Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Randki: Pytania do specjalistów

Co robić - spotkać się z nim czy nie spotkać?

Mam problem, nad którym się zastanawiam. Kocham chłopaka, który nie jest w stanie być w żadnym związku - był głęboko zraniony i teraz woli korzystać z życia, niż się angażować. Oboje czujemy coś do siebie, ale on się hamuje przed...

Mam problem, nad którym się zastanawiam. Kocham chłopaka, który nie jest w stanie być w żadnym związku - był głęboko zraniony i teraz woli korzystać z życia, niż się angażować. Oboje czujemy coś do siebie, ale on się hamuje przed tym. Nie mamy ze sobą kontaktu, bo ja tego sobie zażyczyłam, a gdy zmieniłam zdanie, powiedział, że tak będzie lepiej, więc od ponad 6 miesięcy nie mamy ze sobą kontaktu. On jest za granicą. Przyjeżdża na urlop. Jego mama również na ten czas zaprosiła mnie. Nie wiem, czy powinnam jechać, bo boję się powrotu i tych łez, które wyleję. Ale tak mocno pragnę go zobaczyć.

Nie chcę dłużej się łudzić. Może to mi da jakąś pewność. Sama nie wiem, co robić, ciężko mi podjąć decyzję. Wiem, że nie robiłabym żadnych kroków na siłę, bo on potrzebuje czasu. Chciałabym go zobaczyć, ale boję się, że pomyśli, że jestem nachalna. Chciałabym go spytać, co on sądzi na temat przyjazdu, ale wiem, że i tak nie odpisze. A jego mama mówi, że on wciąż o mnie pyta i martwi się. Proszę, o ile to możliwe, o radę pana psychologa, ponieważ chciałabym poznać punkt widzenia męski, jak odbierze to ten chłopak. Pozdrawiam i dziękuję z góry.

Rozmowa to podstawa

Witam, mam 22 lata, całkiem niedawno poznałam chłopaka, umówiliśmy się na spotkanie, na które ja nie poszłam, ponieważ w moim odczuciu to spotkanie wcale się nie miało odbyć (nie było do końca wiadomo gdzie), jednak gdy w końcu udało...

Witam, mam 22 lata, całkiem niedawno poznałam chłopaka, umówiliśmy się na spotkanie, na które ja nie poszłam, ponieważ w moim odczuciu to spotkanie wcale się nie miało odbyć (nie było do końca wiadomo gdzie), jednak gdy w końcu udało nam się spotkać, było super, ja osobiście bardzo dobrze się bawiłam, on chyba też. Pisaliśmy później smsy itp. i wszystko było ok. Gdy zaproponował następne spotkanie, ja się zgodziłam, a on mi napisał, że jednak nie (musimy przełożyć) i zero kontaktu. Nie rozumiem, po co proponuje spotkanie, jak nie chce się spotkać? A pisze mi to w taki sposób, żebym ja się sama tego domyśliła.....porażka... mogę chyba zaryzykować stwierdzenie, że powinnien udać się do specjalisty.....?? Jakie mogą być powody takiego zachowania?? Czy może np. to jakaś forma odwetu?

Przyglądał mi się cały czas, ale nie podszedł...

Co mam myśleć o facecie, który zapytał mnie, czy ten gość, z którym tańczyłam to mój chłopak czy brat, a gdy powiedziałam, że brat to się speszył i mało ze mną rozmawiał, ale widziałam, że cały czas się na mnie gapi...
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Jak dowiedzieć się, co on czuje?

Spotykam się od roku z chłopakiem 8 lat ode mnie starszym. Ja mam 18. Nie jesteśmy ze sobą. On uważa, że jest dla mnie za stary, a mimo to chce się spotykać. Nie rozumiem w jego zachowaniu wielu rzeczy. Dzwoni...

Spotykam się od roku z chłopakiem 8 lat ode mnie starszym. Ja mam 18. Nie jesteśmy ze sobą. On uważa, że jest dla mnie za stary, a mimo to chce się spotykać. Nie rozumiem w jego zachowaniu wielu rzeczy. Dzwoni i pisze do mnie tylko wtedy, gdy ma na to ochotę. W ogóle nie chce rozmawiać ze mną o swoich uczuciach, a jeśli już, to zdarza się to bardzo rzadko i głównie rozmawiamy tylko o tym, co ja czuję. On natomiast, gdy jest po kilku piwach, mówi mi, że mnie kocha, jest strasznie zazdrosny i traktuje mnie tak, jakbym z nim była. Nie potrafię go zrozumieć. Bardzo go kocham i chciałabym z nim być, ale nie wiem, czego on chce. Bardzo proszę o jakąś radę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Kocham go i chcę wiedzieć, czy coś z tego będzie

Witam. Mam 16 lat. Jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Jestem brzydka. Nie akceptuję siebie. Rok temu poznałam chłopaka. Zakochałam się w nim i kocham go do tej pory, mimo że był czas, w którym nie widzieliśmy się 3 miesiące. Nie... Witam. Mam 16 lat. Jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Jestem brzydka. Nie akceptuję siebie. Rok temu poznałam chłopaka. Zakochałam się w nim i kocham go do tej pory, mimo że był czas, w którym nie widzieliśmy się 3 miesiące. Nie wytrzymałam już i napisałam mu, co do niego czuję. Że lubię go bardziej niż on mnie. Powiedział, że myślał, że jest na odwrót, że on lubi mnie bardziej niż ja jego. Spotkaliśmy się. Powiedział, że jestem superdziewczyną, że jestem dla niego bardzo ważna, ale nie chce nic zaczynać, bo boi się, że coś zepsuje. Spotykamy się teraz czasami. Wpadłam w depresję, bo wiem, że nic z tego nie będzie. Myślę o nim non stop i płaczę. Nie potrafię się uśmiechać... Ostatnio nie mogłam wytrzymać i pocałowałam go w policzek... On oddał całusa. Czy możliwe, że coś z tego będzie? Czy jeśli kocham go to powinnam się dalej starać?

Jak dowiedzieć się, czy on mnie kocha?

Witam. Mam 18 lat. Rok temu zaczęłam spotykać się z 9 lat starszym ode mnie mężczyzną. Spotykaliśmy się jakoś miesiąc, później on troszkę zerwał nasze bliskie kontakty, bo uznał, że różnica wieku, jaka nas dzieli, jest za duża. Pomimo tego...

Witam. Mam 18 lat. Rok temu zaczęłam spotykać się z 9 lat starszym ode mnie mężczyzną. Spotykaliśmy się jakoś miesiąc, później on troszkę zerwał nasze bliskie kontakty, bo uznał, że różnica wieku, jaka nas dzieli, jest za duża. Pomimo tego i tak do tej pory często się widzimy, ponieważ mamy wspólnych znajomych. Właściwie chodzi mi o to, że zależy mi na tym, aby dowiedzieć się, co on tak naprawdę myśli i czuje. Przez cały ten rok ciągle do mnie dzwoni i pisze. Jak wypije kilka piw na imprezie, to mówi, że mnie kocha i jest strasznie zazdrosny, żali się znajomym, że mu na mnie zależy, ale nie wie, co ma zrobić, bo ja jestem taka młoda itp. A na drugi dzień zachowuje się, jakby nic się nie stało.

On wie o tym, że go kocham, ale w ogóle nie chce rozmawiać ze mną na temat uczuć. Przy naszej ostatniej rozmowie powiedział mi, żebym traktowała go jak każdego innego kolegę. Nie wiem, co mam robić:( Raz mówi, że kocha, a innym razem, że jesteśmy tylko znajomymi :( Nie wiem, czy on się boi tej różnicy wieku, którą zawsze podaje jako argument tego, że nie może być ze mną, czy może po prostu nic do mnie nie czuje? Proszę o radę! Pozdrawiam

Jak pomóc chłopakowi, który boi się miłości i zranienia?

Dzień dobry! Mam nadzieję, że mi Pani pomoże... Zacznę od początku. Z tym chłopakiem utrzymuję bardzo bliski kontakt już prawie rok. Przyjaźnimy się. Ja się w nim zakochałam, po prostu go kocham i wiem, że tym razem trafiłam na tego...

Dzień dobry! Mam nadzieję, że mi Pani pomoże... Zacznę od początku. Z tym chłopakiem utrzymuję bardzo bliski kontakt już prawie rok. Przyjaźnimy się. Ja się w nim zakochałam, po prostu go kocham i wiem, że tym razem trafiłam na tego jedynego! On wie o moich uczuciach, bo wiele razy o tym rozmawialiśmy, wie, że bardzo chcę z nim być. On mówi, że też chciałby ze mną być, ale boi się miłości, zaangażować w ten związek, że jakby się nam nie udało, to nie mógłby patrzeć jak cierpię przez niego, że boi się, że mnie zrani. 1,5 roku temu to jego dziewczyna zostawiła dla innego chłopaka i on po tym bardzo cierpiał i to przeżywał. Myślę, że przez to boi się miłości!!!

On mi mówi, że zasługuję na superfaceta, a on taki raczej nie jest i że bardzo chciałby mnie pokochać, ale mam na niego nie czekać, bo on to dopiero zrozumie, gdy mnie straci. Powiedział mi, że czuje coś do mnie. Dodam jeszcze, że bardzo często się spotykamy, nawet codziennie, piszemy też codziennie, chodzimy na wesela i różne imprezy razem, po prostu znajomi traktują nas jak parę, bo się w gruncie rzeczy tak zachowujemy. Przytulamy, całujemy i czasami mi się wydaje, że jesteśmy razem naprawdę!

Ale on się boi zaangażować! I ostatnio poprosił mnie, czy pomogłabym mu pokonać ten lęk przed miłością. I ja bardzo chcę mu pomóc, tylko za bardzo nie wiem jak i dlatego proszę o Pani pomoc!!!!!!!!!! Wiem, że jeśli mi na nim bardzo zależy, to muszę być cierpliwa i taka właśnie jestem. Nie ukrywam, że trochę rani mnie tym swoim niezdecydowaniem i tymi nadziejami, bo w gruncie rzeczy to nie wiem, na czym stoję. Ale miłość wszystko przetrzyma i mam nadzieję, że dzięki Pani pomocy pomogę mu pokonać ten strach i będziemy razem szczęśliwi:-) Co Pani w ogóle sądzi o tej całej sytuacji? Pozdrawiam i proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Co mam zrobić, proszę o pomoc, jak zmusić go, by ze mną był?

Witam. Od jakiegoś czasu spotykam sie z chłopakiem, który mówi, że mnie kocha. Lecz nie chce ze mną być, ponieważ mówi, że musi mieć trochę czasu na to. Ale ja tak bardzo chcę z nim być. Na każdym naszym spotkaniu...

Witam. Od jakiegoś czasu spotykam sie z chłopakiem, który mówi, że mnie kocha. Lecz nie chce ze mną być, ponieważ mówi, że musi mieć trochę czasu na to. Ale ja tak bardzo chcę z nim być. Na każdym naszym spotkaniu całujemy się w policzek, przytulamy, obejmujemy, zachowujemy się jak para, ale nią nie jesteśmy;(  Jak mam mu to powiedzieć, że mam dość już i chcę z nim być? Ja go kocham, przynajmniej tak mi się wydaje, on mi mówi, że jeszcze nigdy nie spotkał takiej dziewczyny jak ja, że jestem wyjątkowa... to miłe, ale dlaczego jeszcze nie jesteśmy ze sobą, to mnie boli. Na dodatek jest bardzo nieśmiały i jak stoję z kolegami to on nie podejdzie do mnie;( nie wiem co mam robić... jak mu np. powiedzieć, żeby przyjechał po mnie, bo chcę jechać z nim na dyskotekę, nie wiem jak mu to wszystko powiedzieć... błagam, pomóżcie.

Co myśleć o takim chłopaku?

Witam. Mam 14 lat i zakochałam się w chłopaku, który ma 16 lat. Piszemy ze sobą już od 7 miesięcy. Widzieliśmy się tylko raz. Pisze mi, że mnie bardzo lubi i w ogóle. W ciągu tych 7 miesięcy miał już...

Witam. Mam 14 lat i zakochałam się w chłopaku, który ma 16 lat. Piszemy ze sobą już od 7 miesięcy. Widzieliśmy się tylko raz. Pisze mi, że mnie bardzo lubi i w ogóle. W ciągu tych 7 miesięcy miał już 2 dziewczyny. Nie wiem, co mam o nim myśleć i co robić... POMOCY!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Jak pokazać, że mi na nim zależy

Witam. Mam pewien problem i nie bardzo wiem, jak sobie poradzić z nim. Poznałam parę miesięcy temu chłopaka. Od razu dobrze nam się gadało, czułam, że mnie rozumie... Spotkaliśmy się dwa razy. Co z tego, jeżeli ten gościu traktuje mnie...

Witam. Mam pewien problem i nie bardzo wiem, jak sobie poradzić z nim. Poznałam parę miesięcy temu chłopaka. Od razu dobrze nam się gadało, czułam, że mnie rozumie... Spotkaliśmy się dwa razy. Co z tego, jeżeli ten gościu traktuje mnie tylko jak koleżankę i jakoś nie widać w nim entuzjazmu, żeby to zmienić... Ja ogólnie jestem niestabilna emocjonalnie, mam stany depresyjne, tak twierdzi mój psycholog, nie umiem racjonalnie myśleć, moje wypowiedzi są nieskładne, cały czas mi się wydaje, że ludzie spiskują przeciw mnie, że on, spotykając się ze mną, tak naprawdę chce tylko jednego... Zupełnie sobie z tym nie radzę... Będąc z nim na spotkaniu, nie myślę o tym, czyli o nim, tylko uciekam myślami gdzie indziej, i analizuję to, co powiedział... I we wszystkim widzę podstęp...

Ta znajomość od początku była dziwna. Jemu po prostu nie zależy na kontakcie ze mną, ponieważ odzywa się tylko wtedy, jak ja napiszę i nie wiem, czy jest sens zawracać sobie nim głowę...? Bardzo to jest męczące. Wiem, że miłość nie przychodzi od razu, lecz czuję, że jak czegoś nie zrobię, to zacznie mi się "wymykać"... Proszę o radę, jak mogę mu pokazać, że nie chcę być tylko jego koleżanką... Boję się, że spotykając się z nim, ja się zaangażuję, a on któregoś dnia mi powie np. że ma kogoś i nie będzie mógł mi poświęcać czasu... Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zbyt emocjonalny stosunek do znajomości

Witam, mam 23 lata i pewien problem, który dla niektórych może wydać się głupi, lecz ja nie wiem, jak mam sobie z tym radzić podczas życia codziennego. Chodzi o problemy w relacjach damsko-męskich. Zbyt emocjonalnie podchodzę do tych znajomości, np....

Witam, mam 23 lata i pewien problem, który dla niektórych może wydać się głupi, lecz ja nie wiem, jak mam sobie z tym radzić podczas życia codziennego. Chodzi o problemy w relacjach damsko-męskich. Zbyt emocjonalnie podchodzę do tych znajomości, np. pisałam z chłopakiem, spotkaliśmy się i przestał się odzywać (tak z dnia na dzień). Nie znamy się prawie w ogóle i jakoś mi głupio pisać, co u niego i nie wiem, na ile mogę mu wierzyć w to, co mi napisał o sobie. Siedzę sobie na GG i czekam, czy się odezwie. To się stało moją obsesją. Ja wiem, że nie mogę od niego wymagać nie wiadomo czego i że bez sensu jest to, bo jedno spotkanie o niczym nie świadczy, nie jesteśmy razem. Mam takie wyobrażenie "wszystko albo nic". Proszę o pomoc i poradę, czym może być spowodowane to zachowanie i jak sobie z nim radzić, żeby nie cierpieć?

Czy mu jeszcze zależy?

To raczej jest miłosne pytanie ;P ale chcę je zadać i mam nadzieję, że mi pomożecie ;]! no to tak. Zakochałam się w takim chłopaku, spotykaliśmy się w gronie znajomych chyba z 4 razy i raz byliśmy sami. Ja przeżyłam...

To raczej jest miłosne pytanie ;P ale chcę je zadać i mam nadzieję, że mi pomożecie ;]! no to tak. Zakochałam się w takim chłopaku, spotykaliśmy się w gronie znajomych chyba z 4 razy i raz byliśmy sami. Ja przeżyłam z nim coś, a jak gadaliśmy szczerze, to powiedział mi, że nie chce mnie skrzywdzić tak jak ten poprzedni. I w ogóle tak bardzo mu zależało, a teraz nie widzieliśmy się od 3 tygodni, bo on nigdy nie ma czasu się ze mną spotkać albo mnie wystawia i ja czekam na niego, jak ta idiotka.

Najgorsze jest to, że mieszkamy od siebie 26 km, ale ja jestem tam, gdzie on mieszka, 2 razy w tygodniu, to akurat mi wystarcza. A on i tak nie ma czasu, jak go pytam, czy chcesz się spotkać, to on dobra, zobaczę, ja lecę, pa. I tak wygląda cała rozmowa. Już mnie wkurza, napisałam mu już chyba z 2-3 razy, co czuję i że moja koleżanka, która miała chłopaka 70 km od siebie, spotykała się z nim częściej niż ja z nim, masakraaa..! Pomóżcie, czy mam go zacząć ignorować, ale ja chcę, żeby było tak jak kiedyś. Że i mu zależało, i mi też. Aha, a jak kiedyś z nim pisałam, to on, ale na serio mi się podobasz, kocham cię, tęsknię, itp. A parę dni temu mi napisał, że mu też zależy. Nie wiem, pomóżcie.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Czy mu na mnie zależy, czy bawi się mną?

Mam 22 lata. Od pół roku spotykałam się w miarę regularnie (co drugi weekend) z pewnym chłopakiem (24 lata), który mieszka 300 km ode mnie. Okazje były różne, wspólne wyjazdy ze znajomymi, 5 wesel, dwa razy przyjechał tak po prostu...

Mam 22 lata. Od pół roku spotykałam się w miarę regularnie (co drugi weekend) z pewnym chłopakiem (24 lata), który mieszka 300 km ode mnie. Okazje były różne, wspólne wyjazdy ze znajomymi, 5 wesel, dwa razy przyjechał tak po prostu do mnie. Znamy swoje rodziny (z powodu wesel) i generalnie wszyscy zaczęli traktować nas jak parę. Czułam się niepewnie, bo żadnej oficjalnej rozmowy o tym nie odbyliśmy, więc w sumie nie wiedziałam, co odpowiadać znajomym, którzy pytali, czy jesteśmy razem. Oczywiście, pisaliśmy codziennie SMS-y i na gg, co parę dni rozmawialiśmy przez telefon.

Pewnego razu, po weselu, na którym wyglądało jakby był na maksa zakochany, powiedział mi, że nie jest gotowy na stały związek i nie wie, kiedy będzie... więc chyba nie możemy mieć codziennych kontaków... po czym codziennie do mnie pisał znowu. Po paru dniach spotkaliśmy się w Warszawie (akurat oboje mieliśmy tam sprawę) i spędziliśmy cały dzień razem - na obiedzie itp. Potem byliśmy jeszcze na jednym weselu razem (bo wcześniej się już umówiliśmy, że idziemy razem), ale ustaliliśmy, że już nie będziemy trzymać się za rękę, przytulać itp... i było jakoś inaczej... tym razem wiele osób prosiło mnie do tańca, więc nie bawiłam się tylko z nim... z kolei na poprawiny nie poszedł, bo był chory, a potem powiedział mi, że gdybym bardziej go prosiła, to by poszedł...

Po każdym weselu masuje mi stopy, martwi się też, czy jestem ciepło ubrana i pyta, czy coś mi się nie podoba, bo jeśli tak, to on to zmieni... ale nie wrócił do tej rozmowy o przyszłości naszego związku:( Nie wiem, co mam myśleć... czy on się mną bawi albo odzywa, gdy się nudzi? Czy jego oczy, gdy na mnie patrzy, mogą tylko wyglądać jakby był zakochany, czy po prostu jest zakochany, ale walczy z uczuciem?

Bardzo mnie to męczy, bo ciągle o nim myślę, jak nie odpowiada, to wariuję, jak nie zagada na gg, to siedzę i czekam aż zagada... nie wytrzymam dnia, żeby się nie odezwać, jeśli on pierwszy tego nie zrobi... chociaż sobie obiecuję, że już się nie odezwę, nie umiem tego zrobić... dużo płaczę, ale przy nim gram twardą... jak mówił mi o tym, że nie jest gotowy na coś poważnego, to ja się uśmiechałam... wiem, że mu ciężko mówić o uczuciach, często mi powtarzał, że w jego rodzinie nigdy nie okazywało się uczuć, widziałam jak trudno mu się wypowiedzieć w tym temacie... nie powiedział, co do mnie czuje, powiedział tylko, że nie widzi moich wad, że nie zmienił do mnie stosunku itp...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Gdy on ucieka przed uczuciami...

Dobry wieczór. Mam 18 lat. Mam taki problem, iż poznałam bardzo fajnego chłopaka. Wiem, że jest tym, którego szukałam. Przed naszym pierwszym spotkaniem bardzo długi czas pisaliśmy ze sobą. On nie chciał się spotykać z żadnymi dziewczynami po swoim ostatnim...

Dobry wieczór. Mam 18 lat. Mam taki problem, iż poznałam bardzo fajnego chłopaka. Wiem, że jest tym, którego szukałam. Przed naszym pierwszym spotkaniem bardzo długi czas pisaliśmy ze sobą. On nie chciał się spotykać z żadnymi dziewczynami po swoim ostatnim nieudanym związku, ale po jakimś czasie się przełamał i doszło do naszego spotkania. Bardzo dobrze się rozumieliśmy, czasami nawet zachowywaliśmy się jak para.

Po trzecim spotkaniu napisał mi, że chce wrócić do swojej byłej dziewczyny. Nie mogłam w to uwierzyć. Zależy mi na nim i myślałam, że jemu na mnie też. Od tego czasu minęły już prawie 2 miesiące, ale nadal piszemy ze sobą, chociaż nie jest tak, jak kiedyś. Widzę, że on jest nieszczęśliwy, ale on się tego wypiera. Myślę, że on nie ma dziewczyny, tylko boi się uczuć, bo wie, że mi na nim zależy. Jeszcze przed tym całym zajściem rozmawialiśmy o tym, że niedługo musimy porozmawiać o nas, o tym, co czujemy. Proszę o jakąś radę, bo nie mogę z tym tak dłużej żyć. Dodam, że on ma 20 lat.

Czy to jest miłość?

Witam, mam problem, z którym nie bardzo sobie radzę, może on dla niektórych wydawać się śmieszny, lecz dla mnie jest męczący. Zakochałam się w chłopaku, który traktuje mnie jak koleżankę i jakoś niespecjalnie ma ochotę to zmieniać. Muszę dodać, że...

Witam, mam problem, z którym nie bardzo sobie radzę, może on dla niektórych wydawać się śmieszny, lecz dla mnie jest męczący. Zakochałam się w chłopaku, który traktuje mnie jak koleżankę i jakoś niespecjalnie ma ochotę to zmieniać. Muszę dodać, że spotkaliśmy się tylko raz, trochę pisaliśmy na gg i tyle. Czy to jest miłość? Jak mam sobie z tym poradzić? Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Patronaty