Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Nerwica: Pytania do specjalistów

Nie wiem, co się ze mną dzieje...

Dzień dobry. Od jakiegoś czasu mam kłopoty z zasypianiem, denerwuję się, nie mogę złapać powietrza (choruje na astmę). Biorę różnego rodzaju leki nasenne (ziołowe), ale nie ma żadnej poprawy. Towarzyszy mi przy tym suchość w ustach. Boję się także sama...

Dzień dobry. Od jakiegoś czasu mam kłopoty z zasypianiem, denerwuję się, nie mogę złapać powietrza (choruje na astmę). Biorę różnego rodzaju leki nasenne (ziołowe), ale nie ma żadnej poprawy. Towarzyszy mi przy tym suchość w ustach. Boję się także sama wychodzić na dwór, nawet do pobliskiego sklepu. Od jakiegoś czasu także mam kompletny brak apetytu. Byłam u psychiatry w Poradni Zdrowia Psychicznego, ale jedyna pomoc to zapisanie mi leku przeciwlękowego 1,0, po którym bardzo źe się czułam. Został mi zmniejszony na 0,50. Jest ze mną coraz gorzej. Bardzo proszę o pomoc, co dalej mam ze sobą robić...

Boję się tego slowa... samobójstwo...

Czy w nerwicy może występować lęk przed samobójstwem? Czy natrętne myśli mogą dotyczyć myśli samobójczych? Ja boję się tego słowa "samobójstwo". Wszystko zaczęło się od tego, że mój kolega popełnił samobójstwo w czerwcu 2009. Ja już leczę się na...

Czy w nerwicy może występować lęk przed samobójstwem? Czy natrętne myśli mogą dotyczyć myśli samobójczych? Ja boję się tego słowa "samobójstwo". Wszystko zaczęło się od tego, że mój kolega popełnił samobójstwo w czerwcu 2009. Ja już leczę się na zaburzenia lękowe od sierpnia 2008, byłam akurat w czasie odstawiania leków, gdy on to zrobił, więc u mnie pojawiła się też myśl, że i ja też mogę tak zrobić, że nie zapanuję nad tym itd.. Wtedy leki zostały zwiększone i było wszystko OK, ale gdy je odstawiłam, wszystko zaczęło wracać, no i znowu myśli o koledze, że to zrobił i że jak mogę znów nad sobą stracić kontrolę i coś narobić. Boję się być nawet sama w domu. Czy samobójstwa są podejmowane świadomie? Czy ludzie, którzy to robią, mają to zaplanowane, czy to jest impuls? Ja nie mam żadnych planów, tylko jakieś wizje, że np. widząc nożyczki mogę sobie nimi coś zrobić, no i od razu jest lęk. Jestem prawie 4 tydzień na paroksetynie, ale objawy dalej są, no i najgorzej jest rano, a wieczorem lepiej. Mam zaburzenia lękowe z napadami lęku, tylko otworze oczy, a te myśli już są, i tak do wieczora.

Czy to depresja i czy powinienem zgłosić się do psychiatry?

Jestem trzydziestoczteroletnim mężczyzną. Od ok. 3 tyg. mam bardzo złe samopoczucie, któremu towarzyszą następujące objawy: uczucie lęku, niepokój. Odczuwam lęk przed przyszłością, chorobą itp.. Często wykonując prostą czynność domową, boję się jej skutków. W związku z tym sprawdzam na przykład...

Jestem trzydziestoczteroletnim mężczyzną. Od ok. 3 tyg. mam bardzo złe samopoczucie, któremu towarzyszą następujące objawy: uczucie lęku, niepokój. Odczuwam lęk przed przyszłością, chorobą itp.. Często wykonując prostą czynność domową, boję się jej skutków. W związku z tym sprawdzam na przykład po kilkanaście razy, czy prawidłowo wyłączyłem gaz. Zdaję sobie sprawę, że jest to bez sensu, lecz nie mogę się przed tym powstrzymać. Boję się tego, co może się wydarzyć. Budzę się bardzo wcześnie rano z uczuciem lęku i nie mogę już zasnąć. Do tego dochodzą jeszcze myśli, czy takie życie ma sens, jednocześnie boję się śmierci. Podobne objawy pojawiają się u mnie okresowo od kilku lat, ale nigdy nie trwały tak długo i z taką siłą. Stan, w którym się znajduję staje się nie do zniesienia i bardzo mnie męczy. Mam uczucie, że lęk zaczyna coraz bardziej kierować moim życiem. Zgłosiłem się do mojego lekarza rodzinnego, przepisał mi lek z grupy benzodiazepin, który jednak niezbyt mi pomaga. Zastanawiam się, czy to przypadkiem nie jest depresja i czy powinienem zgłosić się do jakiegoś specjalisty na przykład psychiatry?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Skąd te myśli? Co mi jest?

Witam. Kilka lat temu pojawiły się u mnie dziwne objawy: strach przed dużym skupiskiem ludzi, ogromny stres przed wystąpieniami publicznymi, strach przed wyjściem w miejsca, gdzie jest większa liczba osób. Ostatnio też pojawiły się u mnie dziwne lęki. W nocy...

Witam. Kilka lat temu pojawiły się u mnie dziwne objawy: strach przed dużym skupiskiem ludzi, ogromny stres przed wystąpieniami publicznymi, strach przed wyjściem w miejsca, gdzie jest większa liczba osób. Ostatnio też pojawiły się u mnie dziwne lęki. W nocy przed snem zaczęły nachodzić mnie różne myśli, a to o chorobie jakiejś, a to strach przed utratą kogoś bliskiego, a to strach przed czekającym mnie chrztem mojego dziecka... (czeka mnie niebawem chrzest mojej 4-miesięcznej córeczki). Strach przed chrztem polega na tym, że panicznie boję się przejścia przez cały kościół - paraliżuje mnie sama myśl o tym, że tyle ludzi będzie patrzeć na mnie... Tak nakręciłam się ostatnio przed snem tymi różnymi myślami, że momentalnie odechciało mi się spać, zaczęłam się cała trząść, nie mogłam się uspokoić i dojść do siebie, zupełnie nie wiedziałam, co się ze mną dzieje, zaczęłam się obawiać, że może tracę już rozum...

Postanowiłam udać się do lekarza psychiatry. Po naświetleniu mu mojego problemu, lekarz stwierdził, że cierpię na zaburzenia lękowe z napadami paniki. Powiedział, że przepisze mi leki dopiero wtedy, gdy skończę karmić piersią, że to jest jedyny powód, dla którego mi leków na razie nie da. Uspokoił mnie też, że po podaniu mi leków te lęki moje miną. Polecił mi także wizytę u psychologa jeszcze. Uspokoiłam się, że nie jest jeszcze ze mną tak źle. Uspokoiła mnie ta wizyta u lekarza. Do czasu... Po około 2 tygodniach od wizyty u lekarza zaczęły nachodzić mnie lęki związane z chorobą psychiczną. Cały czas boję się strasznie, że mogę na jakąś zachorować, nie wiem skąd te myśli się mi nagle pojawiły w głowie... Nie dają mi one normalnie funkcjonować :(:( Codziennie ogarnia mnie strach, że zachoruję na jakąś chorobę psychiczną, zamkną mnie w szpitalu, mąż mnie wtedy zostawi i będę zupełnie sama:(:(

Ostatnio też wcale nie układa mi się w małżeństwie, stale o głupotę jakąś kłócimy się strasznie z mężem, te kłótnie strasznie mnie wykańczają psychicznie, kiedyś po takiej kłótni potrafiłam się nie odzywać do męża po prostu, a teraz? Załamuję się zaraz każdą z nich i reaguję płaczem na każdą... Czuję, że nie daję już rady czasami, nie ogarniam już tego wszystkiego czasem, co się wokół mnie dzieje:(:( W dodatku od niedawna mam huśtawki nastrojów, straszne, zdarza się, że gdy wychodzę z dzieckiem na spacer, chce mi się płakać, bo nachodzą mnie same czarne myśli i to powoduje u mnie taki stan, gdy mąż mi zwróci uwagę w domu czy też któryś z członków rodziny, albo reaguje na to momentalnie złością i krzykiem, albo też zaczynam płakać. Gdy nie radzę sobie ze zrobieniem czegoś przy małej, też zaczynam reagować nerwowo i reaguję momentalnie płaczem. Nie mam ochoty wcale ostatnio oglądać ani tv, ani posprzątać w domu, nawet wykąpać dziecka mi się nie chce nawet już. Wszystko mi staje się obojętne... nie zależy mi, żeby ładnie wyglądać, potrafię chodzić nieuczesana w domu, nie umalowana, co kiedyś dla mnie nie do pomyślenia było... nawet kąpać ostatnio też już nie mam ochoty się... Wszystko widzę w czarnych barwach, obojętna się na wszystko robię, mam też strasznie obniżone poczucie własnej wartości.

Gdziekolwiek wyjdę i gdy ktoś na mnie spojrzy wydaje mi się zaraz, że zaraz wyśmieje mój ubiór lub mnie... Gdy idę z dzieckiem na spacer też wydaje mi się, że ludzie, którzy mnie mijają, za chwilę wyśmieją mnie i będą komentować na ulicy mój ubiór, wózek, jaki kupiłam dziecku itp... Do tego zrobiłam się strasznie nerwowa, byle głupota wyprowadza mnie z równowagi i to do takiego stopnia, że jak mnie coś zdenerwuje, to momentalnie płaczę i cała się trzęsę ze złości - rozdygotana aż jestem... Na rzeczy, na które kiedyś nerwowo nie reagowałam, które były mi obojętne, teraz bardzo nerwowo reaguję - trzęsąc się właśnie cała i reagując płaczem... Dodam jeszcze na koniec, że pojawiły się u mnie od paru dni bóle serca i zawroty głowy, a także brak apetytu... Co mi jest??? Czemu tak nerwowo reaguję na wszystko i skąd te myśli na temat choroby psychicznej? Czy nie dopadła mnie czasem depresja? :(:( Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Lęk przed wychodzeniem z domu

Mam 29 lat, jestem kobietą. Moja rodzina to dwójka dzieci i mój partner. Jedno z dzieci jest z wcześniejszego związku. Mieszkamy w Anglii, ja pracuję tylko jeden dzień w tygodniu. Oprócz depresji, którą u mnie stwierdzono, odczuwam paniczny strach przed...

Mam 29 lat, jestem kobietą. Moja rodzina to dwójka dzieci i mój partner. Jedno z dzieci jest z wcześniejszego związku. Mieszkamy w Anglii, ja pracuję tylko jeden dzień w tygodniu. Oprócz depresji, którą u mnie stwierdzono, odczuwam paniczny strach przed wyjściem z domu, przed ludźmi. Ponieważ codziennie muszę zaprowadzać moje dzieci do szkoły, codzienne życie staje się nie do zniesienia. Przed każdym wyjściem z domu szukam powodu, by z niego nie wyjść: np. nie mam ubrania, jest zimno, źle się czuję, dochodzi nawet do kłótni miedzy mną a moim partnerem z tego powodu. Nikomu o niczym nie mówię, ponieważ moja osobowość mi tego zabrania, wszyscy postrzegają mnie jako osobę samodzielną i to oni szukają u mnie wsparcia. Muszę dodać, że ten strach odczuwałam również w Polsce. Bardzo proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka
Mgr Magdalena Hanna Nagrodzka

Wszystkiego się boję, wyolbrzymiam - jak przezwyciężyć moje lęki?

Witam serdecznie, chciałam zapytać, co mam robić, jak przezwyciężyć moje lęki... W tamtym roku zaczęły mi wypadać strasznie włosy, miałam łysienie plackowate (miałam duży łysy placek na głowie, a zawsze miałam piękne włoski), źle się z tym czułam, sądziłam,... Witam serdecznie, chciałam zapytać, co mam robić, jak przezwyciężyć moje lęki... W tamtym roku zaczęły mi wypadać strasznie włosy, miałam łysienie plackowate (miałam duży łysy placek na głowie, a zawsze miałam piękne włoski), źle się z tym czułam, sądziłam, że każdy się na mnie patrzy, myślałam, że nie jestem atrakcyjna... Wypadanie trwało ponad pół roku, masa tabletek jakiś maści, kremów, trwało to, gdy poszłam studia (I rok, pierwsza sesja). Teraz włoski już nie wypadają, ale nie potrafię sobie poradzić ze sobą, ciągle się czegoś obawiam, nieustanny lęk mi towarzyszy. Nie umiem nabrać pełnego oddechu, szybciej oddycham, pełny oddech tylko przy ziewaniu mogę nabrać, pobolewa mnie serce czasem (byłam u kardiologa – EKG idealnie, u lekarza płucnego – spirometria, prześwietlenie płuc, testy alergologiczne idealnie, stwierdzeniem tych lekarzy było, że to jest na tle nerwów). Faktycznie, pierwsza sesja, nowi ludzie, nowe otoczenie, egzamin na prawo jazdy, niedogadywanie się z chłopakiem... Od kilku dni zauważyłam podwyższoną temperaturę do 37,1 st. (ale w ciągu dnia czasem spada do 36,6-38,8). Wszystkiego się boję, wyolbrzymiam, nie wiem, jak sobie z tym poradzić :( Nie mam ochoty widywać się ze znajomymi, nie umiem zasnąć wcześniej niż o 1 w nocy, a budzę się koło 7. Co mam zrobić, żeby wrócić z powrotem do czasów, jak było wszystko okej? Jak byłam wesołą, towarzyską i zawsze uśmiechniętą dziewczyną, która się zawsze dobrze czuła wśród znajomych?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy w nerwicy mogą występować lęk przed samobójstwem?

Czy w nerwicy może występować lęk przed samobójstwem? Czy natrętne myśli mogą dotyczyć myśli samobójczych?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Czy częste myśli o samobójstwie jako forma uciszania niedających spokoju myśli i stresów są normalne?

Witam. Mam 30 lat. Problem, o który pytam, towarzyszy mi już od dawna. Jestem od niepamiętnych czasów osobą o bardzo zmiennym nastroju, z wewnętrznymi problemami, brakiem samoakceptacji oraz bardzo często natrętnymi myślami, dotyczącymi bieżących przeżyć. Owe dręczące myśli dotyczą zwykle...

Witam. Mam 30 lat. Problem, o który pytam, towarzyszy mi już od dawna. Jestem od niepamiętnych czasów osobą o bardzo zmiennym nastroju, z wewnętrznymi problemami, brakiem samoakceptacji oraz bardzo często natrętnymi myślami, dotyczącymi bieżących przeżyć. Owe dręczące myśli dotyczą zwykle - częstego wstydu z różnych powodów, poczucia kompromitacji albo strachu przed nią, myśli, że zrobiło się coś źle, że straciło się szansę, strachu przed najbliższą przyszłością, zwłaszcza gdy czekają mnie trudne wyzwania albo konieczność uczestnictwa w jakiejś zbiorowości (wiąże się to zapewne z jakąś formą fobii społecznej). Do tego oczywiście standardowe poczucie własnej beznadziei, refleksja nad swym życiem itp. Od dawna najbardziej kojącą, uspokajającą myślą w takich sytuacjach, gdy tamte myśli spokoju nie dają, jest wyobrażenie o samobójstwie. Nie jest to jednak skonkretyzowane myślenie, planowanie realnego samobójstwa, lecz tylko samo wyobrażenie o... Przy tym chodzi tu bardziej o wyobrażenie o tym, co po samobójstwie (reakcje otoczenia, czy i jak by to obeszło osoby spoza rodziny itp.), niż o samym akcie targnięcia się na swoje życie. Jednocześnie z różnych względów, mimo wzmiankowanych wcześniej psychicznych kłopotów z samym sobą, trudno mi jest uwierzyć, bym był zdolny do prawdziwej próby samobójczej, nawet, gdyby z jakichś powodów te problemy, które wyzwalają takie myśli, wyzwoliły skrajny stres albo dół. Chodzi jednak o to, czy takie myśli, które stają się niemal codziennością, są czymś zwykłym oraz czy są na dłuższą metę bezpieczne dla psychiki.

Czy to nerwica? Jak leczyć?

Witam. Od miesiąca mam kołatanie serca, bóle w klatce piersiowej, drżenie rąk, lekkie zawroty głowy, pocą mi sie dłonie i stopy, czasem też drętwieje mi lewa ręka, a bardziej opuszki palców, rzadziej stopy, uderzenia gorąca w twarz, jestem rozbita.
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Pulsowanie u góry głowy

Od pewnego czasu u góry głowy coś jakby mi pulsuje. Dodam, że jestem osobą, która wszystkim się dosyć bardzo przejmuje, ostatnio miałam nerwowy okres w pracy. Ogólnie czuję się dobrze, ale przychodzą takie momenty, że myślę, że mam jakiegoś guza,...

Od pewnego czasu u góry głowy coś jakby mi pulsuje. Dodam, że jestem osobą, która wszystkim się dosyć bardzo przejmuje, ostatnio miałam nerwowy okres w pracy. Ogólnie czuję się dobrze, ale przychodzą takie momenty, że myślę, że mam jakiegoś guza, że jestem na coś strawsznie chora, i wtedy mam niby takie ataki panicznego strachu. Robiłam sobie badania krwi, były OK. Byłam z nimi u lekarza, przepisał mi leki na uspokojenie, niby jest trochę lepiej, ale nie do końca!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Nie jestem w takiej formie, co zawsze!!!!!!!!!!

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki

Czy mam fobię szkolną?

Na imię mi Karolina. Mam 13 lat. Podejrzewam, że mogę mieć fobię szkolną. Pierwszy raz powiedziałam tacie, że boli mnie głowa już w przedszkolu. Oczywiście kłamałam. Było to w samochodzie, gdy właśnie parkowaliśmy przed szkołą. Tata zabrał mnie do domu,...

Na imię mi Karolina. Mam 13 lat. Podejrzewam, że mogę mieć fobię szkolną. Pierwszy raz powiedziałam tacie, że boli mnie głowa już w przedszkolu. Oczywiście kłamałam. Było to w samochodzie, gdy właśnie parkowaliśmy przed szkołą. Tata zabrał mnie do domu, a ja leżałam w łóżku. Później było dobrze - do czwartej klasy szkoły podstawowej miałam dobre oceny, koleżanki i tolerowałam szkołę. Jednak później zaczęłam udawać, że jestem chora, a na widok szkoły dostawałam histerii! W szóstej klasie miałam mnóstwo opuszczonych godzin, jednak wszystkie były usprawiedliwione przez mamę. I nie było problemu. Teraz jestem w klasie pierwszej gimnazjum i jest dużo gorzej. Na samą myśl o szkole podnosi mi się ciśnienie, boli mnie głowa i drżą ręce. Nie jestem szczególnie dobrą uczennicą, ale podobają mi się moje oceny, lubię się uczyć. W przyszłości chciałabym być pisarką lub bibliotekarką. W internecie przeczytałam, że przyczyną fobii szkolnej są też stosunki z rodziną. Mieszkam z mamą, tata nie żyje od siedmiu lat. Nie chcę denerwować mamy, poza tym kiedyś mówiłam jej, że boję się szkoły. Kazała mi koniecznie chodzić do szkoły i gdy byłyśmy w połowie drogi zaczynałam płakać, bolało mnie serce i nie mogłam się uspokoić. Mam też wykryte kamienie na woreczku żółciowym i regularnie biorę U... Byłabym bardzo wdzięczna za pomoc. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Pytanie odnośnie artykułu na stronie

Na waszym portalu wyczytałam: "Zaburzenia lękowe (nerwice) w pewnych sytuacjach predysponują do powstawania innych zaburzeń i chorób psychicznych. Pacjenci cierpiący z ich powodów częściej niż inni chorują na depresję i cierpią na choroby psychotyczne, tj.: schizofrenię, a...

Na waszym portalu wyczytałam: "Zaburzenia lękowe (nerwice) w pewnych sytuacjach predysponują do powstawania innych zaburzeń i chorób psychicznych. Pacjenci cierpiący z ich powodów częściej niż inni chorują na depresję i cierpią na choroby psychotyczne, tj.: schizofrenię, a także odczuwają problemy ze snem i dysfunkcje seksualne, takie jak znaczny spadek popędu seksualnego, impotencja. Częściej niż inni popadają w uzależnienie od leków uspokajających i przeciwlękowych oraz od alkoholu. Sytuacje takie są powodem wielkich trudności diagnostycznych, które napotyka na swojej drodze lekarz psychiatra. Dłuższa droga do rozpoznania powoduje często późne rozpoczęcie odpowiedniego leczenia, a to w wielu przypadkach skutkuje znacznym pogorszeniem rokowania lub nawet niemożnością wyleczenia. Dlatego też tak bardzo ważne jest szybkie zgłoszenie się ze swoim problemem do lekarza rodzinnego, który powinien pokierować dalszym postępowaniem." Czyli osoba z nerwicą jest narażona na wyżej wymienione choroby???

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Jan Karol Cichecki
Lek. Jan Karol Cichecki
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Nerwica a studia psychologicze

Mam taką wewnętrzna ochotę iść na studia psychologiczne. Na nerwicę leczę się już 2 lata, w tym momencie występują tylko zawroty głowy oraz duszności, ale już rzadko, w sumie zależy to od pogody. Nie wiem, czy dobrym pomysłem byłyby studia...

Mam taką wewnętrzna ochotę iść na studia psychologiczne. Na nerwicę leczę się już 2 lata, w tym momencie występują tylko zawroty głowy oraz duszności, ale już rzadko, w sumie zależy to od pogody. Nie wiem, czy dobrym pomysłem byłyby studia psychologiczne i praca jako psycholog, bo boję się, że mi w głowie namiesza się. I nie dam rady psychicznie. Ogólnie znajomi ostrzegają mnie przed podjęciem tego kierunku .

Dotyczy: Neurologia Nerwica

Co mi jest? Fobia, nerwica...?

Mam 33 lata i od ok. 3 tygodni ma od kilku do kilkunastu razy dziennie krótkotrwałe zawroty głowy. W tych chwilach czuję, jakby mi ktoś ziemię spod nóg zabierał, zdarza się to zarówno podczas chodzenia, siedzenia przed komputerem, jak...

Mam 33 lata i od ok. 3 tygodni ma od kilku do kilkunastu razy dziennie krótkotrwałe zawroty głowy. W tych chwilach czuję, jakby mi ktoś ziemię spod nóg zabierał, zdarza się to zarówno podczas chodzenia, siedzenia przed komputerem, jak i po prostu siedzenia na krześle i rozmawiania... tak, jakby mi obraz odjeżdżał. Zaczęło się tak dziać w trakcie, gdy byłam na zwolnieniu lekarskim z powodu zapalenia oskrzeli, a gdy wróciłam do pracy, to przez dwa dni miałam długotrwałe zawroty, trwające ok. 2-3 godz., czułam się wtedy jak na karuzeli i jak zaraz po zejściu z niej aż do mdłości. Chodzę teraz po różnych lekarzach (neurolog, laryngolog) i mam badania, które jak dotąd nic nie wykazały (rezonans głowy, USG Doppler). Muszę dodać, że miewam również problemy z oddychaniem, sporadycznie uczucie kłucia w klatce piersiowej wraz z uczuciem, jakby mi słoń na niej usiadł. Miałam również badania serca (rentgen, USG, badania krwi, hormonów) - które także nic nie wykazały. Niby zdrowa jak byk, a jednak nie mogę normalnie funkcjonować. Lekarz neurolog po obejrzeniu wyników i zapytaniu mnie, czy mam problemy w pracy (a kto ich nie ma?), zapisał w karcie "fobia społeczna - zalecam wizytę u psychiatry." Czytając na forum o fobii, nie do końca widzę związek. A z kolei nerwica...? Nie mam żadnych stanów lękowych w dosłownym tego słowa rozumieniu, chociaż muszę stwierdzić, że szybko i często się denerwuję, czasem mam kłopoty z koncentracją, z pamięcią. Jednak z nerwami jakoś sobie chyba radzę, potrafię się w miarę szybko uspokoić i wytłumaczyć sobie, że nie ma się czym denerwować, ale z zawrotami głowy nie wiem jak sobie poradzić, bo jest zupełnie poza moją kontrolą. Proszę o pomoc (o ile to możliwe na podstawie tych danych) w określeniu "choroby" i jak sobie z tym radzić....

Czy nerwica może zabić?

Czy nerwica może zabić? Nie mam na myśli samobójstwa, ale objawy somatyczne. Znacie takie przypadki? Często miewam napady lękowe, charakteryzują się silnym bólem głowy, niedowładem kończyn, zaburzeniami widzenia, przyspieszonym pulsem, zawrotami głowy itp. Mam zrobione wszelkie badania,...

Czy nerwica może zabić? Nie mam na myśli samobójstwa, ale objawy somatyczne. Znacie takie przypadki? Często miewam napady lękowe, charakteryzują się silnym bólem głowy, niedowładem kończyn, zaburzeniami widzenia, przyspieszonym pulsem, zawrotami głowy itp. Mam zrobione wszelkie badania, łącznie MR głowy i naczyń. Jestem zdrowy. Leczyłem się 2 lata preparatem paroksetyny. Niestety, rok po odstawieniu leku lęki powróciły. Są one tak silne, że już nie jednokrotnie wylądowałem na SOR. Oczywiście po podaniu benzodiazepiny lęk ustępuje. Mam obawy, że któregoś dnia ta choroba spowoduje zawał lub wylew i żaden lek tu nie pomoże. W związku z tym mam pytanie jak na wstępie. Czy nerwica może zabić? Czy niepodane leki uspokajające w porę mogą spowodować jakieś trwałe uszkodzenia narządów (mózg, serce)? Błagam o szybką odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Dotyczy: Neurologia Nerwica

Zaburzenia lękowe a samobójstwo

Czy w zaburzeniach lękowych ludzie popełniają samobójstwo? I w którym zaburzeniu najczęściej? Czy mając zaburzenia lękowe jestem bardziej narażona na choroby psychiczne, np. schizofrenię?

Tanatofobia i zaburzenia lękowe

Witam. Mam problem, sam nie wiem od czego zacząć :-((( Jestem wrażliwą osobą i wszystkim się przejmuję, mam nerwicę na pewno wegetatywną i lękową (szumy uszne, kołatanie serca, drżenie mięśni, do niedawna duszności itp.). Najgorsze, że teraz dopadł mnie...

Witam. Mam problem, sam nie wiem od czego zacząć :-((( Jestem wrażliwą osobą i wszystkim się przejmuję, mam nerwicę na pewno wegetatywną i lękową (szumy uszne, kołatanie serca, drżenie mięśni, do niedawna duszności itp.). Najgorsze, że teraz dopadł mnie lęk - tanatofobia (chyba:-) - czyli lęk przed śmiercią. Ciągle szukam jakichś ucieczek, że nie umrę, że coś tam, tak bardzo kocham moją mamę:-( i się martwię, bo nie potrafię sobie wyobrazić śmierci, w końcu nikt nie potrafi sobie wyobrazić:-). W Boga nie wierzę i raczej nie zacznę, za dużo nad tym myślałem, ale najgorsze jest to czy na pewno umrę??? PRZECIEŻ niedawno chciałem popełniać samobójstwo:-( Mama mówi mi "każdy umrze", ale ja się naczytałem w Internecie, że w przyszłości (jeszcze będę na tym świecie) będą jakieś zmiany genetyczne, nanoboty, że ludzie będą NIEŚMIERTELNI?????!!!!!! I czy ja mam to brać poważnie? Czy to tylko takie futurologiczne gadanie, jak kiedyś myślano, że samochody napędzane paliwem nuklearnym? Ogólnie moje życie nie jest wesołe, u psychiatry już byłem, brałem preparat fluoksetyny oraz olanzapiny bez efektów, raz byłem u psycholog raz, bo u mnie jest tak, że jak zapomniałem, to się niczym nie przejmuję. Chciałbym kiedyś być wesoły tak naprawdę, ale teraz myślę po co? I tak umrę. Bardzo proszę o pomoc, mam 17 lat, przyjaciół nie mam :-( Dziękuję. Bardzo archaiczne pismo :-D

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Psycholog kliniczny a zaburzenia lękowe z napadami lęku

Czy psycholog kliniczny może leczyć zaburzenia lękowe z napadami lęku? Chodzi mi o terapię indywidualną.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marta Mauer-Włodarczak
Lek. Marta Mauer-Włodarczak

Jak leczyć tiki?

Czy tzw. tiki mogą mieć związek z problemami emocjonalnymi? Mój dorosły brat ma prawie całe życie takie tiki. Według mnie nasilają się w chwilach, kiedy coś mocno przeżywa. W jaki sposób można to leczyć?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Lęk przed ludźmi

Mam 27 lat i coś się ze mną dzieje, nie tak pracuje. Konsultowałem się z psychiatrą i stwierdził nerwice lękową, zażywałem leki, takie jak przeciwlękowe, przeciwdepresyjne i regulujące nastrój przez pół roku, następnie tylko regulator nastroju. W końcu przestałem brać...

Mam 27 lat i coś się ze mną dzieje, nie tak pracuje. Konsultowałem się z psychiatrą i stwierdził nerwice lękową, zażywałem leki, takie jak przeciwlękowe, przeciwdepresyjne i regulujące nastrój przez pół roku, następnie tylko regulator nastroju. W końcu przestałem brać leki i dobrze się czułem przez miesiąc i potem znów zacząłem się denerwować. Teraz biorę lek na uspokojenie. Chciałem powiedzieć, że mój problem polega na tym, że: denerwuję się, jak rozmawiam z ludźmi, serce mi strasznie bije, dławi mnie w gardle, wstydzę się do ludzi coś powiedzieć, czuję lęk przed zadzwonieniem z telefonu, jak i też przed jego odebraniem. Ogólnie mam lęk jak wstaję do pracy, zaczynam się denerwować, mam kłopoty z koncentracją, tak jakbym nie rozumiał prostych pytań, po prostu nie kumał, ale wiem to w sobie, że wcale tak nie jest, wszystko przez ten lęk i strach. To mnie wszystko uwstecznia i nie mogę iść do przodu. Czy mogę dostać jakąś poradę?

Patronaty