Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Obawy o zdrowie narzeczonego

Witam. Mój narzeczony ma 28 lat. Od wielu lat choruje na łuszczycę i łupież pstry. Dodatkowo jest dość otyłym mężczyzną i prowadzi siedzący tryb życia (pracuje przy komputerze, wraca późno do domu i jest zmęczony jakąkolwiek aktywnością). Jest kilka spraw,...

Witam. Mój narzeczony ma 28 lat. Od wielu lat choruje na łuszczycę i łupież pstry. Dodatkowo jest dość otyłym mężczyzną i prowadzi siedzący tryb życia (pracuje przy komputerze, wraca późno do domu i jest zmęczony jakąkolwiek aktywnością). Jest kilka spraw, które bardzo mnie martwią w związku z Jego zdrowiem. Przeszedł w życiu swoje (śmierć taty) i jest człowiekiem wrażliwym, szybko denerwującym się. A każde nerwy odbijają się na Jego zdrowiu (pojawia się więcej zmian łuszczycowych). Kolejną sprawą jest to, że strasznie się poci, wystarczy że się przytuli do mnie, odrazu jest 'mokry'. O spaniu pod jedną kołdrą nie ma mowy, bo przez to nie mógłby zasnąć (co już przeszliśmy). A pocenie się z kolei wpływa na łupież. Bo jak wiadomo grzybki lubią wilgotne środowisko. J. bierze dużo lekarstw zapisanych przez lekarza, który w związku z Jego otyłością kazał wykluczyć Mu potrawy ciężkie, tłuste, nasycone tłuszczem - przez pewien czas stosował się, odstawił soki z cukrem, energy drinki, ale potrawy gotowane przez mamę wiadomo jakie są... a także jakie są ich ilości i godziny spożywania posiłku ostatniego, kiedy wraca do domu o 19. Dieta nie wchodzi w grę, bo nie mógłby jeść co 3 h ze względu na pracę, w której ma tylko jedną przerwę. Staram się dbać o niego, 'krzyczę', kiedy sięgał ostatnio po energy drinki, kiedy je 3 kebaby w tygodniu lub za często chce odwiedzać Mc Donalda... Boję się, że przez to wszystko obniżyła mu się chęć na seks. Mieliśmy ostatnio problemy z Jego erekcją, i to dość poważne - nie wykluczam także, że problem jest we mnie - jestem zbyt podniecona, nie ma tarcia...  J. ma nerwową pracę, zastanawiam się jak Mu pomóc, aby trochę Go ożywić, aby zniknęły problemy z erekcją, aby nabrał sił na aktywność i więcej ruchu. Proszę o porady.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nerwica wegetatywna i napady duszności

Mam taki problem. Od pewnego czasu, przeważnie wieczorem, dostaję ostrych napadów duszności. Kilka razy interweniowało pogotowie. Lekarze na początku podejrzewali astmę oskrzelową, jednakże potem stwierdzili nerwicę wegetatywną. Dali mi skierowanie do psychologa. A ja boję zostać się sam w domu,...

Mam taki problem. Od pewnego czasu, przeważnie wieczorem, dostaję ostrych napadów duszności. Kilka razy interweniowało pogotowie. Lekarze na początku podejrzewali astmę oskrzelową, jednakże potem stwierdzili nerwicę wegetatywną. Dali mi skierowanie do psychologa. A ja boję zostać się sam w domu, gdy mam te duszności, boję się, że umrę. Boję się nawet podjąć pracę. Gorąco proszę o radę.

Nerwica czy depresja?

Witam, nie wiem jak zacząć opisywać moje dolegliwości. Ale po kolei. Wszystko zaczęło się w kwietniu ubiegłego roku, kiedy to po dość dobrej imprezie alkoholowej u znajomych zaczął boleć mnie żołądek i inne problemy z brzuchem się pojawiły. Pomyślałem, że...

Witam, nie wiem jak zacząć opisywać moje dolegliwości. Ale po kolei. Wszystko zaczęło się w kwietniu ubiegłego roku, kiedy to po dość dobrej imprezie alkoholowej u znajomych zaczął boleć mnie żołądek i inne problemy z brzuchem się pojawiły. Pomyślałem, że to przez alkohol, jednak po paru dniach było coraz gorzej. Poszedłem do lekarza, który przepisał lek na żołądek i odesłał do domu. Problemy jednak się nie skończyły. Po paru dniach udałem się ponownie do lekarza, innego, który stwierdził, że żołądek jest opuszczony i bolesna jest uciskowo trzustka. Dostałem reklamówkę leków. Zacząłem przyjmować leki. Po miesiącu było troszkę lepiej od strony brzucha, ale doszły zawroty głowy, bóle pleców i karku nie sypiałem po nocach, budziłem się nad ranem i nie mogłem zasnąć, za to w dzień byłem bardzo śpiący. Znów do lekarza tym razem do reumatologa, który zrobił badanie doplerowskie tętnic szyjnych i stwierdził, że jedna z tętnic przepuszcza mniej krwi dostałem lek na krążenie i kazał zrobić RTG odcinka szyjnego. Tak też zrobiłem. Okazało się, że nic szczególnego nie widać. I tak zaczęła się bieganina od lekarza do lekarza. Następny był neurolog, który po badaniu stwierdził, że to coś nie tak jest z nerwami, dostałem znów lek przeciwdepresyjny, benzodiazepinę i neuroleptyk. Jak mnie zapewnił, po 2 tygodniach będzie lepiej. Było trochę lepiej, jednak po miesiącu wszystko wróciło. Doszły nowe objawy, uczucie kołatania serca, duszności w klatce; w jednym momencie nie mogłem już oddychać normalnie. Czułem, że coś mnie ściska, tylko nie wiedziałem co. Doszły lęki przed tym, że to już koniec, że nikt nie pomoże. Dostałem od znajomego numer do psychiatry. Zwiększył mi dawki leków, które uprzednio dostałem od neurologa. I niby było lepiej, ale ciągłe coś mnie bolało. Leki po miesiącu jakby przestały działać. Poszedłem ponownie do psychiatry, który zmienił lek przeciwdepresyjny na inny, kazał czekać 2 tygodnie. 2 tygodnie czekania, a poprawy nie było, tylko lepiej spałem. Udałem się do innego psychiatry, który zmienił leki na inne. Biorę te leki do dzisiaj, tzn. około 3 miesiące, mało neuroleptyku, do tego przeciwdepresyjny na noc i po 10 mg na noc i rano leku stabilizującego krążenie. Czuję się niby OK, ze strony psychicznej nie mam lęków, staram się pracować jak mogę. Od strony somatycznej dokuczają mi bóle oczu, jakbym miał większe ciśnienie w oku, do tego bóle pleców i karku i straszne chrupanie w kręgosłupie, jakby mi się łamał. To jest aż niemiłe. Byłem parę razy na masażu. Masażystka stwierdziła, że nie masowała jeszcze tak spiętych mięśni. Teraz nie wiem, co robić. Ganiać jeszcze do okulisty, że bolą mnie oczy?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Jak poradzić sobie z nerwicą wegetatywną?

Witam, Chciałam się dowiedziec jak radzić sobie z nerwicą wegetatywną? Jak poradzić sobie z napięciem i stresem?

Co mam zrobić? Jak się przed nim obronić?

Sprawa wygląda tak: mam 15 lat i mam problem z pewnym kolegą. Chodzę z nim do klasy i strasznie mi dokucza. Nie tylko mnie, również i mojej przyjaciółce. Na przykład: lekcja matematyki, siedzę w pierwszej ławce z moją przyjaciółką, a...

Sprawa wygląda tak: mam 15 lat i mam problem z pewnym kolegą. Chodzę z nim do klasy i strasznie mi dokucza. Nie tylko mnie, również i mojej przyjaciółce. Na przykład: lekcja matematyki, siedzę w pierwszej ławce z moją przyjaciółką, a kolega "tyran" krzyczy do nas, żebyśmy się przesunęły i dały mu zobaczyć tablicę, jakby wielkim problemem było dla niego przesiąść się do innej ławki, z której miałby lepszą widoczność. W takiej sytuacji użył słów jak: "Odchylcie się, bo wam łby poobcinam! Zaraz przyjdę i je wam skrócę!" (nauczycielka nie zareagowała. Jak zwróciłam tyranowi uwagę, to powiedziała, żebyśmy się nie kłócili). Boję się... schodzę mu z drogi, nie wiem, jak reagować. Jest bardzo silny i kiedy stałam pod klasą na przerwie, popchnął mnie tak, że się przewróciłam i miałam zbite kolana. Dziś, idąc ze szkoły (śnieg już topnieje), rzucił nim w moją głowę... (pisząc to teraz, czuję silny ból), a ja odwróciłam się do niego i nie wiedziałam, co zrobić, co powiedzieć. Czytałam tyle książek o asertywności, a to i tak nic nie dało! Nauczyciele w ogóle nic nie wskórają, ponieważ nawet do nich się okropnie odnosi… pewnie myślą "już niedługo koniec roku, już niedługo sobie pójdzie". Ale co w tym czasie może się jeszcze stać? To jest przerażające... rozmawiałam o tym z rodzicami, ale oni od razu chcieli z nim rozmawiać, tego bym nie chciała (w moim środowisku uszłabym za osobę, która skarży, a nie próbuje się obronić dzięki pomocy rodziców). Błagam o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Joanna Żur-Teper
Mgr Joanna Żur-Teper

Jak sobie radzić z zaburzeniami lękowymi z napadami lęku?

Witam, od miesiąca mam wizje, że np. kąpiąc się pod prysznicem naraz pojawia się wizja jak duszę się wężem z prysznica albo jak wiszę na sznurze. Ostatnio nawet w sklepie, jadąc schodami, pokazała mi się myśl, że mogłabym skoczyć z...

Witam, od miesiąca mam wizje, że np. kąpiąc się pod prysznicem naraz pojawia się wizja jak duszę się wężem z prysznica albo jak wiszę na sznurze. Ostatnio nawet w sklepie, jadąc schodami, pokazała mi się myśl, że mogłabym skoczyć z tej wysokości albo że zaraz wstanę i się zabiję. Męczy mnie już to i nawet czasami mam myśli, że po co ja mam żyć, czy to są już myśli samobójcze? Obecnie jestem na paroksetynie od tygodnia, ale wyczytałam w wikipedii: Z początkiem roku 2007 pojawiły się doniesienia o manipulacjach producenta leku, które miały potwierdzić jego skuteczność, mimo udokumentowanych związków między przyjmowaniem leków a skłonnościami do aktów samobójczych. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy można wyleczyć ataki paniki?

Witam! Wszystko zaczęło się wieczorem w pracy. Najpierw czułem lekki ból lewej reki co trochę mnie zaniepokoiło. Po jakimś czasie zrobiło mi się słabo, więc usiadłem i wtedy się zaczęło. Praktycznie obie ręce miałem jak sparaliżowane, palce sztywne i ściągnięte...

Witam! Wszystko zaczęło się wieczorem w pracy. Najpierw czułem lekki ból lewej reki co trochę mnie zaniepokoiło. Po jakimś czasie zrobiło mi się słabo, więc usiadłem i wtedy się zaczęło. Praktycznie obie ręce miałem jak sparaliżowane, palce sztywne i ściągnięte razem, trzęsło mną na wszystkie strony, oddech bardzo szybki a na koniec problemy z mową. Wezwane pogotowie zabrało mnie do szpitala, gdzie po badaniach zdiagnozowano Panic Attack. Nie wiem co powinienem zrobić? Czy podjąć jakieś leczenie? W ostatnich latach miałem poważne problemy rodzinne, najpierw wypadek, a potem próba samobójcza syna. Mam problemy ze spaniem i częste uczucie niepokoju.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Zaburzenia lękowe czy nie......

Witam, jestem kobietą, mam 23 lata, męczą mnie objawy, takie jak pocenie się stóp i dłoni, drżenie rak, ciągły niepokój. Rano, gdy mam wstać, robię to z wielkim trudem, z zaśnięciem jest podobnie, ciągle myślę o tym, co mi jest...

Witam, jestem kobietą, mam 23 lata, męczą mnie objawy, takie jak pocenie się stóp i dłoni, drżenie rak, ciągły niepokój. Rano, gdy mam wstać, robię to z wielkim trudem, z zaśnięciem jest podobnie, ciągle myślę o tym, co mi jest i że już nie daję rady. Wszystko co lubiłam, teraz się dla mnie już tak nie liczy, bardzo się zmieniłam, czasem mam szumy w uszach, moje źrenice są jakieś duże, aż ludzie nieraz się śmieją. Miewam także ataki dziwne, jak by wszystko się we mnie w środku trzęsło i w głowie kręciło, sama nie wiem... Bolą mnie oczy, jak by były zmęczone. Przykładowo, jak jestem w supermarkecie, to denerwują mnie te mocne światła, jak spojrzę gdzieś dalej, to widzę jak by za mgłą, ale nie zawsze. Wszystko to się zaczęło od tego, jak moja babcia zachorowała na raka. Mieszkałam z nią i pomagałam, patrzałam jak cierpi, dzień w dzień, głowa mnie bolała, przykro mi było, ale nie pokazywałam tego… W grudniu odeszła, a ja zostałam sama... Morfologia, mocz super, OB też, cukier i cholesterol też; lekarz powiedział, że to brak magnezu. Na razie biorę go. Laryngolog też OK. Z góry dziękuję za odpowiedź, pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czynniki biologiczne w powstawaniu nerwicy. Jak rozmawiać o nerwicy z rodziną?

Mam 32 lata, od kilkunastu lat cierpię na nerwice lękową (lęk społeczny). Od paru lat wiem, że to nerwica, a od ponad dwóch lat chodzę na terapię. Przed dwoma laty przeszłam dwumiesięczną terapię grupową, potem próbowałam terapii poznawczo-behawioralnej – terapeutka...

Mam 32 lata, od kilkunastu lat cierpię na nerwice lękową (lęk społeczny). Od paru lat wiem, że to nerwica, a od ponad dwóch lat chodzę na terapię. Przed dwoma laty przeszłam dwumiesięczną terapię grupową, potem próbowałam terapii poznawczo-behawioralnej – terapeutka odesłała mnie do psychiatry po leki. Zażywałam różne przez 2 lata. Obecnie korzystam z terapii psychodynamicznej. Chciałam spytać o rolę czynników biologicznych w powstawaniu nerwicy, jak duża jest ta rola, czy decydująca??? Jaki sens mają argumenty mówiące o tym, że skoro te czynniki odgrywają rolę w powstawaniu nerwicy, to trzeba ją leczyć, nie terapią, tylko hamując funkcję wydzielania jakichś substancji, czy naprawiając jakieś nieprawidłowości w budowie i funkcjonowaniu mózgu, układu nerwowego czy innych układów? Takich argumentów używa moja rodzina. Na zaradzenie moim napięciom natury psychicznej proponowana mi jest np. nospa!!! Podczas gdy nawet lekarz i psychoterapeuta stwierdził, że w moim przypadku nie ma większego sensu zażywanie leków psychotropowych, bo niewiele pomagają. Rodzina wysyła mnie do endokrynologa, neurologa, a nawet na scyntygrafię mózgu (pod wpływem lektury: Daniel G Amen, Lisa C. Routh "Leczenie lęków i depresji"). Wierzą, że medycyna „idzie naprzód” i w niedługim czasie pojawią się nowoczesne(!!!), w przeciwieństwie do znachorskiej i „nienaukowej” psychoterapii, metody leczenia problemów natury psychicznej. Jakich użyć argumentów, w jaki sposób przekonać bliskich, że nerwica to „choroba” emocji i nie da się jej wyleczyć cudownymi lekami, operacjami i podobnymi zabiegami? A może to ja nie mam racji?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Lęk i nerwica. Czy coś innego to powoduje u mnie?

Mam taki problem z poceniem się, że przy najmniejszych sytuacjach stresowych zaczyna się dosłownie lać ze mnie: z głowy najbardziej, po plecach, po nogach. Ale nawet nie w sytuacjach stresowych to występuje. Siedzę spokojnie i nagle dostaję ataku takiego gorąca,...

Mam taki problem z poceniem się, że przy najmniejszych sytuacjach stresowych zaczyna się dosłownie lać ze mnie: z głowy najbardziej, po plecach, po nogach. Ale nawet nie w sytuacjach stresowych to występuje. Siedzę spokojnie i nagle dostaję ataku takiego gorąca, zaczyna się lać ze mnie (choć to rzadko się zdarza). Często gęsto też, jeśli wchodzę do sklepu, poczty i stoję w kolejce, i zacznę się stresować, to robi mi się gorąco i czuję, że pot zalewa czolo :/ Dodam, że nie jestem chory na tarczycę czy też cukrzycę. A znowu gdy biegam i chcę się spocić, to przez pierwsze 10 minut nie leje się ze mnie ani kropelka. Dopiero później jest normalnie. To też nie zawsze się zdarza, ale zdarza. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam duży strach w sobie, najgorzej jest nocą, nie mogę spać i boję się ciemności

Mam problem ze spaniem. Strach i lęki, kiedy robi się ciemno, uciski na gardło. Nie wiem już, co robić...
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mi jest? Mam lęki w sklepie i czuję, że ludzie mnie obgadują

Dzień dobry:) Mam pewien problem. W szkole mam 4 najlepsze kumpele:) od bardzo dawna. Zawsze jak mam iść gdzieś bez nich, np. do sklepiku, na salę czy łazienki, po prostu się boję. I tak jest zawsze, chyba po prostu jestem...

Dzień dobry:) Mam pewien problem. W szkole mam 4 najlepsze kumpele:) od bardzo dawna. Zawsze jak mam iść gdzieś bez nich, np. do sklepiku, na salę czy łazienki, po prostu się boję. I tak jest zawsze, chyba po prostu jestem od nich uzależniona. W domu jak jestem sama, a tak jest często, bo jestem jedynaczką, a rodzice pracują, nie mam żadnych problemów. Do sklepu mogę iść i jest OK. Radzę sobie dobrze. Tylko jak mam iść do większego, bardziej zaludnionego miejsca sama, po prostu łapie mnie lęk. Co robić w tej sytuacji? Jak w tym miejscu są moi znajomi, to wszystko jest dobrze:) a jeśli wrodzy, to już zaczyna się problem. Tak samo często mam wrażenie, że ktoś mnie obgaduje:( Nie wiem dlaczego. Że śmieje się ze mnie:( wiem, że to czasem tylko moja wyobraźnia. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Nie radzę sobie z lękiem - co robić?

Witam. Mój problem polega na tym, że boję się lekarzy i wszystkiego związanego z medycyną. Nie wiem, jak poradzić sobie z tym, ciągle śnią mi się koszmary związane z tym tematem. Najgorsze jest to, że ostatnio byłam z chłopakiem w...

Witam. Mój problem polega na tym, że boję się lekarzy i wszystkiego związanego z medycyną. Nie wiem, jak poradzić sobie z tym, ciągle śnią mi się koszmary związane z tym tematem. Najgorsze jest to, że ostatnio byłam z chłopakiem w przychodni na jego badaniach. Weszłam z nim normalnie, nawet do gabinetu. Usiadłam i czekałam. Był on u kardiologa na badaniu wysiłkowym. Po chwili usłyszałam pykanie od jakiegoś urządzenia i zaczęło mi się robić słabo. Zobaczyła mnie pani, która przeprowadzała badanie, poprosiła mnie o wyjście. Okropnie zaczęłam panikować, popłakałam się i zemdlałam. Na widok zwykłego stetoskopu mdleję. W domu chłopak chciał mi pokazać, że to nic strasznego, ale nie było próby, bym nie zemdlała. W czwartek mam pierwszą od 13 lat wizytę u lekarza, nie wiem, co robić. Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Bertrand Janota
Lek. Bertrand Janota

Co się ze mną dzieje - leki, przywidzenia, brak snu, myśli samobójcze...

Witam, mam 27 lat i od pół roku mam wielkie problemy ze sobą samym: lęki - objawy to strach chodzenia po ulicy i zdawanie się, że każdy coś do mnie mówi i coś ma do mnie; przewidzenia - objawy to...

Witam, mam 27 lat i od pół roku mam wielkie problemy ze sobą samym: lęki - objawy to strach chodzenia po ulicy i zdawanie się, że każdy coś do mnie mówi i coś ma do mnie; przewidzenia - objawy to ciągle widzę małe dziecko, które do mnie macha i się uśmiecha, a jak podchodzę bliżej, okazuje się, że go nie ma; brak snu - raz mogę spać całą noc, ale nie mogę rano wstać, bo ciągle jestem niewyspany, a od pewnego czasu nie mogę spać, bo ciągle w nocy budzi mnie płacz dziecka, którego nie ma; myśli samobójcze - coraz większe, mylę z tym, czy chcę sobie zrobić krzywdę, czy komuś, bo raz jest tak, raz tak. Na początku myślałem, że to depresja, bo mam cały czas złe samopoczucie, brak chęci do robienia różnych rzeczy, wszystko staje się mi obojętne, nic mi się nie chce i do tego jeszcze te bóle głowy i w ogóle. Może mi ktoś pomóc i powiedzieć, co mam zrobić i jak wrócić do normalności?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Czy to tylko nerwica, czy coś gorszego? Co mi jest?

Witam, mam 20 lat, nie wiem, jak zacząć. Zacznę od tego, że strasznie się boję, że mam jakieś początki choroby psychicznej, a dokładniej schizofrenii. Bardzo boję się tej choroby. Boję się, że zacznę słyszeć głosy, mieć urojenia i zacznę...

Witam, mam 20 lat, nie wiem, jak zacząć. Zacznę od tego, że strasznie się boję, że mam jakieś początki choroby psychicznej, a dokładniej schizofrenii. Bardzo boję się tej choroby. Boję się, że zacznę słyszeć głosy, mieć urojenia i zacznę myśleć, że ktoś mnie śledzi albo zacznę odczuwać zapachy, których nie ma, tak jak mają ludzie ze schizofrenią, że stracę nad sobą kontrolę i będę mogła zrobić komuś bliskiemu krzywdę, że stracę świadomość, nie będę poznawała bliskich, w końcu wszystko, na czym mi zależy (rodzina, przyjaciele, chłopak) i co kocham, stracę, lądując w szpitalu psychiatrycznym, i będę cały czas na lekach, i nie będę potrafiła normalnie żyć. W głowie mam same czarne scenariusze. Czasami ten lęk jest tak silny, że czuję jakbym zaraz miała zwariować, zacząć krzyczeć i wszystkich przestraszę, co spowoduje, że bliscy nabiorą do mnie dystansu. Taki lęk odczuwam od ok. 5 mies., czasem jest mocniejszy, a czasem słabszy. Przez ten lęk cały czas siebie obserwuję, czy moje zadnia są sensowne, czy reaguję normalnie i czy ogólnie zachowuję się i myślę normalnie. Moje inne objawy to: czasami czuję gorąco za uszami, drętwieją mi opuszki palców u dłoni, ale to rzadko, uczucie takiego jakby zatykania w gardle, a bardziej w tchawicy, ale mogę oddychać normalnie, tylko boje się, jak mnie to łapie, że zaraz się uduszę, uczucie odrealnienia, ale nie takie silne, wali i czasami szarpie mi serce, czasami mam wrażenie, że nie bije, jak czuję lęk, to ściska mi żołądek, jest mi tak "ciężko" w klatce piersiowej, przygnębienie co jakiś czas, a także rozdrażnienie, częste budzenie się w nocy. Nie mam pojęcia dlaczego tak mam, czemu mnie dopada taki lęk, jestem osobą zadowoloną z życia, mam bardzo dobry kontakt z mamą (wie, co czuję i mnie wspiera, pociesza, tak samo jak mój chłopak), nigdy nie miałam traumatycznych przeżyć. Jako dziecko byłam bardzo żywa i wesoła, po prostu "to" dopadło mnie tak nagle, ten lęk i niepokój. Może to od tego, że od ok. roku miałam trochę stresu związanego z maturą, prawem jazdy, skończeniem szkoły, jednak wszystko zakończyło się sukcesem - dobrze zdałam maturę, zdałam prawo jazdy, skończyłam szkołę, dostałam się na studia. Niestety, od ok. ponad 2 lat z małymi przerwami jest trochę gorsza sytuacja materialna w domu, przez co rodzice się kłócą (tata wyjeżdża za granicę i po krótkim czasie wraca do Polski, ponieważ nie ma pracy, przez co każdy jego telefon do domu, gdy był za granicą był stresujący, ponieważ nie było wiadomo czego się spodziewać). Dodam, że u mnie w rodzinie nigdy nie było chorób psychicznych, jedynie ciocia ok. 10 lat temu przeżyła silną depresję z powodu bardzo silnych negatywnych przeżyć, teraz musi brać leki do końca życia (podejrzewano u niej schizofrenieę, więc możne dlatego zaczęłam tak bać się tej choroby), nigdy nie byłam podatna na żadne depresje, zawsze byłam wesoła, traktowałam wszystko z przymrożeniem oka, jestem spokojna, otwarta na świat, dogaduje się z rówieśnikami, mam przyjaciół, nie jestem agresywna, nie byłabym w stanie kogoś skrzywdzić, nienawidzę przemocy. Nie wiem skąd u mnie lęk przed zrobieniem komuś bliskiemu krzywdy. Zauważam także, że nie mogę oglądać horrorów ani innych filmów i programów, gdzie występuje przemoc, krew, bo wtedy zaczyna działać moja wyobraźnia i zaczynam się bać, że utracę nad sobą kontrolę, zwariuję i wtedy serce mi wali, gorąco mi. Dodam, że mam dosyć bujną wyobraźnię, jestem wrażliwa na ludzkie ciernienie, potrafię postawić się na miejscu kogoś, kto cierpi, kto ma problemy, np. jak gdzieś wybuchnie pożar, to zaraz sobie wyobrażam, jak bym się czuła, gdyby to mnie spotkało. Byłam u psychiatry, bo naprawdę przestraszyłam się, że to choroba psychiczna, ale psychiatra zapewniła mnie, że to objawy typowo nerwicowe (zaburzenia na tle nerwicowym), że to na pewno nie schizofrenia ani jej początki, i doradziła mi psychoterapię. Jednak i tak jakoś nie potrafię sobie przetłumaczyć, że to tylko nerwica, i cały czas bardzo boję się, że to schizofrenia i niedługo stracę świadomość, cały czas siebie obserwuje. To jest strasznie męczące dla mnie, czasami mam lepsze dni, gdy czuję się normalnie i myślę, że już mi przeszło, lęk jednak potem wraca i czuję się bezradna, zdołowana, ale zaraz odganiam negatywne myśli, nigdy nie dałam "ponieść się" lękowi, panuję nad nim, w środku wiem, że zaraz minie, że będzie lepiej. Moje pytanie to - czy to tylko nerwica, czy coś gorszego? Co mi jest? Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam dość życia w lęku i strachu!

Od zawsze towarzyszył mi lęk. W mniejszym lub większym (zazwyczaj) stopniu. 4 lata temu umarł mój ojciec. Mama załamała się i tak naprawdę sama musiałam ją pocieszać i podnosić na duchu. Wcześniej (jakieś 4 lata przed śmiercią taty) przechodziła depresję,...

Od zawsze towarzyszył mi lęk. W mniejszym lub większym (zazwyczaj) stopniu. 4 lata temu umarł mój ojciec. Mama załamała się i tak naprawdę sama musiałam ją pocieszać i podnosić na duchu. Wcześniej (jakieś 4 lata przed śmiercią taty) przechodziła depresję, co też odbiło się na rodzinie. Przeżywałam niesamowity stres związany ze studiowaniem i kosztami związanymi ze studiami (nie miałam pomocy znikąd, sama musiałam zatroszczyć się o pieniądze, nie mogłam liczyć na pomoc mamy, jakiekolwiek wsparcie). Miałam ogromną presję związaną z koniecznością ukończenia szkoły. Jak najszybciej. Teraz z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej. Chodziłam na psychoterapię, ale nie rozwiązała moich głębokich problemów. Uciekam. Boję się. Nie mogę skończyć szkoły. Robię wszystko inne, tylko nie pracę dyplomową. Boję się chodzić na korekty. Unikam promotora. W zeszłym semestrze byłam tylko 3 razy. Do tego strach przed pracą. Zaczynałam pracę, ale zwykle nie pracuję dłużej niż 4 tygodnie. Przerażają mnie konflikty w pracy. Nie potrafię reagować. Znowu stosuję zasadę "słupa soli" i nie robię nic (sytuacje, które mnie dotyczą). Ostatnią pracę rzuciłam. Po prostu nie przyszłam. Wydzwaniali do mnie, a ja patrzyłam tylko na telefon i nie odebrałam. Bałam się. Strasznie mi to przeszkadza. Czuję się jak "dupa wołowa". Kiedyś brałam udział w fajnych warsztatach. Mieliśmy wykłady, a później należało wykonywać pracę praktyczną. Zaczęłam robić i później wyszłam z zajęć. Wcześniej chodziłam na kurs rysunku. Na zajęciach przesiadywałam w toalecie, bo bałam się podejść do asystenta, żeby wytłumaczył mi zadanie. Czy ja się boję oceny? Kiedyś byłam radosną kobietą, a teraz radości doświadczam może 2 dni w miesiącu? Z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Pomocy - mam napady lęku i myśli samobójcze

Mam zaburzenia lękowe z napadami lęku i myśli samobójcze. Czy jest jeszcze dla mnie jakiś ratunek???
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Co mi dolega? Czy to nerwica?

Witam! Wszystko zaczęło się dwa i pół miesiąca temu. Karmiłam synka i nagle zrobiło mi się słabo, serce zaczęło walić jak szalone, ciśnienie skoczyło mi do 200, a do tego ledwo mogłam oddychać. Zadzwoniłam po pogotowie, bo myślałam, że to...

Witam! Wszystko zaczęło się dwa i pół miesiąca temu. Karmiłam synka i nagle zrobiło mi się słabo, serce zaczęło walić jak szalone, ciśnienie skoczyło mi do 200, a do tego ledwo mogłam oddychać. Zadzwoniłam po pogotowie, bo myślałam, że to zawał. Ze szpitala wypuścili mnie po paru godzinach, twierdząc, że to kwas żołądkowy. Nastepnego dnia to samo, i tak jest do dzisiaj. Już nie wiem, co robic, ekg OK, próba wysiłkowa OK, krew OK. Na nic nie mam siły, mogłabym spać całymi dniami. Panicznie boję się zostać sama z dzieckiem w domu, natychmniast mam ataki i jakieś chore myśli, że coś mi się stanie i co z dzieckiem, ma dopiero półtora roku. Dodam, że miszkam w Anglii i dopero po 2 miesiącach chodzenia do lekarza niemal dzień w dzień skierowali mnie na badania (na które muszę czekać aż do kwietnia), a najczęstrzą odpowiedzią jest "my nie wiemy, co ci jest". Proszę o pomoc, nie mogę tak żyć, ból jest nie do wytrzymania, a leki przeciwbólowe pomagają na wszystkie inne bóle z wyjatkiem klatki piersiowej.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mi jest? Mam lęki i problemy ze snem...

Witam, mam 18 lat i jestem uczennicą klasy maturalnej. Na początku lutego trafiłam do szpitala, bo zaczęłam się w szkole dusić. Tak bez powodu brakowało mi powietrza. W szpitalu stwierdzono u mnie nadciśnienie II stopnia, przyspieszony rytm zatokowy przemijający i...

Witam, mam 18 lat i jestem uczennicą klasy maturalnej. Na początku lutego trafiłam do szpitala, bo zaczęłam się w szkole dusić. Tak bez powodu brakowało mi powietrza. W szpitalu stwierdzono u mnie nadciśnienie II stopnia, przyspieszony rytm zatokowy przemijający i nerwicę wegetatywną. W ogóle nie mam pojęcia, co to za nerwica. Dostałam do domu lek przeciw nadciśnieniu, ale mam brać tylko połówkę rano, o ile nie będę mieć niskiego ciśnienia. Ostatnio, gdy poszłam spać, nie umiałam zasnąć, dręczyły mnie różne lęki i obawy, śniło mi się, że jestem w szpitalu, lekarzom nie podobały się wyrażane przeze mnie emocje, do tego śnią mi się różne osoby, które mówią mi, że muszę mieć zwolnienie z wf. do końca roku i że nie będę mogła iść na AWF - a to moje największe marzenie. Raz nie umiałam zasnąć, zaczęło mnie znów dusić i miałam uczucie jakbym spadała gdzieś, powoli, w dół, a na końcu było widać światło. Nie mogłam wydobyć z siebie głosu, żeby ktoś przyszedł do mnie, trwało to parę chwil, ale to było straszne, co ze mną się dzieje. Wszystko mnie denerwuje, nie mogę się skupić na najprostszych rzeczach, ciągle chce mi się płakać, a nie ma konkretnego powodu, na wf. także się szybciej męczę, ale szybko mi to przechodzi. Czasem mam takie chwile załamania, że nie wiem, co mam zrobić. Niecałe 2 lata temu, czy nawet mniej, myślałam nawet, żeby odebrać sobie życie. Ja nie wiem, ile jeszcze wytrzymam. Ile wytrzymam z tym lękiem przed zaśnięciem, że się nie obudzę, to jest straszne...

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Co mi dolega? Czy coś ze mną nie tak?

Witam! Mam problem. Nie wiem, co mi dolega, więc postanowiłem zasięgnąć porady. Otóż od pewnego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Dziewczyny zawsze ze mną rozmawiają, bardzo mnie lubią. Wszystko jak na razie było w porządku. W przeszłości miałem...

Witam! Mam problem. Nie wiem, co mi dolega, więc postanowiłem zasięgnąć porady. Otóż od pewnego czasu dzieje się ze mną coś dziwnego. Dziewczyny zawsze ze mną rozmawiają, bardzo mnie lubią. Wszystko jak na razie było w porządku. W przeszłości miałem coś takiego, że bałem się różnych rzeczy, nie mogłem spać, bo czymś się zamartwiałem itp. Na przykład mimo że miałem spakowany plecak i wszystko umiałem, to sprawdzałem często nawet po 30 razy, czy aby na pewno. A gdy tamto przeszło, szczególnie dbałem o swoją higienę, np. kilkadziesiąt razy dziennie myłem ręce. Gdy to wszystko się skończyło, minęło jakieś 3 lata, napotkało mnie coś równie dziwnego. Mianowicie gdy widziałem kogoś z rodziny, w myślach pojawiały mi się myśli o seksie. Próbowałem o nich odbiec na siłę, ale nic nie skutkowało. Wręcz coraz bardziej się ponaglało i nie dawało mi spokoju. Teraz mam wyrzuty sumienia. Po prostu bezsilny płakałem, myśląc, że jest ze mną coś nie tak. Nachodzi mnie lęk, czy mógłbym kogoś skrzywdzić, czy coś takiego, choć w rzeczywistości jestem spokojny i ułożony i nigdy bym nikomu nic nie zrobił. Nawet nie wspominam o sekcie, mimo iż jestem w wieku dojrzewania. Mam niecałe 16 lat. Bardzo bym prosił o radę, co mi dolega??? Co to było??? Czy da się o tym jakoś zapomnieć???

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki
Patronaty