Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak prowadzić sobie z problemami w pracy?

Witam, mam problemy w pracy. Dosyć niespodziewanie musiałem zastąpić moją koleżankę w jej obowiązkach, szef twierdzi że dam radę, ale nie potrafię się przemóc i zaakceptować zmian.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia

Co mam sądzić o zachowaniu mojego chłopaka?

Dzień Dobry. Nie wiem od czego mam zacząć. Chodzi o moj związek jestem z chłopakiem 2 lata. Ale czuje ze nie jestem do końca w tym związku szczęśliwa.. moj chłopak jest dla mnie inny jak jestem z nim sam na... Dzień Dobry. Nie wiem od czego mam zacząć. Chodzi o moj związek jestem z chłopakiem 2 lata. Ale czuje ze nie jestem do końca w tym związku szczęśliwa.. moj chłopak jest dla mnie inny jak jestem z nim sam na sam a inny jak np jesteśmy w grupie większej. Ja to tak odczuwam. Zauważyłam ze mamy inne podejścia do uczuć , związku. Ja potrzebuje dużo czułości, uczuć, zrozumienia, wsparcia gdzie aż tego tak nie czuje. I zauważyłam ze cos z moja psychika się stało odkąd jestem z nim w związku. Nie wiem co mam o tym myśleć? Chodzi o to ze kiedyś byliśmy z jego rodzina w górach i on się tam do mnie strasznie zachowywał ze płakałam po nocach... przed wyjazdem było w miarę ok.. ale tam nie odzywał się do mnie aż tyle, nie dotykał, nie okazywał zainteresowania zero reakcji w ogóle na to ze ja tam z nim jestem było to dla mnie tak przykre ze do dzisiaj to wspominam i tak to szarpnęło moja psychika ze jak słyszę o jakichś wyjazdach większa ekipa z chłopakiem to potrafię się rozpłakać , przezywać to i wspominać ze znowu będzie tak jak tam z jego rodzina:/ ten tydzień co spędziłam wtedy z nim i pokazał mi jak można mieć dwie twarze ze wśród ludzi jest dla mnie o 180’ stopni inny niż w domu stał się dla mnie tak przerażający ze boje się z nim jeździć w większej grupie. Czy to jest ze mna cos nie tak czy po prostu on taki juz jest? Bardzo prosiłabym o poradę bo moja psychika w tym związku siada. Bo gdybym do niego nic nie czuła na pewno bym odeszła niż się męczyć z kims kto nie daje mi poczucia miłości dowartościowania i różnych innych rzeczy na tyle ze byłabym szczęśliwa.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy ta dawka leku zaburza koncentrację?

Czy dawka 15 mg spamilanu na dzień zaburza bardzo proces uczenia się i koncetracji
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co myśleć o mojej orientacji?

Dzień dobry, od jakiegoś czasu podejrzewam u siebie zaburzenia obsesyjno-kompulsywne w kwestii mojej seksualności. Otóż jakiś czas temu moja bliska koleżanka miała "coming out" i wyznała światu, że jest lesbijką. Przyjęłam to spokojnie, ponieważ jestem osobą tolerancyjną i ją... Dzień dobry, od jakiegoś czasu podejrzewam u siebie zaburzenia obsesyjno-kompulsywne w kwestii mojej seksualności. Otóż jakiś czas temu moja bliska koleżanka miała "coming out" i wyznała światu, że jest lesbijką. Przyjęłam to spokojnie, ponieważ jestem osobą tolerancyjną i ją wspierałam. Cały problem zaczyna się wtedy, że przeczytałam gdzieś, że każda kobieta jest biseksualna i w to uwierzyłam. Przypomniało mi się, że kiedyś jak byłam mała masturbowałam się do zdjęć kobiecych piersi, a do tego kilka razy miałam fantazje erotyczne z wspólnej masturbacji z osobą tej samej płci, które mnie podniecały. Jakiś czas później w mojej głowie zaczęły pojawiać się natrętne myśli od których nie umiem się opędzić. Cały czas mówię sobie "na pewno jesteś biseksualna!" chociaż nigdy żadna dziewczyna mi się nie podobała w sensie romantycznym. Przechodząc obok kobiet mówię sobie "na pewno Ci się podobają!", pomimo, że tego nie czuję. Nie wiem jak przestać. Terapię mam zacząć we wrześniu, ale do tego czasu chciałabym zaznać spokoju psychicznego i nie zadręczać się własnymi wyobrażeniami. Dochodzi do tego, że myślę, o rzeczach, o których myśleć nie chcę o pocałunku z kobietą itd. Z jednej strony nigdy nie chciałabym tego doświadczyć, ale coś we mnie mówi mi "a może byś chciała?". Już nie wiem co zrobić. Dodam, że jestem dziewicą i nigdy z żadną z płci nie miałam żadnej przygody seksualnej. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że mogę czuć do kobiet coś więcej, zawsze podobali mi się chłopacy. Szczerze mówiąc wolałabym być w związku z chłopakiem - taka relacja wydaje mi się bardziej romantyczna. Ale ciągle narzucam sobie obawy, że może oszukuję sama siebie. Wydaje mi się, że to raczej kwestia hormonów i jestem raczej heteroseksualna, ale już sama nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy takie zaburzenie męża jest uleczalne?

Mój mąz jest w związku bdsm (i nie tylko bdsm) z inną kobietą oraz z męzczyzną. Czy to uleczalne?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co może znaczyć taki lęk?

Witam serdecznie mam problem związany z złym samopoczuciem w dzień jak i w nocy jestem przebadany od stóp do głów kardiologicznie oraz na Kal mocz i krew wszystko dobrze z tego co mówi lekarz ale ciągle się boję ze umrę... Witam serdecznie mam problem związany z złym samopoczuciem w dzień jak i w nocy jestem przebadany od stóp do głów kardiologicznie oraz na Kal mocz i krew wszystko dobrze z tego co mówi lekarz ale ciągle się boję ze umrę że coś mi się zaraz stanie nie mogę jesc spać norlmanie funkcjonować po alkoholu nawet najmniejszej ilości czuje się fatalnie ciągle coś mi dolega czuje ciągły lęk w klatce jak bym się ciągle bal nie mogę imprezować uprawiać sportu mimio ze mam 23 lata
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak namówić męża do konsultacji ze specjalistą?

Mój mąż od lat codziennie piję co najmniej 2 portery (naprawdę bardzo rzadko zdarza się, że tego nie robi). Od jakiegoś czasu potrafi też kupić sobie butelkę wódki i po tych piwkach wypić drinka.. Do tego codziennie, po kilka razy... Mój mąż od lat codziennie piję co najmniej 2 portery (naprawdę bardzo rzadko zdarza się, że tego nie robi). Od jakiegoś czasu potrafi też kupić sobie butelkę wódki i po tych piwkach wypić drinka.. Do tego codziennie, po kilka razy dziennie ogląda filmy pornograficzne. Problemu oczywiście nie widzi, wg. niego wszyscy tak robią. Niedawno też wdał się w romans, a do mnie stał się bardzo agresywny werbalnie i wulgarny. W przeciągu 2-3 miesięcy zmienił się o 180 stopni. Chciałam ratować małżeństwo... Ale natrafiam na mur... Teraz będę ratować siebie...zdecydowałam się na rozwód... Ale... Kolebocze mi się po głowie jedna myśl... Może on jest chory? Jak spowodować, że mąż poszedł na jakąś konsultacje psychiatryczna czy też do terapeuty od uzależnień?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Cxy mój stan wskazuje na depresję?

Witam. Mam 23 lata i brak woli życia. Chodzę na terapię, na której dowiedziałem się o tym, że mam Zespół Aspergera (przez całe życie byłem "inny"). Moja codzienność to jest brak chęci do czegokolwiek (czasem mam chwilowy wzrost energii, ale... Witam. Mam 23 lata i brak woli życia. Chodzę na terapię, na której dowiedziałem się o tym, że mam Zespół Aspergera (przez całe życie byłem "inny"). Moja codzienność to jest brak chęci do czegokolwiek (czasem mam chwilowy wzrost energii, ale zawsze na krótko). Tak naprawdę to nie chcę mi się życ. Nie jestem w stanie funkcjonować w tym świecie przez skrajną fobię społeczną, brak woli i pustkę wewnętrzną. Żyję jeszcze, bo nie chcę rodzinie robić traumy, ale często jedyne o czym myślę to żeby zniknąć. Zdarzają się rzadko lepsze dni, ale i tak zawsze wiem, że wróci pustka i brak chęci do wszystkiego. Czy to depresja albo coś innego?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy nadal utrzymywać te relacje?

Witam, nie wiem jak mam się zachowywać i czy jeździć na zabawy organizowane w miejscowości blisko mojej. 2 lata temu poznałam stamtąd małżeństwo, które mnie podwozili, aby wyjaśnić sprawę z moim narzeczonym. Byłam wtedy w ciąży i kolejny raz później... Witam, nie wiem jak mam się zachowywać i czy jeździć na zabawy organizowane w miejscowości blisko mojej. 2 lata temu poznałam stamtąd małżeństwo, które mnie podwozili, aby wyjaśnić sprawę z moim narzeczonym. Byłam wtedy w ciąży i kolejny raz później poroniłam. Jego rodzina w ogóle mnie nie akceptuje, bo od kad jest narzeczony ze mną nie dawał im pieniędzy. Jego siostra mnie zaatakowała, groziły i podszywały się za policję, bardzo dużo z nimi przeżyłam pomimo tego, że zawsze starałam się pomoc, ofiarowywałam im wiele rzeczy, namawiałam narzeczonego aby nie odmawiał pomocy i zawoził je do szpitala (siostry maja problemy typu neurologicznego i jedna bulimię) najmłodsza z nich jest najbardziej arogancka i fałszywa, gdy prosiłam raz o szklankę wody będąc w ciąży odmówiła mi i jeszcze mnie obrażała klnąc do mnie. Miała staż w szkole, dziwi mnie to jak osoba która rzucała się do kogoś i tak klnie jest pedagogiem i opiekuje się dziećmi. Później się okazało, że para która mnie podwoziła oraz zapraszała na kręgle i oferowała zawsze pomoc przyjaźni się z młodsza siostra mojego narzeczonego. Ich mama często wspominała jaką tą mam koleżankę i nie wiedziałam o co chodzi, ponieważ odmawiałam spotkań i widziałam tych ludzi raz, wydawali się w porządku. Później okazało się, że pomagają siostrze narzeczonego, cała rodzina tej ,,koleżanki” zna ją i przyjaźnią się. Nagle pojawiały się coraz gorsze plotki na moi temat, rzeczy wyssane z palca. Pomimo zaproszeń moich koleżanek odmawiam nawet w imprezach charytatywnych udziału mimo tego, że bardzo chciałabym tam jechać, była zbiórka też na której zależało mi być córki moich znajomych, ale dowiedziałam się, że będą wszystkie te osoby które ,,nienawidzą mnie” siostry mojego narzeczonego co jakiś czas śmieją mu się w twarz i opowiadają jak mnie zniszczą. Dużo znajomych z ich miejscowości ostrzega mnie przed tą rodziną, mówią że zawsze były jakieś problemy z nimi. Akurat pech chciał, że osoby które wyciągały do mnie rękę z miejscowości obok okazały się być przyjaciółmi osoby która najbardziej mnie obraża i dręczy. Nie wiem co mam myśleć o tym wszystkim. Dodam, że te osoby też jakiś czas temu załatwiły prace dla tej najmłodszej siostry i co chwile zapraszają ja do miejscowości obok blisko mnie na różne spotkania np. Ostatnio opiekowała się tam dziećmi z jeszcze jednym pedagogiem. Nie wiem co mam o tym myśleć, osoby te widziały wtedy co się działo, widać było, że bały się o mnie. Ta ,,pedagog” klnela, wyzywała, obrażała mnie i rzucała się do mnie. To nie jest jeden przypadek i nie jestem jedyna osoba. Ostatnio było zajście z sąsiadem, mój narzeczony obronił ją bo tak klnela do niego i kłóciła się, że sąsiad rzucił się na nią, była policja itd. Nie było mnie tam, ale po tym co mi robiła sadze, że ona pierwsza zaczęła się rzucać do niego, ponieważ jak do mnie robiła to samo to jej tato spuścił głowę aby nie widział nic a mama cieszyła się, a ona rzucała się rękami i bardzo mocno klnela pomimo że ja ani razu nie obraziłam jej.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aniceta Kijewska
Mgr Aniceta Kijewska

Jak leczyć te stany lękowe?

Witam. 2 miesiące temu jeden facet mnie prawie zgwałcił i od tego momentu mam wrażenie, że pojawiły się u mnie stany lękowe. Nie umiem spać w nocy, A jak już zasnę to się budzę wcześnie rano. Czasami nawet się zdarza,... Witam. 2 miesiące temu jeden facet mnie prawie zgwałcił i od tego momentu mam wrażenie, że pojawiły się u mnie stany lękowe. Nie umiem spać w nocy, A jak już zasnę to się budzę wcześnie rano. Czasami nawet się zdarza, że umiem w nocy obudzić sie kilka razy. Często mam tak, że w chwilę umiem zacząć sie panicznie bać, że czasem nawet się popłaczę, głowa mnie boli, A raz się tak źle poczułam, że umiałam usiąść bo myślałam że zemdleje. Co kilka dni mam koszmary w nocy i nie raz mnie ktoś budzi z domowników, bo wszystkich budzę krzykiem. Zazwyczaj te napady pojawiają się w nocy. Co na to poradzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak się pozbyć tych dolegliwości?

Bardzo boje się ze mam chorobę płuc.. jak miałam 8 lat to pierwszy raz dostałam ataku paniki włamie przez oddech, wydawało mi się ze się dusze ze oddycham za dużo i ze zaraz umrę, później zaczęła sis depresja nerwica lekowa... Bardzo boje się ze mam chorobę płuc.. jak miałam 8 lat to pierwszy raz dostałam ataku paniki włamie przez oddech, wydawało mi się ze się dusze ze oddycham za dużo i ze zaraz umrę, później zaczęła sis depresja nerwica lekowa i ciągnęło sis to przez lata i pogłębiało, wszysrko skupiało się na oddechu, ataki paniki miałam bo skupiałam się na oddechu, absolutnie nie mogłam wykonywać czynności przy których powiększało mi się terno bo lapalaam zadyszkę i nie mogłam nad tym zapanować co się kończyło atakiem paniki strasznym, mam to do dzisiaj, teraz jestem na wakacjach i strasznie ciężko mi się oddycha a do tego czuje jakiś ucisk w gardle, boje się ze to choroba płuc mi się pogłębiła, nie potrafię korzystać z wakacji bo mecze się oddychaniem i strasznie się boje, co robić?? Mam 21 lat
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Czy powinnam zmienić mój lek na nerwicę?

Witam . Od miesiąca i dwóch tygodni biorę na nerwicę lękową - Asentrę .W pierwszym miesiącu 50 mg. Od tego miesiąca -100mg. Niestety, odkąd mam zwiększoną dawkę, czuje że nic się nie zmienia na lepsze a raczej powraca mój poprzedni... Witam . Od miesiąca i dwóch tygodni biorę na nerwicę lękową - Asentrę .W pierwszym miesiącu 50 mg. Od tego miesiąca -100mg. Niestety, odkąd mam zwiększoną dawkę, czuje że nic się nie zmienia na lepsze a raczej powraca mój poprzedni stan przed braniem leku. Czasami dalej mam napady lęku szczególnie gdy jadę autem. Czy to jest normalne ? czy ten lek zacznie działać na mnie tylko po zwiększeniu dawki , trzeba jeszcze poczekać na efekty czy w ogóle powinnam zmienić lek ?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Wiesław Łuczkowski
Lek. Wiesław Łuczkowski

Co zrobić, gdy nie widzę sensu w swoim życiu?

Witam. Mam 25 lat i nie widzę sensu w swoim życiu. Nic mi nie wychodzi. Mam beznadziejną pracę za marne grosze. Nie mam możliwości zmiany pracy ze względu na brak wykształcenia i obecnie panującą pandemie. W moim kilkuletnim związku też... Witam. Mam 25 lat i nie widzę sensu w swoim życiu. Nic mi nie wychodzi. Mam beznadziejną pracę za marne grosze. Nie mam możliwości zmiany pracy ze względu na brak wykształcenia i obecnie panującą pandemie. W moim kilkuletnim związku też wszystko zaczyna się psuć. Głównie przez finanse. Mamy duże zobowiązania kredytowe, które nas dobijają. Nie mam z niczyjej strony wsparcia. Nie mam z kim porozmawiać o swoich problemach. Jedyne o czym myślę to żeby gdzieś uciec, zniknąć albo najlepiej się zabić. Jestem pewna, że nikt by tego nawet nie zauważył bo nitk nie zauważa mnie teraz. Rodzice i rodzeństwo nie utrzymuje ze mną kontaktu ale nie wiem dlaczego. Przez to myślę, że jestem tak beznadziejna, że nie zasługuje na to żeby żyć bo w moim życiu i tak już nic się nie wydarzy. Więc zaczęłam wymyślać sobie inne życie. Tkwię w tych marzeniach o byciu kimś innym tak głęboko, że czasami zaczynam wierzyć w to, że naprawdę tak jest i wypieram swoje prawdziwe życie. Niestety jednak trzeba zejść na ziemię i to uderzenie jest bardzo bolesne kiedy uświadamiam sobie, że jednak tamto życie nie istnieje a ja dalej jestem nikim. Nie wiem co się ze mną dzieje. Mam tylko ochotę zniknąć, przestać istnieć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Psychologia

Czy do psychologa lub psychiatry potrzebne jest skierowanie?

Witam , Odnoszę wrażenie, ze przydała by mi się rozmowa psychiatryczna bądź psychologiczna . Czy potrzebne jest skierowanie ? Czy powinnam najpierw udać się do psychologa? Problem tez w tym ze na dany moment nie potrafię opowiedzieć , otworzyć się... Witam , Odnoszę wrażenie, ze przydała by mi się rozmowa psychiatryczna bądź psychologiczna . Czy potrzebne jest skierowanie ? Czy powinnam najpierw udać się do psychologa? Problem tez w tym ze na dany moment nie potrafię opowiedzieć , otworzyć się . Miewam momenty ze chciałabym to zakończyć chociaż wiem ze tego nie zrobię , czasem odnoszę wrażenie ze już gorzej być nie może, nie dawno straciłam ciąże i jedyne co czuje to smutek.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co zrobić z takim zachowaniem nastolatki?

Witam, jestem z partnerem ( z byłego związku ma dwójkę dzieci 15 i 12 lat) 15 latka zaczęła okres dojrzewania, buntu, musi postawić na swoim, i do tej port tak naprawdę tak było, partner jak ją ukarał zabraniem telefonu to... Witam, jestem z partnerem ( z byłego związku ma dwójkę dzieci 15 i 12 lat) 15 latka zaczęła okres dojrzewania, buntu, musi postawić na swoim, i do tej port tak naprawdę tak było, partner jak ją ukarał zabraniem telefonu to oddawał po kilku dniach bo go urobiła córka. Dziewczyna jest wyniosła, strzela fochy jak ma karę jak ma zabrany telefon. Ostatnio już po kilku różnych akcjach palenia, popijania, gdzie ja złapaliśmy ze kłamie, dostała kare zabrał jej telefon i laptopa, wiec poszła do matki (byłej żony) a tam matka puszczała ją samopas na łaznie całodzienne po mieście, do nocy wracała nawet do 22.30-23.00 , matka nie miała nad nią kontroli zupełnie w sensie mieszka obok naszego miasta a córka po miescie latała ze starszym towarzystwem które pije , pali, trawkę pali.Dziewczyna się cieła. Dostała jakiś telefon od matki. Jak poszła do matki to, żeby nas ukarać przestała się oddzywać do nas, udawała ze na miescie nas nie widzi, nie zna, zadzwoniła raz tylko po to żeby oddac jej jej teelfon, ojciec miał nawet urodziny to nie zadzwoniła, bardzo nam przykro i podle się czujemy z tym. Matka wczoraj przywiozła ją do nas pod dom, spakowaną i ze ja zostawia razem z młodszą siostra bo nie może się z nia dogadać, ze pije i pali, tnie się i cpa. Popala to wiemy i gdzieś tam próbowała trawki i alkoholu. Matka zadowolona ją odstawiła i pojechała. MAtka nie może sobie dac rady po rozwodzie, zienia facetów jak skarpetki, nawet miała kolejny ślub i ma już rozwód kolejny, sama jest niestabilna emocjonalnie. Ale nam potrafi cały czas wytykać ze nie tak się zajmujemy dziecmi itp. Pytanie moje co zrobić z tą nastolatką? nie możemy jej trzymać w domu bo to nic nie da, z drugiej strony kompletnie jej nie ufam, szczerze to nawet nie mam ochoty z ią rozmawiać po tym ze nas tak potraktowała, bardzo chamsko ze tak powiem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski
Dotyczy: Psychologia

Czy takie zachowanie dziecka jest charakterystyczne dla autyzmu?

Witam, Mam 1,5 rocznego syna. Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy jego zachowanie jest prawidłowe, czy poszczególne rzeczy nie są charakterystyczne dla autyzmu. Opisze w skrócie o co chodzi: Moje dziecko: - nie robi papa - nie je łyżeczka, woli... Witam, Mam 1,5 rocznego syna. Od jakiegoś czasu zastanawiam się czy jego zachowanie jest prawidłowe, czy poszczególne rzeczy nie są charakterystyczne dla autyzmu. Opisze w skrócie o co chodzi: Moje dziecko: - nie robi papa - nie je łyżeczka, woli rękami. - rzadko wykonuje polecenia, tylko „daj” - jego ulubiona zabawka są samochody i ma momenty kiedy bawi się nimi długo. Lubi obserwować koła. - są dni kiedy jest bardzo spokojny, np. Dzisiaj tak jakby nie było dziecka. Nie wiem czy to kwestia niewyspania bo wstał bardzo wcześnie czy może coś nie tak. - mała chęć próbowania nowych rzeczy, nauki czegoś nowego. - wysługuje się moimi rękami, np nie chce sam czesać włosów albo czasem nie chce sam się napić. ALE: -moje dziecko reaguje na imię (choć podczas zabawy czasem nie, jakby był zbyt zajęty) - reaguje na inne dzieci, obserwuje je próbuje pocałować. - mówi tylko tata czasem mama. Kiedyś mówił „bam” i „nie”. Teraz już nie używa tych słow, ale dużo mówi po swojemu. - pokazuje rączka na rzeczy i jak coś chce. - interesuje się książkami i wodzi wzrokiem jak mu coś pokazuje. - odwzajemnia uśmiech. -jeśli coś przeskrobie to się przytula żebym nie była zła. - złości się jak coś próbuje zrobic i mu nie wychodzi To są moje spostrzeżenia, proszę mi doradzić co robić. Od września syn idzie do żłobka. Tam poproszę Panie, aby go obserwowały. Z góry dziękuje za odp, pozdrawiam :)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy istnieje jeszcze realna szansa dla tego związku?

Rzuciła mnie Partnerka. Związek na odległość 2,5 roku. Jestem jeszcze zonaty( nie poczyniłem wyraźnego kroku aby coś zmienić z obawy o ewentualne ograniczenie kontaktu z dziecmi). Po zerwaniu dość szybko zdecydowałem o rozmowie o rozwodzie. Była już Partnerka nadal zgadza... Rzuciła mnie Partnerka. Związek na odległość 2,5 roku. Jestem jeszcze zonaty( nie poczyniłem wyraźnego kroku aby coś zmienić z obawy o ewentualne ograniczenie kontaktu z dziecmi). Po zerwaniu dość szybko zdecydowałem o rozmowie o rozwodzie. Była już Partnerka nadal zgadza się na kontakt tel., msg ale odmawia kategorycznie spotkania, wręcz broni się przed nim. Powiedziała, że zostawia furtkę ale nie zmienia decyzji o rozstaniu. Podjąłem już kroki w sprawie rozwodu. Zależy mi na tym związku i kocham ją. Poszukuję obecnie mieszkania. Czy jej zachowanie to jeszcze sygnał, że istnieje dla nas realna szansa? Czy raczej okres leczenia się ze mnie? Próby otwartej rozmowy nie dają rezultatu. Odczytuję to jako najpierw pokaż jeżeli przez tyle czasu nic nie robiłeś, a może się zastanowię.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy te objawy faktycznie wskazują na depresję?

Nie chce mi sie zyc, nic mnie zbytnio nie interesuje, dawniej moglam godzinami ogladac seriale, a teraz nawet to nie sprawia mi przyjemnosci. Mam 28 lat i nigdy nie bylam w zwiazku bo boje sie zakochac, mam wrazenie, ze jestem... Nie chce mi sie zyc, nic mnie zbytnio nie interesuje, dawniej moglam godzinami ogladac seriale, a teraz nawet to nie sprawia mi przyjemnosci. Mam 28 lat i nigdy nie bylam w zwiazku bo boje sie zakochac, mam wrazenie, ze jestem zbyt obrzydliwa. Co noc zanim zasne mam mysli typu "jestem smieciem, gownem, chcialabym sie juz po prostu nie obudzic..." Zastanawiam sie po co w ogole zyje i marnuje miejsce w spoleczenstwie, tylu dobrych ludzi, ktorzy kochaja zycie i innych ludzi zapada na smiertelne choroby, a ja mam konskie zdrowie. Gdybym mogla to bym oddala je komus komu naprawde zalezy. Jestem nikim... Najsmieszniejsze w tym wszystkim jest to, ze ludzie powtarzaja mi, ze moja uroda jest niesamowita, a ja patrzac w lustro zastanawiam sie co oni we mnie widza. Przeciez jestem jakas maszkara... Niczego nie chce, nie mysle nawet o przyszlosci. Jedyna przyjemnosc jaka czerpie z zycia to muzyka i jedzenie, chociaz ostatnio schudlam 10 kg. Mam zaburzenia odzywiania, pierw duzo jem, a potem obcinam sobie kcal nawet nie dobijajac do 1500 dziennie. Nie wiem czy do depresja czy po prostu jestem walnieta.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak uwolnić się od tego lęku przed zajściem w ciążę?

Witam. Mam ogromny problem, przez który dosłownie tracę zmysły. Panicznie boję się zajść w ciążę. Mam już dwójkę ukochanych i planowanych dzieci, jednak na myśl o możliwości kolejnego dostaję kołatania serca... przed ciążami zabezpieczałam sie plastrami Evra, po... Witam. Mam ogromny problem, przez który dosłownie tracę zmysły. Panicznie boję się zajść w ciążę. Mam już dwójkę ukochanych i planowanych dzieci, jednak na myśl o możliwości kolejnego dostaję kołatania serca... przed ciążami zabezpieczałam sie plastrami Evra, po ciążach niestety mi nie służyły- wiecznie płakałam. Tableki odpadają ze względu na Wrzodziejące zapalenie jelita grubego. Stosujemy z mężem prezerwatywy wiodącej marki i mimo że ich wykonanie jest wysokiej jakości, to i tak nie ufam tej metodzie. Tak naprawdę nie ufam żadnej i nawet przy plastrach dodatkowo się zabezpieczaliśmy. Nie ukrywam, że potrafię unikać zbliżenia z mężem przez pół a nawet rok czasu. Ponadto jesli już do niego dojdzie to potrafię sprawdzać czy prezerwatywa nie miała najmniejszych szczelini nawet jeśli było ok, to do najbliższej miesiączki wpadam w panikę, robię co dwa dni testy, chociaż nic nie wskazuje, by faza lutealna różniła się od poprzedniej. Po prostu dostaję w głowę w panice, że jednak mogłam coś źle obliczyć, czegoś nie dostrzec, że przez ten jeden raz możemy wątpliwie zostać wybrankami losu zawodzącej antykoncepcji... Co mogę zrobić, zeby uwolnić się od tej całej blokady 'przed' i histerii 'po'?! Czuję, że ten stan to udręka i na pewno nie służy nam obojgu. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska

Gdzie moja dziewczyna powinna szukać pomocy w tej sytuacji?

Witam mam dość duży problem który nawet nie jest mój tylko mojej dziewczyny nie jest jeszcze pełnoletnia i jest męczona psychicznie wyzywana i pewnie jeszcze parę innych rzeczy o których mi nie mówiła. Widziałem świeże siniaki na nogach rękach i... Witam mam dość duży problem który nawet nie jest mój tylko mojej dziewczyny nie jest jeszcze pełnoletnia i jest męczona psychicznie wyzywana i pewnie jeszcze parę innych rzeczy o których mi nie mówiła. Widziałem świeże siniaki na nogach rękach i bardzo chciałbym jej pomóc ale problemem jest głównie to że nie ma gdzie się podziać jak zostanie to zgłoszone. Niedługo strace z nią kontakt i nie będzie mogła nigdzie wychodzić też będzie bez telefonu bo chcą go zabrać jest wyzywana od największych kurew i zamykana w domu bo tak zależy mi na jej szczęściu i zrobię wszystko żeby to wszystko minęło. Czy jest jakaś możliwość by jej pomóc bez wysyłania jej do jakichś placówek lub domów dziecka? Pisze to wszystko pod wpływem emocji dlatego wiadomość może wydawać się nieformalna ale myślę że przedstawiłem problem chociaż w małym stopniu. Proszę o porady.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Waśko
Mgr Magdalena Waśko
Patronaty