Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Anoreksja: Pytania do specjalistów

Rodzice boją się, że wpadnę w anoreksję

Wiek: 12 lat. Wzrost: 150 cm. Waga: 38 kg. Witam, moim problemem jest zbyt "wysoka" waga, a przynajmniej wydaje mi się, że jest zbyt zawyżona. Mam wrażenie, że wszystko co mam idzie w pupę i w uda, ale dlaczego?... Wiek: 12 lat. Wzrost: 150 cm. Waga: 38 kg. Witam, moim problemem jest zbyt "wysoka" waga, a przynajmniej wydaje mi się, że jest zbyt zawyżona. Mam wrażenie, że wszystko co mam idzie w pupę i w uda, ale dlaczego? Czy każda nastolatka w moim wieku przechodzi takie chwile? Rodzice boją się, że wpadnę w anoreksję... Co mam ze sobą zrobić? To po woli zaczyna robić się obsesją.... :( Pozdrawiam, Roksana
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mogę schudnąć jeszcze 16 kg?

Witam! Niebawem mam wizytę kontrolną u lekarza psychiatry, której się bardzo boję. Na samą myśl mam ochotę zapaść się pod ziemię, a najlepiej tam nie iść. Boję się, że tym razem tak łatwo mi nie pójdzie, schudłam (znów) do...

Witam! Niebawem mam wizytę kontrolną u lekarza psychiatry, której się bardzo boję. Na samą myśl mam ochotę zapaść się pod ziemię, a najlepiej tam nie iść. Boję się, że tym razem tak łatwo mi nie pójdzie, schudłam (znów) do 47/48 przy 1,72 m. Zdarza mi się wymiotować, chociaż staram się to ograniczać ze względu na coraz częstsze wymioty krwią. Sińce robią mi się od byle bzdet, nawet od mocniejszego uchwycenia dłoni. Za nic w świecie nie chcę i nie mogę pozwolić sobie przytyć. Nie chcę z powrotem miesiączki. Nie chcę być gruba. Fizycznie chcę być szkieletem.

Lekarz przepisał mi leki antydepresyjne, które również mają doskonały wpływ na poprawę długości i jakości snu, ale skutkiem ich zażywania jest zwiększenie apetytu i masy ciała. Nie chcę brać tych leków i on o tym doskonale wie. Jednak antydepresanty bardzo by mi się przydały. Rozważałam również psychoterapię, ale boję się wyrazić na cokolwiek zgodę. Jak pisałam ostatnio - chce on mnie umieścić na oddziale psychiatrycznym z opieką medyczną, natomiast ja nie mogę sobie na to pozwolić. Mam dużo zajęć, dużo nauki, przygotowania maturalne. Wszystko jest w porządku, kiedy mam wszystko pod kontrolą i nie wymiotuję i nie przeczyszczam się (i bardzo to ograniczam ostatnimi czasy). Zauważyłam również, że to co jem, ma zbawienny wpływ na moje jelita (10 liści sałaty, 2 marchewki, 2 plastry ananasa, witaminy w tabletkach i 200 ml soku pomidorowego), naprawdę nie spodziewałam się, że po ponad roku stosowania codziennie środków przeczyszczających jelita jeszcze mogą pracować. Natomiast, gdy zjem więcej niż mam to w jadłospisie, wymiotuję i ćwiczę.

Nawet nie mam ochoty jeść więcej, bo ból jaki towarzyszy tej czynności, jest bardzo uciążliwy. Bardzo boli mnie żołądek i jelita. Boję się śmierci, choć oswajam się z nią każdego dnia. Boję się, że któregoś dnia organizm naprawdę zacznie się buntować, przecież teraz jest wszystko dobrze, nawet jeśli w oczach ludzi z boku, wyglądać to może źle, ale mi naprawdę jest dobrze. I chciałabym schudnąć jeszcze 16 kg, wtedy będę naprawdę szczęśliwa. Chociaż może to za duże słowo. Będę bardzo usatysfakcjonowana...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak powrócić do normalnego odżywiania?

Witam, mam 17 lat i zaburzenia odżywiania. Wcześniej zawsze byłam „normalnym” dzieckiem - zdecydowanie nie wychudzonym, ale nie grubym. Wychowałam się w małej miejscowości, gdzie zawsze bawiliśmy się całymi dniami na świeżym powietrzu. Od 9 roku życia biegałam na długie...

Witam, mam 17 lat i zaburzenia odżywiania. Wcześniej zawsze byłam „normalnym” dzieckiem - zdecydowanie nie wychudzonym, ale nie grubym. Wychowałam się w małej miejscowości, gdzie zawsze bawiliśmy się całymi dniami na świeżym powietrzu. Od 9 roku życia biegałam na długie dystanse. W domu nigdy nie miałam wagi, więc ważyłam się sporadycznie, co kilka miesięcy. W gimnazjum zwichnęłam sobie poważnie kostkę i tak zakończyła się moja przygoda z bieganiem. Przytyłam kilka kg, na co wtedy nie zwróciłam nawet uwagi. Po dostaniu się do liceum zamieszkałam w internacie. Zaczęłam jeść trochę mniej - posiłki stołówkowe, śniadanie w szkole, czasem coś między obiadem a kolacją. Jestem wegetarianką, więc moje obiady i tak były mniejsze. Z nadejściem drugiego semestru jadłam jeszcze mniej - śniadanie, w szkole coraz rzadziej drugie śniadanie, po szkole obiad - sałatka, kolacja. Kiedy wracałam na weekendy do domu, nie odmawiałam sobie jedzenia. Aż do świąt wielkanocnych, gdy siostra wciąż wypominała mi, jaka jestem gruba (przy wzroście 158 cm 57 kg). Przestałam jeść śniadania w szkole, starałam się nie jeść słodyczy...

Po ustaleniu kwestii mojego odżywania z kierowniczką internatu wykreślono mnie z obiadów od maja. Na początku maja ważyłam 54 kg, dzięki jedzeniu dziennie po kanapce na śniadanie i kolację w dzień zakończenia roku ważyłam 40 kg i weszłam z łatwością w sukienkę w rozmiarze 146. Przy pytaniach, czy się odchudzam, odpowiedź zawsze brzmiała: „Nie, to stres, zaczęłam znów biegać, mam tyle energii, uprawiam sport...”. To prawda, w internacie udało mi się zaczynać dzień od 15-minutowej rozgrzewki, a gdy wiosna była w pełni i zrobiło się ciepło, biegałam raz, dwa razy w tygodniu. Stres - moja szkoła była wtedy na 21. miejscu w rankingu krajowym (aktualnie 13.), sprawdziany, kartkówki... i problemy rodzinne. W wakacje czasem jadłam więcej, niż chciałam, ale po prostu wychodziłam biegać.

Do drugiej klasy weszłam w nie najlepszym nastroju. Współlokatorki zaczynały wycieńczać mnie psychicznie, mimo że pozornie nic się nie działo - panowała okropnie toksyczna atmosfera. Ochłodziło się, więc przestałam biegać. Zresztą miałam coraz mniej ochoty na wszystko inne, na całe życie. Wpadłam w depresję. Wyniosłam się z internatu do bursy - sytuacja polepszyła się o niebo, a nawet więcej. Za to zaczęłam objadać się weekendami i coraz częściej w tygodniu. Miewałam tak złe nastroje, że przyjeżdżałam do domu, gdzie niestety jadłam, i to dużo. Czasem stosowałam środki przeczyszczające - S***. Poza tym pijam herbaty - to wynika jednak z zamiłowania. Dziś ważę 48 kg i mam za sobą kilkadziesiąt prób powrotu do normalnego jedzenia. Zawsze jednak brakuje mi ochoty, nastroju, chęci - i po kilku dniach bądź od razu, wracam do mojej nienormalnej normalności czy też normalnej nienormalności.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Gdy jem, mam ochotę to z siebie wyrzucić - co robić?

Witam! Mam 15 lat, ważyłam 59 kg przy wzroście 164 cm. Stwierdziłam, że ważę za dużo, więc przeszłam na tzw. „głodówkę”, nie jadłam 10 dni, przy czym piłam tylko 2 szklanki herbaty na 24 godz. Schudłam do 52...

Witam! Mam 15 lat, ważyłam 59 kg przy wzroście 164 cm. Stwierdziłam, że ważę za dużo, więc przeszłam na tzw. „głodówkę”, nie jadłam 10 dni, przy czym piłam tylko 2 szklanki herbaty na 24 godz. Schudłam do 52 kg. Teraz znowu ważę 54 kg, bo rodzice wmuszają mi jedzenie, po czym jest mi niedobrze i płaczę! Od wczoraj piję herbatki przeczyszczające, ważę się sześć razy dziennie, ale nic mi nie ubywa, wręcz przybywa. Chciałabym ważyć 40 kg do 11 lutego, tyle, że nie wiem jak przy takich rodzicach, to zrobię. Planuję od jutra wyrzucać jedzenie przez okno, strasznie boję się, że przytyję, będę znowu się ciąć, płakać. A gdy nie jem, mam lepsze samopoczucie, satysfakcję, że nic nie zjadłam, że nie przytyłam, jestem szczęśliwa, a gdy zjem, okropnie się czuję, płaczę, mam ochotę to z siebie wyrzucić, a czasami, aż umrzeć, zabić się. Co mam robić? Pomóżcie, proszę!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy jestem anorektyczką i czy powinnam iść do lekarza?

Hej! Zastanawiam się, czy mam problem. Mam 16 lat i 167 cm wzrostu, natomiast moja waga wynosi niecałe 45 kg. Do tego mam zaburzenia nastrojów. Nadal wydaje mi się jednak, że jestem za gruba. Ważę się regularnie, jednak każdy spadający...

Hej! Zastanawiam się, czy mam problem. Mam 16 lat i 167 cm wzrostu, natomiast moja waga wynosi niecałe 45 kg. Do tego mam zaburzenia nastrojów. Nadal wydaje mi się jednak, że jestem za gruba. Ważę się regularnie, jednak każdy spadający kilogram już mnie nie cieszy, tylko nadal wydaje mi się, że to jest za dużo i dążę do jeszcze mniejszej wagi. Nigdy tak naprawdę nie ważyłam dużo i dlatego wydaje mi się, że to głodzenie się i uprawianie sportu ma podłoże psychiczne. Mam okropne zmiany nastrojów i wszystko co cieszyło mnie wcześniej, teraz już mnie nie obchodzi. Jem naprawdę mało i nie lubię tego robić przy kimś z rodziny. Rodzice mówią, że wyglądam okropnie i że powinnam jeść, a nawet mnie zmuszają. Jednak to nie pomaga, ponieważ nie mogę się uwolnić od myśli, że jestem gruba i jak będę jadła, to będę jeszcze grubsza. Proszę o poradę, bo sama już nie wiem.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaburzenia odżywiania - czy da się to naprawić?

Witam, błagam o pomoc, ponieważ już tak dłużej nie mogę żyć, z takim poczuciem winy, tak się nie da żyć. Mam 18 lat, 166 cm wzrostu, ważę 48 kg. W wieku 14 lat zaczęłam się odchudzać. Przyznam, że...

Witam, błagam o pomoc, ponieważ już tak dłużej nie mogę żyć, z takim poczuciem winy, tak się nie da żyć. Mam 18 lat, 166 cm wzrostu, ważę 48 kg. W wieku 14 lat zaczęłam się odchudzać. Przyznam, że byłam od zawsze bardzo szczupłym dzieckiem i nigdy nie miałam problemów z wagą ani jedzeniem. Jadłam jak chciałam, a kupę robiłam regularnie. Miałam bardzo szybki metabolizm! Coś mi strzeliło głupiego do łba, prawdopodobnie chęć zwrócenia uwagi rodziców też się udzieliła i na początku zrezygnowałam z kolacji, potem przeszłam na „dietę”, śniadanie - jogurt, lunch - kanapka, obiad. Byłam bardzo szczuplutka i czułam się przy tym świetnie. Nie przekraczałam limitu, wypróżniałam się raz na ok. 3 dni, ale nie miałam żadnych problemów zdrowotnych. Trwało to przez rok. Po roku jednak zaczęły się napady obżarstwa, głodówki, czasem nawet tygodniowe, nigdy nie wymiotowałam na siłę, nigdy. Ale brałam środki przeczyszczające, nie dużo, bo tak jak pisali na ulotce. Razem wzięłam ok. 7 opakowań na 3 lata wiec nie dużo, ale nie potrafiłam sobie poradzić z jedzeniem. Ciągle o nim myślałam itd., moje odżywianie wyglądało tak, że jednego dnia jadłam bardzo, bardzo dużo, aż mi brzuch pękał i mi się kręciło w głowie, a potem głodowałam przez 2-3 dni. Teraz po 3 latach takich „manewrów” staram się jeść regularnie i zdrowo. Czyli śniadanie, drugie śniadanie, obiad i kolacja? Ale to nie jest mój główny problem. Problem jest taki, że strasznie źle się czuję, cały czas mam wzdęcia, czuję dyskomfort w okolicach całego brzucha, mam problemy z zaparciami, nie czuję głodu, a jeśli już, to rzadko, piję dużo wody, a i tak jest mi sucho. Jest też tak, że jak coś zjem, od razu „wchodzi” mi w piersi i też inne partie ciała. Tak jakby przybywa mi tłuszczu z dnia na dzień. To jest tak okropne, że nie mogę normalnie funkcjonować. Nawet jak nie jem, czuję wielki brzuch. Dodam, że od miesiąca nie biorę hormonów na miesiączkę, możliwe ze od tych hormonów mam takie dziwne rzeczy. Proszę o pomoc, tu już nie chodzi o to, że żyłabym sobie beztrosko, gdybym nie zrobiła takiej głupoty, żałuję tego tak bardzo, że jestem nieszczęśliwa. Wiem, że to było wszystko bardzo, bardzo głupie. Dodam jeszcze, że mój brat je bardzo dużo i ma naturalne problemy z przytyciem, rodzice są na ogół szczupli i nie mają w ogóle problemów z tym. Nic nie wiedzą o moich problemach, więc nie mogę z nimi pogadać, wiedzą tylko o zaparciach. Chcę iść do lekarza w ferie z mamą w sprawie zaparć. Czy powinnam lekarzowi mówić o tym wszystkim? Czy jest to konieczne? Moja mama nie może się o tym dowiedzieć. Proszę mi pomóc! Czy jest w ogóle szansa na odzyskanie tego beztroskiego życia sprzed 3 lat?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Powikłania po anoreksji - co robić?

Mam 14 lat, ważę 48 kg i 160 cm.W styczniu 2009 roku ważyłam 51 kg przy wzroście 158 cm. Uważałam się za osobę otyłą. Tuż po moich 12 urodzinach postanowiłam się odchudzać. Mój przykładowy jadłospis wyglądał tak: śniadanie: 1...

Mam 14 lat, ważę 48 kg i 160 cm.W styczniu 2009 roku ważyłam 51 kg przy wzroście 158 cm. Uważałam się za osobę otyłą. Tuż po moich 12 urodzinach postanowiłam się odchudzać. Mój przykładowy jadłospis wyglądał tak: śniadanie: 1 kromka chleba z szynką drobiową obiad: to co było na talerzu, ale zawsze ok. 1/4 porcji tego, co było na talerzu np. dwa malutkie placki z jabłkami (naprawdę bardzo malutkie) kolacja: 1 kromka chleba z dżemem. Nic poza tym, gdy zjadłam np. jednego malutkiego batonika, miałam ogromne wyrzuty sumienia.

Schudłam 9 kg i w maju 2009 trafiłam do szpitala ze stwierdzoną anoreksją. Od pierwszego dnia w szpitalu zaczęłam jeść wszystko co dostałam na talerzu, byle tylko wyjść stamtąd jak najszybciej. Wyszłam po miesiącu. Po powrocie do domu Zaczęłam jeść normalnie, ale ciągle myślałam o jedzeniu. Potem uznałam, że jem za dużo (w rzeczywistości tak było) i zaczęłam ograniczać jedzenie. Miałam pretensje do rodziny, że zmuszają mnie do jedzenia. A zresztą ciągle mam do nich o to pretensje. Po powrocie ze szpitala ciągle myślę o jedzeniu, ten temat nie daje mi spokojnie żyć.

Aktualnie moj jadłospis wygląda tak: śniadanie: 2 kromki chleba białego i do tego np. jajecznica z 1 jajka bądź posmarowane dżemem 2 śniadanie: 1 jabłko , 1 ciasteczko(np. lu go!) 1 mandarynka obiad: np. 4 małe pierogi lub 1-2 ziemniaków surówka z kiszonej kapusty i mały kotlet smażony z piersi kurczaka podwieczorek: talerz owoców ( 1 pomarańcza, 1 mandarynka , 1 jabłko) - czasami (nie zawsze) kolacja: 1-2 kromki chleba z jajkiem albo kawałkiem kiełbasy. Po tym czuję się strasznie objedzona. Mam wzdęcia. Czasami uważam, że jem za dużo (o te owoce), ale moi rodzice uważają, że jem za mało. Do niedawna uważałam że są przewrażliwieni na tym punkcie, ale oni może mają rację? Od momentu odchudzania zanikła mi miesiączka, od dwóch lat nie urosłam ani cm! od dwóch lat ciągle mierzę 160 cm (mam 14 lat). Byłam z mamą u ginekologa. Mama stwierdziła, że to przez to że nie jem, bo przynoszę kanapki ze szkoły (ciągle na mnie krzyczy za to, że je przynoszę i czepia się, że nie jem). Lekarz potwierdził jej diagnozę, mówiąc mi, że okres mi powróci jak zacznę normalnie jeść.

Od powrotu ze szpitala codziennie staję na wagę i nieustannie myślę o jedzeniu. To mnie zadręcza. Chciałabym zjeść czasami jakiegoś batona, kawałek ciasta, ale boję się, że przytyję. Teraz nie wiem czy jem za mało czy dobrze? Rodzice mnie się czepiają o to, że mam jeść więcej bo rosnę itp. Co mam jeść, abym nie przytyła i żebym zdrowo się rozwijała i żeby wróciła mi miesiączka? Czy mój jadłospis jest wystarczający dla mojego organizmu? Czy urosnę jeszcze chociaż trochę? Co mam robić, żeby nie myśleć już o jedzeniu i tym wszystkim. I co mam robić, żebym nie czuła się taka ociężała po zjedzeniu czegokolwiek? Czy mogę bezkarnie jeść słodycze, lody i chipsy?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie widzę u siebie problemów z odżywianiem - czy powinnam iść do lekarza?

Mam 20 lat, 161cm i ważę 40 kg, wszyscy mi mówią, że wyglądam jak anorektyczka, ale ja wcale tego nie dostrzegam. Dobrze się czuję i miesiączkuję, a chyba gdybym miała anoreksję, to wystąpiłyby zaburzenia menstruacyjne. Wydaje mi się, że...

Mam 20 lat, 161cm i ważę 40 kg, wszyscy mi mówią, że wyglądam jak anorektyczka, ale ja wcale tego nie dostrzegam. Dobrze się czuję i miesiączkuję, a chyba gdybym miała anoreksję, to wystąpiłyby zaburzenia menstruacyjne. Wydaje mi się, że wyglądam całkiem normalnie i nie widzę u siebie żadnych wystających kości, choć wszyscy dookoła mi mówią, że one są na wierzchu itp. Zazwyczaj jadam sama, bo nie lubię, jak wszyscy się gapią, jak jem. Czy powinnam iść z tym do lekarza jakiegoś? Może naprawdę coś ze mną jest nie tak? Proszę o odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Wszyscy twierdzą, że jestem chuda - czy mam anoreksję?

Mam 27 lat, mam wzrostu 155 cm, ważę 46 kg. Chciałabym schudnąć z 10 kg. Wszyscy twierdzą, że jestem chuda, ale ja tak nie myślę. Unikam tłustych potraw. Wolę jeść w samotności. Codziennie kontroluję wagę. Dużo piję zielonej herbaty. Bardzo mało jem, prawie nic. Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie jestem bardzo wychudzona - jak i co jeść, żeby nie przytyć zbyt wiele?

Mam 15 lat, 176 cm wzrostu i ważę 50 kg. Mam anoreksję, leczę się. Jednak nie widać po mnie ogromnego wychudzenia. O dziwo, wyglądam normalnie i teraz w miarę dobrze czuję się w swoim ciele. Nie chcę dużo przytyć. Maksymalnie...

Mam 15 lat, 176 cm wzrostu i ważę 50 kg. Mam anoreksję, leczę się. Jednak nie widać po mnie ogromnego wychudzenia. O dziwo, wyglądam normalnie i teraz w miarę dobrze czuję się w swoim ciele. Nie chcę dużo przytyć. Maksymalnie 2 kg. Po prostu mam taką budowę ciała i myślę, że 2 kg mi wystarczą. Jak i co powinnam jeść, żeby nie przytyć zbyt wiele?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaburzenia jedzenia - bulimia czy anoreksja?

Mam 30 lat, przy wzroście 165 cm ważę 39-40 kg. Od kiedy pamiętam zawsze byłam uczulona na swoją wagę i chciałam ważyć mniej. W sumie zawsze jadłam mało, obecnie jogurt 500 g 0% starcza mi na cały dzień, odzwyczaiłam się...

Mam 30 lat, przy wzroście 165 cm ważę 39-40 kg. Od kiedy pamiętam zawsze byłam uczulona na swoją wagę i chciałam ważyć mniej. W sumie zawsze jadłam mało, obecnie jogurt 500 g 0% starcza mi na cały dzień, odzwyczaiłam się od stałego jedzenia i nie czuję potrzeby, a jak jem, to zwraca mi się, tak jakby jedzenie nie przynależało do mnie i było czymś złym. Jem musy bez cukru i jogurty, czasami sobie pozwolę na jedzenie, ale nie za dużo wiedząc, że to zwymiotuję. Ostatnio doszło do tego, że wymiotuję już po kilka razy dziennie, próbuję coś tam zjeść, bo boję się, że nie będę miała siły, bo gdzieś tam chcę żyć, a jednocześnie nie chcę przytyć, ale osiągnąć gdzieś tam wymarzoną wagę.

Byłam u lekarza, ale stwierdził, że to co się dzieje, jest niepokojące, ale bym się obserwowała i jak będzie gorzej, przyszła, to zrobimy badania. Nie wiem, co myśleć, bo ja do końca nie wiem, czy chcę przytyć, nie mam zgody na jedzenie. Dodam, że jestem z UK. Ciągle jestem depresyjna i ostatnio nękają mnie myśli samobójcze, mam dość wiszenia nad kiblem nawet po herbacie, czasami stosuję też środki moczopędne i inne. Sama już nie wiem, czy to anoreksja, czy bulimia przez takie zachowania. Nie wiem, w którym kierunku zmierzać, a tu lekarz wcale mi nie pomógł.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nawrót anoreksji bulimicznej - jak się leczyć?

Witam! Mam 19 lat, mam 170 cm wzrostu i ważę obecnie 55 kg. Wiem, że moja waga w obecnym stanie jest prawidłowa. Jednak nie mogę jej zaakceptować. Około 4 lat temu ważyłam 75 kilogramów. Zaczął się dla mnie wówczas stresujący...

Witam! Mam 19 lat, mam 170 cm wzrostu i ważę obecnie 55 kg. Wiem, że moja waga w obecnym stanie jest prawidłowa. Jednak nie mogę jej zaakceptować. Około 4 lat temu ważyłam 75 kilogramów. Zaczął się dla mnie wówczas stresujący okres, gdyż chciałam dostać się do wymarzonego liceum. Zaczęłam się odchudzać, nie jadłam praktycznie nic, wymiotowałam i bardzo dużo ćwiczyłam. W pewien sposób chciałam zwrócić na siebie uwagę moich rodziców. I udało się, gdy trafiłam do szpitala z objawami zawrotów głowy, okazało się, że ważyłam wtedy 49 kg.

Po rozmowie ze szpitalnym psychologiem dostałam skierowanie do poradni psychologiczno-pedagogicznej, miałam nadzieję, że tam ktoś mi pomoże. Podczas rozmowy z psychologiem w poradni dawałam mu wiele sygnałów, że mam zaburzenia odżywiania, jednak ten skierował mnie do psychiatry z diagnozą depresji. Postanowiłam sama sobie z tym poradzić, choć nie było to łatwe. Udało mi się przytyć do 61 kg i utrzymać tę wagę przez okres 2 lat. Początkowo czułam się bardzo dobrze, jednak teraz znów mam problem. Podczas rodzinnej uroczystości moja ciocia zażartowała sobie niewinnie, że tu i ówdzie mam nieco za dużo ciałka. Wystarczyły tylko te słowa i znów zaczęłam się odchudzać. Moje myśli są wciąż takie same: kalorie, ćwiczenia, dieta, dieta, dieta.

Postrzegam siebie jako osobę otyłą. Mimo tego że każdy twierdzi, że nie mam z czego się odchudzać. W ciągu miesiąca schudłam 6 kg. Nie jem praktycznie nic, a jeśli już zjem chociaż mały posiłek, to prowokuję wymioty. Jestem osłabiona, mam zawroty głowy. Proszę o poradę. Chcę sobie pomóc, ale nie wiem jak. Nie chcę drugi raz przechodzić przez to piekło. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mam się bać, że zachoruję na anoreksję?

Witam, mam dość nietypowe pytanie, chodzi mianowicie o to, że podejrzewam siebie o bycie anorektyczką, a właściwie o powolne stawanie się nią. Nie wiem, na jakiej zasadzie to działa, bo zawsze uważałam się za rozsądną dziewczynę i bagatelizowałam sprawę „ja...

Witam, mam dość nietypowe pytanie, chodzi mianowicie o to, że podejrzewam siebie o bycie anorektyczką, a właściwie o powolne stawanie się nią. Nie wiem, na jakiej zasadzie to działa, bo zawsze uważałam się za rozsądną dziewczynę i bagatelizowałam sprawę „ja chorująca na anoreksję - absurd”... Niestety, teraz mam takie wrażenie. Niecały rok temu skończyłam trenować kajakarstwo (po 4 latach), bardzo mi tego brakuje. Od tamtego czasu moja kondycja psychiczna legła lekko w gruzach, bo nie byłam tak spełniona jak wtedy, ale to nic strasznego w porównaniu do tego, co teraz czuję.

Dużo zaczęłam czytać o anoreksji, gdyż zaczęło mi się wydawać, że jestem gruba. Nigdy wcześniej, ani razu tak nie pomyślałam. NIGDY! Pierwszy raz wpadła mi taka myśl do głowy jakieś 2 miesiące temu, to było okropne, zaczęłam coraz częściej myśleć o tym, co jem i ile, ale nie uważałam tego za błąd, raczej za normalną kolej rzeczy, wszyscy w moim otoczeniu mówią, że nastolatki przechodzą fazę na odchudzanie, ale ja nigdy taka nie byłam. Zawsze w pełni siebie akceptowałam - teraz nie do końca. Przy wzroście 167 cm ważę 53 kg i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdybym jeszcze 2 tygodnie temu nie ważyła 55 kg. Nawet nie zauważyłam spadku wagi, bo chyba nie jem mniej, co prawda bardzo uważam, jakie produkty jem, ale nie ograniczam porcji... Poza tym boli mnie, jeśli ktoś mówi cokolwiek na temat mojej wagi. Czy mam się bać? Bo przyznam się, że teraz jestem w ogromnym stresie, żeby nie popaść w skrajność... nigdy nie chcę być anorektyczką.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak przytyć, jeśli nie mam apetytu?

Mam 24 lata. Przy wzroście 168 cm ważę 46 kg. Bardzo chciałabym przytyć, tylko najgorsze jest to, że ja nie odczuwam uczucia głodu, zmuszam się do jedzenia, próbuję jeść na siłę. Jestem bardzo chuda, wszyscy mi o tym mówią. Wcześniej...

Mam 24 lata. Przy wzroście 168 cm ważę 46 kg. Bardzo chciałabym przytyć, tylko najgorsze jest to, że ja nie odczuwam uczucia głodu, zmuszam się do jedzenia, próbuję jeść na siłę. Jestem bardzo chuda, wszyscy mi o tym mówią. Wcześniej się odchudzałam, bo byłam troszeczkę przy kości, zrzuciłam te kilogramy, które chciałam, ale teraz chcę jeść normalnie i wyglądać normalnie. Nie jem w ogóle śniadań, bo nie jestem rano głodna, próbuję się zmuszać, ale nie mogę, a powinnam, bo pracuję. W ciągu dnia jak odczuwam głód, staram się jeść normalnie, tyle że zjem troszeczkę i więcej już nie mogę. Mój żołądek musiał się strasznie skurczyć przez moje wcześniejsze odchudzanie. Chciałabym jeść normalnie. Proszę o pomoc, jak można rozszerzyć żołądek? Nie jem w ogóle słodyczy, kiedyś je uwielbiałam, a teraz po prostu nie mam na nie ochoty. Włosy mi koszmarnie wypadają. Co robić? Może są jakieś metody, o których nie wiem. Nie chcę doprowadzić się do anoreksji.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy spożywanie 300 kcal dziennie oznacza, że jestem chora na anoreksję?

Mam 19 lat, 160 cm wzrostu i 58 kg. W przeciągu dwóch miesięcy schudłam 12 kg. Na samym początku jadłam normalnie i zwracałam, teraz piję do siedmiu kaw dziennie i staram się nic nie jeść, jeśli muszę, to są to...

Mam 19 lat, 160 cm wzrostu i 58 kg. W przeciągu dwóch miesięcy schudłam 12 kg. Na samym początku jadłam normalnie i zwracałam, teraz piję do siedmiu kaw dziennie i staram się nic nie jeść, jeśli muszę, to są to posiłki niskokaloryczne - bynajmniej takich nie szukam, gdy wezmę jakiś produkt do ręki to od razu patrzę, ile ma kalorii. Jeśli jest to cyfra ponad sto, to już dla mnie za dużo. Boję się, że jak zjem coś, to przytyję! Dziennie staram się spożywać do 300 kcal, choć czasami przekraczam tę cyfrę, w takie dni „rozpusty” spożywam do 500 kcal. Czuję, że to jest już choroba, a ja nie chcę być chora! Chcę tylko schudnąć, ale inaczej się nie da...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Brak miesiączki: czy 5 lat zaniku miesiączki może być niebezpieczne dla zdrowia? Mam anoreksję

Witam, mam 21 lat, od 5 lat nie mam miesiączki. 4 lata temu stwierdzono u mnie anoreksję. Przeszłam 2 hospitalizacje. Do tej pory mam bradykardię. Obecnie ważę ok. 46 kg/172 cm. (Wcześniej były wahania: 42-48-38-teraz 46 kg). Od czasu...

Witam, mam 21 lat, od 5 lat nie mam miesiączki. 4 lata temu stwierdzono u mnie anoreksję. Przeszłam 2 hospitalizacje. Do tej pory mam bradykardię. Obecnie ważę ok. 46 kg/172 cm. (Wcześniej były wahania: 42-48-38-teraz 46 kg). Od czasu wyjścia ze szpitala (2008) nie ograniczałam drastycznie jedzenia, a mimo to nie odzyskałam prawidłowej wagi i miesiączki. W zeszłym roku ginekolog zaleciła tabletki hormonalne, a lekarz rodzinny poradził nie ingerować do momentu odzyskania prawidłowej wagi, więc nie zdecydowałam się na leczenie hormonalne. Uczęszczałam też na terapię u psychologa, mój stan psychiczny jest w miarę stabilny. Nie jem mało, choć często towarzyszą mi bóle żołądka, uczucie przepełnienia, a z drugiej strony trudno mi się przełamać do czegoś więcej, mimo że czasem czuję apetyt. Niestety nie najlepiej czuję się też fizycznie (osłabienie, zmiany nastrojów, ogólne zniechęcenie, senność, problemy z koncentracją, oddychaniem). Chciałabym zaptać, czy takie samopoczucie jest spowodowane niedowagą, czy też psychiką? Mój przykładowy dzisiejszy jadłospis: I. zazwyczaj zupa mleczna (2 łyżki płatków owsianych, łyżeczka siemienia lnianego, 2 łyżki museli, garść rodzynek - zalane szklanką mleka 2% z miodem), do tego czasem kromka chleba z masłem i dżemem lub serem, kawa II. 3 jajka na maśle, 1,5 kromki chleba orkiszowego z masłem, serkiem topionm, wędliną i pomidorem, herbata miętowa z miodem III. cukierek krówka, danone gratka czekoladowa 120g, jabłko IV. 2 kromki chleba orkiszowego z masłem, twarogiem i dżemem, kubek kakao, kiwi. Waga na takim jadłospisie raczej się nie podnosi i nie jestem głodna. Czy powinnam zwiększyć jeszcze ilość? Czy odzyskanie odpowiedniej wagi jest konieczne do pełnego powrotu do zdrowia, mimo że teraz dostarczam organizmowi to, czego potrzebuje? Czy tak długi brak miesiączki i dalsze trwanie w takim stanie może mieć jekieś konsekwencje dla mojego ogólnego fizycznego zdrowia oprócz bezpłodności i osteoporozy? Jeśli tak, to jakie? Czy powinnam zacząć leczenie hormonalne, czy zawalczyć o wyższą wagę? Czy trwanie w obecnym stanie może okazać się niebezpieczne dla codziennego funkcjonowania? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.  Magda

odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Chudnę - jakie mogą być tego przyczyny?

Mam 22 lata i 171 cm wzrostu. Przez ostatnie tygodnie straciłam apetyt do tego stopnia, że ograniczyłam swoje posiłki do 1 dziennie. W międzyczasie potrafię tylko coś przegryźć (jabłko, mandarynkę), moja obecna waga to 50 kg. Jakie mogą być tego...

Mam 22 lata i 171 cm wzrostu. Przez ostatnie tygodnie straciłam apetyt do tego stopnia, że ograniczyłam swoje posiłki do 1 dziennie. W międzyczasie potrafię tylko coś przegryźć (jabłko, mandarynkę), moja obecna waga to 50 kg. Jakie mogą być tego przyczyny? Często czuję się zmęczona, śpiąca, towarzyszą mi bóle głowy. Jakie badania powinnam wykonać? Na jakie zwrócić szczególną uwagę?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaczęły wypadać mi włosy i łamać się paznokcie - czy to jest anoreksja?

Mam 17 lat, 172 cm wzrostu i ważę 46 kg. Od około miesiąca bardzo mało jem, zdarza się, że wystarcza mi jedna kanapka na dzień. Nie chcę przytyć, boję się, że będę gruba. Jak zjem, to mam wyrzuty sumienia, że...

Mam 17 lat, 172 cm wzrostu i ważę 46 kg. Od około miesiąca bardzo mało jem, zdarza się, że wystarcza mi jedna kanapka na dzień. Nie chcę przytyć, boję się, że będę gruba. Jak zjem, to mam wyrzuty sumienia, że zjadłam za dużo. Ostatnio ciągle jestem zmęczona, senna. Jak mam tylko okazję, to śpię. Znajomi mówią mi, że jestem blada. Poza tym zaczęły mi wypadać włosy i łamią mi się paznokcie. Często boli mnie też głowa, drżą mi ręce, mam podkrążone oczy i suchą skórę. Czy to jest anoreksja?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Obsesyjnie liczę kalorie i myślę o jedzeniu - czy jest dla mnie ratunek?

21 lat, kobieta, waga 42 kg, wzrost 162 cm. Od kilku lat nie jem normalnie, ale tak jak teraz nie było nigdy. Przestaję już sobie radzić sama ze sobą, problemy ze snem, nauką, momentami mam wielką ochotę skoczyć z...

21 lat, kobieta, waga 42 kg, wzrost 162 cm. Od kilku lat nie jem normalnie, ale tak jak teraz nie było nigdy. Przestaję już sobie radzić sama ze sobą, problemy ze snem, nauką, momentami mam wielką ochotę skoczyć z najbliższego mostu, po ostatnim napadzie zaczęłam się przypalać i dopiero po kilku dniach, kiedy wylazły okropne bąble, doszło do mnie, co zrobiłam. Wczoraj stałam i ryczałam przed lustrem, bo po prostu nie mogłam na siebie patrzeć. Sama nie wiem dokładnie, co to jest, ale na pewno dalekie od normalnego odżywiania. Czasami wydaje mi się, że umiem to sobie poukładać, jem kilka małych porcji dziennie, ale zaraz potem nie jem albo jem tylko owoce i warzywa przez kilka dni, albo przychodzi napad, wciągam wszystko na co tylko mam ochotę, a potem wiszę nad toaletą, nawet jeśli nie uda mi się zwymiotować.

Wszystko musi być spalone, spacery po 3 godziny, hula hoop, brzuszki. Nie potrafię normalnie. Poczucie winy zabija. Nie jem, jest źle, zjem, jest jeszcze gorzej. Czuję się słaba, że uległam. Zakupy są straszne, samo light, zero, każda etykieta przeczytana. Jeden wniosek: za dużo kalorii. Włosy coraz cieńsze, skóra gorsza, jest sucha i pęka, ręce drętwieją, chłód straszny, zaparcia, okres albo jest albo nie ma. Co z tego, jak uda pozostają tak samo grube, a żebra niedostatecznie wyczuwalne.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Waga jest moją obsesją - jak mam sobie z tym radzić?

Witam! Wiem, że już było kilkanaście pytań z podobną historią, jednak potrzebuję porady dotyczącej mojej konkretnej osoby. Mam 17 lat, 160 cm wzrostu i ważę ok. 44 kg. Jestem na diecie, choć wiem, że wiele osób chętnie wyglądałoby tak jak...

Witam! Wiem, że już było kilkanaście pytań z podobną historią, jednak potrzebuję porady dotyczącej mojej konkretnej osoby. Mam 17 lat, 160 cm wzrostu i ważę ok. 44 kg. Jestem na diecie, choć wiem, że wiele osób chętnie wyglądałoby tak jak ja. Odchudzam się od ok. roku, wcześniej ważyłam ok. 49 kg. Chciałabym jeść normalnie, od czasu do czasu pozwolić sobie na coś słodkiego. Jednak nie potrafię. Słodyczy nie miałam w ustach od września, boję się, że jak zjem małego batonika, to moja waga wskaże kilogram więcej. Moje posiłki są strasznie monotonne. Jadam dwa razy dziennie. Śniadanie - bułka z jakimś dodatkiem (np. szynką), a potem obiad przygotowany przez moją mamę. Mój ostatni posiłek kończy się o godzinie 14.00.

Ważę się kilkanaście razy dziennie! Po każdym posiłku! Gdy waga pokaże kilo za dużo płaczę, mam ochotę zwymiotować (tylko strach mnie powstrzymuje). Stosuję również różne wspomagacze w odchudzaniu: herbatki, kawę odchudzającą itp. Chciałabym wreszcie traktować jedzenie jako coś normalnego, naturalnego. Już nie mam siły stawać codziennie na wadze, jednak pojawiające się wyrzuty sumienia są silniejsze. Mam bardzo niską samoocenę. Nie wyglądam, na kogoś kto waży 44 kg! Ze swoim problemem jestem sama. Nie mam odwagi zwrócić się do rodziców, bo wiem, że mnie wyśmieją, nie zrozumieją. Powiedzą: „Co jest trudnego w jedzeniu?”.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty