Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Stres: Pytania do specjalistów

Problemy z dziećmi - czy to nerwica?

  Witam, mam 31 lat i jestem kobietą, mam 4 dzieci, syn - prawie 4 latka, bliźniaki, chłopiec i dziewczynka - 17 miesięcy i najmłodszy chłopiec - 7 miesięcy. Mój najstarszy syn jest czasami nie do wytrzymania, dokucza bliźniakom, mamy...   Witam, mam 31 lat i jestem kobietą, mam 4 dzieci, syn - prawie 4 latka, bliźniaki, chłopiec i dziewczynka - 17 miesięcy i najmłodszy chłopiec - 7 miesięcy. Mój najstarszy syn jest czasami nie do wytrzymania, dokucza bliźniakom, mamy się nie słucha i ogółem jest niegrzeczny, nawet jak jesteśmy u lekarza lub gdziekolwiek indziej to nie słucha się i robi co chce, nie mam już siły do niego i czasami dostanie po tylko, a potem mam wyrzuty sumienia i on plącze, bo dostał, a ja plączę, bo go nabiłam czy nakrzyczałam na niego. Proszę o radę, bo ja już naprawdę nie mam siły i fizycznie i psychicznie jestem wykończona. Pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Podejrzewam, że mam nerwicę. Jak mam sobie radzić z tym?

Podejrzewam, że mam nerwicę - przy wystąpieniach publicznych czy przy ważnych egzaminach bardzo się denerwuję, pocą mi się ręce, boli mnie brzuch i czasem zdarza się, że nie mogę spać, przez to nie mogę zdać egzaminu na prawo jazdy, bo...

Podejrzewam, że mam nerwicę - przy wystąpieniach publicznych czy przy ważnych egzaminach bardzo się denerwuję, pocą mi się ręce, boli mnie brzuch i czasem zdarza się, że nie mogę spać, przez to nie mogę zdać egzaminu na prawo jazdy, bo to mi utrudnia - jestem tak zdenerwowana i boli mnie w tedy brzuch i może przez to nie mogę się skupić? Proszę o pomoc, bo chcę w końcu zdać to prawo jazdy. Jak mam sobie radzić z tym? Proszę o pilną pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy to już emetofobia?

Witam, Moja prawie 8-letnia córka boi się wymiotowania. We wrześniu złapała wirusa, zwracała dwa razy. Od tamtej pory zaczęły się histerie i strach przed wirusami. Ostatnio przeszedł on w lęk przed wymiotowaniem. Mała płacze, wrzeszczy, że boi się zwracać. Mało...

Witam, Moja prawie 8-letnia córka boi się wymiotowania. We wrześniu złapała wirusa, zwracała dwa razy. Od tamtej pory zaczęły się histerie i strach przed wirusami. Ostatnio przeszedł on w lęk przed wymiotowaniem. Mała płacze, wrzeszczy, że boi się zwracać. Mało je. Dodatkowo boli ją gardło (może ma zdarte od krzyku) i ciągle dopytuje czy ma anginę i czy będzie zwracać. Byłam z nią nawet u lekarze, który stwierdził, że gardło jest w porządku (nie dała mu nawet włożyć patyczka do ust w celu sprawdzenia). Byłam na spotkaniu z psychologiem, następne za tydzień. Czy mogę w jakiś inny sposób pomóc dziecku? Czy będzie potrzebna terapia? Jeśli tak to jaką metodą?

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Dlaczego moja 11-letnia córeczka płacze przed pojściem do szkoły?

Mam 32 lata, od 11 lat jestem matką. Córeczka od 4-5 roku życia prowadzana jest do przedszkola, niestety pomimo upływu tylu lat nadal bardzo nerwowo, a właściwie to lękowo reaguje na wyjścia do szkoły. Płacze i widać po niej, że... Mam 32 lata, od 11 lat jestem matką. Córeczka od 4-5 roku życia prowadzana jest do przedszkola, niestety pomimo upływu tylu lat nadal bardzo nerwowo, a właściwie to lękowo reaguje na wyjścia do szkoły. Płacze i widać po niej, że ma jakieś stany depresyjne, nie wiem sama jak to nazwać. Nie chce się umyć wieczorem, spakować, nawet naszykować ciuszków do szkoły. Po przyjściu ze szkoły nic nie opowiada pomimo tego, że zawsze z mężem grzecznie pytamy i prosimy żeby coś nam opowiedziała. Zapomina o lekturach, o zadaniach domowych. Po powrocie ze szkoły totalnie odcina się od tego co w niej było. Nie chce wyjechać na żadną kolonię… Czy to jest normalne ?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak poradzić sobie z atakami stresu?

Witam, Mam na imię Patrycja i 10 stycznia skończę 19 lat. Opiszę swój problem, który trwa już 2 lata. Pojechałam z chłopakiem na wakacje do Turcji i po powrocie wylądowałam w szpitalu, bardzo mnie to załamało, że w wakacje w...

Witam, Mam na imię Patrycja i 10 stycznia skończę 19 lat. Opiszę swój problem, który trwa już 2 lata. Pojechałam z chłopakiem na wakacje do Turcji i po powrocie wylądowałam w szpitalu, bardzo mnie to załamało, że w wakacje w szpitalu leżę, okazało się, że mam zapalenie trzustki, później wielokrotnie jeszcze leżałam w szpitalu z powodu problemów z żołądkiem. Od tamtych wakacji 2009 bardzo źle się ze mną dzieje. Stresuję się wszystkim dosłownie oraz przejmuję się każdym. Nawet miałam pomysł aby rzucić szkołę, bo każdą lekcją każdą osobą się stresowałam. Rodzice odgonili ode mnie ten pomysł. Gdy jest sytuacja stresująca (a dla mnie na każdym kroku jest) robię się na twarzy bardzo czerwona, spocona, a dłonie to mam mokre. Uciekam od kontaktu z ludźmi, aby uniknąć trudnych dla mnie sytuacji. Co jakiś czas, na początku było to co tydzień, dwa, zawsze w weekend, teraz jest to co 3 tygodnie dopada mnie straszny atak stresu, zaczynam się wszystkim przejmować, bać się wszystkiego, wszystko widzę w czarnych barwach, chce mi się płakać, trzęsę się cała i odczuwam straszny ścisk w żołądku oraz mam problem z uśnięciem. Mija to po 2-3 dniach, ale zawsze wraca.. Jestem już tym zmęczona, a przede mną matura, nie wiem jak sobie pomóc. Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam serdecznie

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Zajadam stres. Jak sobie z tym poradzić?

Mam poważny problem. Mam 17 lat i od dawna próbuję schudnąć. Nie jestem bardzo gruba, powiedziałabym, że w miarę normalna, ale nie czuję się dobrze z tym jak wyglądam. Moim największym problemem jest to, że potrafię bardzo dużo zjeść, a... Mam poważny problem. Mam 17 lat i od dawna próbuję schudnąć. Nie jestem bardzo gruba, powiedziałabym, że w miarę normalna, ale nie czuję się dobrze z tym jak wyglądam. Moim największym problemem jest to, że potrafię bardzo dużo zjeść, a mimo to nie czuje się syta i nadal mam bardzo duże łaknienie. Kolejnym problemem jest to, że zajadam stres. Jak sobie z tym poradzić? Błagam pomóżcie!

Jak nie być zalęknionym, wystraszonym człowiekiem, który boi się każdego następnego dnia? Czy mam nerwicę?

Witam, Mam 28 lat i chyba nerwicę. Od rok źle się czuję, na początku to było jeszcze mało uciążliwe, lekkie kołatanie serca trzęsące się nogi, lekarz rodzinny stwierdził, że są to objawy nerwicy. Z badań miałam robione tylko TSH...

Witam, Mam 28 lat i chyba nerwicę. Od rok źle się czuję, na początku to było jeszcze mało uciążliwe, lekkie kołatanie serca trzęsące się nogi, lekarz rodzinny stwierdził, że są to objawy nerwicy. Z badań miałam robione tylko TSH na tarczycę (wynik prawidłowy), lekarza ginekologa, jak prosiłam o skierowanie na badanie na poziom hormonów (ponieważ miesiączki pojawiały się i pojawiają nadal bardzo nieregularnie co 45-50 dni) to stwierdził, że jest od leczenia od pasa w dół, a nie od pasa w górę. Obecnie, od trzech tygodni jest bardzo źle, praktycznie przez całą dobę czuję straszne kołatanie serca, wręcz łomot, zawroty głowy, gdzie wydaje mi się, że za chwilę upadnę, nogi jak z waty, uczucie, że coś mi się stanie, że wariuję. Nie wiem czy ma to coś wspólnego z tym, że miesiąc temu poroniłam ciążę, a dodam, że początki ciąży były jak zbawienie - zaczęłam nabierać przekonania, że będzie dobrze, bo nie czułam już tak paraliżującego strachu i lęku, a tu nagle dziecko umarło i szok, mimo tego jeszcze przez parę dni było dobrze. Mam też stwierdzone zespół policystycznych jajników, jak i mam wycięty woreczek żółciowy, dlatego jak jakaś hipochondryczka szukam przyczyny moich dolegliwości. Co robić? Mam 8-letniego synka, dla którego chcę być szczęśliwą mamą, a nie zalęknionym, wystraszonym człowiekiem, który boi się każdego następnego dnia.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Ból serca i dusznośći podczas zdenerwowania - co robić?

Ja mam 18 lat i również boli mnie serce. Gdy się denerwuję bardzo się nasila, do tego dochodzą duszności. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Mam tak od około 2 lat. Gdy się zaczęło stwierdziłam, że nie muszę iść do...

Ja mam 18 lat i również boli mnie serce. Gdy się denerwuję bardzo się nasila, do tego dochodzą duszności. Nie mam pojęcia dlaczego tak jest. Mam tak od około 2 lat. Gdy się zaczęło stwierdziłam, że nie muszę iść do lekarza, bo po prostu przejdzie i rzeczywiście przez dłuższy czas nie bolało, miałam zatem spokój. Niestety zaczęło się znowu... Jeśli czymś się zdenerwuję zaczyna się uciążliwy ból i duszności, nie mogę normalnie oddychać...

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co zrobić z bezsilnością i przewlekłym stresem?

Już ostatnio pisałam o moich dolegliwościach, ale jest znacznie gorzej. Myślałam wtedy, że to chwilowe problemy, ale jednak chyba nie... Napady bezradności. W ostatnim czasie coraz gorzej reaguję na stres. Drugi raz zdarzyło mi się wpaść w totalną bezradność i...

Już ostatnio pisałam o moich dolegliwościach, ale jest znacznie gorzej. Myślałam wtedy, że to chwilowe problemy, ale jednak chyba nie... Napady bezradności. W ostatnim czasie coraz gorzej reaguję na stres. Drugi raz zdarzyło mi się wpaść w totalną bezradność i nieodchodząca potrzebę ucieknięcia, nawet jeśli jestem sama. Parę tygodni temu zaobserwowałam, że jestem coraz częściej zestresowana, przygnębiona i bezradna, potem doszło umartwianie się nad swoim zdrowiem. W szkole pierwszy raz w ogóle sobie nie radzę, po prostu nie wiem co mam zrobić, a do tego dokłada się brak koncentracji, a ostatnio przez stres, a skutkiem tego były oceny niedostateczne na semestr. Muszę wspomnieć, że problemy w szkole były zawsze, ale nie aż takie. Zaczęłam uciekać przez ostatni tydzień od problemu tak jak dziś, ale niestety, czy stety, moja mama dowiedziała się o moich problemach w szkole (a ona zawsze mi pomagała, bo sama jest nauczycielem i moja mamą) i tu jest chyba sedno. Jestem osobą otwartą (byłam) i mam ludzi, z którymi rozmawiałam o wszystkim, a teraz nie umiałam poprosić o pomoc i rozmowę, a kiedy słyszałam "stań na nogi i się tak nie leń" jeszcze bardziej się zamykałam. Nie wiem jak mam porozmawiać z bliskimi o moich problemach, bo pierwszy raz w życiu mnie przerosły. Jestem typem altruisty, więc przez ostatni czas mówiłam o problemach wszystkich, ale nie o swoich. Najgorsze jest to, że nie mogę się cofnąć ani iść dalej. Jestem w klasie maturalnej i dobrym LO więc zawsze wydawało mi się, że jestem osobą rozumną, ale jednak nie.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy te objawy wskazują na depresję bądź skutek stresu?

Mam 14 lat, od jakichś 5 dni mam dziwne bóle z tyłu głowy, lekarz powiedział, że mam nerwicę, ale ja się niepokoję, że to coś więcej. Mam dziwne przeczucia, bolą mnie powieki i mam lekkie zaburzenia widzenia - mówią też,...

Mam 14 lat, od jakichś 5 dni mam dziwne bóle z tyłu głowy, lekarz powiedział, że mam nerwicę, ale ja się niepokoję, że to coś więcej. Mam dziwne przeczucia, bolą mnie powieki i mam lekkie zaburzenia widzenia - mówią też, że to stresowe lub depresja zimowa, bo nie mam na nic chęci. Jak chodzę czuję taki ciężar, to mnie męczy, boję się - może mam jakiegoś guza w głowie? Mam nadzieję, że nie :(. Mam problemy ze spaniem, rano się budzę z bólem głowy, nie mam nudności ani wymiotów, ale raz mam apetyt, raz nie. Mam tabletki od bólu głowy - nie pomagają. Czy to mogą być objawy depresji lub stresu?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Lęk przed zagrożeniem - co robić?

  Tak to nazwalam, bo nie znalazłam nic, co mogłoby pasować do moich dziwnych lęków. Zaczynało się niewinnie. Chyba jakoś 4 lata temu, odkąd urodziłam syna, z kompletnie beztroskiej i chwilami aż naiwnie głupiutkiej, niebojącej się niczego - podkreślam: niczego...

  Tak to nazwalam, bo nie znalazłam nic, co mogłoby pasować do moich dziwnych lęków. Zaczynało się niewinnie. Chyba jakoś 4 lata temu, odkąd urodziłam syna, z kompletnie beztroskiej i chwilami aż naiwnie głupiutkiej, niebojącej się niczego - podkreślam: niczego - dziewczyny zmieniłam się całkowicie. Nie wiem, może wywołało to u mnie urodzenie dziecka = odpowiedzialność za nie i za siebie nie wiem. Obecnie doszło do niepokojących już zachowań. Na co dzień funkcjonuję normalnie. Pracuję, mam normalną rodzinę, męża, dziecko jestem w miarę "normalna". Nie zdarzyło się w moim życiu nic, co by mogło wpłynąć na moje zachowanie. Ani w dzieciństwie, ani w ciągu tych 4 lat. Odczuwam dziwne lęki, mimo iż nie mam przed czym - próbuję sobie to tłumaczyć, a nawet to wiem, ale mimo to (aż chwilami paniczny strach) przed różnymi sytuacjami. W skrócie boję się szybszej niż 80 km/h jazdy samochodem (wypadek, że się zabijemy itp.), wybuchu gazu w samochodzie gdy coś puknie albo stuknie, porażania prądem lub jakiegoś zwarcia korzystając z różnych sprzętów domowych, wybuchu gazu lub ulatniania się - sprawdzam czy wyłączyłam gaz z 20 razy przed położeniem się spać, tak samo jak czy są zamknięte drzwi, bo boję się, że ktoś się włamie, zabije mnie, napadnie lub coś się stanie. Boję się pożaru w bloku, że nie będę miała gdzie uciec i się już nie uratujemy, włamania, wybuchu gazu w bloku, fajerwerków, że spadnie jakiś odłamek i powstanie pożar, burzy, że walnie piorun w blok, silnego wiatru, że wiatr wybije szyby w mieszkaniu, albo że przyjdzie jakaś wielka trąba powietrzna, lasu, że ktoś mnie napadnie albo się zgubię, albo zaatakuje mnie jakieś zwierzę, boję się obcych nieznanych miejsc, chodzenia jak jest ciemno na dworze, czy nawet z samochodu do klatki, lęk przed wystąpieniami publicznym (to aż paniczne, nawet już w szkole, gdy trzeba było przeczytać coś na głos lub powiedzieć wiersz mówiłam, że jestem nieprzygotowana, a gdy były przedstawienia itp. zwyczajnie nie szłam do szkoły). Jeżeli rozmawiam np. z jedna osobą jest OK, ale gdy jest już np. 5 osób nie wiem co mam mówić, czuję jakiś dziwny lęk, że jestem gorsza, czy coś, sama nie wiem co, chyba, że jest to rodzina lub znane mi dobrze osoby, tak samo z osobami "ładniejszymi" czy na wyższych stanowiskach - czuję się gorsza, nie umiem się z takimi zbliżyć, mimo iż im to nie przeszkadza. Wiem, powie Pani, że mam jakieś kompleksy lub czuję się niedowartościowana, ale to nawet nie to, to przychodzi samo, mimo iż próbuję sobie przetłumaczyć, że nie ma powodu do takich zachowań. Jakoś tak wcześniej tłumaczyłam sobie, że to taki zwykły lęk przed określoną sytuacją, ale teraz zaczyna mi to poważnie utrudniać życie. Wczoraj np. o 12 w nocy pojechałam z mężem i dzieckiem do teściowej, podniosłam alarm, przez co pokłóciłam się z mężem, bo czułam gaz - naprawdę coś czułam, nie wiem co, może w pionie w bloku (bo był duży wiatr) coś było czuć z piwnicy, nie wiem, ale byłam przerażona, chciałam uciekać jak najszybciej, kręciło mi się aż w głowie, że strachu płakałam i prosiłam żebyśmy stąd wyszli. Mam tak często - podczas spaceru po lesie tak samo proszę, żebyśmy już wyszli pod byle pretekstem, bo się boję czy unikam większości sytuacji, które opisałam. Podczas burzy np. mam silne bóle brzucha, biegunkę itp., tak samo jak sobie coś wymyślę, że ktoś chodzi po klatce, albo coś się zaraz wydarzy, albo jak ktoś przypadkiem wciśnie w nocy domofon albo coś stuknie, puknie itp. - chociaż wiem, że nic złego się nie stanie czuję lęk, który jest silniejszy ode mnie. Chciałabym żyć normalnie, nie wiem co mam z tym zrobić, utrudnia mi to już życie, mąż się wścieka mówiąc, że jestem panikarą i śmiejąc się ze mnie, a ja czuję, że mam poważny problem. Proszę o jakaś poradę. Pozdrawiam, Julia 25 lat

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jestem zamknięta w sobie i niesmiała - jak sobie z tym poradzić?

Witam, Mam 15 lat. Jestem w rodzinie zastępczej od drugiego roku życia. Zaczęło się w szkole podstawowej. Zawsze byłam z dala od klasy, bałam się innych. Po prostu byłam odrzucona. I tak do gimnazjum. Tam chciałam rozpocząć nowe życie, z...

Witam, Mam 15 lat. Jestem w rodzinie zastępczej od drugiego roku życia. Zaczęło się w szkole podstawowej. Zawsze byłam z dala od klasy, bałam się innych. Po prostu byłam odrzucona. I tak do gimnazjum. Tam chciałam rozpocząć nowe życie, z nową klasą. Niestety okazało się, że większość osób przyszła do tej klasy z mojej dawnej podstawówki. Nie miałam jak się wybić, wiedząc, że oni wiedzą jaka jestem. Nieśmiała. Zamknięta w sobie. Unikałam ludzi, wszelkich rozmów. Taką większą swobodę czułam poza szkołą. Ale to było niczym w porównaniu z czasem, który spędzałam w szkole. Na przerwach nie miałam z kim pogadać...po prostu bałam się, że jak zacznę rozmowę, coś zacznę plątać i mnie wyśmieją. Po gimnazjum, poszłam do technikum, chociaż miałam możliwości pójścia do liceum. Ale kiedy sobie pomyślałam, że do liceum idzie dawna moja klasa z gim, że znów 3 lata spędzę sama... Postanowiłam więc pójść na kierunek technik ekonomista. Pierwszego dnia zauważyłam, że w mojej przyszłej klasie, nie znam nikogo z przeszłości. Dlatego dopiero tu, w tej szkole, mogłam się "wybić w górę". Teraz jestem gospodarzem klasy i myślę, że jestem akceptowana... ponieważ nikt nie zna mojej przeszłości. Zapisałam się do kółka teatralnego w szkole, chciałam zacząć od nowa. Tak bardzo chciałabym zostać aktorką, może nie profesjonalną, ale zostać. Śpiewam, gram na instrumentach. Myślałam, że to wystarczy do początków aktorstwa. Ale mam jeden problem. Nie potrafię tak szybko otworzyć się przed szkołą. Oczywiście mam już 1 występ szkolny za sobą. Ale nadal mam tremę... Co mam zrobić, abym mogła swobodnie stanąć na scenie i zacząć grać zupełnie inną osobę... o innym charakterze...

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pozbyć się lęku przed chorobą?

Witam, Nazywam się Ola i mam 13 lat, pomimo tego prawdopodobnie mam już od dłuższego czasu nerwicę, która utrudnia mi życie, tzn. po śmierci mojej mamy, która zmarła na raka (po kilku latach) zaczęłam się obsesyjnie bać zachorowania na...

Witam, Nazywam się Ola i mam 13 lat, pomimo tego prawdopodobnie mam już od dłuższego czasu nerwicę, która utrudnia mi życie, tzn. po śmierci mojej mamy, która zmarła na raka (po kilku latach) zaczęłam się obsesyjnie bać zachorowania na raka. Cały czas o tym myślę, boję się, że również na niego zachoruję i bardzo się boję. Na dodatek mam tzw. lęki, napady. Najczęściej występują wieczorem lub w nocy i polegają na tym, że mam trudności z oddychaniem, kręci mi się w głowie i coś mnie boli. Takie napady zdarzają się codziennie. Również wydaje mi się, że jestem na coś bardzo poważnie chora; mam bóle serca, całego mostka i zaczynam odruchowo płakać. Na dodatek mam również silną depresję. Płaczę każdego dnia, myśląc, co będzie za kilka lat, czy będę miała kiedykolwiek prawdziwych przyjaciół, którzy nie będą mnie ranić. Czasami nawet zastanawiam się nad próbą samobójczą, zastanawiając się, czy może tak będzie wszystkim lepiej, beze mnie. Kładę się bardzo późno spać, późno wstaję i marnuję dzień na oglądaniu telewizji. Więc moje pytanie brzmi, czy to nerwica? Jeśli tak, to naprawdę boję się iść do psychologa, otworzyć się przed kimś. To wszystko, jeśli Pan/Pani przeczyta, będę bardzo wdzięczna, ponieważ z dnia na dzień jest coraz gorzej.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Zajadam stres, jak mam sobie z tym poradzić?

Mam 25 lat, jestem studentką, więc nie mam kasy. Ciągle myślę o jedzeniu. Zajadam smutki, jakie mi się przytrafiły. Nie mam kasy, żeby iść do psychiatry, a sama sobie nie poradzę! Gdyby nie jedzenie, pewnie sięgnęłabym po narkotyki. Proszę o pomoc, bo ja sobie sama nie poradzę!!!
odpowiada 2 ekspertów:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy moje dolegliwości mają jakiś związek z nerwicą, czy są wynikiem czegoś zupełnie innego?

Mam dopiero 18 lat, a od dłuższego czasu czuję jakiś dziwny, nieokreślony niepokój, mam zerową motywację, nie mam na nic ochoty, mam wyjątkowo chwiejne nastroje - w parę minut mogę przejść z uczucia szczęścia do płaczu, bardzo często bez...

Mam dopiero 18 lat, a od dłuższego czasu czuję jakiś dziwny, nieokreślony niepokój, mam zerową motywację, nie mam na nic ochoty, mam wyjątkowo chwiejne nastroje - w parę minut mogę przejść z uczucia szczęścia do płaczu, bardzo często bez przyczyny. Oprócz tego dręczą mnie silne bóle głowy, brzucha i serca. Czytałam dzisiaj o nerwicy, natknęłam się na objawy i oprócz wyżej wypisanych dolegliwości męczą mnie inne, zaliczające się do objawów: zaburzenia wzroku (od jakiegoś miesiąca mam uczucie jakbym miała niedługo stracić wzrok), bóle kręgosłupa, trudności w koncentracji, przygnębienie, zaburzenia snu, trudności z oddychaniem,często drżą mi ręce, a kwestia jedzenia jest u mnie wyjątkowo dokuczliwa - cierpię na tzw. kompulsywne objadanie się. Mowa tutaj również o perfekcjonizmie - nie wiem czy dobrze rozumiem definicję, ale mam coś na jego kształt. Nie jestem typem hipochondryka, ale jednak warto wiedzieć czy te dolegliwości mają jakiś związek z nerwicą, czy są wynikiem czegoś zupełnie innego. Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak się zrelaksować przed pierwszym stosunkiem?

Witam, zwracam się z problemem odnośnie pierwszego stosunku. Chciałam się zapytać jak dobrze się rozluźnić przed odbyciem stosunku, ponieważ mam problem z rozluźnieniem mięśni krocza, przez co nie możemy się z partnerem kochać, a bardzo oboje tego chcemy. Czy powodem... Witam, zwracam się z problemem odnośnie pierwszego stosunku. Chciałam się zapytać jak dobrze się rozluźnić przed odbyciem stosunku, ponieważ mam problem z rozluźnieniem mięśni krocza, przez co nie możemy się z partnerem kochać, a bardzo oboje tego chcemy. Czy powodem tego jest podświadomy stres? Jestem pewna, że nie martwiłam się o nic a mimo to nie mogłam się rozluźnić na tyle ile trzeba. Nie bałam się nawet zajścia w ciążę, bo byliśmy zabezpieczeni i w moim cyklu były dni niepłodne. Zastanawiam się, czy można jakoś ćwiczyć te mięśnie aby je rozluźnić. Nie wiem jaka jest przyczyna mojego braku rozluźnienia. Tak bardzo chcemy się kochać, niestety z tego względu jest to niemożliwe. Proszę bardzo o odpowiedź i poradę co należy robić w takiej sytuacji. Na pewno jest dużo dziewczyn, które mają taki problem.
odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Psycholog a psychiatra przy objawach depresji

Witam, mam pytanie dotyczace wyboru psychologa i psychiatry przy pierwszych objawach depresji. Sądzę, że od roku mam objawy depresji. Nic mnie nie cieszy, jestem wciąż smutna, zmęczona, izoluję się od ludzi, mam myśli samobójcze, a moja przyszłość jawi mi się... Witam, mam pytanie dotyczace wyboru psychologa i psychiatry przy pierwszych objawach depresji. Sądzę, że od roku mam objawy depresji. Nic mnie nie cieszy, jestem wciąż smutna, zmęczona, izoluję się od ludzi, mam myśli samobójcze, a moja przyszłość jawi mi się jako czarna dziura. Do tego wszystkiego wciąż powtarzają się bóle żołądka, wypadają mi włosy i męczy nadmierna senność. Jedną z przyczyn prawdopodobnie może być bardzo stresująca i czasochłonna praca, której nie lubię. Nie wiem jednak gdzie się zgłosić. Do psychiatry czy do psychologa? Jaka jest różnica między psychologiem a psychiatrą? Czy psychiatra nie pomyśli, że zawracam mu głowę, bo zajmuje się poważnymi chorobami? Szczerze wolałabym iść do lekarza, mam do nich większe zaufanie. Jeśli zaś powinnam iść do psychologa to proszę uzasadnić dlaczego. Pzdr. i z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Mgr Dawid Karol Kołodziej
Mgr Dawid Karol Kołodziej

Czy możliwe, że mam nerwicę i powinnam udać się do psychiatry?

Witam, Od ponad miesiąca mam duszności. Tak jakby powietrze doszło mi do polowy i nie chciało przejść dalej. Byłam u trzech lekarzy i każdy mówi, że to nerwy, ale ja nie wiem jak sobie z tym poradzić. Robili mi tez...

Witam, Od ponad miesiąca mam duszności. Tak jakby powietrze doszło mi do polowy i nie chciało przejść dalej. Byłam u trzech lekarzy i każdy mówi, że to nerwy, ale ja nie wiem jak sobie z tym poradzić. Robili mi tez EKG, ale wyszło, że niby wszystko dobrze. Dziś doszło jeszcze mrowienie po prawej stronie i suchość w ustach. Ostatnio zdarza mi się wieczorami płakać przez jakieś 30 min. Czuję się bezradna i bez sił momentami. Boję się, że to nie nerwy. Zapisałam się do psychologa, ale wizytę mam dopiero w styczniu... Co mam zrobić? Gdzie iść? W moim mieście przyjmuje co jakiś czas psychiatra prywatnie. Myślicie, że powinnam tam iść? Proszę, pomóżcie. Czy to nerwica? Dodam jeszcze, że jestem osobą bardzo przeżywającą wszystko i strasznie nerwową.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pomóc koleżance, którą denerwują ludzie?

Witam, Moja przyjaciółka ma 15 lat. Od zawsze denerwowali ją ludzie. Proste ich zachowania. Zauważyłam, że bierze leki nasenne i uspokajające. Gdy ich nie weźmie, trzęsą jej się ręce. Ostatnio w szkole zdenerwowała ją koleżanka. Stwierdziła, że musi iść do...

Witam, Moja przyjaciółka ma 15 lat. Od zawsze denerwowali ją ludzie. Proste ich zachowania. Zauważyłam, że bierze leki nasenne i uspokajające. Gdy ich nie weźmie, trzęsą jej się ręce. Ostatnio w szkole zdenerwowała ją koleżanka. Stwierdziła, że musi iść do psychiatry. Poszła tam w poniedziałek. Cały dzień nie odbierała ode mnie telefonów i nie odpowiadała na sms-y. We wtorek znowu próbowałam się z nią skontaktować. Napisała mi tylko sms-a, że "jest źle". Strasznie się wystraszyłam. Okazało się, że lekarz nie mógł jej przyjąć, a ona siedzi zamknięta w pokoju, w ciemnościach. Nie wychodzi, nie odzywa się do nikogo. Dzisiaj napisała mi, że jej samej jest dobrze, że boi się wyjść, ale nie boi się, że ktoś ją skrzywdzi. Boi się po prostu, że ktoś ją zdenerwuje. Do szkoły nie chodzi od kilku dni. Strasznie się o nią martwię i nie wiem, co mogę zrobić, jak mam jej pomóc i co jej może pomóc. Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Dziwne uczucie w gardle - co robić?

Witam, mam 30 lat i od jakiegoś miesiąca mam problem z gardłem lub krtanią, trudno mi jest określić. Problem polega na tym, że czuję jakby utkwiło mi coś w gardle, mam jakby przeszkodę. Dodam, że nie jest to ból... Witam, mam 30 lat i od jakiegoś miesiąca mam problem z gardłem lub krtanią, trudno mi jest określić. Problem polega na tym, że czuję jakby utkwiło mi coś w gardle, mam jakby przeszkodę. Dodam, że nie jest to ból, tylko dziwne uczucie, jem normalnie. Najgorzej jest wieczorem i czasem w nocy, zauważyłam również, że objawy nasilają się gdy się denerwuję. Momentami mam wrażenie, że się uduszę. Proszę o jakąś pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Patronaty