Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychiatria: Pytania do specjalistów

Jakie mogą być skutki brania leków antydepresyjnych?

Witam. Chciałbym się dowiedzieć czy leki antydepresyjne powodują jakieś problemy ze zdrowiem. Nie chodzi mi o skutki uboczne, które znikają po odstawieniu leku tylko o stałe efekty, które trzeba leczyć bo same nie znikną. Mam także inne pytanie - czy...

Witam. Chciałbym się dowiedzieć czy leki antydepresyjne powodują jakieś problemy ze zdrowiem. Nie chodzi mi o skutki uboczne, które znikają po odstawieniu leku tylko o stałe efekty, które trzeba leczyć bo same nie znikną. Mam także inne pytanie - czy leki antydepresyjne obniżają inteligencję? Boję się, że mogę przez nie otępieć. Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nałogowo odliczam do 8 - czy mam zaburzenia obsesyjno-kompulsywne?

Witam. Mam 16 lat i od jakiegoś roku nie mogę uwolnić się od liczenia. Odliczam litery w wyrazach do 8 i potem kolejne 8, i tak w kółko. Przeszkadza mi to w skupieniu się na nauce, czytaniu czy pisaniu. Praktycznie...

Witam. Mam 16 lat i od jakiegoś roku nie mogę uwolnić się od liczenia. Odliczam litery w wyrazach do 8 i potem kolejne 8, i tak w kółko. Przeszkadza mi to w skupieniu się na nauce, czytaniu czy pisaniu. Praktycznie każdy napis, który zobaczę, musi przejść przez tę moją maszynkę do liczenia. Naprawdę nie mogę się od tego uwolnić. Do tego mam depresję, wyszło mi 40 pkt w internetowym teście Becka. No i jeszcze dochodzi autoagresja. Miałem 2 próby samobójcze. Podejrzewam też u siebie borderline, lecz gdzieś wyczytałem, że często ludzie myślą, że to mają, lecz się mylą. 8 marca idę do psychiatry i nie wiem, co mu powiedzieć.  

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Złożony problem - czy poradzę sobie sama?

Ania, 22 lata (miałam napisać 21, ale nie wiem kiedy uciekło). W skrócie, bo szczerze mówiąc, nie chce mi się pisać, lęk i niepokój. Przede wszystkim. Trudności w złapaniu oddechu (EKG podobno w normie), hipochondria, anemia stwierdzona (obawa przed białaczką/HIV),...

Ania, 22 lata (miałam napisać 21, ale nie wiem kiedy uciekło). W skrócie, bo szczerze mówiąc, nie chce mi się pisać, lęk i niepokój. Przede wszystkim. Trudności w złapaniu oddechu (EKG podobno w normie), hipochondria, anemia stwierdzona (obawa przed białaczką/HIV), brak zaufania (do otoczenia, znajomych - których pozostała garstka - fachowców i lekarzy), akceptacji, uczucie odrzucenia, "konflikt tragiczny" (por. lit. "Antygona" Sofoklesa) u mnie dotyczy wyboru pomiędzy dwoma mężczyznami, których wydaje mi się, że kocham (choć nawet już nie wiem, co to oznacza tak naprawdę), sen mocno przerywany (pobudki co jakiś czas, czasem regularne), zaburzenia miesiączki, nadużywanie alkoholu, strach w domu (okradanie przez ojca, zna każde moje i mamy zakamarki, spanie z torebką pod poduszką), lenistwo (żadnej pracy: pracowałam po zdaniu matury, a potem wszystkie prace olewałam, bo nie chciało mi się wstać, atrakcyjniejsze było dla mnie pozostanie w domu i oglądanie tv), 4 kierunki studiów zakończone na 1 semestrze - nawet z bdb ocenami), już nawet to oglądanie tv mnie denerwuje i nie skupiam się na niczym, częsty płacz (od dziecka), nieufność, doszukiwanie się podstępów, napady gniewu i szału (łącznie z niecelowym wyrządzaniem sobie krzywdy - prawie amputowany kawałek palca, nagminne stłuczenia kości i sińce, niszczenie przedmiotów - często rzucanie telefonem), brak perspektyw (zawsze marzyłam o dziecku, dziś już widząc, że większość koleżanek została matkami, mi nie chce się nią być, wiedząc, że się do tego nie nadaję / nie chce mi się już, świadomość o tym, że nigdy nie założę rodziny), alkoholizm w domu rodzinnym, kłótnie i nieporozumienia (brat - 17 lat - mieszka u dziadków od 7. roku życia, już w wieku 5 lat obawiał się wszelkich chorób i otrucia przez najbliższych - musiał być przy sporządzaniu dla niego posiłków). Myśli samobójcze nasilające się (jakiś czas temu "śmiałam" się z tego, że ludzie mogą tak myśleć i tak robić, teraz się o siebie boję, a myślę, że jedyną rzeczą, która blokuje mnie przed zrobieniem złego, jest obawa o to, że dziadkowie, którzy bardzo mnie kochają i wychowali mnie, w 60% będą bardzo cierpieć) - czy to chęć zwrócenia na siebie uwagi? Kłamstwa (często jak mi się wydaje w dobrej wierze). Widzenie roztoczy i ich ukąszeń (świadomość syfu w mieszkaniu nieremontowanym od 20 lat, obrzydzenie). Zdaję sobie sprawę ze swojej choroby psychicznej, ale naprawdę nie wiem, co robić, co to może być i czy mogę poradzić sobie jakoś sama.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Boję się dorosłości - co powinnam zrobić?

Witam. Mam 18 lat, rocznikowo 19, w tym roku piszę maturę. Codziennie po przyjściu ze szkoły odczuwam niepokój i ból nad żołądkiem. W szkole i między ludźmi jest normalnie, tylko gdy jestem sama, to wszystko wychodzi na wierzch. Strasznie boję...

Witam. Mam 18 lat, rocznikowo 19, w tym roku piszę maturę. Codziennie po przyjściu ze szkoły odczuwam niepokój i ból nad żołądkiem. W szkole i między ludźmi jest normalnie, tylko gdy jestem sama, to wszystko wychodzi na wierzch. Strasznie boję się skończyć LO, nie chcę być dorosła, chcę ciągle dorastać, chcę, żeby ktoś się mną opiekował i nade mną czuwał. Boję się być pozostawiona sama sobie. Może to wydać się banalne, ale ten problem mam już od ponad 3 lat, tylko w ostatnim roku bardzo się nasilił i nie ma praktycznie dnia, żebym o tym nie myślała. Dałabym wszystko, by zatrzymać czas, bym nie musiała dorastać. A wszyscy tego ode mnie wymagają. Nienawidzę słowa "dojrzała". Na dodatek ta matura. Jestem dobrą uczennicą, mam dobre oceny i wszyscy ode mnie dużo wymagają. Rodzice, nauczyciele itp. Nie chcę ich zawieść, boję się, że jak coś mi nie wyjdzie, to oni pomyślą, że tak naprawdę nie zasługiwałam na te pochwały, że nie spełniłam ich oczekiwań. Strasznie to wszystko przeżywam, a zwłaszcza to, że nie mam się do kogo zwrócić, bo to wszystko zwala się na mnie w samotności. Nie mogę w nocy spać, a wszyscy myślą, że jest ok. Bycie jedną z najlepszych uczennic powoli wykańcza mnie psychicznie, bo staram się dorównywać wszystkim wkoło. A to jest bardzo ciężkie. Moi rodzice nic nie widzą, siedzę zamknięta cały dzień w swoim pokoju, w ogóle z nimi nie rozmawiam... Nie wiem, co mam robić...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Objawy nerwicy - czy mogę być chora?

Witam. Proszę o pomoc! Opiszę najpierw krótko historię moich objawów - ponad rok temu miałam takie objawy, jak: kłucie w klatce piersiowej, bezpodstawny lęk, bardzo zły nastrój. Poszłam do lekarza, który przepisał mi tabletki na uspokojenie (od tego czasu wzięłam...

Witam. Proszę o pomoc! Opiszę najpierw krótko historię moich objawów - ponad rok temu miałam takie objawy, jak: kłucie w klatce piersiowej, bezpodstawny lęk, bardzo zły nastrój. Poszłam do lekarza, który przepisał mi tabletki na uspokojenie (od tego czasu wzięłam może ze 2) i magnez (magnefar). W ciągu miesiąca objawy ustały. Już byłam zadowolona, ale w wakacje pojawiły się nowe objawy. Czułam ciągły lęk i po wysiłku robiło mi się słabo - tak, jakbym miała zaraz zemdleć. Przez dwa tygodnie bolała mnie głowa, serce mi waliło i byłam tak zmęczona, że trudno mi było wstać z łóżka. Po tym, zmarła bliska mi osoba, więc czułam się jeszcze gorzej (płakałam dzień w dzień przez 2 miesiące). Zaczęły mi drgać obie powieki, mięśnie całego ciała (niebolesne, mimowolne drgania - np. mięśnie w dłoni, czy gdzieś w brzuchu). Próbowałam brać potas, magnez, wapń i zwykłe witaminy (falvit). Zrobiłam sobie badanie krwi - tsh, potas, magnez, wapń, cukier w normie. TERAZ: czuję się trochę lepiej, niż wcześniej, ale dalej raz na jakiś czas zrobi mi się słabo (wydaje mi się, że mam problemy z oddychaniem, robi mi się bardzo gorąco, a zaraz bardzo bardzo zimno - wtedy gdy się przebiegnę, albo zjem za dużo), drga mi lewa (już tylko lewa) powieka i mięśnie w całym ciele - głównie nogach drgają, czasem zakłuje mnie w piersi. Np. budzę się i już wtedy zaczyna mi drgać powieka, albo mięsień pod kolanem, w trakcie dnia mniej. Moje pytanie brzmi: Czy te objawy są zależne tylko od nerwicy, czy może brak mi jakichś witamin? (bo widać bardzo, bardzo wolną poprawę, od kiedy zaczęłam jeść z powrotem mięso (4 lata byłam wegetarianką)], czy powinnam iść z tymi skurczami do neurologa? Jak moge sobie pomóc? Pozdrawiam, Magdalena

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Niepoukładane życie - czy jest na to sposób?

Mam 20 lat. 3 lata temu przeszłam małe załamanie nerwowe oraz nerwicę natręctw, przy okazji jestem osobą bardzo nerwową. Porzuciłam wówczas szkołę średnią i od niedawna nadrabiam zaległości, ucząc się weekendami i pracując. Ojciec nie żyje ze mną w zgodzie,...

Mam 20 lat. 3 lata temu przeszłam małe załamanie nerwowe oraz nerwicę natręctw, przy okazji jestem osobą bardzo nerwową. Porzuciłam wówczas szkołę średnią i od niedawna nadrabiam zaległości, ucząc się weekendami i pracując. Ojciec nie żyje ze mną w zgodzie, strasznie wypomina mi zaległości w nauce. Matka jest wykończona mną. Wieczorami przypominają mi się wszystkie krzywdy, jakie jej wyrządziłam (awantury, niszczenie rzeczy osobistych). Robiłam to dlatego, by na kimś się wyżyć, a może z żalu, że nie widzi, jak mi źle. Początkowo prowadzała mnie do psychologa czy psychiatry, później - przez mój upór - przestała. Mam do niej ogromny żal, że nie pomogła mi i nadal nie pomaga. Jest to stara kobieta. Moje lęki zaczynają się nocą. Nie mogę spać, wyobrażam sobie. jak będzie bez niej. Myśli mi powtarzają, że czas jej się kończy. Kupując jej nowe kapcie, mam wrażenie, że muszą być najlepsze, bo innych nowych już nie doczeka. Może dlatego, że codziennie mi powtarza, że "jak umrze..." - to paranoja. To chyba moje wyrzuty sumienia i to, że ja jej zgotowałam ten stan i nie umiem tego cofnąć. Ogólnie jest przybita i mnie to jeszcze bardziej dobija. Nie wierzy, że jeszcze osiągnę coś w życiu, a ja nie mam wsparcia. Zmieniła się. Potrafię nie wychodzić całymi dniami z domu, a gdy wychodzę, to na alkohol. Moje życie jest niepoukładane, moje wykształcenie nie do nadrobienia. Nie widzę sensu życia. Żyję z dnia na dzień. Kiedyś chyba wybuchnę. Nie chcę wpaść w ten stan sprzed kilku lat. Nie wiem, czy to jest depresja czy nie... Widzę, że już nie mam czego szukać na tym świecie. Co ja mam robić?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Moja mama dziwnie się zachowuje - jak skłonić ją do leczenia?

Na początku serdecznie pozdrawiam całą redakcję. Chciałabym prosić o udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania. Zacznę od takiej sprawy. Moja mama w dzieciństwie i we wczesnej dorosłości chorowała na epilepsję. Nie wiem, czy przyjmowała jakieś leki. Jakiś rok temu, gdy wypiła...

Na początku serdecznie pozdrawiam całą redakcję. Chciałabym prosić o udzielenie odpowiedzi na powyższe pytania. Zacznę od takiej sprawy. Moja mama w dzieciństwie i we wczesnej dorosłości chorowała na epilepsję. Nie wiem, czy przyjmowała jakieś leki. Jakiś rok temu, gdy wypiła sporą ilość alkoholu (bo zdarza się, że w weekendy pije), miała taki atak. W tej chwili moja mama ma 53 lata. Gdy byłam dzieckiem, już wtedy zachowywała się dziwnie. Nie dbała ani o mnie, ani o brata. Np. nie interesowała się, jak chodzimy ubrani, czy jesteśmy czyści, czy mamy obiad itd. Natomiast strasznie dużą uwagę skupiała na sprzątaniu. Do dziś potrafi 3 razy dziennie odkurzać i myć podłogę. Dziwne było i jest do teraz to, że w jednej chwili ze spokojnej i uśmiechniętej osoby zamienia się w krzyczącą i awanturującą się. Z równowagi wyprowadza ją każda błaha rzecz. Wtedy zaczyna głośno mówić, potem krzyczeć, następnie w kółko mówić to samo i wypominać wszystko, co się jej tam przypomni. Potrafi tak się awanturować całymi dniami. Martwi mnie, że od ok. dziesięciu lat wymyśla w czasie tych kłótni różne sytuacje, które nigdy nie miały miejsca. I to, co mówi, wydaje się być całkiem logiczne. Ciągle coś przekręca. Rozmawia np. z kimś i wymyśla całkiem inny przebieg tej rozmowy. Wszystkich wokół oskarża, o to, że chcemy ją zniszczyć, że wszyscy naokoło ją okradają. Z wszystkimi w rodzinie pokłóciła się o to. Wymyśla stale, że mój tata ją zdradza, że ma dzieci nieślubne itd. Nie da się w tym domu żyć, kiedy ma ataki szału. Wtedy potrafi całą noc się awanturować i znęca się nad moim ojcem fizycznie. Boimy się, że zabije go kiedyś. Gdy była młoda, ciągle zdradzała mojego ojca. Teraz spotyka się z mężczyzną 35-letnim i nie kryje się z tym. Uprawia seks z kim popadnie i otwarcie o tym mówi. Często też opowiada, że widzi zmarłych. Że np. widzi postacie bez nóg, które się potem rozpływają. Gdy jej tłumaczyłam, że powinna się leczyć, bo czuję, że jest chora, oskarżyła mnie, że to ja jestem chora. Bardzo proszę o pomoc, bo ani ja, ani mój mąż, ani tym bardziej mój tata nie wiemy, co robić.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Boję się siedzieć w domu - jak sobie poradzić?

Witam, mam na imię Karolina, mam 17 lat i boję się w nocy siedzieć we własnym domu i pokoju - że ktoś wejdzie. Czemu tak jest, przecież inni są w domu, ale śpią, a ja mam omamy, słyszę różne odgłosy,...

Witam, mam na imię Karolina, mam 17 lat i boję się w nocy siedzieć we własnym domu i pokoju - że ktoś wejdzie. Czemu tak jest, przecież inni są w domu, ale śpią, a ja mam omamy, słyszę różne odgłosy, boję się spać. Pomocy, co to może być i jak to wyleczyć?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Ataki duszności

Witam, mam 16 lat. Od 2 lat mam dziwne ataki duszności w gardle. Na samym początku nie wyglądały one groźnie, czasami myślałam, że to suchy kaszel, ale ostatnio objawy strasznie się nasiliły. Duszności łapią mnie kilka razy dziennie, a...

Witam, mam 16 lat. Od 2 lat mam dziwne ataki duszności w gardle. Na samym początku nie wyglądały one groźnie, czasami myślałam, że to suchy kaszel, ale ostatnio objawy strasznie się nasiliły. Duszności łapią mnie kilka razy dziennie, a czasami mogę ich nie mieć wogóle. Kiedy łapie mnie duszność w gardle, mam bardzo sucho, nie mogę złapać powietrza, robię się straszniei bordowa i czasami mam łzy w oczach, a na gardle wychodzą mi żyły. Czasami napad jest tak ciężki, że czuję uderzenia ciepła na całym ciele, a także w głowie robi mi się słabo i muszę usiąść, a głowa chce mi pęknąć z bólu. Jak duszność minie, wszystkie objawy także mijają. Takie ataki nie zdarzają się często. Od września mam też dziwne ukucie w klatce. Polegają one na tym że nagle mnie ukuje i nie mogę złapać powietrza, bo jak chcę zrobić wdech, to właśnie mnie kuje. Duszności na początku łapały mnie w np. w szkole, w salach, gdzie było dużo kwiatów i pyłu z kredy, ale teraz łapie mnie wszędzie. Nigdy nie złapały mnie na świeżym powietrzu czy na wf. Zdarzały się też takie sytuacje, że duszności łapały mnie jak się czymś przejmuję lub stresuję, ale czasami po prostu sobie siedzę i nagle mnie załapią, tak po prostu. Proszę o odpowiedź, nie wiem co to może być.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dr n. med. Tomasz Grzelewski
Dr n. med. Tomasz Grzelewski

Często płaczę i odczuwam strach - co mam zrobić?

PEWNEGO DNIA ZACZĘŁY SIĘ U MNIE DZIAĆ DZIWNE RZECZY, CZĘSTO PŁACZĘ, BOJĘ SIĘ I NIE WIEM, CO MAM ROBIĆ, GDYŻ WYGADUJĄ MI SIĘ JAKIEŚ BZDURY O ZMARŁYCH. STRASZNIE SIĘ BOJĘ I NIE WIEM, CO MAM ROBIĆ, WSZYSCY MNIE WYZYWAJĄ, ŚMIEJĄ...

PEWNEGO DNIA ZACZĘŁY SIĘ U MNIE DZIAĆ DZIWNE RZECZY, CZĘSTO PŁACZĘ, BOJĘ SIĘ I NIE WIEM, CO MAM ROBIĆ, GDYŻ WYGADUJĄ MI SIĘ JAKIEŚ BZDURY O ZMARŁYCH. STRASZNIE SIĘ BOJĘ I NIE WIEM, CO MAM ROBIĆ, WSZYSCY MNIE WYZYWAJĄ, ŚMIEJĄ SIĘ ZE MNIE, A JA NIE WIEM, CO POWIEDZIEĆ, TYLKO PŁACZĘ, BO BOJĘ SIĘ, ŻE COŚ SIĘ STANIE. NAWET ZDARZA MI SIĘ POWIEDZIEĆ, ŻE NIE CHCĘ ŻYĆ. WSZYSCY GADAJĄ, ŻE SAMA TO SOBIE ROBIĘ, A JAK PRÓBUJĘ WYTŁUMACZYĆ, TO JEST JESZCZE GORZEJ. NIE WIEM, BO CZASAMI WYDAJE MI SIĘ, ŻE TEGO CHCĘ, I NIE WIEM, CO ROBIĆ. BOJĘ SIĘ CHODZIĆ NA CMENTARZ, BO GADA MI SIĘ, ŻE ICH KOCHAM. WSZYSCY MI GADAJĄ, ŻE SAMA MUSZĘ PRZESTAĆ, A JA NIE MOGĘ. CO MAM ROBIĆ? POMMMMOCYYYY!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Silniejsze lęki podczas przesilenia wiosennego - czy to możliwe?

Witam, choruję już od kilku lat na nerwicę lękową. Najbardziej uporczywe są lęki, z którymi czasami nie daję rady! Leczę się lekiem przeciwdepresyjnym i uspokajającym, który chcę odstawić, ale mam pytanie, czy teraz podczas przesilenia wiosennego lęki są silniejsze, bardziej wzmożone,...

Witam, choruję już od kilku lat na nerwicę lękową. Najbardziej uporczywe są lęki, z którymi czasami nie daję rady! Leczę się lekiem przeciwdepresyjnym i uspokajającym, który chcę odstawić, ale mam pytanie, czy teraz podczas przesilenia wiosennego lęki są silniejsze, bardziej wzmożone, niedające spokoju. Czy tak może być? Czy tabletki uspokajające nie działają? Proszę o radę. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Przypuszczam, że w dzieciństwie mogłam być molestowana - czy moje obawy są słuszne?

Mam 20 lat, jestem dziewczyną. Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy mogłam w dzieciństwie być molestowana i tego nie pamiętać. Jestem obecnie z partnerem, który jest moim pierwszym mężczyzną, nie doszło między nami do zbliżenia, bo mam nieuzasadniony paniczny lęk...

Mam 20 lat, jestem dziewczyną. Od dłuższego czasu zastanawiam się, czy mogłam w dzieciństwie być molestowana i tego nie pamiętać. Jestem obecnie z partnerem, który jest moim pierwszym mężczyzną, nie doszło między nami do zbliżenia, bo mam nieuzasadniony paniczny lęk przed bólem. Jego pieszczoty, mimo że był i jest zawsze bardzo czuły i nigdy na mnie nie naciskał, strasznie mnie krępowały i zawstydzały. Druga sprawa to to, że nie mam żadnych wspomnień z dzieciństwa... nie pamiętam swojego domu, zabaw z rodzeństwem... moje wspomnienia zaczynają się dopiero ok. 10 roku życia i czasów szkoły... wcześniej jest jakby pustka, co zawsze dziwiło moją mamę, że nie pamiętam okresu, gdy mieszkaliśmy w pierwszym domu (wtedy miałam ok. 5 lat). Pamiętam tylko sny, w których ktoś mnie rozbiera i dotyka. Coraz częściej zastanawiam się, czy to na pewno sny, czy wszystko wydarzyło się naprawdę ;( Może wyparłam te trudne wydarzenia? Często, kiedy jesteśmy z partnerem w bardzo intymnej sytuacji, zaczynam płakać bez powodu, nieraz też drżę z zimna. Gdy pyta, co mi się stało, nie umiem mu odpowiedzieć, bo sama nie wiem ;( Czy moje obawy mogą być słuszne? A jeśli tak, to czy powinnam opowiedzieć o tym mojemu chłopakowi? Jesteśmy razem już czwarty rok, ale boję się, że jeśli to prawda, będzie się mną brzydził ;( Tak marzyliśmy o czystości aż do ślubu ;(

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Boję się przebywać w pomieszczeniach - jak pozbyć się lęku?

Witam! Mam na imię Gosia i uczę się w liceum. Moim problemem są nieustanne lęki. Boję się siedzieć w dużych pomieszczeniach, takich jak właśnie klasy szkolne, i w małych. Czasami z trudem udaje mi się nad nimi zapanować. Problem zaczął...

Witam! Mam na imię Gosia i uczę się w liceum. Moim problemem są nieustanne lęki. Boję się siedzieć w dużych pomieszczeniach, takich jak właśnie klasy szkolne, i w małych. Czasami z trudem udaje mi się nad nimi zapanować. Problem zaczął się w szóstej klasie podstawówki. Mój ojczym co jakiś czas ruszał alkohol i właśnie w tym okresie byłam bardzo nerwowa. Podejrzewam, że to właśnie przez alkoholizm mojej mamy męża mam lęki. No i jeszcze dodam, że regularnie nie dosypiam i mam problemy z zaśnięciem oraz choruję na porażenie mózgowe. Czy to mogło wpłynąć na moje lęki? Próbowałam wmawiać sobie, że te lęki nie istnieją, poprzez powtarzanie jednego stwierdzenia non stop, ale to nie pomogło. Co mam zrobić, żeby ich się pozbyć???

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam BPD - czy w Warszawie znajdę grupę wsparcia?

Czy są w Warszawie grupy wsparcia dla ludzi z borderline? Proszę o pomoc, sam cierpię na tę chorobę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam obniżone poczucie własnej wartości i zaburzenia odżywiania - czy powinnam zgłosić się do lekarza?

Witam, mój problem wydaje mi się dosyć typowy i nie wiem, czy to może depresja czy zwykły dołek, jaki ma każdy od czasu do czasu. Od kilku lat jestem na emigracji na Wyspach, gdzie rozpoczęłam studia dzienne. Nie było lekko,...

Witam, mój problem wydaje mi się dosyć typowy i nie wiem, czy to może depresja czy zwykły dołek, jaki ma każdy od czasu do czasu. Od kilku lat jestem na emigracji na Wyspach, gdzie rozpoczęłam studia dzienne. Nie było lekko, trzeba było się dopasować do nowego miejsca, języka, uczyć się, a weekendami i wieczorami pracować. Zawsze miałam problemy z kontaktami z ludźmi, nie potrafiłam znaleźć sobie przyjaciół. Zresztą ludzie nigdy nie byli mną zainteresowani, nikt sam z siebie nie chciał się ze mną przyjaźnić. To ja zawsze zabiegałam o czyjąś uwagę. Od kilku miesięcy samotność bardzo mocno daje mi w kość, do tego kończę szkołę i szczerze mówiąc, nie wiem, co dalej. Czuję, że nie poradzę sobie w życiu, bo nigdy nie byłam ani specjalnie błyskotliwa, ani przebojowa. Od może 6 miesięcy czuję się jeszcze gorzej niż zazwyczaj. Płaczę po nocach i użalam się nad sobą. Mam chłopaka, i to od paru lat, ale przestałam go kochać już jakiś czas temu. On bardzo pomaga mi finansowo, więc nie mogę się z nim rozstać, a poza tym nie bardzo wiem jak. Poza tym najzwyczajniej jestem do niego przywiązana, chociaż to nie jest miłość i sypiamy ze sobą może raz na miesiąc (kompletnie straciłam ochotę na seks z nim). Do tego zdałam sobie sprawę, że nie mam po co wracać do kraju - nie mam tam nikogo, dawne przyjaciółki planują śluby i robią kariery. Za granicą mogę sobie przynajmniej tłumaczyć, że w końcu nie jestem stąd i to normalne, że nie czuję się tu zbyt swobodnie i jak u siebie. Mam też problemy z odżywianiem - to zaczęło się jakieś 8 lat temu i regularnie wraca. Nie jest to nic drastycznego i wyglądam normalnie - nikt się niczego nie domyśla. Na przemian głodzę się i obżeram, i wtedy wymiotuję. Bardzo, ale to bardzo byłoby mi wstyd z kimś o tym porozmawiać twarzą w twarz. Nie wiem, czy powinnam iść do lekarza - w końcu większość ludzi, którzy kończą studia, a do tego są na emigracji, czuje się niepewnie. Nie chcę robić z siebie ofiary i problemu z czegoś, co być może jest naturalne i rozwiąże się samo. Z drugiej strony chciałabym w końcu poczuć się lepiej. Pozdrawiam  

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Odczuwam strach przed chorobą psychiczną - jak sobie z tym poradzić?

Witam, od 5 lat cierpię na zaburzenia lękowe z napadami lęku. Brałam tabletki, które mi pomogły, i je odstawiłam. Czułam się dobrze, zostało mi tylko takie odrealnienie, kiedy byłam zmęczona. W grudniu ub. roku straciłam pracę z dnia na dzień...

Witam, od 5 lat cierpię na zaburzenia lękowe z napadami lęku. Brałam tabletki, które mi pomogły, i je odstawiłam. Czułam się dobrze, zostało mi tylko takie odrealnienie, kiedy byłam zmęczona. W grudniu ub. roku straciłam pracę z dnia na dzień i wszystko wróciło. Wcześniej bałam się zawału serca i tym samym śmierci, ale to minęło i pojawił się nowy problem: boję się, że zwariuję, ciągle szukam u siebie poważniejszych chorób psychicznych. Przyjmuję lek z grupy SSRI od jakiegoś miesiąca, na początku dawkę 10 mg, bo taka mi została, jak schodziłam z leków, a od 5 dni 20 mg. Ataki panicznego lęku minęły, teraz mam ciągły lęk właśnie przed zwariowaniem, z dwa dni temu doszłam do tego, że w myślach wciąż analizuję to, co bym powiedziała psychologowi, z czego bym się zwierzyła albo np. co zaraz napiszę na forum itd. Nigdy mi to nie przeszkadzało, wręcz uspokajało, ale parę dni temu naczytałam się, że w schizofrenii coś takiego występuje, i sobie wkręciłam, że moja nerwica może się w coś przekształcić. Bardzo się boję, ale z drugiej strony myślę logicznie itd., nie mam omamów, nic nie słyszę, nie mieszam fikcji z rzeczywistością. Myślenie o tych chorobach jest straszne i paraliżujące. Czy takie analizowanie w myślach jest normalne w moim przypadku? Proszę o pocieszenie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Odstawienie antydepresantów

Witam. Z tej strony Sylwia. Brałam antydepresanty przez 3 lata. Teraz stopniowo je odrzucam, po mału, za zgodą lekarza. Od tygodnia już mam przerwę. Wcale ich nie biorę. Mam następujące objawy: senność, zmęczenie, osłabienie, lodowate kończyny, nerwowość, jakby przyćpane... Witam. Z tej strony Sylwia. Brałam antydepresanty przez 3 lata. Teraz stopniowo je odrzucam, po mału, za zgodą lekarza. Od tygodnia już mam przerwę. Wcale ich nie biorę. Mam następujące objawy: senność, zmęczenie, osłabienie, lodowate kończyny, nerwowość, jakby przyćpane oczy(widać po nich zmęczenie), problemy z zasypianiem. Po jakim czasie to może minąć? Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Wahania nastroju nie dają mi żyć - co się ze mną dzieje?

Witam, mam 24 lata i od dłuższego czasu problem ze sobą... Od roku mam ogromne wahania nastroju, jestem szczęśliwa, śmieję się, po czym momentalnie wpadam w złość, która tak naprawdę nie ma podstaw. Po dosłownie minucie znów potrafię się śmiać,... Witam, mam 24 lata i od dłuższego czasu problem ze sobą... Od roku mam ogromne wahania nastroju, jestem szczęśliwa, śmieję się, po czym momentalnie wpadam w złość, która tak naprawdę nie ma podstaw. Po dosłownie minucie znów potrafię się śmiać, te wahania są naprawdę duże. (Wiele osób z mojego bliskiego środowiska to dostrzega i nieraz o tym słyszę). Innym problemem jest to, iż raz czuję się świetnie, pewna siebie, odważna, zadowolona z tego, jak wyglądam, co robię, a w ułamku sekundy potrafię odczuć swoją beznadziejność, bezradność. Męczą mnie bardzo te wahania. Czasem jestem pełna zapału, chętnie działam, a czasem czuję ogromne zrezygnowanie - tutaj również widać ogromne wahania. Zazwyczaj jest tak, że bardzo się o coś staram, zależy mi, a w momencie, gdy osiągam to, przestaje mi zależeć, potocznie mówiąc, olewam. Czasem siedząc, potrafię zatracić się w płynącym czasie. Są momenty, że nie mogę sobie niczego przypomnieć, czuję jedną wielką dziurę, a są chwile, że wszystko jest rewelacyjne, świetnie mi idzie. Nie daję już sobie rady z takimi wahaniami stanów emocjonalnych, ostatnio bym tylko spała, oglądała TV. Bardzo odsunęłam się od znajomych, zminimalizowałam kontakty - nie chcę, nie potrzebuję. Od niedawna nawet zaczęłam myśleć nad sensem życia. Nie radzę sobie ze sobą, nie wiem, co się dzieje, ale czasem czuję, jak gdybym była dwoma zupełnie innymi osobami. Nie wiem, co się dzieje, co mam robić. Przestaję już sobie dawać sama radę.  
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Widzę dziecko - skąd się biorą takie halucynacje?

Od niedawna mam zwidy... np. idę sobie po ulicy, odwracam się, widzę dziecko (małe, samo), odwracam się drugi raz (odruchowo) i już go nie ma. Albo siedzę przy komputerze, spojrzę na łóżko, dziecko śpi, a zaraz go nie ma. Pokazuje...

Od niedawna mam zwidy... np. idę sobie po ulicy, odwracam się, widzę dziecko (małe, samo), odwracam się drugi raz (odruchowo) i już go nie ma. Albo siedzę przy komputerze, spojrzę na łóżko, dziecko śpi, a zaraz go nie ma. Pokazuje mi się ono coraz częściej i zawsze to samo dziecko. Nie wiem, co mam z tym zrobić. Zaczęło się to jakieś 6 miesięcy temu jak wróciłem z ferii. Od razu po powrocie pierwszy raz miałem to przywidzenie. Dziękuję za przeczytanie. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Odczuwam lęk przed śmiercią - jak sobie z nim radzić?

Mam 34 lata i jestem kobietą. Miałam kiedyś atak w domu, bo piłam alkohol, ale już od 9 miesięcy nie piję. Byłam w klinice i się leczyłam, ale znowu to wraca. Łapię się często za serce, a wiem, że...

Mam 34 lata i jestem kobietą. Miałam kiedyś atak w domu, bo piłam alkohol, ale już od 9 miesięcy nie piję. Byłam w klinice i się leczyłam, ale znowu to wraca. Łapię się często za serce, a wiem, że tam jest wszystko ok. Mierzę często ciśnienie, boję się spać, boję się, bo myślę, że nie wstanę. Mam dzieci w domu (2 córki). Nie wiem, co mam robić. Jak ktoś mi mówi o śmierci, to dostaję paniki, słabo mi się robi, mam wysokie ciśnienie i się denerwuję. Proszę mi pomóc. Edyta  

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty