Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Małżeństwo: Pytania do specjalistów

Jak przekonać męża, aby nie zakończył związku?

Mąż chce się rozstać co powiedział mi przez telefon. Od 5ciu lat pracuje za granicą A do domu przyjeżdża raz na 2 lub 3 miesiące , jest tydzień i znów wyjeżdża. Do tej pory wszystko było normalnie rozmowy codzienne przez... Mąż chce się rozstać co powiedział mi przez telefon. Od 5ciu lat pracuje za granicą A do domu przyjeżdża raz na 2 lub 3 miesiące , jest tydzień i znów wyjeżdża. Do tej pory wszystko było normalnie rozmowy codzienne przez telefon.wydawalo mi się że jest naprawdę w porządku między nami. Któregoś dnia mąż przestał odpisywać na moje wiadomości A po kilku dniach powiedział że coś w nim pękło, że już nic do mnie nie czuje. Próbowałam rozmawiać, pytałam co jest powodem Ale słyszałam tylko że to przeze mnie że on ciągle się bał mnie że ja go zostawię, aż któregoś dnia po prostu postanowił zawalczyć o siebie i swoje szczęście. Mam ogromne poczucie winy bo wiem że nie zawsze okazywalam tyle ciepła i zrozumienia niż mój mąż oczekiwał. Proponowalam terapię ale on nie chce o tym słyszeć. Mówi że on i tak nie będzie się starał bo nie ma w nim uczuć do mnie. Tłumaczy się tym że ma nowych znajomych i teraz dopiero odżył.wciaz prześladuje wieczorami na telefonie i z kimś pisze. Cały czas powtarza że to tylko znajomi, że nikogo nie ma. Ja zachodze w głowę bo nie wiem co robić dalej. Jestem załamana ta sytuacja. Proszę pomóżcie jak dalej żyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak radzić sobie z mężem który lubi wypić?

Mąż lubi wypić i nie widzi nic w tym złego.Winna zawsze jestem ja.Mamy roczną córkę która pochłania mój czas.Mieszkamy u mojej babci która dużo mi pomagała co przeszkadza mężu bo twierdzi że nic nie robię.Raz się tak upił że zwyzywał... Mąż lubi wypić i nie widzi nic w tym złego.Winna zawsze jestem ja.Mamy roczną córkę która pochłania mój czas.Mieszkamy u mojej babci która dużo mi pomagała co przeszkadza mężu bo twierdzi że nic nie robię.Raz się tak upił że zwyzywał moją babcię a mnie popchnął tak że upadłam na podłogę,na szczęście nic się nie stało.Przez kilka dni mieszkał u rodziców ale wrócił-dostal ostatni a szansę.Babci nie przeprosił-wychodzi ona z domu z samego rana i wraca wieczorem,boi się przy nim podejść do dziecka.Prawie miesiąc nie pił lecz ostatnio zaczął informować mnie że "kupi Sobie 2piwa" na wieczór,które pije poza domem.wiekszosc dnia spędza na działce a ja jestem w domu sama z dzieckiem.Zastanawiam się po co mi taki mąż.NA TERAPIĘ się nie zgadza bo twierdzi że jej nie potrzebuje.A ja wiem że z dwóch piw zdobi się więcej i znowu będzie przychodził pijany.Czy ma sens walka o to małżeństwo? Czy zawalczyć o siebie i niunie.dziekuje
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam dość spory problem związany z rozwodem rodziców?

Witam, Mam dość spory problem związany z rozwodem rodziców. Mam 22 lata, mieszkam i studiuję w innym mieście. Moi rodzice są małżeństwem od jakiś 22 lat. Niestety, zawsze były między nimi jakiś konflikty. A to tata nadużywał alkoholu i "znęcał"... Witam, Mam dość spory problem związany z rozwodem rodziców. Mam 22 lata, mieszkam i studiuję w innym mieście. Moi rodzice są małżeństwem od jakiś 22 lat. Niestety, zawsze były między nimi jakiś konflikty. A to tata nadużywał alkoholu i "znęcał" psychicznie (wydaje mi się że zbyt wyolbrzymione) się nad mamą, po prostu się jej czepiał. Mama, wydaję mi się, że już nie wytrzymala psychicznie i chce zlozyc pozew. Próbowałam załagodzić sytuację, moja siostra również, ale wszystkie rozmowy na nic. Rozwód i koniec. Wydaję mi się, że oboje nie mogą sobie z tym poradzić, ale mama nie chce być już w takim toksycznym dla niej związku. Wszyscy naokoło się przejmują a ja najbardziej. Nie mogę sobie z tym poradzić, a muszę bo w tym roku czeka mnie obrona.. Leki OTC uspokajające też słabo działają.. Jak mam sobie pomóc? Dziękuję za odpowiedź. Smutna, 22 lata
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak poradzić sobie z rozpadem małżeństwa?

Witam mam 38 lat i po 20latach razem (15latach) małżeństwa usłyszałam od męża że przestał mnie kochać że to co było wygasło. Tylko ja nie wiem kiedy niestety ja w dużej mierze obwiniam swoich rodziców. kurcze nie umiem tego wszystkiego... Witam mam 38 lat i po 20latach razem (15latach) małżeństwa usłyszałam od męża że przestał mnie kochać że to co było wygasło. Tylko ja nie wiem kiedy niestety ja w dużej mierze obwiniam swoich rodziców. kurcze nie umiem tego wszystkiego opisać czy jest jakiś telefon zaufania czy coś w tym stylu potrzebuje jakiegoś pomocy wsparcia bo sama nie dam rady tego udzwignąć mamy 14 letniego syna dzięki któremu jakoś funkcjonuje od miesiąca pomóżcie
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak zatrzymać męża, który chce rozwodu?

Jak zatrzymać męża który chce rozwodu? Witam, Zdradziłam mojego męża 7 lat temu. Był to jednorazowy wyskok po alkoholu. Zataiłam to przed nim ale i tak się dowiedział o tym. Nie dał mi poznać po sobie że o tym wie,... Jak zatrzymać męża który chce rozwodu? Witam, Zdradziłam mojego męża 7 lat temu. Był to jednorazowy wyskok po alkoholu. Zataiłam to przed nim ale i tak się dowiedział o tym. Nie dał mi poznać po sobie że o tym wie, chyba to mi w jakiś sposób wtedy wybaczyć, krótko później się mi oświadczył i się pobralismy. Obecnie mamy 2 małych dzieci, w tym roku od ślubu mija 5 lat. 4 miesiące temu mąż zakomunikował mi że wie o mojej zdradzie i chce rozwodu bo to zniszczyło jego miłość do mnie i nie widzi naszej wspólnej przyszłości. Mówi że ok 2 lata po ślubie zaczęły to męczyć myśli o mnie i moim kochanki, wyobrażenia mojej zdrady. Pojawiają się one mimo że stara się o tym nie myśleć. Czasem kładzie się spać w dobrym humorze a wstaje już zły. Nie daje mu to żyć i jedynym wyjściem jakie widzi to rozstanie. Proszę go o wybaczenie, zapewniam o swojej miłości ale nic to nie daje. Mówi że już mi nie zaufa. Że boi się. Czy można mu jakoś pomóc? Chce za wszelką cenę ratować nasze małżeństwo bo kocham to najmocniej na świecie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak przetrwać rozwód z żoną?

Mam 45 lat żona 43 i 20 lat jesteśmy małżeństwem, ciężko opisać 20 lat ale w skrócie to żona od zawsze była uzależniona od matki, nie zrobiła nic bez jej akceptacji, zmieniała nasze plany bo mama miała jakieś ''ale'', kiedyś... Mam 45 lat żona 43 i 20 lat jesteśmy małżeństwem, ciężko opisać 20 lat ale w skrócie to żona od zawsze była uzależniona od matki, nie zrobiła nic bez jej akceptacji, zmieniała nasze plany bo mama miała jakieś ''ale'', kiedyś myślałem, że to minie ale tak się nie stało, gdy tylko ''odpuszczałem'' to wszystko wkraczało coraz głębiej w nasze życie i zaczęło dotyczyć już spraw bardzo ważnych, plany mieszkaniowe- storpedowane przez mamę i nie do zrealizowania , kiedyś nawet samochód chciała mi zmieniać, to jakby jeden wątek a drugi to taki, że ostatnio okazało się, że żona przez przynajmniej kilka lat mnie okłamuje, już kiedyś znikały pieniądze w jakiś tam sposób tzn że na to czy na tamto poszło, ale teraz przez ostatni rok nabrała kredytów na prawie 100 tys zł. Zdecydowałem się na rozwód, wyprowadziłem się a tym samym żona musiała się wyprowadzić z dziećmi do swojej mamy, wynajmowaliśmy mieszkanie po prostu, chcę rozwodu bez orzekania o winie, po prostu to zakończyć, a ona cóż, jednego dnia przeprasza i prosi o szansę, a dostała ich już wcześniej kilka, po to żeby następnego ''podpalić świat'', żeby tylko mnie zniszczyć w każdy dostępny sposób, wykorzystując przy tym nawet dzieci i niszcząc wszystko co ma jakieś dla mnie znaczenie. Nie wiem po prostu jak ja mam się zachowywać w stosunku do niej bo im bardziej jestem spokojny tym ona się bardziej nakręca w złośliwościach i w próbach niszczenia mnie, wykorzystując wszystko co o mnie wie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak wzbudzić w mężu pożądanie?

Witam, jestem mężatką od 5 miesięcy i w zasadzie od dnia ślubu zapominam czym jest seks. Nie mamy dzieci, mamy ustabilizowaną sytuacje życiową, stałą i dobrze płatną pracę, słowem niczego nam nie brakuje. Przez pierwsze 2 miesiące bardzo źle się... Witam, jestem mężatką od 5 miesięcy i w zasadzie od dnia ślubu zapominam czym jest seks. Nie mamy dzieci, mamy ustabilizowaną sytuacje życiową, stałą i dobrze płatną pracę, słowem niczego nam nie brakuje. Przez pierwsze 2 miesiące bardzo źle się między nami układało i w zasadzie żyliśmy osobno. Mąż bardzo mnie zawiódł i nie umiałam mu wybaczyć, w końcu jednak zdecydowałam się dać mu jeszcze jedną szansę i nie przekreślać naszego małżeństwa. Mąż zaczął się starać, wspierać mnie i częściej ze mną rozmawiać. Jednak jedno się nie zmieniło- zima w naszym łóżku. Próbowałam różnych metod, seksowny ubiór, bielizna, romantyczne kolacje, nastrojowa muzyka, świece, mogę nawet tańczyć przy mężu nago i nic na niego nie działa. Przeprowadzałam z nim już szczere, spokojne rozmowy na ten temat, w końcu nawet awantury i w kółko słyszę to samo, a to zmęczony, a to śpiący, a to zbyt najedzony, zbyt napity, a to nie ma takiej potrzeby i seksu jak nie było tak nie ma. Dobrze się między nami układa, dogadujemy się, a w kwestii spraw łóżkowych mąż nieustannie nie ma ochoty. Nie wiem już co robić, kocham męża i nigdy bym go nie zdradziła, ale ostatnio zdarza się, że przemyka mi to przez myśl :( Nie wiem już co robić i nie ukrywam, że kompletnie sobie z tym nie radzę, zaczynam zastanawiać się nawet, czy problem nie leży gdzieś we mnie. Bo naprawdę nie rozumiem jak świeże małżeństwo może mieć taki chłód w sypialni. Dodam tylko, że przed ślubem nigdy nie musiałam namawiać obecnego męża, zawsze miał czas, siłę i chęci. Wszystko zmieniło się od dnia ślubu, nawet w noc poślubną mój mąż wolał obejrzeć film i położyć się spać, zamiast spędzić ze mną namiętną noc. Nie wiem już co mam robić, jak pobudzić w mężu pożądanie? Nie umiem znaleźć już żadnego sposobu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Filip Grabowski
Mgr Filip Grabowski

Jaka może być przyczyna braku chęci do współżycia?

Witam, Nasz związek trwa 2 lata. Początki zbliżeń intymnych były namiętne, długie i częste. Obecnie kochamy się zdecydowanie rzadziej, 4-5 z w miesiacu, ale to za sprawa tego ze staramy się o dziecko. Od dłuższego czasu to ja inicjuje zbliżenie.... Witam, Nasz związek trwa 2 lata. Początki zbliżeń intymnych były namiętne, długie i częste. Obecnie kochamy się zdecydowanie rzadziej, 4-5 z w miesiacu, ale to za sprawa tego ze staramy się o dziecko. Od dłuższego czasu to ja inicjuje zbliżenie. Powiedziałam mu ze często czuje się tak jak bym go zmuszała do zbliżeń i ze przez to czuje sie nie atrakcyjna w jego oczach. Na pytanie jaki jest powód powiedział ze wie ze czasem tak się mogę czuć ale on sam nie wie skąd ten brak ochoty u niego, ze to może wiek ... (39lat) albo problemy ( moje finansowe z poprzedniego małżeństwa) Nie sadze aby miał romans czy był zafascynowany kimś innym, niestety winy szukam w swoim nie idealnym ciele które wcale nie jest takie złe ale ... dalekie od ideału którym on w moich oczach jest . Nie wiem co robi :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Beata Bystranowska

Co oznaczają lęki w małżeństwie?

Co to jest gdy osoba dorosła wcześniej żyjąca normalnie , po wyjściu za mąż i wyjeździe ze swojego rodzinnego miejsca zamieszkania kilkaset km zaczęła mieć lęki przed wychodzeniem z domu , przebywaniem samemu w domu ? Tylko wtedy czuje się... Co to jest gdy osoba dorosła wcześniej żyjąca normalnie , po wyjściu za mąż i wyjeździe ze swojego rodzinnego miejsca zamieszkania kilkaset km zaczęła mieć lęki przed wychodzeniem z domu , przebywaniem samemu w domu ? Tylko wtedy czuje się bezpiecznie gdy jest mąż , jednocześnie małżeństwo cały czas się kłóci. Jak to wyleczyć?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Jak leczyć brak orgazmu?

Moim problemem jest brak orgazmu podczas penetracji.Odczowam tylko orgazm łachteczkowy. Z mezem jestem od 11 lat. Jest moim 2 partnerem z poprzednim rowniez nie mialam. Przez to cierpi nasze malzenstwo, czesto mysle ze maz powinnien miec partnerke co nie ma... Moim problemem jest brak orgazmu podczas penetracji.Odczowam tylko orgazm łachteczkowy. Z mezem jestem od 11 lat. Jest moim 2 partnerem z poprzednim rowniez nie mialam. Przez to cierpi nasze malzenstwo, czesto mysle ze maz powinnien miec partnerke co nie ma tym problemu, fakt mam łchteczkowy ale bardzo chcialabym miec rowniez pochwowy. Kiedys mowilam sobie ze jestem mloda i to sie zmieni, teraz jestem po 30, znam swoje cialo, jest gra wstepna i tu nic, dlatego coraz mniej mam na to ochote. Maz mowi to napewno on mnie nie podnieca i dlatego nie chce sie z nim kochac. Przez to czeste klótnie. Juz byly mysli o rozstaniu, mimo ze meza kocham. Brakuje mi tego by miec spelnione malzentwo. Chcialabym z tego tak czepac przyjemnosc jak on. Wtedy napewno mialabym czesciej ochote. Juz myslama o pójsciu do seksuologa ale mysle ze to poprostu matka natura mnie tym nie obdażyła. Juz szukalam czy jest jakis zabieg na to.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Beata Bystranowska

Czy złożyć wniosek do sądu o przymusowe leczenie męża?

Jak mam dalej żyć? Od 9,5 roku jesteśmy razem będąc kochającym się małżeństwem. Lecz od ponad 4 lat coś zaczęło się psuć i nie wiedziałam co? Nie potrafiłam zrozumieć dlaczego mój mąż nagle zaczął zachowywać się inaczej. Został zdiagnozowany już... Jak mam dalej żyć? Od 9,5 roku jesteśmy razem będąc kochającym się małżeństwem. Lecz od ponad 4 lat coś zaczęło się psuć i nie wiedziałam co? Nie potrafiłam zrozumieć dlaczego mój mąż nagle zaczął zachowywać się inaczej. Został zdiagnozowany już przez 3 psychiatrów, że ma Chad ale nie przyjmuje tego do wiadomości. Już 2 razy ucieklalam w obawie o swoje życie i teraz zaczął się 3 raz ale to co teraz się dzieje jest początkiem końca. Mąż sprzedał piękny dom w De i kupił na licytacji komorniczej dom z lokatorem. My jesteśmy bezdomni koczujac kątem u mojej rodziny i mój mąż szaleje. Wywołuje awantury mnie i mojej rodzinie, dewastuje pokój i niszczy mienie prywatne a mnie bije z potężną siłą. Po kilku dniach było tylko słowo przepraszam. Nie śpi i nie je i wygląda jak człowiek skrajnie wykończony. Teraz nagle wyjechał do De nic nie mówiąc i tam wydaje resztę pieniędzy, które były przeznaczone na remont domu. Już nie wspomnę ile tysięcy € wydał w De i ile zł w Pl na "graty" nic absolutnie nie dociera i sygnały od rodziny też. Moje dzieci powiedziały, że nie chcą już absolutnie mieć z nim nic do czynienia i mogą mi tylko współczuć. Ja na chwilę obecną zostałam bez środków do życia i bez domu bo mój mąż stwierdził, że to jest tylko jego. Krzyczy, że mam wszystko odkręcić w rodzinie o nim. Tzn przywrócić mu dobre imię. Lecz on przy każdej okazji mile spotkanie zmienia w sale sądową lub więzienie. Często boję się jego. Proszę powiedzieć mi jak mam żyć? Jak przekonać jego do leczenia. Chciałam nadmienić, że brał już kilka miesięcy lek ale stwierdził, że nie potrzebuje i zaczął chować je po kieszeniach i pod językiem gdy patrzyłam. Nasze małżeństwo się kończy bo on staje się niebezpieczny dla mnie a kocham go bardzo. Mąż mówi, że mam złożyć o rozwód ale czy to jest droga? Błagam pomóżcie mi. Czy złożyć wniosek do sądu o przymusowe leczenie? Czy to będzie wyjście?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Czy nie pokochałam go jak przyjaciela?

Witam serdecznie. Potrzebuje pomocy, moj swiat wali mi sie na glowe. Okolo 5 lat temu w liceum zostawil mnie chlopak, moja pierwsza milosc. Byl to dla mnie potezny wstrzas, nie moglam sie pozbierac. Glupia ja- zamiast dac sobie czas, ochlonac,... Witam serdecznie. Potrzebuje pomocy, moj swiat wali mi sie na glowe. Okolo 5 lat temu w liceum zostawil mnie chlopak, moja pierwsza milosc. Byl to dla mnie potezny wstrzas, nie moglam sie pozbierac. Glupia ja- zamiast dac sobie czas, ochlonac, zainwestowac w siebie..postanowilam kogos poznac JUZ, tu i teraz..tak jakby bylam uzalezniona od bycia z kims, nie potrafilam zyc sama. Jak postanowilam, tak tez uczynilam. Poznalam chlopaka, mojego obecnego meza. Nie byl przystojny, zeby nie powiedziec brzydki, do tego koszmarnie zaniedbany. Pochodzil z biednej, niechlujnej rodziny, w ktorej nikt nigdy nie zaszczepil w nim potrzeby dbania o wyglad. Bardzo mnie to gryzlo, bo od zawsze o siebie dbalam i klade duzy nacisk na estetyke, ubior etc, mimo to spotykalam sie z nim bo mial super dobre serce i pogodne usposobienie. Nigdy nie czulam do niego pociagu fizycznego jakim dazylam swoja pierwsza milosc. Ani pocalunki, ani jego dotyk to nie bylo to.. jednak brnelam w ten zwiazek, gdyz coraz bardziej bylismy zzyci, wszedzie razem, on by za mna w ogien wskoczyl (czego nie moglam powiedziec o swojej pierwszej milosci), stawal mi sie coraz blizszy. Bolal mnie jego wyglad, to ze nikt nigdy nie powiedzial:woow ale masz faceta!!! Ciagle tylko slyszalam, ze nie pasujemy do siebie, co ja w ogole robie, ze on nie jest dla mnie, czy ja nie mam oczu? Lub po prostu gorzkie milczenie. Totez robilam wszystko, by go zmienic. Zmiana garderoby, fryzjer, dentysta, nakazy dbania o zeby itp.. efekt koncowy, po kilku latach jest naprawde niezly.. mozna nawet powiedziec ze stal sie calkiem przystojny. Mijaly lata i juz nie wyobrazalam sobie zycia bez niego, potrzebowalam go. Stal sie calym moim swiatem. Jestem bardzo emocjonalna, mocno sie przywiazuje, totez mimo watpliwosci, ktore mna targaly (co do braku namietnosci, pozadania). Jednak nie potrafilam tego skonczyc. Mowilam sobie ze moze to nadejdzie z czasem, ze moze to nie jest najwazniejsze, ze nie da sie miec w zyciu wszystkiego. mimo tego ze wygladal juz w porzadku nie potrafilam wyrzucic z glowy jego poczatkowego wizerunku, nie potrafilam sie zakochac. Wreszcie on zostawil studia , wszystko.. by leciec do mnie za granice, bo tesknil za mna a ja za nim. zamieszkalismy razem i zaszlam w ciaze. Wzielismy slub, mamy obecnie 3 letnia coreczke i wszystko sie sypie. Z jednej stony nie moge bez niego zyc, wizja rozwodu mnie przeraza do tego stopnia ze sie cala trzese, nie spie, nie jem, nie funkcjonuje, nie moge pracowac.. ale nasze zycie razem wykancza nas obojga. Brak pociagu fizycznego, brak checi do seksu z mojej strony nas zniszczyl. On sie czuje odtracony, niekochany, ja sie dusze, mam depresje. Jednak gdy go nie ma, gdy postanowimy to skonczyc, to dostaje szalu, widze brak sensu zycia,tesknie. Do tego wyrzuty sumienia mnie wykanczaja, wiem ze mu zrujnowalam zycie, przez tyle lat mowilam kocham, ukrywajac problem, tak ze do niedawna on nie wiedzial co przez tyle lat w sobie dusilam. To takie ciezkie! Co robic, blagam o pomoc. Czy jest w nas szansa na spelnione, szczesliwe malezenstwo? Na to bym sie wreszcie cieszyla seksem?( dodam ze maz jest naprawde dobry w lozku, ale mnie i tak nic nie rusza, chocby na uszach stawal). Nie chce zycia bez niego, oddalabym wszystko by nasza milosc byla pelna, taka jak powinna byc w malzenstwie. By nasza coreczka miala fantastyczna rodzine. Wypieram ta mysl ze strachu ale obiawiam sie czy nie pokochalam go jak przyjaciela? M.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego odszedł ode mnie mąż?

witam pisze ponieważ ciężko mi zrozumieć albo nigdy nie chciałam. otóż moj mąż po 15 latach powiedział mi po zwykłej wymianie zdań ( moich pretensjami że nie kupił mi kwiatów osobiście na urodziny tylko dzieci wyslal) oczywiście tak po babski... witam pisze ponieważ ciężko mi zrozumieć albo nigdy nie chciałam. otóż moj mąż po 15 latach powiedział mi po zwykłej wymianie zdań ( moich pretensjami że nie kupił mi kwiatów osobiście na urodziny tylko dzieci wyslal) oczywiście tak po babski nadawała się. A on po dwóch dniach powiedział mi że myśli że łącza nas dzieci ze cos w nim pękło nie wie co czuję. powiedziałam że jak nie wie co czuję że jeśli nie kocha niech się wyprowadzi że nie chce zakłamane miłości. dałam mu tydzien i on odszedł... rozmawiałam z nim proponowałem terapię chciałam żeby wyjaśnił co jest co się zadziało. on zawsze mówił że nie wie że wie że zadaje mi i dzieciom ból,ale on zawsze tylko krzywdzi ludzi. I wiele innych rzeczy że dusi wszystko w sobie dusil że to jego wina bo on taki jest że boi się że zacznie chodzić na dziwki wiele wiecej. wyprowadził się jego koleżanka z pracy znalazła mu pokój do wynajęcia niby cierpiał pił bo wie że skrzywdził wie że zniszczył rodzinę pije bo do tego doprowadził. po 2 tygodniach oświadczył mi że to koniec że zdradził z przypadkowa osobą. nie chciał powiedzieć z kim. po półtora miesiąca zamieszkał u tej koleżanki z pracy i dalej próbował wmówić że nic ich nie łączy kłamał że ona mieszka z chłopakiem on tylko wynajmuje u nich pokój. ja cały czas myslalam co się zadziało co zrobiłam nie tak czego mu brakowało. twierdził że odchodzi bo zabrakło miłości i romantyzmu. Nie mogłam uwierzyć nie rozumiałam może nie było kolacji przy świecach ale naprawdę uważałam że nasze małżeństwo jest super. może faktycznie popadlismy w rutynę ale on nawet nie chciał podjąć walki ciągle mi akręcam że on nie rozumie czemu że czuje że chce wyjść że nigdy z nikim się nie związe. że dla dobra dzieci chce żebyśmy rozmawiali. JAK JAK MAM Z NIM ROZMAWIAC SKORO TYLE TYGODNI KLAMAL TYLE CZASU WMAWIAL ZE NIE MA NIKOGO. NAWET DZIECIOM. koledzy im powiedzieli że widzieli ich tatę z inną panią. ja nie wypytywalam prędzej ludzi chciałam prawdy od niego. on ciągle się wybierał. aż w końcu po tym co dochodziło do dzieci dowiedziałam się że mieszka wlasnie z tą koleżanka i że ona rozstania się z chłopakiem. on powiedział synowi jak już nie miał wyjścia że spotyka się z kimś od kilku tygodni.ale nie powiedział że to ta dziewczyna z którą mieszka prędzej WMAWIAL również dzieciom że ona ma chłopaka. syn nie chce dziś z nim rozmawiać czuje się bardzo chyba oszukany. moj maz miał prawo odejść ale czemu czemu tak kłamał cały czas szukał innych wyjaśnień niż to że odchodzi bo ta dziewczyna się pojawiła. NAWET dzis jak napisałam mu wszystko co się dowiedziałam nie potrafi nic powiedzieć. nie powiedział że odszedł bo chciał z nią spróbować. tylko brną w te wszystkie kłamstwa. jak ja mam to zrozumieć czemu człowiek który był mi tak bliski był dla mnie wszystkim nawet nie potrafił być że mną szczery. A chce że mną rozmawiać jak z koleżanka???? nie potrafię skoro nie był że mną szczery.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Dlaczego żona nie chce się kochać?

W mojm małżeństwie wszystko się zmienilo . Mamy 3 dzieci niby wszystko ok ale nie do końca. Moja żona postanowiła po 12 latach wprowadzić zmiany .Koniec z oralem ( tylko przed stosunkiem jest ok ). Seks tylko w dni między... W mojm małżeństwie wszystko się zmienilo . Mamy 3 dzieci niby wszystko ok ale nie do końca. Moja żona postanowiła po 12 latach wprowadzić zmiany .Koniec z oralem ( tylko przed stosunkiem jest ok ). Seks tylko w dni między końcem miesiączki i przed jajeczkowaniem ( tzw kalendarzyk ) potem nic przez 2 czasem trzy tygodnie . I na koniec przed miesiączką może z raz lub wcale . Tłumacze jej że tak się nieda ja dodatkowo przyjmuje testosteron jestem po raku jądra po 5 latach i muszę go przyjmować .przez to mamdużą ochote . To chyba cud że jeszcze nieposzedłem na skok w bok
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Jak się za to zabrać, żeby w końcu bezpiecznie uwolnić siebie i dziecko?

Witam,mam 35 lat,6letniego syna i toksycznego partnera,od którego nie mogę się uwolnić. Chcę się z nim rozstać,dla dobra.swego i naszego dziecka,które patrzy na nasze konflikty. Niestety on nie chce się wyprowadzić z mojego mieszkania. Nie jesteśmy małżeństwem. Wcześniej już się... Witam,mam 35 lat,6letniego syna i toksycznego partnera,od którego nie mogę się uwolnić. Chcę się z nim rozstać,dla dobra.swego i naszego dziecka,które patrzy na nasze konflikty. Niestety on nie chce się wyprowadzić z mojego mieszkania. Nie jesteśmy małżeństwem. Wcześniej już się obchodzIliśmy i były mega problemy ,wiec dla spokoju odpiszcalam. Ale już nie dAje rady psychicznie. Jak się za to zabrać,żeby w końcu bezpiecznie uwolnić siebie i dzieciaka z tego bagna?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak postępować po odejściu męża?

witam mam pytanie czy jestem tak głupia , tak naiwna czy tak ślepo zakochana? otóż moj mąż doszedł do wniosku że w nim coś pękło wygasło. wyprowadził się po 2 tygodniach zdradził co oznaczało KONIWC MAŁŻEŃSTWA! MINĘŁO JUŻ 1.5 Miesiąca... witam mam pytanie czy jestem tak głupia , tak naiwna czy tak ślepo zakochana? otóż moj mąż doszedł do wniosku że w nim coś pękło wygasło. wyprowadził się po 2 tygodniach zdradził co oznaczało KONIWC MAŁŻEŃSTWA! MINĘŁO JUŻ 1.5 Miesiąca ja poprosiłam go o rozmowę o wyjaśnienie. co się zadziało takiego co czuje i co myśli dziś. on stwierdził że jest mu przykro że bardzo go boli że zadał mi taki ból. że boli go że tak łatwo przekreslil to co tyle lat budował. że pije i co tydzień się ,,bawi,,(zdradza) bo wie że mu nie wybacze wie że nie będę w stanie mu zaufać że zniszczył wszystko. ja chyba faktycznie postradalam zmysły że w dalszym ciągu chce aby się opamietal aby zawalczyć aby podjął terapię. on zadał mi pytanie jak ja po tym wszystkim nadal chce próbować??? i nie widzę że to nie ma sensu? czy już najwyższy czas abym zrozumiała że to koniec? ja WIEM ŻE ON ZA JAKIŚ CZAS ZROZUMIE ŻE BĘDZIE CHCIAŁ WRÓCIĆ. TYLKO ŻE WTEDY BĘDZIE JUŻ ZA PÓŹNO.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy terapia małżeńska po rozstaniu ma sens?

Witam. moje pytanie jest następujące otóż moj mąż po 15 latach małżeństwa odszedł bo coś w nim pękło coś się wypaliło. nie chciał próbować ratować tego małżeństwa (proponowałem terapie) żeby zrozumieć co doprowadziło nas do takiej sytuacji. on nie chciał.... Witam. moje pytanie jest następujące otóż moj mąż po 15 latach małżeństwa odszedł bo coś w nim pękło coś się wypaliło. nie chciał próbować ratować tego małżeństwa (proponowałem terapie) żeby zrozumieć co doprowadziło nas do takiej sytuacji. on nie chciał. po kilku dniach zdradził z przypadkowa osoba. mowi że nie wie co się dzieje że pije bawi się(sex z kobietami) Tak dzis wiem dochodzi do mnie że tak wybrał. jestem na niego zła nie potrafię zrozumieć czemu zostawił czemu odszedł. on oczekuje że dla dobra dzieci będę z nim normalnie rozmawiać że tak po prostu zaakceptuje fakt że odszedł. powiedziałam mu że nie jestem w stanie go normalnie traktować po tym jak mnie potraktował po tym jak zadal mi tyle bolu i pozbawil godnosci.żebym mogła go normalnie traktować musiałabym zrozumieć i zaproponowała terapię. zgodził się. szukam terapii on-line ponieważ nie mieszkamy w Polsce. ale za nim umowie terapie chcialam sie poradzic czy taka terapia ma sens? czy faktycznie może mi Nam pomóc zrozumieć?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Ryszard Chłopek
Mgr Ryszard Chłopek

Co robić, gdy mąż chce ode mnie odejść?

Mój mąż pracuje za granicą. Pewnego dnia oznajmił mi, że już mnie nie kocha, coś się wypaliło, uczucie umarło. Ma depresję i całkiem wyparł mnie ze swojej głowy i serca.Chce się rozstać. Nie docierają do niego moje prośby i argumenty.... Mój mąż pracuje za granicą. Pewnego dnia oznajmił mi, że już mnie nie kocha, coś się wypaliło, uczucie umarło. Ma depresję i całkiem wyparł mnie ze swojej głowy i serca.Chce się rozstać. Nie docierają do niego moje prośby i argumenty. Reaguje wręcz odwrotnie. Nie chce ze mną rozmawiać. Kontaktuje się tylko w sprawach formalnych. Twierdzi, że pogodził się ze swoim losem i chce być sam. Jak mu pomóc na odległość? Kontaktować się z nim i rozmawiać o problemie? Czy dać mu spokój i czekać na jego ruch? Za miesiąc ma przyjechać, żeby ostatecznie załatwić sprawę i poinformować o tym naszego syna. Nie wiem co robić? Jestem w rozsypce. Kocham go bardzo i chciałabym mu pomóc, ale jak to zrobić na odległość i gdy on mnie odrzuca?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie ze zdradą po 15 latach małżeństwa?

Witam. Moja sprawa wyglada nastepujaco ponad 3m-ce temu maz sie wyprowadzil. stwierdzil ze nie wie czemu ale czuje ze lacza nas tylko dzieci ze cos w nim peklo, nie wie co czuje wie tylko ze chce wyjsc. wyprowadzil sie po... Witam. Moja sprawa wyglada nastepujaco ponad 3m-ce temu maz sie wyprowadzil. stwierdzil ze nie wie czemu ale czuje ze lacza nas tylko dzieci ze cos w nim peklo, nie wie co czuje wie tylko ze chce wyjsc. wyprowadzil sie po 2 tyg. powiedzial ze to koniec ze zdradzil. przeprowadzilismy kilka rozmow, z ktorych tak naprawde nic nie wyniklo. ciagle klamal ze sie przeprowadzil po mcu dlatego zeby byc blizej dzieci, ze nikogo nie ma ze pomysli o terapii i naprawde wiele mowil. a ja ciagle myslalam co ,jak, dlaczego. Bylismy naprawde udanym malzenstwem kiedy powiedzial to co powiedzial ,,ze sie wypalilo itd. kilka dni predzej mowil ze kocha i bylo jak przez 15lat! a potem tylko te wszystkie klamstwa. wiem ze mieszka z inna to jego 11lat mlodsza kolezanka z pracy. teraz sie juz nie wypiera. nie komentuje. JA juz wiem ze nie chce tego czlowieka w moim zyciu. wiem ze bedzie bo jest ojcem moich dzieci. zrozumialam ze skoro czlowiek ktory tak latwo przekreslil 15 lat malzenstwa. nie moze juz byc czescia mojego zycia. Wiem ze musze postawic na siebie , na dzieci, wiem ze i bez niego moge byc szczesliwa. ale sa dni (bardzo czesto) ze bardzo tesknie, za nim jak sie wystroje wymaluje niby to pomaga...... ale nie mi bo juz go nie ma juz mi nie powie ze slicznie wygladam, ostatnio wyrzucilam cala ,,bielizne,, taka dla niego bo niby po co mi to. ja juz zawsze bede sama ja mam dzieci ktore bardzo kocham i ktore rowniez cierpia z powodu tego ze ich tatus odszedl spotyka sie z nimi prawie kazdego dnia przez godz. ja go nie widuje nie chce moje dzieci maja10 i 14 lat wiec sami do niego wychodza on czeka ulice dalej. Nie chce juz mojego meza to by nie wyszlo wiem. ale czemu tesknie czemu placze czemu nie moge przestac myslec. wiem ze ten czlowiek zniszczyl mi i dzieciom zycie. kiedy zniknie ta udreka
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zapobiec traumie u dzieci po rozwodzie rodziców?

ROZWOD TRAUMA DLA DZIECI, JAK TEMU ZAPOBIEC? Witam.Na wstepie chcialbym po krotce zobrazowac zaistniala sytuacje. Kilka miesiecy temu po 15 latach malzenstwa wyszedlem z domu. Popadlismy z zona w taka rutyne i zaniedbanie zwiazku ze nie widzialem ratunku i wyszedlem... ROZWOD TRAUMA DLA DZIECI, JAK TEMU ZAPOBIEC? Witam.Na wstepie chcialbym po krotce zobrazowac zaistniala sytuacje. Kilka miesiecy temu po 15 latach malzenstwa wyszedlem z domu. Popadlismy z zona w taka rutyne i zaniedbanie zwiazku ze nie widzialem ratunku i wyszedlem (wielu powie ze ucieklem). Zona z mojego punktu wiedzenia nie robila zbyt wiele zeby mnie zatrzymac, mowila ze mam kryzys wieku sredniego i powinienem udac sie do psychologa, co mnie tylko utwierdzilo w mysli ze podjalem sluszna decyzje. Po kilku tygodniach zaczalem sie spotykac z innymi kobietami o czym poinformowalem ''ex''. Ale do rzeczy, oboje mamy dwoje dzieci 14 i 10 lat. Wiem ze wychodzac z domu zadalem im wielki cios i zostawilem rane ktora nie predko sie zablizni. Jak wiadomo dzieci zostaly z zona. Moglem sie z nimi spotykac kazdego i to nie do konca podobalo sie Jej bo jak dzieci moga ze mna gadac pomimo tego co zrobilem? Wiec postanowila pokazac im jak bardzo tata jest niedobry i wkladajac ich w sam srodek tej ''traby powietrznej'' dzieci byly obecne przy jej rozmowach telefonicznych w ktorych padaly najgorsze slowe pod moim adresem, zaczela przemalowywac rodzinne zdjecia i im to pokazywac, robila wszystko zeby moim zdaniem nastawic ich przeciwko mnie, mowiac w tym samym czasie ze ''powinny znac prawde''. Cel osiagnela gdy po paru miesiacach gdy zaczalem spotykac sie z kims innym ona przedstawila to tak dziecia ze one teraz nie chca znac taty. Wiem ze nasuwaja sie na usta rozne sformulowania zeby mnie osadzic (pewnie z wieloma musze sie zgodzic), ale pytanie brzmi - czy matka w takiej sytuacji powinna angazowac dzieci, przypomne 10 i 14 lat, w ten caly chaos zwiazany z rozwodem/ rozstaniem rodzicow? Czy nie powinna ich chronic i robic wszystko aby ta trauma byla jak najmniesza? Czy uzycie ich przeciwko mi tylko po to aby mnie zniszczyc jest czyms normalnym?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Patronaty