Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Uzależnienia: Pytania do specjalistów

Mój mąż jest alkoholikiem. Co dalej?

Kilkadziesiąt razy czytałam w internecie na temat alkoholizmu i tego kiedy alkoholik nie widzi problemu, ale dopiero teraz zdecydowałam się napisać. Mam 25 lat i 6-letnią córeczkę. Jestem w związku małżeńskim od 6 lat. Mój mąż jest alkoholikiem. Każdy weekend...

Kilkadziesiąt razy czytałam w internecie na temat alkoholizmu i tego kiedy alkoholik nie widzi problemu, ale dopiero teraz zdecydowałam się napisać. Mam 25 lat i 6-letnią córeczkę. Jestem w związku małżeńskim od 6 lat. Mój mąż jest alkoholikiem. Każdy weekend wygląda dokładnie tak samo: alkohol, alkohol, alkohol. Nasza historia jest bardzo długa. Na dzień dzisiejszy mój mąż zabiera alkohol do pracy, pije przed pracą, którą z resztą pomogłam mu załatwić, ponieważ nie mieszkamy w Polsce. Bardzo dobrze zarabia itd., wszystko jest pięknie kiedy nie pije, ale już teraz zdałam sobie z tego sprawę, że on nie przestanie pić. Było strasznie rozwodem, błaganie, płakanie oraz obojętność.

Kiedy jakieś 5 miesięcy temu przeczytałam na temat współuzależnienia trochę zmieniłam moje postępowanie w stosunku do niego i było mi jakby lżej. Później pojawiły się zapewnienia i obietnice i, oczywiście, rozczarowanie. A teraz jestem tak zła na siebie, że znów dałam się oszukać… Od pewnego czasu zaczęło się jego pijaństwo odbijać na moim zdrowiu fizycznym i on wie o tym. 2 dni nie pił, ale już 3 dnia się rozkręcił i dziś minął tydzień i zabrał alkohol ze sobą do pracy i wrócił "wypity". Jest tego świadom, że to się odbija na moim zdrowiu, ale robi to w dalszym ciągu... Ma mnie za nic, nie ma już żadnego pomysłu, czegokolwiek, żeby tylko przestał pić. Do tego jeszcze dochodzi to, że mój ojciec jest alkoholikiem i od dziecka wypatrywałam "tatusia" czy wróci do domu pijany, czy nie i tylko strach przed awanturami. Mój mąż straszy mnie również, że jak od niego odejdę to popełni samobójstwo. Kiedy pije i się kłócimy to wie, że ja tylko przez niego cierpię, kiedyś, jak był pijany to połknął tabletki. Muszę dodać jeszcze, że nie ma nas w Polsce, nie ma tu rodziców i w gruncie rzeczy nie mam na kogo liczyć, ale jakoś się trzymam póki co. Na chwilę obecną nie jest to proste, żeby odejść. Już niedługo skończę szkołę i będę mogła się starać o własne mieszkanie i będę niezależna finansowo, na pewno odejdę, ale jak żyć póki co, kiedy groźby i prośby nie pomagają?

odpowiada 2 ekspertów:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy badania wykryją obecność marihuany we krwi?

Mam problem. Ostatnio bylem za granicą i zapaliłem marihuanę, to było dokładnie 20.11.2010 r. W tym tygodniu muszę zrobić ogólne badanie krwi (morfologia i OB) i ogólne moczu. Czy wykryje mi, że paliłem? Czy jakiś wskaźnik może być podwyższony?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie potrafię się cieszyć wszystko mnie dobija, miewam myśli samobójcze - co mam zrobić?

Mam 18 lat. Przeżywałam dość ciężkie dzieciństwo. Mama zawsze była w pracy, a ja ze swoimi siostrami siedziałam w domu z dwoma alkoholikami. Gdy zmarł mój ojciec pomyślałam sobie, że może teraz będzie lepiej, jednak od tamtej pory nie...

Mam 18 lat. Przeżywałam dość ciężkie dzieciństwo. Mama zawsze była w pracy, a ja ze swoimi siostrami siedziałam w domu z dwoma alkoholikami. Gdy zmarł mój ojciec pomyślałam sobie, że może teraz będzie lepiej, jednak od tamtej pory nie potrafię poradzić sobie ze sobą. Czuję się źle psychicznie i fizycznie. Nie mam ochoty na nic, zawsze byłam ambitną osobą, a teraz nie wierzę w siebie w ogóle. Już dwa i pół roku minęło od śmierci ojca, a mam wrażenie jakby było coraz gorzej. Czuję się słaba, bezradna, niepotrzebna… Co mam zrobić? Nie potrafię się cieszyć wszystko mnie dobija, miewam myśli samobójcze. Boję się, że zwariuję. Czy to jest depresja? Proszę, pomóżcie mi.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam problemy po odstawieniu marihuany, co mogę zrobić?

Witam, na wstępie chciałbym powiedzieć, że mam 17 lat. Nie wiem czy wybrałem dobre forum, ponieważ nie jestem pewien, czy jest to uzależnienie. Może zacznę od początku. Marihuany pierwszy raz spróbowałem ok. 1,5 roku temu i w przeciągu kilku dni...

Witam, na wstępie chciałbym powiedzieć, że mam 17 lat. Nie wiem czy wybrałem dobre forum, ponieważ nie jestem pewien, czy jest to uzależnienie. Może zacznę od początku. Marihuany pierwszy raz spróbowałem ok. 1,5 roku temu i w przeciągu kilku dni od tamtego faktu zacząłem bardzo dużo palić. Był to okres pierwszej klasy szkoły średniej, mój poziom nauki zaczął stopniowo spadać, przychodząc ze szkoły wychodziłem z kolegami w wiadomych celach, a wracając do domu nie chciało mi się uczyć, tylko jadłem niewyobrażalne ilości jedzenia i szedłem spać. Dodam, że skończyłem dobre gimnazjum z dobrymi wynikami oscylującymi koło średniej 4. Moje problemy zaczęły się jakieś 2 miesiące temu. Palenie marihuany sprawiało mi coraz mniejszą radość, chodziłem bardzo "zmulony" i co najgorsze powrócił stan, który męczył mnie w 5 - 6 klasie podstawówki (ilekroć pomyślałem sobie, że jest mi niedobrze, tak też było, nie wymiotowałem, tylko były to jakieś chore wyobrażenia na tle nerwowym, leżałem 2 tyg. w szpitalu, komplet badań zaczynając od EKG kończąc na gastroskopii, nie zdiagnozowano nic, przypuszczano tło nerwowe.)

Dodam od razu, że nie mam problemów w rodzinie i naprawdę żadnych powodów do tego, by się tak denerwować. Około miesiąca temu te stany powróciły wraz z zapaleniem "trawki", mimo że minęły całkowicie na okres lat 4. Było to tak irytujące, że 2 tygodnie temu odstawiłem "jaranie". No i tu pojawia się największy problem. Mam stany lękowe, wyobrażenia o złym samopoczuciu pojawiają się często, najczęściej w szkole, gdzie na prawdę nie mam się czym przejmować, bo od czasu lekkiego ograniczenia palenia moje wyniki wzrosły diametralnie. Mam zaburzenia snu, sny są długie i na prawdę dziwnej treści, zawroty głowy, łatwo mnie zdenerwować, nie mam co ze sobą zrobić, apetyt zmniejszył się i wystarcza mi teraz jeden mały posiłek dziennie. Domyślam się, że jest to zespół abstynencki, bo objawy się sprawdzają, tylko martwi mnie właśnie ten stan o którym wspominałem, bo naprawdę przeszkadza w codziennym życiu, pomaga mi wtedy po prostu zajęcie się czymś i nie myślenie o tym, np. spacer, słuchanie muzyki, przebywanie z moją dziewczyną.

Dodam do tego wszystkiego, że również od 1,5 roku jestem uzależniony od tytoniu i czasem, raz, dwa razy w tygodniu lubię wypić sobie ze znajomymi piwko. Przez te dwa tygodnie bez palenia staram się izolować od towarzystwa, które jara i cały czas czymś się zajmować, żeby nie dostać tego dziwnego stanu psychicznego. Co mogę zrobić? Uprzedzam, że moi rodzice nie wiedzą o niczym, nie przypuszczają, że mogłem tyle czasu spożywać marihuanę i naprawdę niewygodną sytuacją byłoby powiedzieć im to, chciałbym załatwić tą sprawę sam. Liczę na rzeczowe odpowiedzi i szybką pomoc, pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Po jakim czasie badania mogą wykazać obecność narkotyków we krwi?

Witam. Mam taki problem, w piątek na imprezie kolega podał mi skręta, mimo iż doskonale wiedział, że nie palę. Ja już byłem trochę pijany i jak głupi się skusiłem. Ubiegam się o takie stanowisko w pracy, gdzie pewnie będę miał...

Witam. Mam taki problem, w piątek na imprezie kolega podał mi skręta, mimo iż doskonale wiedział, że nie palę. Ja już byłem trochę pijany i jak głupi się skusiłem. Ubiegam się o takie stanowisko w pracy, gdzie pewnie będę miał robione badania krwi lub moczu na obecność narkotyków. Mam teraz wielką obawę, że to, co się stało, wszystko przekreśliło. Badania będę miał za ok. 2 tygodnie, czy jest jakaś szansa, że nic nie wykryją? Ile może to się utrzymywać w organizmie w przypadku osoby, która pali często, a ile w moim przypadku? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Czy to już alkoholizm?

Mój mąż średnio raz w tygodniu upija się. Najczęściej jest to piwo, ale wypija go 6, 7 butelek, tak żeby się porządnie upić. Na razie nie zawala pracy, on wręcz planuje sobie swój dzień pijaństwa, tak żeby na drugi dzień...

Mój mąż średnio raz w tygodniu upija się. Najczęściej jest to piwo, ale wypija go 6, 7 butelek, tak żeby się porządnie upić. Na razie nie zawala pracy, on wręcz planuje sobie swój dzień pijaństwa, tak żeby na drugi dzień mieć wolne. Jeżeli poruszam ten temat w rozmowie, natychmiast się irytuje. Nie wiem czy mam się tym martwić. Jak do niego dotrzeć?

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak sprawdzić, czy to thc, nie wykonując testu?

Ten list to tak jakbym sama go pisała, wszystko się zgadza, tylko nie wiem czy to na pewno thc - jak to sprawdzić, oprócz testu? Chodzi mi o list maria24.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Kto jest chory?

Witam, mam 28 lat, nie pije i nie palę. Mój partner jest Niemcem, żyjemy ze sobą 8 lat. Problem polega na tym, iż wydaje mi się, że on ma problem z alkoholem. Dla niego 4-5 piw 3dni pod rząd (weekend)...

Witam, mam 28 lat, nie pije i nie palę. Mój partner jest Niemcem, żyjemy ze sobą 8 lat. Problem polega na tym, iż wydaje mi się, że on ma problem z alkoholem. Dla niego 4-5 piw 3dni pod rząd (weekend) to nic. On uważa, że piwo to nie alkohol i tak czy tak odda go z moczem. Już nie wiem jak z nim rozmawiać, bo ciągle się upiera, że piwem nie można się upić i jak mężczyzna wypije mniej niż 7 piw to nie jest pijany. Nawet już zwątpiłam, że on może ma rację i to ja jestem chora na antyalkoholizm. Proszę o pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
 Magdalena Pikulska
Magdalena Pikulska
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy można samemu wyjść z uzależnienia?

Mój chłopak jest uzależniony od amfetaminy - wiem, że bierze ją dosyć często, ok. 3 razy w tygodniu. Ostatnio mi się przyznał do tego, że jest uzależniony. Stwierdził jednak, że chce sam z tego wyjść, bo wie, że zabrnął...

Mój chłopak jest uzależniony od amfetaminy - wiem, że bierze ją dosyć często, ok. 3 razy w tygodniu. Ostatnio mi się przyznał do tego, że jest uzależniony. Stwierdził jednak, że chce sam z tego wyjść, bo wie, że zabrnął za daleko. Tylko że ja nie jestem pewna, czy mu się to uda. Chciałabym wiedzieć, czy to jest możliwe, żeby sam dał radę z tym walczyć, no i oczywiście z moim wsparciem. Dziękuję za pomoc.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy odstawienie marihuany przynosi jakieś skutki?

Witam, Mam 21 lat, od 7 lat palę marihuanę, miałem kilka przerw, ale krótkich, najdłuższa trwała dwa miesiące, teraz mija chyba dwa i pół tygodnia od kiedy znów nie palę i postanawiam skończyć z tym raz na zawsze, bo jestem...

Witam, Mam 21 lat, od 7 lat palę marihuanę, miałem kilka przerw, ale krótkich, najdłuższa trwała dwa miesiące, teraz mija chyba dwa i pół tygodnia od kiedy znów nie palę i postanawiam skończyć z tym raz na zawsze, bo jestem tak zamulony, nic mnie nie cieszy, jestem głupi (dodam jeszcze to, że bardzo kiepsko się uczyłem) nie widzę sensu w życiu, to co kocham robić to mi nie wychodzi, a robię to już chyba z 6 lat, mam trudności z porozumieniem się z ludźmi, jak rozmawiam o czymś to zaraz się sam w tym gubię. Ostatnio oglądałem film dokumentalny o Czarnobylu, bardzo mnie zainteresował wkręciłem się w niego na maxa - na drugi dzień nie umiałem o nim opowiedzieć mojemu koledze, jednym uchem weszło drugim wyszło.

Chciałbym się dowiedzieć czy po jakimś czasie, gdy nie będę palił, gdy ta chemia wyjdzie z organizmu, to wrócę do normalności? Już nie liczę, że w 100%, ale może chociaż w 50%? Jeżeli tak jest, że organizm po jakimś czasie wraca do siebie to już mam motywację, żeby nie palić i myślę, żeby mi to wyszło. Od razu mówię, że nie pójdę do jakiegoś Monaru czy gdzieś się leczyć, bo i tak bym ich tam nie zrozumiał, dlatego zostaje mi tutaj jakaś fachowa podpowiedz czy pomoc, bo jak czegoś tutaj nie zrozumiem, albo coś, to mogę to 10 razy to przeczytać czy jakoś przeanalizować heh, gdybym chciał tam iść i miał odwagę to pierwsze co to bym tam zawitał, dlatego piszę tutaj.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Czy to padaczka alkoholowa?

Witam. Dopiero dziś zasiadłam do lektury na temat padaczki alkoholowej. Jestem zdziwiona definicją. Piszą, że taki zespół napadów drgawkowych występuje zazwyczaj po ciągach alkoholowych, długim nadużywaniu. Występuje po 48 - 72 godzinach. Mój mąż (26 l) pierwszy atak miał przed...

Witam. Dopiero dziś zasiadłam do lektury na temat padaczki alkoholowej. Jestem zdziwiona definicją. Piszą, że taki zespół napadów drgawkowych występuje zazwyczaj po ciągach alkoholowych, długim nadużywaniu. Występuje po 48 - 72 godzinach. Mój mąż (26 l) pierwszy atak miał przed 18 urodzinami. Ciężko nazwać go alkoholikiem. Wypija czasem dwa, trzy piwa. Nie częściej niż raz w tygodniu. Wtedy wszystko jest ok, a kiedy już zdarzy się wypić więcej (upić się) atak następuje następnego dnia, czyli pospolicie mówiąc, na kacu. Kilka lat temu upijał się częściej i ataków nie było. Od jakiegoś czasu po każdym upiciu, następnego dnia jest atak. Piszę tu o 3 atakach w przeciągu roku. Od pierwszego ataku z kilkom przerwami przyjmuje lek przeciwdrgawkowy dwa razy dziennie. Wiem, że najlepszą receptą byłaby pełna abstynencja, jednak jakiś czas po ataku powoli się o tym zapomina. Mam nadzieję, że tym razem tak nie będzie. Moje pytanie: czy jest to zwykła padaczka alkoholowa, tylko inaczej objawiająca się? Czy może się zdarzyć, że taka padaczka zamieni się w inną, niezależną od alkoholu? Tego boję się najbardziej. Bardzo proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Dr n. med. Anna Błażucka
Dr n. med. Anna Błażucka

Jak pomóc rodzinie, kiedy ojciec znęca się nad nimi psychicznie?

Witam. Mam ogromny problem i sama nie dam sobie z nim rady. Mianowicie mój ojciec od kilku lat nadużywa alkoholu, psychicznie i czasem fizycznie znęca się nad moją mamą i szóstką rodzeństwa. Mama przez te lata znosiła cierpliwie wszystko,...

Witam. Mam ogromny problem i sama nie dam sobie z nim rady. Mianowicie mój ojciec od kilku lat nadużywa alkoholu, psychicznie i czasem fizycznie znęca się nad moją mamą i szóstką rodzeństwa. Mama przez te lata znosiła cierpliwie wszystko, ale od kiedy święta Bożego Narodzenia zaczynają być w naszym domu koszmarem, postanowiła coś z tym zrobić. Kilka dni temu ojciec wrócił do domu pijany pokłócili się, ale było spokojnie, następnego dnia stan ojca był podobny tylko, że przyszedł do mamy i spokojnie powiedział: „wczoraj miałem taki dobry humor i chciałem sprowokować K., żeby mnie j***ął, ale mi się tym razem nie udało." (K. to mój 17 letni brat), później zaczął jej wmawiać zdradę, wyzywać ją i tłumaczyć małym dzieciom, że mama jest zła. Mama nie wytrzymała tego i wyprowadziła się do młodszych sióstr do pokoju. Teraz sytuacja wygląda tak, że mama z dziećmi śpią we trójkę, wszyscy chodzą spięci, dziewczyny reagują płaczem na każde podwyższenie głosu, a mama chodzi zapłakana. Chce jakoś pomóc, najgorsze jest to, że już nie mieszkam z rodziną i nie mogę zareagować na wszystko. Nie mogę już patrzeć na cierpienia bliskich. Niech mi ktoś pomoże, proszę.

odpowiada 1 ekspert:
 Joanna Moczulska-Rogowska
Joanna Moczulska-Rogowska

Czy palenie marihuany może powodować zaparcia?

Ponieważ byłem ostatnio w Holandii przez ostatnie pół roku trochę wypaliłem marihuany, ale po powrocie dalej palę i mam kłopoty z wypróżnianiem od jakiś 3 tygodni, a zaczęło się wszystko od tego, że strasznie się denerwowałem w pracy. Byłem...

Ponieważ byłem ostatnio w Holandii przez ostatnie pół roku trochę wypaliłem marihuany, ale po powrocie dalej palę i mam kłopoty z wypróżnianiem od jakiś 3 tygodni, a zaczęło się wszystko od tego, że strasznie się denerwowałem w pracy. Byłem u paru lekarzy, zrobiłem badania i wszystko jest w normie, nic mnie nie boli, lekarz powiedział, że to nic poważnego, ale dalej nie mogę się dobrze wypróżnić; przepisał i lekarstwa i dopiero zażywam je od 2 dni.

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Lek. Agnieszka JamroĹźy
Lek. Agnieszka JamroĹźy

Czy źle robię jeżeli mówię, żeby nie pił w ogóle?

Witam, bardzo proszę o poradę. Mianowicie mam chłopaka od prawie 6 lat. Kochamy się, ale to w życiu nie wystarczy. Chłopak pracuje poza miejscem zamieszkania. Wiedziałam, że wieczorami piwkuje i weekendy też. Często były kłótnie z tego powodu, ponieważ zawsze...

Witam, bardzo proszę o poradę. Mianowicie mam chłopaka od prawie 6 lat. Kochamy się, ale to w życiu nie wystarczy. Chłopak pracuje poza miejscem zamieszkania. Wiedziałam, że wieczorami piwkuje i weekendy też. Często były kłótnie z tego powodu, ponieważ zawsze miał wytłumaczenie. Jednak nigdy nie sadziłam, że to wszystko do tego go doprowadzi. Byłam z nim u lekarza, gdyż miał już 3 atak padaczki poalkoholowej. Lekarz powiedział, że nie może pić, że to zaawansowany stopień. On ma 27 lat i jest człowiekiem wykształconym. Nie pił 2 tygodnie, po czym wypił 2 piwa i drinka, a na drugi dzień strasznie źle się czuł i powiedział, że już nie wypije. Ostatnio dzwonię i był wypity, niewiele, bo chyba 2 piwa, ale jednak.

Chciałam się zapytać, czy jak ktoś pił codziennie to może raz na 1-2 tygodnie w weekend napić się? Czy na drugi dzień od picia nie dostanie padaczki? Powiedziałam, że jak dalej będzie pił raz na jakiś czas to miłość nie wystarczy, a ja nie będę się martwić na 2 dzień czy padaczki nie ma. Że ma nie pić do końca życia. On powiedział, że jak pił codziennie, a teraz raz na jakiś czas to jest w porządku. A ja że nie, nie jest. On uważa jak jego mama, która powiedziała mi, on chyba słyszał, że jak pił tyle to dobrze, że nie pije tyle i raz na jakiś czas może, bo od razu nie przestanie. A ja się denerwuję, żeby padaczki nie miał. Kocham go, ale w przyszłości jakbyśmy mieli rodzinę nie chcę szukać go i sprawdzać, czy nie pije i zajmować się jeszcze dziećmi sama. Przeraża mnie wszystko. Boje się, że takie picie np. 2 piw raz na tydzień, na 2 tyg. może doprowadzić do codziennego picia. Czy źle robię jeżeli mówię, żeby nie pił w ogóle, a on postępy robi? Jak się mam zachować? Proszę o radę, jestem 25-letnią, załamaną kobietą. Dziękuję i pozdrawiam.

odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Gdzie jeszcze szukać ośrodka odwykowego dla męża?

Dzień dobry, szukam ośrodka odwykowego dla męża, w całym województwie brak wolnych miejsc, a termin jest dopiero na maj 2011 w Andrychowie. Co mam zrobić?
odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak odbudować relacje z rodzicami?

Witam, mam 18 lat i mam problem z rodzicami. Zawiodłam ich zaufanie i nie wiem jak odbudować z nimi dobre relacje. Zawsze dobrze się uczyłam, a rodzice na wiele mi pozwalali, jednak byli i nadal są nadopiekuńczy. Problemy zaczęły...

Witam, mam 18 lat i mam problem z rodzicami. Zawiodłam ich zaufanie i nie wiem jak odbudować z nimi dobre relacje. Zawsze dobrze się uczyłam, a rodzice na wiele mi pozwalali, jednak byli i nadal są nadopiekuńczy. Problemy zaczęły się gdy w liceum poznałam nowych ludzi, chodziliśmy na imprezy, piliśmy piwo, potem wódkę, a gdy brakowało funduszy to tanie wina. I tak kilka razy wróciłam do domu kompletnie pijana. Udało mi się zmienić towarzystwo i jakoś dogadać z rodzicami, ale oni nadal traktują mnie jak dziecko i nie pozwalają nawet na piwo, żeby nie skończyło się tak jak kiedyś. Ostatnio nie chcieli mnie puścić na spotkanie ze znajomymi, a ja w nerwach wyszłam trzaskając drzwiami. Wróciłam do domu nad ranem. Co mam robić, żeby pozwalali mi na więcej, a jednocześnie zyskać (kolejny już raz) ich zaufanie?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Sawrina Stopyra
Mgr Sawrina Stopyra

Jak mogę sobie poradzić z moim alkoholizmem?

Witam serdecznie. Mam 19 lat. Alkohol spożywam już około 4 lata. Wszystko fajnie pięknie, koledzy, wódeczka imprezki itd. - podobało się mi to i żyłem całą pełnią życia. Przewinęły się również dziewczyny, z którymi byłem 2-3 miesiące. I to one...

Witam serdecznie. Mam 19 lat. Alkohol spożywam już około 4 lata. Wszystko fajnie pięknie, koledzy, wódeczka imprezki itd. - podobało się mi to i żyłem całą pełnią życia. Przewinęły się również dziewczyny, z którymi byłem 2-3 miesiące. I to one kończyły wszystko przez mój alkohol. Piłem, i to dużo, i nie zależało mi na niczym. Od stycznia tego roku znalazłem dziewczynę i ona bardzo mnie odmieniła. Nie piłem nawet raz przez miesiąc, potrafiłem się ograniczać do wypicia 1 piwka i koniec. Ale około co 2 miesiące dochodziło coś do mojej głowy takiego, że musiałem się napić z kumplami. Na drugi dzień nie dość że kac, to w dodatku również moralny, bo dziewczyna nie chciała być ze mną przez to. Ja przepraszałem, prosiłem o szansę następną, obiecywałem poprawę, ale to na nic. Znów jednorazowy wypad z koleżkami na miasto i wódeczka. Znów przeprosiny i tak dalej… Tak było z 4 razy. Ale ja tak robię i nie potrafię od swojej dziewczyny odejść, bo jest mi z nią cudownie, zgadzamy się we wszystkim, rozumiemy i bardzo kochamy. Niestety ja piję wciąż :(. Nie potrafię sobie z tym poradzić.

Byłem na 2 spotkaniach grupy AA, ale jak zobaczyłem jacy tam są ludzie to dałem sobie spokój. Najgorsze jest to, że ja wiem jak bardzo ją ranię, że z tego picia nic nie będę miał, bo to do niczego dobrego nie prowadzi, a jednak dalej piję. Straszny mam problem z tym i nie wiem jak go rozwiązać, a nie chce się rozstawać z Nią! Może są jakieś metody typu tabletki, coś żeby mieć świadomość, że jak wezmę się za picie, że to mi zaszkodzi? Takie coś by mi pomogło, bo miałbym tą świadomość i mógłbym dalej być w związku ze swoją dziewczyną, na czym mi bardzo zależy. Proszę o odpowiedź. Pozdrawiam

odpowiada 2 ekspertów:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski

Jak moja dziewczyna może się odtruć z narkotyków?

Mam taki problem, a zwłaszcza z moją dziewczyną... Od niedawna zaczęła brać narkotyki, dokładnie chyba amfetaminę (jest w tabletkach) – powoduje to u niej otumanienie, lęk, senność i bóle głowy... Bardzo chciałbym jej pomóc, lecz jej rodzice...

Mam taki problem, a zwłaszcza z moją dziewczyną... Od niedawna zaczęła brać narkotyki, dokładnie chyba amfetaminę (jest w tabletkach) – powoduje to u niej otumanienie, lęk, senność i bóle głowy... Bardzo chciałbym jej pomóc, lecz jej rodzice nie mogą się o tym dowiedzieć. Jest w tzw. "dołku" od dawna i nie potrafi z niego wyjść, my się ciągle kłócimy, bo jej mówię, żeby przestała, ale mnie nie słucha i twierdzi, że z tym jest jej lepiej... Chciałbym się też dowiedzieć, czy jest coś na odtrucie od tych narkotyków, żeby zaczęła się czuć lepiej i czy pobudzenie stref erogennych czy też seks może w tym pomoc. Na prawdę nie wiem, co mam robić. Proszę o pomoc, mogę jeszcze powiedzieć, że zaczęła je brać też przeze mnie, ale nie potrafimy się rozstać. Dziewczyna ma 16 lat skończone, czekam na odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy od alkoholu i narkotyków można mieć depresję?

Mam takie pytanie: czy po braniu narkotyków i piciu alkoholu można nabawić się depresji? Od jakiegoś czasu w nocy nie śpię, nic mi się nie chce - nie wiem jaki możne mieć wpływ branie narkotyków. Teraz już nie biorę, ale chciałem zapytać, czy po czasie może to mieć jakiś wpływ?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Patronaty