Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Obawy o zdrowie narzeczonego

Witam. Mój narzeczony ma 28 lat. Od wielu lat choruje na łuszczycę i łupież pstry. Dodatkowo jest dość otyłym mężczyzną i prowadzi siedzący tryb życia (pracuje przy komputerze, wraca późno do domu i jest zmęczony jakąkolwiek aktywnością). Jest kilka spraw,...

Witam. Mój narzeczony ma 28 lat. Od wielu lat choruje na łuszczycę i łupież pstry. Dodatkowo jest dość otyłym mężczyzną i prowadzi siedzący tryb życia (pracuje przy komputerze, wraca późno do domu i jest zmęczony jakąkolwiek aktywnością). Jest kilka spraw, które bardzo mnie martwią w związku z Jego zdrowiem. Przeszedł w życiu swoje (śmierć taty) i jest człowiekiem wrażliwym, szybko denerwującym się. A każde nerwy odbijają się na Jego zdrowiu (pojawia się więcej zmian łuszczycowych). Kolejną sprawą jest to, że strasznie się poci, wystarczy że się przytuli do mnie, odrazu jest 'mokry'. O spaniu pod jedną kołdrą nie ma mowy, bo przez to nie mógłby zasnąć (co już przeszliśmy). A pocenie się z kolei wpływa na łupież. Bo jak wiadomo grzybki lubią wilgotne środowisko. J. bierze dużo lekarstw zapisanych przez lekarza, który w związku z Jego otyłością kazał wykluczyć Mu potrawy ciężkie, tłuste, nasycone tłuszczem - przez pewien czas stosował się, odstawił soki z cukrem, energy drinki, ale potrawy gotowane przez mamę wiadomo jakie są... a także jakie są ich ilości i godziny spożywania posiłku ostatniego, kiedy wraca do domu o 19. Dieta nie wchodzi w grę, bo nie mógłby jeść co 3 h ze względu na pracę, w której ma tylko jedną przerwę. Staram się dbać o niego, 'krzyczę', kiedy sięgał ostatnio po energy drinki, kiedy je 3 kebaby w tygodniu lub za często chce odwiedzać Mc Donalda... Boję się, że przez to wszystko obniżyła mu się chęć na seks. Mieliśmy ostatnio problemy z Jego erekcją, i to dość poważne - nie wykluczam także, że problem jest we mnie - jestem zbyt podniecona, nie ma tarcia...  J. ma nerwową pracę, zastanawiam się jak Mu pomóc, aby trochę Go ożywić, aby zniknęły problemy z erekcją, aby nabrał sił na aktywność i więcej ruchu. Proszę o porady.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy już zawsze będę cierpieć na zaburzenia lękowe?

Witam, mam 26 lat. Miałam robiony test MMPI. Pytałam lekarza o wyniki. Powiedział tylko tyle, że mój charakter jest skłonny do zaburzeń depresyjnych i lękowych. Od sierpnia 2008 roku leczę się na zaburzenia lękowe. Jestem po 12-tygodniowej terapii dynamiczo-poznawczej. Odstawilam...

Witam, mam 26 lat. Miałam robiony test MMPI. Pytałam lekarza o wyniki. Powiedział tylko tyle, że mój charakter jest skłonny do zaburzeń depresyjnych i lękowych. Od sierpnia 2008 roku leczę się na zaburzenia lękowe. Jestem po 12-tygodniowej terapii dynamiczo-poznawczej. Odstawilam leki antydepresyjne i po miesiącu objawy zaczęły wracać, i znowu biorę leki antydepresyjne SSRI. Na razie nie widać poprawy, bo biorę je dopiero 2 tygodnie. U mnie, w przychodni zdrowia psychicznego, nie ma terapii indywidualnej, obdzwoniłam parę przychodni i wszędzie jest prywatnie, a na taką mnie nie stać. Jeśli nie muszę, nie wychodze z domu, ciągle krążą mi po głowie głupie myśli, już tracę nadzieję na całkowite wyleczenie. Czy wyniki tego testu wskazują, że już do końca życia będę miała te zaurzenia? Dodam, że jestem DDA.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nerwica wegetatywna i napady duszności

Mam taki problem. Od pewnego czasu, przeważnie wieczorem, dostaję ostrych napadów duszności. Kilka razy interweniowało pogotowie. Lekarze na początku podejrzewali astmę oskrzelową, jednakże potem stwierdzili nerwicę wegetatywną. Dali mi skierowanie do psychologa. A ja boję zostać się sam w...

Mam taki problem. Od pewnego czasu, przeważnie wieczorem, dostaję ostrych napadów duszności. Kilka razy interweniowało pogotowie. Lekarze na początku podejrzewali astmę oskrzelową, jednakże potem stwierdzili nerwicę wegetatywną. Dali mi skierowanie do psychologa. A ja boję zostać się sam w domu, gdy mam te duszności, boję się, że umrę. Boję się nawet podjąć pracę. Gorąco proszę o radę.

Jak poradzić sobie z nerwicą wegetatywną?

Witam, Chciałam się dowiedziec jak radzić sobie z nerwicą wegetatywną? Jak poradzić sobie z napięciem i stresem?

Jak poradzić sobie ze "zmorą"?

To przychodzi co jakiś czas w nocy. Zaczęło się dwa miesiące temu po śmierci babci. Czuję, że coś strasznie uciska moja klatkę piersiowa, wręcz siedzi na niej. Nie mogę oddychać ani wykonać żadnego ruchu. Przeraża mnie to, nie pozwala normalnie żyć. Boję się! Pomocy!
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Lekarze twierdzą, że to nerwica, ale czy na pewno?

Mam pytanie, mam 21 lat. Od kwietnia tamtego roku zaczęłam się gorzej czuć (bóle głowy, często mi słabo było, takie uczucie ciepła idące do głowy). W październiku, jak ja to nazywam, pierwszy atak miałam. Jadąć autem, nagle zrobiło mi się...

Mam pytanie, mam 21 lat. Od kwietnia tamtego roku zaczęłam się gorzej czuć (bóle głowy, często mi słabo było, takie uczucie ciepła idące do głowy). W październiku, jak ja to nazywam, pierwszy atak miałam. Jadąć autem, nagle zrobiło mi się dziwnie uczucie pieczenia w rękach, jak bym była poparzona, uczucie takiego chłodu idącego w stronę głowy, szyi, kręgosłupa i klatce piersiowej. Dziwnie w głowie od razu mi się zrobiło, słabo, zaczęłam się trząść najpierw od środka, a potem cała się zaczęłam trząść. Potem miewałam takie ataki raz na miesiąc, tylko, że teraz nie mam uczucia zimna, tylko teraz mam uczucie ciepła w klatce piersiowej, uszy strasznie mnie pieką końcówki mam takie czerwone. Takie uczucie ogólnie tylko mam na klatce piersiowej, czasami na kręgosłupie, dodatkowo tak od razu mi się dziwnie w głowie robi, słabo się czuję, serce mi zaczyna bić, jakby miało mi wyskoczyć, czasami czuję ból w klatce piersiowej (takie ukucia),drętwienie rąk, ogólnie słabość. Teraz takie objawy mam czasami kilka razy dziennie po 9 razy. Teraz akurat po wynikach rezonansu magnetycznego głowy i kręgosłupa się uspokoiło, bo już tydzień nie mam objawów, a jak mi się zaczyna, to staram się nie myśleć o tym, zajmuję się czymś, żeby tylko nie myśleć i przechodzi. Byłam u wielu lekarzy. Jeden neurolog stwierdził, że od 20 lat nie widział tak znerwicowanej osoby (nie wierzyłam mu, bo byłam jakoś w sierpniu, a pierwszy taki atak miałam w październiku, i sobie myślałam, ja znerwicowana, nie). Niedawno byłam u neurologa, wypisał mi skierowanie na badania, właśnie rezonansu głowy, kręgosłupa szyjnego (wyniki wyszły OK, głowy - w granicach normy, a kręgosłupa - lordoza, przepuklina krążka miedzykręgowego w fazie protrusio, uciskający worek oponowy)(robiłam też EKG serca i mam dobre, badanie krwi - mam wysoki cholesterol). Dodam, że byłam u innego neurologa, też potwierdził nerwicę, że bardzo jestem osobą znerwicowaną. Moje pytanie jest takie: który z lekarzy może mi wskazać, jaka to nerwica, bo różne są objawy nerwic. Chodzę do psychologa, byłam już 4 razy, jak na razie nie daje efektów. Ale sama próbuję walczyć z tym. Czasem jest ciężko i to bardzo ciężko (ale doszłam do wniosku, że jak sama sobie nie pomogę, to nikt mi nie będzie wstanie pomóc). Bardzo bym chciała się wyleczyć, ale czasami nie wiem, jak mam się zabrać do tego, do kogo mam pójść. Zastanawiam się, czy to rzeczywiście nerwica. Bo lekarze twierdzą, że to tak, ale nie powiedzą mi jaka to nerwica .

odpowiada 2 ekspertów:
 Paulina Witek
Paulina Witek
Lek. Jerzy Bajko
Lek. Jerzy Bajko

Czynniki biologiczne w powstawaniu nerwicy. Jak rozmawiać o nerwicy z rodziną?

Mam 32 lata, od kilkunastu lat cierpię na nerwice lękową (lęk społeczny). Od paru lat wiem, że to nerwica, a od ponad dwóch lat chodzę na terapię. Przed dwoma laty przeszłam dwumiesięczną terapię grupową, potem próbowałam terapii poznawczo-behawioralnej – terapeutka...

Mam 32 lata, od kilkunastu lat cierpię na nerwice lękową (lęk społeczny). Od paru lat wiem, że to nerwica, a od ponad dwóch lat chodzę na terapię. Przed dwoma laty przeszłam dwumiesięczną terapię grupową, potem próbowałam terapii poznawczo-behawioralnej – terapeutka odesłała mnie do psychiatry po leki. Zażywałam różne przez 2 lata. Obecnie korzystam z terapii psychodynamicznej. Chciałam spytać o rolę czynników biologicznych w powstawaniu nerwicy, jak duża jest ta rola, czy decydująca??? Jaki sens mają argumenty mówiące o tym, że skoro te czynniki odgrywają rolę w powstawaniu nerwicy, to trzeba ją leczyć, nie terapią, tylko hamując funkcję wydzielania jakichś substancji, czy naprawiając jakieś nieprawidłowości w budowie i funkcjonowaniu mózgu, układu nerwowego czy innych układów? Takich argumentów używa moja rodzina. Na zaradzenie moim napięciom natury psychicznej proponowana mi jest np. nospa!!! Podczas gdy nawet lekarz i psychoterapeuta stwierdził, że w moim przypadku nie ma większego sensu zażywanie leków psychotropowych, bo niewiele pomagają. Rodzina wysyła mnie do endokrynologa, neurologa, a nawet na scyntygrafię mózgu (pod wpływem lektury: Daniel G Amen, Lisa C. Routh "Leczenie lęków i depresji"). Wierzą, że medycyna „idzie naprzód” i w niedługim czasie pojawią się nowoczesne(!!!), w przeciwieństwie do znachorskiej i „nienaukowej” psychoterapii, metody leczenia problemów natury psychicznej. Jakich użyć argumentów, w jaki sposób przekonać bliskich, że nerwica to „choroba” emocji i nie da się jej wyleczyć cudownymi lekami, operacjami i podobnymi zabiegami? A może to ja nie mam racji?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Depresja i nerwica lękowa. Co robić?

Witam. Mam 31 lat, od 4 lat leczę się na nerwicę lękową. Zaczęło się to rok po porodzie. Cały czas w ciągu tego okresu brałam leki, z jedną przerwą 2 miesiące. Raz większe dawki leku, raz mniejsze, w zależności jak...

Witam. Mam 31 lat, od 4 lat leczę się na nerwicę lękową. Zaczęło się to rok po porodzie. Cały czas w ciągu tego okresu brałam leki, z jedną przerwą 2 miesiące. Raz większe dawki leku, raz mniejsze, w zależności jak się czułam. Ale bez leków bym nie mogła. Moje złe samopoczucie i nerwowość nasilały się zawsze przed okresem, wtedy czasem nie mogłam sobie poradzić z nerwami. Ostatnio doszły bezsenność, płaczliwość, poczucie beznadziejności, bezradności. Mój psychiatra zdiagnozował to jako depresję. Obecnie schodzę z leku przeciwlękowego, a będę rozpoczynała leczenie lekiem przeciwdepresyjnym. Na moją depresję znacząco wpływa praca, a może raczej to ona ją spowodowała. Szczególnie jedna osoba, która jest moją nadwładną. Śni mi się ona po nocach. To jest moja zmora. W weekend wszystko może być dobrze, a jak przychodzi niedziela wieczór, to się zaczyna. Gwarantowana bezsenna noc. Coraz częściej biorę zwolnienia z pracy. W takim wypadku ciężko powiedzieć, czy leki mi pomogą. Może powinnam zwalczyć przyczynę. Może powinnam się zwolnić z pracy. Sama nie wiem. Czy leki pomogą mi na tyle, żeby pracować z tą osobą normalnie, normalnie spać itp.?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Lęk i nerwica. Czy coś innego to powoduje u mnie?

Mam taki problem z poceniem się, że przy najmniejszych sytuacjach stresowych zaczyna się dosłownie lać ze mnie: z głowy najbardziej, po plecach, po nogach. Ale nawet nie w sytuacjach stresowych to występuje. Siedzę spokojnie i nagle dostaję ataku takiego gorąca,...

Mam taki problem z poceniem się, że przy najmniejszych sytuacjach stresowych zaczyna się dosłownie lać ze mnie: z głowy najbardziej, po plecach, po nogach. Ale nawet nie w sytuacjach stresowych to występuje. Siedzę spokojnie i nagle dostaję ataku takiego gorąca, zaczyna się lać ze mnie (choć to rzadko się zdarza). Często gęsto też, jeśli wchodzę do sklepu, poczty i stoję w kolejce, i zacznę się stresować, to robi mi się gorąco i czuję, że pot zalewa czolo :/ Dodam, że nie jestem chory na tarczycę czy też cukrzycę. A znowu gdy biegam i chcę się spocić, to przez pierwsze 10 minut nie leje się ze mnie ani kropelka. Dopiero później jest normalnie. To też nie zawsze się zdarza, ale zdarza. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaburzenia lękowe a ciąża

Witam, mam 30 lat i stwierdzono u mnie zaburzenia lękowe z somatyzacją. Już od jakiegoś czasu, tj. ok. 3, 4 miesięcy, brałam leki psychotropowe przepisywane przez neurologa czy lekarza rodzinnego. Około 3 tygodni temu, po mojej pierwszej wizycie u psychiatry...

Witam, mam 30 lat i stwierdzono u mnie zaburzenia lękowe z somatyzacją. Już od jakiegoś czasu, tj. ok. 3, 4 miesięcy, brałam leki psychotropowe przepisywane przez neurologa czy lekarza rodzinnego. Około 3 tygodni temu, po mojej pierwszej wizycie u psychiatry i stwierdzeniu zaburzeń lekowych, otrzymałam kolejne leki. Tydzień później dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Jest to moje pierwsze dziecko. Po tej informacji momentalnie sama odstawiłam leki i udałam się do ginekologa. Ten lekarz zalecił mi skonsultowanie stanu zdrowia i konieczności brania leków u psychiatry. Niestety, możliwa wizyta to początek marca. Czuję się różnie, a musiałam wrócić do pracy. Mam zawroty głowy oraz bóle. Jest troszkę lepiej niż przed wiadomością o ciąży, ale myślę, że to dla tego, iż staram się wmawiać sobie, że wszystko będzie OK. Proszę o pomoc. Co z lekami i czy są jakieś substytuty, które by nie zagrażały maleństwu. Jak sobie/nam :) pomóc? Pozdrawiam serdecznie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nerwica a założenie rodziny

Mam 42 lata, mam nerwicę na punkcie seksu. Mam obecnie mocne leki antydepresyjne (lek uspokajający z grupy barbituranów). Czy jest możliwe, aby jakaś kobieta zaakceptowała moje obawy przed stosunkiem? Czy można wyleczyć się z tego?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam duży strach w sobie, najgorzej jest nocą, nie mogę spać i boję się ciemności

Mam problem ze spaniem. Strach i lęki, kiedy robi się ciemno, uciski na gardło. Nie wiem już, co robić...
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czuję się zagubiony

Witam. Mam 16 lat i mam problem. Otóż jakiś czas temu zauważyłem, że czuję się zagubiony, nie wiem, co robię, idę gdzieś i zastanawiam się, czy to naprawdę się dzieje, czy mi się to nie śni. Mam zmienne nastroje, jestem nerwowy od tego czasu. Proszę o jak najszybsza pomoc.

Co mi jest? Mam lęki w sklepie i czuję, że ludzie mnie obgadują

Dzień dobry:) Mam pewien problem. W szkole mam 4 najlepsze kumpele:) od bardzo dawna. Zawsze jak mam iść gdzieś bez nich, np. do sklepiku, na salę czy łazienki, po prostu się boję. I tak jest zawsze, chyba po prostu jestem...

Dzień dobry:) Mam pewien problem. W szkole mam 4 najlepsze kumpele:) od bardzo dawna. Zawsze jak mam iść gdzieś bez nich, np. do sklepiku, na salę czy łazienki, po prostu się boję. I tak jest zawsze, chyba po prostu jestem od nich uzależniona. W domu jak jestem sama, a tak jest często, bo jestem jedynaczką, a rodzice pracują, nie mam żadnych problemów. Do sklepu mogę iść i jest OK. Radzę sobie dobrze. Tylko jak mam iść do większego, bardziej zaludnionego miejsca sama, po prostu łapie mnie lęk. Co robić w tej sytuacji? Jak w tym miejscu są moi znajomi, to wszystko jest dobrze:) a jeśli wrodzy, to już zaczyna się problem. Tak samo często mam wrażenie, że ktoś mnie obgaduje:( Nie wiem dlaczego. Że śmieje się ze mnie:( wiem, że to czasem tylko moja wyobraźnia. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Czy to tylko nerwica, czy coś gorszego? Co mi jest?

Witam, mam 20 lat, nie wiem, jak zacząć. Zacznę od tego, że strasznie się boję, że mam jakieś początki choroby psychicznej, a dokładniej schizofrenii. Bardzo boję się tej choroby. Boję się, że zacznę słyszeć głosy, mieć urojenia i zacznę...

Witam, mam 20 lat, nie wiem, jak zacząć. Zacznę od tego, że strasznie się boję, że mam jakieś początki choroby psychicznej, a dokładniej schizofrenii. Bardzo boję się tej choroby. Boję się, że zacznę słyszeć głosy, mieć urojenia i zacznę myśleć, że ktoś mnie śledzi albo zacznę odczuwać zapachy, których nie ma, tak jak mają ludzie ze schizofrenią, że stracę nad sobą kontrolę i będę mogła zrobić komuś bliskiemu krzywdę, że stracę świadomość, nie będę poznawała bliskich, w końcu wszystko, na czym mi zależy (rodzina, przyjaciele, chłopak) i co kocham, stracę, lądując w szpitalu psychiatrycznym, i będę cały czas na lekach, i nie będę potrafiła normalnie żyć. W głowie mam same czarne scenariusze. Czasami ten lęk jest tak silny, że czuję jakbym zaraz miała zwariować, zacząć krzyczeć i wszystkich przestraszę, co spowoduje, że bliscy nabiorą do mnie dystansu. Taki lęk odczuwam od ok. 5 mies., czasem jest mocniejszy, a czasem słabszy. Przez ten lęk cały czas siebie obserwuję, czy moje zadnia są sensowne, czy reaguję normalnie i czy ogólnie zachowuję się i myślę normalnie. Moje inne objawy to: czasami czuję gorąco za uszami, drętwieją mi opuszki palców u dłoni, ale to rzadko, uczucie takiego jakby zatykania w gardle, a bardziej w tchawicy, ale mogę oddychać normalnie, tylko boje się, jak mnie to łapie, że zaraz się uduszę, uczucie odrealnienia, ale nie takie silne, wali i czasami szarpie mi serce, czasami mam wrażenie, że nie bije, jak czuję lęk, to ściska mi żołądek, jest mi tak "ciężko" w klatce piersiowej, przygnębienie co jakiś czas, a także rozdrażnienie, częste budzenie się w nocy. Nie mam pojęcia dlaczego tak mam, czemu mnie dopada taki lęk, jestem osobą zadowoloną z życia, mam bardzo dobry kontakt z mamą (wie, co czuję i mnie wspiera, pociesza, tak samo jak mój chłopak), nigdy nie miałam traumatycznych przeżyć. Jako dziecko byłam bardzo żywa i wesoła, po prostu "to" dopadło mnie tak nagle, ten lęk i niepokój. Może to od tego, że od ok. roku miałam trochę stresu związanego z maturą, prawem jazdy, skończeniem szkoły, jednak wszystko zakończyło się sukcesem - dobrze zdałam maturę, zdałam prawo jazdy, skończyłam szkołę, dostałam się na studia. Niestety, od ok. ponad 2 lat z małymi przerwami jest trochę gorsza sytuacja materialna w domu, przez co rodzice się kłócą (tata wyjeżdża za granicę i po krótkim czasie wraca do Polski, ponieważ nie ma pracy, przez co każdy jego telefon do domu, gdy był za granicą był stresujący, ponieważ nie było wiadomo czego się spodziewać). Dodam, że u mnie w rodzinie nigdy nie było chorób psychicznych, jedynie ciocia ok. 10 lat temu przeżyła silną depresję z powodu bardzo silnych negatywnych przeżyć, teraz musi brać leki do końca życia (podejrzewano u niej schizofrenieę, więc możne dlatego zaczęłam tak bać się tej choroby), nigdy nie byłam podatna na żadne depresje, zawsze byłam wesoła, traktowałam wszystko z przymrożeniem oka, jestem spokojna, otwarta na świat, dogaduje się z rówieśnikami, mam przyjaciół, nie jestem agresywna, nie byłabym w stanie kogoś skrzywdzić, nienawidzę przemocy. Nie wiem skąd u mnie lęk przed zrobieniem komuś bliskiemu krzywdy. Zauważam także, że nie mogę oglądać horrorów ani innych filmów i programów, gdzie występuje przemoc, krew, bo wtedy zaczyna działać moja wyobraźnia i zaczynam się bać, że utracę nad sobą kontrolę, zwariuję i wtedy serce mi wali, gorąco mi. Dodam, że mam dosyć bujną wyobraźnię, jestem wrażliwa na ludzkie ciernienie, potrafię postawić się na miejscu kogoś, kto cierpi, kto ma problemy, np. jak gdzieś wybuchnie pożar, to zaraz sobie wyobrażam, jak bym się czuła, gdyby to mnie spotkało. Byłam u psychiatry, bo naprawdę przestraszyłam się, że to choroba psychiczna, ale psychiatra zapewniła mnie, że to objawy typowo nerwicowe (zaburzenia na tle nerwicowym), że to na pewno nie schizofrenia ani jej początki, i doradziła mi psychoterapię. Jednak i tak jakoś nie potrafię sobie przetłumaczyć, że to tylko nerwica, i cały czas bardzo boję się, że to schizofrenia i niedługo stracę świadomość, cały czas siebie obserwuje. To jest strasznie męczące dla mnie, czasami mam lepsze dni, gdy czuję się normalnie i myślę, że już mi przeszło, lęk jednak potem wraca i czuję się bezradna, zdołowana, ale zaraz odganiam negatywne myśli, nigdy nie dałam "ponieść się" lękowi, panuję nad nim, w środku wiem, że zaraz minie, że będzie lepiej. Moje pytanie to - czy to tylko nerwica, czy coś gorszego? Co mi jest? Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Lęk przed kobietami i seksem z nimi

Od poł roku nie miałem stosunku z kobietą. Czy jest to normalne? Ja się po prostu boję kobiet. Dostałem lek przeciwdepresyjny i przeciwlękowy, ale nie szukam partnerki. Leki mi nie pomogają. Chcę założyć rodzinę, a z drugiej srony jest mi dobrze...

Od poł roku nie miałem stosunku z kobietą. Czy jest to normalne? Ja się po prostu boję kobiet. Dostałem lek przeciwdepresyjny i przeciwlękowy, ale nie szukam partnerki. Leki mi nie pomogają. Chcę założyć rodzinę, a z drugiej srony jest mi dobrze samemu, po prostu jestem na roztaju dróg. Jestem mężczyzną, a nie potrafię wybrać partnerki. Za dużo rozmyślam, za dużo wiem o swojej chorobie, za dużo osób podpowiada mi, jak żyć. Oszukuję siebie. Dla mnie jest to ciągła ucieczka przed kobietami. Mogę być z nimi towarzysko, a jak dochodzi do seksu, to w ogóle chcę uciec. Proszę o odpoowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Co mi dolega? Czy coś ze mną nie tak?

Witam! Mam problem. Nie wiem, co mi dolega, więc postanowiłem zasięgnąć porady. Otóż od pewnego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Dziewczyny zawsze ze mną rozmawiają, bardzo mnie lubią. Wszystko jak na razie było w porządku. W przeszłości miałem...

Witam! Mam problem. Nie wiem, co mi dolega, więc postanowiłem zasięgnąć porady. Otóż od pewnego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Dziewczyny zawsze ze mną rozmawiają, bardzo mnie lubią. Wszystko jak na razie było w porządku. W przeszłości miałem coś takiego, że bałem się różnych rzeczy, nie mogłem spać, bo czymś się zamartwiałem itp. Na przykład mimo że miałem spakowany plecak i wszystko umiałem, to sprawdzałem często nawet po 30 razy, czy aby na pewno. A gdy tamto przeszło, szczególnie dbałem o swoją higienę, np. kilkadziesiąt razy dziennie myłem ręce. Gdy to wszystko się skończyło, minęło jakieś 3 lata, napotkało mnie coś równie dziwnego. Mianowicie gdy widziałem kogoś z rodziny, w myślach pojawiały mi się myśli o seksie. Próbowałem o nich odbiec na siłę, ale nic nie skutkowało. Wręcz coraz bardziej się ponaglało i nie dawało mi spokoju. Teraz mam wyrzuty sumienia. Po prostu bezsilny płakałem, myśląc, że jest ze mną coś nie tak. Nachodzi mnie lęk, czy mógłbym kogoś skrzywdzić, czy coś takiego, choć w rzeczywistości jestem spokojny i ułożony i nigdy bym nikomu nic nie zrobił. Nawet nie wspominam o sekcie, mimo iż jestem w wieku dojrzewania. Mam niecałe 16 lat. Bardzo bym prosił o radę, co mi dolega??? Co to było??? Czy da się o tym jakoś zapomnieć???

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Niekontrolowany strach. Jak go wyłączyć?

Witam, jestem mężczyzną, wiek 22 lata. Od jakiegoś czasu przeżywam niekontrolowany strach, który ogarnia mnie i z którym nie potrafię sobie poradzić. Chodzi o pewną kwestię między mną a partnerką, o którą się boję, a przez właśnie ten strach...

Witam, jestem mężczyzną, wiek 22 lata. Od jakiegoś czasu przeżywam niekontrolowany strach, który ogarnia mnie i z którym nie potrafię sobie poradzić. Chodzi o pewną kwestię między mną a partnerką, o którą się boję, a przez właśnie ten strach ta kwestia się spełnia i na swój sposób zawodzę ją. I mimo że Jej to nie przeszkadza, ja cały czas wmawiam sobie, że to ogromny problem, że mnie w końcu przez to zostawi, wszystko nakręca sam w sobie strach, jest powodem problemu i powoduje powikłania - czasem całodzienne myślenie o problemie. Jak mam sobie wytłumaczyć, że wszystko jest OK, i że nie mam się czego bać? Jak go wyłączyć?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Czy dziurawiec może powodować niepokój wewnętrzny?

Dzień dobry! Jestem od listopada pod opieką neurologa względem nerwicy lękowej. Brałam różne lekarstwa, ale zamiast mi pomóc, tylko powodowały skutki uboczne, np. trzęsłam się, kręciło mi się w głowie i miałam arytmię serca. Od 3 tygodni nie biorę żadnego...

Dzień dobry!

Jestem od listopada pod opieką neurologa względem nerwicy lękowej. Brałam różne lekarstwa, ale zamiast mi pomóc, tylko powodowały skutki uboczne, np. trzęsłam się, kręciło mi się w głowie i miałam arytmię serca. Od 3 tygodni nie biorę żadnego chemicznego lekarstwa, tylko Baldrian. Teraz będąc u neurologa, dostałam dziurawiec i biorąc go przez tydzień, niestety, zauważyłam, że zamiast mnie uspokajać, powoduje wewnętrzny niepokój, i dostałam przy tym jeszcze swędzenia skóry. Chciałam zapytać, czy taka reakcja odwrotna jest możliwa, jeżeli to zioło właśnie stosuje się przy takich dolegliwościach, jakie ja mam, a u mnie przynosi odwrotny skutek? Proszę mi poradzić, co powinnam w takim wypadku zrobić?

Pozdrawiam bardzo serdecznie i czekam na odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty