Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 9 4 7

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Problem z zaburzeniami lękowymi u 21-latki

Witam mam 21 lat i zaburzenia lękowe leczę się farmakologiczne i uczęszczam na psychoterapię od niedawna czasami w nocy mam takie drżenia w ciele przez sen czy to przez te zaburzenia i nagle wybudza m się ze snu czuję takie... Witam mam 21 lat i zaburzenia lękowe leczę się farmakologiczne i uczęszczam na psychoterapię od niedawna czasami w nocy mam takie drżenia w ciele przez sen czy to przez te zaburzenia i nagle wybudza m się ze snu czuję takie pulsowaniem i jakby serce mi szybciej biło ale gdy dotykam jest wszystko ok co to może być
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Czy na nerwicę lękową i stany depresyjne dostanę rentę?

Witam Mam 31 lat i od 5 lat mecze się z nerwica lękowa i lękiem panicznym oraz stanami depresyjnymi powiedzcie mi czy dostanę na to rentę ? Biorę tabletki i byłam hospitalizowana w szpitalu psychiatrycznym w Kościanie. Ciężko mi iść... Witam Mam 31 lat i od 5 lat mecze się z nerwica lękowa i lękiem panicznym oraz stanami depresyjnymi powiedzcie mi czy dostanę na to rentę ? Biorę tabletki i byłam hospitalizowana w szpitalu psychiatrycznym w Kościanie. Ciężko mi iść do pracy gdyż mocno nie mogę się denerwować bo mdleje i ślubne takie są moje objawy. Potrzebuje rady?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Problem z odnalezieniem się w życiu u 25-latki

Witam. Mam problem z odnalezieniem się w życiu. Mam 25 lat i nic nie osiagnelam. Kompletnie niewiem co mam robić w życiu. Mam średnie wykształcenie, chciałam iść na studia ale nie wiem na jaki kierunek a iść byle iść i... Witam. Mam problem z odnalezieniem się w życiu. Mam 25 lat i nic nie osiagnelam. Kompletnie niewiem co mam robić w życiu. Mam średnie wykształcenie, chciałam iść na studia ale nie wiem na jaki kierunek a iść byle iść i wyrzucić pieniądze w błoto, to bez sensu. Pracowała. W kilku miejscach ale nigdy nie byłam zadowolona. Teraz pracuje tylko na pol etatu. Nie mam żadnych konkretnych pasji. Jest mi za siebie wstyd. Mam strasznego doła, tymbardziej że każdy wokół mnie coś robi i się rozwija. Koleżanka rok młodsza ode mnie zakłada właśnie swój salon fryzjerski. A ja... Ciągle stoję w miejscu. Niewiem co mam zrobić ze swoim życiem. Wysyłam CV ale nikt się nie odzywa.. Jestem załamana.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy jedna tabletka Pramolanu dziennie to wystarczająca dawka?

Witam, Brałam kiedyś Pramolan (przepisała mi lekarz rodzinny). Bardzo źle się czułam i dowiedziałam się że mam nerwicę lękową. Potem byłam pod opieką psychiatry i brałam mozarin, trittico cr. Zakończyłam leczenie. Dziś znowu nie czuję się najlepiej i poprosiłam lekarz... Witam, Brałam kiedyś Pramolan (przepisała mi lekarz rodzinny). Bardzo źle się czułam i dowiedziałam się że mam nerwicę lękową. Potem byłam pod opieką psychiatry i brałam mozarin, trittico cr. Zakończyłam leczenie. Dziś znowu nie czuję się najlepiej i poprosiłam lekarz rodzinną o przepisanie mi znowu Pramolanu. Zamierzam brać jedną tabletkę dziennie. Pierwsze pytanie: Czy taka dawka jest wystarczająca? Drugie pytanie: Czy można od czasu do czasu przyjmując Pramolan pić alkohol? Biorę jeszcze euthyrox 50 bo mam hashimoto i beto 50 zk. Trzecie pytanie: Czy musi być jakiś odstęp między łykaniem tych leków? Czwarte pytanie: Jak długo mogę łykać Pramolan przepisywany przez lekarza rodzinnego?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Kryzys w związku u 26-latki

Dzień dobry, przechodzę kryzys związku. Jesteśmy razem prawie 2 lata. Partner jest starszy. Uważam, że za dużo pije. Nie upija się non stop, nie codziennie, potrafi odmówić...ale jednak. Piwko na wieczór przez tydzień, generalnie szukanie okazji. A to mecz, a... Dzień dobry, przechodzę kryzys związku. Jesteśmy razem prawie 2 lata. Partner jest starszy. Uważam, że za dużo pije. Nie upija się non stop, nie codziennie, potrafi odmówić...ale jednak. Piwko na wieczór przez tydzień, generalnie szukanie okazji. A to mecz, a to nerwy, a to kolega. Moim zdaniem to przesada, zwłaszcza, że bywało, że czasem nie przyjechał do mnie i nie uprzedził o tym, a skończyło się na piwkach. I to jest drugi problem. Prosiłam wiele razy ,,uprzedź, jak nie przyjedziesz''. Owszem, obiecywał i nie robi tego nagminnie, ale jednak się zdarza. Dodam, że ja jestem taka, że gdy się z nim umawiam to jest pierwszy - wszystko wtedy rzucam i czekam. Zdaję sobie sprawę, że to przesada, ale długo byłam sama i jak już w końcu jest ta druga osoba, to chcę przebywać głównie z nią. Nie mam zbyt wiele znajomych (partner ma mnóstwo) i raczej powoli się otwieram na ludzi. Wiele razy mu zepsułam wyjazd lub imprezę, niektórzy przestali go zapraszać już. Jestem też wychowana w domu, gdzie nie było piwa wieczorami, tylko wino trzy razy do roku od okazji. Rzadko wyjeżdżałam, taki trochę tchórzliwy domator.Miałam też problem z zazdrością wsteczną, zrobiłam mu dużą krzywdę, ale wybaczył mi i mamy to za sobą. Ogólnie wiem, że takie są moje wady, ale partner bardzo mnie otworzył. Szanuję też jego cierpliwość jeżeli chodzi o sprawy seksualne, bo ja byłam zablokowana po ostatnim związku. On z kolei jest doświadczony przez życie - zmarł tata, gdy był dzieckiem, był bity przez ojczyma, zdradzany przez chorą psychicznie kobietę, teraz zmarła mu nagle mama i wpadł w ogromne długi. Trochę przez niedbalstwo niestety, ale w lwiej części przez inne osoby. Za długi zostawione przez ś.p mamę grozi mu więzienie. Nie mamy pracy oboje, nie możemy wyjechać, bo nie mamy za co. Nawet nie mieszkamy razem, bo nas nie stać. Ostatnio partner znowu nie przyjechał i nie uprzedził, gdy zadzwoniłam wieczorem, stwierdził , że ,,no, faktycznie mogłem wcześniej'', a ja wpadłam w furię. Nie poczekałam aż sam zadzwoni, nie dałam szansy. Dodam, że mam nerwicę i wiele rzeczy wyolbrzymiam, wystarczy zapalnik. W nerwach odeszłam na następny dzień - na stole było piwko, a partner na kacu po ostatnim dniu. Urodziny...Ja chciałam nim potrząsnąć i dlatego to zrobiłam. Mieliśmy pogadać, ale on znowu nie przyjechał i dopiero na drugi dzień okazało się, że stracił dopiero zdobytą pracę przez samochód, który zepsuł się na drodze i mało się wypadkiem nie skończyło. Załamał się i oczywiście nie zwierzył mi się od razu, tylko potem. Potem powiedział, że zasługuję na lepszego człowieka, bo on nie jest w stanie dać mi dobrego życia. Już takie rzeczy bywały, nawet na drugi dzień śmialiśmy się z tego i zaczynaliśmy walkę z codziennością od nowa. Ale teraz jest gorzej, on jest przybity i zły, i ja to samo. Przerwa. A ja jestem taka, że dorabiam do wszystkiego ideologię, tworzę scenariusze zazwyczaj negatywne i wystarczy mi błahostka. Coś mi się uroi i z igły robię widły. On z kolei jest po prostu słaby, jeżeli chodzi o to picie i moim zdaniem skoro wie, że nie lubię jak nie przyjeżdża i nie uprzedza, to powinien to zmienić. Z drugiej strony, ja też obiecywałam np. nie czepiać się byłej kobiety, a to robiłam. Nie chcę rozstania, bo wiem, że partner jest dobrym, uczciwym człowiekiem i mnie kocha. Wiemy, jakie mamy wady i co należy zmienić. Mamy plany (on bardziej z serca, bo z możliwości niezbyt przez te długi), podobny gust, trochę już przeszliśmy. Kochamy się po prostu i żadne nie wyobraża sobie ot, tak odpuścić czy być z kimś innym. Doradzają nam znajomi, ale to na zasadzie ,,skąd ty wziąłeś tę sztywniarę?'' ,,patrz na siebie, zostaw tego alkoholika, kwiatu pół światu''. Denerwują mnie takie słowa, bo nie jesteśmy zauroczonymi sobą nastolatkami, tylko dorosłymi ludźmi, którzy się kochają, ale mają problemy. Może ja przesadzam z tym jego piciem i z tym nieprzychodzeniem? A może on też dramatyzuje? Mam mętlik w głowie, bo problem się powtarza, a przez trudy przyziemne, ja wyolbrzymiam, a on ucieka w samotny wieczór z piwem przed TV. Jak jest dobrze, to jest nam cudownie, pojawia się temat piwa czy nieprzychodzenia - awantura wywołana przeze mnie. To są nasze aktualne problemy. Nie wiem, racja przeważnie jest pomiędzy, ale może ktoś ma więcej? Proszę o jakąś radę i opinię.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak sobie poradzić po moim rozstaniu?

Witam, mam 27 lat i jestem osobą biseksualną. W zeszłym roku rozstałem się z moim pierwszym partnerem po 1,5 roku związku, bardzo długo nie mogłem się z tym pogodzić, bo on był tą stroną która zakończyła nasz związek. Bardzo szybko... Witam, mam 27 lat i jestem osobą biseksualną. W zeszłym roku rozstałem się z moim pierwszym partnerem po 1,5 roku związku, bardzo długo nie mogłem się z tym pogodzić, bo on był tą stroną która zakończyła nasz związek. Bardzo szybko zaczęliśmy naszą relację, bo zaledwie po 1 tygodniu znajomości. Zostałem odtrącony jako ta osoba która chciała dobrze, chciałem rozwijać tą relację, poprzez robienie czegoś więcej niż tylko chodzenie po knajpach i rozmawianie. On był typem egoistycznym, myślał wyłącznie o sobie samym - żeby jemu było dobrze. Żeby szybko się uleczyć ze złamanego serca (a raczej zapchać okropną pustkę jaka się wtedy pojawiła) rzuciłem sie w kolejny związek z mężczyzną Zbyt długie czekanie i zwlekanie z konkretną deklaracją (6 miesięcy) sprawiło że traciłem tym zainteresowanie (co poniekąd było moją formą obrony przed kolejnym rozczarowaniem) i zakończyłem to. Powrót do stanu równowagi wewnętrznej po obu 'niewypałach' zajął mi sporo czasu. Ostatnio dowiedziałem się, że tych dwóch zeszło się ze sobą i mają fajny związek, z udanym życiem seksualnym (którego ja z nimi nie miałem). Ja jestem dalej sam, czuję się okropnie, bo mam wrażenie że to ja jestem jakiś pechowy bo nie mogłem stworzyć z żadnym z nich tego co oni mają teraz. Co mogę zrobić, żeby się tym tak nie zadręczać? Prosze o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak postąpić z takim zachowaniem męża?

Co mam zrobić mąż pracuje i w nowej pracy i odkąd zaczął tam pracować cały czas mi dogaduje że tam jest taka mała blondyneczka i że jest ładna odemnie a ja jestem brzydka. I jak my się klocimy to mąż... Co mam zrobić mąż pracuje i w nowej pracy i odkąd zaczął tam pracować cały czas mi dogaduje że tam jest taka mała blondyneczka i że jest ładna odemnie a ja jestem brzydka. I jak my się klocimy to mąż zawsze zaczyna mówić o niej i mi jest przykro jak tak gada. A ja wypije bo lubi dużo wypić to mnie oskarża że go zdradzam i że szukam kogoś innego. Ja już mam dość tego niewiem co mam robić, a jeszcze jedno jak mąż jest już pijany to zawsze robi awanturę aż w nocy sąsiedzi słyszą jego...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Jak radzić sobie po zawodzie miłosnym?

Witam, proszę o radę i opinie Od ponad 3 miesięcy przechodzę przez niespełnione uczucie do faceta, który strasznie mocno pokochałam zmieniłam swoje życie, rozstałam się z poprzednim chłopakiem, niestety on nie odwzajemnial tego uczucia, co mnie strasznie boli,jakby ktoś rzucał... Witam, proszę o radę i opinie Od ponad 3 miesięcy przechodzę przez niespełnione uczucie do faceta, który strasznie mocno pokochałam zmieniłam swoje życie, rozstałam się z poprzednim chłopakiem, niestety on nie odwzajemnial tego uczucia, co mnie strasznie boli,jakby ktoś rzucał nożem prosto w serce, czuję bezradnosc bezsilność smutek tęsknotę ból wewnętrzny, jest mi cholernie ciężko mimo że biorę leki antydepresyjne od 2 lat ponad. Cierpie strasznie że nie mogę być z tym którego tak kocham, nikomu nie mogę się zwierzyc czuje się z tym całkiem sama. Izoluje się od ludzi, nie chce z nikim rozmawiać i spotykać się, nie mogę się zmobilizować do stałej pracy, nie mam checi do czegokolwiek, często chce mi się płakać, straciłam chęć życia mam czasem myśli samobójcze. Jak jestem sama też miewam lęki. Jest bardzo źle proszę o radę czy ja powinnam się zamknąć w psychiatryku? :(
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Nienawidzę swojego wyglądu - czy mam depresję?

od jakiegoś momentu nie nawidze swojego wyglądu twierdze ze inni są ładniejszy czy to mozliwe ze mam depresje? KOBIETA 19 LAT
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak zaakceptować przeszłość mojej partnerki?

Witam. Mój problem dotyczy z czego mi się wydaje zazdrości wstecznej. Jestem ze swoją partnerką już 2 lata. Ja mam 25 ona 26 lat i ma córkę 4 letnią. Problem totalnie nie dotyczy dziecka, na to byłem gotów, wiedziałem na... Witam. Mój problem dotyczy z czego mi się wydaje zazdrości wstecznej. Jestem ze swoją partnerką już 2 lata. Ja mam 25 ona 26 lat i ma córkę 4 letnią. Problem totalnie nie dotyczy dziecka, na to byłem gotów, wiedziałem na co się piszę wchodząc w związek. Na początku związku nie znałem jej przeszłości i nie wnikałem w nią. Miała mocno niepoukładane życie i jej byli partnerzy byli mocno natarczywi, wypisywali, wydzwaniali, a ona sobie z tym nie radziła, nie pozamykała spraw, które powinna. Musiałem jej w tym pomóc, sam bezpośrednio nieraz poznając te osoby (totalnie nie mogę pojąć po co z nimi była) dodatkowo ich ilość to z czego wiem 8 partnerów. Jest to dla mnie dużo. Zaangażowałem się emocjonalnie w ten związek, a relacje z nimi zostały pozamykane. Jednak gdzieś to w głowie jest, przeszkadza mi, myślę o tym, o tym co mi niepotrzebnie opowiadała itp. Jednak nie chciałbym burzyć tego co zbudowaliśmy. Czy jest szansa na zaakceptowanie tego i życie teraźniejszością? Te osoby gdzieś na pewno się co jakiś czas przewiną, mamy wspólnych znajomych itd... A ja bym chciał być pewny siebie i się nie przejmować. Kompleksów raczej nie mam, nigdy nie miałem w poprzednich związkach 1% tego problemu, tu przerosła mnie ilość tego co było wokół niej i teraz spoglądam na nią przez pryzmat tego. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co może oznaczać takie zachowanie teściowej w stosunku do mojego dziecka?

Witam. Mam taki problem późniejsze moja teściowa jest chyba zakochana obsesyjnie w mojej Córce. Napomknę ze marzy o kolejnym dziecku chociaż ma 3 dzieci. Jak jesteśmy razem to tylko Julcia Julcia nosi ja cały czas nie chce nawet na Chwile... Witam. Mam taki problem późniejsze moja teściowa jest chyba zakochana obsesyjnie w mojej Córce. Napomknę ze marzy o kolejnym dziecku chociaż ma 3 dzieci. Jak jesteśmy razem to tylko Julcia Julcia nosi ja cały czas nie chce nawet na Chwile jej zostawić nawet jak mąż bierze Julcie to za raz jest koło niego i moi daj mi ja masz ja na codzień a ja nie. Nawet jak leży na kocu za raz zapłacze to od razu chce ja brać. Wyrywa mi wózek za każdym razem chce prowadzić wózek. Jestem załamana. Chociaż z teściowa mam świetny kontakt nawet troszke rozmawialiśmy o tym ze nie zawraca na nic innego uwagi jak jest wnuczak ale chyba rozmowa nic nie dała a najgorsze jest to ze za raz jedziemy razem nad morze i jestem załamana bo czuje się osaczona przy teściowej nie wiem co mam robić. Czy to ze mną jest coś nie tak? Napomknę ze to koje pierwsze dziecko
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak pomóc chłopakowi, który się samookalecza?

Witam. Mój chłopak się samookalecza i nie wiem jak mu pomóc. Próbowałam wszystkiego ale na daremnie. Co mam robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Partner nie chce pomóc mi w obowiązkach domowych

Witam. Nie cale dwa miesiace temu urodzil nam sie wyczekany synek. Dodam na wstepie ze choc czasem nie jest latwo ani razu nie zalowalam, a chwile z nim nadal sa dla mnie wyjatkowe. Po porodzie nie mialam depresji. Ale... Witam. Nie cale dwa miesiace temu urodzil nam sie wyczekany synek. Dodam na wstepie ze choc czasem nie jest latwo ani razu nie zalowalam, a chwile z nim nadal sa dla mnie wyjatkowe. Po porodzie nie mialam depresji. Ale teraz noe wiem co moge zrobic. Synek urodzil sie przez cc. Z racji tego ze sie nie przelewa maz szybko wrocil do pracy ( zaraz jak wyszlismy ze szpitala ) a ja zajelam sie domem. Na poczatku zajmowalam sie tylko sprzatniem gotowaniem i dzieckiem a partner potrafil mi pomoc nie duzo ale zawsze cos. Jednak od pewnego czasu (zmarl mu ojciec i wtedy sie zaczelo) na mojej glowie jest dziecko, dom, papiery do zalatwienia, drzewo do rabania i multum innych rzeczy. Potrafie spac po 3-4 godziny i na pelnych obrotach 7 dni w tyg. bo moj partner musi odpoczac po pracy, w spokoju chce wypic kawe, chce sie wyspac, chce odpoczac bo dopiero zjadl itp.. Probowalam z nim rozmawiac ale nic z tego. Wezmie synka na 20 min jak mam zrobic kolacje a pozniej znowu ja mam sie zajac bo on chce zjesc i odpoczac. Co raz mniej mi pomaga. Dzis sie poplakalam z tego wszystkiego. Wstalam z lozka i prawie padlam bo nogi mialam jak z waty nie mam juz kompletnie sily na nic. Nie wiem co zrobic zeby owy stan mi sie nie pogorszyl psychicznie i fizycznie czuje sie zle. Rozumiem ze ptzezycia ktore mial sa bardzo ciezkie sama przezylam kilka lat temu smierc ojca i innych osob mi bliskich. Nie wiem co mam zrobic ze soba? Nie wiem czy jest sens z nim rozmawiac, a jesli jest to jak? Zalezy mi na nim ale puki co mam ochote spakowac siebie synka i odejsc, bo rozmowa z nim zapewne nic nie pomoze na dluzsza mete(wroci po czasie do tego co bylo). Jak poprawic u siebie obecny stan?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Co mogą znaczyć te zaburzenia nastroju?

odstawilem amfetamine i mam dziwne mysli w glowie z dnia na dzien nasilaja sie chwile jestem szczesliwy a za chwile mysle ze odobiore sobie zycie placze bez powodu nie wiem co sie dzieje mieszkam za granica nie wiem co juz... odstawilem amfetamine i mam dziwne mysli w glowie z dnia na dzien nasilaja sie chwile jestem szczesliwy a za chwile mysle ze odobiore sobie zycie placze bez powodu nie wiem co sie dzieje mieszkam za granica nie wiem co juz mam zrobic mam 29 lat mieszkam z rodzicami i boje sie ze jak ich zabraknie bedzie to juz moj koniec nie wiem jak to wszystko mam powiedziec dlatego podam taty mail moze to jakos mi pomoze
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Czy lek antydepresyjny coaxil powoduje tycie?

Mężczyzna lat 28 Daniel Czy lek antydepresyjny coaxil powoduje tycie choć trochę czy też jest bez wpływu na masę ciała za wszystkie odpowiedzi z góry dziękuję serdecznie pozdrawiam i życzę miłego dnia.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Co może oznaczać ciągłe podejrzenie, że mąż mnie zdradza?

Witam, mam problem z diagnoza swojej psychiki. Problemy moje zaczely sie od mlodych lat, przez dluzszy czas mialam z tym spokój, az do teraz kiedy wyszlam za mąż, zaczelam się bać ze maz mnie. Oczywiscie daje pewne oznaki np. Oglada... Witam, mam problem z diagnoza swojej psychiki. Problemy moje zaczely sie od mlodych lat, przez dluzszy czas mialam z tym spokój, az do teraz kiedy wyszlam za mąż, zaczelam się bać ze maz mnie. Oczywiscie daje pewne oznaki np. Oglada pokryjomu jakies filmiki z kobietami, oglada sie za innymi kobietami w moim towarzystwie, mam jakies omamy ze nawet wroci do matki swojego dziecka. Dodam tylko ze bylam zdradzana juz z moim ex ktory robil to rok czasu udajac kochanego mężczyznę, mam wrazenie ze moj maz caly czas spozno wraca z pracy bo jest u innej, czy tez casami nie wraca na noc bo twierdzi ze nie chce bo sie kłócimy. Boje sie go stracic. Przez ostatni rok walczylismy bo pil alkohol, nie wracal na noc wojny w domu straszne póki sie zaszyl teraz jest spokój ale mam leki ze znowu zacznie. Proszę mi powiedziec czy to jest
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Proszę o wskazówki co powinienem ze sobą zrobić

Witam, mam 19 lat i studiuję. Nie uczęszczam na zajęcia na uczelnie, choć robię to w wybiórczy sposób jeśli się zmotywuje. Nikt z grupy kierunkowej nie lubi mnie tam z powodu poglądów, przez które byłem atakowany (rówieśnik zobaczył moje poglądowe... Witam, mam 19 lat i studiuję. Nie uczęszczam na zajęcia na uczelnie, choć robię to w wybiórczy sposób jeśli się zmotywuje. Nikt z grupy kierunkowej nie lubi mnie tam z powodu poglądów, przez które byłem atakowany (rówieśnik zobaczył moje poglądowe treści na social media i tak się zaczął atak całego kierunku na mnie, zostałem przez to wyrzucony z grupowego forum itd.). W lipcu zeszłego roku rozstałem się z mojego pierwszego związku co również mnie to ciągle prześladuje w snach, jak i pod wpływem alkoholu gdzie tęsknota się potęguje i czasem wpadam przez to w amok (takie sytuacje dzieją się na osobności), wiem że wynik rozpadu leży po obu stronach, mam to przeanalizować, ale jakoś do mojej podświadomości to nie dociera.... ponieważ ciągle moja była pojawia się w snach. Miesiąc po rozpadzie czyli w sierpniu 2018, gdy moja mama po pracy weszła do domu powiedziałem że denerwują mnie ciche dni i agresywne zachowania, które charakteryzują się szybką jazdą i wymową która wskazuje jakby chciał kogoś zabić. powiedziałem że mam dość ignoracji mamy wobec faktów i niepokojącego stanu taty. Doszło do awantury w której tata groził zrobieniem sobie krzywdy, a mama że się wyprowadza. Powiedziałem mamie że by pojechała rano i przemyślała wszystko, rano wstając zobaczyłem tatę w łazience z 0.7 wódki, cały zarzygany i zmarnowany, mama nie przejeła się tym i pojechała do rodziców. Tata aktualnie nie odzywa się tylko do mnie, do reszty ludzi normalnie. Podaje mi obiady, myje nauczynia ale nie dba o resztę dom, ogląda tylko filmy na tablecie, wpędza to dziadków w stan napięcia nerwowego i pesymizm ponieważ mieszkamy z nimi i wszystko widać gołym okiem. Z tylko ja mam z mamą stały kontakt ponieważ mnie utrzymuje mój czynsz za mieszkanie, mój brat raz lub dwa na miesiąc z nią gada. Nikt nie chce nic zrobić z tą sytuacją, każdy umywa ręce i milczy. Aktualnie czuję się jak w koszmarze i śnię koszmarami o tym jak rodzice, robią sobie krzywdę lub ja im by ukoić swój niepokój. Często mam myśli samobójcze, ale nie mam jakiejś motywacji by do tego doszło, nie czuję się na tyle słaby (tłumaczę sobie tym że pokonam wszystko i doprowadzę wszystko do ładu sam jeśli nikt nie chce, rodzina odmawia psychologa i proponuje tylko mnie). Nie wiem co zrobić, na ludzi patrzę z obrzydzeniem, umówiona wizyta z psychologiem jest za tydzień, a ja po przez izolację wpędzam się w problemy, nie wywiązuje się z umów z uczelnią i znajomymi z którymi prowadzę biznes. Pozdrawiam i z góry proszę o szerokie wskazówki.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Problem z depresją i pewnie nerwicą u 21-latki

Witam, mam problem z depresją oraz pewnie nerwicą. Na razie jestrm pod opieką lerzarza psychiatry, biorę Velafleksynę (225) i doraźnie lek uspokajający (Chlorprothixen zentiva 15mg) jednak wizytę mam dopiero za miesiąc. Lekarz chciał mi jeszcze przepisać nasenne, jendak zrozygnowałam,... Witam, mam problem z depresją oraz pewnie nerwicą. Na razie jestrm pod opieką lerzarza psychiatry, biorę Velafleksynę (225) i doraźnie lek uspokajający (Chlorprothixen zentiva 15mg) jednak wizytę mam dopiero za miesiąc. Lekarz chciał mi jeszcze przepisać nasenne, jendak zrozygnowałam, gdyż te uspokajające w razie czego mnie usypiają (zawsze ja wezmę to muszę pójść spać). Jendak problem, który teraz jest dla mnie jakwiększy to zmęczone mięśnie od ciągłego napięcia. Zarówno szczękościsk, jaki i poszczególne kończyny czy mięśnie są cały czzas spięte i tylko gdy się skupię na ich rozluźnieniu to mają one chwilę odpoczynku.... jednak jest to syzyfowa praca, ponieważ ciągle napinają się ponownie. Do tego pewna czynność, która nieco mnie uspokoaja, alw strasznie się na siebie denerwuję, że to robię - skubię usta lub kciukiem podrażniam sobię skótrę nad ustami. Czy jest jakiś sposób na to by to opanować, zniwelować? Czy dopiero dobranie kolejnych leków mi pomoże? (na terapię chodziłam, jednak były to bardziej luźne rozmowy i narzucanie swoich opinii przez terapeute, więc nic mi to nie dawało... od miesiąca nie byłam na spotkaniu i szukam sposobów na własną rękę) pozdarwiam i z góry dziękuję za odpowiedzi
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Problem z tożsamością narodową

Zdarza mi się mieć problem z tożsamością. Mam tu na myśli tożsamości narodową. Mieszkam w Polsce, ale pochodzę z jednej z grup etnicznych. Ciężko mi czasami pogodzić oba środowiska i poczuć się nich swobodnie. Czy coś można na to zaradzić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia

Mam 2 dzieci i mieszkam z matką alkoholiczką - co robić?

Mam 2 dzieci mieszkam z matką alkoholiczka ona wyzywa mnie od różnych nie wiem co mam zrobić boję się że jak zadzwonię na policje to mogą zabrać mi dzieci
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty