Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 0 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Psychoterapia: Pytania do specjalistów

O czym mogą świadczyć problemy ze zdrowiem psychicznym?

Witam mam pytanie coś się dzieje z moim zdrowiem psychicznym. Od paru lat mam takie dziwne uczucie co 2,3 dni wyostrzony wzrok patrzenie w jedno miejsce, w gore. Straszna panika. Lecze Sie u psychiatry mam takie leki jak... Witam mam pytanie coś się dzieje z moim zdrowiem psychicznym. Od paru lat mam takie dziwne uczucie co 2,3 dni wyostrzony wzrok patrzenie w jedno miejsce, w gore. Straszna panika. Lecze Sie u psychiatry mam takie leki jak apra swift risperon i paxtin ale nie pomagają mi. Leczą tylko schizofrenie której sam nie jestem pewny czy ją mam lekarz neurolog przepisał mi clonazepam biorę ten lek od 2 miesięcy i jest poprawa tzn ataki bywają ale rzadziej i są one krotsze tak to nawet nie mogłem wytrzymac 8h. Mam też pytanie to psychiatrów neurologów. Czy jest jakiś lek na takie zjawisko jak wyżej opisalem. Boje się brac clonazepamum dłużej bo boje się ze się uzależnie..
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr n. med. Agnieszka Prymus
Dr n. med. Agnieszka Prymus

Jak poradzić sobie z niskim poczuciem własnej wartości?

Witam. Mam 28 lat i ogromny problem z niskim poczuciem własnej wartości. Czuję się gorsza od innych i zupełnie bezwartościowa. Zawsze za głupia, za brzydka, za nudna by być wartą czyjejś uwagi. Niedostatecznie dobra w pracy i relacjach prywatnych. Przez... Witam. Mam 28 lat i ogromny problem z niskim poczuciem własnej wartości. Czuję się gorsza od innych i zupełnie bezwartościowa. Zawsze za głupia, za brzydka, za nudna by być wartą czyjejś uwagi. Niedostatecznie dobra w pracy i relacjach prywatnych. Przez to wycofuję się z życia, spędzam dni w domu na płaczu. Uprzedzając odpowiedzi - chodziłam na psychoterapię na NFZ, jednak terminy były zabójcze (w teorii miałam chodzić co tydzień, w praktyce - raz na 1/2 miesiące). Jak sobie inaczej pomóc? Już mam dość takiego życia, boję się, że w końcu przyjaciele się ode mnie odsuną (ile można słuchać narzekań i płaczów).
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Agnieszka Galas - Konsor
Mgr Agnieszka Galas - Konsor

Co mogą oznaczać zaburzenia odżywiania u 21-latki?

Witam. Mam pytanie, czy to są zaburzenia odżywania? Mam 21 lat, przy wzroście 172 cm ważę około 60 kg. Moja waga ciągle waha się. Mimo, iż według znajomych jestem szczupła, to ciągle uważam się za zbyt grubą. Moje życie to... Witam. Mam pytanie, czy to są zaburzenia odżywania? Mam 21 lat, przy wzroście 172 cm ważę około 60 kg. Moja waga ciągle waha się. Mimo, iż według znajomych jestem szczupła, to ciągle uważam się za zbyt grubą. Moje życie to ciągła dieta. Czasami jem bardzo małe ilości jedzenia, a następnie dostaję napadów obżarstwa. Zwykle jest tak, że pozwalam sobie na małe ustępstwo od diety, a później dopadają mnie wyrzuty sumienia oraz myśli, że teraz cała dieta znów poszła na marne. Zaczynam wtedy jeść bardzo duże ilości jedzenia. Czasami takie obżarstwo trwa u mnie pare dni pod rząd. Jest mi później wstyd wyjść z domu, czuję się bardzo gruba, mam ochotę tylko leżeć i nikomu się nie pokazywać. Następnie znów przechodzę na restrykcyjną dietę. Od paru lat towarzyszy mi ten sam schemat. Napady obżarstwa mam około 2 razy w tygodniu. Nie potrafię ich kontrolować, prędzej czy później i tak im się poddaję. Kiedyś wywoływałam wymioty, lecz od około 2 lat tego już nie robię. Próbowałam nieraz odżywiać się zdrowo i regularnie, lecz czuję się wtedy gruba, mam wyrzuty sumienia, że jem "tak duże ilości". Większość moich myśli jest o jedzeniu, myślę o tym, czym się najem, zanim znów będę na diecie. Później myślę o tym, ile mogę zjeść, by znów schudnąć. Czy to choroba, czy po prostu brak silnej woli?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy przedawkowanie leków nasennych może być przyczyną śmierci?

Witam bliska mi osoba popełniła samobójstwo przy pomocy tabletek. Znalazła w internecie jaka jest dawka śmiertelna i polknela dwa opakowania i tu moje pytanie czy to jest możliwe bo pisało że ta dawka śmiertelna to kilka gram i to właśnie... Witam bliska mi osoba popełniła samobójstwo przy pomocy tabletek. Znalazła w internecie jaka jest dawka śmiertelna i polknela dwa opakowania i tu moje pytanie czy to jest możliwe bo pisało że ta dawka śmiertelna to kilka gram i to właśnie te 2 opakowania. Czy to nie "za mało" żeby się zabić bo kiedyś z ciekawości patrzyłam jaka dawka śmiertelna leku z grupy benzodiazepin to mi wyszło że przy mojej wadze musiałabym wziąć aż 150 opakowań leku. Więc się tak zastanawiam. Czy to możliwe że tak nieduża dawka zabija. To był lek chyba z grupy neuroleptykow, starszy, o dodatkowym działaniu sedatywnym. I czy były jakieś szanse na uratowanie tej osoby? Bardzo chciałabym usłyszeć że ta osoba już nie cierpiała. Czy ona po prostu "zasnela" czy może miała jakieś bóle? I po jakim czasie od zażycia następuje śmierć? Proszę o odpowiedź bo dręczą mnie pytania, a ból po stracie wciąż jest obecny może jak ktoś mnie uspokoi to mi ulzy
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak prawidłowo zmniejszać dawkę leków uspokajających?

Mam pytanie. Biorę lorafen od 2 miesięcy, obecnie około pół tabletki na noc (biorę te tabletki 1 mg czyli jakieś 0,5 mg). Staram się zmniejszać dawkę. Czasem nie brałam w ogóle albo 1/4 ale już źle sie czułam. Jak zmniejszać dawkę tego leku teraz by w miarę spokojnie go odstawić?
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Co mogą oznaczać lęki, nerwica, wahania nastroju u 24-latki?

Witam, Mam 22 lata i mniej więcej od 4 lat obserwuje u siebie problemy ze stanem psychicznym. Na początku miałam tylko problemy w radzeniu sobie ze stresem, jednak z czasem doszły lęki, nerwica, wahania nastrojów, samookaleczanie, zaburzenia odżywiania,... Witam, Mam 22 lata i mniej więcej od 4 lat obserwuje u siebie problemy ze stanem psychicznym. Na początku miałam tylko problemy w radzeniu sobie ze stresem, jednak z czasem doszły lęki, nerwica, wahania nastrojów, samookaleczanie, zaburzenia odżywiania, eksperymentowanie z lekami, problemy ze snem, tłumienie uczuć - nie potrafię uzewnętrznić swoich emocji przez co chodzę bez przerwy poirytowana i przepełniona frustracją. Wiem, że powinnam się udać do specjalisty i chciałam spytać czy potrzebuję w tym celu skierowanie? Wolałabym nie mówić lekarzowi rodzinnemu o swoich problemach - nie potrafię i wiem że się do tego nie zmuszę, próbowałam wiele razy.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak skutecznie wyleczyć długotrwałą depresję u córki?

Jak pokierować córkę chora na depresję od 6 lat która z powodu depresji jest osobą leżąca i trzeba się nią zajmować, myć karmić przebierać, wozić na wózku. Jest tak słaba źe mdleje w połowie drogi. Wszystkie badania wykazały że fizycznie... Jak pokierować córkę chora na depresję od 6 lat która z powodu depresji jest osobą leżąca i trzeba się nią zajmować, myć karmić przebierać, wozić na wózku. Jest tak słaba źe mdleje w połowie drogi. Wszystkie badania wykazały że fizycznie jest zdrowa. Ma za sobą próby samobójcze u liczne hospitalizacje oraz elektrowstrzasy i inne metody. Na tenmoment lekarz odradza szpital bo po każdym pobycie córce się pogarsza, a obecność innych chorych działa na nią depresyjnie. Co mam robić córka musiała zrezygnować ze studiów a ja z pracy by śie nią zajmowav. Jak mnie nie było to przez 3 dni nic mie jadła nie piła i leżała w odchodach bo nie miała siły wstać. 24h gapi się w sufit. Ma psychoterapię, przeszła nurt poznawczo behawioralny analityczny i psychodynamiczny, obecnie znowu behaw-pozn u innego terapeuty. Terapię ma od początku czylu 6 lat i też nie ma efektu. Prywatna klinika i też zero efektu. Mimo brania leków nadal od 6 lat CODZIENNIE ma myśli samobójcze. Psychiatrzy terapeuci i szpital mówią wprost że możliwości się wyczerpaly. Z córką jest utrudniony kontakt bo nie ma siły mówić, obraz nędzy i rozpaczy, cierpiąca twarz, bezsenność, brak apetytu energii i radości to codzienność. Jak powstrzymać szczególnie myśli s, skoro ani leki terapia ani szpital nie pomogły? Leków nie da się już zmienić bo córka brała wszystkie możliwe
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Dr n. med. Agnieszka Prymus
Dr n. med. Agnieszka Prymus

Jak leczyć fobię na punkcie czystości u 11-letniego dziecka?

Witam Moją 11 letnia córka ma fobie na punkcie czystości. Nie wiem jak sobie z tym poradzić i jak jej pomóc. ona to bardzo przeżywa bo sama widzi ze ma problem ale nie potrafi tego przezwyciezyc. Caly czas boi sie... Witam Moją 11 letnia córka ma fobie na punkcie czystości. Nie wiem jak sobie z tym poradzić i jak jej pomóc. ona to bardzo przeżywa bo sama widzi ze ma problem ale nie potrafi tego przezwyciezyc. Caly czas boi sie ze sie ubrudzi. Myje co chwile rece. Nie siada u siebie w pokoju na lozku ani nie pozwala tego zrobic nikomh innemu. Dopiero po wueczornym ptysznicu jest to możliwie. Jak mam jej pomóc?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co mogą oznaczać zaburzenia osobowości, wahania nastroju i napady agresji?

Witam, piszę z małym problemem. Mianowicie widzę u siebie jakieś zaburzenia osobowości, mocne wahania nastroju, napady agresji w kumulacji ze sftrustrowaniem i bezsilnością, wszechotaczająca mnie bezsilność.. Ale następnego dnia wstaję i wszystko mija, czasem mam parę dni spokoju, czasem ta... Witam, piszę z małym problemem. Mianowicie widzę u siebie jakieś zaburzenia osobowości, mocne wahania nastroju, napady agresji w kumulacji ze sftrustrowaniem i bezsilnością, wszechotaczająca mnie bezsilność.. Ale następnego dnia wstaję i wszystko mija, czasem mam parę dni spokoju, czasem ta złość ogarnie mnie na tygodnie. Poziom agresji zdecydowanie podwyższony, bezprzyczynowy. W skrajnych momentach chęć zrobienia krzywdy osobom najbliższym (stąd też pytanie, świadomie nie chcę nic zrobić swojej kobiecie i dzieciom, natomiast w amoku...). Następne - nienawiść do ludzi. Nienawidzę wychodzić do centrum handlowych, do parku, do lasu, nad wodę, na basen, na mecz... Zwyczajnie do granic możliwości irytują mnie ludzie, ich zachowania. Nie daj Boże Karyna z Brajankiem czy Brajankową i drą ryje jak stado pelikanów... Proszę nie bagatelizować problemu, uważam że powinienem coś z tym zrobić. Nie jestem typem domownika, ale najlepiej jakby ulice dla mnie były puste, chcę z tym walczyć i akceptować społeczeństwo...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy nerwica może wpływać na leczenie półpaśca?

Mam półpasiec, lecę się od 10 lat na nerwicę. Ostatnio bardzo się wszystkim przejmowałem i denerwowałem. Czy mogło mieć to wpływ na rozwój połpaśca?? Mam 37 lat
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy problemy ze spaniem i zmniejszenie apetytu mogą być objawem depresji?

Podejrzewam u mojego brata depresję. Ogólnie to wesoły facet ale ostatnio przychodzą takie dni ze odcina się od wszystkiego tak jak by nic nie istniało wokół niego tak jest w domu i w pracy. Przez to ma też problemy... Podejrzewam u mojego brata depresję. Ogólnie to wesoły facet ale ostatnio przychodzą takie dni ze odcina się od wszystkiego tak jak by nic nie istniało wokół niego tak jest w domu i w pracy. Przez to ma też problemy w pracy. Nie sypia wogóle, są to raczej drzemki które wzbudzają go ze snu. Ostatnio powiedział ze ma okres kiedy nie śpi i nie je przez kilka dni. Jak mu pomóc?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Agnieszka Prymus
Dr n. med. Agnieszka Prymus

Co mogą oznaczać dziwne stany lękowe?

Od jakiegoś czasu miewam jakby dziwne "stany lękowe", które pojawiają się przed zasypianiem. Nie jest to jednak lęk przed snem, ale po prostu kiedy próbuje zasnąć mam dziwne omamy, serce zaczyna mi szybciej bić, boje sie czegoś co tak naprawdę... Od jakiegoś czasu miewam jakby dziwne "stany lękowe", które pojawiają się przed zasypianiem. Nie jest to jednak lęk przed snem, ale po prostu kiedy próbuje zasnąć mam dziwne omamy, serce zaczyna mi szybciej bić, boje sie czegoś co tak naprawdę nie istnieje, trudno to wytłumaczyć, ale słysze głosy moich przyjaciół, rodziny w mojej wyobraźni, które są bardzo realistyczne.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy mój partner mnie oszukuje?

Witam. Jestem z partnerem prawie 5 lat. Mamy dziecko dwuletnie, i wynajmujemy mieszkanie. Moj partner jest osoba ktora lubi byc w centrum uwagi (kobiet). Przylapalam go nie raz jak otwiera sasiadce po kilka razy dziennie drzwi i mi wmawial ze... Witam. Jestem z partnerem prawie 5 lat. Mamy dziecko dwuletnie, i wynajmujemy mieszkanie. Moj partner jest osoba ktora lubi byc w centrum uwagi (kobiet). Przylapalam go nie raz jak otwiera sasiadce po kilka razy dziennie drzwi i mi wmawial ze tego nie robi pomimo ze to widzialam i pikal nam domofon. Przestal to robic po ostrej klotni, rozstalismy sie wtedy na kilka dni. Teraz z kolei przylapalam go jak usmiecha i rozmawia sobie ze sprzedawczynia przed sklepem. Zdziwilo mnie to bo zawsze ja nazywal bazylem lub mowil na nia (ta brzydka). A rozmawiali jakby sie znali, poklocilismy sie bo irytuje mnie to robi ze mnie glupia udahe ze jej nie zna a co do czego gadaja sobie. Wyszla przed sklep i do niego powiedziala ale fajna pogoda piwko bym sobie teraz pila a musze siedziec w pracy i jak na mojego chlopaka spojrzalam to pokazywal do niej palcem na swoich ustach ze ma byc cicho. Zebym ja nie uslyszala? Nie mam juz sil na niego ciagle mnie o wszystko obwinia gdzie ja sie opiekuje dzieckiem i jestem w domu. Nawet nie rozmawiam z zadnymi mezczyznami. Mam chec isc do tej dziewczyny i jej zapytac jak dlugo jest z nim na ty. Prosze o rade on mi nie powie prawdy. Czuje ze mnie oszukuje. Nawet nie dzwoni i nie pyta o dziecko, i do tego nie odpisal mi nawet na sms ostatecznego ze to juz powaznie jest koniec. Jestem bezradna
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak pomóc żonie z nerwicą natręctw?

Witam.Mam 28 lat, żona 32lata.Mamy dwójkę wspaniałych synów 8 i 4 lata.Od pewnego czasu żona ma depresję.Ale jak twierdzi tylko gdy wchodzi do mieszkania,jest wtedy nie dk życia.Dodatkowo sam stwierdziłem u niej nerwicę natręct.Nie ma dnia żeby nie scierała... Witam.Mam 28 lat, żona 32lata.Mamy dwójkę wspaniałych synów 8 i 4 lata.Od pewnego czasu żona ma depresję.Ale jak twierdzi tylko gdy wchodzi do mieszkania,jest wtedy nie dk życia.Dodatkowo sam stwierdziłem u niej nerwicę natręct.Nie ma dnia żeby nie scierała mebli,nie odkurzała ogolnie nie sprzątała a już nie wspomnę co się dzieje gdy nie daj boże dziecko przyniesie troche piasku na butach bądź ubraniach.Ja sam w takich sytuacjach wolę się nie odzywać bo jeszcze mi się obrywa,no chyba że już bardzo przesadzi wzglęsem dzieci.Przeszkadzają jej małe kropki na ościeżnicach(już muszę malować)ściana nie ma być prawa zbrudzona(jeśli jest to wałek,pędzel i malować).Cała ta sytuacja jest nie do zniesienia.A już nawet nie mówię o sprawach współżycia małżeńskiego bo takowe praktycznie nie istnieje bo dla mnie 1raz na 2msc to zbyt mało.Żona ma umówioną wizytę do psychiatry.Jak wygląda leczenie,na czym ono polega??Proszę o pomoc jak mogę jej i mojej rodzinie pomóc chodźby w jak najmniejszym stopniu.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Beata Bystranowska

Czy warto spróbować wrócić do byłego partnera?

Witam. 2 miesiące temu zostawiłam chłopaka. Byłam z nim 2 lata, bardzo się kochaliśmy. Niestety miałam problemy z zaakceptowaniem niektórych jego wad (np. palenie papierosów). Dodatkowo mamy podobne, wybuchowe charaktery, pod koniec związku często się kłóciliśmy. Większość kłotni wychodziła ode... Witam. 2 miesiące temu zostawiłam chłopaka. Byłam z nim 2 lata, bardzo się kochaliśmy. Niestety miałam problemy z zaakceptowaniem niektórych jego wad (np. palenie papierosów). Dodatkowo mamy podobne, wybuchowe charaktery, pod koniec związku często się kłóciliśmy. Większość kłotni wychodziła ode mnie, jego zaczęło to już irytować i męczyć. On pracuje w delegacjach, często go przy mnie nie było, gdy go potrzebowałam. Bez niego czułam się nieszczęśliwa. Chciałam by zmienił prace, na co dostałam odpowiedź że nie będzie podporządkowywał swojego życia pode mnie. To mnie bardzo zabolało, bo planowalismy wcześniej wspólną przyszłość. Zerwałam z nim tłumacząc mu, że tak będzie lepiej, że mamy inne poglądy, inne oczekiwania i wady których nie potrafimy zaakceptować. Dopiero teraz, po 2 miesiącach dociera do mnie to wszystko. Nadal go kocham, wiem, że on też mnie. I wiem, że go skrzywdziłam. Zastanawiam się nad powrotem, ale nie wiem za bardzo jak się za to zabrać i czy jest sens. Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman

Jak skutecznie leczyć nerwicę i depresję?

Zauwazylam,ze wszyscy psychologowie pisza,że nerwice i depresje nalezy laczyc z terapia bechawioralna i farmakologia i owszem,jest to prawda,ale co jesli leki zadne nie pomagaja?.Sama terapia nie ulzy od razu tak jak innym leki,to proces dlugi,pewnie ok dwoch lat i ciagla... Zauwazylam,ze wszyscy psychologowie pisza,że nerwice i depresje nalezy laczyc z terapia bechawioralna i farmakologia i owszem,jest to prawda,ale co jesli leki zadne nie pomagaja?.Sama terapia nie ulzy od razu tak jak innym leki,to proces dlugi,pewnie ok dwoch lat i ciagla praca nad soba.Nie wiem jak mozna byc lekoopornym,jesli na nic nie choruje,jelita ok,hormony ok,eeg ok,problemow innych brak.Bralam asentre,tricitto,mozarin,faxolet z lamileptem,nawet bardzo sillny lek anafranil,bo mam natrectwa czynnosciowe i jestem zalamana.Innym pomagaja leki w 2 miesiace,a ja testuje juz je rok i nic.....wsciekla jestem niesamowicie
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak mogę rozstać się z mężem?

Mąż nie chce dać mi odejść. Od dawna między nami jest źle. Nie wiem już dlaczego wyszłam za niego za mąż, choć dwa dni przed ślubem dowiedziałam się o jego zdradzie z inną mężatką. Rozmawiałam nawet z jej mężem, który... Mąż nie chce dać mi odejść. Od dawna między nami jest źle. Nie wiem już dlaczego wyszłam za niego za mąż, choć dwa dni przed ślubem dowiedziałam się o jego zdradzie z inną mężatką. Rozmawiałam nawet z jej mężem, który chciał z nią rozwodu przez telefon. Po kilku tygodniach wyparł się romansu, który potwierdziła i sama zainteresowana i jej mąż...życie toczyło się dalej. Raz lepiej, raz gorzej. Z przewagą tych drugich sytuacji. Mój mąż stawał się coraz bardziej wredny i egoistyczny. Nie chciał obchodzić żadnych wspólnych świąt: walentynki, dzień kobiet, pierwszą rocznicę ślubu...to wszystko miał za nic. Stwierdził, że nie lubi takich głupich dat i nie będzie się zmuszał. Seksu też prawie nie było. Jak się udało raz na miesiąc to był cud. Praktycznie poddałam się myśli, że nie będę w stanie mieć dzieci...odstawiłam nawet kwas foliowy tracąc wszelką nadzieję. Stał się jednak cud i zaszłam w ciążę. Od początku mąż mnie w niej nie wspierał. Jego działania ograniczały się tylko do zawożenia mnie czasem do lekarza. Rzadko pytał jak się czuję. Częściej wypominał, że to chore że tak często chodzę siku i że nagle nie chcę grać w banbingtona lub nie mam siły wychodzić i jestem śpiąca. Płaciłam za każdą wizytę lekarską - nigdy nawet nie spytał o to, czy mi pomóc. Zapytany o to, czy odkłada jakieś pieniądze na dziecko stwierdził, że nie...bo nie ma i już. Wciągany w przygotowania zawsze twierdził, że mam robić to sama "bo ja się lepiej znam", mimo że to moja pierwsza ciąża i jestem zielona tak jak on. Niedawno wyjechał na rejs. Już przed rejsem kontaktował się często z jedną kobietą, ale tłumaczył to przygotowaniami do wycieczki. Po rejsie kontakt wciąż był częsty z nią, ale tym razem tłumaczył się wspólną konferencją. Nie dawało mi to spokoju. Już raz byłam zdradzona. Sprawdziłam jego telefon...trafiłam na konwersacje z tą "kobietą". Były nagie zdjęcia, rozmowy o seksie i tęsknocie. Przyłapany na gorącym uczynku stwierdził, że gadali tak tylko raz. Nie chce mi się w to wierzyć...nikt z dnia na dzień nie wysyła zwykłym znajomym takich wiadomości. Ta sytuacja zadecydowała o wszystkim...do tej pory tkwiłam w tym związku dla dobra przyszłego maluszka. Chciałam aby miał pełną rodzinę - ojca, dziadków. Nie mam jednak już sił. Mam dość zdrad, pretensji i kłótni. Nigdy mu już nie zaufam. Kiedyś zdradził tylko mnie...teraz mnie i dziecko. Wysyłał erotyczne wiadomości podczas gdy ja spałam z jego dzieckiem w brzuchu obok...to chore i podłe. On nie rozumie, że chcę rozwodu. Uważa, że nawet po tym rozwodzie (zapowiada wojnę), mam mieszkać z nim i dziecko ma się wychowywać pod jednym dachem. Żadne racjonalne argumenty do niego nie przemawiają...Chcę się rozstać kulturalnie. Nawet zaproponowałam brak orzekania o winie, choć jego wina jest ewidentna. Nie chcę żyć z tym człowiekiem. Jest mi ciężko, że to właśnie on będzie ojcem mojego dziecka...Jak mogę go przekonać do tego, by odpuścił i wreszcie dał mi wolność? Dodam, że nie chcę ograniczać mu kontaktów z dzieckiem, ale nie wyobrażam sobie wychowywać małego w mieszkaniu pełnym krzyków, nieufności i pretensji.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Czy powinnam zakończyć relację z chłopakiem?

Spotykam się z chłopakiem dla przyjemności,tylko i wyłącznie. Poza łóżkiem nic nas nie łączy ,nie utrzymujemy ze sobą kontaktu,nie piszemy,nie spotykamy się. Aczkolwiek ostatnio była taka sytuacja,ze na imprezie poznałam kogoś bawiłam się z nim,calowalismy się,a po tej imprezie byłam... Spotykam się z chłopakiem dla przyjemności,tylko i wyłącznie. Poza łóżkiem nic nas nie łączy ,nie utrzymujemy ze sobą kontaktu,nie piszemy,nie spotykamy się. Aczkolwiek ostatnio była taka sytuacja,ze na imprezie poznałam kogoś bawiłam się z nim,calowalismy się,a po tej imprezie byłam umówiona z tym moim seks przyjacielem..i pojechaliśmy do mnie,był inny niż zawsze,a po seksie mi powiedział ,ze jest obrażony za to ,ze się z tamtym gościem całowałam. Na drugi dzień do niego napisałam kiedy znowu się widzimy,to napisał ze nie predko i wgl jego sposób odpisywania był inny..zapytałam się czy co on obrażony. To stwierdził ze zmęczony. Po jakimś czasie ja do niego napisałam czy się widzimy,najpierw się zgodził jednak później mi napisał ,ze nie ma ochoty. To ja ze okej,i na imprezie bawiłam się z kolega..A na drugi dzień wysłałam zdjęcie z pracy z napisem żeby mnie ktoś zabrał z tej pracy ...A on na to,ze ten kolega mnie zabierze:) A najlepsze to,ze za pare dni on napisał i chciał się spotkać,zgodziłam się itd i umówiliśmy się po imprezie( bo on jest dj) i skończyła się impreza napisałam do niego czy idziemy a on ze mam jechać on dojedzie bo musi coś tam jeszcze ogarnąć. To tak zrobiłam,pojechałam do siebie ,ale jego już się nie doczekałam. Mam w sumie pewność,ze zrobił to specjalnie..Ale dlaczego?! Czy to przez to ,ze bawiłam się z kim innym?! Na drugi dzień nawet nie wytłumaczył czemu nie przyjechał nie odezwał się wgl. Po tej sytuacji odezwał się przedwczoraj w nocy czy sie zobaczymy,ale nic mu na to nie odpowiedziałam. I wczoraj byłam w klubie i znowu napisał,zgodziłam się. Byłam wtedy na imprezie z przyjacielem napisał do mnie kim on dla mnie jest,odpowiedziałam mu właśnie ,ze przyjacielem..A on na to „ A ja?” Napisałam ze on tez tylko z korzyściami. A on na to,a on bez korzyści? I ze coś mu chyba nie pasuje...I spotkaliśmy się wczoraj u mnie,ale po szybkim numerku wracał bo dziś wyjeżdża na wakacje. Nie wiem czy on próbuje mi robić na złość. Ostatnio była sytuacja ze miałam spine z laska to zamiast stanąć po mojej stronie,stanął po tamtej laski..wydaje mi się ze wszystko specjalnie..ale po co?! Dodam jeszcze ze w klubie cały czas się na siebie gapimy..Szkoda ze szczera rozmowa tu nie wchodzi w grę,jakoś nie wyobrażam sobie ze mam do niego napisać o co z tym wszystkim chodzi..lecz bardzo bym chciała:/ Ale wiem,ze i tak prawdy nie usłyszę,nie przyzna mi się:D Szkoda,ze nie możemy mieć ze sobą kontaktu nawet raz na jakiś czas,żeby się czegoś o sobie dowiedzieć. Tak poważnie to nawet nie wiem czy on ma rodzeństwo. Ale najgorsze,ze wkurza mnie jak zobaczę go z jakaś laska,nie wiem co ze mną,ale jakbym w środku coś wtedy czuła,złość. Ciekawe czy on tez tak ma,bo ja w porównaniu do niego co chwile się z kimś bawię..Dodam jeszcze ,ze jak już się spotykamy na seks to jak ze sobą rozmawiamy to nie wiem o czym mam mówić,czasami coś walne głupiego. okazuje się ,ze mamy do siebie jakieś tam pytania ale żadne tez nie napisze,nie odezwie się ,nie zapyta. Idą wakacje tez się pewnie wszystko zmieni ,myśle ,ze w jakiś sposób się już do niego przyzwyczaiłam,jakoś tam się zaangażowałam,nie jest to coś silnego,ale jednak się wkurzam jak widzę ze kręci się obok niego jakaś laska tymbardziej ,ze on jest dj. Nie wiem co mam zrobić w takiej sytuacji,nie powiem mu tego wszystkiego...Ani nie porozmawiam z nim szczerze. Czy powinnam zakończyć ta relacje ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak poradzić sobie z uczuciem braku sensu w życiu i brakiem okresu?

Witam Moje życie jest bez sensu. Mam 27lat i czuje ze nic dobrego mnie w życiu nie czeka nie miesiączkuje od lat lekarze nie wiedzą dlaczego więc nawet dzieci nie będę mogła mieć jestem zalamana jestem zerem
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak leczyć strach przed wyjściem z domu?

Czy strach przed wyjsciem z domu to choroba ? A jesli to jak to sie leczy?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Beata Bystranowska
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Patronaty