Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Zaburzenia odżywiania: Pytania do specjalistów

Czy anoreksja może przerodzić się w bulimię?

Mam 17 lat. Od kwietnia tego roku jestem chora na anoreksję. Przez ok. 1,5 miesiąca z 52 kg schudłam do 38 kg przy wzroście 168 cm. Od 10 czerwca leżałam w szpitalu psychiatrycznym, z którego uciekłam 1 sierpnia. Przybralam tam...

Mam 17 lat. Od kwietnia tego roku jestem chora na anoreksję. Przez ok. 1,5 miesiąca z 52 kg schudłam do 38 kg przy wzroście 168 cm. Od 10 czerwca leżałam w szpitalu psychiatrycznym, z którego uciekłam 1 sierpnia. Przybralam tam na wadze do 44 kg. Teraz ważę 47 i chcę przytyć. Czy miesiączka powróci, gdy przytyję, czy też zależy to od innych czynników? Bardzo się też martwię, czy nie będę miała nawrotów choroby, skoro nie ukończyłam terapii. Jednak ja czuję w sobie taką siłę i chęci, by żyć, że nie mam zamiaru znów się głodzić. Anoreksja to przecież nie jest wyjście z problemów. Bo wreszcie otrzymałam od mamy i ludzi zrozumienie, docenienie i wsparcie. Zainteresowali się mną i dostrzegli moje wartości dopiero wtedy, gdy stałam się wyniszczona i teraz zmieniam swoje życie. Dlatego też boję się, że gdy znów czymś się załamię, to moja radość codzienności się skończy i znów przestanę jeść, tak jak robiłam to przez 1,5 miesiąca :(

Zastanawiam się też, czy nie przerodzi się to w bulimię, bo ja bardzo lubię jeść i mam ochotę na wszystko i dużo. Ciągle chodzę najedzona, czasem aż przejedzona. Proszę o zrozumienie i poradę. Z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy szkodzi mi picie zielonej herbaty po każdym posiłku?

Mam 14 lat, 158 cm wzrostu i ważę 40 kg. Przez bardzo krótki czas (czyli od sierpnia do lutego) schudłam 15 kg, straciłam miesiączkę, po prostu zachorowałam na anoreksję. Od lutego chodziłam do pani psycholog, potem zmieniłam psychologa, ale w...

Mam 14 lat, 158 cm wzrostu i ważę 40 kg. Przez bardzo krótki czas (czyli od sierpnia do lutego) schudłam 15 kg, straciłam miesiączkę, po prostu zachorowałam na anoreksję. Od lutego chodziłam do pani psycholog, potem zmieniłam psychologa, ale w maju się zbuntowałam i przestałam chodzić na spotkania. Próbowałam i próbuję jeść normalnie, ale tak, żeby utrzymać tę wagę, bo moi rówieśnicy znowu by mi nie dawali żyć i przestałabym być lubiana, a zresztą tak mi dobrze, ale brzuch mogłabym mieć bardziej płaski. Nie będę wymieniać, co ze mną jest nie tak, bo zna pani objawy anoreksji. Jem od miesiąca około 17000 kalorii na dobę, jednak nie są to tłuste schabowe ani frytki, tylko jem pieczone, gotowane mięsa, zazwyczaj z kurczaka, jogurty, dużo płatków i zbożowych produktów, kasze, ryże, suchary, pełnoziarniste chleby i bułki, mleko tylko 2% i mniej, czekoladę, bardzo dużo warzyw i owoców, zwłaszcza jabłek, a z napojów to tylko woda, raz na jakiś miesiąc szklanka soku, no i po każdym posiłku pije herbatę zieloną. Właśnie chciałam się dowiedzieć, czy mi w takich ilościach nie zaszkodzi i czy w ogóle jakoś działa na mój organizm?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nie chcę wrócić do dawnej wagi, ale chcę by wszystko było jak dawniej. Co mam zrobić?

Witam. Mam 15 lat, 162 cm wzrostu i ważę 40 kg. Wszystko zaczęło się ok. 4 miesięcy temu, kiedy to ważyłam ok. 50 kg. Bardzo chciałam schudnąć, więc zaczęłam się odchudzać. Na początku niewinnie. Wyeliminowałam ze swojej diety słodycze, wszelkie...

Witam. Mam 15 lat, 162 cm wzrostu i ważę 40 kg. Wszystko zaczęło się ok. 4 miesięcy temu, kiedy to ważyłam ok. 50 kg. Bardzo chciałam schudnąć, więc zaczęłam się odchudzać. Na początku niewinnie. Wyeliminowałam ze swojej diety słodycze, wszelkie fast foody, tłuste potrawy, zaczęłam ćwiczyć i starać się jeść o stałych porach. Tylko niestety to wszystko zaczęło się przeradzać w jakąś paranoję. Z biegiem czasu zaczęłam coraz bardziej ograniczać kalorie, piję wodę hektolitrami, by zabić głód, nie jem kolacji (jem tylko 2 posiłki) rodzice we mnie wmuszają jedzenie, oszukuję ich, że zjadłam np. kolację na mieście lub u koleżanki. Wcześniej jadłam owoce, teraz nie chcę ich jeść, bo boję się, że utyję. Jeśli zjem jakiś posiłek, natychmiast odczuwam wyrzuty sumienia, chęc spalenia go, idę wtedy na zakupy, do marketu, z psem, do koleżanki, gdziekolwiek, aby tylko spalić kalorie.

Uwielbiam wąchać potrawy i patrzeć jak inni jedzą, wpychać im na siłę jedzenie. Nie mam okresu od ok. 4 miesięcy, mam ciągle zimne dłonie, a ciśnieniomierz, kiedy mierzy mi ciśnienie wariuje, czyli albo wyskakuje błąd albo wskazuje ciśnienie ok. 90/60 przy czym tylko 43 uderzenia serca. Z tyłu głowy, na karku, powyskakiwały mi straszne krosty, nie wiem - może to wina niedoboru witamin. Ludzie mówią, że się zmieniłam, jestem 'zamulona', mało się śmieję. Zresztą sama to zauważyłam, właściwie nic mi się nie chce, na basen jeżdżę tylko po to, by spalić kalorie. Nie chcę przytyć do dawnej wagi, chcę ważyć 43 kg, ale żeby wszystko było tak, jak wcześniej. Wiem, że jest ze mną źle. Proszę odpiszcie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak wyjść z błędnego koła i zacząć żyć jak kiedyś?

Witam. Może zacznę od tego, że mam 18 lat. Ostatnie 2 lata zmieniły mnie diametralnie. Nie potrafię już panować nad własnym życiem. Jedzenie zawładnęło moim życiem. Wszystko się rozpoczęło w wakacje, kiedy zaczęłam pracować. Od tego czasu zaczęłam jeść mało,...

Witam. Może zacznę od tego, że mam 18 lat. Ostatnie 2 lata zmieniły mnie diametralnie. Nie potrafię już panować nad własnym życiem. Jedzenie zawładnęło moim życiem. Wszystko się rozpoczęło w wakacje, kiedy zaczęłam pracować. Od tego czasu zaczęłam jeść mało, były to trzy małe posiłki. Po pracy szłam od razu spać, wstawałam, robiłam brzuszki, czasem były to nawet godzinne ćwiczenia. I tak było przez 3 tygodnie. Gdy stanęłam na wadze, było 45 kg przy wzroście 162/3 cm. Ja nadal postrzegałam siebie jako ''grubą''. Nie wierzyłam nikomu, nawet wadze i luźnym spodniom, które kiedyś były obcisłe.

Następnie zaczęła się szkoła. Byłam przygnębiona, ciągle było mi zimno, miałam problemy ze skupieniem, ciągle myślałam, co zjem jak przyjdę ze szkoły. Gdy przychodziłam do domu, dostawałam napadów - jadłam wszystko, co pod ręką miałam, wtedy pojawiły się wyrzuty sumienia i nienawiść do siebie. Tyłam, a moje życie pogrążało się w rozpaczy. W końcu próbowałam wymiotów, ale nie udawało mi się. Zaczęłam brać tabletki, herbaty przeczyszczające. Miałam 3 dni kryzysu, czułam się taka słaba. Przez trzy dni leżałam w łóżku i nie potrafiłam nic jeść, miałam mdłości. Każdy kolejny dzień to ciągłe odmawianie sobie jedzenia, słodyczy, zmuszanie do ruchu. Kiedy na wadze pojawiło się 57 kg, to była tragedia. Nie chciałam z nikim się widywać, wolałam siedzieć całymi dniami w czterech ścianach.

Odkąd pamiętam zawsze uważałam, że jestem gruba, ale lubiłam siebie. Teraz siebie nienawidzę. Czuję się taka gorsza od innych. Myślę, że duży wpływ mają na to moje krzywe zęby. Tak strasznie się ich wstydzę. Boję się rozmawiać z ludźmi, nie chcę, aby ktoś mnie wyśmiał. Nie potrafię już dłużej tak żyć. Chciałabym żyć tak jak kiedyś, bez liczenia kcal, bez wyrzutów sumienia. Chcę zaakceptować siebie! Ciągle próbuję na nowo się odrodzić, ale każda kolejna porażka wprawia mnie w coraz większą depresję. Zdaję sobie sprawę z tego, że powinnam iść do psychologa, ale nie jestem w stanie mówić o swoich uczuciach. Jeśli mogę liczyć na jakąkolwiek radę, to bardzo dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Ciągłe głodówki

Mam 17 lat, od dobrych 3 lat nieustannie głodziłam się, a potem znów jadłam i tak w kółko. Teraz przez kilka miesięcy prawie nic nie jadłam. Próbuję wrócić do normalnego jedzenia, ale zawsze wracam do moich głodówek. Cały czas...

Mam 17 lat, od dobrych 3 lat nieustannie głodziłam się, a potem znów jadłam i tak w kółko. Teraz przez kilka miesięcy prawie nic nie jadłam. Próbuję wrócić do normalnego jedzenia, ale zawsze wracam do moich głodówek. Cały czas myślę o jedzeniu, moje życie opiera się w sumie tylko na tym. Nie potrafię przestać się głodzić. Od ponad 2 miesięcy nie mam miesiączki. Boję się stanąć na wagę, boję się kilogramów. Staram się jeść normalnie, ale na drugi dzień znowu głoduję. Nie potrafię się od tego uwolnić. Mam 153 wzrostu i ważę 44 kg. Domyślam się, że jest coś nie tak, ale chcę usłyszeć to od specjalisty, upewnić się.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Anoreksja dodaje sił?

Dziś wracając do domu usłyszałam za plecami komentarz "anoreksja". Wstyd mi się przyznać, ale poczułam dumę, prawie wpadłam w euforię, naprawdę nabrałam siły. Wcale nie jestem chuda - jestem szczupła - i denerwuje mnie, gdy ktoś twierdzi inaczej. Zdania na...

Dziś wracając do domu usłyszałam za plecami komentarz "anoreksja". Wstyd mi się przyznać, ale poczułam dumę, prawie wpadłam w euforię, naprawdę nabrałam siły. Wcale nie jestem chuda - jestem szczupła - i denerwuje mnie, gdy ktoś twierdzi inaczej. Zdania na mój temat są różne - większość osób, w tym lekarze, uważają, że wyglądam normalnie, a ja czuję się gruba. Nie miałam ostatnio okazji sprawdzić swojej wagi i widzę, jak tyję z dnia na dzień. Do tego jeszcze przestałam ćwiczyć około 1,5 miesiąca temu i naprawdę widać już wałeczki tłuszczu tu i ówdzie. Marzę, żeby się zważyć, ale nie mam gdzie, a chciałabym to zrobić bez świadków, bo boję się, co pokaże waga. Wiem, że anoreksja to poważna choroba, ale wręcz obsesyjnie wyszukuję na ulicy kobiety szczuplejsze ode mnie i nienawidzę je za to, że takie są. Jak przekonać siebie do siebie samej? Jak sobie wytłumaczyć, że można być szczęśliwym, mając BMI w normie? Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czym grozi trwałe utrzymywanie niedowagi po wyjściu z anoreksji?

Witam! Piszę, bo jestem strasznie zmartwiona sytuacją swojej przyjaciółki anorektyczki. W grudniu tego rok wyszla ze szpitala z wagą 46,5 kg przy wzroście około 160 cm. Podobno jej minimum zaczyna się od 47 kg. Jest tym przerażona i ciągle utrzymuje...

Witam! Piszę, bo jestem strasznie zmartwiona sytuacją swojej przyjaciółki anorektyczki. W grudniu tego rok wyszla ze szpitala z wagą 46,5 kg przy wzroście około 160 cm. Podobno jej minimum zaczyna się od 47 kg. Jest tym przerażona i ciągle utrzymuje niedowagę. Mówi, że się tak dobrze czuje i nie chce tego zmieniać. Chcę ją jakoś przekonać, żeby zmieniła nastawienie. Tak konkretniej, to chciałam zapytać, jakie są skutki utrzymywania niedowagi po anoreksji?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Znów zachorowałam na bulimię - jak mam sobie pomóc?

Chorowałam na bulimię przez 3 miesiące, poczynając od grudnia poprzedniego roku. W marcu powiedziałam o wszystkim rodzicom, chłopakowi, najbliższym przyjaciołom. Na początku chcieliśmy iść na terapię, ale kiedy dowiedziałam się, że w przyszłości przy podjęciu pracy będę musiała podpisywać zaświadczenia...

Chorowałam na bulimię przez 3 miesiące, poczynając od grudnia poprzedniego roku. W marcu powiedziałam o wszystkim rodzicom, chłopakowi, najbliższym przyjaciołom. Na początku chcieliśmy iść na terapię, ale kiedy dowiedziałam się, że w przyszłości przy podjęciu pracy będę musiała podpisywać zaświadczenia czy byłam leczona psychiatrycznie (chcę pracować z dziećmi, być nauczycielką) nie zdecydowałam się na leczenie. Na szczęście rodzice dużo ze mną rozmawiali i to naprawdę dużo dało. Odzyskałam chęć życia, nie potrzebowałam już bulimii.

Niestety przytyłam, gdy zaczęłam normalnie jeść, tzn. to nawet nie było normalnie - małe porcje, stopniowo, ale i tak przybrałam na wadze pomimo tego, że nie miałam niedowagi (53kg/167cm). Gdy przytyłam do 57 kg, przeszłam na dietę Dukana i w maju wszystko powróciło. Od 3 miesięcy znowu wymiotuję i tym razem nie wiem co zrobić. Rodzice mają już dosyć mojej obsesji na punkcie jedzenia i wyglądu, powiedzieli, że już nie chcą mieć z tym nic wspólnego, chłopak twierdzi, że wmawiam sobie, że jestem gruba. Nie powiem im, że znowu się w to wplątałam, po prostu nie mogę, ale nie chcę tak żyć. Czy leczenie bulimii polega tylko na rodzinnej terapii? U mnie to nie wchodzi w grę. Proszę o pomoc. Nie wiem co zrobić, ale nie chcę tak żyć.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Dużo osób mówi mi, że jestem bardzo chuda. Czy choruję na anoreksję?

Mam 182 cm wzrostu, obecnie ważę 53 kg. Nie mam już miesiączki. Chciałam tylko mieć chudsze nogi i podobać się innym... A teraz nie potrafię już jeść tego, na co mam ochotę, z obawy o to, że przytyję. Codziennie...

Mam 182 cm wzrostu, obecnie ważę 53 kg. Nie mam już miesiączki. Chciałam tylko mieć chudsze nogi i podobać się innym... A teraz nie potrafię już jeść tego, na co mam ochotę, z obawy o to, że przytyję. Codziennie rano się ważę, zapisuję wszystko co danego dnia zjadłam. Wszystkie moje myśli skupiają się wokół jedzenia, którego sobie odmawiam. A jeśli już coś zjem, mam straszne wyrzuty sumienia, mam wrażenie, że czuję jak tyję i zaczynam ćwiczyć, robić cokolwiek, aby się pozbyć tych kalorii. Zanim kupię jakiś produkt spożywczy, sprawdzam jaka jest jego wartość energetyczna. Dużo osób mówi mi, że jestem bardzo chuda, ale ja tego nie widzę w swoim odbiciu w lustrze. Proszę mi powiedzieć, czy mogą to być objawy anoreksji?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak leczyć anoreksję?

Cześć!!! Mam 15 lat, od półtorej roku choruję na anoreksję. Zdarzają mi się okresy kompulsywnego jedzenia, np. tak jak teraz. Gdy jestem sama w domu, nie mogę przestać się objadać, a gdy przychodzą rodzice z pracy i nadchodzi pora obiadu...

Cześć!!!

Mam 15 lat, od półtorej roku choruję na anoreksję. Zdarzają mi się okresy kompulsywnego jedzenia, np. tak jak teraz. Gdy jestem sama w domu, nie mogę przestać się objadać, a gdy przychodzą rodzice z pracy i nadchodzi pora obiadu boję się zjeść coś normalnie. Mam po tym okropne wyrzuty sumienia. Już sobie z tym nie radzę. Marzę aby powróciła ta dawna ja sprzed choroby. Byłam normalną grzeczną dziewczynką, ale umiałam cieszyc się życiem i lubiłam się bawić i wygłupiać. Jak sobie o tym pomyślę, to aż mi się chce płakać. Nikt kto tego nie przeszedł tak naprawdę nie zrozumie tej pustki i tego żalu do samej siebie...

Obecnie mam 160cm wzrostu i ważę 39kg. Wiem, że to za mało, chciałabym zdrowo przytyć bez takich napadów obżarstwa, bardzo powoli i stopniowo, bo boję się nagłego przyrostu wagi. Chodzę na wizyty do psychologa raz w tygodniu i tam czuję się dobrze, ale niewiele to wnosi do mojego życie, które kręci się głównie wokół jedzenia... Mam już tego dość, proszę o pomoc ponieważ mam też ciężką depresję i miewam bardzo często myśli samobójcze i niechęć do życia. Chcę znów być normalna i cieszyć się życiem!!!

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Byłam bulimiczką. Czy teraz mogłam zachorować na anoreksję?

Witam. Mam 19 lat, w wieku 16 lat zachorowałam na bulimię. Jakieś pół roku temu było już ze mną całkiem dobrze, zaczęłam jeść normalnie, odzyskiwałam chęci do życia, jednak im większą czułam kontrolę nad tym, co i w jakiej ilości...

Witam. Mam 19 lat, w wieku 16 lat zachorowałam na bulimię. Jakieś pół roku temu było już ze mną całkiem dobrze, zaczęłam jeść normalnie, odzyskiwałam chęci do życia, jednak im większą czułam kontrolę nad tym, co i w jakiej ilości wkładam do ust, tym większą miałam chęć na głodowanie. W efekcie ważę 42 kg przy 166 cm wzrostu. Jeszcze stosunkowo niedawno nie mogłam powstrzymać się przed jedzeniem, teraz boję się uczucia sytości. Nienawidzę siebie, czuję się przeraźliwie grubo, ale i jestem przeraźliwie zmęczona tym wszystkim. Mimo to nie potrafię zacząć niczego zmieniać, moje myśli non stop krążą wokół chudnięcia, to przysłoniło mi wszystko inne.

Nienawidzę siebie za to, co robię ze sobą i ze swoją matką, która ciągle przeze mnie płacze. Czasem coś tam zjem by się uspokoiła, ale zaraz muszę to zwrócić, nie wyobrażam sobie, by we mnie pozostało, jednak bulimicznych napadów głodu już nie mam. Moja mama twierdzi, że mam już anoreksję, ale ja jakoś nie mogę w to uwierzyć, zawsze przecież byłam bulimiczką. Czy te dwie choroby mogą się przeplatać? Nic już nie rozumiem... Proszę o odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy anoreksja może powrócić?

Mam 23 lata, mierzę 175 cm i ważę 45 kg. Nie wiem od czego mam zacząć. Zacznę od tego, że jako nastolatka miałam anoreksję, ale jej nie leczyłam, bo obiecałam, że będę normalnie jeść i tak też było. Potem urodziłam...

Mam 23 lata, mierzę 175 cm i ważę 45 kg. Nie wiem od czego mam zacząć. Zacznę od tego, że jako nastolatka miałam anoreksję, ale jej nie leczyłam, bo obiecałam, że będę normalnie jeść i tak też było. Potem urodziłam dziecko, przytyłam 12 kg, ale po miesiącu szybko je zrzuciłam i od tamtej pory nie umiem przytyć, ciągle ważę 45 kg lub mniej.  Moja siostra jest psychologiem, a jej mąż psychiatrą, ale nie chcę z nimi na ten temat rozmawiać, bo nie umiem się z nimi dogadać.

Od dwóch tygodni nic nie jem, tylko piję po trzy kawy dziennie i piję wodę, nie chce mi się jeść, jak coś zjem, to mnie strasznie mnie żołądek boli, ciągle głowa mnie boli, jestem osłabiona, wszystko mnie boli. Włosy mi się łamią, wypadają, mam nieregularne miesiączki, zawroty głowy, ciągle chce mi się spać, rano mi krew z nosa leci, mam biegunkę od paru dni. Nikomu nic nie mówię, bo to mój problem, ale mąż już coś podejrzewa, bo mi kupił syrop na apetyt.

Wiem, że jest ze mną coś nie tak, ale nie wiem do kogo mam się zgłosić. Nie chcę martwić mamy, bo wiem co ze mną przeżyła jak miałam anoreksję, dlatego też piszę do was o pomoc. Co mam robić? Może znacie jakiegoś dobrego psychologa z opolszczyzny? Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Mój chłopak strasznie chudnie, boję się, że go stracę. Co mam zrobić?

Mam chłopaka, jestem już z nim rok, między nami jest wszystko dobrze, ale od jakiegoś czasu zaczęłam dostrzegać, że strasznie chudnie - namówiłam go, by poszedł do lekarza. Okazało się, że to może być anoreksja wrodzona - nie wiem co...

Mam chłopaka, jestem już z nim rok, między nami jest wszystko dobrze, ale od jakiegoś czasu zaczęłam dostrzegać, że strasznie chudnie - namówiłam go, by poszedł do lekarza. Okazało się, że to może być anoreksja wrodzona - nie wiem co to jest i na czym polega, nawet czy dobrze napisałam.

Wiem tylko, że je normalnie, nawet duże ilości - to nie może być anoreksja. Lekarz doradził, by poszedł do psychiatry, ale go na to już nie namówię - wstydzi się tego, a ja nie wiem co mam robić. W ciągu miesiąca schudł 14 kg i boję się, że go stracę. Czy to może być coś innego? Proszę o pomoc i z góry dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Jak pogodzić się ze swoją wagą i przestać obsesyjnie myśleć o schudnięciu?

Dzień dobry. Skończyłam 23 lata, a na zaburzenia odżywiania choruję od kiedy miałam 12,5 roku, a więc sprawa ciągnie się od ponad dziesięciu lat! Moje życie zostało jednak przez nie sparaliżowane 8 lat temu, kiedy to byłam hospitalizowana - po...

Dzień dobry. Skończyłam 23 lata, a na zaburzenia odżywiania choruję od kiedy miałam 12,5 roku, a więc sprawa ciągnie się od ponad dziesięciu lat! Moje życie zostało jednak przez nie sparaliżowane 8 lat temu, kiedy to byłam hospitalizowana - po wyjściu ze szpitala zaczęłam się obsesyjnie zastanawiać, czy nie wrócić do najniższej wagi - 41,9 kg przy 165 cm wzrostu, a jeśli nie do tak niskiej, to do jakiej. Rok temu wyznaczyłam sobie minimalną wagę 45 kg (wzrost się nie zmienił, nadal jest 165 cm), jednak kiedy osiągnęłam tę wagę (na co dzień staram się utrzymywać 50 kg, tyle ważę obecnie), słyszałam komentarze, że jestem już za szczupła, były nawet pytania, czy na ,,coś" nie choruję (wiadomo czym jest to ,,coś'').

Chcę się podobać, a nie być chuda dla samej chudości - jak to było kiedyś. Jednak choroba nawet przy 45 kg każe mi chudnąć dalej. Nie robię tego, ale czuję przymus, że powinnam osiągnąć wagę np. 42 kg lub 40 kg. Dopiero przy 47 kg - najniższa waga dla mojego wzrostu z przedziału 'lekka niedowaga', BMI 17,3, wyglądam bardzo szczupło, ale jeszcze nie chudo. Uważam, że to odpowiednia waga dla mnie (okres nigdy mi nie zanikł, nawet przy 41,9 kg). Nie chcę ważyć poniżej 47 kg i klasyfikować się wtedy ze swoją wagą do przedziału ,,umiarkowana niedowaga''. Chciałabym utrzymywać BMI 17,3, ale nie potrafię zaakceptować takiego wysokiego, bo chudość zaczyna się przecież przy BMI ok.16.

Ważenie mniej nie dodaje mi atrakcyjności, jednak wciąż czuję w sobie ten głos, który mówi, że mam ważyć najwięcej 45 kg. Jak mam się pogodzić z jeszcze normalną wagą - 47 kg i normalnym wyglądem? Dodam, że jestem pod opieką lekarza psychiatry.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Błędne koło - jak z niego wyjść?

Nie wiem co robić, gdzie szukać pomocy, dlatego do Was piszę. Dziś czułam się źle przez cały dzień, jakbym za chwilę miała zemdleć. Na szczęście jakoś udało mi się dotrzeć do domu. Wszyscy zwracają mi uwagę, że schudłam, ale ja...

Nie wiem co robić, gdzie szukać pomocy, dlatego do Was piszę. Dziś czułam się źle przez cały dzień, jakbym za chwilę miała zemdleć. Na szczęście jakoś udało mi się dotrzeć do domu. Wszyscy zwracają mi uwagę, że schudłam, ale ja tego nie widzę. Wyliczyłam sobie, że poczułabym się chora, gdybym schudła jeszcze 5 kg, a na razie nie jest to możliwe. To nie jest tak, że nic nie jem. Jem ogórki w dużych ilościach, czasem pozwalam sobie na pomidory i piję kawę z mlekiem. Jakoś się trzymam. Zwykle mam dużo siły, znacznie więcej niż dzisiaj. Martwi mnie świadomość, że wyglądam na znacznie mniej, niż naprawdę ważę - mam dużo mięsni (dużo ćwiczę) i zdaję sobie sprawę, że aby na wadze było mniej kilogramów, powinnam przestać ćwiczyć, żeby zgubić masę mięśniową, ale wtedy, nie ćwicząc, nie mogłabym jeść.

Fitness powoduje, że mam apetyt własnie na te ogórki (innych rzeczy się boję, bo muszę je zwymiotować). Wpadłam w błędne koło - jak się z niego wydostać? Opanowała mnie obsesja - jak schudnąć? Wszystko kręci się wokół tego, dla osiągnięcia tego celu jestem w stanie rzucić wszystko - nawet moje największe hobby i miłość - taniec i aerobic. Byleby na wadze było mniej. Nienawidzę się również za to, że jestem za słaba, by osiągnąć mój chory cel.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Kompulsywne objadanie się – jak nad tym zapanować?

To trwa już od kilku lat. Mam napady wilczego głodu, jak schudnę kilka kilogramów, to znów tyję w ciągu kilku tygodni :( Byłam z moim problemem u psychologa i psychoterapeuty. Postanowiłam zapisać się na terapię grupową, gdyż widzę, że sama...

To trwa już od kilku lat. Mam napady wilczego głodu, jak schudnę kilka kilogramów, to znów tyję w ciągu kilku tygodni :( Byłam z moim problemem u psychologa i psychoterapeuty. Postanowiłam zapisać się na terapię grupową, gdyż widzę, że sama sobie nie daję rady, nie potrafię się kontrolować, gdy jem. Zaproponowano mi terapię 12-tygodniową, intensywną. Mam pytanie: czy taka terapia mi pomoże? I co będzie, jak ją przerwę? Dziś jestem przekonana, że sama nic nie zdziałam, a psychoterapia jest dla mnie rozwiązaniem, ale boję się, że się w trakcie terapi zniechęcę. Jak mam się bardziej zmotywować? Jedzenie kompulsywne marnuje mi życie i rujnuje moje samopoczucie.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Poradnie zaburzeń odżywiania

Chciałabym się dowiedzieć, czy są jakieś bezpłatne poradnie dla osób, które mają problem z jedzeniem albo by się chciały dowiedzieć czy go faktycznie mają? Ja do końca nie wiem jak jest ze mną. Ostatnio jest dobrze, bo chudnę, ale boję...

Chciałabym się dowiedzieć, czy są jakieś bezpłatne poradnie dla osób, które mają problem z jedzeniem albo by się chciały dowiedzieć czy go faktycznie mają? Ja do końca nie wiem jak jest ze mną. Ostatnio jest dobrze, bo chudnę, ale boję się napadu. Chciałabym się najpierw dowiedzieć, czy to normalne czy też nie. Potrzebuję poradni bezpłatnej, ponieważ w życiu nie byłabym w stanie powiedzieć rodzicom, że mogę mieć taki problem. Powoli przestaję sobie radzić, dochodzi do tego, że boję się zjeść gumy do żucia. Skupiam się na ćwiczeniach i nie mam ochoty nikogo widzieć i choć jestem bardzo zmęczona nie potrafię się położyć w dzień na godzinkę czy dwie, bo boję się, że to co zjadłam, to zaraz się odłoży, dlatego też zamiast snu wybieram np. rower czy spacer, a w nocy nie mogę zasnąć. Czuję, że wariuję.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Napady obżarstwa i wymioty

Mam problem ze sobą. Od 3 lat zmagam się z odchudzaniem. Zawsze miałam bardzo niską samoocenę wynikającą głównie z dzieciństwa, ale nigdy na taką skalę jak teraz. Na chwilę obecną mam 17 lat i ważę ok. 51 - 52 kg...

Mam problem ze sobą. Od 3 lat zmagam się z odchudzaniem. Zawsze miałam bardzo niską samoocenę wynikającą głównie z dzieciństwa, ale nigdy na taką skalę jak teraz. Na chwilę obecną mam 17 lat i ważę ok. 51 - 52 kg przy wzroście 166 cm. Jest jednak jedno ale. Odkąd pamiętam cierpię na tzw. wilczy głód. Podczas napadu jestem w stanie zjeść dosłownie wszystko, w mega ilościach. Kiedyś towarzyszyły temu tylko wyrzuty sumienia i ciągłe próby odchudzania 'od jutra'. Teraz od trzech miesięcy regularnie wymiotuję, nawet po nie tak dużych ilościach spożywanych pokarów - podczas napadów, głównie po zjedzeniu słodyczy. Czuje wstręt do siebie i swojego ciała, kiedy patrzę na siebie w lustrze, mam łzy w oczach. Na zmianę głodzę się, by potem najeść się podczas napadu i zwymiotować. Ciągle mam rany w przełyku, bóle gardła, ranki na palcach. Z jednej strony wiem co robię, jak destrukcyjnie na siebie działam, chciałabym sobie pomóc, coś z tym zrobić, a z drugiej strony panicznie boję się przytyć, nie wyobrażam sobie inaczej - jeść coś bez wyrzutów sumienia i nie wymiotując. Cokolwiek zjem, moja pierwsza myśl - toaleta. Nie wiem co ze sobą robić, nie mam już siły. Czuję się grubo. Kiedy wymiotuję mam wyrzuty sumienia, kiedy nie zwymiotuję jeszcze większe...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy moje zaburzenia spowodowane są bulimią?

Mam 21 lat, jestem kobietą. Przy wzroście 166 cm ważę 59 kg. Przez 3 tygodnie byłam na głodówce, później kilka dni jadłam normalnie, ale czułam się pełna - zaczęłam po każdym posilku, nawet kanapce, wymiotować. Trwa to 2-3 tygodnie. Boli mnie gardło, czuję się senna… Czy to bulimia?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Boję się, że stracę kontrolę nad swoją wagą. Co robić?

Boję się jeść "normalnie". Jestem wegetarianką od 6 lat i wtedy właśnie też to wszystko miało swój początek. Na początku schudłam 10 kilo, ważyłam 39 kg przy wzroście 158 cm, później jednak przytyłam do 50 kg. Dwa dni nic nie...

Boję się jeść "normalnie". Jestem wegetarianką od 6 lat i wtedy właśnie też to wszystko miało swój początek. Na początku schudłam 10 kilo, ważyłam 39 kg przy wzroście 158 cm, później jednak przytyłam do 50 kg. Dwa dni nic nie jadłam, potem zjadałam pół lodówki. Poszłam w czerwcu do dietetyka i jest znacznie lepiej, chociaż nie do końca. Chciałam schudnąć do 45 kg, tak też się stało, ale teraz chcę więcej, chociaż wiem, że moje BMI już jest za niskie dla zdrowia. Odkąd jestem na tej diecie nie dotykam słodyczy, ale przecież wiem, że przyjdzie taki moment, kiedy coś zjem i boję się, że wtedy nie będzie końca i że skończy się to wymiotami. Nie wiem co robić. Strasznie się boję stracić kontrolę.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty