Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Agresja: Pytania do specjalistów

Jak radzić sobie z napadami złości mając 21 lat?

Witam. Mam 20 lat i jestem dziewczyną. Proszę o pomoc bo nie wiem jak sobie radzic z moimi napadami złości. Dodam, że mieszkam z narzeczonym i to on jest ofiarą na której rozładowuje swoją agresję. Zauważyłam, że to nasila się... Witam. Mam 20 lat i jestem dziewczyną. Proszę o pomoc bo nie wiem jak sobie radzic z moimi napadami złości. Dodam, że mieszkam z narzeczonym i to on jest ofiarą na której rozładowuje swoją agresję. Zauważyłam, że to nasila się coraz bardziej. Nie wiem czy to ma związek z moim dzieciństwem, którego wogole nie miałam ... Moje napady złości nasilają się od półtora roku. Wcześniej było to mniejsze teraz jest gorzej bo nie radzę sobie sama ze sobą. Wszystkiego zaczęło się od tego kiedy mama mojego narzeczonego zaczęła ingerować w nasze życie. Cały czas mnie pouczała. Dała mi odczuć, z jestem do niczego. Było mi przykro. Później zaczęła podpuszczać narzeczonego na mnie i zaczęło się piekło ... Zaczęły się podejrzenia z jego strony brak zaufania. Trwało to długo że z czasem zaczęłam się przy każdej kłótni pakować i uciekać od niego oczywiście szukał mnie i tak historia się ciągłą że się godzilismy i wracałam. I tak non stop zaczęły się moje złości później jak się polocilam z kims czy coś nie było po mojej myśli pierwszą osobą , na której się wyżyłam był on. Później dostawałam furi gdy zaczol mnie opiepszać zaczęłam się pakować co powodowało wściekłość w nim .... I zawsze próbował się dogadać niestety ja byłam mądrzejsza i chciałam mu dopiec żeby mu pokazać sama nie rozumiem tego dlaczego tak robię. To wszystko trwa do dziś kiedy jestem spokojna jestem dobra zawsze każdemu pomogę. I sam mi to mówi że lubi mnie taka. Było dobrze między nami przez chwilę dopóki znów nie dostałam ataku. Wtedy on i jego mama nazwali mnie psychiczną i że jestem jak moja matka bo ona jest taka sama. I znów podejrzenia były .... Jak to uyszałam miałam dość. Kiedy emocje opadły postanowiliśmy z narzeczonym iść do psychologa gdy to się stało okazało się , że Pani psycholog obwiniła mnie, że wina leży po mojej stronie, że to ja się powinnam zmienić . Kiedy wróciliśmy do domu dostałam ataku. Wtedy chłopak zaczoł wydzierać się na mnie i podejrzewać mnie, jego mama znów zaczęła stać po jego stronie. Ja byłam wrogiem. Wtedy postanowiłam, że skończę ze sobą na szczęście się nie udało. Później znów było dobrze. I tak zawsze pakńowanie wyprowadzki uciekanie zaczęło mnie to męczyć mojego narzeczonego też. Pewnego dnia poszłam do lekarza stwierdził u mnie nerwice dał leki na nerwy. Gdy je brałam nie byłam aż tak nerwowa . Ochłonęłam trochę i odpoczęłam zrozumialam, że to przez nerwy . Gdy leki się skończyły przez chwilę było ok. Ale później znowu jak coś zrobiłam to było źle i byłam winna . To spowodowalo, że od nowa przestałam nad sobą panować i znów wróciła agresja. Boje się , że wkońcu dojdzie do tego , że uderzę narzeczonego ... Bo nie panuje nad sobą i jak nie mam na kim wyzywam się na nim i na sobie bije się po brzuchu męczę się tym bo nie chce tak. Chcę być taka jak kiedyś a nie wiem jak to zrobić ... Wiem, że robię źle wiem że zachowuje się jak wariatka . Proszę pomóżcie mi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak leczyć zaburzenia pamięci u 25-latki?

Dzień dobry, Mam 25 lat i od pewnego czasu pojawily się u mnie zaburzenia pamięci. Zaczęło się od prostych rzeczy jak zapominanie jaką czynność miałam wykonać pczy gdzie położyłam rzeczy. Od okolo miesiąca przytrafiają mi się jednak luki w pamięci... Dzień dobry, Mam 25 lat i od pewnego czasu pojawily się u mnie zaburzenia pamięci. Zaczęło się od prostych rzeczy jak zapominanie jaką czynność miałam wykonać pczy gdzie położyłam rzeczy. Od okolo miesiąca przytrafiają mi się jednak luki w pamięci trwające od ok 15 min po ostatnie rekordowe 4h (ostatnie co pamiętam to że sprawdzałam godzinę o 9 40 i potem zorientowałam się że jest 14 00 nie pamiętam co robiłam w tym czasie czy wychodziłam, czy z kimś rozmawiałam totalnie nic). Najbardziej niepokoi mnie fakt że zdarza się to też podczas jazdy samochodem. Nie wiem czy ma to jakieś znaczenie ale wraz z zanikami pamięci pojawiły się jeszcze: apatia, agresja i przygnębienie. Nie wiem do kogo powinnam się udać, jakie badania zrobić. Niestety mój lekarz rodzinny stwierdził że jestem przemęczona i że to minie ale... Nie mija... A wręcz się nasila. Proszę o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko

Co mogą oznaczać moje ataki agresji, których nie pamiętam?

Witam, Rok temu zdiagnozowano u mnie depresję. W szpitalu psychiatrycznym zaczęły pojawiać się napady które mogą przypominać trochę padaczke. W trakcie tych ataków zaczynam się trząść, tracę kontakt z rzeczywistością, bije się po głowie, drapie się, wbijam paznokcie.... Witam, Rok temu zdiagnozowano u mnie depresję. W szpitalu psychiatrycznym zaczęły pojawiać się napady które mogą przypominać trochę padaczke. W trakcie tych ataków zaczynam się trząść, tracę kontakt z rzeczywistością, bije się po głowie, drapie się, wbijam paznokcie. Od pewnego czasu zaczęłam takie przejawiać agresję w stosunku do mojego chłopaka, który, podczas ataków, trzyma mi ręce żebym nie zrobiła sobie krzywdy. Bije go, duszę albo siebie albo jego. Te stany szybko przybierają na sile i tak naprawdę nigdy nie wiadomo co się stanie przy kolejnym. Przeraża mnie ten stan, zwłaszcza że samych ataków nie pamiętam i czasami również okresu ok pół godziny przed atakiem, mimo że potrafię wtedy normalnie rozmawiać. Chciałabym zrozumieć co się dzieje, dlaczego i jak zachowywać się w takich sytuacjach.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy przy schizofrenii może występować agresja?

Dzień dobry Proszę o odpowiedź Nie pomogła mi psychoterapia, więc proszę o konkretne odpowiedzi dotyczące farmakoterapii abym mógł wiedzieć co zasugerować psychiatrze. Choruję na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne i być może na schizofrenię. Jestem często nerwowy, kłótliwy, agresywny i złośliwy do... Dzień dobry Proszę o odpowiedź Nie pomogła mi psychoterapia, więc proszę o konkretne odpowiedzi dotyczące farmakoterapii abym mógł wiedzieć co zasugerować psychiatrze. Choruję na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne i być może na schizofrenię. Jestem często nerwowy, kłótliwy, agresywny i złośliwy do innych ludzi. Często się kłócę i krzyczę. Zażywam 100 mg sulpirydu, 300 mg kwetiapiny xr, 60 mg paroksetyny i 30 mg mianseryny. 1. Czy zwiększenie dawki sulpirydu do 200 mg albo więcej, np. 400 mg mogłoby zmniejszyć moją kłótliwość, złośliwość i nerwowość? 2. Czy kwetiapina w większej dawce, np. 400 mg albo 500 mg mogłaby również złagodzić te objawy? 3. Czy inne leki, np . Hydroxyzyna, benzodiazepiny mogły by pomóc? 4. Jakie inne leki mogły by mi pomóc? 5. Czy przy schizofrenii może występować agresja?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Michał Lenard
Lek. Michał Lenard

Jak uwolnić się od "toksycznego" środowiska?

Jak uwolnić się od "toksycznego" środowiska? Witam, mam skończone dwadzieścia lat i mam poważny problem otóż mam ojca, który dziwnie się zachowuje tzn. irytuje mnie w chwili kiedy rozmawiamy tzn podczas naszej rozmowy jego głos jest nieregularny podnosi ton kiedy... Jak uwolnić się od "toksycznego" środowiska? Witam, mam skończone dwadzieścia lat i mam poważny problem otóż mam ojca, który dziwnie się zachowuje tzn. irytuje mnie w chwili kiedy rozmawiamy tzn podczas naszej rozmowy jego głos jest nieregularny podnosi ton kiedy sytuacja tego nie wymaga, albo podczas rozmowy kiedy zadaje mu pytanie to odpowiada z krzykiem. Jest cały rozdrażniony, zdenerwowany, a pytania zwykłe, adekwatne do rozmowy. Nigdy dotąd, odkąd pamiętam nie skomplementował mnie w żaden sposób tzn dowartościował np "Na pewno synu dasz radę, wierzę w Ciebie." Nigdy też nie potrafił mi pomóc w nauce, kiedy przychodziłem, a podczas kłótni to zwyzywa mnie od najgorszych, że jestem debilem, że on w moim wieku czego to nie osiągnął (a tak naprawdę szkoły nie skończył) itd co strasznie rani. A teraz tak od trzech lat, kiedy matka od nas odeszła i zostałem z nim sam (mam cztery starsze siostry) to mając 17 lat kiedy coś wspólnie mieliśmy zrobić, to nie pozwalał mi się w żaden sposób wykazać, robił ze mnie niedojdę i wszystko robił sam, a kiedy potrzebował pomocy, to nawet nie czekał aż przykładowo założę buty tylko już to robił i praktycznie zrobił sam. Przy nim strasznie się zamykam, kiedy jestem w towarzystwie jestem otwarty. Mam duży zasób słownictwa i znajomi lubią ze mną przebywać, a kiedy jestem z nim to się zamykam i kiedy podnosi ton, choć tak jak pisze sytuacja tego nie wymaga to nie wiem co powiedzieć. Podczas kłótni, kiedy wygrywam ją, to ucieka. Przeważnie zawsze kiedy dochodzi do kłótni to ucieka do innego pomieszczenia, albo wychodzi z domu. Nie mogę zacząć z nim nowego tematu, bo nie potrafi go kontynuować. Musiałbym BARDZO głośno i WYRAŹNIE, najlepiej DRUKOWANYMI do niego mówić, kiedy mówię, że może udać się do lekarza jeśli ma problemy ze słuchem to wybucha agresją do mnie i tak prawie zawsze jest. Zwykle rozmawiamy na jeden i praktycznie codziennie wałkujący się temat, co jest męczące, nieprzyjemne i irytujące. Naprawdę nie mam już sił. Przyjaciele mówią żebym w końcu wyprowadził się na swoje, bo tak to niszczę się psychicznie, ale coś mnie w środku blokuje jakby chęć niesienia mu pomocy(?) że on taki zagubiony jest... Naprawdę nie mam pojęcia jak sobie z tym radzić, ciągle myślę o samobójstwie, że to będzie najlepszym rozwiązaniem tej sytuacji. Proszę o pomoc. Dziękuję. :(
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak radzić sobie z agresją u małżonka?

Witam. Chodzi o mojego męża od przynajmniej roku jest cały czas nerwowy i przy tym agresywny oczywiście że są problemy ale nie powinno się ich rozwiązywać siłą staram się wysłać do psychologa ale albo nie ma czasu albo go nie... Witam. Chodzi o mojego męża od przynajmniej roku jest cały czas nerwowy i przy tym agresywny oczywiście że są problemy ale nie powinno się ich rozwiązywać siłą staram się wysłać do psychologa ale albo nie ma czasu albo go nie stać tylko na tym cierpię nie tylko ja ale i też dzieci. Teraz ja stałam się przez to bardziej nerwowa i już nie czekam aż on pierwszy mnie uderzy chociaż obiecywał że nigdy tego już więcej razy nie zrobi może dla tego że już byłam w takim związku ze sobie pozwalałam na takie zeczy może nie poradziła sobie z tym jeszcze. Mój mąż z dnia na dzień zrezygnował z życia kawalera który bawił się i pił kiedy chciał i ile chciał wziął mnie i moją córkę i chciał stworzyć rodzinę może to było za szybko. Nie chcę się rozwodzić mamy dwie córki ale nie wiem co robić czy mamy iść na terapię małżeńska czy każdy z osobna wizyta prywatna kosztuje a ja boję się świat że napije się i będzie znowu awantura. Wmowil mi już nawet ze to moja wina ze mnie uderzył bo powiedziałam coś nie po jego myśli. Ja wiem ze musze iść do psychologa ponieważ byłam bita przez ojca pierwszego partnera a teraz i przez męża wiem że sobie nie poradzę sama ale co zrobić z mężem psycholog? odwyk? nie pije często ale jak już się napije to jest agresywny nie zawsze ale jest a może terapia małżeńska już nie potrafimy rozmawiać a sex dla mnie to porostu obowiązek nie wiem już co mam robić
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Elżbieta Schabowska
Mgr Elżbieta Schabowska

Jak radzić sobie z obecnością w klasie dziecka z ADHD?

Witam, chcąc pomóc swojemu dziecku jak i dziecku z ADHD, z którym syn chodzi do klasy proszę o poradę, jak powinny zachowywać się osoby w stosunku do dziecka z ADHD. Swą niepewność mam po wizycie Pani psycholog, która uważa iż... Witam, chcąc pomóc swojemu dziecku jak i dziecku z ADHD, z którym syn chodzi do klasy proszę o poradę, jak powinny zachowywać się osoby w stosunku do dziecka z ADHD. Swą niepewność mam po wizycie Pani psycholog, która uważa iż agresja dziecka z ADHD, jego zaczepki, prowokacje, wyzywanie rówieśników jest w pełni usprawiedliwione i dziecko to może wszystko, a reszta dzieci powinna wyciszać to mówiąc szeptem i na wszystko mu pozwalać bo on może. Dzieci czują się pokrzywdzone, nie chcą być bite, plute a ciągle słyszą, że tak musi być. Chłopiec ten jest agresywny wobec innych ale tu też Pani psycholog nie widzi problemu, i tłumaczy dzieciom, że powinny nadstawiać drugi policzek i się nie denerwować na niego. Wszystko ładnie w teorii ale to są dzieci 10 letnie, które zaczynają się buntować takim regułom i zaczyna pojawiać się i u nich agresją w formie obrony przed tym chłopcem. Moje pytanie brzmi czy ADHD usprawiedliwia wszystko, czy takie dziecko może wszystko a reszta klasy to worki treningowe? W klasie robi się nie przyjemnie a ja nie bardzo wiem, co poradzić dziecku a przekonania szkolnej Pani psycholog nie do końca do mnie trafiają, że takie dziecko nie ma żadnych reguł, zasad i konsekwencji a to wszystko jest oczekiwane od reszty klasy, dlatego aby dobrze ten problem rozwiązać by nie ucierpiało żadne dziecko proszę o radę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy takie zachowanie świadczy o zaburzeniu psychicznym?

Czy to zaburzenie osobowości ? Członek rodziny nie chce się iść na terapie. Stosuje przemoc psychiczna np: - stosuje agresje słowna; - opowiada zmyślone historie na mój temat; - przekręca moje słowa; - manipuluje reszta członków rodziny, która nie z... Czy to zaburzenie osobowości ? Członek rodziny nie chce się iść na terapie. Stosuje przemoc psychiczna np: - stosuje agresje słowna; - opowiada zmyślone historie na mój temat; - przekręca moje słowa; - manipuluje reszta członków rodziny, która nie z nami nie mieszka; - grozi, że zniszczy mi życie; - zabiera wspólne rzeczy, twierdząc, że nie mam prawa ich używać; - poniża mnie mówiąc różne, przykre rzeczy; - przed innymi gra pomocna i miła, potem w domu, gdy ich nie ma wyzywa od najgorszych. Czy da się to jakoś leczyć ? Czy to jakieś zaburzenia ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Czy możliwa jest nerwica lękowa u 19-latki?

Witam, Jakiś czas temu zastanawiałam się nad tym czy nie miewam stanów lękowych lub nerwicy lękowej. Nieudolnie myślę nad tym ponieważ kilka rzeczy utrudnia mi moje codzienne funkcjonowanie. W skrócie przedstawię swój życiorys. W wieku gimnazjalnym przestałam dogadywać się z... Witam, Jakiś czas temu zastanawiałam się nad tym czy nie miewam stanów lękowych lub nerwicy lękowej. Nieudolnie myślę nad tym ponieważ kilka rzeczy utrudnia mi moje codzienne funkcjonowanie. W skrócie przedstawię swój życiorys. W wieku gimnazjalnym przestałam dogadywać się z rodzicami. Mając problemy nie mówiłam im nic i starałam się sama rozwiązywać problemy wchodząc w następne robiąc błędne koło. Nie zwierzałam się ponieważ do tej pory nie mamy do siebie zaufania. Pod wpływem emocji różne sytuacje mają miejsce np bluzgi ze strony rodziców, gdzie w parze idą czasami rękoczyny co kończy się tym, że kompletnie zamykam się w sobie i wybucham płaczem po kątach. W 2017 roku na imprezie, gdzie byłam jedyną dziewczyną upoiłam się do takiego stopnia, że nic kompletnie nie pamiętałam. Budząc się cała naga w łóżku spanikowałam bo domyśliłam się co się wydarzyło. Wszystko wyszło na jaw dopiero po 3-4 miesiącach, gdy już nie radziłam sobie emocjonalnie z tym co się stało i trafiło to na policję, gdzie sprawę przegrałam. W obecnym roku (2018) sporo imprezowałam i niektóre imprezy kończyły się w łóżku czego później czasami żałowałam. Starałam się w ten sposob sprawić żeby ktoś mnie docenił, zauważył i chciałam poczuć się kochana. Niedawno poznałam chłopaka, w którym zakochałam się po uszy, ale niestety działało to w jedną stronę i żeby zatrzymać go przy sobie zgadzałam się z nim na współżycie, niestety bezskutecznie. Nasza znajomość wyglądała na zasadzie friends with benefits. Czułam się wykorzystana, niekochana i samotna. Od dłuższego czasu mam zaburzenia snu. Rozpamiętuje po nocach dawne sytuacje, a gdy jestem sama w domu dostaję nagłego ataku płaczu i rzucam się na wszystkie strony lub ataku agresji. Jadąc w komunikacji miejskiej lub samochodzie mam dziwne poczucie lęku, tak jakby mnie coś przenikało. Jest to okropne. Zwiększyły się moje problemy z koncentracją i pamięcią. Czy jest możliwe, że miewam początek stanów lękowych, jakieś zaburzenia albo nerwicy?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak zmniejszyć wagę?

Mam 25 lat, w maju 2017 roku podjęłam decyzję o trwałej zmianie swojego trybu życia. Przeraziłam się, gdy na wadze przy swoim wzroście 160 cm zobaczyłam 111,5 kg (!!!) i stwierdziłam, że tak dalej być nie może. Wyznaczyłam sobie cel,... Mam 25 lat, w maju 2017 roku podjęłam decyzję o trwałej zmianie swojego trybu życia. Przeraziłam się, gdy na wadze przy swoim wzroście 160 cm zobaczyłam 111,5 kg (!!!) i stwierdziłam, że tak dalej być nie może. Wyznaczyłam sobie cel, do którego uparcie dążę i jest to waga 75 kg. Od czasu podjęcia decyzji o odchudzaniu wykluczyłam że swojej diety smażone potrawy, fast foody, słodycze i cukier. Wyprowadziłam więcej płynów, zieloną herbatę, dużo warzyw, owoców, jogurty naturalne, naturalne kefir, razowe i pełnoziarniste pieczywo. Zwiększyłam aktywność fizyczną. Regularnie ćwiczę. Nie jadam kolacji, nie piję napojów słodzonych ani gazowanych. Pilnuję, by dziennie nie przekraczać w spożyciu 1500 kcal, zdarza mi się spożyć w ciągu dnia jedynie 1200 kcal. Mam na telefonie aplikację, w której sumiennie notuję wszystko co zjadłam. Od maja 2017 roku waga spadła do 84 kg. Jednak dalej ani drgnie. Nie wiem co robię źle. To jest mój przykładowy jadłospis: Śniadanie: 2 kromki (60 g) razowego pieczywa (jedna posmarowana Masmixem) z twarożkiem lub polędwicą, albo szynką w galarecie, garść szpinaku lub 3-4 liście sałaty albo kapusty pekińskiej, 1/3 średniego pomidora, pół ogórka lub pół papryki czerwonej pl o żółtej i pieprz cayenne. Drugie śniadanie: 60 g razowego pieczywa z twarożkiem, albo serkiem w plastrach lub szynką, a do tego surówka z 3-4 liści kapusty pekińskiej lub sałaty rzymskiej z pomidorem, ogórkiem, pieprzem cayenne i kukurydzą albo tuńczykiem. Przekąska: 0,5 l koktailu ze zmiksowanego szpinaku, jabłka i kiwi lub 200g naturalnego jogurtu z 3 łyżkami płatków owsianych i łyżeczką siemienia lnianego z jabłkiem lub bananem i czerwonymi porzeczkami. Obiad: bywa różnie, czasem miska jarzynki albo pomidorowej albo np. kotlet schabowy z parowar i ziemniaki z surówką. Czasem do pomidorowej zjem kromkę chleba albo jednego naleśnik z jogurtem. Kolacji już nie jadam. Do tego w ciągu dnia piję dużo zielonej herbaty, wodę i kawę rozpuszczalną, rzadko kiedy parzoną. Wyprowadziłam na codzień składniki, które rzekomo miały pomóc w walce z wagą jak pieprz cayenne czy imbir, ponadto przez parę tygodni piłam na noc szklankę wody z łyżeczkaą miodu i cynamonu. Pomimo, że udało mi się zrzucić prawie 28 kg, to wygląd mojego ciała nadal mnie nie zadowala, głównie chodzi o brzuch, uda i ramiona. Ćwiczę intensywnie, nawet 4 razy w tygodniu po 1h czy 1,5 h. W skład tych ćwiczeń wchodzi jazda na rowerze (30-40 min = 15-20 km), potem przysiady, brzuszki, wymachy skłony o multum innych ćwiczeń z programów cud znanych fitness pań. Ostatnio waga stanęła w miejscu, a ja jestem coraz bardziej sfrustrowana i zła na to, że tak bardzo się staram, a efektów nie widać. Ponadto ostatnio jestem ciągle rozdrażniona, agresywna i zmęczona, mam już niechęć do treningów i chodzę zmęczona. Poza tym, co zaczyna mnie niepokoić, obsesyjnie liczę wszystko co zjadłam, gdy w jakiś dzień nie ćwiczę to mam wyrzuty sumienia. Czytałam, że dobrze jest sobie zrobić przerwę od takiego trybu życia, ale boję się obsesyjnie, że przytyję i nie będę mogła tego zrzucić. Nie wiem co mam dalej robić, czy dobrze do tej pory prowadziłam dietę i czy ćwiczenia były odpowiednie, nie wiem czy faktycznie powinnam zrobić sobie przerwę w diecie.. Bardzo proszę o odpowiedź..
odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Agnieszka Kopacz
Mgr inż. Agnieszka Kopacz

Czy zachowanie mojego brata świadczy o jakiejś chorobie psychicznej?

Mój 26-letni brat jest często bardzo nerwowy,kłótliwy i agresywny. Kłóci się całymi godzinami i nie potrafi się uspokoić i opanować. Czy takie zachowanie to choroba psychiczna, a jeśli tak to jaka?
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida

Jak radzić sobie z agresją u męża?

Witam mój mąż to tyran zrobił się agresywny po ślubie denerwuje się o byle co wpada w szał nazywa mnie kurwą szmatą itp rzuca we mnie różnymi przedmiotami dwa razy rzucił talerzem raz miałam pokaleczone nogi za drugim razem rozcięty... Witam mój mąż to tyran zrobił się agresywny po ślubie denerwuje się o byle co wpada w szał nazywa mnie kurwą szmatą itp rzuca we mnie różnymi przedmiotami dwa razy rzucił talerzem raz miałam pokaleczone nogi za drugim razem rozcięty palec jest agresywny również wobec innych nie można się z nim nie zgadzać trzeba mu przytakiwać i podporządkować się nie ważne czy jesteśmy w domu czy w publicznym miejscu awantury i wyzwiska są wszędzie nie dba o siebie chodzi brudny i mówi że mu to nie przeszkadza gdy zwrócę mu uwagę od razu jest awantura boje się czasem do niego odezwać gdy jest w domu jestem cały czas w stresie gdy go nie ma czuje ulge mamy 3 letnie dziecko które na to patrzy ja na początku nie dałam rady odejść bo mimo wszystko kochałam go jednak z biegiem czasu nie czuje już nic prócz nienawiści i obrzydzenia gdy mnie dotyka mam ochotę płakać nie ufam mu bo zaczepia inne kobiety jest typem takiego amanta wciąż mówi że jestem beznadziejna i bez niego jestem nikim chce odejść jestem pewna że nie chcę z nim byc mam dość nie kocham go ale dziecko jest do niego przywiązane i mam takie myśli że jeśli odejdę to będę egoistka bo skrzywdzę dziecko raz próbowałam odejść ale mąż powiedziałal że nie odda mi dziecka a ja nie chcę się z nim szarpać wzywać policji bo nie chce by dziecko musiało to przeżywać więc jestem bezradna bo chce odejść ale on mi nie pozwoli ograniczać praw rodzicielskich nie chcę ponieważ dziecko przywiązane jest do ojca nie wiem co robić proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z nadmierną agresją w wieku 27 lat?

Witam jestem 28 letnią kobietą, moje życie ostatnimi czasami jest bardzo udane, nowa wymarzona praca, wspaniały partner, czyli wszystko jak być powinno. Od ok tygodnia czuje ogromną wewnętrzną złość zaczęłam być słownie agresywna i jestem nie do zniesienia, towarzyszy temu... Witam jestem 28 letnią kobietą, moje życie ostatnimi czasami jest bardzo udane, nowa wymarzona praca, wspaniały partner, czyli wszystko jak być powinno. Od ok tygodnia czuje ogromną wewnętrzną złość zaczęłam być słownie agresywna i jestem nie do zniesienia, towarzyszy temu dziwne uczucie złości, tak jakby przepelnialo mnie od środka, mam wrażenie jakbym się cała w środku gotowała. Nie umiem sama z sobą poradzić A co dopiero ludzie naokoło mnie. Co to może być?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Agresja Psychologia

Czy można stosować Tiapryd u 24-latka?

Witam serdecznie. Mam 24 lata. Jestem często nerwowy, kłótliwy, agresywny, niecierpliwy. Choruję na zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne, fobię społeczną, lęki i być może schizofrenię. Czy u osoby w moim wieku(24 lata) można zastosować tiapryd?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Michał Lenard
Lek. Michał Lenard

Jak rozstać się z toksycznym partnerem?

Mam37 lat i11 letnia corke.Bylam w zwiazku przer rok z 27 latkiem. Moj byly jest kierowca tira.Czesto pije.Odeszłamodniegomimo ze b.kochałam bo mnie nie szanował oszukiwał kłamał i zdradzał.wiem zejest mlody i tez wiem ze zaluje tego co mi zrobil ale... Mam37 lat i11 letnia corke.Bylam w zwiazku przer rok z 27 latkiem. Moj byly jest kierowca tira.Czesto pije.Odeszłamodniegomimo ze b.kochałam bo mnie nie szanował oszukiwał kłamał i zdradzał.wiem zejest mlody i tez wiem ze zaluje tego co mi zrobil ale to go nie usprawiedliwia co gorsza nie potrafi sie przyznac do wlasnych błędów. Odkryłamjego lewe konta jak pisal z kilkoma obmawiając mnie. Calej swojej rodzinie znajomym wmowil ze to wszystko moja wina wmawia mi zdrade i oszustwo.Kiedy odkrylam co robi i mu pokazalam i powiedziałam wypieral sie wszystkiego.Usunelam go ze znajomych a on ma dostep do brata fb i oglada moj profil.Kiedy jest pijanywtedy sie odzywa pisze do mnie raz lagodnie za chwile z agresją.Wyslal mi 2 bukiety i przepraszał.Ja nie reaguje nie odzywam sie wcale nie odpisuje na smsy. Doszlo do tego ze z brata fb podszyl sie pod brata i mi napisal " co ty zrobilas mojemu bratu on przez ciebie z nikim nie rozmawia uciekl w prace.Ma lewe konta i pisze z wieloma imprezuje.Ja jestem jedynaczka nie mam za wielu przyjaciół. To mnie obciaza psychicznie.Chciala bym by jego rodzina znajomi zobaczyli jaki jest i co mi zrobil. Pobral wzorce z domu bo jego ojciec pije i wmawia mamie zdrady itp.Mam wrazenie po zachowaniu bylego ze ma jakies zaburzenia psychiczne.Normalny facet by odpuscil. Jest mi ciezko nie mam wsparcia w nikim jestem sama.Co mogla bym zrobic.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak sobie radzić z wybuchem emocji?

Witam, chciałbym się zapytać jak radzić sobie z zaburzeniami emocjalnymi ? Mam taki problem odkąd zaczęłam spotykać się z moim chłopakiem. Gdy się kłócimy wpadam w szał. Doprowadzam do rozstania, a później żałuje. Gdy coś jest nie po mojej myśli... Witam, chciałbym się zapytać jak radzić sobie z zaburzeniami emocjalnymi ? Mam taki problem odkąd zaczęłam spotykać się z moim chłopakiem. Gdy się kłócimy wpadam w szał. Doprowadzam do rozstania, a później żałuje. Gdy coś jest nie po mojej myśli atakuje, czasem nawet fizycznie, ale najwcześniej wyzywam, krzyczę, płacze. Gdy jest dobrze między nami to nadal odczuwam strach o nadchodzących kłótniach i ciagle my coś wypominam. Dla innych ludzi z mojego bliskiego otoczenia jestem zawsze uśmiechnięta, ale tylko wtedy gdy z nimi rozmawiam. Gdy siedzę cicho, tłumie w sobie emocje. Dla rodziny również zrobiłam się agresywna i nie potrafię kontrolować swojej złości. Często śpię i nie mam na nic ochoty. Nawet moje pasje stają się dla mnie nudne. Szybko z czegoś rezygnuje. Podkreślam, ze z natury jestem bardzo ambitna. Bardzo łatwo doprowadzić mnie do płaczu. Skąd moje pytanie, jak sobie z tym radzić ???
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Dlaczego dziecko ma napady złości?

Moja córka ma częste napady nerwowośći i złości A także agresji. Rzuca przedmiotami, niszczy je, krzyczy przeklina a irytują ją najdrobniejsze rzeczy jak np. To, że nie może wyczyścić okularów albo nie otwiera jej się jakaś strona na Internecie, powodów... Moja córka ma częste napady nerwowośći i złości A także agresji. Rzuca przedmiotami, niszczy je, krzyczy przeklina a irytują ją najdrobniejsze rzeczy jak np. To, że nie może wyczyścić okularów albo nie otwiera jej się jakaś strona na Internecie, powodów jest wiele. Bardzo brzydko też odzywa się do mnie,nie szanuje mnie A później mówi, że to żarty. Miewa też napady śmiechu tak po prostu. W złości potrafi niszczyć cenne nawet przedmioty. I nie chce iść do lekarza psychiatry, żeby się zdiagnozować dokładnie. Wcześniejsza jej diagnoza to nieprawidlowo rozwijająca się osobowość. Zachowanie córki nie ulega poprawie. Czy to może być jakaś poważniejsze choroba?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak pomóc bliskiej osobie z urojeniami?

Od końca maja mąż nagle zaczął opowiadać sytuację, rozmowy które nigdy nie miały miejsca. Jego urojenia dotyczą mnie i zdrad z kolegami z pracy. W miarę upływu czasu dochodziły treści, np ze zwolnili mnie z pracy, że całe miasto lub... Od końca maja mąż nagle zaczął opowiadać sytuację, rozmowy które nigdy nie miały miejsca. Jego urojenia dotyczą mnie i zdrad z kolegami z pracy. W miarę upływu czasu dochodziły treści, np ze zwolnili mnie z pracy, że całe miasto lub blok się śmieje, że był z teściową u prokuratora, że ja doniosłam na policję na niego ze kogoś zabił itp. Na początku myślałam że to żarty kolegów lub kolega oszalał. Mąż w swoich wymyslach uderzył we mnie i najlepszego swojego kolegę. Przez wakacje tylko mówił do mnie lub innych członków rodziny o tym co niby ja wyczyniam i unikał mnie w mieszkaniu. Dodam że w kontakcie z dziećmi lub innymi osobami jest normalny, rozmawia, śmieje się tak jak kiedyś. Chodzi do pracy, rozmawia bardzo inteligentnie, rzeczowo ...Problem to ja. Od września zmienił zachowanie do mnie, chodzi za mną w domu nie mówiąc nic i patrzy na mnie. Lub obraża mnie słownie przez wulgaryzmy. Dodam że mąż przed zajściem choroby, był bardzo spokojnym człowiekiem. Nie chcę słyszeć o leczeniu, twierdzi że to ja jestem chora. Próbowałam z rodziną namówić na leczenie. Byłam sama u psychiatry, który stwierdził że bez zgody męża nic nie zrobimy. Chyba że będzie agresywny to mam wzywać policję i karetkę. Nie wiem co dolega mężowi, stało się to nagle, nie wiem co robić... Zaczynam się bać czasami o siebie. Co może się wydarzyć dalej, jeśli nie będzie się leczył. A czy to może byc jakiś kryzys związany z naszym małżeństwem, życiem, jakies emocje itp które wkońcu ujawniły się pod postacia tych urojen. Zaczeło sie w momencie kiedy nasze zycie stało sie "idealne prawie".
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Na jakaś chorobę mogą wskazywać moje dolegliwości natury psychicznej?

Od ponad roku widzę w swoim zachowaniu pewne niepokojące sygnały. Jestem introwertykiem jak stwierdził psycholog, ale czasem odczuwam wręcz ogromną nienawiść do ludzi i życia, co nie powinno chyba tak wyglądać. Dodatkowo często jestem przygnebiona, nie mam siły nawet na... Od ponad roku widzę w swoim zachowaniu pewne niepokojące sygnały. Jestem introwertykiem jak stwierdził psycholog, ale czasem odczuwam wręcz ogromną nienawiść do ludzi i życia, co nie powinno chyba tak wyglądać. Dodatkowo często jestem przygnebiona, nie mam siły nawet na codzienne czynności, robię się placzliwa, nie widze sensu w moim życiu. Powtarzam sobie, że przy życiu trzyma mnie tylko i wyłącznie rodzina i chłopak. Coraz częściej myślę o śmierci, pojmuje ją jako coś, co jest w stanie przynieść ulgę. Doszło też do tego, że w przypływie smutku, agresji, nerwów zaczęłam drapac sobie ręce, szarpać włosy. Czasem odczuwam tak silna zlosc, ze nie panuje nad słowami, czasem i czynami. Nocami, a czasem i za dnia dostaje napadów lęku, paniki. Rzadko, ale jest to dość niemiłe przeżycie. Potrafię przez miesiac chodzić bez życia, z przygnębieniem, a następny miesiąc przeplata się raz nienawiścią, raz ogromną radością i energia, gadatliwoscia. Probowalam znalezc powiazanie między tym, co przezywam, a np miesiączką, ale nie widziałam zależności. To dzieje sie nagle, potrafie w ciągu pół godziny stać się inną osobą, czasem czuje się jakby były we mnie dwie różne osoby. Nie potrafię wypocząć, ciągle czuje zmęczenie, a noce nje są spokojne, mam problemy z zasypianiem i przebudzaniem się. Rok temu zauważył to mój chłopak, który "wysyłał" mnie do psychologa, widzieli to również moi rodzice i przyjaciółka. Odważylam sie na ten krok pół roku temu, uczęszczałam na wizyty regularnie przez niecałe 6 miesiący. Jednak zrezygnowałam, bo nie wiedziałam większej poprawy, wręcz przeciwnie - czułam większe przygnębienie. Nie wiem co się dzieje, wstydze sie o tym mówić, choć jest mi ciężko ze samą sobą. Jestem młodą dziewczyną, boje sie, że ktoś pomyśli, że wymyśliłam sobie to wszystko
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy przy nerwicy można robić prawo jazdy?

Witam. Zwracam się do Państwa z pewnym zapytaniem. Mam 20 lat, za jakiś czas mam rozpocząć kurs na prawo jazdy. Wszystko opłaca Państwo, więc super sprawa. Natomiast jest pewien problem. Od około 10 lat choruję na nerwicę natręctw i nerwicę... Witam. Zwracam się do Państwa z pewnym zapytaniem. Mam 20 lat, za jakiś czas mam rozpocząć kurs na prawo jazdy. Wszystko opłaca Państwo, więc super sprawa. Natomiast jest pewien problem. Od około 10 lat choruję na nerwicę natręctw i nerwicę lękową, mam również nadwrażliwość na niektóre dźwięki, typu mlaskanie, siorbanie, oddychanie przez usta. Raz jest lepiej, raz gorzej. Ale bywają dni, kiedy po prostu popadam w totalną rozpacz, agresję. Jeszcze pracuję w pracy, która bardzo mnie stresuje, a ze zmianą również mam problem, ze względu na lęk. Ale jeśli chodzi o prawo jazdy, zastanawiam się czy jest sens w to brnąć, jeśli z moim zdrowiem psychicznym, jest nie najlepiej. Jeździłam też z tatą (oczywiście nie po drodze), co też mnie dość stresowało. Po prostu nie radzę sobie, nie umiem mieć własnego zdania, chodzę do psychologa, szukam obecnie psychiatry. Ale póki co, chciałam poradzić się kogoś tutaj, co mam z tym fantem zrobić. Jeszcze rok temu o tym marzyłam, a teraz mam wielkie wątpliwości. Z góry dziękuję za zrozumienie i odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska
Patronaty