Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 7 0 8

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia odżywiania: Pytania do specjalistów

Jak zmniejszyć napady głodu?

Nazywam się Ania i mam 20lat. Jestem studentką. Mam 180cm wzrostu i ważę 60kg. Wiem, że to nie otyłość ani nawet nadwaga. W czasie okresu tyję 2 kg. Zazwyczaj wracałam do normalnej wagi, czyli 57kg. Od nie dawna jednak miewam... Nazywam się Ania i mam 20lat. Jestem studentką. Mam 180cm wzrostu i ważę 60kg. Wiem, że to nie otyłość ani nawet nadwaga. W czasie okresu tyję 2 kg. Zazwyczaj wracałam do normalnej wagi, czyli 57kg. Od nie dawna jednak miewam napady głodu. Jem cały czas po powrocie z uczelni. Na śniadanie najczęściej czekoladowe płatki z mlekiem. Obiad nie kiedy zupa, a innym razem kotlet lub kurczak. Najgorzej jest jednak wieczorem sięgam po wszystko. Resztki obiadu, krem czekoladowy, batony. Bardzo lubię jogurty naturalne i kefiry, ale baton jest łatwiejszą formą posiłku choć nie zdrową. Co mam zrobić aby przestać podjadać? Dodam też, żę piję od kilku lat zielona herbatę i nie używam soli. Proszę o pomoc i serdecznie pozdrawiam.

Czy mogę schudnąć jeszcze 16 kg?

Witam! Niebawem mam wizytę kontrolną u lekarza psychiatry, której się bardzo boję. Na samą myśl mam ochotę zapaść się pod ziemię, a najlepiej tam nie iść. Boję się, że tym razem tak łatwo mi nie pójdzie, schudłam (znów) do...

Witam! Niebawem mam wizytę kontrolną u lekarza psychiatry, której się bardzo boję. Na samą myśl mam ochotę zapaść się pod ziemię, a najlepiej tam nie iść. Boję się, że tym razem tak łatwo mi nie pójdzie, schudłam (znów) do 47/48 przy 1,72 m. Zdarza mi się wymiotować, chociaż staram się to ograniczać ze względu na coraz częstsze wymioty krwią. Sińce robią mi się od byle bzdet, nawet od mocniejszego uchwycenia dłoni. Za nic w świecie nie chcę i nie mogę pozwolić sobie przytyć. Nie chcę z powrotem miesiączki. Nie chcę być gruba. Fizycznie chcę być szkieletem.

Lekarz przepisał mi leki antydepresyjne, które również mają doskonały wpływ na poprawę długości i jakości snu, ale skutkiem ich zażywania jest zwiększenie apetytu i masy ciała. Nie chcę brać tych leków i on o tym doskonale wie. Jednak antydepresanty bardzo by mi się przydały. Rozważałam również psychoterapię, ale boję się wyrazić na cokolwiek zgodę. Jak pisałam ostatnio - chce on mnie umieścić na oddziale psychiatrycznym z opieką medyczną, natomiast ja nie mogę sobie na to pozwolić. Mam dużo zajęć, dużo nauki, przygotowania maturalne. Wszystko jest w porządku, kiedy mam wszystko pod kontrolą i nie wymiotuję i nie przeczyszczam się (i bardzo to ograniczam ostatnimi czasy). Zauważyłam również, że to co jem, ma zbawienny wpływ na moje jelita (10 liści sałaty, 2 marchewki, 2 plastry ananasa, witaminy w tabletkach i 200 ml soku pomidorowego), naprawdę nie spodziewałam się, że po ponad roku stosowania codziennie środków przeczyszczających jelita jeszcze mogą pracować. Natomiast, gdy zjem więcej niż mam to w jadłospisie, wymiotuję i ćwiczę.

Nawet nie mam ochoty jeść więcej, bo ból jaki towarzyszy tej czynności, jest bardzo uciążliwy. Bardzo boli mnie żołądek i jelita. Boję się śmierci, choć oswajam się z nią każdego dnia. Boję się, że któregoś dnia organizm naprawdę zacznie się buntować, przecież teraz jest wszystko dobrze, nawet jeśli w oczach ludzi z boku, wyglądać to może źle, ale mi naprawdę jest dobrze. I chciałabym schudnąć jeszcze 16 kg, wtedy będę naprawdę szczęśliwa. Chociaż może to za duże słowo. Będę bardzo usatysfakcjonowana...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak powrócić do normalnego odżywiania?

Witam, mam 17 lat i zaburzenia odżywiania. Wcześniej zawsze byłam „normalnym” dzieckiem - zdecydowanie nie wychudzonym, ale nie grubym. Wychowałam się w małej miejscowości, gdzie zawsze bawiliśmy się całymi dniami na świeżym powietrzu. Od 9 roku życia biegałam na długie...

Witam, mam 17 lat i zaburzenia odżywiania. Wcześniej zawsze byłam „normalnym” dzieckiem - zdecydowanie nie wychudzonym, ale nie grubym. Wychowałam się w małej miejscowości, gdzie zawsze bawiliśmy się całymi dniami na świeżym powietrzu. Od 9 roku życia biegałam na długie dystanse. W domu nigdy nie miałam wagi, więc ważyłam się sporadycznie, co kilka miesięcy. W gimnazjum zwichnęłam sobie poważnie kostkę i tak zakończyła się moja przygoda z bieganiem. Przytyłam kilka kg, na co wtedy nie zwróciłam nawet uwagi. Po dostaniu się do liceum zamieszkałam w internacie. Zaczęłam jeść trochę mniej - posiłki stołówkowe, śniadanie w szkole, czasem coś między obiadem a kolacją. Jestem wegetarianką, więc moje obiady i tak były mniejsze. Z nadejściem drugiego semestru jadłam jeszcze mniej - śniadanie, w szkole coraz rzadziej drugie śniadanie, po szkole obiad - sałatka, kolacja. Kiedy wracałam na weekendy do domu, nie odmawiałam sobie jedzenia. Aż do świąt wielkanocnych, gdy siostra wciąż wypominała mi, jaka jestem gruba (przy wzroście 158 cm 57 kg). Przestałam jeść śniadania w szkole, starałam się nie jeść słodyczy...

Po ustaleniu kwestii mojego odżywania z kierowniczką internatu wykreślono mnie z obiadów od maja. Na początku maja ważyłam 54 kg, dzięki jedzeniu dziennie po kanapce na śniadanie i kolację w dzień zakończenia roku ważyłam 40 kg i weszłam z łatwością w sukienkę w rozmiarze 146. Przy pytaniach, czy się odchudzam, odpowiedź zawsze brzmiała: „Nie, to stres, zaczęłam znów biegać, mam tyle energii, uprawiam sport...”. To prawda, w internacie udało mi się zaczynać dzień od 15-minutowej rozgrzewki, a gdy wiosna była w pełni i zrobiło się ciepło, biegałam raz, dwa razy w tygodniu. Stres - moja szkoła była wtedy na 21. miejscu w rankingu krajowym (aktualnie 13.), sprawdziany, kartkówki... i problemy rodzinne. W wakacje czasem jadłam więcej, niż chciałam, ale po prostu wychodziłam biegać.

Do drugiej klasy weszłam w nie najlepszym nastroju. Współlokatorki zaczynały wycieńczać mnie psychicznie, mimo że pozornie nic się nie działo - panowała okropnie toksyczna atmosfera. Ochłodziło się, więc przestałam biegać. Zresztą miałam coraz mniej ochoty na wszystko inne, na całe życie. Wpadłam w depresję. Wyniosłam się z internatu do bursy - sytuacja polepszyła się o niebo, a nawet więcej. Za to zaczęłam objadać się weekendami i coraz częściej w tygodniu. Miewałam tak złe nastroje, że przyjeżdżałam do domu, gdzie niestety jadłam, i to dużo. Czasem stosowałam środki przeczyszczające - S***. Poza tym pijam herbaty - to wynika jednak z zamiłowania. Dziś ważę 48 kg i mam za sobą kilkadziesiąt prób powrotu do normalnego jedzenia. Zawsze jednak brakuje mi ochoty, nastroju, chęci - i po kilku dniach bądź od razu, wracam do mojej nienormalnej normalności czy też normalnej nienormalności.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam coraz bardziej absurdalne pomysły na pozbywanie się jedzenia - czy to już bulimia?

Mam 17 lat i od ponad 1,5 roku wymiotuję (był okres, że robiłam to dzień w dzień, potem już tylko raz na jakiś czas, np. 2-3 razy na tydzień). Przez ostatni miesiąc tylko może 2 razy. Biorę bardzo dużo środków...

Mam 17 lat i od ponad 1,5 roku wymiotuję (był okres, że robiłam to dzień w dzień, potem już tylko raz na jakiś czas, np. 2-3 razy na tydzień). Przez ostatni miesiąc tylko może 2 razy. Biorę bardzo dużo środków przeczyszczających. Jakiś czas temu bardzo dużo ćwiczyłam. 5 dni głodowałam i ćwiczyłam, a 2 dni obżerałam się i zwracałam jedzenie na wszelkie możliwe sposoby. Próbowałam przestać... Teraz jestem non stop na jakiś dietach albo głodówkach, mam straszne napady na słodycze co jakiś czas. Ciągle pozbywam się jedzenia. Przychodzą mi coraz to nowe i bardziej absurdalne pomysły na schudnięcie. Nie wiem, co mam robić. Czy to już bulimia?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Gdy jem, mam ochotę to z siebie wyrzucić - co robić?

Witam! Mam 15 lat, ważyłam 59 kg przy wzroście 164 cm. Stwierdziłam, że ważę za dużo, więc przeszłam na tzw. „głodówkę”, nie jadłam 10 dni, przy czym piłam tylko 2 szklanki herbaty na 24 godz. Schudłam do 52...

Witam! Mam 15 lat, ważyłam 59 kg przy wzroście 164 cm. Stwierdziłam, że ważę za dużo, więc przeszłam na tzw. „głodówkę”, nie jadłam 10 dni, przy czym piłam tylko 2 szklanki herbaty na 24 godz. Schudłam do 52 kg. Teraz znowu ważę 54 kg, bo rodzice wmuszają mi jedzenie, po czym jest mi niedobrze i płaczę! Od wczoraj piję herbatki przeczyszczające, ważę się sześć razy dziennie, ale nic mi nie ubywa, wręcz przybywa. Chciałabym ważyć 40 kg do 11 lutego, tyle, że nie wiem jak przy takich rodzicach, to zrobię. Planuję od jutra wyrzucać jedzenie przez okno, strasznie boję się, że przytyję, będę znowu się ciąć, płakać. A gdy nie jem, mam lepsze samopoczucie, satysfakcję, że nic nie zjadłam, że nie przytyłam, jestem szczęśliwa, a gdy zjem, okropnie się czuję, płaczę, mam ochotę to z siebie wyrzucić, a czasami, aż umrzeć, zabić się. Co mam robić? Pomóżcie, proszę!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy jestem anorektyczką i czy powinnam iść do lekarza?

Hej! Zastanawiam się, czy mam problem. Mam 16 lat i 167 cm wzrostu, natomiast moja waga wynosi niecałe 45 kg. Do tego mam zaburzenia nastrojów. Nadal wydaje mi się jednak, że jestem za gruba. Ważę się regularnie, jednak każdy spadający...

Hej! Zastanawiam się, czy mam problem. Mam 16 lat i 167 cm wzrostu, natomiast moja waga wynosi niecałe 45 kg. Do tego mam zaburzenia nastrojów. Nadal wydaje mi się jednak, że jestem za gruba. Ważę się regularnie, jednak każdy spadający kilogram już mnie nie cieszy, tylko nadal wydaje mi się, że to jest za dużo i dążę do jeszcze mniejszej wagi. Nigdy tak naprawdę nie ważyłam dużo i dlatego wydaje mi się, że to głodzenie się i uprawianie sportu ma podłoże psychiczne. Mam okropne zmiany nastrojów i wszystko co cieszyło mnie wcześniej, teraz już mnie nie obchodzi. Jem naprawdę mało i nie lubię tego robić przy kimś z rodziny. Rodzice mówią, że wyglądam okropnie i że powinnam jeść, a nawet mnie zmuszają. Jednak to nie pomaga, ponieważ nie mogę się uwolnić od myśli, że jestem gruba i jak będę jadła, to będę jeszcze grubsza. Proszę o poradę, bo sama już nie wiem.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaburzenia odżywiania - czy da się to naprawić?

Witam, błagam o pomoc, ponieważ już tak dłużej nie mogę żyć, z takim poczuciem winy, tak się nie da żyć. Mam 18 lat, 166 cm wzrostu, ważę 48 kg. W wieku 14 lat zaczęłam się odchudzać. Przyznam, że...

Witam, błagam o pomoc, ponieważ już tak dłużej nie mogę żyć, z takim poczuciem winy, tak się nie da żyć. Mam 18 lat, 166 cm wzrostu, ważę 48 kg. W wieku 14 lat zaczęłam się odchudzać. Przyznam, że byłam od zawsze bardzo szczupłym dzieckiem i nigdy nie miałam problemów z wagą ani jedzeniem. Jadłam jak chciałam, a kupę robiłam regularnie. Miałam bardzo szybki metabolizm! Coś mi strzeliło głupiego do łba, prawdopodobnie chęć zwrócenia uwagi rodziców też się udzieliła i na początku zrezygnowałam z kolacji, potem przeszłam na „dietę”, śniadanie - jogurt, lunch - kanapka, obiad. Byłam bardzo szczuplutka i czułam się przy tym świetnie. Nie przekraczałam limitu, wypróżniałam się raz na ok. 3 dni, ale nie miałam żadnych problemów zdrowotnych. Trwało to przez rok. Po roku jednak zaczęły się napady obżarstwa, głodówki, czasem nawet tygodniowe, nigdy nie wymiotowałam na siłę, nigdy. Ale brałam środki przeczyszczające, nie dużo, bo tak jak pisali na ulotce. Razem wzięłam ok. 7 opakowań na 3 lata wiec nie dużo, ale nie potrafiłam sobie poradzić z jedzeniem. Ciągle o nim myślałam itd., moje odżywianie wyglądało tak, że jednego dnia jadłam bardzo, bardzo dużo, aż mi brzuch pękał i mi się kręciło w głowie, a potem głodowałam przez 2-3 dni. Teraz po 3 latach takich „manewrów” staram się jeść regularnie i zdrowo. Czyli śniadanie, drugie śniadanie, obiad i kolacja? Ale to nie jest mój główny problem. Problem jest taki, że strasznie źle się czuję, cały czas mam wzdęcia, czuję dyskomfort w okolicach całego brzucha, mam problemy z zaparciami, nie czuję głodu, a jeśli już, to rzadko, piję dużo wody, a i tak jest mi sucho. Jest też tak, że jak coś zjem, od razu „wchodzi” mi w piersi i też inne partie ciała. Tak jakby przybywa mi tłuszczu z dnia na dzień. To jest tak okropne, że nie mogę normalnie funkcjonować. Nawet jak nie jem, czuję wielki brzuch. Dodam, że od miesiąca nie biorę hormonów na miesiączkę, możliwe ze od tych hormonów mam takie dziwne rzeczy. Proszę o pomoc, tu już nie chodzi o to, że żyłabym sobie beztrosko, gdybym nie zrobiła takiej głupoty, żałuję tego tak bardzo, że jestem nieszczęśliwa. Wiem, że to było wszystko bardzo, bardzo głupie. Dodam jeszcze, że mój brat je bardzo dużo i ma naturalne problemy z przytyciem, rodzice są na ogół szczupli i nie mają w ogóle problemów z tym. Nic nie wiedzą o moich problemach, więc nie mogę z nimi pogadać, wiedzą tylko o zaparciach. Chcę iść do lekarza w ferie z mamą w sprawie zaparć. Czy powinnam lekarzowi mówić o tym wszystkim? Czy jest to konieczne? Moja mama nie może się o tym dowiedzieć. Proszę mi pomóc! Czy jest w ogóle szansa na odzyskanie tego beztroskiego życia sprzed 3 lat?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co zrobić, żeby przestać się obżerać?

Mam 21 lat i mam problem z obżeraniem się. Najpierw zaczęło się od odchudzania, mając 16 czy 15 lat schudłam 9 kg, ważyłam przy wzroście 174 cm najmniej 47 kg, leczyłam się hormonalnie, nie miałam przez pół roku miesiączki,...

Mam 21 lat i mam problem z obżeraniem się. Najpierw zaczęło się od odchudzania, mając 16 czy 15 lat schudłam 9 kg, ważyłam przy wzroście 174 cm najmniej 47 kg, leczyłam się hormonalnie, nie miałam przez pół roku miesiączki, wszystko zaczęło wracać do normy, od czasu do czasu mając napady głodu. Teraz napady głodu zdarzają się częściej, kiedy tylko jestem zdenerwowana albo łapię „dołka”, nie potrafię sobie pomóc, mam coraz mniej sił - najpierw się obżeram, a później znowu ćwiczę, żeby tylko schudnąć, co prawda chudnę, ale niedużo, 2 czy 3 kg, ostatnio dałam radę i schudłam 5 kg, niestety wszystko w tydzień nadrobiłam.

Moje życie to nieustanna walka z obżeraniem się, poddawaniem się na jakiś czas i znowu walka, wykańcza mnie to wszystko. Czy potrzebna jest mi pomoc lekarza? Psychologa? Mama często się ze mną kłóci o to moje obżeranie, twierdzi, że powinnam się leczyć i stale wypomina mi moje obżeranie. Jak mam to zrobić, żeby przestać się tak zachowywać i normalnie żyć? Często miewam zaparcia i bóle brzucha, w dodatku puchnę, że to naprawdę jest widoczne. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie jestem bardzo wychudzona - jak i co jeść, żeby nie przytyć zbyt wiele?

Mam 15 lat, 176 cm wzrostu i ważę 50 kg. Mam anoreksję, leczę się. Jednak nie widać po mnie ogromnego wychudzenia. O dziwo, wyglądam normalnie i teraz w miarę dobrze czuję się w swoim ciele. Nie chcę dużo przytyć. Maksymalnie...

Mam 15 lat, 176 cm wzrostu i ważę 50 kg. Mam anoreksję, leczę się. Jednak nie widać po mnie ogromnego wychudzenia. O dziwo, wyglądam normalnie i teraz w miarę dobrze czuję się w swoim ciele. Nie chcę dużo przytyć. Maksymalnie 2 kg. Po prostu mam taką budowę ciała i myślę, że 2 kg mi wystarczą. Jak i co powinnam jeść, żeby nie przytyć zbyt wiele?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaburzenia jedzenia - bulimia czy anoreksja?

Mam 30 lat, przy wzroście 165 cm ważę 39-40 kg. Od kiedy pamiętam zawsze byłam uczulona na swoją wagę i chciałam ważyć mniej. W sumie zawsze jadłam mało, obecnie jogurt 500 g 0% starcza mi na cały dzień, odzwyczaiłam się...

Mam 30 lat, przy wzroście 165 cm ważę 39-40 kg. Od kiedy pamiętam zawsze byłam uczulona na swoją wagę i chciałam ważyć mniej. W sumie zawsze jadłam mało, obecnie jogurt 500 g 0% starcza mi na cały dzień, odzwyczaiłam się od stałego jedzenia i nie czuję potrzeby, a jak jem, to zwraca mi się, tak jakby jedzenie nie przynależało do mnie i było czymś złym. Jem musy bez cukru i jogurty, czasami sobie pozwolę na jedzenie, ale nie za dużo wiedząc, że to zwymiotuję. Ostatnio doszło do tego, że wymiotuję już po kilka razy dziennie, próbuję coś tam zjeść, bo boję się, że nie będę miała siły, bo gdzieś tam chcę żyć, a jednocześnie nie chcę przytyć, ale osiągnąć gdzieś tam wymarzoną wagę.

Byłam u lekarza, ale stwierdził, że to co się dzieje, jest niepokojące, ale bym się obserwowała i jak będzie gorzej, przyszła, to zrobimy badania. Nie wiem, co myśleć, bo ja do końca nie wiem, czy chcę przytyć, nie mam zgody na jedzenie. Dodam, że jestem z UK. Ciągle jestem depresyjna i ostatnio nękają mnie myśli samobójcze, mam dość wiszenia nad kiblem nawet po herbacie, czasami stosuję też środki moczopędne i inne. Sama już nie wiem, czy to anoreksja, czy bulimia przez takie zachowania. Nie wiem, w którym kierunku zmierzać, a tu lekarz wcale mi nie pomógł.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nawrót anoreksji bulimicznej - jak się leczyć?

Witam! Mam 19 lat, mam 170 cm wzrostu i ważę obecnie 55 kg. Wiem, że moja waga w obecnym stanie jest prawidłowa. Jednak nie mogę jej zaakceptować. Około 4 lat temu ważyłam 75 kilogramów. Zaczął się dla mnie wówczas stresujący...

Witam! Mam 19 lat, mam 170 cm wzrostu i ważę obecnie 55 kg. Wiem, że moja waga w obecnym stanie jest prawidłowa. Jednak nie mogę jej zaakceptować. Około 4 lat temu ważyłam 75 kilogramów. Zaczął się dla mnie wówczas stresujący okres, gdyż chciałam dostać się do wymarzonego liceum. Zaczęłam się odchudzać, nie jadłam praktycznie nic, wymiotowałam i bardzo dużo ćwiczyłam. W pewien sposób chciałam zwrócić na siebie uwagę moich rodziców. I udało się, gdy trafiłam do szpitala z objawami zawrotów głowy, okazało się, że ważyłam wtedy 49 kg.

Po rozmowie ze szpitalnym psychologiem dostałam skierowanie do poradni psychologiczno-pedagogicznej, miałam nadzieję, że tam ktoś mi pomoże. Podczas rozmowy z psychologiem w poradni dawałam mu wiele sygnałów, że mam zaburzenia odżywiania, jednak ten skierował mnie do psychiatry z diagnozą depresji. Postanowiłam sama sobie z tym poradzić, choć nie było to łatwe. Udało mi się przytyć do 61 kg i utrzymać tę wagę przez okres 2 lat. Początkowo czułam się bardzo dobrze, jednak teraz znów mam problem. Podczas rodzinnej uroczystości moja ciocia zażartowała sobie niewinnie, że tu i ówdzie mam nieco za dużo ciałka. Wystarczyły tylko te słowa i znów zaczęłam się odchudzać. Moje myśli są wciąż takie same: kalorie, ćwiczenia, dieta, dieta, dieta.

Postrzegam siebie jako osobę otyłą. Mimo tego że każdy twierdzi, że nie mam z czego się odchudzać. W ciągu miesiąca schudłam 6 kg. Nie jem praktycznie nic, a jeśli już zjem chociaż mały posiłek, to prowokuję wymioty. Jestem osłabiona, mam zawroty głowy. Proszę o poradę. Chcę sobie pomóc, ale nie wiem jak. Nie chcę drugi raz przechodzić przez to piekło. Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mam się bać, że zachoruję na anoreksję?

Witam, mam dość nietypowe pytanie, chodzi mianowicie o to, że podejrzewam siebie o bycie anorektyczką, a właściwie o powolne stawanie się nią. Nie wiem, na jakiej zasadzie to działa, bo zawsze uważałam się za rozsądną dziewczynę i bagatelizowałam sprawę „ja...

Witam, mam dość nietypowe pytanie, chodzi mianowicie o to, że podejrzewam siebie o bycie anorektyczką, a właściwie o powolne stawanie się nią. Nie wiem, na jakiej zasadzie to działa, bo zawsze uważałam się za rozsądną dziewczynę i bagatelizowałam sprawę „ja chorująca na anoreksję - absurd”... Niestety, teraz mam takie wrażenie. Niecały rok temu skończyłam trenować kajakarstwo (po 4 latach), bardzo mi tego brakuje. Od tamtego czasu moja kondycja psychiczna legła lekko w gruzach, bo nie byłam tak spełniona jak wtedy, ale to nic strasznego w porównaniu do tego, co teraz czuję.

Dużo zaczęłam czytać o anoreksji, gdyż zaczęło mi się wydawać, że jestem gruba. Nigdy wcześniej, ani razu tak nie pomyślałam. NIGDY! Pierwszy raz wpadła mi taka myśl do głowy jakieś 2 miesiące temu, to było okropne, zaczęłam coraz częściej myśleć o tym, co jem i ile, ale nie uważałam tego za błąd, raczej za normalną kolej rzeczy, wszyscy w moim otoczeniu mówią, że nastolatki przechodzą fazę na odchudzanie, ale ja nigdy taka nie byłam. Zawsze w pełni siebie akceptowałam - teraz nie do końca. Przy wzroście 167 cm ważę 53 kg i nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdybym jeszcze 2 tygodnie temu nie ważyła 55 kg. Nawet nie zauważyłam spadku wagi, bo chyba nie jem mniej, co prawda bardzo uważam, jakie produkty jem, ale nie ograniczam porcji... Poza tym boli mnie, jeśli ktoś mówi cokolwiek na temat mojej wagi. Czy mam się bać? Bo przyznam się, że teraz jestem w ogromnym stresie, żeby nie popaść w skrajność... nigdy nie chcę być anorektyczką.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak przytyć, jeśli nie mam apetytu?

Mam 24 lata. Przy wzroście 168 cm ważę 46 kg. Bardzo chciałabym przytyć, tylko najgorsze jest to, że ja nie odczuwam uczucia głodu, zmuszam się do jedzenia, próbuję jeść na siłę. Jestem bardzo chuda, wszyscy mi o tym mówią. Wcześniej...

Mam 24 lata. Przy wzroście 168 cm ważę 46 kg. Bardzo chciałabym przytyć, tylko najgorsze jest to, że ja nie odczuwam uczucia głodu, zmuszam się do jedzenia, próbuję jeść na siłę. Jestem bardzo chuda, wszyscy mi o tym mówią. Wcześniej się odchudzałam, bo byłam troszeczkę przy kości, zrzuciłam te kilogramy, które chciałam, ale teraz chcę jeść normalnie i wyglądać normalnie. Nie jem w ogóle śniadań, bo nie jestem rano głodna, próbuję się zmuszać, ale nie mogę, a powinnam, bo pracuję. W ciągu dnia jak odczuwam głód, staram się jeść normalnie, tyle że zjem troszeczkę i więcej już nie mogę. Mój żołądek musiał się strasznie skurczyć przez moje wcześniejsze odchudzanie. Chciałabym jeść normalnie. Proszę o pomoc, jak można rozszerzyć żołądek? Nie jem w ogóle słodyczy, kiedyś je uwielbiałam, a teraz po prostu nie mam na nie ochoty. Włosy mi koszmarnie wypadają. Co robić? Może są jakieś metody, o których nie wiem. Nie chcę doprowadzić się do anoreksji.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy spożywanie 300 kcal dziennie oznacza, że jestem chora na anoreksję?

Mam 19 lat, 160 cm wzrostu i 58 kg. W przeciągu dwóch miesięcy schudłam 12 kg. Na samym początku jadłam normalnie i zwracałam, teraz piję do siedmiu kaw dziennie i staram się nic nie jeść, jeśli muszę, to są to...

Mam 19 lat, 160 cm wzrostu i 58 kg. W przeciągu dwóch miesięcy schudłam 12 kg. Na samym początku jadłam normalnie i zwracałam, teraz piję do siedmiu kaw dziennie i staram się nic nie jeść, jeśli muszę, to są to posiłki niskokaloryczne - bynajmniej takich nie szukam, gdy wezmę jakiś produkt do ręki to od razu patrzę, ile ma kalorii. Jeśli jest to cyfra ponad sto, to już dla mnie za dużo. Boję się, że jak zjem coś, to przytyję! Dziennie staram się spożywać do 300 kcal, choć czasami przekraczam tę cyfrę, w takie dni „rozpusty” spożywam do 500 kcal. Czuję, że to jest już choroba, a ja nie chcę być chora! Chcę tylko schudnąć, ale inaczej się nie da...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Brak miesiączki: czy 5 lat zaniku miesiączki może być niebezpieczne dla zdrowia? Mam anoreksję

Witam, mam 21 lat, od 5 lat nie mam miesiączki. 4 lata temu stwierdzono u mnie anoreksję. Przeszłam 2 hospitalizacje. Do tej pory mam bradykardię. Obecnie ważę ok. 46 kg/172 cm. (Wcześniej były wahania: 42-48-38-teraz 46 kg). Od czasu...

Witam, mam 21 lat, od 5 lat nie mam miesiączki. 4 lata temu stwierdzono u mnie anoreksję. Przeszłam 2 hospitalizacje. Do tej pory mam bradykardię. Obecnie ważę ok. 46 kg/172 cm. (Wcześniej były wahania: 42-48-38-teraz 46 kg). Od czasu wyjścia ze szpitala (2008) nie ograniczałam drastycznie jedzenia, a mimo to nie odzyskałam prawidłowej wagi i miesiączki. W zeszłym roku ginekolog zaleciła tabletki hormonalne, a lekarz rodzinny poradził nie ingerować do momentu odzyskania prawidłowej wagi, więc nie zdecydowałam się na leczenie hormonalne. Uczęszczałam też na terapię u psychologa, mój stan psychiczny jest w miarę stabilny. Nie jem mało, choć często towarzyszą mi bóle żołądka, uczucie przepełnienia, a z drugiej strony trudno mi się przełamać do czegoś więcej, mimo że czasem czuję apetyt. Niestety nie najlepiej czuję się też fizycznie (osłabienie, zmiany nastrojów, ogólne zniechęcenie, senność, problemy z koncentracją, oddychaniem). Chciałabym zaptać, czy takie samopoczucie jest spowodowane niedowagą, czy też psychiką? Mój przykładowy dzisiejszy jadłospis: I. zazwyczaj zupa mleczna (2 łyżki płatków owsianych, łyżeczka siemienia lnianego, 2 łyżki museli, garść rodzynek - zalane szklanką mleka 2% z miodem), do tego czasem kromka chleba z masłem i dżemem lub serem, kawa II. 3 jajka na maśle, 1,5 kromki chleba orkiszowego z masłem, serkiem topionm, wędliną i pomidorem, herbata miętowa z miodem III. cukierek krówka, danone gratka czekoladowa 120g, jabłko IV. 2 kromki chleba orkiszowego z masłem, twarogiem i dżemem, kubek kakao, kiwi. Waga na takim jadłospisie raczej się nie podnosi i nie jestem głodna. Czy powinnam zwiększyć jeszcze ilość? Czy odzyskanie odpowiedniej wagi jest konieczne do pełnego powrotu do zdrowia, mimo że teraz dostarczam organizmowi to, czego potrzebuje? Czy tak długi brak miesiączki i dalsze trwanie w takim stanie może mieć jekieś konsekwencje dla mojego ogólnego fizycznego zdrowia oprócz bezpłodności i osteoporozy? Jeśli tak, to jakie? Czy powinnam zacząć leczenie hormonalne, czy zawalczyć o wyższą wagę? Czy trwanie w obecnym stanie może okazać się niebezpieczne dla codziennego funkcjonowania? Z góry dziękuję za odpowiedź. Pozdrawiam.  Magda

odpowiada 1 ekspert:
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna
Mgr inż. Ola Kilen-Zasieczna

Czy to są początki bulimii?

Zaczęło się od zwykłej diety. Ważyłam 63 kg przy wzroście 155 cm. Schudłam do 51 kg (14 lat). Stosowałam dietę 1000 kcal. Dała ona wolne efekty – ok. 1 kg na tydzień. Pomyślałam, że muszę schudnąć wcześniej, bo wszystkie...

Zaczęło się od zwykłej diety. Ważyłam 63 kg przy wzroście 155 cm. Schudłam do 51 kg (14 lat). Stosowałam dietę 1000 kcal. Dała ona wolne efekty – ok. 1 kg na tydzień. Pomyślałam, że muszę schudnąć wcześniej, bo wszystkie koleżanki śmiały się ze mnie, że jestem gruba, chłopcy często mi dokuczali... Poza tym jestem w gimnazjum, a tam ludzie zwracają dużą uwagę na wygląd, a po raz pierwszy chciałam mieć jakieś koleżanki - nigdy nie miałam. Myślałam, że jak będę chuda, to mnie polubią.

Gwałtownie ograniczyłam kcal do 300. Zaczęłam je liczyć, mierzyłam na wadze kuchennej, ważyłam się aż 16 razy dziennie. Miałam wyrzuty sumienia po jabłku Gdy waga pokazywałam więcej, jeszcze tego dnia dużo ćwiczyłam, a na następny głodówka i jeszcze więcej ćwiczeń. Waga spadła do 37 kg przy wzroście 155 cm. Ale od od 5 miesięcy nie mogę powstrzymać się od jedzenia. Nie jem śniadań, planuję głodówkę, lecz gdy tylko wracam do domu, to potrafię zjeść: 6 kanapek, 3 batony, żelki, zapiekankę, czekoladę, dużą paczkę chipsów, kiełbasę... Dużo tego było. Próbowałam zmusić się do wymiotów, ale nie udało mi się. Więc wzięłam 11 tabletek przeczyszczających. Ćwiczyłam przez całą noc, w ukryciu, na rowerze stacjonarnym. Przez 2 dni nie jadłam. Co prawda w szkole myślałam o jedzeniu. O spaghetti itp., ale jakoś udało mi się wytrzymać. W czwartek wróciłam do domu i znowu rzuciłam się na lodówkę. Przytyłam 8 kg.

Chciałabym schudnąć, ale nie potrafię. Teraz ważę 45 kg przy wzroście 155 cm. Jestem gruba. Obiecuję sobie, że to ostatni raz, jednak cały czas zawodzę. Mam tak gdzieś z 3 razy w tygodniu. Wstydzę się tego, objadam się w samotności. Wydałam już mnóstwo pieniędzy na proszki. Czy to jest bulimia? Proszę pomóżcie...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Chudnę - jakie mogą być tego przyczyny?

Mam 22 lata i 171 cm wzrostu. Przez ostatnie tygodnie straciłam apetyt do tego stopnia, że ograniczyłam swoje posiłki do 1 dziennie. W międzyczasie potrafię tylko coś przegryźć (jabłko, mandarynkę), moja obecna waga to 50 kg. Jakie mogą być tego...

Mam 22 lata i 171 cm wzrostu. Przez ostatnie tygodnie straciłam apetyt do tego stopnia, że ograniczyłam swoje posiłki do 1 dziennie. W międzyczasie potrafię tylko coś przegryźć (jabłko, mandarynkę), moja obecna waga to 50 kg. Jakie mogą być tego przyczyny? Często czuję się zmęczona, śpiąca, towarzyszą mi bóle głowy. Jakie badania powinnam wykonać? Na jakie zwrócić szczególną uwagę?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Bulimia - czy dwutygodniowa terapia w zamknięciu jest skuteczna?

Choruję na bulimię od roku. Chcę się leczyć, bo nie podoba mi się to, jak wyglądam. Moje BMI wynosi ok. 16. Byłam już u specjalisty i namawia mnie on na przyjście na program stacjonarny na minimum 14 dni. Nie wiem,...

Choruję na bulimię od roku. Chcę się leczyć, bo nie podoba mi się to, jak wyglądam. Moje BMI wynosi ok. 16. Byłam już u specjalisty i namawia mnie on na przyjście na program stacjonarny na minimum 14 dni. Nie wiem, co mam robić, wiem, że potrzebuję pomocy, ale czy nie wystarczy pomoc terapeutyczna? Nie mam depresji ani żadnych innych objawów spowodowanych wyniszczeniem organizmu przez bulimię. Nie wiem, co dadzą mi 2 tygodnie w zamknięciu...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Zaczęły wypadać mi włosy i łamać się paznokcie - czy to jest anoreksja?

Mam 17 lat, 172 cm wzrostu i ważę 46 kg. Od około miesiąca bardzo mało jem, zdarza się, że wystarcza mi jedna kanapka na dzień. Nie chcę przytyć, boję się, że będę gruba. Jak zjem, to mam wyrzuty sumienia, że...

Mam 17 lat, 172 cm wzrostu i ważę 46 kg. Od około miesiąca bardzo mało jem, zdarza się, że wystarcza mi jedna kanapka na dzień. Nie chcę przytyć, boję się, że będę gruba. Jak zjem, to mam wyrzuty sumienia, że zjadłam za dużo. Ostatnio ciągle jestem zmęczona, senna. Jak mam tylko okazję, to śpię. Znajomi mówią mi, że jestem blada. Poza tym zaczęły mi wypadać włosy i łamią mi się paznokcie. Często boli mnie też głowa, drżą mi ręce, mam podkrążone oczy i suchą skórę. Czy to jest anoreksja?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mam bulimię - czy mogę sama nad sobą pracować?

Od dłuższego czasu choruję na bulimię, chciałbym bardzo się z tego wyleczyć. Wiem, że to przez moją niską samoocenę, w dzieciństwie byłam bardzo zakompleksiona. Mam wspaniałych rodziców i rodzeństwo, pracuję zawodowo, zaczynam się z kimś spotykać i poważnie...

Od dłuższego czasu choruję na bulimię, chciałbym bardzo się z tego wyleczyć. Wiem, że to przez moją niską samoocenę, w dzieciństwie byłam bardzo zakompleksiona. Mam wspaniałych rodziców i rodzeństwo, pracuję zawodowo, zaczynam się z kimś spotykać i poważnie myślę o przyszłości. Chcę być zdrowa, nie chcę, aby moja rodzina o tym się dowiedziała, mój chłopak też, bo by nie zrozumiał. Czy mam szansę na normalne życie? Bardzo tego pragnę. Czy mogę sama nad sobą pracować? Czy gdybym poszła na terapię, to mam szansę na anonimowość?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty