Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Seksuologia: Pytania do specjalistów

Ból w okolicy krocza, pochwy

Witam, mam 24 lata, od 3 lat w trakcie podniecenia odczuwam kłucie w okolicy pochwy, jest to kłucie na wysokości wejścia do pochwy, odsunięte ok. 5 cm w stronę lewego uda. Kłucie pojawia się i znika po ok. minucie.... Witam, mam 24 lata, od 3 lat w trakcie podniecenia odczuwam kłucie w okolicy pochwy, jest to kłucie na wysokości wejścia do pochwy, odsunięte ok. 5 cm w stronę lewego uda. Kłucie pojawia się i znika po ok. minucie. Nie nasila się ono z upływem czasu i nie występują inne objawy. Od 6 lat biorę tabletki antykoncepcyjne, z przerwami co ok 2 lata na okres pół roku, w tym czasie miesiączka występuje regularnie, ale bez silnych bólów w pierwszych 2 dniach, jakie występowały zanim zaczęłam stosować antykoncepcje. Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Lekkie krwawienie po stosunku

Witam, chciałam się dowiedzieć, co może być powodem krwawienia po stosunku? Pod czas kochania się z moim partnerem wszystko było w porządku, żadnego bólu, żadnych niepokojących oznak. Po wszystkim okazało się, że lekko krwawię, ale też nie odczułam żadnego... Witam, chciałam się dowiedzieć, co może być powodem krwawienia po stosunku? Pod czas kochania się z moim partnerem wszystko było w porządku, żadnego bólu, żadnych niepokojących oznak. Po wszystkim okazało się, że lekko krwawię, ale też nie odczułam żadnego bólu, jedyne lekkie pieczenie, które ustąpiło. Krwawienie nie było mocne, myślałam może, że to początek miesiączki i że po prostu nie zwróciłam uwagi, że ją mam, ale teraz krwawienia żadnego już nie ma, wszystko jest porządku. Muszę jeszcze dodać, że jestem przed miesiączką i powinnam ją dostać niedługo. Czy muszę zgłosić się do lekarza ginekologa?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Co jest nie tak z moim penisem? Dlaczego nie rośnie?

A więc tak, opowiem całą moją historię. Mam 18 lat, w wieku około 9 lat (nie jestem pewien ) byłem u znajomego starszego o parę lat i mówił mi, że się masturbuje, powiedział mi jak to robić. Ja spróbowałem i... A więc tak, opowiem całą moją historię. Mam 18 lat, w wieku około 9 lat (nie jestem pewien ) byłem u znajomego starszego o parę lat i mówił mi, że się masturbuje, powiedział mi jak to robić. Ja spróbowałem i prawdopodobnie (do czego doszedłem po wieloletnich obserwacjach, które zawsze odkładałem na bok i teraz bardzo żałuję) nadszarpnąłem wędzidełko - czyli tak jakby taką część skóry, która łączy penisa ze skórą. Jest ona jakby za krótka, bo bez wzwodu mogę odsłonić żołędzia, co dopiero się dowiedziałem niedawno. Bardzo zawaliłem, bo nie miałem jak dbać o higienę. Ale dalej zauważyłem, że penis po prostu nie rośnie mi, nawet nie wiem, czy od tego czasu urósł, a jeśli tak to bardzo mało. Jest to jakieś 10 cm - to naprawdę mało, a mam dobre geny, ponieważ tato, bracia, mają się czym pochwalić, nie że za nimi chodzę, no ale przez te lata zauważyłem. Tak samo wyczytałem, że częsta masturbacja pozbawiała budulca (białka) mojego penisa i dlatego jest taki. Mam 18 lat, więc jeszcze może nie wszystko stracone, dlatego chcę to naprawić, bo z takim penisem to naprawdę daleko nie zajdę. I proszę nie pisać mi, że wielkość nie ma znaczenia, dla mnie ma i nieważne, że dla większości kobiet nie ma. Proszę o odpowiedź. A właśnie, zauważyłem żyły na moim penisie, jakby poskręcane, do tego mam problem z sikaniem - często sikam na parę stron, jakby coś hamowało przyrost penisa, żyły pod napletkiem jakby robiły zakręty i nie miały się gdzie pomieścić. Tak wygląda to jakby część penisa chciała rosnąć, a część jakby coś hamowało. Proszę odpisać mi, bo to dla mnie naprawdę ważne.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Problemy z utrzymanie wzwodu i szybka erekcja

Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat, od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni... Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat, od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni stosunek odbywała około roku temu. Ja do tej pory nie uprawiałem sexu z nikim, co więcej, jest to tak naprawdę moja pierwsza dziewczyna. Poza masturbacją nie mam żadnych doświadczeń w tym temacie. Ostatnio postanowiliśmy zacząć się kochać. Po raz pierwszy było to u mnie w domu, w moim pokoju. Był dzień, około 14.00. Zasunąłem zasłony, ale i tak było w pokoju dość jasno. Do tego w sąsiednim pokoju był jeszcze tata, chyba spał, ale sam fakt jego obecności był deprymujący. Zaczęliśmy od gry wstępnej, czyli pocałunki, pieszczony, zabawa jej sutkami itp. Potem ona zajęła się moim penisem - ręką, a ja zrobiłem jej delikatną palcówkę, aby nabrała odpowiedniej wilgotności. Kiedy wydawało mi się, że jest już na tyle napięty, że można w nią wejść - klops, był za miękki. Osiągnął, zresztą po dość długiej masturbacji przez partnerkę mojego penisa, odpowiednią sztywność, ale jak tylko przestała się nim zajmować i chciałem w nią wejść stracił trochę na sztywności i już nie udało się mi w nią wejść. Kilka razy to jeszcze powtórzyliśmy, ale nie wyszło i w tym dniu skończyliśmy na wzajemnej masturbacji. Co więcej, sam jej widok bez ubrania także nie wywołał u mnie natychmiastowego wzwodu, a podoba mi się fizycznie. dopiero w czasie gry wstępnej, jak zaczęliśmy się o siebie ocierać, zaczął nabierać sztywności. Aha, jeszcze jedno. Przeczytałem artykuły o erekcji i muszę uczciwie przyznać że mam usuniętą skórę napletka na żołędziu, tzw. stulejkę, w ten sposób, że żołądź jest cały odsłonięty (nigdy mi to jednak nie przeszkadzało - wielokrotnie osiągał sztywność, choćby w czasie spaceru, gdy ocierał się o majtki, czy z samego faktu patrzenia na ładną dziewczynę w autobusie, także z moją partnerką wzwód następował samoczynnie, choćby na ławce w parku, gdy byliśmy na spacerze a ona siedziała mi na kolanach i w innych podobnych sytuacjach). Oprócz tego regularnie uprawiam sport - biegi, rower, do tego dużo spaceruję. Nie paliłem nigdy papierosów, nie zażywałem narkotyków a alkohol piję okazjonalnie. Jestem zdrowy, nie miałem żadnych poważnych chorób ani urazów (poza stulejką miałem tylko operację na wyrostek robaczkowy ok. 17 lat temu) Mam stałą pracę w systemie zmianowym, interesująca i nie monotonną (ale jak próbowałem się kochać zawsze byłem wypoczęty, nigdy nie było to bezpośrednio po pracy ani przed). Dziewczyna jest studentką. Nie przyjmuję żadnych leków ani od dłuższego czasu żadnych nie brałem, w zasadzie poza lekami np. na kaszel nie brałem nic od kilku lat. Moje samopoczucie jest dobre, zawsze jak spotykam się z dziewczyną jestem szczęśliwy i pozytywnie nastawiony. Nie interesują mnie chłopcy ani zwierzątka ani nic podobnego. Po raz kolejny spróbowaliśmy po kilku dniach. I znów ten sam scenariusz, czyli gra wstępna u mnie w pokoju, podobne warunki i sytuacja. Zaczęliśmy w ogóle od oglądania filmu sensacyjnego i w jego trakcie zaczęliśmy pieszczoty. Członek osiągnął odpowiednią sztywność, trochę dzięki partnerce, która się nim bawiła, a trochę dzięki temu, że sam chwilkę go masturbowałem. Poczułem, że sperma już się szykuje do wytrysku, więc zwolniłem tempo masturbacji i zabrałem się do zakładania prezerwatywy. Założyłem ją, partnerka leżała na plecach, a ja wszedłem w nią klasycznie. Członek znalazł się w pochwie - jak sama przyznała potem, poczuła go w sobie idealnie - ale co z tego, skoro po kilku ruchach nastąpił wystrzał i było po akcji. Wyjąłem go z jej pochwy, zdjąłem gumę i chciałem założyć nową, aby kontynuować, ale o zgrozo, sztywność zaczęła z niego uchodzić i już było po wszystkim. Tego dnia przynajmniej udało mi się w partnerkę wejść, ale akcja była za krótka, aby sprawić jej radość, więc musiałem skończyć palcówką. Po raz kolejny spróbowaliśmy znów po kilku dniach. Postanowiliśmy zmienić otoczenie. Uznaliśmy, że może to z powodu tego, że mam małe łóżko w domu i nie ma się na nim za bardzo jak bawić, a może przez fakt, że ojciec siedzi w domu z psem. Nieważne, ważne, że postanowiliśmy zmienić otoczenie. Kupiliśmy sobie produkty na obiad, zrobiliśmy go w domu u siostry, zjedliśmy i korzystając z okazji, że jesteśmy sami na pewno przez kilka godzin, zabraliśmy się za siebie. Łóżko było odpowiednie, duże, mogliśmy się tarzać jak chcieliśmy, nikogo poza nami nie było w domu i przez kilka godzin nie miał prawa przyjść - sytuacja niby komfortowa ale gra wstępna jak zwykle, tym razem jednak bardzo ciężko było osiągnąć w ogóle sztywność. Partnerka próbowała ręką, ustami i nic - był sztywny, ale nie na tyle, żeby w ogóle próbować wejścia. W końcu po dłuższej masturbacji, jak robiła mi dobrze ustami, nastąpił wytrysk. Po wytrysku tradycyjnie opadł, więc odczekaliśmy chwilę i znowu zabraliśmy się za siebie, jednak osiągnięcie ponownej sztywności było w zasadzie niemożliwe. Sam się masturbowałem - mojej partnerce nie za dobrze to idzie, ale znowu nie osiągnąłem odpowiedniej sztywności. Co gorsza, w czasie tej kolejnej masturbacji nastąpił kolejny wytrysk, pomimo tego że nie był na tyle sztywny, aby nawet myśleć o penetracji. Dziewczyna była bardzo zła i jest do tej pory, Myśli, że wolę zabawiać się sam ze sobą, niż z nią, co nie jest prawdą. Ale prawda jest okrutna - osiągam wytrysk, ale nie osiągam należytej sztywności, aby myśleć o penetracji, a nawet jak już się uda, to za szybko strzelam. Zresztą sztywność tę osiągnąłem także tylko i wyłącznie przez to, że partnerka na zmianę ze mną mnie masturbowała, sam z siebie nie chciał się na tyle napiąć. Jest to o tyle dziwne, że nieraz, jak wstaję po śnie, to jest wtedy tak długi i sztywny, że śmiało mógłbym wejść w moją dziewczynę. Także w nocy następują spazmy nocne, bo na majtkach są ślady spermy lub płynu z penisa. Czyli że mogę, ale nie udaje mi się to z obecną dziewczyną. Partnerka jest zawiedziona, nie wie co się dzieje. Ja także, gdyż wzajemnie się kochamy, ale nie możemy sfinalizować miłości. U niej wszystko jest ok, jest odpowiednio nawilżona, ale u mnie jest problem. Ciężko osiągnąć sztywność na tyle satysfakcjonująca, aby w nią wejść, a jak już się uda, to kończę za szybko. Potem znowu opada i już w zasadzie nie ma szans na powtórkę. Zawsze robimy to w prezerwatywie, zwykle pozycja klasyczna, ale próbowaliśmy zmieniać i nic. Jaka jest tego przyczyna i jak można to zmienić? Czy wizyta u seksuologa lub urologa jest jedynym wyjściem? Czy pozostają mi tylko te dziwne tabletki z reklam?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak zadowolić partnerkę bez stosunku seksualnego?

Mam 15 lat, od pół roku chodzę z dziewczyną. Bardzo ją kocham, mogę śmiało powiedzieć, że jest dla mnie najważniejsza. Spotykamy się co piątki u mnie albo u niej w domu, czasem chodzimy na długie spacery. Nie jesteśmy gotowi na... Mam 15 lat, od pół roku chodzę z dziewczyną. Bardzo ją kocham, mogę śmiało powiedzieć, że jest dla mnie najważniejsza. Spotykamy się co piątki u mnie albo u niej w domu, czasem chodzimy na długie spacery. Nie jesteśmy gotowi na seks, uważamy, że to jeszcze nie czas i że chcemy się najpierw pobrać. Podczas spotkań całuję ją w usta, w szyje, czasem podgryzam uszy. To wszystko jest bardzo zmysłowe i podniecające. Odczuwam jednak, że moja partnerka chciałaby czegoś więcej (nie mam tu na myśli współżycia). Co mógłbym dołożyć do mojego repertuary pieszczot, aby jeszcze bardziej zadowolić ją i siebie i jak to wszystko wykonywać? Chcę, aby moja dziewczyna była podniecona i usatysfakcjonowana po naszych spotkaniach. Czekam na szybką pomoc, z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Seksuologia Seks

Terapia na skutki długiej masturbacji?

Szanowny Panie Doktorze, Mój problem, jak zapewne wiele tutaj zgłaszanych, dotyczy konsekwencji onanizmu. Otóż jestem 27-letnim mężczyzną, który przeszedł bardzo gwałtowny okres onanizmu właśnie przez czas kilku lat. W ówczesnym czasie potrafiłem samozadowalać się nawet 3-4 razy dziennie, to były... Szanowny Panie Doktorze, Mój problem, jak zapewne wiele tutaj zgłaszanych, dotyczy konsekwencji onanizmu. Otóż jestem 27-letnim mężczyzną, który przeszedł bardzo gwałtowny okres onanizmu właśnie przez czas kilku lat. W ówczesnym czasie potrafiłem samozadowalać się nawet 3-4 razy dziennie, to były szczytowe momenty. Kiedy teraz patrzę na to z perspektywy minionego czasu, boję się, że to mogło mieć jakieś podłoże psychiczne. Od kilku lat jestem w związku z kobietą, na której bardzo mi zależy. Współżyjemy ze sobą, jednak zauważyłem, że mój członek stał się bardzo mało wrażliwy na intymny kontakt. Podczas penetracji prawie w ogóle nie odczuwam przyjemności. Wnioskuję, że ten problem może dotyczyć właśnie onanizmu, ponieważ dopiero od czasu kiedy jestem z moja partnerką, przestałem. Mieliśmy już okazje kilkakrotnie współżyć. Nawet w momentach kiedy długo się nie widzimy, kiedy moja ekscytacja powinna być jak największa, nie czuję prawie nic. Dopiero po zwiększeniu tempa oraz "nacisku" na członek ze strony partnerki, zaczynam i tak jest do samego spełnienia. Bardzo mi to doskwiera, bo czuję się jakbym za każdym razem musiał "mechanicznie" zwiększać tempo stosunku, zamiast rozkoszować się każdą chwilą spędzoną z moją partnerką. Od czasu kiedy rozpoczęliśmy nasze współżycie, postanowiłem sobie, że nie będę się już więcej onanizował. Jednak od tego czasu minęło już kilka miesięcy, a mój członek jest nadal bardzo nieczuły. Jak długo taki stan może się utrzymywać? Czy powinienem brać jakieś leki? Jeśli tak - jakie? Myślę również o wizycie u seksuologa, mimo że mam obawy. Czy to może być podłoże psychiczne? Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Dlaczego nie osiągam orgazmu?

Witam. Współżyję z moim narzeczonym od 2 lat. Niestety po zmianie partnera bardzo trudno jest mi osiągnąć orgazm. Udaje się to tylko w jednej pozycji, siedząc na nim. W innych pozycjach jestem ograniczona psychicznie, ponieważ mój partner z podniecenia szybko... Witam. Współżyję z moim narzeczonym od 2 lat. Niestety po zmianie partnera bardzo trudno jest mi osiągnąć orgazm. Udaje się to tylko w jednej pozycji, siedząc na nim. W innych pozycjach jestem ograniczona psychicznie, ponieważ mój partner z podniecenia szybko dochodzi, więc z góry zakładam, że nie zdążę dojść. Niestety taki seks mnie nie satysfakcjonuje. Co zrobić bym mogła osiągnąć orgazm w pozycji klasycznej? Proszę o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak zostać seksuologiem?

Witam ;) Domyślam się, że większość ludzi zadaje pytania innego typu. Ja jednak chciałam się dowiedzieć jaka droga mnie czeka, aby zostać seksuologiem. Serdecznie z góry dziękuję za odpowiedź ;)
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Seksuologia

Spuchnięty penis po masturbacji

Witam, mam problem z moim penisem. Po ostatniej masturbacji pojawiły się jakieś chrostki na nim. Przy oddawaniu moczu nie boli tylko one swędzą i skórka na penisie trochę spuchła. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Małgorzata Salamon
Dr n. med. Małgorzata Salamon

Brak wzwodu po wysiłku fizycznym

Witam, mam 22 lata. Od pewnego czasu pracuję na budowie i podnoszę ciężkie przedmioty. Później w ogóle mój penis nie staje, w ogóle jakbym nie miał nad nim kontroli. Nawet nie drgnie, kurczy się i nic poza tym. Czy to coś poważnego?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Brak wytrysku, podniecenia. Co robić?

Witam! Mój problem jest następujący - mam 20 lat i od niedawna współżyję z moją partnerką (przedtem byłem prawiczkiem). Póki co, spaliśmy ze sobą 3 razy i tutaj pojawia się problem - ani razu nie doszedłem. Dosyć ciężko jest mi... Witam! Mój problem jest następujący - mam 20 lat i od niedawna współżyję z moją partnerką (przedtem byłem prawiczkiem). Póki co, spaliśmy ze sobą 3 razy i tutaj pojawia się problem - ani razu nie doszedłem. Dosyć ciężko jest mi "stwardnieć", jak już się uda to po założeniu kondona pojawia się tendencja spadkowa jeśli chodzi o wzwód. Stosowałem durex classic, teraz kupiłem durex elite, bo podobno są cieńsze i zwiększają doznania. Naprawdę moja kobieta mnie podnieca i nie jest to jej wina, że jest jak jest, a nie chcę, żeby czuła się winna. Przed tym jak zacząłem z nią być masturbowałem się, czasami 6 razy w tygodniu, czasami raz. Czy to może mieć jakiś wpływ na mój problem? Może to stres? Bo nie ukrywam że się za każdym razem stresuję i modlę się żeby wyszło i żebym znów się nie skompromitował. Co mam robić? Jak zaradzić temu, co opisałem? Proszę o szybką odpowiedź. Póki co, postanowiłem wstrzymać się od wszelkich igraszek, seksu, masturbacji przez około 3 tygodnie, żeby się "wypościć". Następnie spróbujemy raz jeszcze.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy przez masturbację można uszkodzić członek?

Witam. Mam 27 lat i dopiero teraz miałem okazję przejść inicjację seksualną. Niestety, ku mojemu zdziwieniu nie miałem erekcji, moja partnerka robiła co mogła, ale bez skutku, mimo iż byłem podniecony. Jeżeli pod wpływem pieszczot "stawał", to zaraz po chwili... Witam. Mam 27 lat i dopiero teraz miałem okazję przejść inicjację seksualną. Niestety, ku mojemu zdziwieniu nie miałem erekcji, moja partnerka robiła co mogła, ale bez skutku, mimo iż byłem podniecony. Jeżeli pod wpływem pieszczot "stawał", to zaraz po chwili "opadał". Mimo wyrafinowanych pieszczot miałem wrażenie, że członek jest jakiś nieczuły. Strasznie się tym przejąłem i boję się, że do końca życia będę skazany na jakieś leki. Przez te wszystkie lata masturbowałem się średnio raz dziennie, ale gdy się dobrze zastanowię, to często w trakcie miałem taki "miękki" wzwód. Czy przez częstą masturbację "uszkodziłem" swój członek? Czy takie problemy są częste przy późnej inicjacji? Czy jest to odwracalne?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Ból w podbrzuszu podczas stosunku

Witam, od roku sypiam ze swoim partnerem, podczas stosunku odczuwam ból w podbrzuszu i jeszcze ani razu nie miałam orgazmu czy to normalne?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego nie czuję podniecenia?

Witam! Mam następujący problem. Obecnie mam 20 lat i od niedawna współżyję z moja partnerką (jest to moja pierwsza kobieta z którą się kocham). Gdy przychodzi co do czego, zauważam, że mój członek jest w stanie "półwzwodu" - czyli niby... Witam! Mam następujący problem. Obecnie mam 20 lat i od niedawna współżyję z moja partnerką (jest to moja pierwsza kobieta z którą się kocham). Gdy przychodzi co do czego, zauważam, że mój członek jest w stanie "półwzwodu" - czyli niby większy niż normalnie, ale za mały i za miękki na stosunek. Gdy już uda się coś zrobić, żebym był gotowy i wchodzę w partnerkę, to odczuwam bardzo mało doznań. Spaliśmy ze sobą 3 razy, ale nie doszedłem ani razu. Blamaż. Myślałem, że to na tle nerwowym i w sumie mam taką nadzieję, może się zbytnio stresuję stosunkiem. Myślałem także, że prezerwatywa jest za ciasna. Używam Durex Classic, lecz po sciągnięciu mój członek jest czerwony, z mocno odciśniętym miejscem, gdzie zaczyna się prezerwatywa. Proszę o jakieś porady, nie wiem, co mam robić? Nie zależy mi aż tak na własnej satysfakcji, ale po prostu czuję, że zawodzę moją dziewczynę, a wiem, że nawet jeśli tak jest, to Ona mi tego nie powie. Pomocy!
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Podczas stosunku kłuje mnie lewy jajnik

Podczas stosunku kłuje mnie lewy jajnik, podczas niektórych pozycji. Nie byłam z tym u lekarza, gdyż zdarzyło się to raz (wczoraj). Proszę o odp, jeśli będzie mnie to znowu nachodzić zgłoszę się do lekarza.  
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aneta Zwierzchowska
Lek. Aneta Zwierzchowska

Ból po pierwszym razie

2 dni temu przeżyłam swój pierwszy raz. Odbył się z zabezpieczniem i 6 dni przed terminem miesiączki. Od tamtej pory boli mnie podbrzusze i mam upławy z lekkim czerwonym zabarwieniem. Czy to normalne, czy raczej powinnam się obawiać jakichś niechcianych konsekwencji?
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
 Natalia Wyciślik
Natalia Wyciślik

Dziwna wydzielina po pierwszym razie

Witam. Od dłuższego czasu mam bardzo dziwną wydzielinę. Początkowo była brązowawa. Nie wiem jak to określić, ale chwilami przypominała budyń czekoladowy. Teraz jest go bardzo dużo i albo jest białawy, albo przeźroczysty, gęsty i z krwią. Chciałam nadmienić, że...

Witam.
Od dłuższego czasu mam bardzo dziwną wydzielinę. Początkowo była brązowawa. Nie wiem jak to określić, ale chwilami przypominała budyń czekoladowy. Teraz jest go bardzo dużo i albo jest białawy, albo przeźroczysty, gęsty i z krwią.

Chciałam nadmienić, że 8 dni temu pierwszy raz uprawiałam sex. Myślałam, że ta krew po tym stosunku, ale pojawia się tylko, gdy idę do łazienki.
Co to może być? Chciałam dodatkowo zapytać czy takie objawy mogą jeszcze bardziej umożliwić zajście w ciąże? Kochałam się bez zabezpieczenia.
Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedź. Mam 22 lata.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Kowalska
Lek. Magdalena Kowalska

Publiczna masturbacja u 10 letniego syna

Mój 10 letni syn masturbuje się w obecności swoich kolegów! Oglądał też pornografie na internecie. Czy to jest normalne?! Czy przyda się pomoc jakiegoś specjalisty? Jak z nim rozmawiać, jakie podjąć kroki?  
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Co może być przyczyną moich problemów ze wzwodem?

Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni...

Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni stosunek odbywała około roku temu. Ja do tej pory nie uprawiałem seksu z nikim, co więcej, jest to tak naprawdę moja pierwsza dziewczyna. Poza masturbacją nie mam żadnych doświadczeń w tym temacie. Ostatnio postanowiliśmy zacząć się kochać. Po raz pierwszy było to u mnie w domu, w moim pokoju. Był dzień, ok 14.00 zasunąłem zasłony, ale i tak było w pokoju dość jasno. Do tego w sąsiednim pokoju był jeszcze tata chyba spał, ale sam fakt jego obecności był deprymujący. Zaczęliśmy od gry wstępnej, czyli pocałunki, pieszczoty, zabawa jej sutkami itp. Potem ona zajęła się moim penisem - ręką a ja zrobiłem jej delikatną palcówkę, aby nabrała odpowiedniej wilgotności. Kiedy wydawało mi się, że jest już na tyle napięty, że można w nią wejść, klops, był za miękki. Osiągnął zresztą, po dość długiej masturbacji przez partnerkę mojego penisa, odpowiednią sztywność, ale jak tylko przestała się nim zajmować i chciałem w nią wejść stracił trochę na sztywności i już nie udało się mi w nią wejść. Kilka razy to jeszcze powtórzyliśmy, ale nie wyszło i w tym dniu skończyliśmy na wzajemnej masturbacji. Co więcej, sam jej widok bez ubrania także nie wywołał u mnie natychmiastowego wzwodu a podoba mi się fizycznie. Dopiero w czasie gry wstępnej jak zaczęliśmy się o siebie ocierać zaczął nabierać sztywności. Aha, jeszcze jedno, przeczytałem artykuły o erekcji i muszę uczciwie przyznać że: 1. mam stulejkę (nigdy mi to jednak nie przeszkadzało, wielokrotnie osiągał sztywność choćby w czasie spaceru, gdy ocierał się o majtki, czy z samego faktu patrzenia na ładną dziewczynę w autobusie, także z moją partnerką wzwód następował samoczynnie, choćby na ławce w parku, gdy byliśmy na spacerze a ona siedziała mi na kolanach i w innych podobnych sytuacjach), 2. regularnie uprawiam sport - biegi rower, do tego dużo spaceruję, 3. nie paliłem nigdy papierosów, nie zażywałem narkotyków a alkohol piję okazjonalnie, 4. jestem zdrowy, nie miałem żadnych poważnych chorób ani urazów (poza stulejką miałem tylko operację na wyrostek robaczkowy ok. 17 lat temu), 5. mam stałą pracę w systemie zmianowym, interesującą i niemonotonną (ale jak próbowałem się kochać, zawsze byłem wypoczęty, nigdy nie było to bezpośrednio po pracy ani przed), moja dziewczyna jest studentką, 6. nie przyjmuję żadnych leków ani od dłuższego czasu żadnych nie brałem, w zasadzie poza lekami np. na kaszel nie brałem nic od kilku lat, 7. moje samopoczucie jest dobre, zawsze jak spotykam się z dziewczyną jestem szczęśliwy i pozytywnie nastawiony, 8. nie interesują mnie chłopcy ani zwierzątka ani nic podobnego. Po raz kolejny spróbowaliśmy po kilku dniach. I znów ten sam scenariusz - czyli gra wstępna u mnie w pokoju, podobne warunki i sytuacja. Zaczęliśmy w ogóle od oglądania filmu sensacyjnego i w jego trakcie zaczęliśmy pieszczoty. Członek osiągnął odpowiednią sztywność, trochę dzięki partnerce, która się nim bawiła, a trochę dzięki temu, że sam chwilkę go masturbowałem. Poczułem, że sperma już się szykuje do wytrysku, więc zwolniłem tempo masturbacji i zabrałem się do zakładania prezerwatywy. Założyłem ją, partnerka leżała na plecach, a ja wszedłem w nią klasycznie. Członek znalazł się w pochwie - jak sama przyznała potem poczuła go w sobie idealnie - ale co z tego, jak po kilku ruchach nastąpił wystrzał i było po akcji. Wyjąłem go z jej pochwy, zdjąłem gumę i chciałem założyć nową, aby kontynuować, ale o zgrozo sztywność zaczęła z niego uchodzić i już było po wszystkim. Tego dnia przynajmniej udało mi się w partnerkę wejść, ale akcja była za krótka, aby sprawić jej radość, więc musiałem skończyć palcówką. Po raz kolejny spróbowaliśmy znów po kilku dniach. Postanowiliśmy zmienić otoczenie. Uznaliśmy, że może to z powodu tego, że mam małe łóżko w domu i nie ma się na nim za bardzo jak bawić, a może przez fakt, że ojciec siedzi w domu z psem, nieważne. Ważne, że postanowiliśmy zmienić otoczenie. Kupiliśmy sobie obiad, zrobiliśmy go w domu u siostry, zjedliśmy i korzystając z okazji, że jesteśmy sami na pewno przez kilka godzin, zabraliśmy się za siebie. Łóżko było odpowiednie, duże, mogliśmy się tarzać jak chcieliśmy, nikogo poza nami nie było w domu i przez kilka godzin nie miał prawa przyjść - sytuacja niby komfortowa, ale gra wstępna jak zwykle, tym razem jednak bardzo ciężko było osiągnąć w ogóle sztywność. Partnerka próbowała ręką, ustami i nic, był sztywny, ale nie na tyle, żeby w ogóle próbować wejścia. W końcu po dłuższej masturbacji jaką robiła mi ustami, nastąpił wytrysk. Po wytrysku tradycyjnie opadł, więc odczekaliśmy chwilę i znowu zabraliśmy się za siebie, jednak osiągnięcie ponownej sztywności było w zasadzie niemożliwe. Sam się masturbowałem - mojej partnerce nie za dobrze to idzie, ale znowu nie osiągnąłem odpowiedniej sztywności. Co gorsza, w czasie tej kolejnej masturbacji nastąpił kolejny wytrysk, pomimo tego że nie był na tyle sztywny, aby nawet myśleć o penetracji. Dziewczyna była bardzo zła i jest do tej pory, myśli, że wolę zabawiać się sam ze sobą niż z nią, co nie jest prawdą. Ale prawda jest okrutna - osiągam wytrysk, ale nie osiągam należytej sztywności, aby myśleć o penetracji, a nawet jak już się uda, to za szybko strzelam. Zresztą, sztywność tę osiągnąłem także tylko i wyłącznie poprzez to, że partnerka na zmianę ze mną mnie masturbowała, sam z siebie nie chciał się na tyle napiąć. Jest to o tyle dziwne, że nieraz jak wstaję po śnie, to jest wtedy tak długi i sztywny, że śmiało mógłbym wejść w moją dziewczynę. Także w nocy następują spazmy nocne, bo na majtkach są ślady spermy lub płynu z penisa. Czyli że mogę, ale nie udaje mi się to z obecną dziewczyną. Partnerka jest zawiedziona, nie wie co się dzieje. Ja także, gdyż wzajemnie się kochamy, ale nie możemy sfinalizować miłości. U niej wszystko jest ok, jest odpowiednio nawilżona, ale u mnie jest problem. Ciężko osiągnąć sztywność na tyle satysfakcjonującą, aby w nią wejść, a jak już się uda, to kończę za szybko. Potem znowu opada i już w zasadzie nie ma szans na powtórkę. Zawsze robimy to w prezerwatywie, pozycja klasyczna, ale próbowaliśmy zmieniać i nic. Jaka jest tego przyczyna i jak można to zmienić? Czy wizyta u seksuologa lub urologa jest jedynym wyjściem? Czy pozostają mi tylko te dziwne tabletki typu viagra lub penigra?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Kłopoty z erekcją. Co robić?

Witam na tym pomocnym portalu! Kłopoty z erekcją – oto problem, o którym mi się nawet nie śniło, a jednak dotknął i mnie. Mam 30 lat. Wszystko zaczęło się ok. 2 miesięcy temu po tym, jak przeczytałem w Internecie, że...

Witam na tym pomocnym portalu! Kłopoty z erekcją – oto problem, o którym mi się nawet nie śniło, a jednak dotknął i mnie. Mam 30 lat. Wszystko zaczęło się ok. 2 miesięcy temu po tym, jak przeczytałem w Internecie, że są jakieś ćwiczenia powiększające penisa. Było tam napisane, że zwiększenie jego rozmiarów można uzyskać poprzez ściskanie go u podstawy i przesuwanie ściśniętej dłoni ku żołędzi, oczywiście powtarzając to wielokrotnie. No i uległem tej pokusie. Ćwiczenia te wykonywałem jedynie przez 2 wieczory, ale jak się okazało o 2 wieczory za dużo. Dodam, że „ćwiczyłem” przy pełnym wzwodzie. Niestety, dopiero później doczytałem gdzie indziej, że tych ćwiczeń nie powinno się wykonywać przy pełnym wzwodzie. I co się stało? Po pierwszym wieczorze „gimnastyki” jeszcze nic mi nie było, jednak następnego dnia odczuwałem lekkie swędzenie w prąciu, nic więcej. Natomiast podczas drugiego wieczoru „ćwiczeń”, po drugim, może trzecim ściśnięciu poczułem, że mój wzwód osłabł. Nie towarzyszyło temu nic więcej, nie poczułem też żadnego bólu, ani innych niepokojących objawów. Nastąpiło tylko zmniejszenie sztywności członka. Wtedy od razu przestałem to robić, a dzień następny i kolejne stały się koszmarem. Mój penis nie miał na nic ochoty. Gdy podczas masturbacji udało mi się go „podnieść”, to gdy tylko przestawałem go pieścić, bardzo szybko opadał. Tak samo było po wytrysku – błyskawicznie tracił sztywność. Po około 2 tygodniach, pełen strachu, udałem się szpitala na ostry dyżur. Właściwie z trudem wybłagałem, aby obejrzał mnie urolog. Lekarz powiedział, że jestem młody i z moim prąciem wszystko jest w porządku, że to pewnie blokada psychiczna. Polecił mi stosowanie preparatu D***, 2 razy dziennie i wit. E. Rzeczywiście po ok. 4 dniach nastąpiła znaczna poprawa i odstawiłem te leki. A po tygodniu stwierdziłem, że wszystko wróciło do normy. Niestety na krótko, bo dobrze było może tylko przez kolejne 2 tygodnie. Później wszystko toczyło się na zmianę: tydzień impotencji, drugi tydzień umiarkowanych wzwodów i znowu tydzień impotencji. Teraz od ok. 2 tygodni znowu mam wielki problem z osiągnięciem wzwodu. Dodam, że nigdy wcześniej nie miałem żadnych problemów z erekcją, wystarczyło mi pstryknięcie palcem, chwila myśli erotycznych i miałem naprawdę w 100% sztywnego penisa. Mam dziewczynę. Jest tak, że jeśli bez jej obecności mam poważne trudności z uzyskaniem wzwodu, to przy niej jest trochę lepiej. Przy niej osiągam wzwód, ale obecnie taki może na 80% i czuję, że moja żołądź jest jakby mniej ukrwiona, nieco bledsza niż kiedyś i mniej czuła na pieszczoty. Od czasu do czasu współżyjemy ze sobą, ale po pierwszym wytrysku mój członek szybko opada i już nie mogę rozbudzić go na nowo. Jeszcze 3 miesiące temu wszystko działało, jak w szwajcarskim zegarku, a teraz? Zwykle się nie masturbuję, teraz czasem robię to tylko po to, aby się przekonać czy jest jeszcze coś, co zdoła mnie podniecić, bo same myśli erotyczne, a nawet filmy nie dają żadnego rezultatu. Wcześniej bardzo często miałem wzwody nocne, z rannymi było może nieco gorzej, ale nocne były bardzo silne. Teraz występują one o wiele rzadziej i są znacznie słabsze, a po przebudzeniu bardzo szybko mijają. W związku z całą tą sprawą mam kilka pytań, które spędzają mi sen z oczu: 1. Czy to możliwe, że przez takie kilkukrotne, 2-dniowe ściskanie penisa zepsułem sobie życie seksualne? 2. Czy jest możliwe naprawienie tej mojej głupoty, czy to minie? 3. Czy powinienem się z tym udać ponownie do lekarza, do urologa lub seksuologa, a może do jeszcze innego specjalisty? Czy można z tym czekać, czy uczynić to niezwłocznie? 4. Czy teraz powinienem powstrzymać się od podniecania, czy też może delikatnie próbować osiągać wzwody. Przepraszam, że tego jest tak dużo, ale od kiedy zaczęła się ta sprawa, czuję, że grunt usuwa mi się spod nóg. Najgorzej, było na początku, ok. 2 miesiące temu. Dziś już się trochę do tego przyzwyczaiłem, ale boję się, że każde następne spotkanie z dziewczyną okaże się katastrofą, że stopniowo zostanę całkowitym impotentem. Proszę o poradę w tej sprawie i z góry dziękuję za cierpliwość. Życzę wielu sukcesów, Marcin.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Anna Syrkiewicz
Lek. Anna Syrkiewicz
Patronaty