Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Jak radzić sobie z ciężkim stresem?

Witam. Mam 34 lata od miesiąca żyje w głębokim stresie. Zaczęło się od tego ze u mamy wykryto torbiel na nerce i się zestresowałam ze ma raka. Potem zestresowałam się sobą ze mam pieprze i poszłam do dermatologa. Teraz byłam... Witam. Mam 34 lata od miesiąca żyje w głębokim stresie. Zaczęło się od tego ze u mamy wykryto torbiel na nerce i się zestresowałam ze ma raka. Potem zestresowałam się sobą ze mam pieprze i poszłam do dermatologa. Teraz byłam zrobić cytologię i ciagle boje się ze mam gdzieś raka. Ciężko mi funkcjonować i jeść. Ale jem. Boli mnie żołądek jestem apatyczna, nic mnie nie cieszy. Poprostu żyje w strachu. Co robić ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak nakłonić 30-letniego syna do leczenia?

Witam, jestem mamą 30-letniego syna, którego zachowanie budzi mój niepokój. Od dłuższego czasu twierdzi, że ma wizje dotyczące jego życia i świata. Uważa, że jest śledzony przez policję, boi się przelatujących samolotów. Po próbach wyprowadzania go z błędów staję się... Witam, jestem mamą 30-letniego syna, którego zachowanie budzi mój niepokój. Od dłuższego czasu twierdzi, że ma wizje dotyczące jego życia i świata. Uważa, że jest śledzony przez policję, boi się przelatujących samolotów. Po próbach wyprowadzania go z błędów staję się agresywny i zły. Odmawia skorzystania z pomocy medycznej, ponieważ uważa że tylko on ma rację i zna prawdę, a otoczenie mu nie wierzy. Rodzina jest przez niego terroryzowana. Nie pracuje, nie umie współpracować z innymi osobami, ponieważ mówi, że ich nienawidzi. Wciąż powtarza, że jest nieszczęśliwy. Proszę o wskazówki w jaki sposób taką osobę skłonić do leczenia. Z góry dziękuje.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy moje objawy mogą pochodzić od kręgosłupa szyjnego czy jakiejś nerwicy?

Witam, od kilku miesięcy mam następujące objawy: -dzwonienie w uszach -bóle karku, szyji, barków promueniojace w dół pleców oraz w górę do glowy -w lewej ręce słabsze czucie i dretwienie -dziwne bóle głowy i napady goraca -pomimo dobrego... Witam, od kilku miesięcy mam następujące objawy: -dzwonienie w uszach -bóle karku, szyji, barków promueniojace w dół pleców oraz w górę do glowy -w lewej ręce słabsze czucie i dretwienie -dziwne bóle głowy i napady goraca -pomimo dobrego snu wstaje zmęczony i ziewam. Lezalem na neurologii, badania TK 2x w normie, rezonans głowy w normie, angiografia w normie, tętnice szyjne ok, okulista ok, laryngolog ok, tarczyca ok, badania krwi w normie za wyjątkiem wątroby- wyszło zapalenie wątroby. Proszę o poradę. Dodam że przed tym wszystkim mialem dużo stresu związanego ze zmianą pracy, pozycja pracy siedząca, dużo czasu spędzam w aucie, zastanawiam się czy mogą to być objawy kręgosłupa szyjnego czy jakiejś nerwicy?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pokonać strach przed pływaniem?

Mam 67 lat zawsze żyłam bardzo aktywnie chodziłam na siłownię i na basen naprzemiennie co drugi dzień. Na dużym basenie potrafiłam popływać w około jednej godziny przepływając basen około 50 razy. Ostatnio miałam 3 miesięczną przerwę na basenie i na... Mam 67 lat zawsze żyłam bardzo aktywnie chodziłam na siłownię i na basen naprzemiennie co drugi dzień. Na dużym basenie potrafiłam popływać w około jednej godziny przepływając basen około 50 razy. Ostatnio miałam 3 miesięczną przerwę na basenie i na siłowni ponieważ miałam remont w swoim domu. Dodam jeszcze że na basen chodziłam przez co najmniej ostatnie 4 lata. Po tej trzymiesięcznej przerwie coś dziwnego stało się w mojej głowie że zaczęłam bać się wody i nie wiem dlaczego nie mogę dalej korzystać z basenu. Strasznie mnie to zestresowało. Bo trzy kolejne próby na basenie się nie powiodły. Dzisiaj wróciłam do domu z płaczem. Co robić ? Chciałabym dalej móc korzystać z basenu ale mam w sobie jakąś dziwną blokadę i nie mogę i strasznie jest mi z tym źle. Kiedyś wcześniej dowiedziałam się że na basenie utopił się syn mojej koleżanki ale to było dawniej i pod tym wszystkim już pływałam. Ale może to teraz ta wiadomość odezwała się moim mózgu nie wiem jak to tłumaczyć może to jest powodem. Proszę o odpowiedź i czy rzeczywiście się już państwo z takim przypadkiem bo to nie jest tak że ja nie umiałam pływać i się dopiero uczyłam ale pływałam i to nieźle a teraz nie mogę. Dla mnie ta sytuacja jest kompletnie nie zrozumiała i nie wytłumaczalna i strasznie stresująca
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co może oznaczać moje dziwne zachowanie w nocy?

Dobry wieczór, Dziś mój pełnoletni syn z przerażeniem opowiadał mi ze wczorajszej nocy wstałam z łóżka najpierw poszłam do niego do pokoju szukałam czegoś w szafie. Potem zabrałam swoją kołdrę poszłam do łazienki i zaczęłam przeraźliwie krzyczeć, wołać brata dzieci,... Dobry wieczór, Dziś mój pełnoletni syn z przerażeniem opowiadał mi ze wczorajszej nocy wstałam z łóżka najpierw poszłam do niego do pokoju szukałam czegoś w szafie. Potem zabrałam swoją kołdrę poszłam do łazienki i zaczęłam przeraźliwie krzyczeć, wołać brata dzieci, Laurę i Gabi. jednocześnie szukałam ich w panice w tej kołdrze. nie reagowałam na to że on chce mnie uspokoić, oczy miałam otwarte ale zimne i nieprzytomne, gdy przestraszony złapał mnie za rękę wyrwałam mu się. po chwili wróciłam do łóżka i zasnęłam. Ja nic nie pamiętam z tej nocy, a wręcz przeciwnie po raz pierwszy od półtora tygodnia ( wtedy ktoś próbował mnie zgwałcić)-przespałam całą noc. Wcześniej zdarzało mi się chodzić po mieszkaniu i przestawiać różne rzeczy typu kubek z szafy, lub karton z dokumentami wyjąć i zostawić na stole. Co mam zrobić aby unikać takich nocnych przygód?
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
dr n. med. Lech Popiołek
dr n. med. Lech Popiołek

Jak nauczyć się zapanować nad płaczem?

Witam, mam pewnien problem z emocjami a konkretnie chodzi o płacz nie umiem nad nim zapanować. Mam 18 lat i jest to bardzo dokuczliwe zwłaszcza przy znajomych czy nawet w miejscach publicznych bo umiem rozpłakać się z byle powodu nawet... Witam, mam pewnien problem z emocjami a konkretnie chodzi o płacz nie umiem nad nim zapanować. Mam 18 lat i jest to bardzo dokuczliwe zwłaszcza przy znajomych czy nawet w miejscach publicznych bo umiem rozpłakać się z byle powodu nawet nie chodzi o to że ktoś powie mi przykrą rzecz ale np, oglądając REKLAME potrafię mieć łzy w oczach i czuję że zaraz wybuchnę czy nawet jak chłopak powie mi coś bez uczucia ja zaczynam płakać i nie wiem czemu, tak też mam jak kogoś przytulam po prostu łzy same mi napływają do oczu. Już naprawdę nie wiem co robić chodzę do psychologa ale i tak to nic nie daje. Kiedyś jak brałam leki od psychiatry to nie miałam takiego problemu ale jak przestałam to znów wróciło. :(
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Psychologia Emocje

Czy można nawiązać przyjaźń w wieku 40 lat?

Kilka dni temu skończyłem 40 lat, po stracie obojga rodziców dwa lata temu moje życie powoli zaczyna się układać, za niespełna miesiąc biorę ślub. Moim problemem od zawsze jednak był całkowity brak znajomych. Nie chodzi o to że mam ich... Kilka dni temu skończyłem 40 lat, po stracie obojga rodziców dwa lata temu moje życie powoli zaczyna się układać, za niespełna miesiąc biorę ślub. Moim problemem od zawsze jednak był całkowity brak znajomych. Nie chodzi o to że mam ich niewielu, ale o to że DOSŁOWNIE nie mam ani jednego (wyjątek stanowi pięcioro znajomych mojej narzeczonej, których czasem widuję, trudno tu jednak mówić o przyjaźni). Mam problem w kontaktach z ludźmi (chociaż znacznie mniejszy niż w okresie studiów czy wcześniej gdy praktycznie każdy kotakt był dla mnie wielkim stresem). Co jednak muszę podkreślić jestem osoba raczej "młodą duchem". Mam wielki głód kontaktów, żcia nocnego, spotkań, imprez. Oraz chęć nadrobienia w tym względzie "straconych lat" Nie jestem domatorem, dużo podróżuję, cały czas dążę do tego by wkoło mnie coś się działo. Moja narzeczona jest osobą spokojną i o niezbyt wielkich potrzebach życia towarzyskiego, chociaż jednocześnie braku moich problemów w kontaktach z ludźmi. Ja dążę do kontaktów z nimi i chcę być w tych sytuacjach swobodny ale nie potrafię. Mam dość sporo zainteresowań i nieraz starałem się zapisać do rozmaitych grup hobbystów by nawiązać kontakt z ludźmi o podobnych pasjach. Nigdy jednak to nie wypalało, byłem sam w tłumie. Ludzie zwracali się do mnie "per pan" będąc ze sobą "per ty". Czy osoba w moim wieku ma szansę nawiązania jeszcze przyjaźni "od zera" ? Chciałbym mieć chociaż 2-3 kolegów z którymi mógłbym czasem gdzieś wyjść w piątkowy wieczór. W chwili obecnej zastanawiam się jak wytłumaczyć ewentualnym pytającym dlaczego na weselu z mojej strony będzie tylko wujek z ciotką... Musiałbym chyba zaprosić sąsiadów aby był na nim ktoś jeszcze.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Co może oznaczać kołatanie serca i wahania nastroju?

Witam, jakiś czas temu naczytałam się cytatów Alberta Einsteina... Po jakimś czasie zaczęłam marzyć o swojej przyszłości, minęło jakieś 2 miesiące i nie jestem sobą, czuje się jakbym zrozumiała cały świat, znała odpowiedzi na wszystkie pytania, znała przyszłość, rano i... Witam, jakiś czas temu naczytałam się cytatów Alberta Einsteina... Po jakimś czasie zaczęłam marzyć o swojej przyszłości, minęło jakieś 2 miesiące i nie jestem sobą, czuje się jakbym zrozumiała cały świat, znała odpowiedzi na wszystkie pytania, znała przyszłość, rano i na wieczór bije mi bardzo szybko serce. Co mam zrobić? Już mnie dobija ten nastrój te myśli, raz jestem wesoła, raz zdenerwowana, raz jestem normalna raz nie. Pytanie co to może być i ile może trwać??
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Czy moje objawy mogą mieć podłoże psychiczne czy neurologiczne?

Mam 24 lata. Piszę tu ponieważ chciałbym zasięgnąć opinii jak największego grona specjalistów a także pacjentów, których dotknął ten sam problem zdrowotny. Od kilku miesięcy a dokładnie od połowy marca zaczęło dziać się ze mną coś dziwnego. Głowa zaczęła mnie... Mam 24 lata. Piszę tu ponieważ chciałbym zasięgnąć opinii jak największego grona specjalistów a także pacjentów, których dotknął ten sam problem zdrowotny. Od kilku miesięcy a dokładnie od połowy marca zaczęło dziać się ze mną coś dziwnego. Głowa zaczęła mnie boleć, różnie, impulsywnie a czasem jednym ciągiem i tak przez kilkadziesiąt minut do godzin w ciągu dnia. Do tego doszły zesztywnienia szyi, ciężkość głowy jakby ktos dusił mi ją do dołu. Czuje się jakby moja głowa a właściwie mózg nie chciał już pracować. Jakby myślenie ustawało. Jestem otepiony, cały czas zmęczony, nic mi się nie chce, mam problemy z koncentracją ale o dziwo nie z pamięcią. Pamietam sytuację sprzed wielu lat. Drażni mnie duża ilość bodźców zewnętrznych a pod koniec dnia głowa daje znać, że ma już dosyć tak jakby przysłowiowy śmietnik się zapełnił. Razi mnie światło dzienne choć nie wiem czy to nie przez głowę. Muszę nosić ciemne okulary. Najgorsze jest jednak to, że czuje się ze tak napiszę odrealniony. Ciągle muszę się do wszystkiego uświadamiać, że jestem tu, to wszystko właśnie tak wygląda itp. Wstaje rano i tylko chwilkę jest ok a zaraz wszystko wraca. Rzeczywistość wydaje mi się jakby za mgłą, jakby była snem. Nie postrzegam 100 procent danej sytuacji czy emocji z tym zwiazanych.Żyje z tym ale bardzo mi cięzko, każdy dzień jest inny i inaczej się czuję ale nie tak jak kiedyś. Byłem u neurologa, zrobiłem RM, który wykazał zaniki mózgu podkorowe nieadekwatne do mojego wieku, badałem się na krew, B12, neurolog przypisał mi leki atarax, kwetaplex, sympramol ale nie czuje się lepiej. Patrzę na kogoś lub coś i w to nie wierzę. Zastanawiam się nad swoją egzystencją i bytem na świecie. Pracuje ale obawiam się że zacznę popelniac błędy i gadać bzdury nie będąc w końcu tego świadom. Nie jestem smutny, zdołowany. Wychowywalem się od 11 roku bez ojca. Nie palę nie piję bo brzydzę się tego. Jestem miły dla ludzi. Lubię przebywać sam a i wielkim optymista też nie jestem. Szkołe jako tako skończyłem, pozdawałem egzaminy i wziąłem się za życie. Mam pracę ale nie jest jakos stresująca. Chce żyć tak jak kiedys, pelna piersią, cieszyć się nim, brać udział i być aktywnym. Dlaczego takie coś mnie dopadło? Czy to ma podłoże psychiczne czy neurologiczne?
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska
Dr n. med. Maria Magdalena Wysocka-Bąkowska

Jak mogę pomóc osobie uzależnionej od narkotyków?

Witam,chciałabym uzyskać jakieś informacje na temat pomocy dla brata mojego męża.Jest on uzależniony od narkotyków,z tego co się dowiedziałam to bierze jakiś kryształ.Jak jest na głodzie to staje się nerwowy,na wszystkich w rodzinie krzyczy,nie może znaleźć sobie miejsca.Pracuje z moim... Witam,chciałabym uzyskać jakieś informacje na temat pomocy dla brata mojego męża.Jest on uzależniony od narkotyków,z tego co się dowiedziałam to bierze jakiś kryształ.Jak jest na głodzie to staje się nerwowy,na wszystkich w rodzinie krzyczy,nie może znaleźć sobie miejsca.Pracuje z moim mężem,ale rzadko jest w pracy bo po tym co bierze nie ma siły,zamyka się w pokoju i z nikim nie chce rozmawiać.Przyjezdzaja jakieś podejrzane typu do niego i pytają o spłate długu,pewnie wziął na kredyt a że nie pracuje to już raz dostał.Nie wspomnę już niezapłaconych rachunkach na ponad 3 tys złotych.Nic go nie obchodzi,rozmawialiśmy z nim o tym ale on uparcie twierdzi że nie jest uzależniony.Szwagier ma 28 lat i moje pytanie jest takie czy można bez jego zgody umieścić go w jakimś ośrodku dla uzależnionych lub jakoś mu pomóc?Nie chcielibyśmy aby zmarnował sobie życie.

Czy są ośrodki na NFZ które mogą pomóc córce ze schizofrenią bez jej zgody ?

witam moja 17 letnia córka choruje na narkolepsie z katapleksja . od dwóch lat choruje na schizofremie paranoidalna , od lipca zeszłego roku już po raz piąty jest w szpitalu ataki się nasilają a teraz ucieka w świat fikcyjny nie... witam moja 17 letnia córka choruje na narkolepsie z katapleksja . od dwóch lat choruje na schizofremie paranoidalna , od lipca zeszłego roku już po raz piąty jest w szpitalu ataki się nasilają a teraz ucieka w świat fikcyjny nie chce współpracować z lekarzami . czy są ośrodki na NFZ które mogą jej pomóc bez jej zgody ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Co może oznaczać dziwne zdjęcie w telefonie znajomego?

Chrzesny od mojego syna ma w telefonie zdjęcia nakiego faceta ubraną w damski stanik. Co to oznacza?, dlaczego ma takie zdjęcia
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak odzyskać partnerkę po jej odejściu?

Dzień dobry . Chciałbym dowiedzieć się w jaki sposób mogę odzyskać dziewczynę . Rozstaliśmy się ponad półtorej miesiąca temu . Właśnie w czerwcu powiedziała mi że kocha mnie "trochę " . A dzień przed zerwaniem , zapytałem ją o uczucia... Dzień dobry . Chciałbym dowiedzieć się w jaki sposób mogę odzyskać dziewczynę . Rozstaliśmy się ponad półtorej miesiąca temu . Właśnie w czerwcu powiedziała mi że kocha mnie "trochę " . A dzień przed zerwaniem , zapytałem ją o uczucia wobec mnie , ale do naszego zerwania doprowadziło również to że moja znajoma wmieszała się w nasz związek i nasze relacje . W tym tygodniu spotkałem się z byłą dziewczyną i .... powiedziała mi że nie chce ze mną być , tylko że ..... kiedy na mnie patrzyła .... nie widziałem w jej oczach żalu czy gniewu do mnie , a miała naprawdę życzliwe spojrzenie . Ja rozumiem to że ona może nie chcieć znów ze mną być , ja to naprawdę rozumiem , tylko że .... ja ją kocham , a kiedy się z nią spotkałem to czułem jakby ktoś wyrywał mi serce . Chciałbym w jakiś sposób ją odzyskać . Bardzo proszę o pomoc, proszę :(
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Dotyczy: Psychologia Serce

Jak poradzić sobie ze smutkiem po stracie przyjaciela?

Czy to normalne że po stracie przyjaciela cierpie? Otóż mam 23 lata i straciłem przyjaciela. Mianowicie odbił mi dziewczyne i ona wybrała jego a byłem z nią w związku. Po prostu oboje mnie zdradzili a mimo wszystko braluje mi jego. Czy to normalne?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak mogę pomóc byłemu mężowi z depresją?

Jestem 40 letnia samotna matka,dwa lata po rozwodzie. Moj byly maz cierpi na depresje i ma mysli samobojcze. Czuje do mnie niechec a nawet nienawisc, poniewaz nigdy go nie rozumialam, nie wspieralam ani nie zdawalam sobie sprawy z jego... Jestem 40 letnia samotna matka,dwa lata po rozwodzie. Moj byly maz cierpi na depresje i ma mysli samobojcze. Czuje do mnie niechec a nawet nienawisc, poniewaz nigdy go nie rozumialam, nie wspieralam ani nie zdawalam sobie sprawy z jego stanu zdrowia. O depresji zaczelam czytac dopiero po rozwodzie. Mecza mnie straszne wyrzuty sumienia i poczucie winy. Czy istnieje jakis sposob w jaki moglabym mu pomuc?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak radzić sobie ze złymi myślami?

Dzień dobry, od dłuższego czasu nastręczają mnie potencjalnie bardzo niebezpieczne myśli - momentalnie pojawia się czasem chęć zrobienia czegoś złego osobie, która mi towarzyszy (najczęściej tyczy się to osoby szczególnie bliskiej). Przykładowo; gdy nadjeżdża pociąg metra, pojawia się chęć wepchnięcia... Dzień dobry, od dłuższego czasu nastręczają mnie potencjalnie bardzo niebezpieczne myśli - momentalnie pojawia się czasem chęć zrobienia czegoś złego osobie, która mi towarzyszy (najczęściej tyczy się to osoby szczególnie bliskiej). Przykładowo; gdy nadjeżdża pociąg metra, pojawia się chęć wepchnięcia tej osoby pod nadjeżdżający wagon, zaś gdy jakaś osoba wychodzi na balkon, pojawia się swoista chęć wypchnięcia jej. Tego typu sytuacje pojawiają się zazwyczaj w okresie napięcia nerwowego, także w okresie, gdy częściej zaczynam o tym myśleć, ale czasem pojawiają się też znikąd w stanie względnej (i nie tylko) "równowagi emocjonalnej". Mierzę się z tym już około 9-10 lat, co prawda nigdy nie doszło do niczego groźnego, ale obawiam się, że w przyszłości, w określonych okolicznościach, może to doprowadzić do tragedii. Proszę powiedzieć, jakiego rodzaju zaburzenie psychiczne to może być? Czy można temu jakoś zapobiec choć częściowo, zanim dojdzie do konsultacji psychiatrycznej (mam świadomość, że jest ona tutaj niezbędna)? Z góry dziękuję za pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy jest szansa na powrót po rozstaniu?

Witam, razem ze swoja ex dziewczyna posiadamy po 18 lat, laczyl nas ponad dwu letni zwiazek. Mielismy swietne relacje, kochalismy sie, bylo nam ze soba dobrze w zyciu codziennym jak i w lozku. Mialem rowniez dobre relacje z jej rodzina,... Witam, razem ze swoja ex dziewczyna posiadamy po 18 lat, laczyl nas ponad dwu letni zwiazek. Mielismy swietne relacje, kochalismy sie, bylo nam ze soba dobrze w zyciu codziennym jak i w lozku. Mialem rowniez dobre relacje z jej rodzina, znajomymi, kazdy mnie pozytywnie tolerowal. Ale uwazam ze nasz zwiaze jest troche poturbowany, posiadamy na koncie jedno zerwanie, ona uzasadnila to; tym ze chciala by byc singlem i tak dalej no ale w skrocie, dzielil nas rok czasu, ja znalazlem inna, ona innego. Kiedy ja rozstalem sie z jej odpowiednikiem czulem sie mocno pogubiony ale dalej do czegos dazylem i potoczylo sie to tak ze odbilem ja jej ex facetowi, twierdzila ze byla z nim z litosci, nie kochala go i tak dalej no i wystarczylo to ze do niej napisalem i pare razy sie spotkalismy, wtedy doszlo do tej waznej rozmowy gdzie kluczowymi slowami bylo: "tesknilam za Toba i brakowalo mi Ciebie". W ten sposob wrocilismy znowu do tego zwiazku ktory trwal przez dwa lata do dzisiaj. Ten zwiazek byl piekny ale bylo mi w nim tez ciezko. Mieszkalismy u niej z jej rodzicami, bolalo mnie to ze ja musialem w wiekszej czesci zajmowac sie tym domem a przede wszystkim jej obowiazkami, za to moglem takze tam spac i funkcjonowac. Robilem to tez w duzej miarze po to aby ona sobie odpoczela, zeby nie musiala caly czas byc podporzadkowana pod rodzicow od ktorych byla zalezna. Denerwowalo mnie to ze po czasie nie liczyla sie ze mna, tak jakbym nie mial dla niej wiekszego znaczenia, wiem tez ze mnie wykorzystywala, a przez to wszystko zaczalem stawac sie bardziej impulsywny, mimo ze nie bylem wcale, ona tak na mnie zadzialala. Potrafilem sie do niej zle odzywac, ale to byly teksty typu jest chora (ale bardziej wulgarna wersja), zaklamana, czasami potrafilem jej powiedziec ze jest glupia ale to juz tylko po to aby wziela sie za szkole bo mocno ja olewala co tez mnie mocno draznila bo dzieki mnie miala mozliwosc przejscia do nastepnej klasy, dlatego ze potrafilem jej sporo zalatwic, przygotowywalem ja do sprawdzianow i tak dalej i mam pewnosc ze to ze teraz jest w 2 klasie szkoly ponadgimnazjalnej to moja zasluga dotychczas. Pozniej nie mialem na to sily ale jak slyszala ze zle o niej mowie to brala sie do pracy nad ta edukacja. No i ona ta moja impulsywnosc akceptowala, ja tez zaakceptowalem fakt ze jest trudna dziewczyna. Ale z jej tolerancja to byla kwestia czasu, powiedzialem jej ze jest chora wlasnie w tej wulgarnej wersji i ze mna z dnia na dzien zerwala, powiedzialem to dlatego ze znowu sie na niej przejechalem bo dostalem prace i bardzo mi na niej zalezalo no i ona akurat byla w klubie z okazji urodzin kolezanki i byl uklad ze wroci do domu pozniej i bedziemy spac a u niej, wtedy zrobila skok z tym ze spimy u jej kolezanki bo ona sie boi sama, mimo ze ma 22 lata, no one pijane to tamto i rano by odsypialy a ja nie byl bym w stanie wstac, tu chodzi o to ze jak nie ma jej w domu to u niej nie spie bo czuje sie z lekka niechciany. Zabolalo mnie to ze potrafila po 2 intensywnych latach ze mna zerwac, gdzie mielismy wszystko zaplanowane, mieszkanie, dzieci, prace, wszystko po prostu, a wszystko dlatego przez to ze powiedzialem o slowo za duzo, zaluje tego i obiecalem ze sie zmienie ale ona dalej ciagnie to ze chce sie kolegowac czy przyjaznic. Dnia 3 po zerwaniu rozmawialismy, calowalismy sie, przytulalismy i tym podobne, na poczatku ja do tego namawialem, ona zas pytala sie czy nie zrobie sobie z tym nadziejii i tak dalej ale i tak do tego doszlo. Mam pewnosc ze mnie kocha, i wiem ze jest mocno pogubiona ale chcialbym wiedziec czy moge liczyc na to ze moj skarb do mnie wroci?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak radzić sobie z koszmarami nocnymi?

Witam , Jestem 22 letnim mężczyzną jeżeli to ma pomóc (osobą homoseksualną) od niedawna śnią mi się okropne sny (może to dla nie których śmieszne) widzieć wginające się opętane dzieci czy opętaną koleżankę z pracy inne sytuację ,które są powiązane... Witam , Jestem 22 letnim mężczyzną jeżeli to ma pomóc (osobą homoseksualną) od niedawna śnią mi się okropne sny (może to dla nie których śmieszne) widzieć wginające się opętane dzieci czy opętaną koleżankę z pracy inne sytuację ,które są powiązane z opętaniem. Te sny są okropne jak się w nocy przyśni i się obudzę to nocka zerwana. Boję się zasypiać ... Jeżeli chodzi o jedzenie odżywiam się normalnie ostatni posiłek w godzinach 19/20 . Męczy już mnie to nie wiem od czego to może być zależne. Aby iść do psychologa czy psychiatry to jestem bardzo wstydliwą osobą i bym się nie otworzył przed kimś kogo nie znam jak mam problem poznać nową osobę ,która dołącza do moich znajomych w życiu realnym. Nie wiem co robić .. Ostatnio byłem u neurologa z powodu bólu głowy (tak zwanej migreny) dostałem bardzo słabe i małą dawkę psychotropów jednak przestałem brać 2 miesiące temu z powodu tego ,że wydawało mi się ,że byłem po nich bardziej agresywny,byłem bardziej skłonny do kłótni i wszystko mnie denerwowało (nawet taki długopis ,który leży w złym miejscu) Oczywiście na ulotce było ,że przez 1-2 tyg bo odstawieniu leków mogą śnić się koszmary czy czuć lęk lecz leki odstawione kawał czasu temu . Oczekuję jakiejkolwiek pomocy bo 3/4 godziny snu to chyba nie jest normalne a jestem już tym wszystkim zmęczony. Z góry dziękuje
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy moje objawy mogą sugerować inne zaburzenie?

Witam. Mam zdiagnozowane zab. obsesyjno - kompulsyjne oraz schizotypowe, a także bliżej nieokreślone zab. afektywne. Natręctwa towarzyszą mi praktycznie od zawsze, obecnie sobie z nimi radzę i pojawiają się sporadycznie. W przeciągu ostatniego roku pojawiły się u mnie nowe objawy:... Witam. Mam zdiagnozowane zab. obsesyjno - kompulsyjne oraz schizotypowe, a także bliżej nieokreślone zab. afektywne. Natręctwa towarzyszą mi praktycznie od zawsze, obecnie sobie z nimi radzę i pojawiają się sporadycznie. W przeciągu ostatniego roku pojawiły się u mnie nowe objawy: przygnębienia pojawiające się co jakiś czas i trwające kilka tygodni oraz nieczęste omamy słuchowe (pojawiły się może z 3, 4 razy) oraz urojenia na tle inwigilacyjnym oraz typu "ktoś mi czyta w myślach". Od lutego br. biorę odpowiednie leki na to wszystko, które mi bardzo pomogły. Jednak dalej towarzyszą mi dwa problemy: tzw. zbieractwo oraz sprzeczne myśli. Ostatnio rodzina miała do mnie pretensje, że ciężko mi się pozbyć niektórych śmieci. Mam tak już od podstawówki. Druga sprawa to te sprzeczne myśli, np. myślę jednocześnie, że ktoś mnie okłamuje, a z drugiej strony myślę, że nie okłamuje. Czasami potrafię przesiedzieć sporo czasu zastanawiając się, której myśli ufać. Tak jakbym miał dwa głosy wewnętrzne. Dopiero po kilku dniach jeden z głosów daje mi spokój i jestem w stanie myśleć konkretnie. Ostatnio zauważyłem, że to zbieractwo też jest jakbym z tym z wiązane, gdyż nie wyrzucam tych śmieci, bo z jednej strony myślę, że mają one uczucia, że chcą być ze mną, są jakby członkami rodziny i chcą poczuć się jak przedmioty wartościowe. A z drugiej strony myślę, że to zwykłe śmieci, ale w obawie, że ta druga myśl jest prawdziwa, staram się zbierać ich tyle, ile się da, nieraz rozpaczając, gdy nie mam wpływu na to, że ktoś wyrzuca jakiś swój śmieć. Nie jest to tak jak z natręctwami, ponieważ wiem, że są one nieprawdziwe, natomiast w tym wypadku po prostu mam tak jakby dwa głosy w głowie i nie wiem którego się słuchać. Poza tym nie da się ich pozbyć żadnym rytuałem, wtedy byłoby to pół biedy. Moje pytanie brzmi z czego to może wynikać? Czy to może być objaw czegoś innego, jakiegoś zaburzenia? Wizytę mam na koniec sierpnia, ale zamieszczam pytanie tutaj, bo te objawy się nasilają, leki na nie nie działają, a mnie już to powoli wykańcza, a nie wiem, czy jest sens przyspieszać wizytę, bo wtedy bym musiał chyba iść prywatnie. Też nie chciałbym wylądować przez to wszystko na oddziale.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak radzić sobie z trudnym rozstaniem?

Rozstaje się z partnerką bo niby mnie nie kocha ja walczę żeby uratować to już bardzo dlugo trwa próbowałem rozmowy ustalenia co jest nie tak co mi przeszkadza w jej zachowaniu lub moim i ustaliliśmy sobie wspólnie co zmieniamy i... Rozstaje się z partnerką bo niby mnie nie kocha ja walczę żeby uratować to już bardzo dlugo trwa próbowałem rozmowy ustalenia co jest nie tak co mi przeszkadza w jej zachowaniu lub moim i ustaliliśmy sobie wspólnie co zmieniamy i za każdym razem ja się tego trzymałem a jak ona popełniła znów ten sam błąd to się wypierala wszystkiego...trzy razy podchodzilem do rozwiązania konflikty tym sposobem i za każdym razem tak jak by mnie sklamala. A jak proszę żeby poszła zemna na terapię że nam pomogą to niechce pójść... Bardzo ją kocham mamy 3 dzieci i chce przy nich być..niechce brak konsekwencji za jej czyny błędy co mogę z tym zrobić czy mogę się z tym gdzieś zgłosić do jakiejś instytucji
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński
Patronaty