Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co oznacza ciągłe zmęczenie u 18-latki?

Witam, od pewnego czasu (około 1 miesiąca) dokucza mi silne zmęczenie, nie mam siły na nic, jak rano wstaje i myślę o tym, że czeka mnie cały dzień to odechciewa mi się żyć, czasem mam myśli samobójcze ( ale chyba... Witam, od pewnego czasu (około 1 miesiąca) dokucza mi silne zmęczenie, nie mam siły na nic, jak rano wstaje i myślę o tym, że czeka mnie cały dzień to odechciewa mi się żyć, czasem mam myśli samobójcze ( ale chyba nie mogłabym tego zrobić), czuje się samotna choć wiem że mam w okół siebie wiele osób, ciężko mi przychodzi nauczenie się czegokolwiek. Mam 18 lat i nie wiem czy to są jakieś poważne objawy i czy się tym przejmować.. Dodam jeszcze, że okaleczam się raz na jakiś czas. Nie wiem co mam robić. Trochę boję się wizyty u lekarza..
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Michał Lenard
Lek. Michał Lenard

Jak radzić sobie z napadami złości mając 21 lat?

Witam. Mam 20 lat i jestem dziewczyną. Proszę o pomoc bo nie wiem jak sobie radzic z moimi napadami złości. Dodam, że mieszkam z narzeczonym i to on jest ofiarą na której rozładowuje swoją agresję. Zauważyłam, że to nasila się... Witam. Mam 20 lat i jestem dziewczyną. Proszę o pomoc bo nie wiem jak sobie radzic z moimi napadami złości. Dodam, że mieszkam z narzeczonym i to on jest ofiarą na której rozładowuje swoją agresję. Zauważyłam, że to nasila się coraz bardziej. Nie wiem czy to ma związek z moim dzieciństwem, którego wogole nie miałam ... Moje napady złości nasilają się od półtora roku. Wcześniej było to mniejsze teraz jest gorzej bo nie radzę sobie sama ze sobą. Wszystkiego zaczęło się od tego kiedy mama mojego narzeczonego zaczęła ingerować w nasze życie. Cały czas mnie pouczała. Dała mi odczuć, z jestem do niczego. Było mi przykro. Później zaczęła podpuszczać narzeczonego na mnie i zaczęło się piekło ... Zaczęły się podejrzenia z jego strony brak zaufania. Trwało to długo że z czasem zaczęłam się przy każdej kłótni pakować i uciekać od niego oczywiście szukał mnie i tak historia się ciągłą że się godzilismy i wracałam. I tak non stop zaczęły się moje złości później jak się polocilam z kims czy coś nie było po mojej myśli pierwszą osobą , na której się wyżyłam był on. Później dostawałam furi gdy zaczol mnie opiepszać zaczęłam się pakować co powodowało wściekłość w nim .... I zawsze próbował się dogadać niestety ja byłam mądrzejsza i chciałam mu dopiec żeby mu pokazać sama nie rozumiem tego dlaczego tak robię. To wszystko trwa do dziś kiedy jestem spokojna jestem dobra zawsze każdemu pomogę. I sam mi to mówi że lubi mnie taka. Było dobrze między nami przez chwilę dopóki znów nie dostałam ataku. Wtedy on i jego mama nazwali mnie psychiczną i że jestem jak moja matka bo ona jest taka sama. I znów podejrzenia były .... Jak to uyszałam miałam dość. Kiedy emocje opadły postanowiliśmy z narzeczonym iść do psychologa gdy to się stało okazało się , że Pani psycholog obwiniła mnie, że wina leży po mojej stronie, że to ja się powinnam zmienić . Kiedy wróciliśmy do domu dostałam ataku. Wtedy chłopak zaczoł wydzierać się na mnie i podejrzewać mnie, jego mama znów zaczęła stać po jego stronie. Ja byłam wrogiem. Wtedy postanowiłam, że skończę ze sobą na szczęście się nie udało. Później znów było dobrze. I tak zawsze pakńowanie wyprowadzki uciekanie zaczęło mnie to męczyć mojego narzeczonego też. Pewnego dnia poszłam do lekarza stwierdził u mnie nerwice dał leki na nerwy. Gdy je brałam nie byłam aż tak nerwowa . Ochłonęłam trochę i odpoczęłam zrozumialam, że to przez nerwy . Gdy leki się skończyły przez chwilę było ok. Ale później znowu jak coś zrobiłam to było źle i byłam winna . To spowodowalo, że od nowa przestałam nad sobą panować i znów wróciła agresja. Boje się , że wkońcu dojdzie do tego , że uderzę narzeczonego ... Bo nie panuje nad sobą i jak nie mam na kim wyzywam się na nim i na sobie bije się po brzuchu męczę się tym bo nie chce tak. Chcę być taka jak kiedyś a nie wiem jak to zrobić ... Wiem, że robię źle wiem że zachowuje się jak wariatka . Proszę pomóżcie mi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy stres mógł spowodować pieczenie skóry?

Witam. Na wstępie informuję, iż w 2014 i 2016 miałem epizody polineuropatii czuciowo-ruchowej (zespół Guilliana-Barrego) poprzedzone infekcją górnych dróg oddechowych. Od wczoraj odczuwam dziwne wrażenie na skórze gdy jej dotykam w niektórych miejscach (lewa stopa, lewa ręka, pod pachą i... Witam. Na wstępie informuję, iż w 2014 i 2016 miałem epizody polineuropatii czuciowo-ruchowej (zespół Guilliana-Barrego) poprzedzone infekcją górnych dróg oddechowych. Od wczoraj odczuwam dziwne wrażenie na skórze gdy jej dotykam w niektórych miejscach (lewa stopa, lewa ręka, pod pachą i lekko na klatce piersiowej) - jakby była poparzona słońcem, ale nie ma żadnych śladów ani zmian na skórze. Piecze tylko przy dotyku. Podejrzewałem, że to nawrót polineuropatii ale nie miałem żadnej infekcji ani nie odpowiada to poprzednim objawom. Dzień przed wystąpieniem objawów lub też kilka dni byłem narażony na silne emocje, stres, kłótnie, oraz zdarzenie drogowe z moim udziałem. Spożywałem też małe ilości alkoholu w tych dniach( nie podczas zdarzenia drogowego). Czy stres, nerwy i emocje mogły spowodować taki objaw? Czy to zniknie samoistnie, czy należy podjąć jakieś kroki? Pozdrawiam!
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Budlewski
Lek. Tomasz Budlewski

Jak określić swoje uczucia do chłopaka?

Dzień dobry ostatnio męczy mnie pewien problem. Byłam z zwiazku prawie 4 lata ale bardzo mnie zranił i zostawił trochę to przeżywałam ale z czasem było lepiej. Po 3 miesiącach poznalam chłopaka i dobrze spędzało mi sie z nim czas... Dzień dobry ostatnio męczy mnie pewien problem. Byłam z zwiazku prawie 4 lata ale bardzo mnie zranił i zostawił trochę to przeżywałam ale z czasem było lepiej. Po 3 miesiącach poznalam chłopaka i dobrze spędzało mi sie z nim czas i wgl. Gdy powiedział że mnie kocha ja nie czułam tego tak jak on wiedział o tym i powiedzial ze mam sie nie martwić nie śpieszy sie. Teraz jesteśmy 2 miesiące razem i nie wiem co czuje ciągle sie nad tym zastanawiałam bo nie czuje takiej tesknoty jak on. Ale miałam ochote go pocalowac i przytulić. Gdy spędziłam z nim jakiś dzien bylam szczesliwa ale czulam jakoms blokade ze nie umiem jakos w głębi tego poczuc. Mam jakoms taka chorobe wmawiania i nie wiem czy to nie bylo przez to.. Od 2 dni wmawiam sobie ze kompletnie nic nie czuje i tak na prawde odczuwam ze mi nawet nie zalezy.. Jest super chłopakiem takiego kogoś potrzebuje. Pragnę dodać ze mialam depresje i jestem zapisana na psychoterapie. Tylko nie wiem co robić teraz ufac sobie ze go nie kocham czy moze byc tak ze przez te wmawianie na prawdę tego nie czuje? Bo jeśli wczesniej cos czulam zadawalam sobie pytanie a co jeśli to nie jest to? Jesli go zranisz? I od dwóch dni kompletnie nie czuje nic jak z nim bylam ciagle o tym myślałam ani na trochę nie umialam od tego odbiec. Moge sb wszystko wmowic nawet ze komus zrobilam krzywdę. Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Dotyczy: Psychologia Relacje

Co mogło być przyczyną mojego koszmaru i dolegliwości po nim?

Wczoraj miałem straszny koszmar. Nie pamiętam treści całego snu ale byłem w jakimś pomieszczeniu z kimś - nie wiem kto to był bo nie widziałem postaci ale czułem jej obecność- postać ta kazała mi - telepatycznie - otworzyć coś i... Wczoraj miałem straszny koszmar. Nie pamiętam treści całego snu ale byłem w jakimś pomieszczeniu z kimś - nie wiem kto to był bo nie widziałem postaci ale czułem jej obecność- postać ta kazała mi - telepatycznie - otworzyć coś i zajrzeć tam, kiedy to zrobiłem zobaczyłem coś jakby powłokę, materiał, kokon. Kiedy się przybliżyłem coś się w tym zaczęło ruszać i tak jakby chciało wyjść i mnie złapać ale nie fizycznie tylko energetycznie. Ta postać nie była fizyczna tylko energetyczna jak duch. Mimo że chciałem uciec to nie mogłem się poruszyć a to coś było coraz bliżej stojąc przede mną ale i zarazem otaczając mnie dookoła i kolor tego kokonu zaczął zmieniać barwę na czerwono. Wtedy się obudziłem jakoś tak dziwnie nie krzycząc a wyjąc bardziej - przy czym obudziłem innych a i chyba sąsiedzi też mnie słyszeli - . Po przebudzeniu nadal, mimo że żona zapaliła światło i do mnie coś mówiła widziałem wszystko na czerwono jeszcze przez dobre kilka minut i nadal czułem obecność tej postaci dookoła mnie. Rozbolała mnie głowa tak jakbym miał bardzo wysokie ciśnienie a serce chciało mi wyrwać się z klatki piersiowej. Dalej jestem przerażony i nie wiem czy w ogóle się dzisiaj położyć a głowę nadal czuję jakby ktoś mi do niej napompował powietrza.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak mam wyleczyć depresję?

Jak mam walczyć z depresją boję się wszystkiego juz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak na nowo cieszyć się życiem?

Facet 36lat wszystko mnie wkrwia. Od chyba zawsze. Unikam ludzi bo są monotonni nudni wiecznie problematyczni mam z 5ciu znajomych. Oglądam tv i nagle reklama i krwa co gwno znowu jakieś winogrona z biedry i pstrykam po kanałach i wszędzie... Facet 36lat wszystko mnie wkrwia. Od chyba zawsze. Unikam ludzi bo są monotonni nudni wiecznie problematyczni mam z 5ciu znajomych. Oglądam tv i nagle reklama i krwa co gwno znowu jakieś winogrona z biedry i pstrykam po kanałach i wszędzie to samo. Jestem żonaty i mamy 14miesięcznego synka i mnie to przerasta wszystko, nie mam siły na nic wszystko wydaje mi się trudne nie do przejścia ta sama praca od 6ciu lat jest nudna do znudzenia. Mam czasem wrażenie że jestem głupszy jak 5czy 10lat temu jakiś opuźniony niedorozwinięty...nie wiem po co to pisze. Jakby to miało coś dać..nie mam czasu ani forsy na psychologów za 170zł/h bo zarabiam 1/10tej kwoty na godzinę. Myślę poprostu że nic więcej nie osiągnę i zawiodę syna żone i siebie. Inni mają sukcesy i td a ja ani lubiany ani uzdolniony ani wykształcony i wszystko jest takie gwniane.

Jak przekonać partnera do legalizacji związku?

Jestem z partnerem prawie 5 lat, mamy trzyletniego syna i mieszkamy razem od 3-4 lat. Od jakiegoś czasu zaczęłam delikatnie dawać do zrozumienia partnerowi że może czas najwyższy zrobić następny krok w naszym życiu iu. Chodziło mi o oświadczyny.ale on... Jestem z partnerem prawie 5 lat, mamy trzyletniego syna i mieszkamy razem od 3-4 lat. Od jakiegoś czasu zaczęłam delikatnie dawać do zrozumienia partnerowi że może czas najwyższy zrobić następny krok w naszym życiu iu. Chodziło mi o oświadczyny.ale on powiedział że nie będzie ze mną rozmawiać na ten temat. Bardzo mnie to zabolało ponieważ chciałabym już zapieczętować ten związek w końcu nie układa nam się najgorzej. On ciągle unika tematu i widać że nie chce tego zrobić. Miał tyle okazji ale wiecznie ma wymówkę. Nie wiem co robić czasami wydaje mi się, że on po prostu nie traktuje naszego związku tak poważnie i wie że kiedyś możemy się rozstac. Jak z nim rozmawiac? Każda próba rozmowy o ślubie czy zaręczynach kończą się sprzeczka
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy możliwa jest miłość osób starszych?

Witam serdecznie-bardzo dużo przeczytałam o miłości pomiędzy osobami w trzecim wieku,lecz nie wiem jak mam traktować to uczucie,które mnie fascynuje obecnie.Jestem w rozterce i sama sobie z tym nie poradzę,czy to możliwe,że zakochuję po raz trzeci i w dodatku na... Witam serdecznie-bardzo dużo przeczytałam o miłości pomiędzy osobami w trzecim wieku,lecz nie wiem jak mam traktować to uczucie,które mnie fascynuje obecnie.Jestem w rozterce i sama sobie z tym nie poradzę,czy to możliwe,że zakochuję po raz trzeci i w dodatku na odległość ? Postaram się opisać w miarę krótko i zrozumiale-miałam dwóch mężów-pierwszy polak 2 córki,potem 12 lat wdowieństwa.Wyjechałam do Włoch dorobić sobie do renty,po półrocznym pobycie wyswatano mnie ze wspaniałym mężczyzną z którym po miesiącu znajomości zamieszkałam u niego i po pół roku pobraliśmy się.Z jego strony było wielkie zaangażowanie okazywane na każdym kroku,z mojej strony był większy rozsądek i stabilizacja,oraz rozwijające się uczucie "Amore",tak było przez prawie 10 lat. Wróciłam do kraju i raz do roku jeżdżę do Włoch i dalej zwiedzam ten piękny kraj. W tym roku na początku września będąc z przyjaciółką na spacerze robiąc sobie wzajemnie zdjęcia podszedł do nas sympatyczny starszy pan i poprosił tylko mnie abym pozwoliła mu zrobić fotki jego aparatem,pomyślałam spontanicznie-czemu nie....potem po rozmowie prawie godzinnej,wyjaśnił,że pasjonuje się fotografią,kocha świat i ludzi i chciałby kontynuować znajomość ze mną.Wymieniliśmy nr. telefonów i co dalej ?Chyba dopadła nas wzajemna "strzała amora"wydzwaniał do mnie prosząc o ponowne spotkanie,oczywiście wraz z koleżanką,lecz niestety więcej się nie spotkaliśmy,gdyż miałyśmy zaplanowane wycieczki.Każdego dnia naszego pobytu przyjeżdżał sto km. do naszej pobytowej miejscowości z nadzieją na spotkanie.Obecnie ponad miesiąc każdego dnia widzimy i słyszymy się po kilka razy dziennie przez whatsapp obojętnie gdzie się znajduje,jest wdowcem od 2 lat,mieszka sam i twierdzi że dla niego jestem prezentem od Boga.Wyznaje miłość itd.itp. prowadzimy rozmowy na każdy temat nawet "tabu"mówiąc,że zademonstruje przez wideo jaki mam na niego wpływ.Znam mentalność i temperament włochów są spontaniczni,lecz dla mnie pewne nowatorskie poczynania w "tabu" nie istnieją przez internet."Chciałabym,a boję się"Prosi abym przyleciała do niego możliwie szybko,on do Polski obiecuje przylecieć wiosną {nigdy nie był} nawet na dłużej,ponieważ ma zobowiązania z agencją fotograficzną.Muszę się przyznać,że darzę go wielką sympatią i uczuciem "motylki w brzuchu"jak mam to sobie wytłumaczyć "czy to jest miłość czy kochanie".Zdaję sobie sprawę,że jestem dorosła i decyzja należy do mnie co zrobię i jak zrobię,lecz zastanawiam się czy wierzyć pięknym słowom i co dalej z miłością na odległość,czy cieszyć się uczuciami i fascynacją w starszym wieku ?"Tu i teraz".Nie proszę o poradę,tylko pytam-czy taka miłość jest możliwa ????Dziękuję z góry za opinię.Serdecznie pozdrawiam Waszą redakcję
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dotyczy: Psychologia Emocje

Jak powinno zachowywać się dziecko w przedszkolu?

Witam, Syn ma 3lata i 3mce. Od 4,5 mies chodzi do przedszkola. Przez 4mies wychowawcą była p. Ola i nie miała uwag, ale jak dopytałam później to też głównie bawił się sam. Od 3tyg wychowawcą jest p. Ania (grupa ta... Witam, Syn ma 3lata i 3mce. Od 4,5 mies chodzi do przedszkola. Przez 4mies wychowawcą była p. Ola i nie miała uwag, ale jak dopytałam później to też głównie bawił się sam. Od 3tyg wychowawcą jest p. Ania (grupa ta sama) i juz pierwszego dnia zgłosiła, że syn nie bawi się z innymi dziećmi. Jak zapytałam, czy jest tak zawsze, to powiedziała, że parę razy np. budował z kimś klocki. Po zdjęciach widzę, że jeśli są tańce w parach to bierze udział. Nie przeszkadza mu, gdy np. jakieś dziecko siedzi obok. Użyła sformułowania. że syn jest obserwatorem. Jest inteligentnym chłopcem, z dziećmi z rodziny, trochę starszymi, z ktorymi ma kontakt raz na miesiac bawi się świetnie. Na placu zabaw woli bawić się z rodzicami niż z innymi dziećmi. Czy syn ma problem, czy ma prawo się tak zachowywać? Z przedszkola wraca w dobrym humorze.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Paweł Szadkowski
Lek. Paweł Szadkowski

Co może znaczyć szybkie bicie serca i problemy z oddychaniem w sytuacjach stresowych?

W sytuacjach bardzo stresowych kiedy serce zaczyna szybciej bić zaczyna mi się odbijać i czuję, że gubię oddech tzn. jakby mam przeszkodę w płucach. Nie wiem co jest tego powodem? Zrobione badania: ekg serca, echo serca, morfologia. Wyniki są w normie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak radzić sobie ze stresem na studiach?

Dzień dobry. Zaczęłam właśnie studia, mam 23 lata. Przed studiami miewałam lęki, które udało mi się pokonać. Jednak będąc obrębie na studiach odczuwam silny stres w stosunku do ludzi do samego bycia na uczelni. Jestem już 2 tygodnie a cały... Dzień dobry. Zaczęłam właśnie studia, mam 23 lata. Przed studiami miewałam lęki, które udało mi się pokonać. Jednak będąc obrębie na studiach odczuwam silny stres w stosunku do ludzi do samego bycia na uczelni. Jestem już 2 tygodnie a cały czas miewam czy przyspieszone bicie serca, osłabienie, coś w rodzaju nie pełnej paniki i to na każdych zajęciach. Jednak zastanawiam się czy w takiej sytuacji dalej powinnam kontynuować studia? Próbuje się przyzwyczaić ci obyć, udawało mi się już pokonać mogę emocje ale niestety ostatnio z tego stresu-paniki nie poszłam na zajęcia..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy jest możliwe wystąpienie autyzmu i choroby psychicznej jednocześnie?

Witam serdecznie. Lekarz początkiem leczenia powiedział, że jako diagnozę wpisze mi schizofrenię paranoidalną z racji możliwości refundacji leków, co było dla mnie istotne, dodając na podstawie zgłaszanych skarg, że może to być choroba afektywna dwubiegunowa. Po 10 latach leczenia i... Witam serdecznie. Lekarz początkiem leczenia powiedział, że jako diagnozę wpisze mi schizofrenię paranoidalną z racji możliwości refundacji leków, co było dla mnie istotne, dodając na podstawie zgłaszanych skarg, że może to być choroba afektywna dwubiegunowa. Po 10 latach leczenia i zwiększenie dawki neurotopu z 300 na 900 przyniosło pozytywną poprawę w stabilizacji nastroju. Tkwić w F20 czy dążyć do zmiany diagnozy. Jaka różnica jest dla lekarza medycyny pracy w przypadku choroby afektywnej dwubiegunowej a F20. Kolejne pytanie które mnie nurtuje to spektrum autyzmu. W teście czynnika AQ wychodzi mi 39/50 pkt. Czy jest możliwym występowanie autyzmu i jednej z powyższych jednocześnie? Przepraszam, że nie pytam swojego lekarza, jednak nie mam pewności co do słuszności kierunku leczenia, tym bardziej że w dwu różnych szpitalach jedni specjaliści wykluczyli schizofrenię, natomiast w innym zgodzili się z mym lekarzem leczącym. W żadnym z tychże szpitali nie podano mi jednak wyższych dawek leków stabilizujących nastrój.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak zwalczyć swój lęk przed wypadkiem samochodowym?

Lęk przed wypadkiem samochodowym, a prawo jazdy Boję się jazdy komunikacją szczególnie na drogach ekspresowych, autostradach, wszędzie tam gdzie jeżdżą tiry. Zazdroszczę innym, że mogę sobie spokojnie jechać do pracy i np. czytać książkę, a ja w tym czasie skupiam... Lęk przed wypadkiem samochodowym, a prawo jazdy Boję się jazdy komunikacją szczególnie na drogach ekspresowych, autostradach, wszędzie tam gdzie jeżdżą tiry. Zazdroszczę innym, że mogę sobie spokojnie jechać do pracy i np. czytać książkę, a ja w tym czasie skupiam się na drodze i obserwacji czy nie dojdzie do wypadku. Niestety na co dzień dojeżdżam drogą ekspresową, a tam tirów nie brakuje. Jeszcze bardziej boję się przemieszczać takimi drogami jako pasażer osobówkami, autobus jest większy więc dla mnie bardziej bezpieczniejszy. Oprócz tych lęków mam jeszcze inne np. lęk wysokośći, praktycznie wszędzie gdzie jest jakieś większe ryzyko, że coś może się stać. Jednak najbardziej utrudnia mi życie lęk przed wypadkiem samochodowym. Czy w ogóle mogę zapisać się na prawo jazdy? Bo bardzo chciałabym się przełamać, najwyżej nie wjeżdżałabym na autostrady itp.Niestety na tą chwilę nie stać mnie na prywatne wizyty. Wiem, że najlepsza dla mnie byłaby psychoterapia. Zapisałam się na wizytę do psychiatry, bo łatwiej się dostać na nfz. Ale zastanawiam czy psycholog nie byłby lepszy. Psychiatry się obawiam ze względu na to, że zawsze to już "zostanie w papierach" i że np. będę się musiała przyznać do tego robiąc prawo jazdy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Czy partner ma poważne zamiary?

Jestem w zwiazku 8 lat i mój chłopak od 2 lat nie wie co do mnie czuje mówi że szkoda mu tych lat spędzonych wspólnie I że się przyzwyczaił gdy to pytam czy chce się rozstać to mówi że nie... Jestem w zwiazku 8 lat i mój chłopak od 2 lat nie wie co do mnie czuje mówi że szkoda mu tych lat spędzonych wspólnie I że się przyzwyczaił gdy to pytam czy chce się rozstać to mówi że nie wie. Kiedyś mieliśmy wspólną plany ja od zawsze chciałam mieć rodzinę i on też zawsze mówił że też tego chce. Teraz jest tak że jakie kolwiem zadam mu pytanie jest odpowiedz albo może albo nie wiem, ja to mimo wszystko kocham. Chciałabym żeby on był ze mną szczery powiedział nie chce rodziny żony i dzieci twoja decyzja będziesz ze mną? On przestał też, że mną rozmawiać mówi że nie ma ochoty tak jak kiedyś rozmawiać. Woli wychodzić że znajomymi na imprezy żeby ze mną nie siedzieć. Nie mogę to zrozumieć. Czy on może czeka żebym to ja zerwała A nie on.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co zrobić w przypadku mylenia słów?

Witam, mam 19 lat o 5 miesięcy mam DD od 3 miesięcy biorę lek escitalopram, derealizacja prawie odeszła oraz wszystkie inne objawy. Denerwuje mnie tylko jedna rzecz, myle zdania i słowa. Mówię zupełnie na odwrót, niekiedynie pamiętam co robiłam wcześniej... Witam, mam 19 lat o 5 miesięcy mam DD od 3 miesięcy biorę lek escitalopram, derealizacja prawie odeszła oraz wszystkie inne objawy. Denerwuje mnie tylko jedna rzecz, myle zdania i słowa. Mówię zupełnie na odwrót, niekiedynie pamiętam co robiłam wcześniej itd. Co to może być i czy to normalne? Niekiedy zapominam jak nazywają się rzeczy..
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko

O czym może świadczyć bujanie się w przód i w tył u 3-latka?

Witam. Moj 3 letni syn buja sie w tyl i przod, robi to tylko na kanapie jak ma miekkie oparcie. Zaczelo sie gdy skonczyl roczek, najpierw bujal sie gdy slyszal muzyke, potem bujal sie gdy byl senny I tak zasypial.... Witam. Moj 3 letni syn buja sie w tyl i przod, robi to tylko na kanapie jak ma miekkie oparcie. Zaczelo sie gdy skonczyl roczek, najpierw bujal sie gdy slyszal muzyke, potem bujal sie gdy byl senny I tak zasypial. Trwa to do dzisiaj. Na codzien jest zdrowym usmiechnietym chlopcem. Nie ma problemow z mowa, mowi bardzo laddnie, calymi zdaniami. Nie jest nadpobudliwy. Na placu zabaw uwielbia hustawki moze sie bujac na nich bardzo dlugo. Tworzymy pelna rodzine. Synek jest naszym pierwszym dzieckiem, martwi mnie jego zachowanie I reakcja znajomych jak widza to jego " bujanie " . Jak go tego oduczyc ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Do jakiego lekarza się udać w przypadku podejrzenia depresji i nerwicy?

Paranoja, depresja, nerwica. Wszystko na raz. Witam Od kilku lat zauwazam u siebie objawy trzech powyzszych schorzen. Kilka razy juz mialem atak paniki gdzie wzywane bylo pogotowie, czesto nie mam ochoty wstac z lozka by rozpoczac nowy dzien,... Paranoja, depresja, nerwica. Wszystko na raz. Witam Od kilku lat zauwazam u siebie objawy trzech powyzszych schorzen. Kilka razy juz mialem atak paniki gdzie wzywane bylo pogotowie, czesto nie mam ochoty wstac z lozka by rozpoczac nowy dzien, nie widze radosci z rzeczy, ktore kiedys dawaly mi przyjemnosc, mam wrazenie ze jestem sledzony, ze ktos na mnie powoli, skrupulatnie polóje by zrobic mi krzywde badz tez zabic. Czasem kogos widze i nie jestem pewien czy to na prawde. Znam definicje powyzszych schorzen. Tyle tylko ze te objawy schorzen wystepoja kiedy nie ma jakichkolwieg logicznych uzasadnien by mogly wystapic. Co jednak jezeli w moim przypadku wszystkie te objawy maja uzasadnienie. Gryze sie z demonam przeszlosci. Zrobilem kiedys cos czego bardzo zaluje a wlasciwie zachowalem sie w stosunku do kogos bardzo nieodpowiedzialnie i mam ogromne wyrzuty sumienia. Wydaje mi sie, ze ta osoba moglaby sie po latach probowac zemscic przez to nagle w okolicy, w ktorej mieszkam zaczalem zaowazac pojawiajacych sie ludzi z towarzystwa tej osoby. Ludzie ci nie koniecznie nalezą to tych milych stad tez moje paranoje. Ja juz wariuje. CZy lekarz tu pomoze?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak radzić sobie z ograniczaniem przez męża?

Witam. Jestem w związku 6 lat ( rok po ślubie ). Mąż jest starszy ode mnie o 13 lat. Ja mam 32. Naszym głównym problemem chyba jest fakt , że mąż ciągle mnie ogranicza.Mieszkamy w okolicy w której , on... Witam. Jestem w związku 6 lat ( rok po ślubie ). Mąż jest starszy ode mnie o 13 lat. Ja mam 32. Naszym głównym problemem chyba jest fakt , że mąż ciągle mnie ogranicza.Mieszkamy w okolicy w której , on się wychował więc co za tym idzie on ma tu mnóstwo znajomych , ja wogole.Przez jego zachowania , zerwałam kontakty ze wszystkimi znajomymi ( jego zdaniem nie odpowiednie towarzystwo dla mnie ), z rodziną to samo.On jest jedynakiem i nie ma z rodziny już nikogo po za ciotką i kuzynów którzy nawet nie wiedzą że mnie poślubił.Gdy zapytałam dla czego nie chce powiadomić jedynej rodziny jaką w zasadzie jeszcze ma o tym że ślub bierzemy odp że gdyby ich powiadomił chcieli by żebyśmy zrobili dużą imprezę ( dla mnie śmieszne wytłumaczenie). Od mojej rodziny ( mam dwie siostry ) , również mnie odgrodził w tej chwili nie utrzymuję z nimi wogole kontaktu.Siostra bliźniaczka mieszka z moją chrześnicą w Anglii , już jakiś czas temu zaprosiła nas na komunię małej oczywiście nie polecimy bo , mąż uważa że moja siostra i jej partner to banda złodziei i oszustów ze względu na to że wyjechali zostawiając moją mamę samej sobie , nie interesując się tym czy nie potrzebuje jakiejś pomocy.Nie wychodzimy wspólnie nigdzie ( w kinie przez te lata byliśmy raz , i to ja go wyciągałam ).Na wakacje jeździmy jedynie do jego znajomego , o ile mamy z kim psa zostawić.Nie ma mowy o jakich kolwiek wyjazdach choćby na weekend , bo ciągłą wymówka jest pies. Dziś zaproponowałam Sylwestra , nie daleko miejsca w którym mieszkamy ( nie chcę kolejnego , spędzić w domu przed tv ) , mieli byśmy iść z jedynym małżeństwem które wspólnie znamy . Oczywiście się nie zgodził dodając , zapytanie co brakuje Ci ich towarzystwa? Chcę zauważyć , że nie imprezuje , nie piję i w zasadzie to ciągle jestem sama ze sobą ze względu na to iż mąż pracuje ja nie , każda praca moja mu nie odpowiadała , a bo to dwie zmiany , a bo daleki dojazd masz , a ostatnia bo nie odpowiadało mu że nie ma mnie w domu kiedy on wraca z pracy.Tak się dłużej żyć nie da .Rozmowy typu czy pomyślał choć raz , co będzie jeśli nie daj Boże coś by się stało i ja zostanę sama bez wsparcia znajomych rodziny , bez pieniędzy choćby na rachunki , że na starość żyć z czego nie będę miała skoro nie pracuję nic nie dają.Bo przecież on dobrze zarabia . Ze sprawami łóżkowymi też nie jest kolorowo.Wczesniej mógł by z łóżka nie wychodzić.Teraz od ponad pół roku , seks raz na dwa mc jak nie rzadziej.A przecież chce zostać ojcem ( zastanawiam się w jaki sposób skoro nasze życie seksualne w zasadzie nie istnieje).W piątek idzie na urodziny kumpla , i nie przeszkadza mu to że ja zostanę sama w domu ( gdybym ja gdzieś wyszła , suszył by mi głowę przez najbliższy rok).Już mam dość , nie mam już nawet ochoty wychodzić z inicjatywą w proponowaniu jakichkolwiek wspólnych rozrywek.Co do seksu też już nic się nie odzywam , bo nie dały żadnego efektu rozmowy już nie wiem co mam robić , co sobie na ten temat wogole myśleć.Kazdy dzień wygląda identycznie :(
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Budlewski
Lek. Tomasz Budlewski

Jak odstawić picie alkoholu?

Witam... Mam pytanie sporo pije alkoholu tygodniowo z 20 - 40 piw i 1 -3 butelek wódki. Chcę odstawić całkowicie alkohol, a słyszałem że może się nawet coś stać organizmowi, po takiej nagłej przerwie... Piję sporo od jakiś 4 lat , a okazjonalnie od 8... pozdrawiam...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty