Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Czy możliwe, że miłość mojego chłopaka tak szybko się wypaliła?

Witam. Kilka dni temu rozstałam się z moim partnerem. Początek związku był dynamiczny. Dogadywaliśmy się cały czas. Nie było między nami kłótni, jedynie były wzajemne kompromisy, rozwiązywanie wspólnie zaistniałych problemów. Poznaliśmy wzajemnie swoje rodziny, na prawdę czuliśmy się dobrze wśród... Witam. Kilka dni temu rozstałam się z moim partnerem. Początek związku był dynamiczny. Dogadywaliśmy się cały czas. Nie było między nami kłótni, jedynie były wzajemne kompromisy, rozwiązywanie wspólnie zaistniałych problemów. Poznaliśmy wzajemnie swoje rodziny, na prawdę czuliśmy się dobrze wśród „potencjalnych” przyszłych teściów. Mieliśmy wspólne plany, oboje o siebie zabiegaliśmy i byliśmy dla siebie wsparciem. Była tylko jedna sytuacja, w której naruszył moje zaufanie, mianowicie spotkał niechcący swoją byłą. Sam mi o tym powiedział i w płaczu zapewniał, ze nie chce mieć z nią żadnej styczności i że jestem osobą, na której dotychczas najbardziej mu zależało. Wybaczyłam mu, bo mi na nim zależało, nie miałam niego wyrzutów. Przyszedł moment, gdzie przez 2 tygodnie nie widzieliśmy się, po prostu nie mieliśmy na to czasu (kwestia odległości). Po tych dwóch tygodniach, mój chłopak przyjechał do mnie i powiedział, ze przez pierwszy tydzień tęsknił, a w drugim tygodniu przestał tęsknić i stracił wszelkie uczucia do mnie. Płakał przy rozstaniu. Jedyne co mogłam zrobić, to zachowałam spokój i powiedziałam, ze akceptuje jego decyzje. Byłam w szoku. Po jakimś czasie zaczęłam płakać, kiedy wszystko do mnie dotarło. Czy to jest normalne? Czy można tak szybko stracić jakiekolwiek uczucia? Kilka dni później odezwał się, jednak tak zdawkowo. Odczułam, jakby to robił z czystego upewnienia się, ze wszystko jest wporzadku. Wzięłam to rozstanie na poważnie i poprosiłam o urwanie kontaktu na pewien czas, dopóki nie dojdę do siebie, zaakceptował to. Czy jest szansa, że jednak coś do mnie czuje? Czy jest szansa, że do mnie wróci? Minęło kilkanaście dni, a ja cały czas o nim myśle, stresuje się, nie mogę spać, to wszystko odbija mi się na zdrowiu. Jest we mnie cały czas nadzieja, ze będzie chciał wrócić i zrobi to niedługo, ze się odezwie. Ta myśl mnie blokuje. Z jednej storny chce wiedzieć, czy jest jeszcze jakaś szansa, abyśmy byli razem. Z drugiej strony jak nie ma tej szansy, to proszę o radę jak pozbyć się tego uczucia, tęsknoty, akceptacji jego decyzji. Pozwólcie mi zrozumieć, czy to możliwe stracić tak szybko wszystko, ze cała chemia się wypaliła. Czy jest jeszcze nadzieja, ze on będzie za mną tęsknił.
odpowiada 2 ekspertów:
Lek. Tomasz Budlewski
Lek. Tomasz Budlewski
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z lękiem przed wyjściem z domu?

A ja mam taki problem że przed każdym wyjściem np do sklepu lekarz itp strasznie się boję wstydzę zaraz coś kuję mnie w klatce piersiowej lekarz rodzinny przepisał mi lek cloranxen i po tym wszystko mi przechodzi zlecił mi wizytę... A ja mam taki problem że przed każdym wyjściem np do sklepu lekarz itp strasznie się boję wstydzę zaraz coś kuję mnie w klatce piersiowej lekarz rodzinny przepisał mi lek cloranxen i po tym wszystko mi przechodzi zlecił mi wizytę u psychiatry ale ja również wstydzę się iść, ale rano jak już zdecydowałam się zadzwonić to zaczęło mnie trochę piec w klatce piersiowej i czułam kołatanie w prawej strony. Proszę o rade. kobieta lat 22
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny
Dotyczy: Psychologia

Jak leczyć silny lęk u 34-latki?

Od dłuższego czasu czuję tylko lęk. Zasypiam i budzę się z silnym strachem. Boję się niemalże wszystkiego a najbardziej przyszłość jest ona dla mnie utrapieniem. Pochodzę z rodziny w której tata nadużywał alkoholu , , było raczej źle choć wielu... Od dłuższego czasu czuję tylko lęk. Zasypiam i budzę się z silnym strachem. Boję się niemalże wszystkiego a najbardziej przyszłość jest ona dla mnie utrapieniem. Pochodzę z rodziny w której tata nadużywał alkoholu , , było raczej źle choć wielu ludzi nie wiedziało że jest u nas problem. Tata miał pieniądze jeździliśmy na wakacje, kupował dobre jedzenie a rzeczywistość była taka że ja i mama byłyśmy tylko marionetkami , o wszystkimi decydował ojciec. Nie miałam wielu znajomych ani wiary w siebie by wyrwać się i tak skutkiem tego mieszkałam z rodzicami do ponad 30 roku życia. Cały czas byłam kukiełkom w rękach rodziców , ich powiernikiem do wyzalania się jak im źle w małżeństwie , wiele razy interweniowałam gdy było źle gdy dochodziło do rękoczynów. Nie mogłam nic zrobić mama popadła w chorobę psychiczną (jakoś funkcjonuje ale są dni że dopadają ja natręctwa albo się zapomina,) a tata umarł w tym roku zapił się wątroba nie wytrzymała i konał w domu... Próbuje naprawdę się staram i nic, koleżanki już dawno mają rodziny, dzieci napastują mnie pytaniami kiedy ja że już pora a mnie mdli ze strachu . W przyszłym roku mam mieć ślub a zamiast się cieszyć to chodzę cała w strachu i dostaję coraz silniejszych leków przed weselem, ciąża, porodem już nie panuję nad sobą i emocjami ...jem wszystko co wpadnie mi w ręce po czym rano katuję się dietami, palę coraz więcej papierosów i śpię jak królik , są dni że zachowuję się normalnie a są że w środku wszystko mi lata z nerwów. Podejrzewam syndrom DDA i depresję ... wiem napiszecie że idź do psychologa ale czy jest jeszcze dla mnie szansa.. wszyscy czekają na ślub aż się ustatkuje a ja nie mam nadziei że będę normalnie funkcjonować w świecie. Przecież jako żona a zwłaszcza matka będę musiała przygotować się jeszcze na większe trudy jak mam temu podołać skoro nawet rano nie potrafię wstać z łóżka i zacząć nowy dzień jak mam przeżyć poród to zniszczy mnie jeszcze bardziej, jak mam żyć i być jak normalny człowiek który nie boi się tylko żyje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak radzić sobie z silną bezsennością mając 18 lat?

Witam, od kilku lat (dokładnie 4) mam ogromne problemy ze sobą. Mam na myśli bezsenność, na którą w żaden sposób nie pomagają leki, które sama, bez wiedzy rodziców kupuję w aptece, oraz problemy z samą sobą. Od kilku lat nie... Witam, od kilku lat (dokładnie 4) mam ogromne problemy ze sobą. Mam na myśli bezsenność, na którą w żaden sposób nie pomagają leki, które sama, bez wiedzy rodziców kupuję w aptece, oraz problemy z samą sobą. Od kilku lat nie odczuwam prawdziwego szczęścia, kiedy wychodzę z domu udaję, że wszystko jest w porządku, ale tak naprawdę mam ochotę się rozpłakać. W domu bez przerwy płaczę, a kiedy nie mam na to już siły po prostu zwijam się w kłębek, siadam pod ścianą i gapię się w jeden punkt nawet kilka godzin. Stalę myślę tylko o popełnieniu samobójstwa, gdy patrzę w lustro po prostu zaczynam płakać bo obrzydza mnie ten widok, nie uważam żeby życie było czymś wartościowym. Okaleczałam się, ale nigdy nie zrobiłam tego w celu zwrócenia na siebie uwagi, po prostu chciałam dać upust swoim emocją i zawsze miałam wrażenie, że wyżycie się na samej sobie jest najlepszym rozwiązaniem. Mam za sobą 5 prób samobójczych. Ostatnia miała miejsce trzy tygodnie temu. Moja mama znalazła mnie nieprzytomną na podłodze w łazience, ponieważ specjalnie chciałam zatruć się czadem. Gdy się ocknęłam, płakałam ale tylko dlatego, że wciąż tu byłam. Pomyślałam sobie, że może powinnam w końcu powiedzieć coś mamie, która kilka lat udawała, że nie widzi jak płaczę i jak cierpię. Powiedziałam jej, że zrobiłam to celowo i że musi mnie zapisać do psychologa bo sobie po prostu sama nie daję z tym rady, mam wrażenie, że sama jestem dla siebie zagrożeniem. Myślałam, ze po tym jak jej wyznam, że próbowałam się zabić zostanę odrazu zapisana do psychologa. Minęły trzy tygodnie, moja mama udaje że nie pamięta. Kończę 18 lat w grudniu, ale czuję że po prostu nie wytrzymam tego miesiąca, ponieważ jeszcze nigdy nie było tak źle jak jest ze mną teraz. Co mam zrobić w takiej sytuacji? Jest możliwość żebym umówić się na wizytę bez rodziców?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak mogę wyleczyć wreszcie nerwicę lękową?

Witam! Od pewnego czasu przechodzę nerwicę lękową, która utrudnia mi życie. Posiadam ataki paniki, przede wszystkim będąc sama w domu lub w miejscu publicznym. Jestem swiadoma w czym tkwi problem. Żadne oddychanie, szukanie zajęcia, spacery, rozmowy, jakakolwiek forma odstresowania... Witam! Od pewnego czasu przechodzę nerwicę lękową, która utrudnia mi życie. Posiadam ataki paniki, przede wszystkim będąc sama w domu lub w miejscu publicznym. Jestem swiadoma w czym tkwi problem. Żadne oddychanie, szukanie zajęcia, spacery, rozmowy, jakakolwiek forma odstresowania nie pomaga. W danym momencie oczekuje na wizytę na terapię, natomiast do tego czasu nie mam pojęcia co mogłoby chwilowo pomóc. Proszę o jakieś wskazówki z góry dziękuję! Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co mogę przyjmować na problemy z koncentracją i pamięcią,stosując leki przeciwzakrzepowe?

Witam, Biore leki przeciwzakrzepowe. Acard non stop, Vessel duo F przez okres 6 miesiecy bede brala. Mam prace umysłową, w chwili obecnej problemy z koncentracją i pamięcią. Co moge przyjmować by poprawic swoj stan. Dziekuje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć niskie poczucie własnej wartości u 19-latki?

Odkąd tylko pamiętam zmagam się z niskim poczuciem własnej wartosci. Nie akceptuję swojego wyglądu zewnętrznego oraz osobowosci. Uważam się za osobę nieudolną i bezużyteczną. Niczego nie potrafię zrobić porządnie. Mam wrażenie że jestem w pewien sposób wybrakowana i że nigdy,... Odkąd tylko pamiętam zmagam się z niskim poczuciem własnej wartosci. Nie akceptuję swojego wyglądu zewnętrznego oraz osobowosci. Uważam się za osobę nieudolną i bezużyteczną. Niczego nie potrafię zrobić porządnie. Mam wrażenie że jestem w pewien sposób wybrakowana i że nigdy, ale to nigdy nie będę szczesliwa. Że ludzie mojego pokroju po prostu nie potrafią być szczęśliwi i dlatego przez całe swoje życie uzalają się nad sobą. Czuję że jestem zawieszona w pustce, bez poczucia przynależności. Czasami zdarzają mi się myśli nihilistyczne, rozmyślania o śmierci, ewentualnym samobójstwie. Wiem jednak że nie potrafilabym tego zrobić, ponieważ bardzo chcę żyć, po prostu bardzo często zupełnie nie wiem jak. Mam przyjaciół i wiedzą o moich problemach. Wewnętrznie czuje się jednak bardzo samotna. Mam również problemy ze snem, często wybudzam się przedwcześnie, zdarzają się całe nieprzespane noce. Nie wiem co robić. Nawet jeśli jestem po prostu głupia i niewdzieczna, nawet jeśli wymyślam sobie tylko problemy, bardzo chciałabym zmienić swoje nastawienie. Proszę o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Żaneta Maruńczak
Mgr Żaneta Maruńczak
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Gdzie mój syn może uzyskać fachową pomoc psychologa?

Witam, Mój syn ma 23lata. jak miał 12lat roztaliśmy się z mężem. Poprosił mnie niedawno o pomoc w znalezieniu psychologa bo nie radzi sobie z tym wszystkim co wydarzyło się w rodzinie i stwierdził ,że pora to zmienić. proszę o... Witam, Mój syn ma 23lata. jak miał 12lat roztaliśmy się z mężem. Poprosił mnie niedawno o pomoc w znalezieniu psychologa bo nie radzi sobie z tym wszystkim co wydarzyło się w rodzinie i stwierdził ,że pora to zmienić. proszę o pomoc i wskazanie placówki Nfz zdrowia gdzie mógłby się udać i otrzymać fachową pomoc. Jesteś z Warszawy. pzdr A.D
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co może utrudniać mi sen?

Witam, Mam problem ze snem. Kładę się spać ok.22.00 (z reguły nie mam już siły dłużej funkcjonować ). Nie ma problemów z zaśnięciem ale ze snu wybudza mnie najmniejszy hałas. Do tego mój mąż pochrapuje (czasami ciuchutko a czasami głośno jak traktor) co utrudnia mi sen. Co robić??
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć zaburzenia snu przy depresji?

Czy przyjmowanie Deprexoletu i Pregabaliny razem ma sens? Pytam w związku z problemami że snem, objawy depresyjne. Przyjmowalam na początku tylko Pregabaline 3 tabletki. Potem inny lekarz zalecił mi, żebym odstawila i zaczęła brać Deprexolet. Nie odstawilam kompletnie Pregabaliny,... Czy przyjmowanie Deprexoletu i Pregabaliny razem ma sens? Pytam w związku z problemami że snem, objawy depresyjne. Przyjmowalam na początku tylko Pregabaline 3 tabletki. Potem inny lekarz zalecił mi, żebym odstawila i zaczęła brać Deprexolet. Nie odstawilam kompletnie Pregabaliny, tylko biorę 1 tabletkę, ale za to Deprexoletu połowę tego co było zalecane. Czuję się dobrze, chociaż generalnie mam trochę problemy z czuciem uczuć. Czy to może być konsekwencja tego mixu?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Jak zaufać nowo poznanemu partnerowi?

Nie potrafie w pewłni zaufać nowemu partnerowi. Około 2 lata temu mój zwiazek rozpadł się z powodu zdrady.Po przeszło roku związałam sie z nowym partnerem lecz po okolo 2 miesiacach równiez mjie zdradził.Po paru mieaiacach weszłam w nowy zwiazek.Trwa juz... Nie potrafie w pewłni zaufać nowemu partnerowi. Około 2 lata temu mój zwiazek rozpadł się z powodu zdrady.Po przeszło roku związałam sie z nowym partnerem lecz po okolo 2 miesiacach równiez mjie zdradził.Po paru mieaiacach weszłam w nowy zwiazek.Trwa juz 9 miesiecy.Bardzo kocham swojego chłopaka,czuje sie przy nim bezpiecznie i ufam mu.Jednak czasami nagle pojawia sie taki straezny lek ze mnie zostawi i go strace.Kiedy widze ze jesg dostepny na Fb ale siw nie odzywa mam złe przeczucia i nie potrafie tego powstrzymac.Wiem ze jest wobe mnie uczciwy,okazuje mi swoje uczucia ale te mysli siedza mi w gľowie j nie potrafie sie ich pozbyć.Co mam zrobic?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak rozmawiać z dziewczyną, aby była mną zainteresowana?

Jestem zajerestrowany na sympati od 2012r.,najczesciej do kobiet/dziewczyn pisze ze ma ładne ubrania, że jestem zainteresowany nią, albo że uwielbiam spacery, jeździć na rowerze, żeby coś o sobie napisała. Nie wiem jak napisac aby dziewczyna była zainteresowana mną i odpisała mi Różnie bywa nieraz odpisze, albo nie odpisze
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Relacje

Jak zmienić relację z mężem?

Witam, nie jestem w stanie zrozumieć zachowania swojego juz teraz bylego partnera. Mam dwoje dzieci z poprzedniego zwiazku, ktory co prawda nie byl idealny, ale rozpadl sie przez relacje z nim. Jest ode mnie 15 lat starszy i na stanowisku.... Witam, nie jestem w stanie zrozumieć zachowania swojego juz teraz bylego partnera. Mam dwoje dzieci z poprzedniego zwiazku, ktory co prawda nie byl idealny, ale rozpadl sie przez relacje z nim. Jest ode mnie 15 lat starszy i na stanowisku. Zauroczyl mnie swoja delikatnoscia, spokojem, takze uroda. Wydawalo sie ze jest zupelnie rozny od mojego poprzedniego partnera i ze z nim uda mi sie stworzyc partnerski zwiazek. Bylam zakochana po uszy i dalej jestem. Co prawda poczatki byly trudne. On nie traktowal mnie powaznie. Rozpoczal zwiazek z inna kobieta, trwalo to zaledwie 3 miesiace i rozstali sie, nie z jego inicjatywy. Spotykalismy sie prawie rok czasu. Zamieszkalismy ze soba 2 lata temu. Nie jestem w stanie powidziec kiedy zaczelo sie miedzy nami psuc, poniewaz on w malo otwarty sposob wyraza swoje mysli i uczucia. I dlatego ten moment przeoczylam. Teraz jako powod on podaje moj brak zaangazowania w obowiazki domowe i obciazanie go obowiazkami zw. z dziecmi w zwiazku z podjeciem przeze mnie w ostatnim roku nauki na studiach dziennych polaczonej z praca na pelny etet. Faktycznie niejednokrotnie byl zniesmaczony moim planem zajjec i pracy, ktory nie uwzglednial wolnych weekendow. Pracowalam w weekendy do 14 od 6 rano, zeby w tygodniu moc byc obecna na studiach. Doskwieral mu takze brak urlopu, ktorego balam sie zaplanowac ma wypadek gdyby potrzebny by mi byl np. w sesji egzaminacyjnej. Do tego doszly jeszcze zaniedbania moich problemow urzedowych, grozila mi zaplata powaznej sumy pieniedzy. Co prawda poniekat wiedzialam jak te sprawe zalatwic, ale brakowalo mi odwagi czasu i sily. On zarzucal mi, ze ja mie podolam prowadzeniu takiego trybu zycia a ja robilam wszystko zeby jakos to bylo i w glebi serca mialam do niego zaufanie, ze wie jakie to wazne i wytrzyma. Na poczatku zwiazku bardzo troszczyl sie o mnie i o dzieci. Wyreczal nas we wszystkim. Z natury jest perfekcjomista. Rozmawialismy o tym czasem i sam przyznawal wtedy racje, ze do przesady. Mi bylo ciezko wycofac sie ze studiow, chociaz rozpoczelam je bardzo spontanicznie z przeswiadczeniem, ze jak mie dam rady to z nich zrezygnuje. Mialam jednak na mysli wtedy raczej skreslenie mnie z listy, aczkolwiech w mojej herarchii nke staly one nigdy na najwyzszym szczeblu. Wydawalo mi sie tez ze umniejszylabym sie w jego oczach przerywajac je. I tak przed wakacjami, po tym jak do ukonczenia zostalby mi jeden rok, sypnelo sie wszystko. Marcin oswiadczyl, ze jego milosc do mie sie wypalila. Ja obiacalam ze sie zmienie. Zrezygnowalam ze stzdiow, zalatwilam wszystkie swoje sprawy, zajelam sie domem, dziecmi. Z tym ze prosze sobie wyobrazic w jakiej merwowej atmosferze sie to odbywalo. On nie dawal mi juz zadnych szans, za wszystko krytykowal, takze dzieci. Znikal bez ostrzezenia kiedy chcial. Zablokowal swoj telefon. W pewien weekend mie wytrzymalam i zabralam dzieci do mamy. Ten stan trwa juz 2 miesiace, a on wyraznie daje mi do zrozumienia, ze na powrot nie ma szans. Jak ja mam sie teraz zachowac, do tej pory wzielam cala wine na siebie. I faktycznie czuje ze dalam plame, i to na kilku frontach. Ale czy sa to rzeczywiscie powody do zakonczenia zwiazku? Czasami mysle o jego poprzednich partnerkach. Te zwiazki takze konczyly sie po ok. 2 latach. Z podobnym zarzutem niedbalosci o dom. Nie liczac zony, z ktora byl ok. 20 lat. Co ja jeszcze moge zrobic?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak odejść od toksycznego partnera?

Dzień dobry. Nie wiem gdzie się zgłosić z moim problemem. Otóż boję się odejść od partnera z którym jestem od dwóch lat. Partner męczy mnie psychicznie. Mam dwoje dzieci rocznego synka który jest jego dzieckiem i starszy syn jest z... Dzień dobry. Nie wiem gdzie się zgłosić z moim problemem. Otóż boję się odejść od partnera z którym jestem od dwóch lat. Partner męczy mnie psychicznie. Mam dwoje dzieci rocznego synka który jest jego dzieckiem i starszy syn jest z mojego poprzedniego związku i to właśnie on dziala na mojego partnera jak Płachta na byka. Syn ma 19 lat jest w trakcie poszukiwania pracy i nie ma z czego się dokładać do rachunków. Mój konkubent codziennie nie daje mu spokoju krzyczy do niego poniza go wyzywa mówi że jest porażka życiową. Syn nie stwarza żadnych problemów woli wyjść z domu niż wydawać się z nim w dyskusję. Ja nie pracuje wychowuje młodszego syna przez co nie posiadam swoich dochodów i jestem zdana na partnera. On z kolei daje mi odliczone pieniądze tak aby starczyło tylko na jedzenie a gdzie chemiczne rzeczy jak proszek do prania płyn do naczyń czy chociaż by szampon i żąda ode mnie paragonów za zakupy jak mu się nie zgadza reszta to robi awantury tak samo poniza mnie ze nie wiem co to głód że zamknie lodówkę na kłódkę że założy kamery i będzie mnie sprawdzał. Przez niego zrobiłam się bardzo nerwowa boję się wszystkiego stresuje się gdy zbliża się godzina jego powrotu do domu ze znowu będzie czepiał się starszego syna o to że siedzi w pokoju że wchodzi do kuchni że w ogóle oddycha a mnie będzie wyzywał i poniżał że jestem złą matką bo nie potrafiłam wychować i że młodszego synka mi odbierze bo jestem nikim nie ma nic ze mnie nie stać na utrzymanie małego i że załatwi mnie tak że skończę pod mostem i że to jemu zawdzięczam mieszkanie które wywalczyłam z urzędu miasta ( komunalne) jestem najemcą tego mieszkania ale dzięki dochodom mojego konkubenta zakwalikowalam się na mieszkanie to on zapłacił kaucję i daje większą połowę za czynsz. Teraz bazując się na tym twierdzi że to jego mieszkanie i że to on tu rządzi. Nalega żebym go zameldowała żeby on miał większe możliwości do rządzenia i chce sądownie wyrzucic mojego starszego syna bo się nie nie dokłada. Nie wiem gdzie szukać pomocy jestem już wyczerpana psychicznie płaczę po nocach. On i jego rodzinka doprowadza mnie do takiego stanu ze czasem myślę że najprościej było by odebrać sobie życie ale mam dla kogo żyć dla moich dzieci muszę i chce być silna a wbrew temu jestem strasznie słaba i przestraszona tak na prawdę jestem z tym wszystkim sama. Jak są między nami jakieś kłótnie on zaraz wyzwania do rodziców i się żali robiąc z siebie ofiarę a oni wiedząc jaki on jest zamiast po prostu coś powiedzieć to jeszcze mnie straszą policją opieką bo to ja jestem najgorsza bo coś kombinuje bo nie chce go zameldować. Przez to wszystko mam problem ze zdrowiem cała się trzęsę drżą mi ręce od kilku lat mam czestoskurcze napadowe wszystko było w normie a teraz mimo brania codziennie leków czuje jak serce szarpie i ma wrażenie jakbym miała dostać zawał ale wiem że to wszystko przez stres.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy podejrzenia odnośnie autyzmu u mojego dziecka mogą być słuszne?

Dzień dobry, Jestem mamą 3-letniej córeczki. We wrześniu poszła do przedszkola, do tej pory nie miała kontaktu z rówieśnikami i nawiązywanie relacji z dziećmi w jej wieku sprawiało jej trudność. Jakby się bała, była wycofana, zdystansowana. Ze starszymi dziećmi nie... Dzień dobry, Jestem mamą 3-letniej córeczki. We wrześniu poszła do przedszkola, do tej pory nie miała kontaktu z rówieśnikami i nawiązywanie relacji z dziećmi w jej wieku sprawiało jej trudność. Jakby się bała, była wycofana, zdystansowana. Ze starszymi dziećmi nie było takiego problemu, tutaj chętnie podejmuje relacje. Adaptacja w przedszkolu przebiegła bez większych problemów, córka chętnie chodziła i nadal chodzi do przedszkola, obyło się bez płaczu i histerii. Po około 6 tygodniach Pani wychowawczyni poinformowała mnie, że córka nie zaadaptowała się z grupą, trzyma się z boku nie chce bawić się z dziećmi i o pomoc poprosiła psychologa. W domu rozmawiałam z córką i ta przyznała, że nie bawi się z dziećmi bo się wstydzi, ale chciałaby bawić się z kilkoma dziewczynkami. Nazajutrz poszłam do Pani wychowawczyni i wyjaśniłam sytuację i od tego czasu relacje córki z dziećmi poprawiły się. Później pojawił się problem z myciem rąk w przedszkolu, nie chciała tego robić i kilka razy płakała i histeryzowała, ale jak porozmawiałam z nią o tym w domu problem minął. Dzisiaj natomiast rozmawiałam z Panią psycholog, która zauważyła u mojego dziecka szereg niepokojących objawów. Zaliczyła do nich ubogą mimikę dziecka, często mruży oczy choć nie ma wady wzroku bo byłyśmy u okulisty, nie potrafi powtarzać układów na rytmice, bardziej skupia się na obserwacji dzieci, ma swoje ulubione miejsce w przedszkolu w którym przesiaduje, nie lubi być dotykana przez inne dzieci, zachęcana do zabawy nie wykazuje zainteresowania, nie nawiązuje kontaktu z rówieśnikami, mało mówi. Ostatecznie Pani psycholog stwierdziła, że to może być autyzm. Dodam ,że dziecko w domu jest zupełnym przeciwieństwem tego dziecka które opisała Pani psycholog. Córka jest pogodnym, żywym dzieckiem, bardzo dużo mówi, śpiewa, tańczy. Czasem córka mówi, że boi się hałasu. Stąd moje pytanie, czy możliwe jest aby dziecko tak skrajnie różne w przedszkolu i w domu można zdiagnozować jedynie w kierunku autyzmu?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda

Jak pomóc mojemu tacie w depresji?

witam. mój tata zmaga się z depresja. która trwa już dobre kilka lat. ale teraz stan jest tragiczny. po takim czasie zgodził się iść do lekarza który przepisał mu leki. brał je prawie 3 tygodnie gdzie czuł się po... witam. mój tata zmaga się z depresja. która trwa już dobre kilka lat. ale teraz stan jest tragiczny. po takim czasie zgodził się iść do lekarza który przepisał mu leki. brał je prawie 3 tygodnie gdzie czuł się po nich fatalnie. problem tkwi w tym ze z małych rzeczy robi straszny problem nie radzi sobie sam nie chce iść do żadnego lekarza nie chce się leczyć zagląda również do kieliszka bo wtedy śpi nie myśli nie tkwi w tym stanie w którym sobie nie radzi . jak pomóc takiej osobie ? nie hce rozmawiać nie hce słuchać. czy to jest już kwalifikacja na oddział zamknięty ? jak go skłonić do leczenia .?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy jestem zwyczajnie przewrażliwiona?

Witam, mam 19 lat i od dłuższego czasu borykam się z problemami ze swoim samopoczuciem. Właściwie to zaczęło się chyba w podstawówce, gdzie często byłam wyśmiewana na różne sposoby i to przyczyniło się do obniżenia mojej samooceny. Na początku nie... Witam, mam 19 lat i od dłuższego czasu borykam się z problemami ze swoim samopoczuciem. Właściwie to zaczęło się chyba w podstawówce, gdzie często byłam wyśmiewana na różne sposoby i to przyczyniło się do obniżenia mojej samooceny. Na początku nie było to nic poważnego. Co prawda już wtedy miałam problemy z autoagresją, ale nie były one tak częste i wtedy jeszcze nawet wierzyłam, że to przejściowe. Z czasem jednak brak akceptacji zmienił się w nienawiść do samej siebie. Zaczęło się od problemów z jedzeniem. Uznałam, że moja sylwetka nie wygląda tak jak powinna i próbowałam się odchudzać na dość niewinne sposoby. Próby stracenia na wadze można podzielić na takie 'epizody' które przytrafiają mi się do dziś - na przemian z okresami, w którym jadłam bardzo dużo. Ostatnim razem ograniczałam jedzenie kilka miesięcy temu, zdarzało mi się głodzić i nawet dla moich bliskich zaczęło to być widoczne. W takich okresach czułam jednak, że mam nad sobą kontrolę i zupełnie nie żałuję tego co robiłam, by zrzucić na wadze. W liceum chodziłam na terapię, która co prawda nie była związana z jedzeniem, a właśnie z moim obniżonym nastrojem i samookaleczaniem. Prawdę mówiąc nie chciałam wtedy pomocy, więc dużo rzeczy zataiłam, innych po prostu się wstydziłam. Terapia skończyła się po kilku miesiącach (terapeutka uznała, że może przyda się 'przerwa', pomimo tego, że sama uznała, że jest gorzej niż było). Do teraz nie byłam w stanie się zmusić do tego, by poszukać pomocy, mimo, że w pewnym momencie sama zaczęłam jej chcieć. Myśli samobójcze, które też już miewałam ostatnio nasiliły się razem z poczuciem bycia bezwartościową, wróciłam też do samookaleczania i zdarzają mi się niekontrolowane napady płaczu, gdzie nie mogę się uspokoić i mam problemy ze złapaniem oddechu. Ciągle czuję, że nie jestem w stanie poradzić sobie z niczym co czeka mnie w przyszłości, że do niczego się nie nadaję i powinnam ze sobą skończyć. Z drugiej strony zaś zastanawiam się, czy naprawdę mam jakiś problem, czy przypadkiem czegoś sobie nie wmawiam. Psychiatra trzy lata temu powiedziała, że mój smutek i problemy z robieniem sobie krzywdy są tylko przejściowe, więc może naprawdę nic mi nie jest i jestem po prostu przewrażliwiona?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z silną zazdrością w związku?

Mam pytanie do lekarza a wlasciwie moge nazwac to krzykiem o pomoc mojego problemu ktorego zdaje sobie sprawe.Mam 32lata od 14 lat jestem w stalym zwiazku mamy czworo dzieci.Miedzy nami bylo roznie obopulna zdrada-12lat temu wybaczylismy sobie i do tej... Mam pytanie do lekarza a wlasciwie moge nazwac to krzykiem o pomoc mojego problemu ktorego zdaje sobie sprawe.Mam 32lata od 14 lat jestem w stalym zwiazku mamy czworo dzieci.Miedzy nami bylo roznie obopulna zdrada-12lat temu wybaczylismy sobie i do tej pory jestesmy para.Moj problem polega na chorobliwej zazdrosci o wszystkie kobiety te w realu,tv,teledyskach,reklamach,gazetach.Juz wiele lat temu zabronilam partnerowi patrzec na nie robilam karczemne awantury gdy przypadkiem w reklamie byla kobieta w bikini,zablokowalam kanaly muzyczne gdzie w mojej ocenie teledyski epatuja erotyzmem itd.Zdaje sobie sprawe z powago mojego problemu wiem ze ranie moim zachowaniem partnera ale to jest silniejsze ode mnie.Gdy przypadkiem w filmie zobaczy naga lub wpolnaga kobiete-prawie w kazdym filmie sa to gotuje sie we mnie od srodka,wybucham placzem i nie potrafie opanowac tego uczucia on dla swietego spokoju sie odwraca ale we mnie siedzi tylko to ze ja zobaczyl i mnie to rani.To takie uczucie ktorego nie da sie opisac to nie jest zwykla zadrosc tylko niesamowity bol,zal,przykrosc duszy.Probowalam zrozumiec skad to sie bierze?Od wielu lat nie okazujemy sobie uczuc tak jak na poczatku zwiazku czasem sie przytulimy nie calujemy sie od wielu wielu lat choc to bardzo lubie on nie sex 1-2 w tygodniu z reguly z mojej inicjatywy jemu starczy 4 razy na miesiac zreszta co to za sex 5min i tylko on jest zaspokojony.Pomimo to wiem ze mnie kocha to sie czuje,wiem ze mnie nie zdradza.Nie wiem jak poradzic sobie z ta moja chora zazdroscia.Probowalam u psychologa nic to nie dalo ona wciaz jest i wciaz sie poglebia.Mam momenty gdy jestem bardzo wesola a taka gola lub wpolnaga kobieta w urywku reklamy ktora zdarzyl zobaczy moj partner diametralnie zmienia moj nastroj w przygnebienie,frustracje,placz i niesamowity bol od srodka.Prosze o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak radzić sobie w relacjach z kobietami?

Mam problemy ze znalezieniem miłości, dziewczyny swojej, czyli kochanki dla siebie. Nie umiem pisać do dziewczyn, kochanek na sympatia, Edarling innych portali randkowych. Nie wiem co do dziewczyn napisać, kiedyś pisałem że bardzo mi się podoba, zainteresowany jestem nią, opisałem... Mam problemy ze znalezieniem miłości, dziewczyny swojej, czyli kochanki dla siebie. Nie umiem pisać do dziewczyn, kochanek na sympatia, Edarling innych portali randkowych. Nie wiem co do dziewczyn napisać, kiedyś pisałem że bardzo mi się podoba, zainteresowany jestem nią, opisałem o sobie jaki jestem, co robię, hobby itp. Podałem się niestety i nie pisze na portalach randkowych. Do kogo udać się, do jakiego lekarza aby pomógł mi doradzić, jak napisać wiadomość, do dziewczyn, kiedy pytać się o telefon i kiedy ustawiać się?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy lek Dulsevia jest lekiem uzależniającym?

Witam, chciałem się dowiedzieć, czy lek dulsevia jest lekiem uzależniającym i czy leczeniu depresji - okres 2 lat jej zażywania jest odpowiedni. Czy są przypadki ludzi, którzy z niej zeszli i funkcjonują tak jak wcześniej?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Patronaty