Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Leki: Pytania do specjalistów

Jakie choroby pomaga leczyć aspiryna?

Witam. Mam 42 lata i jestem kobietą. Chciałabym zapytać o aspirynę. Czy ona leczy wszystkie infekcje wirusowe czy tylko typowe grypy? Za odpowiedź byłabym bardzo wdzięczna i z góry dziękuję. Serdecznie pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Kalina Wysocka-Dubielecka
Lek. Kalina Wysocka-Dubielecka
Dotyczy: Leki

Zaparcia i wzdęcia - jaką chorobę przewodu pokarmowego sugerują?

Dzień dobry! Pisałam już wcześniej. Udało mi się wyeliminować część objawów - okazało się, że odpowiedzialne za nie są alergie. Wciąż mam problemy z układem pokarmowym. Nie mam poczucia głodu - nawet, kiedy żołądek jest pusty, w jelitach... Dzień dobry! Pisałam już wcześniej. Udało mi się wyeliminować część objawów - okazało się, że odpowiedzialne za nie są alergie. Wciąż mam problemy z układem pokarmowym. Nie mam poczucia głodu - nawet, kiedy żołądek jest pusty, w jelitach zalega "beton". Mój brzuch przybiera różne dziwne kształty, boli, mam takie jakby twarde kulki w środku. Czasem pojawia się duże wzdęcie, czasem tylko zaparcie. Biegunki zdarzają się rzadko, mam wrażenie, że wtedy, kiedy już naprawdę wszystko się nie mieści w jelitach. Co więcej, nie pomagają mi dostępne środki (espumisan, tribux, ziołowe mieszanki, piołun, lactulose). Dolegliwości czasem znikają, a potem pojawiają się ze zdwojoną siłą. Podejrzenia lekarza, to: celiakia, choroba Leśniowskiego Crohna, ew. jelito drażliwe. Niestety terminy zapisów do gastrologa, to najwcześniej październik, a potem pewnie drugie tyle czekania na badania. Co powinnam zrobić? Czy są jakieś doraźne środki zaradcze? Czym to może być spowodowane? Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Łukasz Kowalski
Lek. Łukasz Kowalski

Czy moja wada serca jest groźna?

Witam. Jestem kobietą, mam 31 lat. Pół roku temu, podczas badania USG serca wykryto u mnie wypadanie płatka z zastawki mitralnej. Opis badania: zastawka mitralna - płatek przedni nieco wpuklony w kierunku lewego przedsionka, pogrubiały na ok. 4 mm, napływ...

Witam. Jestem kobietą, mam 31 lat. Pół roku temu, podczas badania USG serca wykryto u mnie wypadanie płatka z zastawki mitralnej. Opis badania: zastawka mitralna - płatek przedni nieco wpuklony w kierunku lewego przedsionka, pogrubiały na ok. 4 mm, napływ mitralny dwufazowy, E/A = 1, fala zwrotna do LA Ist. Przedsionek lewy niepowiększony, 30 mm. Zastawka aortalna, pierścień - 17 mm, opuszka - 31 mm, separacja płatków prawidłowa - 19 mm; komora prawa niepowiększona - 25 mm. Badanie EKG mam w porządku, również badanie Holterem wyszło OK. Czasami odczuwam dziwny ucisk w okolicy serca, mam płytki oddech, a najgorsze jest to uczucie jakby "poruszenia" się serca. Ogarnia mnie wtedy uczucie osłabienia, strasznego strachu, ziewam raz za razem i nie mogę normalnie funkcjonować, tylko cały czas o tym myślę! To uczucie poruszenia serca zdarzało mi się wcześniej, ale bardzo rzadko - raz na kilka miesięcy, ale od kiedy dowiedziałam się, że mam wadę serca, to zdarza mi się to co drugi dzień. Wiem, że badania mam OK, ale i tak boję się strasznie o swoje życie! Nic mnie nie cieszy - wszystko kręci się wokół mojej choroby. Czy ta wada jest naprawdę groźna? Piję Aspargin 2 x dziennie. Dodam jeszcze, że urodziłam dziecko 3 lata temu z wadą serca HLHS - czy moja wada mogła być przyczyną urodzenia chorego dziecka? Pozdrawiam i proszę o odpowiedź!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Ból brzucha w okolicy jajnika. Co to może być za schorzenie?

Witam, mMam 25 lat i od 3 lat cierpię na kłujące bóle brzucha w okolicy prawego jajnika. Bóle pojawiają się co 2-3 miesiące i dokuczają nawet przez 30 dni. Ból pojawia się zwykle popołudniu lub wieczorem, towarzyszy mu OGROMNA... Witam, mMam 25 lat i od 3 lat cierpię na kłujące bóle brzucha w okolicy prawego jajnika. Bóle pojawiają się co 2-3 miesiące i dokuczają nawet przez 30 dni. Ból pojawia się zwykle popołudniu lub wieczorem, towarzyszy mu OGROMNA ilość gazów (leki typu Espumisan są nieskuteczne). Ból nieco zmniejsza się w pozycji leżącej na prawym boku z podkurczonymi nogami. Bardzo pomaga oddanie gazów. Dodam, że mam prawidłową masę ciała i unikam produktów wzdymających. Badania krwi są dobre, jedynie hemoglobina nieco poniżej normy, OB w normie. W moczu wyszły nieliczne kryształki szczawianu wapnia. Badanie USG jamy brzusznej nie wykazało nic niepokojącego, ewentualne kamienie nerkowe są zbyt małe, żeby były widoczne na USG. Badania ginekologiczne (USG) też zgodnie z normą, nie widać żadnych niepokojących zmian. Badanie jelit nie zostało zlecone :( Mama choruje na raka jajnika. Ona też miała dokuczliwe wzdęcia i ból jajnika. Zastanawiam się nad możliwością diagnostyki tego bólu i ewentualnej prewencji raka jajnika. Czy można zrobić marker Ca-125 co jakiś czas? Co ile najlepiej? Czy takie badanie można wykonać bezpłatnie? Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Czy leki antydepresyjne są psychotropami?

Witam! Ostatnio wyczytałem w wielu źródłach w internecie informację, że odchodzi się pomału od stanowiska, że to rola mediatorów takich jak serotonina i noradrenalina, jest przyczyną depresji i uważa się ten pogląd za zbyt wąski i przestarzały. Wielu badaczy...

Witam! Ostatnio wyczytałem w wielu źródłach w internecie informację, że odchodzi się pomału od stanowiska, że to rola mediatorów takich jak serotonina i noradrenalina, jest przyczyną depresji i uważa się ten pogląd za zbyt wąski i przestarzały. Wielu badaczy twierdzi, że to rola układu neurohormonalnego podwzgórze-przysadka-nadnercza jest jedną z bardziej interesujących hipotez dotyczących etiologii depresji w ostatnich latach. Być może układ ten jest tylko jednym z elementów patogenezy depresji, dziś jednak wydaje się, że może być elementem bardzo istotnym, może nawet w jakimś sensie centralnym.

Osoby z depresją, przynajmniej wiele z nich, tak w okresie depresji jak i jeszcze na długo przed ujawnieniem się tej choroby wykazuje odmienną i nadmierną reaktywność stresową. Polega to na nadmiernym wydzielaniu hormonów wydzielanych w stresie i braku fizjologicznego hamowania. Najważniejszy hormon stresu u człowieka - kortyzol, fizjologicznie pełni też rolę substancji hamującej mechanizmy stresu, ale u osób z depresją ów mechanizm samoograniczania nie działa dobrze.

Stężenia wielu substancji wydzielanych w stresie, m. in. kortykoliberyny, niektórych prozapalnych cytokin, są znacznie wyższe niż u osób zdrowych. Konsekwencją są zakłócenia pracy wielu ośrodków mózgu, m. in. regulujących nastrój, napęd i emocjonalność. W niektórych miejscach obserwuje się ponadto zmiany kształtu i liczby komórek mózgowych, choć możliwe, że są one odwracalne. Zmiany te mają dotyczyć zwłaszcza hipokampa. Polegają na zmniejszeniu liczby wypustek neuronalnych oraz odmienności synaptycznych połączeń. Jest bardzo ciekawe, że w czasie prawidłowych i skutecznych terapii lekami przeciwdepresyjnymi zmiany te cofają się, podobnie jak "uspokajają się" mechanizmy całej osi podwzgórze-przysadka-nadnercza.

Inne źródło mówi, że "wspólnym mechanizmem patogenetycznym lęku, depresji czy uzależnień jest syndrom przewlekłego stresu, któremu towarzyszy podwyższony poziom kortyzolu. Oś stresu podwzgórze-przysadka-nadnercza, odpowiedzialna za nadprodukcję kortyzolu, w normalnych warunkach działa pobudzająco i mobilizująco na organizm, ułatwiając, w sytuacji zagrożenia, walkę albo ucieczkę. Długotrwała, podwyższona aktywność tej osi, a więc i wysoki poziom kortyzolu, wpływa destrukcyjnie na pewne struktury mózgu, w tym zanik komórek hipokampu. Stąd niektóre leki, np.T***, obniżając poziom kortyzolu - zmniejszają poziom lęku oraz depresji."

Jak państwo odnoszą się do nowej hipotezy? Jeszcze 2 krótkie pytania: czy leki antydepresyjne są "pscyhotropami" oraz czy antydepresanty moze przepisać lekarz nie będący pschiatrą? Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy jest możliwość zajścia w ciąże pomimo antykoncepcji hormonalnej?

Mam 20 lat tabletki antykoncepcyjne yasmin biore mniej więcej od 2 lat bez przerwy, kończąc opakowanie zaóważyłam że dzień brania tabletki mi sie nie zgadza, tzn. był czwartek a ja brałam tabletkę ze środy. Problem w tym że nie wiem...

Mam 20 lat tabletki antykoncepcyjne yasmin biore mniej więcej od 2 lat bez przerwy, kończąc opakowanie zaóważyłam że dzień brania tabletki mi sie nie zgadza, tzn. był czwartek a ja brałam tabletkę ze środy. Problem w tym że nie wiem kiedy pominęłam jedną tabletke. Zgodnie z instrukcją zjadłam tabletke ze środy i z czwartku naraz. Wobec tego postanowiłam przez 7 dni stosowac dopdatkowe zabezpieczenie, a dodatkowo nie robić 7 dniowej przerwy tylko odrazu rozpocząć kolejne opakowanie, w celu lepszego zabezpieczenia. Mam pytanie czy istnieje możliwość zajścia w ciąże? Z góry dziekuje za szybką odpowiedź. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Stan podgorączkowy i podwyższone limfocyty

Witam. Jestem 42-letnią kobietą i mam pytanie. Po przebudzeniu rannym trochę zaczęło boleć mnie gardło. Po kilku godzinach nagle zesłabłam, po zmierzeniu temperatury okazało się, że mam stan podgorączkowy 37,5°C. Przez cały dzień piłam tylko herbatę z malin i...

Witam. Jestem 42-letnią kobietą i mam pytanie. Po przebudzeniu rannym trochę zaczęło boleć mnie gardło. Po kilku godzinach nagle zesłabłam, po zmierzeniu temperatury okazało się, że mam stan podgorączkowy 37,5°C. Przez cały dzień piłam tylko herbatę z malin i wodę z cytryną, gdyż byłam sama w domu i nie miałam leków przeciw gorączce. Dopiero wieczorem, po powrocie z pracy, mąż zakupił i podał mi aspirynę, ale ona mi nie pomagała, nawet w zbiciu temperatury. Gorączka cały czas utrzymywała się na poziomie 37,5°C. Strasznie się pociłam. Zrobiłam badanie, wykonałam prywatnie morfologię z rozmazem i wynik to podniesione limfocyty. Czy to świadczy, że mam infekcję wirusową? Jeżeli tak, to dlaczego nie pomogła mi aspiryna? Za odpowiedź będę bardzo wdzięczna i z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Parys
Lek. Magdalena Parys

Czy lek przeciwdepresyjny może mieć takie działanie uboczne?

Mam 23 lata. Leczę się od 4 lat przeróżnymi lekami na różne zaburzenia psychiczne (psychoza schizofreniczna, chad, nerwice). Kiedyś brałam lek przeciwdepresyjny z grupy leków trójpierścieniowych w dawce terapeutycznej i objawy somatyczne nerwicy ładnie się zniwelowały, do zera,... Mam 23 lata. Leczę się od 4 lat przeróżnymi lekami na różne zaburzenia psychiczne (psychoza schizofreniczna, chad, nerwice). Kiedyś brałam lek przeciwdepresyjny z grupy leków trójpierścieniowych w dawce terapeutycznej i objawy somatyczne nerwicy ładnie się zniwelowały, do zera, ale za to stałam się mniej wrażliwa na to, co dzieje się w koło i nie potrafiłam się śmiać. Byłam taka stabilna, wyciszona, poważna, co doprowadzało mnie do silnego rozdrażnienia. Czy to przez te leki? Czy tak powinny działać? Czy to może objaw jakiegoś wypalenia po psychozie, która miałam 3,5 roku temu? A może od stosowanych kiedyś neuroleptyków?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Poziom progesteronu - proszę o interpretację wyniku.

Witam. Od roku mam plamienia przed okresem. Pani ginekolog podejrzewa u mnie niedomogę lutealna. Przez ostatnie 3 cykle stosowałam syntetyczny progesteron i niewiele to dało. W tym miesiącu postanowiłam na własną ręke zbadać mój poziom progesteronu. Wynik (w 21 d.c.)...

Witam. Od roku mam plamienia przed okresem. Pani ginekolog podejrzewa u mnie niedomogę lutealna. Przez ostatnie 3 cykle stosowałam syntetyczny progesteron i niewiele to dało.

W tym miesiącu postanowiłam na własną ręke zbadać mój poziom progesteronu. Wynik (w 21 d.c.) to 8,7 nmol/l. Na sprawozdaniu w wykonania badania lab. zakres referencyjny wyniósł: faza folikularna 0,6 - 4,7 faza owulacyjna 2,4 - 9,4 faza lutealna 5,3 - 86, postmenopauza 0,3 - 2,5. Mam 26 lat. Bardzo proszę o interpretację uzyskanego wyniku.

Pozdrawiam, Kamila

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Poród Leki

Co ja mam zrobić? Jestem bezradna

Mam 16 lat i mam myśli samobójcze, czasami po prostu nie mam siły żyć. Nie wiem czym to jest spowodowane - z rodzicami nie mam jakiś problemów (miałam przez kilka miesięcy problemy z tatą, on ciągle wyjeżdża za granicę. Pewnego...

Mam 16 lat i mam myśli samobójcze, czasami po prostu nie mam siły żyć. Nie wiem czym to jest spowodowane - z rodzicami nie mam jakiś problemów (miałam przez kilka miesięcy problemy z tatą, on ciągle wyjeżdża za granicę. Pewnego razu wrócił i zaczeliśmy się kłócić, to było straszne… Niektóre kłótnie kończyły się bardzo źle).

W szkole podobnie (problemy są, bo są, żyję jakoś z tym, ale jest mi ciężko, nie lubię chodzic do szkoły) - jestem akceptowana przez moich rówieśników (chociaż są niektórzy ludzie, którzy mnie denerwują. Właściwie to wszyscy wkoło mnie denerwują). Jak coś źle zrobię - to będzie we mnie siedziało, nawet najprostsza rzecz, mam ochotę się zabić.

Kiedyś, jak byłam młodsza, rozmawiałam o tym z mamą. Zaczęłam to robić. Myślałam nad powieszeniem się, utopieniem, uduszeniem się własnymi rękoma, aż w końcu wpadłam na pomysł, żeby wziąć tabletki. Za pierwszym razem brałam witaminę C i 2 tab. Apapu. Po niektórych kłótniach z ojcem miałam dosyć siebie, chciałam uciec, chciałam, żeby mnie ktoś zgwałcił i zabił. Miałam takie stany co chwilę.

Potem, po kilku miesiącach, znów mnie napadało, starałam się to omijac, aż znowu popadłam w ten stan, wzięłam tabletki - tym razem Paracetamol (10 tab.), lecz żal mi było wszystkiego: mojego chłopaka, rodziców, brata, przyjaciółki. Ba, nawet napisałam listy pożegnalne! Ale nie zjadłam całej paczki.

Od 3-4 lat nie mam ochoty na nic. Czasem pojawia mi się ochota na coś, ale dla mnie nic nie ma sensu, nie widzę celu swojego życia, jak to piszę, płakać mi się chce. Próbuję to wytłumaczyć mamie i chłopakowi, ale oni nie rozumieją...Tak samo nie potrafię rozmawiać o swoich problemach, wmawiając sobie, że inni mają gorsze. Moje życie, choć z pozoru jest fajne dla osób patrzących z boku, tak naprawdę nie jest.. Nie mam pojęcia co się ze mną dzieje. Co mam robić?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Nie mogę spać w nocy, przysypiam w ciągu dnia. Co ja mam robić?

Witam. Jestem mężczyzną, mam 26 lat. Jestem po 2-tygodniowej, medycznie wywołanej, śpiączce podczas zespołu wykrzepiania (tzw. DIC) wynikłego z zatoru płucnego. Widać u mnie syndrom 'pomylenia dnia z nocą'. Przez pierwsze kilka lat (w śpiączce byłem 7 lat temu) męczyły...

Witam. Jestem mężczyzną, mam 26 lat. Jestem po 2-tygodniowej, medycznie wywołanej, śpiączce podczas zespołu wykrzepiania (tzw. DIC) wynikłego z zatoru płucnego. Widać u mnie syndrom 'pomylenia dnia z nocą'. Przez pierwsze kilka lat (w śpiączce byłem 7 lat temu) męczyły mnie nocne koszmary i ranne bóle głowy, ale one ustąpiły. Od 3 lat, zwykle po intensywnym dniu na uczelni, całą noc śnię schematami z dnia poprzedniego - np. w głowie 'uczę się języka' przez kilka godzin non stop, co uniemożliwia normalny sen. Wystarczy zająć się czymś dłużej niż godzinę wieczorem bądź przed snem, a mam murowane odtwarzanie tego w nocy. W młodości nie zdarzało mi się coś takiego, podczas snu 'odłączałem się' od rzeczywistości.

Oprócz tego, co gorsze, budzę się kilkanaście razy w nocy, najprawdopodobniej nie dochodząc do fazy REM (zasypiam za to w momencie). Zwykle dochodzi do paradoksu, że jestem zbyt sfrustrowany po kolejnej nieudanej nocy, żeby się znów kłaść i próbuję się na siłę wybudzić z tego 'transu', chodząc po domu. Jestem wtedy tak śpiący, że dochodzi do ekstremalnych przypadków, kiedy prawie zasypiam podczas stania, nie mówiąc o notorycznym zasypianiu podczas dłuższej czynności fizjologicznej. I tu główny problem: symptomy zasypiania w trakcie dnia nasilają się, potrafię zasnąć na siedząco, np. przed komputerem, w zasadzie samoczynnie, nie wiedząc kiedy. Efekty są takie, że przespałem większość wykładów i ćwiczeń na uczelni, zasypiam przy książce (zwykle nawet 1 strony nie dam rady przeczytać), potrafię usnąć nie tylko w ciszy.

Mimo że kładę się spać także w trakcie dnia, to organizm dalej nie jest 'trzeźwy' na tyle, by w spokoju zająć się czytaniem książki, nauką bądź czymkolwiek kreatywnym. Zauważam fazy maksymalnie 2-3 godzin jasności umysłu, następnie faza przymusowego snu i tak w kółko (jak dobrze pojdzie). Im bliżej nocy, tym jaśniejszy jest umysł. Najlepiej działam w godzinach nocnych, kiedy to organizm jest zmęczony za dnia i kiedy wypadałoby iść spać. Zwykle śpię 8-10 godzin, nie stosuję teraz żadnych leków. Kiedyś próbowałem melatoninę, ale miałem zawroty głowy i bolała mnie rano głowa. Wszelkiego rodzaju zioła nie pomagają, jako że problem nie polega na czasie samego zasypiania, ale na śnie faktycznym i jego długości (rzadko kiedy prześpię całą godzinę). Przed spaniem stosowałem ćwiczenia, wietrzyłem pokój, nastawiałem się pozytywnie psychicznie, brałem kąpiele, masaże, stosowałem relaksację, medytację, piłem mleko, duże ilości wody.

Ze względu na zdrowie, prowadzę tryb życia raczej mało intensywny. Badałem się na cukrzycę - brak nieprawidłowości, mimo że kilka minut po zjedzeniu w zasadzie czegokolowiek zasypiam momentalnie, co by mogło wskazywać na problemy z cukrem. Ze względu na ciągłe wykrzepianie, w trakcie dnia nie mogę się posiłkować lekami pobudzającymi (rozrzedzają krew). Kawa raz działa, raz nie, a yerba mate 'siada' na żołądek. Wszelakie 'plussss-ze' i guarana nic nie dają, a megadawka musujacej witaminy C (1000 mg) działa 'jak się uda'. Proszę o pomoc. Co zrobić z zasypianiem w trakcie dnia, bo głównie to mi nie daje już spokoju. Liczę na jakąś mądrą, nieszablonową poradę. Kolejnym krokiem będzie już wizyta w ośrodku zaburzenia snu. Pozdrawiam!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Utrata wagi, lęk przed upadnięciem i zawroty głowy

Mam 29 lat i jestem kobietą. Moim problemem jest "dzianie się w głowie" - nie wiem czy to zawroty, czy jak to nazwać. Typowe objawy nerwicowe łapały mnie już około 7-8 lat temu, ciężkie, wymuszone oddychanie, trzęsienia wewnętrzne, niepokój itp....

Mam 29 lat i jestem kobietą. Moim problemem jest "dzianie się w głowie" - nie wiem czy to zawroty, czy jak to nazwać. Typowe objawy nerwicowe łapały mnie już około 7-8 lat temu, ciężkie, wymuszone oddychanie, trzęsienia wewnętrzne, niepokój itp. Na parę lat odeszło, czasem wracało, ale sporadycznie. Przeważnie udawało mi się to leczyć B*** lub Persenem forte. Aż do zeszłego roku, kiedy byłam na chorobowym i miałam wracać do pracy - zaczęło mi się kręcić w głowie, miałam silny lęk, że upadnę (od tych kręciawek), silny ból głowy, straciłam 20 kg wagi (ważyłam niecałe 40 kg) no i psychiatra dała mi lek z grupy SSRI, ale nie brałam go długo, może tydzień, bo strasznie źle się czułam. Zmieniłam lekarza i ten dał mi lek czteropierścieniowy na noc, na sen i apetyt, a w dzień syrop robiony, uspokajający. Waga OK, nawet więcej, ale te zawroty czy szum w głowie został. Dostałam lek nootropowy na poprawę ukrwienia mózgu, trochę mnie do życia pobudził, ale nic w głowie nie zmienił. Chcę zapytać czy to możliwe, by już rok minął i zawroty się utrzymywały? Nie mam żadnego lęku jak miałam ze wstaniem z łóżka, ale gdy silnie mi się w tej głowie kręci, to momentalnie wraca niechęć do życia i leczenia. Pomocy, ja już nie wiem co zrobić, by było mi lżej. Dodam, że czasem miałam tydzień, że objawy prawie ustępowały, a teraz znow tragedia - złe samopoczucie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy dieta Dukana jest bezpieczna?

Witam, Jestem kobietą, mam 27 lat, ważę 79 kg, mój wzrost to 177 cm. Mam pracę siedzącą. W okresie odchudzania chodziłam na siłownię średnio 3-4 razy w tygodniu. W rodzinie występuje nadwaga. Rok temu wykryto u mnie guzka 6mm w... Witam, Jestem kobietą, mam 27 lat, ważę 79 kg, mój wzrost to 177 cm. Mam pracę siedzącą. W okresie odchudzania chodziłam na siłownię średnio 3-4 razy w tygodniu. W rodzinie występuje nadwaga. Rok temu wykryto u mnie guzka 6mm w prawym płacie tarczycy. Wyniki TSH w normie. Kontrolę miałam w marcu tego roku - guz bez zmian. TSH ft4 i anty tpo prawidłowe (wynik 2.07). Dwa miesiące temu rozpoczęłam dietę proteinową Dukana. Po trzech tygodniach waga stanęła. Czuję się ociężała i spuchnięta. Przerwałam dietę, jem 5 razy dziennie, dużo ćwiczę - efektów jednak nie widzę dalej. Waga stoi. Badanie poziomu wody i tłuszczu wykazało, że mam 7 kg wody za dużo. Wczoraj zrobiłam TSH - w marcu miałam wynik 2.01, teraz 3.09. Z informacji, które znalazłam w internecie wynika, że dieta ta zatrzymuje wodę i nie jest wskazana dla osób, które mają problemy z tarczycą. Spotkałam się także z przypadkiem, że wyniki TSH bardzo się pogorszyły po tej diecie - czy jest to możliwe? Przykładowy jadłospis: - śniadania - 2 kromki ciemnego pieczywa z białym serkiem do tego wcześniej szklanka wody z cytryną i do tego błonnik i morwa biała w tabletkach oraz magnez i potem przy stosowaniu środków moczopędnych, - po około 3 godzinach - jogurt albo jakiś owoc, - potem obiad po 1.5 godziny (obiady jem w pracy i mam ustaloną taką godzinę, że nie jestem w stanie zrobić przerwy godzinnej) - ryba lub mięso (smażone lub pieczone) plus surówka plus ryż lub makaron, - po 3 godzinach jogurt lub owoc, - wieczorem w domu coś lekkiego, np. serek wiejski, - no i błonnik 3 razy dziennie - pomaga zwalczać apetyt. Mój problem to słodycze - jak mam schudnąć? Czuję, że moim problemem jest woda. Jest okres w miesiącu, że czuję się o wiele grubsza, a na przykład po miesiączce jest w porządku, mam płaski brzuch itd. Poświęcam dużo czasu na wysiłek fizyczny, stosuję dietę, a waga stoi. Może jakieś suplementy? Stosuję herbaty moczopędne lub sok z brzozy, ale po wadze nie widać efektów. Dziękuję pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Boję się, że zrobię krzywdę swojemu dziecku. Co robić?

Witam! Mam na imię Natalia, mam 24 lata. Moja walka z depresją zaczęła się 3 miesiące temu - co miesiąc mam wizyty u psychiatry i przyjmuję leki takie jak lek z grupy SSRI codziennie no i jeśli w ciągu dnia...

Witam! Mam na imię Natalia, mam 24 lata. Moja walka z depresją zaczęła się 3 miesiące temu - co miesiąc mam wizyty u psychiatry i przyjmuję leki takie jak lek z grupy SSRI codziennie no i jeśli w ciągu dnia coś się dzieje, to łagodny lek uspokajający. 14 sierpnia mam u psychiatry wizytę, ale coś mnie męczy i chciałabym się szybciej poradzić, bo do tego 14. się zamartwię na śmierć. Mieszkam z moim kochanym 2,5 rocznym synkiem - mąż jeździ na tirach. Boję się czasami strasznie, że mogę mojego synusia skrzywdzić, a nie chcę, bo bym sobie tego nie darowała do końca życia. Czasami, jak mnie te myśli dopadają, zaczynam się tego strasznie bać, że mogę mu coś zrobić. Wieczorem mi to wszystko przechodzi i jestem szczęsliwa z życia. Te myśli, o których wyżej wspmniałam, zaczęły się jak moja koleżanka opowiadała mi o swojej depresji - jak się bała, że swoje dzieci skrzywdzi - od tego momentu ja zaczęłam się martwić i sobie wmawiać jakieś bzdury, a jestem w pełni świadoma, że nigdy w życiu nie skrzywdziłabym go, bo jest dla mnie najważniejszy na świecie, ale chociaż o tym wiem, to te myśli mnie strasznie nachodzą. Do tego wspomnę, że jestem osobą, która strasznie się wszystkim martwi i lubi się nakręcać. Czekam na odpowiedź i dziękuję za pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy ziołowe leki przeciwdepresyjne są skuteczne?

Od jakiegoś czasu odczuwam przygnębienie, poczucie winy, niedoskonałości. Wszystko mnie drażni. Każde samotne wyjście wśród ludzi wywołuje u mnie strach, poddenerwowanie i poczucie bezwartościowości. Jest to coraz bardziej uciążliwe. Zaczynam czuć jakbym żyła pod kloszem, wszystko ucieka gdzieś obok mnie,...

Od jakiegoś czasu odczuwam przygnębienie, poczucie winy, niedoskonałości. Wszystko mnie drażni. Każde samotne wyjście wśród ludzi wywołuje u mnie strach, poddenerwowanie i poczucie bezwartościowości. Jest to coraz bardziej uciążliwe. Zaczynam czuć jakbym żyła pod kloszem, wszystko ucieka gdzieś obok mnie, a ja na to nie mam wpływu. Czy leki bez recepty pomogą wyjść z dołka czy lepiej udać się do lekarza?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Rodzice ciągle tylko ode mnie wymagają, a ja już nie mam siły, żeby temu sprostać. Co robić?

W tamtym roku ukończyłam 2-letnie studium medyczne z bardzo dobrym wynikiem na egzaminie końcowym. Miałam wielu przyjaciół i znajomych, jednym słowem mówiąc - dusza towarzystwa. Byłam dziewczyną wesołą, ambitną, z dużymi perspektywami...Teraz tak nie jest;( Odkąd pamiętam moi rodzice byli...

W tamtym roku ukończyłam 2-letnie studium medyczne z bardzo dobrym wynikiem na egzaminie końcowym. Miałam wielu przyjaciół i znajomych, jednym słowem mówiąc - dusza towarzystwa. Byłam dziewczyną wesołą, ambitną, z dużymi perspektywami...Teraz tak nie jest;(

Odkąd pamiętam moi rodzice byli strasznie wymagający, nigdy mnie nie chwalili tylko w większości zbywali milczeniem lub krytykowali: że mam za niskie wyniki, że inni o wiele lepiej sobie poradzili i twierdzili, że do niczego się nie nadaję. Rok temu podjęłam studia licencjackie - w pierwszym semestrze zaliczyłam wszystkie egzaminy bez problemu, a mimo to moi rodzice cały czas nie pochwalali mojego wyboru i uważali, że nie nadaję się na studia, bardzo mnie to bolało, że własni rodzice dalej nie wierzą we mnie.

Zaczęłam czuć się tym wszystkim przygnieciona, coś pękało i na zajęcia zaczęłam chodzić z przymusu, odsuwałam się od całej grupy uważając, że do niech nie pasuję, że jestem gorsza. W rezultacie zrezygnowałam ze studiów... W tym roku przeprowadziłam się do innego miasta, po raz kolejny podjęłam nowy kierunek, ale boję się, że powtórzy się ta sama sytuacja.

Każde wyjście do ludzi wywołuje u mnie strach i poczucie braku własnej wartości i poddenerwowanie, jakby każdy wiedział, że jest coś nie tak. Z chłopakiem też coraz trudniej się rozmawia - brakuje mi tematów do rozmowy, po prostu nie wiem o czym mam z nim rozmawiać, powoli czuje jak się oddalamy, a on zaczyna traktować mnie jak zabawkę…

Nie potrafię sobie z tym poradzić i robi sie to coraz bardziej uciążliwe. Nie wiem czy leki typu Deprim rozwiążą mój problem, jeśli nie - to jaki lek byłby skuteczny? Proszę o pomoc, ponieważ wolałabym uniknąć wizyt u lekarza, bo jest to dla mnie bardzo trudne…

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Infekcja wirusowa a limfocytoza

Witam serdecznie, kobieta, 42 lata. Obudziłam się z bólem gardła, później zesłabłam. Zmierzyłam temperaturę: stan podgorączkowy (37,5 stopni). Cały dzień piłam herbatę malinową i wodę z cytryną. Wieczorem zażyłam aspirynę, jednak nie zbiła ona temperatury. Nieustannie się pociłam. Po... Witam serdecznie, kobieta, 42 lata. Obudziłam się z bólem gardła, później zesłabłam. Zmierzyłam temperaturę: stan podgorączkowy (37,5 stopni). Cały dzień piłam herbatę malinową i wodę z cytryną. Wieczorem zażyłam aspirynę, jednak nie zbiła ona temperatury. Nieustannie się pociłam. Po badaniu krwi okazało się, że mam wysoki poziom limfocytów. Czy to infekcja wirusowa? Dlaczego nie pomogła mi aspiryna? Dziękuję za odpowiedź.


odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy mam depresję? Jak sobie pomóc?

Mam 39 lat. Często ogarnia mnie nastrój apatii i zniechęcenia. Boję się przyszłości. Mój mąż kilka razy zmieniał pracę, teraz też o tym myśli, bo coraz mniejsze ma zarobki i pracuje z dala od domu - zawsze to bardzo przeżywam...

Mam 39 lat. Często ogarnia mnie nastrój apatii i zniechęcenia. Boję się przyszłości. Mój mąż kilka razy zmieniał pracę, teraz też o tym myśli, bo coraz mniejsze ma zarobki i pracuje z dala od domu - zawsze to bardzo przeżywam nerwowo.

Mamy dwójkę dzieci, których wychowanie głównie na mnie spoczywa, bo mąż jest w pracy. Sama też niedawno obawiałam się o swoją pracę, bo było ograniczenie etatów. Bardzo staram się w pracy, ale wydaje mi się, że nikt tego nie docenia, czasem jestem nerwowa w pracy. W domu często czuję się senna i zmęczona, mam wyrzuty do siebie, że jestem leniwa, bo nie umiem dobrze gospodarować czasem. Zaczęłam brać Deprim, ale nie zauważyłam jakieś poprawy nastroju.

Co mam robić? Staram się narzucać sobie prace, ale nie daje mi to dużej satysfakcji. Brak mi też samodyscypliny. Ogromną radością są dla mnie moje dzieci, to one dają mi chęci do życia.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy mogę stosować środki moczopędne, gdy mam za dużo wody w organizmie?

Witam, jestem kobietą, mam 177 cm wzrostu i ważę 79 kg, moja praca jest siedząca. Mam pytanie, co do stosowania środków moczopędnych w postaci herbat i soków z roślin. Zrobiłam pomiar składu ciała - 7 kg wody i 6 kg... Witam, jestem kobietą, mam 177 cm wzrostu i ważę 79 kg, moja praca jest siedząca. Mam pytanie, co do stosowania środków moczopędnych w postaci herbat i soków z roślin. Zrobiłam pomiar składu ciała - 7 kg wody i 6 kg tłuszczu za dużo. Przypuszczam, że spowodowała to tarczyca (guz) lub stosowanie środków hormonalnych. Ostatnio dowiedziałam się także, że leki na astmę powodują tycie - czy to prawda? Jak mogę pozbyć się wody z organizmu? Czy można stosować długotrwale środki moczopędne, np. 3 razy dziennie sok z brzozy, a do tego około 4 szklanek herbaty, np. ze skrzypu lub pokrzywy? Czy jest szansa, że waga spadnie? Czy jest jakiś sposób, żeby pozbyć się tej wody na zawsze? Dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska
Dotyczy: Leki

Jak wyzbyć się nienawiści bez pomocy psychologa?

Jestem 16-nastoletnią dziewczyną. Jakiś czas temu ktoś mnie skrzywdził. To był mój ojciec. Mieszkam z nim, dlatego "wybaczyłam mu" i od tego czasu to się nie powtórzyło. Mimo tego to, co się wydarzyło, nie daje mi spokoju. Ciągle płaczę, ponieważ...

Jestem 16-nastoletnią dziewczyną. Jakiś czas temu ktoś mnie skrzywdził. To był mój ojciec. Mieszkam z nim, dlatego "wybaczyłam mu" i od tego czasu to się nie powtórzyło. Mimo tego to, co się wydarzyło, nie daje mi spokoju. Ciągle płaczę, ponieważ to wraca jak bumerang. Nie mogę spać w nocy.

Generalnie od tego momentu znienawidziłam swoją rodzinę. Później znienawidziłam szkołę i nauczycieli. Następnie koleżanki, mężczyzn, kolegów, rodzeństwo. Na końcu znienawidziłam siebie i swoje ciało. Odepchnęłam ludzi, więc zostałam sama. Sama ze swoim bólem. Przed odepchnięciem wszystkich i wszystkiego bawiłam się innymi, niszczyłam ich, bawiłam się ich uczuciami, emocjami. Skrzywdziłam wiele chłopców. Tylko dlatego, że mój ojciec skrzywdził mnie. Udawałam, że jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie, grałam, kłamałam, doprowadzałam do obłędu ludzi, a oni mi wierzyli. Teraz nie mam siły już udawać. Moje życie jest tak beznadziejne, że nie wiem co mam robić.

Po tym wydarzeniu chciałam popełnić samobójstwo. Wzięłam 10 Panadoli. Mimo to nic się ze mną nie stało. Obiecałam sobie, że już więcej tak nie zrobię, że nauczę się cieszyć z drobnostek i postaram się o wszystkim zapomnieć. Ale na dobrą sprawę moja egzystencja nie ma sensu. Nie mam nikogo, nie wiem co robić, ciągle płaczę i powtarzam w kółko jeden wyraz: NIENAWIDZĘ. Głodzę się, biorę leki przeczyszczające jak tylko zdarzy się "wpadka", codziennie się ważę, kiedy patrzę w lustro mam ochotę się zabić, ciągle liczę kalorie. Jest mi z tym dobrze. Czuję wtedy, że nie jestem samotna aż tak bardzo. Czuję, że głód to mój przyjaciel.

Chciałabym po prostu kogoś pokochać, takiego namacalnego. Chciałabym znaleźć przyjaciela. Chciałabym umieć kochać. Nie wiem jak sobie poradzić z tą nienawiścią. Przez cały czas tłumiłam w sobie cierpienie. Nigdy, ale przenigdy nie powiem nikomu co się stało. Nawet teraz nie opiszę co się wydarzyło, ponieważ nie mam odwagi. Wiem, że jestem anonimowa, ale nie potrafię. Jestem strasznie wrażliwa i nie umiem mówić o takich rzeczach. Wiem,że może to by pomogło.

Proszę tylko o pomoc. Chcę po prostu wyjść do ludzi. Chcę nauczyć się kochać i chcę być kochana. Chcę się uśmiechać, nie tylko na pokaz. Nie chcę być plastikową kukłą, która uśmiecha się by zadowolić widzów. Chcę chociaż raz przestać NIENAWIDZIĆ. Jest mi ciężko. Z dnia na dzień coraz gorzej. A po wakacjach idę do liceum, gdzie nie znam nikogo. Chciałam zacząć od nowa, dlatego wybrałam właśnie liceum o wysokim poziomie. Wiedziałam, że nikt inny się tam nie dostanie z mojego gimnazjum. A teraz nie chcę tego zepsuć.

Boję się, że nie będę w stanie zawrzeć nowych znajomych, że zawsze coś będzie mnie ograniczało. Ps. Nie pochodzę z patologicznej, pijackiej rodziny. Rodzice mają dobrą pracę, dużo zarabiają. Jeszcze raz proszę o pomoc. M.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty