu nie radzę sobie z problemami w szkole i w domu, w harcerstwie. Mój rodzice średnio się dogadują. Ciągle się o coś kłócą, o jakieś głupie rzeczy np. że mój tata się na kogoś spojrzał w windzie. W szkole nie radzę sobie z ilością materiału, mam złe oceny a rodzice są bardzo źli na to i non stop robią awantury. Klasa jest niesympatyczna, ciągle się doczepiają do mnie i do koleżanek, na lekcji nie da rady się skupić, bo ciągle krzyczą. Nie ma nawet jak na tych lekcjach się zastanowić, pomyśleć, np. jak rozwiązać to zadanie. Czasem mam ochotę wyjść, trzepnąć drzwiami i opuścić teren szkoły. Od pewnego czasu ciągle jestem przygnębiona, źle się czuję jak ja to nie ja - ciągle jestem senna, a jak przychodzi co do czego nie mogę zasnąć. Chodzę wkurzona, mam dosyć wszystkich i wszystkiego, mam czasem myśli samobójcze, przy pierwszej okazji zrobiłabym to, ale się trochę boję. Często płaczę. Wracam wieczorem do domu kładę się i zaczynam płakać czasem zdarza mi się ciąć, czym popadnie, to żyletka to cyrklem - zależy od nastroju. Cały czas myślę, że świat jest beznadziejny nie mogę się na niczym skupić. Kiedyś lubiłam dużo jeść, teraz prawie w ogóle nie mam apetytu, wręcz zmuszam się do jedzenia, w ciągu ostatnich 2-3 miesięcy schudłam ponad 2 kilo. Czy powinnam się leczyć? Boję się, że w końcu nie wytrzymam i sobie zrobię krzywdę! Nie wiem co mam zrobić! Pójść do rodziców? Jak zacząć rozmowę?

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska
Dotyczy: Neurologia Depresja

Czy mam stwardnienie rozsiane?

Jestem kobietą, mam 33 lata. Brakuje mi sił w nogach, nie mogę chodzić, bo ich nie czuję. Taki atak mam przez 5 do 10 min., raz taki atak trwał około 8 godz. - przeleżałam w łóżku, czułam się jak roślina.... Jestem kobietą, mam 33 lata. Brakuje mi sił w nogach, nie mogę chodzić, bo ich nie czuję. Taki atak mam przez 5 do 10 min., raz taki atak trwał około 8 godz. - przeleżałam w łóżku, czułam się jak roślina. Boli mi często czoło, gałki oczne, mam zawroty głowy, chodzę jak pijana. Czasami mam wrażenie, że upadam, jakbym miała zemdleć, ale okazuje się, że stoję. Mam również zaniki pamięci, nie pamiętam nawet o czym rozmawiałam z kimś 10 min. wcześniej. Mam problemy z utrzymaniem masy ciała, tydzień temu ważyłam 57 kg, a teraz 54 kg. Wszystkie objawy dopisałabym do stresu czy depresji, ale jak wytłumaczyć taki niedowład nóg? Poza tym od czasu do czasu popuszczam mocz. Może się mylę, jednak proszę o pomoc. Byłam u lekarza pierwszej pomocy, po wynikach morfologicznych stwierdził, że nic się nie dzieje, a neurolog wypisał mi C*** - dzieki temu nie śpię popołudniu.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy są to objawy deperesji?

Witam. Mam 18 lat, płeć męska. Mam problem ze sobą od roku. Szukałem informacji na temat depresji w internecie i nie jestem pewien odnośnie mojej hipotetycznej choroby, ponieważ nie wszystkie objawy pokrywają się w 100%.Mianowicie od wyżej określonego czasu mam...

Witam. Mam 18 lat, płeć męska. Mam problem ze sobą od roku. Szukałem informacji na temat depresji w internecie i nie jestem pewien odnośnie mojej hipotetycznej choroby, ponieważ nie wszystkie objawy pokrywają się w 100%.Mianowicie od wyżej określonego czasu mam zdecydowanie obniżony nastrój. Jednakże nie przez cały czas, w towarzystwie śmieję się i wygłupiam, jednakże poza nim jest gorzej.

Dużo czasu spędzam ze swoją dziewczyną, jednakże widzę jej niezadowolenie z mojego stanu. Najgorzej jest podczas samotności. Szczerze nic mi się nie chce. Nie sprzątam prawie w ogóle, przez co mój pokój jest bardzo zaniedbany. W sumie o ubrania też niezbyt dbam. Porzuciłem hobby w postaci modelarstwa. Kiedy jestem sam dużo myślę na temat własnej sytuacji, najczęściej dochodzę do wniosku na temat swojej beznadziejności.

Mam problemy ze snem: w ciągu dnia jestem bardzo zmęczony, obojętnie ile spałem. Mogłem spać nawet przez 12 godzin, ale i tak będę ospały. Czasami w ciągu dnia mam chwilowy zastrzyk energii, ale jak mówię: chwilowy. Zmieniłem dietę na mniej kaloryczną, mimo to przytyłem kilka kilogramów. Momentami wpadam w tzw. "zawias" - wyłączam się na chwilę.

Stronię od towarzystwa. Mam wrażenie, że jestem osobą nielubianą, otoczoną przez fałszywych ludzi. Nie jestem w stanie zmusić się do nauki, ciągle mam problemy z ocenami. Chwilami wpadnie mi lepsza ocena z historii, ale jest to jedno z moich zainteresowań, z którego na razie nie zrezygnowałem. Nie miewam ochoty na rozrywki: gry komputerowe, książki, kino, itp.

Są lepsze dni, kiedy mam dobry humor i jakoś mi wszystko się składa, ale rzadko. Przez miażdżącą większość czasu mam wrażenie, że miniony dzień był stracony, zmarnowałem go na głupoty i bzdurne siedzenie w miejscu. W gorsze dni, te naprawdę gorsze, mam problemy z chociażby wyjściem do szkoły. Nie daję rady dojechać na miejsce: idę na przystanek, zawracam i rzucam się w pełnym ubraniu na łóżko twarzą do poduszek i tak mogę leżeć przez długi czas nie myśląc o niczym.

Myślę, że ważna będzie jeszcze jedna rzecz. Otóż, że tak powiem, nie mam swojego miejsca. Często wałęsam się po mieście bez celu. Irytuje mnie to, bo jestem zmęczony i chcę się położyć, odpocząć, jednakże nie chcę wracać do domu z powodu rodziców. Irytuje mnie ich sposób życia. Nie mieszkam w slamsach, ale też nie w wilii. Mam nudności, kiedy wracam do domu i znowuż czuję aromat alkoholu w powietrzu, widzę śpiącą pijaną matkę albo ojca. Tak z kolei było od zawsze. Albo jedno albo drugie jest pijane, czasami razem. Jest też opcja, że jedno jest pijane, a drugie go za to krytykuje, a na następny dzień jest dokładnie na odwrót.

Mam dość ciągłych sporów między ojcem a matką, sięgania przez nich do wulgarnego słownictwa. A dzieję się tak, jak powiedziałem, odkąd pamiętam. Nie są alkoholikami (tak myślę), nie sprzedają jakichś kosztowności, żeby mieć na wódę ale lubią sobie zaglądnąć do kieliszka. Czasami myślę, że to ich jedyne wspólne zainteresowanie. Ogólnie rzecz biorąc mam nudności, kiedy myślę o jakichkolwiek kontaktach towarzyskich. Ale samotnie czuję się jeszcze gorzej.

Myślałem na temat pójścia do lekarza, ale sam nie bardzo wiem do jakiego. Wstydzę się swojego problemu i boję się wyśmiania. Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jakie badania po drgawkach gorączkowych?

Witam!  Moja córka urodziła się w 2008 w zamartwicy jest wcześniakiem, mimo to rozwija się prawidłowo lecz 2 miesiące przed swoimi pierwszymi urodzinami <18.06.2009> dostała na spaniu wysokiej gorączki, była cała sina straciła przytomność miała bezdechy, ojciec zrobił sztuczne...

Witam!  Moja córka urodziła się w 2008 w zamartwicy jest wcześniakiem, mimo to rozwija się prawidłowo lecz 2 miesiące przed swoimi pierwszymi urodzinami <18.06.2009> dostała na spaniu wysokiej gorączki, była cała sina straciła przytomność miała bezdechy, ojciec zrobił sztuczne oddychanie i prawie przytomną córkę zabraliśmy do szpitala tam wykazało prawie 41 gorączki, leżałyśmy 3 dni na obserwacji podawane miała kroplówki na odwodnienie  Wypis: drgawki prawdopodobnie gorączkowe i ostry nieżyt jelitowy.  Po szpitalu skierowali nas na EEG głowy badanie wykonywane było na spaniu lecz nie mamy opisu badania tylko ten druk z tymi liniami i zaraz do lekarza neurologa powiedział spojrzał i że prawidłowe.  Drugi atak drgawek miała również na spaniu 28.01.10, dziecko zasnęło zdrowe a tu po ok.30 min patrzę a mała ma oczka otwarte i żadnych oznak życia tyle dobrze że stanęłam w odpowiedniej chwili, wyciągałam ją z łóżeczka oczka dalej bez ruchu ręce i nogi opadły były giętkie jak u laleczki, bezdech, utrata przytomności. Ojciec znów pierwsza pomoc i czekaliśmy na pogotowie, teraz podałam r**** do pupci tak jak przepisała nam neurolog i drgawki ustąpiły. Temperatura 41.  Byliśmy w innym szpitalu i wypis brzmiał:drgawki gorączkowe i zakażenie ukł. moczowego przeleżałyśmy dosłownie 13 dni, mała była na antybiotykach i tą samą dawkę miała co dziecko 5 letnie, 4 dni do końca pobytu odór z ust kleju, dziecko nic nie chciało jeść wszystko zwracało. Neurolog skierowała nas na EEG i znów bez opisu badania tylko przejrzała i stwierdziła że minimalne zmiany.  Trzeci atak 10.08.10 tym razem spacerowała sobie z koneweczką po ogródku i nagle upadłą, oczy otwarte, utrata przytomności. Podałam r**** i znów po 20 minutach karetka zabrała nas do tego feralnego szpitala lekarz na izbie nie dość że na dziecko tylko spojrzał i kazał ją zawieźć na oddział tam wszedł i po 2 min wyszedł do mnie i stwierdził ostrą anginę ropną i że dziecko zasypia, chciał jej znów zlecić antybiotyk ja odmówiłam i na własne życzenie wypisaliśmy dziecko i pojechaliśmy do pobliskiej miejscowości do szpitala gdzie byliśmy już od samego początku gdzie ordynator wykluczył anginę i leżałyśmy 3 dni w pierwszym dniu kroplówkę na odwodnienie, usg brzucha w porządku  wypis: Ostry nieżyt jelitowo-żołądkowy, drgawki gorączkowe.  EEG w szpitalu neurolog nasza znów bez opisu spojrzała i bez zmian.  Czwarty raz 15.10.10 w nocy obudziła mnie mała spała niespokojnie wzięłam ja do łóżeczka ku siebie zmierzyłam temperaturę, nie dała sobie zmierzyć ani 2 min a temperatura była 38,4 zaraz podałam czopek przeciw gorączce płakała chwilę, a potem cisza i oczy znowu otwarte źrenice wyostrzyła i drgawki pobiegłam po ojca znów utrata przytomności i 1 r**** po pogotowie ale temp/była 38,7.  Na pogotowiu zastrzyk z antybiotykiem i do domu gorączkowała do niedzieli 17.10.10 ale już mogliśmy zwalczyć bo tak nie dało się bądź zawsze dostawała nagle. Teraz jest na antybiotyku do czwartku rano i wieczorem A**** i d****. Dziś już nie gorączkuje. Wizytę u neurolog mamy za tydzień pewnie da nas na eeg.  Tak się zastanawiamy ile tak można czekać bo boję się że dziecko może mi przestać oddychać wystarczy że akcja serca będzie wstrzymana a ja będę bezradna co mam zrobić? Proszę o pomoc, bo strasznie się boję. Jakie badania powinna mieć zrobione córka ma 2 latka i 1 miesiąc. Mam syna 4 latka w grudniu ale u niego nie było takich problemów.  Miała robiona Tomografię głowy z miesiąc temu z kontrastem i znieczuleniem ogólnym wynik prawidłowy  Proszę mi pomóc, gdzie mamy się jeszcze skierować, bo nasza neurolog jakoś nas z tym zbywa traktuje sobie to jako normalna rzecz. Prosiłabym o dobry kontakt jesteśmy ze Śląska. Tak to obliczyłam, że 2 miała po 6 miesiącach i 10 dniach, a 3 po 6 m i 13 dn. 4 po 2 miesiącach i 5 dniach. Czy to prawda by musiał mieć zrobione badanie dna oka i echa serca? Tak wyczytałam z niektórych problemów innych tylko teraz się boję, że jeśli poproszę o skierowanie neurolog może znów odmówić.  Dziękuję!  

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Neurologia Drgawki

Wszystkiego się boję. Co mam zrobić?

Witam mam na imię Gosia, mam 12 lat. Boję się wszystkiego: gdy koleżanki mi dokuczają, gdy pokłócę się z rodzicami, gdy mam gorszą ocenę – wszystkiego! Nienawidzę siebie i nawet wstydzę się chłopaka, wszystkiego! Co tu zrobić? Proszę, niech mi ktoś pomoże!
odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czuję się już niepotrzebna na tym świecie. Czy to da się zmienić?

Witam, mam na imię Monika, mam 32 lat.Od jakiegoś czasu nie chce mi się żyć, czuję się samotna, przygnębiona, zła, brak chęci do życia. Często myślę o samobójstwie, nawet kiedyś chciałam się zabić. Coraz częściej płaczę, mało...

Witam, mam na imię Monika, mam 32 lat.Od jakiegoś czasu nie chce mi się żyć, czuję się samotna, przygnębiona, zła, brak chęci do życia. Często myślę o samobójstwie, nawet kiedyś chciałam się zabić. Coraz częściej płaczę, mało snu i mało co mi się chce jeść. Czuję się już niepotrzebna na tym świecie. Kiedyś lubiłam chodzić do pracy, byłam zadowolona z moich postępów jakie robiłam, byłam chwalona przez moją kierowniczkę i dyrektora. Ale od jakiegoś czasu mam brak chęci do pracy - praca mnie teraz wykańcza psychicznie i nerwowo, nie mogę się skupić kiedy wykonuję swoje obowiązki, czuję się wtedy zdenerwowana i zła na wszystkich, che mi się wtedy płakać. Kiedyś byłam uśmiechnięta i radosną dziewczyną, a teraz stałam się niedobra i niekochana oraz niedostępna dla nikogo, zero reakcji na wszystko. Nie mam do kogo się zwrócić o pomoc. Rodzice moi nie żyją, a moja rodzina (bracia i siostry) przestali dla mnie istnieć po prostu straciłam do nich szacunek mam do nich żal o wszystko. Są mi oni obojętni. Przy duchu pomaga mi tylko moja przyjaciółka starsza o 9 lat, ale nie mówię jej o wszystkim - niektóre problemy wolę zachować dla siebie, bo nie chcę żeby ona cierpiała razem ze mną, ona ma swoją rodzinę i swoje problemy. Tylko ona mnie przytrzymuje na duchu to dzięki niej ja jeszcze żyję. Nie wiem co mam robić. Proszę, pomóżcie mi.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Czy mój 3,5-letni syn jest chory, czy ja go zaniedbałam?

Dzień dobry! Mój 3,5-letni synek zawsze był „innym dzieckiem”. Jego „inność” polega na tym, że żyje tak, jakby dla siebie. Od urodzenia był raczej spokojnym dzieckiem. Potrafił siedzieć w foteliku i patrzeć w telewizor bardzo długo, zanim zaczął się denerwować....

Dzień dobry!

Mój 3,5-letni synek zawsze był „innym dzieckiem”. Jego „inność” polega na tym, że żyje tak, jakby dla siebie. Od urodzenia był raczej spokojnym dzieckiem. Potrafił siedzieć w foteliku i patrzeć w telewizor bardzo długo, zanim zaczął się denerwować. Jako niemowlak nie wpatrywał się w moją twarz, jak robiły to inne dzieci. Teraz też unika wzroku obcych ludzi, choć nie zawsze. Kiedy mówi do mnie, o coś mnie prosi, to też patrzy gdzieś na bok (muszę tu wspomnieć, że ja też często unikam wzroku ludzi, a w dzieciństwie nie potrafiłam patrzeć w oczy, bardzo mnie to zawsze krępuje). Tak sobie tłumaczyłam więc, być może ma to po mnie. Ale coraz częściej zauważam, że nie rozumie pewnych pytań, typu - dlaczego albo po co? A na pytania, co robiłeś w przedszkolu (właśnie poszedł od września) odpowiada używając pojedynczych słów, najczęściej bezokoliczników. Jeśli nie rozumie pytania, to nie powie - nie wiem, albo nie rozumiem, tylko nic nie mówi lub zmienia temat. Jak zaczynam go męczyć z pytaniem, to najpierw je powtarza, a potem już się denerwuje. Dopiero jak podpowiadam mu odpowiedź, np. dlaczego nie chcesz się kąpać w tej wannie, bo się boisz, albo bo jest zimna, to wtedy wybierze którąś odpowiedź. Nie jestem pewna czy tą prawdziwą, czy na „odczepnego”.

Poza tym długo nie mogę go nauczyć, aby o sobie mówił „ja”, bo ciągle zdarza się, że mówi „ty” albo po imieniu i mówi bardzo niegramatycznie. Jak go poprawię, to powtórzy prawidłowo i po jakimś czasie już zapamięta, ale trwa to dosyć długo. Jest często rozkojarzony, robi tysiąc rzeczy na raz, chce grać na komputerze, za chwilę biegnie i włącza swoją bajkę w telewizorze, której często nie ogląda, tylko wyjmuje inne zabawki, w zależności co jest akurat na topie. Teraz lepi ciastoliną, a właściwie roluje tylko wałeczki, bo jakoś nic nie chce mu się ulepić. Rysował też bazgroły, do czasu kiedy nie poszedł do przedszkola. Wtedy to ja musiałam mu podpowiedzieć co ma rysować, bo sam tylko koła potrafił. Mam wrażenie, że ma problem z wyobraźnią, a jednocześnie go nie ma, bo potrafi bawić się np. że je coś na niby z miseczki, albo wsiada do windy, ubiera się na niby. Potrafi odtworzyć całą historyjkę, jak wychodzi na spacerek, kolejne czynności, które wykonuje wówczas. Polecenia typu przynieś, podaj itp. rozumie i wykonuje. Nawet te złożone, kiedy mu tłumaczę, żeby przyniósł np. spinacze, które są w dużej zasuwanej szafie na którejś półce.

Niepokoi mnie jeszcze brak chęci do wspólnej zabawy z dziećmi, nie potrafi się z nimi bawić, nie potrafi z dziećmi rozmawiać, jak chce żeby jakieś dziecko coś zrobiło, to patrzy na mnie i mówi np. chłopczyk zjeżdża? Od dzieciństwa miał bardzo mały kontakt z dziećmi. Nie mamy za dużo czasu, żeby odwiedzać znajomych z dziećmi, więc bawił się tylko w porze letniej na placu zabaw, tzn. biegał po zjeżdżalniach, równoważniach, itp. z innymi dziećmi. Bardzo lubi naśladować różne wyczyny innych, najlepiej starszych dzieci! Ma bardzo dobrą pamięć, więc czasem się zastanawiam, czy jego rozwój nie opiera się głównie na tym, że zapamiętuje co ma mówić i co ma robić w określonych sytuacjach? Moje pytanie więc, czy widać w tym zachowaniach, które opisuje jakieś zaburzenie ze spektrum autyzmu, czy może to mieć związek z tym, że jako niemowlak miał bardzo mały kontakt z ludźmi, praktycznie był najczęściej z mężem, który mało do niego mówił? Od kiedy skończył pół roku, ja poszłam do pracy na dwa etaty. Kiedy wracałam wieczorami do domu, często nie miałam siły z nim gadać, chodzić, więc dziecko dalej siedziało w swoim foteliku samo. Oczywiście przytulałam w miarę możliwości, ale na pewno nie było między nami silnej więzi? Bardzo rzadko wychodził na spacerki, częściej jeździł samochodem, dopiero kiedy miał ok.1,5 roku zaczęłam się niepokoić, że zachowuje się dziwnie i od tamtej pory dużo staram się z nim pracować, oczywiście w miarę możliwości, bo nadal pracuję na dwa etaty.

Proszę o odpowiedź i poradę, jeśli to możliwe.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Neurologia Autyzm

Zespół Sheehana. Jakie są psychiczne następstwa choroby?

Od 36 lat mam zespół Sheehana. Proszę o podanie psychicznych następstw tej choroby. Badania są prawidłowe, z tym że nowy lekarz rodzinny zmniejszył mi dawki hormonów i musiałam skorygować to na Bielanach, gdzie leczę się od dawna. Biorę tyroksynę, sterydy i estrogeny. Depresja uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak mam poradzić sobie z depresją?

Witam. Nie wiem od czego zacząć, ale od kwietnia byłem juz w szpitalu 3 razy za każdym razem miałem postawioną inną diagnozę. Teraz, za trzecim razem, postawiono mi diagnozę: depresja. Ja już nie daję sobie rady sam ze sobą. Cały...

Witam. Nie wiem od czego zacząć, ale od kwietnia byłem juz w szpitalu 3 razy za każdym razem miałem postawioną inną diagnozę. Teraz, za trzecim razem, postawiono mi diagnozę: depresja.

Ja już nie daję sobie rady sam ze sobą. Cały czas czuję się tak samo jak przed szpitalem. Biorę ***, po prostu nie mam chęci do życia, ciągle bym tylko spał, nie mam pracy, nie mam planów na przyszłość, chodzę otumaniony i z niczym nie mogę sobie poradzić, czuję się spowolniony. Żona naokrągło mnie wyzywa, weź sie w garść, ale ja jakoś nie potrafię, nie daję rady sobie w ogóle z niczym. Przed pójściem pierwszy raz do szpitala miałem już straszne myśli samobójcze, na szczęście to mi przeszło. Prosze doradzić co mam zrobić, bo chodzę regularnie do lekarza i mówię mu co mi jest, a on nie zmienia mi leków tylko cały czas jestem na tych samych. Czy to czas zrobi swoje i wszystko będzie dobrze, czy jak mam to rozumieć?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mam depresję? Czy faktycznie powinnam się przełamać i zgłosić po pomoc?

Mam 21 lat, w tym roku rozpoczęłam studia, od kilku tygodni nie mieszkam z rodzicami, i kontakt z dawnymi znajomymi trochę uległ zmianie… Nie widzę żebym miała jakieś większe problemy z adaptacją w nowym otoczeniu, zawarłam nowe znajomości i jeśli...

Mam 21 lat, w tym roku rozpoczęłam studia, od kilku tygodni nie mieszkam z rodzicami, i kontakt z dawnymi znajomymi trochę uległ zmianie… Nie widzę żebym miała jakieś większe problemy z adaptacją w nowym otoczeniu, zawarłam nowe znajomości i jeśli chodzi o "nowe życie studenckie" można powiedzieć, że jest dobrze, ale jednak od jakiegoś czasu zauważyłam u siebie pewne zmiany. 

Najmniejsze drobiazgi potrafią mnie "zdołować" na tyle, że potrafię zamknąć się w swoim pokoju i nie wychodzić z niego całymi dniami, no ale obowiązki wzywają, np. iść na wykłady, wtedy mam tak, że w środku czuję zupełnie coś innego niż pokazuję na zewnątrz, uśmiecham się i jestem pogodna mimo iż w środku czuję smutek i przygnębienie. Ostatnią taką sytuacją, która mnie dobiła było rozczarowanie, gdzie miałam się spotkać z przyjacielem, z którym już dawno się nie widziałam - cała w skowronkach wstałam rano, szczęśliwa, że po wielu nieudanych próbach spotkania się w końcu będę mogła z nim porozmawiać, na 2 godziny przed spotkaniem dostałam wiadomość, że nie da rady przyjechać. Rozumiem, że ma swoje życie i swoje sprawy jak i problemy, jednak nie umiałam się powstrzymać od płaczu, czułam po prostu jeden wielki ból.

W dużym stopniu również przywiązuję wagę do tego, co bliskie mi osoby powiedzą albo mi zarzucą. Często zdarza się też, że jeśli wyniknie jakieś nieporozumienie miedzy mną, a np. jakimś znajomym, na którym mi zależy, zaczynam panikować i obwiniać się, że znowu zrobiłam coś nie tak, mimo iż np. do końca nie wiem o co poszło. Zawsze widzę winę po swojej stronie. Już wiele razy od znajomych słyszałam, że mam się wziąć w garść, że niepotrzebnie się przejmuje. Nie wiem czy jestem za bardzo przewrażliwiona, czy za bardzo uczuciowa - w takich sytuacjach cała się trzęsę, czuje ucisk w klatce piersiowej i mam nudności, które ciągną się przez kilka następnych dni. Jeśli sytuacja się uspokaja, a mianowicie problem dochodzi do pewnego rozwiązania i tak mi to nie daje spokoju, ciągle myślę o tym jak było, co się tak właściwie stało, jak mogło być, czy jest dobrze.

Kompletnie straciłam apetyt, jak i wraz z tym na wadze, mimo iż zawsze chciałam stracić zbędne kilogramy, ale nie w taki sposób. Mój stan psychiczny, i niepokój o siebie pokierował mnie na kilka stron w internecie, zaczęłam szukać i czytać różne artykuły o depresji, stanach lękowych, nerwicy - podane objawy depresyjne zgadzają się z tym jakie ja mam, a przynajmniej tak przypuszczam. Bo faktycznie czuję, że jest źle i kilka osób w moim towarzystwie również to zauważyło choćby przez to, że widzą to, że nie jestem sobą, że się zachowuje inaczej, że "brakuje mi tego błysku w oczach który miałam kiedyś".

Od dwóch tygodni rozpatruje wizytę u psychologa, jednak mam jakieś opory co do tego - nie wiem jak powiedzieć mamie, że mam problem i muszę się zgłosić po pomoc. I czy tak właściwie ta pomoc faktycznie jest mi potrzebna? Wizyta u specjalisty to wydatek, a nadal jestem na utrzymaniu rodziców, więc uświadomienie ich na co potrzebuję pieniędzy jest konieczne.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Ciągłe bóle głowy. Jak się ich pozbyć?

Mam 15 lat i codziennie bardzo boli mnie głowa. Często mam jakieś zamglenia i robi mi się czarno przed oczami, po czym zaczyna mnie bardzo mocno głowa boleć. Zdarza się, że stracę chwilowo równowagę.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego mam bezsenne noce?

Witam, mam taki problem. Otóż w dzień jestem cały czas senny, ziewam, nie pomaga nawet kawa, którą piję rzadko, bo miałem kiedyś problemy z nadciśnieniem! A kiedy się kładę spać, niby jestem senny, ale kiedy się tylko...

Witam, mam taki problem. Otóż w dzień jestem cały czas senny, ziewam, nie pomaga nawet kawa, którą piję rzadko, bo miałem kiedyś problemy z nadciśnieniem! A kiedy się kładę spać, niby jestem senny, ale kiedy się tylko położę, nie mogę zasnąć. Dodam, że staram się chodzić spać ok. godziny 23-24, a zasypiam o 4-5 ! Coś jest nie tak! POMOCY!!! Już nie wiem, co mam robić! Próbowałem w przeszłości tabletek na sen, ale nie chce się od tego uzależnić. Macie jakieś rady?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Skąd te objawy i co mi dolega? Jestem chora?

Ostatnio czuję się ciągle zmęczona, senna, śnią mi się różne rzeczy, nie potrafię się skupić. Często boli mnie głowa, jestem jakby nieobecna, kręci mi się w głowie. Nic mi się nie chce robić, po prostu nie mam ochoty. Nie mam też apetytu. Co mi jest?
odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Czy mój chłopak ma depresję?

Byliśmy z moim chłopakiem w związku przez 1,5 roku. Niestety ostatnio, trzy dni temu, on ze mną zerwał mówiąc, że potrzebuję samotności. Zrozumiałam to, oczywiście nie pogodziłam się z tym, ale cóż. Jednak on zachowuje się jak gdyby nic...

Byliśmy z moim chłopakiem w związku przez 1,5 roku. Niestety ostatnio, trzy dni temu, on ze mną zerwał mówiąc, że potrzebuję samotności. Zrozumiałam to, oczywiście nie pogodziłam się z tym, ale cóż.

Jednak on zachowuje się jak gdyby nic - całuje mnie i przytula, ale ciągle powtarza, że dobrze mu gdy jesteśmy przyjaciółmi. Gdy pytam Go dlaczego tak się zachowuje odpowiada, że nie wie. Ostatnio na większość moich pytań odpowiada „nie wiem”. Ostatnio powiedział mi, że potrzebuje znajomych, ale chce samotności. Nie wychodzi z domu, jest apatyczny, obojętny niemal na wszystko, nie uczy się i mówi, że chciałby umrzeć. Bardzo się o niego martwię, nadal bardzo Go kocham!

Czy on może mieć depresję sezonową związaną z jesienią? Proszę o odpowiedź. Powiem jeszcze, że mój chłopak ma 17 lat. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Patronaty