Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 3 6

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Neurologia: Pytania do specjalistów

Skąd wziął się u mnie napadowy lęk paniczny?

Witam, Choruję od ponad roku na napadowy lęk paniczny - skąd taka choroba mogła u mnie się pokazać, jak długo może trwać leczenie? Dochodziło u mnie do duszności, pocenia się rąk, szybszego bicia serca, w gardle tak jakbym miała się...

Witam, Choruję od ponad roku na napadowy lęk paniczny - skąd taka choroba mogła u mnie się pokazać, jak długo może trwać leczenie? Dochodziło u mnie do duszności, pocenia się rąk, szybszego bicia serca, w gardle tak jakbym miała się udusić - zaraz uciekałam na pogotowie, nikt nie potrafił mi pomóc. Przez parę miesięcy szukanie przyczyny, od lekarza do lekarza, przy tym problemy duże z pęcherzem, aż w końcu trafiłam do kardiologa. Pani doktor po badaniach stwierdziła, że to nie od serca i że mam się wybrać do psychiatry i tu diagnoza postawiona. Od jednych leków było mi samej dzieżko (za duża dawka jak dla mnie). Teraz leczę się w innej poradni, jest dużo lepiej, ale napady nadal się powtarzają. Obecnie zażywam leki, tym sobie pomagam przy tym złym samopoczuciu. Pozdrawiam, Edyta

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Bóle głowy, karku, pleców - czy to nerwica?

Witam! Mam 17 lat i od jakiegoś czasu czuję się dziwnie. Lewa połowa głowy jest nieswoja. Mam bóle głowy karku, trochę plecy (lewa strona). Ściska mnie w gardle i to mnie dusi. Czuję się dziwnie, tak mi się dziwnie robi...

Witam! Mam 17 lat i od jakiegoś czasu czuję się dziwnie. Lewa połowa głowy jest nieswoja. Mam bóle głowy karku, trochę plecy (lewa strona). Ściska mnie w gardle i to mnie dusi. Czuję się dziwnie, tak mi się dziwnie robi jakby sekundę - kręci w głowie, ale zaraz przechodzi. Neurolog stwierdził, że to nerwy, psychiatra też. Leczę się na nerwicę lękową. Mam też lęki, cała się telepie. Leci mi jakby szyja (taki odruch). Boję się, że umrę, boli mnie koło serca i czuję się osłabiona, boję się, nie planuję dalekiej przyszłości, bo się obawiam, że już mnie nie będzie. Proszę o pomoc, czy to na pewno nerwica? Dodam, że mam do tego skłonności, ponieważ moi rodzice również chorują na nerwicę, a ja sama bardzo jestem nerwowa. Objawy pojawiły się podczas wielkiego stresu i obaw. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to na pewno nerwica lękowa, czy lekarze się mylą?

Witam! Mam 17 lat i jestem kobietą. Od pewnego czasu, dokładnie po kilkudniowym dużym stresie, odczuwam dziwne objawy. Zaczęłam się denerwować guzkiem na oku. Okazało się, że jest to gradówka i trzeba ją usunąć, jednak dostałam leczenie, bo była mała....

Witam! Mam 17 lat i jestem kobietą. Od pewnego czasu, dokładnie po kilkudniowym dużym stresie, odczuwam dziwne objawy. Zaczęłam się denerwować guzkiem na oku. Okazało się, że jest to gradówka i trzeba ją usunąć, jednak dostałam leczenie, bo była mała. Denerwowałam się, nie mogłam jeść. Przyszły święta i zaczęło się. Lewa strona głowy była jakby nieprzytomna, zwłaszcza jak spałam. Męczyło mnie światło dziwnie, wodziłam (trudno było skupić mi na czymś wzrok), mam też wadę wzroku. Robiłam badanie dna oka - wszystko ok. Kolejnego dnia poszłam do neurologa. Czułam się osłabiona, nie miałam apetytu. Miałam też bóle z tyłu lewej strony głowy oraz uczucie jakby szyja jej nie utrzymywała. Neurolog stwierdził, że to od długotrwałych nerwów i przepisał leki. Poszłam do szkoły, była jakaś poprawa, zaczęłam jeść i było lepiej. Jednak wszystko wróciło. Czuję się ospała, boli mnie kark po lewej stronie i mam uczucie jakby głowa leciała, boli mnie czasem z tyłu, od 2 dni też w płacie czołowym, oczy, jestem lekko otępiała, denerwuję się. Wmawiam sobie różne choroby guzy, raki boję się. Przez ferie miałam wielki lęk, płakałam, nie mogłam jeść. Miałam lekkie zawroty głowy. Byłam u psychiatry - dostałam leki. Teraz jest lepiej, mimo wszystko mam cały czas wrażenie, że już niedługo umrę, dlatego nie planuje dalszej przyszłości, boję się. Dusi mnie też w gardle, jakby ktoś ściskał mi migdały. Po lekach czuje się lepiej. Czasem miewam też uczucie jak kładę głowę na poduszce i staram się usnąć, że lewa połowa mi leci, nie umiem tego dokładnie opisać. Jestem osobą nerwową od dziecka. Moi rodzice również chorują na nerwicę (szczególnie ojciec). Czuję się dziwnie. Psychiatra stwierdził, że to nerwica lękowa. Proszę o pomoc

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to może być nerwica, czy objawy załamania nerwowego?

Mam pytanie: moja córka ma 13 lat, chodzi do szkoły podstawowej, w tej szkole cały czas jej dokuczają, a ona od 4 miesięcy nie może spać, często leci jej dużo krwi z nosa, mało je i ciągle jest przygnębiona,...

Mam pytanie: moja córka ma 13 lat, chodzi do szkoły podstawowej, w tej szkole cały czas jej dokuczają, a ona od 4 miesięcy nie może spać, często leci jej dużo krwi z nosa, mało je i ciągle jest przygnębiona, ma wymioty i biegunkę. Od czego to może być? Boję się żeby nie popadła w jakąś chorobę przez tę szkołę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Gonitwa myśli przed snem: jak się ich pozbyć, by spokojnie zasnąć?

Witam. Mam 18 lat i od 2 tygodni mam problemy z zasypianiem. Kiedyś, kilka lat temu, również miałam ten problem, ale prawdopodobnie był on spowodowany stresującą szkołą. Wtedy ten problem trwał przez co najmniej rok, nie umiałam wtedy...

Witam. Mam 18 lat i od 2 tygodni mam problemy z zasypianiem. Kiedyś, kilka lat temu, również miałam ten problem, ale prawdopodobnie był on spowodowany stresującą szkołą. Wtedy ten problem trwał przez co najmniej rok, nie umiałam wtedy zasnąć. Zasypiałam dopiero ok. godziny 3. Teraz jest podobnie, ale nie stesuję się. Zasnąć nie pozwalają mi myśli. Zaczynają mi się przypominać różne sytuacje, historie i mimo tego, że je odpędzam od siebie, zaraz przychodzą inne. Ciężko nad tym zapanować. A jeśli już się uda, to leżę i patrzę w sufit do co najmniej 1 w nocy, a muszę wstać o 6. Nie wiem co tym razem jest przyczyną mojej bezsenności. Czy ktoś może mi poradzić?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Mam myśli samobójcze, jak sobie z tym radzić?

Mam 20 lat, jestem studentką, mam kochających rodziców, chociaż nie żyją ze sobą w zgodzie, to potrafią okazać mi miłość. Gdy byłam młodsza moi rodzice chcieli się rozwieść, strasznie przeżywałam tę trudną sytuacje w domu razem z moim starszym bratem,...

Mam 20 lat, jestem studentką, mam kochających rodziców, chociaż nie żyją ze sobą w zgodzie, to potrafią okazać mi miłość. Gdy byłam młodsza moi rodzice chcieli się rozwieść, strasznie przeżywałam tę trudną sytuacje w domu razem z moim starszym bratem, miałam dzięki niemu wsparcie dopóki później się nie ożenił, mimo to w tym okresie pojawiały się u mnie myśli samobójcze (siedząc w kuchni i patrząc się na nóż wyobrażałam sobie jak wbijam go sobie w ciało i jak się wykrwawiam, zastanawiając się czy ktoś by mnie znalazł, czy ktoś by przyszedł na mój pogrzeb, czy komuś byłoby żal). Gdy miałam 8 lat przeżyłam straszną traumę gdyż na moich oczach próbowano zabić mojego ojca, gdyby nie moja babcia pewnie już bym go nie miała, zamiast myśleć trzeźwo i pomóc zaczęłam uciekać i drzeć się jak oszalała. Nie wiem co we mnie wtedy wstąpiło. Później zaczęłam mieć objawy hipochondrii, doszło do tego, że potrafiłam wywołać stan podgorączkowy, cały czas wydawało mi się, że mam zapalenie wyrostka robaczkowego (mimo młodego wieku interesowałam się medycyną, sporo wiedziałam o różnych urazach), dochodziło do tego, że bałam się zasnąć tak bardzo, że dochodziło u mnie do lekkich wstrząsów epileptycznych, nie potrafiłam ich powstrzymać, nikomu o tym nie mówiłam. Później zaczęłam sama z tym walczyć, rodzice ciągle mi mówili, że nie jestem chora, że nie mam objawów wyrostka. I jakoś z tego wyrosłam. W szkole ciągle mi dokuczano, bo miałam inne podejście do życia, inaczej się ubierałam, w podstawówce chłopcy się ze mną bili i rzucali obelgi, dzięki takim doświadczeniom stałam się twardsza no i za taką mnie uważano, nie dawałam sobie w "kaszę dmuchać". W gimnazjum marzyłam o tym, że zmieniając szkołę (przechodząc do liceum) zmieni się także moje życie, że z brzydkiego kaczątka zmienię się w łabędzia, wszyscy uważali mnie bowiem bardziej za chłopczycę niż za dziewczynę, z którą można było się związać. Po przejściu do liceum, niestety pojawiły się problemy w rodzinie, z nikim nie dzieliłam się tym, wszystko zostawało w ścianach domu. Zaczął się alkohol i ucieczka od wszystkiego, zaczęły się myśli samobójcze… Można powiedzieć, że alkohol odciągał złe myśli. Bałam się także zbliżyć do kogoś obcego, bałam się odtrącenia, niepowodzenia i braku odwzajemnienia mojej miłości. Dużo chłopaków zabiegało o mnie, ale wszystkich odtrącałam, dopiero w drugiej liceum znalazł się ktoś, komu zaufałam, niestety źle ulokowałam swoje uczucia. Mimo iż wspierał mnie w trudnych chwilach, był przy mnie kiedy uciekałam z domu, bo nie mogłam wytrzymać krzyków rodziców, niestety później sam zaczął mnie krzywdzić ograniczeniami, odciął mnie od znajomych i przyjaciół mówiąc i wpierając mi, że go zdradzam, doszło nawet do tego, że nie mogłam się odezwać do żadnego chłopaka, a nawet umówić z koleżanką, bo węszył w tym wszystkim jakiś spisek, a ja, żeby go nie ranić, nie wychodziłam nigdzie. Po 1,5 roku rozeszliśmy się, ciągle ze mną zrywał i do mnie wracał, moja cierpliwość miała swoją granicę, poczułam, że znajduję się w chorym punkcie, przez niego także miałam stany depresyjne i próby samobójcze - w zimie chciałam skoczyć do rzeki, ale jakby to powiedzieć on wiedział gdzie mnie szukać i w ostatniej chwili wszystkie moje plany zniwelować. Zaraz po rozstaniu poznałam wspaniałego chłopaka, można powiedzieć, że dla niego trochę przyspieszyłam rozstanie. Był dla mnie prawdziwą ostoją i wsparciem, przy nim nigdy nie czułam się samotna, zawsze mnie wspierał, wtedy wreszcie poczułam, że znalazłam sens i miejsce w swoim życiu. Jeszcze zanim staliśmy się parą miał dziewczynę, zdradził ją ze mną tzn. wyznał mi miłość i powiedział, że może ją zostawić dla mnie, a ja jak to młoda nastolatka, która poczuła się w końcu ważna dla kogoś zgodziłam się. Czekałam na niego dwa miesiące aż rozstanie się ze swoją dziewczyną, później musieliśmy ukrywać nasz związek w szkole, żeby ta dziewczyna się nie dowiedziała, strasznie mnie to dobijało, znowu popadałam w alkoholizm, dochodziło do tego, że piłam sama w domu. Po maturze doczekałam się wolności wyznawania swoich uczuć, ale sielanka nie trwała długo. Po wakacjach chłopak mnie zostawił, przez to że miałam zmienne nastroje, popadałam ze skrajności w skrajność i nie potrafiłam okazać mu uczucia tak, jak on sobie tego życzył, to był straszny cios. Mimo to walczyłam o niego aż pół roku, gdyż wmawiał mi, że nie wie czy mnie kocha, w sumie do teraz mi to mówi, dalej mam z nim kontakt i bardzo go potrzebuję, mimo to on mnie nie chce i woli ograniczyć spotkania po to by móc się uczyć na studia i zając pracą. Zrozumiałam po jakimś czasie, że inne rzeczy są ważniejsze niż ja, także dałam sobie trochę spokoju i już o niego nie walczę, a mimo to cierpię niezmiernie. W tym czasie zaczęły się myśli samobójcze, samookaleczenia (tnę się żyletką) aż któregoś dnia nie wytrzymałam i powiedziałam mamie, że chce iść do psychologa. Chodzę, ale to nic mi nie daje, pani psycholog każe mi iść do psychiatry, ale boje się, że okaże się, że jestem jakaś niepełnosprawna psychicznie i będę musiała przyjmować leki - już wolę skończyć z tym życiem niż się faszerować jakimiś chemicznymi specyfikami. Przez to wszystko zmieniłam się z pogodnej osoby na zrzędliwą i cyniczną. Czy jest dla mnie jakiś ratunek?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Mam 59 lat i problemy ze snem: co może być przyczyną?

Witam. Mam 59 lat. Od dłuższego czasu cierpię na bezsenność. Kładę się o 22:00 i potrafię całej nocy nie spać, a jak zasnę np. o 2 - 3, to budzę się o 6. Ostatnio nawet próbowałam wziąć tabletkę na sen...

Witam. Mam 59 lat. Od dłuższego czasu cierpię na bezsenność. Kładę się o 22:00 i potrafię całej nocy nie spać, a jak zasnę np. o 2 - 3, to budzę się o 6. Ostatnio nawet próbowałam wziąć tabletkę na sen, jednak bez rezultatu. Czy mogę sobie z tym jakoś poradzić? Dodam, że kolację jem przeważnie o 19:00. Przed snem oglądam telewizję tak do 22:00 - 23:00, a później kładę się do łóżka i nie mogę zasnąć. Od wielu lat łóżko stoi w tym samym miejscu. Ta bezsenność trwa już ponad trzy lata. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz

Jak mam przestać ciągle myśleć o lęku i moich bólach?

Witam, Mam na imię Anna. Mam 41 lat. Od lat walczę z nerwicą, lękami, bezsennością. Oczywiście wspomagam się rożnego rodzaju lekami i antydepresantami. Gdy pojawia się duży stres lub nagła sytuacja, która wyprowadza mnie z równowagi, czuję się bardzo...

Witam, Mam na imię Anna. Mam 41 lat. Od lat walczę z nerwicą, lękami, bezsennością. Oczywiście wspomagam się rożnego rodzaju lekami i antydepresantami. Gdy pojawia się duży stres lub nagła sytuacja, która wyprowadza mnie z równowagi, czuję się bardzo zdenerwowana, ale staram się opanowywać, czyli wszystko duszę w sobie. Gdy wszystko wraca do normy i czuję się rozluźniona i spokojna zaczynają się pojawiać bóle, na przemian w kręgosłupie, w żołądku (mam wrzody) kołatanie serca, bezsenność itd. Gdy przestaje mnie boleć kręgosłup natychmiast zaczyna kołatać serce, albo i tak na przemian. Wiem, że to po prosty nerwy się gdzieś przemieszczają. Radze sobie, ale obecnie drętwieje mi ręka lewa i czuję ogólny niepokój. Nie mogę się skopić i jestem spięta po lewej stronie. Tak jest gdy myślę o tym, że tak jest. W momencie gdy moja uwaga skupia się na czymś innym i przestaje mi drętwieć ręka, ból przenosi się na kręgosłup. Śpię dobrze, ale gdy się budzę już myślę o tym czy będzie mi dziś drętwiała ręka. I cały dzień tak jest. Co mam zrobić żeby się uspokoić i przestać o tym myśleć? W tej chwili odczuwam z tego powodu również depresję, bo mam lęk przed wstaniem z łóżka. Anna

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy nerwica jelitowa jest groźna?

Witam, moja siostra była u lekarza i powiedział jej, że może mieć nerwicę jelitową. W internecie prawie nic o tym nie ma - co to jest? Czy to jest groźne?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to wszystko przez depresję?

Witam, Jestem młodą, 25-letnią dziewczyna. Od dłuższego już czasu nic mnie nie obchodzi, nie interesuje, niczym się nie przejmuję. Dzisiaj otrzymałam informację o skreśleniu z listy studentów, niedawno straciłam też pracę, chłopaka... I niestety żadna z tych rzeczy nie motywuje...

Witam, Jestem młodą, 25-letnią dziewczyna. Od dłuższego już czasu nic mnie nie obchodzi, nie interesuje, niczym się nie przejmuję. Dzisiaj otrzymałam informację o skreśleniu z listy studentów, niedawno straciłam też pracę, chłopaka... I niestety żadna z tych rzeczy nie motywuje mnie do działania. Wręcz przeciwnie, jest mi to obojętne. A co najgorsze nie mam siły i ochoty, żeby to zmienić. Poza tym miewam zmienne nastroje. Są takie wieczory, że zamykam się w pokoju, tak żeby nikt nie słyszał i po prostu płaczę i zastanawiam się co jest nie tak, co się ze mną dzieje. Chciałabym cofnąć czas i wrócić do tej dziewczyny, która miała marzenia, plany na przyszłość, którą cieszyły rożne rzeczy, do dziewczyny sprzed nawet nie pamiętam kiedy... Ostatnio do mojego "dziwnego" samopoczucia doszły jeszcze inne symptomy - zapominam o drobnych sprawach, bolą mnie też nogi, czasami nie umiem usiedzieć czy ustać spokojnie, ponieważ tak mnie boli. Miewam też problemy z brzuchem - bóle, biegunka, nie mogłam nic jeść. W zeszłym roku z tego powodu miałam robione badania w szpitalu. Jak się okazało wszystko to działo się na tle nerwowym, tylko, że ja niczym się nie denerwowałam i nie przejmowałam. Zapewne jest to spowodowane tym, że mój ojciec jest alkoholikiem. Od roku się leczy, moja mama też chodzi na spotkania dla współuzależnionych. Często namawia mnie - a raczej krzyczy na mnie i brata, że też powinniśmy chodzić, ale nawet to mnie nie rusza. Proszę o radę i dziękuję, zaniepokojona

odpowiada 3 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Monika Prus
Mgr Monika Prus

Z czym mogą być związane moje objawy?

Tydzień temu zdrętwiała mi prawa ręka, później czułam że moje usta przy jedzeniu są jakieś dziwne a do tego wszystkiego muszę mieć przymrużone prawe oko i niewyraźnie widzę! Ogólnie jestem bardzo słaba a wieczorami mam bóle głowy i nudności! Wyniki...

Tydzień temu zdrętwiała mi prawa ręka, później czułam że moje usta przy jedzeniu są jakieś dziwne a do tego wszystkiego muszę mieć przymrużone prawe oko i niewyraźnie widzę! Ogólnie jestem bardzo słaba a wieczorami mam bóle głowy i nudności! Wyniki krwi czyli morfologia i ob jest w normie bo ob jest  4 a hemoglobina 13,8. Proszę o pomoc

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy to może być nerwica, a jeżeli tak, to jak ją leczyć?

Witam, Bardzo proszę o pomoc. Wszystko zaczęło się w wieku 18 lat. Bardzo często robiło mi się słabo, oblewały mnie zimne poty i pomimo tego, że było mi zimno w sytuacjach stresowych bardzo się pociłam. Do dzisiaj mam często zimne...

Witam, Bardzo proszę o pomoc. Wszystko zaczęło się w wieku 18 lat. Bardzo często robiło mi się słabo, oblewały mnie zimne poty i pomimo tego, że było mi zimno w sytuacjach stresowych bardzo się pociłam. Do dzisiaj mam często zimne dłonie i spocone co doprowadza mnie do rozpaczy. Miałam robione TSH wszystko w porządku. Rok temu zemdlałam i wykryto u mnie szmer nad sercem. Dostałam skierowanie do kardiologa, który stwierdził, że wszystko jest w porządku. Od dwóch mies. czuję się bardzo źle, mam kołatania serca, takie uczucie, jakby chciało mi wyskoczyć, do tego dochodzi ogólne osłabienie, mrowienie w całym ciele i omdlenia. Bardzo często także boli mnie głowa i mam zawroty. Zdarza się, że w nocy budzę się cała spocona z bardzo szybkim biciem serca. Sama już nie wiem co mi jest. Czasami czuję się bardzo źle, a lekarz pierwszego kontaktu zalecił mi więcej ruchu, ponieważ wszystkie badania mam w porządku. Od ostatniego omdlenia boję się wychodzić z domu. Najbardziej martwi mnie to, że pomimo tego, iż jestem w domu często mam wysokie tętno (ponad sto) i uczucie jakbym miała zaraz zemdleć, bez sytuacji stresowych. Czuję się dobrze, a nagle zaczynam odczuwać silne kołatanie serca, poty mnie oblewają, czuje mrowienie w nogach i rękach, suchość w ustach, trzęsę się cała. Proszę o odpowiedź, czy to może być nerwica, a jeżeli tak, to jak ja leczyć? A może wykonać jakieś dodatkowe badania? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Moje życie się zawaliło. Co robić?

Witam, Mam 29 lat i od pewnego momentu mam poczucie jakby moje życie się zawaliło bądź skończyło. W pracy straciłam szanse na upragniony awans, po części z mojej winy, bo być może nie zrobiłam wszystkiego co w mojej mocy, ale...

Witam, Mam 29 lat i od pewnego momentu mam poczucie jakby moje życie się zawaliło bądź skończyło. W pracy straciłam szanse na upragniony awans, po części z mojej winy, bo być może nie zrobiłam wszystkiego co w mojej mocy, ale też z przyczyn niezależnych ode mnie. Obecnie zajmuję się w biurze sprawami, które nie są moją domeną. W pościgu za awansem zaniedbałam swoich znajomych, a przede wszystkim straciłam kontakt z fajnym, wartościowym chłopakiem z którym nawet myślałam o wspólnej przyszłości. Teraz staram się odbudować nasze stosunki, ale nie jest to proste. Coś straciłam. Dodatkowo pogrąża mnie fakt, że muszę mieszkać z rodzicami, co wydaje mi się już grubą przesadą w tym wieku. Czuje, że odniosłam prawdziwą życiową klęskę, a miało być tak wspaniale. Wszyscy mi kibicowali. Teraz nie mam nic, a mam wrażenie, że moi znajomi porobili kariery, mają ustabilizowane życie, bądź pozakładali rodziny. Mnie się nie ułożyło. Klęska w każdej dziedzinie. Ostatnio mam przez to kłopoty ze zdrowiem, strasznie schudłam, nie mogę spać, często płaczę. Nie jestem w stanie podjąć jakiejkolwiek decyzji (choćby o kupnie butów). Teraz żałuje każdej decyzji podjętej w moim życiu. A wcześniej uchodziłam za osobę śmiałą odważną i zdecydowaną. Martwię się co dalej. Czy zmienić pracę, od czego zacząć? Czy może się to wszystko uda odbudować? Jak odzyskać samą siebie? Odczuwam prawdziwy lęk przed przyszłością i myślę, że tak już zostanie na zawsze. Boję się zmian. Czuje, że wszystko już się dla mnie skończyło. Przestałam siebie lubić.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego wmawiam sobie rzeczy typu "ja to nie ja"?

Dzień dobry! Mam pewien problem (mam 23 lata), czasem potrafię sobie wmawiać rzeczy typu: „ja to nie ja”, tzn. jestem jakaś taka rozdwojona. Czuję, że moje prawdziwe „ja” gdzieś się oddala, np. w rozmowie z kimś i ten ktoś...

Dzień dobry! Mam pewien problem (mam 23 lata), czasem potrafię sobie wmawiać rzeczy typu: „ja to nie ja”, tzn. jestem jakaś taka rozdwojona. Czuję, że moje prawdziwe „ja” gdzieś się oddala, np. w rozmowie z kimś i ten ktoś nie rozmawia ze mną. Wiem, że to są bzdury, głupoty i nie wiem jak to już nazwać. Kiedyś, w okresie dojrzewania, coś takiego już przerabiałam. Nie wiem jak mam sobie to wytłumaczyć, że takim zachowaniem psuję sobie humor, że tym się niepotrzebnie dręczę. Jak mnie coś takiego dopada próbuję mówić, że to głupoty i z drugiej strony coś mi mówi: „nie pocieszaj się, bo zaraz znowu będziesz mieć doła”. Ja wiem, że trzeba cieszyć się życiem, doceniam, że je mam i je kocham. Chciałabym po prostu uwolnić się od takiego wmawiania sobie tego typu bzdur, że ja to nie ja. Nie wiem czy wynika to z tego, że jak mam za dużo wolnego czasu to z nudy nie stwarzam sobie takich problemów. Nie dzieje się to często, ale jak się tak nakręcę to potrafię dłuższy czas się tak dołować. Naprawdę wiem, że to bzdura. Tylko jak siebie do tego przekonać? Jestem studentką, mam kochanego chłopaka i w miarę stabilną rodzinę. Jeśli można, proszę o jakąś poradę i wskazówkę. Dziękuje!

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Napięciowy ból głowy

Witam. Mam 34 lata i trójkę cudownych dzieci. Od kilkunastu już nawet lat, cierpię na ból głowy. Kiedyś był on nawet bardzo silny , w skali 1-10 dałabym7. Na dzień dzisiejszy odczuwam ból w skroniach tak na 3. Cały...

Witam. Mam 34 lata i trójkę cudownych dzieci. Od kilkunastu już nawet lat, cierpię na ból głowy. Kiedyś był on nawet bardzo silny , w skali 1-10 dałabym7. Na dzień dzisiejszy odczuwam ból w skroniach tak na 3. Cały czas czuję, że mam głowę. Neurologicznie jest wszystko w porządku, badanie wzroku też nic nie wykazało, nie jest to migrena. Pozostały napięciowe bóle głowy. Z tego co przeczytałam w odpowiedzi, że napięciowe bóle głowy pojawiają się u osób, palących, przemęczonych, pracujących w stresie to zaczynam się zastanawiać, do jakiej grupy Ja należę? Nie palę, przemęczona jakoś specjalnie nie jestem, a już na pewno nie pracuję w stresie. Obecnie jestem na urlopie wychowawczym i zajmuję się domem i dziećmi. To co większość kobiet robi, ale ich głowa nie boli. Zaobserwowałam natomiast u siebie to, że gdy jestem w ciąży - głowa mnie nie boli. Dopóki karmię od czasu do czasu się zdarzy. Ale gdy już mam za sobą ten etap, powraca tępy ból głowy. Dlaczego? Lekarz rodzinny twierdzi, że są to napięciowe bóle głowy i żadnego pomysłu co dalej. Zmieniam tylko leki, które i tak nic specjalnego nie wnoszą w moje życie. Proszę o pomoc. Czy moje libido, hormony mogą wpływać na ból głowy?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy możliwe, że mam nerwicę natręctw?

Witam, otóż od długiego czasu mam pewien problem. Zacznę od tego, że mam 15 lat. Jak już wspomniałam od pewnego czasu zauważyłam w swoim zachowaniu coś dziwnego. Jestem bardzo nerwowa, pewnie jak każda nastolatka mam zmienne nastroje, ale ja wykonuję... Witam, otóż od długiego czasu mam pewien problem. Zacznę od tego, że mam 15 lat. Jak już wspomniałam od pewnego czasu zauważyłam w swoim zachowaniu coś dziwnego. Jestem bardzo nerwowa, pewnie jak każda nastolatka mam zmienne nastroje, ale ja wykonuję różne czynności bez potrzeby. Na przykład zanim wyjdę z kuchni sprawdzam po parę razy czy jest wyłączony gaz. Potem idąc już do innego pomieszczenia wracam się aby sprawdzić czy na pewno ten gaz jest wyłączony... To samo jest ze sprawdzaniem czy są zamknięte drzwi wejściowe albo furtka do posesji. Potrafię nawet wrócić się już z klatki schodowej na podwórko tylko po to by sprawdzić czy zamknęłam furtkę, mimo że jestem pewna, że ją zamknęłam. Kiedy nastawiam budzik muszę znów po parę razy sprawdzać czy na pewno nastawiłam. Czy wyłączyłam światło, czy wszystko spakowałam do szkoły, czy wszystko odrobiłam, jaka jest temperatura wody w akwarium.... Tylko chodzę po domu i wszystko sprawdzam. Często też myję ręce, mimo że myłam przed chwilą. Już nie mogę sobie z tym dać rady, a dzieje się tak... Prawdopodobnie już od paru lat. Nawet nie pamiętam dokładnie od jakiego czasu. U mnie cała rodzina jest taka nerwowa, ale u mnie chyba jeszcze bardziej się to nasila, bo tylko ja tak mam. Próbuję sobie to jakoś tłumaczyć, sprawdzić raz a dobrze, ale potem mam wyrzuty sumienia, obawiam się że jak nie pójdę sprawdzić czy zamknęłam te drzwi, czy wyłączyłam gaz to stanie się coś złego i wracam się... Co jest ze mną nie tak? Jak zwalczyć te okropne nawyki? Jak się tego pozbyć? Proszę o pomoc!
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pomóc chłopakowi w depresji?

Witam, mam poważny problem - mój chłopak choruje na depresję, leczy się lekami już prawie dwa miesiące, ostatnio pominął 3 dawki leku ( rano pół tab., wieczorem całą), teraz znów bierze, ma zmienne nastroje, jak coś jest źle, nie...

Witam, mam poważny problem - mój chłopak choruje na depresję, leczy się lekami już prawie dwa miesiące, ostatnio pominął 3 dawki leku ( rano pół tab., wieczorem całą), teraz znów bierze, ma zmienne nastroje, jak coś jest źle, nie po jego myśli, jakiś problem - idzie spać, robi się agresywny. Nie radzi sobie z tym wszystkim. Czy takie chwilowe pominięcie dawki może zaszkodzić w dalszym leczeniu i czy jest jakiś dodatkowy sposób by przyśpieszyć leczenie, czy jest możliwość powrócenia do normalnego stanu zdrowia? Parę lat temu leczył się już na to taką samą dawką, gdy była już całkowita poprawa sam odstawił leki (wtedy go poznałam). Zgodził się iść znów do psychiatry (tego co chodził poprzednio) niestety następną wizytę ma za ponad miesiąc:(. Bardzo martwię się o niego, chciałabym jakoś pomóc, ale nie wiem już jak, wspieram go jak mogę, teraz to chyba sama popadam w doła:(. Proszę o pomoc, z góry dziękuję, pozdrawiam - Kasia

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Cierpię na bezsenność: jak mogę sobie poradzić z tym problemem?

Witam. Już od jakiegoś czasu walczę z bezsennością. Bezsenność pojawiła się u mnie po śmierci taty. Miałam niecałe 17 lat, więc był to dla mnie bardzo ciężki okres. Z początku nie zdawałam sobie sprawy z tego, że cierpię na bezsenność....

Witam. Już od jakiegoś czasu walczę z bezsennością. Bezsenność pojawiła się u mnie po śmierci taty. Miałam niecałe 17 lat, więc był to dla mnie bardzo ciężki okres. Z początku nie zdawałam sobie sprawy z tego, że cierpię na bezsenność. Problemy z zasypianiem, ciągłe pobudki w nocy co 1, 2 godziny przyjęłam za normę. Do tego znajomi powiedzieli mi, że gdy śpię, mam dziwne drgawki, słyszałam to od kilku różnych osób. Ciągle chodzę niewyspana, do tego cierpię na niedoczynność tarczycy, po szkole jestem tak zmęczona, że muszę choć z 20 min poświęcić na drzemkę, w innym razie nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Minęło 21 miesięcy, a ja dalej się męczę. Ostatnio zaczęłam brać tabletki nasenne, co pomogło, lecz boję się je brać na dłuższą metę. Proszę o radę.

Czy to może być autyzm albo zespół Aspergera?

Witam i proszę o pomoc! Mój synek za 3 miesiące skończy 6 lat. We wczesnym dzieciństwie przejawiał parę cech, które wiem, że mogą świadczyć o autyzmie, np. lubił chodzić drogami, którymi sam chciał - próba zmiany trasy kończyła się...

Witam i proszę o pomoc!

Mój synek za 3 miesiące skończy 6 lat. We wczesnym dzieciństwie przejawiał parę cech, które wiem, że mogą świadczyć o autyzmie, np. lubił chodzić drogami, którymi sam chciał - próba zmiany trasy kończyła się niezadowoleniem, powtarzał reklamy telewizyjne i dialogi z bajek, ale też wiem, że popełniłam duży błąd wychowawczy, bo oglądał telewizję nawet 4 godz. dziennie bez przerwy, czasami nie odpowiadał na pytania tylko odp. co sam chciał, lubił bawić się z dziećmi, ale przejawiał silny egocentryzm - tylko ja, ja i ja! Wszystko musiało być tak jak on chciał. Teraz te cechy jakby znikły, ale Szymon nadal nie umie przegrywać i czasami nie odpowiada logicznie na pytania. Dodam, że bawi się z dziećmi, rozmawia, ma bardzo dobrą pamięć - zna mnóstwo wierszyków i piosenek, umie liczyć i zna literki, układa sam puzzle 30-elementowe i klocki, koloruje, rysuje, ale tylko samochody, inne prace w przedszkolu wykonuje chętnie.

Sama już nie wiem, mam mętlik w głowie, proszę o pomoc.

odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Aurelia Grzmot-Bilska
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein
Mgr Anna Tońska-Szyfelbein
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Dotyczy: Neurologia Autyzm

Czy trzęcące się dłonie, przyspieszony rytm serca i obmyślanie wszystkiego świadczą o nerwicy?

Witam, Mam objawy czasami w stresujących sytuacjach jak trzęsące się dłonie, przyspieszony rytm serca i obmyślam każde przyszłe zdarzenie 100 razy - czy to nerwica?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty