Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 0 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

Jak przekonać męża, aby nie zakończył związku?

Mąż chce się rozstać co powiedział mi przez telefon. Od 5ciu lat pracuje za granicą A do domu przyjeżdża raz na 2 lub 3 miesiące , jest tydzień i znów wyjeżdża. Do tej pory wszystko było normalnie rozmowy codzienne przez... Mąż chce się rozstać co powiedział mi przez telefon. Od 5ciu lat pracuje za granicą A do domu przyjeżdża raz na 2 lub 3 miesiące , jest tydzień i znów wyjeżdża. Do tej pory wszystko było normalnie rozmowy codzienne przez telefon.wydawalo mi się że jest naprawdę w porządku między nami. Któregoś dnia mąż przestał odpisywać na moje wiadomości A po kilku dniach powiedział że coś w nim pękło, że już nic do mnie nie czuje. Próbowałam rozmawiać, pytałam co jest powodem Ale słyszałam tylko że to przeze mnie że on ciągle się bał mnie że ja go zostawię, aż któregoś dnia po prostu postanowił zawalczyć o siebie i swoje szczęście. Mam ogromne poczucie winy bo wiem że nie zawsze okazywalam tyle ciepła i zrozumienia niż mój mąż oczekiwał. Proponowalam terapię ale on nie chce o tym słyszeć. Mówi że on i tak nie będzie się starał bo nie ma w nim uczuć do mnie. Tłumaczy się tym że ma nowych znajomych i teraz dopiero odżył.wciaz prześladuje wieczorami na telefonie i z kimś pisze. Cały czas powtarza że to tylko znajomi, że nikogo nie ma. Ja zachodze w głowę bo nie wiem co robić dalej. Jestem załamana ta sytuacja. Proszę pomóżcie jak dalej żyć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak przezwyciężyć lęk przed ludźmi i wizytami w miejscach publicznych?

Witam mam 19 lat i mój problem polega na tym, że boję się większych grup ludzi, przy wyjściu do miejsc publicznych towarzyszy mi duży lęk i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Problemy zaczęły się jakieś półtora roku temu,... Witam mam 19 lat i mój problem polega na tym, że boję się większych grup ludzi, przy wyjściu do miejsc publicznych towarzyszy mi duży lęk i nie wiem jak sobie z tym poradzić. Problemy zaczęły się jakieś półtora roku temu, gdy skończyłem 18 lat poszedłem do pracy na magazyn. Będąc tam trafiłem na grupkę 4 starszych ode mnie osób, które mnie wyśmiewały, zastraszały, sprawiali, że czułem się gorszy, próbowali wsadzić do bagażnika itd. W pracy byłem ofiarą mobbingu, co odbiło się na mojej psychice i teraz ponoszę tego skutki. Gdy jestem w jakimś publicznym miejscu: festyn, centrum handlowe, restauracja itp. boję się, że scenariusz z pracy się powtórzy, że ktoś źle o mnie myśli, będzie mnie wyzywał czy próbował pobić. Z duszy towarzystwa stałem się osobą aspołeczną, nieśmiałą i zamkniętą w sobie. Mam strasznie niską samoocenę co tylko pogarsza sprawę. Nie wiem co mogę z tym zrobić i gdzie szukać pomocy, bo jest to bardzo uciążliwe. Na koniec dodam, że jestem uzależniony od narkotyków i dopalaczy, a pierwszy kontakt z substancją psychoaktywną miałem w wieku 13 lat. Od 14 r.ż biorę regularnie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co może oznaczać słyszenie odgłosów nocą?

Witam, proszę o poradę. Słyszę bardzo głośne rozkazy i zdania, które mnie wybudzają z środka mocnego snu. Myślę że ktoś jest w pokoju i do mnie mówi ale nikogo nie ma. Czy to normalne? Dodam jeszcze że biorę leki jak na Schizofrenie, czyli Amisan 400mg. Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z lękiem przed samotnością i niską samooceną?

Witam, Mam 21 lat, problemy z rodzicami, którzy traktują mnie jak dziecko I kontrolują we wszystkim, czuję strach przed samotnością ale też nie umiem rozmawiać z ludźmi bo czuję, że nie mam o czym rozmawiać z nimi. Na dodatek mam... Witam, Mam 21 lat, problemy z rodzicami, którzy traktują mnie jak dziecko I kontrolują we wszystkim, czuję strach przed samotnością ale też nie umiem rozmawiać z ludźmi bo czuję, że nie mam o czym rozmawiać z nimi. Na dodatek mam niską samoocenę i złą opinie o sobie, ponieważ od dziecka mi to wpojono. Podejrzewam u siebie nullofobie, fobie społeczna, depresję oraz nerwice serca. Nie wiem co robić. Nawet przyjaciele odeszli przez "uzalanie się". Nie mam możliwości normalnie iść z tym do lekarza, ponieważ mam natretnych rodziców, którzy muszą wiedzieć co i kiedy robię. Czuję się zagubiona w świecie. Nie wiem już co robić.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Co zrobić, by czerpać radość z życia?

Co zrobić z swoim życiem i priorytetami? Zacznę może od tego że mam 23 lata, pracuje, nie narzekam na brak przyjaciół, nie mam złego stanu finansowego ani złych kontaktów z rodziną.. Cały czas moje ambicje mnie przerastają a błędy przeszłości... Co zrobić z swoim życiem i priorytetami? Zacznę może od tego że mam 23 lata, pracuje, nie narzekam na brak przyjaciół, nie mam złego stanu finansowego ani złych kontaktów z rodziną.. Cały czas moje ambicje mnie przerastają a błędy przeszłości i niewiadoma przyszłości nie daje mi zasnąć, zauważyłem że czas i życie bardzo szybko przeciekają mi przez palce, żyje z kobietą z którą nie mam zamiaru być na dłuższą metę ze względu na jej kulturę osobistą, nie mam zamiaru wstydzić się za osobę która nie potrafi się zachować w odpowiednich sytuacjach, pracuje w pracy którą dostarcza mi bardzo dużo stresu i wymaga poświęceń, uważam że nic w tym złego lecz niestety nie jestem doceniany w pracy, i żyje przeszłością myśląc o kobiecie z którą byłem gdy dopiero wkraczałem w pełnoletniość, po rozstaniu z tą kobietą nie mogę powstrzymać się od zdrad swoich innych przyszłych partnerek, jeśli jestem z jakąś kobieta dłuższy okres czasu to i tak pewne jest to że zdradzę ją przy pierwszej lepszej okazji bez konkretnego powodu.. Nie potrafię tego zmienić boję się że za parę lat nie będę w stanie założyć własnej rodziny która będę kochał, pod względem materialnym staram się zabezpieczyć już teraz, robię wszystko by dostosować dom pod względem wychowania dzieci których na dzień dzisiejszy nie posiadam, chciałbym za pare lat być z kimś kto wypełni moje życie i nie będę czuł potrzeby zaspokajania się seksualnie jak i uczuciowo w łóżkach obcych kobiet.. Ta niezaradność i niepewność przyszłości mnie wykancza, co zmienić w życiu by pozbyć się tego myślenia?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Jaki specjalista będzie odpowiedni do leczenia agresji u 6-letniego dziecka?

Poszukujemy skutecznego lekarza, terapeuty, psychologa który pomoże nam i naszemu dziecku 6lat w radzeniu sobie z agresją, zaczepianiem w przedszkolu. Jesteśmy już po 2 diagnozach w Poradni, teraz czekamy na kolejną pełną, potrzebujemy porady i rzeczy które możemy już wprowadzać w życie. Konsultacje online lub na żywo Ełk/Białystok/Warszawa
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy osoba z zespołem Aspergera może być mniej czuła?

Witam,czy osoba dotknięta zespołem Aspergera lub osoba z aleksytymią cokolwiek czuje?Podejrzewam u partnera takie zaburzenia.On nie zgodzi się na żadna konsultację z lekarzem,ale wiem ze jako dziecko zostal zdiagnozowany i miał jakies papiery mowiace o jego przypadłości.Niestety nic wiecej nie... Witam,czy osoba dotknięta zespołem Aspergera lub osoba z aleksytymią cokolwiek czuje?Podejrzewam u partnera takie zaburzenia.On nie zgodzi się na żadna konsultację z lekarzem,ale wiem ze jako dziecko zostal zdiagnozowany i miał jakies papiery mowiace o jego przypadłości.Niestety nic wiecej nie wiem.Partner szydzi i nie daje odpowiedzi nie wiem kiedy mowi prawde a kiedy kpi z poruszanego tematu.Nie da sie rozmawiac.Nie wiem gdzie szukac pomocy gdyz nie rozumiem partnera ani sama nie radze sobie z jego dziwnym bezemocjonalnym i zimnym zachowaniem.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak poradzić sobie ze smutkiem i poczuciem braku sensu w życiu?

Witam, Mam prawie 25 lat i czuję, że życie mi się wymyka spod kontroli. Więcej, czuję, że moje życie nie ma kompletnie sensu. Od zawsze byłam bardzo wrażliwym dzieckiem. Wychowałam się w zamożnej, choć patologicznej rodzinie. Ojciec znęcał się nad... Witam, Mam prawie 25 lat i czuję, że życie mi się wymyka spod kontroli. Więcej, czuję, że moje życie nie ma kompletnie sensu. Od zawsze byłam bardzo wrażliwym dzieckiem. Wychowałam się w zamożnej, choć patologicznej rodzinie. Ojciec znęcał się nad mamą i nad nami, a jesteśmy wielodzietną rodziną. Ojciec ma zdiagnozowaną chorobę dwubiegunową i uważam go za najgorszą osobę na świecie. Nie potrafię na niego patrzeć, ani z nim rozmawiać. Największy żal mam jednak do mamy, która miała możliwość i nasze wsparcie, żeby od niego odejść albo żeby chociaż zagrozić mu, że albo pójdzie do więzienia albo zgodzi się na leczenie pschychiatryczne. Było tak blisko, ale ona kazała nam wycofać wszystkie oskarżenia, w efekcie czego ojciec nadal robi to samo, a nawet czuje się bezkarnie. Problem polega na tym, iż większość mojego rodzeństwa jest już dorosła, a więc to mama najbardziej cierpi i 2 najmłodszego rodzeństwa. Gdy byłam mała, to starałam się "trafić do innego świata" i kiedy rodzice się kłócili (a to były awantury kilkugodzinne), to ja uciekałam w świat nauki. Kiedy czytałam książki, uczyłam się języków obcych, to jakby te kłótnie wydawały sie abstrakcyjne. To samo robiłam z młodszym rodzeństwem. Starałam się je chronić i zabawiać lub uczyć, tak aby nie byli w pełni świadomi atmosfery w domu. Zawsze miałam problem z rówieśnikami. Przez braci byłam chłopczycą i często pyskowałam. Dzieci mnie nie lubiły, bo byłam dla nich albo za inteligentna albo zbyt wredna. Tak było w podstawówce, gimnazjum. Z powodu odtrącenia społecznego stałam się jeszcze bardziej arogancka w liceum, w efekcie czego wpadłam w toksyczne towarzystwo dziewczyn. Na szczęście poznałam też kilku, cudownych ludzi, którzy nadal są w moim życiu obecni, na których wsparcie mogę liczyć. Kilka lat temu uległam wypadkowi samochodowemu, który przewartościował moje życie i wtedy dostałam jakby drugą szansę, byłam Bogu wdzięczna. Studia to był wir imprez i szaleństw. Pomimo rewelacyjnych wyników na maturze wybrałam beznadziejne studia, więc nie miałam wyrzutów imprezując. Tak minęły 3 lata. Imprezy i podróżowanie. Ostatnie 2 lata studiów skończyłam na bardzo dobrej uczelni. Myślałam, że to mnie popchnie do działania. Wrócę na dobry tor. Ale ciągle jest ze mną ten ogromny smutek, bezsens życia, ciągły stres związany z sytuacją rodzinną, zamartwianie się o życie członków rodziny, a teraz dochodzi nieudany wieloletni związek. Na początku było cudownie, a potem się okazało, że oboje mamy w sobie ten ogromny smutek, który ciągnie nas oboje na samo dno. Oboje nie czujemy sensu życia, chyba się juz nie kochamy, doszło do rękoczynów. Irytował mnie, celowo prowokował i w koncu rzuciłam się na niego z rękoma, a on oddał mi z o wiele większą siłą. Przypomina mi to sytuację rodzinną i jest mi jeszcze bardziej smutno. On twierdzi, że to ja do tego doprowadziłam, że żadnej innej dziewczyny nie uderzył. U nas do agresji fizycznej doszło w ciągu 5 lat 3 razy. Za każdym razem był wstyd, a teraz już czujemy wstręt, zniechęcenie. Czasem myślę, że go nienawidzę, że oddał dziewczynie, zamiast mnie uspokoić. To co mnie dobiło, to to, że mój najmłodszy brat przestał sobie radzić w liceum, ma zagrożenia i nie chce mu się żyć. Jakby depresja dopada członków mojej rodziny. Przynajmniej 4. Boję się i nie wiem co mam robić. W gruncie rzeczy jestem optymistyczną, uśmiechniętą dziewczyną, ale cholernie zagubioną i smutną. Pozdrawiam i proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z problemami w związku?

Witam. Zaczelam sie spotykac z mezczyzna niewiele starszym,z dwojka dzieci,ktory w swoim zyciu ciezko pracuje i dochodzi do bardzo wielu sukcesow. Bardzi szybko,niemalze po tyg juz w pelni uczestniczylam w zyciu domowych,bo ja sam okreslil nie ma czasu na widywania... Witam. Zaczelam sie spotykac z mezczyzna niewiele starszym,z dwojka dzieci,ktory w swoim zyciu ciezko pracuje i dochodzi do bardzo wielu sukcesow. Bardzi szybko,niemalze po tyg juz w pelni uczestniczylam w zyciu domowych,bo ja sam okreslil nie ma czasu na widywania sie i randki i ze jestesmy w takim wieku,ja po 30,on po 40,ze trzeba szybko myslec dom-rodzina a nie kawki i spacerki. Zaamgazowalam sie w pelni w dom,obowiazki,organizacje roznego rodzaju przyjec,poznalam rodzine I znajomych. Gdy zaczelam sygnalzowac eczemie,gdyz pracuje na pelnym etacie oraz dodatkow dorabiam bym utrzymac swoj dom i kredyt,zaczelam prosic o pomoc w drobnych sprawach chocby pomocy w wniesieniu zakupow,czy powiedzeniu dziekuje po kolejnej organizacji przyjecia na 50 osob,czy chocby pomocy i jego obecnosi w dniu moich urodzinn,uslyszalam ze sobie cos wkrecam gdyz on pomaga,ze tak wyglada zycie rodzinne,ze widac mnie to przerasta skoro zaczynam marudzic. W dniu moich urodzin byl nieobecny gdyz uznal ze jest jeszcze czas na poznanie moich znajonych,jak rowniez nie moglam liczyc na jego pomoc chocby w zakupach. Robilam to w miedzyczasie sprzatania po jego przyjeciu i rozwozeniu jego gosci a sprzataniem po tym przyjeciu. Gdy zaczelam mowic ze jest mi ciezko to wszystko samej ogarniac,ze prosze go o wsparcie i pomoc to uslyszalam ze widac sie nie nadaje,ze jestem jak byla ktora bolem plecow probowala sie wymigac od roboty,sama mam problemy z kregoslupem,sam byk swiadkiem ataku,oraz nazywa mnie imieniem innej parterki w celu sorawdzenia limitu mojej cierpliwosci. W domu jego juz po tyg do moich obowiazkow nalezalo pranie,sprzatanie,gotowanie,opieka nad dziecmi,do tego obowiazki w organizacjo przyjec,od zamiawiania stolow po oblsuge i sprzatenie. Nie uslyszalam nawet dziekuje,teraz gdy od moich urodzin podczas ktorych sie nie widujemu,zarzuca.mi jednie ze to moja wina oraz ze sama sie nakrecilam,ze widac sie nie nadaje na rodzine skoro takie pierdoly jak brak dziekuje,pomocy i wsparcia rozwalam caly zwiazek. Gdy napisalam ze on bedac codzien pod moim blokiem przejazdem nawet nie zajedzie porozmawiac,ze powinien mnie przeprosic za takie zachowanie i ze mam dosyc porownan i nazywania mnie imieniem bylej nie zareagowal a po calym dniu odp dlaczego zanilkam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak leczyć psychozę maniakalno-depresyjną?

Witam, od kilku lat leczę się na psychozę maniakalno depresyjną, leczyłam się już u kilku lekarzy. Leki przeciwdepresyjne nie działają. Mam napady płaczu i złości i nawet jak na drugi dzień mam iść do pracy to nie jestem w stanie... Witam, od kilku lat leczę się na psychozę maniakalno depresyjną, leczyłam się już u kilku lekarzy. Leki przeciwdepresyjne nie działają. Mam napady płaczu i złości i nawet jak na drugi dzień mam iść do pracy to nie jestem w stanie i biorę wolne. Ciągle przez to mam problemy i teraz ciężko mi znaleźć nową pracę. Nie wiem co robić, bo żadne leki nie pomagają i lekarze też nic nie mogą poradzić. Co jeszcze może pomóc? Pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz
Dr n. med. Bohdan Tadeusz Woronowicz

Jak skutecznie leczyć depresję z powodu niskiego wzrostu i samotności?

Cierpię na depresję z powodu niskiego wzrostu i samotności z tego powodu. Leczę się psychiatrycznie i chodzę na terapię od dwóch lat. Mimo starań moich i lekarza oraz terapeuty, nie udało mi się wyleczyć choroby, a nawet się ona zaostrzyła,... Cierpię na depresję z powodu niskiego wzrostu i samotności z tego powodu. Leczę się psychiatrycznie i chodzę na terapię od dwóch lat. Mimo starań moich i lekarza oraz terapeuty, nie udało mi się wyleczyć choroby, a nawet się ona zaostrzyła, bo pojawiły się silne myśli samobójcze. Nie ustępują nawet po wielokrotnych zmianach leków oraz po zastosowaniu technik terapeutycznych. Czy w takim przypadku przysługuje mi refundacja na operację wydłużenia nóg?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak skutecznie leczyć depresję i nerwicę lękową?

Witam. Jestem wykończona depresją (ponoć endogenną) i nerwicą lękową. Proszę o cokolwiek. Nadmienię, że jestem DDA, moja mama piła,teraz pije spowrotem, do tego leczy się na depresję a od 10 lat ma RZS. Ja jako dziecko zamknięta w sobie,... Witam. Jestem wykończona depresją (ponoć endogenną) i nerwicą lękową. Proszę o cokolwiek. Nadmienię, że jestem DDA, moja mama piła,teraz pije spowrotem, do tego leczy się na depresję a od 10 lat ma RZS. Ja jako dziecko zamknięta w sobie, nieśmiała, reagująca lękiem do wewnątrz, jako nastolatka zbuntowana, niezaopiekowana emocjonalnie, w wieku dorosłym chyba przyjęłam tarczę ochronną osoby radośnej, uśmiechniętej, otaczałam się ludźmi, zawsze byłam życzliwa, pomocna, kreatywna, no i na moje nieszczęście wszystko robiłam dla innych i pod innych, pracowałam na 120%. Zaczęło się w wieku 22 lat objawami jak bóle głowy, jadłowstręt, napięcie, zawroty. Otrzymałam Deprexolet i Chlorprothixen, potem zmieniono na Seronil i Chlorprothixen i po jakimś czasie objawy minęły. Odstawiłam sama, bo pomimo tego, że mama się leczyła nikt mi nigdy nie wytłumaczył co to ta depresja, a ja naiwna myślałam, że to tylko objawy fizyczne. Po dwóch latach powtórzyło się, objawy jak wyżej plus wymioty. Otrzymałam mianserynę, po niej prawie zapadłam w śpiączkę. Inny lekarz zapisał mi Effectin i Symramol plus na początek Sulpiryd i Estazolam. Po dwóch tygodniach byłam lepszą wersją siebie. Na dzień dzisiejszy nie widzę jutra, jakby moje życie się skończyło,znikło. Chcę wierzyć, że będzie lepiej, staram się jak mogę, mimo, że nawet umycie się stanowi problem, ale ja już poprostu nie mam siły. No więc w styczniu dowiedziałam się tak naprawdę co to jest depresja. Prawie popadłam w katatonie gdyby nie fakt, że znajoma przywiozla xanax, po którym zasnęłam. Apogeum mojego stanu wyglądało tak, że miałam tak bolesne, natarczywe, myśli i uczucia, że o mało nie zwariowałam, do tego nie spałam od trzech tygodni, skakałam w miejscu, wrzeszczałam i wyłam z „bólu”, czołgałam się na czworakach. Na to wszystko zebrały się inne objawy,wymioty, biegunka, tachykardia, arytmia, zawroty głowy, ból mięśni, stawów, żołądka, głowy, zdrętwiała twarz, nie czułam ciała ani temperatury, poty, omdlenia, drgawki, płakałam a raczej wyłam jak pies przez miesiąc od rana do wieczora, uczucia nie do opisania, człowiek w całym życiu tylu nie doświadcza, gonitwa myśli taka, że ma się ochotę walić o ścianę, lęki, duszności, ataki paniki, brak koncentracji, anhedonia, poczucie winy, wyrzuty sumienia, myśli, że zawiodłam, pytania dlaczego ja, dlaczego jestem tak doświadczana, myśli egzystencjalne, DD - nie mam poczucia czasu, wszystko jest daleko, raz nie wiedziałam czy jestem w swojej miejscowości czy innej, myśli s. Ciągle się boję, że wszyscy umrą i zostanę sama albo widzę ludzi na moim pogrzebie i jestem przerażona. W sumie to jest tylko namiastka. Jestem tak wykończona, że gdybym mogła spać to chyba bym nie wstawała przez rok. Z leków od stycznia przeszłam przez: Effectin Mianseryna, Effectin Trittico, Pralex Trittico, Escitalopram Trittico, Escitalopram jakiś neuroleptyk - po nich albo nie było poprawy albo miałam dziwne jazdy. Zmieniłam lekarza. Dostałam Brintellix Attarax. Wyrównało się na tyle, że od półtora miesiąca płaczę codziennie z rana, do wszystkiego się zmuszam, ciągły lęk, trwoga, mdłości, co noc koszmary, fizyczne objawy minęły, chciałam, żeby było dobrze, więc udawałam, że tak jest bo tyle miałam jeszcze siły, myślałam że przejdzie, że wytrzymam, ale znów zaczęłam lecieć w dół, te ciągłe myśli mnie wykończą, zero radości, myśli s. Dziś lekarz zmienił mi lek na Wellbutrin, jak ten nie pomoże to kończą mu się opcje z tego co mówił, bo na słabsze leki wogóle nie reaguję, a te które brałam to i tak w maksymalnych dawkach albo większych. Terapia pomaga na pięć minut. Do szpitala nie pójdę i nie dam się przekonać, to byłaby moja przegrana, poddałabym się całkowicie, przetrwałam najgłębszy stan więc i teraz dam radę. Proszę o jakąkolwiek pomoc, bo czuję, że się staczam. Cokolwiek, zabiegi, operacje, wstrząsy, badania krwi, nowości zza granicy, nie wiem, coś musi zadziałać. Proszę o metody leczenia, jakiekolwiek o jakich Państwo wiecie. Pomóżcie proszę. Dziękuję ślicznie.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co zrobić, aby odzyskać byłego chłopaka?

Byłam z chłopakiem 4 miesiące. Miesiąc emu doszło między nami do poważnej kłótni, która zakończyła się chwilowym rozstaniem. Jednak wróciliśmy do siebie po paru dniach. Wydawało się, ze wszytsko idzie w dobrym kiedynku. On stał się bardziej czułu, ja zaprzestałam... Byłam z chłopakiem 4 miesiące. Miesiąc emu doszło między nami do poważnej kłótni, która zakończyła się chwilowym rozstaniem. Jednak wróciliśmy do siebie po paru dniach. Wydawało się, ze wszytsko idzie w dobrym kiedynku. On stał się bardziej czułu, ja zaprzestałam z kłotniami. Spotykalismy się codziennie, głównie ja inicjowałam randki, ale często on sam chciał się spotkac wcześniej i na dłużej. Nagle pewnego dnia w żartach ze mną zerwał. Niestety żarty okazały się prawdziwe. Argumentował to, ze nie pozbierał się po wcześniejszych aferach, że to wciąż w nim siedzi, że jest zmęczony moja osobą i chce zerwać a przynajmniej odpocząć. Prosze o rade, bo chciałabym go odzyskać
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

O czym może świadczyć zachowanie partnera?

Partner się ze mną rozstał po raz drugi. Za pierwszym razem wiedział, że wróci bo mi się przyznał. Chciał tym sposobem sprowokować mnie abym coś zmieniła bo narozrabialam trochę. Po ok 2 miesiacach po powrocie ze złości nie odzywałem się... Partner się ze mną rozstał po raz drugi. Za pierwszym razem wiedział, że wróci bo mi się przyznał. Chciał tym sposobem sprowokować mnie abym coś zmieniła bo narozrabialam trochę. Po ok 2 miesiacach po powrocie ze złości nie odzywałem się do niego tzw foch. Wkurzyl sie i zerwal znowu. Od tygodnia ma możliwość oddać mi moje rzeczy bo wiem że wrócił z trasy. Jednak on milczy. Wtedy też tydzień się ociagal bo myślał czy chce to kończyć. Znowu może tak być?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy uczucie ciężkiego żołądka może być wynikiem nerwicy lękowej?

Co może być z moim żołądkiem? W Niedzielę 03.0618r. miałam dwa razy biegunkę. Raz o 4 rano, później o 6. Dosłownie czułam się taka pusta, że aż czułam że mój żołądek jest ciężki, jakby ktoś mi go napompował.... Co może być z moim żołądkiem? W Niedzielę 03.0618r. miałam dwa razy biegunkę. Raz o 4 rano, później o 6. Dosłownie czułam się taka pusta, że aż czułam że mój żołądek jest ciężki, jakby ktoś mi go napompował. Gdy później się obudziłam zjadłam śniadanie, przez chwilę było dobrze. Później znów dziwne uczucie w żołądku. Gdy leżałam było wszystko okej. Na drugi dzień też miałam biegunkę i uczucie napompowanego żołądka. Po południu gdy coś zjadłam, zaraz miałam biegunkę, ale z żołądkiem było okej. Teraz mam tak, że tylko wstanę i czuję napompowany żołądek jest mi niedobrze. Ale gdy leżę jest lepiej, do południa mi to przechodzi. Dodam, że mam nerwice lękową i obawiam się cały czas że coś mi jest. Gdy tylko wstanę myślę o tym czy będę miala coś z żołądkiem i wtedy coś zaczyna się z nim dziać. Gdy chodze, czuję że ten żołądek jest ciężki, jak usiądę przechodzi. Ale wydaje mi się że to chyba w mojej podświadomości, bo gdy zacznę się martwić o ten żołądek albo że nie mogę oddychać np. jak jestem w galerii to wtedy to się zaczyna. Boje się wychodzić gdzies, boje się że zwymiotuje jadąc do szkoły, albo zemdleje. Na nerwice już choruje 4 lata, ale był okres gdzie mi to przeszło, ale chyba znów wraca. Nawet w nocy nie mogę spać, dostaje ataku paniki. Byłam u lekarza z żołądkiem, ale doktor powiedziała, że to może być lekka wirusowka. Od niedzieli mi to dokucza a mamy środę. Proszę mi powiedzieć co mi może być, czy to rzeczywiście wirusowka, może wrzody żołądka, rak
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poprawić relacje ze swoimi rodzicami?

Witam, mam 19 lat i mieszkam z rodzicami. Zawsze miałam bardzo dobre oceny, pomagałam w domu, a teraz gdy jestem już po maturze i znalazłam pracę nie mam pozwolenia na wychodzenie na żadne imprezy całonocne, spanie u koleżanki czy chłopaka.... Witam, mam 19 lat i mieszkam z rodzicami. Zawsze miałam bardzo dobre oceny, pomagałam w domu, a teraz gdy jestem już po maturze i znalazłam pracę nie mam pozwolenia na wychodzenie na żadne imprezy całonocne, spanie u koleżanki czy chłopaka. Po przyjściu do domu jestem badana alkomatem. Dlaczego rodzice nie potrafią zrozumieć tego, że jestem odpowiedzialną osobą i nie powinni mnie tak krótko trzymać? Staram się rozmawiać, ale cały czas uważają mnie za dzieciaka i w taki sposób mnie traktują, mogą mi powiedzieć wszystko co chcą, a ja nie mam prawa do niczego. Od tygodnia nie mam kontaktu z tatą, a mama rozmawia ze mną bo rozmawia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kapral
Mgr Katarzyna Kapral

Co może oznaczać pociąg fizyczny do innej kobiety u kobiety heteroseksualnej?

Witam, mam pewien problem, który trwa już około 1,5 roku. Jestem kobietą heteroseksualną i moja terapeutka również. Obie też jesteśmy w związkach. Ja nie wyobrażam sobie związku z kobietą, kobiety mnie absolutnie nie interesują. Niestety w mojej głowie pojawiły się... Witam, mam pewien problem, który trwa już około 1,5 roku. Jestem kobietą heteroseksualną i moja terapeutka również. Obie też jesteśmy w związkach. Ja nie wyobrażam sobie związku z kobietą, kobiety mnie absolutnie nie interesują. Niestety w mojej głowie pojawiły się różnego rodzaju fantazje seksualne z moją terapeutką. Ona o wszystkim wie. Na początku się broniła, ale czuję/jestem przekonana, że teraz się to zmieniło. Pojawiły się manipulacje, niezręczne sytuacje, gesty, słowa, sesje trwające znacznie dłużej niż powinny, bardzo częsty kontakt telefoniczny. To nie jest miłość, bo to wszystko oparte jest tylko na erotyce. Czuję że obie nad tym nie panujemy. Nie wiem co zrobić, jak postąpić, to nie jest moja wybujała wyobraźnia, ale seks wisi w powietrzu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Dlaczego czuję strach przed wyjściem samemu z domu?

Mam zdiagnozowaną depresję, ale czuję, że jest coś jeszcze nie tak jak trzeba. Otóż boję się często wyjść samemu z domu. Pójście samemu do fryzjera, na siłownię etc. wydaję mi się przerażające. Gdy ktoś jest ze mną to wtedy nie... Mam zdiagnozowaną depresję, ale czuję, że jest coś jeszcze nie tak jak trzeba. Otóż boję się często wyjść samemu z domu. Pójście samemu do fryzjera, na siłownię etc. wydaję mi się przerażające. Gdy ktoś jest ze mną to wtedy nie boję się praktycznie w ogóle. Przez telefon także nie lubię rozmawiać z obcymi, dlatego raczej proszę o to innych. Często wychodzi na to, że siedzę w domu i unikam wielu rzeczy, bo się boję. Nie mam żadnych ataków paniki ani nigdy nie mialem. Czy jest to objaw depresji czy mam jeszcze coś innego?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Co mogą oznaczać natrętne myśli u 28-letniej kobiety?

Witam.Od kilku miesiecy cierpie na natrectwa by kogos zabic.Czasem nawet wydaje mi sie ze nawet tego chce a przeciez tak nie jest bo kocham te osoby.W ostatnim czasie te leki sie nasilily.Ledwo funkcjonuje.Dodam ze jestem spokojna osoba ktora brzydzi sie... Witam.Od kilku miesiecy cierpie na natrectwa by kogos zabic.Czasem nawet wydaje mi sie ze nawet tego chce a przeciez tak nie jest bo kocham te osoby.W ostatnim czasie te leki sie nasilily.Ledwo funkcjonuje.Dodam ze jestem spokojna osoba ktora brzydzi sie przemocy.Jak to zatem mozliwe? Jakie jest ryzyko ze naprawde to mozna zrobic?Co mi jest?Pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak namówić dorosłego syna na terapię uzależnienia od dopalaczy?

Jakie mam możliwości leczenia pełnoletniego syna z uzależnienia od dopalaczy( nie stać mnie na leczenie prywatne)
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Beata Bąk - Ścierska
Mgr Beata Bąk - Ścierska
Patronaty