Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Małżeństwo: Pytania do specjalistów

Jak porozumieć się z mężem w trudnych sprawach?

Witam.Jestem mężatką od 5lat .Nie potrafię dogadać się z mężem w żadnej kwesti.Bardzo się zmienił po ślubie.Oboje pracujemy nie mam z jego strony zadnej pomocy.Wiecznie śpi bo twierdzi że jest zmęczony.Też bywam zmęczona a muszę zająć się córka domem i... Witam.Jestem mężatką od 5lat .Nie potrafię dogadać się z mężem w żadnej kwesti.Bardzo się zmienił po ślubie.Oboje pracujemy nie mam z jego strony zadnej pomocy.Wiecznie śpi bo twierdzi że jest zmęczony.Też bywam zmęczona a muszę zająć się córka domem i działka.Kwestia pieniędzy twierdzi że wszystko w domu jest jego mimo że mieszkamy w mieszkaniu po moich rodzicach.Wypłatę potrafi trzymać tygodniami zanim odda.wszystkie rachunki place z mojej wypłaty.o pomoc w domowych obowiązkach nie mam co prosić.zawsze wyzucal śmieci teraz nawet tego nie robi.dziecka do przedszkola nie zawiezie bo twierdzi że może chodzić pieszo.odejść nie chce a ja jak mam odejść skoro mieszkam i siebie.już od dawna nie sypiamy że sobą.częściej śpi na kanapie w salonie niż w sypialni.czuje ze to nie kocham,że mam dość jego pretescji.Mam dość jego i naszego małżeństwa.czy to koniec?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego nie mam ochoty na seks w wieku 34 lat?

Witam. Od jakiegoś czasu nie mam ochoty na seks. Mąż podczas awantury nazwał mnie "drewnem" i "porażką"( podczas seksu odepchnął mnie od siebie), wykrzyczał też parę innych, równie gorzkich słów. Nie odzywamy się do siebie od kilku dni. Nie wiem... Witam. Od jakiegoś czasu nie mam ochoty na seks. Mąż podczas awantury nazwał mnie "drewnem" i "porażką"( podczas seksu odepchnął mnie od siebie), wykrzyczał też parę innych, równie gorzkich słów. Nie odzywamy się do siebie od kilku dni. Nie wiem czy jest szansa na pogodzenie się. Jesteśmy małżeństwem od 2 lat, znamy się 10 lat, ja mam lat 34 a mąż 4 lata więcej.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Jak radzić sobie z zachowaniem męża?

Dzień Dobry piszę w imieniu siostry bo ma problem z mężem. Od roku są małżeństwem ale po jakimś czasie zaczeło się psuć, chodzi o jej męża, zaczoł pić nie chodzić do pracy stwierdził że mu się nie chce, wyzywa żonę... Dzień Dobry piszę w imieniu siostry bo ma problem z mężem. Od roku są małżeństwem ale po jakimś czasie zaczeło się psuć, chodzi o jej męża, zaczoł pić nie chodzić do pracy stwierdził że mu się nie chce, wyzywa żonę i dzieci a nawet po pijaku potrafi bawić się w damskiego boksera po pijaku jezdzi skuterem nie bierze pod uwagę że narobi se problemów bo on wie najlepiej ma gdzieś tłumaczenia rodziny robi po swojemu. Mówiłam siostrze że jak się wyżywa żeby dzwoniła na policije ale ona się boj jak mam jej pomóc.On jest w stanie na rodzine zapracować.Dziękuje.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak przygotować dzieci na rozstanie?

Witam! Mam 33 lata ,jestem mezatka z 2 dzieci. W moim malzenstwie juz od dawna sie psuje. Maz zawsze byl oschly i nie okazawal uczuc. Ostatnio zalochalam sie w kobiecie,nie potrafie opisac tego uczucia,ktore zreszta jest odwzajemnione. Powiedzialam mezowi,ze chce... Witam! Mam 33 lata ,jestem mezatka z 2 dzieci. W moim malzenstwie juz od dawna sie psuje. Maz zawsze byl oschly i nie okazawal uczuc. Ostatnio zalochalam sie w kobiecie,nie potrafie opisac tego uczucia,ktore zreszta jest odwzajemnione. Powiedzialam mezowi,ze chce odejsc. On na drugi dzien powiedzial to dzoeciom (11 i 13 lat)przyjeli to strasznie. Nie chce byc z mezem. Jak przygotowac rodzine i dzieci na ewentualny zwiazek z kobieta?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak uratować moje małżeństwo?

witam mam 28 lat i od ponad dwoch lat jestem zonaty odrazu po slubie urodzilo nam sie dziecko. Oczywiscie wszystko wydarzylo sie za szybko i wraz z malzonka jestesmy osobami po bardzo bolesnych przejsciach. ona tak samo jak i ja... witam mam 28 lat i od ponad dwoch lat jestem zonaty odrazu po slubie urodzilo nam sie dziecko. Oczywiscie wszystko wydarzylo sie za szybko i wraz z malzonka jestesmy osobami po bardzo bolesnych przejsciach. ona tak samo jak i ja nie miala normalnego domu, zostala kiedys zgwalcona. gdy dochodzi miedzy nami do klotni to wyciagamy oboje ciezki kaliber, wyzywamy sie i pare razy podczas mojego ataku agresji uderzylem zone. bardzo ja kocham i wiem ze robie zle i potrafie sie do tego przyznac ale nasze malzenstwo sie rozpada a ja nie wiem co mam robic. teraz ona z dzieckiem jest w polsce a ja przebywam poza granicami kraju. boje sie ze ja strace ale tez nie chce jej juz wiecej krzywdzic. co robic
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak naprawić relacje małżeńskie?

Witam Z mężem jesteś my od 2ch lat Mamy 1,5 roczną córkę.Od początku mieszkaliśmy u mojej babci,która mnie wychowała.Ostatnio w małżeństwie dominowały kłótnie głównie przez jego pociąg do alkoholu.Z babcią się dogadywał póki córka się nie urodziła.Pozniej babcia stała się... Witam Z mężem jesteś my od 2ch lat Mamy 1,5 roczną córkę.Od początku mieszkaliśmy u mojej babci,która mnie wychowała.Ostatnio w małżeństwie dominowały kłótnie głównie przez jego pociąg do alkoholu.Z babcią się dogadywał póki córka się nie urodziła.Pozniej babcia stała się wrogiem.Przez co też został "przegoniony" przez moją rodzinę bo nie akceptowali jego zachowania.Ja z córką zostałam u babci.By mógł Sobie wszystko przemyśleć... odnośnie naszych kłótni.On twierdzi że nie ma sobie nic do zarzucenia.Dosam że pod wpływem % pchnął mnie na ziemię co mu wybaczyła m.Teraz chce byśmy spróbowali we trójkę zamieszkać.Twiwrszi że na swoim będzie inaczej bo nikt nie będzie nam się wtrącał Ja nie wiem co o tym myśleć.. boje się że kłótnie powrócą. Z jednej strony chciałabym spróbować czy jesteśmy w stanie stworzyć szczęśliwą rodzinę a z drugiej też boję się zostawić babcię która ma 82 lata i mnie wychowała. Babcia jest w pełni sprawna ale boje się że jak się wyprowadzimy to się załamie.chce by wszystkim było dobrze. Czy mój tok myślenia jest normalne? Nie potrafię podjąć decyzji bo kogoś skrzywdzę.. nie potrafię zawalczyć o swoje"ja" ratunku!!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie po rozstaniu z mężem?

Witam, jestem 7 lat po ślubie. W małżeństwie różnie się układało. Mąż często mi zarzucał ,że wszystko co posiadam jest dzięki niemu. To on pracował ,zarabiał na życie .ja nie mogłam podjąć pracy ze względu na braku pomocy przy dziecku.... Witam, jestem 7 lat po ślubie. W małżeństwie różnie się układało. Mąż często mi zarzucał ,że wszystko co posiadam jest dzięki niemu. To on pracował ,zarabiał na życie .ja nie mogłam podjąć pracy ze względu na braku pomocy przy dziecku. Gdy mały podrosl podjęłam pracę. Tam zainteresowałem innym mężczyzną. Mieliśmy kontakt tylko smsowy i w pracy. Mąż odkrył ,że coś jest nie tak ,próbował zemna rozmawiać lecz zamknęłam sie w sobie. Ówczesne moje życie kręciło sie dom dziecko ,obiady i rąk w kółko. Sama nigdzie nie mogłam wyjść ,odkąd podjęłam pracę wszystko się zmieniło .poznałam innego życia. Wracając do smsów ,mąż je odkrył I wyrzucił mnie z domu a ja bez chwili zastanowienia spakowalam się zabrałam dziecko i sie wprowadziłam. Tak ze względu na tego drugiego. Początkowo nie chciał brnąć w tę znajomość. Później wszystko się zmieniło. Jesteśmy razem ,mąż walczył i mój powrót, przepraszał,płakał ale byłam nie ugieta. Jesteśmy razem ale póki co niechce jeszcze razem zamieszkać. Chociaż bardzo nalega. Mąż zarzucił mi ,że wszystko zawdzięczam dzięki niemu i że zepsulam jemy i dziecku życie. Cały bezpieczny świat.mimo ,że jestem z tym drugim mam wątpliwości czy dobrze zrobiłam odchodząc, mam mieszane uczucia.Mąż cały czas do mnie wypisuje i zarzuca wszystko co najgorsze,że to on był w porządku A wystarczyło mi pójść do pracy, że Nigdy nie kochałam ,że nie potrzebnie zakladalam rodzinę .I że syn mi TO wszystko wypomni. Czuję się strasznie czasem zastanawiam się by być sama z innej strony chcę być z tym drugim A czasem najzwyczajniej wrócić do męża. Wiem że muszę jakoś to poukładać bo syn jest dla mnie najważniejszy ma 6 lat .Ale ja czuję się rozbita i niezdecydowana. A za 2 miesiące rozwód. Jak dalej żyć, funkcjonować przede wszystkim dla syna. Bo z każdym dniem czuję się coraz gorzej po prostu już z tym wszystkim sobie nie radzę. Dodam że jak odeszłam, mąż szybko się pocieszył tłumacząc, że działał po fakcie bo to ja pierwsza poszłam i potrzebował tego. Ale póki co niechce żadnego związku bo nie jest taki szybki jak ja.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy jest szansa na zbudowanie pozytywnych relacji w związku i odcięcie się od negatywów z przeszłości?

Witam, brak komunikacji w małżeństwie z20 letnim stażem, wzajemne obwinianie się i wytykanie tego co było nieprzyjemne. Czy jest szansa na zbudowanie pozytywnych relacji w związku i odcięcie się od negatywów z przeszłości?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak bronić się przed rozpadem mojej rodziny?

Dzień dobry, jestem 22 lata po ślubie, dwójka szczęśliwych dzieci. Pare lat temu, zwykle za moją namową braliśmy z żoną udział w terapii małżeńskiej. Kilka dni temu, 2 dni przed przyjazdem jej rodziców do nas na wizytę, oraz 2 dni... Dzień dobry, jestem 22 lata po ślubie, dwójka szczęśliwych dzieci. Pare lat temu, zwykle za moją namową braliśmy z żoną udział w terapii małżeńskiej. Kilka dni temu, 2 dni przed przyjazdem jej rodziców do nas na wizytę, oraz 2 dni po zakupie wakacji dla całej rodziny, żona oznajmiła mi że nie jest zainteresowana dalszym małżeństwem i że mam się wyprowadzić z domu. Jej żądania w ciągu jednej doby rozwinęły się w dyskusje na temat praw do dzieci, podziału majątku i wszystkiego z czym się wiąże rozwód. Najgłówniejszym żądaniem było jednak chęć rozwodu i data mojej wyprowadzki z domu która próbowała ze mnie wymusic. Żona w przeszłości używała szantażu wyrzucenia mnie z naszego domu jako argumentu w sprzeczkach. Tym razem argument wydaje się być bardzo konkretnie osadzony w planie. Moja żona jest jedynaczka i w przeszłości miała problemy z ustawieniem granic pomiędzy swoją rodzina - rodzice a naszą rodzina. Żona nie była zainteresowana terapia małżeńska, jako powód na rozwód z jej strony podała - moja wielka gębę i zachowania apodyktyczne. Moja definicja apodyktycznego zachowania to jest posiadanie opinii i wyrażanie jej. Żona przechodziła ostatnio trudniejszy okres po zabiegu chirurgicznym ale poza interakcjami ze mna wydaje się być najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Po pierwszym szoku jestem obecnie w stanie dopuścić do myśli fakt ze jesteśmy na ścieżce do rozwodu chociaż przez wiele lat to ja próbowałem ciągnąć nasz związek w kierunku terapii. Pytanie - co może spowodować tak nagła zmianę zachowania w człowieku. Jako pracujący rodzice życie mieliśmy zajęte ale zwracałem uwagę na higienę psychiczna żony tzn wypady weekendowe z koleżankami i branie na siebie weekendowych obowiązków jako rodzic. Finansowo jesteśmy stabilni. Poza zaburzeniami snu i wszystkim co jest związane ze stresem rozpadu związku w domu w którym na dodatek mieszkają jeszcze rodzice żony czuje się oszukany, upodlony i przerażony lekceważącym podejściem do przyszłości naszych dzieci. 4 dni po oświadczeniu mi swojej decyzji urodziny miał nasz syn. Po tychże urodzonach zostało mi oświadczone że mogę brać udział we wspólnej Wigilii bo się potrafiłem/potrafiliśmy zachować. Rodzice żony oczywiście traktują ja jako nieomylna i najlepsza córkę która ma prawo do najpodlejszych zachowań w stosunku mnie. Nie potrafili również uszanować mojego prawa do opieki nad dziećmi. Tworzą układ rodzinny w którym to oni teraz próbują być rodzina dominująca, włączając w to moje dzieci i wykluczając mnie. Poza prawnymi środkami które są drogie i ostateczne, w jaki sposób bronić się przed rozpadem rodziny od środka, przy pomocy najazdu rodziców żony? Co może powodować tego rodzaju zachowania? Mieszkamy za granica wiec pobyt teściów zawsze był bolesny i trwał zwykle pare miesięcy. Dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka
Mgr Justyna Żebrowska-Naklicka

Jak pomóc mężowi uporać się z problemem alkoholowym?

Witam, Jesmy z mężem dwa lata jak po ślubie i mamy półtoraroczne dziecko. Na początku naszego związku układało się między nami świetnie ale jak zaszłam w ciążę mąż zaczął pic, coraz więcej i coraz częściej po alkoholu zaczął mnie poniżać... Witam, Jesmy z mężem dwa lata jak po ślubie i mamy półtoraroczne dziecko. Na początku naszego związku układało się między nami świetnie ale jak zaszłam w ciążę mąż zaczął pic, coraz więcej i coraz częściej po alkoholu zaczął mnie poniżać i obrazac. Co jakiś czas mąż chodzi do terapeuty od uzależnień ale nic to nie daje. Mąż stracił prace, potrafi przez dwa tygodnie pic po czym dochodzi do siebie przez parę dni, na trzeźwo mnie błaga o przebaczenie i mówi że wszystko się zmieni ale wystarczy że pójdzie do sklepu to znowu zaczyna się ciąg alkoholowy. Ja już nie wiem co robić i jak ratować to wszystko, jestem psychicznie wyczerpana i mam wrażenie że wszystko mnie przerasta. Jak mąż pije to potrafi podnieść na mnie reke, poniżać i obrazac mnie mówiąc że to ja jestem wszystkiemu winna że jego życie się posypało. Wiem że on jest po prostu chory i bardzo jest mi go szkoda ale nie wiem jak mam mu pomóc i czy da się jakoś jeszcze uratować nasze małzenstwo.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie ze zmęczeniem przy dzieciach?

Witam, proszę o poradę, bo zastanawiam się, czy nasze życie nie zmierza w bardzo złym kierunku. Jesteśmy z żoną kilka lat po małżeństwie i mamy dwójkę cudownych dzieci w wieku przedszkolnym. Ja pracuję i dobrze zarabiam, żona zrezygnowała z kariery,... Witam, proszę o poradę, bo zastanawiam się, czy nasze życie nie zmierza w bardzo złym kierunku. Jesteśmy z żoną kilka lat po małżeństwie i mamy dwójkę cudownych dzieci w wieku przedszkolnym. Ja pracuję i dobrze zarabiam, żona zrezygnowała z kariery, żeby zająć się maluchami zanim pójdą do przedszkola (i w efekcie ma przerwę w pracy przez ostatnie 4 lata). Żona mówi, że czuje się totalnie wypalona i zmęczona tą opieką nad dziećmi. Chciałaby wyjść do ludzi i wrócić do pracy, ale ciągłe choroby przedszkolne uniemożliwiają skutecznie szukanie pracy. W efekcie gdy tylko wracam z pracy, od razu oczekuje ode mnie pełnego przejęcia opieki nad dziećmi. Źle się czuje, boli ją głowa, idzie spać albo czasami wychodzi z domu. Dzień w dzień jestem jedyną osobą, która dzieci wieczorem karmi, kąpie, czyta durne (tak!) bajki na dobranoc i znosi wieczorne szaleństwa zmęczonych maluchów. Po setnym takim wieczorze pod rząd rzygać się chce. Mam tego dość, bo jedyny moment jaki znajduję dla siebie jest bardzo późno w nocy i kosztem snu. Ona śpi po 10 godzin dziennie, ja po 6-7. Ja też jestem chronicznie zmęczony. Czuję, że jestem jedynie stroną dającą i niewiele dostają w zamian. Oszczędzam na sobie na wszystkim... ubraniach, wyjściach, gadżetach, wszystko ograniczone do minimum, żeby tylko wystarczyło dla nich (a źle nam się nie powodzi). Dlatego czasem doprowadza mnie do wewnętrznej furii, gdy niespodziewanie wydaje znaczną sumę na nieplanowane zakupy. Na dodatek żona cały czas ma do mnie pretensje o brak pomocy w obowiązkach domowych i potrafi przez kilka dni obrazić się i nie odzywać. Dobrze wie, że bardzo mi to przeszkadza emocjonalnie, ale ciągle wraca do tej metody. W zasadzie potrafi się obrazić o byle co, przez co ciągle się zastanawiam jaka będzie jej reakcja... Nie mam żadnego wsparcia bliskich. Moja rodzina mieszka w innym mieście i odwiedza nas bardzo rzadko. Nic dziwnego, bo zupełnie nie dogadują się z moją małżonką. A ona nie omieszka mi przypominać regularnie jakimi to złymi teściami są moi rodzice. I czasami zupełnie gubię się w tym jak obiektywnie podejść do tego. Kto jest hipokrytą a kto ma rację... Nie czuję też, żeby była osobą, z którą na dowolny temat szczerze porozmawiać (bo np. ona jest wierząca a ja nie). Nie pamiętam kiedy ostatni raz się razem śmieliśmy. Prawie nie uprawiamy już seksu, co najwyżej raz na miesiąc. Nie znajduję niczego, co by mi sprawiało radość z życia, a jeszcze kilka lat temu było zupełnie na odwrót. A jednak kocham moje dzieci i nie potrafię sobie wyobrazić, żeby narazić je na szok rozwodu i życia w rozbitej rodzinie. Co robić? Jak żyć? Jak nam pomóc? :(((((
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak poprawić sytuację w związku?

Rozstałam się z mężem 3 miesiące temu po tym jak po raz kolejny wyżuciłam go z naszego domu. Prowadziła kiedyś firmę i niestety naraziłam naszą rodzinę na ogromne długi. Mąż poczuł się oszukiwany w sprawach finansowych i zarzucił mi brak... Rozstałam się z mężem 3 miesiące temu po tym jak po raz kolejny wyżuciłam go z naszego domu. Prowadziła kiedyś firmę i niestety naraziłam naszą rodzinę na ogromne długi. Mąż poczuł się oszukiwany w sprawach finansowych i zarzucił mi brak stabilizacji. Teraz miotam się i walczę aby do mnie wrócił nawet zaproponowała mu powrót do seksu który od trzech lat nie istniał. Mąż przystało na to i spędziliśmy upojną noc. Wrócił jednak do siebie. Cały czas powtarza że nas już nie ma i to koniec. Kiedy rozmawiamy on opowiada mi różne sytuacje tak aby wzbudzić we mnie zazdrość. Błagam proszę o pomoc bo bardzo go kocham i nadal chcę tworzyć rodzinę. Jestem zazdrosna okropnie o niego i boję się że to naprawdę koniec. Jesteśmy 18 letnim małżeństwem i w trakcie awantur straszyłam go rozwodem i teraz też uciekła się do tego szantażu i rzeczywiście z złożyłam pozew ale nie chcę się rozstawać.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak przekonać męża, że rozstanie to nie jest wyjście z sytuacji?

Jesteśmy z mężem razem już od 6 lat. 16 miesięcy po ślubie. Mamy dwuletnią córkę. Jesteśmy młodym małzeństwem i młodymi rodzicami, bo ja mam 23 lata a mąż 24. Odkąd zaczęłam stosować antykoncepcję moje libido spadło diametralnie. Wiele się zmieniło.... Jesteśmy z mężem razem już od 6 lat. 16 miesięcy po ślubie. Mamy dwuletnią córkę. Jesteśmy młodym małzeństwem i młodymi rodzicami, bo ja mam 23 lata a mąż 24. Odkąd zaczęłam stosować antykoncepcję moje libido spadło diametralnie. Wiele się zmieniło. Mąż stwierdził że jestem tylko matką, żoną już nie. On również nie dość, że wyjeżdża z pracy bardzo często to jeszcze czasem mam wrażenie, że koledzy są ważniejsi. Od roku coś zaczęło się psuć. Ostatnio mąż stwierdził że lepiej będzie jeśli się rozwiedziemy, cały czas powtarza tylko o sytuacji finansowej mojej i dziecka- że zapewni nam wszystko- a przecież nie pieniądze są najważniejsze. Wiem, że nadal mnie kocha, bo mi to powiedział. Jest mu ciężko, ale kocha. Zgodził się iść ze mną na terapię dla par. Myśli o separacji. Ale mimo wszystko jest pesymistycznie do tego nastawiony. Jak przekonać go, że rodzina i małżeństwo to nie jest coś co trzeba rozwiązać gdy pojawi się problem tylko to ten problem trzeba rozwiązać ? Jego rodzice są po rozwodzie i czasem mam wrażenie, że to też pokazuje mu ze to najlepsze rozwiązanie. Oboje popelnialiśmy błędy więc to nie jest wina tylko jednego z nas. Nie jeden raz on zrobił coś źle i nigdy nie przyszło mi do głowy żeby od razu się rozstawać. A on gdy nie podobało mu się cos w moim zachowaniu zawsze "straszył mnie" rozstaniem. Jak przekonać go że to nie jest rozwiązanie sytuacji?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie ze zdradą małżeńską?

Jak poradzić sobie ze zdrada i porzuceniem? Jesteśmy razem od 7 lat, od 3 lat małżeństwem. Niedawno przylapalam męża na zdradzie, na gorącym uczynku. Wyszło, że miał romans przez pół roku z koleżanką z pracy. Przepraszal, przez 2 tygodnie dawał... Jak poradzić sobie ze zdrada i porzuceniem? Jesteśmy razem od 7 lat, od 3 lat małżeństwem. Niedawno przylapalam męża na zdradzie, na gorącym uczynku. Wyszło, że miał romans przez pół roku z koleżanką z pracy. Przepraszal, przez 2 tygodnie dawał mi nadzieję, i nagle wyznał, że już mnie nie kocha i nie wierzy że nam się uda. Wyprowadził się i powiedział żebym sobie nie robiła nadziei. Dodam, że nasze małżeństwo było bardzo dobre, byliśmy też najlepszymi przyjaciółmi. Nie dość, że bez rzadnego uprzedzenia mnie zostawił, to nie dał szansy. Nie wiem co myśleć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak rozmawiać z mężem o jego masturbacji?

Dzień dobry, ja i mój partner mamy po 25 lat. Ze sobą jesteśmy już od 8, w tym 3 lata małżeństwa. Nie mamy dzieci. Mój problem polega na tym, że zmieniły się jego preferencje co do ilości stosunków. Obecnie zdarza... Dzień dobry, ja i mój partner mamy po 25 lat. Ze sobą jesteśmy już od 8, w tym 3 lata małżeństwa. Nie mamy dzieci. Mój problem polega na tym, że zmieniły się jego preferencje co do ilości stosunków. Obecnie zdarza się to raz lub maksymalnie dwa na miesiąc. Jestem załamana bo nie radzę sobie ze swoim libido. On twierdzi, że taka ilość mu wystarcza co starałam się jakoś zrozumieć a swoje napięcie rozładowywać w samodzielnie. Niedawno przyłapałam go na masturbacji mimo, że od naszego ostatniego stosunku minęły ponad 3 tygodnie. Poczułam się oszukana i na samo wspomnienie, chce mi się płakać. Mąż nie chce o tym rozmawiać, twierdzi, że wszyscy mężczyżni to robią i nie musi mi zdawać raportów. Jestem bardzo zanipokojona tą sytuacją tym bardziej, że jesteśmy młodzi, nie mamy nadwagi, prowadzimy normalny tryb życia więc nie rozumiem, gdzie tkwi problem. Proszę o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Partner nie chce zalegalizować związku - jak go przekonać?

Jaki może być powód że mój partner noe chce ślubu? Mieszkamy razem, wspólnie podejmujemy decyzje, mamy dwójkę wspaniałych dzieci. W sumie jesteśmy niczym małżeństwo... Tylko bez odpowiednich formalności... Chciałabym to zmienić. Ale jak?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Czy jest jeszcze jakaś szansa, żeby odbudować małżeństwo?

Witam, moje małżeństwo można powiedzieć ginie z dnia na dzień coraz bardziej. Rok temu mąż miał przelotna znajomość z inną kobieta, wybaczylam mu to, ale wewnętrznie nie umiem sobie poradzić. Przez ten rok ciągle go oszukiwalam w sprawach finansowych żeby... Witam, moje małżeństwo można powiedzieć ginie z dnia na dzień coraz bardziej. Rok temu mąż miał przelotna znajomość z inną kobieta, wybaczylam mu to, ale wewnętrznie nie umiem sobie poradzić. Przez ten rok ciągle go oszukiwalam w sprawach finansowych żeby kupować sobie coś co nie było mi potrzebne. Teraz dowiedział się o tym iż nie mamy już oszczędności gdyż je wydawałam. Mamy troje dzieci gdzie najmłodsza ma 4 miesiące i od roku czuje sie dla niego nikim. Czy będzie w stanie wybaczyć mi te kłamstwa i czy można odbudować to małżeństwo.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z mężem, który nadużywa alkoholu?

witam jestem w małżenstwie 10 lat, mąż ma problem alkoholowy,popija i chowie wypijany alkohol, uwaza że nie ma problemu, nie wychodzimy razem nigdzie,sa kłótnie, probuję rozmawiać ale on uważa że nie ma problemu,nie chce rozpadu naszego małżenstwa bo... witam jestem w małżenstwie 10 lat, mąż ma problem alkoholowy,popija i chowie wypijany alkohol, uwaza że nie ma problemu, nie wychodzimy razem nigdzie,sa kłótnie, probuję rozmawiać ale on uważa że nie ma problemu,nie chce rozpadu naszego małżenstwa bo bardzo go kocham, tylko on niczego nie zauważa że ja nie daje już emocjonalnie rady, co robić proszę o pomoc jak pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak radzić sobie z ograniczaniem przez męża?

Witam. Jestem w związku 6 lat ( rok po ślubie ). Mąż jest starszy ode mnie o 13 lat. Ja mam 32. Naszym głównym problemem chyba jest fakt , że mąż ciągle mnie ogranicza.Mieszkamy w okolicy w której , on... Witam. Jestem w związku 6 lat ( rok po ślubie ). Mąż jest starszy ode mnie o 13 lat. Ja mam 32. Naszym głównym problemem chyba jest fakt , że mąż ciągle mnie ogranicza.Mieszkamy w okolicy w której , on się wychował więc co za tym idzie on ma tu mnóstwo znajomych , ja wogole.Przez jego zachowania , zerwałam kontakty ze wszystkimi znajomymi ( jego zdaniem nie odpowiednie towarzystwo dla mnie ), z rodziną to samo.On jest jedynakiem i nie ma z rodziny już nikogo po za ciotką i kuzynów którzy nawet nie wiedzą że mnie poślubił.Gdy zapytałam dla czego nie chce powiadomić jedynej rodziny jaką w zasadzie jeszcze ma o tym że ślub bierzemy odp że gdyby ich powiadomił chcieli by żebyśmy zrobili dużą imprezę ( dla mnie śmieszne wytłumaczenie). Od mojej rodziny ( mam dwie siostry ) , również mnie odgrodził w tej chwili nie utrzymuję z nimi wogole kontaktu.Siostra bliźniaczka mieszka z moją chrześnicą w Anglii , już jakiś czas temu zaprosiła nas na komunię małej oczywiście nie polecimy bo , mąż uważa że moja siostra i jej partner to banda złodziei i oszustów ze względu na to że wyjechali zostawiając moją mamę samej sobie , nie interesując się tym czy nie potrzebuje jakiejś pomocy.Nie wychodzimy wspólnie nigdzie ( w kinie przez te lata byliśmy raz , i to ja go wyciągałam ).Na wakacje jeździmy jedynie do jego znajomego , o ile mamy z kim psa zostawić.Nie ma mowy o jakich kolwiek wyjazdach choćby na weekend , bo ciągłą wymówka jest pies. Dziś zaproponowałam Sylwestra , nie daleko miejsca w którym mieszkamy ( nie chcę kolejnego , spędzić w domu przed tv ) , mieli byśmy iść z jedynym małżeństwem które wspólnie znamy . Oczywiście się nie zgodził dodając , zapytanie co brakuje Ci ich towarzystwa? Chcę zauważyć , że nie imprezuje , nie piję i w zasadzie to ciągle jestem sama ze sobą ze względu na to iż mąż pracuje ja nie , każda praca moja mu nie odpowiadała , a bo to dwie zmiany , a bo daleki dojazd masz , a ostatnia bo nie odpowiadało mu że nie ma mnie w domu kiedy on wraca z pracy.Tak się dłużej żyć nie da .Rozmowy typu czy pomyślał choć raz , co będzie jeśli nie daj Boże coś by się stało i ja zostanę sama bez wsparcia znajomych rodziny , bez pieniędzy choćby na rachunki , że na starość żyć z czego nie będę miała skoro nie pracuję nic nie dają.Bo przecież on dobrze zarabia . Ze sprawami łóżkowymi też nie jest kolorowo.Wczesniej mógł by z łóżka nie wychodzić.Teraz od ponad pół roku , seks raz na dwa mc jak nie rzadziej.A przecież chce zostać ojcem ( zastanawiam się w jaki sposób skoro nasze życie seksualne w zasadzie nie istnieje).W piątek idzie na urodziny kumpla , i nie przeszkadza mu to że ja zostanę sama w domu ( gdybym ja gdzieś wyszła , suszył by mi głowę przez najbliższy rok).Już mam dość , nie mam już nawet ochoty wychodzić z inicjatywą w proponowaniu jakichkolwiek wspólnych rozrywek.Co do seksu też już nic się nie odzywam , bo nie dały żadnego efektu rozmowy już nie wiem co mam robić , co sobie na ten temat wogole myśleć.Kazdy dzień wygląda identycznie :(
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Budlewski
Lek. Tomasz Budlewski

Jak radzić sobie z problemami małżeńskimi?

Od 5 lat jestesmy malzenstwem. Nie mieszkalismy ze soba 1.5 roku ale dogadywalismy sie. Budowalismy w trakcie malzenstwa dom. Ja przez ten czas mieszkalem u rodzicow a zona w wynajetym mieszkaniu. Pech chcial ze dostala wypowiedzenie umowy najmu. Tu zaczal... Od 5 lat jestesmy malzenstwem. Nie mieszkalismy ze soba 1.5 roku ale dogadywalismy sie. Budowalismy w trakcie malzenstwa dom. Ja przez ten czas mieszkalem u rodzicow a zona w wynajetym mieszkaniu. Pech chcial ze dostala wypowiedzenie umowy najmu. Tu zaczal sie problem. Rozmawialismy i stwierdzilem ze skonczymy ten dom zeby tylko zamieszkac powiem tak. Zeby wiatr nie wial. W czerwcu wprowadzilismy sie do tego domu. Pieknie ladnie plany ale dom jest przybudowka do domu rodzicow Rodzice maja 73 lata. Sprawni pelni zycia. Moj ojciec sceptycznie podchodzil do tego zeby zeby zona sie wprowadzila. Ale powiedziala ze chce wspolnie dalej zyc ze kocha i blabla. I ze bedziemy wspolnie ciagnac ten wozek. Dzien w dzien mieszkajac chodzilem na fuchy i weekendy rowniez. Pracuje codziennie. Ogolnie zajmuje sie muzyka wiec wiadomo wesela i w tygodniu koncerty. Zona namawiala mnie nawet idz zarob bo trzeba ogarnac. Oczywiscie mam 3 kredyty no i nie stac mnie na fachowca wiec wracajac z pracy w tygodniu robilem sam panele plytki meble krany itd. Zona ma 13 letnia corke za panny i mamy 4 letnia rowniez wspolnie. Wszystko bylo fajnie jak byl mlyn w domu a po miesiacu zaczelo sie. Zona pod pretekstem bycia z dzieckiem zaczela chodzic na plac zabaw gdzie spedzala 4 godziny. Nie pracowala ale podjela prace. Na plac nie chodzi tylko do kolezanek z bloku gdzie mieszkala ja oczywiscie ciagle cos w domu robie po pracy i dalej jade zarobic. Zona wraca o 22 z 4 letnim dzieckiem i ze swoja starsza corka do domu. Ja wracam po pracy ok. 22 30. Wkolo zmeczona oczywiscie seks to tylko 2 razy byl na nowym miejscu a mamy sierpien od czerwca. Starsza corka ma wakacje i zostaje z mlodsza w domu. Jednak nie wykonuje tego co ma. A ma posprzatac odkurzyc no i chwile spedzic dzien z siostra pod okiem babci. Niestety siedzi przy portalach spolecznosciowych i nic kompletnie nie robi. Powiedzialemto zonie to oczywiscie skoczyla do mnie ze ja obrazam jej dziecko ja nie moge od niej wymagac bo nie jestem jej ojcem. A ja powiedzialem tylko zeby ukrocila jej ten telefon bo caly czas tam patrzy. Zona stwierdzila ze moje uwagi sa zle ze nie pozwoli zebym tak traktowal jej dziecko. I nie bedzie mi prac gotowac ani nic sam se radz powiedziala. Oczywiscie dzieci traktowane sa mysle ze dobrze. Mialem urlop wzialem na basen jezdzilismy na wyjazdy starsza ma swoj pokoj wiec i prywatnosc tez. Na kolonie pojechala za granica bylismy. Zapisalem ja na tance od wrzesnia. Zona zaczela oczywiscie dalej wychodzic nie interesuje ja moja osoba i stwierdzila ze ja zle dziecko traktuje i i nie bedzie ze mna zyc. Jej dziecko traktuje mnie jak powietrze teraz nie ma wpojonych wartosci rodziny. Zona przed malzenstwem miala 6 partnerow i dla dziecka jej to jest tylko jest i nie ma. Co mam zrobic jak na to wszystko zareagowac. Dac sobie z nia siana bo widze ze to jest szukanie pretekstu bo nagle nie odpowiada jej takie zycie 0
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Patronaty