Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 8 0 9

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Seksuologia: Pytania do specjalistów

Lekkie krwawienie po stosunku

Witam, chciałam się dowiedzieć, co może być powodem krwawienia po stosunku? Pod czas kochania się z moim partnerem wszystko było w porządku, żadnego bólu, żadnych niepokojących oznak. Po wszystkim okazało się, że lekko krwawię, ale też nie odczułam żadnego... Witam, chciałam się dowiedzieć, co może być powodem krwawienia po stosunku? Pod czas kochania się z moim partnerem wszystko było w porządku, żadnego bólu, żadnych niepokojących oznak. Po wszystkim okazało się, że lekko krwawię, ale też nie odczułam żadnego bólu, jedyne lekkie pieczenie, które ustąpiło. Krwawienie nie było mocne, myślałam może, że to początek miesiączki i że po prostu nie zwróciłam uwagi, że ją mam, ale teraz krwawienia żadnego już nie ma, wszystko jest porządku. Muszę jeszcze dodać, że jestem przed miesiączką i powinnam ją dostać niedługo. Czy muszę zgłosić się do lekarza ginekologa?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Problemy z utrzymanie wzwodu i szybka erekcja

Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat, od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni... Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat, od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni stosunek odbywała około roku temu. Ja do tej pory nie uprawiałem sexu z nikim, co więcej, jest to tak naprawdę moja pierwsza dziewczyna. Poza masturbacją nie mam żadnych doświadczeń w tym temacie. Ostatnio postanowiliśmy zacząć się kochać. Po raz pierwszy było to u mnie w domu, w moim pokoju. Był dzień, około 14.00. Zasunąłem zasłony, ale i tak było w pokoju dość jasno. Do tego w sąsiednim pokoju był jeszcze tata, chyba spał, ale sam fakt jego obecności był deprymujący. Zaczęliśmy od gry wstępnej, czyli pocałunki, pieszczony, zabawa jej sutkami itp. Potem ona zajęła się moim penisem - ręką, a ja zrobiłem jej delikatną palcówkę, aby nabrała odpowiedniej wilgotności. Kiedy wydawało mi się, że jest już na tyle napięty, że można w nią wejść - klops, był za miękki. Osiągnął, zresztą po dość długiej masturbacji przez partnerkę mojego penisa, odpowiednią sztywność, ale jak tylko przestała się nim zajmować i chciałem w nią wejść stracił trochę na sztywności i już nie udało się mi w nią wejść. Kilka razy to jeszcze powtórzyliśmy, ale nie wyszło i w tym dniu skończyliśmy na wzajemnej masturbacji. Co więcej, sam jej widok bez ubrania także nie wywołał u mnie natychmiastowego wzwodu, a podoba mi się fizycznie. dopiero w czasie gry wstępnej, jak zaczęliśmy się o siebie ocierać, zaczął nabierać sztywności. Aha, jeszcze jedno. Przeczytałem artykuły o erekcji i muszę uczciwie przyznać że mam usuniętą skórę napletka na żołędziu, tzw. stulejkę, w ten sposób, że żołądź jest cały odsłonięty (nigdy mi to jednak nie przeszkadzało - wielokrotnie osiągał sztywność, choćby w czasie spaceru, gdy ocierał się o majtki, czy z samego faktu patrzenia na ładną dziewczynę w autobusie, także z moją partnerką wzwód następował samoczynnie, choćby na ławce w parku, gdy byliśmy na spacerze a ona siedziała mi na kolanach i w innych podobnych sytuacjach). Oprócz tego regularnie uprawiam sport - biegi, rower, do tego dużo spaceruję. Nie paliłem nigdy papierosów, nie zażywałem narkotyków a alkohol piję okazjonalnie. Jestem zdrowy, nie miałem żadnych poważnych chorób ani urazów (poza stulejką miałem tylko operację na wyrostek robaczkowy ok. 17 lat temu) Mam stałą pracę w systemie zmianowym, interesująca i nie monotonną (ale jak próbowałem się kochać zawsze byłem wypoczęty, nigdy nie było to bezpośrednio po pracy ani przed). Dziewczyna jest studentką. Nie przyjmuję żadnych leków ani od dłuższego czasu żadnych nie brałem, w zasadzie poza lekami np. na kaszel nie brałem nic od kilku lat. Moje samopoczucie jest dobre, zawsze jak spotykam się z dziewczyną jestem szczęśliwy i pozytywnie nastawiony. Nie interesują mnie chłopcy ani zwierzątka ani nic podobnego. Po raz kolejny spróbowaliśmy po kilku dniach. I znów ten sam scenariusz, czyli gra wstępna u mnie w pokoju, podobne warunki i sytuacja. Zaczęliśmy w ogóle od oglądania filmu sensacyjnego i w jego trakcie zaczęliśmy pieszczoty. Członek osiągnął odpowiednią sztywność, trochę dzięki partnerce, która się nim bawiła, a trochę dzięki temu, że sam chwilkę go masturbowałem. Poczułem, że sperma już się szykuje do wytrysku, więc zwolniłem tempo masturbacji i zabrałem się do zakładania prezerwatywy. Założyłem ją, partnerka leżała na plecach, a ja wszedłem w nią klasycznie. Członek znalazł się w pochwie - jak sama przyznała potem, poczuła go w sobie idealnie - ale co z tego, skoro po kilku ruchach nastąpił wystrzał i było po akcji. Wyjąłem go z jej pochwy, zdjąłem gumę i chciałem założyć nową, aby kontynuować, ale o zgrozo, sztywność zaczęła z niego uchodzić i już było po wszystkim. Tego dnia przynajmniej udało mi się w partnerkę wejść, ale akcja była za krótka, aby sprawić jej radość, więc musiałem skończyć palcówką. Po raz kolejny spróbowaliśmy znów po kilku dniach. Postanowiliśmy zmienić otoczenie. Uznaliśmy, że może to z powodu tego, że mam małe łóżko w domu i nie ma się na nim za bardzo jak bawić, a może przez fakt, że ojciec siedzi w domu z psem. Nieważne, ważne, że postanowiliśmy zmienić otoczenie. Kupiliśmy sobie produkty na obiad, zrobiliśmy go w domu u siostry, zjedliśmy i korzystając z okazji, że jesteśmy sami na pewno przez kilka godzin, zabraliśmy się za siebie. Łóżko było odpowiednie, duże, mogliśmy się tarzać jak chcieliśmy, nikogo poza nami nie było w domu i przez kilka godzin nie miał prawa przyjść - sytuacja niby komfortowa ale gra wstępna jak zwykle, tym razem jednak bardzo ciężko było osiągnąć w ogóle sztywność. Partnerka próbowała ręką, ustami i nic - był sztywny, ale nie na tyle, żeby w ogóle próbować wejścia. W końcu po dłuższej masturbacji, jak robiła mi dobrze ustami, nastąpił wytrysk. Po wytrysku tradycyjnie opadł, więc odczekaliśmy chwilę i znowu zabraliśmy się za siebie, jednak osiągnięcie ponownej sztywności było w zasadzie niemożliwe. Sam się masturbowałem - mojej partnerce nie za dobrze to idzie, ale znowu nie osiągnąłem odpowiedniej sztywności. Co gorsza, w czasie tej kolejnej masturbacji nastąpił kolejny wytrysk, pomimo tego że nie był na tyle sztywny, aby nawet myśleć o penetracji. Dziewczyna była bardzo zła i jest do tej pory, Myśli, że wolę zabawiać się sam ze sobą, niż z nią, co nie jest prawdą. Ale prawda jest okrutna - osiągam wytrysk, ale nie osiągam należytej sztywności, aby myśleć o penetracji, a nawet jak już się uda, to za szybko strzelam. Zresztą sztywność tę osiągnąłem także tylko i wyłącznie przez to, że partnerka na zmianę ze mną mnie masturbowała, sam z siebie nie chciał się na tyle napiąć. Jest to o tyle dziwne, że nieraz, jak wstaję po śnie, to jest wtedy tak długi i sztywny, że śmiało mógłbym wejść w moją dziewczynę. Także w nocy następują spazmy nocne, bo na majtkach są ślady spermy lub płynu z penisa. Czyli że mogę, ale nie udaje mi się to z obecną dziewczyną. Partnerka jest zawiedziona, nie wie co się dzieje. Ja także, gdyż wzajemnie się kochamy, ale nie możemy sfinalizować miłości. U niej wszystko jest ok, jest odpowiednio nawilżona, ale u mnie jest problem. Ciężko osiągnąć sztywność na tyle satysfakcjonująca, aby w nią wejść, a jak już się uda, to kończę za szybko. Potem znowu opada i już w zasadzie nie ma szans na powtórkę. Zawsze robimy to w prezerwatywie, zwykle pozycja klasyczna, ale próbowaliśmy zmieniać i nic. Jaka jest tego przyczyna i jak można to zmienić? Czy wizyta u seksuologa lub urologa jest jedynym wyjściem? Czy pozostają mi tylko te dziwne tabletki z reklam?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak zadowolić partnerkę bez stosunku seksualnego?

Mam 15 lat, od pół roku chodzę z dziewczyną. Bardzo ją kocham, mogę śmiało powiedzieć, że jest dla mnie najważniejsza. Spotykamy się co piątki u mnie albo u niej w domu, czasem chodzimy na długie spacery. Nie jesteśmy gotowi na... Mam 15 lat, od pół roku chodzę z dziewczyną. Bardzo ją kocham, mogę śmiało powiedzieć, że jest dla mnie najważniejsza. Spotykamy się co piątki u mnie albo u niej w domu, czasem chodzimy na długie spacery. Nie jesteśmy gotowi na seks, uważamy, że to jeszcze nie czas i że chcemy się najpierw pobrać. Podczas spotkań całuję ją w usta, w szyje, czasem podgryzam uszy. To wszystko jest bardzo zmysłowe i podniecające. Odczuwam jednak, że moja partnerka chciałaby czegoś więcej (nie mam tu na myśli współżycia). Co mógłbym dołożyć do mojego repertuary pieszczot, aby jeszcze bardziej zadowolić ją i siebie i jak to wszystko wykonywać? Chcę, aby moja dziewczyna była podniecona i usatysfakcjonowana po naszych spotkaniach. Czekam na szybką pomoc, z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Seksuologia Seks

Terapia na skutki długiej masturbacji?

Szanowny Panie Doktorze, Mój problem, jak zapewne wiele tutaj zgłaszanych, dotyczy konsekwencji onanizmu. Otóż jestem 27-letnim mężczyzną, który przeszedł bardzo gwałtowny okres onanizmu właśnie przez czas kilku lat. W ówczesnym czasie potrafiłem samozadowalać się nawet 3-4 razy dziennie, to były... Szanowny Panie Doktorze, Mój problem, jak zapewne wiele tutaj zgłaszanych, dotyczy konsekwencji onanizmu. Otóż jestem 27-letnim mężczyzną, który przeszedł bardzo gwałtowny okres onanizmu właśnie przez czas kilku lat. W ówczesnym czasie potrafiłem samozadowalać się nawet 3-4 razy dziennie, to były szczytowe momenty. Kiedy teraz patrzę na to z perspektywy minionego czasu, boję się, że to mogło mieć jakieś podłoże psychiczne. Od kilku lat jestem w związku z kobietą, na której bardzo mi zależy. Współżyjemy ze sobą, jednak zauważyłem, że mój członek stał się bardzo mało wrażliwy na intymny kontakt. Podczas penetracji prawie w ogóle nie odczuwam przyjemności. Wnioskuję, że ten problem może dotyczyć właśnie onanizmu, ponieważ dopiero od czasu kiedy jestem z moja partnerką, przestałem. Mieliśmy już okazje kilkakrotnie współżyć. Nawet w momentach kiedy długo się nie widzimy, kiedy moja ekscytacja powinna być jak największa, nie czuję prawie nic. Dopiero po zwiększeniu tempa oraz "nacisku" na członek ze strony partnerki, zaczynam i tak jest do samego spełnienia. Bardzo mi to doskwiera, bo czuję się jakbym za każdym razem musiał "mechanicznie" zwiększać tempo stosunku, zamiast rozkoszować się każdą chwilą spędzoną z moją partnerką. Od czasu kiedy rozpoczęliśmy nasze współżycie, postanowiłem sobie, że nie będę się już więcej onanizował. Jednak od tego czasu minęło już kilka miesięcy, a mój członek jest nadal bardzo nieczuły. Jak długo taki stan może się utrzymywać? Czy powinienem brać jakieś leki? Jeśli tak - jakie? Myślę również o wizycie u seksuologa, mimo że mam obawy. Czy to może być podłoże psychiczne? Z góry dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Mam małego penisa. Dlaczego?

Witam, mój problem jest (zapewne) dość typowy - chodzi mianowicie o długość członka. Sprawa jest jednak nieco bardziej zawiła, więc postaram się wszystko starannie opisać. Mam 22 lata, wzrost 172, waga 100kg, oczywiście mężczyzna (choć już sam nie wiem...). Długość... Witam, mój problem jest (zapewne) dość typowy - chodzi mianowicie o długość członka. Sprawa jest jednak nieco bardziej zawiła, więc postaram się wszystko starannie opisać. Mam 22 lata, wzrost 172, waga 100kg, oczywiście mężczyzna (choć już sam nie wiem...). Długość mojego członka to jakieś 3-4 cm w stanie spoczynku i niecałe 10 cm wzwodzie. Początkowo się tym nie przejmowałem, bo (tu zaczyna się opowieść): urodziłem się jako wcześniak (w 8 miesiącu), ledwie przeżyłem - już nawet prawie ogłoszono zgon. Odbiło się to na moim życiu, bo wszystko działa u mnie wolniej/później. Włosny łonowe pojawiły się w wieku około 15 lat, pod pachami z rok czy dwa później, a pierwszy zarost chyba dopiero koło 20-ki - do dziś mi nie rośnie jak należy, pod nosem ledwie kilka włosków, a broda to kilka rzadkich kępek na szyi/podbródku, bo na samej brodzie mi wcale nie rośnie... Kiedy koledzy mężnieli, nabierali masy mięśniowej - ja ciągle miałem budowę dziecka - wydęty brzuch, wszystko sflaczałe. Do dziś mam problemy z nadwagą - mimo że prowadzę normalny tryb życia, słodyczy nie jadam w ogóle, a posiłki raczej skromne i nie kaloryczne, ćwiczę także fizycznie. Dopiero niedawno coś się w tej kwestii ruszyło, niby nie robię nic nadzwyczajnego (to samo co przez ostatnie lata, w których próbowałem stracić na wadze), a waga sama się nieco obniża. Mutację też przeszedłem dosyć niedawno (2-3 lata), a naturalny głos mam nadal raczej wysoki. Wolniej też zachodziły zmiany psychiczne - np. koledzy już interesowali się dziewczynami, ja nie - dopiero ze dwa lata później niż oni. W ogóle jakoś też nie czułem pciągu do kobiet (to znaczy fizyczny tak, ale psychicznego nie - nie myślałem o związku z kimkolwiek, w ogóle o szukaniu partnerki, z góry zakłądałem że jestem, byłem i będę sam - i było mi z tym dobrze. Dopiero ostatnie tygodnie to zmieniły (zaczynam rozumieć, że samotność mnie wykańcza, a ja dłużej nie mogę uciekać), dlatego piszę ten list. Zauważyłem też u siebie częste zmiany nastrojów (właściwie mam je od dziecka), stany (tak mi się wydaje) depresyjne (zdarza mi się często myśleć o śmierci jako ucieczce od problemów). Wracając: dodatkowo lekarze wykryli u mnie lekkie porażenie lewej strony ciała (jak się wyrazili: "lekko mnie trącneło"), w tym także lewej półkuli mózgu. Jakichś widocznych skutków to nie spowodowało (mam normalne IQ, kończyny są sprawne - choć lewa ręka nieco mniej - po rehabilitacji w wieku dziecięcym się unormowało, żadnych problemów z poruszaniem, ogólnie brak większych problemów psychofizycznych). Sądziłem więc że z czasem się "wyrówna" (poprostu nieco później niż normalnie), jednak tak się nie stało... Przyznam szczerze, że powoli ogarnia mnie panika - nie wyobrażam sobie dalszego życia w takim stanie, mam najczarniejsze myśli... Nie od dziś wiadomo, że rozmiar nie ma znaczenia, ale są pewne granice. Wstydzę się tego jak wyglądam (gdy siedzę mój "pożal się Boże" członek zapada się między jądra, że łaściwie całkowicie znika, wyglądam jak kobieta. I to tłusta). Czuję się nieszcęśliwy, nie mogę się poczuć jak prawdziwy mężczyzna, nianwidzę siebie. Nie prowadzę też życia seksualnego i nie zamierzam, bo za bardzo przeszkadza mi mój wygląd, wstydzę się, boję się. W czym może leżeć problem? Czy da się coś jeszcze zrobić? Na jakie rezultaty mogę liczyć? "Aktywny" członek jeszcze ujdzie (mogło być gorzej), ale ten w stanie spoczynku mnie dobija. PS. Czytałem w internecie że to może być ważna informacja więc podam: Członek wzwodzie "działa" normalnie, ale napletek jakby nie schodzi w całości. To znaczy odsłania się cały żołądź, mogę go też zsunąć i rozwinąć do końca, ale samoczynnie się to nie dzieje (tak jak by mu brakowało już miejsca do tego), i tuż pod samym żołędziem zalega mały fałdek. PS2. Między 12. a 17. rokiem zycia miałem objawy padaczki typu "absence". Polegało to na tym że "wyłączałem się" na kilka minut, a potem kompletna dziura w pamięci z tego odcinka czasu. Miałem robione badania - rezonans, tomograf, ale nic nie wykazały. Co dziwne, około 18. roku życia objawy same ustąpiły (nieleczlone). Przepraszam, że tak się rozpisuje, ale myślę, że dzięki maksymalnej liczbie informacji (mogących mięć związek), będzie łatwiej postawić jakąś diagnozę. Pozdrawiam i dziękuję.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Ból brzucha i brązowa wydzielina podczas stosunku

Mam 24 lata, 5 lat temu urodziłam synka i lekarz powiedział mi, że mam nadżerkę. Dwa lata temu poroniłam i miałam zabieg pod narkozą. Do tej pory nic się nie działo. Od jakiegoś czasu współżyję z mężem bez...

Mam 24 lata, 5 lat temu urodziłam synka i lekarz powiedział mi, że mam nadżerkę. Dwa lata temu poroniłam i miałam zabieg pod narkozą. Do tej pory nic się nie działo. Od jakiegoś czasu współżyję z mężem bez zabezpieczeń, ostatnio zaczął mi dokuczać ból brzucha mniej więcej taki jak przed okresem, a do tego wydziela mi się wydzielina brązowego koloru i to w dużych ilościach.
Czy to znaczy, że przyszedł czas na usunięcie nadżerki? Czy też może to być coś bardzo poważnego?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aneta Zwierzchowska
Lek. Aneta Zwierzchowska

Słaby wzwód, ból jąder i pieczenie cewki moczowej

Jestem facetem, mam 36 lat i od 5 miesięcy mam problem z przyrodzeniem. Byłem u urologa badał prostatę, wszystko dobrze, stwierdził zapalenie cewki moczowej i nakazał zrobić posiew moczu. Zrobiłem posiew, który wyszedł jałowy, a objawy pozostały, mianowicie pieczenie cewki... Jestem facetem, mam 36 lat i od 5 miesięcy mam problem z przyrodzeniem. Byłem u urologa badał prostatę, wszystko dobrze, stwierdził zapalenie cewki moczowej i nakazał zrobić posiew moczu. Zrobiłem posiew, który wyszedł jałowy, a objawy pozostały, mianowicie pieczenie cewki moczowej, ból jąder, słaby wzwód. W trakcie stosunku bardzo szybko dochodzę i ostatnio na żołędzi pojawiły się sine lub fioletowe punkciki. Co to może być i jak to leczyć, żeby sprawność odzyskać?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Opadanie penisa podczas klasycznego seksu

Witam. Mam 18 lat, jestem mężczyzną, jestem ze swoją partnerką szczęśliwy... Postanowiliśmy zacząć uprawiać seks, lecz okazało się, że jest problem. Już go opisuję: kiedy decydujemy się na seks oralny, jest wszystko ok., jest wzwód i normalne 'dojście' mam, ale... Witam. Mam 18 lat, jestem mężczyzną, jestem ze swoją partnerką szczęśliwy... Postanowiliśmy zacząć uprawiać seks, lecz okazało się, że jest problem. Już go opisuję: kiedy decydujemy się na seks oralny, jest wszystko ok., jest wzwód i normalne 'dojście' mam, ale gdy już mamy zacząć zwykły seks i gdy chcę swojego "przyjaciela" wsadzić, nagle opada... to się dzieje za każdym razem... nie mam pojęcia, co robić... czy brać jakieś leki lub coś... Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Jak zostać seksuologiem?

Witam ;) Domyślam się, że większość ludzi zadaje pytania innego typu. Ja jednak chciałam się dowiedzieć jaka droga mnie czeka, aby zostać seksuologiem. Serdecznie z góry dziękuję za odpowiedź ;)
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Dotyczy: Seksuologia

Dlaczego nie osiągam orgazmu?

Witam. Współżyję z moim narzeczonym od 2 lat. Niestety po zmianie partnera bardzo trudno jest mi osiągnąć orgazm. Udaje się to tylko w jednej pozycji, siedząc na nim. W innych pozycjach jestem ograniczona psychicznie, ponieważ mój partner z podniecenia szybko... Witam. Współżyję z moim narzeczonym od 2 lat. Niestety po zmianie partnera bardzo trudno jest mi osiągnąć orgazm. Udaje się to tylko w jednej pozycji, siedząc na nim. W innych pozycjach jestem ograniczona psychicznie, ponieważ mój partner z podniecenia szybko dochodzi, więc z góry zakładam, że nie zdążę dojść. Niestety taki seks mnie nie satysfakcjonuje. Co zrobić bym mogła osiągnąć orgazm w pozycji klasycznej? Proszę o poradę.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Spuchnięty penis po masturbacji

Witam, mam problem z moim penisem. Po ostatniej masturbacji pojawiły się jakieś chrostki na nim. Przy oddawaniu moczu nie boli tylko one swędzą i skórka na penisie trochę spuchła. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Małgorzata Salamon
Dr n. med. Małgorzata Salamon

Ból w podbrzuszu podczas stosunku

Witam, od roku sypiam ze swoim partnerem, podczas stosunku odczuwam ból w podbrzuszu i jeszcze ani razu nie miałam orgazmu czy to normalne?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy przez masturbację można uszkodzić członek?

Witam. Mam 27 lat i dopiero teraz miałem okazję przejść inicjację seksualną. Niestety, ku mojemu zdziwieniu nie miałem erekcji, moja partnerka robiła co mogła, ale bez skutku, mimo iż byłem podniecony. Jeżeli pod wpływem pieszczot "stawał", to zaraz po chwili... Witam. Mam 27 lat i dopiero teraz miałem okazję przejść inicjację seksualną. Niestety, ku mojemu zdziwieniu nie miałem erekcji, moja partnerka robiła co mogła, ale bez skutku, mimo iż byłem podniecony. Jeżeli pod wpływem pieszczot "stawał", to zaraz po chwili "opadał". Mimo wyrafinowanych pieszczot miałem wrażenie, że członek jest jakiś nieczuły. Strasznie się tym przejąłem i boję się, że do końca życia będę skazany na jakieś leki. Przez te wszystkie lata masturbowałem się średnio raz dziennie, ale gdy się dobrze zastanowię, to często w trakcie miałem taki "miękki" wzwód. Czy przez częstą masturbację "uszkodziłem" swój członek? Czy takie problemy są częste przy późnej inicjacji? Czy jest to odwracalne?
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Dlaczego nie czuję podniecenia?

Witam! Mam następujący problem. Obecnie mam 20 lat i od niedawna współżyję z moja partnerką (jest to moja pierwsza kobieta z którą się kocham). Gdy przychodzi co do czego, zauważam, że mój członek jest w stanie "półwzwodu" - czyli niby... Witam! Mam następujący problem. Obecnie mam 20 lat i od niedawna współżyję z moja partnerką (jest to moja pierwsza kobieta z którą się kocham). Gdy przychodzi co do czego, zauważam, że mój członek jest w stanie "półwzwodu" - czyli niby większy niż normalnie, ale za mały i za miękki na stosunek. Gdy już uda się coś zrobić, żebym był gotowy i wchodzę w partnerkę, to odczuwam bardzo mało doznań. Spaliśmy ze sobą 3 razy, ale nie doszedłem ani razu. Blamaż. Myślałem, że to na tle nerwowym i w sumie mam taką nadzieję, może się zbytnio stresuję stosunkiem. Myślałem także, że prezerwatywa jest za ciasna. Używam Durex Classic, lecz po sciągnięciu mój członek jest czerwony, z mocno odciśniętym miejscem, gdzie zaczyna się prezerwatywa. Proszę o jakieś porady, nie wiem, co mam robić? Nie zależy mi aż tak na własnej satysfakcji, ale po prostu czuję, że zawodzę moją dziewczynę, a wiem, że nawet jeśli tak jest, to Ona mi tego nie powie. Pomocy!
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Podczas stosunku kłuje mnie lewy jajnik

Podczas stosunku kłuje mnie lewy jajnik, podczas niektórych pozycji. Nie byłam z tym u lekarza, gdyż zdarzyło się to raz (wczoraj). Proszę o odp, jeśli będzie mnie to znowu nachodzić zgłoszę się do lekarza.  
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aneta Zwierzchowska
Lek. Aneta Zwierzchowska

Ból po pierwszym razie

2 dni temu przeżyłam swój pierwszy raz. Odbył się z zabezpieczniem i 6 dni przed terminem miesiączki. Od tamtej pory boli mnie podbrzusze i mam upławy z lekkim czerwonym zabarwieniem. Czy to normalne, czy raczej powinnam się obawiać jakichś niechcianych konsekwencji?
odpowiada 2 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
 Natalia Wyciślik
Natalia Wyciślik

Słaby wzwód i fioletowe zmiany na członku

Mam 36 lat i od 5 miesięcy mam problem z członkiem. Byłem u urologa, nakazał zrobić posiew moczu, który wyszedł jałowy, a objawy pozostały, czyli piczenie cewki moczowej, ból jąder, wzwód bardzo słaby. Podczas stosunku też bardzo szybko dochodzę. Ostatnio... Mam 36 lat i od 5 miesięcy mam problem z członkiem. Byłem u urologa, nakazał zrobić posiew moczu, który wyszedł jałowy, a objawy pozostały, czyli piczenie cewki moczowej, ból jąder, wzwód bardzo słaby. Podczas stosunku też bardzo szybko dochodzę. Ostatnio na żołedzi podczas wzwodu pojawiły się sine bądz fioletowe punkciki. Co to może być?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Dziwna wydzielina po pierwszym razie

Witam. Od dłuższego czasu mam bardzo dziwną wydzielinę. Początkowo była brązowawa. Nie wiem jak to określić, ale chwilami przypominała budyń czekoladowy. Teraz jest go bardzo dużo i albo jest białawy, albo przeźroczysty, gęsty i z krwią. Chciałam nadmienić, że...

Witam.
Od dłuższego czasu mam bardzo dziwną wydzielinę. Początkowo była brązowawa. Nie wiem jak to określić, ale chwilami przypominała budyń czekoladowy. Teraz jest go bardzo dużo i albo jest białawy, albo przeźroczysty, gęsty i z krwią.

Chciałam nadmienić, że 8 dni temu pierwszy raz uprawiałam sex. Myślałam, że ta krew po tym stosunku, ale pojawia się tylko, gdy idę do łazienki.
Co to może być? Chciałam dodatkowo zapytać czy takie objawy mogą jeszcze bardziej umożliwić zajście w ciąże? Kochałam się bez zabezpieczenia.
Pozdrawiam i dziękuje za odpowiedź. Mam 22 lata.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Magdalena Kowalska
Lek. Magdalena Kowalska

Problem ze wzwodem tylko przed stosunkiem

Witam. Mam 18 lat, super dziewczynę. Jakiś czas temu postanowiliśmy spróbować. Jednak w momencie, w którym miało dojść do penetracji, mój członek stracił sztywność. Normalnie podczas pieszczot wszystko jest bez zarzutu. Dodatkową stało się to nie po raz pierwszy, sytuacja... Witam. Mam 18 lat, super dziewczynę. Jakiś czas temu postanowiliśmy spróbować. Jednak w momencie, w którym miało dojść do penetracji, mój członek stracił sztywność. Normalnie podczas pieszczot wszystko jest bez zarzutu. Dodatkową stało się to nie po raz pierwszy, sytuacja ta miała miejsce 3-krotnie w kilku odstępach czasu. Dlatego postanowiłem poradzić się specjalisty. Mimo że przed chwile próbowałem go "reanimować", nic z tego nie wyszło. Gdy jestem sam, nie mam problemów z erekcją. Rano czy też podczas fantazjowania. Dodam, że jestem osobą bardzo aktywną fizycznie. 7 treningów w tygodniu. Suplementy: białko, kreatyna, komplet witamin i minerałów, żeń-szeń, magnez. Proszę o szybką pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Marcin Buczek
Lek. Marcin Buczek

Co może być przyczyną moich problemów ze wzwodem?

Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni...

Witam, przeczytałem większość artykułów na tej stronie i chciałem zadać pytanie związane z erekcją. Otóż mam 27 lat od 2 miesięcy jestem z kobietą 25-letnią. Moja partnerka nie jest dziewicą, twierdzi, że miała jednego partnera przez 2 lata, a ostatni stosunek odbywała około roku temu. Ja do tej pory nie uprawiałem seksu z nikim, co więcej, jest to tak naprawdę moja pierwsza dziewczyna. Poza masturbacją nie mam żadnych doświadczeń w tym temacie. Ostatnio postanowiliśmy zacząć się kochać. Po raz pierwszy było to u mnie w domu, w moim pokoju. Był dzień, ok 14.00 zasunąłem zasłony, ale i tak było w pokoju dość jasno. Do tego w sąsiednim pokoju był jeszcze tata chyba spał, ale sam fakt jego obecności był deprymujący. Zaczęliśmy od gry wstępnej, czyli pocałunki, pieszczoty, zabawa jej sutkami itp. Potem ona zajęła się moim penisem - ręką a ja zrobiłem jej delikatną palcówkę, aby nabrała odpowiedniej wilgotności. Kiedy wydawało mi się, że jest już na tyle napięty, że można w nią wejść, klops, był za miękki. Osiągnął zresztą, po dość długiej masturbacji przez partnerkę mojego penisa, odpowiednią sztywność, ale jak tylko przestała się nim zajmować i chciałem w nią wejść stracił trochę na sztywności i już nie udało się mi w nią wejść. Kilka razy to jeszcze powtórzyliśmy, ale nie wyszło i w tym dniu skończyliśmy na wzajemnej masturbacji. Co więcej, sam jej widok bez ubrania także nie wywołał u mnie natychmiastowego wzwodu a podoba mi się fizycznie. Dopiero w czasie gry wstępnej jak zaczęliśmy się o siebie ocierać zaczął nabierać sztywności. Aha, jeszcze jedno, przeczytałem artykuły o erekcji i muszę uczciwie przyznać że: 1. mam stulejkę (nigdy mi to jednak nie przeszkadzało, wielokrotnie osiągał sztywność choćby w czasie spaceru, gdy ocierał się o majtki, czy z samego faktu patrzenia na ładną dziewczynę w autobusie, także z moją partnerką wzwód następował samoczynnie, choćby na ławce w parku, gdy byliśmy na spacerze a ona siedziała mi na kolanach i w innych podobnych sytuacjach), 2. regularnie uprawiam sport - biegi rower, do tego dużo spaceruję, 3. nie paliłem nigdy papierosów, nie zażywałem narkotyków a alkohol piję okazjonalnie, 4. jestem zdrowy, nie miałem żadnych poważnych chorób ani urazów (poza stulejką miałem tylko operację na wyrostek robaczkowy ok. 17 lat temu), 5. mam stałą pracę w systemie zmianowym, interesującą i niemonotonną (ale jak próbowałem się kochać, zawsze byłem wypoczęty, nigdy nie było to bezpośrednio po pracy ani przed), moja dziewczyna jest studentką, 6. nie przyjmuję żadnych leków ani od dłuższego czasu żadnych nie brałem, w zasadzie poza lekami np. na kaszel nie brałem nic od kilku lat, 7. moje samopoczucie jest dobre, zawsze jak spotykam się z dziewczyną jestem szczęśliwy i pozytywnie nastawiony, 8. nie interesują mnie chłopcy ani zwierzątka ani nic podobnego. Po raz kolejny spróbowaliśmy po kilku dniach. I znów ten sam scenariusz - czyli gra wstępna u mnie w pokoju, podobne warunki i sytuacja. Zaczęliśmy w ogóle od oglądania filmu sensacyjnego i w jego trakcie zaczęliśmy pieszczoty. Członek osiągnął odpowiednią sztywność, trochę dzięki partnerce, która się nim bawiła, a trochę dzięki temu, że sam chwilkę go masturbowałem. Poczułem, że sperma już się szykuje do wytrysku, więc zwolniłem tempo masturbacji i zabrałem się do zakładania prezerwatywy. Założyłem ją, partnerka leżała na plecach, a ja wszedłem w nią klasycznie. Członek znalazł się w pochwie - jak sama przyznała potem poczuła go w sobie idealnie - ale co z tego, jak po kilku ruchach nastąpił wystrzał i było po akcji. Wyjąłem go z jej pochwy, zdjąłem gumę i chciałem założyć nową, aby kontynuować, ale o zgrozo sztywność zaczęła z niego uchodzić i już było po wszystkim. Tego dnia przynajmniej udało mi się w partnerkę wejść, ale akcja była za krótka, aby sprawić jej radość, więc musiałem skończyć palcówką. Po raz kolejny spróbowaliśmy znów po kilku dniach. Postanowiliśmy zmienić otoczenie. Uznaliśmy, że może to z powodu tego, że mam małe łóżko w domu i nie ma się na nim za bardzo jak bawić, a może przez fakt, że ojciec siedzi w domu z psem, nieważne. Ważne, że postanowiliśmy zmienić otoczenie. Kupiliśmy sobie obiad, zrobiliśmy go w domu u siostry, zjedliśmy i korzystając z okazji, że jesteśmy sami na pewno przez kilka godzin, zabraliśmy się za siebie. Łóżko było odpowiednie, duże, mogliśmy się tarzać jak chcieliśmy, nikogo poza nami nie było w domu i przez kilka godzin nie miał prawa przyjść - sytuacja niby komfortowa, ale gra wstępna jak zwykle, tym razem jednak bardzo ciężko było osiągnąć w ogóle sztywność. Partnerka próbowała ręką, ustami i nic, był sztywny, ale nie na tyle, żeby w ogóle próbować wejścia. W końcu po dłuższej masturbacji jaką robiła mi ustami, nastąpił wytrysk. Po wytrysku tradycyjnie opadł, więc odczekaliśmy chwilę i znowu zabraliśmy się za siebie, jednak osiągnięcie ponownej sztywności było w zasadzie niemożliwe. Sam się masturbowałem - mojej partnerce nie za dobrze to idzie, ale znowu nie osiągnąłem odpowiedniej sztywności. Co gorsza, w czasie tej kolejnej masturbacji nastąpił kolejny wytrysk, pomimo tego że nie był na tyle sztywny, aby nawet myśleć o penetracji. Dziewczyna była bardzo zła i jest do tej pory, myśli, że wolę zabawiać się sam ze sobą niż z nią, co nie jest prawdą. Ale prawda jest okrutna - osiągam wytrysk, ale nie osiągam należytej sztywności, aby myśleć o penetracji, a nawet jak już się uda, to za szybko strzelam. Zresztą, sztywność tę osiągnąłem także tylko i wyłącznie poprzez to, że partnerka na zmianę ze mną mnie masturbowała, sam z siebie nie chciał się na tyle napiąć. Jest to o tyle dziwne, że nieraz jak wstaję po śnie, to jest wtedy tak długi i sztywny, że śmiało mógłbym wejść w moją dziewczynę. Także w nocy następują spazmy nocne, bo na majtkach są ślady spermy lub płynu z penisa. Czyli że mogę, ale nie udaje mi się to z obecną dziewczyną. Partnerka jest zawiedziona, nie wie co się dzieje. Ja także, gdyż wzajemnie się kochamy, ale nie możemy sfinalizować miłości. U niej wszystko jest ok, jest odpowiednio nawilżona, ale u mnie jest problem. Ciężko osiągnąć sztywność na tyle satysfakcjonującą, aby w nią wejść, a jak już się uda, to kończę za szybko. Potem znowu opada i już w zasadzie nie ma szans na powtórkę. Zawsze robimy to w prezerwatywie, pozycja klasyczna, ale próbowaliśmy zmieniać i nic. Jaka jest tego przyczyna i jak można to zmienić? Czy wizyta u seksuologa lub urologa jest jedynym wyjściem? Czy pozostają mi tylko te dziwne tabletki typu viagra lub penigra?

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Patronaty