Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Bardzo się boję chodzić do szkoły, chcę popełnić samobójstwo. Co robić?

  Od początku września boję się chodzić do szkoły. Jestem dręczona przez kilka dziewczyn, wyzywają, popychają, śmieją się ze mnie. Strasznie wchodzi mi to już na psychikę. Próbowałam olewać to, ale nie dało rady. Byłam po pomoc u pedagog szkoły...

  Od początku września boję się chodzić do szkoły. Jestem dręczona przez kilka dziewczyn, wyzywają, popychają, śmieją się ze mnie. Strasznie wchodzi mi to już na psychikę. Próbowałam olewać to, ale nie dało rady. Byłam po pomoc u pedagog szkoły i dyrektora, ale niestety nie poskutkowało. Twierdzą, że to nie jest powód do niechodzenia do szkoły i że przesadzam. Przez to od jakiegoś czasu mamy, wraz z moją przyjaciółką, myśli samobójcze. Nigdy nam się to nie udaje ale czuję, że w końcu to zrobimy. Nikt nas nie rozumie, twierdzą, że mówimy głupoty. Nie wiem już co robić...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nerwica żołądka - objawy

Witam. Mam 16 lat i często mam bóle brzucha. W październiku wywiozła mnie karetka do szpitala, gdzie leżałam dwa tygodnie. Wykryli mi choroby związane z żołądkiem i przepisali leki. Lecz one nic nie pomogły. Po wyjściu ze szpitala bóle...

Witam. Mam 16 lat i często mam bóle brzucha. W październiku wywiozła mnie karetka do szpitala, gdzie leżałam dwa tygodnie. Wykryli mi choroby związane z żołądkiem i przepisali leki. Lecz one nic nie pomogły. Po wyjściu ze szpitala bóle występują częściej i często robi mi się słabo i ostatecznym wynikiem jest utrata przytomności. Czy to nerwica żołądka?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Dlaczego dziecko boi się wejść do klasy?

Witam ponownie! Nawiązując do mojego poprzedniego wątku, sytuacja się pogorszyła. Syn po przerwie świątecznej, w ogóle nie chce wejść na lekcje beze mnie. Poza tym chciał chodzić na karate, więc pojechaliśmy na zajęcia. Jak tylko doszło do tego, że ma...

Witam ponownie! Nawiązując do mojego poprzedniego wątku, sytuacja się pogorszyła. Syn po przerwie świątecznej, w ogóle nie chce wejść na lekcje beze mnie. Poza tym chciał chodzić na karate, więc pojechaliśmy na zajęcia. Jak tylko doszło do tego, że ma wejść na salę - atak paniki i płacz, i nic z tego nie wyszło. Nawet pewnego dnia chciał, abym zawiozła go do babci na 2 godziny. Pojechaliśmy, ale jak tylko miałam wyjść znowu atak paniki i wróciliśmy do domu. Kilka razy w szkole wszedł na lekcje, ale mówi, że nasłuchuje, czy ja nie wyjdę i jak tylko usłyszy odgłos drzwi, wybiega z klasy z płaczem. Ostatnio powiedział, że on bardzo lubi szkołę, panią i dzieci, i chciałby tak jak oni tam być, ale coś mu nie pozwala i nie może tego powstrzymać. Zaczęliśmy uczęszczać na biofeedback i idziemy na badanie integracji sensorycznej. Tylko jak konkretnie w danych sytuacjach postępować. Na razie całe dnie siedzę z nim na lekcjach. Czy dążyć do nauczania indywidualnego? Bardzo proszę o wskazówki. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska

Czy to powrót mojej nerwicy?

Witam, Aktualnie jestem uczniem szkoły średniej i podejrzewam nawrót nerwicy. Dokładnie rok temu przenosiłem się do innej szkoły, a czynność tą poprzedziły wizyty u psychologa/doradcy zawodowego. Po przeprowadzeniu testu stwierdził u mnie wtedy silną nerwicę, a miałem wtedy...

Witam, Aktualnie jestem uczniem szkoły średniej i podejrzewam nawrót nerwicy. Dokładnie rok temu przenosiłem się do innej szkoły, a czynność tą poprzedziły wizyty u psychologa/doradcy zawodowego. Po przeprowadzeniu testu stwierdził u mnie wtedy silną nerwicę, a miałem wtedy 16 lat. Przepisał mi jakiś syrop ziołowy, który w jakimś stopniu mi pomógł, ale jak widać nie na długo. Cały czas rozmyślam o tym i staram się nawet szukać powodów, dla których miałbym chorować na nerwicę. Rodzice oczekują ode mnie dobrych ocen, kiedyś jednak byłem prymusem, a teraz staczam się an samo dno. Od urodzenia rodzice leczą mnie na oczy, ponieważ mam zaawansowaną wadę wzroku, której nie da się wyleczyć, jednak udało się ją w pewnym stopniu zwalczyć. Jako że kiedyś miałem nos w książkach nie byłem odbierany przez innych pozytywnie. Zacząłem więc uprawiać sport, którego w dzieciństwie nie darzyłem sympatią. To sprawiło, że miałem lepszy kontakt z innymi, jednak zaczęło mi to sprawiać ogromną frajdę i chciałem coś osiągnąć w sporcie. Lekarze i rodzice byli jednak przeciwni temu i nie miałem wsparcia z ich strony, a moja kariera skończyła się wraz z przeniesieniem ze szkoły sportowej do obecnego liceum. Powodem było uszkodzone kolano, którego sam nie mogę leczyć z powodu braku pełnoletności. Rodzice oboje pracują, ale nie zarabiają tyle co nasi politycy, żeby czuć się swobodnie. Mam też siostrę w wieku przedszkolnym. Mimo dobrej opinii wśród kolegów, koleżanek, rodziny, znajomych, pedagogów nie czuje się dowartościowany. Staram się więc działać w wolontariacie, gdyż powierzane mi odpowiedzialne zadania choć na chwilę przypominają mi o mojej wartości. Jest jednak gorzej i nawet rozrywki sprawiające mi przyjemności tracą dla mnie powoli znaczenie. Uzależniłem się od komputera i nie mam już takiej ochoty jak kiedyś wychodzić na dwór z innymi. Mam też wrażenie, że szkoła mnie ogranicza, że nauka jest mi niepotrzebna. Plany jednak mam ambitne, bo chciałbym iść na studia z rachunkowości, a potem ukończyć psychologię, a następnie psychologię sportu. Jednak dzisiaj mam wrażenie, że jest mi wszystko jedno, a nawet wolałbym ustąpić miejsca komuś innemu. Z góry dziękuje za odp i pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy słusznie odejrzewam u siebie nerwicę?

Witam, mam 30 lat. Od jakiegoś czasu miewam wewnętrzne lęki, które utrudniają mi codzienność, polegają one na tym, że przejmuję się sprawami, które kiedyś były mi obojętne. Pracuję na stanowisku gdzie nie brakuje mi stresu. Najbardziej te lęki nasilają się...

Witam, mam 30 lat. Od jakiegoś czasu miewam wewnętrzne lęki, które utrudniają mi codzienność, polegają one na tym, że przejmuję się sprawami, które kiedyś były mi obojętne. Pracuję na stanowisku gdzie nie brakuje mi stresu. Najbardziej te lęki nasilają się kiedy muszę wyjść do pracy, a ustępują kiedy ją kończę. Jeszcze silniejsze są w niedzielę, kiedy np. kończy się weekend i muszę rozpocząć nowy tydzień. W pracy przejmuję się nieistotnymi sprawami, np. kto i co na mój temat gdzieś tam powiedział, czy przypadkiem coś się nie wydarzy, a jak tak to co ja w tej sytuacji zrobię. Ogólnie nie potrafię uruchomić w sobie obojętności na nic nieznaczące dla mnie spraw. Mam wrażenie, że martwię się, lękam jak gdyby na zapas nawet wtedy, gdy jestem w kinie czy na spotkaniu u znajomych. Pojawiły się również kołatania w klatce piersiowej w okolicy serca, trwają sekundę bądź dwie i ustępują z chwilą mojego głębokiego wdechu powietrza i stąd moje podejrzenia, że to możne być nerwica. Zwalam to wszystko na pogodę, że za oknem jest zima, mało słońca, mało zieleni i być może wiosną będzie mi lepiej. Proszę mi powiedzieć czy samo to przejdzie, czy mam zgłosić się z tym do lekarza po jakieś środki farmakologiczne. Bardzo proszę o poradę. Mariusz

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam zaburzenia świadomości i stany lękowe?

Witam, mam 18 lat i ostatnio zdarzyło mi się, że dostałem nagłego zaburzenia świadomości. Czuję się tak, jakby wokół mnie wszystko było sztuczne, w dodatku mam stany lekowe - gdy mi się zaburzenie świadomości zwiększa od razu tak jak by...

Witam, mam 18 lat i ostatnio zdarzyło mi się, że dostałem nagłego zaburzenia świadomości. Czuję się tak, jakby wokół mnie wszystko było sztuczne, w dodatku mam stany lekowe - gdy mi się zaburzenie świadomości zwiększa od razu tak jak by dochodzi do tego nerwica i mi słabo, kręci mi się w głowie, po czym przestaje i czuję się dobrze, lecz nadal wydaje mi się jakby wszystko było sztuczne, poza tym nie boli mnie głowa ani nic, czuję się dobrze, proszę o poradę.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Jak wyleczyć stany lekowe i migrenę?

Witam, mam 27 lat, w listopadzie dopadła mnie nerwica, 2 tygodnie żyłam z nią bez żadnej konsultacji lekarskiej. Strasznie się źle czułam fizycznie i psychicznie, miałam stany paniki, a polegały na tym, że źle się czułam i przez...

Witam, mam 27 lat, w listopadzie dopadła mnie nerwica, 2 tygodnie żyłam z nią bez żadnej konsultacji lekarskiej. Strasznie się źle czułam fizycznie i psychicznie, miałam stany paniki, a polegały na tym, że źle się czułam i przez to łatwo mi było wpaść w panikę, która polegała na tym, że bałam się, że zaraz stracę poczucie rzeczywistości, strach przed wyjściem do pracy, jak się tam będę czuła, serce zaczynało walić jak młot. Trafiłam do lekarza, dostałam lek przeciwdepresyjny, miałam na początku nasilone lęki. Jakiś czasie lek pomału zaczął działać, po prostu zabierał mi myśli, nie myślał wcale tym i nawet zaczęłam się uśmiechać i coś rozmawiać bardziej. Potem na zmianę miałam gorsze i lepsze dni. Ogólnie od kilku lat mam migrenę z aurą i nadszedł czas, że moją głowę zajęły myśli oby atak się nie pojawił, biorę leki, poza tym zawsze mnie ten atak stresował, bo mąci się wzrok. Od 2 tygodni żyję w mega stresie, wróciły lęki z rana - jak wstaję, wyobraźnia moja znów zaczęła wymyślać sobie sytuacje w jakich nie chciałabym się znaleźć, bo ja jestem histeryczką nad tym jak się czuję. Nie mogę przestać myśleć, mimo że w pracy rozmawiam ze znajomymi z tyłu głowy siedzi mi myśl: „nie ciesz się, przecież źle się czujesz, pamiętaj - ja, lęk wciąż tu jestem” i rzeczywiście w pracy czuję się trochę odrealniona, coś w rodzaju snu. Nie mogę sobie poradzić, z rana znów mam odruchy wymiotne, mega lęk przed całym dniem, lęk z powodu powrotu do pracy, czucia się w domu. Proszę mi pomóc, nie daję sobie z tym rady. Nic mnie nie cieszy, schudłam 7 kg, boję się, że jeśli nawet na chwilę o tym zapomnę to lęk przed tym, że to jest jest duży. Boję się tego jak się czuję i że ta nerwica nie chce mnie opuścić. Jestem słaba, nie ma siły już, do już ok. 3 m-ce trwa, leki pomagały, a teraz przestały działać. Zawsze się denerwowałam jak się źle czułam, ale teraz dochodzą ataki paniki z tym związane, lęk przed migreną, wstaniem rano… Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Mam nerwicę, czy nie kocham swojego chłopaka?

Mam 20 lat. Mój problem jest związany z moim chłopakiem. Polega na ciągłym analizowaniu: jego zachowania, mowy, wyglądu, wszystkiego. Ciągle muszę się zastanawiać czy nie popełniam błędu, czy on jest tym jedynym, czy na pewno go kocham, czy za nim...

Mam 20 lat. Mój problem jest związany z moim chłopakiem. Polega na ciągłym analizowaniu: jego zachowania, mowy, wyglądu, wszystkiego. Ciągle muszę się zastanawiać czy nie popełniam błędu, czy on jest tym jedynym, czy na pewno go kocham, czy za nim tęsknię, czy cieszę się na jego widok, czy wszystko dokładnie mi w nim pasuje, czy mnie pociąga. Wynajduję przeróżne wady, nieraz nieistniejące, albo wyolbrzymiam coś, co faktycznie nie do końca mi pasuje, ale nie ma większego znaczenia dla związku. Jest to błędne koło, ponieważ w rzeczywistości bardzo chcę z nim być, zależy mi, nie wyobrażam sobie była z kimkolwiek innym, czy też jego z inną dziewczyną, mój chłopak jest moim najlepszym przyjacielem i bratnią duszą, ale czasem się boję, że może tylko przyjacielem. Patrząc na innych chłopaków, którzy niekoniecznie mi się podobają, zastanawiam się czy mogłabym z nimi być, czy mi się podobają, nieraz wymyślam, że jestem któremuś z nich przeznaczona. Jestem też bardzo wpływowa, np. wyczytałam, że wybieramy parterów podobnych do naszych rodziców i zaraz wymyśliłam, że kolega mojego chłopaka na pewno mi się podoba, bo pewne cechy przypominają mi mojego ojca, a ponadto nie znoszę go, a przecież nienawiść rodzi namiętność i miłość. Tego typu epizodów z różnymi chłopakami było mnóstwo, a raz wymyśliłam nawet, że jestem lesbijką i naprawdę w to przez pewien czas wierzyłam, na szczęście to mi przeszło. Nie potrafię wyjść z tego koła, odpowiadam sobie w kółko na te same pytania. Kiedy już odpowiem i czuję się usatysfakcjonowana, już po chwili wraca stres i uczucie nierozwiązanej sprawy i muszę zacząć na nowo. Wszystko, żeby się upewnić, mieć pewność, choć wiem, że to bez sensu, bo te pytania nie mają końca, trwam w tym stanie już prawie 2 lata i wiem, że go nie zostawię i nie chcę sobie uprzykrzać życia. Myślom tym towarzyszy ciągły lęk, uczucie niepokoju (zwłaszcza rano - nawet jak wieczorem czuję się już lepiej, budzę się z uczuciem niepokoju), jest mi niedobrze, mam napady gorąca i duszności, którym towarzyszy przyspieszona akcja serca. W skrajnych wypadkach nie mogę już na mojego chłopaka patrzeć, odrzuca mnie od niego, denerwuje mnie każde jego słowo, podczas gdy w dniach, kiedy jest prawie całkowicie dobrze jestem szczęśliwa i nieraz wręcz płakałam z radości, że jest przy mnie i bałam się, że odejdzie, że coś mu się stanie. Raz też wymyśliłam, że na pewno zginie w wypadku samolotowym, którym miał lecieć na wakacje i wierzyłam w to tak silnie, że patrząc na niego miałam wrażenie, że już umarł i nie mogłam normalnie funkcjonować. Wszystkie te objawy mają charakter fazowy: od momentu euforii i obawy, że mnie zostawi do skrajnej depresji i braku chęci do życia i widzenia go. Mam to, jak pisałam, prawie 2 lata. Objawy nie są już tak silne jak na początku, być może nauczyłam się już z tym w pewien sposób żyć, jednak wciąż występują, choć mają raczej charakter czysto depresyjny. Są momenty kiedy jest całkiem dobrze i o niczym nie myślę, a następnie czuję się źle i trochę myślę, choć jest to zminimalizowane. Chciałam jeszcze dodać, że objawy wystąpiły zaraz na początku związku, dokładnie kiedy dowiedziałam się, że on też chciałby ze mną być. Pojawiło się pytanie „czy ja na pewno chcę” i w ten sposób zaczęło się to wszystko. Z dnia na dzień przyszły wszystkie objawy depresyjne, pomimo iż wcześniej byłam w chłopaku zakochana do granic możliwości. Objawy te przypomniały mi sytuację z przeszłości, kiedy to wpakowałam się w związek z chłopakiem, który odrzucał mnie fizycznie, a ja próbowałam sobie wmówić uczucie do niego i męczyłam się około 2 miesięcy. Rozmawiałam z osobami, które miały identyczne objawy, a psycholodzy stwierdzili im nerwicę natręctw lub obawę przed bliskością, czy jakiś problem zastępczy. Chciałabym wiedzieć, czy te objawy pasują do którejś z wymienionych, czy faktycznie oszukuję się i nie kocham swojego chłopaka, a to skutkuje tego typu objawami. Bardzo zależy mi na odpowiedzi i z góry za nią dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Czy szum w uszach i przyspieszone tętno mają jakiś związek?

Mam 13 lat mam 172 wzrostu i ważę około 54 kg. Miesiąc temu przeziębiłam się , miałam katar i źle się czułam . Zaczęło szumieć mi w uszach, a do tego mam przyspieszone bicie serca - nawet w spoczynku...

Mam 13 lat mam 172 wzrostu i ważę około 54 kg. Miesiąc temu przeziębiłam się , miałam katar i źle się czułam . Zaczęło szumieć mi w uszach, a do tego mam przyspieszone bicie serca - nawet w spoczynku około 120 uderzeń na minutę. Byłam u laryngologa, ale w uszach nic nie ma. Jestem alergiczką, więc lekarz od razu poszedł w tym kierunku i przypisał mi jakieś krople do uszu. Miałam też badanie krwi, ale wszystko jest w normie. Zanim zaczęłam słyszeć szumy słuchałam muzyki w słuchawkach i martwię się, że to też możne być powód - co powinnam zrobić? Moje dolegliwości bardzo mi przeszkadzają , zawsze dobrze się uczyłam, ale teraz przez to nie mam nawet ochoty, bo ciągle o tym myślę. Zastanawiam się też czy to może mieć związek z tym, że mało śpię, maksymalnie 6 godz. dziennie, bo nie mam czasu, mało jem i często się stresuję - czy to może być przemęczenie lub nerwica? Proszę o pomoc, już nie wiem co mam robić :(.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Panicznie boję się "dresiarzy" - co robić?

Witam, Mój problem jest tego typu, że panicznie boję się popularnych dresiarzy. Wydaje się, że nic w tym dziwnego, ale ja przesadnie. W sumie miałem w życiu kilka nieprzyjemnych spotkań z nimi, ale teraz to mi wygląda na małą obsesję....

Witam, Mój problem jest tego typu, że panicznie boję się popularnych dresiarzy. Wydaje się, że nic w tym dziwnego, ale ja przesadnie. W sumie miałem w życiu kilka nieprzyjemnych spotkań z nimi, ale teraz to mi wygląda na małą obsesję. Pracuję w centrum handlowym, obok mojego stoiska przechodzi wiele osób, są także dresiarze. Gdy tylko widzę taką grupkę to od razu skacze mi ciśnienie i najchętniej opuściłbym stanowisko pracy. Najdziwniejsze jest to, że nic złego mnie od nich nie spotkało w pracy, a mój strach jest nie do opisania. Dodatkowo mam długie włosy, co nie jest zbyt lubiane przez nich i sam sobie wkręcam, że na pewno będę miał przez to z nimi problem. W ogóle zauważyłem, że ostatnio mam jakieś katastroficzne myślenie, np. że ktoś mnie napadnie, albo ktoś mi wybije szybę w oknie. A są to symptomy zupełnie bez powodu. Staram się sam z tym walczyć, bo nie chcę iść w leki. Czy mam się zwolnić z pracy, żeby ograniczyć z nimi kontakt? To chyba będzie ucieczką od problemu. Czekam na jakąś odpowiedź i gorąco pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mogę zacząć żyć bez lęków, które mnie rujnują?

Witam, mój problem jest dość skomplikowany, a przynajmniej tak mi się wydaje. Zacznę od tego, że jetem kobieta i mam 22 lata. Mam problem w relacjach z ludźmi, trudno jest mi nawiązać rozmowę nawet o pogodzie, nie wiem nawet o...

Witam, mój problem jest dość skomplikowany, a przynajmniej tak mi się wydaje. Zacznę od tego, że jetem kobieta i mam 22 lata. Mam problem w relacjach z ludźmi, trudno jest mi nawiązać rozmowę nawet o pogodzie, nie wiem nawet o czym mogłabym z kimś porozmawiać, zazwyczaj tak się stresuję, że nie mówię prawie nic. Przeważnie jest tak, że zanim o coś kogoś zapytam, to w głowie układam sobie całą wypowiedź, a przez to trudno jest mi być spontaniczną:(. Najsilniej odczuwam to w pracy i tam też mi to najbardziej przeszkadza, bo przez osiem godzin tam siedzę, pracuje tam od ponad roku, a cały czas czuję się jakbym była nowa i dopiero zaczęła pracę. Oczywiście nie zawsze tak jest, są dni kiedy jest dużo lepiej i czuję się swobodniej niż zwykle, to chyba zależy od moich myśli. Często mam złe i negatywne myśli na swój temat, że nie mam tematów do rozmów, jestem nudną osobą, brak mi poczucia humoru itd., itp., a do tego dochodzą problemy z nastrojem - często czuję się przygnębiona i zmęczona. Gdy chodziłam do szkoły średniej przeszłam przez poważną depresję i na jakiś czas odizolowałam się od ludzi, ale od tamtego czasu bardzo dużo się poprawiło, więc to chyba jednak nie depresja, bo czuję się inaczej niż kiedyś. Dodam jeszcze, że u mnie w rodzinie istnieje problem alkoholowy, mój ojciec nadużywa alkoholu i wiele razy w domu były awantury itd. Myślę, że jego zachowanie na mnie wpływa, po prawie każdej jego "niedyspozycji" odczuwam lęk i niechęć przed życiem. Jestem w kontakcie z psychologiem i gdy jest mi bardzo ciężko to umawiam się na wizytę, ale czasami trzeba tak długo czekać, że chciałabym sama sobie pomóc - czy mogę coś zrobić sama dla siebie? Chciałabym po prostu zacząć normalnie żyć, bez lęków, bo one nie pozwalają mi być sobą;(.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego ciagle się boję i źle się czuję?

Dzień dobry, mam wielką prośbę o doradzenie, wyjaśnienie, ponieważ nie mam pojęcia gdzie szukać już pomocy - jestem sama już zdruzgotana tym wszystkim i bardzo się martwię, a osoba w moim wieku powinna się cieszyć życiem, a nie myśleć co...

Dzień dobry, mam wielką prośbę o doradzenie, wyjaśnienie, ponieważ nie mam pojęcia gdzie szukać już pomocy - jestem sama już zdruzgotana tym wszystkim i bardzo się martwię, a osoba w moim wieku powinna się cieszyć życiem, a nie myśleć co dzisiaj będzie, czy znowu powtórzy się atak. Otóż rok temu zasłabłam w pracy, kręciło mi się strasznie w głowie, a serce waliło jak oszalałe, miałam też ciśnienie 180 na 90 - wylądowałam na pogotowiu jednak tam mi coś dali i kazali porobić badania, zrobiłam różne badania razem z tomografia głowy - nic nie wykryto, wszystko było okey, do dzisiaj. W sobotę jadąc sobie samochodem zasłabłam i złapały mnie duszności i szybkie bicie serca, tętno szalało jak opętane, ciśnienie skakało w górę (180 na 100) - też znalazłam się na pogotowiu, gdzie podali mi coś i wysłali do domu, kazali zrobić badania. Zrobiłam morfologię, crp, mocz, aspat, alat, glukozę, lipidy, tsh, helikobakter - nic nie wykazało, wyniki w miarę, nie mam pojęcia co to może być. Byłam też u kardiologa - nic tam nie wykrył po echu serca, że to coś groźnego z sercem, więc co się ze mną dzieję? Boję się, każdego dnia wstaję rano i myślę tylko o tym kiedy to się powtórzy, jakie badanie mam następne wykonać? W 2009 roku miałam tomografię głowy, w 2010 usg tarczycy, brzucha i nic tam nie znaleźli. Nie mogę sobie z tym poradzić, nawet nie umiem cieszyć się dniem, kiedy wstaję rano boję się, że to znów mnie spotka, nawet jak są goście nie umie skupić się na nich, tylko ciągle myślę co mi jest. Na ogól jestem nerwową osobą, potrafię denerwować się o każdą bzdurę, czasem nawet tego nie chcę, ale tak się mi dzieje samo. Bardzo proszę o pomoc, mam dopiero 26 lat, córeczkę 8-letnią, piękną dziewczynkę - powinnam się cieszyć, a nie zadręczać jaką mam chorobę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak poradzić sobie z dokuczliwymi myślami?

Witam, Mam 25 lat i pracuję w banku, praca bardzo mi się podoba, na początku wszystko było dobrze, ale od jakiegoś czasu odczuwam lęki. Przejawia się to tym, że kilkakrotnie sprawdzam dokumenty, by się upewnić, czy wszystko jest dobrze, choć...

Witam, Mam 25 lat i pracuję w banku, praca bardzo mi się podoba, na początku wszystko było dobrze, ale od jakiegoś czasu odczuwam lęki. Przejawia się to tym, że kilkakrotnie sprawdzam dokumenty, by się upewnić, czy wszystko jest dobrze, choć niedawno je sprawdzałam, nawet upewniam się czy dobrze widzę. Bardzo przeraża mnie moje zachowanie, bo nigdy tak nie miałam. W takich sytuacjach serce uderza mi coraz szybciej i panikuje. Dlaczego się tak czuje? Próbowałam jakoś z tym walczyć, powtarzałam sobie, że wszystko jest ok, ale nie zawsze mi się udaję... Jest to bardzo uciążliwe i męczące, bo tracę czas na bezsensowne rzeczy. Przychodzę do domu i dopadają mnie myśli, czy może popełniłam jakiś błąd i od razu wyobrażam sobie jakie będą konsekwencje i zaczynam analizować, zadaję sobie pytania, na które próbuję sobie odpowiedzieć i doszukuje się Bóg wie czego.... Czy to może być początek nerwicy? Bardzo proszę o poradę, bo nie wiem jak sobie z tym poradzić. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nerwoból serca - przyczny

Witam. Mam 18 lat i od pewnego czasu mam nerwoból w okolicy serca . Pierwszy raz nerwoból miałam trzy miesiące temu przez trzy tygodnie. Odczuwałam w lewej piersi rwące kucie, szczypanie, pieczenie. Ból przenosił się w różne miejsca, raz pod...

Witam. Mam 18 lat i od pewnego czasu mam nerwoból w okolicy serca . Pierwszy raz nerwoból miałam trzy miesiące temu przez trzy tygodnie. Odczuwałam w lewej piersi rwące kucie, szczypanie, pieczenie. Ból przenosił się w różne miejsca, raz pod lewą pierś, raz na mostek, a innym razem na prawą pierś. Nie wiedziałam wtedy, że to jest nerwoból. Byłam tym zaniepokojona, bo nigdy wcześniej czegoś takiego nie miałam, a jestem po 4 operacjach, więc bałam się, że być może przez narkozę uszkodziło się moje serce. Z objawami, które nasilały się z dnia na dzień wybrałam się do lekarza rodzinnego, przedstawiłam mu swój problem, powiedziałam jeszcze o tym, że czasami w ciągu dnia lubiłam siadać na kanapę, kłaść się na zagłówek od kanapy przez co naciskałam na klatkę piersiową. Lekarz powiedział, że sobie nacisnęłam klatkę piersiową i stąd ten ból serca, czy to możliwe, aby właściwie lekarz wystawił diagnozę ? Bo lekarz mnie tylko stetoskopem przebadał, nie zrobił echa serca czy EKG osłuchał mnie tylko i stwierdził, że z sercem jest wszystko w porządku, czy po osłuchaniu stetoskopem da się całkowicie stwierdzić, że z sercem jest wszystko dobrze i dalsze badania nie są potrzebne? Czy powinien był skierować mnie na dokładniejsze badania, żeby upewnić się, że mojemu sercu nic nie dolega ? Lekarz przepisał mi lek przeciw zapalny i witaminy, które zawierały Magnes i potas i odesłał mnie do domu brałam leki przez trzy tygodnie i objawy ustały na trzy miesiące kilka dni temu powróciły, ale w trochę innej formię już mnie nie piecze w piersi ani nie przenosi się ten ból na całą klatkę piersiową . Boli mnie centralnie w sercu ból ma charakter szarpiący, rwący ból puszcza na jakiś czas, a za moment powraca w postaci ataków, które trwają może z dwie sekundy, ale są bardzo bolesne. Czasami tak bardzo że nie raz podskoczę. Możliwe, że nerwoból mógł powrócić np. Przez spanie na twardej podłodze, bo ostatnio spałam na podłodze i od tygodnia po tym jak spałam na podłodze znowu powrócił nerwoból. Boli mnie akurat lewa strona, ta na której na podłodze spałam i do tego boli mnie lewa ręka, bo kiedy spałam lewą rękę trzymałam pod głową. Możliwe jest to, że nerwoból, który nawiedził mnie ponownie jest właśnie spowodowany od spania na twardej podłodze? Wybieram się w poniedziałek do lekarza rodzinnego, mam poprosić o skierowanie na echo serca i EKG. Czy to nie jest konieczne kiedy po badaniu stetoskopem lekarz stwierdził, że mojemu sercu nic nie dolega, a wynikiem bólu był ucisk na klatkę piersiową. Możliwe, że powodem nawrotu nerwobólu w sercu tym razem było spanie na podłodze? Proszę o jak najszybszą odpowiedź, bardzo mi zależy na opinii na ten temat innego specjalisty. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Jak pokonać nerwicę?

Mam nerwicę już od 3 miesięcy, zażywałam leki przepisane prze neurologa, ale nie pomogły za wiele. Moje objawy to zawroty głowy, gula w gardle i szybkie bicie serca, a w oddechu czuję jakiś prąd. Obecnie zażywam jeden lek, który... Mam nerwicę już od 3 miesięcy, zażywałam leki przepisane prze neurologa, ale nie pomogły za wiele. Moje objawy to zawroty głowy, gula w gardle i szybkie bicie serca, a w oddechu czuję jakiś prąd. Obecnie zażywam jeden lek, który pomógł mi jedynie pozbyć się zawrotów głowy, wiem że nie można jeść ich za długo, wiec nie wiem co mam zrobić jeśli odstawię lek - czy zawroty głowy znów do mnie powrócą? Jak mam leczyć się dalej? Czy są jakieś leki, które nie uzależniają i leczą?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego mam wrażenie utraty kontaktu z rzeczywistością?

Witam, Mam na imię Mateusz, od kilkunastu dni zacząłem odczuwać niepokojący objaw. A mianowicie czuje się jakbym nie kontaktował z rzeczywistością. Rozumiem co się do mnie mówi, reaguje normalnie, myślę logicznie tylko mam wrażenie, że ja to nie ja. Nie... Witam, Mam na imię Mateusz, od kilkunastu dni zacząłem odczuwać niepokojący objaw. A mianowicie czuje się jakbym nie kontaktował z rzeczywistością. Rozumiem co się do mnie mówi, reaguje normalnie, myślę logicznie tylko mam wrażenie, że ja to nie ja. Nie palę, nie pije i nie zażywam żadnych narkotyków. Jest to dziwne uczucie, tym bardziej, że odczuwam czasami taką pustkę w głowie, nie myślę, robię wszystko jakby z przyzwyczajenia, ale jestem tego świadomy. Proszę o odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy nerwicy można się pozbyć na zawsze?

Witam, Mam 25 lat i nerwica towarzyszy mi już 5 lat. Pochodzę z rodziny gdzie był alkohol i awantury, szybko musiałam stać się dorosła. Czułam, że nikt się ze mną nie liczy i że tak nie powinno być. Mogłam spaść...

Witam, Mam 25 lat i nerwica towarzyszy mi już 5 lat. Pochodzę z rodziny gdzie był alkohol i awantury, szybko musiałam stać się dorosła. Czułam, że nikt się ze mną nie liczy i że tak nie powinno być. Mogłam spaść na dno, bo tak było by łatwiej, lecz nie chciałam tak żyć jak rodzice i udało się gdyby nie to, że kiedy wyprowadziłam się i zamieszkałam sama z przyszłym mężem zaczęło się ze mną dziać coś dziwnego, złego i nie znanego mi wcześniej. Ledwo zaznałam spokoju i szczęścia i znów coś, czyli nerwica. Czytając i dowiadując się od lekarzy o nerwicy ciężko mi określić jaka to jest, chyba każda po trochu, bo zależy na jakim etapie jestem. Na pewno lęki, problemy z sercem, z oddychaniem i do tego wszystkie możliwe objawy somatyczne. Raz jest lepiej, raz gorzej. Leki brałam 3 lata i odstawiłam, teraz wspomagam się ziołami lub coś na uspokojenie bez recepty. Chodziłam do psychologa dość długo, niby troszkę pomaga, ale jak mam poznać, czy ta osoba jest dobrym terapeutą czy nie? Jestem silną osobą skoro żyję jeszcze, bo nie raz chciałam zrobić sobie coś złego, mimo to nie zrobiłam - zrobię wszystko by wyjść z tego, ale czy z tego można wyjść? Boję się, że te nerwy mnie zniszczą, widzę jak moje ciało podupada na tle nerwowym ciągle coś mi dolega, a nie doszukuję się sama chorób, po prostu badam się czasami i niby ok, ale czuję się bardzo niedobrze, teraz doszły dolegliwości z żołądkiem, tylko jak zasypiam to odpoczywam choć nie zawsze sypiam dobrze - ciągle czuwam przez sen, boję się własnego cienia, ale czuję, że jestem silna, że warto żyć by było dobrze, ale jak pomyśle, że mam z tym żyć to nie chcę tak, nie dam rady. Wspiera mnie mój mężczyzna, ale pewnie też ma już dosyć, bo często robię awantury, czepiam się, płaczę, wymagam, żądam - on mi wybacza, ale kiedyś może mieć dosyć takiej histeryczki. Jak to jest? Czy mam szanse aby pozbyć się tego i żyć w zgodzie ze sobą i swoim ciałem? Co robić żeby uspokoić duszę i ciało?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy moje objawy wskazują na nerwicę?

Od jakiegoś miesiąca zauważyłam u siebie dziwne objawy. Drga mi prawa powieka, czasami lewa, cierpię na bezsenność, ostatnio pojawiło się swędzenie całego ciała, przy czym skóra na moich rękach staje się czerwona i strasznie piecze. Kiedy rano wstaję czuję ból...

Od jakiegoś miesiąca zauważyłam u siebie dziwne objawy. Drga mi prawa powieka, czasami lewa, cierpię na bezsenność, ostatnio pojawiło się swędzenie całego ciała, przy czym skóra na moich rękach staje się czerwona i strasznie piecze. Kiedy rano wstaję czuję ból głowy, niekiedy pojawią się zawroty głowy i zatykanie uszu. Czy to może być nerwica?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak długo może potrwać leczenie nerwicy lękowej?

Witam! Mam na imię Olivier i mam 20 lat. Od miesiąca walczę z rozpoznaną przez psychiatrę nerwicą. Dużo sytuacji stresowych złożyło się na nią, plus mój nieodpowiedni tryb życia, częste nadużywanie alkoholu i późne kładzenie się spać. Stało się...

Witam! Mam na imię Olivier i mam 20 lat. Od miesiąca walczę z rozpoznaną przez psychiatrę nerwicą. Dużo sytuacji stresowych złożyło się na nią, plus mój nieodpowiedni tryb życia, częste nadużywanie alkoholu i późne kładzenie się spać. Stało się to 8 grudnia. Obudził mnie ból żołądka poszedłem do kuchni poszukać czegoś do zażycia i nagle dostałem paniki, myślałem, że zaraz umrę, że stracę świadomość z czasem miałem silne stany derealizacji i depersonalizacji, czułem się w jednym miejscu jakbym był w wielu naraz, np. będąc we własnym pokoju czułem się jakbym był w obcym pomieszczeniu choć wiedziałem, że to mój pokój. Czułem jakby ktoś patrzył przeze mnie, miałem też silne drgawki. Różne takie stany utrzymywały się przez dwa tygodnie. Dostałem leki od psychiatry z grupy antydepresantów, zażywam 3 razy dziennie. Z początku przynosił znaczne rezultaty. Jednak miałem różne nawroty w postaci ucisku w głowie i paniki, że zaraz rozsadzi mi mózg. Z czasem zaczęło przechodzić, ale od grudnia słyszę wysoki stłumiony szum w głowie po lewej stronie. Do dzisiaj ten objaw nie chce ustąpić. Byłem u laryngologa, miałem przeprowadzone badania na słuch i wszystko wyszło w porządku. Czuję, że przez ten szum często trudno mi zasnąć i dostaję paniki sennej. Chciałbym dowiedzieć się co mi dolega i jak leczy się taki szum i ile to mniej więcej trwa, żeby też przygotować się psychicznie. Czy ktoś byłby w stanie mi pomóc, bo na razie obecny psychiatra, do którego chodzę, nie odpowiedział na moje pytanie. Mój obecny stan zdrowia psychicznego jest lepszy niż w grudniu, ale jest jeszcze we mnie sporo napięcia i niezrozumiałego dla mnie lęku przed śmiercią przed istnieniem, lęku którego trudno opisać. Czasami gdy patrze w sufit mam lęk wysokości, przed zaśnięciem też często go odczuwam. Chciałbym też zapytać ile czasu mniej więcej musi minąć żebym czuł się znowu sobą - miesiąc, dwa, czy może 2-4 lata? Za wszelką pomoc będę bardzo wdzięczny. Olivier

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego panicznie boję się sama zostać w domu?

  Witam, Mam 20 lat i panicznie boję się zostawać sama w domu. Ciągle wydaje mi się, że ktoś jest w nim i chce mnie zabić albo że wokół mnie ciągle krążą jakieś złe duchy. Czasem bywa tak, że jak...

  Witam, Mam 20 lat i panicznie boję się zostawać sama w domu. Ciągle wydaje mi się, że ktoś jest w nim i chce mnie zabić albo że wokół mnie ciągle krążą jakieś złe duchy. Czasem bywa tak, że jak jestem sama w domu to chodzę po nim z nożem w ręce, a gdy wchodzę do jakiegoś pomieszczenia od razu wyobrażam sobie, że jakiś facet wyskakuje skądś i zaczyna mnie dusić lub coś podobnego. Gdy jestem sama w domu wieczorami to nie mogę mieć włączonego radia czy telewizji aby wszystko dokładnie słyszeć. Często z nożem w ręce sprawdzam pod łóżkiem i w szafach czy czasem nie ukrywa się tam ktoś. Wszyscy traktują to jako coś śmiesznego i niedorzecznego, że dziewczyna w moim wieku boi się zostać w domu, ale prawda jest taka, że pojęcie "boi się" w najmniejszym stopniu nie wyraża tego co wtedy odczuwam. Mam skurcze żołądka, ciągle jestem wewnętrzne niespokojna, zdenerwowana a serce wali mi jak młot. Uspokajam się dopiero wtedy, gdy zamknę się na klucz w pokoju, ale i tak ciągle mam jakieś złe przeczucia, że coś złego się wydarzy, że ktoś jest gdzieś schowany i zaraz wyjdzie i zrobi mi krzywdę. Nawet jak wszyscy są w domu, ale np. już śpią to odczuwam strach, np. gdy myję twarz i muszę zamknąć oczy to boję się je otworzyć żeby nie zobaczyć w lustrze kogoś albo odwrotnie jak najszybciej otwieram oczy, bo wydaje mi się, że ktoś mnie atakuje od tyłu. Proszę o powiedzenie mi czy to może być jakaś choroba czy to tylko wina moich cech osobowości i taka już po prostu jestem? Bardzo proszę o poradę, bo czuję, że jeszcze jedna samotna noc i zwariuję.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty