Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 8 3

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Stres: Pytania do specjalistów

kołatanie serca, duszności - czy ktoś wie co mi dolega?

Witam, mam 24 lata i od pewnego czasu, może ok. 4-6 miesięcy, dolega mi częste kołatanie serca - bylem na ekg i lekarz powiedział, że wszystko w porządku. Ostatnio dokucza mi to praktycznie codziennie, do tego doszły duszności i czasem ból lewej łopatki. Dzięki i pozdrawiam.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak walczyć z nagłymi atakami furii?

Od dłuższego czasu pojawiają się u mnie nagłe ataki złości. Powody bywają różne, zazwyczaj są one błahe, np: drukarka nie drukuje, zgubione klucze od domu itp. Potrafię całkowicie stracić kontrolę nad sobą, wydzieram się i klnę, często też czuję ataki...

Od dłuższego czasu pojawiają się u mnie nagłe ataki złości. Powody bywają różne, zazwyczaj są one błahe, np: drukarka nie drukuje, zgubione klucze od domu itp. Potrafię całkowicie stracić kontrolę nad sobą, wydzieram się i klnę, często też czuję ataki gorąca i nagły przypływ adrenaliny, trzęsą mi się ręce i załamuje mi się głos. Czuję się w tym momencie jak nie ja. Najgorsze jest to, że często świadkiem jest moja 4-letnia córka. Dzisiaj mała przestawiła ekran komputera o 90 stopni, dostałam szału. Wyszarpałam ją za rękę, następnie uderzyłam ją w pupę i nogę. Powiedziałam do nie, co k...zrobiłaś i nie wk....mnie. Wiem jak to brzmi, nienawidzę się w takich momentach. Jak szał mija, przepraszam i płaczę. Bardzo proszę o pomoc. Chciałabym umieć z tym walczyć. Kocham moje dziecko i nienawidzę się za to, co robię. Chciałabym wiedzieć, czy powinnam zapisać się na terapię i w ogóle dowiedzieć się co ze mną jest nie tak…

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak sobie poradzić z okropnym stresem?

Nie wiem już co mama ze sobą zrobić, każde wyjście z domu powoduje u mnie niemal niemożliwy do zniesienia stres. Codziennie zaprowadzam syna do szkoły i jest to jedyna droga, która mnie w miarę mało stresuje, pod warunkiem, że nikogo...

Nie wiem już co mama ze sobą zrobić, każde wyjście z domu powoduje u mnie niemal niemożliwy do zniesienia stres. Codziennie zaprowadzam syna do szkoły i jest to jedyna droga, która mnie w miarę mało stresuje, pod warunkiem, że nikogo nie spotkam, z kim wypadałoby się przywitać. Rozmowa z obcymi mi ludźmi powoduje u mnie tak silny stres, że czuje silne gniecenie w klatce piersiowej, robi mi się słabo i nie mogę się wysłowić. Cierpi na tym moja rodzina i moje dzieci. Oprócz starszego syna mam 5-miesięczne dziecko. Nie nawiązuję kontaktów z rodzicami innych dzieci w szkole mojego syna. Nic nie mogę załatwić, chciałabym podjąć naukę na wyższej uczelni póki nie pracuję, ale nie dam rady nawet tam pójść. Nie mogę się nawet zdobyć na to, żeby wykonać lub odebrać telefon. Mój mąż i moja mama to jedyne osoby, z którymi bezstresowo mogę rozmawiać. Niestety moja mama mieszka za granicą, a mąż długo pracuje. Wie on o moich problemach, ale nie jest w stanie mi pomóc. Tylko jak trzeba coś załatwić to bierze wolny dzień i on się tym zajmuje. Teraz też się stresuję, pisząc to. Nie wiem co się ze mną stało i jak to naprawić. Kiedyś pracowałam w Biurze Obsługi Klienta i miałam śmiałość do wszystkiego, bez problemu radziłam sobie z nawet najtrudniejszymi klientami. Koleżanki dziwiły się nawet, ze ja do wszystkiego tak bezstresowo podchodzę. Mój problem zaczął się około 1,5 roku temu kiedy przeprowadziliśmy się (tylko 5 ulic dalej), jakiś dziwny smutek mnie wtedy dopadł i mimo że teraz mieszkamy w lepszych warunkach, ja nie potrafię się z tego cieszyć, ale siedzę w tym domu, bo nie mam odwagi iść gdzieś i czymś się zająć, chociażby hobby. Nie chcę się faszerować lekami, bo karmie piersią, ale chciałabym jakoś sobie pomóc, może są jakieś sposoby samokontroli, odstresowania albo czegoś takiego. Do lekarza nie pójdę, bo to zbyt duże wyzwanie dla mnie. Dziękuję z góry za jakąś pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Boniuk
Mgr Magdalena Boniuk

Czy to już emetofobia?

Witam, Moja prawie 8-letnia córka boi się wymiotowania. We wrześniu złapała wirusa, zwracała dwa razy. Od tamtej pory zaczęły się histerie i strach przed wirusami. Ostatnio przeszedł on w lęk przed wymiotowaniem. Mała płacze, wrzeszczy, że boi się zwracać. Mało...

Witam, Moja prawie 8-letnia córka boi się wymiotowania. We wrześniu złapała wirusa, zwracała dwa razy. Od tamtej pory zaczęły się histerie i strach przed wirusami. Ostatnio przeszedł on w lęk przed wymiotowaniem. Mała płacze, wrzeszczy, że boi się zwracać. Mało je. Dodatkowo boli ją gardło (może ma zdarte od krzyku) i ciągle dopytuje czy ma anginę i czy będzie zwracać. Byłam z nią nawet u lekarze, który stwierdził, że gardło jest w porządku (nie dała mu nawet włożyć patyczka do ust w celu sprawdzenia). Byłam na spotkaniu z psychologiem, następne za tydzień. Czy mogę w jakiś inny sposób pomóc dziecku? Czy będzie potrzebna terapia? Jeśli tak to jaką metodą?

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Podejrzewam, że mam nerwicę. Jak mam sobie radzić z tym?

Podejrzewam, że mam nerwicę - przy wystąpieniach publicznych czy przy ważnych egzaminach bardzo się denerwuję, pocą mi się ręce, boli mnie brzuch i czasem zdarza się, że nie mogę spać, przez to nie mogę zdać egzaminu na prawo jazdy, bo...

Podejrzewam, że mam nerwicę - przy wystąpieniach publicznych czy przy ważnych egzaminach bardzo się denerwuję, pocą mi się ręce, boli mnie brzuch i czasem zdarza się, że nie mogę spać, przez to nie mogę zdać egzaminu na prawo jazdy, bo to mi utrudnia - jestem tak zdenerwowana i boli mnie w tedy brzuch i może przez to nie mogę się skupić? Proszę o pomoc, bo chcę w końcu zdać to prawo jazdy. Jak mam sobie radzić z tym? Proszę o pilną pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak nie być zalęknionym, wystraszonym człowiekiem, który boi się każdego następnego dnia? Czy mam nerwicę?

Witam, Mam 28 lat i chyba nerwicę. Od rok źle się czuję, na początku to było jeszcze mało uciążliwe, lekkie kołatanie serca trzęsące się nogi, lekarz rodzinny stwierdził, że są to objawy nerwicy. Z badań miałam robione tylko TSH...

Witam, Mam 28 lat i chyba nerwicę. Od rok źle się czuję, na początku to było jeszcze mało uciążliwe, lekkie kołatanie serca trzęsące się nogi, lekarz rodzinny stwierdził, że są to objawy nerwicy. Z badań miałam robione tylko TSH na tarczycę (wynik prawidłowy), lekarza ginekologa, jak prosiłam o skierowanie na badanie na poziom hormonów (ponieważ miesiączki pojawiały się i pojawiają nadal bardzo nieregularnie co 45-50 dni) to stwierdził, że jest od leczenia od pasa w dół, a nie od pasa w górę. Obecnie, od trzech tygodni jest bardzo źle, praktycznie przez całą dobę czuję straszne kołatanie serca, wręcz łomot, zawroty głowy, gdzie wydaje mi się, że za chwilę upadnę, nogi jak z waty, uczucie, że coś mi się stanie, że wariuję. Nie wiem czy ma to coś wspólnego z tym, że miesiąc temu poroniłam ciążę, a dodam, że początki ciąży były jak zbawienie - zaczęłam nabierać przekonania, że będzie dobrze, bo nie czułam już tak paraliżującego strachu i lęku, a tu nagle dziecko umarło i szok, mimo tego jeszcze przez parę dni było dobrze. Mam też stwierdzone zespół policystycznych jajników, jak i mam wycięty woreczek żółciowy, dlatego jak jakaś hipochondryczka szukam przyczyny moich dolegliwości. Co robić? Mam 8-letniego synka, dla którego chcę być szczęśliwą mamą, a nie zalęknionym, wystraszonym człowiekiem, który boi się każdego następnego dnia.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Zajadam stres. Jak sobie z tym poradzić?

Mam poważny problem. Mam 17 lat i od dawna próbuję schudnąć. Nie jestem bardzo gruba, powiedziałabym, że w miarę normalna, ale nie czuję się dobrze z tym jak wyglądam. Moim największym problemem jest to, że potrafię bardzo dużo zjeść, a... Mam poważny problem. Mam 17 lat i od dawna próbuję schudnąć. Nie jestem bardzo gruba, powiedziałabym, że w miarę normalna, ale nie czuję się dobrze z tym jak wyglądam. Moim największym problemem jest to, że potrafię bardzo dużo zjeść, a mimo to nie czuje się syta i nadal mam bardzo duże łaknienie. Kolejnym problemem jest to, że zajadam stres. Jak sobie z tym poradzić? Błagam pomóżcie!

Bezsenność, nadwrażliwość słuchowa - czy jest to stawa psychologiczna, czy może to być zmiana morfologiczna?

Od 2 tygodni słyszę w domu dźwięki takie jak rozmowa sąsiada piętro wyżej czy przesuwanie przez niego krzesła. W nocy stan się pogłębia, budzę się i słyszę jakby ktoś nade mną głośno rozmawiał albo słuchał muzyki, chociaż rodzina mówi, że...

Od 2 tygodni słyszę w domu dźwięki takie jak rozmowa sąsiada piętro wyżej czy przesuwanie przez niego krzesła. W nocy stan się pogłębia, budzę się i słyszę jakby ktoś nade mną głośno rozmawiał albo słuchał muzyki, chociaż rodzina mówi, że jest to ledwo słyszalne. Taki stan zaczął się nagle, pewnej nocy zbudziłem się i zacząłem mieć "lepszy słuch". Laryngolog mówi, że nie widzi żadnych zmian w uchu, natomiast nos jest zapchany wydzieliną - związane jest to z krzywą przegrodą. Tabletki i aerozol nic nie dają, mam przepisane tabletki nasenne, ale nie chcę cały czas ich bać. Czy może być to spowodowane stresem, czy jest to stawa psychologiczna, czy może to być zmiana morfologiczna? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Bardzo się czerwienię - co może mi pomóc?

Mam 13 lat. Od 11 roku zaczęłam robić się czerwona. Zaczęło się od tego, że w szkole tak nagle moja twarz przybrała koloru różowego (2 dni z rzędu, przez cały czas), przez tydzień wszystko było OK, ale potem zaczęłam robić... Mam 13 lat. Od 11 roku zaczęłam robić się czerwona. Zaczęło się od tego, że w szkole tak nagle moja twarz przybrała koloru różowego (2 dni z rzędu, przez cały czas), przez tydzień wszystko było OK, ale potem zaczęłam robić się czerwona (tylko w sytuacjach np. stresowych, niekomfortowych, z wysiłku). Były to mocne zaczerwienienia, a teraz zmalały, ale nadal występują w tych samych sytuacjach, doszło do tego jeszcze zimno… Potem zaczęłam się pocić, no i tak zostało do teraz, pocę się pod pachami i kilka razy się zdarzyło, że na plecach. Wczoraj przyłożyłam sobie do twarzy mrożonki, no i jeden policzek cały czas jest normalny, natomiast drugi, gdy się schylę, albo coś, robi się okropnie czerwony. Dodat. informacja: niedawno dostałam miesiączkę (jakieś 2 m-ce temu), jest nieregularna (ale to normalne w moim wieku). Mówiłam o tym mamie, ona powiedziała, że pojedziemy z tym do lekarza, ale potem całkowicie o tym "zapomniała". Mama powiedziała, że to jest przez to, że dorastam, ale przecież przez to zaczynam unikać rozmowy z ludźmi, bo boję się, że zaraz zrobię się czerwona. Czytałam, że u niektórych właśnie przez to rumieniec się utrzymał, a mają po 20-30 lat. Moja mama mówi też, że miała tak samo, że też się robiła czerwona (teraz już nie jest!), ale ja jej nie wierzę, bo jak tylko się jej o to pytam, to mówi, to tak jakby kłamała. Czytałam, że jest jakaś fobia z tym związana, no i trzeba zgłosić się do psychologa, ale jakbym to powiedziała mamie to by mnie wyśmiała.
odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Czy moje dolegliwości mają jakiś związek z nerwicą, czy są wynikiem czegoś zupełnie innego?

Mam dopiero 18 lat, a od dłuższego czasu czuję jakiś dziwny, nieokreślony niepokój, mam zerową motywację, nie mam na nic ochoty, mam wyjątkowo chwiejne nastroje - w parę minut mogę przejść z uczucia szczęścia do płaczu, bardzo często bez...

Mam dopiero 18 lat, a od dłuższego czasu czuję jakiś dziwny, nieokreślony niepokój, mam zerową motywację, nie mam na nic ochoty, mam wyjątkowo chwiejne nastroje - w parę minut mogę przejść z uczucia szczęścia do płaczu, bardzo często bez przyczyny. Oprócz tego dręczą mnie silne bóle głowy, brzucha i serca. Czytałam dzisiaj o nerwicy, natknęłam się na objawy i oprócz wyżej wypisanych dolegliwości męczą mnie inne, zaliczające się do objawów: zaburzenia wzroku (od jakiegoś miesiąca mam uczucie jakbym miała niedługo stracić wzrok), bóle kręgosłupa, trudności w koncentracji, przygnębienie, zaburzenia snu, trudności z oddychaniem,często drżą mi ręce, a kwestia jedzenia jest u mnie wyjątkowo dokuczliwa - cierpię na tzw. kompulsywne objadanie się. Mowa tutaj również o perfekcjonizmie - nie wiem czy dobrze rozumiem definicję, ale mam coś na jego kształt. Nie jestem typem hipochondryka, ale jednak warto wiedzieć czy te dolegliwości mają jakiś związek z nerwicą, czy są wynikiem czegoś zupełnie innego. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jestem zamknięta w sobie i niesmiała - jak sobie z tym poradzić?

Witam, Mam 15 lat. Jestem w rodzinie zastępczej od drugiego roku życia. Zaczęło się w szkole podstawowej. Zawsze byłam z dala od klasy, bałam się innych. Po prostu byłam odrzucona. I tak do gimnazjum. Tam chciałam rozpocząć nowe życie, z...

Witam, Mam 15 lat. Jestem w rodzinie zastępczej od drugiego roku życia. Zaczęło się w szkole podstawowej. Zawsze byłam z dala od klasy, bałam się innych. Po prostu byłam odrzucona. I tak do gimnazjum. Tam chciałam rozpocząć nowe życie, z nową klasą. Niestety okazało się, że większość osób przyszła do tej klasy z mojej dawnej podstawówki. Nie miałam jak się wybić, wiedząc, że oni wiedzą jaka jestem. Nieśmiała. Zamknięta w sobie. Unikałam ludzi, wszelkich rozmów. Taką większą swobodę czułam poza szkołą. Ale to było niczym w porównaniu z czasem, który spędzałam w szkole. Na przerwach nie miałam z kim pogadać...po prostu bałam się, że jak zacznę rozmowę, coś zacznę plątać i mnie wyśmieją. Po gimnazjum, poszłam do technikum, chociaż miałam możliwości pójścia do liceum. Ale kiedy sobie pomyślałam, że do liceum idzie dawna moja klasa z gim, że znów 3 lata spędzę sama... Postanowiłam więc pójść na kierunek technik ekonomista. Pierwszego dnia zauważyłam, że w mojej przyszłej klasie, nie znam nikogo z przeszłości. Dlatego dopiero tu, w tej szkole, mogłam się "wybić w górę". Teraz jestem gospodarzem klasy i myślę, że jestem akceptowana... ponieważ nikt nie zna mojej przeszłości. Zapisałam się do kółka teatralnego w szkole, chciałam zacząć od nowa. Tak bardzo chciałabym zostać aktorką, może nie profesjonalną, ale zostać. Śpiewam, gram na instrumentach. Myślałam, że to wystarczy do początków aktorstwa. Ale mam jeden problem. Nie potrafię tak szybko otworzyć się przed szkołą. Oczywiście mam już 1 występ szkolny za sobą. Ale nadal mam tremę... Co mam zrobić, abym mogła swobodnie stanąć na scenie i zacząć grać zupełnie inną osobę... o innym charakterze...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Nie stosuję żadnej diety, a wciąż chudnę, dlaczego?

Mam 23 lata. Od dłuższego czasu systematycznie tracę na wadze. Jem, tak jak wcześniej, a więc dużo. Moje posiłki zazwyczaj są nieregularne, często jem po 21, a nawet po 22. Nie uprawiam sportu. Nigdy nie stosowałam diety. Jem wszystko: mięso,...

Mam 23 lata. Od dłuższego czasu systematycznie tracę na wadze. Jem, tak jak wcześniej, a więc dużo. Moje posiłki zazwyczaj są nieregularne, często jem po 21, a nawet po 22. Nie uprawiam sportu. Nigdy nie stosowałam diety. Jem wszystko: mięso, wędliny, przetwory mleczne, owoce, warzywa, chipsy, słodycze. Czasem jadam w fast-foodach. Mimo to wciąż chudnę. Potrafię zjeść sycący dwudaniowy obiad i deser, a po godzinie znów odczuwać głód. Jaka jest tego przyczyna?

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Jesienna, zwykła chandra, czy coś poważnego?

Witam, mam 22 lata, szukałam w internecie jakiegokolwiek wyjaśnienia mojego zachowania z ostatnich dni, a nawet tygodni, i trafiłam na tę stronę. Będę wdzięczna za odpowiedź czy to raczej normalne zachowanie jesienne, czy lepiej skonsultować się z specjalistą - jeśli...

Witam, mam 22 lata, szukałam w internecie jakiegokolwiek wyjaśnienia mojego zachowania z ostatnich dni, a nawet tygodni, i trafiłam na tę stronę. Będę wdzięczna za odpowiedź czy to raczej normalne zachowanie jesienne, czy lepiej skonsultować się z specjalistą - jeśli tak, to jakim? Ostatnio bywam bardzo rozdrażniona, bez powodu się denerwuję, a jeśli już pojawia się jakiś powód negatywne uczucia bardzo się potęgują. Codziennie jestem zmęczona, chociaż z ciężkiej pracy zrezygnowałam trzy miesiące temu i postanowiłam z grupą znajomych założyć firmę. Ciągle coś nie wychodzi, nadmiernie się stresuję i wiem, że teraz jest moment, w którym powinnam wszystko pozbierać i wziąć sprawy w swoje ręce, bo inaczej może się nie udać. Sama narzucam na siebie presję co nie działa na mnie w żaden motywujący sposób. Wiem o tym, a i tak to robię. Ciągle jestem ospała, nic mi się nie chce, dopada mnie niemoc - mam wrażenie, że nie nadaję się do niczego. Ciągłe uczucie bezsilności i beznadziejności miesza się z hasłem w mojej głowie "ja przecież muszę to zrobić". Chcę żeby się coś zmieniło, buduję plan w głowie, chcę zacząć wdrażać go w życie od nowego dnia, budzę się rano i zapał opada, nic się nie zmienia. Każdy dzień jest taki sam, szary i beznadziejny, a "urozmaiceniem" są nerwy zżerające mnie od środka. Może jestem przewrażliwiona, ale wole zapytać kogoś, kto się zna w tym temacie. Z góry dziękuję za odpowiedź!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy możliwe, że mam nerwicę i powinnam udać się do psychiatry?

Witam, Od ponad miesiąca mam duszności. Tak jakby powietrze doszło mi do polowy i nie chciało przejść dalej. Byłam u trzech lekarzy i każdy mówi, że to nerwy, ale ja nie wiem jak sobie z tym poradzić. Robili mi tez...

Witam, Od ponad miesiąca mam duszności. Tak jakby powietrze doszło mi do polowy i nie chciało przejść dalej. Byłam u trzech lekarzy i każdy mówi, że to nerwy, ale ja nie wiem jak sobie z tym poradzić. Robili mi tez EKG, ale wyszło, że niby wszystko dobrze. Dziś doszło jeszcze mrowienie po prawej stronie i suchość w ustach. Ostatnio zdarza mi się wieczorami płakać przez jakieś 30 min. Czuję się bezradna i bez sił momentami. Boję się, że to nie nerwy. Zapisałam się do psychologa, ale wizytę mam dopiero w styczniu... Co mam zrobić? Gdzie iść? W moim mieście przyjmuje co jakiś czas psychiatra prywatnie. Myślicie, że powinnam tam iść? Proszę, pomóżcie. Czy to nerwica? Dodam jeszcze, że jestem osobą bardzo przeżywającą wszystko i strasznie nerwową.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy stres może działać na mnie aż tak negatywnie?

Ostatnio zaobserwowałam u siebie niepokojące zmiany i nie wiem czy to zwykłe smutki, reakcja na pogodę, czy coś poważniejszego. Mam częste zmiany nastroju, wczoraj byłam radosna, rozgadana, dziś mam doła, jestem smutna. Na urodzinach chrześnicy się popłakałam. Coraz...

Ostatnio zaobserwowałam u siebie niepokojące zmiany i nie wiem czy to zwykłe smutki, reakcja na pogodę, czy coś poważniejszego. Mam częste zmiany nastroju, wczoraj byłam radosna, rozgadana, dziś mam doła, jestem smutna. Na urodzinach chrześnicy się popłakałam. Coraz częściej widzę, że jestem agresywna, staram się to kontrolować, ale nie zawsze wychodzi. Z równowagi mogą mnie wyprowadzić błahostki. Jestem zdenerwowana, za chwile płaczę. Nie mam ochoty na nic, nic mi się nie chce, wszystko mnie męczy. Zaczęłam ostatnio 2 kierunki studiów magisterskich, być może to powoduje stres, który działa na mnie negatywnie?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pomóc koleżance, którą denerwują ludzie?

Witam, Moja przyjaciółka ma 15 lat. Od zawsze denerwowali ją ludzie. Proste ich zachowania. Zauważyłam, że bierze leki nasenne i uspokajające. Gdy ich nie weźmie, trzęsą jej się ręce. Ostatnio w szkole zdenerwowała ją koleżanka. Stwierdziła, że musi iść do...

Witam, Moja przyjaciółka ma 15 lat. Od zawsze denerwowali ją ludzie. Proste ich zachowania. Zauważyłam, że bierze leki nasenne i uspokajające. Gdy ich nie weźmie, trzęsą jej się ręce. Ostatnio w szkole zdenerwowała ją koleżanka. Stwierdziła, że musi iść do psychiatry. Poszła tam w poniedziałek. Cały dzień nie odbierała ode mnie telefonów i nie odpowiadała na sms-y. We wtorek znowu próbowałam się z nią skontaktować. Napisała mi tylko sms-a, że "jest źle". Strasznie się wystraszyłam. Okazało się, że lekarz nie mógł jej przyjąć, a ona siedzi zamknięta w pokoju, w ciemnościach. Nie wychodzi, nie odzywa się do nikogo. Dzisiaj napisała mi, że jej samej jest dobrze, że boi się wyjść, ale nie boi się, że ktoś ją skrzywdzi. Boi się po prostu, że ktoś ją zdenerwuje. Do szkoły nie chodzi od kilku dni. Strasznie się o nią martwię i nie wiem, co mogę zrobić, jak mam jej pomóc i co jej może pomóc. Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Tak się boję, co się dzieje ze mną?

Proszę o pomoc, nie wiem co się dzieje ze mną - odkąd pamiętam zawsze byłam dość silna psychicznie, chociaż życie dało mi porządnie w kość. Ostatnio, jakieś 7dni temu, zaczęłam się czuć gorzej, jakby mi nieco w głowie się kręciło,...

Proszę o pomoc, nie wiem co się dzieje ze mną - odkąd pamiętam zawsze byłam dość silna psychicznie, chociaż życie dało mi porządnie w kość. Ostatnio, jakieś 7dni temu, zaczęłam się czuć gorzej, jakby mi nieco w głowie się kręciło, jakiś niezrozumiały lęk, napięcie straszne, w głowie mózg jakby ściśnięty czymś i ten jakiś dziwny lęk. Sama wychowuję 5 dzieci, mąż w więzieniu, boję się, że zaczynam wariować - gdzie szukać pomocy by dokładnie zdiagnozować co się ze mną dzieje? Czy to może być wina tego, że sama zostałam ze wszystkim i nie mam na kogo liczyć? Nie mogę zwariować, staram się być silna, ale boje się, że mi przez to dzieci mogą zabrać, a wtedy sens życia całkiem zniknie. Od dłuższego czasu mam problemy ze snem nawet jak kawy nie piję. Tak się boję, co się dzieje ze mną?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pozbyć się strachu przed prowadzeniem samochodu?

Witam, Mam prawo jazdy od ponad 3 lat. Jak robiłam kurs to było świetnie, uwielbiałam chodzić na lekcje jazdy. Zdałam za pierwszym razem i nawet dostałam pochwałę od egzaminatora. Ale jak zaczęłam jeździć sama pojawił się strach, spowodowałam kilka stłuczek... Witam, Mam prawo jazdy od ponad 3 lat. Jak robiłam kurs to było świetnie, uwielbiałam chodzić na lekcje jazdy. Zdałam za pierwszym razem i nawet dostałam pochwałę od egzaminatora. Ale jak zaczęłam jeździć sama pojawił się strach, spowodowałam kilka stłuczek przez nieuwagę. Teraz jak mam tylko przeparkować samochód, nawet 10 m dalej - to się denerwuje. Staram się jeździć powoli i uważać na wszystkie zagrożenia, ale i tak jak mam gdzieś jechać to już dzień wcześniej się denerwuje czy bezpiecznie dojadę, czy komuś nie zrobię krzywdy. Nie wiem jak sobie z tym poradzić, jest mi wstyd przed rodziną. Wszyscy jeżdżą, nikt z moich znajomych nie ma takich obaw, czuję się jak "oferma". Dzisiaj każdy ma prawo jazdy i jeździ, a ja się boję. Mam 26 lat i bardzo chcę umieć jeździć, ale nie umiem się pozbyć strachu. Ostatnio dostałam samochód na własny użytek, ale nie umiem i boję się nim jeździć.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pokonać stres związany z pójściem do szkoły?

Mam 16 lat i chodzę do gimnazjum. Zawsze gdy mam iść do szkoły to nie jem śniadania, a gdy jestem w szkole to jest mi niedobrze i chce mi się wymiotować. Czy jest to poważny problem? Czy muszę skonsultować się z psychologiem?
odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Czuję się wiecznie zmęczony, ze stresu rwę włosy z głowy - co robić?

Jestem studentem I roku na PG. Czuję się wiecznie zmęczony, chodzę na wykłady i nie interesuje mnie to co mają do powiedzenia wykładowcy i chociaż siedzę z przodu mam problemy z zapamiętywaniem i rozumieniem omawianego przez nich tematu. Rano...

Jestem studentem I roku na PG. Czuję się wiecznie zmęczony, chodzę na wykłady i nie interesuje mnie to co mają do powiedzenia wykładowcy i chociaż siedzę z przodu mam problemy z zapamiętywaniem i rozumieniem omawianego przez nich tematu.

Rano mam lęki, boję się chodzić na zajęcia, mam problemy z przystosowaniem się oraz kłopoty z relacjami z innymi. Kiedyś byłem człowiekiem-ekstrawertykiem, miałem mnóstwo przyjaciół, teraz mam ich nie wielu. Chodziłem do bardzo dobrego liceum, a wychowywała mnie, że tak powiem "ulica".

Kompletny brak pamięci wywołuje u mnie napady kompleksów. Na ćwiczeniach rozwiązujemy zadania, które jeszcze rok temu umiałbym rozwiązywać bezproblemowo, teraz patrzę na nie jak sroka w gnat i jestem tak rozkojarzony, że zanim zrobię zadania, które można zrobić w 5 min, robię je 2 godziny. Jestem strasznie zestresowany, ze stresu wyrywam sobie włosy. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Patronaty