Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Trudności w nawiązywaniu i utrzymywaniu relacji: Pytania do specjalistów

Co znaczy takie zachowanie synka w żłobku?

Nieśmiałość w zlobku Witam, mam synka 2.5 lat. Od września chodzi do żłobka, jednak od czerwca chodzi regularnie bo wcześniej dużo chorował. Panie w zlobku powiedziały ostatnio, że antos jest bardzo wycofany, nie chce bawić się z rówieśnikami, nie chce... Nieśmiałość w zlobku Witam, mam synka 2.5 lat. Od września chodzi do żłobka, jednak od czerwca chodzi regularnie bo wcześniej dużo chorował. Panie w zlobku powiedziały ostatnio, że antos jest bardzo wycofany, nie chce bawić się z rówieśnikami, nie chce brać udziału w wspólnych zajęciach. Zabiera często dzieciom zabawki. Do żłobka chodzi chętnie , jednak pod drzwiami do sali pod drzwiami robi się bardzo nieśmiały. Na codzień jest bardzo uśmiechniętym i żywym dzieckiem. Zaczyna skaładac proste zdania, potrafi powiedzieć co chce w danym momencie. Gdy wychodzimy na plac zabaw reaguje na dzieci; uśmiecha się do nich, szuka kontaktu wzrokowego, bawi się raczej równolegle. Bardzo. Niepokoi mnie jego zachowanie w zlobku i chciałabym jakoś mu pomóc, żeby chwilę tam spędzone były dla niego miłe. Pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Agata Majda
Mgr Agata Majda
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Jak radzić sobie z brakiem motywacji mając 21 lat?

Witam. Mam 21 lat i żadnych ambicji. Brakuje mi motywacji do wszystkiego, w ogóle nie widzę swojej przyszłości. Studiowałam rok psychologie i czułam się tam naprawde obco, nie potrafiłam nawiązać kontaktu z resztą roku. Większość ludzi wydawała sie pełna życia,... Witam. Mam 21 lat i żadnych ambicji. Brakuje mi motywacji do wszystkiego, w ogóle nie widzę swojej przyszłości. Studiowałam rok psychologie i czułam się tam naprawde obco, nie potrafiłam nawiązać kontaktu z resztą roku. Większość ludzi wydawała sie pełna życia, naprawde zafascynowana kierunkiem-ja tam byłam, bo myślałam, że to sposób na odnalezienie siebie. A większego kontaktu z resztą nie potrafiłam nawiązać z powodu nieśmiałości, lęku (każda wizyta na uczelni wiązała sie z dużym stresem, w ogóle każde wyjście do ludzi powoduje niebywały lęk, boję się patrzeć innym w oczy, nie lubię gdy ktoś patrzy mi na twarz, ponieważ uważam się za osobą nieatrakcyjną, jak już rozmawiałam to starałam sie dostosowywać do rozmówcy, wystąpienia przed klasą powodowały drżenie rąk, nóg i głosu, nawet zwykłe kupowanie biletu w autobusie jest dla mnie stresujące; boję się odbierać telefon, otwierać drzwi obcym, nawet znajomym, czuję się swobodnie jedynie przy rodzicach i siostrze; zbyt wiele kontaktu z ludźmi powoduje ciągłe analizy-czy nie powiedziałam czegoś niewłaściwego i wewnętrzne rozemocjonowanie; najmniejsza uwaga, krytyka bardzo na mnie działa, nie mam dystansu do siebie). Gdy już uda mi się z kimś nawiązać kontakt to albo przez wiekszość czasu właśnie się dostosowuję i to nie jest satysfakcjonujące albo staję się kontrolująca, jestem bardzo zazdrosna o ludzi, gdy ktoś nie chce postępować po mojej myśli staje się złośliwa, zaczynam wyzywać te osobe, czasami nawet szantażować, no i jestem skupiona na krytyce, łatwo wszystko biorę do siebie i się wewnętrznie obrażam/oburzam; jeśli chodzi o związki to mam coś takiego, że lubię przekonywac do siebie, a gdy osoba już sie zakocha odrzucam ją, ale gdy ona zaczyna sie odsuwać to znowu próbuję zdobyć ją na nowo. Przesiedziałam 3 miesiące w domu, wychodząc z niego może z 5-10 razy, chciałabym to zmienić, nabrać motywacji do działania, przestać być taka leniwa i mieć jakieś stabilne cele (bo ja sama nie wiem czego chce, potrafię co 5 minut zmieniać zdanie dotyczące np. powrotu na studia). Jeśli chodzi o młodsze lata to byłam zdecydowanie o wiele bardziej energiczna i towarzyska (chociaż z ludźmi postępowałam podobnie). W domu różnie bywało, mama była dość nerwowa (biła i wyzywała, porównywała do ojca, który według niej był najgorszym człwiekiem świata, często groziła, że odda mnie domu dziecka, nieraz kazała mi się tam pakować, chociaż myślę, że jest tutaj dużo mojej winy, byłam niegrzecznym dzieckiem) ojczym mnie nienawidził, często poniżał, wyzywał. Co mam zrobić? Co mi może być?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Anna Szyda
Mgr Anna Szyda

Jak mogę pokonać niską samoocenę?

Dzień dobry, mam niskie poczucie wartości,nieśmiałość i zaburzenia depresyjne.Czy to możliwe,że to trzecie wynika z dwóch pierwszych?Jak mogę zlikwidować niską samoocenę. Boję się własnego cienia. Nawet nie mam dziewczyny,podczas gdy inni w moim wieku już mają żony; rodziny. Czy można... Dzień dobry, mam niskie poczucie wartości,nieśmiałość i zaburzenia depresyjne.Czy to możliwe,że to trzecie wynika z dwóch pierwszych?Jak mogę zlikwidować niską samoocenę. Boję się własnego cienia. Nawet nie mam dziewczyny,podczas gdy inni w moim wieku już mają żony; rodziny. Czy można i jak można złagodzić objawy moich frustracji a w rezultacie tego wszystkiego - depresji. Proszę o pomoc i odpowiedź.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak mam przełamać swój lęk?

Witam mam problem z nieśmiałościa i malomownoscia. Gdy jestem w domu to zachowuje się normalnie problem zaczyna się kiedy mam wyjść gdzieś że znajomymi wtedy zaczynam panikować przyspiesza mi bicie serca stresuje się tym bo wiem że znowu będą się... Witam mam problem z nieśmiałościa i malomownoscia. Gdy jestem w domu to zachowuje się normalnie problem zaczyna się kiedy mam wyjść gdzieś że znajomymi wtedy zaczynam panikować przyspiesza mi bicie serca stresuje się tym bo wiem że znowu będą się mnie wszyscy pytać dlaczego nic nie mówię a ja poprostu mam pustkę w głowie nie wiem co mam mówić. Nie byłam z tym u lekarza niewiem czy wizyta u psychologa mi pomoże przełamać ten lęk.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Gdzie mam szukać pomocy w przypadku braku chęci do życia?

Witam zdaję sobie sprawę z tego że nikt nie może mi powiedzieć jak mam żyć jednak chciał bym wyrzucić z siebie kilka rzeczy które mnie gnębią czy być może liczę na jakieś rady albo cokolwiek. W obecnej chwili czuje że... Witam zdaję sobie sprawę z tego że nikt nie może mi powiedzieć jak mam żyć jednak chciał bym wyrzucić z siebie kilka rzeczy które mnie gnębią czy być może liczę na jakieś rady albo cokolwiek. W obecnej chwili czuje że moje życie jest kompletnie rozwalone. Brakuje mi miłości w życiu, mam 27 lat i nigdy w życiu nie miałem dziewczyny, nigdy nie byłem nawet w jakimś związku. Mam dwóch przyjaciół którzy są dla mnie niezwykle ważni ale oni zaczęli układać sobie życie, zaczęli tworzyć rodziny, część ma dzieci w drodze i obecnie nie widujemy się tak często jak kiedyś co sprawia że czuje się bardzo samotny. Samotnie spędzam większość swojego czasu w domu, bo jestem bardzo introwertyczną i zamkniętą w sobie osobą. Mam ogromny problem otwieraniem się i poznawaniem ludzi bo na przełomie ostatnich lat stałem się strasznie zdystansowany i zamknięty w sobie co jeszcze bardziej pogłębiło moją nieśmiałość i brak pewności siebie. Czuje że nie potrafię zwyczajnie rozmawiać z ludźmi, mam obawy że powiem coś głupiego czy bez sensownego, dochodzi do tego też to że ciężko jest mi się wyluzować przez co ludzie mogą odnieść wrażenie że jestem po prostu jak to ująć sztywny czy nie warty uwagi. Czuję się pusty i zagubiony. Nie mam żadnych planów i celów w życiu do których mógł bym darzyć, żadnej satysfakcji z życia. Czyje się bezwartościowy. Co dziennie rano brakuje mi siły żeby podnieść się z łózka. Moje życie nie ma sensu i czuje ze jego najlepsze lata właśnie przepadły. Przez narastający kryzys i epidemie niedawno straciłem pracę i teraz boję się że przez obecną sytuujące nie uda mi się znaleźć za szybko drugiej pracy. Od około dwóch lat mam myśli samobójcze, nie boję się śmieci lecz bólu który wiąże się z dalsza egzystencją. Wiem że życie nie jest kolorowe i może być niekończącym się pasmem wzlotów i upadków ale ja tego cierpienia po prostu nie daje razy już znieść. Nie powiem że nie próbowałem z tym jakoś walczyć bo zdarzało się czasem że próbowałem zwyczajnie porozmawiać czy żartować np. ze sprzedawcą ze sklepu czy coś żeby ćwiczyć zwykłą otwartość do ludzi, były kiedyś okazje i było ich na prawdę wiele że przyjaciele namawiali mnie do wyjścia do klubu i w większości przypadków się zgadzałem, nie jestem duszą towarzystwa ale myślałem że jak się przełamie nawet wbrew sobie to jakoś to będzie ale w żadnym z tych przypadków nie czułem abym się dobrze bawił, odniosłem wrażenie że takie miejsca nie są dla mnie i kompletnie nie umiem się tam odnaleźć po czym zawsze torpedowałem się myślami że jak może być fajnie kiedy jestem tak drętwy i beznadziejny. Co do kontaktu z lekarzem to nigdy nad tym nie myślałem i chyba bał bym się zrobić ten krok. Chodzi mi o poczucie lęku i strach przed otworzeniem się przed drugą osobą. Tutaj na forum jest trochę łatwiej. Poczucie anonimowości i brak fizycznego kontaktu z drugim człowiekiem sprawia że jest mi po prostu łatwiej pisać. Chciał bym sobie pomóc bo naprawdę nie chce żyć będąc w takim stanie, tylko nie wiem jak się za to zabrać i jak mogę na razie spróbować pomóc sam sobie.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Dziwota
Mgr Kamila Dziwota

Jak poradzić sobie z nieśmiałością i trudnością w nawiązywaniu kontaktów?

Mam 19 lat jestem bardzo nieśmiałym chłopakiem boje się kontaktu z ludźmi nie potrafię znimi rozmawiać siedzę cały czas w domu mam już tego dosyć chciał bum być w końcu jak inni
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

W jaki sposób napisać do dziewczyny na portalu randkowym?

Moj problem jest taki,ze nie umiem napisac ,na portalu randkowym do dziewczyny,w jaki sposob napisac do dziewczyn na portalu randkowym.Mam 32 lat,jestem osoba niepełnosprawna,uszkodzenia mozgu.W szkole policealnej,na dworze poznaje kolegow i kolezankow ale nie zawsze.Problemy z poznaniem kolegow i kolezanek.Jak... Moj problem jest taki,ze nie umiem napisac ,na portalu randkowym do dziewczyny,w jaki sposob napisac do dziewczyn na portalu randkowym.Mam 32 lat,jestem osoba niepełnosprawna,uszkodzenia mozgu.W szkole policealnej,na dworze poznaje kolegow i kolezankow ale nie zawsze.Problemy z poznaniem kolegow i kolezanek.Jak poznam kolezanki to okazuje sie ze sa zajete.Obawiam sie,ze nigdy nie bede mial dziewczyny bo nie potrafie zagaic,uwodzic i zdobyc.Mam jedynie kolegów
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak sobie poradzić z paraliżującą nieśmiałością?

Witam, mam 18 lat i chciałabym zapytać o objaw, który mam od kilku dobrych lat. Przez dłuższy okres cierpiałam na silną nerwicę lękową, od około roku nieźle sobie z tym radzę i teraz mogę stwierdzić, że jestem niemal zdrowa. Pozostał... Witam, mam 18 lat i chciałabym zapytać o objaw, który mam od kilku dobrych lat. Przez dłuższy okres cierpiałam na silną nerwicę lękową, od około roku nieźle sobie z tym radzę i teraz mogę stwierdzić, że jestem niemal zdrowa. Pozostał inny problem - jestem nieśmiała i bardzo stresują mnie wystąpienia i odpowiedzi ustne. Zazwyczaj, gdy muszę przemówić to robię się czerwona, drżą mi ręce, nogi i... głowa. Gdy ktoś mnie o coś zapyta (głównie to się zdarza na lekcjach) to momentalnie staję się spięta i zaczyna trząść mi się głowa i kark. Zazwyczaj nie mogę tego opanować i przechylić głowy w kierunku rozmówcy, więc zostaje mi jedynie zwiesić głowę, dopiero wtedy to ustępuje. Nie wiem, jak sobie z tym radzić, bo bardzo mi to utrudnia normalne życie chociażby w szkole. Nie występuje to zawsze, ale na niektórych lekcjach jestem niestety narażona na większy stres i gdy nauczyciel mnie zapyta to momentalnie zaczynam się trząść. Co mogę na to poradzić? Wiem, że muszę poradzić sobie najpierw ze stresem i nieśmiałością, ale czy są jakieś sposoby, abym szybko mogła nad tym zapanować? Czy może jest to objaw chorobowy ze strony układu nerwowego?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Paweł Rutkowski
Lek. Paweł Rutkowski

Jak pokonać nieśmiałość i trudności w nawiązaniu kontaktów?

Dzień dobry w tym roku poszłam do 1 klasy liceum. Niestety mam problem. Jestem bardzo nieśmiała i mam tam tylko jedna koleżankę jednak chciałabym mieć więcej znajomych. Jak mam pokonać nieśmiałość?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak pokonać fobię społeczną? [PORADA EKSPERTA]

Wita, jestem facetem w wieku 31 lat. od Wielu już lat wiem, że zmagam się z fobią społeczną boję sie osób pewnych siebie, co mają coś do powiedzenia, wielkokrotnie to mi przyspożało kłopotów gdy ktoś mnie obraził a ja nie... Wita, jestem facetem w wieku 31 lat. od Wielu już lat wiem, że zmagam się z fobią społeczną boję sie osób pewnych siebie, co mają coś do powiedzenia, wielkokrotnie to mi przyspożało kłopotów gdy ktoś mnie obraził a ja nie potrafiłem się zripostować, nawet mam problemy z poprawnym pisaniem poprzez komunikatory wiem że w pracy duża większość myśli że jestem z tego powodu no po prostu głupi, ale wiem że mnie lubią osoby więc nie jest najgorzej :) mam również problem z opanowaniem podstawowych rzeczy w pracy po prostu paraliżuje mnie strach przed wpisaniem określonych kodów w maszynie cnc, gdy rzuciłem palenie czuję się lepiej, ale mogło by byc lepiej, z mojej obserwacji moja niesmiałośc powstała przez to , no muszę napisac z mojej małej inteligencji, jak wygląda terapia na NFZ trochę sie boje iść na nia z powodu kolejek i może ktoś mnie zobaczyc z moich znajomych proszę o opinie państwa po moj
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Łucja Fitchman
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Co może być powodem moich problemów z erekcją?

Dzień dobry Mam 29 lat i odkąd pamiętam mam dość poważne problemy z erekcją już od samych początków. Z różnych powodów moje życie seksulane zacząłem dość późno bo mając 24 lata (pierwszy kontakt). Wcześniej, głównie z powodu nieśmiałości nie miałem... Dzień dobry Mam 29 lat i odkąd pamiętam mam dość poważne problemy z erekcją już od samych początków. Z różnych powodów moje życie seksulane zacząłem dość późno bo mając 24 lata (pierwszy kontakt). Wcześniej, głównie z powodu nieśmiałości nie miałem okazji "popróbować" w realu stąd mój główny seksualny rozwój opierał się na internecie, czyli pornografii oraz cyber seksie za pośrednictwem kamerek internetowych. Z wiekiem problem porno i masturbacji narastał (czasem sesje trwały nawet do 10 godzin z przerwami na pizze). Obecenie (w dużym skrócie) w czasie penetracji nie jestem w stanie utrzymać wzwodu dłużej niż dwie minuty. Po tym czasie i przyspieszaniu tempa, erekcja zanika. W czasie masturbacji nierzadko muszę zaspokajać się na połowicznym wzwodzie. Co ważne jednak, podczas seksu oralnego osiągam i utrzymuję pełny wzwód bez większych problemów. Ponieważ szukam pomocy w ustaleniu przyczyn moich problemow mam pytanie do lekarzy: Czy pojawianie się nocnych erekcji, utrzymującej się erekcji podczas oglądania konkrentych materiałów pornograficznych oraz podczas seksu oralnego są wystarczającymi przysłankami do WYKLUCZENIA wszelkich przyczyn natury organicznej? Czy opisana sytuacja ma czysto podłoże psychologiczne? Badania wszystkie w normie: krew, cholesterol, hormony, usg jader.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Maciej Rutkowski
Mgr Maciej Rutkowski

Dlaczego odczuwam blok umysłowy?

Witam. Mam na imię Dawid, mam 21lat. Zastanawiam się z jaką chorobą/chorobami mogę mieć do czynienia. Postaram opisać objawy, które są dla mnie uporczywe. Nie potrafię logicznie myśleć ani w domu ani na studiach. Czuję się jakby coś blokowało mój... Witam. Mam na imię Dawid, mam 21lat. Zastanawiam się z jaką chorobą/chorobami mogę mieć do czynienia. Postaram opisać objawy, które są dla mnie uporczywe. Nie potrafię logicznie myśleć ani w domu ani na studiach. Czuję się jakby coś blokowało mój umysł, mam problemy z liczeniem w pamięci, nie mam w ogóle wyobraźni, przy próbie wyobrażenia sobie czegoś z zamkniętymi oczami nie jestem w stanie stworzyć żadnego obrazu. Czuję się otępiały, rozmawiając z kimś potrafię w połowie zdania się zblokować i nie pamiętam co mówiłem ani co mam powiedzieć. Obejrzałem sporo filmów, a podczas rozmowy ze znajomą na pytanie 'A jaki film byś polecił?" nie bylem wstanie przytoczyć choćby jednego tytułu. Czytając książkę, czy ucząc się na zajęcia nie pamiętam co było na początku strony i musze tracić czas na powtórne czytanie tego samego... Materiał jaki został mi przedstawiony na zajęciach w przeciągu 3 lat studiowania "jednym uchem wpadł a drugim wyleciał" praktycznie nic nie zostało w mojej pamięci. Pisząc ten tekst zastanawiam się jak mam to wszystko ująć i stwarza mi to ogromny problem. Rzeczy które wykonuję w domu lub na studiach przychodzą mi z wielkim trudem przez to, że brak mi wyobraźni oraz zdolności do koncentracji Często sprawdzam wszystko po kilka razy i nie pamiętam np. czy zamknąłem samochód czy miałem cos zrobić itd. Moj umysł ciągle zajmują rozmyślenia nad rożnymi rzeczami. Czasem popadam w ten stan tak bardzo ze idąc po chodniku odcinam się od świata i "budzę" się kilkadziesiąt metrów dalej. Wielki problem sprawia mi podróżowanie w komunikacji miejskiej, świadomość obecności i uczucie wzroku obcych ludzi sprawia mi dyskomfort. W grupie nie zabieram głosu, chyba ze musze nie jest to wynikiem nieśmiałości a raczej strachu przed tym ze znowu się zatnę w połowie zdania. Czuje ze "odcinam" się od świata i tracę znajomych. Czasami popadam w ogromny smutek doprowadzający mnie do płaczu i myśli samobójczych. Taki stan trwa kilka/kilkanaście dni a później powracam do stanu, w którym dominującym uczycie jest obojętność towarzysząca braku radości. Chciałbym związać się z kimś, jednak w tym stanie jest to niemożliwe. Na koniec dodam, że nie uprawiam żadnego sportu ani zbyt zdrowo się nie odżywiam. Mam dwa główne pytania jakie mnie nurtują pierwsze z nich to: "Co może mi dolegać?", a drugie :"Jak długo i z jakim skutkiem będzie się to leczyć?" Z góry dziękuję
odpowiada 3 ekspertów:
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski
 Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Paweł Żmuda-Trzebiatowski
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jak zwalczyć taki lęk w kontaktach z innymi?

Witam, przychodzę do Państwa z problemem. Od kilku lat (choć chyba odkąd pamiętam byłem nieco wycofany, rodzice tłumaczyli to "nieśmialością") mam problemy. Nie potrafię zagadać do nowych ludzi, dalszych znajomych/ dalszej rodziny. Dotychczas raczej nie zwracałem na to uwagi, choć... Witam, przychodzę do Państwa z problemem. Od kilku lat (choć chyba odkąd pamiętam byłem nieco wycofany, rodzice tłumaczyli to "nieśmialością") mam problemy. Nie potrafię zagadać do nowych ludzi, dalszych znajomych/ dalszej rodziny. Dotychczas raczej nie zwracałem na to uwagi, choć wiem, że było to głupie posunięcie. W szkole uznają mnie za nieśmialego/ cichego (Mam 19 lat, idę do 4. klasy technikum), siedzę cicho, nie odzywam się, staram się unikać odpowiedzi pod tablicą, wszelakich projektów wymagająvych prezentacji przed klasą, wypracowań. Wszelkie próby kończą się potem, istną gonitwą myśli, drżeniem dłoni i głosu, nie raz nie potrafię się skupić i przeczytać własnego wypracowania, a co dopiero sformułować wypowiedź. W kontaktach ze znajomymi zawsze unikałem kontaktu wzrokowego. Na dzień dzisiejszy odczuwam silny lęk przed jakimkolwiek wyjściem towarzyskim, odmawiam wychodzenia na wszelakie imprezy, spotkania ze znajomymi, jednocześnie niszcząc relacje z przyjaciółmi, znajomymi. Myślałem też, że może "już taki jestem" i nie da się z tym zrobić, ale nie chcę w to wierzyć. Proszę o pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Dlaczego 4-latek tak się zachowuje?

Witam, Jeste mamą 4 letniego syna. Od pół roku chodzi do przedszkola. Od samego początku płakał w przedszkolu jednak działo się to dopiero po przekroczeniu progu szkoły. Z domu wychodzi zawsze bez problemu i płaczu. Niestety od samego początku chodził... Witam, Jeste mamą 4 letniego syna. Od pół roku chodzi do przedszkola. Od samego początku płakał w przedszkolu jednak działo się to dopiero po przekroczeniu progu szkoły. Z domu wychodzi zawsze bez problemu i płaczu. Niestety od samego początku chodził za panią w krok w krok. Nie odstępuje jej do dziś. Jak zniknie jej z pola widzenia wpada w panikę i płacze. Nie chce brać udziału w zabawach grupowych, śpiewać, tańczyć. Pani zawsze musi mu powiedzieć co ma zrobić, kogo wziąć za rękę. W domu od małego zawsze wpadał w panikę i płacz jak mu zniknęłam z pola widzenia. Teraz jak np. wyjdę do kuchni to cały czas sprawdza gdzie jestem albo za mną idzie albo woła mnie. Zawsze ktoś musi być blisko niego jakby czegoś się bał. Poza tym bardzo dobry jest z nim kontakt, wzrokowy, wykonuje polecenia, wiadomo nie zawsze bo też jest okropnym uparciuchem i jak sobie coś umysli to tak musi być bo jak nie to jest wrzask. Lubi bawić się autkami ale raczej tak normalnie, nie układa ich w jakiś określony sposób tylko porostu jeżdzi nimi. Lubi puzzle, różne gry. Rysować, malować. Grać w piłkę. Największym problemem to jest ten strach paniczny i nieśmiałość. Potrafi nawet dziadzia się wstydzić który z nami mieszka. Np. zrobił laurkę na dzień dziadzia. I wstydził się ją wręczyć dziadkowi. Powiedział mi „mamo ty daj” a jak odmówiłam to złapał mnie za rękę i zaczął ciągnąć abym z nim poszła i to ja wręczyła laurkę. Dziwi mnie to bo z dziadkiem ma bardzo doby kontakt i lubi z nim przebywać. Często z przedszkola to on go odbiera i zostaje z nim dopóki z pracy z mężem nie wrócimy. Jest bardzo czułym dzieckiem. Uwielbia się przytulać ale raczej tylko do mnie i męża. Bardzo się cieszy i rozczula gdy go przytulam i mówię, że go kocham bardzo. Trochę mnie martwi gdyż syn bardzo lubi dotykać mnie po policzkach ale tylko mnie. Innych domowiników nie. Tak jakby to uspokajało go, np. bawi się i po jakimś czasie podchodzi do mnie i mówi „ mamo daj buzie” i dotknie mnie i dalej idzie bawić się. Lubi bawić się z kuzynem z którym często widuje się ale on jest starszy od niego 5 lat. Jak kiedyś odwiedził go inny kuzyn 5 latek z którym dawno nie widział się to okropnie wstydził się go i bał. Nie chciał z nim si e bawić tylko mnie ciągnął abym z nim poszła bawić się i z kuzynem. Zaznaczę, że syn jest w domu ogromnym gadułą, ciągle o coś pyta, zadaje mnóstwo pytań, biega, bawi się. Zaczął raczkować mając 11 miesiecy. Chodzić 15. Mówić zdaniami 2 lata i 7 miesięcy. Do tego czasu posługiwał się słówkami lub pokazywał palcem o co mu chodzi. Sikać na nocnik nauczył się mając 2 lata i 2 miesiące, bardzo szybko mu to poszło w ciągu trzech dni od ściągniecia pileuchy wołał siku. Kupkę robił na nocnik od 1,5 roku- komunikując że chce „yyy” i wskazując na nocnik. Urodził się w 38 tyg. Poród wywołany. Ciąża zagrożona od 5 miesiąca- skracająca szyjka. Chlestaza ciążowa. Dostał 10 pkt Apgar jednak po urodzeniu miał przez pierwszą dobę  "zaburzenia adaptacyjne, pojękiwanie urodzeniowr", przedłużającą się żółtaczkę. Ogólnie jako niemowlę był płaczliwym dzieckiem. Panie z przedszkola zaproponowały abyśmy dziecko przebadali w poradni psychologiczno-pedagogicznej ze względu na tą panikę i płaczliwość jak nie ma przy nim kogoś dorosłego i pod tym względem, że nie chce brać udziału w zabawach grupowych. Pani stwierdziła, że syn poza tym ma dobrą pamięć, ładnie maluje, rysuje i rozwiązuje zadania w książeczkach ale zawsze musi być pani przy nim bo jak nie ma to zaczyna płakać. Bardzo proszę o poradę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Czy powinienem udać się na wizytę do psychoterapeuty?

Witam. Mam 25 lat. Jestem osobą nieśmiałą w relacjach z ludźmi. Nie potrafię z nimi rozmawiać i na co dzień nie utrzymuję z żadnym znajomym stałego kontaktu, ponieważ nie potrafię tak po prostu z nimi rozmawiać. Brakuje mi pewności siebie,... Witam. Mam 25 lat. Jestem osobą nieśmiałą w relacjach z ludźmi. Nie potrafię z nimi rozmawiać i na co dzień nie utrzymuję z żadnym znajomym stałego kontaktu, ponieważ nie potrafię tak po prostu z nimi rozmawiać. Brakuje mi pewności siebie, a szczególnie w kontaktach z kobietami. Często układam sobie w myślach rozmowy z innymi osobami, które kiedyś tam mogłyby się wydarzyć. Łapę się nawet na tym, że mówię na głos sam do siebie. W ciągu dnia przeróżne myśli nie dają mi spokoju. Jest to chyba coś w rodzaju zamartwiania. Mam problem z podejmowaniem decyzji. Momentami czuję się zagubiony. Nawet najmniejsza rzecz potrafi mnie mocno zirytować, zdenerwować i doprowadzić do uderzenia pięścią w biurko. Czy w takim wypadku powinienem udać się na wizytę do psychoterapeuty, ponieważ mocno to rozważam w ostatnim czasie, ale nie mogę się zdecydować czy to wszystko na pewno wymaga wizyty i specjalisty i czy mi pomoże?

Czy powinnam zapisać córkę na wizytę do psychologa?

Dzień dobry moja córka ma 12lat i nie ma przyjaciół ,kolegów,koleżanek ,znajomych nieraz ktoś do niej przyjdzie i gdzieś pójdzie ale tak to w ogóle nie wychodzi co mam zrobić proszę o szybką odpowiedź. Czy mam gdzieś iść do jakiegoś... Dzień dobry moja córka ma 12lat i nie ma przyjaciół ,kolegów,koleżanek ,znajomych nieraz ktoś do niej przyjdzie i gdzieś pójdzie ale tak to w ogóle nie wychodzi co mam zrobić proszę o szybką odpowiedź. Czy mam gdzieś iść do jakiegoś psychologa mówi mi że bardzo chciała by chciała mieć przyjaciół lecz się boi gdzieś wyjść.

Jak pokonać swoją nieśmiałość w relacjach damsko-męskich?

Witam, Mam 32 lata, nigdy nie byłem w żadnym związku przez swoją nieśmiałość. Choć się z niej wyleczyłem to nadal nie potrafię zbliżyć się do kobiet, chociaż czuje ich zainteresowanie. Boję się bliskich relacji, szczególnie intymnych i tego że nie... Witam, Mam 32 lata, nigdy nie byłem w żadnym związku przez swoją nieśmiałość. Choć się z niej wyleczyłem to nadal nie potrafię zbliżyć się do kobiet, chociaż czuje ich zainteresowanie. Boję się bliskich relacji, szczególnie intymnych i tego że nie stanę na wysokości zadania. Jeżeli uprawiałem sex to były to spotkania za pieniądze i nawet w takich sytuacjach nie zawsze byłem w stanie osiągnąć erekcję. Mam świadomość że pewności siebie nabiera się poprzez doświadczenie, ale chciałbym udać się do jakiegoś specjalisty i po prosić o pomoc. Moje pytanie brzmi, do jakiego specjalisty się udać? pozdrawiam
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka
Dr n. med. Krzysztof Gierlotka

Brak akceptacji i problemy w nawiązywaniu kontaktów - jak sobie z tym poradzić?

Witam od października studiuję kosmetologię na 1 roku. Studia nawet nie są aż tak trudne jeśli chodzi o ilość nauki, ale nie mam tu żadnych koleżanek ani znajomych. Bardzo źle się czuję przez to, że nie mam z kim porozmawiać... Witam od października studiuję kosmetologię na 1 roku. Studia nawet nie są aż tak trudne jeśli chodzi o ilość nauki, ale nie mam tu żadnych koleżanek ani znajomych. Bardzo źle się czuję przez to, że nie mam z kim porozmawiać na korytarzu. Od początku było tak, że próbowałam nawiązać kontakt z kilkoma osobami, ale on szybko się urywał, a każda,, koleżanka" albo mnie olewała, nie słuchała co mówię albo odpowiadała krótko 1 zdaniem i ode mnie odchodziła. Już powstały grupki albo więzi między dwoma, trzema osobami. Tylko ja zostałam na uboczu. Poza tym nie wiem czy grupa nie znalazła sobie we mnie kozła ofiarnego, bo co prawda na uczelni traktują mnie jak powietrze, ale na grupie ostatnio posypały się chamskie komentarze. Pomyliłam godziny kolokwium z 1 przedmiotu i zapytałam o której godzinie będziemy pisać. Na to ktoś odpowiedział że przecież już pisaliśmy. Potem posypały się komentarze,, ja pie...",,, ja zwątpiłam", ,, ch.. nas to interesuje "oraz tłumaczenia, że już jestem na studiach i nie powinnam zachowywać się jakbym chodziła do podstawówki. Mało tego dziewczyna, na której robiłam zabiegi wystawiła mnie i znalazła sobie nową koleżankę pod pretekstem że każda ma inny rodzaj cery. Dodam, że w szkole nie dokuczają mi, nie nabijają się ze mnie, ale jakieś przejawy agresji chyba są. Dlaczego one tak mnie traktują i żadna nie chce się ze mną zadawać? Myślałam już o zmianie grupy na inną.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Jak wyleczyć się z neurotyzmu?

Jak się wyleczyć z neurotyzmu? Witam, mam 18 lat. Jestem dziewczyną o bardzo ciężkiej osobowości. Mam impulsywne usposobienie, liczne napady gniewu, lęku, stresu, smutku. Jeśli chodzi o mój charakter napiszę wprost. Jestem neurotyczna i antyspołeczna. Mam lęk przed ludźmi m.in... Jak się wyleczyć z neurotyzmu? Witam, mam 18 lat. Jestem dziewczyną o bardzo ciężkiej osobowości. Mam impulsywne usposobienie, liczne napady gniewu, lęku, stresu, smutku. Jeśli chodzi o mój charakter napiszę wprost. Jestem neurotyczna i antyspołeczna. Mam lęk przed ludźmi m.in boję się odrzucenia, boję się tego, że ktoś mnie wykorzysta, jestem bardzo nieufna. Doskwiera we mnie nieśmiałość i nigdy nie podchodzę do obcych osób by się z kimś zapoznać. Niestety myślę, że jest to główny powód tego, że nie mam przyjaciół ani chłopaka. Miałam jedynie chłopaka przez internet, ale to się raczej nie liczy bo przecież to wirtualny świat. A w życiu realnym nie miałam i nie mam powodzenia właśnie przez moją "zestresowaną" postawę. Dwóch chłopaków wyznało mi miłość ale nie potraktowałam tego poważnie i odmówiłam, ponieważ boję się związku, miałabym urojenia, że nie traktuje mnie poważnie, że mnie zdradza i byłabym bardzo zazdrosna oraz robiłabym afery z byle powodu. Wiecznie wśród dużej ilości osób czuję się bardzo nieswojo i zaczynam się denerwować. Nie nadaję się do zawarcia znajomości grupowych, ponieważ zawsze gdy spotykałam się z co najmniej trzema osobami to ja byłam najsłabszym ogniwem, stałam na końcu nikt ze mną nie rozmawiał a ja modliłam się by uciec stamtąd. Oprócz tego miewałam urojenia, że dane osoby mnie obgadują i są fałszywe wobec mnie. Jestem strasznie problematyczna ciężko złapać ze mną kontakt. Od małego miałam problem ze znalezieniem sobie przyjaciółki. Z racji tego, że byłam i jestem bardzo wrażliwa jedna osoba mnie wykorzystywała a klasa się naśmiewała ze mnie, że jestem "beksa lala". Zawsze robiłam histerie i szopki z byle powodu wynikającej z niestabilności emocjonalnej. Niestety tak jest do dnia dzisiejszego. W późniejszych szkołach trochę było lepiej, ponieważ to zależy od ludzi. Klasa mnie zaakceptowała i miałam jedną koleżankę, z którą spędzałam przerwy i siedziałam w ławce, ale to nie była moja bratnia dusza. Głównym również powodem jest to, że na wszystko reaguje bardzo emocjonalnie. Przejmuję się drobnostkami potrafię myśleć o tym godzinami przez co mam nieprzyjemne objawy m.in gwałtowne kołatanie serca, skręty żołądka, nadmierne pocenie się i co najgorsze czerwienienie się. Zawsze gdy przechodzę obok grupki ludzi, która się śmieje mam wrażenie, że to ze mnie i, że się na mnie gapią. Wtedy zaczynam się stresować a co najgorsze to po mnie chorobliwie widać. Mam poważne problemy ze sobą. Niedługo idę do nowej szkoły i mam straszne zwidy że mi dokuczają strasznie się boję ludzi, że będę samotna. Podsumowując, strasznie reaguje na wszystko emocjonalnie, przejmuję się byle czym, jestem wrażliwa, dramatyzuję, boję się ludzi i mam różne lęki. Od razu zakładam, że nie mam nerwicy, ponieważ wiele razy byłam u psychologa i nic mi takiego nie stwierdzono. Jak mam sobie poradzić? Czuję, że z taką osobowością nie znajdę sobie nikogo i nie poradzę sobie w życiu...
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Kulczycka
Mgr Katarzyna Kulczycka

Jak poradzić sobie z problemami z wymową?

Czy jest jakiś sposób na pozbycie się problemów z wysławianiem się? Mam z tym problem od kilku lat i to nie tylko wśród ludzi, ale także w domu, kiedy rozmawiam z bliskimi lub, gdy jestem sam, prowadzę ze sobą wewnętrzny... Czy jest jakiś sposób na pozbycie się problemów z wysławianiem się? Mam z tym problem od kilku lat i to nie tylko wśród ludzi, ale także w domu, kiedy rozmawiam z bliskimi lub, gdy jestem sam, prowadzę ze sobą wewnętrzny monolog albo wyobrażam sobie jakąś sytuacje, w której z kimś rozmawiam, to nawet wtedy nie potrafię w myślach poprawnie złożyć zdania. Polega to na tym, że plącze mi się język, mówię nieskładnie i często zapominam jakiegoś słowa, przez co mam pustkę w głowie. Od dwóch lat staram się regularnie czytać książki, często robię to na głos, ale jak na razie nie zauważyłem żadnych efektów. Muszę tu zaznaczyć, że powodem nie jest stres. Jestem typem samotnika, nie mam praktycznie żadnych znajomych, moje kontakty z innymi ludźmi są raczej powierzchowne tzn. zamienię z kimś dwa, trzy zdania i to wszystko. Do tego jestem osobą małomówną, nigdy nie odczuwałem potrzeby zbyt częstego używania aparatu mowy. Nie wynika to z nieśmiałości, po prostu z jednej strony często nie wiem, o czym rozmawiać z drugiej strony mi się po prostu nie chce a przez ten problem z wysławianiem się, jeszcze bardziej zniechęca mnie do rozmawiania z kimkolwiek. Czy małomówność i niechęć do rozmawiania może być przyczyną mojego problemu?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
Mgr Dorota Nowacka
Mgr Dorota Nowacka
Patronaty