Twój przewodnik po zdrowiu

  1. Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
  2. Nie ma informacji, których szukasz? Wyślij pytanie do specjalisty.
Rozpocznij
7 6 6 , 6 9 0

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Anoreksja: Pytania do specjalistów

Głodówka, obżarstwo i wymioty

Witam, jestem 21-letnią kobietą, mam 179 cm wzrostu, moja waga waha się między 54 a 60 kg. Jestem nieszczęśliwa, "przygodę" z dietą rozpoczęłam w styczniu 2009 r. ;/ Moja waga była wysoka, tj. 74 kg. Początkowo zaczęło się dobrze,...

Witam, jestem 21-letnią kobietą, mam 179 cm wzrostu, moja waga waha się między 54 a 60 kg. Jestem nieszczęśliwa, "przygodę" z dietą rozpoczęłam w styczniu 2009 r. ;/ Moja waga była wysoka, tj. 74 kg. Początkowo zaczęło się dobrze, chudłam spokojnie do ok. 60 kg. W pewnym momencie przestałam prawie jeść, rozpoczęłam pracę fizyczną na magazynie, schudłam do 53 kg, co zaczęło mi się podobać. Podczas diety zdażało mi się objeść podczas imprez, jednak później dzień głodówki i było okej.

Około sierpnia dostałam ataków objadania się do granic możlwośći, po czym musiałam wymiotować (połączenie słodyczy z tostami z majonezem itp.), po jakimś czasie ataki były coraz częstsze. Miałam dość. Kupiłam w internecie lek odchudzający na receptę, brałam po to, by nie mieć tych okropnych ataków. Schudłam, zaczęłam nad sobą panować, jednak jakiś czas po odstawieniu zaczęło się to samo - głodówka, obżarstwo, wymioty. Mam już tego serdecznie dość, wszystkie nerwy zajadam i zwracam, nie chce mi się żyć. Z jednej strony chcę być normalna, z kolei z drugiej chciałabym ważyć 50 kg. Napawa mnie strachem, kiedy przestaję widzieć wystające kości, wiem, że to nienormalne. W dodatku obsesyjnie myślę o jedzeniu 24 h na dobę. Mam dość... Dziękuję za przeczytanie listu, pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zdrowo przytyć po anoreksji?

Witam. Zawsze byłam dziewczyną o ładnych, kobiecych kształtach, wiele dziewcząt zazdrościło mi "figury idealnej". Zniszczyłam to, gdy zachorowałam. Powoli uświadamiałam sobie, jak wielki popełniłam błąd, choć trwało to ponad półtora roku, i teraz jestem na najlepszej drodze do wyjścia z...

Witam. Zawsze byłam dziewczyną o ładnych, kobiecych kształtach, wiele dziewcząt zazdrościło mi "figury idealnej". Zniszczyłam to, gdy zachorowałam. Powoli uświadamiałam sobie, jak wielki popełniłam błąd, choć trwało to ponad półtora roku, i teraz jestem na najlepszej drodze do wyjścia z piekła anoreksji. Wciąż mam bardzo dużą niedowagę i zdecydowana jestem, by wrócić do poprzedniego stanu - by przytyć. Jem w zasadzie wszystko, w dużych ilościach, unormował się mój stosunek do jedzenia.

Czy mam szansę na odzyskanie dawnej figury? Czy przytyję tak, że odzyskam biust, ładne nogi, talię? Czy są jakieś szczególnie wskazane produkty, by przytyć zdrowo? Co powinnam jeść w dużych ilościach, a czego unikać, chcąc przytyć? Chciałabym zyskać 2-3 kilogramy, by móc udać się do lekarza i pod jego opieką wrócić do formy. Dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Boję się jeść i tego, że będę zmuszana do jedzenia

Moja odpowiedź na Pani wiadomość: "Witam serdecznie! Nie jesteś ,,beznadziejna" ani ,,gruba". Jesteś odważną, wartościową dziewczyną, która ma świadomość problemu i chce z niego wyjść. Nie masz powodu, by wstydzić się swojego ciała. Te wszystkie ,,piękne i zgrabne dziewczyny" też...

Moja odpowiedź na Pani wiadomość: "Witam serdecznie! Nie jesteś ,,beznadziejna" ani ,,gruba". Jesteś odważną, wartościową dziewczyną, która ma świadomość problemu i chce z niego wyjść. Nie masz powodu, by wstydzić się swojego ciała. Te wszystkie ,,piękne i zgrabne dziewczyny" też mają swoje kompleksy. O wartości i atrakcyjności kobiety wcale nie decyduje idealna sylwetka. Myślę, że Ty również szukasz u chłopaków czegoś więcej niż tylko ładnego ciała. Ważne, żeby czuć się dobrze z samym sobą, potrafić zatroszczyć się o siebie i innych. Docieramy tu do sedna problemu, czyli przyczyn bulimii. Przekonania o własnej bezwartościowości, nieatrakcyjności mogą zostać aktywowane na skutek sytuacji stresowej, np. zmiany szkoły, przeżycia rozstania itp. Aby dowiedzieć się, w jaki sposób powstały u Ciebie tego typu przekonania, terapeuta musiałby dowiedzieć się więcej na temat Twojego życia, m.in. dzieciństwa, ważnych doświadczeń. W ten sposób udałoby się stworzyć pewna koncepcję, jak formułowało się tego typu myślenie i co dokładnie można zrobić, aby je zmienić. Przyczyna Twoich problemów leży przecież właśnie w myśleniu na swój temat. Widząc np. atrakcyjną dziewczynę, zaczynasz myśleć ,,Jestem od niej gorsza", co pociąga za sobą uczucie złości lub smutku, frustracji oraz myśli typu ,,Muszę się lepiej kontrolować", ,,Nie będę dzisiaj nic jeść". Wieczorny głód nie pozwala Ci jednak w pełni zrealizować tego postanowienia, co jest źródłem kolejnej frustracji i załamania. To ,,błędne koło" może zostać przerwane, trudno będzie Ci jednak dokonać tego o własnych siłach. Potrzebujesz wsparcia i profesjonalnej pomocy. Jeszcze raz polecam Ci wizytę u psychoterapeuty. Serdecznie pozdrawiam".

Jestem WARIATKĄ? Mam iść do PSYCHOterapeuty? Nawet nie wiem, jak powiedzieć o swoich 'problemach' najbliższym mi osobom:( Nikt o tym nie wie... ani rodzice, ani rodzeństwo, najbliższa przyjaciółka... ;/ Jakiś czas temu, jak wszyscy mi mówią, że schudłam, mama mnie pilnowała, kazała więcej jeść... Powiedziała, że jak ktoś zachoruje (miała na myśli mnie) na anoreksje albo jakąś inna chorobę, nie wybaczy tego sobie i będzie obwiniała tylko sobie... Będzie myślała, że nie dawała jeść, nie pilnowała itp... :( Nie mogę na to pozwolić, nie chcę, żeby mama obwiniała siebie... Wiem o tym tylko ja, to siedzi w środku we mnie... Boję się Świąt, boję się jedzenie, boję się wizyt u rodziny... Co będą mówić... Czy będą zmuszać mnie do jedzenia? Nie chcę tego. Gdy ważyłam 10 kg więcej nie miałam takich kompleksów, że jestem gruba i ciągle tych myśli jak teraz... Teraz są one cały czas, na każdym kroku. Nie ma dnia, żebym o tym nie myślała. Wcześniej nigdy tak nie było... Pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy taka dieta zapewni mi utratę wagi?

Witam po raz 4? Tak, dokładnie może trzeci, ale któryś raz już piszę do was, a więc od początku. 15 lat, 167/8 cm, 57,5 kg. Za dużo! Chcę ważyć 50! Nienawidzę swojego ciała, a zrozumie Pan/i jak przeczyta mój blog,...

Witam po raz 4? Tak, dokładnie może trzeci, ale któryś raz już piszę do was, a więc od początku. 15 lat, 167/8 cm, 57,5 kg. Za dużo! Chcę ważyć 50! Nienawidzę swojego ciała, a zrozumie Pan/i jak przeczyta mój blog, prowadzę go i wszystko, co tu opisuję, jest prawdą. Jem do 700 kcal, nawet nie, ćwiczę np. godzina rolek, 10 min biegu, 30 min tańca/śpiewu, brzuszki, rowerek, a6w. Teraz myślę nad dietą dr Dukana (proteinowa). To okropne uczucie, patrzę w lustro i widzę tłustą świnię, nie zjem loda, bo w sklepie patrzę, ile to ma kalori, np. dziś zjadłam z 300 jak na razie, może zjem troche ryby i dwa jajka ugotowane i tyle.

Jem Alax i błonnik z ananasem, przedtem wymiotowałam. Wczoraj brałam kąpiel i wsadziłam sobie dwa palce do gardła i nagle... no właśnie, udało mi sie... dziwne, z taką łatwością... Dlaczego to Pani/u mówię? Bo nie wiem, co robić? Czy zejdę coś na takiej diecie? Jak jadłam tak, jak ma być, czyli 5 posiłków, odstępy takie i takie, ćwiczyłam, to w tydzień przytyłam 1 kg, a nie schudłam, a tu raz w 3 dni schudłam 0,7 kg... Proszę o pomoc!

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak przekonać mamę, że mam anoreksję?

Jakiś czas temu pisałam do pani i stwierdziła pani wtedy, że mogę mieć anoreksję. Powiedziałam o tym mojej mamie, nie uwierzyła. Chociaż dużo wie o tej chorobie, kiedy dowiedziała się o moich głodówkach, powiedziała, że mam tylko zacząć...

Jakiś czas temu pisałam do pani i stwierdziła pani wtedy, że mogę mieć anoreksję. Powiedziałam o tym mojej mamie, nie uwierzyła. Chociaż dużo wie o tej chorobie, kiedy dowiedziała się o moich głodówkach, powiedziała, że mam tylko zacząć jeść. Przez dwa tygodnie jadłam w marę normalnie, ale strasznie się męczyłam. Postanowiłam przejść na kolejną głodówkę, żeby mama ją zauważyła i wreszcie mi uwierzyła. Częściowo mi się udało. Zakazała mi odchudzania się, ale o anoreksji nie wspomniała. Oprócz mamy wie też o tym moja przyjaciółka, ona też nie wierzy...

Kiedy powiedziałam jej o mojej ostatniej głodówce, usłyszałam, że wmawiam sobie tą chorobę. Wierzy mi tylko jedna przyjaciółka, ale jej też nie udało się przekonać mojej mamy. Odkąd prawie nikt mi nie wierzy, jest ze mną coraz gorzej, zaczęłam już liczyć każdą kalorię... Tak właściwie to jedyny objaw, który został do stwierdzenia anoreksji to moje BMI, bo mam 18. Co mam zrobić, żeby przekonać moją mamę do choroby? A może moja przyjaciółka ma rację, może ja tylko wmawiam sobie tę chorobę?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co robić, gdy odchudzanie stało się sensem życia?

Witam, chciałabym zacząć od początku. Moja przygoda z odchudzaniem zaczęła się od zwykłego zdrowego odżywiania. Zaczęłam zdrowo jeść i uprawiać sport, przy okazji licząc kalorie, aby coś schudnąć. Przez okres odchudzania nie ważyłam się, bo nie miałam wagi,...

Witam, chciałabym zacząć od początku. Moja przygoda z odchudzaniem zaczęła się od zwykłego zdrowego odżywiania. Zaczęłam zdrowo jeść i uprawiać sport, przy okazji licząc kalorie, aby coś schudnąć. Przez okres odchudzania nie ważyłam się, bo nie miałam wagi, nie była mi potrzebna. Zważyłam się po raz pierwszy w szkole, moja radość była wielka, kiedy usłyszałam, ile ważę, schudłam 20 kg (waga z poniedziałku), gdy ważyłam się u pielęgniarki w czwartek wyszło, że znów schudłam 1,5 kg. Szkoła zadzwoniła do mamy. Następnego dnia wylądowałam u psychiatry, który powiedział, że to anoreksja, tłumaczył mi, a ja mu nie wierzyłam. Przecież tylko zdrowo jadłam, jak można to nazwać anoreksją?

Jadłam 5 posiłków do 500 kcal dziennie, nie chowałam jedzenia i szczyciłam się, że jem zdrowo, dobrze się czułam, miałam tyle energii. Po stwierdzeniu lekarza, wszystko działo się inaczej, rzeczywiście zaczęłam spalać kalorie celowo, na złość mamie, że przez nią znów będę musiała tyć. Potem zaczęłam się objadać do bólu brzucha i wymiotować, lekarz przepisał mi F***, może pomogła, może na zasadzie placebo zadziałała, ale przestałam się objadać. Przytyłam 5 kg. Może nie jest to dużo, ale nigdy nie przestałam liczyć kalorii, co jakiś czas zaczynam od nowa liczyć i ograniczać do 800 liczbę spożywanych kcal. Udaje mi się przez tydzień, potem zajadam się byle czym i nie wymiotuję, ale ta myśl mnie meczy. Nie potrafię się opanować.

W mojej głowie od 5 miesięcy istnieje pomysł, że może coś sobie zrobić, nie potrafię schudnąć tak, jakbym chciała, nie potrafię nad sobą zapanować, bo jak się odchudzałam, nie brałam nic, co by to wspomagało, tylko silna wola, sport i mało kcal, a teraz wspomagam się chromem, który nie działa, biegam, ale boję się każdego dnia. Wstaję mówię sobie, że dziś zaczynam od nowa, a kończy się tak, że mam przepełniony brzuch. Nie potrafię żyć z tą myślą. Moja mama jest osobą otyłą i dla niej ja jestem za chuda, mówi, że jestem brzydka tak jak wyglądam teraz, choć mam BMI prawidłowe.

Kocham swój kręgosłup, bo tak i na mostku są oznaki jakiekolwiek prześwitu kości. Staram się pomaga innym, żeby nie wpadali ani w anoreksję, ani w bulimię. Mam nadzieję, że może to mi się uda, bo mam sporą wiedzę na ten temat. Myśl o odebraniu sobie życia mnie nie przeraża, nie boję się śmierci, w każdej chwili jestem na nią gotowa, nie mogę patrzeć na swoje uda, na siebie całą, pragnę być taka jak kiedyś, ale każda zjedzona kanapka oddala mnie od tego, a pogłębia frustrację, rozdrażnienie. Radzę sobie na razie, bo wiem, że nie wyglądam źle, ale jak powiedziałam, to co jest w głowie mej, jest gorsze w połączeniu ze słowami mamy od wielu rzeczy.

Proszę o radę, co mam zrobić, żeby pozbyć się lub zniwelować te myśli? Chciałabym, aby moje życie mnie budowało, aby było szczęśliwe... Mam 18 lat, a na niewielu sprawach mi zależy. Najbardziej na zmniejszaniu kg i samoakceptacji, ale wiem, że gdy ja będę szczęśliwa, moja mama nie. Są dni, gdy życie kocham, a są gdy ono nie ma sensu, przez to że jestem znów "gruba". Ważę 51 kg. 

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy to początki choroby?

Dzień dobry. Jestem dziewczyną i mam 17 lat. Ważę 42 kg i mam 156 cm wzrostu. Od pewnego czasu nie mam apetytu. Gdy jednak postanowię coś zjeść, to owszem zjem, ale w bardzo małych ilościach, ponieważ czuję, że więcej...

Dzień dobry. Jestem dziewczyną i mam 17 lat. Ważę 42 kg i mam 156 cm wzrostu. Od pewnego czasu nie mam apetytu. Gdy jednak postanowię coś zjeść, to owszem zjem, ale w bardzo małych ilościach, ponieważ czuję, że więcej nie zmieszczę. Mam mdłości, ale nie wymiotuję. Gdy nic nie zjem, to czuje się dobrze. Czasem mam bardzo silne bóle brzucha, łapią mnie kolki, jest mi strasznie zimno, szybko się męczę i bolą mnie kości. Rodzina mówi, że strasznie schudłam od czasu, kiedy zaczęłam chodzić do szkoły i na praktyki. Sama zauważyłam zmianę w moim ciele. Widać mi sporo kości. Czy to coś groźnego?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co ja mam? Chudość mi się podoba

Mam 16 lat, ważę, hm, teraz po diecie kopenhaskiej jakieś 58 kg przy wzroście 163 cm. Nie akceptuję siebie. Nie jestem chora, ale zdarza się, że wymiotuję albo się głodzę, potem znowu mam napad. Chcę, żeby mi ktoś pomógł,...

Mam 16 lat, ważę, hm, teraz po diecie kopenhaskiej jakieś 58 kg przy wzroście 163 cm. Nie akceptuję siebie. Nie jestem chora, ale zdarza się, że wymiotuję albo się głodzę, potem znowu mam napad. Chcę, żeby mi ktoś pomógł, jeszcze jestem zdrowa, ale mi się tak podoba chudość, że się obawiam, że w końcu dojdę do celu.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak schudnąć, bo jestem taka gruba, że aż mi się wylewa?

Jak schudnąć? Wiem, że już to wiele razy pisałam. W piątek idę się ważyć i bardzo się boję. Ostatnio ważyłam 48,9 kg. Jest mi tak wstyd. Wzrost 164 cm. Co ja mam zrobić? Tłuszcz mi się wylewa ze spodni, jestem...

Jak schudnąć? Wiem, że już to wiele razy pisałam. W piątek idę się ważyć i bardzo się boję. Ostatnio ważyłam 48,9 kg. Jest mi tak wstyd. Wzrost 164 cm. Co ja mam zrobić? Tłuszcz mi się wylewa ze spodni, jestem załamana. Nie mogę na siebie patrzeć. Proszę, dajcie mi jakąś dobrą radę ;( Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy mnie też dopadła anoreksja?

Witam. Mam 17 lat (kobieta), 181 cm wzrostu, obecnie ważę 63 kg (waga z 11 marca), we wakacje ważyłam coś około 70 kg. We wrześniu 68 kg. Na początku lutego zrezygnowałam ze słodyczy, ziemniaków, białego pieczywa, korzystałam...

Witam. Mam 17 lat (kobieta), 181 cm wzrostu, obecnie ważę 63 kg (waga z 11 marca), we wakacje ważyłam coś około 70 kg. We wrześniu 68 kg. Na początku lutego zrezygnowałam ze słodyczy, ziemniaków, białego pieczywa, korzystałam z diety 5 posiłków w ciągu dnia: dużo warzyw, owoców, ryb i innych "zdrowych" produktów. I otrzymałam efekt w postaci 66 kg. Zapisałam się na siłownię, ale nie ćwiczę bardzo intensywnie.

Obecnie jem 4 posiłki: o 6 godz. śniadanie, o 10 drugie śniadanie, o 14 obiad, przed 18 spożywam kolację. Nie daję sobię ciągle większej poprzeczki co do kwesti wagi, ale chcę ważyć 60 kg i zaprzestać "diety". Zaczęły mi się napady "obżarstwa", jadłam to, co miałam pod ręką, nawet jak już nie byłam głodna, i nie mogłam nad sobą zapanować. Zdarzyło mi się to tylko 2 razy. Okres spóźnia mi dopiero 9 dni, więc się jeszcze bardzo tak tym nie martwię, choć miewałam raczej regularnie... Nie mogę stwierdzić sama, czy to mogą być początki anoreksji. Nie mam chorobowej potrzeby ważenia się codziennie, ważę się rzadziej niż raz w miesiącu. I tak właśnie wygląda moja sytuacja - czy mam się zacząć martwić?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Co mogę zrobić, by przytyć, mając anoreksję?

Od lipca 2009 roku schudłam z 63 kg do 45 przy wzroście 1,70 m. Nie wiem, dlaczego chciałam chudnąć dalej, kiedy już uzyskałam wymarzoną figurę. Obecnie myślę, że wpadłam po prostu w anoreksję. Nie podoba mi się moje ciało. Wystają...

Od lipca 2009 roku schudłam z 63 kg do 45 przy wzroście 1,70 m. Nie wiem, dlaczego chciałam chudnąć dalej, kiedy już uzyskałam wymarzoną figurę. Obecnie myślę, że wpadłam po prostu w anoreksję. Nie podoba mi się moje ciało. Wystają mi kości, a pomimo to panicznie boję się przytyć. Codziennie wchodząc na wagę, każdy dodatkowy gram mnie przeraża. Równocześnie mam świadomość, że niszczę swój organizm. Chciałabym po prostu wyglądać ładnie i szczupło, nie tak jak teraz, ale nie wiem, czy umiem przestać. Dlatego proszę o radę, jak powinnam to rozplanować. Muszę przytyć, ale boję się, że kiedy to się stanie, będę źle wyglądać. Tak jak przed odchudzaniem. Z rady psychologa na pewno nie skorzystam, a nie mam nikogo, kto mógłby mi pomóc...

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak zachować obecną sylwetkę i zdrowo się odżywiać?

Witam, mam 18 lat, 168 cm wzrostu i ważę 49 kg. Z obecną sylwetką czuję się bardzo dobrze, co najważniejsze nie mam objawów złego samopoczucia, wyniki badań, które robiłam niedawno zostały zinterpretowane przez lekarza i także są pozytywne, jednak moi...

Witam, mam 18 lat, 168 cm wzrostu i ważę 49 kg. Z obecną sylwetką czuję się bardzo dobrze, co najważniejsze nie mam objawów złego samopoczucia, wyniki badań, które robiłam niedawno zostały zinterpretowane przez lekarza i także są pozytywne, jednak moi rodzice są zaniepokojeni tak niską wagą oraz tym, iż stale kontroluję to, co jem i w jakich ilościach jem. Zdarza się czasem, iż jestem przytłoczona ciągłym kontrolowaniem i ogarniczaniem się i pociąga to za sobą dzień tzw. obżarstwa. Chciałabym to zmienić, bowiem nie wywiera to pozytywnego wpływu na moje zdrowie.

Moja obecna waga to konsekwencje diety opartej na bilansie kalorycznym i codziennymi ćwiczeniami, po 2-3 godziny. Jestem świadoma tego, iż z obecnym trybem życia waga dalej będzie spadać, więc chciałabym to zmienić. Czy jest możliwość dostosowania mojej diety w taki sposób, by utrzymać obecną wagę i odżywiać się zdrowo, ćwicząc z taką samą częstotliwością, jak dotychczasowo? Proszę o szybką odpowiedź. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Jak sobie poradzić z chęcią bycia anorektyczką?

Bardzo chcę schudnąć, uważam że jestem gruba, ale inni mi mówią, że jestem chuda i żebym nie chudła. A jak patrze na te anorektyczki to bardzo chcę mieć anoreksje. I teraz nie wiem co zrobić żebym o niej nie...

Bardzo chcę schudnąć, uważam że jestem gruba, ale inni mi mówią, że jestem chuda i żebym nie chudła. A jak patrze na te anorektyczki to bardzo chcę mieć anoreksje. I teraz nie wiem co zrobić żebym o niej nie myślała? Jak patrze na jedzenie to chce mi się wymiotować? Proszę co mam zrobić z tym?

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Małgorzata Waszkiewicz
Lek. Małgorzata Waszkiewicz

Spadek wagi i utrzymujący się brak miesiączki

Witam, przedstawiałam już swój problem tu -> http://portal.abczdrowie.pl/pytania/czy-jest-czym-sie-martwic, ale niestety, wiele się zmieniło. Nie wiem, czemu byłam tak głupia, w każdym razie pod koniec lutego zafundowałam sobie jeszcze 2 głodówki po 2-3 dni. Potem starałam się znów jeść w miarę...

Witam, przedstawiałam już swój problem tu -> http://portal.abczdrowie.pl/pytania/czy-jest-czym-sie-martwic, ale niestety, wiele się zmieniło. Nie wiem, czemu byłam tak głupia, w każdym razie pod koniec lutego zafundowałam sobie jeszcze 2 głodówki po 2-3 dni. Potem starałam się znów jeść w miarę normalnie, tzn. 2 kromki chleba fitness z białym serem na śniadanie, obiad — zupa albo warzywa na patelnię, kolacja — 1 kromka chleba fitness z serem + ogórek. Kilka razy zdarzyło się, że zjadłam w międzyczasie jogurt naturalny z muesli — ale następnego dnia waga pokazywała więcej, więc od dawna nie jem tych jogurtów. Teraz waga mi spadła do 44... Wiem, że jestem dużo za chuda... Miesiączki jak nie było tak nie ma, stan skóry, który i tak zawsze pozostawiał wiele do życzenia, jeszcze się pogorszył. Właśnie te ostatnie 2 rzeczy martwią mnie najbardziej... Kiedy ważyłam 48/49 kg, byłam u paru lekarzy, jedni mówili, że trochę za mało ważę, a inni, że w moim wieku jeszcze może tak być. Nie wiem, co o tym sądzić, bo jestem jeszcze młoda, a z tamtą wagą czułam się dobrze. Proszę mi poradzić, co zrobić, aby wróciła miesiączka i poprawił się stan skóry, ale też nie przytyć za dużo... Nie chcę stracić szczupłego wyglądu.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Nagłe przytycie po wyleczeniu anoreksji

Mam 17 lat. Ok. 3 lat temu wyleczyłam się z anoreksji jadłam zwyczajnie ale nie przybierałam wiele na wadze bo bardzo intensywnie trenowałam ok.4 godz dziennie (waga wróciła przejściowo do poprzedniego stanu ok 1 rok temu) . Ograniczyłam treningi do... Mam 17 lat. Ok. 3 lat temu wyleczyłam się z anoreksji jadłam zwyczajnie ale nie przybierałam wiele na wadze bo bardzo intensywnie trenowałam ok.4 godz dziennie (waga wróciła przejściowo do poprzedniego stanu ok 1 rok temu) . Ograniczyłam treningi do ok.2 godz, osiągnęłam prawidłową wagę( mam 170 cm i ważyłam 55kg) i wtedy zaczęłam bardzo gwałtownie tyć ok.15 kg w kilka miesięcy. Odżywiam się zdrowo, nie jem węglowodanów prostych, spożywam ok 1500 kcal dzienni, hormony mam w normie więc, co jest tego przyczyną? Jestem przerażona :(. Czy to się kiedyś skończy? Bardzo proszę o pomoc!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Tycie po leczeniu anoreksji

Chorowałam na anoreksje. Od długiego już czasu odżywiam się normalnie, moja waga była w normie ale nagle zaczęłam tyć w przerażającym tempie. Zupełnie nie wiem co się dzieje, odżywiam się zdrowo, jestem aktywna, a przybieranie na wadze rozpoczęło się... Chorowałam na anoreksje. Od długiego już czasu odżywiam się normalnie, moja waga była w normie ale nagle zaczęłam tyć w przerażającym tempie. Zupełnie nie wiem co się dzieje, odżywiam się zdrowo, jestem aktywna, a przybieranie na wadze rozpoczęło się praktycznie z dnia na dzień. Jestem załamana, nie wiem co mam robić, to straszne, bo nie mogę tego zahamować. W kilka miesięcy przybyło ok.15 kg. Robiłam badania min. hormonów tarczycy, ale nic nie wykazały. Co się dzieje? Czy to się kiedyś skończy? Pomocy!
odpowiada 1 ekspert:
Mgr Katarzyna Mazowska
Mgr Katarzyna Mazowska

Wyrzuty sumienia przy jedzeniu

Witam. Wiem, że dużo tutaj takich pytań, tematów, ale chciałabym poznać zdanie specjalistów. Mam 18 lat, 165 cm wzrostu i ważę 45 kg. Nigdy wcześniej nie miałam problemów z odżywianiem, nie uważałam siebie za osobę grubą aż do pewnego czasu....

Witam. Wiem, że dużo tutaj takich pytań, tematów, ale chciałabym poznać zdanie specjalistów. Mam 18 lat, 165 cm wzrostu i ważę 45 kg. Nigdy wcześniej nie miałam problemów z odżywianiem, nie uważałam siebie za osobę grubą aż do pewnego czasu. Gdy wróciłam po wakacjach do szkoły, postanowiłam się odchudzać, bo nie podobało mi się to, jak wyglądam, uważałam siebie za grubą. Ważyłam wtedy 53 kg.

W grudniu 2009 moja waga wynosiła już 45 kg, ale ja dalej nie byłam zadowolona. Na początku postanowiłam, że gdy osiągnę cel — 45 kg — skończę z odchudzaniem i będę się starała utrzymać wagę, ale gdy osiągnęłam cel, chciałam schudnąć jeszcze więcej. Aktualnie moja waga waha się między 44-45 kg, ale ja nie jestem zadowolona z tego, jak wyglądam. Nie podobają mi się moje łydki, uda i brzuch. Gdy patrzę na swoje odbicie w lustrze, widzę grube nogi i gruby brzuch.

W szkole mówią mi, że schudłam i pytają, czy nie jestem chora. Nie wiem, co się ze mną dzieje. Od stycznia nie miałam miesiączki, wypadają mi włosy i czasem mam zawroty głowy. Nie wiem, czy to ma w tym jakieś znaczenie, ale od kilku miesięcy nie jem mięsa. Gdy zjem coś więcej, mam wyrzuty sumienia. Staram się jeść jak najmniej, przy rodzicach jem, ale bardzo małe porcje. Dlatego pytam, czy to może być anoreksja? Nie chcę być chora, ale to ciągnie się już dłuższy czas, a ja nie potrafię z tym skończyć, bo boję się przytyć. Czekam na odpowiedź. Pozdrawiam.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Czy jestem anorektyczką?

Mam 10 lat, mierzę 145 cm, kocham ćwiczyć i się odchudzać. Jak dwa miesiące temu się ważyłam, to waga wynosiła 32 kg, a teraz? Wolę nawet nie myśleć - aż 35 kg. To jest okropne. Na nic tak nie narzekam...

Mam 10 lat, mierzę 145 cm, kocham ćwiczyć i się odchudzać. Jak dwa miesiące temu się ważyłam, to waga wynosiła 32 kg, a teraz? Wolę nawet nie myśleć - aż 35 kg. To jest okropne. Na nic tak nie narzekam jak na uda. Odchudzam się. Rano jem płatki fitness, czasami obiad, straszne, że muszę go jeść, więc dziobię malutko, bo inaczej rzygać mi się chce. A kolacji nie jem. Dużo, a nawet bardzo dużo ćwiczę. Rozciągam się, robię po 30 brzuszków dziennie, czasami aż do umęczenia i 20 pajacyków, 20 przysiadów, czasami więcej. Nienawidzę słodyczy. Nienawidzę jeść, to jest dla mnie okropne. Staję przed lusterkiem i widzę grubaskę z obrzydliwymi udami. Nie lubię jeść tłustych rzeczy, bo rzygam albo podchodzi mi coś pod gardło, ale rzygam BARDZO RZADKO. Myślę, że mi pomożecie powiedzieć, czy to anoreksja.

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży

Metody leczenia zaburzeń odżywiania

Witam. Borykam się z zaburzeniami odżywiania od ok. 2 lat. Od września mam nawrót. Moje myśli wypełnia tylko jedzenie. Ciągle powstrzymuję się od zjedzenia czegokolwiek., a gdy polegnę, czyli zjem, prowokuję wymioty bądź przeczyszczam się. Nigdy nie byłam leczona w...

Witam. Borykam się z zaburzeniami odżywiania od ok. 2 lat. Od września mam nawrót. Moje myśli wypełnia tylko jedzenie. Ciągle powstrzymuję się od zjedzenia czegokolwiek., a gdy polegnę, czyli zjem, prowokuję wymioty bądź przeczyszczam się. Nigdy nie byłam leczona w tym kierunku, moje leczenie było pod kątem depresji i fobii szkolnej. Z rodziny nie wie o tym nikt i wolałabym, aby tak pozostało.

Moje pytanie brzmi, co robić? Nie chcę chodzić do psychologa, ponieważ każdy psycholog mówi mi to samo. A będąc siebie doskonale świadomą, nie daje mi to żadnej pewności siebie ani rozwiązania czy pomocy. Leków też nie chcę przyjmować, bo od nich się tyje... Wiem, bo przytyłam po lekach 12 kilo. Przez to wpadłam w ED. Nie wiem, co robić, jak sobie pomóc.

Coraz częściej popadam w panikę, nie chcę, aby ktoś wiedział, co się ze mną dzieje, a z drugiej strony pragnę, aby ktoś mi pomógł. Taka ambiwalencja jednym słowem. To wszystko mnie strasznie przytłacza. Boję się przyszłości, dalszego borykania się z tym. Jedzenie wypełnia mi każdą myśl, każdą chwilę. Nawet będąc pozornie czymś zajęta, moje myśli co jakiś czas odpływają ku jedzeniu. Zupełnie sobie nie radzę...

Co mi jest? Dlaczego ciągle jem?

Witam :) Mam problem;/ Wyjechałam do pracy za granicę i strasznie schudłam; jadłam bardzo mało (celowo tyle jadłam), a ciężko pracowałam. Gdy wróciłam, w domu mnie nie poznali. Ja byłam zadowolona, że jestem taka chudziutka (ok. 49 kg przy 175...

Witam :) Mam problem;/ Wyjechałam do pracy za granicę i strasznie schudłam; jadłam bardzo mało (celowo tyle jadłam), a ciężko pracowałam. Gdy wróciłam, w domu mnie nie poznali. Ja byłam zadowolona, że jestem taka chudziutka (ok. 49 kg przy 175 cm), ale zaczął się koszmar. Nie wiedziałam co się ze mną dzieje. Wyjadałam wszystko z lodówki. Nawet te rzeczy, których nie lubiłam. Kiedy rano wstałam, pierwszą myślą było jedzenie;/ A nie chciałam tyć! Niestety, nic nie mogłam zrobić, bo to było silniejsze ode mnie... Strasznie bolał mnie żołądek;/

Płakałam całymi dniami, aż w końcu odechciało mi się wszystkiego. Wtedy rodzice się zorientowali. Powiedziałam im, że coś jest ze mną nie tak. Że pożeram wszystko, a nadal burczy mi w brzuchu! Nic chciałam się z nikim spotykać, w lustrze widziałam grubasa;/ Pojechałam do lekarza, ale on przepisał mi tylko fluoksetynę i nie zdiagnozował bulimii. Zażywałam ją, ale nic nie pomagała. W końcu po jakiś 4 miesiącach znowu jadłam normalnie, ale do teraz nie mogę na siebie patrzeć. Postanowiłam schudnąć, ale teraz mam inne objawy. Nie jem nic przez cały dzień, najlepiej żeby w ogóle jedzenie nie istniało!;/ Ale wieczorem, gdy zjem bułkę, to nie potrafię się opanować i tak jem wszystko, że aż boli mnie żołądek. Parę razy wymiotowałam, jednak skończyłam z tym, bo nie za bardzo umiem. Zażywam leki przeczyszczające i ćwiczę. Mój nastrój zależy od tego, czy coś zjadłam;/ nie cierpię luster... Czy to bulimia, a może anoreksja?

odpowiada 1 ekspert:
 Agnieszka Jamroży
Agnieszka Jamroży
Patronaty