Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

Jak przekonać męża do rzucenia alkoholu?

Witam jestem żona i matka 3 dzieci . Mój mąż piję co weekend zaczyna w piątek jak wróci z pracy i kończy w niedzielę przeważnie wieczorem bo po piątku i sobocie ma kaca więc jeszcze zachaczy niedzielę. I tak jest... Witam jestem żona i matka 3 dzieci . Mój mąż piję co weekend zaczyna w piątek jak wróci z pracy i kończy w niedzielę przeważnie wieczorem bo po piątku i sobocie ma kaca więc jeszcze zachaczy niedzielę. I tak jest co tydzień chyba że gdzieś jedziemy do rodziny to wtedy nie pije. Ale taki wyjazd trafi nam się raz w miesiącu. Obiecuję mi już tyle lat że przestanie pić. Moje synowie mają 10 lat i tak jest co weekend. Potem nie chciałam dziecka bo się bałam że będzie ciągle to samo. Po tych latach naiwnie uwierzyłam mu i zdecydowaliśmy się na dziecko jak byłam w ciąży może mniej pił ale jak urodziła się mała znowu to samo piję co weekend. Ale najgorsze że ciągle mnie wyzywa i mówi że to moja wina.. Że ja miałam się zmienić. Tylko ja robię wszystko i zajmuje się dziećmi i domem i jeszcze czasami chodzę do swojej pracy i jeszcze za niego w firmie tyram bo on niema czasu a to jest ciężka praca piorę samochody że wieczorem jestem padnięta. Co ja mam zrobić dzieci słyszą jak się kłóci i mnie wyzywa trzaska drzwiami i czasami z nerw coś rozwali jak mu wspomnę że znowu to samo ale ja mam dość miałam ojca co pije i dlatego jestem taka negatywnie nastawiona do alkoholu
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jakie leczenie zastosować w przypadku nerwicy depresyjno-lękowej?

Zmagam się z nerwicą depresyjno-lękową od 10 mc na codzień objawy to napięcie emocjonalne,wybudzanie się rano z lękiem ale już świadomym nie boję się go tylko napięcie w głowie nie pozwala nadal spać .Potworne zmęczenie ,uczucie pijaka,nie wyrazny wzrok,uczucie omdlewania.Wszystko... Zmagam się z nerwicą depresyjno-lękową od 10 mc na codzień objawy to napięcie emocjonalne,wybudzanie się rano z lękiem ale już świadomym nie boję się go tylko napięcie w głowie nie pozwala nadal spać .Potworne zmęczenie ,uczucie pijaka,nie wyrazny wzrok,uczucie omdlewania.Wszystko zaczeło się atakami paniki ktore juz przepracowałam ,swobodnie wchodzę do sklepów,koscioła,nie boję się napięć i lęku wolnopłynącego jest to bardzo trudne ale kiedy mogę zamykam oczy i pozwalam temu trwać.Chodze do psychologa dzięki temu jestem swiadoma z czym sie zmagam probuje byc mocna ale nie wiem czy dam rade tak starasznie boje sie leków,miałam 3 próby mozarin,spamilan,coaxil,wszystkie dawaly potworne skutki uboczne nasilaly lęki az balam sie wyjsc z domu.Tylko mirtor nie mial takich skutków za to sen bardzo sztuczny a w dzien otumanienie nie do opisania,zaburzył mi naturalny sen.Teraz jestem bez leków tylko ziołowe valused i complex b ,tryptofan vit d,sen odzyskany zasypiam normalnie przy relaksacji lub czytaniu kiedy jest wiekszy stres nie mogę spac.Moj psycholog twierdzi iż jego pacjenci bedac 10 lat na lekach sa w gorszym stanie odemnie ,ale widząc ze to uczucie pijaka non stop sie utrzymuje dał mi do rozwazenia podjecie leczenia ale zebym byla swiadoma ze to juz do konca zycia leki.Mam 37 lat dwojke dzieci i super męża mam wszystko a emocjonalnie sie przelało od dziecka jestem strachliwa ale bez traum.Chodzę do pracy jestem fryzjerką to dodatkowy stres praca na nogach kiedy słabość bierze gore ale opanowałam lęki i jest w miarę,najgorsze jest jeszcze rozżalenie że cos mineło a wyczerpanie ogromne wpędza mnie w irracjonalne przygnębienie i boję sie ze doprowadzi mnie do pełnej depresji.To tak jakby chciało mnie rozerwac od srodka,i wiem ze przez natłok mysli umysł jest tak przeciążony że energia jest zerowa,mimo że wychodze na przeciw,uprawiam lekki sport nie biegam poniewaz jestem bardzo szczupła apetyt wporzadku a nie mogę przytyc przez stres.Przed snem robię relaksacje i tu moje pytanie co praktykowac na co dzien aby odzyskac wymarzoną energię mimo wrazliwosci zawsze dawalam rade i bylam wesoła osobą,teraz mysli chcą mnie powalic ze wszystko jest bez sensu a leki juz wogule zaburzą mi naturalność.Czy dam rade czy te objawy są juz za duze ?Nie chce z tym walczyc poddaje sie i pozwalam na czucie bólu czasem delektuje sie tym i czuje jak pulsuje ale jest to czasem tak silny psychiczny bol ze wydaje mi sie ze zaczne krzyczec z przerazenia i nie mocy.Pozdrawiam wszystkich i prosze o rady bo czuje ze stanelam w miejscu z psychologeim.

Czy psychiatra mógł pomylić się w swojej diagnozie?

Psychiatra nie stwierdził u mnie żadnych zaburzeń, chociaż rozmowa trwała dość krótko, czy w takim czasie diagnoza może być trafna? Zawsze byłam samotnikiem i 3 lata temu stwierdzono u mnie zaburzenia adaptacyjne, w oczekiwaniu na kolejkę NFZ i większy stres... Psychiatra nie stwierdził u mnie żadnych zaburzeń, chociaż rozmowa trwała dość krótko, czy w takim czasie diagnoza może być trafna? Zawsze byłam samotnikiem i 3 lata temu stwierdzono u mnie zaburzenia adaptacyjne, w oczekiwaniu na kolejkę NFZ i większy stres i płaczliwość po wizycie u psychologa, zrezygnowałam z psychoterapii. W gimnazjum szkolny psycholog zaproponował mi spotkania grupowe, głupio było mi powiedzieć o tym mamie, z rodzicami zawsze miałam słaby kontakt, nie rozmawiamy o problemach. Stwierdziłam, że poradzę sobie sama. Z czasem bardziej otworzyłam się, zaczęłam rozwijać zainteresowania i uważam, że nie jest ze mną tak źle, potrafię rozmawiać z nieznajomymi, mam zdanie na różne tematy. Jestem ciekawą osobą i nie można się ze mną nudzić, ale jednak jest coś nie tak, uważam, że mam ułożone życie poza życiem społecznym, brakuje mi dobrych znajomych i przyjaciół. Są dwie osoby, które są blisko mnie i mogę na nich liczyć, ale to za mało... W tym tygodniu zakończyła się znajomość, która była dla mnie ważna, ale nie wystarczająco satysfakcjonująca. Okazuje się, że mieliśmy oczekiwania, których wzajemnie nie spełnialiśmy, można powiedzieć, że długo trwały rozstania i powroty, jednak nie przynosiły one dobrego efektu, jednak ja przyzwyczaiłam się i jest mi teraz źle. Zastanawiam się czy ze mną jest wszystko ok, czemu moje relacje tak szybko się kończą. Wydaje mi się, że zabrakło nam czasu, zrozumienia, postarania się wyjść sobie na przeciw i szczerej rozmowy, stąd były kłótnie, nieporozumienia i obrażanie się. Boli mnie to jak ktoś mówi, że jestem zbyt pesymistyczna, często narzekam (czy kobiety tak nie mają?), staram się nad tym pracować, ale mam potrzebę podzielenia się o smutku, nawet najdrobniejszym i oczekuję wsparcia, zrozumienia, słów "jesteś w trudnej sytuacji, ale jestem przy tobie i możesz na mnie liczyć" a nie "nie przesadzaj, inni mają gorzej od ciebie, weź się w garść", to chyba nie jest aż tak wiele? Czy ludzie tak reagują, bo nie potrafią inaczej, nie wiedzą co należy powiedzieć w pewnych sytuacjach czy naprawdę aż tak bardzo się użalam nad sobą? Nie rozumiem dlaczego przez mój charakter osoba, która była dla mnie ważna zachowywała się inaczej w stosunku do mnie w porównaniu do innych znajomych i na koniec znajomości usłyszałam, że nie czuł potrzeby mówienia mi o sobie, czuł się nie rozumiany i też nie rozumiał, i nie chciał mnie bardziej poznać :( Czasem wydaje mi się, że jestem zbyt otwarta a czasem, że zbyt zamknięta. Nie wiem kiedy należy się otworzyć, są przecież takie tematy, kiedy potrzeba czasu, przekonania się, że warto zaufać, dlaczego więc inni reagują na milczenie (zwłaszcza mężczyźni) "ty nigdy nic nie mówisz, pytam się to odpowiedz na pytanie", takie wymuszanie konkretnej odpowiedzi jest okropne, nie buduje chęci opowiedzenia o swoich przeżyciach...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak leczyć objawy hipochondrii?

Witam serdecznie, Od kilku lat cierpię na nerwicę lękową, 2 lata temu udałam się do specjalisty, który postawił diagnozę i zaplanował leczenie. Przy wsparciu psychoterapeuty udało mi się praktycznie zupełnie zniwelować objawy i uporać się z chorobą. Zaczęłam normalne życie,... Witam serdecznie, Od kilku lat cierpię na nerwicę lękową, 2 lata temu udałam się do specjalisty, który postawił diagnozę i zaplanował leczenie. Przy wsparciu psychoterapeuty udało mi się praktycznie zupełnie zniwelować objawy i uporać się z chorobą. Zaczęłam normalne życie, bez lęków i napadów paniki. Nigdy jednak nie miałam powiązanej z nerwicą hipochondrii. No właśnie... Od kilku tygodni czuję, że sama zadręczam się swoim zdrowiem. Jednak nie boję się o swoje zdrowie fizyczne, nie obawiam się śmierci, po prostu panicznie boję się choroby psychicznej. Nerwicę pamiętam jako coś, co miało bardzo negatywny wpływ na moje życie, na społeczne funkcjonowanie- i teraz nawet przy bólu głowy czy zmęczeniu doszukuję się nawrotu choroby. Albo co gorsza boję się, że dolega mi coś znacznie gorszego, np. schizofrenia. Bezustannie szukam na jej temat informacji i doszukuję się jej objawów u siebie. Panicznie się tego boję i obawiam się, że sama sobie szkodzę, że złe samopoczucie i objawy choroby są moim wymysłem. Czy to jest jakiś osobliwy rodzaj hipochondrii? Czy powinnam iść z tym do specjalisty? Czy to w dalszym ciągu skutki nerwicy? Czy może naprawdę wariuję?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy można skutecznie wyleczyć silną depresję?

Witam! Mam 20 lat. Dwa lata temu przeszłam silna depresję. Brałam leki oraz uczęszczałam na psychoterapię. Od kiedy pamiętam mam problemy z pójściem do pracy. Jest to dla mnie temat tabu. Mam kochanego chłopaka z którym jestem 4 lata. Rodzina... Witam! Mam 20 lat. Dwa lata temu przeszłam silna depresję. Brałam leki oraz uczęszczałam na psychoterapię. Od kiedy pamiętam mam problemy z pójściem do pracy. Jest to dla mnie temat tabu. Mam kochanego chłopaka z którym jestem 4 lata. Rodzina bardzo mnie kocha . Ostatnio rodzice mojego chłopaka zaproponowali mi pracę w swojej firmie. Na początku bardzo się cieszyłam ale po chwili przyszedł ten okropny lęk. Musiałam zrezygnować. Niestety od kilku dni bardzo źle się czuję. Nie mam apetytu, nie mam energii. Czy czas chodzę smutna i często płacze. Dodatkowo mam.problemy ze snem. Moje własne myśli mnie męczą. Wmawiam sobie ze jestem beznadziejna i niepotrzebna. Bardzo boję się że to znowu będzie depresja i nie dam rady sobie z nią drugi raz. Bardzo proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
mgr Agnieszka Sulik
mgr Agnieszka Sulik

Jak nawiązać relacje z ludźmi?

Jestem strasznie samotna... Nie mam partnera, przyjaciół, koleżanek... Mam depresję, trudno mi nawiązywać i utrzymywać dobre relacje z ludźmi. Jedyną bliską osobą jest Dominik. To jedyna osoba, z którą mogę się spotkać, pogadać. Znamy się od kilku miesięcy, jesteśmy podobni... Jestem strasznie samotna... Nie mam partnera, przyjaciół, koleżanek... Mam depresję, trudno mi nawiązywać i utrzymywać dobre relacje z ludźmi. Jedyną bliską osobą jest Dominik. To jedyna osoba, z którą mogę się spotkać, pogadać. Znamy się od kilku miesięcy, jesteśmy podobni do siebie, pasujemy do siebie, moim zdaniem. Dominik bardzo mi się podoba, darzę go uczuciem, ale nieodwzajemnionym. On dla mnie jest kimś ważnym, bliskim, a ja dla niego... tylko znajomą... Boli mnie to bardzo, bo dałam mu swoje serce, byłam, kiedy mnie potrzebował, a jestem tylko znajomą... Co gorsza, ja na niego liczyć nie mogę, kiedy go potrzebuję. I to właśnie problem, i jest coraz gorzej. Dominik jest strasznym egoistą. Myśli tylko o sobie. Z nas dwojga ważny jest tylko on. Nie potrafi mi powiedzieć nic miłego, nie umie pocieszyć, wesprzeć. Spotyka się ze mną, rozmawia, pisze, tylko dlatego, że sam jest samotny, nie ma znajomych, itd. I jak gada, to tylko o sobie, jak się spotyka, to wtedy kiedy on chce, wszystko tak jak on chce. Nie obchodzą go moje potrzeby, problemy. Najchętniej olałabym go i zostawiła samego, bo nie zasługuje na mnie, ale... nie mam nikogo innego poza nim... Potrzebuję ludzi, kontaktu, spotykania się itd. Czuję że oszaleję w tej samotności, Do tego jestem w tej chwili bez pracy, i ta depresja, która mnie wykańcza i na nic nie pozwala... W tej relacji z Dominikiem czuję się źle, coraz bardziej źle, i tak jestem samotna, bo go nic nie obchodzę, a chciałabym, żeby mnie kochał... Co mam zrobić, jak go traktować? Jak zdobyć chociaż jego szacunek? Chcę poznać innych ludzi, którzy mi go zastąpią, ale to nie takie łatwe...Dopóki nie ma innych muszę go znosić... Jak nie oszaleć w tej samotności, kiedy jest tak strasznie smutno i nie ma do kogo gęby otworzyć :( Co robić, proszę o pomoc, jakieś wsparcie ;(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z nieśmiałością i niezdecydowaniem?

JAK PORADZIĆ SOBIE Z NIEŚMIAŁOŚCIĄ I Z NIEZDECYDOWANIEM ? CZY DA SIĘ COŚ Z TYM ZROBIĆ? Witam mam 22 lata jestem kobietą i mam bardzo duży problem z byciem nieśmiałą osobą , nie potrafię nawiązywać kontaktów z ludźmi w moim... JAK PORADZIĆ SOBIE Z NIEŚMIAŁOŚCIĄ I Z NIEZDECYDOWANIEM ? CZY DA SIĘ COŚ Z TYM ZROBIĆ? Witam mam 22 lata jestem kobietą i mam bardzo duży problem z byciem nieśmiałą osobą , nie potrafię nawiązywać kontaktów z ludźmi w moim otoczeniu , borykam się z tym problemem od dziecka, chciała bym to zmienić ale bardzo hamuje mnie to że nie potrafię zaakceptować samej siebie, mam bardzo dużo kompleksów z którymi nie mogę sobie poradzić, chciała bym realizować swoje plany i marzenia w które dawno przestałam wierzyć, nie mogę znaleźć miejsca dla siebie, chciała bym coś w życiu osiągnąć ale nie wiem co, jestem także bardzo niezdecydowaną osobą, bo tak naprawdę sama nie wiem czego od siebie oczekuje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy zawroty głowy i szczękościsk mogą być spowodowane przyjmowaniem antydepresantów?

Witam, od 6 dni przyjmuję nexpram 10mg jedną tabletkę rano (nerwica, stany lękowe). Niestety moje samopoczucie się pogarsza - ciągły niepokój, zawroty głowy, zaciskanie szczęki. Czy te dolegliwości są działaniem ubocznym nexpram i miną, czy powinnam przyspieszyć konsultację u lekarza i poprosić o zmianę leku?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy podane objawy świadczą o zaburzeniach rozwoju?

Witam. Pół roku temu zdiagnozowano u mnie zaburzenie lękowe mieszane. Przyjmuję setaloft. Od pół roku potrzebuje pomocy bo nie jestem samodzielna w obowiązkach domowych. Ale największy problem jest w tym że podejrzewam u siebie upośledzenie, mam 34 lata, wprawdzie zdałam... Witam. Pół roku temu zdiagnozowano u mnie zaburzenie lękowe mieszane. Przyjmuję setaloft. Od pół roku potrzebuje pomocy bo nie jestem samodzielna w obowiązkach domowych. Ale największy problem jest w tym że podejrzewam u siebie upośledzenie, mam 34 lata, wprawdzie zdałam maturę, skończyłam studia i pracowałam 10 lat do momentu zaostrzenia objawów zaburzenia lekowego. Od dłuższego czasu izolowalam się i wycofywalam z życia społecznego ponieważ nie miałam o czym rozmawiać z dorosłymi ludźmi. A często bywało też tak że w towarzystwie milczałam. Od pół roku jestem w domu, wykonuje tylko takie czynności jak pranie sprzątanie, prasowanie, zakupy, gotowanie , w tym ostatnim pomaga mi mama. Dodam jeszcze że sama jestem mamą i do córki mówię tylko proste komunikaty takie jak umyj zeby, chodź jeść, jesteś super dziewczynka, kocham cię itp. Przy obiedzie jak jest więcej osób ja milczę. Nigdy nie rozumiałam wiadomości, nie umiałam załatwić bardziej skomplikowanych spraw urzędowych itp. Zaczęłam terapię poznawczo - behawioralną, ale czy ona coś mi pomoże? Czuję, że mój rozwój zatrzymał się w wieku dziecięcym. Czy jest taka możliwość? Jakie testy potwierdzą moje obawy? Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Co oznaczają wahania nastroju pomimo przyjmowania antydepresantów?

Witam, dwa miesiące temu psychiatra stwierdził u mnie epizod depresyjny, przyjmuję seronil, początkowo 20mg obecnie od 2tyg 40mg. Kilka dni temu mój nastrój momentalnie się poprawił. Czułam się fantastycznie. Znów miałam masę energii i chęci do działania. Ale dziś znów... Witam, dwa miesiące temu psychiatra stwierdził u mnie epizod depresyjny, przyjmuję seronil, początkowo 20mg obecnie od 2tyg 40mg. Kilka dni temu mój nastrój momentalnie się poprawił. Czułam się fantastycznie. Znów miałam masę energii i chęci do działania. Ale dziś znów czuję ogromny spadek nastroju i brak sił na cokolwiek. Czy to znaczy, że leki przestają działać? Mój psychiatra jest na urlopie i nie mam jak się z nim skontaktować. Dodam, że uczęszczam również na psychoterapię poznawczo-behawioralną. Moja terapeutka była dość zdziwiona moim dobrym nastrojem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Czy zaburzenia osobowości mogą być dziedziczne?

Tesciowa choruje na organiczne zaburzenia osobowości i nastroju. Czy taka choroba jest dziedziczna? Spodziewamy sie z mężem dziecka i zastanawiamy się czy może oddziedziczyc chorobę?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć nerwicę lękową z agorafobią?

Mam problem . nerwica lekowa z agorafobia .. Juz kilka lat mialam terapie u dwoch roznych psychoterapeutow i bralam rozne leki lo nich jest ok ale jak tylko odstawie juz nie... juz psychoterapia nic mo nie pomaga...co robic czy do... Mam problem . nerwica lekowa z agorafobia .. Juz kilka lat mialam terapie u dwoch roznych psychoterapeutow i bralam rozne leki lo nich jest ok ale jak tylko odstawie juz nie... juz psychoterapia nic mo nie pomaga...co robic czy do koncs zycia bede musiala brac leki?czy wogole mozna czy nie sa szkodliwe i uzalezniajave?juz nie mam sily ..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Po jakim czasie lek na nerwicę lękową zacznie działać?

Mam nerwice lekowa. Dostalam na nia pregabaline. Po jakim czasie powinna zaczac dzialac?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak naprawić swój związek z partnerem?

Moje pytanie jest raczej do psychologa. Chodzi o mój związek z mężczyzną, który trwa od 6 lat a mieszkaniu ze sobą 5.5 lat (on 45l ja 37lat) Sprawa polega na tym, że byliśmy świetną, wesoła parą ale od jakiegoś czasu... Moje pytanie jest raczej do psychologa. Chodzi o mój związek z mężczyzną, który trwa od 6 lat a mieszkaniu ze sobą 5.5 lat (on 45l ja 37lat) Sprawa polega na tym, że byliśmy świetną, wesoła parą ale od jakiegoś czasu czuję jakby mój partner wypisał się z tego związku. Owszem mówi że nie kocha i słowa to nie wszystko. Zawsze był dość samolubny jeśli chodzi o spędzanie wolnego czasu i próbowałam mu to tłumaczyć. Nie lubi niczego tego na co ja mialabym ochotę robić jak spacer, pinknik, zwiedzanie, rowery, wyprawy za miasto., Ja nigdy nie odmawiam spędzić z nim czas tak jak on chce. Ale ileż można siedzieć i patrzyć jak gra w gry online? Ile można oglądać F1, golfa, tenisa w tv? Mało porusza zemną rozmów i ma zerowe zainteresowanie domem. Jest to na tyle męczące, że myślę o rozstaniu. Ze znajomymi tez rzadko się widuje bo dużo pracuje ale jedno ich słowo i rzuca wszystko a ja już w środę słyszę, że ten weekend nie chce nic robić tylko siedzieć przed tv bo tak odpoczywa. Ale nawet wtv nie oglądanie nigdy nic co ja wybiorę. Mam dwa tv w jednym pokoju i każde może oglądać coś innego- to jego pomysł na to żebyśmy spędzało czas razem. Dawniej było tak że szłam do sypialni żeby coś obejrzeć tam jeśli już miałam dość programów o reperacji aut. Ale nie jest tak że mam same negatywy do powiedzenia; jest bardzo troskliwy jeśli coś mi dolega, wspiera mnie w moich próbach otwarcia swojego biznesu i chętnie płaci za wszystko co tylko możliwe łącznie z jakimiś małymi wakacjami ale za to na tych wakacjach nie wiele chce robić wspólnie chyba że on coś wybierze a ja się zgadzam byle tylko dosyć razem czas.Sam fakt, że gdzieś jedziemy to jest cud ponieważ nigdy nie potrafi nic zaplanować zemną. Po prostu ja ciągle wspominam o wyjeździe aż w końcu on sam coś wybiera. Lubi podejmować wszelkie decyzje bez uzgodnienia. Kolejna sprawa to fakt że nie uprawiamy seksu już od ponad 2 lat z dwoma wyjątkami (raz na rok) a on nie potrafi o tym rozmawiać. Ostatnio jedynie przyznał, że nie wie dlaczego tak jest. Dawniej zwalał to na zmęczenie. Kiedyś miał ogromny popęd (też powiedziałabym samolubny) a teraz zero zainteresowania. Przytulamy się często, lubi gdy j jestem blisko np idąc spać ale zero pasji i zainteresowania mną jako kobieta. Całujemy się tylko cmoknieciem, zero pasji. Wspominam mu, że coś się wypaliło, że musimy się postarać się on nie ma zainteresowania w poprawieniu tego związku. Jego zdaniem jest ok a sprawa seksu kiedyś powróci. Dla mnie to wszystko jest przykre i cały czas zastanawiam się co robię źle i co zemną jest nie tak.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak przygotować się do ciąży przy nerwicy?

Witam, mam nerwcę natręctw biorę tabletki Arketis, moja nerwica trwa 6 lat , ale nie jest już tak uciążliwa jak na początku, chciałabym mieć dziecko, czy muszę odstawić tabletki, czy bez problemu mogę brać, tylko proszę napisać jak kto z... Witam, mam nerwcę natręctw biorę tabletki Arketis, moja nerwica trwa 6 lat , ale nie jest już tak uciążliwa jak na początku, chciałabym mieć dziecko, czy muszę odstawić tabletki, czy bez problemu mogę brać, tylko proszę napisać jak kto z punktu Państwa widzenia wygląda, a nie pisać ,że muszę się skontaktować z lekarzem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy schizofrenię można przewidzieć?

Witam. Mam pytanie czy schizofrenie da się przewidzieć tzn. Czy można samemu u siebie ją podejrzewać.Boję się że przez mój stres i ciagły lęk przed nią mogę ją dostać

Jak powrócić do pełnej sprawności mózgu po terapii SSRI?

Jak mam doprowadzić mózg do stanu używalnosci po ssri to dziadostwo zniszczyli mi mózg. Leczylam się na depresję sama psychoterapia przez rok skutki były marne więc poszłam do psychiatry i dostałam leku. Które już odstawilam że względu na skutki uboczne.... Jak mam doprowadzić mózg do stanu używalnosci po ssri to dziadostwo zniszczyli mi mózg. Leczylam się na depresję sama psychoterapia przez rok skutki były marne więc poszłam do psychiatry i dostałam leku. Które już odstawilam że względu na skutki uboczne. Depresję też już wyleczylam ale po lekach ssri mam zaniki pamięci czuje się jak warzywo lekarz powiedział że to się zdarza, co robic
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak zawalczyć o rodzinę?

witam mam problem mam żone od 12 lat i córkę która ma 10 lat. Ja zawsze byłem zazdrosny kiedy wychodziła żona na imprezę to kończyło się kłótnia zawsze zlamalem jej hasło na telefonie i wiedziałem skim pisze ona zawsze wpisywala... witam mam problem mam żone od 12 lat i córkę która ma 10 lat. Ja zawsze byłem zazdrosny kiedy wychodziła żona na imprezę to kończyło się kłótnia zawsze zlamalem jej hasło na telefonie i wiedziałem skim pisze ona zawsze wpisywala kolegów do telefonu pod nazwami imion kobiet i zawsze kłamała na ten temat i tak było od zawsze. Jakieś 2 tygodnie temu pojechała z córką do swojej matki ja zostałem w domu wyszła do baru i nic się nie stało bo to normalne później mi zadzwoniła że idzie spać a jak wróciła do domu to córką mi powiedziała że siedziała z facetem cała noc na ławce. jak się jej zapytałem to potwierdziła że tak było że jeszcze razem poszli do domu jego niby po psa mniejsza o to ale jak się jej zapytałem dlaczego mnie oklamala to stwierdziła że to moja wina. i jak się zrobiła awantura to nagle chce rozwodu że to moja wina i wogole mi powiedziała że nic między nimi nic nie było ale teraz dwie osoby do mnie dzwoniły i mi powiedziały że ich widziały że mają romans. jak jej to powiedziałem to ona jeszcze bardziej mnie atakowała żebym ja odszedł że ona już ja nue podniecam że od 6 lat kochała się że mną tylko po to żeby był spokój że niby miała ochotę ale nigdy ja seks że mną nie satysfakcjonowal i nigdy nic więcej niż jedną pozycję itp. i teraz ma blokadę na mnie i mówi że jak zostaniemy razem to może zapragnie czegoś więcej i mnie zdradzi. potajemnie pisze z nim ale zawsze usuwa od razu sms zależy mi na rodzinie i co ja mam teraz zrobić? Proszę pomóżcie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Co może oznaczać lęk przed obcymi osobami?

Witam, mam problem od dłuzszego czasu. Nawet nie jestem w stanie określić kiedy to się zaczeło. Gdy ide gdziekolwiek sam i widze obca osobę od razu się stresuje. Przestałem chodzić do sklepu ze względu na kolejki przy kasach. Nie potrafie... Witam, mam problem od dłuzszego czasu. Nawet nie jestem w stanie określić kiedy to się zaczeło. Gdy ide gdziekolwiek sam i widze obca osobę od razu się stresuje. Przestałem chodzić do sklepu ze względu na kolejki przy kasach. Nie potrafie ustać w miejscu przy kasie w kolejce gdy cały czas mam wrażenie że ludzie sie na mnie patrzą. Tak samo jest gdy jade autobusem do pracy czy też wracam. Gdy nie ma miejsc siedzących wogle nie wsiadam i czekam na następny albo zamawiam taksówke. Wkońcu któregoś dnia zobaczyłem naćpanego chłopaka i przypomniało mi się że po tym mam lepszą pewność siebie. Długo nie myśląc spróbowałem. Na początku pomagało dawki były bardzo małe. W każdym dniem/miesiącem dawki były coraz większe. W końcu przestało pomagać i zaczęły się nieprzespane noce jak i jeszcze gorsze samopoczucie w obecności obcych. Wiem że może nie powinienem pisać o takich rzeczach ale musze się wkoncu z tym uporać bo nie wytrzymam. Z Góry Dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy możliwy jest nawrót depresji?

Czyżby powtórka z rozrywki? Niecałe 2 lata temu miałam depresję,nie byłam w bardzo ciężkim stanie ale jednak. Po jakimś czasie to ustało.Teraz ,mimo że mam rodzine,przyjaciół i chłopaka czuję, że to wraca. Mam ochotę się ciąć,płakać,schować przed światem.Czuję się zmęczona psychicznie i mam dość. O co tu chodzi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty