Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 8 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Stany załamania powtarzają się coraz częściej. Czy to depresja?

Witam, mam na imię Adam, mam szesnaście lat i wybieram się do liceum. Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pytanie czy cierpię na depresję. Jakiś czas temu czytałem o podstawowych objawach związanych z tą chorobą i większość się zgadza: mam...

Witam, mam na imię Adam, mam szesnaście lat i wybieram się do liceum. Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pytanie czy cierpię na depresję. Jakiś czas temu czytałem o podstawowych objawach związanych z tą chorobą i większość się zgadza: mam obniżone poczucie własnej wartości, myśli samobójcze, napady histerii i poczucie samotności, do tego jestem bardzo chudy - mierzę 185 cm, a ważę jakieś 68 kilo.

Ostatnio zauważyłem też, że moje dotychczas bogate grono przyjaciół znacznie się zwęża, miewam częste kłótnie z najlepszą przyjaciółką, a co najgorsze kiepsko dogaduję się z rodzicami. Moja prawdziwa mama zmarła gdy miałem zaledwie 4 lata, obecnie mieszkam z ojcem, macochą i przyrodnimi siostrami - nasze kontakty od dawna były zaburzone. Korzystałem już z pomocy psychologa, ale jedyne co zrobił to pogorszył moją sytuację rodzinną. Przyznano mi także kuratora, lecz on też nie wiele wskórał.

Mam wrażenie, że jestem złym i bezwartościowym człowiekiem. Nie mam już nawet pasji. Kiedyś uwielbiałem czytać książki, spotykać się z przyjaciółmi, śmiać się... Nie mówię, że cały czas siedzę pogrążony w degrengoladzie, ale te stany załamania powtarzają się coraz częściej. Bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Uciskowy ból głowy w skroniach - co może być jego przyczyną?

Mam na imię Maciek, mam18 lat, całe życie uprawiam różnego rodzaju sporty, raczej zdrowo się odżywiam, nie biorę żadnych leków, nie jestem na nic chory. Od około 4 tygodni męczy mnie ból głowy - nie jest on mocny, lecz uciążliwy....

Mam na imię Maciek, mam18 lat, całe życie uprawiam różnego rodzaju sporty, raczej zdrowo się odżywiam, nie biorę żadnych leków, nie jestem na nic chory. Od około 4 tygodni męczy mnie ból głowy - nie jest on mocny, lecz uciążliwy. Jest to ból uciskowy, najczęściej w lewej skroni, czasami w obu na raz i w potylicy. Do tego czasem występuje chwilowy ból kłujacy od czoła do potylicy, tak jaby ktos kłuł mnie igłą. I na dodatek mam zatkaną na zmianę lewą lub prawą komorę nosową. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy jestem chory na depresję?

Witam, jestem mężczyzną 25 lat (rocznik 85). Zacznę od początku problemu. Do końca liceum wszystko było chyba OK, potem przeniosłem się z rodzinnego miasta do Krakowa na studia i wtedy chyba wszystko się zacząło: dużo imprez, alkohol, narkotyki (marihuana). Po...

Witam, jestem mężczyzną 25 lat (rocznik 85). Zacznę od początku problemu. Do końca liceum wszystko było chyba OK, potem przeniosłem się z rodzinnego miasta do Krakowa na studia i wtedy chyba wszystko się zacząło: dużo imprez, alkohol, narkotyki (marihuana).

Po pierwszym semestrze szanse na pozytywne zakończenie studiów spadły, zacząłem więc spać do 15-16, wstawałem, nie robiłem nic, szedłem na miasto, wracałem itd. Kontakty z kobietami to raczej epiozody, jednorazowe przygody itd. Po roku, zacząłem nowe studia, ale po kilku miesiącach praktycznie przestałem chodzić na zajęcia, spałem całymi dniami, roku oczywiście nie skończyłem. Potem kolejne - na tych (chociaż zdecydowanie najtrudniejsze jak do tej pory) utrzymałem się. Potem był drugi rok niezaliczony, potem powtarzanie. Teraz trzeci raz powatrzam drugi rok, ale tak naprawdę na zajęciach nie byłem ani razu. To głównie zasługa rodziców - pokładają duże nadzieje w edukacji i w tej chwili nie potrafię im powiedzieć, że raczej nic z tego nie będzie.

3 lata temu poznałem dziewczynę, zaczęliśmy być ze sobą bardzo szybko. Kochaliśmy się, było gorzej i lepiej, tak jak u każdego. Jesteśmy zupełenie różnymi osobami i można by powiedzieć, że pod względem zainteresowań, spsobu na życie itd. nie pasujemy do siebie. Ale było dobrze. Po dwóch latach rozstaliśmy się z jej inicjatywy, dlatego że w sumie nie dzieliliśmy ze sobą życia. Byliśmy ze sobą, ale jakby obok siebie. Wróciliśmy do siebie po miesiącu, bo jednak nie mogliśmy bez siebie żyć, byliśmy razem znow pół roku. Teraz kolejne rozstanie - ona mówi, że kocha mnie bardzo i nie wyobraża sobie życia beze mnie, ale też nie wyobraża go sobie ze mną.

Do sedna: nie widzę żadnego sensu w dalszym funkcjonowaniu. Odnoszę sukcesy, są ludzie, którzy mnie podziwiają i szanują za to co robię (różne aspekty sztuki i inżynierii dźwiękowej, muzyka), ale wiem, że są osoby, które są w tym wiele lepsze - po co więc ja mam się tym zajmować? W tej chwili już nawet nie chce mi się tym zajmować, bo po co, i tak nic z tego nie będzie. Budzę się rano, do pracy na 10, wracam do domu o 24 (pracuję co drugi dzień), siedzę przed komputerem, sprzątam i przemeblowuję mieszkanie po setny raz i tak do 5-6 rano.

Kładę się spać, śpię do 16, czymś tam się zajmuję, znow się kładę nad ranem itd. Gdybym mógł to w ogóle bym nie wstawał z łóżka. Przestałem gotować, chociaż to lubię, jak coś jem, to jogurty, gotowe kanapki albo fastfoody. Praktycznie nie mam znajomych, przestałem się z kimkolwiek kontaktować, nie wychodzę na imprezy, spotkania itd. Mam ciągle poczucie winy dotyczące studiów, których nie skończę i perspektywy, że w końcu będą się wszyscy musieli o tym dowiedzieć. Perspektywa dalszego życia bez wykształcenia. Dylemat czy walczyć o kobietę, która kocham nad życie, czy zostawić ją i nie marnować jej kolejnych lat.

Codzienne myśli samobójcze, zastanawianie się nad metodą jaką zakończyć swoje żałosne życie. Przestałem czytać, ogladać telewizję, słuchać radia, nie mam ochoty na zupełnie nic. Tak naprawdę bardzo źle jest od około roku. A teraz doszło jeszcze to rozstanie. Myślałem o tym, żeby iść do psychologa, psychiatry, leczyć się, tylko nie jestem w stanie stwierdzić - po co? Jestem bezwartościowy, a takich ludzi nie potrzeba. Smutne, ale prawdziwe.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Moja mama ma depresję i straciła apetyt. Jak jej pomóc?

Witam. Od miesiąca moja mama ma bardzo słaby apetyt (je na siłę i w bardzo małych ilościach), najpewniej z tego powodu jest osłabiona. Często nie wie co z sobą zrobić - ani chodzić, ani leżeć. Właśnie przez to traci sens...

Witam. Od miesiąca moja mama ma bardzo słaby apetyt (je na siłę i w bardzo małych ilościach), najpewniej z tego powodu jest osłabiona. Często nie wie co z sobą zrobić - ani chodzić, ani leżeć. Właśnie przez to traci sens i ochotę do życia.

Była już wiele razy u psychiatry, dostawała leki, ale nie ma żadnej poprawy. Czy to depresja? P.S. Czy jest szansa, aby mama odzyskała apetyt? Czy jest pani w stanie polecić jakiś lek na odzyskanie apetytu? Jest to dla mnie bardzo ważne... Proszę o jakieś rady. Serdecznie dziękuję, Ania.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Chyba mam depresję, ale problemy zajadam i zapijam alkoholem. Czy jest na nie inny sposób?

Witam! Od dłuższego czasu nie mogę sobie poradzić ze swoim smutkiem. Do tej pory odsuwałam myśl o swoim złym samopoczuciu na bok, zrzucałam to na zmiany w życiu (rzuciłam pracę w budżetowce, założyłam własną firmę w branży, na której się...

Witam! Od dłuższego czasu nie mogę sobie poradzić ze swoim smutkiem. Do tej pory odsuwałam myśl o swoim złym samopoczuciu na bok, zrzucałam to na zmiany w życiu (rzuciłam pracę w budżetowce, założyłam własną firmę w branży, na której się kompletnie nie znam - miał mnie w tajniki wprowadzić mąż, a on sam sobie w tej całej sytuacji nie radzi).

Zawsze byłam osobą pogodną, szaloną, głowę miałam pełną marzeń. Najbardziej zaniepokoił mnie fakt, że ja o niczym nie marzę. Jak zamykam oczy widzę mur. Czuję się jak zagoniona w jakiś ciemny zułek. To, że rano wstaję z łóżka zawdzięczam tylko moim synom, dla których muszę żyć, nie mogę się załamać, jestem im potrzebna.

Swoje samopoczucie poprawiam jedzeniem - co chwilę coś podajadam albo zwierzęco rzucam się na jedzenie, mimo, że przed chwilą jadłam. Często ryczę. Wieczorem sięgam po alkohol, który działa na mnie bardzo różnie: albo się lekko wyciszę, albo dostaję napadu histerii i ryczę poł nocy, a rano mam tak napuchnięte oczy, że ledwo na nie widzę, Często w ciągu dnia czuję mdłości.

Czuję, że ze mna jest coś nie tak. Czy to depresja? Czy muszę szukać gdzieś pomocy, czy mogę sobie pomóc sama?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak rozpoznać, czy moje dziecko ma autyzm?

Jaś ma 15 miesięcy, jest w Anglii, tu mieszkamy. Urodził się 12 dni po terminie, metoda kleszczowa. Ma problemy ze wzrokiem, lekarze stwierdzają - nie w 100 proc. - albinizm, ponieważ Jaś urodził się blondynem, z jasną skórą. Miał...

Jaś ma 15 miesięcy, jest w Anglii, tu mieszkamy. Urodził się 12 dni po terminie, metoda kleszczowa. Ma problemy ze wzrokiem, lekarze stwierdzają - nie w 100 proc. - albinizm, ponieważ Jaś urodził się blondynem, z jasną skórą. Miał robione elektrotesty oczu i tomografię mózgu. Wyniki były dobre, bez żadnych zmian w mózgu. Ciągle jesteśmy pod kontrolą lekarza pediatry i okulisty. Jaś zaczął chodzić, gdy miał 10 miesięcy. Fizycznie rozwija się bardzo szybko. Od jakiegoś czasu niepokoją mnie jego zachowania. Jaś nie mówi nic, jedynie powtarza po mnie słowa „mama”, „tata”, „am”. Ponadto mówi w swoim języku. Potrafi bawić się długo jedną zabawka i wtedy, jakby duchem go nie było, nie reaguje jak do niego mówię, nie patrzy na mnie, wydaje się, jakby był głuchy. Często się uśmiecha. Gdy znajdzie w swoim pudle jakąś zabawkę, którą dawno się nie bawił, przynosi ją by mi pokazać. Często kręci się dookoła, czasem macha rączkami, gdy mu na coś nie pozwalam. Gdy idziemy na plac zabaw, bawi się furtką, otwiera ją i zamyka. Podobnie bawi się w domu, wyciąga zabawki z pudełka i wkłada je z powrotem, potem wyjmuje i wkłada.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Neurologia Autyzm

Znowu mam myśli samobójcze, a nie mam nawet z kim porozmawiać. Gdzie szukać pomocy?

Witam. Piszę po raz kolejny na tym portalu w sprawie mojej choroby/mojego bytu. Jakieś 2 miesiące temu wylądowałem w szpitalu po próbie samobójczej.. Niestety (albo stety) po przedawkowaniu poczułem, że muszę przeżyć… W szpitalu byłem 10 dni. Poczułem straszną potrzebę...

Witam. Piszę po raz kolejny na tym portalu w sprawie mojej choroby/mojego bytu. Jakieś 2 miesiące temu wylądowałem w szpitalu po próbie samobójczej.. Niestety (albo stety) po przedawkowaniu poczułem, że muszę przeżyć…

W szpitalu byłem 10 dni. Poczułem straszną potrzebę życia. Dostałem dużego kopa do działania. Do dnia dzisiejszego. Od kilku dni znowu pojawiły się myśli samobójcze. Takie coś, że np. nie dam rady, nic wielkiego, ciekawego się nie stanie. Bo w sumie przez ten czas nic się nie działo - miałem tylko złudne "marzenia". Były także fajne okresy w tym czasie, ale nic poza tym się nie zmienia. Niby po szpitalu miałem obiecywane, że trafię do dobrego psychologa. Ale nic z tego. Chodzę do psychologa co 2 tygodnie, a wizyta trwa 20 minut (na kasę chorych). Na początku było OK, bo było prywatnie. Teraz ten psycholog za każdym razem czegoś się czepia. Wcześniej chodziłem do kilku innych psychologów, ale poza pytaniami z ich strony nic sensownego się nie dowiedziałem.

Za każdym razem, jak w tym wypadku, po wyjściu od psychologa czułem się źle (prześladowanie). Biorę leki, które są bardzo drogie (ponad 150 zł). Nie wiem co zrobić w takim wypadku. Co raz częsciej mam myśli samobójcze. I czuję, że nie mam z kim na ten temat porozmawiać. Proszę o radę!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

To co się ze mną dzieje bardzo utrudnia mi życie. Co robić?

Witam. Chciałabym prosić o pomoc w ustaleniu co się ze mną dzieje. Jestem kobietą, 30 lat. Mam to od dzieciństwa, ale wszystko zaczyna się nasilać i nasilać. A oto pewne powtarzające się obawy: natręctwa bardzo lekkie we wczesnym dzieciństwie...

Witam. Chciałabym prosić o pomoc w ustaleniu co się ze mną dzieje. Jestem kobietą, 30 lat. Mam to od dzieciństwa, ale wszystko zaczyna się nasilać i nasilać. A oto pewne powtarzające się obawy: natręctwa bardzo lekkie we wczesnym dzieciństwie - liczenie kratek w chodniku, które skończyły się, ale czasem dopada mnie, np. potrzeba dotknięcia klamki. Zdarza się rzadko, ale się zdarza.

Czasem czuję, że mam w głowie tysiące myśli i ogólny bałagan, np. w sytuacjach wymagających maksymalnego skupienia się, choć np. w sytuacjach stresu potrafię normalnie funkcjonować. Zapominam już od dzieciństwa o ważnych uroczystościach, urodzinach, o tym co postanowię sobie dnia poprzedniego, np. wieczorem czytam o dietach, postanawiam się odchudzać, a na drugi dzień zupełnie nie pamiętam o tym, powraca to wtedy, kiedy zaczynam coś jeść. Tak samo z wydawaniem pieniędzy. Nie pamiętam nawet urodzin mojego męża, choć już bardzo wiele razy ta data była mi potrzebna. Nie pamiętałam urodzin mojej mamy choć obchodzi ona w tym czasie co moja imieniny. Odczuwam czasami rożne lęki, np. nie mogę oglądać horrorów itd. Zapominam gdzie mam klucze i czy je wzięłam, itd. Ogólnie zapominam wiele rzeczy. W pracy - a pracuje w administracji - np. pisze list, sprawdzam, jest dobrze, a później sprawdzam 2 raz i okazuje się, że są błędy. Czasem mam wrażenie, że nie widzę pewnych rzeczy. Reaguje bardzo emocjonalnie na opowieści, np. moja przyjaciółka mówi o tym jak potraktował ją szef, a ja już mam w głowie wizję co zrobiłabym i czuję, że zaczynam się denerwować. Mam tiki nerwowe czasami. Jeśli mam do zrobienia kilka rzeczy jest mi trudno podjąć decyzję, w ogóle strasznie trudno podejmuję decyzje, a jak podejmę to potem żałuje....

Tak jak pisałam odczuwam silne emocje z powodu czyjegoś problemu, a z drugiej strony czasem sytuacje takie jak np. śmierć babci nie powodują żadnych uczuć w danym momencie. Mam w głowie myśli samobójcze, ale nie takie że chcę się zabić. Raczej myślę o tym że np. jadąc samochodem mogę mieć wypadek, albo np. dzwonią moi rodzice i mówią, że jadą do innego miasta, a ja już wyobrażam sobie jak maja wypadek i jak ja się zachowuję i ogólnie całą tę sytuację. Nie wiem co robić, bo te wszystkie rzeczy razem nasilają się. Co mi jest?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy możliwe jest współwystępowanie depresji dwubiegunowej i zaburzeń odżywiania?

Czy możliwe jest współwystępowanie depresji dwubiegunowej i zaburzeń odżywiania? Czy jeżeli jest stwierdzona depresja, to występuje ona raczej samodzielnie? Czy leki - neuroleptyki i leki stabilizujące nastrój mogą zwiększać apetyt, a co za tym idzie, powodować tycie? Czy leczenie tymi lekami jest z góry skazane na przytycie?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to może być AADD?

Witam! Mam osiemnaście lat, mężczyzna. Ostatnio zaczęło mnie zastanawiać czy moje zachowanie może wynikać z posiadania AADD/ADHD. Jestem osobą zupełnie niezorganizowaną, która wszystko zapisuje na rękach, nawet to, że ma coś zapisane. Głównym moim problemem jest to,...

Witam! Mam osiemnaście lat, mężczyzna. Ostatnio zaczęło mnie zastanawiać czy moje zachowanie może wynikać z posiadania AADD/ADHD. Jestem osobą zupełnie niezorganizowaną, która wszystko zapisuje na rękach, nawet to, że ma coś zapisane. Głównym moim problemem jest to, że ja muszę ciągle coś robić, kiedy jadę zbyt długo tramwajem, dochodzi do takiego momentu, że (nie wiem czemu) wysiadam i resztę drogi pokonuję na nogach lub biegnę jak opętany. Niezależnie od tego czy się gdzieś umówię, czy też nie - spieszy mi się, chodzę szybko i denerwuję się, kiedy idzie ktoś przede mną, kogo nie mogę wyprzedzić (zdarza mi się popchnąć tego kogoś). Nie mam większych problemów z nauką, jednak są momenty, kiedy czytam książkę i zaczyna mi ona tak przeszkadzać, że muszę ją natychmiast oddać do biblioteki i już nigdy do niej nie wracam. Nie potrafię myśleć poważnie o poważnych sprawach, to mi gdzieś ucieka, bardziej zastanawiam się nad problemami typu: "czy TO leży równo na biurku?" i czasem budzę się w środku nocy, żeby poprawić.

Mam duże problemy w kontaktach z innymi ludźmi, kłócenie się sprawia mi wielką satysfakcję. Niestety, ciężko jest mi się zebrać i pogodzić, dlatego też niektóre kontakty urywają mi się zupełnie bez powodów. Oczywiście nigdy nie jest to moja wina! Łatwo jest mi nawiązać nowe znajomości, jednak szybko mi się to nudzi, muszę zmieniać otoczenie. Nie liczę się z konsekwencjami, nie odbieram ważnych telefonów, nie przychodzę czasem na umówione spotkania. Coraz trudniej jest mi to wszystko "ogarnąć", dlatego piszę tutaj z zapytaniem, co mam zrobić...? - taka sytuacja trwa już parę lat. Może oszczędźmy sobie odpowiedzi typu: "proszę się uspokoić", bo słyszę to już od wielu wielu osób, ja się uspokajam w kilka minut, żeby za jakiś czas znowu wybuchnąć w najmniej spodziewanym momencie.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Czy to depresja, czy raczej coś innego?

Witam, jestem mężczyzną, wiek 26 lat. Jestem aktywny zawodowo, właściwie większość dnia poświęcam pracy, w której połowa do praca z dokumentami, a druga to nieustanny kontakt z ludźmi. Mam sporo znajomych, z czego kilka osób jest mi bliskich. Mam...

Witam, jestem mężczyzną, wiek 26 lat. Jestem aktywny zawodowo, właściwie większość dnia poświęcam pracy, w której połowa do praca z dokumentami, a druga to nieustanny kontakt z ludźmi. Mam sporo znajomych, z czego kilka osób jest mi bliskich. Mam też dziewczynę, z którą jestem już prawie 3 lata. Mimo to czuję się samotny.

Mam wrażenie, że większość osób utrzymuję znajomość ze mną, bo coś ode mnie chce, do czegoś jestem im potrzebny - dlatego spotkania ze znajomymi, jak już znajdziemy dla siebie czas, nudzą mnie, a czasami wręcz denerwują. W związku również do końca nie jestem szczęśliwy. Jest to kolejny mój związek - kończyłem wcześniejsze, bo po pewnym czasie byłem już zmęczony. Wprawdzie były krótsze - najdłuższy trwał 2,5 roku - jednak czułem, że to nie jest to. I mimo, że zawsze były chwile i momenty, w których było mi naprawdę dobrze, to jednak ogólnie żaden ze związków nie dawał mi szczęścia. Co więcej, ogólnie czuję się zmęczony. Nie mogę się wyspać. Po obudzeniu, obojętnie jak długo bym spał, to i tak dalej jestem zmęczony. Ogólnie nie mam na nic ochoty i niewiele rzeczy sprawia mi prawdziwą satysfakcję. A gdy już poczuję radość to przemija. Nie wiem co mam o tym myśleć, bo taki stan utrzymuje się u mnie od paru lat. Na pewno od czasu studiów. Zdaje mi się, jakbym taki był od zawsze. Niedawno znajoma, która zna mnie od ładnych 10 lat stwierdziła, że każdy postrzega mnie inaczej - w zależności od tego jak długo mnie znają.

Pomimo tego jak się czuję, inni ludzie postrzegają mnie najczęściej jako osobę spokojną, ale wesołą, optymistyczną; pomocną i zawsze uczynną. Ci, którzy mnie znają trochę "lepiej" mówią o tym, że jestem trochę "szalony" - w pozytywnym znaczeniu; że potrafię być duszą towarzystwa i ożywić imprezę swoim humorem. A ja, co tu dużo mówić, czuję się niespełniony, nieszczęśliwy, bez ambicji i bez energii. I chyba powoli wycofuję się z życia towarzyskiego...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dlaczego występują u mnie dziwne bóle głowy, zawroty głowy i uczucie ciężkiego oddychania?

O czym mogą świadczyć zmiany i fale ostre w zapisie EEG? Oto fragment EEG, który mnie najbardziej nurtuje i niepokoi, bo reszta jest w porzadku. 1. W odprowadzeniach tylnych rejestrują się wielkrotnie pojedyńcze, synchroniczne fale ostre niekiedy z towarzyszącą...

O czym mogą świadczyć zmiany i fale ostre w zapisie EEG? Oto fragment EEG, który mnie najbardziej nurtuje i niepokoi, bo reszta jest w porzadku. 1. W odprowadzeniach tylnych rejestrują się wielkrotnie pojedyńcze, synchroniczne fale ostre niekiedy z towarzyszącą falą wolną. 2. Orzeczenie: Zapis wykazuje niewielkie zmiany podrażnieniowe w odprowadzeniach tylnych nasilające się w czasie hiperwentylacji. Udałam się do neurologa i zaczęłam się badać, bo: bolała mnie głowa, czesto tylko część, a jeżeli już prawa czy lewa strona, to dziwny ból nachodził mi na ucho, miałam wrażenie tak jakby było zapchane watą. Występowały u mnie zawroty głowy, oczy mnie może nie bolały (dno oka przebadałam i jest wszystko ok), ale ćmiły, nie wiem jak to określić - takie senne, ciężkie. Często występuje u mnie uczucie ciężkiego oddychania, duszności, choć badana w tym temacie są również dobre. Kiedyś częściej, teraz mniej, przy wstawaniu robiło mi się ciemno przed oczami i kręciło mi się w głowie. Gdy zasypiam mam uczucie takiego zapadania się i dlatego bardzo często boję się zasnąć, bo mam wrażenie, że się nie obudzę. To chyba jakiś lęk. Ogółem te objawy strasznie mnie męczą. Proszę o pomoc, Patrycja, 18 lat

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy przyczyną częstych zawrotów głowy może być zwyrodnienie kręgosłupa?

Witam, mam 23 lata i od dłuższego czasu (od około dwóch lat) mam nawracające zawroty głowy. Miałam robione różne badania, począwszy od badań krwi (wszystko w normie), TSH dobre, sód (139), potas (4,46), glukoza (73). Byłam u 3 neurologów...

Witam, mam 23 lata i od dłuższego czasu (od około dwóch lat) mam nawracające zawroty głowy. Miałam robione różne badania, począwszy od badań krwi (wszystko w normie), TSH dobre, sód (139), potas (4,46), glukoza (73). Byłam u 3 neurologów. Pierwszy stwierdził, że cierpię na dystonię neurowegetatywną - dostałam syrop do picia na uspokojenie. Drugi nie widział przyczyn neurologicznych. Trzeci przepisał mi M***. Okulista zbadał ciśnienia dna oka - wszystko w porządku, laryngolog kazał wykonać RTG zatok - też wszystko w porządku. Po pewnym czasie na moją prośbę dostałam skierowanie na RTG odcinka szyjnego i oto wynik: Odprostowanie lordozy szyjnej z kyfotycznym wygięciem odcinka środkowego kręgosłupa, szczelina międzykręgowa C3-C4 oraz C4-C5 w odcinku tylnym zwężona. Dostałam od neurologa tabletki, po których zawroty miały ustąpić, tak jednak się nie stało. Ostatnio dostałam skierowanie na MRI głowy, ale niestety czas oczekiwania jest bardzo długi, więc piszę tu. Czy to możliwe, że ciągłe, częste zawroty głowy pochodzą od kręgosłupa? Zawroty nie są mocne, ale powodują duży dyskomfort. Jest czas, że nie mam ich tydzień, dwa, ale później znów wracają i trwają kolejny tydzień, dwa, a może dłużej. Jak sobie z tym radzić? Czy zawroty są właśnie od kręgosłupa tak częste? Już śpię nawet na ortopedycznej poduszce. Co mogę jeszcze zrobić, by sobie ulżyć? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Bóle dolnego odcinka kręgosłupa oraz nóg - czy to depresja?

Witam. Jestem 33-letnią kobietą. Mam dobrą pracę i wspaniałą rodzinę. Skończyłam studia magisterskie, urodziłam dwóch chłopców. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko zdrowia. Od kilku lat borykam się z bólem nóg i dolnego kręgosłupa. Ostatnio dużo bardziej mi to doskwiera....

Witam. Jestem 33-letnią kobietą. Mam dobrą pracę i wspaniałą rodzinę. Skończyłam studia magisterskie, urodziłam dwóch chłopców. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko zdrowia.

Od kilku lat borykam się z bólem nóg i dolnego kręgosłupa. Ostatnio dużo bardziej mi to doskwiera. Robiono mi liczne badania (morfologia, rtg, rezonans) wszystko jest dobrze. Od młodych lat miałam też częste biegunki. Kilka dni temu lekarz zasugerował mi pójście do psychiatry, może to depresja. Zadziwił mnie. Moim zdaniem psychicznie ze mną wszystko w porządku, ja raczej podejrzewałam jakąś nieleczoną chorobę, która zostawiła skutki uboczne (ból nóg), niestety medycyny nie skończyłam.

Proszę o poradę, czy nie powinnam wykonać jeszcze pewnych badań, czy uważać się za psychicznie chorą (szczerze mówiąc na taką się nie czuję).

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wszystkie testy wskazują na to, że mam ciężką depresję. Jak z nią walczyć?

Witam! Mam na imię Asia i mam 16 lat. Od jakiegoś czasu mam objawy depresji, a poważniejsze od około 3 tygodni. W internecie można znaleźć różnego rodzaju testy na istnienie depresji i w tych testach, które wykonywałam zawsze wychodziło,...

Witam! Mam na imię Asia i mam 16 lat. Od jakiegoś czasu mam objawy depresji, a poważniejsze od około 3 tygodni. W internecie można znaleźć różnego rodzaju testy na istnienie depresji i w tych testach, które wykonywałam zawsze wychodziło, że mam i to ciężką. Na tej stronie są podane objawy depresji i mam je wszystkie.

Do tej pory radziłam sobie z tym powoli, szłam do przodu z pomocą mojego chłopaka, który mnie zawsze wspierał i pomagał w tym, jednak stało się to trudne, ponieważ od kilku dni zamiast być lepiej - czuję, że się pogarsza i nie możemy sobie z tym poradzić. Mianowicie pomijając wszystkie objawy depresji, złe samopoczucie, ciągły płacz, niechęć do kontaktu z ludźmi (rozmawiam praktycznie tylko z chłopakiem) pojawił się problem z pamięcią. Chodzi o to, że jak myślę o tym co robiłam, np. wczoraj to jest mi bardzo trudno wszystko zgrać w jedność i przypomnieć sobie szczegóły, tak samo jest jak pomyślę co było miesiąc temu czy z samego rana. Jak już sobie trochę przypomnę to wydaje mi się, że to się nie działo i że mogę to zaliczyć do snu. Wydaje mi się po prostu, że to wszystko to był sen, że to się nie dzieje naprawdę. Straszne jest to uczucie.

Jak myślę o przyszłości to właściwie nie widzę nic. Boję się tego trochę ponieważ myśląc o tym co teraz się dzieje i jak się czuję wydaje mi się, że po prostu mnie nie ma (czuję taką pustkę, stąd brak zainteresowania rzeczami, które do tej pory były dla mnie np. bardzo miłe). Nie chcę mówić o tym wszystkim rodzicom, ponieważ nie mam aż tak dobrego kontaktu z nimi jeżeli chodzi o te sprawy. Wydaje mi się, że powiedzieliby, że to przez wakacje, komputer itd... Chciałam żeby to było tylko pomiędzy mną a moim chłopakiem. On wie wszystko o tym i już 3 razy uratował mi życie, za co jestem mu bardzo wdzięczna czuję, że żyje tylko dla niego i dzięki niemu. Jednak teraz już nie mogę sobie poradzić z poczuciem tej pustki, że nie ma mnie tutaj, tylko nie wiem co się dzieje, nie potrafię tego określić…

Chłopak proponował, abym powiedziała mojej babci, żeby w razie coś wiedziała o tym i mogła pomóc "na miejscu" (mieszkamy razem). Wolałam najpierw tu napisać, ponieważ jestem bardzo skryta w sobie - nie lubię mówić o sobie i nie wiem jak to mam komuś powiedzieć. Dlatego też tylko mój chłopak o tym wie. Bardzo proszę o odpowiedź i pomoc w tej sprawie. Pozdrawiam. Asia.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak powinna wyglądać terapia u dziecka z autyzmem?

Witam, jestem mamą 3-letniej Wiktorii, u której podejrzewają autyzm po 2 wizytach, u lekarza nie dostałam żadnego skierowania na rehabilitację. Czy to normalne?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Czy ja potrzebuję psychologa?

Proszę o pomoc, zmagam się sama ze sobą i ze swoimi problemami od ponad pięciu lat. Właśnie jakieś 5 lat temu dopadła mnie depresja. Przyczyną była nieszczęśliwa miłość. Chciałam się zabić, stałam nawet już na wieżowcu, padało, ale nie miałam...

Proszę o pomoc, zmagam się sama ze sobą i ze swoimi problemami od ponad pięciu lat. Właśnie jakieś 5 lat temu dopadła mnie depresja. Przyczyną była nieszczęśliwa miłość.

Chciałam się zabić, stałam nawet już na wieżowcu, padało, ale nie miałam odwagi tegi zrobić. Gdy rodzice się dowiedzieli, trzymali mnie w domu, zmusili mnie do wizyty u psychologa - nic nie pomogła, lecz pogorszyła, nie chciałam nic powiedzieć przy mamie. Czułam się jak wariatka. Straciłam zufanie znajomych, znienawidziłam ich wszystkich. Z czasem przeszło, ale ten stan, te myśli samobójcze powracają.

W domu nie jest najlepiej - alkohol, kłótnie - nie radzę sobie z tym. Sama zaczęłam pić, może nie w tak dużych ilościach, ale piję często - to jest ucieczka od wszystkiego, czuję się taka samotna, nic w życiu mi nie wychodzi, gdybym mogła, zabiłabym się, ledwo skończyłam szkołę, maturę - zrobiłam to dla jednego człowieka, któremu na tym zależało, tylko dla niego.

Czuję taką niechęć do życia, nie umiem się normalnie cieszyć, siedzę sama w pokoju i płaczę, a zarazem martwię się o innych, o ich problemy, żyję ich problemami. Czy ja jestem normalna? Koleżanka namawia mnie na psychologa, ale ja się nie odważę, z resztą czy jest on mi potrzebny? W czym może mi pomóc? Proszę o odpowiedź.

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
mgr Magdalena Rachubińska
mgr Magdalena Rachubińska
Dr n. med. Anna Błażucka
Dr n. med. Anna Błażucka

Czy jest jakaś rada na ciągłe koszmary i trudności z zasypianiem?

Mam 22 lata i właśnie skończyłam szkołę. Zawsze miałam problemy z zaśnięciem, ale przez ostatnie pół roku nie wiem, co ze sobą zrobić. Biegam, wychodzę na świeże powietrze, siedzę do późna, by wymęczyć organizm, oglądam telewizję i książki czytam....

Mam 22 lata i właśnie skończyłam szkołę. Zawsze miałam problemy z zaśnięciem, ale przez ostatnie pół roku nie wiem, co ze sobą zrobić. Biegam, wychodzę na świeże powietrze, siedzę do późna, by wymęczyć organizm, oglądam telewizję i książki czytam. Chęć zaśnięcia pojawia się dopiero o godz. 2-3 nad ranem i śpię zaledwie 3, max. 4 godziny. Nie mogę już potem zasnąć. Koleżanka poleciła mi melatoninę. Działała, fakt, ale przez pierwszy tydzień, może dwa, a bałam się zwiększać dawkę, bo to może jeszcze wyjść na gorsze. W ciągu dnia męczy mnie wszystko, nie mam ochoty wstawać z łóżka.

Drugim i większym problemem jest to, że kiedy już zasnę, to mam koszmary. Jestem obecnie 6 lat w związku z chłopakiem. Zdradził mnie, ale wyjaśniliśmy sobie wszystko i układa się dobrze. Ale te sny... Śni mi się, że spotykam go w domu, w pracy, w sklepie, u koleżanki, gdziekolwiek, miejsce chyba nie jest ważne, są tam jedna lub dwie dziewczyny i mnie zdradza. Musi wybrać między mną a tamtymi i zawsze wybiera inne. To jest takie upokarzające. Budzę się zalana łzami i nie wiem nigdy, czy to był sen czy prawda. I czasem się zdarza, że dzwonię do niego o 5 rano, by dowiedzieć się tylko, czy to był sen. Żałosne :( Co to może oznaczać? Ja już naprawdę jestem na granicy wytrzymałości. Błagam, doradźcie coś. Jestem już zmęczona tym wszystkim.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dlaczego lekarz nie zalecił terapii dziecku autystycznemu?

Witam, jestem mamą 3-letniej dziewczynki. Po dwóch wizytach w ośrodku zdrowia lekarz zaczął podejrzewać u mojej córki autyzm. Dlaczego nie dostałam skierowania na terapię? Czy to za wcześnie?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Czy te wszystkie problemy są związane z depresją?

Witam. Nazywam się Ania i mam 25 lat. Od kilkunastu dni zauważyłam u siebie spadek "energii życiowej". Nic mi się nie chcę, najchętniej spędzałabym cały dzień w łóżku oglądając telewizję. Przestały mniej już cieszyć rzeczy, które wcześniej sprawiały mi...

Witam. Nazywam się Ania i mam 25 lat. Od kilkunastu dni zauważyłam u siebie spadek "energii życiowej". Nic mi się nie chcę, najchętniej spędzałabym cały dzień w łóżku oglądając telewizję.

Przestały mniej już cieszyć rzeczy, które wcześniej sprawiały mi przyjemność. Podczas spotkań ze znajomymi czuję się odizolowana i najchętniej wróciłabym do domu. Zaczęłam unikać kontaktów z ludźmi. Często nie mam ochoty nawet zabierać głosu. Czy przyczyną takich objawów może być fakt, iż moja praca stała się monotonna? Przez okres wakacji jest "przestój" i tak naprawdę nic się nie dzieję. Przez 8 godzin muszę sobie "wyszukiwać" zajęcia, a już nawet na to nie mam ochoty. Przychodzę do pracy zmęczona i wychodzę z niej zmęczona.

Nie mam w niej kontaktów z ludźmi, siedzę sama. Mój związek też nie należy do udanych. Co prawda kupiliśmy właśnie mieszkanie i niedługo się do niego wprowadzimy, ale robię to tylko dlatego żeby "ucieć" od nadopiekuńczej mamy. Czy opisane przeze mnie objawy mogą być początkiem depresji?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty