Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Agresja: Pytania do specjalistów

Jak poradzić sobie w życiu i skończyć z myślami samobójczymi?

Witam mam toksyczna agresywna matke i ojca despote pantoflarza mam 23 lata cale dziecinatwo bylem bity ja i brat dzis utrudniaja mi wyjscie z domu nie daja pieniedzy na zycie tylko jrdzenie i ibrania cale zycie podcinali skrzydla ze sobie... Witam mam toksyczna agresywna matke i ojca despote pantoflarza mam 23 lata cale dziecinatwo bylem bity ja i brat dzis utrudniaja mi wyjscie z domu nie daja pieniedzy na zycie tylko jrdzenie i ibrania cale zycie podcinali skrzydla ze sobie nie poradze ze zobacze jakie jest zycie amiejac sie przy tym przez nich nie ukonczylem szkoly jestem wyczerpany nerwoqy lękliwy mam ich dosć mam ochote zabic tych niedojrzalych ludzi co mam robic nie mam pieniedzy na zycie nie staje mi penis przez to czuje sie fatalnie mam lęki jestem nerwowy doprowadzaja mnie do szału plotkuja a robi z siebie ofiare ze m ie agreaora . Wiem ze robia to bo boja sie zostac sami gdzie mam sie zglosic jak sobie radzic psychiatra odpada. Co mam zrobic by wymusic od nich odszkodowanie. Mysl ze mam 22 lata i nie mam nic doluje mnie strasznie i wkurza. Na psychoterapie chodze widac postepy bo wychodze domu i lęki z barszo duzych ataly aie mniejsze ale to jeszcze nie to. Prosze o pomoc jak sobie poradzic z toksycznymi niedojrzalymi ludzmi ojciec jest totalnie podporzadkowany tej kobiecie zrobila z niego duze dziecko ktore nawet nie umie zmywarki wlaczyc. Nie mam przyjaciol (brakuje mi ich bardzo) bo wszystko zniszczyla matka ktora nie nawidzi mezCzyzn jest mi ciezko jak sobie poradzic z tym bolem. Przez to wszystko mam mysli samobojcze 2 razy w miesiacu bo nie umiem zapanowac nad tymi emocjami. Rodzina odpada po stro ie matki jest toksyczna a ojca trzyma z nimi Przepraszam ze bez interpunkcji .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co robić, jeśli dziadek jest agresywny?

Witam, problem z agresją w rodzinie, konkretnie chodzi o starsza osobę-dziadka, terroryzuje on rodzinie, wyzywa wszystkich, nie szanuje, oskarża o kradzieże, grozi wyrzuceniem z domu.. Wszyscy nie wytrzymują już psychicznie. Co robić?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak wyleczyć agresywny refluks?

PRosze o ratunek lekarza ktory podjaby sie wyleczenia mnie, badz o informacje gdzie leczy sie trudne przypadki jak moj.Zachlysnelam sie refluksem w listopadzie,refluks stal sie agresywny po terapii encortonem.Gardlo pogarszalo sie, po krzyku po ktorym poczulam ogromny bol i stracilam... PRosze o ratunek lekarza ktory podjaby sie wyleczenia mnie, badz o informacje gdzie leczy sie trudne przypadki jak moj.Zachlysnelam sie refluksem w listopadzie,refluks stal sie agresywny po terapii encortonem.Gardlo pogarszalo sie, po krzyku po ktorym poczulam ogromny bol i stracilam glos jakby na jednej strunie glosowej.Ciagle codzienne obpalania refluksem.Dzisiaj sytuacja jest tak dramatyczna ze przelykam z bolem abnormlanie czuje swoje gardlo,praktycznie nie czuje, silne bol caly dzien,czuje od wewnatrz jakby kolce.Sluzowka chyba juz nie istnieje.Nie wiem skad u mnie takie reakcje organizmu, nie funkcjonuje przez to.Bardxzo prosz eo pomoc bo cierpie strasznie, nie daje rady juz, chce zyc a nie moge.Wykluczam przycyzne psychologiczna gdyz jestem na lekach od psychiatry, jednak to dolegliowsci z gardla/krtani sprawiaja ze nie moge funkcjonowac,prosze o pomoc jestem trudnym przypadkiem medycznym,szukam lekarza ktory pomoze i nie odesle do psychologa.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego nieustannie jestem sama?

Co robić kiedy jestem zupełnie sam Witam, tak jak w tytule tematu, chcę opisać swoją historię . Mam 23 lata, mieszkam w małej miejscowości, chcę się z niej wyrwać, lecz mam pełne obaw lęki wobec swojego życia . Czuje że... Co robić kiedy jestem zupełnie sam Witam, tak jak w tytule tematu, chcę opisać swoją historię . Mam 23 lata, mieszkam w małej miejscowości, chcę się z niej wyrwać, lecz mam pełne obaw lęki wobec swojego życia . Czuje że marnuje swoje życie i z roku na rok wydaje mi się że jest ze mną gorzej, wszyscy wokół mnie są szczęśliwi, a ja nie mam tak naprawdę nikogo, ani przyjaciół, znajomych, ani dziewczyny, kogoś kto by mnie wspierał po prostu, choć nie boje się poznawać nowych ludzi, na rodziców nie mam co liczyć, oni ciągle się kłócą między sobą, ciągle mnie krytykują, dlaczego nie zrobiłeś tego, tamtego, sabotują mnie że sobie nie poradzę, stanie mi się coś złego, że ludzie są nieufni, nic nie potrafisz robić, tylko niszczysz wszystko co posiadasz . Moje problemy były od zawsze, w rodzinie byłem wydaj mi się zawsze pomijany w porównaniu do mojego licznego rodzeństwa, choć było nas dużo w domu, zawsze byłem uważany za tego najgorszego z chłopaków, nierozumianym, agresywnym (może wynikało to z nierozumienia mnie) byłem szykanowany, nękany, byłem zamknięty w sobie, nie ufnym człowiekiem dla innych,. Dopiero to nasiliło się w II klasie liceum, wraz z moją "pierwszą" miłością w moim słabym życiu, choć ona nie była długa - 3 miesięczny związek, zostałem odrzucony przez tą dziewczynę w nieelegancki sposób, choć domyślałem się że to się stanie, nie miałem nigdy świadomości na czym ona polega, załamałem się psychicznie, myślałem o samobójstwie żeby skończyć raz na zawsze ze sobą, być może jestem zbyt wrażliwym człowiekiem lecz do dziś ciągle jest mi to wypominane co mnie złości okropnie, mnie to boli okropnie choć zaakceptowałem to dawno temu, następnie zaniedbałem szkołę, uciekałem z lekcji, a kulminacją były 2 zagrożenia w klasie maturalnej . Wszyscy byli zszokowani jak stoczyłem się, z sympatycznego chłopaka zmieniłem się w smutnego, nie dającego sobie pomóc innym choć proponowano mi pomoc ale odmawiałem mówiąc że nie potrzebuje tego, potem nie zdałem matury z matematyki i moje marzenia o studiach prysły na dobre, potem poszedłem do szkoły policealnej na kierunek technik informatyk, z czego nie ukończyłem jej, mam tylko jedną kwalifikację zawodową z kierunku i tyle . Poza tym jakieś doświadczenie zawodowe posiadam, ale zupełnie nie w tej dziedzinie . A od roku nigdzie nie pracuje . Nadarzających okazji życiowych wiele już zmarnowałem, pewnie inaczej by wyglądał mój świat . Nie wychodzę do ludzi, a jeśli to tylko gdy muszę coś załatwić jakąś sprawę . W mojej okolicy nie ma kogo poznawać, większość pouciekała jak najdalej stąd, znajomych z lat szkolnych prawie wcale nie widuję, zero kontaktu w zasadzie, myślę o przeprowadzce do większego miasta ale pojawia się blokada, jak żyć skoro w pracy zarobisz marną kasę, życie kosztuje niestety a zostaje w zasadzie nic do odłożenia . Czuje że życie mi trochę umyka, ale co mam robić, mam co jakiś czas takie dołki psychiczne, czasem mogę tylko leżeć lub patrzyć się w jeden punkt długi czas, łzy mi stoją w oczach, mam często ochotę się rozpłakać z bezradności mojej, zamykam się czasem na cały wieczór siedząc samotnie, myśląc dlaczego nie mam tego co inni mają, w czym jestem gorszy ? Czego mi brakuje ? Czy to jest moja wina że sabotuje się ciągle i poddaje się nieustannej ocenie rodziny i innych ludzi ? Mam marzenie by pomagać innym ludziom, czuć się potrzebnym komuś, nabrać umiejętności o których nie miałem pojęcia, może będę w czymś dobrym, spróbować czegoś nowego, może pójdę na wolontariat, chcę uwierzyć w siebie, bo z tym mam największe kłopoty, samoocena jest często zmienna, mam lęk przed oceną innych ludzi, choć ostatnio przestałem się przejmować ale wraca czasem ten problem . Co mam zrobić, jeśli ktoś może pomóc to podnieść na duchu, dać wskazówkę, czy warto ryzykować, próbować, z góry dziękuje za choćby małe wsparcie
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak radzić sobie z agresją u 5-letniego dziecka?

Dzien dobry mam chlopca w wieku 5;5roku od dwoch miesiecy mam z nim problem nasilila sie w nim agresja chodze do psychologa dzieciecego bylam juz u neurologa dzieciecego a teraz zostalam skierowana do Psychiatry dzieciecego poniewaz podejrzewaj u niego ADhd... Dzien dobry mam chlopca w wieku 5;5roku od dwoch miesiecy mam z nim problem nasilila sie w nim agresja chodze do psychologa dzieciecego bylam juz u neurologa dzieciecego a teraz zostalam skierowana do Psychiatry dzieciecego poniewaz podejrzewaj u niego ADhd 4 razy juz musialam zabierac dziecko wczesniej z przedszkola bo bil dzieci rzucal krzeslami udezal glowa o scine i prosby opiekunek przedszkola i derektorki nie pomagaly co mam robic gdzie szukac pomocy zeby mu pomoc
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz

Co mam zrobić, jeśli powiększyły mi się źrenice i pogorszył wzrok?

Witam. Mam 24lata.Mam pewien problem. Od około 2 tygodni pogorszył mi się wzrok(wczoraj okulista stwierdził oczoplas poziomy). Boli mnie ciągle glowa, kilka razy się w nią uderzyłam, podczas spania w nocy walilam nią w ścianę nieświadomie aż budziłam się z... Witam. Mam 24lata.Mam pewien problem. Od około 2 tygodni pogorszył mi się wzrok(wczoraj okulista stwierdził oczoplas poziomy). Boli mnie ciągle glowa, kilka razy się w nią uderzyłam, podczas spania w nocy walilam nią w ścianę nieświadomie aż budziłam się z Placzem. Ostatnio w domu nie zauważyłam ściany i też się uderzyłam. Mam też problem z tym że nie wiem co się wokół mnie dzieje tzn tak jakbym była obecna tylko ciałem. Mam też powiększone źrenice. Od jakiego czasu stałam się bardzo agresywna dosłownie. Może mi ktoś pomoc? Co powinnam zrobić? Proszę o jak najszybszą odpowiedź. Boję się. Nie wiem co to jest.
odpowiada 3 ekspertów:
Dr n. med. Magdalena Nowaczewska
Dr n. med. Magdalena Nowaczewska
 Dorota Braniewska
Dorota Braniewska
Lek. Rafał Jędrzejczyk
Lek. Rafał Jędrzejczyk

Dlaczego po alkoholu staje się agresywny?

Witam zdążą mi się raz na jakiś czas wypić alkohol "raz na miesiac" przeważnie mam ochotę się napich wypinamawiali dużo czuje się pijantak i jest wszystko dobrze ale zdążyło mi się juz drogi raz nie miamem ochoty a jednaklejki za... Witam zdążą mi się raz na jakiś czas wypić alkohol "raz na miesiac" przeważnie mam ochotę się napich wypinamawiali dużo czuje się pijantak i jest wszystko dobrze ale zdążyło mi się juz drogi raz nie miamem ochoty a jednaklejki za namowami napisem się po czym stale die agresywny wobec mojej dziewczyny strasznie ja kocham po ostatniej sytuacji zostałem sam ona nie opuscała mnie jestesmy blisko ale już nie para co zrobić z takim problemem musze szybko znaleźć rozwiązanie dodam jeszcze ze gdy w tych smutnych sytuacjach wypije choczywiście troszkę musze więcej i więcej a normalnie tak nie jest. Proszę o pomoc
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego znów mówi o samobójstwie?

Witam. Mój kuzyn od ośmiu miesięcy leczy się na schizofrenię. Na poczatku leczenia miał myśli samobójcze, wybuchy agresji, posądzał żonę o zdradę, chociaż nigdy nie dawała mu powodu takiego zachowania. Po dopasowaniu leków (rispolept 3 mg) wyciszył się, przestał... Witam. Mój kuzyn od ośmiu miesięcy leczy się na schizofrenię. Na poczatku leczenia miał myśli samobójcze, wybuchy agresji, posądzał żonę o zdradę, chociaż nigdy nie dawała mu powodu takiego zachowania. Po dopasowaniu leków (rispolept 3 mg) wyciszył się, przestał mówić o samobójstwie, aż tu nagle po kilku miesiącach myśli samobójcze powróciły i posądzanie o zdradę też. Skąd to się wzięło? Dlaczego znów mówi o samobójstwie? Proszę o pomoc. Jego najbliższa rodzina jest u kresu wytrzymałości. Nie wiedzą jak mu pomóc? Gdy lekarz zaproponował wizytę u psychologa, chory odmówił.
odpowiada 1 ekspert:
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Jak pomóc dziecku po problemach rodzinnych?

Psychoterapia Mija ponad rok odkąd zakończyłam swoją terapię. Dalej jednak wraca przeszłość, przykra przeszłość i pojawia się smutek, cierpienie. Po prostu nie mogę pojąć w jaki sposób moja historia, moje dzieciństwo wpłynęło na moje dorosłe życie, chodzi mi głównie o... Psychoterapia Mija ponad rok odkąd zakończyłam swoją terapię. Dalej jednak wraca przeszłość, przykra przeszłość i pojawia się smutek, cierpienie. Po prostu nie mogę pojąć w jaki sposób moja historia, moje dzieciństwo wpłynęło na moje dorosłe życie, chodzi mi głównie o decyzje dotyczące wyboru partnera i decyzję o ciąży akurat z tym człowiekiem. Tak ważna decyzja została podjęta przeze mnie zupełnie nieświadomie , co gorsze mam wrażenie że to jakiś demon pchał mnie ku temu mojemu wyborowi partnera. to już się stało, dziecko już jest, tego nie zmienię, związek się rozpadł a ja mam takie wyrzuty że stworzyłam i tak i tak rodzinę dysfunkcyjną, czyli taką jaką sama miałam jak byłam mała. Tylko póki byłam z partnerem to ta rodzina była dysfunkcyjna z innych powodów tj agresja, uzależnienie. Odeszłam od partnera rodzina i tak jest dysfunkcyjna z powodu tego że jest rozbita. Przeszłam takie cierpienie na terapii, podjęłam taki ogromny wysiłek, niestety związek zależy od dwóch osób a były partner nie raczył nic z sobą zrobić, bo uważa że wszystko jest ok tj nie widzi swoich problemów. Szkoda mi dziecka i mam czasami wyrzuty sumienia.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć nerwicę lękową u 23-latki?

Witam choruje na nerwice lękową próbuje się leczyć ale problem jest taki, że boje sie brać leków. Wczoraj byłam u psychiatry i mu o tym powiedziałam przepisał mi tabletki alprox 0.25 mg bym jakos sie zebrala do farmakologi i brać... Witam choruje na nerwice lękową próbuje się leczyć ale problem jest taki, że boje sie brać leków. Wczoraj byłam u psychiatry i mu o tym powiedziałam przepisał mi tabletki alprox 0.25 mg bym jakos sie zebrala do farmakologi i brać dorażnie w razie potrzeby ale pytanie mam jedno bo moim nałogiem jest czytanie ulotki i chciala bym wiedziec czy po tym nie wystapi u mnie wiekszy lęk lub agresja czy co najgorsze myśli samobójcze bo tego sie najbardziej przed takimi lekami boje. Mam 23 lata moje lęki nie sa bardzo nasilone gorzej bylo 3 msc wstecz
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc?

Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc? Zakończyłam około dwóch lat temu swoją psychoterapię. Moja historia jest naprawdę fatalna, właściwie trafiłam do psychoterapeuty w ostatniej chwili, byłam na skraju już psychicznego wykończenia i mogło to... Czy ustawienia rodzinne wg Hellingera mogłyby mi jeszcze w czymś pomóc? Zakończyłam około dwóch lat temu swoją psychoterapię. Moja historia jest naprawdę fatalna, właściwie trafiłam do psychoterapeuty w ostatniej chwili, byłam na skraju już psychicznego wykończenia i mogło to się skończyć depresją lub poważna chorobą psychiczną. Na terapii przeszłam piekło, ogromny ból, niewyobrażalne cierpienie, dowiedziałam się o rzeczach o których bladego pojęcia nie miałam, zobaczyłam swoją rodzinę bardzo dysfunkcyjną a ja nigdy nie byłam dzieckiem. To znaczy byłam tzw dzieckiem ale niewidzialnym. To jest okropna rola tego dziecka niewidzialnego, uważam że najgorsza ze wszystkich i najmniej w ogóle rokująca. Nie potrafiłam nawiązywać kontaktów, w ogóle bardzo mało mówiłam w życiu dorosłym, w ogóle nie mogłam zaistnieć, o dziwo skończyłam studia wyższe ale już ze znalezieniem pracy totalna klapa. Do tego wszystkiego jako niewidzialne dziecko zostałam uwikłana w coś strasznego. Po prostu zidentyfikowałam się z moja babcią, która z nami mieszkała i wydaje mi się ze niosłam jej los. Babcia z dziadkiem naprawdę żyła źle, dziadek był tyranem, był agresywny, całe moje dzieciństwo to tylko obrazy bicia tych dwóch osób, wyzywania się. Dziadek znęcał się psychicznie nad babcią. Ona sobie z tym nie radziła, a komu miałaby się wyżalić, oczywiście wciągnęła mnie w to, nawet nastawiała przeciwko dziadkowi , nawet były sytuacje gdzie jak między nimi dochodziło do bijatyki, ja miałam pomagać jej w biciu tego dziadka jej męża, ja jako te niewidzialne dziecko. W końcu doszło do tego, że ona z tej bezradności chciała się go pozbyć w sensie zabić. W to też mnie wciągnęła. No cóż reasumując gdyby nie terapia prawdopodobnie byłabym teraz mocno chora abo siedziała w więzieniu. Do końca nie mogę się z tym pogodzić, że zostałam wciągnięta jako dziecko w tego typu rzeczy, co z kolei spowodowało, że stworzyłam taki związek jak własnie babcia z dziadkiem. Pojawiła się we mnie straszna agresja w stosunku do mojego partnera. Na terapii rozsypało się wszystko, w pewnym momencie czułam jakbym nie miała psychiki , trudno mi to nazwać inaczej, i małymi krokami budowałam wszystko od nowa. Tak bardzo nie chciałabym tego pamiętać, chciałabym być niezapisaną kartką papieru a tu proszę historię mam przypisaną, nie zmienię jej. Mimo , że minęło sporo czasu we mnie wciąż toczy się coś, są wieczory, że płacze do poduszki a łzy lecą mimo woli. Ta historia tak bardzo mnie boli. Moja terapeuta powiedziała że to proces, ale dwa lata po terapii ja dalej czasami płaczę z powodu tej mojej historii. Czy ustawienia rodzinne by mi coś pomogły. Czy cokolwiek jeszcze by mi coś pomogło. Nie wracam do tego, ale te wydarzenia są jednak z tyłu głowy i czasami łzy pojawiają się szczególnie po ciężkim dniu. I ostatnio tak myślałam ile jeszcze będę płakać i czy oby na pewno zmierzam w dobrym kierunku.
odpowiada 2 ekspertów:
 Dorota Braniewska
Dorota Braniewska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak leczyć dziecko zbyt rozwinięte fizycznie?

Dzień dobry, Mamy ogromny kłopot z wnuczką, w grudniu skończyła 11 lat i jest nad wiek rozwinięta fizycznie. Od ok. 8m-cy miesiączkuje. Jest agresywna, bije, kopie i ciągnie matkę za włosy, wyrzuca z piętra na schody ciężkie rzeczy, również talerze... Dzień dobry, Mamy ogromny kłopot z wnuczką, w grudniu skończyła 11 lat i jest nad wiek rozwinięta fizycznie. Od ok. 8m-cy miesiączkuje. Jest agresywna, bije, kopie i ciągnie matkę za włosy, wyrzuca z piętra na schody ciężkie rzeczy, również talerze z jedzeniem, a od 3 tygodni nie myje się, nie sprząta pokoju, po szkolne dobrowolnie w nim siedzi i czyta książki, bardzo późno chodzi spać, z nikim nie rozmawia, a najgorsze jest to, że od ponad dwóch tygodni praktycznie nie je i słabo pije. Pielęgniarki uważają, że tylko zredukowała sobie jedzenie i że to nie zaszkodzi jej zdrowiu, a wnuczka w ciągu dnia pije tylko soczek 250ml, je owoce np. pomarańcz czy garść winogron i maślaną bułeczkę z kawałkami czekolady. Od ponad dwóch tygodni co dziennie wyrzucam kanapkę z wędliną, którą szykuję na lunch. Nie je śniadań, obiadów ani kolacji. Kilka razy wpadła w szał, zrobiła dziurę w ścianie w salonie i w swoim pokoju, nie chce zdejmować butów, a na noc zastawia drzwi szafą, żeby nikt nie wszedł. W razie pożaru ma odciętą drogę. Kilka tygodni temu interesowała się samo okaleczaniem, wysłała zdjęcie do swojego kolegi, pytając go o zdanie. Mieszkamy w Anglii, w ubiegłą niedzielę uciekła z domu do swojej nauczycielki, przywiozła ją policja, a po kilku godzinach dołączyły pielęgniarki od zdrowia psychicznego, które stwierdziły, że dziecko nie ma choroby psychicznej tylko problemy z zachowaniem. W szkole odmawiała udziału w zajęciach, teraz od kilku dni bardziej się angażuje, rówieśnicy odsunęli się od niej, bo się jej boją. Po szkole nie chce wracać do domu, wczoraj kolejny raz przywiozły ją nauczycielki. Za 3 tygodnie ma mieć badanie psychologiczne, ale nie wiemy, czy nie powinna mieć wykonanego również rezonansu magnetycznego głowy. Od stycznia jest coraz gorzej. Wcześniej uciekała z domu lub ze szkoły, odmawiała powrotu do domu, nakłamała, że jest bita przez matkę, więc policja zabrała ją na komisariat, a w nocy przyjechali po wnuka i też go zabrali. Po dwóch dniach dzieci wróciły do domu. Wnuk ma 5,5 roku, źle reaguje na wizyty policji, pracowników socjalnych, na awantury, wrzaski, krzyki i zrzucanie ciężkich przedmiotów. Wczoraj po szkole uczepił się mnie w drzwiach wejściowych jak małpka i przez chwilę płakał, potem chciał do taty. Powiedział, że nie chce mieszkać z Wiktorią. Boi się jej. Córka sama wychowuje dzieci, mieszka również mój 27-letni syn i czasowo ja, najpierw wrogiem była tylko córka, teraz cała rodzina. Gdyby była starsza, to policja dawno by ją za takie zachowanie aresztowała, ale z 11-latką nic zrobić nie mogą, natomiast Social Services uważa, że nie ma sensu umieszczać jej czasowo w rodzinie zastępczej, do której chyba wnuczka z uporem dąży. Nikt nie potrafi do niej trafić, nie współpracowała z family worker, lekceważyła Policję, kiedy przestała ze mną rozmawiać, wpadłam na pomysł podrzucania jej kartek do pokoju, wsuwałam pod drzwi, zrobiłam to 4 razy, potem powiedziała, żebym się nie wysilała, bo nie będzie ich czytać. Jest tylko jedna nauczycielka, z którą rozmawia. Czy wnuczka może mieć depresję? Albo jakąś inną jednostkę chorobową? Czy to rzeczywiście tylko problemy z zachowaniem? Dwa lata temu moja córka rozstała się z ojcem wnuka, który natychmiast odtrącił też wnuczkę, myślę, że to był czynnik uwalniający takie zachowanie, a rok temu zmieniliśmy miejsce zamieszkania, co nie podobało się wnuczce. Wnuczka nadal chodzi do tej samej szkoły, ale z powodu odległości przestała mieć częsty kontakt z przyjaciółmi po szkole. Córka kilka razy straciła przez wnuczkę pracę i nie stać jej na prywatną konsultację, dlatego szukam bezpłatnej pomocy, pokierowania nami, bo wnuczka naprawdę tej pomocy potrzebuje i my również, nie wiemy jak z nią postępować. Bardzo proszę o pilną odpowiedź. Z wyrazami szacunku, M.T.
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Barbara Szalacha
Mgr Barbara Szalacha

Jak pomóc sobie z partnerem, który ciągle pije i jest agresywny?

Witam Mam poważny problem z którym nie umiem sobie poradzić... Jestem z Chłopakiem od 4 lat. Mieszkamy razem od ok 2 u niego... Z jego rodzicami. On lubi sobie wypić. Ja nie pije alkoholu w ogóle i bardzo mi to... Witam Mam poważny problem z którym nie umiem sobie poradzić... Jestem z Chłopakiem od 4 lat. Mieszkamy razem od ok 2 u niego... Z jego rodzicami. On lubi sobie wypić. Ja nie pije alkoholu w ogóle i bardzo mi to przeszkadza u niego. Tym bardziej u niego nie ma 3, 4 piwa tylko jak już pije to do momentu aż jest bardzo pijany i wtedy zaczynają się problemy. Robi się agresywny często mi ibiza "Ty je*any downie" wypier*alaj Ty ci*o" "Nie będziesz się rządzić nie u siebie" Itd... jest tego mnóstwo. Robię co mogę.. obchodzę się z nim jak z jajkiem. Nie powiem nie raz zdarzy mi się powiedzieć coś np "Ty pijaku jeb*any" "nie pij tyle"... I wtedy rzuca się największą agresją. Nigdzie nie wychodzę.. siedzę non stop w domu k robię wszystko pod niego, a on? Tu musi się iść napić z tym kolega tu z tym za kilka dni z tym i tak w kółko. W momencie kiedy mówię że ma nie iść kłóci się za mną i wychodzi... twierdzi że nie mam koleżanek że to ograniczam itd. A kiedy chce gdzieś wyjść i proszę żeby przyjechał po mnie to mówi że on nie będzie siedział w domu jak ja się szlajam(pomijam fakt że gdy on wychodzi ja zawsze po niego jeżdżę bo wiem że jeżeli jesteśmy umówieni na godz np 2 to on wróci o 5" Czekam zawsze aż wróci.. obiad ma zawsze.. posprzątane wyprane itd.. Cała moja rodzina jest przeciwko temu związkowi. Mówią żebym się opamiętała że nie będę szczęśliwa... Nie umiem odejść a jestem coraz bardziej wypalona i poddenerwowana.. Kiedy próbuje z nim rozmawiać wszystko odbiera jako atak.. mówię że za dużo pije - twierdzi że nie że za często wychodzi - ja nie mam koleżanek to nie rozumiem.. a on potrzebuje wyjść .. Często jest tak że mnie nie chce nigdzie zabierać a jak już weźmie to później znajduje powód i mówi " to był ostatni raz" Jeżeli proponuje żeby zaprosił kolegów do nas to mówi że nie będę z nimi siedziała bo będę przeszkadzać ( A jeżeli jakiś znajomy wezmie dziewczynę to ja wtedy tez mogę być) Wszyscy znajomi dziwią się że ja z nim jestem widza co się dzieje.. Nie mam nic do powiedzenia.. Dodam tylko że dobrze zarabia i ma pracę w domu więc całymi dniami siedzi i tylko szuka sobie zajęcia.. A tu siłownią. A tu jesteś zloty.. A tu może pójdę ważyć wishki z kolegami.. Jest tego naprawdę masę :( Nigdzie nie mogę iść do pracy "bo nie" Że za mało ambitne.. zarabiam swoje pieniądze Ale dużo wydaje na dom i nie proszę o ich zwrot bo mi głupio.. Nie ma czegoś takiego "weź moja kartę" on lubi jak ja się go o coś proszę... czuje się wtedy ważniejszy... Pisze o pomoc bo nie wiem co robić.. Wiem za dopóki sama nie zrozumiem To gadanie innych mi nic nie pomoże. Sęk w tym żebym w końcu przejrzała na oczy . Jak jedziemy na imprezę to ja się super bawię godz 1 on chce jechać do domu i koniec.. A z kolegami może być do 4 i wtedy da radę wytrzymać. Kiedy idziemy do znajomych i mówię chodźmy już to on nie pójdzie bo jemu się podoba i on musi więcej wypić.. Jestem bardzo wrażliwa... nawet jak powie do mnie spier*alaj potrafię się rozpłakać A kiedy płacze to mnie jeszcze bardziej dobić i się śmieje *zaś ryczysz i mnie naśladuje.. Proszę o jakąś radę co robić !
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Alicja Maria Jankowska
Mgr Alicja Maria Jankowska

Co jest powodem napadów złości i czy ma to związek z ADHD?

Witam. Jestem mamą czteroletniego chłopca. Od nie dawna zauważyłam dziwne zachowanie u syna. Napady złości, agresji przy sprzeciwieniu mu się, oraz bicie siebie po główce i twarzy. Zamiast chodzenia to biega lub truchta. Problemy z zasypianiem, budzenie się w nocy... Witam. Jestem mamą czteroletniego chłopca. Od nie dawna zauważyłam dziwne zachowanie u syna. Napady złości, agresji przy sprzeciwieniu mu się, oraz bicie siebie po główce i twarzy. Zamiast chodzenia to biega lub truchta. Problemy z zasypianiem, budzenie się w nocy z płaczem. Rozprasza go każdy dźwięk w domu przez co nie potrafi się skupić na danej rzeczy. Nadmierny apetyt chodź jest nadrobniejszy w przedszkolu. Oraz wysoką inteligencję jak na swój wiek. Czy może to być związane z Adhd? Pozdrawiam Zmartwiona mama
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak poradzić sobie z częstymi napadami złości?

Witam mam 27 lat mam częste napady złości krzyczę bez powodu jedno słowo potrafi wyprowadzić mnie z równowagi nie potrafię sobie z tym poradzić i często płacze bez przyczyny nie wiem co się że mna dzieje i jak mam dobie poradzic. Pomocy :(
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Joanna Szlasa
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Dotyczy: Agresja Psychologia

Dlaczego mam przemieszane stany agresywne depresyjne?

Witajcie mam 20 lat i od grudnia mam przemieszane stany agresywne depresyjne oraz bardzo krótkie momęty szczęścia a do tego mam gonitwe myśli i nie mogę się na niczym skupić co to może być byłbym wdzięczny za pomoc.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Lida
Mgr Joanna Lida
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co mam robić, jeśli partner jest agresywny po wypiciu dużej ilości alkoholu?

Witam Mam problem z moim narzeczonym. Tworzymy udaną parę mimo różnicy wieku (12 lat). Istnieje jeden problem- jego agresywne zachowanie po spożyciu za dużej ilości alkoholu. Kiedy za dużo wypije zaczyna szukać zaczepki, staje się agresywny, nawet przy znajomych. Kiedy... Witam Mam problem z moim narzeczonym. Tworzymy udaną parę mimo różnicy wieku (12 lat). Istnieje jeden problem- jego agresywne zachowanie po spożyciu za dużej ilości alkoholu. Kiedy za dużo wypije zaczyna szukać zaczepki, staje się agresywny, nawet przy znajomych. Kiedy wrócimy do domu rozpetuje się piekło. Zaczyna się olbrzymia awantura w której doszło do szarpaniny. Prośby żeby się uspokoił nic nie dają. Po ostatniej takiej awanturze a były już 4 powiedziałam że to koniec i zerwalam z nim. Ciągle prosi o szanse, obiecuję ze się zmieni, że już wgl nie będzie pił, ale ja w to nie mogę uwierzyć i mu zaufać. Wiele było rozmów w których obiecywał poprawę jednak nic się nie zmieniło. Co mam robić?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Dr Krzysztof Dudziński
Dr Krzysztof Dudziński

Czy Chlorprothixen można brać z Hydroxyzyne?

Witam, moje dziecko ma zaburzenia zachowania, niedawno psych. zdiagnoz. autyzm atypowy. Bierze chlorprothixen 3, 2,3tbl.ale widzialam slaba pprawe, nadal agresja. Na swa odpowiedzialn. podalam mu hydroxyzyne i wydajemi sie poprawa, bojesie o tym pow. lekarzowi, proszr mipow. Czy te leki mozna brac razem. Beata.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Paweł Szadkowski
Lek. Paweł Szadkowski

Jak radzić sobie z problemami psychologicznymi u 20-latki?

Dzień Dobry. Nazywam się Julia i mam 19 lat.. od lat borykam się z problemami... które od jakiś 4 lat zaczęło intensywnie wpływać na moje życie. Otóż od dziecka jestem strasznie wstydliwa myślałam,że po czasie przejdzie,lecz Ja się po prostu... Dzień Dobry. Nazywam się Julia i mam 19 lat.. od lat borykam się z problemami... które od jakiś 4 lat zaczęło intensywnie wpływać na moje życie. Otóż od dziecka jestem strasznie wstydliwa myślałam,że po czasie przejdzie,lecz Ja się po prostu boje panicznie ludzi .. przez to nie skończyłam szkoły, mam problemy żeby iść do pracy, ponieważ boje się ludzi. Kiedy wychodzę z domu i zobaczę ludzi idących w moją stronę mam ochotę uciekać. Mam chore myśli. Poszłam na staż do jednej firmy... kiedy zebrało się za dużo ludzi dostałam ataku paniki... nie mogłam oddychać,serce mnie bolało. Miałam dość.. łyknełam dużą ilość tabletek,ale na nic... mam 19 lat,a myślę o odejściu z tego świata. Nie powinno mnie tu być. Nie teraz. Czuję się źle w otoczeniu ludzi. Najgorsze jest to,że nie mogę nic z tym zrobić. Wiecznie zmieniają mi się humory, raz się cieszę po 5 minutach łapię doła i nie mam ochoty z nikim rozmawiać. Czasami czuję się, jakbym codziennie była inną osobą. Jestem popsuta w środku. Smutek zjada mnie powoli, aż w końcu pochłonął mnie całą. I nie mogłam z nim już walczyć. Nienawidzę siebie. Odkąd nie mogę oddychać wolałabym przestać. Zastanawiam się kto jest za mnie odpowiedzialny? Łatwo jest powiedzieć, że się to zakończony, ale trudniej skończyć. Czasami czuje się tak źle, tak bardzo się wstydzę, że muszę poczuć to fizycznie. A czasami jest tak,że czuje za dużo i chciałabym nie czuć nic.. Szczerze? Jedyne co mnie tu trzyma to rodzice. Tylko ich mam ... najgorsze jest to,że czasami mam ataki gniewu... może agresji ? Nie wiem,jak to nazwać. Nie mam z kim o tym porozmawiać. Nie mam,ponieważ boje się tego. Ludzie mówią, że kiedy się zadomowisz, nawet piekło wydaje się miłym miejscem. Ale,ja nie chce tu tkwić . Nie wiem co mam już robić. Mam dosyć siebie i tego,że nie rozumiem tego co się ze mną dzieje. Mam problem. Generalnie mam ich sporo. Czasami czuję się taka... sama nie wiem.. samotna. Ogarnia mnie uczucie bezradności jak wtedy, gdy wszystko, do czego przywykłam, zostaje mi odebrane. Jakby już nie istniała siła przyciągania, a ja dryfuję w przestrzeni kosmicznej. I nie mam pojęcia, dokąd zmierzam. To jest mega strasznie trudny i smutny moment, gdy zdajesz sobie sprawę, że coraz częściej z rana myślisz o tym, żeby już było po wszystkim, bo nie masz siły i ochoty wstać, a co wieczór leżysz przerażona wizją kolejnego dnia. Nie wiem...Ostatnio coraz więcej we mnie nienawiści niż kiedykolwiek...
odpowiada 4 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Czy terapia DDA jest potrzebna osobie z pierwszymi objawami choroby?

Witam, mam na imię Kamil i mam prawie 30 lat, jakiś czas temu zacząłem zdawać sobie sprawę że mam jakiś problem i to chyba głownie dzięki mojej Siostrze która martwiąc się o mnie zaproponowała mi terapie DDA która ona sama... Witam, mam na imię Kamil i mam prawie 30 lat, jakiś czas temu zacząłem zdawać sobie sprawę że mam jakiś problem i to chyba głownie dzięki mojej Siostrze która martwiąc się o mnie zaproponowała mi terapie DDA która ona sama przeszła i która jej rzekomo bardzo pomogła, faktycznie wiele syndromów do mnie pasuje ale ostatecznie na terapie się nie zdecydowałem. I własnie jestem atrakcyjnym facetem, dbam o siebie zawsze miałem powodzenie u kobiet a jednak potrzeba jakichkolwiek emocjonalnych więzi z kobietami jest u mnie bardzo słaba. Na dodatek stałem się strasznie aspołeczny, przesadnie poważny, przez co wydaje mi się ze jestem odbierany jako totalnie nudna osoba, zdecydowana większość ludzi których poznaje strasznie mnie irytuje, dostrzegam ich wszystkie wady i na nich skupia się moja uwaga, jestem ponury nie ma u mnie żadnej spontaniczności, wszystko co robię jest dokładnie zaplanowane i przekalkulowane, odciąłem się od większości znajomych i przyjaciół, kocham swoja Siostrę nad życie mimo to nie mam potrzeby aby do niej zadzwonić i zapytać co u niej słychać, nie potrafię rozmawiać o swoich uczuciach, czasami doskwiera mi samotność chociaż wydaje się ze to mój świadomy wybór, ostatnio tęsknie za była dziewczyna z która związałem się tylko dlatego aby sprawdzić czy potrafię się do jakiejś emocjonalnie przywiązać, mimo iż faktycznie coś do niej poczułem, nie potrafiłem tego dostatecznie okazać, nigdy nie powiedziałem jej ze ja kocham, a raczej tak było, i tu znowu kalkulowanie, tęsknie ostatnie dni ciągle o niej myślę ale się nie odezwę bo i tak wiem ze nam nie wyjdzie i już za późno na cokolwiek, ludzie przecież się nie zmieniają, no nie? ;) Ogólnie staram się być dla wszystkich sympatyczny a właściwie to u mnie naturalne i nie mogę zrozumieć czemu niektórzy ludzie potrafią być chamscy w stosunku do mnie nawet kiedy nic im nie zrobiłem, budzi to wtedy we mnie złość a nawet agresje która na szczęście nauczyłem się opanowywać, bo kiedyś bywało z tym rożnie, to utwierdza mnie tylko w przekonaniu ze ludzie są źli, dlatego ich nie lubię. W pracy nienawiązujące z nikim rozmów jeżeli nie jest to konieczne, rzadko odzywam się nawet do najbliższych znajomych i przyjaciół. Duzo pracuje przez co mam mało czasu miedzy innymi na sport który bardzo mi pomagał, ogólnie jest bardzo średnio zęby nie powiedzieć ze kiepsko, duzo bym jeszcze mógł narzekać czego tak naprawdę nigdy nie robię bo nie jestem zbyt wylewny. Pozdrawiam.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty