Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Stres: Pytania do specjalistów

Co mam zrobić by być pewnym siebie i utrzymać erekcję?

Witam, Jestem 19-latkiem. Mam problem taki, jak każdy tutaj. Chociaż nie do końca. Swoje życie seksualne zacząłem w wieku 14/15 lat. Nawet przytulenie mojej partnerki mnie podniecało, jak zwykle to ustaje później. Zostaje tylko głębokie uczucie, a nie ta namiętność... Witam, Jestem 19-latkiem. Mam problem taki, jak każdy tutaj. Chociaż nie do końca. Swoje życie seksualne zacząłem w wieku 14/15 lat. Nawet przytulenie mojej partnerki mnie podniecało, jak zwykle to ustaje później. Zostaje tylko głębokie uczucie, a nie ta namiętność itd. Teraz niestety już z nią nie jestem. Niedawno poznałem dziewczynę - fajna, skromna, ale to nie o to chodzi. Do rzeczy: Podczas zbliżenia z nią, trzęsę się. Stres mnie ogarnia. No i nie potrafię utrzymać wzwodu. Chodzę na siłownię, nie biorę nic. Oprócz odżywki białkowej. Przecież to nic szkodliwego. Jestem bardzo wrażliwy na różne sytuacje, gdy nie podołam nie potrafię później tak szybko wrócić do siebie. Tylko że nigdy mi się nie zdarzyło nie podołać gdy mój stosunek nie trwał krócej niż dzień, dwa. Jednak teraz właśnie tak się zdarzyło. Przerwa od seksu, 2-3 dni nie da rady. Mam podniecenie, wpadam w to spontaniczne uczucie. Tylko że później, co najgorsze, nie chodzi o to, że nie mogę, chociaż jestem podniecony. Tylko że znika tak jakby ochota, nie mam jej. Czasem jest tak, że ochotę mam taką, że tylko zobaczę w reklamie dziewczynę itd. to budzi się we mnie ta dzikość. Wiele bym za to dał. Wiem, że jeśli jest brak życia seksualnego to właśnie ten problem się u mnie pojawia, brak podniecania bo 3, 4 miesiącach bez seksu, tylko jakieś nocne erekcje. Wiele razy miałem problem z tym, że bałem się stosunku, ale tak jakby moja fizyczność wygrywała z psychika. Gdy nabiorę pewności siebie to mogę 5 razy w krótkim czasie. Moja psychika jest taka, że jak np. wezmę jakąś tabletkę na potencję to ona się wyłącza i tak jakby wszystko wracało. Taką mam psychikę, tak dla spokoju wziąłem może z 3 razy. To było dość dawno. Co mam zrobić by być pewnym? Myślę, że pomoże mi udany stosunek raz, zawsze tak było. Proszę o uspokojenie, jestem bardzo wrażliwy. Wiem też, że siłownia wzmaga potencję, tzn. produkcję testosteronu i to mnie czasem buduje i nawet wtedy jestem pewny siebie, tylko ostatnio nie umiem wygrać z psychiką. Kiedyś dotknięcie dłoni mnie tak podnieciło, że się paliłem normalnie. A teraz? Czasem wraca, ale myślę, że po udanym stosunku. Czasem myślę: „jesteś młody” - to też pomaga. Wiem, że to problem natury psychicznej, psychika jest najważniejsza w życiu moim zdaniem. Od niej w moim przypadku dużo zależy. Strasznie się stresuję, a czasem jestem tak pewny siebie, że mogę się kochać do rana. Mam nadzieję, że ktoś mi pomoże z was, lekarzy. Bardzo proszę o wsparcie, takie na duchu, że tak to ujmę. Wiem też, że pomoże mi udany seks. Tylko jak się podniecę, ale czasem nie mam w ogóle ochoty, zmuszam się. Tylko, że tak nie miałem, wiem, że są gorsze dni. Tylko 3 dni to już powinno być ok, a ja przestaje być podniecony. Proszę o pomoc
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Jak zapobiegać nerwowym drganiom mięśni twarzy?

Witam, Mam na imię Ania mam 15 lat. Mam problem z nieśmiałością. Ilekroć znajduję się w stresującej dla mnie sytuacji moja górna warga (po lewej stronie ust) zaczyna nerwowo drgać i dodatkowo robię się czerwona. Nie wiem jak temu zapobiec.... Witam, Mam na imię Ania mam 15 lat. Mam problem z nieśmiałością. Ilekroć znajduję się w stresującej dla mnie sytuacji moja górna warga (po lewej stronie ust) zaczyna nerwowo drgać i dodatkowo robię się czerwona. Nie wiem jak temu zapobiec. Jest to dla mnie bardzo krępujące i uciążliwe. Chciałabym pozbyć się tego objawu, wygrać z nieśmiałością i wreszcie żyć jak inni. Serdecznie proszę o poradę co mogłabym zrobić na rzecz mojej drgającej wargi.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy można stracić wzrok przez zdenerwowanie?

Mam 16 lat, od kilku dni jestem w ciągłym strachu lub zdenerwowaniu, dzisiaj siedząc przy komputerze zaczęły znikać mi litery z monitora, chociaż były, zaczęły się zlewać... Od dziecka mam problemy ze wzrokiem, ale od kiedy zdjęłam okulary w wieku... Mam 16 lat, od kilku dni jestem w ciągłym strachu lub zdenerwowaniu, dzisiaj siedząc przy komputerze zaczęły znikać mi litery z monitora, chociaż były, zaczęły się zlewać... Od dziecka mam problemy ze wzrokiem, ale od kiedy zdjęłam okulary w wieku 9 lat... Zaczynam się zastanawiać, czy moje problemy ze wzrokiem są spowodowane licznymi zdenerwowaniami. Proszę o szybką poradę.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Śni mi się moja śmierć: co robić?

Witam serdecznie. Od 3 dni śni mi się moja śmierć. Pracuję jako górnik. Czy jest to związane z moim zawodem, że się boję? Proszę o odpowiedź, z góry dziękuję.    
odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Stres bez powodu - jak to zmienić?

Mam 16 lat. Od września zaczęłam naukę w liceum i myślę, że właśnie wtedy nasilił się mój problem. Wcześniej chodziłam do gimnazjum i to normalne, że stresowałam się na jakichś występach szkolnych/klasówkach, ale nie było to aż tak uciążliwe. Z...

Mam 16 lat. Od września zaczęłam naukę w liceum i myślę, że właśnie wtedy nasilił się mój problem. Wcześniej chodziłam do gimnazjum i to normalne, że stresowałam się na jakichś występach szkolnych/klasówkach, ale nie było to aż tak uciążliwe. Z chwilą, w której opuściłam gimnazjum i zaczęłam naukę w liceum prawie codziennie bardzo się stresuję. Jest to uciążliwe, ponieważ wtedy serce bije mi jak oszalałe i czuję jakbym miała zaraz zemdleć. Co gorsze, ostatnio nawet miewam tak, że siedzę sobie w domu i bez powodu czuję, że się stresuje. Wystarczy błahostka, a ja już się przejmuje. Nie potrafię się uspokoić, pomimo iż tłumacze sobie w głowie, że to absurdalne by się tym przejmować. Oprócz tego każda jazda samochodem jest wielką traumą, ponieważ mam chorobę lokomocyjną. W każdej gazecie, w każdym artykule, na stronach internetowych piszą "dotyka dzieci w wieku przedszkolnym". Nie wiem czemu mi się przechodzi. Branie takich ogólnodostępnych leków nic nie pomagało. Zawsze wymiotowałam. Więc już nic nie brałam, mówiłam sobie - no trudno, tak już jest. I jakoś w maju jechałam do miasta oddalonego o jakieś 50 km (oczywiście wymiotowałam) i poczułam takie mrowienie w dłoniach. Nie przejęłam się za bardzo, bo czasami tak miałam po jeździe samochodem, tak samo czkawkę mam prawie zawsze. I nagle te ręce i łydki zaczęły mi się "zaciskać" nie mogłam ich rozprostować, strasznie się bałam, wpadłam w panikę i przeraziło mnie to, że może mi tak zostać na zawsze. Modliłam się, płakałam a mama stała nade mną i patrzyła z przerażeniem. Mówiła "spokojnie, tylko się nie denerwuj". Już mieli zawieść mnie do szpitala, a ja wpadłam na pomysł żeby się przebiec (wiem, że to dziwne, sama nie wiem czemu tak zrobiłam) poczułam taka wewnętrzną siłę. I przebiegłam się dosłownie parę metrów i nagle poczułam ulgę - koniec. Ten ucisk minął. Poszłam oczywiście kilka dni później do pediatry. Zrobili mi badania na krew, mocz. Wszystko wyszło perfekcyjnie, a pani dr powiedziała, że być może to z braku elektrolitów, w końcu zwymiotowałam. Dała mi taki lek na receptę i dzięki niemu mogę jeździć samochodem i nie wymiotuję i czuje się dobrze. Ale od tamtej pory, stresuje się że zrobi mi się tak na np. wycieczce szkolnej. Jestem czasem zła, że przez wybór szkoły chodzę zestresowana, bo pomimo starań wyniki w nauce mam - poprawne. Moim priorytetem teraz jest tylko zdać. Nie chcę rujnować sobie zdrowia psychicznego stawiając sobie poprzeczkę baaardzo wysoko. To nie zmienia jednak faktu, że stresuję się czasami bez powodu lub przez jakaś błahostkę. Jak to zmienić?

odpowiada 1 ekspert:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska

Dlaczego wszystko musi być tak, jak ja chcę?

Przez ostatni tydzień miałam dość dużo problemów. Zaczęło się od problemów w ZUS. Następnie w pracy narosło mi bardzo dużo obowiązków, popsuł nam się kontrakt. Praktycznie ciągle bolało mnie serce nie miałam ochoty jeść ani nic. Doszły mi do tego... Przez ostatni tydzień miałam dość dużo problemów. Zaczęło się od problemów w ZUS. Następnie w pracy narosło mi bardzo dużo obowiązków, popsuł nam się kontrakt. Praktycznie ciągle bolało mnie serce nie miałam ochoty jeść ani nic. Doszły mi do tego 3 egzaminy na weekend. W sobotę po egzaminach wróciłam zaraz do domu i chciałam posprzątać. Chłopak obiecał mi, że mi pomoże. Obraziłam się o to, że chciał być pół godziny później, bo chciał z kolegą wyjść na fajkę. Ostatnio wszystko musi być tak jak ja chcę. Nie potrafię mu ustąpić i nie wiem dlaczego. Gdy już przyszedł mi poprzesuwać meble było w miarę oki. Zadzwonił do niego kolega, że podjechał po niego już. Wpadłam w taki szał, że najpierw go przydusiłam przy drzwiach a później uderzyłam w twarz. Nigdy wcześniej tak nie miałam. Później zaczęłam płakać. Jak on mi może pomoc z tego wyjść? Ja czuję, że sama sobie nie poradzę. W nocy często wstaję, bo nie mogę spać.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Choroba syna u babci

Mieszkam w tym samym mieście, co moi rodzice. Przynajmniej raz w miesiącu moja mama chce, aby mój synek nocował u nich np. przez cały weekend. Syn zawsze cieszy się, że będzie u dziadków. Problem tkwi w tym, że za każdym... Mieszkam w tym samym mieście, co moi rodzice. Przynajmniej raz w miesiącu moja mama chce, aby mój synek nocował u nich np. przez cały weekend. Syn zawsze cieszy się, że będzie u dziadków. Problem tkwi w tym, że za każdym razem oddaję go do dziadków zdrowego, a po przespanej u nich nocy, synek natychmiast skarży się na złe samopoczucie (najczęściej jest to drapiące gardło i stan podgorączkowy ok. 37,5 st. C). Choroba mija w momencie, gdy wraca do domu. U dziadków są bardzo dobre warunki mieszkaniowe, więc przypuszczam, że takich stanów nie powoduje np. zbyt niska temperatura w pomieszczeniach. Moi rodzice są bardzo nadopiekuńczy. Mimo, że syn ma już 5,5 roku i samodzielnie je, ubiera się, myje, czy podciera w toalecie, u dziadków jest wyręczany przy tych czynnościach. Babcia i dziadek karmią go, ubierają, podcierają czy myją. Bardzo proszę o pomoc, ponieważ nie wiem, jak powiązać ze sobą wszystkie fakty i pomóc dziecku.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy problemy z przewodem pokarmowym są spowodowane przez nerwicę?

Od miesiąca przeżywam bardzo stresujące dni. Występują u mnie następujące objawy: ból brzucha w górnej jak i dolnej części podbrzusza, nudności - mdli mnie ciągle, brak apetytu mi doskwiera, mam uczucie, że mój brzuch jest ciągle skurczony, w gardle czuję... Od miesiąca przeżywam bardzo stresujące dni. Występują u mnie następujące objawy: ból brzucha w górnej jak i dolnej części podbrzusza, nudności - mdli mnie ciągle, brak apetytu mi doskwiera, mam uczucie, że mój brzuch jest ciągle skurczony, w gardle czuję jakbym miała gulkę, która utrudnia mi przełykanie. A do tego bardzo się pocę. Bardzo łatwo mnie można wyprowadzić z równowagi, a do tego jestem osłabiona, nigdy wcześniej nie zdarzało mi się zasypiać w dzień, a teraz coraz częściej mnie to spotyka. Zdarza mi się czasem nie przespać większej części nocy. Czy to nerwica żołądkowa? Do jakiego lekarza powinnam się udać? Proszę o pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy to przez nerwicę ciężko mi funkcjonować i ciągle siedziałabym w domu?

Witam! Czuję, że jestem ciągle zestresowana, nie mogę się na niczym skupić, szczególnie gdy siedzę bezczynnie w domu. Gdy jestem w towarzystwie robię się ciągle czerwona, mam silne uderzenia gorąca, ucisk w klatce piersiowej. Jak mogę sobie pomoc? Ciężko mi...

Witam! Czuję, że jestem ciągle zestresowana, nie mogę się na niczym skupić, szczególnie gdy siedzę bezczynnie w domu. Gdy jestem w towarzystwie robię się ciągle czerwona, mam silne uderzenia gorąca, ucisk w klatce piersiowej. Jak mogę sobie pomoc? Ciężko mi funkcjonować, najchętniej siedziałabym ciągle w domu. Proszę o szybką odpowiedź. Dziękuję  

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jestem nerwową matką

Witam! Z góry przepraszam za długi list. Mam ogromny problem sama ze sobą i nie potrafię sobie poradzić. Jestem już po 30-tce ale niestety nie mam czasu ani namiarów na psychoterapię (a może powinnam?) Internet to takie miejsce, gdzie można...

Witam! Z góry przepraszam za długi list. Mam ogromny problem sama ze sobą i nie potrafię sobie poradzić. Jestem już po 30-tce ale niestety nie mam czasu ani namiarów na psychoterapię (a może powinnam?) Internet to takie miejsce, gdzie można się wygadać bez świadków ...- i dobrze! Nie wiem od czego zacząć - czy od dzieciństwa czy od tego że mam spokojnego męża który ze mną wytrzymuje i dwoje dzieci 5 i 2 lata. Proszę BARDZO o poradę. Jestem z natury totalnym cholerykiem, potrafię niespodziewanie wybuchnąć, zawsze tak było, nawet w dzieciństwie pewne sytuacje wywoływały we mnie furię nawet jak miałam 8,9 czy 10 lat i później - i nigdy nie potrafiłam tego zmienić - a próbowałam wiele razy!!! Wytrzymałam kilka miesięcy a potem znów to samo - impuls - wściekłość - nienawiść do siebie że znów poległam. Czasem zastanawiam się dosłownie nad hipnozą!!!! Problem w tym, że teraz krzyczę na starszą córkę (5 lat), jak mnie zezłości to tak wrzeszczę, że się nie umiem opamiętać i na koniec czasem trzasnę drzwiami. Nienawidzę siebie potem. Dawniej córce dawałam czasem klapsy - wiem że to złe, i ja nie chcę tego robić (sama dostawałam w dzieciństwie lanie i dosłownie nienawidziłam potem swojej mamy!!!! ). Starsza córka ma do tego wszystkiego rogaty charakterek (od urodzenia się przejawiający), chodzi własnymi drogami, jest piekielnie inteligentna i straszna gaduła i trzeba do niej ogromnej cierpliwości - której ja nie mam!!! Młodsze dziecko jest inne, spokojne, bezkonfliktowe, nawet nie mam powodu się na nie denerwować. Dlatego od nowego roku - 2011 prowadzę dziennik i wpisuję na koniec dnia OK - że nie krzyknęłam na córkę, a klapsy to w ogóle odpadają, bo już ich nie daję, chodzi mi o to by na nią nie krzyczeć tylko tłumaczyć i normalnie do niej mówić. Niestety w tym roku wczoraj i dziś znów kanał i mam doła - nawrzeszczałam na nią, że nie uważa - a wina była w sumie moja, bo to dziecko i ja powinnam sprawdzić gdzie ona ma rękę (przytrzasnęłam jej rączkę drzwiami od auta, na szczęście bez urazu, tylko stłuczenie, byłyśmy w szpitalu) - ona się darła z bólu a ja na nią wrzeszczałam w samochodzie że jest gapa, bo samochodem wożę ją codziennie).Potem ją przeprosiłam ale teraz nienawidzę siebie!!! Nawrzeszczałam na nią, bo byłam wściekła na siebie, że ja nie popatrzyłam gdzie ona trzyma tą rękę - a powinnam. Młodsze dziecko było też w aucie i było świadkiem mojej furii i wrzasku. Ja jestem chyba nienormalna!!! No i niestety - jak mam napięcie przedmiesiączkowe to zawsze na bank wrzasnę na córkę, bo wtedy wszystko mnie tak na maxa drażni, ze nawet magnez nie pomaga. Zacznę może od dzieciństwa - może tam tkwi geneza? - tak mi się wydaje. Moi rodzice ciągle się kłócili, tata nadużywał alkoholu a na trzeźwo to zawsze w czasie kłótni z mamą był nerwus i agresywny. Podobno bił bardzo moich dwóch starszych braci a jednego to raz prawie udusił(tak mówiła mi mama) chociaż brat nie powiedział mu wtedy nic złego, miał po prostu inne zdanie, ja miałam wtedy rok, i to widziałam i się darłam podobno. Mnie tata nie bił wcale ale pamiętam wieczne oczekiwanie na niego z pracy z mamą w oknie - jak długo nie wracał i że wróci pijany. Z dzieciństwa pamiętam paniczny strach - że rodzice znów się pokłócą - bałam się wtedy strasznie, bo bardzo krzyczeli a tata był nieobliczalny i niby mamy nie bił ale nie wiadomo było czy np. nagle nie walnie ją garnkiem itp - bo byłby zdolny to zrobić. Ja się wiecznie bałam, robiłam się zimna, ścisk w żołądku itp. Mama była dość kłótliwa i potrafiła zrobić z igły widły, normalnie kłótnię z byle powodu z tatą - więc poniekąd rozumiem, że tata (pomijając pijaństwo) nie wytrzymywał jej czepiania się o byle co. Mama nie pracowała i obciążała mnie problemami dorosłych swoimi i taty od dzieciństwa, opowiadała o problemach, które mnie dziecko dobijały (chyba nie miała komu się wygadać) miała mi też często za złe to, że śmiem mieć inne zdanie niż ona na niektóre tematy i za to też dostawałam lanie nawet jak miałam 8-9 lat - paranoja!!! Poza tym bardzo często porównywała mnie do innych dzieci - że Agnieszka to już makaron umie zrobić (miałam 11 lat), że Kasia to super zamiata (mnie to nie wychodziło w tym czasie, miałam 10 lat), że moi bracia w moim wieku to robili to i tamto a ja tego nie robię. Efekt -starałam się na każdym kroku zadowolić mamę i w wielu rzeczach dążyłam do niemożliwego perfekcjonizmu!!! Całą podstawówkę miałam świadectwa z paskiem ale matematyka mi kompletnie nie szła, nie rozumiałam i nie lubiłam - w 5 klasie jak dostałam z klasówki 3+ z matmy, to mało nie zemdlałam ze strachu wracając do domu - tak jak myślałam w domu dostałam totalne lanie i do nocy musiałam siedzieć nad matematyką (uważałam, że moja matka jest nienormalna) , mama stwierdziła że jestem leniem i że nie chce mi się uczyć. Swoje dzieciństwo i czas nastoletni bardzo źle wspominam. Moja mama została duchem w latach 50- tych gdy żyła na wsi i kompletnie nie rozumiała moich nastoletnich miejskich problemów i potrzeb. Pediatra skierowała mnie do neurologa jak miałam 9-10 lat, bo ręce mi się trzęsły, jeździłam do neurologa do 13-14 roku życia. Neurolog przepisywała mi masowo T***, którego nie brałam - bo chciało mi się po nim spać i nie miałam sił + jakieś witaminy. Nie wiem czy był w ogóle sens tam jeździć. Gdy byłam dorosła, to czasami mama dawała mi swoje R*** 5 (bo mniejsza dawka nic mi nie pomagała) - w sytuacjach stresowych w pracy np. i co ciekawe - czułam się po tym super, tak jak nigdy na codzień się nie czuję (zwykle jestem podminowana czymś). Proszę o poradę - skąd mam wziąć cierpliwość do dziecka??? Dodam, że aktualnie nie pracuję i zajmuję się dziećmi. Brak mi pracy - ale nie mam jak wrócić na razie.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy ból żołądka jest spowodowany nerwami?

Witam, Mam bardzo ważne pytanie. Jakiś czas temu zaczął bolec mnie brzuch/żołądek. Miałam jakieś tabletki na kwas z żołądka, badania krwi i usg i niby wszystko w porządku, a brzuch nadal boli. Przychodzi jakiś czas, że jest wszystko ok, a...

Witam, Mam bardzo ważne pytanie. Jakiś czas temu zaczął bolec mnie brzuch/żołądek. Miałam jakieś tabletki na kwas z żołądka, badania krwi i usg i niby wszystko w porządku, a brzuch nadal boli. Przychodzi jakiś czas, że jest wszystko ok, a po pewnym czasie znowu… Bardzo się martwię co to może być. Dodam, że miewam też duszności i prawdopodobnie to z nerwów. Mam wrażenie jakby ktoś mi żołądek/brzuch zawiązywał na supełek, jakby ktoś mi jeździł czymś. Nie potrafię określić tego bólu. Czy to może być z nerwów? Proszę o odp. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Nie jem ze stresu? A może nie jem, bo nie lubię?

Witam, mam 23 lata i ważę 49 kg. Nie uważam, że jestem gruba, ale chyba nie za bardzo lubię jeść. Kiedyś jadłam "prawie " normalne posiłki, tj. obiad i kolację. Nigdy nie jem śniadania, ponieważ zaraz robi mi...

Witam, mam 23 lata i ważę 49 kg. Nie uważam, że jestem gruba, ale chyba nie za bardzo lubię jeść. Kiedyś jadłam "prawie " normalne posiłki, tj. obiad i kolację. Nigdy nie jem śniadania, ponieważ zaraz robi mi się niedobrze. Przez ostatni czas mam trochę problemów w życiu i przestałam już prawie jeść... Dziennie wypijam czarną kawę i jem jabłko lub banana, na tym kończą się moje posiłki. Nie czuję głodu w ogóle, czasem wmuszę w siebie jakiś owoc, bo niczego innego nie przełknę. Wiem doskonale, że nie powinnam tak robić, ale nie potrafię jeść normalnie. Czy to jakaś choroba? Co mam robić? Byłam u lekarza to stwierdził, że mam anemię, awitaminozę i dał mi jakieś głupie tabletki na uspokojenie, po których czułam się jak pijana. Pomóżcie, bo wiem, że nie jest za ciekawie.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Tabletki antykoncepcyjne, brak ciąży i objawy

Witam serdecznie. Mam 30 lat jestem mamą 2 dzieci w wieku 7 i 4 lat. Biorę tabletki C*** od 3 lat, od paru dni zauważyłam, że dzieje się coś niepojącego. A mianowicie mam odczucie jakbym w brzuchu odczuwała ruchy dziecka.... Witam serdecznie.
Mam 30 lat jestem mamą 2 dzieci w wieku 7 i 4 lat. Biorę tabletki C*** od 3 lat, od paru dni zauważyłam, że dzieje się coś niepojącego. A mianowicie mam odczucie jakbym w brzuchu odczuwała ruchy dziecka. Miesiączkę zawsze mam w przerwie między opakowaniami. Ostatnia wystąpiła 10 dni temu, po tym czasie nie współżyłam z mężem. Robiłam test ciążowy, wyszedł negatywnie.
Ostatnio miałam bardzo duże stresu i często się denerwowałam. Byłam u lekarza stwierdził, że może być to na tle nerwowym. Dał skierowanie na usg ale dopiero wizytę mam za 2 miesiące.
Czy w takim wypadku mogę być w ciąży? Czy jest możliwe żebym czuła ruchy dziecka i nie miała żadnych innych objawów?
Dziękuję za odpowiedź
 
 
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz
Lek. Maja Sidor-Lenkiewicz

Co to może być za choroba?

Od kilku lat mam bardzo silne bóle głowy, towarzyszy im uczucie gorąca, które po krótkim czasie zamienia się  w uczucie zimna (bardzo rzadko łączy się  z tym gorączka). Od roku doszły do tego pojawiające się  co jakiś czas trudności z...

Od kilku lat mam bardzo silne bóle głowy, towarzyszy im uczucie gorąca, które po krótkim czasie zamienia się  w uczucie zimna (bardzo rzadko łączy się  z tym gorączka). Od roku doszły do tego pojawiające się  co jakiś czas trudności z oddychaniem i utrata ostrości wzroku. Neurolog powiadomił mnie że nic mi nie jest i wynika to tylko i wyłącznie ze stresu (przyznam, że niekoniecznie się  z nim zgadzam gdyż była to osoba mało kompetentna i niezbyt uprzejma). Jeszcze bardziej zaniepokoił mnie fakt, że od kilku miesięcy mam problemy za zasypianiem, a w ostatnie trzy miesiące straciłam 5 kilo na wadze, przy czym nie stosuję żadnej diety(owszem jem mniej słodyczy, ale resztę pokarmów spożywam w podobnej ilości jak wcześniej). Jeśli ma to jakieś znaczenie dodam, że naturalnie mam strasznie zimne stopy i dłonie, które na mrozie(nawet okryte ciepłymi rękawiczkami) szybko zupełnie marzną i drętwieją. Zastanawia mnie co mi może dolegać i czy jest możliwość że wszystkie objawy to wyłącznie wina stresu. Proszę o szybką pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Mój mężczyzna ma problemy z erekcją: jak mogę mu pomóc?

Witam, jestem z moim mężczyzną od ponad 2 lat i nie wiem, czy nazwać to problemem czy tylko chwilowym niedowładem. Otóż od czasu do czasu w czasie zbliżenia z moim ukochanym jest gra wstępna i podniecenie i jak najbardziej wszystko... Witam, jestem z moim mężczyzną od ponad 2 lat i nie wiem, czy nazwać to problemem czy tylko chwilowym niedowładem. Otóż od czasu do czasu w czasie zbliżenia z moim ukochanym jest gra wstępna i podniecenie i jak najbardziej wszystko jest w porządku, lecz gdy się już rozbierzemy, nagle mu omdlewa :( Jestem pewna, że go podniecam i mnie kocha. Bardzo nam dobrze w łóżku i poza nim. Gdy zaczynaliśmy współżycie, też miał takie problemy, ale dużo o tym czytaliśmy i stwierdziliśmy, tzn. bardziej on niż ja, że może to być spowodowane stresem o podłożu psychicznym, gdyż bardzo starał się mnie zaspokoić i żeby było mi jak najlepiej, natomiast ja myślałam, że we mnie tkwi problem, iż go nie podniecam i nie jestem zbyt atrakcyjna dla niego, i od tamtego czasu było już dobrze. Od czasu do czasu się zdarzyło, ale to było raz na 2 miesiące. Ostatnio przeżywaliśmy ciężki okres, nie mogliśmy dojść do porozumienia, ale stęsknieni za sobą wróciliśmy i jest cudownie :) tylko że znów pojawił się ten problem... 2 dni jest dobrze, następnie znów problem. Martwię się o niego, bo widzę, jak bardzo to przeżywa i się męczy :( Wspomnę, iż bardzo lubi sport, pije alkohol rzadko, jedynie pali papierosy, choć ostatnio ogranicza. Mnie również jest bardzo przykro, nie wiem, jak się zachować w tej sytuacji, próbuję rozmawiać, być delikatna w tej sprawie i go pocieszam, jak tylko mogę. Mam również obawy, że to moja wina, choć mój ukochany twierdzi, że ze mną jest wszystko jak najbardziej ok. Nie wiem sama, wydaje mi się, że jestem atrakcyjną kobietą, proszę mi pomóc. Czy powinniśmy się skontaktować z lekarzem? Czy może próbować czegoś innego? A może przeczekać to i problem sam zniknie? Bardzo proszę o radę.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Czy moje objawy wywołał nadmierny stres?

Witam, 2,5 roku temu zaczął się mój problem. Bardzo dużo pracowałam, lekceważyłam zmęczenie, po pewnym czasie zaczęło robić mi się słabo, myślałam, że zemdleję, szczególnie w ciepłych pomieszczeniach, po wyjściu na dwór robiło mi się lepiej, co prawda nigdy nie...

Witam, 2,5 roku temu zaczął się mój problem. Bardzo dużo pracowałam, lekceważyłam zmęczenie, po pewnym czasie zaczęło robić mi się słabo, myślałam, że zemdleję, szczególnie w ciepłych pomieszczeniach, po wyjściu na dwór robiło mi się lepiej, co prawda nigdy nie zemdlałam. Unikam dużych, zamkniętych obiektów, sklepów itp. Mam też ogromny problem z koncentracją, boję się przez to prowadzić samochód, w oczach zlewa mi się obraz, często boli mnie głowa i w okolicy serca. Robiłam wiele badań, min. morfologia, rezonans mag. głowy, ekg i wszystko w porządku, no tylko żołądek - liczne nadżerki, przepuklina rozworu przełykowego i kilka kamieni w woreczku żółciowym - czy to może mieć wpływ? Mój lekarz zalecił mi magnez i lek na uspokojenie, a ja wciąż czuję się słabo. Najgorsze to uczucie nagłego ciepła, które oblewa mi twarz i robię się czerwona i nagłe uczucie, że robi mi się słabo. Próbuję więcej odpoczywać, wysypiać się, ale to nic nie pomaga. Całe życie, a mam 29 lat, byłam bardzo aktywna i zdrowa. Poradźcie jak się tego pozbyć i żyć normalnie.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy stres może być przyczyną zawrotów głowy?

Jestem 37 mężczyzną, od około miesiąca czasu nasiliły się zawroty głowy, duszności oraz bóle serca w postaci ciepła i delikatnego ucisku. Zawroty powodują że mam prawie stany omdlenia. Dokonałem badania echo serca które wykazało powiększoną lewą komorę serca,... Jestem 37 mężczyzną, od około miesiąca czasu nasiliły się zawroty głowy, duszności oraz bóle serca w postaci ciepła i delikatnego ucisku. Zawroty powodują że mam prawie stany omdlenia. Dokonałem badania echo serca które wykazało powiększoną lewą komorę serca, badania holtera nie wykazały nieprawidłowości. Nie biorę żadnych lekarstw, jedynie magnez 1 tab. dziennie. W ostatnim czasie z powodu zawrotów głowy oraz skurczy serca przebywałem w szpitalu gdzie po przeprowadzeniu badań zostałem zwolniony po sześciu godzinach do domu. Nie spożywam alkoholu, palę papierosy 20 sztuk dziennie. Z zawodu jestem funkcjonariuszem policji, czy stres może być przyczyną takich dolegliwości ?
odpowiada 3 ekspertów:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
mgr Magdalena Rachubińska
mgr Magdalena Rachubińska

Czy strach przed ludźmi, szkołą i napady agresji są spowodowane nerwicą?

Witam, mam na imię Wiktoria, mam 13 lat, uczęszczam do gimnazjum i mam pewien problem już od 6 klasy. Otóż chodzi o to, że panicznie boję się szkoły, rano przed wyjściem mam skurcze żołądka i chce mi się płakać. W...

Witam, mam na imię Wiktoria, mam 13 lat, uczęszczam do gimnazjum i mam pewien problem już od 6 klasy. Otóż chodzi o to, że panicznie boję się szkoły, rano przed wyjściem mam skurcze żołądka i chce mi się płakać. W szóstej klasie wagarowałam - trwało to przez miesiąc, jednak teraz strach przed szkołą jest większy niż rok temu. Nie przepadam za moją klasą i nauczycieli też nie darzę sympatią, boję się ich i przez to w tym roku również narobiłam sobie problemów z wagarami - byłam u pedagoga, wytłumaczył mi, że muszę chodzić do szkoły i na tym zostało, nie mówiłam mu o swoich problemach, o lęku. Jednak strach przed szkołą nie jest jedynym moim problemem, to jeden z trzech, z którymi nie mogę się uporać. Jest jeszcze strach przed ludźmi - otóż jedynym miejscem do którego wychodzę z domu jest szkoła. Nie chodzę nawet do sklepu, z psem przed blok a nawet nie wyjrzę przez okno, bo wszędzie są ludzie, gdy obok nich przechodzę zaciskam szczękę i patrzę się w dół by na nich nie spojrzeć, a przecież nic obcy przechodzeń mi nie zrobił, nie wiem skąd ten lęk, ale tak po prostu mam. Agresja - to mój trzeci problem, otóż od kiedy zaczął się ten rok szkolny stałam się agresywna, w wakacje byłam spokojna i zrównoważona, a teraz? Krzyczę na wszystkich o byle co, o to, że mama przestawi mój kubek w inne miejsce, że pies szczeknie czy babcia zapyta po raz drugi czy chcę jeść – krzyczę, a czasem nawet dochodzi do szarpaniny którą ja wszczynam i to między mamą i babcią. Często rzucam różnymi przedmiotami albo ciągnę się za włosy na głowie gdy jestem zdenerwowana. To jest nerwica czy może jednak coś innego?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy jeśli ciągle się stresuję, nawet bez powodu, to mam nerwicę albo depresję?

Witam, Mam na imię Mateusz, mam 18 lat, od kilkunastu dni zacząłem odczuwać niepokojący objaw. A mianowicie czuję się jakbym nie kontaktował z rzeczywistością. Rozumiem co się do mnie mówi, reaguje normalnie, myślę logicznie tylko mam wrażenie że ja to...

Witam, Mam na imię Mateusz, mam 18 lat, od kilkunastu dni zacząłem odczuwać niepokojący objaw. A mianowicie czuję się jakbym nie kontaktował z rzeczywistością. Rozumiem co się do mnie mówi, reaguje normalnie, myślę logicznie tylko mam wrażenie że ja to nie ja. Nie palę, nie pije i nie zażywam żadnych narkotyków. Jest to dziwne uczucie, tym bardziej, że odczuwam czasami taką pustkę w głowie, nie myślę, robię wszystko jakby z przyzwyczajenia, ale jestem tego świadomy. Chciałbym się dowiedzieć czy to może być nerwica czy depresja, dodam że czuję czasami stres, nawet jak nie robię nic stresującego. Proszę o odpowiedź.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy są jakieś skuteczne sposoby na wyleczenie erytrofobii?

Jestem dziewczyną i uczęszczam do pierwszej klasy gimnazjum. Niestety już od czwartej klasy szkoły podstawowej cierpię na erytrofobię. Najgorsze są jednak jej objawy. Robię się czerwona nawet w sytuacjach niestresujących dla mnie. Ta choroba bardzo mnie ogranicza, boję się, ponieważ...

Jestem dziewczyną i uczęszczam do pierwszej klasy gimnazjum. Niestety już od czwartej klasy szkoły podstawowej cierpię na erytrofobię. Najgorsze są jednak jej objawy. Robię się czerwona nawet w sytuacjach niestresujących dla mnie. Ta choroba bardzo mnie ogranicza, boję się, ponieważ jestem osobą inteligentną i mającą własne zdanie, jednak przez tę chorobę staram się unikać kontaktów z ludźmi przez co tracę przyjaciół i uchodzę za osobę nieśmiałą choć wcale taka nie jestem. Nikt z mojej rodziny nigdy na coś takiego nie chorował, dlatego nie wiem skąd się to u mnie bierze. Boję się też, że z racji mojego młodego wieku żaden lekarz nie potraktuje mnie poważnie. Próbowałam porozmawiać z lekarzem jednak wyraźnie brakowało mu wiedzy. Naprawdę nie wiem jak sobie z tym poradzić, dlatego proszę o pomoc. Wiem, że nie powinnam prosić o podanie nazw leków jednak czuję się bezsilna i słaba, muszę sobie jakoś z tym poradzić. Ta choroba rujnuje mi życie i ogranicza jako młodą osobę. Chciałabym móc się rozwijać i normalnie żyć. Proszę o pomoc i z góry dziękuję.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty