Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 2

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co oznaczają zaburzenia pamięci u 18-latki?

Witam. Ostatnim czasem ogólnie to udawałam się na rozmowy z psychologiem i wizytami z psychiatrą. Brałam ogólnie jakieś tam leki i miałam dalej korzystać z psychologa i psychiatry, lecz odstawiłam to wszystko i w ogóle. W ostatnim czasie często tak... Witam. Ostatnim czasem ogólnie to udawałam się na rozmowy z psychologiem i wizytami z psychiatrą. Brałam ogólnie jakieś tam leki i miałam dalej korzystać z psychologa i psychiatry, lecz odstawiłam to wszystko i w ogóle. W ostatnim czasie często tak mam, że nie pamiętam za dużo rzeczy z poprzedniego dnia lub mam wrażenie jakby to było snem. Często też mam nagłe takie załamania i myśli, którymi sama się dobijam :( raz też mam tak, że bardzo potrzebuje towarzystwa ludzi, a raz nie mam ochoty w ogóle z nikim gadać i czuje taką nienawiść do ludzi, jestem agresywna i wszystko mnie irytuje. Co mam zrobić z tym wszystkim i co może mi dolegać?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Agresja Psychologia

Co może oznaczać nagła zmiana charakteru?

Dzien dobry, nie wiem jak to opisac ale postaram sie najlepiej jak umiem. Moj problem polega na tym, ze sie zmienilam. Zmienilam sie na gorsze wg mnie. Kiedys bylam osoba bardzo szczera otwarta nawet przestalam byc niedmiala. A teraz stalo... Dzien dobry, nie wiem jak to opisac ale postaram sie najlepiej jak umiem. Moj problem polega na tym, ze sie zmienilam. Zmienilam sie na gorsze wg mnie. Kiedys bylam osoba bardzo szczera otwarta nawet przestalam byc niedmiala. A teraz stalo sie cos czego kompletnie nie rozumiem. Zawsze ludzie mowili mi ze jestem taka ogarnieta, szybka w oracy dzialaniu, szybko sie ucze itd. A teraz co chwile chce mi sie plakac. Jak cos mnie zdenerwuje to czasem zbiera mi sie na placz. Mam wrazenie ze zrobilam sie tez glupsza. Kiedys wpadla bym na pomysl rozwiazania latwych problemów a teraz czasem nie umiem sobie poradzic z blachymi wpadkami. Zaczynam sie czerwienic, stresowac i nie umiem prawidlowo sformułować zdania jesli z kims rozmawiam i sie stresuje( np. W nowej pracy). Mowie cicho, jestem niepewna siebie, glupkowato sie usmiecham jak nie wiem co powiedziec. Jakby ktos wylaczyl mi myslenie albo logoczne myslenie i ukladanie zdan.Wydaje mi sie ze wszystko robie zle i nie nadaje sie do niczego. Jestem nerwowa a czasem po prostu chce mi sie wyc. Czy ja jestem normalna? Co sie ze mna stalo? Nigdy taka nie bylam i zaczyna mnie to wkurzac. Umialam walczyc o swoje, odezwac sie jak cos bylo nie tak. Ze tak powiem nie dalam sobie w kasze dmuchac i bylam dosc odwazna osoba. Doslownie NICZEGO sie nie balam. Czy jest ze mna cos nie tak. Pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak ratować małżeństwo młodych ludzi?

Mam duzy problem. Jestem z mezem w zwiazku od 5ciu lat, od 2och w małżeństwie. Znamy sie z przerwami ponad 15scie. Zakochalismy sie w sobie bardzo mocno i sadze, że głęboko. Wiem, że zależy nam na sobie. Nie chcemy tracić... Mam duzy problem. Jestem z mezem w zwiazku od 5ciu lat, od 2och w małżeństwie. Znamy sie z przerwami ponad 15scie. Zakochalismy sie w sobie bardzo mocno i sadze, że głęboko. Wiem, że zależy nam na sobie. Nie chcemy tracić siebie nawzajem, jednak od poczatku nasze charaktery powodują konflikty. Mamy za sobą wiele przejść, agresji, przemocy (obecnie nie dochodzi do rekoczynow) żalu, zawodów, ran, jednak wiem, że gdybym potrzebowała jakiejkolwiek pomocy byłby przy mnie i ze mną. Rozczarowywaliśmy siebie wielokrotnie, kłóciliśmy sie tysiące razy, mowimismy o rozstaniu setki, jednak wciąż i wciąż gdy mamy to przeciąć nie umiemy. Wiem, że mąż mnie kocha, ja kocham jego. Zalezy nam, choc na kazdym gruncie cos sie nie układa. Seks też niestety jest niezbyt nieudany. Maz ma duze obawy do rozmow na ten temat, ja zrazilam go złośliwościami w tym temacie. Z orgazmami bywa różnie. Czasem sa, czasem nie, choć częściej nie. Mezowi nasze pozycie rowniez nie do konca odpowiada. Wiem, ze ma tez kompleksy na tym tle. Prosze o pomoc, podpowiedz jak ratowac to malzenstwo? Czy w ogole powinnismy? Nie umiem powiedzieć czy wierze w terapie par. Kiedys na ten temat rozmawialismy, jednak oddalenie od Polski sprawilo ze nie podjęliśmy się jej. Teraz miewam poczucie, że jest na nią za pozno i nic nam nie da. Mimo to nie chce go stracić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć silne ataki lęku?

Witam. Moja kolezanka dostaje silnego lęku na dodatek dusznosci uczucie goraca zimne poty drzenie rak nog mrowienie dretwienie nogi z waty uczucie oslabniecia omdlenia az krzyczy i nachodza ja mysli zeby skoczyc przez okno z pietra bardziej na tle przesladowan... Witam. Moja kolezanka dostaje silnego lęku na dodatek dusznosci uczucie goraca zimne poty drzenie rak nog mrowienie dretwienie nogi z waty uczucie oslabniecia omdlenia az krzyczy i nachodza ja mysli zeby skoczyc przez okno z pietra bardziej na tle przesladowan te lęki. Do takiego stanu po kilka razy dziennie raz mocniej raz słabiej ją chwyci
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Szczygieł
Agnieszka Szczygieł

Jak żyć z osobą stresującą się nadmiernie?

Mam pytanie mam 25lat moja dziewczyna 21 ona jest po kilku związkach mój jest pierwszy, jesteśmy narzyczenstwiem jesteśmy razem dwa lata czasami wyjeżdżałem za granice do pracy ale zawsze bylo wszystko dobrze, teraz jestem już 6 tydzień a ona z... Mam pytanie mam 25lat moja dziewczyna 21 ona jest po kilku związkach mój jest pierwszy, jesteśmy narzyczenstwiem jesteśmy razem dwa lata czasami wyjeżdżałem za granice do pracy ale zawsze bylo wszystko dobrze, teraz jestem już 6 tydzień a ona z dnia na dzień mówi mi że ma wątpliwości nie mieliśmy kłótni marzylismy o ślubie i o mieszkaniu razem, wspólne chwilę było cudownie i dziwi mnie jej zachowanie, ona jest bardzo nerwowa i się stresuję wszystkim i z wszystkiego robi katastrofę, martwi się od początku miesiąca czy jej umowę przedłuża była nie do wytrzymania ale zawsze ja uspakajalem i było dobrze, gdy zaczęła milczeć i poprosiła o kilka dni przerwy odrazu poprosiłem o rozmowę na mesenger ona wtedy powiedziała że przeroslo ja wszystko i nie wie co czuje ze nie jest gotowa na ślub i mieszkanie razem, byłem w szoku bo to co mi powiedziała rzuciło mnie na kolana lecz staram się do niej nie pisać pomóżcie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Dotyczy: Psychologia Ślub

Czy zaburzenia osobowości mogą być dziedziczne?

Tesciowa choruje na organiczne zaburzenia osobowości i nastroju. Czy taka choroba jest dziedziczna? Spodziewamy sie z mężem dziecka i zastanawiamy się czy może oddziedziczyc chorobę?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z chorobliwą zazdrością w wieku 23 lat?

Cześć jestem nowa i nie wiem od czego zaczac. Mam 23 lat i jestem strasznie chorobliwie zazdrosna o męża że mnie zdradza. Jestem zazdrosna od 2'5 roku temu i od tego czasu. Zawsze mowie że mnie zdradza . Ale powiedział... Cześć jestem nowa i nie wiem od czego zaczac. Mam 23 lat i jestem strasznie chorobliwie zazdrosna o męża że mnie zdradza. Jestem zazdrosna od 2'5 roku temu i od tego czasu. Zawsze mowie że mnie zdradza . Ale powiedział żeby zdradził to już daeno by to zrobił. Ale TEGO nie zrobi bo mnie kocha teraz mówi jeżeli się nie zmienię to bedzie brał pozew o rozwód a ja tego nie chcę bo mi cholernie na nim zależy. Mamy córeczkę 3 lata zaraz kończy.kocham go strasznie i chcę żeby było jak dawniej.daje mi ostatnią szanse mowil jak sie nie zmienie to weźmie rozwód i bedzie mial spokój nikt go nie będzie kontrolował i zdenerwował.chodze do psychologa i powiedziala mi że mam do psychiatry iść moze coś pomoże i bedzie trochę lepiej
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak leczyć zaburzenia snu u 24-latka?

Problemy ze snem. Mój problem trwa już dobre kilka lat może z 7-8. Nie dość że mam problem z zaśnięciem to nie mam ciągłego snu. Budzę się 4-5 razy w nocy nie wiedząc dlaczego się tak dzieję. Rano budzę... Problemy ze snem. Mój problem trwa już dobre kilka lat może z 7-8. Nie dość że mam problem z zaśnięciem to nie mam ciągłego snu. Budzę się 4-5 razy w nocy nie wiedząc dlaczego się tak dzieję. Rano budzę się do pracy zmeczony i prztłumiony. W pracy oczy same mi sie zamykają. Badania u lekarza rodzinnego były robione podstawowe i wszystkie wyniki były w porządku. Byłem ostatnio też u psychiatry to wypisał mi tylko lek który źle toleruje. Fakt faktem spało sie lepiej ale poranne wstawanie było jeszcze gorsze jak przed zażywaniem tabletek. Tracę już nadzieje że może być lepiej. Czy jest coś co poprawi mój sen a nawet funkcjonowanie w ciągu dnia.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Dlaczego partner nie mówi o mnie rodzicom?

Dlaczego chłopak nie mówi o mnie rodzicom? Jesteśmy razem od pół roku, wydaje mi się że oboje jesteśmy zaangażowani i mówimy wprost, że traktujemy to poważnie (oboje mamy>25 lat). Rodzicom powiedziałam o nim po dość krótkim czasie, ale nie ma... Dlaczego chłopak nie mówi o mnie rodzicom? Jesteśmy razem od pół roku, wydaje mi się że oboje jesteśmy zaangażowani i mówimy wprost, że traktujemy to poważnie (oboje mamy>25 lat). Rodzicom powiedziałam o nim po dość krótkim czasie, ale nie ma żadnych nacisków na to, żeby się poznali, po prostu wiedzą, że jestem w związku. Z kolei on w ogóle nie powiedział rodzicom, że się z kimś spotyka. Zdarza się, że przy mnie rozmawia z mamą przez telefon i mówi jej, że nic nie robi i się nudzi sam. Dziwi mnie to, bo wydaje mi się, że ma z rodzicami dobry kontakt, nie wiem dlaczego jestem taką tajemnicą. Z drugiej strony poznałam już jego znajomych i planujemy wielkie wspólne wakacje. Nie chcę na niego naciskać i nigdy nie pytam o ten temat, ale jego zachowanie mnie zastanawia. Dodam tylko, że my mieszkamy w jednym mieście, a moi i jego rodzice w innych, więc do ewentualnego spotkania, którego można się obawiać, jeszcze daleko.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Tomasz Kościelny
Mgr Tomasz Kościelny

Jak leczyć obniżenie libido po depresji?

Kiedyś chorowalem na depresję i brałem różne leki po których doszło do obniżenia libido praktycznie do zera. Leków już nie biorę 5 lat, funkcjonuje normalnie, a problem nadal jest. Byłem u różnych lekarzy także u seksuloga i nikt nie potrafi mi pomoc

O czym mogą świadczyć niepokojące sny?

Witam Od kilku dni mam sny ktore mnie zaniepokoiły. Ogólnie to mam nerwice lękową i próbuje z tym walczyć. W sensie próbuje wyłapać te lęki i poznać je. Mam ogromny mętlik w glowie. To takie chaotyczne ,że od kilku dni... Witam Od kilku dni mam sny ktore mnie zaniepokoiły. Ogólnie to mam nerwice lękową i próbuje z tym walczyć. W sensie próbuje wyłapać te lęki i poznać je. Mam ogromny mętlik w glowie. To takie chaotyczne ,że od kilku dni miałam tak ,że przez minute w ciągu dnia nie myslalam o niczym innym tylko o tym jak to zwalczyć. Te myśli robią się natrętne. No ale to jest opis ostatniego okresu czasu . Chcialabym zapytać o te sny ktore mam o tym ze jestem vhpra psychicznie . Autentycznie czuje sie w snach tak bardzo źle. W jednym śnie myłam wanne z brudną wodą w ktorej nagle pojawił sie rak . Krzyczalam w śnie ,że jestem chora ,ale czułam sie tak odużona mialam taką sieczkę w mózgu ze nie bylam w stanie złapać za cokolwiek po czym chcialam umrzeć z tego złego samopoczucia. Więc sny mnie przerażają a jeszcze bardziej uczucia w tych snach . Skąd biorą sie takie sny ? :c czy to normalne przy nerwicy ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy podane objawy świadczą o zaburzeniu psychicznym?

Od dłuższego czasu (nie jestem w stanie stwierdzić jak długo, gdyż nie było żadnego momentu przełomowego, jednak z pewnością kilka lat) odnoszę ciężkie do opisania wrażenia bycia jakby nieobecnym. Nie jestem w stanie doceniać piękna otoczenia, wszystko jest jakby niewyraźne,... Od dłuższego czasu (nie jestem w stanie stwierdzić jak długo, gdyż nie było żadnego momentu przełomowego, jednak z pewnością kilka lat) odnoszę ciężkie do opisania wrażenia bycia jakby nieobecnym. Nie jestem w stanie doceniać piękna otoczenia, wszystko jest jakby niewyraźne, nienasycone, nie mogę chłonąć świata, nic nie ma swojego rodzaju głębi- bardzo ciężko jest mi ubrać to w słowa. Myślałem, że to po prostu część dorosłości, że z czasem przywykłem do świata i zwyczajnie nie jest już tak fascynujący, jak dawniej. Do zastanowienia zmusił mnie pewien dzień, który był zupełnie inny niż zwykle, czułem się trochę jak na haju. Pierwszym bodźcem, który wyrwał mnie z bycia "żywym trupem" był zapach kwiatów, który poczułem na ulicy w drodze na zajęcia. Przez kilka godzin czułem się obecny- w drodze zwracałem uwagę na rzeczy, które normalnie bym po prostu ominął. Pamiętam, że kiedy już dotarłem na uczelnię, byłem zafascynowany pomieszczeniem, w którym siedzieliśmy, jego rozmieszczeniem, oknami, które pokryte były swego rodzaju filtrem, który sprawiał, że promienie słońca przedzierające się do środka były zmiękczone. Byłem w tak wielkim szoku, że nie mogłem przestać patrzeć na krople wody, które osadziły się na butelce- nawet tak błaha rzecz sprawiała mi radość. Zauważyłem też, że podobnie (jednak nieco mniej intensywnie) czuje się po zarwanej nocy- sposób, w jaki patrzę wtedy na świat, przypomina mi ten, który wspominam, myśląc o dzieciństwie. Wszystko wydaje mi się bardziej interesujące, niestandardowe. Normalnie, nawet kiedy staram się na sobie to wymusić- zwracać uwagę na otoczenie, na roślinność, na ptaki, na powiew wiatru, zapachy, dźwięki, ludzi, za każdym razem patrzę jakby przez filtr, który uniemożliwia mi bycie częścią tego świata, cieszenie się z tych rzeczy, trochę jakbym funkcjonował na autopilocie. Poza tym bardzo ciężko jest mi się skupić, cały czas uciekam myślami, żyję w swojej głowie. Wykonanie tak prostej czynności, jak mycie zębów, czy wzięcie prysznica zajmuje mi pięć razy więcej czasu, niż powinno, bo kilkukrotnie potrafię złapać się na tym, że intensywnie o czymś myślałem i szczotkowałem w tę i z powrotem przez pięć minut. Mój ogólny stan psychiczny jest w miarę w porządku. Nie jestem smutny, jednak nie jestem też radosny- powiedziałbym, że neutralny, często obojętny. Do niedawna byłem bardzo zagubiony, jednak powoli zaczynam rozumieć samego siebie i to, czego chcę od życia, mam zarysy planów na przyszłość, mam zainteresowania. Codziennie poświęcam czas na aktywność fizyczną. Odżywiam się zdrowo. Mój rytm biologiczny jest mocno rozregulowany, czasami śpię w dzień, czasami w nocy- nie zauważyłem jednak żadnej różnicy w związku z wcześniej opisanym problemem, nawet kiedy wszystko robiłem regularnie (oprócz mniejszej ilości negatywnych myśli w ciągu dnia). Miewam okresy, w których zmagam się z nihilizmem egzystencjalnym, jednak po jakimś czasie wracam do normy. Kiedy czytam to wszystko, czuję się trochę niekomfortowo. Mam wrażenie, że piszę w poważny sposób o głupotach, jednak jestem nieco zmartwiony, że coś, co dla mnie jest czymś tak wyjątkowym, dla innych może być normalnością. Moje pytanie to po prostu prośba o diagnozę. Czy to, co opisałem, przypomina jakiś problem o podłożu psychologicznym? Jeśli tak, to co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

O czym świadczą napady agresji u kilkulatka?

Witam , Chciałam się dowiedzieć o tym czy mój syn rozwija się właściwie . Teraz będzie kończył 3 latka w sierpniu . Jednak mam obawy co do jego rozwoju . Jak miał 2 latka i 4 miesiące to urodził się... Witam , Chciałam się dowiedzieć o tym czy mój syn rozwija się właściwie . Teraz będzie kończył 3 latka w sierpniu . Jednak mam obawy co do jego rozwoju . Jak miał 2 latka i 4 miesiące to urodził się mój drugi syn . I do tej pory było tak ze mama jest tylko dla niego dostępna cały czas ( chciałam dodać ze wróciłam do pracy jak mały miał 9 miesięcy ) Wiec był przyzwyczajony zostawać z babcia ciocia dziadziem czy tatem . Nie było najmiejszwgo problemu . Ale odkąd pojawił się młodzszy syn na świecie to mój starszy ( o którym mowa ) zmienił się nie dopoznia. Zaczął się złościć i denerwować i płakać z byle błachego powodu jak mu np . Ciuchcia złe zjechała z torów alebo nie umiał poradzić sobie z autkiem np. Złożeniem go , albo jak mu szynka z kanapki zleciała ( sam je od dawna ) albo krompka chleba się mu połamała . Tobonprstu takie blache sprawy. Teraz chodzi do przedszkola i nie potrafi się integrować z dziećmi i nie za bardzo chce słuchać Pani a nie mo już mowy o Żninie pampersa. Często krzyczy , piszczy i się szybko irytuje . My z mężem raczej się nie kłócimy przy nim . Nie wiem czy to zazdrość o brata mlodzszego czy nie potrafi radzić sobie z emocjami ? Nie wiem czy iść do psychologa ,? Czy to normalny etap rozwoju 3 latka . Chciałam zaznaczyć ze zmieniliśmy kraj , wcześnie była Anglia a od 2 miesięcy mieszkamy w Polsce . Ja jako matka staram się poświecić mu jak najwiecej czasu mogę ale on widzi ze brat jest cały czas na moich rękach i płacze . Jest mi / nam bardzo ciężko i nie winy co robić z jego złością . Za bardzo nie chcemy z nim wychodzić do ludzi bo bardzo nas to przeraża jak in się zachowuje w towarzystwie . Ze się złości i wymusza na swoim . Jest nam wstyd za jego napady agresji . Co robić ? Proszę o radę . Pozdrawiam Ewelina

Jak radzić sobie z silnymi zaburzeniami snu?

Często w snach płaczę tak bardzo,ze az krzyczę i prosze Boga by mi pomogl, mowie do niego ze nie wiem jak ja to wytrzymam...mam wrazenie ze zwariuje z bolu. Gdy sie budzę jestem przekonana,ze mam twarz zalana lzami,a wcale tak... Często w snach płaczę tak bardzo,ze az krzyczę i prosze Boga by mi pomogl, mowie do niego ze nie wiem jak ja to wytrzymam...mam wrazenie ze zwariuje z bolu. Gdy sie budzę jestem przekonana,ze mam twarz zalana lzami,a wcale tak nie jest.. tylko ten bol pozostaje przez jakis czas. Mam 42 lata,dziesiec lat temu zmarla moja mama-najcudowniejsza jaką mozna mieć.. dwa ostatnie tygodnie przed jej smiercia spedzilysmy razem w hospicjum(cudowna pani doktor pozwolila mi zamieszkac tam)Po smierci mamy wiedzialam,ze musze zyc dla mojej 14-letniej corki. Osiem miesiecy pozniej wyjechalam do Szwecji do pracy.. pomogla mi praca,zmiana miejsca i otoczenie obcych ludzi. W mojej glowie byla jedna mysl:musisz dac rade!W srodku jednak czulam ze jestem wrakiem,ze walcze ostatkami sil,zagluszalam bol,zagadywalam sama siebie,swoje mysli. Poznalam tu mojego obecnego meza,nie wierzylam ze jeszcze bede tak bardzo szczesliwa jak jestem teraz,moja corcia mimo ze bronila sie przed wyjazdem na stale,dzis nie wyobraza sobie powrotu do Polski. Przez wszystkie te lata dreczyly mnie koszmary senne,na poczatku snilo mi sie ze mama umiera i za kazdym razem przezywalam ten sam co kiedys bol,strach i bezsilnosc. Czasem moje sny sa dziwne,widze jakas sytuacje z mama lub tata i czuje szczescie ze sa tak jak wtedy gdy bylam dzieckiem,jednak po chwili nastepuje taka zaduma „mam czy nie mam rodzicow?”walcze z myslami i jakis fakt przypomina mi ze przeciez oni nie zyja! Boze jak to wtedy boli!!! Najgorsze jest to ze minelo tyle lat a ja ten bol przezywam za kazdym razem na nowo, jakby co noc umierala mi mama! Czy ja wariuje?? Obecnie jestem w trakcie badan na narkolepsje.. lekarze podejrzewaja tą chorobe z racji mojej sennosci,wczesniejszych paralizy nocnych a teraz juz katapkeksji ktora jest jeszcze lekka bo nie upadam. W snach gdy placze odczuwam ją bardzo,nie moge plakac tak mocno jakbym chciala. Jestem ciekawa opini psychologa,czy moge to zostawic tak jak jest czy to sie moze pogorszyc? Dodam tylko ze w ciagu dnia jest wszystko w porzadku,pracuje,czuje sie kochana i ja kocham moja rodzine.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy możliwe jest że partner jest gejem?

Witam mam pytanie Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną o 15 lat starszego ode mnie. Idąc trzymamy się za ręce, on mnie przytula, całuje mnie. Jest mi z nim dobrze. Ja mam 27 lat, on 42 lata. Ma niewielu... Witam mam pytanie Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną o 15 lat starszego ode mnie. Idąc trzymamy się za ręce, on mnie przytula, całuje mnie. Jest mi z nim dobrze. Ja mam 27 lat, on 42 lata. Ma niewielu przyjaciół. Ale spotyka się z pewnym przyjacielem. Jest on chłopakiem, który ma już dziewczynę. Mam wątpliwości czy to normalne, że facet z facetem się spotykają. Czy oni nie są gejami? Z góry dziękuję za odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Jak zawalczyć o rodzinę?

witam mam problem mam żone od 12 lat i córkę która ma 10 lat. Ja zawsze byłem zazdrosny kiedy wychodziła żona na imprezę to kończyło się kłótnia zawsze zlamalem jej hasło na telefonie i wiedziałem skim pisze ona zawsze wpisywala... witam mam problem mam żone od 12 lat i córkę która ma 10 lat. Ja zawsze byłem zazdrosny kiedy wychodziła żona na imprezę to kończyło się kłótnia zawsze zlamalem jej hasło na telefonie i wiedziałem skim pisze ona zawsze wpisywala kolegów do telefonu pod nazwami imion kobiet i zawsze kłamała na ten temat i tak było od zawsze. Jakieś 2 tygodnie temu pojechała z córką do swojej matki ja zostałem w domu wyszła do baru i nic się nie stało bo to normalne później mi zadzwoniła że idzie spać a jak wróciła do domu to córką mi powiedziała że siedziała z facetem cała noc na ławce. jak się jej zapytałem to potwierdziła że tak było że jeszcze razem poszli do domu jego niby po psa mniejsza o to ale jak się jej zapytałem dlaczego mnie oklamala to stwierdziła że to moja wina. i jak się zrobiła awantura to nagle chce rozwodu że to moja wina i wogole mi powiedziała że nic między nimi nic nie było ale teraz dwie osoby do mnie dzwoniły i mi powiedziały że ich widziały że mają romans. jak jej to powiedziałem to ona jeszcze bardziej mnie atakowała żebym ja odszedł że ona już ja nue podniecam że od 6 lat kochała się że mną tylko po to żeby był spokój że niby miała ochotę ale nigdy ja seks że mną nie satysfakcjonowal i nigdy nic więcej niż jedną pozycję itp. i teraz ma blokadę na mnie i mówi że jak zostaniemy razem to może zapragnie czegoś więcej i mnie zdradzi. potajemnie pisze z nim ale zawsze usuwa od razu sms zależy mi na rodzinie i co ja mam teraz zrobić? Proszę pomóżcie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Czy możliwa jest depresja u 22-letniej kobiety?

Mój problem jest dość... niecodzienny. Nie jestem nawet pewna, czy może być uznany za problem. Być może jest to po prostu wymyślny sposób usprawiedliwiania się, ale po kolei. Od około pół roku nie odczuwam stresu (ha ha, ale problem, ha... Mój problem jest dość... niecodzienny. Nie jestem nawet pewna, czy może być uznany za problem. Być może jest to po prostu wymyślny sposób usprawiedliwiania się, ale po kolei. Od około pół roku nie odczuwam stresu (ha ha, ale problem, ha ha!). Wiem, brzmi to dziwnie, ale już parę razy okazało się szalenie problematyczne. Jestem na drugim roku medycyny. Wiem, że istnieje eustres i dystres, wiem, mniej więcej, co i jak działa. Wiem również, że mój „tumiwisizm” odebrał mi chęci do robienia właściwie... czegokolwiek. Egzamin? Pff... Drugi termin? Pff... Trzeci? Przecież zawsze można powtórzyć rok... Nie mam żadnej motywacji do działania, nic nie jest dla mnie ekscytujące. Czasem myślę, że po ostatnie serii niepowodzeń związanych ze studiami w pewien sposób się uodporniłam. Skutkuje to tym, że wszystkie cele w moim życiu ograniczyły się do tych najbardziej podstawowych, nie mam siły na myślenie o przyszłości dalszej niż dzisiejsze popołudnie. Nigdy wcześniej taka nie byłam, jeszcze rok temu wszystko wyglądało całkiem inaczej. Teraz nie mam ochoty na spotkania towarzyskie, uprawianie moich pasji (a trochę ich było), nawet wyjście na krótki spacer jest wymuszone i wydaje się bezsensowne. Najlepsze określenie mojego stanu to chyba... marazm? Bierność? Mam wrażenie, że gdybym dowiedziała się w tej chwili, że został mi jeden dzień życia, wzruszyłabym po prostu ramionami. Jestem w środku sesji, stawka jest duża. Nie może to do mnie dotrzeć. Nie obchodzi mnie, czy zdam, czy nie. Jeśli konsekwencje moich czynów dotkną mnie później, niż na następny dzień, nie wkładam w to jakiegokolwiek wysiłku. Możnaby powiedzieć, że jestem po prosty skrajnie leniwa, ale widzę w sobie zmianę, która wykracza o wiele dalej. Nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak wcześniej. Wszystko wydaje mi się wymuszone i bez sensu. Jedyny, co może wskazywać na to, że w jakikolwiek sposób odczuwam stres to to, że moje OCD (w postaci dermatillomanii i myśli obsesyjnych) ostatnio sięgnęło zenitu. Czy to może być początek depresji? Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z dużą nieśmiałością?

Witam Mam problem ponieważ jestem bardzo nieśmiała każde wyjście z domu sprawia mi ogromną trudność nie umiem poznawać nowych ludzi w grupie nigdy się nie odzywam. Czy to możne być fobia społeczna? Jak się ją leczy?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poprawić swoje relacje z synem?

Co zrobić z synem który nie słucha i niszczy w domu rzeczy. Mój syn ma 16 lat ma bardzo wybujałą fantazje w tym wieku jak był mały chorował na zapalenie opon mózgowo rdzeniowych jest bardzo nerwowy chce żeby było tak... Co zrobić z synem który nie słucha i niszczy w domu rzeczy. Mój syn ma 16 lat ma bardzo wybujałą fantazje w tym wieku jak był mały chorował na zapalenie opon mózgowo rdzeniowych jest bardzo nerwowy chce żeby było tak jak on chce rzuca telefonem jak się zdenerwuje z nikim się nie liczy bluźni na nas zaczyna podnosić ręce. Nie umiemy z nim rozmawiać mam godosyć przepraszam że to powiem zawsze coś kłamie że wszystkim kłamie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić, aby ponownie rozbudzić namiętność w związku?

Co jest grane? Mam 21 lat, On ma 23 Jestem z chłopakiem od 6 miesięcy Byłam jego pierwsza partnerka seksualna Seks uprawialiśmy codziennie gdy się widzieliśmy nawet po 4 razy w ciągu dnia Dużo fantazjowalismy, byliśmy spontaniczni, nie brakowało nudy... Co jest grane? Mam 21 lat, On ma 23 Jestem z chłopakiem od 6 miesięcy Byłam jego pierwsza partnerka seksualna Seks uprawialiśmy codziennie gdy się widzieliśmy nawet po 4 razy w ciągu dnia Dużo fantazjowalismy, byliśmy spontaniczni, nie brakowało nudy lecz ostatnio 0 jakiegokolwiek zainteresowania, robimy to może raz na tydzień i to tak byle jak byle by było Często zaczynam go całować, tulić się, lekko pokazywać ciałko, po prostu dawać znaki, że mam ochotę Lecz na marne, ma to gdzieś, jakby nie wiedział, ze w tym momencie jestem napalona i chętnie bym to zrobiła Natomiast gdy On uzna, że ma na to ochotę to mnie atakuje a ja uległa się daje Tłumaczy się zmęczeniem, tym, że za często to robimy oraz tym, że to nie jest początek związku i już mu się tak nie chce Zastanawiam się co się stało, coś się zmieniło w ciągu ostatniego miesiąca, że się tak zachowuje Jest mi z tym smutno, nawet nie ma co liczyć na szczera rozmowę bo czuje się po niej jeszcze gorzej I co On sobie tak naprawdę tam myśli? Zdrada odpada, brzydka nie jestem, mam powodzenie u chłopaków Teraz to tak już będzie aż wkoncu mnie zostawi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Patronaty