Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Agresja: Pytania do specjalistów

Czy za duża dawka Letrox w niedoczynności tarczycy jest niebezpieczna?

Czy za duża dawka Letrox w niedoczynności tarczycy jest niebezpieczna? Dzień dobry, 6 lat temu wykryto u mnie niedoczynność tarczycy (TSH = 4,90) i zaburzenia depresyjno-lękowe. Czułem się słaby, senny i jakby oszołomiony w głowie. Zacząłem brać Letrox... Czy za duża dawka Letrox w niedoczynności tarczycy jest niebezpieczna? Dzień dobry, 6 lat temu wykryto u mnie niedoczynność tarczycy (TSH = 4,90) i zaburzenia depresyjno-lękowe. Czułem się słaby, senny i jakby oszołomiony w głowie. Zacząłem brać Letrox od dawki 25 aż w końcu 4x 75 i 3x 100 w tygodniu przez te lata. Mimo to TSH lubiało skakać z 1,5 na 3,0 i znów na 2,2. Nie mam Hashimoto, ani guzków. Jednakże w listopadzie ubiegłego roku TSH nieco podskoczyło na 3,80 i lekarz zalecił brać codziennie 100 aż do stycznia. Po 3 tygodniach brania samej 100 stałem się nerwowy, pobudzony, agresywny, niespokojny, zacząłem mieć problemy z koncentracją i brzuchem, a do tego doszła bezsenność i problemy z sercem. W dodatku pojawiła się silna nerwica wraz z absurdalnymi myślami. Na kontroli w styczniu zrobiono USG (wszystko ok), oraz poziom TSH, który spadł do 2,30. Lekarz stwierdził, że mogłem mieć objawy właśnie nadczynności tarczycy i kazał znów brać 75/100 na zmianę (bez sprawdzenia FT4 i FT3). Ze względu na utrzymujące się objawy kazał mi się zgłosić do psychiatry. Mamy już marzec, a ja nadal czuję się agresywny, poirytowany z zawrotami głowy i nadmierną potliwością, pomimo brania leków antydepresyjnych i uspokajających i Letroxu 4x 75 i 3x 100. Oczywiście bezsenność nadal jest. Od grudnia śpię średnio 3 godziny. Czy może być tak, że mam w sobie za duży poziom tyroksyny i jestem wręcz zatruty Letroxem? Powinienem zrobić świeże badanie krwi TSH, FT3, FT4 i odstawić Letrox na jakiś czas lub zmniejszyć dawkę? Dziękuję za pomoc.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Aleksandra Witkowska
Lek. Aleksandra Witkowska

Na jakie inne zaburzenie osobowości lub chorobę psychiczną cierpię?

Mam 19 lat. W dzieciństwie byłem outsiderem, tym zawieszonym między wszystkimi grupkami. Agresja słowna miała często wobec mnie miejsce, zdarzyło się nawet kilka przypadków agresji fizycznej. Moje związki nigdy nie były kolorowe, były bardzo intensywne. Potrafiłem kochać do bólu by... Mam 19 lat. W dzieciństwie byłem outsiderem, tym zawieszonym między wszystkimi grupkami. Agresja słowna miała często wobec mnie miejsce, zdarzyło się nawet kilka przypadków agresji fizycznej. Moje związki nigdy nie były kolorowe, były bardzo intensywne. Potrafiłem kochać do bólu by potem szczerze znienawidzić. Nienawidzę siebie, tego jak odpycham wszystkich na których mi zależy, tych których kocham. Świat jest dla mnie czarno-biały i nieważne jak się staram nie potrafię odnaleźć szarości. Impulsywne zachowania takie jak picie, obżarstwo, częsty seks z przypadkowymi partnerkami to dla mnie chleb powszedni. Mam w sobie nieograniczone pokłady gniewu na świat, na innych, bez większego powodu. Za ten gniew i działania które podejmuję, słowa które wypowiadam szczerze się nie cierpię, nie umiem tego kontrolować. Samookaleczanie przynosiło ulgę, dawało poczucie rzeczywistości. Emocje kontrolują mnie, są ja fale tsunami które wciąż mnie zalewają, wciąż przytłaczają zmieniając się co chwila. Czuję wciąż pustkę, patrząc w lustro widzę kogoś kto nie wie kim jest, co lubi, w co wierzy. Wciąż waham się między przytłaczającymi emocjami a kompletnym odrętwieniem, utratą poczucia rzeczywistości, jakby wszystko było snem. Mam wciąż myśli samobójcze, o okaleczaniu się. Cztery miesiące temu wdarła się do mojego życia depresja. Trzy miesiące temu zacząłem słyszeć głosy i widzieć niestworzone rzeczy. Od ponad miesiąca przebywam w szpitalu psychiatrycznym. Głosy i wizje zniknęły, antydepresanty pomagają walczyć ze złym nastrojem. Lekarz wystawił mi diagnozę osobowości schizoidalnej. Lecz ja się z nią nie umiem w jakikolwiek sposób utożsamić. Pragnę kontaktu z innymi ludźmi, utrzymywania bliskich relacji, boję się samotności, odrzucenia, osądu. Czy jest możliwe że diagnoza jest zła? Jeśli tak to na jakie inne zaburzenie osobowości lub chorobę psychiczną cierpię?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak sobie pomóc po stracie dwóch ważnych osób?

Moja historia zaczęła się od początku niezby szczęśliwe . Jak byłam malutka moja mama chciała mnie zabić potem dziadkowie wzięli mnie do siebie wychowali tata zabierał mnie na weekend . Do nich miałam wielkie uczucie a przeważnie do dziadka którego... Moja historia zaczęła się od początku niezby szczęśliwe . Jak byłam malutka moja mama chciała mnie zabić potem dziadkowie wzięli mnie do siebie wychowali tata zabierał mnie na weekend . Do nich miałam wielkie uczucie a przeważnie do dziadka którego straciłam półtora roku temu Przeżyłam jego pogrzeb strasznie . Jak mieszkałam z tatą też nie było kolorowo bo był agresywny ale mniejsza o to mieszkałamz nim i jego partnerka 9 lat do pewnego dnia gdy w nocy zostałam wybudzona i widziałam jej śmierć jej reanimację nie mogłam nic zrobic nie radzę sobie z swoim życiem chodziłam po różnych psychologach ale nie pomagali. To wszystko siedzi ciągle w głowie nie mam wsparcia z żadnej strony .
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak zapanować nad nerwami?

Witam. Moja sytuacja polega na tym, że od dłuższego czasu objawia się u mnie agresja oraz nerwy z błahych powodów (albo nawet czasami bez powodu). Z byle powodu wpadam w ataki złości, agresji (przy kłótni z mężem jestem zdolna się... Witam. Moja sytuacja polega na tym, że od dłuższego czasu objawia się u mnie agresja oraz nerwy z błahych powodów (albo nawet czasami bez powodu). Z byle powodu wpadam w ataki złości, agresji (przy kłótni z mężem jestem zdolna się z nim poszarpać, czy nawet rzucać różnymi rzeczami). Mój mąż również jest nerwowym człowiekiem. Czesto wraca z pracy już w złym humorze i tak się wszystko zaczyna. Tylko ja zamiast nie przejmować się tym, to dostaje takich nerwów, że nie potrafię czasami nad tym zapanować. Mam dwóch synów (jeden syn ma 2 latka a drugi ma 5 miesięcy). Widzę, że starszy syn jest przerażony, jak widzi takie sytuacje. Chce panować nad nerwami, ale nie potrafię :( Dodam, że moja mama choruje na tzw. CHAD (zaburzenia efektywne dwubiegunowe). Czy moje nerwy i agresja, mogą być tym spowodowane?
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co robić, gdy dziąsło narasta?

Witam. Ortodontka założyła mi aparat na zęby, po pewnym czasie-około 4 miesiące zaczęła mi sinieć jedynka i bardzo boleć. Ortodontka od razu zaleciła mi leczenie kanałowe. Poszłam więc do mojego dentysty, a on stwierdził, że na zdjęciu RTG... Witam. Ortodontka założyła mi aparat na zęby, po pewnym czasie-około 4 miesiące zaczęła mi sinieć jedynka i bardzo boleć. Ortodontka od razu zaleciła mi leczenie kanałowe. Poszłam więc do mojego dentysty, a on stwierdził, że na zdjęciu RTG nie ma żadnego stanu ostrego i nie jest to spowodowane próchnicą tylko prawdopodobnie jest to od zbyt agresywnego "naciągania" zębów zbyt dużą siłą nacisku na ten ząb. Dodatkowo podczas całego leczenia ortodontycznego Drucik został zmieniony tylko 2 razy w ciągu 15 miesięcy, moja ortodontka nie robi nic oprócz zmieniania gumeczek, a ja za to płacę. Kiedy mówię jej że mi dziąsło "narasta" na pierścień to ona twierdzi że nic się nie dzieje. Na końcu łuku wbija mi się końcówka drutu w dziąsło i zbiera mi się tam ropa. Co robić?? Ortodontka twierdzi że nic się nie dzieje. Mam 18 lat i nie chce skończyć źle z zębami.
odpowiada 1 ekspert:
Lek. dent. Konrad Rutkowski
Lek. dent. Konrad Rutkowski

Jak przekonać mojego męża do leczenia bądź jakiejkolwiek terapii?

Agresja i alkohol... Mam problem ze swoim mężem. Jest z natury trochę nerwowy, ale zwykle po spokojnej rozmowie wszystko "rozchodzi się po kościach"; duże wsparcie też mam w swojej teściowej, która mnie wspiera i stara się jakoś wyprowadzić na... Agresja i alkohol... Mam problem ze swoim mężem. Jest z natury trochę nerwowy, ale zwykle po spokojnej rozmowie wszystko "rozchodzi się po kościach"; duże wsparcie też mam w swojej teściowej, która mnie wspiera i stara się jakoś wyprowadzić na prostą mojego męża. Jednak dużo większy problem zaczyna się, gdy on sobie wypije... Wówczas przychodzą mu różne głupie pomysły do głowy, które - niestety - realizuje. Konsekwencjami są różnego typu mandaty, które oscylują w granicach od 300 do 500 zł. (Oczywiście wtedy mój mąż jest skruszony, deklaruje chęć poprawy i zaprzestania picia alkoholu. ) Ale nie jest to jedyny problem - po alkoholu robi się też agresywny wobec mnie i obcych ludzi. Uderzył mnie już nie raz, ale za każdym razem nie było widać żadnych śladów - potem przeprasza i obiecuje poprawę. Swoją agresję tłumaczy wszystkimi możliwymi sposobami, jednak nigdy w 100% nie widzi winy w sobie. Ciężko mi jest, bo staram się mu tłumaczyć spokojnie, że alkohol nie jest dobrym rozwiązaniem, on jednak twierdzi, że pije bo wciąż pojawiają się nowe problemy (a pojawiają się przez jego ekscesy po pijaku), więc jest to koło zamknięte. Próbowałam go namówić na wizytę u specjalisty i leczenie w zakresie uzależnienia od alkoholu. Początkowo zgodził się, nawet podjęliśmy pierwsze kroki, jednak szybko z tego się wycofał, gdy któryś z kolegów mu powiedział, że "przecież nie jesteś alkoholikiem". Częściej słucha tego, co mają do powiedzenia jego koledzy niż ja. Ma również problem z tym, gdy mu czegoś odmawiam, np. gdy po alkoholu uprze się, żeby go gdzieś zawieźć, bo musi "dowalić" takiemu jednemu. Wtedy zaczynają się schody, swoją złość wyładowuje na mnie mówiąc, że z nami koniec oraz używając wobec mnie wulgarnych epitetów. Ja zawsze w takich sytuacjach staram się być spokojna i opanowana, ale czasem nerwy mi puszczą, jednak jedyne na co sobie pozwalam to bezsilny płacz. Chciałabym mu pomóc, bo wiem że to jest dobry facet, jedynie trochę pogubiony. Przed ślubem nie było żadnych oznak, że ma problem z alkoholem i agresją (zarówno fizyczną i psychiczną). Proszę o pomoc - jak przekonać mojego męża do leczenia bądź jakiejkolwiek terapii? Wiem, że siłą go nie zmuszę, bo do takiego czegoś sam musi dojrzeć i nabrać przekonania, jednak proszę o podpowiedź jak sobie radzić w podobnych sytuacjach? Z góry dziękuję za odpowiedź.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Co mogę zrobić, gdy napadają mnie bardzo złe myśli?

Nie radzę sobie. Ze sobą. Na wstępie zaznaczę, że jestem już umówiona do psychologa. Po raz kolejny. Poszukuję pomocy, gdyż nie radzę sobie sama ze sobą. Miesiąc temu straciłam swojego kochanego psa, nie mam za bardzo znajomych więc teoretycznie zostałam... Nie radzę sobie. Ze sobą. Na wstępie zaznaczę, że jestem już umówiona do psychologa. Po raz kolejny. Poszukuję pomocy, gdyż nie radzę sobie sama ze sobą. Miesiąc temu straciłam swojego kochanego psa, nie mam za bardzo znajomych więc teoretycznie zostałam sama ze wszystkim. Jednak chodzi tu o mój związek. Przez swoje problemy, negatywność i agresję, oraz ciągły smutek rujnuję relację z osobą, którą kocham. Na wszystko narzekam, nie wiem co mam zrobić żeby zaznać SPOKOJU. Tak, spokoju, bo o to mi tu chodzi. Gdybym zaznała spokoju, a nie, że ciągle się trzęsę, stresuje, martwię. Nie daje rady. Uczyniłam ten związek TOKSYCZNYM. Nie chcę stracić swojego partnera, zwracam się o pomoc. Jak ja mam zaznać spokoju, jak mogę się uspokoić. Co mogę zrobić, gdy napadają mnie bardzo złe myśli, i zaczynam się trząść ze stresu/płakać?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego jestem agresywny po wódce?

Witam mam 27 lat pije okazyjnie i np pije whysky wino czy piwo jest okay lecz jak w grę wchodzi wódka zaczynam być agresywny nie poczytalny uciekam ż domu wszystko niszcze skacze po płotach rzucam się pod jadaceauta auta itp... Witam mam 27 lat pije okazyjnie i np pije whysky wino czy piwo jest okay lecz jak w grę wchodzi wódka zaczynam być agresywny nie poczytalny uciekam ż domu wszystko niszcze skacze po płotach rzucam się pod jadaceauta auta itp jak dzikie zwierzę bez zahamowań co robic?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Marek Lisowski
Mgr Marek Lisowski
Mgr Monika Wróbel
Mgr Monika Wróbel

Czy moje nerwy i agresja mogą być spowodowane CHAD?

Witam. Moja sytuacja polega na tym, że od dłuższego czasu objawia się u mnie agresja oraz nerwy z błahych powodów (albo nawet czasami bez powodu). Z byle powodu wpadam w ataki złości, agresji (przy kłótni z mężem jestem zdolna się... Witam. Moja sytuacja polega na tym, że od dłuższego czasu objawia się u mnie agresja oraz nerwy z błahych powodów (albo nawet czasami bez powodu). Z byle powodu wpadam w ataki złości, agresji (przy kłótni z mężem jestem zdolna się z nim poszarpać, czy nawet rzucać różnymi rzeczami). Mój mąż również jest nerwowym człowiekiem. Czesto wraca z pracy już w złym humorze i tak się wszystko zaczyna. Tylko ja zamiast nie przejmować się tym, to dostaje takich nerwów, że nie potrafię czasami nad tym zapanować. Mam dwóch synów (jeden syn ma 2 latka a drugi ma 5 miesięcy). Widzę, że starszy syn jest przerażony, jak widzi takie sytuacje. Chce panować nad nerwami, ale nie potrafię :( Dodam, że moja mama choruje na tzw. CHAD (zaburzenia efektywne dwubiegunowe). Czy moje nerwy i agresja, mogą być tym spowodowane?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jakie wykonać badania, jeśli dziecko jest anemiczne, płaczliwe i ma problemy z koncentracją?

Dzieci 10lat.od dluzszego czasu b.anemiczne.powolne.brak koncentracji.placzliwe.brak checi do czegokolwiek. zrezygnowane bardzo. dotad chetne.powolne ale zywe. apetyt na pizze.cole i slodycze tylko. Garsciami wypadaja wlosy.blade.b.duzo spi.laborat ob17.i zelazo 30(norma od 50). Tarczyca tsh.f3 f4 sa ok.mg.crp.rozmaz ok. Co jej jest? Sytuacja rodzinna nerwowa.niepelnospr starsze rodzenstwo.obecnie bywa agresywne ale czasami. Jakie badania do kogo isc? Pediatra zelazo zapisal.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Bernatowska
Mgr Anna Bernatowska

Dlaczego czasami reaguję agresją?

Dzień dobry Trafiłam na to forum przypadkowo ... Może akurat pomoże mi to wydostać się z impasu, z którym zmagam się z dość długo. Mam dopiero niecałe 20 lat. Jestem pierwszy rok na studiach na bardzo dobrej uczelni w pięknym... Dzień dobry Trafiłam na to forum przypadkowo ... Może akurat pomoże mi to wydostać się z impasu, z którym zmagam się z dość długo. Mam dopiero niecałe 20 lat. Jestem pierwszy rok na studiach na bardzo dobrej uczelni w pięknym mieście. Poznałam nowych ludzi, zresztą poszłam na te studia razem z przyjaciółką. Niestety ona zrezygnowała. Teraz czuję się jeszcze bardziej samotna niż wcześniej. Może powinnam zacząć od tego, że te studia nie sprawiają mi w ogóle przyjemności. W liceum na przyklad pewnych rzeczy naprawdę lubiłam się uczyć. Miałam w sobie jakąś motywację, uprawiałam nawet sport. Miałam też mnóstwo przyjaciół i chlopaka, w którym byłam zakochana- miałam nadzieję, że coś z tego będzie. Chlopak ten brzydko mówiąc olał mnie, po prostu zerwał kontakt ... Przezylam to dość mocno, ale postanowilam sobie, ze jak wyjadę na studia wszystko się ułoży, że będę w końcu szczęśliwa. W pewien sposób chcialam tak trochę jakby na złość mu zrobic. Żeby widzial jakie mam teraz wspaniałe życie! Myliłam się. Nigdy jeszcze nie czułam się tak podle. Mam tu znajomych, ale żadnych przyjaciół. Jedyna przyjaciółka jak juz wspomnialam rzucila te studia. Bardzo cierpię z powodu samotności. Mam wrazenie ze nikogo nie obchodzę. Rodzice każą mi tkwić na znienawidzonych studiach i wypominają wydane pieniądze. Nie mam też partnera, który bylby przy mnie, przytuliby i dal mi siłę zeby to przetrwać. Snuję się samotnie po ulicach. Wszystko sprawia ze się rozklejam. Płaczę dosłownie wszędzie, ale najwiecej nocami. Współlokatorzy denerwują mnie samymi tylko rozmowami, najchetniej zamieszkalabym sama zeby bylo wiecznie cicho. Staram się zresztą ich unikać nie wiem do końca czemu... Chyba juz mam dosyć wymuszonego uśmiechu. Wszystkie moje znajome z rodzinnego miasta mają juz kogoś, wiec uczucie samotności tylko potęguje się na spotkaniach towarzyskich. Jestem caly czas nieszczęśliwa, roztrzesiona, rozdrażniona. Reaguję czasem agresją chociaż nie powinnam. Gdybym mogła to spalabym do popołudnia, nie mam na nic siły ani ochoty. Kiedyś tak nie bylo ... Proszę o pomoc. Nie wiem co robić. Czasem myślę czy nie skończyć ze sobą, ale boję się i nie chcę krzywdzić najblizszych.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Joanna Frąckowiak
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Co znaczą te objawy związane z krtanią?

Mam bardzo juz w tej chwili powazne objawy zwiazane z krtania.W listopadzie krztusilam sie, kwas uderzyl w krtan-refluks w czasie leczenia sterydami, czulam spazmy krtani, nawet jakby uszkodzenie podczas krztuszenia, stuki gdy przelykalam.Krtan wygajala sie i spowrotem zaogniala.... Mam bardzo juz w tej chwili powazne objawy zwiazane z krtania.W listopadzie krztusilam sie, kwas uderzyl w krtan-refluks w czasie leczenia sterydami, czulam spazmy krtani, nawet jakby uszkodzenie podczas krztuszenia, stuki gdy przelykalam.Krtan wygajala sie i spowrotem zaogniala.Refluks stal sie jeszcze bardziej agresywny po ipp-takie mam wrazenie.Potem mialam gastroskopie gdzie szarpnelam rurka, zabieg stmatologiczny i najgorsze co spowodowalo moj stan obecny krzyk-wtedy poczulam jak cos sie zrywa i momentalnie ochryplam.Od tego czasu czuje jakby mi sie cos zle zroslo.Nie moge normalnie przelykac-jest to okropny juz w tym momencie bol -podczas przelykania jakby zacisk i bol, nie moge tez mowic tzn okropna chrypa, nie moge normalnie przelknac gdy probuje mowic.Mowienie normalnym glosem jest uniemozliwione-czuje bol i rozszarpwyanie.Czuje tam tez i slysze jakby nabrzmiale tkanki wydawaly glos.Najgorsza meka jest brak normalnego funkcjonowania-nie moge przelykac normalnie-jest to ciagla tortura.Niemoznosc mowienia tez.Jak kolkwiek absurdalnie brzmia te opisy,prosze o powazne potraktowanie.Jestem w trakcie badan mri,tk.Dodam ze dla mnie wysilkiem jest pojsc gdzies normlanie funkcjonowac-wysilek przy przelykaniu i bol i zacisk.Czy mozliwe ze jest to uraz tak drobny i funkcjonalny i trudny do wykrycia?
odpowiada 1 ekspert:
Lek. Konstanty Dąbski
Lek. Konstanty Dąbski

Co powoduje ataki po alkoholu u partnera?

Witam serdecznie Mam problem że sobą jak i z moją drugą połówką, A mianowicie... mam problem z alkoholem - z tym że to nie ja piję lecz bliskie mi osoby. Od kiedy sięgam pamięcią mój ojciec pil alkohol dlatego mam... Witam serdecznie Mam problem że sobą jak i z moją drugą połówką, A mianowicie... mam problem z alkoholem - z tym że to nie ja piję lecz bliskie mi osoby. Od kiedy sięgam pamięcią mój ojciec pil alkohol dlatego mam teraz uraz do alkoholu. Mój partner on tym doskonale wie ale uważa że to nic złego i gdy widzę że jest wypity (A on mówi że nic nie pil ) to ja od razu się denerwuje z tym że nie wybuchem złością tylko staram się na spokojnie rozwiązać ten problem... To on wtedy właśnie wybucha ... przeklina, krzyczy (zaznaczam że mamy małe dzieciątko i nie chce aby takie sytuacje miały miejsce ) i wpada w straszną agresję lecz nie bije i nic z tych rzeczy .. po prostu przyczyna mnie,przeklina po czym ja zamykam się w łazience i płacze... dodam że on jest niewierzący i moje pierwsze pytanie czy to chodzi o wiarę? Bo jego rodzice są świadkami jechowymi A on jest ateistą.. czy to chodzi o to że jestem wierząca i jemu to po prostu zaczęło wadzić? Jestem z nim 3 lata i wcześniej nie było takich sytuacji ... ostatnio po dużej kłótni zostałam to w domu pod wpływem alkoholu. Zaczął na mnie krzyczeć że przecież pije za swoje.. że powinnam iść do psychiatry bo uważa że to zw mną jest problem .. po czym nagle się uspokaja i zaczyna płakać i nie da się do siebie dotknąć... I nagle dostaje jakiego"ataku nerwowego'" ... trzyma się za serce ciężko lecz głęboko oddycha ... zaczynam się o niego martwić ... proszę o pomoc bo nie mam zielonego pojęcia co mam robić ...
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Magdalena Golicz
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Dr n. med. Andrzej Sawicki
Dr n. med. Andrzej Sawicki

Czy rodzinie, w której jest przemoc, da się pomóc?

Witam, mam problem z mężem. jesteśmy małżeństwem od 2 lat, a znamy się 4 lata. mam dwie córki z poprzedniego związku oraz syna z obecnym partnerem. Nasze problemy zaczęły się prawie na początku, ale nie zwracałam na nie uwagi zauroczona... Witam, mam problem z mężem. jesteśmy małżeństwem od 2 lat, a znamy się 4 lata. mam dwie córki z poprzedniego związku oraz syna z obecnym partnerem. Nasze problemy zaczęły się prawie na początku, ale nie zwracałam na nie uwagi zauroczona nim. zaczęło się od lekkich napadach nerw, wyzwisk, agresji. kilka razy zostałam przez niego uderzona bo miałam inne zdanie niż on, np.poszłam do sklepu z jego bratem, byłam tam około 30 min, bardzo mnie pobił bo co ja tak długo tam robiłam. Często mnie wyzywa, poniża. Źle odzywa się do mojej najstarszej córki, pogardza nią(nie biję). Są dni, w których jest bardzo dobrym mężem, ogólnie każdy mi go zazdrosci. Nikt mi nie wierzy, że on może taki być. bo jest pracowity, oddaje każdy grosz z wypłaty mi, nie kłamię, każdemu zawsze pomoże (tylko nie mi). jest bardzo zazdrosny, wmawia mi zdrady choć nawet nie ma powodow bo przeważnie siedzę w domu,jeżdżę jedynie do sklepu czy przedszkola. Jeśli długo nie odbieram tel, piszę mi smsy że mnie zabije, że mnie zniszczy, że pewnie gdzieś jestem i że jestem kłamcą. Często mi wmawia rzeczy, których nie robię. Np. powiedział mi, że nie mozemy mieć zmywarki bo co ja bym całymi dniami robiła, wmawia mi ze caly dzien lezę, nie zdaje sobie sprawy ile jest pracy w duzym domu z trójką dzieci. potrafi mnie wyzywać od najgorszych za nic, dosłownie za nic. np. oglądam tv a on do mnie 'dz... jeb...' 'kur..pier...' teraz pisząc to siedze w kuchnii a on w pokoju,specjalnie odlączył mi internet, chociaz nie wie co robię.. wlączyłam go a on do mnie 'co kur... siedzisz na facebooku szm... jeb...' Nie chcę go zostawić, nie mam nikogo komu mogła bym powiedziec o swoich problemach, bo albo machną ręką albo nie uwierzą, od jakiegoś czasu mam napady leku, boję się nie wiadomo czego, często boli mnie głowa, kuje w klatce piersiowej, boli żołądek. Boje się ze się wykończę. Czy da się nam jakoś pomóc? Czy ja robię coś źle? nie zdradzam go, nie kłamię, dbam o niego, o dom... jak żyć?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Dlaczego od najmłodszy lat czuję stany lękowe?

Mam 26 lat, od najmlodszych lat odczuwam stany lekowe. Pochodze z rodziny dysfunkcyjnej (ojciec - agresywny alkoholik), rozbitej, od 8-9 roku zycia w moim zyciu byl ojczym. Bylam molestowana przez niego, izolowana, ubezwlasnowolniona, meczona psychicznie oraz fizycznie. Trwalo to az... Mam 26 lat, od najmlodszych lat odczuwam stany lekowe. Pochodze z rodziny dysfunkcyjnej (ojciec - agresywny alkoholik), rozbitej, od 8-9 roku zycia w moim zyciu byl ojczym. Bylam molestowana przez niego, izolowana, ubezwlasnowolniona, meczona psychicznie oraz fizycznie. Trwalo to az do momentu mojej ucieczki czyli okolo 19 roku zycia. Z pozoru lepszy ojciec, chwalony przez wszystkich, a w domu tyran. Matka bierna, rodzenstwo zaszczute. Nie czuje w nikim oparcia, nie czuje, ze mam rodzine, brak mi poczucia bezpieczenstwa. Partnerzy, z ktorymi dotad bylam nie zapewniali mi tego. Obecny chlopak jest mlodszy, lubi alkohol, kilkakrotnie sie rozstawalismy. Kazda mysl na temat rozstania, czy tez kazde niezrozumienie z jego strony wywoluje we mnie ataki paniki - dusznosci, zaczerwienienie na twarzy, przyspieszone bicie serca. Czuje, ze moglabym wtedy zrobic krzywde komus albo sobie. Mam poczucie totalnej pustki. Problemy z nawiazywaniem przyjazni. Jestem przerazliwie nieufna. Nie radze sobie z rzeczywistoscia. Ze zwiazkami, z relacjami, zawodowo rowniez. Gdy ide na rozmowe o prace czuje sie przegrana na starcie, chyba, ze uruchomie swoje wdzieki - czego nie znosze! Od zawsze czulam sie odsuwana ze strony kobiet, a przez mezczyzn za bardzo adorowana... Nie moge pogodzic sie z czasami w jakich zyje (portalami spolecznosciowymi, era zagladania do telefonu co chwila, pijackimi weekendami itd itp). Chcialabym obudzic sie w innym swiecie. Prostszym, bez tego calego wirtualnego swiata. Nie bawie sie w to, wiec nie zyje... Tak mowia. I tak sie czuje. CO ROBIC?
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz

Jakie efekty daje Asertin?

Witam bralem asertin i velaxin na depresje po obu lekach czulem zobojetnienie i agresje bylem jak emocjonalne zombie czy to normalne? lekarz twierdzi ze to nie mozliwe.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Dlaczego dziecko przejawia dużą agresję?

Jest mama 3 letniej Hanii. Od zawsze Hania była bardzo energiczna, mało spała i wszędzie było jej pełno. Nagle po powrocie z przedszkola powiedziała że boli ja brzuch i poszła wcześniej spać. W weekend rano dużo energi a potem zaczęły... Jest mama 3 letniej Hanii. Od zawsze Hania była bardzo energiczna, mało spała i wszędzie było jej pełno. Nagle po powrocie z przedszkola powiedziała że boli ja brzuch i poszła wcześniej spać. W weekend rano dużo energi a potem zaczęły się wymioty przez dwa dni po wszystkim co wypiła i zjadła. Zero gorączki i zero biegunki. Mówiła tylko że boli ja co jakiś czas brzuch. Trafiliśmy do szpitala i przez 4 dni wykonano jej każde możliwe badania które nie wykazały nic - były idealne. Czasami tylko goraczkowala. Wyszliśmy do domu. Tego samego dnia już nic nie jadła i trochę piła, poszła spać. Następnego dnia pełno energi i nagle ok 12/13 opadła z sił i poszła spać. Spała już do następnego dnia rano. I powtórka rano energia, je i pije a potem o tej samej porze jakby ktoś ją wyłączył. Nagły brak energii, potrafi np. Leżeć i patrzeć w okno. Ogólnie nagle baaardzo smilutnieje. Czasami przejawia duża agresja do nas i nie pozwala się dotknąć ani pogłaskać. Ona tak funkcjonuje już kolejny dzień a my nie wiemy co jej jest. Proszę o poradę
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Anna Ingarden
Mgr Anna Ingarden

Dlaczego mój partner kłócąc się ubliża, krzyczy i poniża?

Dlaczego mój partner kłócąc się ubliża, krzyczy i poniża? Agresja słowna zaczęła się podczas kłótni po paru miesiącach bycia razem. Początkowo tłumaczył mi, że poprzedni związek destrukcyjnie na niego wpłynął i nie radzi sobie z emocjami, bo kiedyś musiał je... Dlaczego mój partner kłócąc się ubliża, krzyczy i poniża? Agresja słowna zaczęła się podczas kłótni po paru miesiącach bycia razem. Początkowo tłumaczył mi, że poprzedni związek destrukcyjnie na niego wpłynął i nie radzi sobie z emocjami, bo kiedyś musiał je tłamsić w sobie. Że obawia się że będę chciała go zostawić, że nie wierzył że może być szczęśliwy. Agresja słowna pojawia się w każdej kłótni ubliża słowami "zamknij się" " jesteś psychiczna", padają również wulgaryzmy, których nie będę tu na forum przytaczać, były dwie sytuacje kiedy w złości zniszczył mój telefon, roztrzaskał go o zimie, druga sytuacja kiedy skopał kartony papierowe z dokumentami. Jestem osobą bardzo wrażliwą i każda taka sytuacja wywołuje u mnie płacz - on to uważa za mój atak histerii. Mów mi że mam się leczyć. Na nic tłumaczenia, rozmowy - bo gdy emocje opadają on równie szybko przeprasza i żałuje. Teraz widzę że to tylko słowa bez pokrycia. Była sytuacja kiedy on swoją agresją wyzwolił we mnie złość i ubliżyłam mu brzydkim słowem- bardzo tego żałowałam i nie chciałam żeby taka sytuacja miała miejsce jeszcze raz, było mi głupio. Dotrzymałam obietnicy od tamtej pory nie ubliżam mu, traktuję go z szacunkiem - natomiast on powtarza swoje złe zachowania z każdej kłótni. Dalej jestem tarczą w którą rzuca kamieniami. Przypominam sobie sytuację kiedy straszył mnie (wypił wtedy alkohol), że jak nie będę posłuszna nie mam czego szukać u niego w mieszkaniu (mieszkanie należy do narzeczonego). Później oczywiście żałował swoich słów - twierdził że przesadził, okazał skruchę. Ja jednak przestałam wierzyć w jego słowa, zapewniające, że to ostatni raz. Żyję w obawie o przyszłość. Zauważyłam, że jeśli coś jest w brew jego woli lub czuje bezsilność wybucha agresją słowną, krzyczy i ubliża. Przez cały ten czas tłumaczę sobie, że to minie - jednak kiedy dochodzi do następnej kłótni dalej jest tak samo. Zaczynam wątpić w nas, w jego poprawę. Oboje jesteśmy po trudnych związkach, chcieliśmy ułożyć sobie wspólne życie jednak nie potrafię zaakceptować tego jaki on jest kiedy się złości. Nadmienię, że bez kłótni, złości i sprzeczek jest kochanym miłym facetem. Kocham go planujemy również ślub w tym roku jednak w zaistniałej sytuacji boję się o swoja przyszłość, boję się że wraz z agresją słowną pojawi się przemoc fizyczna. Ciężko mi podjąć jakąkolwiek decyzję, nie wiem co robić. Proszę o pomoc, poradę - czuję bezsilność.
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś

Jak opanować ataki furii?

28l. Mam napady furii ale tylko podczas kłótni z dziewczyną. Wyzywam, obrażam i czasem rzucę czymś. Nie kontroluje tego i wystarczy iskra bym odpalił jak z automatu. Mniej więcej 2 do 4 razy w miesiącu. Co dzień czuje gniew i... 28l. Mam napady furii ale tylko podczas kłótni z dziewczyną. Wyzywam, obrażam i czasem rzucę czymś. Nie kontroluje tego i wystarczy iskra bym odpalił jak z automatu. Mniej więcej 2 do 4 razy w miesiącu. Co dzień czuje gniew i złość, nie jestem zadowolony z miejsca w życiu i czuję że otoczenie w którym egzystuje to troglodyci a mnie męczy udawanie ich życia! Znajomi od dawna uważają że jestem impylsywny i potrafię być nie miły. Nie wiem co jest ze mną nie tak, ale mojej partnerce, rodzinie pewnie czasem ciężko mnie znieść i mimo tego że to wiem to i tak nie mogę się zmienić w pogodnego, rodzinnego faceta. Czy taka już ukształtowała się mója osobowość czy coś innego? Dodam że odczuwam że mam w życiu pod górkę. Uwalniala mnie od wszystkiego piłka nożna l, czułem że żyłem, ale teraz wyszła przepuklina Ledzwiowa i inne zwyrodnienia kręgosłupa i już nie mam przez parę miesięcy możliwości grania co jest dla mnie cholernie ciężkie mentalnie.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Bożena Waluś
Mgr Bożena Waluś
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej

Jak pokonać problem z panowaniem nad emocjami?

Witam, Mam 20 lat i problem z panowaniem nad swoimi emocjami. Nie radzę sobie ze złością. Jestem ze swoim chłopakiem od siedmiu miesięcy, ale boję się, że przez moje napady agresji są to nasze ostatnie chwile razem. Kiedyś problemy rozwiązywaliśmy... Witam, Mam 20 lat i problem z panowaniem nad swoimi emocjami. Nie radzę sobie ze złością. Jestem ze swoim chłopakiem od siedmiu miesięcy, ale boję się, że przez moje napady agresji są to nasze ostatnie chwile razem. Kiedyś problemy rozwiązywaliśmy w bardziej pokojowy sposób. Później zaczęło się robić pod górkę. Wystarczyła odrobina alkoholu i jedno słowo, które mi nie podpasowało. Mimo że mój chłopak był bez winy i sobie na to nie zasłużył, biłam go po twarzy i wyzywałam od najgorszych. On nigdy mi nie oddał. Po takich akcjach kazał mi się wynosić i musiałam naprawdę sporo się naprzepraszać, żeby chciał ze mną znowu rozmawiać. Obiecałam sobie, że będę się bardziej pilnować i że po tych incydentach (a było ich kilka) już nigdy nie podniosę na niego ręki. Ale problem zaczął się pogłębiać. Myślałam że sęk tkwi w alkoholu. Ale jakiś czas temu i bez niego zaczęło mi odbijać. Kiedy on powie o kilka słów za dużo w sprzeczce, rzucam się na niego z pięściami. Po ostatniej sytuacji miał kilka zadrapań do krwi, szramę na klatce i podartą koszulkę. Byłam przerażona tym, co zrobiłam. Czułam się jakbym straciła przytomność i ktoś inny przejął kontrolę nad moim ciałem i robił mu tą krzywdę. On przestaje wierzyć, że cokolwiek uda mi się z tym zrobić. Nie wiem dlaczego tak się zachowuję. Nie potrafię nad sobą zapanować, przerażam samą siebie nawet nie po fakcie zdarzenia, a już podczas tych uderzeń. Dopiero kiedy on zaczyna na mnie wrzeszczeć że jestem taka i taka i że mam zniknąć, dopiero wtedy udaje mi się przestać. Boję się siebie. Boję się że lada dzień przez moje napady agresji on odejdzie. Nie potrafię nawet określić skąd, kiedy i dlaczego się to wzięło. Czy może mieć na to wpływ mój poprzedni związek, w którym to mój chłopak mnie bił i wyzywał? Mój obecny chłopak jest dla mnie naprawdę dobry i nie chciałabym go stracić przez to że tracę nad sobą panowanie w sytuacjach które nie są na to wytłumaczeniem.
odpowiada 3 ekspertów:
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Hanna Markiewicz
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Agnieszka Jabłonowska
Mgr Irena Mielnik - Madej
Mgr Irena Mielnik - Madej
Patronaty