Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychologia: Pytania do specjalistów

Co oznaczają zaburzenia pamięci u 18-latki?

Witam. Ostatnim czasem ogólnie to udawałam się na rozmowy z psychologiem i wizytami z psychiatrą. Brałam ogólnie jakieś tam leki i miałam dalej korzystać z psychologa i psychiatry, lecz odstawiłam to wszystko i w ogóle. W ostatnim czasie często tak... Witam. Ostatnim czasem ogólnie to udawałam się na rozmowy z psychologiem i wizytami z psychiatrą. Brałam ogólnie jakieś tam leki i miałam dalej korzystać z psychologa i psychiatry, lecz odstawiłam to wszystko i w ogóle. W ostatnim czasie często tak mam, że nie pamiętam za dużo rzeczy z poprzedniego dnia lub mam wrażenie jakby to było snem. Często też mam nagłe takie załamania i myśli, którymi sama się dobijam :( raz też mam tak, że bardzo potrzebuje towarzystwa ludzi, a raz nie mam ochoty w ogóle z nikim gadać i czuje taką nienawiść do ludzi, jestem agresywna i wszystko mnie irytuje. Co mam zrobić z tym wszystkim i co może mi dolegać?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Agresja Psychologia

Co może oznaczać nagła zmiana charakteru?

Dzien dobry, nie wiem jak to opisac ale postaram sie najlepiej jak umiem. Moj problem polega na tym, ze sie zmienilam. Zmienilam sie na gorsze wg mnie. Kiedys bylam osoba bardzo szczera otwarta nawet przestalam byc niedmiala. A teraz stalo... Dzien dobry, nie wiem jak to opisac ale postaram sie najlepiej jak umiem. Moj problem polega na tym, ze sie zmienilam. Zmienilam sie na gorsze wg mnie. Kiedys bylam osoba bardzo szczera otwarta nawet przestalam byc niedmiala. A teraz stalo sie cos czego kompletnie nie rozumiem. Zawsze ludzie mowili mi ze jestem taka ogarnieta, szybka w oracy dzialaniu, szybko sie ucze itd. A teraz co chwile chce mi sie plakac. Jak cos mnie zdenerwuje to czasem zbiera mi sie na placz. Mam wrazenie ze zrobilam sie tez glupsza. Kiedys wpadla bym na pomysl rozwiazania latwych problemów a teraz czasem nie umiem sobie poradzic z blachymi wpadkami. Zaczynam sie czerwienic, stresowac i nie umiem prawidlowo sformułować zdania jesli z kims rozmawiam i sie stresuje( np. W nowej pracy). Mowie cicho, jestem niepewna siebie, glupkowato sie usmiecham jak nie wiem co powiedziec. Jakby ktos wylaczyl mi myslenie albo logoczne myslenie i ukladanie zdan.Wydaje mi sie ze wszystko robie zle i nie nadaje sie do niczego. Jestem nerwowa a czasem po prostu chce mi sie wyc. Czy ja jestem normalna? Co sie ze mna stalo? Nigdy taka nie bylam i zaczyna mnie to wkurzac. Umialam walczyc o swoje, odezwac sie jak cos bylo nie tak. Ze tak powiem nie dalam sobie w kasze dmuchac i bylam dosc odwazna osoba. Doslownie NICZEGO sie nie balam. Czy jest ze mna cos nie tak. Pomocy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak ratować małżeństwo młodych ludzi?

Mam duzy problem. Jestem z mezem w zwiazku od 5ciu lat, od 2och w małżeństwie. Znamy sie z przerwami ponad 15scie. Zakochalismy sie w sobie bardzo mocno i sadze, że głęboko. Wiem, że zależy nam na sobie. Nie chcemy tracić... Mam duzy problem. Jestem z mezem w zwiazku od 5ciu lat, od 2och w małżeństwie. Znamy sie z przerwami ponad 15scie. Zakochalismy sie w sobie bardzo mocno i sadze, że głęboko. Wiem, że zależy nam na sobie. Nie chcemy tracić siebie nawzajem, jednak od poczatku nasze charaktery powodują konflikty. Mamy za sobą wiele przejść, agresji, przemocy (obecnie nie dochodzi do rekoczynow) żalu, zawodów, ran, jednak wiem, że gdybym potrzebowała jakiejkolwiek pomocy byłby przy mnie i ze mną. Rozczarowywaliśmy siebie wielokrotnie, kłóciliśmy sie tysiące razy, mowimismy o rozstaniu setki, jednak wciąż i wciąż gdy mamy to przeciąć nie umiemy. Wiem, że mąż mnie kocha, ja kocham jego. Zalezy nam, choc na kazdym gruncie cos sie nie układa. Seks też niestety jest niezbyt nieudany. Maz ma duze obawy do rozmow na ten temat, ja zrazilam go złośliwościami w tym temacie. Z orgazmami bywa różnie. Czasem sa, czasem nie, choć częściej nie. Mezowi nasze pozycie rowniez nie do konca odpowiada. Wiem, ze ma tez kompleksy na tym tle. Prosze o pomoc, podpowiedz jak ratowac to malzenstwo? Czy w ogole powinnismy? Nie umiem powiedzieć czy wierze w terapie par. Kiedys na ten temat rozmawialismy, jednak oddalenie od Polski sprawilo ze nie podjęliśmy się jej. Teraz miewam poczucie, że jest na nią za pozno i nic nam nie da. Mimo to nie chce go stracić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie ze stresem przed egzaminem na prawo jazdy?

Jakie leki uspokajające mogę zażyć przed egzaminem praktycznym z prawa jazdy, aby mnie nie otumaniły? Stres u mnie jest tak duży, że jak tylko sobie o tym pomyślę trzęsą mi się nogi.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak radzić sobie po nagłej śmierci matki?

Mam 23 lata, 2 miesiące temu zmarła moja mama, nagle. Od tego czasu nie potrafię sobie poradzić sama ze sobą. Przez pierwsze 3 tygodnie po śmierci prawie nie wychodziłam z domu, sztywniało mi całe ciało, bylam u psychologa i psychiatry,... Mam 23 lata, 2 miesiące temu zmarła moja mama, nagle. Od tego czasu nie potrafię sobie poradzić sama ze sobą. Przez pierwsze 3 tygodnie po śmierci prawie nie wychodziłam z domu, sztywniało mi całe ciało, bylam u psychologa i psychiatry, wykonalam wszystkie badania które wyszły dobrze, mialam robione EKG 4 razy poniewaz kłuje mnie w mostku, dostałam leki na nerwice po których czułam się jeszcze gorzej. Odrzuciłam wszystkie i zaczełam brać tylko ziołowe. Mam wsparcie w rodzinie, narzeczonym. Było już dobrze przez ok 3 tygodnie. I teraz na nowo wszystko wraca. Mrowienie w nogach, rękach, wrażenie, że zaraz przestanę oddychać, lęk przed śmiercią. Wiem że to wszystko wywołują nerwy, mam świadomość że to wszystko dzieje się w mojej głowie natomiast nie wiem jak to hamować, dopada mnie to z nienacka i potrafi trzymać godzinami. Nie chcę zażywać psychotropów. Czasu nie cofnę i życia mamie nie zwrócę, natomiast nie chcę męczyć wszystkich wokół swoimi "napadami". Chcę żyć normalnie. Tylko jak?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak żyć z osobą stresującą się nadmiernie?

Mam pytanie mam 25lat moja dziewczyna 21 ona jest po kilku związkach mój jest pierwszy, jesteśmy narzyczenstwiem jesteśmy razem dwa lata czasami wyjeżdżałem za granice do pracy ale zawsze bylo wszystko dobrze, teraz jestem już 6 tydzień a ona z... Mam pytanie mam 25lat moja dziewczyna 21 ona jest po kilku związkach mój jest pierwszy, jesteśmy narzyczenstwiem jesteśmy razem dwa lata czasami wyjeżdżałem za granice do pracy ale zawsze bylo wszystko dobrze, teraz jestem już 6 tydzień a ona z dnia na dzień mówi mi że ma wątpliwości nie mieliśmy kłótni marzylismy o ślubie i o mieszkaniu razem, wspólne chwilę było cudownie i dziwi mnie jej zachowanie, ona jest bardzo nerwowa i się stresuję wszystkim i z wszystkiego robi katastrofę, martwi się od początku miesiąca czy jej umowę przedłuża była nie do wytrzymania ale zawsze ja uspakajalem i było dobrze, gdy zaczęła milczeć i poprosiła o kilka dni przerwy odrazu poprosiłem o rozmowę na mesenger ona wtedy powiedziała że przeroslo ja wszystko i nie wie co czuje ze nie jest gotowa na ślub i mieszkanie razem, byłem w szoku bo to co mi powiedziała rzuciło mnie na kolana lecz staram się do niej nie pisać pomóżcie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Dotyczy: Psychologia Ślub

Jak pomóc osobie z problemami psychologicznymi?

Mam pytanie co do zdrowia mojej przyjaciółki. Ma 18 lat i od kilku dni jest nieobecna, nie ma z nią żadnego kontaktu, można by pomyśleć że jest na jakichś prochach, a nie jest. Cały czasśpi, tak już kilka dni. Żeby... Mam pytanie co do zdrowia mojej przyjaciółki. Ma 18 lat i od kilku dni jest nieobecna, nie ma z nią żadnego kontaktu, można by pomyśleć że jest na jakichś prochach, a nie jest. Cały czasśpi, tak już kilka dni. Żeby odpowiedziała na pytanie lub jakieś polecenie to trzeba powtórzyć kilka razy. Już jej się tak zdarzyło miesiąc temu, była u lekarza i wszystkie badania wyszły w porządku. Ale to nie jest normalne, to jest tak jakby była tutaj ciałem ale duszą i umysłem zupełnie gdzieś indziej. Bardzo proszę o jakieś rady lub wskazówki.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak leczyć zaburzenia snu u 24-latka?

Problemy ze snem. Mój problem trwa już dobre kilka lat może z 7-8. Nie dość że mam problem z zaśnięciem to nie mam ciągłego snu. Budzę się 4-5 razy w nocy nie wiedząc dlaczego się tak dzieję. Rano budzę... Problemy ze snem. Mój problem trwa już dobre kilka lat może z 7-8. Nie dość że mam problem z zaśnięciem to nie mam ciągłego snu. Budzę się 4-5 razy w nocy nie wiedząc dlaczego się tak dzieję. Rano budzę się do pracy zmeczony i prztłumiony. W pracy oczy same mi sie zamykają. Badania u lekarza rodzinnego były robione podstawowe i wszystkie wyniki były w porządku. Byłem ostatnio też u psychiatry to wypisał mi tylko lek który źle toleruje. Fakt faktem spało sie lepiej ale poranne wstawanie było jeszcze gorsze jak przed zażywaniem tabletek. Tracę już nadzieje że może być lepiej. Czy jest coś co poprawi mój sen a nawet funkcjonowanie w ciągu dnia.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak radzić sobie z brakiem zaufania w związku?

Dzień dobry mam 28 lat z żoną jestem od 6 lat wychowujemy razem trujke dzieci w pewnym momencie musiałem zostawić rodzinę i wyjechać za granice wtedy zaczęło się wszystko sypac nie potrafiliśmy się dogadać wzajemne oskarżanie się o zdradę w... Dzień dobry mam 28 lat z żoną jestem od 6 lat wychowujemy razem trujke dzieci w pewnym momencie musiałem zostawić rodzinę i wyjechać za granice wtedy zaczęło się wszystko sypac nie potrafiliśmy się dogadać wzajemne oskarżanie się o zdradę w pewny momencie zacząłem świrować jestem w Niemczech sam nie mam nikogo nawet Polaka z którym mógłbym o tym porozmawiać w momencie kryzysowym wróciłem by jeszcze raz spróbować to ratować ale niestety kwiaty wyznanie miłości i próba rozmowy nic nie dała żona nie chce bym ją dotykał bym z nią spał już nie mówi nawet do mnie zdrobniale tylko po prostu po imieniu pomuzcie co robić mi wydaje się może tylko wydaje że ona kogoś ma za każdym razem jak mnie od siebie odpycha choć wierzę jej że nikogo niema psychicznie nie daje już rady czy odpuscic ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak radzić sobie ze stresem podczas ćwiczeń?

Witam serdecznie. Z zawodu jestem kwalifikowanym pracownikiem ochrony. Od nie dawna staram się o dopuszczenie do pracy z bronią obiektową m.in chodzę na strzelnicę. Mój problem tkwi w tym, że gdy już jestem na stanowisku strzeleckim i celuję z broni... Witam serdecznie. Z zawodu jestem kwalifikowanym pracownikiem ochrony. Od nie dawna staram się o dopuszczenie do pracy z bronią obiektową m.in chodzę na strzelnicę. Mój problem tkwi w tym, że gdy już jestem na stanowisku strzeleckim i celuję z broni towarzyszy mi silny stres ręka lekko mi drży i pocę się. Prowadzący strzelanie powiedział mi, żebym skonsultował się z psychologiem albo zmienił zawód. Pytanie moje jest takie jak nad tym stresem zapanować???? Z góry dziękuję za odpowiedź
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Dlaczego dziecko nie jest akceptowane w grupie rówieśniczej?

Witam, jestem mamą ośmiolatki , już od przedszkola miała problem z akceptacją w śród rówieśników czy to w przedszkolu czy w innych grupach np . tańce. Posiadała 2 koleżanki, z którymi się trzymała . Reszta dzieci nie bawiła się do... Witam, jestem mamą ośmiolatki , już od przedszkola miała problem z akceptacją w śród rówieśników czy to w przedszkolu czy w innych grupach np . tańce. Posiadała 2 koleżanki, z którymi się trzymała . Reszta dzieci nie bawiła się do dnia dzisiejszego. Jest wg dzieci za spokojna , za nudna, nie bawi się na ich poziomie ( a właściwie to wogle jeszcze się bawi - pieskami, kotkami ) . Przeszła z większością grupy do szkoły i problem jest jeszcze większy , ponieważ jej dobra koleżanka poszła do innej szkoły. Dzieci zabraniają jej się bawić . Generalnie w tej chwili odsuwa się od wszystkich, stoi sama, siedzi w świetlicy sama, na placu zabaw też jest sama. Nie chce słuchać nie miłych tekstów. Zgłosiłam Pani tą sprawę ale niestety nie jest w stanie sobie z tym poradzić. My w domu jedyne co potrafimy to pokazujemy w czym jest dobra (jeździ bardzo dobrze i od dawna na rowerze, przebywa wycieczki górskie, jest w Zuchach) , jaka jest w stosunku dla innych. Pokazujemy jej różne sporty aby czuła się w czymś dobra i JEST. Ale to nie pomaga jej w otoczeniu. Ma dwójkę sąsiadów , którzy znają ją od urodzenia i ją przyjmują taką jaka jest. Jest normalną dziewczynką. Pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak przekonać rodzinę do partnera?

Witam Mam 22 lata i w przyszłym roku będę bronić Magistra. Mój problem polega na strachu zaszczepionym przez babcię do tego, że środowisko będzie patrzeć na mnie źle oraz będzie uważać mnie za głupią osobę tylko przez to, że wybrałam... Witam Mam 22 lata i w przyszłym roku będę bronić Magistra. Mój problem polega na strachu zaszczepionym przez babcię do tego, że środowisko będzie patrzeć na mnie źle oraz będzie uważać mnie za głupią osobę tylko przez to, że wybrałam partnera, który ma wykształcenie średnie. Osobiście nie widzę w tym problemu, ponieważ dobrze się rozumiemy, patrzymy w podobnym kierunku względem przyszłości i naprawdę traktuje mnie dobrze. Fakt mam pewne obawy co do przyszłości ale po tym co dowiedziałam się o nim oraz o jego przeszłości oraz usłyszałam zdanie osób, które znają go nie tyle co na wylot ale kilkanaście lat to wierzę, że uda nam się utrzymać to wszystko w całości co jest między nami. On codziennie drobnymi gestami czy słowami pokazuje mi jak bardzo mnie kocha. Jest zaradny, umie więcej niż inni w jego wieku. Według mnie mądrość to nie tylko tytuł z uczelni ale też doświadczenie z życia. Jak sobie poradzić z tym, że inni mogą się "krzywo" patrzeć na to iż ja będę miała magistra a on nie? Jak poradzić sobie z rodziną gdy przyjdzie do poważniejszych planów pomiędzy nami? Jak nie przejmować się opinią innych na temat różnicy w wykształceniu?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Szczygieł
Agnieszka Szczygieł

O czym świadczą napady agresji u kilkulatka?

Witam , Chciałam się dowiedzieć o tym czy mój syn rozwija się właściwie . Teraz będzie kończył 3 latka w sierpniu . Jednak mam obawy co do jego rozwoju . Jak miał 2 latka i 4 miesiące to urodził się... Witam , Chciałam się dowiedzieć o tym czy mój syn rozwija się właściwie . Teraz będzie kończył 3 latka w sierpniu . Jednak mam obawy co do jego rozwoju . Jak miał 2 latka i 4 miesiące to urodził się mój drugi syn . I do tej pory było tak ze mama jest tylko dla niego dostępna cały czas ( chciałam dodać ze wróciłam do pracy jak mały miał 9 miesięcy ) Wiec był przyzwyczajony zostawać z babcia ciocia dziadziem czy tatem . Nie było najmiejszwgo problemu . Ale odkąd pojawił się młodzszy syn na świecie to mój starszy ( o którym mowa ) zmienił się nie dopoznia. Zaczął się złościć i denerwować i płakać z byle błachego powodu jak mu np . Ciuchcia złe zjechała z torów alebo nie umiał poradzić sobie z autkiem np. Złożeniem go , albo jak mu szynka z kanapki zleciała ( sam je od dawna ) albo krompka chleba się mu połamała . Tobonprstu takie blache sprawy. Teraz chodzi do przedszkola i nie potrafi się integrować z dziećmi i nie za bardzo chce słuchać Pani a nie mo już mowy o Żninie pampersa. Często krzyczy , piszczy i się szybko irytuje . My z mężem raczej się nie kłócimy przy nim . Nie wiem czy to zazdrość o brata mlodzszego czy nie potrafi radzić sobie z emocjami ? Nie wiem czy iść do psychologa ,? Czy to normalny etap rozwoju 3 latka . Chciałam zaznaczyć ze zmieniliśmy kraj , wcześnie była Anglia a od 2 miesięcy mieszkamy w Polsce . Ja jako matka staram się poświecić mu jak najwiecej czasu mogę ale on widzi ze brat jest cały czas na moich rękach i płacze . Jest mi / nam bardzo ciężko i nie winy co robić z jego złością . Za bardzo nie chcemy z nim wychodzić do ludzi bo bardzo nas to przeraża jak in się zachowuje w towarzystwie . Ze się złości i wymusza na swoim . Jest nam wstyd za jego napady agresji . Co robić ? Proszę o radę . Pozdrawiam Ewelina

Jak radzić sobie z nadmierną zazdrością męża?

Witam mam prośbę , bo już nie umiem dłużej sama sobie z tym poradzić. Jestem z mężem prawie 12 lat razem mamy dzieci od zawsze mąż był zazdrosny odkąd pamietam ale radziłam sobie jakos z tym przyzwyczaiłam się chyba ....... Witam mam prośbę , bo już nie umiem dłużej sama sobie z tym poradzić. Jestem z mężem prawie 12 lat razem mamy dzieci od zawsze mąż był zazdrosny odkąd pamietam ale radziłam sobie jakos z tym przyzwyczaiłam się chyba .... rozumiem ze jestem atrakcyjna ale on również nigdy nie dawałam mu powodu do zazdrosci. Jestem osoba wierna do śmierci nie interesują mnie obcy mężczyźni jacy kolwiek mam klapki na oczach . Lecz od jakiegoś czasu gdy zaczęłam bardziej być aktywna w sensie szkoła syna przedszkole teraz kurs zauważyłam ze się to nasiliło . Muszę uważać jak się ubieram ... oczywiście zawsze gdzie nigdy nie ubieram die nie stosownie sama żadnych mini nic nie jestem taka osoba bo moim zdaniem mamie z dziecmi nie wypada . Nie używać sminku nie uśmiechać się do facetów itp mąż mnie dziennie o to samo pyta kilka razy na dzień czy nic się nie działo czy żaden facet nic do mnie nic nie powiedział albo spytałam ostatnio kolegi syna taty (znamy te małżeństwo chłopcy są przyjaciółmi) spytałam kiedy odbieramy dzieci na drugi dzień ponieważ była wycieczka oczywiście Słowa czemu ja taka otwarta albo komu mówiłam cześć jakiemu tacie itp itd ;( męczące to już jest naprawdę wyliczanie czasu na zakupach gdzie jestem szybko do domu bo obiadu nie zrobię solarium chciałabym iść niepodoba mu się to oczywiście jak inne kobiety kiedy ogole nogi np w tygodniu coś to poco i na co ostatnio to nawet czemu tyle staników w łazience leży .... sprawdzanie telefonów nabierzaco .... naprawdę jedno jest to ze nigdy nie dałam mu powodów do takiego zachowania jestem wierząca osoba i wierna . On ma za uszami potrafi w kłótni do byłych kobiet pisac wybaczone ja nigdy . Muszę dodać ze w rodzinie był problem alkoholowy zauważyłam ze mój mąż chyba go posiada od dawna są kłótnie o alkohol ponieważ dla mnie mógł by nie istnieć nie nawidze osób pod wpływem mąż pije dzień w dzień od 3 do 4 piwek a weekend to więcej tłumacze mu ze może to od tego to się nasila ze ma problem on tłumaczy ze to hobby ze niema co robić i piwko pije ze niema problemu alkoholowego ale gdy mówię zrób pauzę to zaczyna die rozmowa bez końca . Nie wiem co robić jestem na etapie ze rzuciłam obrączka powiedziałam ze pisze pozew rozwodowy nic niedomaga mówi ze kocha przeprasza z się zmieni i pare dni i znów zazdrość wraca . Czy potrzebna pomoc psychologa ? On uważa z problemu niema ze ja przesadzam ze on mni kocha ze niby mi ufa ale nie ufa innym faceta ale jak można tak tłumaczyć skoro ma pretensje z powiem części i spytam kiedy dzieci odbieramy np . Dzięki za pomoc pozdrawiam
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jak radzić sobie z silnymi zaburzeniami snu?

Często w snach płaczę tak bardzo,ze az krzyczę i prosze Boga by mi pomogl, mowie do niego ze nie wiem jak ja to wytrzymam...mam wrazenie ze zwariuje z bolu. Gdy sie budzę jestem przekonana,ze mam twarz zalana lzami,a wcale tak... Często w snach płaczę tak bardzo,ze az krzyczę i prosze Boga by mi pomogl, mowie do niego ze nie wiem jak ja to wytrzymam...mam wrazenie ze zwariuje z bolu. Gdy sie budzę jestem przekonana,ze mam twarz zalana lzami,a wcale tak nie jest.. tylko ten bol pozostaje przez jakis czas. Mam 42 lata,dziesiec lat temu zmarla moja mama-najcudowniejsza jaką mozna mieć.. dwa ostatnie tygodnie przed jej smiercia spedzilysmy razem w hospicjum(cudowna pani doktor pozwolila mi zamieszkac tam)Po smierci mamy wiedzialam,ze musze zyc dla mojej 14-letniej corki. Osiem miesiecy pozniej wyjechalam do Szwecji do pracy.. pomogla mi praca,zmiana miejsca i otoczenie obcych ludzi. W mojej glowie byla jedna mysl:musisz dac rade!W srodku jednak czulam ze jestem wrakiem,ze walcze ostatkami sil,zagluszalam bol,zagadywalam sama siebie,swoje mysli. Poznalam tu mojego obecnego meza,nie wierzylam ze jeszcze bede tak bardzo szczesliwa jak jestem teraz,moja corcia mimo ze bronila sie przed wyjazdem na stale,dzis nie wyobraza sobie powrotu do Polski. Przez wszystkie te lata dreczyly mnie koszmary senne,na poczatku snilo mi sie ze mama umiera i za kazdym razem przezywalam ten sam co kiedys bol,strach i bezsilnosc. Czasem moje sny sa dziwne,widze jakas sytuacje z mama lub tata i czuje szczescie ze sa tak jak wtedy gdy bylam dzieckiem,jednak po chwili nastepuje taka zaduma „mam czy nie mam rodzicow?”walcze z myslami i jakis fakt przypomina mi ze przeciez oni nie zyja! Boze jak to wtedy boli!!! Najgorsze jest to ze minelo tyle lat a ja ten bol przezywam za kazdym razem na nowo, jakby co noc umierala mi mama! Czy ja wariuje?? Obecnie jestem w trakcie badan na narkolepsje.. lekarze podejrzewaja tą chorobe z racji mojej sennosci,wczesniejszych paralizy nocnych a teraz juz katapkeksji ktora jest jeszcze lekka bo nie upadam. W snach gdy placze odczuwam ją bardzo,nie moge plakac tak mocno jakbym chciala. Jestem ciekawa opini psychologa,czy moge to zostawic tak jak jest czy to sie moze pogorszyc? Dodam tylko ze w ciagu dnia jest wszystko w porzadku,pracuje,czuje sie kochana i ja kocham moja rodzine.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak zawalczyć o rodzinę?

witam mam problem mam żone od 12 lat i córkę która ma 10 lat. Ja zawsze byłem zazdrosny kiedy wychodziła żona na imprezę to kończyło się kłótnia zawsze zlamalem jej hasło na telefonie i wiedziałem skim pisze ona zawsze wpisywala... witam mam problem mam żone od 12 lat i córkę która ma 10 lat. Ja zawsze byłem zazdrosny kiedy wychodziła żona na imprezę to kończyło się kłótnia zawsze zlamalem jej hasło na telefonie i wiedziałem skim pisze ona zawsze wpisywala kolegów do telefonu pod nazwami imion kobiet i zawsze kłamała na ten temat i tak było od zawsze. Jakieś 2 tygodnie temu pojechała z córką do swojej matki ja zostałem w domu wyszła do baru i nic się nie stało bo to normalne później mi zadzwoniła że idzie spać a jak wróciła do domu to córką mi powiedziała że siedziała z facetem cała noc na ławce. jak się jej zapytałem to potwierdziła że tak było że jeszcze razem poszli do domu jego niby po psa mniejsza o to ale jak się jej zapytałem dlaczego mnie oklamala to stwierdziła że to moja wina. i jak się zrobiła awantura to nagle chce rozwodu że to moja wina i wogole mi powiedziała że nic między nimi nic nie było ale teraz dwie osoby do mnie dzwoniły i mi powiedziały że ich widziały że mają romans. jak jej to powiedziałem to ona jeszcze bardziej mnie atakowała żebym ja odszedł że ona już ja nue podniecam że od 6 lat kochała się że mną tylko po to żeby był spokój że niby miała ochotę ale nigdy ja seks że mną nie satysfakcjonowal i nigdy nic więcej niż jedną pozycję itp. i teraz ma blokadę na mnie i mówi że jak zostaniemy razem to może zapragnie czegoś więcej i mnie zdradzi. potajemnie pisze z nim ale zawsze usuwa od razu sms zależy mi na rodzinie i co ja mam teraz zrobić? Proszę pomóżcie
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Czy możliwa jest depresja u 22-letniej kobiety?

Mój problem jest dość... niecodzienny. Nie jestem nawet pewna, czy może być uznany za problem. Być może jest to po prostu wymyślny sposób usprawiedliwiania się, ale po kolei. Od około pół roku nie odczuwam stresu (ha ha, ale problem, ha... Mój problem jest dość... niecodzienny. Nie jestem nawet pewna, czy może być uznany za problem. Być może jest to po prostu wymyślny sposób usprawiedliwiania się, ale po kolei. Od około pół roku nie odczuwam stresu (ha ha, ale problem, ha ha!). Wiem, brzmi to dziwnie, ale już parę razy okazało się szalenie problematyczne. Jestem na drugim roku medycyny. Wiem, że istnieje eustres i dystres, wiem, mniej więcej, co i jak działa. Wiem również, że mój „tumiwisizm” odebrał mi chęci do robienia właściwie... czegokolwiek. Egzamin? Pff... Drugi termin? Pff... Trzeci? Przecież zawsze można powtórzyć rok... Nie mam żadnej motywacji do działania, nic nie jest dla mnie ekscytujące. Czasem myślę, że po ostatnie serii niepowodzeń związanych ze studiami w pewien sposób się uodporniłam. Skutkuje to tym, że wszystkie cele w moim życiu ograniczyły się do tych najbardziej podstawowych, nie mam siły na myślenie o przyszłości dalszej niż dzisiejsze popołudnie. Nigdy wcześniej taka nie byłam, jeszcze rok temu wszystko wyglądało całkiem inaczej. Teraz nie mam ochoty na spotkania towarzyskie, uprawianie moich pasji (a trochę ich było), nawet wyjście na krótki spacer jest wymuszone i wydaje się bezsensowne. Najlepsze określenie mojego stanu to chyba... marazm? Bierność? Mam wrażenie, że gdybym dowiedziała się w tej chwili, że został mi jeden dzień życia, wzruszyłabym po prostu ramionami. Jestem w środku sesji, stawka jest duża. Nie może to do mnie dotrzeć. Nie obchodzi mnie, czy zdam, czy nie. Jeśli konsekwencje moich czynów dotkną mnie później, niż na następny dzień, nie wkładam w to jakiegokolwiek wysiłku. Możnaby powiedzieć, że jestem po prosty skrajnie leniwa, ale widzę w sobie zmianę, która wykracza o wiele dalej. Nic nie sprawia mi takiej przyjemności jak wcześniej. Wszystko wydaje mi się wymuszone i bez sensu. Jedyny, co może wskazywać na to, że w jakikolwiek sposób odczuwam stres to to, że moje OCD (w postaci dermatillomanii i myśli obsesyjnych) ostatnio sięgnęło zenitu. Czy to może być początek depresji? Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z depresją lękową?

Witam. Kilka lat temu została u mnie zdiagnozowana depresja lękowa, niestety nie przejęłam się tym. Około półtora roku temu urodziłam dziecko, wychowuję je samotnie. Rozmawiając z rodziną czy znajomymi często jestem zdenerwowana, czasem wpadam w szał ( zdarzają się rękoczyny... Witam. Kilka lat temu została u mnie zdiagnozowana depresja lękowa, niestety nie przejęłam się tym. Około półtora roku temu urodziłam dziecko, wychowuję je samotnie. Rozmawiając z rodziną czy znajomymi często jestem zdenerwowana, czasem wpadam w szał ( zdarzają się rękoczyny aczkolwiek nigdy w stosunku do mojego dziecka). Mam pernamentne zmiany na stroju ze skrajności w skrajność, tzn jednego dnia jestem bardzo szczęśliwa, wszystko mnie cieszy uśmiech nie schodzi mi z twarzy, następnego samookaleczam się, płaczę lub reaguję agresją. Czuję się martwa w środku a moje emocje są bardzo płytkie (pojawiają się i po paru godzinach nie ma upo nich śladu). Nie mam partnera ani biliższych przyjaciół czy rodziny, która zrozumiałaby z czym się spieram. Zauważyłam że nie radzę sobie już tak naprawdę z niczym
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak radzić sobie z dużą nieśmiałością?

Witam Mam problem ponieważ jestem bardzo nieśmiała każde wyjście z domu sprawia mi ogromną trudność nie umiem poznawać nowych ludzi w grupie nigdy się nie odzywam. Czy to możne być fobia społeczna? Jak się ją leczy?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić, aby ponownie rozbudzić namiętność w związku?

Co jest grane? Mam 21 lat, On ma 23 Jestem z chłopakiem od 6 miesięcy Byłam jego pierwsza partnerka seksualna Seks uprawialiśmy codziennie gdy się widzieliśmy nawet po 4 razy w ciągu dnia Dużo fantazjowalismy, byliśmy spontaniczni, nie brakowało nudy... Co jest grane? Mam 21 lat, On ma 23 Jestem z chłopakiem od 6 miesięcy Byłam jego pierwsza partnerka seksualna Seks uprawialiśmy codziennie gdy się widzieliśmy nawet po 4 razy w ciągu dnia Dużo fantazjowalismy, byliśmy spontaniczni, nie brakowało nudy lecz ostatnio 0 jakiegokolwiek zainteresowania, robimy to może raz na tydzień i to tak byle jak byle by było Często zaczynam go całować, tulić się, lekko pokazywać ciałko, po prostu dawać znaki, że mam ochotę Lecz na marne, ma to gdzieś, jakby nie wiedział, ze w tym momencie jestem napalona i chętnie bym to zrobiła Natomiast gdy On uzna, że ma na to ochotę to mnie atakuje a ja uległa się daje Tłumaczy się zmęczeniem, tym, że za często to robimy oraz tym, że to nie jest początek związku i już mu się tak nie chce Zastanawiam się co się stało, coś się zmieniło w ciągu ostatniego miesiąca, że się tak zachowuje Jest mi z tym smutno, nawet nie ma co liczyć na szczera rozmowę bo czuje się po niej jeszcze gorzej I co On sobie tak naprawdę tam myśli? Zdrada odpada, brzydka nie jestem, mam powodzenie u chłopaków Teraz to tak już będzie aż wkoncu mnie zostawi?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Patronaty