Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie z drżeniem rąk w sytuacjach stresowych?

Mam 25 lat, odkąd pamiętam trzęsą mi się dlonie pod wpływem stresu lecz od 2 lat jest to na tyle silne że nie jestem w stanie nalać zupy bądź cokolwiek zjeść, czasem nawet ciezko nakarmic mi dziecko. Wystarczy spotkanie z... Mam 25 lat, odkąd pamiętam trzęsą mi się dlonie pod wpływem stresu lecz od 2 lat jest to na tyle silne że nie jestem w stanie nalać zupy bądź cokolwiek zjeść, czasem nawet ciezko nakarmic mi dziecko. Wystarczy spotkanie z rodziną, ze znajomymi aby ręce zaczęły drzec. Nie czuje się zestresowana spotkaniem, wystarczy myśl że będą się trzasc i mam. Nie umiem nad.tym zapanować. Leki na uspokojenie jakby tylko to wzmazaja. Zdarza mi się to coraz częściej i bardziej. Dodam że kiedy pije alkohol to po szklance piwa z 10 minut ręce mnie bolą i dretwieja. Nie wiem do jakiego lekarza udać się z.tym problemem. A już nie mogę tego znieść, jest coraz.gorzej.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy może to być nerwica?

Dzień dobry, od kilkunastu lat zdarza mi się świadomie napinać mięśnie nóg i wykręcać stopy. Robię tak gdy czuję niepokój albo się zdenerwuję. Od kilkunastu miesięcy czuję się tak codziennie i kilkadziesiąt razy na dzień napinam celowo nogi, ręce, ramiona... Dzień dobry, od kilkunastu lat zdarza mi się świadomie napinać mięśnie nóg i wykręcać stopy. Robię tak gdy czuję niepokój albo się zdenerwuję. Od kilkunastu miesięcy czuję się tak codziennie i kilkadziesiąt razy na dzień napinam celowo nogi, ręce, ramiona wykręcam palce. Robię to do oporu aż poczuję ból. Robię tak gdy zaczynam myśleć np o pracy albo jakiejś sytuacji. Bardzo przeszkadza mi to w codziennym życiu, mam wrażenie że ciągle o czymś myślę i coś analizuję. Zaczęłam też ostatnio przklenstwami odganiać takie myśli. Np. myje zęby zaczynam myśleć o czymś o czym nie chce i sama do siebie przeklinam. Gdzie szukać pomocy ? Czy to nerwica?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co znaczą te wątpliwości dotyczące mojej orientacji seksualnej?

Witam mam 21 lat i wydaje mi sie że mam problem. Od jakiegoś czasu mam natrętne myśli o tym czy jestem gejem. Generalnie nigdy sie nie zastanawiałem nad tym zbytnio bo zawsze podobały mi sie kobiety . a przynajmniej tak... Witam mam 21 lat i wydaje mi sie że mam problem. Od jakiegoś czasu mam natrętne myśli o tym czy jestem gejem. Generalnie nigdy sie nie zastanawiałem nad tym zbytnio bo zawsze podobały mi sie kobiety . a przynajmniej tak mi sie zdaje chyba :D kiedyś jak byłem mały to zdarzało sie że całowałem sie z kuzynem i jak podroslisny to zaczely sie zabawy oral e itp ale nigdy jakoś nie dochodziło do orgazmu i ja nie odczuwałem przyjemnosci robiąc jemu dobrze. Zazwyczaj to on mi. Zawsze miałem duży temperament i onanjzuje sie od 7 roku życia praktycznie codziennie i po wiecej niż 2 razy. Moj rekord to 16 w ciągu jednego dnia. Nigdy nie oglądałem gejowskiego porno ale zawsze oglądałem zwykłe porno. Zdałem sobie sprawe że jestem uzależniony więc teraz prowadze walke z tym. Chociaż zawsze podniecały mnie kobiety to nigdy jakoś nie potrafiłem sie zaangarzować i jednym słowem ciagle sie stresowałem lrzy nich i zostało to do dzis. Chociaż teraz wgdaje mi sie żw to już zaszło za daleko ponieważ wręcz boje sie z nimi rozmawiać i odczuwam dyskomfort i złość w soboe kiedy tylko musze z jakas pogadać. Co innego z kumplami ktorych zawzze mialem dookola pelno i do dzis tak jest ze jestem osoba toawrzyska. Od jakiegos czasu jednak mam natrętne myśli o tym czy jestem gejem skoro nie potrafię i już przestaję lubieć rozmawiać z kobietami poprostu mam 0 motywacji i siły na staranie sie lrzy nich . najchwtniej to bym milczał i mial rozmowe w dupie. Dlaczego tak sie stało i czy jest możliwość żeby to jakoś zwalczyć. Z kumplami często rozmawiam i jest totalny luz, ale od jakiegoś czasu łapie sie na tym że poprostu oni czuja że ja jestem jakiś niepewny siebie i w pracy usłyszałem pytanie czy jestem gejem. Nie ukrywam że podobam sie dziewczyna ale nie mam odwagi ani siły z nimi rozmawiać. Kim ja jestem ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Gdzie mogą znaleźć pomoc małżonkowie osób chorych na CHAD?

Witam. Gdzie mogą znaleźć wsparcie i pomoc małżonkowie osób chorych na CHAD? Wszędzie czytam, że to rodzina ma pomagać choremu ale ja po 20 latach życia z chorą osobą tracę czasami cierpliwość i mam dość życia w ciągłym lęku i niepewności. A nigdzie nie jest napisane jak pomóc rodzinie. Pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy ból głowy to częsty objaw przy nerwicy?

Witam, od pewnego czasu mam nerwicę. Czy to możliwe, że może boleć głowa? Dodam, że ból nie jest silny, nie do zniesienia. Wręcz jest delikatny, trwający parę sekund. Obejmuje całą głowę, raz boli w skroniach, raz po lewej raz... Witam, od pewnego czasu mam nerwicę. Czy to możliwe, że może boleć głowa? Dodam, że ból nie jest silny, nie do zniesienia. Wręcz jest delikatny, trwający parę sekund. Obejmuje całą głowę, raz boli w skroniach, raz po lewej raz po prawej. Czasem jest kłujący, przeszywający, tępy.. Nie mam tego codziennie, zazwyczaj jak towarzyszy mi stres i nerwy. To zaraz po tym mam takie objawy.. Wystarczy, że raz mnie zaboli, i od razu serce wali jak młot, ręce się pocą, i milion myśli na sekundę, że to może być coś złego. Nie wiem czy powinnam się martwić, czy to po prostu od tej nerwicy. Proszę o pomoc

Co mam zrobić z takim traktowaniem przez partnerkę?

Witam nawet niewiem jak zacząć. Gdyż to trudne jest. Ale jakoś muszę. Wiec żyje z kobietą która kocham nad życie 15 lat i mamy dzieci. Fakt wybaczykem jen nawet zdrady z myślą ze bedzie ok i bylo do czau. Az... Witam nawet niewiem jak zacząć. Gdyż to trudne jest. Ale jakoś muszę. Wiec żyje z kobietą która kocham nad życie 15 lat i mamy dzieci. Fakt wybaczykem jen nawet zdrady z myślą ze bedzie ok i bylo do czau. Az znowu sie zaczelo pisanoe do innych posylanie zdjec. Mimo. Ze moje komplementy noerobily wrażenia jiz na niej czy slowa mile. Ale. Innym okazywala piszac słodko. Msx c temu chciala zakonczyc rozmawialiśmy i jakos sie dogdalismy bylo ok. Ale teraz znowu weszla na ten temat i stwierdzila ze chce buc sama ze mnie. Niekocha nigdy niekochala i ze jestem pomyłka jej młodości. Ze nigdy slubi nieweznie z mna. Fakt krzywde robi noe mi a dziecoom psychike odboerajac tate i zastepujac go innym, bo sa za mną bardzo gdyz ja zawsze bylem dla noch czy w nocy wstawalem a dla noej bylem robotnikoem. Remontowalem na zawolanie i tak sie teraz tez to skonczylo remont bhl potem u banci i murzyn zrobil i dowidzenia bo ma kaprys rozstania nagle. Ale ja wiem ze tutaj chodzi o to ze lepiej zakonczyc zwiazek niz na 4 zdradę mnie nastawic fakt mniej zaboli. Naprawdę czuje sie jak niepotrzebny jiz jej do zycia a ja niepije noepale noohladam. Meczy nichodze. Po. Barach. Zawsze ja sluchalem ale noestey widać ze za malo wiedzialem. I teraz jestem rozbity ze tylko sie plakac by chcialo bo kocham. Ja i dzieci bardzo. Ale mysle ze jej brak tego co maja siostry jej ze pozmaly nowych facetow i z. Poprzednich zwiazkow maja alimemty oma tez chce ciagle alimenty tak gada ciągle. Alw w sumie czego sie spodziewac jak kazda siostra zdradzala partnera tez a mama ich miala. 4 dzieci i kazde innego ojca. Ona powiedziala ze ona juz tam. Ma ze niepotrafi kochac i ze sie noezmiemi moze ma harakter po mamie tak powiedziala mi. Naprawde niewiem co mam myslec gdzie mam sie podziać potraktowany jak smiec jak nic noezrobilem. Zlego. Ale. Fakt. Masz seece to plac za dobo jakoe dajesz.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak walczyć z kompulsywnym objadaniem się?

Dzień dobry, mam problem z kompulsywnym objadaniem się. Proszę o rady, jak sobie z tym poradzić. Nie mam możliwości jedzenia posiłków o stałych porach, ponieważ praktycznie codziennie pracuję w różnych godzinach. Ze względu na pracę moje odstępy między posiłkami są... Dzień dobry, mam problem z kompulsywnym objadaniem się. Proszę o rady, jak sobie z tym poradzić. Nie mam możliwości jedzenia posiłków o stałych porach, ponieważ praktycznie codziennie pracuję w różnych godzinach. Ze względu na pracę moje odstępy między posiłkami są dość duże i często nie mogę nic zjeść przez wiele godzin np jem śniadanie o 9, a przerwę w pracy mam dopiero o 17. Nie wiem ile i jakich posiłków jeść w ciągu dnia (mam możliwość jedzenia 3, max 4 razy dziennie). Wiem że najlepiej było by udać się do specjalisty, zwłaszcza że walczę z tym już 5 lat, ale obecnie nie mogę sobie na to pozwolić. Bardzo proszę o pomoc jak sama mogę sobie z tym poradzić. Dziękuje :)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Co mogą znaczyć te problemy ze snem u córki?

Witam. Mam pewien problem z 3 letnia córka. Mianowicie córka budzi się codziennie w nocy między 2 a 4 najczęściej jest to 3 w nocy. Wtedy strasznie krzyczy niemal że się wydziara gdy pytamy co się się stało mówi że... Witam. Mam pewien problem z 3 letnia córka. Mianowicie córka budzi się codziennie w nocy między 2 a 4 najczęściej jest to 3 w nocy. Wtedy strasznie krzyczy niemal że się wydziara gdy pytamy co się się stało mówi że "potwor" stał nad jej łóżkiem. My nie zbyt wierzymy w "duchy" z mężem ale co chwilę ktoś nam mówi że coś jest nie tak że jak się wejdzie do ich pokoju to strasznie zimno, dreszcze itp. . Ale nasz pies nie szczeka ani nic. WIEM ZE BRZMI TO ABSURDALNIE ale już zaczęli wierzyć trochę w to. To już jest od dłuższego czasu bardzo długo w sumie to trwa i już sami sobie nie radzimy gdy kto kolwwiek śpi u dzieciaków wraz z nimi w pokoju to nic się nie dzieje. Zamontowaliśmy kamerki 4 też nic nie widać (kamerki nie były dość tanimi. Ale chcieliśmy sprawdzic. Nie wiemy już co robić...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy takie żywienie jest normalne?

Dzień dobry, od bardzo długiego czasu obserwuje dziwne zachowanie u mojej córki (25 lat), a mianowicie obsesyjne odchudzanie się i codzienne ważenie. Nawet na wyjazd rodzinny potrafi wziąć wagę po kryjomu żeby nikt nie zauwazył. Ciągle się waży, mierzy, ćwiczy,... Dzień dobry, od bardzo długiego czasu obserwuje dziwne zachowanie u mojej córki (25 lat), a mianowicie obsesyjne odchudzanie się i codzienne ważenie. Nawet na wyjazd rodzinny potrafi wziąć wagę po kryjomu żeby nikt nie zauwazył. Ciągle się waży, mierzy, ćwiczy, biega. Jej życie kręci się wokół wagi, sylwetki. Codziennie też zapisuje swoją wagę w aplikacjach. Córka waży 54 kg przy 166 cm. Ma też chwile kiedy chodzi do McDonalda i zjada za dwóch, potem ma chwile załamania bo waga podskoczy o kilogram i znowu obsesyjnie się odchudza (1200 kcal-1500kcal). To trwa już lata, bardzo nas to meczy. Czy mam sie obawiać że córce grozi anoreksja? a może już ją ma?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy mój stan wymaga innego leczenia?

Dzień dobry! Mam 25 lat. Jestem chory na schizofrenię i leczę się na nią od 9 lat. Zachorowałem na początku gimnazjum. Mimo choroby ukończyłem gimnazjum z wyróżnieniem. Jako 16-latek poszedłem do liceum, by w ostateczności ukończyć szkołę średnią w wieku... Dzień dobry! Mam 25 lat. Jestem chory na schizofrenię i leczę się na nią od 9 lat. Zachorowałem na początku gimnazjum. Mimo choroby ukończyłem gimnazjum z wyróżnieniem. Jako 16-latek poszedłem do liceum, by w ostateczności ukończyć szkołę średnią w wieku 23 lat - liceum dla dorosłych. Zdałem maturę od razu. I tu zaczęły się schody. Ponieważ byłem już dwukrotnie na studiach, za każdym razem rezygnując. Teraz chciałem podjąć studia po raz trzeci, ale się wycofałem, trochę zrzucam winę na chorobę (i ogólnie na chorobę wszelkie niepowodzenia), a po prostu brak mi odwagi, boję się, że znowu nie dam rady oraz stałem się bardzo leniwy. Gdyby nie presja ze strony otoczenia, to wcale bym nie szedł na studia, mimo że lubiłem się uczyć i zawsze byłem dobrym uczniem. Prawda jest taka, że bez studiów czuję się nikim. Z drugiej strony naprawdę mi się nie chce. Mam też lęki, że jak nie zrobię studiów, ogólnie żadnego zawodu, to sobie po liceum samym nie poradzę w życiu. Jeszcze gorsze jest to, że się boję, że trafię do domu pomocy społecznej i tam będę mieszkał, bo nie będę dawał rady funkcjonować z powodu schizofrenii. Tak samo boję się bezdomności...Nie mogę wyzbyć się tych lęków. Druga sprawa to to, że ciągle myślę o tej szkole, że miewam myśli samobójcze jak mi nie wychodzi. Nie potrafię pójść do szkoły, bo wtedy dalej intensywnie rozmyślam nad edukacją. Nie potrafię też porzucić edukacji, bo wtedy również bardzo intensywnie myślę o edukacji. Naprawdę nie potrafię znaleźć sobie żadnego zajęcia, bo cały czas myślę o szkole i boję się co będzie w przyszłości. Nie potrafię odseparować się od tych myśli, poza tym jednak bardzo dobrze się czuję, co stwierdził nawet psychiatra. Czy mój stan wymaga może innego leczenia? Czy mogę podjąć edukację później (boję się, że później będę za stary na studia stacjonarne), czy może teraz jest dobry moment na edukację albo odpuścić zupełnie edukację, bo mnie tylko wyniszcza? Nacierpiałem się przez stany chorobowe i teraz boję się, że przez niekompletne wykształcenie nadal będę cierpiał...Zaznaczę też, że nie chcę wykonywać pracy fizycznej. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Co myśleć o moich problemach?

Rodzice uważają mnie za pasożyta, który nie chce pracować. Ja tymczasem po prostu jestem zbyt rozwinięty w stosunku do rzeczywistości. Byłem w szkole policealnej, okropne miejsce w którym nikt tak naprawdę nie wiedział, co my tam właściwie robimy. Specjalnie nie... Rodzice uważają mnie za pasożyta, który nie chce pracować. Ja tymczasem po prostu jestem zbyt rozwinięty w stosunku do rzeczywistości. Byłem w szkole policealnej, okropne miejsce w którym nikt tak naprawdę nie wiedział, co my tam właściwie robimy. Specjalnie nie zdałem egzaminu wewnętrznego i mnie wyrzucili po drugim semestrze. Byłem na studiach, znów to samo. Zdaje się, że profesorowie chodzą tam żeby się dowartościować, a studenci po zniżki w barach. Zawsze siedziałem w tym samym miejscu i nie przeszkadzałem, za co jeszcze zwracali mi uwagi "A jak Pana to nie interesuje", "Co Panu do śmiechu ?", "Proszę notować slajdy", "- Jest Pan agresywny. Proszę wyjść. - Że jak ? Agresja to gdybym na Panią nakrzyczał albo pobił. Co ja niby robię ? - Są różne rodzaje agresji". Pewnego dnia ich uduszę i wtedy zobaczą co to agresja. Mam się niby cieszyć, że kobieta po kilkunastu latach z papierkiem magistra umie jedynie powtarzać wiadomości z podstawówki ? Że studia niczego nie uczą ? Że wprowadzili mnie w błąd, uważając że na studia chodzą ludzie którzy chcą zdobyć wiedzę ? A może przepisywanie czarno-białych slajdów ma mnie rozwijać ? Z tego co wiem, lepiej zapamiętuję to co słyszę, niż to co sobie zapisuję. Pewnie dlatego, że zwykle gubię gdzieś notatki zawsze kiedy są mi potrzebne. Jeszcze ta ciągła współpraca w grupach losowych ludzi. Od podstawówki nie potrafię z nimi współpracować. Jak mam cokolwiek robić, to niech powiedzą mi łaskawie jaki mamy podział zadań, co robię i pokrótce jak moja praca łączy się z całym zadaniem. Wtedy niech dadzą mi święty spokój i wrócą za 15 minut. Będę miał plan, zobaczymy czy pasuje do naszego zadania, czy coś przeoczyłem. "Diagnoza" ? Niby to ja nie umiem współpracować, źle się ze mną pracuje, bardzo chcą mi pomóc ale nie chcę ich pomocy, wywyższam się, jestem narcystyczny i aspołeczny. Każdy "lider" grupy i nauczyciel mówi coś podobnego. Za co odebrałem im prawo do pracy w grupie z kimś tak doskonałym jak ja. Do tego siedzę zawsze w kącie sam, nie zwracam uwagi na ludzi i tak dalej. Paradoksalnie dobrze mi się pracuje w parach i w pojedynkę ale tylko jeśli znam już zalety i wady partnera/ki. Wtedy często słyszę, że niby jestem pewny siebie. Studia mi się nie spodobały, specjalnie nie zdałem egzaminów i po semestrze mnie wyrzucili. Nie będę marnować zdrowia psychicznego. Poszedłem do pracy. Nie chciałem, zwykle zmieniam hobby po tygodniu. Chciałem zaczekać na cudowną pracę, z której nie zrezygnuję po miesiącu. Kompletnie nie radzę sobie z dogadywaniem się z ludźmi, nie wiem czego ode mnie chcą. Nie umiem pytać o szczegóły zadań. Nie rozumiem co mam robić. Po 2 tygodniach już tam nie wracam. I tak zdecydowanie się odróżniałem od tłumu. Po 5 miesiącach myślę, że warto dać im drugą szansę i wrócić. Tylko się boję, że mnie wezmą za wariata. I tak mieli ze mną same problemy z cyklu "czemu nie rozmawiasz z ludźmi ? Wszyscy mają być ekstrawertykami. Wymyślasz sobie jakieś wymówki, żeby nas unikać i dlatego siedzisz sztywno i patrzysz się w jeden punkt". Żebym jeszcze wierzył, że pewnego dnia trafię pośród odpowiednich ludzi i praca będzie zabawą/przyjemnością ? Raczej skończę jako bezdomny, przez zbyt wysokie wymagania. Dziewczyny oczywiście nie mam, na co mi to coś na chwilę ? Idealna wybranka ma zostać aż do śmierci, wziąć ze mną ślub i tak dalej. Żadnych drugich, trzecich, czwartych dziewczyn i rozwodów. Co prowadzi do ciekawych sytuacji, na przykład dziwnie się czuję w towarzystwie dziewczyn o których wiem, że mają już kolejnego chłopaka. Nawet jeśli nie powinno mnie to interesować. Ze strachu odrzuciłem inną, choć próbowała zwrócić na siebie moją uwagę. Nawet pierwsza się zapytała, czy chcę z nią chodzić. Nie no oczywiście, znamy się mniej niż 3 miesiące, jak jej wytłumaczę że to głupie żeby się nie popłakała ? Ogólnie nie nadaję się do życia w Waszej rzeczywistości, a wszystkiemu winni są ludzie. Liczę na to, że za 30 lat powstanie sztuczna inteligencja, która zbuntuje armię robotów i zrobi z Wami porządek. Albo nadejdzie inny kataklizm.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aniceta Kijewska
Mgr Aniceta Kijewska

Czy to może być depresja ze stanami lękowymi?

Mam wrażenie że stres mnie nie opuszcza, nie potrafie odpoczywać i się zrelaksować, jakbym miał jakieś lęki przez co odczuwam że też nie mam pewności siebie takiej jaką bym chciał (wydaje mi się że ma to związek ze stanami lękowymi... Mam wrażenie że stres mnie nie opuszcza, nie potrafie odpoczywać i się zrelaksować, jakbym miał jakieś lęki przez co odczuwam że też nie mam pewności siebie takiej jaką bym chciał (wydaje mi się że ma to związek ze stanami lękowymi o których napiszę poniżej), nie moge się też skoncentrować . Do tego brakuje mi motywacji do pracy, rozwoju firmy, pisanie pracy magisterskiej też odłożyłem, trudno mi się do zmobilizować do różnych rzeczy, najczęściej kończy się to na słomianym zapale, czuje się bezproduktywny i mam niską samoocenę. Co do stanów lękowych, jestem hipochondrykiem i przesadnie dbam o swoje zdrowie/często myję ręce, a w ostatnim czasie oczywiście też doszła nagminna dezynfekcja rąk, nawet jak jestem cały dzień w domu. Wiem że takie moje zachowania są irracjonalne, ale zawsze jakiś głos w głowie mówi "wiem że nie muszę znowu myć/dezynfekować rąk, ale przecież nic nie zaszkodzi jak to zrobię". Jeśli chodzi o nastrój to nie mam ochoty na żadne aktywności, nie napawam optymizmem. Znajomi i nowo poznani ludzie zauważają to, że jestem poddenerwowany na jakiś wyjściach, że ewidentnie jestem spięty – też się tak czuje, chociaż nie wiem dlaczego, po prostu mam tak z automatu. Dodam też, że miewam nocami dziwny lęk, np jak muszę zejść do kuchni w nocy to rozglądam się jak idę korytarzem po sąsiadujących pokojach czy nikogo tam nie ma; mam wrażenie jakby ktoś miał mnie złapać i mnie przestraszyć zza pleców (kiedyś jak miałem 4 lata brat mnie mocno przestraszył w podobny sposób i chyba tak mi już zostało - przez ponad rok się jąkałem z tego powodu) Czy to może być depresja ze stanami lękowymi? Czy coś innego?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak pozbyć się tego lęku i stresu?

strasznie boje sie przyszlosci i straty bliskich mi osob rowniez ciaglw towarzyszy mi stres i jestem nerwowa. czuje ze mysle z opoznieniem. moje mysli sa ciagle pesymistyczne. a moje zachowanie zle wplywa na relacje z bliskimi mi osobami. mam bardzo obsesyjne mysli.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie ze stresem w ciąży?

Witam. Jestem prawie w 18 tygodniu ciazy. Niestety kilka dni temu zmarla moja mama. Jestem w zalobie. Nie widzialam jej dobre 5 miesięcy, lezaka w szpitalu, nie było odwiedzin. Nie wiem jak mam sobie poradzić. Czy stres i nerwy nie... Witam. Jestem prawie w 18 tygodniu ciazy. Niestety kilka dni temu zmarla moja mama. Jestem w zalobie. Nie widzialam jej dobre 5 miesięcy, lezaka w szpitalu, nie było odwiedzin. Nie wiem jak mam sobie poradzić. Czy stres i nerwy nie będą szkodzić dziecku? Czy nie bedzie mialo pozniej problemow? Jak sobie radzić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Dominika Wieland-Lenczowska
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co może znaczyć takie wymyślanie problemów?

Czy u kogoś w życiu może być tak, że z braku prawdziwych problemów, robi wielkie problemy z niczego? Na przykład odczuwa bariery, które istnieją tylko w jego głowie i bardzo cierpi z tego powodu, chociaż tak naprawdę nie ma się... Czy u kogoś w życiu może być tak, że z braku prawdziwych problemów, robi wielkie problemy z niczego? Na przykład odczuwa bariery, które istnieją tylko w jego głowie i bardzo cierpi z tego powodu, chociaż tak naprawdę nie ma się czym martwić. Jeśli coś takiego się dzieje, to jakie mogą być tego przyczyny i na czym to polega?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bartosz Neska
Mgr Bartosz Neska

Jak sobie radzicz tą niechęcią chodzenia do szkoły?

Witam. Mam 18 lat, pójdę teraz do 3 technikum i od dwóch lat czuje okropną niechęć do chodzenia do szkoły. Uczę się niby dobrze i wgl... Ale chyba to jest moim problemem. Może dziwnie to brzmi, ale zaraz wszystko wytłumaczę.... Witam. Mam 18 lat, pójdę teraz do 3 technikum i od dwóch lat czuje okropną niechęć do chodzenia do szkoły. Uczę się niby dobrze i wgl... Ale chyba to jest moim problemem. Może dziwnie to brzmi, ale zaraz wszystko wytłumaczę. Jestem jedyną uczennicą w klasie, która ma pasek na świadectwie, ale nie jedyną, która się dobrze uczy. Nauczyciele niestety często nie potrafią zrozumieć tego, że oprócz mnie są inni uczniowie, których także można o coś zapytać. Na większości lekcji pracuje samemu (bo nauczyciel pyta tylko mnie), a jak nie znam odpowiedzi na jakieś pytania, lub po prostu mam gorszy dzień, to zaraz słyszę teksty typu :"noo ty się ostatnio coś popsułaś","rozleniwiłaś się bardzo","co ci się dzisiaj stało","TY nie wiesz?"itd. Nie lubię takich tekstów i zawsze się nimi bardzo przejmuję. Zastanawiam się dlaczego ja... Czemu muszę pracować za wszystkich, a cała reszta klasy robi co chce. Kiedy mieliśmy lekcje z psychologiem szkolnym, poruszyłam ten temat. Klasa wtedy spojrzała na mnie "spod byka", tak jakby chcieli żebym się już nie odzywała (dla nich po prostu taka sytuacja jest wygodna), a pani psycholog tłumaczyła to tak "jakbym widziała dziewczynę z takimi ładnymi oczami jak twoje, to też bym myślała, że ty wszystko wiesz. Powiedziała to wtedy takim tonem i z taką pogardą (bo w końcu obwiniałam jej koleżanki o nie równe traktowanie uczniów) i szybko zmieniła temat. To jest mój generalny problem, a już nie wspomnę o tych sprawdzianach i kartkówkach, których jest po prostu za dużo. Dodatkowo mam wrażenie że inni uczniowie są strasznie sztuczni w swoim zachowaniu. Mam swoją dość sporą grupkę najbliższych znajomych, ale oni są tacy jak inni. Wszyscy są neutralni i dziwnie się zachowują... Nieraz mam wrażenie że żyję w zupełnie innej rzeczywistości. Teraz, kiedy został tydzień do szkoły, chce mi się po prostu płakać. Nie chce tam iść i znów się męczyć i płakać po nocach że zmęczenia i stresu. Jak mam sobie pomóc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Dotyczy: Stres Psychologia

Co może oznaczać taka nadwrażliwości na krzyki i dźwięki?

Czym może być spowodowane nie znoszenie dzieci, a konkretniej ich krzyku. Kiedy płaczą, wydają jakieś ostre dźwięki to ja zaczynam trząść się w sobie, nie wytrzymuje, chce mi się płakać. Dodam, że mam problem z wieloma dźwiękami takimi jak np.... Czym może być spowodowane nie znoszenie dzieci, a konkretniej ich krzyku. Kiedy płaczą, wydają jakieś ostre dźwięki to ja zaczynam trząść się w sobie, nie wytrzymuje, chce mi się płakać. Dodam, że mam problem z wieloma dźwiękami takimi jak np. mlaskanie, przeżuwanie, kichanie, głośne rozmowy itp. Chodzi mi o psychologiczne aspekty tego, co mogło w życiu wydarzyć się, że doszło do tego.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Dotyczy: Psychologia

Jak się pozbyć takich natrętnych myśli?

Podejrzewam u siebie ocd, a terapię zaczynam we wrześniu, ale do tego czasu chciałabym jakoś w miarę normalnie funkcjonować. I zastanawiam się co powinnam myśleć podczas napadu natrętnych myśli. Do tej pory mówiłam sobie w myślach "to tylko obsesja, to... Podejrzewam u siebie ocd, a terapię zaczynam we wrześniu, ale do tego czasu chciałabym jakoś w miarę normalnie funkcjonować. I zastanawiam się co powinnam myśleć podczas napadu natrętnych myśli. Do tej pory mówiłam sobie w myślach "to tylko obsesja, to tylko obsesja" i jakiś czas pomagało. Czytałam, że nie powinno analizować tych obaw, ale ja chyba tak nie potrafię i ciężko jest mi je odepchnąć. Jak choć "tymczasowo" przynieść sobie ulgę? Co powinnam mówić sobie w myślach, żeby tylko bardziej sobie nie zaszkodzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co myśleć o tym zachowaniu mojego partnera?

Mam problem z partnerem. Jesteśmy razem od dwóch lat. Ostatnio często sie klocilismy, ja byłam zazdrosna i zaborcza A on nie czuły inobojetny. Ciężko mu mówić o uczuciach. Nigdy o tym nie mówi. Dwa tygodnie temu poklocilismy sie I się... Mam problem z partnerem. Jesteśmy razem od dwóch lat. Ostatnio często sie klocilismy, ja byłam zazdrosna i zaborcza A on nie czuły inobojetny. Ciężko mu mówić o uczuciach. Nigdy o tym nie mówi. Dwa tygodnie temu poklocilismy sie I się wyprowadził chce przerwy,odpocząć. Staram dac mu ta przestrzeni ktora prosi Ale nie wiem co o tym myśleć. Nie pisze do niego nie dzwonię. Jednak on to robi, codziennie zaczął mówić do mnie kochanie itp. Jest miły odwiedza mnie stara się utrzymać kontakt, jednak wrócić do domu nie chce. Nie wiem co o tym myśleć i jak sie zachować. Prosze o porade
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co zrobić w przypadku tej choroby męża?

Opisywalam swoja sytuacje z mezem chorym na alzheimera typu agresywnego....,z niebieska karta , o tym iz sprawa jest w sadzie o ubezwlasnowolnienie,ale tylko calkowite,gdyz wowczas jest jedynie wtedy mozlliwosc zmuszenia go do leczenia bez jego zgody w warunkach szpitalnych,gdyz w... Opisywalam swoja sytuacje z mezem chorym na alzheimera typu agresywnego....,z niebieska karta , o tym iz sprawa jest w sadzie o ubezwlasnowolnienie,ale tylko calkowite,gdyz wowczas jest jedynie wtedy mozlliwosc zmuszenia go do leczenia bez jego zgody w warunkach szpitalnych,gdyz w domu to nie bral by lekow...tak jest np.po 4 zawalach meza.....Maz jest bardzo,bardzo agresywny,wulgarny,zlosliwy do mnie-tylko nie mam pijecia za co i dlaczego po 45 latach malzenstwa....dzien w dzien sa wulgaryzmy,krzyki,wrecz wrzaski,wulgarnisci i etc...,nie chce sie myc,zmieniac odziexy,a w poniedzialek zrobil taka awanture gdy chcialam koszuke do pranie w ktorej 1 mies.juz chodzil...no i to tak wrzeszczal,ze juz nie dalam rady tego wytrzymac.....Coz,wiem,ze ma ta chorabe,bo 3 razy tak okolo 5-7 lat wstecz udalo mnie sie go zaprowadzic do psychiatry i psycholog po badaniach stwierdzil,ze wszystko robi ponizej normy,rowniez i pamiec jest zla ta swieza....,bo ta wsteczna lepsza jest....,jak tez psycholog opisala,ze na badabie przyszedl w ''glupkowatym humorze''....te opisy oczywiscie dolaczylam do sadu o ubezwlasnowolnienie,jak rowniez opisy psychiatry tylko z 3 jego wizyt,bo nie chcial juz chodzic,a lekow nie zarzywal w ogole....Totez nie wykupywalam ich juz pozniej,bo wszystko szlo do kosza..... Prosze o pomoc ,co,jak i gdzie mam jeszcze chodzic,by uzyskac pomoc,gdyz sama juz stalam sie klebkiem nerwow,lekam sie o wlasne zycie,bo meza juz na wszystki jest stac,a do tego po wizycie u brata i bratowej--to dopiero jest agresywny.....,niszczy w domu rzeczy,przedmioty,ktore ja kupie..np,16 kipca po powrocie z gor w ciagu 3 godzin jego bytnosci w domu zostalo zbite duze lustro w przedpokoju,gdzie oczywiscie sie nie przyznal,bo twierzil,iz sama to uczynilam poprzedniego dnia.....,po prostu brak slow...wiele,wiele rzeczy,sprzetu zniszczyl np.z rolet okiennych z 3 pomieszczen powyciagal wszystkie sprezynki ,gdyz twierdzi,ze to oni zle zrobili , popsul kran w lazience ,w toalecie spluczke ,ach wiele bym tu pisac mogla....ludziom obcym z osiedle zle rzeczy o mnie opowiada,a sasiadom w bloku rowniez,bo juz 90 procrnt ich mnie sie nie klania.....Dodam , ze nie mam juz wsparcia syna,ktory zginak-l 12 lat temu tragicznie......,tu mam pytanie do Panstwa co mozecie mnie poradzic,doradzic?,,,,.no i co zrobic ,aby sad calkowicie ubezwlasnowolnil meza,bo wtedy bedzue zmuszony do leczenia szpitalnego,no i agresja moze by zmalala.... ja juz nie daje radysiada psychika,bo ile mozna wytrzymac od dobrych 15 lat , a tak bardzo mocno to od 9,lecz teraz widze,ze zaczelo to przyspieszac....brakuje mnie juz sil....,malo juz sie odzywam,gdyz potrzebuje i ja spokoju,gdyz sama jestem po 2 udarach mozgu,gdzie jeszcze po 2 udarze mozgu w lipcu 2017 roku wykryto u mnie dodatkowo ''guz w mozgu'',a tu nie jest wskazany zaden stres,tylko spokoj,spokoj,spokoj,....,ale jak mam otrzymac ten upragniony spokoj,cisze w domu-skoro maz tak sie zachowuje w tej chorobie.....Prosze Panstwa o pomoc,naprowaszenie mnie co jeszcze uczynic i jak postapic ,by w koncu meza poddac - zmusic na leczenia---on wszystko juz zniszczy,a mnie ma za zla osobe,nie pojmuje juz wielu spraw,jego zachowania i etc.....prosze o odpowiedz zwrotna od Pabstwa,na ktora bede czekala,moze wowczas jeszcze cos dopisze i tak z dlugiej listy tego zla.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Patronaty