Twój przewodnik po zdrowiu

Opisz swój problem. Pomożemy Ci znaleźć odpowiedź w bazie ponad miliona porad!
Rozpocznij
7 6 7 , 2 0 1

odpowiedzi udzielonych przez naszych ekspertów

Rzetelnie + Bezpiecznie + Bezpłatnie

Bulimia: Pytania do specjalistów

Bezpłatne leczenie depresji w bulimii

Witam. Mam 19 lat, a od 4 choruję na bulimię. Jest to już taki stan choroby, że nie wyobrażam sobie, aby mogło być gorzej. Są takie dni, że naprawdę odechciewa mi się żyć. Wiem, że potrzebuję terapii, ale na...

Witam. Mam 19 lat, a od 4 choruję na bulimię. Jest to już taki stan choroby, że nie wyobrażam sobie, aby mogło być gorzej. Są takie dni, że naprawdę odechciewa mi się żyć. Wiem, że potrzebuję terapii, ale na tą chwilę jest to dla mnie zbyt kosztowne, gdyż studiuję, a rodzina nie wie nic o chorobie i chcę, aby tak pozostało. I tu pojawia się moje pytanie: czy możliwe jest uzyskanie skierowania lekarskiego na bezpłatną terapię? Ewentualnie czy istnieje jakiś ośrodek w okolicy trójmiasta z dofinansowaniem ? Czy jedynym wyjściem jest wizyta na prywatnej (kosztownej) konsultacji u psychologa ? Z góry dziękuję za odpowiedź.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Walka z bulimią bez wsparcia od rodziny

Witam, ciężko mi pisać na ten temat, ale w końcu zdobyłam tę odwagę, a nie było mi łatwo. Od 6 lat choruję na bulimię. Na początku lekceważyłam sobie to, bo za każdym razem mówiłam, że już koniec, ale jakoś nie...

Witam, ciężko mi pisać na ten temat, ale w końcu zdobyłam tę odwagę, a nie było mi łatwo. Od 6 lat choruję na bulimię. Na początku lekceważyłam sobie to, bo za każdym razem mówiłam, że już koniec, ale jakoś nie dotrzymywałam słowa dopóki nie przerodziło się to w uzależnienie i chorobę. Jest mi strasznie z tym, nikt z mojego otoczenia nie ma pojęcia, że choruję na tak straszliwą chorobę i podejrzewam, że nawet nie chcieliby tego zrozumieć. Tak naprawdę z żadnej strony nie mam oparcia, muszę sobie sama z tym poradzić. Chciałabym w końcu położyć kres tej chorobie, bo dłużej nie dam rady. Proszę mi napisać do jakiego lekarza mam się zwrócić o pomoc i co robić? Czekam na Pani odpowiedź i mam wielką nadzieję, ze Pani odpowiedź mi choć troszkę pomoże. Dziękuję.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Początki bulimii

Aktualnie ważę, 74 kg przy wzroście 170cm. Strasznie źle się czuję w swoim ciele, chciałabym schudnąć. Ciągle robię jakieś głodówki i jestem na najlepszej drodze do bulimii (nie raz czuję chęć wymiotów po zjedzeniu większego posiłku). Co powinnam zrobić?

Bulimia i nerwica

Witam! Czasami tak bardzo nienawidzę swojego nudnego życia. Marzę o tym, aby przeżyć coś niezwykłego. Nie podoba mi się miejsce, w którym mieszkam, nie wychodzę z domu, boję się kontaktu z ludźmi. Gdy wyjeżdżam na studia, tak się stresuję, że...

Witam! Czasami tak bardzo nienawidzę swojego nudnego życia. Marzę o tym, aby przeżyć coś niezwykłego. Nie podoba mi się miejsce, w którym mieszkam, nie wychodzę z domu, boję się kontaktu z ludźmi. Gdy wyjeżdżam na studia, tak się stresuję, że jem cały czas i wymiotuję. Wydaje bardzo dużo pieniędzy na jedzenie tylko po to, aby zjeść to i zwymiotować albo spróbować i resztę wyrzucić. Potrafię zjeść współlokatorce jedzenie. Kiedyś, gdy wydałam całą kasę na jedzenie w jeden dzień, tzn. 100 zł, a musiałam mieszkać do końca tygodnia w innym mieście, częstowałam się jedzeniem współlokatorki. Nigdzie nie jest mi dobrze. W domu nienawidzę mieszkać, a gdy wyjadę, tęsknię za domem. Czasami denerwują mnie nawet rodzice, gdy są w domu, mam ochotę być wtedy sama. Jeść, jeść i wymiotować. Zazdroszczę tym, którzy są na wojnie, tym którzy cierpią, głodują, są maltretowani. Codziennie płacze i wiem, że bardzo ranię rodziców, którzy to widzą, a chcą dla mnie jak najlepiej. Nie chcę mieć męża, rodziny. Nie mam przyjaciół. Gdy patrzę na zdjęcia moich znajomych, którzy są na imprezie, zazdroszczę im, że mają przyjaciół. Proszę o pomoc. Tylko proszę nie pisać, abym poszła do psychologa, bo nie pójdę. Ja po prostu nie umiem rozmawiać z ludźmi. Gdy ktoś mnie zaczepi na ulicy, nie pamiętam nawet ze stresu, jaka to ulica.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Leczenie depresji, nerwicy wegetatywnej, anoreksji i bulimii

szukam pomocy w leczeniu depresji nerwicy wegetatywnej anoreksji i bulimi..POMOZCIE PROSZE
odpowiada 2 ekspertów:
Mgr Katarzyna Garbacz
Mgr Katarzyna Garbacz
Mgr Justyna Piątkowska
Mgr Justyna Piątkowska

Ból w górnej części klatki piersiowej u bulimiczki

Witam! Nazywam się Kasia, l. 29. Od 20 lat jestem bulimikiem. Mam kilka schorzeń, ale od 2 dni pojawia się u mnie ból w górnej, prawej części klatki piersiowej, zawsze gdy jem. Gdy połykam pokarm, momentalnie pojawia się to bolesne...

Witam! Nazywam się Kasia, l. 29. Od 20 lat jestem bulimikiem. Mam kilka schorzeń, ale od 2 dni pojawia się u mnie ból w górnej, prawej części klatki piersiowej, zawsze gdy jem. Gdy połykam pokarm, momentalnie pojawia się to bolesne uczucie. Czuję taki ból w barku, wewnątrz i ból koło prawej piersi. Boję się jeść. Nie obżeram się od dawna. Jem bardzo mało, ale i tak wszystko zwracam. Nie mam pojęcia, czy iść z tym do lekarza. I jeszcze jedno. Czuję swędzenie w prawej łopatce bądź ramieniu, ciężko mi opisać, co tak swędzi.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Tomasz Stawski
Lek. Tomasz Stawski

Ciągła potrzeba jedzenia i wymiotowania

Witam, Mam bardzo poważny problem. Pochłaniam ogromne ilości jedzenia, a później muszę wymiotować. Wymiotuję tylko po to, aby nie przytyć. Studiuję w Krakowie, ale zamiast się uczyć idę do sklepu, wydaję dziennie ok. 50zł lub więcej na jedzenie, a później...

Witam, Mam bardzo poważny problem. Pochłaniam ogromne ilości jedzenia, a później muszę wymiotować. Wymiotuję tylko po to, aby nie przytyć. Studiuję w Krakowie, ale zamiast się uczyć idę do sklepu, wydaję dziennie ok. 50zł lub więcej na jedzenie, a później wymiotuję. Mam już tego dość. Rodzina mnie nienawidzi, bo przeze mnie nie mają co jeść. Potrafię tak cały dzień - jeść i wymiotować. Kręci mi się w głowie, nie mogę skupić się na nauce. Przyjeżdżam do domu, bo brakuje mi pieniędzy, gdyż wszystko wydaję na jedzenie i to jeszcze pieniądze pożyczone od koleżanek, bo nie potrafię sobie tyle odłożyć, abym miała na powrót do domu. Nie mogę się powstrzymać. Inni mówią, że gdybym chciała, mogłabym. Obudziłam się dwie godziny temu, a wymiotowałam już z siedem razy. Mam 21 lat, a nigdy nie miałam chłopaka. Nie mam żadnych zainteresowań oprócz jedzenia. Nie robię kompletnie nic, widzę jak marnuję sobie życie, ale nie potrafię tego zmienić. Ja już nie mam siły jeść, ale odczuwam taki przymus jedzenia. Proszę o pomoc.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Czy mój sposób odżywiania wskazuje na bulimię?

Mam 20 lat. W wieku 14 lat zachorowałam na anoreksję. Leczyłam się u psychiatry. Od jakiegoś roku pojawiły się napady objadania się, które obecnie występują codziennie. Po każdy obżarstwie staram się ćwiczyć (1-2 godziny jeżdżę na rowerze, spaceruję) i raz...

Mam 20 lat. W wieku 14 lat zachorowałam na anoreksję. Leczyłam się u psychiatry. Od jakiegoś roku pojawiły się napady objadania się, które obecnie występują codziennie. Po każdy obżarstwie staram się ćwiczyć (1-2 godziny jeżdżę na rowerze, spaceruję) i raz w tygodniu biorę tabletki przeczyszczające. Niestety przez te napady i spowolniony metabolizm po anoreksji dużo przytyłam (przy wzroście 157 cm ważę 59 kg). Chciałabym się dowiedzieć czy te objawy wskazują na bulimię? Bo jednak moja waga jest dość wysoka, więc stąd moje wątpliwości.

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Aneta Kościołek
Dr n. med. Aneta Kościołek

Problemy z odżywianiem i objawy bulimii

Witam! Wczoraj żona (33 lata) przyznała mi się, że od jakiegoś czasu (nie naciskałem od kiedy, ale sam obserwuję to od ok. pół roku) ma problemy z odżywianiem, tzn. często po zjedzeniu posiłku zmusza się do wymiotów. Dlaczego? Nie potrafiła...

Witam! Wczoraj żona (33 lata) przyznała mi się, że od jakiegoś czasu (nie naciskałem od kiedy, ale sam obserwuję to od ok. pół roku) ma problemy z odżywianiem, tzn. często po zjedzeniu posiłku zmusza się do wymiotów. Dlaczego? Nie potrafiła mi odpowiedzieć. Od urodzenia drugiego dziecka, tj. w 2008 stosuje różne diety. Obecnie jest szczupła, ale nie wychudzona. Na moją sugestię, że może spróbować porady lekarza kategorycznie powiedziała nie. Co robić? Czy to anoreksja? Jak jej pomóc?

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Aneta Kościołek
Dr n. med. Aneta Kościołek

Jak pomóc córce chorej na bulimię, która nie chce poddać się leczeniu?

Witam mam córkę 16-letnią, która ma bulimię, niestety jej stan psychiczny nie pozwala na leczenie, bo chora nie wyraża zgody. Martwię się jej stanem, ponieważ zaczęła być agresywna w stosunku do rodziny z chwilą, kiedy tylko zaczynamy rozmowę o...

Witam mam córkę 16-letnią, która ma bulimię, niestety jej stan psychiczny nie pozwala na leczenie, bo chora nie wyraża zgody. Martwię się jej stanem, ponieważ zaczęła być agresywna w stosunku do rodziny z chwilą, kiedy tylko zaczynamy rozmowę o leczeniu. Chciałbym wiedzieć, gdzie mogę zgłosić się z córką na leczenie. Czy są kliniki lub ośrodki terapii dla takich ludzi? Bardzo proszę o pomoc! Zatroskany tata Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Aneta Kościołek
Dr n. med. Aneta Kościołek

Czy to początek bulimii?

Czy to początek bulimii? Od kilku miesięcy staram się odchudzać. Niestety, nieskutecznie. Mam 14 lat, 162 cm i ważę 61 kg. Były dni, kiedy naprawdę zdrowo się odżywiałam i trzymałam się diety, ale były też takie, kiedy nie dawałam...

Czy to początek bulimii? Od kilku miesięcy staram się odchudzać. Niestety, nieskutecznie. Mam 14 lat, 162 cm i ważę 61 kg. Były dni, kiedy naprawdę zdrowo się odżywiałam i trzymałam się diety, ale były też takie, kiedy nie dawałam rady i jadłam dosłownie wszystko. Dlatego odchudzanie nie dawało żadnego rezultatu. Teraz cały czas jestem na siebie zła z tego powodu. Cały czas liczę kalorie, mam wrażenie, że jestem okropnie gruba i zapisuję wszystko, co zjadłam. Po obiedzie i po kolacji często prowokuję wymioty. Wieczorem czasami zdarza mi się obżeranie się wszystkim, co mam pod ręką, po czym mam okropne wyrzuty sumienia. Mam wrażenie, że jestem do niczego. Czy to może być początek choroby?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

W jaki sposób poradzić sobie z żarłocznością psychiczną?

Witam, próbowałam, próbowałam, ale nie daję już sobie z tym rady. To jest silniejsze ode mnie. Kiedy czytam wypowiedzi innych osób na ten temat wszystko, dosłownie wszystko, się zgadza. Napady kiedy potrafię dosłownie wszystko zjeść w samotności mam przeważnie 2-3...

Witam, próbowałam, próbowałam, ale nie daję już sobie z tym rady. To jest silniejsze ode mnie. Kiedy czytam wypowiedzi innych osób na ten temat wszystko, dosłownie wszystko, się zgadza. Napady kiedy potrafię dosłownie wszystko zjeść w samotności mam przeważnie 2-3 razy w tyg. W takich dniach zjadam wszystko, nie wiem gdzie mi się to mieści. Czuję ból, jednak jem nadal. Bywa, że dobieram się do suchego makaronu. Potrafię iść o 22 do sklepu, żeby zaspokoić swoje potrzeby. Już głupio mi w moim osiedlowym sklepie, ponieważ mam tak od ok. pół roku. Teraz wszystko planuję - zakupy wcześniej w hipermarkecie, przerażające jest to,że zakupy robię za ok. 30 zł i zjadam wszystko na raz. Na drugi dzień czuję się strasznie. Ogólnie teraz mam taki stan cały czas. Wczoraj był ostatni napad, zauważyłam, że mam je coraz częściej. W ciągu ostatnich dwóch miesięcy przytyłam 10 kg. Niszczy, już zniszczyło mi to życie. Zajmowałam się modelingiem. Ja nigdy nie byłam na diecie, a teraz próbuję, wytrzymuję dwa dni. Próbowałam katować się na siłowni. Mój dzień – praca – siłownia – basen - objadanie się. Obiecywanie to już ostatni raz, ostatni raz chyba mogę spojrzeć na moją szafę, czeka mnie zmiana ubrań na dużo większe. Teraz już nic nie robię, zero aktywności fizycznej. Ostatnio dochodzi do tego unikanie znajomych. Przytyłam. Wszyscy pytają co ja ze sobą robię, żebym się ogarnęła, ale ja nie daje rady. Skasowałam wszystkie konta społecznościowe w internecie, po co konta ze zdjęciami, na których jest zadbana, zgrabna dziewczyna, a teraz jest to coś. Nie mam już siły. Chcę walczyć, chcę funkcjonować jak kiedyś. W dodatku z przybywającymi kilogramami radzę sobie z pomocą najróżniejszych leków odchudzających. Szkoda, że przynajmniej nie działają, widzę, że nie, ale i tak nadal je biorę. Byłam już u znakomitego lekarza (leczę się u niego na tarczycę), jednak wstyd wygrał nic nie powiedziałam. Jak pójdę na kolejną wizytę pewnie zauważy. Teraz mam łzy w oczach. Zamierzałam się z nim wszystkim podzielić, żeby w końcu mi ktoś pomógł. Ma dwa miesiące urlopu. Wizyta we wrześniu! We wrześniu ja już będę chyba wrakiem! Teraz zastanawiam się, gdzie zgłosić się po pomoc. Od czego zacząć? Nie chcę już marnować czasu i czekać na dodatkowe 10 kg, truć się tabletkami, myśleć o narkotykach, żeby schudnąć. Chciałabym podjąć leczenie farmakologiczne. Czy tylko ten sposób wystarczy? Czy prywatny psychiatra może mi podczas pierwszej wizyty przepisać już jakiś środek? Czy na NFZ potrzebne jest skierowanie do psychiatry? Pozdrawiam

odpowiada 1 ekspert:
 Redakcja abcZdrowie
Redakcja abcZdrowie

Osłabienie i zła forma psychiczna w bulimii

Wita! Mam 18 lat. Choruję na bulimię od około 3,5 roku i mimo tego, że nie wyglądam źle, to w środku jest co raz gorzej. Boli mnie serce, mam jakieś dziwne klucia w okolicach brzucha, jestem ciągle osłabiona, zmęczona. Chcą...

Wita! Mam 18 lat. Choruję na bulimię od około 3,5 roku i mimo tego, że nie wyglądam źle, to w środku jest co raz gorzej. Boli mnie serce, mam jakieś dziwne klucia w okolicach brzucha, jestem ciągle osłabiona, zmęczona. Chcą mnie wyrzucić ze szkoły za frekwencję, twierdząc, że jestem leniwa. Ale nie jestem, nigdy nie byłam, po prostu mój organizm i moja dusza odmawiają posłuszeństwa. W szkole też nie mam żadnych znajomych, nikt ze mną nie rozmawia, czuję swoją odmienność. Mimo tego, iż kiedyś byłam duszą towarzystwa, teraz nie mam ochoty tam chodzić. Rodzice są skrajnie zawiedzeni mną i moją sytuacją w szkole, odbierają mi wszelkie dobra, bo twierdzą, że na nic nie zasługuję. Nigdy się za bardzo mną nie interesowali, w centrum uwagi był mój starszy brat.

Codziennie wołam o pomoc. Jestem wyczerpana, psychicznie słaba, potrafię się momentalnie rozpłakać, ale każdego dnia wkładam maskę i udaję, że wszystko jest w jak najlepszym porządku. Oczywiście kiedy rodzice mówią mi przykre rzeczy, porównują z genialnym bratem, czy krzyczą, to przeżywam bardzo długo. Dzisiaj znowu nie poszłam do szkoły, ale nie dlatego, że jestem zmęczona, bo to swoją drogą, ale dlatego, że za każdym razem kiedy jest brzydka pogoda, czy jest zimno, po prostu nie ma możliwości, żebym wyszła z domu, czy to ma jakiś związek z moją chorobą? Kiedyś tak nie było, jeździłam do szkoły dzień w dzień bez względu na pogodę, a teraz każde wyjście na wicher i deszcz czy mróz mnie przeraża. I nie wychodzę, a potem mam kłopoty w szkole, a w domu jeszcze większe.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Kamila Drozd
Mgr Kamila Drozd

Jak zwalczyć bulimię i uzależnienie od alkoholu?

Witam. Mam 24 lata. Od 12 lat wymiotuję... Wszystko zaczęło się od tego, że byłam grubsza od koleżanek o kilka kg, a osoby trzecie często zwracały uwagę na moją wagę (w tym także rodzina). Nikt z rodziny nie zdaje sobie...

Witam. Mam 24 lata. Od 12 lat wymiotuję... Wszystko zaczęło się od tego, że byłam grubsza od koleżanek o kilka kg, a osoby trzecie często zwracały uwagę na moją wagę (w tym także rodzina). Nikt z rodziny nie zdaje sobie sprawy z mojego problemu, przyłapali mnie może z 2-3 razy w ciągu tych 12 lat, ale uznali to za jakieś dziwne "odchyły" z mojej strony, pochowali jedzenie, powyciągali klamki z drzwi od łazienki, ale jak wiadomo to nic nie dało, tzn. oni są innego zdania, ale ja po prostu musiałam bardziej uruchomić swój "spryt", by ich oszukać i to mi się udaje do dziś. Wymiotuję po kilka razy dziennie, nie potrafię zjeść normalnego posiłku, może nie zjadam już jakiś ogromnych ilości jedzenia, bo dawniej mogłam jeść 2 godziny bez przerwy), ale jem za 4 osoby. Do tego wszystkiego zaczęłam pić... Od kilku lat codziennie piję 2-3, teraz nawet 4-5 piw. Moje dni tak właśnie wyglądają: jem, wymiotuję, piję.

Rodzice mnie praktycznie nienawidzą, jestem w domu oficjalną alkoholiczką. Tata zmusił mnie siłą do chodzenia na spotkania AA, ale ja tam nie czuję się utożsamiana z tymi ludźmi, bo nie czuje, żeby to była istota problemu... W końcu ruszyłam mózgiem i chcę się leczyć, bardzo tego chcę... Zawsze myślałam, że jestem nienormalna, bo to wszystko moja wina... Byłam wzorową uczennicą, najlepsza w szkole, chwalona, z nagrodami i dyplomami, na studiach też byłam niezła, dopóki ich nie przerwałam przez tą chorobę i alkohol. A teraz wreszcie widzę dlaczego. Poszłam do psychologa jako alkoholiczka, powiedziałam pani jaki mam problem, ale nie widzę ratunku, widzę się z tą panią raz na 2 tyg. Kocham swoją pracę, chcę normalnie żyć, mieć kiedyś dziecko, rodzinę... Chcę być samodzielna, ale jak na razie pieniędzy nie starcza mi na przeżycie całego miesiąca. Proszę o wsparcie. Czy mam powiedzieć rodzicom? Ja widzę już ratunek tylko w zamkniętej klinice, ale nie chcę narażać rodziców na koszty, choć wiem, że ich stać. Nie chcę ich znów zawieść, jakby się nie udało...

odpowiada 1 ekspert:
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski
Dr n. med. Karol Kaziród-Wolski

W jaki sposób pomóc siostrze chorej na bulireksję?

Witam, Moja siostra ma stwierdzoną bulireksję. Odchudza się od ok. 2 lat. Była na wizytach u psychiatry i psychologa, bierze nawet leki (chyba). Jestem jedyną osobą, której mówi jak się czuje i co się z nią dzieje, bo resztę rodziny...

Witam, Moja siostra ma stwierdzoną bulireksję. Odchudza się od ok. 2 lat. Była na wizytach u psychiatry i psychologa, bierze nawet leki (chyba). Jestem jedyną osobą, której mówi jak się czuje i co się z nią dzieje, bo resztę rodziny okłamuje. Wszyscy widzimy, że jest z nią nie tak, bo przy wzroście 175 waży 59 kg i wciąż się odchudza. Niby w domu zjada posiłki (chociaż liczy kalorie i unika tłuszczu), ale wiem, że w pracy lub gdy jest sama nie je nic albo zjada duży posiłek i zaraz idzie wymiotować. Ukrywa przed wszystkimi, że wymiotuje i nie je. Tylko mi ufa i mówi, że jest źle. Nie wiem co mam robić, bo wiem, że nie mogę jej wystraszyć, bo jak mi przestanie mówić, to nikt już nie będzie wiedział co się dzieje. Chodziła na spotkania z psychologiem, ale przyznała mi się, że okłamuje go i spotkania zostały zawieszone lub odłożone w czasie (w związku z charakterem pracy mojej siostry ma ona mało czasu na spotkania z psychologiem lub w ogóle).

Wiem, że potrzebuje ratunku, bo sama mi o tym mówi, że jest źle i że sobie nie radzi. Nie wiem co mam robić, chciałabym może porozmawiać z jej psychologiem, ale nie wiem czy mi pozwoli (sama mówi, że nie lubi tego psychologa i jej nie odpowiada). Myślę, że też rodzina powinna włączyć się do terapii, ale nie wiem jak to zrobić, żeby zgodziła się na to wszystko. Moja siostra mieszka ze swoją rodziną i naszą mamą dość daleko ode mnie i kontakty mamy utrudnione. Nasza mama jest osobą dość zaborczą i wiem, że wymusza na siostrze zmianę w odżywianiu płaczem, groźbami itp. Bardzo proszę o pomoc w tym jak jej pomóc, co robić.

Bulimia i niska masa ciała - co robić?

Witam. Zacznę od tego, że popadłem w bulimię. Mam 168 cm wzrostu, ważyłem 37 kg. Oczywiście przytyłem i ważę teraz 54 kg. Zauważyłem zanik na paznokciach tego białka - nie wiem dokładnie, jak to się nazywa. Czy to coś...

Witam. Zacznę od tego, że popadłem w bulimię. Mam 168 cm wzrostu, ważyłem 37 kg. Oczywiście przytyłem i ważę teraz 54 kg. Zauważyłem zanik na paznokciach tego białka - nie wiem dokładnie, jak to się nazywa. Czy to coś poważnego? Czy coś się stało w środku mojego organizmu przy tak małej masie ciała? Czy wystarczy zastosować jakiś suplement diety? Proszę o radę.

odpowiada 1 ekspert:
Lek. Agnieszka Barchnicka
Lek. Agnieszka Barchnicka

Jak pomóc żonie bulimiczce?

Witam serdecznie, mam 26 lat, jestem mężem bulimiczki, która boryka się z tą przypadłością od około 7 lat. Nie chce się poddać psychoterapii z niewiadomych przyczyn lub jak mówi, dobrze jej z tym. Do prowokacji wymiotów potrafi włożyć całą rękę...

Witam serdecznie, mam 26 lat, jestem mężem bulimiczki, która boryka się z tą przypadłością od około 7 lat. Nie chce się poddać psychoterapii z niewiadomych przyczyn lub jak mówi, dobrze jej z tym. Do prowokacji wymiotów potrafi włożyć całą rękę po sam nadgarstek, a niejednokrotnie wyciąga ją z krwią w okolicy paznokci. Oprócz tego wywołuje biegunki środkami na przeczyszczenie, w ilościach niestandardowych, tzn. cały syrop na przeczyszczenie 175 ml lub nawet 15-18 tabletek na przeczyszczenie. Coraz częściej zdarzają się omdlenia, krwotoki z nosa (ale nie takie zwykłe 5 minut i po sprawie... one trwają ponad godzinę). Ostatnio krew znalazła się nawet na papierze toaletowym wraz z resztkami wodnistego stolca. Jestem zrozpaczony, bo nie wiem jak mogę jej pomóc i nakłonić do leczenia. Na koniec dodam, że żona ma 25 lat, 165 cm wzrostu oraz 44-46 kg wagi.

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Magdalena Brudzyńska
Mgr Magdalena Brudzyńska

Bulimia a ryzyko poważnych chorób - czy ciąża jest możliwa?

Witam serdecznie! Mam 23 lata, bulimia towarzyszy mi od 6 lat, różnie z nią bywało - ale śmiało mogę powiedzieć, że wymioty na stałe wpisały się w mój plan dnia. Najczęściej - przez dłuższe okresy - zdarzają się 1-2 razy...

Witam serdecznie! Mam 23 lata, bulimia towarzyszy mi od 6 lat, różnie z nią bywało - ale śmiało mogę powiedzieć, że wymioty na stałe wpisały się w mój plan dnia. Najczęściej - przez dłuższe okresy - zdarzają się 1-2 razy dziennie, czasami więcej, czasami bywały spokojne tygodnie. Wiem, że muszę się leczyć, ale obecnie zastanawiam się czy jeszcze jest szansa, abym odzyskała zdrowie i cieszyła się życiem, bo póki co, panicznie obawiam się tragicznych skutków mojego postępowania. Po pierwsze, to przeraża mnie strach przed rakiem gardła czy przełyku - paliłam papierosy! Czy w połączeniu z podrażnieniem przełyku to zagwarantowało mi już to jakąś straszną chorobę? I moja druga obawa - marzy mi się dziecko, ale wiem, że pewnie mam uszkodzone nerki, wątrobę itd. Czy jest sens marzyć jeszcze o zdrowym maluchu? Jakie mogą być skutki dla maluszka, jeśli mimo wszystko zajdę w ciążę z chorymi narządami? Bardzo proszę o odpowiedź, te pytania nie dają mi spać po nocach, ja po prostu muszę znać prawdę, nawet najgorszą. Nie chcę dłużej krzywdzić siebie, a jeśli moje obawy sie potwierdzą - także bliskich.

Liczenie kalorii, napady wilczego apetytu i wymuszanie wymiotów

Witam! Otóż, jakiś czas temu zaczęłam się odchudzać. Zaczęło się normalnie, unikanie słodyczy i tłustych potraw. Jednak z czasem zaczęło się liczenie kalorii. Liczyłam każdą kalorię i zaczęłam je ograniczać, najpierw do 800, później do 300 dziennie. Gdy było...

Witam! Otóż, jakiś czas temu zaczęłam się odchudzać. Zaczęło się normalnie, unikanie słodyczy i tłustych potraw. Jednak z czasem zaczęło się liczenie kalorii. Liczyłam każdą kalorię i zaczęłam je ograniczać, najpierw do 800, później do 300 dziennie. Gdy było trzeba - wyrzucałam jedzenie. Bałam się przytyć, nie podobałam się sobie, miałam wyrzuty sumienia, gdy zjadłam za dużo, wciąż byłam za gruba. Miałam zawroty głowy (choć nigdy nie zemdlałam), wypadały mi włosy... A gdy odczuwałam głód, byłam szczęśliwa. Czytałam w Internecie blogi dziewczyn pro-ana (tzw. motylków) i sama obecna byłam na forum pro-ana, gdzie razem z innymi dziewczynami się wspierałyśmy. Z czasem pojawiły się napady wilczego apetytu. Jadłam wszystko, na co tylko miałam ochotę. Przejadałam się aż do bólu. Próbowałam później wymuszać wymioty, ale za każdym razem nie mogłam, nie potrafiłam i nadal tego nie umiem. Na następny dzień po takim napadzie zazwyczaj była całkowita głodówka i potem znów ostra dieta. Aktualnie jem, wydaje mi się, że normalnie, tak jak każdy (choć wyrzuty sumienia mam nadal), ale gdy tylko coś zjem, czuję ból brzucha. Nie jest to mocny ból i mija po jakimś czasie. Moje pytanie brzmi - czy organizm może odzwyczaić się od jedzenia? Np. gdy jadłam wcześniej po 300 kalorii dziennie, a potem zaczęłam jeść normalnie?

odpowiada 1 ekspert:
Mgr Arleta Balcerek
Mgr Arleta Balcerek

Brak wypróżnienia po odstawieniu środków przeczyszczających - co robić?

Witam! Mam 18 lat i jestem po anoreksji, która przez ostatnie pół roku przerodziła się w bulimię. Od grudnia miałam problem z atakami obżarstwa, po których albo i przed brałam tabletki podrażniające jelita, z początku ziołowe, potem przerzuciłam...

Witam! Mam 18 lat i jestem po anoreksji, która przez ostatnie pół roku przerodziła się w bulimię. Od grudnia miałam problem z atakami obżarstwa, po których albo i przed brałam tabletki podrażniające jelita, z początku ziołowe, potem przerzuciłam się na B***. 4 dni temu po konsultacji z psychiatrą postanowiłam przerwać z nałogiem i wyrzuciłam tabletki. Jednak w ciągu tych kilku dni ani razu nie oddałam kału, jedynie mocz. Nie głodzę się, mam pełny żołądek. Jestem bardzo zaniepokojona, czy nie będę w stanie się już samodzielnie wypróżnić? Co robić? I czy są jeszcze jakieś niebezpieczeństwa związane z nagłym odstawieniem środka (skończyłam na dawce 8 pigułek na raz)? Proszę o pomoc i pozdrawiam

Patronaty