Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Małżeństwo: Pytania do specjalistów

Jak radzić sobie z trudną relacją?

Jestem samotnym 28-latkiem. Od bardzo dawna z nikim nie byłem w związku. Od ok. dwóch lat pracuję z pewną koleżanką. Jest ode mnie starsza o 14 lat. Ma męża i dzieci. Bardzo się do siebie zbliżyliśmy przez ten czas. Wolne... Jestem samotnym 28-latkiem. Od bardzo dawna z nikim nie byłem w związku. Od ok. dwóch lat pracuję z pewną koleżanką. Jest ode mnie starsza o 14 lat. Ma męża i dzieci. Bardzo się do siebie zbliżyliśmy przez ten czas. Wolne chwile spędzamy zawsze razem, dużo rozmawiamy. Chyba się w niej zakochałem. Nie jest to nieszczęśliwa miłość - bardzo mnie lubi, twierdzi, że jestem wspaniały i moja wybranka będzie miała dużo szczęścia. Sama jest bardzo nieszczęśliwa w małżeństwie. Strasznie się męczę, nie mogę przestać o niej myśleć i chyba nabawiłem się nerwicy. W weekendy mam straszną depresję i cały czas tylko czekam, żeby znów się zobaczyć w pracy. Na początku myślałem, że mi przejdzie po jakimś czasie ale to trwa już bardzo długo. Nie interesują mnie dziewczyny w moim wieku, myślę tylko o niej. Dłużej tego nie zniosę, chciałbym żyć znów normalnie i bardzo się staram ale mi to nie wychodzi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak rozmawiać z mężem, aby uratować małżeństwo?

Witam, mam 30 lat jestem mamą dwóch cudnych chłopców i żoną, do niedawna szczęśliwą. Do niedawna, ponieważ od jakiegoś czasu przestaliśmy z mężem rozmawiać, dodam ze mąż pracuje za granicą juz 5 lat a w sumie 8 jesteśmy małżeństwem. Fakt... Witam, mam 30 lat jestem mamą dwóch cudnych chłopców i żoną, do niedawna szczęśliwą. Do niedawna, ponieważ od jakiegoś czasu przestaliśmy z mężem rozmawiać, dodam ze mąż pracuje za granicą juz 5 lat a w sumie 8 jesteśmy małżeństwem. Fakt że ja w dużej mierze sie do tego przyczyniłam, poniewaz mieszkam na wsi i jest to duzo pracy i z reguły gdy dzwonił mówiłam ze zadzwoni pozniej bo zajeta jestem albo dziecmi albo pracami w polu a pozniej konczyło sie tak ze padałam ze zmeczenia zapominajac o telefonie do męza. Niedawno powiedział ze chciałby odejść, ze juz mnie nie kocha, ze chciałby żyć szcześliwy. POzniej zmienił front ze jednak zostanie dla dzieci. Teraz staram sie dzwonic codziennie i rozmawic jednak często mnie pyta czego od niego oczekuje. Chciałabym ratować nasze małżenstwo bo cały czas go kocham tylko czy nie jest juz na to za późno? Ważna rzecza do której musze sie przyznac jest fakt iz do niego nie pojechałam kiedy była możliwość i mielismy jeszcze wtedy jedno dziecko, zasłaniałam sie nowo podjętą pracą, którą mąż mi załatwił i poprostu sie bałam, juz wtedy go zawiodłam. Teraz gdy prosze zeby zjechał z niemiec, mówi ze nie chce, gdy mówie ze my do niego przyjedziemy z dziećmi tez mówi ze nie chce. Czy da sie jeszcze nas uratować?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy powinnam akceptować zachowanie męża?

Witam moja sytuacja jest bardzo skaplikowana. 2.5 roku temu rozstałam się z mężem bo w jego życiu pojawiła się inną kobietą i dochodziło między nami do trudnych sytuacji i zdarzeń. Łącznie po ślubie jesteśmy 12 lat. Ale już od samego... Witam moja sytuacja jest bardzo skaplikowana. 2.5 roku temu rozstałam się z mężem bo w jego życiu pojawiła się inną kobietą i dochodziło między nami do trudnych sytuacji i zdarzeń. Łącznie po ślubie jesteśmy 12 lat. Ale już od samego początku okazało że mój mąż jest kobieciarzem. Często flirtowal z różnymi kobietami czasami się umawiał. Kiedy mówiłam mu że nie akceptuje tego że to mnie boli i w końcu się rozstaniemy bo ja nie chcę się ciągle z tym zmierzać i borykać. To ciągle słyszałam: nie dramatyzmu to tylko pisanie nic złego ( od pisania się zaczyna nie były to koleżanki tylko nowe kobiety poznawane przez Internet na portalach randkowych) albo tekst typu: nie ufasz mi kontrolujesz mnie a ja mam prawo do własnej prywatności czy np. Twoja zazdrość jest chorobliwa ja nic złego nie robię. W ten weekend mąż poprosił o jeszcze jedna szansę dla naszego małżeństwa,stwierdził że chce bardzo odzyskać mnie i dzieci że bardzo za nami tęskni ,my za nim też ale mam mętlik jeśli chodzi o podjęcie decyzji gdyż bardzo mnie niepokoji właśnie kwestia obecności innych kobiet w jego życiu. Wczoraj kiedy rozmawialiśmy przez skeypa bo mieszkamy spory kawałek od siebie rozmawiając że mną odpisywał komuś innemu i nie skupiał się na naszej rozmowie i był rozkojarzony. Zwróciłam mu uwagę na to co robi a on na to: znowu zaczynasz to co kiedyś?? Nie rób tego znowu. Ja przez czas kiedy nie byliśmy razem nawiązałem parę nowych znajomości i nie mam zamiaru z nich rezygnować bo są to osoby które mi pomogły. Dodam że to w większości są ponownie internetowe znajomości. Ale chodzi o w sumie jedna konkretna kobietę. Mąż mnie zapewnia że to tylko platoniczna znajomość i że nigdy się nie spotkali i ze ona mieszka w innym kraju że również ma męża i dzieci ale mają ze sobą stały kontakt już od prawie roku i pomogła mu wyjść z depresji i nie chce kończyć tej znajomości. A ja wiem że ich relacje są bardzo bliskie a nawet intymne mimo iż tylko internetowe ale są i jeśli byśmy mieli byś że sobą to nie chciałabym jej obecności w naszym życiu. Nie potrafię sobie z tym poradzić nie wiem jak to rozumieć. Jak mu do wytłumaczyć. Pomóżcie mi jakoś proszę.
odpowiada 2 ekspertów:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

O czym mogą świadczyć omamy oraz niepokojące zachowanie 70-latki?

Co to moze byc? Moja mama ma ok 70 lat. Wydawala sie zawsze osoba w miare normalna. W przeszlosci byla nauczycielka i angazowala sie czesto spolecznie.Jest domatorka, wiekszosc dnia spedza na emeryturze w domu i na ogrodzie. Przez ostatnie pare... Co to moze byc? Moja mama ma ok 70 lat. Wydawala sie zawsze osoba w miare normalna. W przeszlosci byla nauczycielka i angazowala sie czesto spolecznie.Jest domatorka, wiekszosc dnia spedza na emeryturze w domu i na ogrodzie. Przez ostatnie pare dni zostala w domu sama, maz wyjechal pomoc synowi w remoncie mieszkania. Po powrocie meza wedlug tego co twierdzi otoczenie radykalnie sie zmienila pod wzgledem zachowania. Widzi rzeczy ktorych inni nie widza lub tez miewa omamy, widzi cos na dachu na drzewach, wpatruje sie w drzewa...wydaje jej sie ze ktos jest w domu. Sprawdza szafy, patrzy, zaglada po pokojach. Mowi, ze jest czyms napromieniowana. Nie spi w nocy i swieci swiatlo w mieszkaniu. Mowi ze jej goraco , bierze zimne prysznice. Chce sie zegnac z rodzina siostrami itd. Chce do mnie dzwonic o 1 w nocy. Modli sie na rozancu. Twierdzi ze czuje gas ? itd. Co to moze byc? Czy jest to schizofrenia? Jesli tak to czy schizofrenia moze objawic sie tak pozno? Czy jest to skutek zamalania nerwowego? Przebywania z osoba toksyczna?itp. itd? Wydaje mi sie ze ojciec taka osoba jest, byl czasami nieznosny, ale teraz i jemu glos sie lamie, on sam twierdzi, ze nie moze przez to wszystko spac.... Dodam, ze ostatnie pare miesiecy mama prawdopodobnie martwila sie malzenstwem brata, ktoro zaczelo sie psuc, moze tez meczyly ja tez problemy innych doroslych juz dzieci? Czy moze to byc inna choroba niekoniecznie psychiczna, mama prawdopodobnie czeka teraz rezonans...Czy jest jakas szansa na odrocenie tej sytuacji? Prosze o jakiekolwiek sugestie...W chwilii obecnej przy mamie jest rodzina i byla juz przeprowadzona rozmowa z lekarzem, teraz czekac co dalej... :( Brak slow na cala ta sytaucje.... Jestem calkowicie zalamana, przebywam za granica, to duzy szok dla mnie...martwie sie...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak ratować małżeństwo młodych ludzi?

Mam duzy problem. Jestem z mezem w zwiazku od 5ciu lat, od 2och w małżeństwie. Znamy sie z przerwami ponad 15scie. Zakochalismy sie w sobie bardzo mocno i sadze, że głęboko. Wiem, że zależy nam na sobie. Nie chcemy tracić... Mam duzy problem. Jestem z mezem w zwiazku od 5ciu lat, od 2och w małżeństwie. Znamy sie z przerwami ponad 15scie. Zakochalismy sie w sobie bardzo mocno i sadze, że głęboko. Wiem, że zależy nam na sobie. Nie chcemy tracić siebie nawzajem, jednak od poczatku nasze charaktery powodują konflikty. Mamy za sobą wiele przejść, agresji, przemocy (obecnie nie dochodzi do rekoczynow) żalu, zawodów, ran, jednak wiem, że gdybym potrzebowała jakiejkolwiek pomocy byłby przy mnie i ze mną. Rozczarowywaliśmy siebie wielokrotnie, kłóciliśmy sie tysiące razy, mowimismy o rozstaniu setki, jednak wciąż i wciąż gdy mamy to przeciąć nie umiemy. Wiem, że mąż mnie kocha, ja kocham jego. Zalezy nam, choc na kazdym gruncie cos sie nie układa. Seks też niestety jest niezbyt nieudany. Maz ma duze obawy do rozmow na ten temat, ja zrazilam go złośliwościami w tym temacie. Z orgazmami bywa różnie. Czasem sa, czasem nie, choć częściej nie. Mezowi nasze pozycie rowniez nie do konca odpowiada. Wiem, ze ma tez kompleksy na tym tle. Prosze o pomoc, podpowiedz jak ratowac to malzenstwo? Czy w ogole powinnismy? Nie umiem powiedzieć czy wierze w terapie par. Kiedys na ten temat rozmawialismy, jednak oddalenie od Polski sprawilo ze nie podjęliśmy się jej. Teraz miewam poczucie, że jest na nią za pozno i nic nam nie da. Mimo to nie chce go stracić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z codziennością z mamą alkoholiczką?

Witam, Moja mama jest alkohloiczką od ponad 10 lat. Nie wypiera sie tego, wie o tym najblizsza rodzina (ja, brat, zona brata i jej rodzina oraz mąż mamy). Przebyła dwie nieudane terapie i jedną zakonczona sukcesem. Wytrwała 2 tyg. w... Witam, Moja mama jest alkohloiczką od ponad 10 lat. Nie wypiera sie tego, wie o tym najblizsza rodzina (ja, brat, zona brata i jej rodzina oraz mąż mamy). Przebyła dwie nieudane terapie i jedną zakonczona sukcesem. Wytrwała 2 tyg. w szpitalu, bylo tam mnostwo zajec i ludzi z podobnymi uzaleznieniami (w tym lekomani, narkomani, bulimiczki, alkoholicy). Po wyjsciu mama byla zadowolona, usmiechnieta. Dzwonilysmy do siebie codziennie, bylo duzo lepiej. Po pol roku od zakonczenia terapii mama znow zaczela pic. Czesto dzwonie do niej przed poludniem i slysze ze juz wypila. Tata jest zalamany, co jakis czas mowi ze nie zniesie tego dluzej, mowi o rozwodzie. W miedzyczasie poznal kobiete na portalu. Twierdzi ze to tylko kolezanka ale pisza codziennie maile. Tata opowiada jej duzo o naszych rodzinnych 'brudach'. Mama podlamala sie tym jeszcze bardziej. Sa momenty ze nie pije tydzien a potem wpada w cug. Przez picie stracila prawo jazdy, nieraz palila garnki w domu. Policja kilka razy przywozila ja pijana do domu, bo lezala pod lawka w parku. Mama jest na emeryturze, ale kiedy jeszcze pracowala lubila to. Pracowala a potem wracala do domu i pila. Siedziala sama przed telewizorem i pila niby wino, potem juz wiecej ukratkiem. Tata niewiele robil. Najczesciej awantury na drugi dzien jak wytrzezwiala. Wiem ze wiele wycierpial jak i ja z bratem, ale przez wiele lat liczyl, ze nastapi cud i mama ot tak przestanie pic. Mama nigdy nie byla agresywna, czesto gotowala smaczne obiady. Ja i brat skonczylismy studia, mamy dobra prace. Nigdy nie sprawialismy wiekszych problemow. Czesto jezdzilismy na wakacje. Tata czesto dostawal szalu i krzyczal. Czasem tez na mnie i brata ale glownie na mame. Wedlug mnie wiekszosc powodow byla błacha. Mama wtedy zamykala sie w sobie i rzadko reagowala atakiem. Po prostu siedziala cicho. Nie rozmawiali prawie wcale o ich małżenstwie. Tata nie ma pamieci do dat, nie przynosil kwiatkow na rocznice slubu czy urodziny. Wiem ze mame to bolalo, ale nigdy nie mowiac tego. Po prostu byla smutna i siegala po butelke. Chowala je po calym mieszkaniu, potem pila w piwnicy, aby nikt sie nie domyslal. Potem oczywiscie wracala nietrzezwa. Odkad wyprowadzilam sie z domu (jak i moj brat) zaczelo byc jeszcze gorzej. Mama potrafila pic 2-3 dni. Wtedy mało jadła a w lodówce leżało zaplesniale jedzenie. Boje sie ze tata ją zostawi, a ona zapije sie na smierc. Mieszkam za granica i nie moge tego kontrolowac na biezaco, ale dzwonie do niej codziennie, nawet kilka razy w ciagu dnia, zeby sprawdzic czy nic sobie nie zrobila. Tata ja czasem zabiera gdzies ale rzadko bo jest zly za to co robi. Potem ona znow pije i kolko sie zamyka. Mysle o leku esperal, bo nie widze juz szansy ani w terapii ani w psychologu. Bardzo prosze o pomoc, bo sytuacja tez bardzo zle wplywa na moje zycie i mojej rodziny. Czesto placze i mam koszmary. Problemy ze snem sa codziennoscia. Blagam...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy warto ratować małżeństwo?

8 lat małżeństwa od 5 lat problemy kłótnie przykrości...złe podejście męża do dzieci ..mąż od 8 lat jeździ tirem w Anglii.wraca co.pół roku co 3 .miesiące.jestem sama z dziećmi w tamtym roku wpadłam w problemu zaszlam w ciążę mąż dał... 8 lat małżeństwa od 5 lat problemy kłótnie przykrości...złe podejście męża do dzieci ..mąż od 8 lat jeździ tirem w Anglii.wraca co.pół roku co 3 .miesiące.jestem sama z dziećmi w tamtym roku wpadłam w problemu zaszlam w ciążę mąż dał na aborcję podal rękę..potem trochę wypominal to a miał tam nie robić..mnie znowu bolało że aborcję zrobiłam..znowu jeździł w trasę kłótnie problemy ..związalam się z kimś kto mnie pokochał...zaszlam w ciążę ..chce zacząć żyć nowo.mąż się dowiedział o rozwodzie o ciąży ..mówi że da mi kolejną szansę znowu da na aborcję .mam pogonić tamtego faceta i usunąć ciążę i tym razem mąż mnie zabierze do Anglii z naszymi dziećmi .obecny partner boi się ze jego zostawię zabije dziecko .ja się waham mąż bierze mnie na płacz.mówi w desperacji ze zabije mi partnera jak od niego nie odejdę...blaga wróć.....boję sie ze będzie dalej złe i będą wypominania...aborcji..ale to 8 lat choć często przez niego płakałam..jestem teraz rozerwana nie wiem co zrobić ..wszyscy w koło mi mówili że zle mnie traktuje mąż a zaplakal raz i namieszal mi w głowie .obecny partner był ze Mną od roku wspierał mnie i też płacz że się z nim nie liczę nagle A miałam plany z nim na ślub nawet
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy powinnam walczyć o swoje małżeństwo?

Witam jestem kobietą z 25 letnim stażem małżeńskim wydawało mi się do tej pory ze jesteśmy zgranym małżeństwem mamy dwóch dorosłych synów. Od ok pół roku mój mąż zaczął się inaczej zachowywa stał się zamknięty mało mówmy cciahle zamyślony jak... Witam jestem kobietą z 25 letnim stażem małżeńskim wydawało mi się do tej pory ze jesteśmy zgranym małżeństwem mamy dwóch dorosłych synów. Od ok pół roku mój mąż zaczął się inaczej zachowywa stał się zamknięty mało mówmy cciahle zamyślony jak pytałem co się dzieje mówił że ciągle pracy i stresy. Niestety zaczęłam podejrzewać ze ma kochankę i przyznał się do tego ogicjalnie dla mnie szok powiedział że to trwa ok roku .Jest to kobieta z jego pracy mają dużo planów związanych z pracą i tak jakoś wyszło .Zaczęliśmy szczerą rozmowę bez kłótni na spokojnie bo on nie wie co zrobic nie jest chyba jeszcze pewny powiedziałam że bardzo bo kocham i nie wyobrażam sobie dalszego życia bez niego Powiedział że mnie szanuje i nie chce mnie skrzywdzić choć już to zrobił mówił że jestem super kobieta i matka ale stało się .Powiedziałam żeby się dobrze zastanowił i nie podejmował pochopnie decyzji choć już powiedział że zostawi mi dom odpize się ale niestety mamy duży kredyt z który ja sama sobie nie poradzę.Jestem załamana nie wiem co robić chce jeszcze walczyć o to małżeństwo powiedział że to tylko jego wina żebym się nie obwiniala o nic bo to on jest głupi. Proszę o jakąś radę.
odpowiada 1 ekspert:
mgr Agnieszka Sulik
mgr Agnieszka Sulik

Czy decyzja o rozstaniu z żoną była słuszna?

Witam. Problem dość złożony. Mieszkam wraz z żoną i dwuletnim dzieckiem (synem) zagranicą. Nie mamy tutaj nikogo bliskiego, jesteśmy dwa lata po ślubie i nic nie układa się tak jak powinno. Moja żona jest osobą wulgarną agresywną nie potrafi nawet... Witam. Problem dość złożony. Mieszkam wraz z żoną i dwuletnim dzieckiem (synem) zagranicą. Nie mamy tutaj nikogo bliskiego, jesteśmy dwa lata po ślubie i nic nie układa się tak jak powinno. Moja żona jest osobą wulgarną agresywną nie potrafi nawet się hamować przy dziecku. Agresją to nie przemoc fizyczna lecz słowna. Kiedy proszę by przestała wyzywać chociażby ze względu na dziecko słyszę że mam jej nie uciszać. Nasze dziecko nie mówi jeszcze i ogólnie ma problemu często mam wrażenie że to właśnie przez krzyki i wyzwiska w domu dlatego właśnie też podjęłam myśl o odejsciu. Nasze na nie najlepszym poziomie, ciągle jestem wyzywany w domu od cweli, hu...ów i innych ciągle są awantury z jej strony, współżycia nie ma od dłuższego czasu. Długo myślałem co robić i doszedłem do wniosku że najlepszym rozwiązaniem będzie odejście. I tu pojawia się też kolejny problem mianowicie to że dotychczas ja utrzymywałem dom a żona (przyjmujmy że zajmowała się domem) teraz ona zostanie sama z dzieckiem bez płynności finansowej, gdy się wyprowadzałem odgrażała mi się że mam nie wracać że radę ona sobie da i o dziecku mam zapomnieć oraz powrocie też. Dziś właśnie wyszedłem z domu stając się bezdomnym i ogólnie jestem w złym stanie psychicznym. Milion myśli co teraz i jak będzie dalej... Moje podstawowe pytanie to czy zrobiłem dobrze?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak radzić sobie z nawiązywaniem nowych znajomości?

Mam problem ze związkami. Gdy posoba mi się jakiś mężczyzna, ale on nie interesuje się mną, to staram się o jego względy, ale gdy już zacznie żywic do mnie jakieś uczucie, staje się dla nie najbardziej denerwującym człowiekiem na ziemi.... Mam problem ze związkami. Gdy posoba mi się jakiś mężczyzna, ale on nie interesuje się mną, to staram się o jego względy, ale gdy już zacznie żywic do mnie jakieś uczucie, staje się dla nie najbardziej denerwującym człowiekiem na ziemi. Zazwyczaj też wtedy zrywam znajomość. Byłam chwilę z chłopakiem, który wydał mi się początkowo nieosiągalny, gdy zaczął się mną interesować, pomyślałam że muszę się przełamać. Byłam z nim na siłę. Czułam, że to nie to. Czy to się kiedykolwiek zmieni? Moi rodzice raczej nie okazywali mi uczuć, mój ojciec robi w domu awantury, często sceny zazdrości, jednym z moich pierwszych wspomnień jest scena kłótni rodziców, gdy ojciec uderzył moja matkę. Nie uważam ich za udane małżeństwo, choć teraz kłótnie nie kończą się rekoczynami. Oczywiście zazwyczaj ojciec był wtedy pod wpływem alkoholu, ale nie była to reguła. Czy nieodpowiedni wzorzec może być przyczyną moich problemów? Przez lata też pielegnowalam w sobie kompleks związany ze zbyt duża ilością włosków na dziwnych częściach ciała jak brzuch czy plecy i choć jest to jasny meszek, nie jestem w stanie nie stresować się na plaży czy basenie. Może moja samoocena jest przyczyną tej dziwnej blokady? Czy jestem w stanie poradzić sobie z tym sama? Są jakieś poradniki, książki? Nie stać mnie na psychologa, w najbliższym czasie nie mam możliwości wizyt u psychologa. Nie wiem co robić, bo boję się, że zostanę sama do końca życia...
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska
Dr Anita Rawa-Kochanowska
Dr Anita Rawa-Kochanowska
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Czy konieczne będzie rozstanie z partnerką?

Witam. Jestem w zwiazku od 9 lat ze starsza od siebie partnerka o 6 lat. Ona skonczyla 40. Ma syna (nastolatka) z pierwszego malzenstwa i mamy wspolne dziecko 2,5 roku. Nie pierwszy raz sie zdaza ze ona przebakuje ze nie... Witam. Jestem w zwiazku od 9 lat ze starsza od siebie partnerka o 6 lat. Ona skonczyla 40. Ma syna (nastolatka) z pierwszego malzenstwa i mamy wspolne dziecko 2,5 roku. Nie pierwszy raz sie zdaza ze ona przebakuje ze nie jest zadowolona z zycia ze mna. Ciasny budzet nie pozwala na jakies ekstrawagancje wiec nie wiele ich w naszym zyciu a tym samym caly czas kontroluje juz spore dlugi. Ona caly czas wywiera presje. Nie jest po partnersku tylko ze ona jest kobieta i nie powinna tego czy tamtego. Choc nikt jej nie zmusza a ja nie zawsze mam czas ani sily po pracy bo wole zajaz sie synem niz sprzatac dom czy inne takie. Moge to robic jak on spi ale wtedy to ona juz z pretensjami zdazy zrobic to i tamto. Czesto jak wstane o 5:30 rano to mam czas zeby usiasc pol godziny przed spaniem. Ale wroce do meritum. Na mysl o rozstaniu sciska mnie za gardlo ale tylko ze wzgledu na dziecko. Jak pomysle ze mogla by mi zabrac je i wrocic do Polski ( zyjemy za granica), to gardlo mi sie zaciska i łzy naplywaja do oczu. Od razu mam mysli ze jej nie pozwole. Dziecko nie ma polskich dokumentow wiec nie musze wydawac na nie pozwolenia. Mysle ze nie dam rady bez mojego dziecka...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka

Jak poradzić sobie z natłokiem emocji?

Mam ogromny problem z panowaniem nad emocjami, są takie chwilę że płaczę krzyczę, czasami nawet mam myśli samobójcze, grożę wtedy mężowi rozwodem. Nie panuję wtedy nad sobą, nad tym co mówię i robię. Takie stany zdarzają mi się rzadko, np... Mam ogromny problem z panowaniem nad emocjami, są takie chwilę że płaczę krzyczę, czasami nawet mam myśli samobójcze, grożę wtedy mężowi rozwodem. Nie panuję wtedy nad sobą, nad tym co mówię i robię. Takie stany zdarzają mi się rzadko, np ostatnio mąż wyjechał na 2 dni, i wyjechał z bratem i jego koleżanką, zrobiłam straszną awanturę o to że on ją poznał a ja nie. Płakałam krzyczałam. Jak się już uspokoję to wtedy wiem że źle zrobiłam, i przez jakiś czas nie mogę o niczym innym myśleć, tylko o tym. To mnie niszczy i moje małżeństwo. Po kłótni oczywiście przepraszam i mówię że to się więcej nie powtórzy a za jakiś czas i tak jest to samo. Nie wiem co mam z tym zrobić, proszę o pomoc.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak uwolnić się z toksycznego związku?

Witam. Proszę o pomoc, z własnej winy znalazłam się w trudnej sytuacji. Mam męża i małego synka, mój obecny partner ma dwoje dzieci i żonę. Oboje chcieliśmy rozpocząć nowe wspólne życie widząc w sobie "miłość swojego życia". Kiedy doszło do... Witam. Proszę o pomoc, z własnej winy znalazłam się w trudnej sytuacji. Mam męża i małego synka, mój obecny partner ma dwoje dzieci i żonę. Oboje chcieliśmy rozpocząć nowe wspólne życie widząc w sobie "miłość swojego życia". Kiedy doszło do momentu, że miałam się wyprowadzić z synem, nie znalazłam tyle siły i odwagi co spowodowało, że partner chciał odebrać sobie życie. Mówił jak, gdzie i kiedy tego dokona... Odeszłam z domu sama, bez dziecka, mieszkam z nim od 8 miesięcy, w tym czasie 2 razy próbowałam odejść, budowanie takiego związku moim zdaniem było naiwne i uznałam, że jest szansa dla mojego małżeństwa, dużo by pisać - każda rozmowa o moich wątpliwościach co do niego i naszego związku kończy się tym, że mam myśleć o konsekwencjach tj. jego śmierci, bo nie mogę teraz zmienić swojej decyzji, on nie ma dalszego życia beze mnie. Czuję się tak przytłoczona, moje decyzje nie były świadome, sama widzę pod jakim jego wpływem byłam, i nie będę się tłumaczyć - mając w życiu tak wiele chciałam mieć jeszcze więcej i stąd moje kłopoty. Nie chcę żyć z kimś, kto swoje życie uzależnia ode mnie, to już nie jest miłość moim zdaniem.... On nie przyjmuje żadnych moich argumentów, jego znajomi i rodzina proszą o pomoc w trudnych momentach bo tylko ja ich zdaniem mogę mu pomóc... a ja nie chcę już tracić swojego życia, odwróciła się ode mnie cała rodzina oprócz mojego męża... A on widzi tylko siebie i swoje szczęście. Już sama nie wiem czy może to ja mam jakieś zaburzenia psychiczne...
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Marek Dudek
Mgr Marek Dudek
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak na nowo rozpalić w sobie uczucie do męża?

Witam też mam taki problem że nie czuje nic do swojego męża całkiem moje uczucia wygasły czy jest szansa na uratowanie tego ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Jak mam poradzić sobie ze zdradą męża?

Jesteśmy małżeństwem od 3 lat, mąż od kad mamy córeczkę, tj. od momentu kiedy sytuacja wymaga od niego czasami dostosowania się oraz rezygnacji z niektórych zajęć, zaczął ciągle krzyczeć, wszczynać awantury, wyzywać mnie, wyklinać, poniżać, nawet w obecności obcych osób.... Jesteśmy małżeństwem od 3 lat, mąż od kad mamy córeczkę, tj. od momentu kiedy sytuacja wymaga od niego czasami dostosowania się oraz rezygnacji z niektórych zajęć, zaczął ciągle krzyczeć, wszczynać awantury, wyzywać mnie, wyklinać, poniżać, nawet w obecności obcych osób. Robi to, kiedy nie może zrealizować zaplanowanych rzeczy lub GG coś "idzie nie po jego myśli". Po tym po ochłonięciu udaje,że nic się nie stało. Przez pierwsze dwa lata tłumaczyłam jego zachowanie tym,że ma taki charakter ale przecież się kochamy więc powinnam mu wybaczać. Ok rok temu mąż zdradził mnie podczas imprezy u znajomych, sama to zauważyłam, on mówi,że to moja wina,bo po ciągłych kłótniach nie posiadałam mu tyle uwagi i nie byłam z nim tak blisko. Ciągle znajduje sobie jakieś zajęcia tlumaczac,że jest tak wychowany i musi ciągle pracować a ja z dzieckiem ciągle jesteśmy sami. A kiedy już jest w domu to śpi cały dzień lub kłóci się . Jak poradzić sobie z piętnem zdrady i stale powracających wspomnień z tym związanych? Po tym wszystkim chyba sama przestaje go również szanować a na wszystko patrzy dziecko...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pomóc córce, która oddaliła się od Boga?

Moja córka czuje wstręt do seksu z męzczyznami i do małżeństwa. Mówi,że woli kobiety (ma 20lat). Przeraża mnie to. Czy fakt, że jesteśmy chrześcijanami i uczylismy ją, że należy z seksem czekaćdo ślubu (bo inaczej jest grzeszny) oraz słuchaliśmy kazań... Moja córka czuje wstręt do seksu z męzczyznami i do małżeństwa. Mówi,że woli kobiety (ma 20lat). Przeraża mnie to. Czy fakt, że jesteśmy chrześcijanami i uczylismy ją, że należy z seksem czekaćdo ślubu (bo inaczej jest grzeszny) oraz słuchaliśmy kazań o małzeństwach pojmowanych biblijnie (mąż głową domu) mogło wpłynąć na jej stosunek do małżeństwa i ..? Córka odrzuciła nasz system wartości i nie chce żyć,jak my.Jest w niej dużo buntu. Uważa, że nią manipuluję i usiłowałam ją zmuszać do rzeczy, których nie uznawała za słuszne. Ale powiedziała mi to dopiero teraz, przez lata udawała posłuszną chrześcijankę, modliła się z nami, czytała Biblię.Były ostrzegawcze sygnały, ale je zignorowałam- jestem głupia...Chyba też wolałam się oszukiwać. Córka zawsze była wzorową uczennicą, teraz jest jedną z najlepszych studentek. Niczego ode mnie nie przyjmie. O Bogu słuchać nie chce, więc nie będę z nią o tym rozmawiać. Jak mam jej pomóc? Czuję, że jej skłonności mają źródło w naszym domu i w wychowaniu. Czy można to jakś odkręcić? Co mam robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Jak radzić sobie z nadmierną zazdrością męża?

Witam mam prośbę , bo już nie umiem dłużej sama sobie z tym poradzić. Jestem z mężem prawie 12 lat razem mamy dzieci od zawsze mąż był zazdrosny odkąd pamietam ale radziłam sobie jakos z tym przyzwyczaiłam się chyba ....... Witam mam prośbę , bo już nie umiem dłużej sama sobie z tym poradzić. Jestem z mężem prawie 12 lat razem mamy dzieci od zawsze mąż był zazdrosny odkąd pamietam ale radziłam sobie jakos z tym przyzwyczaiłam się chyba .... rozumiem ze jestem atrakcyjna ale on również nigdy nie dawałam mu powodu do zazdrosci. Jestem osoba wierna do śmierci nie interesują mnie obcy mężczyźni jacy kolwiek mam klapki na oczach . Lecz od jakiegoś czasu gdy zaczęłam bardziej być aktywna w sensie szkoła syna przedszkole teraz kurs zauważyłam ze się to nasiliło . Muszę uważać jak się ubieram ... oczywiście zawsze gdzie nigdy nie ubieram die nie stosownie sama żadnych mini nic nie jestem taka osoba bo moim zdaniem mamie z dziecmi nie wypada . Nie używać sminku nie uśmiechać się do facetów itp mąż mnie dziennie o to samo pyta kilka razy na dzień czy nic się nie działo czy żaden facet nic do mnie nic nie powiedział albo spytałam ostatnio kolegi syna taty (znamy te małżeństwo chłopcy są przyjaciółmi) spytałam kiedy odbieramy dzieci na drugi dzień ponieważ była wycieczka oczywiście Słowa czemu ja taka otwarta albo komu mówiłam cześć jakiemu tacie itp itd ;( męczące to już jest naprawdę wyliczanie czasu na zakupach gdzie jestem szybko do domu bo obiadu nie zrobię solarium chciałabym iść niepodoba mu się to oczywiście jak inne kobiety kiedy ogole nogi np w tygodniu coś to poco i na co ostatnio to nawet czemu tyle staników w łazience leży .... sprawdzanie telefonów nabierzaco .... naprawdę jedno jest to ze nigdy nie dałam mu powodów do takiego zachowania jestem wierząca osoba i wierna . On ma za uszami potrafi w kłótni do byłych kobiet pisac wybaczone ja nigdy . Muszę dodać ze w rodzinie był problem alkoholowy zauważyłam ze mój mąż chyba go posiada od dawna są kłótnie o alkohol ponieważ dla mnie mógł by nie istnieć nie nawidze osób pod wpływem mąż pije dzień w dzień od 3 do 4 piwek a weekend to więcej tłumacze mu ze może to od tego to się nasila ze ma problem on tłumaczy ze to hobby ze niema co robić i piwko pije ze niema problemu alkoholowego ale gdy mówię zrób pauzę to zaczyna die rozmowa bez końca . Nie wiem co robić jestem na etapie ze rzuciłam obrączka powiedziałam ze pisze pozew rozwodowy nic niedomaga mówi ze kocha przeprasza z się zmieni i pare dni i znów zazdrość wraca . Czy potrzebna pomoc psychologa ? On uważa z problemu niema ze ja przesadzam ze on mni kocha ze niby mi ufa ale nie ufa innym faceta ale jak można tak tłumaczyć skoro ma pretensje z powiem części i spytam kiedy dzieci odbieramy np . Dzięki za pomoc pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak poradzić sobie z bólem po zdradzie?

kilka dni temu dowiedzialam się ze mąz mnie zdradza. ja sama od dwoch lat jestem cięzko chora. jest mi strasznie ciezko. Jak zachorowalam wyslalam ja i i nne osoby sugerowały żeby mąz poszedł do psychologa ale nie słuchal. w końcu... kilka dni temu dowiedzialam się ze mąz mnie zdradza. ja sama od dwoch lat jestem cięzko chora. jest mi strasznie ciezko. Jak zachorowalam wyslalam ja i i nne osoby sugerowały żeby mąz poszedł do psychologa ale nie słuchal. w końcu nie wytrzymal i mnie zdradzil i nie tylko fizycznie ale i emocjonalnie. jestem zdruzgotana. mamy 2 dzieci. nie chce z nim być tylko ze względu na nie. byl dla mnie wszystkim przez 19 lat naszego malżeństwa. co robić jak dalej mam walczyc z chorobą i bolem po zdradzie jednoczenie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa

Jak rozmawiać z żoną i uratować małżeństwo?

Dzień dobry ! Wszystkie tematy na jakie trafiłem w sieci zaczynały się jak rozmawiać z mężem i uratować małżeństwo .. Tymczasem Ja mam odmienne pytanie ..... Jak rozmawiać z żoną i uratować małżeństwo ? Jesteśmy małżeństwem od 12 lat ,... Dzień dobry ! Wszystkie tematy na jakie trafiłem w sieci zaczynały się jak rozmawiać z mężem i uratować małżeństwo .. Tymczasem Ja mam odmienne pytanie ..... Jak rozmawiać z żoną i uratować małżeństwo ? Jesteśmy małżeństwem od 12 lat , i coraz częściej się walczymy ze sobą , podobnie jak w połowie związków łączy nas kredyt na dom , 2 dzieci .. sypiamy ze sobą jak jest dobrze , a wiadomo gdy jest walka to pościmy . Z racji jej godzin pracy oraz mojego grafiku pracy ( system 3 zmianowy )jak i moich umiejętności domem i dziećmi praktycznie zajmuję się sam. Gdy przekroczyłem czterdziestkę nie wiedzieć czemu moje potrzeby seksualne wzrosły , niestety mojej partnerce niekoniecznie i tu pojawił się pierwszy problem który mnie irytuje , od pewnego momentu gdy wróci z pracy to zaczyna się czepiać o byle co aby tylko podnieść Mi ciśnienie robi to nawet przez telefon ... Gdy prowadzę auto również do tego stopnia że wczoraj zatrzymałem pojazd, dałem dokumenty i poszedłem na pieszo do domu żeby wyciszyć nerwy , generalnie wszystko co ja wymyślę czy robię jest be , zawsze musi być po jej myśli . Wczoraj podjąłem decyzje, że chyba już pora skorzystać z porad psychologa ( kiedyś wspomniałem o takiej doraźnej pomocy ale zostałem wyśmiany bo twierdzi ze to ja jestem problemem) aby uzdrowić związek, jeśli to nie pomoże to mam możliwość skorzystania z długiej delegacji , może jak zostanie sama ze wszystkim to przemyśli swoje zachowanie i relacje się poprawią, ostatecznie w grę wchodzi rozwód, ale nie chce tego .. Proszę pomóżcie Mi bo nie mam już sił walczyć o to małżeństwo .
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak rozmawiać z mężem uzależnionym od gier?

Witam, mój mąż od przeszło roku poświęca każdy wolny czas na gry. Od dłuższego. Czasu jest to powodem Naszych ciągłych kłótni, gdyż poza graniem nie ma żadnego poczucia obowiazku wobez domu czy wobec mnie. Kiedy tylko poproszę aby skończył robi... Witam, mój mąż od przeszło roku poświęca każdy wolny czas na gry. Od dłuższego. Czasu jest to powodem Naszych ciągłych kłótni, gdyż poza graniem nie ma żadnego poczucia obowiazku wobez domu czy wobec mnie. Kiedy tylko poproszę aby skończył robi się nerwowy, twierdzi, że to ja mam regularnie o coś pretensje a On nikomu krzywdy nie robi tym, że gra. Potrafi spędzać całe noce na graniu. Kiedy jest w swoim wirtualnym świecie nic co się dzieje wokół nie interesuje go. Jak mogę przekonać go o tym, że zarówno dla własnego jak i Naszego wspólnego dobra powiniem ograniczyć grę do minimum?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty